Do Wielbicieli Davida Lodge'a :))

IP: *.kv.net.pl 18.09.03, 16:48
Witam Zainteresowanych!

Dzis w empiku znalazłam niespotykaną jak dotąd ksiązke Davida "Gorzkie
prawdy" (Rebis 2001,9 zł).To przeklad jego sztuki teatralnej.Jeszcze do niej
nie sięgnelam,gdyz najpierw chcialam zapytac o zdanie Specjalistów :))
Znacie? Warto? Przypuszczam,ze tak...gdyż samo nazwisko mówi za siebie :))W
kazdym razie prosze o wiecej szczegolow :))


Pozdrawiam gorąco


PS.Moniko,może Ty mi powiesz cos wiecej na "ten" temat? Wiem,ze kilkakrotnie
zakładałas wątki na temat prozy akademickiej w wydaniu Lodge'a... :))
    • szkoda_lata Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) 18.09.03, 17:57
      czytalam dosc dawno, ale z tego co pamietam, nie zachwycilo mnie jakos
      specjalnie
      moje ulubione tegoz:
      British Museum
      Maly swiatek (z Zamiana, ale to mniej)
      Terapia
      tez Fajna robota
      ostatnie, ktore czytalam (pare lat temu - od tamtej pory nie natknelam sie na
      nic nowego)to Letnie historie zimowe opowiesci (opowiadania, wiec nierowna
      ksiazka, zostawila po sobie podobne odczucia jak Gorzkie prawdy) i Myslac... -
      fajna ksiazka, szczegolnie dla fanow poczty elektr.
      • szkoda_lata ps ale oczywiscie warto :) - ntxt 18.09.03, 17:59
    • Gość: monika_kot Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) IP: 195.216.116.* 18.09.03, 18:29
      Tak, Gorzkie prawdy - to jak piszesz nietypowa - na naszym rynku pozycja
      Lodge'a bo faktycznie autor dostosował tutaj do formy noweli swoją sztukę
      teatralną. Nietypowa na rynku polskim bo o ile wiem w Wielkiej Brytanii Lodge
      wydał w formie scenariuszy czy tez opowiedań więcej swoich sztuk (jest chyba na
      ten temat jakis wstęp od Autora). Jeśli oczekujesz od tej ksiązki tych samych
      odczuć co przy powieściach to się zawiedziesz. Bo jak wiadomo w powieści
      wszystko jest głębsze, bardziej szczegółowo potraktowane i poznajemy bohaterów
      nie tylko poprzez ich czyny i dialogi ale przede wszystkim myśli i ich życiowe
      drogowskazy. Tutaj jak w sztuce mamy jedno pomieszczenie=miejsce gdzie rozegra
      się cała akcja (cyba wszystko trwa jedno popołudnie) ale jest to sztuka ciekawa
      i od początku az do finału mnie trzymała w napięciu. Jako miłośniczka Lodge'a
      potraktowałam Gorzkie prawdy jako sposób na poznanie Lodge'a w trochę innej
      stylistyce. Akcja z tego co pamiętam nie rozgrywa sie w środowisku akademickim
      a jest raczej krytyką współczesnych mediów i ich roli w życiu każdego z nas.
      Jak w ogóle znasz Lodge'a to powinnaś to przeczytać a jak chcesz wyrobic sobie
      o nim opinię na podstawie tej ksiązki to od razu uprzedzam nie jest to typowy
      Lodge i nie należy tego zestawiać z jego powieściami. Tak czy inaczej moja
      opinia jest taka że warto. Chocby dla przybliżenia sobie wspólczesnej
      dramaturgii brytyjskiej. Wprawdzie akcja rozgrywa się juz dobrych parę lat
      temu - zakończenie wskaże nawet na konkretny rok, miesiąc i dzień ale wszystko
      pozostałe jest jak najbardziej aktualne: problemy i nasze ludzkie uwikłania w
      różne układy. Mimo wszystko polecam!:))) I pozdrawiam Cię oczywiście!
      • Gość: szpilka Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) IP: *.kv.net.pl 18.09.03, 20:24
        Dziękuję Wam bardzo :)) Co za szybki odzew..a jednak zawsze mozna na Was
        liczyc!
        Spotkalam sie juz z opinią nieco "ostrzejszą" niz Wasze,na ten wlaśnie
        temat..ale jeszcze bardziej zachęciła mnie ona i zmobilizowała do przeczytania
        tej ksiązki.Moniko,to Ty "zasiałas" u mnie pasje i milosc do Lodge'a :))
        dlatego przeczytalam wszystkie jego powiesci..Teraz zostaly mi juz
        tylko "Gorzkie prawdy" a moze..gorzka prawda na Jego temat.Mysle jednak,ze nie
        bedzie ona az taka gorzka i przy odrobinie cieplej herbaty z cytrynką i z
        cukrem (oczywiscie ;)) uda mi sie ją jakos osłodzic!

        Szkoda_lata: dziękuję za cenną szczerosc co do powiesci :)))


        Pozdrawiam!


        PS.Pozwole sobie na calkowitą prywatnosc:Moniko,pod Twoim wplywem kupilam
        tez "Tulipanową gorączke" i "Lodownie" (to tez dzisiejsze zakupy;) takze,jak
        widzisz..Twoje slowa (czyt.posty) nie lecą na wiatr...wiec..uwazaj co
        mowisz:)))
        • staua Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) 18.09.03, 22:22
          To prawda...ja tez pod wplywem Moniki zaczelam czytac obu Amisow...Lodge i
          Bradbury byli mi znani wczesniej i bardzo ich cenie, dlatego inne typy Moniki
          uwazam za cenne rady.
          Pozdrawiam
          • Gość: monika_kot Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) IP: 195.216.116.* 19.09.03, 06:47
            Witaj Statua!:)))
            zaczęłam odpisywać Szpilce i nawet nie zauważyłam że jeszcze Ty się tu
            dopisałaś. jest mi naprawdę miło że sięgnęłyście po moich ulubionych pisarzy i
            czytacie ich. Piszesz o obu Amisach. Chętnie z Tobaą pociągnę wątek o ich
            twórczości.Pociesza mnie myśl że jeszcze nie wszystko zostało wydane Amisów w
            Polsce dlatego mam na co czekać. ostatnio bardzo rozbawiły mnie Te omylne
            uczucia Kingsleya - ksiązka na która długo czekałam i okazała się świetna.
            Ogromne wrażenie zrobiły tez z ostatnich amisowych lektur na mnie Albo-albo i
            stanley i kobiety także Kingsleya oraz Martwe dzieci Martina.Albo-albo to
            ostatnia powieśc Kingsleya. Jest w niej dużo wątków autobiograficznych.
            Polecam! Wydał to Amber (tak jak Stanleya) ale w latach 90-tych. Pozdrawiami
            czekam na jakiś odzew:)))))
            • staua Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) 23.09.03, 21:55
              Moniko, dzieki za odpowiedz, zobaczylam dopiero teraz...
              Ja znam tylko te ksiazki Amisow, ktore wymienilam powyzej, czytam je w
              oryginale, bo mam bardzo ograniczony dostep do tlumaczen. Martina Amisa
              i "Forsa", i "Papiery Racheli" podobaly mi sie bardzo. Teraz chce
              przeczytac "Martwe dzieci". Bardzo chcialabym przeczytac "Zielonego
              czlowieka", bo K. Amis nawiazal do niego w jednym z opowiadan, ktore czytalam.
              U mnie w bibliotece jest sporo ich ksiazek, moze nawet wszystkie, za to w
              ksiegarniach niewiele, bo byly dawno wydane. Jak przeczytam nastepne, napisze
              o tym tutaj. Ciebie prosze o opinie o ksiazkach autorow anglojezycznych, bo
              mam do nich dostep, a wydaje mi sie, ze mozna polegac na Tobie, jezeli chodzi
              o rekomendacje.
              • Gość: monika_kot Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) IP: 195.216.116.* 24.09.03, 09:00
                Witaj statua!!!:)))))
                A juz myślałam że nie odwiedzisz tego wątku i nie będzie dalszej rozmowy.
                Zazdroszcze że możesz czytać Amisóww oryginale (chodzi mi oznajomośc języka nie
                dostęp do literatury), a tak przy okazji to po kolejnej lekturze Amisa może
                lepiej załozyc nowy watek w którym sobie pogadamy?:)
                Papiery racheli miały byc wydane w Polsce ale chyba nie ukazały się.Martwe
                dzieci bardzo mi się podobały choć mroczne i pesymistyczne. Zielony człowiek to
                lektura obowiązkowa - doskonała powieść. Zaciekawiło mnie że czytałas
                opowiadania Amisa. Dużo ich napisał? Czy jest kilka zbiorów opowiadań? Co do
                ksiązek autorów anglojęzycznych to z przyjemnością podam kilka rekomendacji:
                Martin Amis:
                The Information, Night Train, Succes, Times Arrows, Einstein's Monster, zbiór
                esejów pt. The Moronic Inferno.
                Kingsley Amis:
                That Uncertain Feeling (1955), Take a Girl like you (1960), One fat Englishman
                (1963), The Riverside Villa Murder (1973), The old devils (1986), Stanley and
                the Woman (1984), The Russian Girl (1994), You can't do both (1994).
                Ian McEwan:
                The daydreamer (1995), Enduring Love (1998), Amsterdam (1999), The Comfort of
                strangers (1997), Black dogs, The cement garden, The Child in time, The
                innocent, First love last rites, In between the sheets (1997).
                Graham Swift:Waterland (1999), last orders (1997), Learning to Swim and other
                stories (1999), Shuttlecock (1999), Out of this World, The Sweetshop Owner.
                Poza tym polecam innych wspaniałych autorów:
                Antonia Susan Byatt np. Possersion (w Polsce pt. Opętanie) czy zbiorek
                Opowiadania z Matissem w tle.
                Angela Carter - np. Night at the Circus, Magiczny sklep z zabawkami, zbiór
                opowiadań Czarna Wenus.
                John Fowles - The Magus, The French Lieutenant's Woman, kolekcjoner, Mantissa.
                Tom Sharpe - Zemsta Skulliona, Nieprzystojne obnażenie, trylogia
                Wilt,Alternatywa wg Wilta, Odjazd wg Wilta.
                Z pisarek polecam Kathryn Harrison: The Binding Chair, Exposure, Kiss,
                Poison,The Road to santiago, The Seal Wife, Thicker than Water.
                Deborah Moggach: Tulip fever
                Anne E. Proulx:The Shipping News.
                Pozdrawiam!!!:)))
                • staua Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) 24.09.03, 22:10
                  Witaj Moniko,
                  ja zaluje, ze nie moge duzo czytac teraz po polsku...
                  Papiery Racheli sa swietne, moze jeszcze zostana wydane w Polsce, bo na pewno
                  byloby zainteresowanie.
                  W mojej bibliotece sa cztery zbiory opowiadan K. Amisa, ja czytalam tylko
                  jeden, zatytulowany po prostu "Opowiadania zebrane" i nie wiem, czy w
                  pozostalych sa wylacznie inne opowiadania, czy tez sie powtarzaja. Sprawdze.
                  Dzieki za tytuly, niektorych autorow znam, jak Angela Carter czy Ian McEwan
                  (nb. czytalam, tez z biblioteki, ciekawy zbior wywiadow wlasnie z tymi
                  autorami, M. Amis, A. Carter, I.Mc Ewan, Iris Murdoch, Russell Coban, Fay
                  Weldon, Emma Tennant i paru innych, ktorych w tej chwili nie pamietam).
                  o paru slyszalam juz z innych watkow, ktore zalozylas na tym forum (na pewno
                  przeczytam Kathryn Harrison i Deborah Moggach). Annie Proulx, The Shipping
                  News widzialam tylko film, za to czytalam inna jej bardzo ciekawa ksiazke, The
                  Accordeon News, o roznej narodowosci imigrantach w USA, laczy ich gra na
                  akordeonie.
                  A czytalam Jima Szczesciarza Kingsley'a Amisa? Bo tez slyszalam, ze to bardzo
                  dobra ksiazka...
                  Pozdrawiam serdecznie
                  • Gość: monika_kot Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) IP: 195.216.116.* 25.09.03, 11:26
                    Witaj ponownie!
                    jak miło że pamiętasz o tym wątku i wpadasz od czasu do czasu...:)))Juz spiesze
                    z odpowiedziami. trochę zazdroszczę Ci tych Papierów Racheli ale cóż trzeba być
                    cierpliwym - może jednak będą wydane w Polsce.
                    Dzięki za wiadomośc o opowiadaniach K. Amisa. Czy są równie udane jak jego
                    powieści> Dominuje jakaś tematyka???
                    Co do ksiązki z wywiadami to w Polsce pojawiło sie kilka z nich w bardzo
                    ciekawej publikacji Jerzego Jarniewicza o współczesnej prozie brytyjskiej i
                    irlandzkiej pt. Lista obecności (Rebis - seria Konstatacje).Ciesze się że
                    spróbujesz zapoznac się z twórczością Moggach i Harrison. Na pewno będziesz
                    miała dostęp do większej ilości tytułów niż my tutaj w kraju.
                    Jeśli widziałaś film kroniki portowe to przeczytaj tez powieśc. Film to tylko
                    niewielka częśc tego co jest w tej wspaniałej ksiązce. Akordeonowe zbrodnie
                    wydano w Polsce ale nie czytałam tego natomiast z Proulx czytałam jeszcze
                    Pocztówki i zbiór opowiadań Pieśni serca i inne opowiadania.
                    Jima Szczęściarza przeczytaj koniecznie. ksiązka swego czasu wywołała sporo
                    szumu (w roku w jakim sie ukazała) nie nalezy do moich ulubionych kingsleya ale
                    to kwestai gustu bo na tym forum były juz głosy wśród wielbicieli Amisów że to
                    najlepsza powieść. Więcna pewno warto ją znać.
                    Pozdrawiam serdecznie!!!
        • Gość: monika_kot Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) IP: 195.216.116.* 19.09.03, 06:42
          Witaj Szpilka!
          Było mi bardzo miło porozmawiać z Tobą przy okazji lepieji a teraz jeszcze taka
          wiadomośc że przeczytałaś wszystkie ksiązki Lodge'a.:)))) Strasznie sie cieszę
          że udało mi się kogoś nakłonić do czytania tego pisarza. I dodam tylko że
          jestes nie pierwszą osobą z Forum o której wiem że zaczęła go czytać i jest
          zachwycona:))) Tak przy okazji Twoich słów że czytałas wszystko (rozumiem że
          chodzi o polskie wydanie) to jestes pewna że te starsze tutuły też? wybacz że
          tak pytam ale ja z dwoma powieściami które wydał rebis na początku lat 90
          miałam ogromny problem i szukałam je po antykwariatach kilka lat. Chodzi o
          Kinomanów i Rudego wariata. Obie troche nietypowe bo Kinomani to pierwsza
          powieśc Lodge'a i zaczyna dopiero tworzyć swój styl (ale jak na debiut to ja
          jestem i tak pod wrażeniem) a Rudy... to z tego co pamietam wspomnienia z
          wojska ubrane w powieść. Obie oczywiście bardzo polecam. jesli jednak je znasz
          jestem ciekawa Twojej opinii.
          Gorzkie prawdy na pewno nie będa dla Ciebie gorzkie bo jeśli lubisz jego
          pisarstwo i to Ci sie spodoba. A tak naprawdę to jest to jak pszesz ksiązka do
          kawy czy herbaty. Na jedno popołudnie.
          Zainteresowało mnie tez to co piszesz w PS-ie. Kupiłaś Tulipanową gorączke i
          Lodownię! od razu dodam że Lodowni nie czytałam. Pisałam o Minette walters ale
          znam tylko jej Echo i bardzo mi sie podobało. Lodownię zamierzam dopiero kupic.
          Może Ty najpierw zdasz mi relację z tej powieśc? Poczeman na wątek o Lodowni...
          A co do Tulipanowej - to generalnie miałam opry przed ta ksiązka - z notki na
          okładce mnie nie zachęcała, poza tym takich historii o miłości w odległych
          czaasach nie lubie za bardzo w literaturze ale los sprawił że dostałam to w
          prezencie a ja czytam wszystko co kupuje czy dostaje więc i na nia przyszedł
          czas. I wtedy okazało sie że powieśc która troche sobie przeleżała ciągle
          odkładana na później to ksiązka od której nie mogłam się oderwać. Przeczytałam
          ją w dwa wieczory i pożyczyłam dalej polecajac. W sumie zachwyciło sie nia juz
          kilka osób. zaraz potem nabyłam z rebisu inną powieśc deborah Moggach pt.
          Dublerka. Choc jest to powieśc współczesna ja równiez przeczytałam ją z
          ogromnym zainteresowaniem. Zupełnie cos innego niz Tulipanowa ale nieźle trzyma
          w napięciu i robi sie z tej historii o aktorce która wyjeżdza z Anglii do
          Stanów prawie że thriller psychologiczny. Świetne stopniowanie napięcia. Ale
          wiem że to moje odczucie bo kiedys juz na tym forum dyskutowałam o tej ksiązce
          i zdania były tez całkiem odmienne.
          Skoro - jak piszesz - moje posty nie leca na wiatr i mam uważać co piszę :))))
          to podkreslam że zawarte w tej odpowiedzi opinie sa moimi odczuciami i nie
          gwarantuje że i Tobie spodoba sie wszystko co polecam. Ale skoro kupiłas
          Lodownie to musisz przeczytać wspomniane Echo Wa;tes (wyd. Literackie z
          Krakowa) w chwili obecnej powieśc jest do nabycia w tzw. tanich ksiązkach czy
          księgarniach za mniej niz 10 zł.
          Pozdrawiam Cię serdecznie i licze na konttnuację tej rozmowy.A żeby był dla
          niej poczatek to która z powieści Lodge'a jest Twoją ulubioną? Wiem że to
          trudne pytanie ale nie musi byc to jedna ksiązka. A jak podobały ci się
          opowiadania?(Letnie historie, zimowe opowieści).
          • jejowannabe Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) 19.09.03, 07:57
            A gdyby ktoś chciał oryginały, to bardzo poręcznie zbili w jedno Changing Places, Small World
            i Nice Work. Co można kupić nie przez Amazona za morzami za lasami, ale np. w Opolu. Pzdr
            • Gość: monika_kot Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) IP: 195.216.116.* 19.09.03, 08:01
              Witaj! Zbili w jedno bo Zamiana, Mały światek i Fajna robota to trylogia.
              Oczywiście każdą z tych powieści mozna czytac osobno nie znając innych ale
              wszystkie gorąco polecam. Moja znajomośc języka nie pozwala mi czytać w
              oryginale, ale dobrze wiedzieć że w Opolu mozna nabyc takie cacko dla
              wielbicieli Lodge'a:))) Pozdrawiam!
          • Gość: Druss Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) IP: 81.210.22.* 19.09.03, 09:44
            Witajcie!!!
            Przyznaję, że również jestem wielbicielem Lodge'a. Przyznaję, że również mnie
            nakłoniły do jego książek posty Moniki :-)))))
            Wymieniacie trudne do kupienia wczesne pozycje DL. A czy "Alarm odwołany" jest
            łatwiejszy do namierzenia? Bo ja mam straszne problemy...:-(((((
            Ukłony,
            Druss
            PS. Gorzkie prawdy stoją u mnie na półce do przeczytania - a, że na żadnej
            książce DL jeszcze się nie zawiodłem, to i teraz się nie obawiam konfrontacji.
            Zwłaszcza że tematyka dość mi bliska...:-))))
            • Gość: monika_kot Re: Do Wielbicieli Davida Lodge'a :)) IP: 195.216.116.* 19.09.03, 14:09
              Witaj Druss!!!
              Niestety Alarm odwołany równiez należy do trudno dostępnych pozycji DL. Ja
              kupiłam go dopiero na allegro. Życze więc powodzenia w poszukiwaniach:))) A
              gorzkie prawdy na pewno Cię nie zawiodą:) Pozdrawiam!
              • Gość: Druss Re: po lekturze.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.03, 07:41
                I wcale się nie zawiodłem!!!! Chociaż rzeczywiście był to nieco inny Lodge,
                niż zwykle. Inny i zarazem ten sam ze swoim bezlitosnym ostrzem humoru.
                Ale zakończenie przyprawiło mnie o dość minorowy nastrój - oto nasze
                największe tragedie giną w blasku czyjejś większej chwały lub rozpaczy. Media
                zmieniły nas w sposób nieodwracalny...

