Gość: kubu
IP: *.chello.pl
01.11.03, 16:10
jakos nie podchodzi mi taki format Pratchetta
do tej pory bylo ok (nie licze ilustrowanego ERYKA, bom go zignorowal) -
ksiazki poreczne, wszedzie mozna ze soba zabrac, mozna czytac w autobusie, w
lozku, w wannie
a z tym OSTATNIM BOHATEREM to mozna co najwyzej zasiadac do stolu, lub biurka
:/
poza tym nie podoba mi sie niekonsekwencja Paula Kidby'ego
bo skoro do tej pory na okladkach Rincewind byl przedstawiany jako siwowlosy
starzec z dluga broda, to czemu nagle wyglada jak 35-latek :///
nie wiem czy to kwestia nieuwagi, czy robienia z nas balona, ale nie podoba
mi sie to :/