Gość: agent_dolu
IP: *.chello.pl
11.09.08, 21:34
Dzień Dobry
Nazywam się...niech będzie, Stanisław.
Jestem książkoholikiem.
Od kilku lat, nie jestem w stanie zasnąć bez ciągów liter, które uzależniły jak zroszone kroplami potu butelki piwa. Kupuje bez kolekcjonerskiego zadęcia, żadnych sentymentów dla wyrafinowanych gatunków, nad Ballantines`a przedkładam Terrego Pratchetta, zamiast Finlandi delektuje się Marcinem Wolskim.
Czy jestem jedyny?