                Ukłony,
                Druss
                • Gość: monika_kot Re: po lekturze.... IP: 195.216.116.* 23.09.03, 08:25
                  Witaj!:)))
                  Jest dokładnie tak jak piszesz. To zakończenie zmusza do głebszej refleksji.
                  Jej wymowa nie jest niestety na plus dla naszych zwariowanych czasów. Ale to w
                  jaki sposób starał się przekazać ten problem autor jest rewelacyjne.
                  Miłego dnia!:)
                  • Gość: Druss Re: po lekturze.... IP: 81.210.22.* 23.09.03, 11:59
                    Przerażające wręcz są te czasy. Znajomi przcujący w prasie bulwarowej
                    opowiadają, że wielu zapoznanych aktorów i aktorek przychodzi z napisanymi
                    przez siebie plotkami na własny temat (o nieudanych romansach, wstydliwych
                    tajemnicach - bo czemu nie?) i błagają, aby te materiały zamieścić. Żałosne,
                    ale prawdziwe. Komfortem staje się obserwacja tego świata z boku.

                    Ukłony,
                    Druss
                    • Gość: monika_kot Re: po lekturze.... IP: 195.216.116.* 24.09.03, 08:34
                      Witaj! Jeśli tak jest faktycznie to czasy w jakich żyjemy coraz trudniej mi
                      zrozumieć. Wiadomo że jak się o kimś pisze to wszyscy o nim pamiętają i taka
                      reklama zapędzi ludzi do kin czy przed telewizory czy zmusi do kupna płyty. Ale
                      pisanie o sobie plotek i błganie o ich zamieszczenie... Dla mnie chora sytuacja.
                      Pozdrwiam!:)))
          • szkoda_lata Kinomani i Rudy wariat 19.09.03, 13:55
            Witajcie,
            bardzo sie ciesze, ze trafilam na ten lodge'owy watek, bo wsrod moich znajomych
            niewiele jest osob, ktore uwaznie sledza tworczosc tego autora
            Lodge'a odkrylam na poczatku lat 90-tych dzieki mojemu koledze, ktory podsunal
            mi British Museum w posadach drzy, druga ksiazka byl Maly swiatek (zdaje sie,
            ze wowczas w niektorych ksiegarniach pojawil sie przed Zamiana, pewnie dlatego,
            ze bardziej kasowy) Maly swiatek przypadkowo przeczytalam towarzyszac mezowi na
            miedzynarodowej konferencji matematycznej, co znacznie dodalo pikanterii
            lekturze, no a potem wsiaklam z kretesem...
            nie wiedzialam, ze trudno jest dostac Kinomanow i Rudego wariata, na pewno
            mozna zamowic w Rebisie (mam nadzieje, ze to aktualny adres):
            Ksiegarnia Wysylkowa FAKTOR
            02-600 Warszawa 13
            skr. poczt. 77
            (zamowienia na kartkach pocztowych)
            pozdrawiam, bede tu zagladac jak tylko czas pozwoli
            • Gość: monika_kot Re: Kinomani i Rudy wariat IP: 195.216.116.* 19.09.03, 14:13
              Witaj kolejna miłosniczko prozy DL!!!:))))
              Ciesze się że grono osób śledzących twórczośc autora British Museum rośnie.
              iestety Kinomani i Rudy wariat juz dawno nie sa do kupienia w rebisie. rebis ma
              swoja strone z ksiegarnia i nie ma tam wszystkich pozycji lodge'a do kupienia
              mimo że wszystkie wydali. Te starszy tytuły maja juz całe nakłady wyprzedane
              tak więc pozostaje liczyc na łut szczęścia w antykwariatach, aukcjach
              internetowych lub po prostu na zyczliwośc forumowiczów którym może nie bardzo
              lezy ta lektura i chętnie by odsprzedali:)
              Pozdrawiam Cię serdecznie! I zaglądaj tu częściej!:)))
              • Gość: szpilka ale ruch! :)) IP: *.kv.net.pl 19.09.03, 16:28
                O rrrety! Jak milo spojrzec,ze tyle nas jest :) Towarzystwo Adoracji DL;)

                Jesli chodzi o Kinomanów,ksiazke tą znalazlam dopiero w sierpniu,w
                antykwariacie w Czestochowie (?!) i przyznam szczerze,ze naprawde mi sie
                podobala.Za to wstyd przyznac,ale o Rudym wariacie nie slyszalam i bardzo
                dziękuję,ze o nim wspomnialas,Moniko.Chyba pospieszylam sie zbytnio
                mowiac,ze "zaliczylam" wszystkie jego powiesci...

                Pierwszą pozycją DL jaka przeczytalam byla (oczywiscie:)) Zamiana i jej dalsze
                czesci.To wystarczylo,zeby calkowicie mnie zauroczyc.Ten humor..wprost nie do
                opisania!Dialogi Philipa Swallowa i Morissa Zappa rozbrajaly mnie...Albo
                feministyczne listy Desiree do meza...rewelacja!Sama lubie inteligentną ironie
                polączoną z "lekką nutką" ;) namiętnosci :)))
                Natomiast mieszane odczucia mam do "Co nowego w raju".Poczatek
                wspanialy,owszem..Dialogi na lotnisku itd.Jednak trudno mi bylo "sie
                przestawic" podczas np.monologów Bernarda i jego opowiadan o wlasnym
                zyciu.Poniewaz byl teologiem,wiele fragmentow w tej powiesci dotyczy wlasnie
                religii..w moim mniemaniu troszke "na opak" pojmowanej.Dlatego tak trudno mi
                bylo przez to przebrnąć..oczywiście nie ublizając fabule,która jak zwykle byla
                pierwsza klasa!

                Swoja drogą zauważyliscie,ze w prawie kazdej jego powiesci mozna doszukac sie
                zwiazku z lotniskiem? Nie wspominajac juz o Zamianie,Malym Swiatku i Co nowego
                (..) Zauwazyliscie cos wspolnego? Podaje przyklad z zupelnie innej beczki:
                Irwin Shaw (autor min.Pogody dla bogaczy :)) w kazdej swojej powiesci
                nawiazuje do narciarstwa.W Szusie np.głowny bohater jest instruktorem
                narciarstwa,za to w Pogodzie bohaterowie,zresztą tak jak sam Autor,fascynują
                sie tym sportem.
                I co sądzicie?

                Pozdrawiam popoludniowo,dziekujac za posty!
                • Gość: szpilka tym razem nie na temat ;) IP: *.kv.net.pl 20.09.03, 17:26
                  Dziękuję za polecenie Echa (Walters) a przede wszystkim za podanie ceny!Lubie
                  kiedy podawane są takie konkretne informacje :)) Z tego co piszesz,Moniu,to
                  nie droga ksiazka (sic!) tyle,ze nie wiem na ile dostepna..Odwiedzilam
                  niedawno kilka tanich ksiazek "u siebie" i akurat na Echo sie nie
                  natknęłam.Ale widze,ze warto głębiej poszukac..
                  Watek o Lodowni bedzie...kiedy tylko skoncze Tulipanową gorączke,bo narazie
                  jestem w polowie tego cudeńka.

                  Pozdrawiam sobotnio :))
                  • Gość: monika_kot Re: tym razem nie na temat ;) IP: *.icpnet.pl / *.cache.icpnet.pl 21.09.03, 15:22
                    Witaj szpilka!:)))
                    Moze zajrzyj jeszcze na stronie wydawnictwa literackiego. Nie wiem jaka tam
                    jest cena ale moze rowniuez obnizona. jakby co to zobacze czy jeszcze jest do
                    kupienia i na pewno sie jakos dogadamy jak bedzie ci na niej zalezec:))) czekam
                    na ocene Lodowni i ceiszee sie ze juz czytasz Tulipanowa... mam nadzieje ze
                    podoba sie Tobie ta powiesc. napisalas o niej cudenko wiec chyba rowniez jestes
                    nia zauroczona.Pozdrawiam!
                    PS. wybacz ze tak bezogonkowo ale a le z tego komputera na ktorym odpowiadam
                    nie moge inaczej:(
                    • Gość: szpilka Re: tym razem nie na temat ;) IP: *.kv.net.pl 21.09.03, 19:31
                      witaj Moniu!!
                      Skończyłam juz "tulipanową" i jestem pod duzym wrazeniem!Nie chcąc pisac tu
                      nie na temat,załozylam nowy wątek..mam nadzieje,ze sie nie powtarzam.

                      Dziękuję,ze -bądz co bądz-"namówiłas" mnie do przeczytania tej ksiązki..Jak
                      smiesznie to brzmi- bo namówiłas,zupełnie o tym nie wiedząc! :))

                      Usmiechy :)
                      • Gość: monika_kot Re: tym razem nie na temat ;) IP: 195.216.116.* 22.09.03, 06:52
                        Szpilka!!!:)))
                        Witaj po weekendzie! (ciepłym i letnim:))
                        bardzo mnie cieszy że moja "nieświadoma" rekomendacja powieści była trafiona.
                        Skoro jest nowy wątek zaraz podążam do niego:))). Może dzis wpisze sie jakis
                        kolejny miłośnik Lodge;'a....
                • Gość: monika_kot motyw lotniska...? IP: *.icpnet.pl / *.cache.icpnet.pl 21.09.03, 15:29
                  Hej! Mi takz emilo ze nas tutaj tak wiele:))))
                  Mialas szczescie ze udalo ci sie zdobyc kinomanow. u mnie to bylo kilka lat
                  poszukiwan. Rudego wariata polecam. pewnie tez znajdzie sie w jakims
                  antykwariacie...
                  Co do powiesci Co nowego w raju to ja jestem nia zauroczona. nie mam zadnych
                  uwag i jest dla mnie wielka literatura - bardziej powazna od innych jego
                  ksiazek. Koncowka nawet bardzo mnie poruszyla i wzruszyla.
                  A ogolnie piszac o humorze w jego pisarstwie to jest doskonaly. napisalas o
                  motywie lotniska. Zupelnie tego nie zauwazylam... Musialabym znow przejrzec
                  jego powiesci aby wywnioskowac cos wiecej. Ale to cenne spostrzezenie.
                  Pozdrawiam niedzielnie!
                  • Gość: szpilka Re: motyw lotniska...? IP: *.kv.net.pl 21.09.03, 19:34
                    No wlasnie! Lotnisko! Jestem ciekawa czy inni jego czytelnicy tez mają podobne
                    odczucia..czy moze to tylko moja wyimaginowana fantazja..? :))
                    Czekam na spostrzezenia...tymczasem zabieram sie do "Lodowni" :))


                    Pozdrowionka!! :)
                    • Gość: radiostacja1 Re: motyw lotniska...? IP: 156.24.231.* 23.09.03, 11:31
                      Witam,
                      ja także chciałabym się dołączyć do grona wielbicieli Davida Lodge'a. Udało mi
                      się przeczytać wszystkie jego książki dzięki temu, iż moja fascynacja
                      rozpoczęła się w połowie lat 90-tych kiedy to Rebis zaczął wydawać Lodge'a i
                      nie było problemu z dostępem do takich powieści jak "Kinomani", "Rudy wariat"
                      czy też "Alarm odwołany".
                      Muszę przyznać, że tylko jedną jego książkę przemęczyłam i nie miałam ochoty do
                      niej wracać. Była to książka "Gdzie leży granica", mówiąca o młodzieży i ich
                      próbie pogodzenia własnej wiary z wymogami współczesności i własnymi potrzebami
                      seksualnymi. Wtedy (kilka lat temu) ta książka wydała mi się strasznie
                      archaiczna i nudna. Jest to jedyna książka Lodge'a, której nigdy nie chciałam
                      mieć w swoich zbiorach.
                      Za to wspomniana przez Szpilkę powieść "Co nowego w raju" to dla mnie perełka
                      oddająca między innymi moje nieprzychylne nastawienie do turystyki masowej.
                      Marzę (ludzie mają różne marzenia) o nowej książce Lodge'a nawet jeżeli miałaby
                      być tylko w połowie tak dobra jak "Myśląc". Chciałabym też bardzo aby ktoś
                      wydał jego książkę/książki dotyczące literaturoznawstwa.
                      Pozdrawiam Was serdecznie,
                      M.
                      • Gość: monika_kot Re: motyw lotniska...? IP: 195.216.116.* 23.09.03, 12:26
                        Witaj!
                        To mamy bardzo podobne marzenia. Poniewaz równie silnie czekam na jego nową
                        powieśc jak i marze o wydanie tych ksiązek jakie napisał o literaturoznastwie.
                        ktos napisał kiedys na tym Forum ,że rebis wydał w latach 90-tych jedna z jego
                        pozycji o ksiązkach ale ja nie mam tej wiadomości przez nikogo potwierdzonej.
                        nawet napisałam w tej sprawie do rebisu ale nie było odpowiedzi. Jestem jednak
                        skłonna wierzyc w to że taka pozycja była może w planach wydawniczych ale sie
                        nie ukazała. Co to twoich typów powieści DL to uwielbiam Co nowego w raju ale
                        równie podobała mi się ksiązka Gdzie lezy granica. A jeśli idzie o jego
                        ostatnie dokonania to Myśląc jest dla mnie wybitna. Oby dalej taki poziom
                        trzymał chociaz każdą powieść przywitam ciepło i z przyjemnością
                        przeczytam.Pozdrawiam!
                        • Gość: szpilka gorzkie prawdy IP: *.kv.net.pl 04.10.03, 10:03
                          Pare dni temu skonczylam "Gorzkie prawdy" i musze przyznac,ze z przyjemnoscia
                          ją przeczytałam.Tak jak pisaliscie, troszeczke rózni się od pozostalych, gdyz
                          jest jedną z pierwszych powiesci Autora ( czy tak??) Mniej jest ciętego humoru
                          i zabawnych dialogów,ale mi do szczescia..nie potrzeba wiele ;))
                          Tymbardziej,ze zakonczenie jest zupelnie dla mnie nowe, jak dotad odmienne i
                          rozniace sie od innych.
                          Zalowalam tylko,ze jest taka cieniutka...bo wystarczylo zaledwie pare
                          herbatek :) i juz bylam na ostatniej stronie...nie nasycila mnie do konca!


                          Pozdrawiam z rana :))
                          • Gość: monika_kot do Szpilki!:) IP: 195.216.116.* 06.10.03, 08:11
                            Hej szpilka!
                            Przeczytałam Twoją wypowiedx po przeczytaniu Gorzkich prawd i tylko dwa krótkie
                            sprostowania: jest inna czy też różniąca sie od pozostałych bo to przeróbka na
                            język prozy sztuki teatralnej ale nie jest to jedna z pierwszych powieści. A
                            cieniutkośc wynika właśnie z tego że nie powstawała z myślą o napisaniu
                            powieści:))) Pozdrawiam!
                            • Gość: szpilka Do Moni :)) IP: *.kv.net.pl 06.10.03, 17:50
                              No widzisz Moniu,jak pokręciłam.Dziękuję za sprostowanie!
                              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja