maciejslu
20.11.03, 15:14
Szanowni forumowicze!
W świetle ostatnich publikacji w portalu Gazety uważam, że wszelkie poufne
jak dotąd ustalenia powinny stać się jawne, zwłaszcza wobec kolejnej napaści
na nas ze strony redakcji portalu.
Po pierwsze - kontaktował się ze mną redaktor Kwaśniewski, żeby umówic
spotkanie w celu wyjaśnienia rozbieżności. Jednakże od wyznaczonego przez
niego terminu rozmowy telefonicznej (do której zresztą nie doszło z jego
winy) minęło ponad dwa tygodnie. Uznałem to za lekceważenie akcji
organizowanej przez BookCrossing Polska.
Po drugie - prowadziłem korespondencję mailową z osobami z redakcji portalu
Gazety, która również zamarła (także nie z mojej winy).
Po trzecie - umówiliśmy się z panami z portalu, że nie będzie żadnych
wzajemnych ataków. Ja zobowiązałem się do niepisania na forum, ale po
opublikowanym dzisiaj artykule (nota bene z datą wsteczną, czyli z 6.11,
choć ukazał się on dopiero dzisiaj, co stawia pod znakiem zapytania
dziennikarską rzetelność portalu), czuję się zwolniony z danego słowa.
Z ogromnym zdziwieniem przeczytałem w artykule '"City" o Podaj książkę -
czytaj i graj' stek bredni, pomówień i kłamstw.
cvytat pierwszy: "Przeciwnicy natomiast mają za złe, że kameralne dotąd
przedsięwzięcie (bo równolegle powstała strona o tym samym charakterze:
www.bookcrossing.pl) nagłośnione zostało przez media i w jakimś sensie im
skradzione."
Po pierwsze - nazwanie strony www.bookcrossing.pl o zasięgu
ogólnopolskim "kameralnym przedsięwzięciem" wobec lokalnej akcji Pana
Brzozowskiego jest naszym zdaniem poważnym nieporozumieniem.
Po drugie - strona www.bookcrossing.pl nie powstała RÓWNOCZEŚNIE, lecz ponad
dwa tygodnie wcześniej z akcją Podaj książkę.
cytat drugi: "Ale czy jest coś złego w promowani wydawnictw, jeśli to liczby
w statystyki czytelnictwa"
W promowaniu wydawnictw nie ma absolutnie nic złego, ale dopiero z tego
tekstu dowiadujemy się, że Pan Brzozowski jest również wydawcą. Do tej pory
był przedstawiany zawsze jako właściciel kluboksięgarni "Czuły Barbarzyńca"
i prawie zawsze z obowiązkowym podaniem adresu tejże klubo-kawiarni. Naszym
zdaniem akcja portalu gazety promowała jedną konkretną księgarnię.
cytat trzeci: "Pozytywne działania zawsze oskarżone są o hipokryzję - mówi
Tomasz Brzozowski."
Wybaczcie, ale tu po prostu płakałem ze śmiechu... Pan Brzozowski na łamach
portalu twierdzi, że jego działanie jest pozytywne, oskarżając nas tym samym
o hipokryzję.
cytat czwarty (dalszy ciąg wypowiedzi Pana Brzozowskiego): "Jesteśmy otwarci
na współpracę."
To jest jawne kłamstwo. Jak można pisać, że się jest otwartym na współpracę,
skoro uruchamia się podobna akcję jako drugi i NIGDY nie skontaktowało się z
tymi, którzy byli pierwsi?
cytat piąty (dalszy ciąg wypowiedzi Pana Brzozowskiego): "Połączenie sił
byłoby bardziej konstruktywne niż rozbijanie przedsięwzięcia."
Sugestia, że BookCrossing Polska rozbija jakieś przedsiewzięcie jest
zupełnie absurdalna. Naszym zdaniem to właśnie akcja Pana Brzozowskiego
rozbija jednośc BookCrossingu w Polsce.
cytat szósty (dalszy ciąg wypowiedzi Pana Brzozowskiego): "Cel mamy ten sam:
przeniesienie rangi czytelnictwa, aby znowu stało się ważną częścią naszego
życia"
Naszym zdaniem jedynym celem działania Pana Brzozowskiego jest promocja
własnej osoby i prowadzonej przez siebie księgarni.
Żałuję, że cała sytuacja zmierza do otwartego konfliktu. Nie jest naszym
celem walka z portalem Gazety, Panem Brzozowskim i nikim innym. Ale obrażać
się i oskarżać nie pozwolimy. Zaufało nam zbyt wielu ludzi i tego zaufania
nie zawiedziemy.
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
BookCrossing Polska