Dodaj do ulubionych

Czy wątek o magicznej Poczekajce..

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 21:03
sam ukrył się przed mym wzrokiem, czy ktoś mu pomógł?
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 12.10.08, 21:19
      Wątki zostały wywalone na prośbę autorki, której nie podobało się kopiowanie
      fragmentów wpisów z jej strony, tudzież ogólne rozpasanie w wyrażaniu
      negatywnych opinii, które powinny spowodować, bym, cytuję: "weź to forum za pysk
      bo krzywdzą na nim ludzi. Po prostu krzywdzą. I nie ma to nic wspólnego z "Książki"

      Co niniejszym zrobiłem.
      • tirkuchenek Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 12.10.08, 21:40
        Nie dam się na to nabrać... Myślę, że autorce było wstyd za jej
        własne wypowiedzi, które niekontrolowanie stały się antyreklamą jej
        książki... Na jej miejscu również błagałabym o skasowanie wątku...
      • zielona_mscicielka Prosba do moderatorów 12.10.08, 21:49
        A ja mam serdeczną prośbę do moderatorów tego forum, aby ukrócili poczynania
        Szanownych pań "Ałtorek", które uznały to miejsce za idealne do kadzenia sobie,
        upajania się własnymi oraz przyjaciółek w klawiaturze dokonaniami i sukcesami
        oraz załatwiania porachunków z przeciwnikami Zamiast merytorycznego forum robi
        się różowy buduar na zmianę z lupanarem i maglem. Nie mam ochoty czytać ani
        wypowiedzi kolegi kazika, który po "Ałtorkach" jeździ, ani koalicji "Literatek",
        które jeżdżą po koledze kazika i jego koalicjantach. To jest niesmaczne do bólu
        trzewi!
        Niech sobie Drogie "Pisarki" założą własne forum i tam się kochają, nienawidzą,
        robią sobie dobrze, źle, czy jak tam chcą.
        To, co się dzieje Na Forum Książki w kawałku debiutujące literatki i ich
        twórczość, że się tak wyrażę eufemistycznie - emocjonalnie popaprane!
        • zielona_mscicielka Aha i jeszcze 12.10.08, 21:54
          bardzo serdecznie prosiłabym, aby rzeczony watek przywrócić, żeby czytelnicy
          mogli sobie wyrobić opinie, co to meritum sprawy. Skoro autorka Poczekajki
          została zbrukana jako Uciśniona Niewinność i to poprzyjmy ją może zamiast kasować!
          • braineater Re: Aha i jeszcze 12.10.08, 21:57
            Nie sądzę, że przywrócenie wątku coś zmieni, oprócz dalszego rozwijania dyskusji
            5 osób o książce, którą nikt się poza nimi na forum nie zainteresował.
            Propozycja z forum prywatnym dla debiutujących autorek jak najbardziej słuszna.
            • zielonamysz Re: Aha i jeszcze 12.10.08, 22:12
              Pani Zielona, czy pani nie mogla innego kolora wybrac?
              A co do meritum to sie zgadzam. Znaczy co do watku o Poczekajce to raczej
              niekoniecznie przywracac.
              Osoba z temperamentem.
              Autorka.
              Duzym:)
              Ale coz, dlatego ten swiat ciekawy,ze tu wszystko i dla wszystkich.
            • Gość: Rannyptaszek Re: Aha i jeszcze IP: *.osiedle.net.pl 13.10.08, 08:02
              Hehe! A to dobre! Sam przyznajesz, że tą durna książką zajęło sie tylko 5 osób! O tym samym świadczą noty w biblionetce - bardzo mało ocen, recenzja bardzo krytyczna, hehe! Tak naprawde nikt tego nie czyta, bardzo mało egzemplarzy sprzedanych, hehe. Jestem sprzedawca książek i uwierzcie mi, ANI JEDNA osoba nie pytała o ta poczekajkę. O czyms to świadczy.

              Jedno sie zgadza - to forum upada na psy, nie jest tym, kim było kiedyś. Wartościowe wątki spychane są na dół, na górze królują autoreklamy, zwykli ludzie juz tu nie zaglądają.
            • kerry_weaver Re: Aha i jeszcze 13.10.08, 09:54
              > Propozycja z forum prywatnym dla debiutujących autorek jak
              najbardziej słuszna.

              Forum prywatne dla autorek (debiutantek i tych z większym dorobkiem)
              istnieje już od 1,5 roku. I wbrew pozorom nie zajmuje się kadzeniem,
              a wymianą konkretnych, rzeczowych uwag na temat pisania, wydawania,
              promowania i innych kwestii związanych z pisaniem.

              Zainteresowane autorki zapraszamy serdecznie na gazetowe forum
              Literatki.

              Szkoda natomiast, że na forum Książki młode autorki i ich powieści
              traktowane są obcesowo w myśl zasady "nie czytałem, ale skoro
              napisała to debiutantka to musi być głupie/denne/dla kucharek".
        • czepialska Re: Prosba do moderatorów 17.10.08, 14:25
          Ależ mają takie forum. Tym bardziej mnie dziwi, że czasami podejmują
          karkołomne próby "rzucania" się na szerszą - niż ta wyselekcjonowana
          i wspierająca - publikę. Tu raczej nie można liczyć na to, że
          wszyscy pogłaszczą po głowie, pochwalą czy zachwycą się...
      • Gość: gosc Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: 172.25.252.* 13.10.08, 07:51
        Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce..
        braineater 12.10.08, 21:19 Odpowiedz
        Wątki zostały wywalone na prośbę autorki, której nie podobało się kopiowanie
        fragmentów wpisów z jej strony, tudzież ogólne rozpasanie w wyrażaniu
        negatywnych opinii, które powinny spowodować, bym, cytuję: "weź to forum za pysk
        bo krzywdzą na nim ludzi. Po prostu krzywdzą. I nie ma to nic wspólnego z "Książki"

        Co niniejszym zrobiłem.

        i niniejszym poszedłeś sladami uroczej pani Kasi, która zapowiada, że jej forum
        jest moderowane naprawdę silną ręką - urocze, po prostu urocze
        co nie zmienia faktu, że Poczekajka jest ksiązką denną
        i od kiedy moderatorzy tak skwapliwie wywalaja watki na prośbe ich autorów?
        • meetka Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 13.10.08, 08:07
          Też uważam, że te dwa czy trzy wątki (rozpoczynane przez samą
          autorkę w celach autopromocji), w których ostatecznie się
          ośmieszyła, powinny być obecne na forum ku przestrodze innych pań z
          podobnym temperamentem.
          Coś mi mówi, że przy okazji wydania kolejnej książki czy otwarcia
          nowej autorskiej strony ta pani i tak jeszcze tu zawita... niestety!
          • Gość: taka_jadna Nie będzie drugiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 20:09
            Słyszałam (przez przypadek) - Kuryłowicz, czyli Albatros nie zamierza wydawać
            kolejnej książki tej ałtorki. Nie powstanie też film. A sprzedaż jest gorsza niż
            gorsza.
            • Gość: Katarzyna Michalak Zmartwię Cię IP: *.aster.pl 09.11.08, 06:35
              Albatros podpisał umowy na dwie kolejne książki. "Zachcianek" jest
              przygotowywany do druku. Do druku poszło III wydanie "Poczekajki". Mamy też
              niepisaną umowę na prawo pierwokupu wszystkich książek które napiszę.
              A sprzedaż jest lepsza niż lepsza.
              Film na razie nie powstanie, bo wniosłam pozew o kradzież scenariusza, ale TVP
              chce się dogadywać.
              Patrz, tak się radowałaś złymi dla autorki wieściami, a to big surprise... Ale
              to z troski, nie z zawiści, prawda? Cieszysz się razem ze mną i z Albatorsem?
              PS Znikam znów na parę miesięcy i ręce porządnie wyszoruję. To wstrętne miejsce...
              PS. Przepraszam moje dzielne obrończynie, ale wiecie o co mi chodzi. Wciąż o
              tego konia co tak koniuje i koniuje...:))
              • Gość: ruda Re: Zmartwię Cię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 21:49
                > PS Znikam znów na parę miesięcy i ręce porządnie wyszoruję. To wstrętne miejsce

                Dlaczego na kilka miesięcy? Ja nigdy nie wracam do miejsc, które napawają mnie
                obrzydzeniem.
        • braineater Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 13.10.08, 08:36
          Nie do końca tak, drogi gościu. Przed wywaleniem zajrzałem w te wątki (czego
          przyznaje, nie robiłem wcześniej) i tam naprawdę nie było niczego, prócz
          autolansu paru osób a sam wątek miał niewiele wspólnego z tematem forum.
          Wątek pewnie by nie poleciał, bo nikomu nie przeszkadzał i nikt do niego nie
          zaglądał oprócz miłośników dyskusji z autorką, ale miał mało wspólnego z forum
          to raz, a dwa, skoro i tak była to dyskusja prywatna miedzy fanami a pisarka, to
          może niech się dalej odbywa prywatnie.
        • eeela Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 09.11.08, 17:37

          > i od kiedy moderatorzy tak skwapliwie wywalaja watki na prośbe ich autorów?

          Nigdy się nie spotkałam z przypadkiem, żeby moderator odmawiał autorowi
          usunięcia jego wątku :-)
      • Gość: agni_me Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 17:39
        Wątki - przynajmniej jeden, ten dłuższy - zawierały kilka sensownych, choć
        nieprzychylnych recenzji. To że pani Milaczek czy jakaś inna poczuła się
        skrzywdzona, to sprawa raczej dla jej psychoterapeuty, nie admina forum Książki.
        To nie jest, wbrew pozorom, forum prywatne grafomanek, które domagają się
        usuwania postów w ramach bliżej niesprecyzowanego krzywdzenia ludzi, same
        zresztą tworząc wątki. Uważasz, że jakieś posty nie spełniały netykiety - usuń
        je, ale przywróć recenzje. Dodam jeszcze, że działasz wbrew zasadom tego i
        innych forów publicznych - tu się nie usuwa wątków na życzenie.
        • Gość: Rannyptaszek Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.osiedle.net.pl 13.10.08, 18:10
          Bardzo słusznie!
        • abarta Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 17.10.08, 08:49
          Nie ocenia się książki po okładce. Zasada numer jeden. Ta druga
          powinna brzmieć: krytyka ma być konstruktywna, a nie przypominać
          nagonkę. O ile "Poczekajki" nie byłam w stanie przeczytać,
          tak "Milaczek" bardzo mi się spodobał. Choćby za język: potoczny i
          luźny. Także za humor i ironię. Stąd i książkę oceniłam pozytywnie.
          Gorzej, jak na książkę napadają ci, co sami pisać nie potrafią -
          można odnieść wrażenie, że zazdrość zżera ich od środka. Od kilku
          miesięcy zerkam na to forum, i już kiedyś rzuciła mi się w oczy
          jedna rzecz: dlaczego ci, co napiszą coś, co się sprzedaje, unikają
          zerkania tutaj? Towarzystwo wzajemnej adoracji chwali i udaje, że
          cieszy się z sukcesów innych tak długo, jak ktoś pisze, że planuje
          wydać. Gorzej, jak wyda. Jeszcze gorzej, jak ludziom się spodoba. W
          końcu rację co poniektórzy mają w jednym. KAŻDY może książkę
          napisać. Niestety, nie każdemu udaje się napisać taką, którą inni
          będą chcieli czytać!
          • alefajnie Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 17.10.08, 12:27
            To zupełnie jak np. z zupą. Każdy może ją ugotować, ale nie każdą da
            się zjeść : ))) To chyba przez to skojarzenie tytułu z zalewajką mi
            się wzięło...
    • meetka Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 13.10.08, 08:29
      Magiczna, bo sama pojawia się i znika?
      • Gość: gosc Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 08:50
        Drogi brajnie - w wątku było dokładnie to samo, co jest i w innych wątkach,
        czyli przepychanki zachwyconych i zniesmaczonych; jedyną odmianą była jedynie
        obecność Uciśnionej Autorki, K†óra Napisała Arcydzieło - tego nie nazwiesz
        autolansem? I tu nasuwa się pytanie - dla kogo jest forum? Dla czytaczy czy
        promujących się autorów (o których tylko dobrze)? I skoro tak łatwo usuwasz
        wątki na życzenie, to ja też za chwilę przedstawię moją listę wątków, gdzie
        brzydko piszą o Danielle Steele ;-PPPP
        I nie wiedzialam też, że strona Autorki jest tajna, niedostępna oraz chroniona
        przez BOR i państwową policję kilku krajów. Wobec tego zaryzykuję więzienie i
        zdradzę wielką tajemnicę - Autorka ugotowała zupę. Oraz publikuje początek nowej
        książki, który zapowiada się koszmarnie grafomańsko.
        Ach, i wcale nie domagam się przywrócenia wątków. Tam były pochwalne posty -
        lepiej niech znikną w wiecznej otchłani.
        • braineater Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 13.10.08, 09:01
          Ok
          Proponowałbym skończyć temat, bo zrobi się z tego kolejny watek o książce na P,
          a czym się takie watki kończą, mieliśmy przykład.
          • Gość: gosc Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 11:13
            Oczywiście, ze możemy zakończyć. Cel w końcu został osiągnięty -
            zaintrygowani forumowicze z czystej ciekawości sięgną po książkę. Tylko
            pamiętajcie - ostrzegałam. Książę na białym koniu* jest mdły i bez polotu jak
            wczorajsza wygazowana coca-cola. Sięgnijcie już lepiej po Barbarę Cartland - tam
            szaleni kochankowie są naprawdę z krwi i kości, wredni mąciciele mają styl, a i
            heroiny omdlewają z większym wdziękiem.
            I nikt nie morduje z zemsty małych, niewinnych, słodkich kotków.

            * tak naprawdę już nie pamiętam, czy koń był biały czy gniady ;-)
          • gamblerka Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 13.10.08, 15:52
            biedny Brain... Już i Ty, biedaku, zostałeś wciągnięty w ten
            magiel...współczucie/ zrozumienie
    • kubissimo Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 13.10.08, 19:40
      o nie, bylo mordobicie i ja to przegapilem???
      foch na caly swiat!!!!
      !!!!!!!!!!!

      :)
      • Gość: gamblerkazdoskoku Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 22:56
        A bo to jedno.. Na WiśtWiio było zaglądać, tam dopiero
        freestyle'ówka odchodziła...
        pees/ Jak już kiedyś komuś wytknęłam - Kubu, nie wzywaj wielkiego
        marszałka nadaremno;-D
        oraz dobrj nocy Państwu życzę
      • eeela Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 09.11.08, 17:42
        Ja też przegapiłam. Ale i tak bym się nie udzielała, bo nie czuję się
        zaintrygowana awanturą i nie znam książki.
    • Gość: wrocławianka Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 13:45
      Nie wiem dlaczego mój poprzedni post się nie uchował, nie wnikam
      jakim sposobem dostał nóżek...
      Ale chciałabym koniecznie powiedzieć coś RANNEMUPTASZKOWI.
      Więc: zmień koniecznie swój login na "Pinokio" bo nos to ci z
      kłamstwa pewnie urósł do niebotycznych rozmiarów.
      Taaa... ani jedna ksiązka się nie sprzedała panie sprzedawco książek.
      PINOKIO jesteś i tyle. U mnie sprzedała się w gigantycznym
      nakładzie! Mało tego, sprzedaje się nadal.
      Wieć dziwi mnie to co piszesz, no chyba że, mieszkasz na wsi gdzie
      liczba ludności nie przekracza 10 osób w tym sami niewidomi.
      U mnie we Wrocławiu w Arkadach "Poczekajka" ma oogromne powodzenie.
      I to jest prawda. Nie rozumiem dlaczego was tak strasznie to mierzi?!
      Kim wy jesteście, że tak jeździcie po tych pisarzach, którzy mają
      takie powodzenie? Jakaś paranoja!
      NIENAWIDZĘ KŁAMSTWA i plune każdemu w twarz który bedzie kłamał!
      • alefajnie Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 16.10.08, 14:41
        no to się porobiło... a podobno prawdziwa cnota krytyki się nie
        boi : ))
        • Gość: wrocławianka Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 15:08
          no właśnie! Zobaczymy jak z tą cnotą i krytyką poradzi sobie kłamaca
          Pinokio.
          • Gość: gosc Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 21:19
            a na allegro kupują jakieś niedobitki ;-PPPPP
    • ustiusza Mam pytanie dot. treści "Poczekajki" 16.10.08, 17:08
      Aż boję się powiedzieć, że książka mi się nie podobała, bo znowu
      wątek zostanie wykasowany :)

      Jak to się stało, że Gabriel ożenił się z Janeczką? Z tego co wiem
      nie można zawrzeć związku małżeńskiego z osobą chorą psychicznie, a
      jeśli dobrze pamiętam to ślub odbył się po tych wszystkich dziwnych
      wydarzeniach.
      (jeśli się pomyliłam to proszę o zwrócenie mi uwagi, książkę
      czytałam w czerwcu i zbytnio nie wpisała mi się w pamięć, tylko to
      jedno pytanie mnie nurtuje)

      W tamtym wątku też wpisałam to pytanie i nie doczekałam się
      odpowiedzi, a serio mnie to zastanawia.
      Czy autorka to olała, przeoczyła (redakcja też?) czy po prostu
      stwierdziła, że prawo jest zupełnie nieważne?

      Będę wdzięczna za odpowiedź.
      • Gość: gosc Re: Mam pytanie dot. treści "Poczekajki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 21:18
        Poświęcenie Gabriela pokonało prawo boskie, karne i cywilne, konstytucję RP oraz
        pana z USC ;-)
      • nchyb Re: Mam pytanie dot. treści "Poczekajki" 16.10.08, 21:30
        > Jak to się stało, że Gabriel ożenił się z Janeczką? Z tego co wiem
        > nie można zawrzeć związku małżeńskiego z osobą chorą psychicznie

        z tego co ja wiem, o ile taka osoba nie jest ubezwłasnowolniona, to
        jednak można, o czym świadczą tysiące związków małżeńskich .. ;-)
        O ile osoba chora psychicznie i jej małżonek nie protestują na ten
        temat przed księdzem, bądź urzędnikiem, to nikt w to nie wnika
        specjalnie, o ile żaden z małżonków nie ma wzroku błędnego i się
        nie ślini. O, a wzrok błędny to za zamglenie miłosne można nawet
        uznać.
        Inna rzecz, że później może to być podstawą do unieważnienia
        małżeństwa...
        • Gość: Hania Re: Mam pytanie dot. treści "Poczekajki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 21:50
          > O ile osoba chora psychicznie i jej małżonek nie protestują na ten
          > temat przed księdzem, bądź urzędnikiem, to nikt w to nie wnika
          > specjalnie, o ile żaden z małżonków nie ma wzroku błędnego i się
          > nie ślini.

          znam przynajmniej jeden związek, w którym jeden z małżonków ślini się a i wzrok
          ma dość błędny, a jednak tkwi z formalnym związku ;-)
          • Gość: izi Re: Mam pytanie dot. treści "Poczekajki" IP: *.aster.pl 09.11.08, 06:40
            A może to właśnie jest potrzebne autorce na do następnej części?
            (Rozumiem że samo pytanie było ironiczne, ale autorka zna prawo i potrafi je
            wykorzystywać).
    • madziakaw A co to takiego ta Poczekajka? 17.10.08, 15:04
      Bo mi się tylko z lubelskim akademikiem kojarzy.
      Czytał to ktoś?
      • Gość: wrocławianka Re: A co to takiego ta Poczekajka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 15:24
        Ja czytałam, świetna książka! Polecam!
        • Gość: czemu nie? Re: A co to takiego ta Poczekajka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 19:32
          sprezentuj soebie madziu, sprezentuj ;-)
          • madziakaw Re: A co to takiego ta Poczekajka? 17.10.08, 22:04
            Gość portalu: wrocławianka napisał(a):

            > Ja czytałam, świetna książka! Polecam!

            Gość portalu: czemu nie? napisał(a):

            > sprezentuj soebie madziu, sprezentuj ;-)

            No weźcie sobie nie róbcie jaj! Ja poważnie pytam. Książki nie znam, a tekst
            "świetna, polecam" to se można o kant tyłka potłuc. Konkrety - o czym to jest,
            jaki gatunek, czy raczej do śmiechu czy do płaczu, dla kogo, do jakich autorów
            można porównać - choć to ostatnie to dość trudne, bo do kogo np. porównać
            Jeromin-Gałuszkę?
            Ale są np "ksiażki z powielacza" gdzie zmienia się tylko nazwisko autora/ki a w
            środku jakby to samo.
            O takie rzeczy pytam.
            A co do prezentowania sobie, to mi na forum "ksiażki dziecięce młodzieżowe"
            odradzili jutrzejsze zakupy w Empiku, bo po targach może się pojawić trochę
            dobrych rzeczy, więc żeby się wstrzymać.
            Dlatego jutro owszem wpadnę do Empiku, bo będę w pobliżu, ale na razie na
            rekonesans. I pewnie po powrocie zasypię Was serią pytań zaczynających się od
            "czy warto..." albo od "czytał ktoś..."
            • ustiusza Re: A co to takiego ta Poczekajka? 18.10.08, 14:37
              To jest typowa książka dla kobiet. Teoretycznie do śmiechu, w stylu
              Moniki Szwai.
              Młoda pani weterynarz przeprowadza się na wieś, szuka tam faceta,
              cała wiejska społeczność jej nienawidzi, zatrudnia się w zoo.
              Nie sugeruj się okładką, bo "Poczekajka" z "Anią z Zielonego
              Wzgórza" nie ma nic wspólnego.

              Mnie się nie podobało. W tym skasowanym wątku ktoś napisał bardzo
              trafną mini recenzję. Niestety, Autorka się obraziła i wszystko
              zaginęło.
              • kerry_weaver Re: A co to takiego ta Poczekajka? 18.10.08, 16:34
                Mnie się podobała. Przy założeniu, że oczekuje się miłej lektury na
                wakacyjny wieczór, to dobra książka. Zabawna, wciągająca. Trochę
                przewidywalna, trochę powielająca pewne klisze, jak to literatura
                popularna, ale ogólnie miałam pozytywne wrażenia z lektury. Co
                ciekawe, moją znajomą, polonistkę, którą namówiłam na przeczytanie,
                na początku lektury bardzo irytował styl książki, a po przeczytaniu
                stwierdziła, że jednak całość jej się podobała.
                Duży plus dla autorki za bohaterów zwierzęcych i za świetne, żywe
                opisy pracy pani weterynarz - dla mnie to były najlepsze fragmenty
                tej książki.
              • madziakaw Re: A co to takiego ta Poczekajka? 18.10.08, 22:34
                ustiusza napisała:

                > To jest typowa książka dla kobiet. Teoretycznie do śmiechu, w stylu
                > Moniki Szwai.

                To chyba nie tego szukam :( Czytałam dwie, albo trzy książki tej pani i po
                następne nie sięgnę.

                > Młoda pani weterynarz przeprowadza się na wieś, szuka tam faceta,

                Uciekł od niej, czy w ogóle szuka, bo w mieście facetów zabrakło, wiec
                postanowiła na wsi?
                > cała wiejska społeczność jej nienawidzi, zatrudnia się w zoo.

                W zoo na wsi?
                > Nie sugeruj się okładką, bo "Poczekajka" z "Anią z Zielonego
                > Wzgórza" nie ma nic wspólnego.
                >

                Dzięki. Lubię książki gdzie są zwierzęcy bohaterowie (np. wszystkie stworzenia
                duże i małe) więc pewnie się rozejrzę, ale najpierw w bibliotece. Bezpieczniej
                będzie nie kupować, przynajmniej póki sama nie sprawdzę co w środku. W Empiku
                jej nie widziałam.
                • ustiusza Re: A co to takiego ta Poczekajka? 18.10.08, 23:41
                  :)
                  W mieście zabrakło, a facet jak na prawdziwego księcia z marzeń
                  przystało musi na stanie mieć konia. :))))

                  Zoo w jakimś tam mieście (wybacz, skleroza), niedaleko wioski.

                  Pozdrawiam :)
            • Gość: partyzant Re: A co to takiego ta Poczekajka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 16:21
              Na początek jedna rada ; nigdy nie kupuj książki którą reklamuje "gość", jeśli
              jest to poważna osoba to powinna być tutaj chociażby zalogowana - wtedy masz
              pewność, że to nie autor chwali swoją książkę. Ponadto każdy z czytelników ma
              prawo do swojej osobistej oceny każdej przeczytanej książki i to co innym się
              podoba, tobie nie musi przypaść do gustu, chyba, że lubisz "równać do
              większości". Ja lubię sam wyszukiwać ciekawe książki, choć czasami skuszę się
              zamieszczoną recenzją i później zastanawiam się jak można było takie "O" tak
              ładnie oceniać i na odwrót, jak ktoś mógł wypisać głupoty na temat książki która
              bardzo mi się spodobała.
              I to by było na tyle.
              Sorry, że bez podpisu ale partyzant ma więcej prawa do prawdy.
              • Gość: jantarek Re: A co to takiego ta Poczekajka? IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.10.08, 17:32
                Gość portalu: partyzant napisał(a):

                >nigdy nie kupuj książki którą reklamuje "gość", jeśli
                > jest to poważna osoba to powinna być tutaj chociażby zalogowana - wtedy masz
                > pewność, że to nie autor chwali swoją książkę.

                Ja się nie loguję z zasady (bo mi się nie chce, chociaż mam konto :)), a mimo to
                uważam się za poważnego człowieka :D

                Ale nie o tym chciałam... Po prostu wydaje mi się, że to nie ma znaczenia, czy
                ktoś się zaloguje, czy nie - autor też się może zalogować i promować swoje książki.
                • Gość: Asia Re: A co to takiego ta Poczekajka? IP: *.chello.pl 23.10.08, 20:41
                  Własnie jestem w trakcie czytania i..kapituluję. Irytujacy,
                  pretensjonalny styl,"płascy" bohaterowie ( a w szczególności
                  infantylna Patrycja). Jakoś mnie zęby bolą od czytania tej książki:)
                  Nie ma co, nabrałam sie na śliczną okładkę, i naprawdę fajnie
                  zrobiony teledysk.Mój sprzeciw budzi również reklama na okładce- mam
                  wielki sentyment do "Ani z Zielonego Wzgórza" a serię Herriota po
                  prostu uwielbiam."Poczekajka" po prostu nijak ma się do obu tych
                  pozycji.Powoływanie się na te książki to jak porównywanie koziego
                  bobka do kuli ziemskiej- i to okrągłe i to okrągłe..
                  Przepraszam za moje ostre słowa, ale wydałam 30 zł , których mi
                  autentycznie żal.
                  • Gość: gosc Re: A co to takiego ta Poczekajka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 22:14
                    zawsze możesz zażądac odszkodowania od forum, k†óre na żądanie autorki skasowało
                    krytyczne opinie o książce ;-))))))
    • autumna Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 19.10.08, 12:28
      Własnie przeczytałam. Ot, kolejne czytadło, nie wprawiło mnie w upojenie, ale też nie widzę powodu, by na książce psy wieszać. Domniemywam, że i sprzedaż na poziomie innych książek z tej półki. Nie rozumiem więc tej przepychanki na temat: "sprzedaje się!", "a kłamiesz, bo wcale nie!".
      • Gość: Iwona (N0mi) Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 10:04
        Dla mnie niektóre wasze posty są conajmniej śmieszne!
        Np. taka "madziakaw" Oburzona, że nikt jej nie streścił DOKŁADNIE
        (zaznaczam dokładnie) całej ksiązki od a do z.
        A przepraszam, to Pani "madziakaw" to sama czytac nie potrafi!?
        Tylko posługuje się strzeszczeniami!? Wspołczuję w takim razie. Ja
        nigdy nie chcę na początku ksiazki wiedziec kto był mordercą (to
        przenośnia oczywiście)bo to po prostu byłoby nudne. A pani "m...."
        oczekuje tego na "dzień dobry" fuuuj!
        Jeśli zaś chodzi o "autumn" czy jakoś tak ... to po prostu dziki
        szał mnie ogarnął! Jej post jest niegrzeczny i niesmaczny.
        Proszę PAŃSTWA.
        Tak się zdarzyło, że przeczytałam "Poczekajkę" Książka lekka,
        rozweselająca. Posiadająca wiele komicznych dialogów. Przy niej i
        łza mi skapneła i uśmiałam się czasem do zakwasów. Nie twierdzę, że
        to EPOPEJA NARODOWA posiadająca głębokie przesłanie. Ale jesli żyje
        się w świecie takich zawistnych ludzi jak niektórzy z wymienionych
        wyżej, to ta właśnie książka daje nam zapomniec o LUDZKIEJ ZAWISCI!

        ps. do "madziakaw" jeśli ma Pani problem z czytaniem, lub z
        czytaniem ze zrozumieniem proponuję wcale nie czytac. (tym bardziej
        pisac "wypowiadac" sie na temat czegoś, czego się nie przeczytało!)
        • autumna Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 06.11.08, 11:22
          O treotralwe! (jakby bluznęli Janeczka i Pawełek) Nie wiedziałam, że "czytadło" jest obecnie najgorszą obelgą. Na przyszły raz postaram się unikać takich strasznych wulgaryzmów.
          • Gość: (N0mi) Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 14:21
            Udam,że nie zauważyłam sarkazmu.
            I pasuje mi tu jeden z cytatów JP II
            "Za wojnę są odpowiedzialni nie tylko ci, którzy ją bezpośrednio
            wywołują, ale również ci, którzy nie czynią wszystkiego co leży w
            ich mocy, aby jej przeszkodzić."

            nie uczyniłaś nic, a z tego grona "pieniaczy" Ciebie najbardziej
            ceniłam za trafne spostrzeżenia. No cóż, człowiek uczy się na błędach
            • Gość: N0mi Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 14:26
              Och. Zapomniałam dodac, że używanie przekleństwa w zmienionej
              formie, wymyślonego przez zacną J.Chmielewską w "Wielkich
              Zasługach", przez niektórych jest zrozumiałe.
              • Gość: MP Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.uni.lodz.pl 07.11.08, 12:53
                Gość portalu: N0mi napisał(a):

                > Och. Zapomniałam dodac, że używanie przekleństwa w zmienionej
                > formie, wymyślonego przez zacną J.Chmielewską w "Wielkich
                > Zasługach", przez niektórych jest zrozumiałe.

                A dla mnie ten post jest niezrozumialy.

                Nomi, jesli ktos na tym forum wprowadza wojenne nastroje, to wlasnie Ty. Plujesz
                jadem, krytykujesz obrzydliwie, czepiasz sie ludzi nieznosnie. Daj se siana.
                "Poczekajka" nie jest warta tego, by sie przez nia klocic.

                W zasadzie podejrzewam, ze mozesz byc autorka "P.", ktora urazilo okreslenie
                "czytadlo". I w zasadzie to bym jeszcze zrozumiala, bo jesli pieklisz sie tak,
                bedac osoba postronna, to naprawde dziwi mnie Twa zajadlosc.
                • Gość: MP Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.uni.lodz.pl 07.11.08, 13:06
                  Aha, a ta Iwonka jezdzaca po ludziach na biblionetce to tez Ty? Bosko! Ogromnie
                  sie ubawilam!

                  Jedno wiem na pewno - Twoje zachowanie skutecznie zniecheca do siegniecia po
                  "Poczekajke". Nie mozna nikomu nic wmawiac na sile, nie mozna wyzywac od idiotow
                  kogos, kto ma inne zdanie niz Ty. Jedni lubia glupie czytadla, inni ksiazki
                  popularnonaukowe, a jeszcze inni np. poradniki. I naprawde nie widze powodu, by
                  kogokolwiek potepiac za jego preferencje. Ponadto kazdy ma swoj gust, wiec jeden
                  moze rzygac po przeczytaniu "Poczekajki", a inny plakac ze wzruszenia. Dociera
                  to do Ciebie?
                • Gość: N0mi Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:21
                  "> Och. Zapomniałam dodac, że używanie przekleństwa w zmienionej
                  > formie, wymyślonego przez zacną J.Chmielewską w "Wielkich
                  > Zasługach", przez niektórych jest zrozumiałe.

                  A dla mnie ten post jest niezrozumialy."
                  Proponuję sięgnąć po J. Chmielewską i się dokształcić, lub poprosić tę osobę,
                  która użyła słowa o wytłumaczenie.

                  "W zasadzie podejrzewam, ze mozesz byc autorka "P.", ktora urazilo okreslenie
                  "czytadlo". I w zasadzie to bym jeszcze zrozumiala, bo jesli pieklisz sie tak,
                  bedac osoba postronna, to naprawde dziwi mnie Twa zajadlosc."
                  Nie nie jestem autorką i daleka jestem od zajadłości. Brzydzi mnie kłamstwo!

                  ""Nie mozna nikomu nic wmawiac na sile, nie mozna wyzywac od idiotow
                  kogos, kto ma inne zdanie niz Ty.)"
                  Nie użyłam tego słowa wobec nikogo na biblionetce.
                  TO WŁAŚNIE JEST ZAJADŁOŚĆ I KŁAMSTWO.
                  Więc, proszę Cię nie porównuj mnie do siebie.
                  I dlatego, że ja mam odmienne zdanie pozwalasz sobie na nieudane sarkazmy. Wiara
                  w człowieka, ginie, przyglądając się temu co piszesz.
                  • autumna Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. 07.11.08, 14:56
                    Jak to forum zmieni nazwę na "Tu się zachwycamy książkami oraz kadzimy autorom" - proszę bardzo, bedę się wypowiadać zgodnie z jego tematyką. Na razie wolno tu literaturę i chwalić, i krytykować. Nawiasem mówiąc, do sięgnięcia po "Poczekajkę" zachęciły mnie właśnie uwagi krytyczne, bo chciałam zobaczyć, czy jest faktycznie aż tak niedobra, jak niektórzy tu pisali...
                  • Gość: MP Re: Czy wątek o magicznej Poczekajce.. IP: *.uni.lodz.pl 07.11.08, 17:23
                    Gość portalu: N0mi napisał(a):

                    > "> Och. Zapomniałam dodac, że używanie przekleństwa w zmienionej
                    > > formie, wymyślonego przez zacną J.Chmielewską w "Wielkich
                    > > Zasługach", przez niektórych jest zrozumiałe.
                    >
                    > A dla mnie ten post jest niezrozumialy."
                    > Proponuję sięgnąć po J. Chmielewską i się dokształcić, lub poprosić tę osobę,
                    > która użyła słowa o wytłumaczenie.

                    Sek w tym, ze ja swietnie znam to powiedzenie, Chmielewska czytam od dziecka.
                    Nie musze sie doksztalcac. Nie rozumiem tego tonu pelnego zlosliwosci. Nie mam
                    zamiaru odpowiadac tym samym, chociaz korci mnie okropnie. Ale coz, ktos musi
                    byc madrzejszy :D

                    > Więc, proszę Cię nie porównuj mnie do siebie.
                    > I dlatego, że ja mam odmienne zdanie pozwalasz sobie na nieudane sarkazmy

                    Ja? To dobre! :D To moga jedynie ocenic inni czytajacy, bo ja nie czuje sie
                    zlosliwa. Zwracam Ci tylko uwage, ze nie musisz nikogo rozjezdzac walcem, tylko
                    dlatego ze ma inne zdanie niz Ty.
            • Gość: gosc brzebóg!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 19:34
              JPII w obronie Poczekajki? Na boga, powiało Absolutem

              PS czy moge uprzejmie prosić o przykłady dowcipnych dialogów? po raz kolejny
              pada ten argument, a ja jakos nijak nie kojarzę (dla ułatwienia - przeczytałam,
              nikt mi nie streszczał)
              • ewa9717 PPPrzebóg!!!! 07.11.08, 19:41
                Mnie też NOmi pachnie przebierańcem:-)))
                • Gość: osc Re: PPPrzebóg!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 19:48
                  duze P zarezerwowane dla boskiej Poczekajki ;-)))))
                • Gość: jantarek Re: PPPrzebóg!!!! IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.11.08, 22:17
                  ewa9717 napisała:

                  > Mnie też NOmi pachnie przebierańcem:-)))

                  Że już nic nie powiem o wypowiedziach "wrocławianki", które bardzo przypominają
                  posty Nomi.
              • dziewczynka_pawelka Re: brzebóg!!!! 07.11.08, 21:17
                Gość portalu: gosc napisał(a):

                > JPII w obronie Poczekajki? Na boga, powiało Absolutem

                Prawda? :D

                --
                Ja jestem zachłanna wspólnego snu, splotu bez tchu, dotyku stóp i czułych gestów...
                • dziewczynka_pawelka Szkoda... 07.11.08, 22:13

                  Bardzo żałuję, że nie można już przeczytać tego, co aŁtorka powypisywała na
                  forach ("Książki" i "Wydawnictwa") o swoim arcydziele literatury współczesnej. Z
                  całą pewnością byłaby to pasjonująca lektura. Szkoda... Rozumiem jednak, że
                  dreammy zrobiła wszystko, by uniknąć wstydu. Powtórzę jednak: szkoda... Może
                  wątki te byłyby przestrogą dla następnych mądrych?

                  --
                  Ja jestem zachłanna wspólnego snu, splotu bez tchu, dotyku stóp i czułych gestów...
        • madziakaw w odpowiedzi Nomi 10.11.08, 21:28
          O ja cię! Nie było mnie trochę na forach i co to tu się porobiło!
          Wydawało mi się, że wątek Poczekajki zakończyłam stwierdzeniem, ze bezpieczniej
          jednak pójść do biblioteki (inna rzecz, ze w naszej bibliotece książki nie ma,
          sprawdzałam) a tymczasem okazuje się, ze kogoś straszliwie zbulwersowałam I to czym?

          Gość portalu: Iwona (N0mi) napisał(a):

          > Dla mnie niektóre wasze posty są conajmniej śmieszne!
          > Np. taka "madziakaw" Oburzona, że nikt jej nie streścił DOKŁADNIE
          > (zaznaczam dokładnie) całej ksiązki od a do z.

          Iwona (Nomi) czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem?

          Jeśli powiedzmy masz ochotę na kryminał a widzisz w księgarni ksiazkę pod
          tytułem "Karmazynowa Krew" to może to być równie dobrze kryminał, horror, jak i
          romansidło. Warto to sprawdzić żeby się nie naciąć.
          Ja Poczekajki w księgarni nie widziałam, więc nie mogłam przekartkować by sobie
          wyrobić zdanie, a ciekawa byłam co to takiego i do tego wzbudzającego takie emocje.
          Akurat zamierzałam sobie sprezentować książkę, ale nie pierwszą z brzegu. Ja
          (być może w przeciwieństwie do Nomi, stąd niemożność zrozumienia przez Nomi
          kogoś gorzej sytuowanego niż ona) nie szastam pieniędzmi, wiec kota w worku
          kupować nie będę. (Inna rzecz, że już sobie coś kupiłam, ale to temat na inny wątek)
          Skoro - jak pisałam - Poczekajka kojarzy mi się tylko z akademikiem w Lublinie
          to chyba mam prawo zapytać:
          "jaki gatunek, czy raczej do śmiechu czy do płaczu, dla kogo, do jakich autorów
          można porównać"

          > A przepraszam, to Pani "madziakaw" to sama czytac nie potrafi!?
          > Tylko posługuje się strzeszczeniami!? Wspołczuję w takim razie. Ja
          > nigdy nie chcę na początku ksiazki wiedziec kto był mordercą (to
          > przenośnia oczywiście)bo to po prostu byłoby nudne.

          A to kryminal jest? :P

          "Strzeszczeń" :P nie używam, ale lubię sobie wyrobić zdanie na temat książki,
          zwłaszcza jeśli zamierzam ją kupić. Z biblioteki można brać w ciemno, z
          księgarni - nie stać mnie na kupowanie makulatury.

          > A pani "m...."
          > oczekuje tego na "dzień dobry" fuuuj!
          > ps. do "madziakaw" jeśli ma Pani problem z czytaniem, lub z
          > czytaniem ze zrozumieniem proponuję wcale nie czytac. (tym bardziej
          > pisac "wypowiadac" sie na temat czegoś, czego się nie przeczytało!)

          Mam wrażenie ze z czytaniem ze zrozumieniem większe kłopoty ma pani Nomi.
          Po drugie - uprzejmie poproszę o CYTAT w którym się WYPOWIADAM na temat Poczekajki.

    • Gość: Katarzyna Michalak Sprostowanie IP: *.aster.pl 09.11.08, 06:21
      Przeczytałam odpowiedź Braina na pytanie jednej z uczestniczek (reszty
      wypowiedzi, przewidując ich treść nie czytałam) i pragnę powiadomić
      respondentów, że nigdy nie prosiłam Admina tego forum o usunięcie nawet kropki z
      moich postów, nie mówiąc już o całym wątku.
      Zwróciłam mu uwagę na privie (i wysoce niekulturalne jest cytowanie fragmentu
      prywatnej wiadomości publicznie), iż za jego pozwoleniem łamane są moje prawa
      autorskie, bo koledzy kazika kopiują bez mojej zgody materiały zastrzeżone.
      Nigdy nie wstydziłam się tego co piszę, choć czasem ponosi mnie temperament, tak
      jak moją bohaterkę, ale podpisuję się pod każdym słowem imieniem i nazwiskiem,
      na co nie ma odwagi żadne z Was.
      Nie obrażam, nie używam słów niecenzuralnych, piszę z zachowaniem kultury słowa
      i wypowiedzi.
      Poza kręgiem kolegów kazika "Poczekajka" nadal sprzedaje się świetnie (obecnie
      na szybko robili dodruk III wydania, że zapomnieli mnie powiadomić - oczywiście
      to wydawnicza anegdotka).
      Wszystkim debiutantkom życzę tego samego.
      Nie stoją za mną żadne Literatki. Weszłam, przeczytałam, sprostowałam.
      Bez mojej wiedzy zostały usunięte z tej strony dwa wątki. Nie pytam dlaczego to
      uczyniono.
      To tyle.
      Pozdrawiam.
      KM
      PS. Ile żenujących postów kolegi kazika i pomocników.freunda Pan Admin usunął?
      Ile wątków? Czy ten o koniu, który za dużo koniuje również pozostał?
      • Gość: gosc Re: Sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 08:36

        Przeczytałam odpowiedź Braina na pytanie jednej z uczestniczek
        (reszty
        wypowiedzi, przewidując ich treść nie czytałam) i pragnę powiadomić
        respondentów, że nigdy nie prosiłam Admina tego forum o usunięcie
        nawet kropki z
        moich postów, nie mówiąc już o całym wątku.


        no, to mamy uroczy problemik na ten miły początek dnia ;-)
        • Gość: gosc2 Re: Sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 10:43
          oddajnić archiwa pocztowe?
      • Gość: jantarek Re: Sprostowanie IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.11.08, 16:44
        O, i autorka nam się objawiła :)
      • Gość: aka Re: Sprostowanie IP: *.chello.pl 09.11.08, 17:01
        (obecnie
        > na szybko robili dodruk III wydania, że zapomnieli mnie powiadomić - oczywiście
        > to wydawnicza anegdotka).
        A czy NIE zapomnieli poprawić tych żenujących błędów ortograficznych,
        interpunkcyjnych i językowych, których nie brakuje w tym wybitnym dziele?
      • Gość: ruda braineater IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 21:54
        Czy mógłbyś tak parę słów, tytułem wyjaśnienia?
        • Gość: gosc Re: braineater IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 16:45
          właśnie pojawił się na forum, o 16.coś, w wątku o Poe - więc może zajrzy i tu i
          uchyli kurtynę tajemnicy i maili
      • Gość: Turgidson Re: Sprostowanie IP: *.techentrance.com 10.11.08, 02:10
        > Przeczytałam odpowiedź Braina na pytanie jednej z uczestniczek
        > (reszty wypowiedzi, przewidując ich treść nie czytałam)[...] Nie
        > stoją za mną żadne Literatki.

        O Literatkach jest w "reszcie wypowiedzi". Faktycznie, masz zdumiewające
        zdolności profetyczne. Piąty Wieszcz? Pierwsza Wieszczka?

        > i pragnę powiadomić respondentów

        Kto jest tymi respondentami? I czemu właśnie powiadamiasz ich tutaj?

        > że nigdy nie prosiłam Admina tego forum o usunięcie nawet kropki z
        > moich postów, nie mówiąc już o całym wątku.
        > Zwróciłam mu uwagę na privie […], iż za jego pozwoleniem łamane są
        > moje prawa autorskie, bo koledzy kazika kopiują bez mojej zgody
        > materiały zastrzeżone.

        I jakiej reakcji- bo przecież nie usunięcia wątku- spodziewałaś się po adminie?
        Świętej Krucjaty w obronie Twojej książki? Wyzwania Kolegów Kazika na ubitą
        ziemię? Jakie zapewnienie miałby przesłać, byś uwierzyła, że Twoje prawa
        autorskie są łamane bez jego pozwolenia?

        > (i wysoce niekulturalne jest cytowanie fragmentu prywatnej
        > wiadomości publicznie)

        Pisałaś tę prywatną wiadomość do osoby prywatnej (użytkownik portalu), czy
        publicznej (admin portalu)? Bo, widzisz, osoby publiczne mogą cytować wiadomości
        odnoszące się do pełnionych przezeń funkcji. Czasem muszą- np. zwierzchnikom
        (tłumaczenie się z podjętych decyzji), a czasem powinni- ludziom bezpośrednio
        zmianami dotkniętymi. Tu już nie muszą- fakt- ale to właśnie jest kwestią kultury.

        > Nigdy nie wstydziłam się tego co piszę, choć czasem ponosi mnie
        > temperament, tak jak moją bohaterkę, ale podpisuję się pod każdym
        > słowem imieniem i nazwiskiem, na co nie ma odwagi żadne z Was.

        Nigdy nie wstydziłem się tego co piszę, choć czasem ponosi mnie temperament,
        <przerwa na reklamę>, ale nie podpisuję się pod każdym słowem imieniem i
        nazwiskiem, bo przecież wchodząc na forum anonimowe nikt tego ode mnie nie
        oczekuje. Podpisywanie się tutaj jest aktem wyboru- nie odwagi. Zaś wymaganie na
        takim forum podpisów od innych- aktem bezmyślności. I braku kultury.

        > Nie obrażam, nie używam słów niecenzuralnych, piszę z zachowaniem
        > kultury słowa i wypowiedzi.

        To już cośkolwiek żeśmy sobie wyjaśnili.

        > Poza kręgiem kolegów kazika "Poczekajka" nadal sprzedaje się
        > świetnie (obecnie na szybko robili dodruk III wydania, że
        > zapomnieli mnie powiadomić - oczywiście to wydawnicza anegdotka).

        <przerwa na reklamę>

        > Wszystkim debiutantkom życzę tego samego.

        Nie przepadasz za facetami, prawda?

        > Weszłam, przeczytałam, sprostowałam.

        ... poinsynuowałam, poautopromowałam.

        > Bez mojej wiedzy zostały usunięte z tej strony dwa wątki. Nie
        > pytam dlaczego to uczyniono.

        Bez mojej wiedzy zostało usuniętych z forum GW multum wątków. Nie pytam dlaczego
        niektórzy sądzą, że z każdego takiego usunięcia winna mi się tłumaczyć
        administracja portalu.
        Bo boję się, że znam odpowiedź.

        > PS. Ile żenujących postów kolegi kazika i pomocników.freunda Pan
        > Admin usunął? Ile wątków? Czy ten o koniu, który za dużo koniuje
        > również pozostał?

        Mandrake, do you realize that in addition to fluoridating water, why, there are
        studies underway to fluoridate salt, flour, fruit juices, soup, sugar, milk...
        ice cream. Ice cream, Mandrake, children's ice cream.
        • mclion Re: Sprostowanie 12.11.08, 00:05
          Przeczytałem wszystkie wątki, niestety nie czytałem tych wcześniejszych ponoć
          wykasowanych, nie wiem i nie mogę ocenić,kto na kogo o jak mocno napluł. Po
          lekturze tego co tu jest, mam jednak parę hmmm wątpliwości a to, co czytam,
          wywołuje u mnie reakcję mniej więcej taką, jak sprzeczne rozkazy dla HALa w
          "2001:Odysei kosmicznej".
          Autorkę "Poczekajki" znam osobiście. Nie chcę oceniać jej pisarstwa bo to
          zupełnie nie moje klimaty, ot, normalna książka. I jednym się podoba, innym nie.
          Nie podobają mi się też ewidentnie niektóre wypowiedzi Katarzyny i uważam, że
          zrobiła nimi wiele złego swojej książce i sobie. No ale to już jej wybór.
          Natomiast nie rozumiem jednego - wiele razy przewinęło się tu stwierdzenie, że
          to forum jest, o ile dobrze zrozumiałem, do rzetelnej oceny literatury i
          dyskusji. A jakoś tego nie zauważyłem. Jest seria ataków, że się dziewczyna
          lansuje, robi autoreklamę, że książka jest "czytadłem", w zasadzie cała dyskusja
          obraza się wokół autorki i wojny między jej fankami a "wrogami".
          Przy tym całym podkreślaniu "wysokiej kultury" tego forum, wydaje mi się, że
          wypowiedzi recenzentów powinny być hmmm bardziej wyważone (w sensie - chłodne,
          obiektywne na ile można), oczywiście nie wymagam od nikogo pieśni pochwalnych.
          Nie rozumiem, dlaczego przy całym tym krytyczno-literackim zadęciu nie stać Was
          na jakąś bardziej rzeczową dyskusję (zakładam, że jako starzy wyjadacze
          podchodzicie mniej emocjonalnie niż autorka).
          Kolejna rzecz - parę razy padł tu zarzut o lans. Znam ten styl, rzeczywiście
          może czasem Katarzynę poniosło, ale z drugiej strony, to jest moi kochani taka
          polska rzeczywistość. Sieć cicho, nie podskakuj. Szaro, buro i ponuro.
          Dlaczego taki młody autor, niechby i nie był geniuszem pióra nie miałby się
          lansować? Ma czekać na rekomendację Związku Literatów Polskich czy innej
          wiekowej i zasłużonej dla narodu instytucji? Albo czekać aż jakiś Bardzo Znany i
          Poważany Pisarz - guru pozytywnie zaakceptuje utwór i wyrazi szacowne zdanie?
          Skoro książka się sprzedaje dobrze (statystycznie) i wydawnictwo robi dodruki,
          to chyba aż tak tragedia nie jest no nie? Odnoszę wrażenie, że gdyby to był knot
          totalny, nawet reklama by nie pomogła. A tu jednak się kręci. Więc po cholerę ta
          cała wojna, co jej (autorce) chcecie udowodnić? Że nie umie pisać? Nawet
          jeśli,to skoro ludzie te książki chcą czytać to co z tego?
          To jest jak z coca-colą. Wszyscy twierdzą, że to świństwo, a jednak miliony
          ludzi kupuje, niezależnie od poziomu wykształcenia, wyznania itd. Nie chcesz,
          nie kupuj, zrób sobie koszulkę z napisem "Coca kola do czyszczenia kibli" ale
          nie wydzieraj mi mojej butelki!
          Jak pisałem - znam autorkę. Wiem, ile to trwało, ile klamek pocałowała, ile
          pracy włożyła, by wydać swoje książki, nakręcić klip promocyjny - to wszystko
          jej zasługa. Nie żebrała po domach kultury i jednostkach samorządowych prosząc o
          dotację na wydanie czegoś tam, jak robi cała rzesza naszych "literatów" których
          ksiązki kupuje z litości tylko ich rodzina. Tylko pracowała ciężko.
          Możecie więc oceniać nieprzychylnie jej książkę, wytknąć wydawcy (wydawcy, nie
          autorowi!) błędy których nie wyłapał korektor, ale proszę o odrobinkę szacunku
          dla samej osoby. Właśnie za pracę.
          Jeszcze raz proszę - skoro powołujecie się na wyższą kulturę i sztukę recenzji -
          uprawiajcie tę sztukę, a nie flejma.
          No chyba, że to jednak "zwykłe" forum...

          Pozdrawiam

          Maciej
          • Gość: gosc Re: Sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 07:18
            jak sam zauważyłeś - dyskusja o książce zostala wykasowana
            a ponieważ w ten sposób autorka nie uszanowala naszej pracy (oraz
            tego, że ktoś wydał trochę forsy oraz stracił nieco życia na
            przeczytanie książki) co w tym dziwnego, że szlag nas trafił?
            Bóg może a biedny Kuba już nie?
            • mclion Re: Sprostowanie 12.11.08, 08:04
              Myślę, że jako w pewnym sensie profesjonaliści powinniście zasadniczo nie
              pozwolić ponieść się emocjom. Trudno mi się wypowiedzieć bo o tym, co się działo
              tutaj i w paru innych miejscach chodzą legendy, te ostatnie zaś mają to do
              siebie, że opisane w nich historie i bohaterowie są mooooocno przesadzeni...
              Nie wiem więc, "co było wcześniej", ale czytając niektóre wypowiedzi które
              bynajmniej recenzją nie są, tylko zwyczajnym, chamskim dopieprzaniem się, śmiem
              twierdzić, że w usuniętych wątkach było chyba niewiele lepiej.
              A szkoda. Książkę i tak ocenią czytelnicy złotówkami a jej prawdziwą wartość -
              nasze prawnuki. Albo ktoś będzie o niej pamiętał, albo - nie. Dajmy wodzie
              płynąć. Albo wyschnie, albo wydrąży koryto. No nie?

              Maciej
              • Gość: gosc Re: Sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 08:36
                Myślę, że jako w pewnym sensie profesjonaliści powinniście
                zasadniczo nie
                > pozwolić ponieść się emocjom.

                ale literatura to przecież emocje w najczystszej formie!





                Trudno mi się wypowiedzieć bo o tym, co się dział
                > o
                > tutaj i w paru innych miejscach chodzą legendy, te ostatnie zaś
                mają to do
                > siebie, że opisane w nich historie i bohaterowie są mooooocno
                przesadzeni...

                tak to jest, jak się pisze orędzie na zamowienie i na podstawie
                jednej strony ;-)


                > Nie wiem więc, "co było wcześniej", ale czytając niektóre
                wypowiedzi które
                > bynajmniej recenzją nie są, tylko zwyczajnym, chamskim
                dopieprzaniem się, śmiem
                > twierdzić, że w usuniętych wątkach było chyba niewiele lepiej.


                dyskusja była dokąldnie taka, jak wszędzie na forum - merytoryczna i
                nie, chamska i trochę mniej


                > A szkoda. Książkę i tak ocenią czytelnicy złotówkami

                tylko niektórzy żałują tych złotówek, a zostali skarceni, że nie
                rozumieją Sztuki przez ogromne S





                > nasze prawnuki. Albo ktoś będzie o niej pamiętał, albo - nie.
                Dajmy wodzie
                > płynąć. Albo wyschnie, albo wydrąży koryto. No nie?

                no nie! rozumiem, że kolega rownież jest za wprowadzeniem cenzury?
                woda niech płynie, ale o Poczekajce nihil nisi bene?


              • Gość: ruda Re: Sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 10:13
                W Twoich postach uderza mnie podział na "my" i "wy".
                My, czyli ta straszna społeczność tego forum i WY, czyli autorka "Poczekajki" i
                Ty - jej rycerz, do którego pobiegła z płaczem.
                Ale nie wiem czy wiesz,że przyciągnęła Cię i popchnęła "we wstrętne miejsce, w
                którym krzywdzą ludzi" więc zastanów się chłopie czy białogłowa warta tej
                odsieczy :-)
                Swoje ręce (jak zapowiadała) wyszorowała już porządnie i cudzymi walczy dalej...
                • mclion Re: Sprostowanie 12.11.08, 11:22
                  Nie, to nie do końca tak. Jeśli już - to podział "ona", "Wy" i "ja". Podział
                  wynika choćby z tego, że nie czuję się kompetentny na tyle, by czuć się częścią
                  akurat tego forum, Katarzynę lubię prywatnie i cenię za ciężką pracę którą
                  włożyła i jestem przeciwny niektórym formom jakie tu widziałem. Jak mówię - nie
                  wiem co się działo wcześniej. I z tego punktu widzenia, tak, jestem "rycerzem".
                  Nie mniej - choć pewnie i tak mi nikt nie uwierzy - stoję z boku a całą sprawę
                  uważam za robienie wideł z igły.
                  Nie bronię też absolutnie pisać negatywnych recenzji. Nigdzie nic takiego nie
                  napisałem, jak mi przed chwilą ktoś zarzucić, że chcę cenzurować. To, że autorka
                  reaguje na krytykę w taki a nie inny sposób - nie podoba mi się osobiście i
                  swoją opinię na ten temat przedstawiłem jej już prywatnie. I to nie raz.
                  Jeśli ktoś dysponuje archiwum - chętnie się zapoznam, czy to były negatywne
                  recenzji a nawet zwykłe jechanie po książce bez trzymanki (sam to robię bez
                  pardonu na swoim forum w stosunku do młodych filmowców), czy jechanie po
                  autorce. Bo to już jest zasadnicza różnica. Po książce - voila! Święte prawo
                  krytyka! Dla mnie jest fajna, dla kogoś innego to grafomaństwo. Nie widzę powodu
                  by nie napisac i jednego i drugiego.
                  Natomiast szlag mnie trafią jak widze teksty w stylu (to nie cytat) "pani
                  Michalak powinna raczej kosic trawę niż siadać do worda".
                  Czy jednoznacznie się wypowiedziałem?

                  MAciej
            • Gość: gosc Re: Sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 08:08
              dopisze jeszcze kilka zdań, bo mam parę minut do stracenia ;-)
              napisaleś, Macieju, długi elaborat w obronie autorki (bo nie
              książki) - a ja się pytam - a co mnie to obchodzi? każdy z nas jest
              miły, sympatyczny, zdolny i wydeptuje w trudzie i znoju jakieś
              ścieżki, ale to nie powód, by zamieniać się w cenzora z mieczem
              gorejącym, terroryzować admina i zmiatać z furią wszystkie słowa
              krytyki
              piszesz, że książka się jakoś sprzedaje, więc o co nam, zawistnikom,
              chodzi? Jola Rutowicz też się sprzedaje, i to za darmo ;-)
              zrozum, gdyby Poczekajka była romansem na miarę Anny Kareniny, no,
              chociaż książką, w ktorej o coś chodzi a la Ja wam pokażę (tak,
              tak!), ale to jest marny harlequin (uwierz, troche ich przeczytalam)
              z papierowymi postaciami, banalnymi dialogami (a jedyne, co
              pozostaje w pamięci, to biedny uśmiercony kotek).
              i na coś takiego tracę pieniądze i czas, a w zamian za to dostaję
              jeszcze w twarz od autorki, która traktuje mnie ja śmiecia, który
              sie nie zna na Literaturze - może się nie znam, ale wiem, co mi się
              podoba
              przypominam autorce, że dzięki takim jak ja ma na nowy kapelusz,
              więc może jednak odrobina szacunku za stracony czas nam się należy
              (na pieniądze już machnę ręką)
              rozumiem, że za tobą przestępuje już z nogi na nogę kolejka
              znajomych pani Kasi szlifujących kolejne filipiki - proszę, poproś
              ją, żeby już nas nie katowała swoją uroczą, subtelną i uzdolnioną
              osobą
              • kuchenkowa Re: Sprostowanie 12.11.08, 08:35

                A oto co sama autorka myśli o swojej książce (cytat z jej strony internetowej):


                "Gdyby ktoś mi powiedział - wtedy, kiedy siadałam przed pustą stroną worda - że
                napiszę najbardziej kontrowersyjną powieść tego stulecia, spojrzałabym na tego
                kogoś szeroko otwartymi oczami. Ja? Kontrowersyjną?!"
                • agatta7 Re: Sprostowanie 12.11.08, 08:50
                  Stulecia to chyba powinno się oceniać pod koniec, a nie na początku?
                  :)
                • pavvka Re: Sprostowanie 12.11.08, 09:18
                  kuchenkowa napisała:

                  >
                  > A oto co sama autorka myśli o swojej książce (cytat z jej strony
                  internetowej):
                  >
                  >
                  > "Gdyby ktoś mi powiedział - wtedy, kiedy siadałam przed pustą
                  stroną worda - że
                  > napiszę najbardziej kontrowersyjną powieść tego stulecia,
                  spojrzałabym na tego
                  > kogoś szeroko otwartymi oczami. Ja? Kontrowersyjną?!"

                  Hm, czy ktokolwiek określił tę książkę jako najbardziej
                  kontrowersyjną w tym stuleciu czy to sama autorka na to wpadła?
              • mclion Re: Sprostowanie 12.11.08, 08:38
                Bronię autorki na podstawie tego, co wyczytałem tutaj. Jak mówiłem - nie mam
                wgląda w wojnę, która toczyła się tutaj wcześnie, znam tylko jednostronną
                relację a w takich wypadkach podchodzę z dużą ostrożnością do oceny.
                Bronię też dlatego - ale o tym już pisałem - że wielokrotnie krytycy powoływali
                się na "wartości wyższe" a argumenty były na poziomie kopania leżącego. Tylko o
                to mi chodzi.

                Maciej
                • Gość: zaciekawiona Re: Sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 08:58
                  A może wypowiesz się po prostu na temat samej książki? Też jej bronisz
                  z podobną zaciętością? To w końcu forum Książki a nie Autorów Droga
                  Przez Mękę.
                  • mclion Re: Sprostowanie 12.11.08, 09:58
                    Nie, ocena będzie nieobiektywna, zresztą - nie pochłaniam tylu książek, żeby
                    mieć solidną podstawę porównawczą. Napiszę tylko ogólnie - totalnie nie moje
                    klimaty, książka typowo "kobieca", z cyklu czekam na księcia z bajki. Nie jest
                    to jakiś majstersztyk, wiekopomne dzieło które rzuca na kolana. Po prostu fajna
                    książka. Czyta się to łatwo lekko i przyjemnie. I jedni akceptują taki styl i
                    takie - jak to napisaliście - papierowe przedstawienie postaci, no a inni chcą
                    bo ja wiem - dramatu psychologicznego.
                    Ogólnie książka jak książka. Po prostu. Jak pisałem - dla mnie jest po prostu
                    fajna.
                    W sumie najbardziej jestem zaskoczony formą promocji - czyli teledyskiem. Znałem
                    sprawę od samego pomysłu i dałbym sobie rękę uciąć, że nic z tego nie wyjdzie. A
                    tu pach, jest, i chyba jednak zrobiło reklamę.

                    Maciej

                    PS ludzi emimo wszystko nie piszcie anonimowo... Wiem, że można. Ale to - hmmm
                    nieelegancko.
                    • Gość: AdelajdaKapcioszek Re: Sprostowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 11:36
                      > PS ludzi emimo wszystko nie piszcie anonimowo... Wiem, że można. Ale to - hmmm
                      > nieelegancko.

                      Proszę bardzo, ja mogę napisać, że nie podobała mi się "Poczekajka" i podpisać
                      się imieniem i nazwiskiem. Ale co z tego? Co to komu da jak się nazywam? Nie
                      jestem sławna, żeby ktoś mógł cokolwiek o mnie wiedzieć, chyba że autorka chce
                      znać personalia, bo ma zamiar podawać do sądu tych, którzy ośmielili się
                      skrytykować jej dzieło.

                      A zatem: Adelajda Kapcioszek :DDDD
                      • ewa9717 Re: Sprostowanie 12.11.08, 12:09
                        A co złego w nazwaniu książki czytadłem? Ja bym jeszcze od siebie
                        dodała - marnym, bo takie jest moje o tej książce zdanie. I
                        szanownemu obrońcy coś się pomyliło: to nie jest forum znawców,
                        ekspertów, teoretyków literatury, lecz po prostu forum całkiem
                        zwyczajnych czytających różności ludzi, mających prawo wypowiedzieć
                        swoje zdanie o przeczytanym czymkolwiek.
                        • mclion Re: Sprostowanie 12.11.08, 12:24
                          "szanownemu obrońcy coś się pomyliło: to nie jest forum znawców,
                          ekspertów, teoretyków literatury"
                          Odniosłem inne wrażenie, ale skoro tak, to już zupełnie nie rozumiem tej burzy w
                          szklance wody.

                          Maciej
                      • mclion Re: Sprostowanie 12.11.08, 12:21
                        Nie mówię o podawaniu numeru dowodu osobistego, tylko o nie pisaniu jako gość.
                        Jeżeli dyskutuję to chciałbym wiedzieć, że ktoś nie cierpi na rozdwojenie
                        osobowości i raz nie pisze do mnie jako Jacek a za drugim razem jako J23.
                        Zakładam, że ktoś dla sportu nie pozakładam sobie 10 różnych profili. To ułatwia
                        dyskusję. Czy to takie skomplikowane?

                        Maciej
                        • Gość: AdelajdaKapcioszek Re: Sprostowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 14:02
                          mclion napisał:
                          > Nie mówię o podawaniu numeru dowodu osobistego, tylko o nie pisaniu jako gość.
                          > Jeżeli dyskutuję to chciałbym wiedzieć, że ktoś nie cierpi na rozdwojenie
                          > osobowości i raz nie pisze do mnie jako Jacek a za drugim razem jako J23.

                          Czy tak będzie wyglądać nowy zarzut autorki? Że na forum jest jedna wstrętna
                          osoba, która z nienawiści do "Poczekajki" wypowiada się krytycznie jako sto
                          innych osób? :D

                          > Zakładam, że ktoś dla sportu nie pozakładam sobie 10 różnych profili.

                          Jeśli zakładasz, że ktoś nie utworzył sobie na gazecie dziesięciu kont, to
                          równie dobrze możesz założyć, że gość i gość2, to dwie inne osoby. Poza tym
                          patrz na adres ip, to też ułatwia rozróżnianie :D

                          >To ułatwia
                          > dyskusję

                          Cytowanie też ułatwia. Cytujesz i już wiadomo komu odpowiadasz ;)
                          • mclion Re: Sprostowanie 12.11.08, 16:04
                            OK, mój błąd, nie podawałem dokładnych cytatów:

                            Gość portalu: AdelajdaKapcioszek napisał(a):
                            > Czy tak będzie wyglądać nowy zarzut autorki? Że na forum jest jedna wstrętna
                            > osoba, która z nienawiści do "Poczekajki" wypowiada się krytycznie jako sto
                            > innych osób? :D

                            Nie wiem jak będzie wyglądał nowy zarzut autorki, w tej chwili to co uprawiasz
                            to już klasyczny flejm. Rozmawiasz ze mną, nie z autorką. To był tylko mały
                            apel. "Ludzie nie piszcie anonimowo". Moja wina, może było to za mało grzeczne,
                            nie dodałem magicznego słowa "proszę".

                            > Jeśli zakładasz, że ktoś nie utworzył sobie na gazecie dziesięciu kont, to
                            > równie dobrze możesz założyć, że gość i gość2, to dwie inne osoby. Poza tym
                            > patrz na adres ip, to też ułatwia rozróżnianie :D

                            Nie rozumiesz koleżanko/kolego.
                            IP: w postaci *.internetdsl.tpnet.pl niewiele mówi. Generalnie nic nie mówi. Ale
                            przede wszystkim - nie o to chodzi. Jeżeli prowadzę z kimś dyskusję, to jestem
                            przyzwyczajony do rozmowy z konkretną osobą, identyfikowalną w jakikolwiek
                            sposób, choćby nickiem. Dyskusje w sieci prowadzę od czasów jak w Polsce nie
                            było jeszcze internetu i hulały tylko BBSy. I ta praktyka podpowiada mi, że
                            szczególnie tam, gdzie pojawiają się emocje, gość1 i gość2 to wcale nie muszą
                            być różne osoby....
                            Dobrze, robimy właśnie totalny offtopic, nie związany z książka. Na ew. dyskusję
                            zapraszam na priva. Możemy flejmowac dalej oczywiście, tylko po co? To forum
                            książkowe a nie o dobrych obyczajach.
                            • dziewczynka_pawelka Re: Sprostowanie 12.11.08, 16:13
                              > Nie rozumiesz koleżanko/kolego.
                              > IP: w postaci *.internetdsl.tpnet.pl niewiele mówi.

                              Kiedy masz gość z ip *.internetdsl.tpnet.pl, a kiedy gość lodz.dialog jakoś tam,
                              to chyba widzisz różnicę, prawda? Ipków jak psów :D

                              Tak się tylko wtrąciłam :)

                              --
                              Ja jestem zachłanna wspólnego snu, splotu bez tchu, dotyku stóp i czułych gestów...
                              • mclion Re: Sprostowanie 12.11.08, 18:02
                                dziewczynka_pawelka napisała:
                                > to chyba widzisz różnicę, prawda?

                                Widzę. A Ty widzisz, że to był tylko przykład i nie to jest meritum sprawy? Ale
                                fajnie tak oświecić ciemniaka, prawda?
                                Może wrócimy jednak do ew. omawiania książki o ile ktoś jeszcze czuje taką
                                potrzebę, co?
                                • dziewczynka_pawelka Re: Sprostowanie 12.11.08, 18:49
                                  > Widzę. A Ty widzisz, że to był tylko przykład i nie to jest meritum sprawy? Ale
                                  > fajnie tak oświecić ciemniaka, prawda?

                                  Ja pitolę, ale Ty czepialski jesteś. A jeśli chodzi o ten wątek, to jest on o
                                  tym dlaczego usunięto inny wątek o "Poczekajce". Takie przynajmniej były jego
                                  początki. A że z czasem się trochę rozbudował... To chyba głównie z tego
                                  względu, że pojawiły się na nim osoby, które wprowadzały zamęt. Nie piję w tym
                                  momencie do Ciebie, nie pomyśl sobie, chociaż Ty, wchodząc na forum, ustawiłeś
                                  się w pozycji rycerza Katarzyny Michalak i zacząłeś machać mieczykiem. Próbujesz
                                  nawracać? Chcesz, żeby krytycznie nastawieni zmienili zdanie, bo Twoja znajoma
                                  włożyła wiele serca i wysiłku w wydanie powieści? Tak się nie da, każdy zostanie
                                  przy swoim zdaniu. I tyle. O gustach się podobno nie dyskutuje.

                                  Zastanówmy się - czy "Poczekajka" rzeczywiście zasługuje na tyle gadania o niej?
                                  Cóż, nie wydaje mi się...

                                  Pozdrawiam.

                                  --
                                  Ja jestem zachłanna wspólnego snu, splotu bez tchu, dotyku stóp i czułych gestów...
                                  • mclion Re: Sprostowanie 12.11.08, 21:28
                                    He, no dobrze, możemy pisać sobei dalej... To hurtem może:

                                    dziewczynka_pawelka:
                                    > Ja pitolę, ale Ty czepialski jesteś.

                                    Ja? :)

                                    > Próbujesz nawracać? Chcesz, żeby krytycznie nastawieni zmienili zdanie

                                    Bardzo mi przykro, że tak to odbierasz (-cie), widocznie powinienem pisać
                                    wielkimi literami i może wolniej. Sam nie wiem. Czy bronię Katarzyny? Tak,
                                    oczywiście. Czy "Poczekajki"? Nie.
                                    NIGDZIE nie nikogo nie nawracałem, nie napisałem, że to jest zaj*** książka a
                                    kto twierdzi inaczej jest głupi. Cały czas poruszam tylko temat personalnego
                                    ataku na autorkę. Nikomu nigdzie nie broniłem pisać na temat "Poczekajki" co mu
                                    się żywnie podoba. Nigdzie nikogo za to nie zganiłem. Wstawiłem się za nią z
                                    różnych względów i NIE MAJĄC wiedzy, co też się tu wyrabiało wcześniej, o czym
                                    wyrażnie uprzedzałem. Nie wiem, komu i jak "dała w twarz" autorka. Jak już
                                    pisałem - reakcje zarówno z jednej jak i z drugiej strony są mocno przesadzone.

                                    Rannyptaszek:
                                    >Mówisz, że dobrze się sprzedaje? A to bardzo dziwne, bo ja jestem sprzdawcą
                                    książek i ze smutkiem Ci donoszę, że nigdy ANI RAZU nikt mnie nie zapytał o
                                    Poczekajke. Więc chyba nie mówisz prawdy.

                                    Tak, niewątpliwie masz rację. Podobnie, kiedy idziesz z psem na spacer,
                                    statystycznie macie po trzy nogi co też nie podlega dyskusji, o ile żadne z Was
                                    nie jest kaleką.
                                    A już poważnie - pytałem znajomej z księgarni jak się sprzedaje i twierdziła, że
                                    świetnie w pierwszym okresie, teraz już słabiej, ale jednak. Więc chyba prawda
                                    jest tu zależna od księgarni, jej lokalizacji, tego, czy księgarz zaproponuje
                                    komuś ten tytuł, czy trzyma go w nierozpakowanej paczce. Niestety - argument, że
                                    u Ciebie się nie sprzedaje - to argument nietrafiony.
                                    Dla mnie wykładnikiem sprzedaży jest czysta ekonomia. Jeśli ktoś robi dodruk (i
                                    nie jest to publikacja finansowana z grantów z UE którą się wydaje tylko po tto,
                                    by wydać), to znaczy, że towar idzie i można na nim zarobić.

                                    Gość:
                                    > przecież kolega od początku dyskutował jedynie o autorce zalet
                                    pełnej ;-P

                                    Od początku nieskasowanej części wątku o ile zauważyłem dyskusja nie toczy się o
                                    książce, tylko raczej właśnie o autorce. Chyba więc nie odbiegłem za bardzo od
                                    tematu, no nie? :>.
                                    Twierdziłem, że doceniam wkład pracy autorki w wydanie tej książki i jej
                                    promocję. Nie dyskutowałem na temat jej wad i zalet. Prosiłem (ile razy mam to
                                    pisać...) i rzeczową dyskusję nad książką. Nie o wychwalanie jak niektózy
                                    usiłują mi wcisnąć. O dyskusję. Prosta sprawa - jeśli ktoś twierdzi, że książka
                                    zawiera pełno błędów, to wypadałoby by wskazać najciekawsze. Choćby właśnie po
                                    to, by obśmiać czy to wydawcę, czy autorkę. Jakoś nie zauważyłem konkretów. A
                                    szkoda, wszystkim by to wyszło na dobre.

                                    Ukłony

                                    M.
                                    • Gość: wuj Mat Re: Sprostowanie IP: *.opek.com.pl 13.11.08, 09:04
                                      Jedna uwaga, Forum się nazywa:
                                      Książki (221688)
                                      nowości, pisarze, co warto czytać

                                      podtytuł wskazuje, że dyskutuje się tu również o autorach.
                                      Książki nie czytałem i nie mogę się na jej temat wypowiedzieć.
                                      Natomiast Pani Kasia dzięki swoim uwagom pozwala wyrobić sobie
                                      zdanie na Jej temat. Zatrzymam je dla siebie i dla swojej
                                      ładniejszej połówki gdyby przyszło Jej do głowy kupić rzeczoną
                                      książkę.
                                      pozdrawiam
                                      wuj Mat z podróży
                                      • pomme Re: Sprostowanie 13.11.08, 09:16
                                        pamietacie jeszcze o co idzie w tej wojnie?
                                        • Gość: wuj Mat Re: Sprostowanie IP: *.opek.com.pl 13.11.08, 09:43
                                          że ktoś czapką nakrył wątek??? od tego się zaczęło, ale on żyje i
                                          ewoluuje : ))
      • Gość: Rannyptaszek Re: Sprostowanie IP: *.osiedle.net.pl 12.11.08, 19:49
        Mówisz, że dobrze się sprzedaje? A to bardzo dziwne, bo ja jestem sprzdawcą książek i ze smutkiem Ci donoszę, że nigdy ANI RAZU nikt mnie nie zapytał o Poczekajke. Więc chyba nie mówisz prawdy.
        • spacey1 Re: Sprostowanie 13.11.08, 10:55
          No ja akurat pracuję dla sieci księgarń, zajmuję się właśnie budowaniem oferty i
          u mnie tej książki sprzedało się całkiem sporo. Może to kwestia targetu, może do
          ciebie inni klienci przychodzą i po coś innego?
    • Gość: gosc podsumowanie i prognoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 19:09
      Może wrócimy jednak do ew. omawiania książki o ile ktoś jeszcze
      czuje taką potrzebę

      ale przecież kolega od początku dyskutował jedynie o autorce zalet
      pełnej ;-P

      jak widać - pani Kasia schowała się w okopach św. Trójcy i wypuszcza
      harcowników; pierwszy wlaśnie biega z mieczykiem (dzięki, adelajdo)
      i jak średniowieczny bard "nie da o pani Kasi złego słowa
      powiedzieć", czyli NDOPKZSP
      w najbliższym czasookresie przewiduję pojawienia się:
      - przyjaciółki z liceum, która przeczytała książkę w jedną noc,
      płakała przez miesiąc i NDOPKZSP
      - przedstawiciela wydawnictwa, który planuje dziesiąty dodruk
      szóstego tomu i NDOPKZSP
      - emigranta, który wspomniał na podlubelskie pola z młodości i NDOPKZSP
      - przedstawiciela Klubu Robienia Ludzi w Wiatraka i NDOPKZSP
      - przedstawicielki klubu Czarownic, która zagrozi nam strasznym
      kęsim, bo NDOPKZSP
      - weterynarza z zoo w Pretorii, ktory odniesie się do metod leczenia
      kotowatych i NDOPKZSP
      - filmowca z Paryża, który przymierza się do ekranizacji z Nicole
      Kidman w roli głownej, i NDOPKZSP
      - reżysera z Warszawy, który chce książkę przenieść na ekran w
      postaci musicalu z Anną Muchą w roli głównej i NDOPKZSP
      - mieszkańców Poczekajki, ktorzy wyrzucili z biblioteki wszystkie
      książki i NDOPKZSP

      i tak dyskusja będzie trwała i trwała, aż ukaże się drugi tom, a ja
      nie będę już mogła się wypowiadać legalnie, ponieważ go nie
      przeczytam
      jedno można pani Kasi przyznać - książkę napisała miałką i
      słabiutką, ale do PR ma talent absolutny (do robienia adminom wody z
      mózgu również)
      • Gość: gosc Re: podsumowanie i prognoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 19:16
        2 poprawki
        rycerz z mieczykiem - dziewczynka_pawełka
        i nie nie bard, tylko trubadur, rzecz jasna
        • dziewczynka_pawelka Re: podsumowanie i prognoza 12.11.08, 19:24
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > 2 poprawki
          > rycerz z mieczykiem - dziewczynka_pawełka

          Nie bądźmy tacy drobiazgowi, o rycerzu i mieczyku już ktoś wcześniej wspominał :D


          --
          Ja jestem zachłanna wspólnego snu, splotu bez tchu, dotyku stóp i czułych gestów...
      • dziewczynka_pawelka Re: podsumowanie i prognoza 12.11.08, 19:20
        Podsumowanie i prognoza boskie :) I wielce prawdopodobne.

        --
        Ja jestem zachłanna wspólnego snu, splotu bez tchu, dotyku stóp i czułych gestów...
        • ewa9717 Re: podsumowanie i prognoza 12.11.08, 19:47
          Też mi się podoba ;-))) Czekam na ciąg dalszy, niezła rozrywka.
    • Gość: jolka o matko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 20:00
      a ja przecież tylko zapytałam "gdzie podział się wątek o magicznej Poczekajce"...
      muszę ochłonąć :-))
      • Gość: niezalogowanabonie To jest Masakra Jakaś!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 22:40
        Też się nie wypowiem o książce bo mi ją autorka i cała reszta jej
        sympatyków - ZAGRYZIAKÓW pierwszej wody, przy czym autorka to
        Zagryziakowa główna - tak obrzydzili, że na samą myśl mam odruch
        haftny. A szkoda, bo książka ma bardzo ładną okładkę:)

        Chudzi to jednak często nerwowi są.... i mają jakichś takich
        znajomych... filozofujących, czy coś... Przy czym, nie włączam w to
        szczupłych i bardzo szczupłych:), ani Filozofów.

        • Gość: Gruba Re: To jest Masakra Jakaś!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 23:07
          szacunek dla mclion-a za konstruktywne, rzeczowe na poziomie
          wypowiedzi adekwatne do nazwy forum: Forum>Kultura>Książki, a panie,
          dziewczyny, jolki, zoski, madzie, ewy, które z kulturą nie mają nic
          wspólnego odsyłam na Forum>Towarzyskie>Samotni łączcie się, może tam
          znajdziecie poklask dla swojej ,ujmującej obłudą i totalną głupotą
          twórczości forumowej. Człowiek dostaje cofki czytając to wasze
          ujadanie. Powinnyście te hipokryzje i frustracje dotyczące i tak
          poczytnego pisadła włozyc sobie w dupe.
          Miła nie bedę bo mi sie nie chce!

          • Gość: gosc Re: To jest Masakra Jakaś!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 23:14
            a słowo stalo się ciałem - przyjaciółka z liceum...
            dobranoc państwu!
            • Gość: ha Re: To jest Masakra Jakaś!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 23:19
              i mieszkało między nami.
              nie, MIESZKO I
              cmoknij mnie w pompkę mdły ujadaczu.
          • Gość: AdelajdaKapcioszek Re: To jest Masakra Jakaś!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 10:56
            Gość portalu: Gruba napisał(a):
            wszyscy wiedzą co, nie będę tego cytować. Gruba dała czadu, podzieliła się
            swoimi frustracjami i tym podobnymi odczuciami, co świetnie pokazuje nam, że też
            się nadaje na Forum Towarzyskie :D

            Ech, widzisz kochaniutka drzazgę w oku cudzym, a w swoim jakoś belki dostrzec
            nie potrafisz...

            > Miła nie bedę bo mi sie nie chce!

            A dlaczego dziewczyny, jolki, zoski, madzie, ewy mają być miłe? Może im też się
            nie chce! No!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka