Dodaj do ulubionych

książkoholicy

IP: *.chello.pl 11.09.08, 21:34
Dzień Dobry
Nazywam się...niech będzie, Stanisław.
Jestem książkoholikiem.
Od kilku lat, nie jestem w stanie zasnąć bez ciągów liter, które uzależniły jak zroszone kroplami potu butelki piwa. Kupuje bez kolekcjonerskiego zadęcia, żadnych sentymentów dla wyrafinowanych gatunków, nad Ballantines`a przedkładam Terrego Pratchetta, zamiast Finlandi delektuje się Marcinem Wolskim.

Czy jestem jedyny?
Obserwuj wątek
    • pomme Re: książkoholicy 11.09.08, 21:56
      nie sądzę:-)
      moje ciągi liter muszą byc piękne... tylko tyle:-)
      • pani.zemsta na dłużej bez jakiejkolwiek książki-tylko w wakacj 11.09.08, 22:12
        -e,ale też nie zawsze, codziennie zamiast truć płuca,serce,wątrobę-
        "morduję" oczy... to gorsze uzależnienie,bo odrywa od świata
        zupełnie i praktykowane nawet razem i tak dzieli na 2 osobne
        przeżycia
        • Gość: czysta wyborowa Finlandii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 14:56
          • Gość: rabbi Jak można być księżoholikiem? To zboczenie. IP: *.egoproducts.com 30.09.08, 15:00
            .
    • natalijasz Re: książkoholicy 12.09.08, 00:52
      żyć bez czytania nie mogę...a przede wszystkim to nie chcę. i oby tak zostało.
    • Gość: Rannyptaszek Re: książkoholicy IP: *.osiedle.net.pl 12.09.08, 08:09
      Myślę, że śmiało mogę się tu wpisać. Żyć bez książek nie mogę! Ciągle coś czytam, z tym że ja preferuję literaturę z górnej półki, czyli wartosciową, ambitną.
      • f.l.y Re: książkoholicy 12.09.08, 09:11
        mam tak samo, jak Wy....

        przoduje literatura mało ambitna (kobieca), bo przy takiej odpoczywam..
        rodzynek jest zaledwie kilka w roku..

        w ostatnim miesiącu przyswoiłam 11 pozycji
        w tym już 3..
        jak moje finanse tego nie wytrzymają, poddam się leczeniu...

        poprzednio leczyłam się z nałogu prasowego :)
        • Gość: KALI8519 Re: książkoholicy IP: 195.116.30.* 30.09.08, 14:51
          JA TEZ NIE ZASNĘ BEZ KSIĄŻKI UWIELBIAM TO ZATAPIANIE SIĘ W JEJ
          TREŚCI ODRYWANIE SIĘ OD REALNEGO ŚWIATA, KIEDY CZYTAM CĘTKIEWICZA
          ROBI MI SIĘ ZIMNO KIEDY FIDLERA GORĄCO, JAK CZYTAŁAM BIOGRAFI MARII
          ANTONINY (POBIEKTYWNĄ) ZASTANAWIAŁAM SIĘ NAD SIŁĄ PLOTKI BO KIEDY
          SŁYSZYMY JEJ IMIĘ KOJARZY SIĘ Z JEDNYM PRAKTYCZNIE, A BYŁO TYLE
          WAZNYCH INNYCH RZECZY W JWJ ŻYCIU, NAJBARDZIEJ LUBIĘ TE O PODRUZACH,
          ALE CZYTAM TEZ KOSIDOWSKIEGO, DRDE(JEGO BAJKI SĄ WYJĄTKOWE ;)), NIE
          KUPUJE BESTSELERÓW Z WYSTAW KSIĘGARNI RACZEJ, JESTEM KOBIETĄ A
          NIENAWIDZE TEGO "CHŁAMU KTÓRY DLA NAS PISZĄ" NP. GROCHOLA BLEEEEE,
          (JESTEM DYSLEKTYKIEM)
          • pani.zemsta To widać,mam ochotę Cię poprawiać i poprawiać, 30.09.08, 16:14
            o ile zgrzytanie zębami mi nie przeszkodzi...
          • Gość: magax Re: książkoholicy IP: *.ip.netia.com.pl 05.10.09, 14:46
            Mój książkoholizm objawia się tak, że przeraża mnie fakt, że jest jeszcze tyle
            książek, które bezwzględnie powinnam przeczytać, i nic mnie bardziej nie irytuje
            jak niedostępność pozycji, która wydaje się kamieniem milowym w literaturze, co
            niestety w Polsce ciągle się zdarza, gdyż polityka wydawnicza preferuje jedynie
            bestsellery i tzw. pożywkę dla mas (patrz. Dom Nad rozlewiskiem, czy innym
            bagniskiem), a ja czekam na wznowienie kolejnej książki Pereca i zgrzytam zębami!
        • Gość: vera Re: książkoholicy IP: *.satlynx.net 01.10.08, 10:58
          a ja nienawidzę całej tej literatury zwanej "kobiecą" - strasznie to
          prymitywne. Wolę już sensacje, thillery, itp. Preferuję jednak
          rzeczy wartościowe, takie które zapadają w pamięć na całe życie...
        • surferka3 Re: książkoholicy 01.10.08, 21:08
          Ja też jestem książkoholikiem, czytam podróżnicze (Pawlikowska,
          Cejrowski - polecam).
      • sm0k Re: książkoholicy 12.09.08, 09:14
        Ja to niska jestem na gorą nie sięgam, więc zawsze z dolnych półek :P.
    • abranova Re: książkoholicy 12.09.08, 11:11
      Też czasem zastanawiam się, czy czytanie to nie nałóg. Chociaż w sumie nie
      słyszałam nigdy aby gdzieś leczyli uzależnienie od książek a od telewizji czy
      komputera przecież leczą!

      Ja zasnąć bez czytania umiem, natomiast miewam...ciągi czytelnicze ;) Zdarza mi
      się przez kilka lub kilkanaście dni nie wziąć do ręki żadnej beletrystyki,
      zwłaszcza kiedy muszę poczytać więcej literatury naukowej. Natomiast jak wpadnę
      w ciąg, to powieści lecą jedna po drugiej, zazwyczaj kosztem domowych obowiązków.
      A może ktoś zrobiłby ankietę na sprawdzenie uzależnienia?

      Czy śnią Ci śnią książki?
      Czy wstając rano myślisz o czytaniu?
      Czy rodzina twierdzi, że czytasz za dużo?
      Czy przez czytanie zaniedbujesz obowiązki domowe?
      Czy ukrywasz w domu książki na czarną godzinę? ;)...
      itd, coś w tym stylu :)
      • shiva772 Re: książkoholicy 12.09.08, 12:00
        Nazywam się ... Shiva.
        Jestem silnie uzależniona. Ciągi mam długie i przerywane z żadka
        jednym dniem abstynencji.
        Kiedyś było już tak źle, że sięgałam po książkowy denaturat ;)
        Szwaje, Grochole itp.
        Wyszłam z tego, teraz tylko wyższa półka. Na najwyższą to mi szkoda
        czasu, głupia jestem i nie rozumiem "Gry w klasy" a z "Czarodziejska
        górą"... e tam to już wolę detoks ;)
        • Gość: maja Re: książkoholicy IP: *.ibd.gtsenergis.pl 30.09.08, 19:22
          Sama jesteś żadka! Nie książkoholiczka a idiotka. W dodatku kłamca, bo ktoś kto
          dużo czyta, nie robi takich błędów, jeszcze ze śliczną polską kropeczką na ż, co
          wyklucza literówkę. Wot inteligentka.
          • shiva772 Re: książkoholicy 03.10.09, 21:21
            Maju droga jestem zdiagnozowanym dysgrafem :) Dużo czytam i robie
            mimo to błędy.
      • Gość: tulipanna Re: książkoholicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 20:35
        ACHCHH! Ciągi czytelnicze itp.. Ja po zdaniu egzaminów, kiedy poza
        zajęciami została mi juz tylko praca zawodowa (o ileż więcej czasu -
        wieczory wolne!!) wpadłam do Empiku i z miejsca pozbyłam się 30o zł,
        i to też tylko daltego, że więcej nie mogę wydać w ciągu jednych
        zakupów..Ach, cóz to była za rozkosz, taszczyć to wszytsko do
        autobusu!...
    • lis888 Re: książkoholicy 12.09.08, 12:31
      Nazywama się... Jestem cięzko uzleżniona od liter wydrukowanych na
      papierze, nawet na bylejakim. Ten mój nałóg zaprowadził mnie na
      manowce: zaniedbuję rodzine i dzieci, zamiast wyblizywac kafelki i
      kibelki, ślinę się na lekturą; ostani grosz wydaję w księgarni,
      odmawiając sobie innych używek; frustruję się zmarnowanym czasem,
      gdy nie mogę poczytać, siedząc u ciotki na imieninach. Jestem istotą
      antyspołeczną, bo nie cierpie innych, gdy przeszkadzają mi czytać;
      źle traktuje książki, bo czytam je w wannie, podczas jedzenia i
      gotowania. Nigdy w życiu nie dostanę od kochającego męża kwiatów, bo
      go lojalnie uprzedziałam, że to straszne marnotrawienie kasy, kt.
      można wydać na książki.
      Przyłapano mnie w kościele na chórze na czytaniu ksiązki, na tym
      samym na nudnym zebraniu rodzicielskim w szkole, równiez na akdemiii
      szkolnej; w czasach studenckich zdarzało mi się ukraść ksiązki z
      księgarni(biję się w piersi).
      Jestem cięzkim przypadkiem bibliopatki i musze się przynać, że
      zarażam innych, w tym moje czworo dzieci. Zamknijcie mnie w
      bibliotece!!!!
    • jk3377 to zapraszamy i tu: 12.09.08, 15:44
      MOLE KSIĄŻKOWE - link w sygnaturce:))))
      • Gość: Aga Re: to zapraszamy i tu: IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.08, 15:51
        A ja dopóki nie zaczęłam pracować w BIBLIOTECE kupowałam ogromne ilości książek
        a jeszcze więcej czytałam. Dziś czytam jeszcze więcej natomiast przeszła mi już
        mania posiadania dużej ilości książek. Wystarczy że zaczynam porządkować w pracy
        regały i zawsze znajdzie się coś co koniecznie muszę wypożyczyć do domu i
        przeczytać.
        • pink_hamster Re: to zapraszamy i tu: 12.09.08, 17:28
          nazywam się Pinkhamster i też jestem uzależniona
          czytam wszędzie-na wykładach, zajęciach, w czasie jazdy autobusem i w kościele, na zebraniach itd.
          a jeśli zabraknie książek czy prasy, czytuję też instrukcje obsługi, regulaminy przewozu pasażerów mpk, instrukcje obsługi i napisy na opakowaniach produktów spożywczych
    • pani.zemsta Abranova- to pytanie: 12.09.08, 19:33
      Czy ukrywasz w domu książki na czarną godzinę? ;)...-było genialne!
      Moja odpowiedź: pewnie,że tak! A w dodatku mam też takie
      pozycje,które leżały spory okres czasu i czekały na swój Moment. Tak
      było z "Czarodziejską Górą,ale co tu wymieniać,.,
      Owszem zaniedbuję obowiązki,a rodzina już czytania nie komentuje.
      • Gość: jaija Re: Abranova- to pytanie: IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.08, 23:33
        Marcin Wolski? Denaturę pan spożywasz?
      • janek344 Re: Abranova- to pytanie: 30.09.08, 21:33
        Nie zamartwiaj się. To nie zboczenie. To kultura.
    • Gość: Mo Re: książkoholicy IP: *.15.228.226.oskbraniewo.pl 13.09.08, 16:52
      Mam na imię Mo. Od 5 roku życia jestem uzależniona od słowa pisanego.
      Prowadząc auto żałuję,że nie mogę czytać (furda ze słuchaniem książek). Cieszę się, że mieszkanie mam małe - mniej czasu potrzebuję, by je sprzątnąć i więcej mam czasu na książki.
      Gdyby ktoś wymyślił odwyk książkowy i ktoś zmusił mnie, abym się poddała procesowy odzwyczajania - umarłabym.
    • mamalgosia Re: książkoholicy 14.09.08, 14:28
      W żadnym wypadku nie jesteś jedyny.
      Z tego nałogu nie chcę wyjść:)
    • Gość: Agatka Re: książkoholicy IP: *.gprs.plus.pl 14.09.08, 18:21
      bez książki w torebce "na wszelki wypadek" (kolejki w sklepie, przerwy w pracy
      lub innych niespodziewanych okoliczności) czuję się nieswojo:)
    • scoutek Re: książkoholicy 14.09.08, 19:25
      uzalezniona jestem
      i nie chce z tego wylezc
      a czytam wszystko
      nawet ogloszenia na slupach
      • magda776 Re: książkoholicy 15.09.08, 10:44
        mam na imię Magda, jestem uzależniona od...nie pamiętam ile czasu!!
        Winą za zaistniałą sytuację obarczam mojego dziadka nauczyciela i
        babcię bibliotekarkę.
        Dla mnie zamknięcie w bibliotece byłoby rajem...
        Książke mam takie ilości, że nie mieszczą się w mieszkaniu. Co z
        tego, że kupujemy z mężem większe mieszkanie, bardziej
        potrzebowałabym domu, w którym jedno piętro wypełniłyby książki.
        Uzależniona, nie lecząca się!
        • Gość: blesia Re: książkoholicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 12:47
          powiem Wam że jak pracowałam w MOnarze to jeden z leczacych
          powiedzial - ty tez powinnas sie leczyc - jestes uzalezniona od
          ksiazek...pomyslalam sobie co on gada...ale jak sie zlapalam na tym,
          ze w autobusie szukam co jest nowego naklejonego na oknach to
          pomyslalm ze chyba mial ten czlowiek racje...ale tez lubie ksiazki
          miec wiec to jeszcze gorsze od samego czytania...Teraz zmuszam sie
          czasem zeby jednak nie czytac na sile tylko czasem tez pomyslec o
          chmurach nawet...
          • Gość: kaja Re: książkoholicy IP: *.pios.gov.pl 03.10.08, 14:39
            O rany, mam te same objawy! A nigdy nie myślałam o tym jak o
            uzależnieniu czy chorobie, wogole do tego nie przywiazywałam wagi,
            chyba miałam małą świadomość...
    • Gość: agent_dolu Re: książkoholicy IP: *.chello.pl 15.09.08, 21:03
      Dziękuje, możemy już utworzyć małą grupę wsparcia :)
      Chciałbym podpytać współuzależnionych, miewacie z powodu czytania problemy w swoich związkach, rodzinach?


      • Gość: Mo Re: książkoholicy IP: *.15.228.226.oskbraniewo.pl 15.09.08, 21:38
        Mąż też uzależniony, więc w najbliższej rodzinie nie mam kłopotów. Za to w pracy patrzą na mnie jak na wariatkę;)
      • pani.zemsta Re: książkoholicy 15.09.08, 22:54
        Powiedzmy,że w danym momencie nie będę w jakiś sposób obrażać
        niektórych członków rodziny,więc w sprawie tych problemów w
        rodzinie: bez komentarza.
      • scoutek Re: książkoholicy 16.09.08, 08:31
        nie miewam rodzinnych problemow, bo cala rodzina taka
        moj brat w akademiku, jak wchodzil do jakiegos noewgo pokoju to patrzyl czy nowi
        znajomi maja lampki nad lozkiem, zeby sie zorientowac kto zacz
      • magda776 Re: książkoholicy 16.09.08, 10:18
        Problemów na szczęście nie mam. Mąż rozumie i toleruje, zwłaszcza,
        że dzielę czas wolny pomiędzy rodzinę, a książki. Jakoś daję radę:D
    • zoe-zoe Re: książkoholicy 24.09.08, 13:33
      Przyjmiecie mnie do klubu uzależnionych / anonimowych /
      książkoholików? ;-)
      Mam na imie Ania ... i jestem uzalezniona ... bez zapachu i smaku
      książek nie mogę żyć!
      Nie chcę sie wyleczyć!
    • rozmowy-z-monitorem Re: książkoholicy 24.09.08, 23:05
      Mam na imię Anka i jestem uzależniona.
    • Gość: Ann Re: książkoholicy IP: *.aster.pl 25.09.08, 10:27
      Ja nie, ale kiedyś widziałam w domu publicznym, który bardzo lubię
      zwanym biblioteką miejską niedomytego wstyd to mówić, ale posługuję
      się tylko prawdą, kolesia, który na podłodze układał sobie książki
      jak mniemam przeznaczone do szybkiego spożycia. Było ich około
      trzydziestu. Ów pan nie wyglądał na pracownika tegoż domu publicznego.
      Potrafię zarwać z książką noc, książka potrafi doskonale uwieść,
      wypieki lepsze niż te z piekarnika. Na twarzy. Ale umiem wrócić
      do kontaktu z rzeczywistością. Tamten pan chyba nie...
      Domysły, rzecz jasna.
      • Gość: Ann Re: książkoholicy IP: *.aster.pl 25.09.08, 10:31
        :-D
        Przeczytałam wątek. Genialny. Lubię Was.
        Braineater, zapraszamy, dopisz się. Homo-Mini
        • prazanka44 Re: książkoholicy 28.09.08, 21:14
          To jeszcze i ja. Od dawna wiem, że to uzależnienie i nie mam zamiaru się z niego
          leczyć. Z lekka tylko staram się nad tym zapanować. Nie czytam wszystkiego, co
          popadnie i co jakiś czas biorę się za robienie notatek z niektórych książek,
          żeby odnieść korzyść z tego wariactwa, nadać mu jakiś sens. Nie ma sensu
          przepuszczanie przez mózgownicę całego druku świata, jeżeliby niewiele miało z
          tego wyniknąć dla mojej refleksji o świecie. Co jakiś czas te notatki przydają
          się mnie albo
          mojemu dziecku.
          • pani.zemsta Re: książkoholicy 29.09.08, 18:19
            Ja też prowadzę zeszyty. Oby w przyszłości moje dziecko się ich nie
            przestraszyło ;-000
            • stary_zgred1 Re: książkoholicy 30.09.08, 12:12
              Och - już was kocham bardzo, drodzy uzaleźnieni! I dopisuję się do waszej listy,
              bo bez książek żyć nie mogę. Fantastyka, literatura historyczna, przygodowa,
              literatura grozy i horror, współczesna literatura polska i światowa, komiks
              europejski - wszystkie te gatunki mają ciepły kątek w moim sercu (mówiąc nieco
              górnolotnie :)

              Knigi zabierają mi wżyciu straszliwie dużo czasu, ale nigdy nie uważałam żeby
              był to "czas utracony", wręcz przeciwnie. Oczekiwanie na moment, w którym będzie
              można wziąć kolejną niesamowitą książkę do ręki i bez reszty się w niej zatopić
              przypomina oczekiwanie na kochanka :)
      • Gość: edek Re: książkoholicy IP: *.aster.pl 01.10.08, 00:42
        Marzyciel nic dziwnego, że zapomniał o przyziemnych sprawach.
    • Gość: Ann Krok 1. Co zawaliliśmy DZIĘKI książkom IP: *.aster.pl 30.09.08, 12:35
      * noc :-)
      * jakieś przypalone jajko
      * tornado, które samo nie chce się posprzątać
      * no cóż...i wolałam zawsze czytać niż się uczyć bzdur...
    • Gość: mirekk Re: książkoholicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 13:54
      Witamy w klubie :)
    • martica Re: książkoholicy 30.09.08, 13:57
      Rozumiem Cie doskonale - czytam co najmniej 2-3 ksiazki na miesiac.
      Nie moge zasnac jesli przed snem nie przeczytam kilku stron. Czytam i
      w autobusie i w pracy. Ksiazka pozwala mi odpoczac po pracy. Kiedy
      mam wybor miedzy zakupem dobrego ciucha i ksiazki, wybieram w 90%
      przypadkow ksiazke. Szlelest papieru, zapach farby - zaden film,
      zadne wideo, gra komputerowa tego nie pobija ;)
    • grba Co wy wiecie o książkoholiźmie... 30.09.08, 14:01
      Pojechałem olej wymienić w samochodzie, była kolejka, intuicja
      kazała mi zajrzeć do działającego nieopodal skupu makulatury. Tam
      upadłem i poniżyłem się grzebiąc w stosach książek, po to by
      zaspokoić swój nałóg. Do domu przyniosłem kilkanaście starych
      książek wydanych na początku XX wieku np. pamiętniki lady Shelley.
      Mój nałóg dużo kosztuje, w domu nie ma gdzie upychać książek, mam je
      wszędzie, nawet w garażu... Niestety znany jestem już na osiedlu...
      Ktoś się wyprowadza, przynosi do mnie ksiązki. Menele grzebią,
      przynoszą książki...
      • pani.zemsta Re: Co wy wiecie o książkoholiźmie... 30.09.08, 15:06
        ;-)))
    • prawdziwy.optymista Re: książkoholicy 30.09.08, 14:27
      I dobrze, że jesteś uzależniony od czytania. Poszerzasz słownictwo, ubogacasz
      swoją wrażliwość. Brawo. Żeby wszyscy mieli takie nałogi.

      ------------------------

      Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
      • pani.zemsta Re: książkoholicy 30.09.08, 15:05
        Pardon,ale komentarz jak w szkółce niedzielnej.
    • shamsa Re: książkoholicy 30.09.08, 14:32
      kochac czytanie, to jedno. uciekac przed zyciem w ksiazki, to drugie. sam ocen,
      czy masz problem czy nie.
      • Gość: KALI8519 Re: książkoholicy IP: 195.116.30.* 30.09.08, 15:23
        ja też uciekam w ksiażki bo jest tyle beznadzeji w świecie, kiedy
        poczytam ksiazke troche oderwe się od tego to mogę popatrzec
        puzniej na swiat z dystansem i inaczej go zobaczyc
      • Gość: evin40 Re: książkoholicy IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.08, 15:34
        A ja tak. Mam problem! Uciekam w książki; klasykę, nowości, kocham poezję,
        wybieram określoną tematykę - ostatnio Kosmologia(głównie Hawking i historia
        tematu). Mam też inne nałogi - wszystko to ucieczki przed zanurzeniem się w rytm
        życia.
        Jestem zdziwiona, iż dotąd przebywam na tym świecie, znoszę siebie - uciekając w
        światy iluzji - dla następnej książki? Dla tej, którą ja jeszcze napiszę? Dla
        mojego psa?
      • nessie-jp Re: książkoholicy 30.09.08, 21:06
        > kochac czytanie, to jedno. uciekac przed zyciem w ksiazki, to drugie.

        Jakim znowu życiem?

        Zycie toczy się w książkach. Zycie toczy się w głowie. Zycie nie toczy się za
        oknem u sąsiadki, na ekranie telewizora ani nawet na pierwszych stronach gazet.

        Zycie to się ma w środku, a to co na zewnątrz to tylko środowisko naturalne. Tło
        takie. Trzeba pilnować, żeby to tło na głowę nie spadło, trzeba pamiętać, żeby
        nie umrzeć z głodu, owszem, bo wtedy już by nie można czytać. Ale to wszystko
        nie jest życiem, a jedynie serwisowaniem organizmu czytacza.
    • Gość: gość Re: książkoholicy IP: *.gprs.plus.pl 30.09.08, 15:01
      Dzień Dobry,
      nazywam się Anna,
      mam 30lat.
      jestem uzależniona.
      ...i kocham to!!
    • Gość: Łodzianka Re: książkoholicy IP: *.4web.pl 30.09.08, 15:15
      Tak, mam na imię... i jestem uzależniona od ponad 40 lat. Książki dobieram
      starannie, ale czytam, albo choć przeglądam, co popadnie: ogłoszenia, ulotki
      itd...Czytam bardzo szybko. Czytam po polsku i w językach obcych. Uwielbiam to!
      • Gość: Robert Re: książkoholicy IP: *.icpnet.pl 30.09.08, 15:30
        Witam wszystkich nałóg czytania książek jest bardzo fajny i nie należy z nim
        walczyć są zdecydowanie gorsze.Osobiście czytam dużo ale korzystam z biblioteki
        zawsze to taniej (jestem poznaniakiem) stąd praktyczne podejście do
        finansów.Uważam że dzień bez przeczytanej książki jest dniem
        straconym.Pozdrawiam moli książkowych.
        • Gość: maya9000 Re: książkoholicy IP: 81.15.160.* 30.09.08, 16:40
          Ja też! Ja też! Nazywam się..., mam 29 lat i czytam, kiedy mogę.
          (Kiedy nie mogę, ukrywam, że czytam ;-) Trochę jedynie ograniczyłam
          się w nałogu i staram się kupować tylko co wartościowsze pozycje,
          nieustannie jestem jednak wielbicielką bibliotek (jak poznański
          poprzednik). Miło mi poznać tak zac[zyta]ne grono (i dołączyć, jeśli
          łaska :-)
    • juzka83 Re: książkoholicy 30.09.08, 15:31
      Raj pod postacią biblioteki:)
      Czasami muszę zejść na ziemię :(
      ale tylko czasami ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka