Dodaj do ulubionych

dwie twarze Mariusza Sz.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 11:16
Pamietam program w telewizji, nie pamiętam tytułu, pamiętam faceta
prowadzącego ten program zapisanego do wczoraj w szufladce mej
pamięci pod hasłem "pajac, dupek", pamiętam czasy łączących się sił
proletariatu w zdobycznych pochodach przez świat... wczoraj zaczęłam
czytać "Gottland" Mariusza Szczygła (Szczygły?).

Jak jeden człowiek może mieć aż tak różne twarze??! w jaki sposób
ten pajacowaty typek z zapamiętanych migawek w telewizji był w
stanie napisać tak mądrą książkę??
Obserwuj wątek
    • iluminacja256 Re: dwie twarze Mariusza Sz. 01.04.08, 11:39
      No cóż, większość ludzi kojarzy np. Kazimierę Szczukę
      z "Najsłabszego ogniwa" . Bardzo zdziwiliby się przeczytawszy jej
      ksiązki "Kopciuszek, Frankenstein i inne" oraz "Milczenie owieczek"
      Tak to czesto wygląda - program narzuca pewne wymogi i wg nich
      postrzegamy potem człowieka. A prawda jest zupełnie gdzie indziej:)
      • pomme Re: dwie twarze Mariusza Sz. 01.04.08, 12:21
        Mariusz gdzies sie wypowiadał, nie pamietam czy na forum gazetowym
        (zaglądał na Telewizje bez Ottka) czy na łamach jakiejś gazety,że
        ten tok szoł, co wówczas prowadził..., ze to był inny on. Dokładnie
        nie pamietam, ale gdzies czytałam jaka drogą przebył od tamtego
        czasu do Gottland, w sensie ze sie zmienił. Swoją drogą fajowa
        ksiązka
        • Gość: malovany_dzbanek Re: dwie twarze Mariusza Sz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 14:28
          dwie osoby, dwie teorie:
          - okoliczności kreują nasze zachowanie (Iluminacja)
          Ale czy dla chwili bycia gwiazdą warto na tak wiele lat wkodować
          pajacowaty obraz własnej osoby w umysły innych? Nie wszyscy ci,
          którzy pamietają go z czasów tv przeczytali/przeczytają książkę

          - mądrzejemy z upływem lat (Pomme)
          Po sobie tego nie widzę :), lecz jeżeli pan Marisz poszedł akurat tą
          ściężką rozwoju, należą mu się szczere gratulacje!
          • Gość: goscia portalu Re: dwie twarze Mariusza Sz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 16:28
            Pan Mariusz w wieku nastu lat pisal dobre reportaże do Na przelaj. Potem sporo
            drukowali go w gazwybie. Jestem przekona, ze czytelnicy i nabywcy ksiazek nie
            maja najmniejszego problemu z kojarzeniem go z tej dzialalnosci, nie z
            telewizji. Ale jak widac nie wszyscy.
            • Gość: malovany_dzbanek Re: dwie twarze Mariusza Sz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 22:24
              ups... chyba powinnam przeprosić: z
              www.mariuszszczygiel.com.pl/nacudzytemat_art8.asp
              "Głupi na każdy temat

              Niedawno dowiedziałem się, że jestem głupi. Nie myślałem tak nigdy o
              sobie. Wiadomo: nawet najbardziej nienormalna osoba sama dla siebie
              jest normalna. W pewnym portalu ogłoszono konkurs na najgłupszą
              osobę w Polsce. Zdobyłem 1 miejsce (268 głosów). Za mną uplasowali
              się znani aktorzy. Kiedy tylko przeczytałem, że jestem najgłupszy w
              kraju, spytałem moich studentów na uniwersytecie, czy chcą jeszcze
              chodzić do mnie na zajęcia. Chcą. Sprawdziłem w redakcji „Gazety
              Wyborczej” czy chce jeszcze mnie zatrudniać. Chce. Zatelefonowałem
              też do Naczelnego CKM, czy... Tak, chce. Po tym plebiscycie nawet
              jeszcze bardziej.

              Te trzy deklaracje spowodowały, że wszystko we mnie wróciło do
              właściwych proporcji. Ale jednocześnie zaczęła mnie drążyć myśl: po
              czym tak naprawdę poznano, że jestem głupi?

              Sądzę, że po programie, który prowadziłem w telewizji. Jest sporo
              osób, które nie czuły, że jest to ekranowa rola i odbierały mnie w
              skali 1 do 1..."

              gupia żem :(
    • Gość: gosc Re: dwie twarze Mariusza Sz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 20:50
      naprawdę pajac? chyba jednak nie oglądałeś dokładnie - chyba, ze
      słysząc, że program będzie o seksie, to od razu wyłączałeś
      • Gość: k. Re: dwie twarze Mariusza Sz. IP: *.devs.futuro.pl 01.04.08, 21:02
        mnie też się zdaje, że on prowadził te programy w sposób
        inteligentny, dowcipny, i z klasą - oczywiście formuła programów
        była taka a nie inna -ale on świetnie bawił się tą konwencją, bez
        poczucia zażenowania można było oglądać te wszystkie "dziwadła" tam
        wsytepujące, a p. Mariusz traktował ich jak...ludzi. nie chce
        myslec, co zrobiłby z nimi taki wojewódzki albo figurski....
        • Gość: malovany dzbanek Re: dwie twarze Mariusza Sz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 21:47
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > naprawdę pajac? chyba jednak nie oglądałeś dokładnie - chyba, ze
          > słysząc, że program będzie o seksie, to od razu wyłączałeś

          nie oglądałam dokładnie, nie ze względu na temat (to naprawdę było o
          seksie??), ale na prowadzącego. Jego sposób na rozmowę z naiwnymi
          ludźmi, np: "naprawdę??? i co pani wtedy zrobiła??" był tak obłudnie
          obrzydliwy, że wymiękałam na wstępie.

          Gość portalu: k. napisał(a):

          > mnie też się zdaje, że on prowadził te programy w sposób
          > inteligentny, dowcipny, i z klasą - oczywiście formuła programów
          > była taka a nie inna -ale on świetnie bawił się tą konwencją, bez
          > poczucia zażenowania można było oglądać te wszystkie "dziwadła"
          tam
          > wsytepujące, a p. Mariusz traktował ich jak...ludzi. nie chce
          > myslec, co zrobiłby z nimi taki wojewódzki albo figurski....

          On też tak mówi, fragmenty z czatu za:
          czat.gazeta.pl/czat/1,48880,1189331.html
          -------------------------------------------------------------------
          Aga#: Jaki styl tok szoł jest Twoim udziałem, co byś w jednym zdaniu
          powiedział, czy oryginalność?

          Uważam, że postać, którą grałem w tv, to był sposób bycia na
          ekranie, który ośmiela ludzi do zwierzeń, wzbudza poczucie
          bezpieczeństwa.
          (..)
          mdziura: Czy poprowadzi Pan jeszcze jakiś talk-show?

          Mam nadzieję, że nie poprowadzę. Chyba że jakąś staruszkę przez
          ulicę.

          Koshi#: Czy nie ma Pan oporów przed zadawaniem trudnych pytań swoim
          rozmówcom?

          Nie, bo zadaję je w sposób kulturalny i taki, by ci ludzie czuli się
          bezpiecznie. Nie pytam wprost, tylko ogródkami, jak to się mówi.
          Jestem przeciwko dziennikarstwu kopniakowemu!

          MaFik: Wiem, że trudno siebie oceniać! Ale zadam to bolesne pytanie:
          Najsztub, Szczygieł czy Wojewódzki - który z Was jest najlepszy w
          talk show?

          Najsztub!

          jagatar: Czy nie sądzi pan, że Kuba W. w Polsacie to marny sposób na
          wypełnienie luki po panu?

          Czy marny, to nie wiem, bo odłączyli mi kablówkę i nie mam Polsatu,
          ale widziałem fragment u znajomych, jak jeden facet z trąbą imitował
          pewne dźwięki wydawane przez ludzi, publiczność była zachwycona...
          Ja nie.

          Koshi#: Jak Pan sądzi, czemu ludzie chcą brać udział w talk-show?

          Dziś nikt nie chce słuchać, wszyscy chcą mówić. Ludzie są
          przeraźliwie samotni i czują się niewysłuchani. Dlatego
          dziennikarstwo zawsze będzie miało wzięcie.

          gregorij_: Czy Pana rozmówcy wcześniej byli informowani o pytaniach,
          jakie będą zadawane, czy raczej pełne zaskoczenie?

          Starałem się zdradzać im tylko dwa, trzy pytania, nigdy pierwszego.
          Ale gdyby jakieś im nie odpowiadało (i tak się zdarzało), to nie
          wmontowywałem go do programu. Czyli gość w dom, Bóg w dom i to on
          dyktował prowadzącemu warunki.
          -----------------------------------------------------------------
          Godzinę temu skończyłam "Gottland", pobiegłam do komputera
          przeszukać info o panu Mariuszu, może jeszcze jakieś reportaże,
          felietony, recenzje znajdę? bo pięknie pisze!! oby tylko już nigdy
          więcej nie zabierał się za żadne szoły.

    • Gość: xxxx Re: dwie twarze Mariusza Sz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 01:49
      www.mariuszszczygiel.com.pl
      • Gość: malovany_dzbanek Re: dwie twarze Mariusza Sz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 20:32
        Wielkie dzięki! jeszcze kilka dni temu ta strona nie chodziła,
        przedrukowałam, przeczytałam więc i puściłam w obieg tylko te teksty
        <selekcja profilowana: Czechy>, które są w wyborczej.
        ale nigdzie, nawet na stronie pana Mariusza - o ile zdażyłam się
        wstępnie zorientować - nie ma "Halina Pawlowska, czeska Bridget
        Jones", tzn. w wyborczej jest, ale nie mam zamiaru aż tak się
        poniżać, by za przeczytanie płacić :(

        "Nie jest Drzyzgą, bo pisze też bestsellery. Jest jednak więcej niż
        Grocholą, bo szefuje tygodnikowi o życiu gwiazd. Ale nie jest Resich-
        Modlińską, bo pisze scenariusze kultowych komedii. Tylko że jest
        więcej niż Bareją, bo jest też Drzyzgą..."

        a ja ją kocham i oglądam! na poczatku chyba w NOVA'ej a teraz w CT1,
        ma tam cotygodniowe programy i w odróżnieniu od np dawnego,
        polsatowskiego pana Szczygła wie, jak rozmawiać?; z zaproszonymi
        ludźmi.
    • sto100 Re: dwie twarze Mariusza Sz. 06.04.08, 12:24
      no dobrze, ale co ma piernik do wiatraka? Pogaduchy na uspokojenie?
      Książka jest świetna, reszta wasza.
      • Gość: malovany_dzbanek Re: dwie twarze Mariusza Sz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 12:37
        Przepraszam. chyba mam jakiś klikający słowotok, obiecuję - kończę
        ten głupi wątek.

        ps: znalazłam Pawlowską!!, za darmo!!:D
        kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2580593.html
    • mallina Re: dwie twarze Mariusza Sz. 07.04.08, 18:50
      to w sumie smutne, ze jakis tam epizod telewizyjny moze sie tak ciagnac za
      czlowiekiem.
      tak wg mnie epizod, bo kariera dziennikarska/pisarska Mariusza Szczygla trwa
      nieporownywalnie dluzej niz owo prowadzenie programu telewizyjnego. w dodatku to
      bylo wieki temu:-)

      programu telewizyjnego tez widzialam migawki i nigdy mi one nie "zaburzyly"
      postrzegania pana Mariusza jako dobrego dziennikarza.
      az dziwne, ze nigdy wczesniej i pozniej malovany-dzbanku nie natrafilas na jego
      reportaze w Na przelaj czy tez Gazecie Wyborczej
      • Gość: malovany_dzbanek Re: dwie twarze Mariusza Sz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 21:02
        eh, a chwilę wcześniej napisałam, że już nie tknę tego wątku ;(

        Nawet, jeśli potknęłam się o jego felietony w wyborczej, nigdy nie
        skojarzyłam nazwiska z TYM Szczygłem. czytając nie zwracam uwagi na
        nazwisko autora chyba, że samo pisanie solidnie walnie mnie po
        głowie. a poza tym - do głupiej łepetyny by mi nie przyszło, że TEN
        szołowy facet w ogóle umie pisać! - teraz mogę tylko napisać, że
        bardzo przepraszam.

        Natomiast jeśli chodzi o "na przełaj", to pewnie gdy zaczął tam
        pisać, nie byłam już w jego targecie, teraz mam 45 lat, więc on
        gó..arz wtedy był.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka