nowy Pratchett - OSTATNI BOHATER

IP: *.chello.pl 01.11.03, 16:10
jakos nie podchodzi mi taki format Pratchetta
do tej pory bylo ok (nie licze ilustrowanego ERYKA, bom go zignorowal) -
ksiazki poreczne, wszedzie mozna ze soba zabrac, mozna czytac w autobusie, w
lozku, w wannie
a z tym OSTATNIM BOHATEREM to mozna co najwyzej zasiadac do stolu, lub biurka
:/

poza tym nie podoba mi sie niekonsekwencja Paula Kidby'ego
bo skoro do tej pory na okladkach Rincewind byl przedstawiany jako siwowlosy
starzec z dluga broda, to czemu nagle wyglada jak 35-latek :///
nie wiem czy to kwestia nieuwagi, czy robienia z nas balona, ale nie podoba
mi sie to :/
    • lorraine Re: nowy Pratchett - OSTATNI BOHATER 01.11.03, 17:28
      Nowy Pratchett to nie jest Maskarada? Jest jeszcze nowszy? A ja to tym nie
      wiem? Dziwne!
      • Gość: kubu Re: nowy Pratchett - OSTATNI BOHATER IP: *.chello.pl 01.11.03, 17:32
        bo jest wydany zupelnie inaczej, stad trudno zalapac, ze to tez Pratchett
        duze wydanie
        kredowy papier
        obwoluta
        calostronnicowe ilustracje
        do tego kosztuje chyba 70 zlotych (ja dostalem w prezencie, wiec moge sie
        cieszyc)
        :/
        • lorraine Re: nowy Pratchett - OSTATNI BOHATER 01.11.03, 17:36
          Ach, to! Rzeczywiscie, widzialam w Empiku. Cena zaporowa, absurd.
          • Gość: kubu Re: nowy Pratchett - OSTATNI BOHATER IP: *.chello.pl 01.11.03, 17:44
            na szczescie trafily mi sie urodziny :)))

            poza tym jest wariant dla oszczednych (lub zdrowomyslacych) - w TRAFFICU maja
            bardzo wygodne fotele i sofy
            zawsze mozna tam posiedziec i przeczytac :)
            • Gość: lorraine Re: nowy Pratchett - OSTATNI BOHATER IP: *.tele2.pl 01.11.03, 17:57
              Ja mialam miedawno i niestety nikt nie pomyslal:( Ten Traffic to jest jakies
              rozwiazanie bo przeciez tego nawet zadna biblioteka nie kupi. Jasne, przyjemnie
              jest wziac cos takiego do reki, dla odmiany po "zwyklym" Prattchecie wydawanym
              na papierze toaletowym, ale 70 zl to gruba przesada. Znaczy 30 za zwykle
              wydanie to tez sporo=)
    • xkropka Re: nowy Pratchett - OSTATNI BOHATER 02.11.03, 19:55
      Moze rozwiazaniem byloby kupno w oryginale? zwykle kosztuje tyle, co
      tlumaczenie w "zwyklej" wersji...
      • jottka ale 02.11.03, 20:12
        musiałabyś kupować za granicą albo przez sieć, w polsce ostatnimi
        tomami 'dysku' w oryginale są thief of time i truth

        nie ma last hero, nie ma night watch, ostatni pratchett, jaki sie pojawił, to
        the unadulterated cat, ale to pozadyskowy kawałek
        • Gość: kubu Re: ale IP: *.chello.pl 02.11.03, 21:51
          po pierwsze nie widzialem nigdy angielskiego wydania The Last Hero, wiec
          polskie tlumaczenie bylo dla mnie sporym zaskoczeniem
          a poz drugie, to jednak to nie jest moj poziom angielskiego. niestety. w
          calosci przeczytalem tylko THE HOGFATHER i chociaz mi sie strasznie podobal,
          moge spokojnie zakladac, ze kupa genialnych zartow wogole do mnie nie dotarla :(

          poczekam az Piotr Cholewa odwali kolejny kawal dobrej roboty :)
          • jottka Re: ale 02.11.03, 23:44
            Gość portalu: kubu napisał(a):

            > po pierwsze nie widzialem nigdy angielskiego wydania The Last Hero

            takowe jednak istnieje, bo sama miałam je w ręku :)


            > poczekam az Piotr Cholewa odwali kolejny kawal dobrej roboty :)

            em, nie podzielam opinii, sama się przerzuciłam na oryginały, gdy sie
            zorientowałam, że mnóstwo żartów i sensów do mnie nie dotarło z powodu
            tłumaczenia
            • Gość: kubu Re: ale IP: *.chello.pl 03.11.03, 08:21
              moze to byl za duzy skrot myslowy, ale chodzilo mi o to, ze nigdy nie widzialem
              THE LAST HERO w Polsce, ani wydania albumowego, ani seryjnego
              a bardzo czesto lustruje regaly z literatura angielska

              za to jezeli chodzi o tlumaczenia, to ten temat byl tu juz nie raz walkowany,
              wiec nie chce zaczynac go od nowa
              powiem tylko, ze ja lubie tlumaczenia Cholewy
              przyzwyczailem sie do nich
              i bardzo dobrze mi sie to czyta

              za oryginaly zabiore sie na emeryturze :)
              • jottka Re: ale 03.11.03, 10:55
                bo w polsce popularne książki ang są sprowadzane bodaj przez jedną ogólnopolską
                firmę = wszędzie jest to samo = świat dysku jest sprowadzany 'po kolei', na
                razie ostatni jest thief of time

                poza tym nikt nie sprowadzi albumowego wydania do polski, bo sie nie sprzeda -
                miętkie praczety kosztują 35-40zł :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja