Dodaj do ulubionych

Marcin Firlej, Jacek Kaczmarek "Szum skrzydeł A...

IP: *.acn.pl 13.12.03, 23:03
A czy nikogo nie zdziwiło, że ten Salam Pax nadaje z Bagdadu,
gdzie są problemy z prądem o telefonach nie wspominając? I że
nikt go nie wytropił?
Jest on prawdopodobnie wytworem saddamowskich służb specjalnych,
albo np. chińskich.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lekarz Re: Marcin Firlej, Jacek Kaczmarek IP: *.sa.bigpond.net.au 15.12.03, 09:46
      Lecz sie czlowieczku.
      • Gość: zaarithhh Re: Marcin Firlej, Jacek Kaczmarek IP: 62.233.181.* 15.12.03, 16:47
        lekarzu lecz się sam:)
      • Gość: kolo Re: Marcin Firlej, Jacek Kaczmarek IP: *.acn.pl 17.12.03, 08:16
        Ile czasu zajęłoby ci wytropienie mnie, jak piszę ten post,
        jakbyś wiedział, jak to robić? Pięć minut, dziesięć?
        A faceta, który pisze blog i odpowiada na maile, agenci
        Saddama "tropili" przez kilka miesięcy.
        Takie słabe służby miał Saddam?
    • Gość: czytacz Panie Cegielski nie ma jak pomoc przyjacielska ... IP: *.rmf.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.03, 21:28
      a autorzy wychwalani to Pana przyjaciele , po za tym czytaj Pan zanim coś
      recenzujesz, tu poniżej o Bagdadzie 67 dni , ktoś kto czytał , a nie przeglądał
      jedynie

      Dwaj polscy dziennikarze z Radia RMF FM należeli do kilkudziesięciu
      przedstawicieli mediów, którzy pełnili swoją służbę w stolicy Iraku podczas
      całego okresu zachodniej, głównie amerykańsko-brytyjskiej interwencji zbrojnej.
      Najpierw musieli pokonać liczne przeszkody, jakie aparat kontroli wolnego słowa
      w każdej dyktaturze piętrzy przed ludźmi prasy. Mimo że w interesie reżimu
      Saddama Husajna leżało nie tyle ukrywanie tego, co dzieje się w Iraku przed i
      podczas ostatnich działań wojennych, lecz jak najszersze propagowanie własnej
      prawdy tych wydarzeń. To był drugi, ale zasadniczy problem dziennikarzy
      operujących w bombardowanym Bagdadzie – jak przebić się przez zasłonę, raczej
      szczelną kurtynę, którą służby specjalne reżimu i aparat propagandowy próbowały
      zakryć rzeczywisty przebieg wydarzeń i stan rzeczy w mieście i kraju… Na
      przykład zagraniczni korespondenci nie mogli poruszać się nigdzie
      bez „opiekunów”, a od samego początku nalotów na Bagdad byli obowiązkowo
      obwożeni autobusem po mieście zaprogramowanymi trasami, tak żeby nie zobaczyli
      nic czego nie powinni. Irak i dyktatura Husajna, cała ta wojna nadal jest
      zagadką, medialne, propagandowe kalki rwą się w strzępy, na podstawowe pytania
      nie ma odpowiedzi albo są one sprzeczne. Husajn nadal na wolności mimo
      buńczucznych zawołań wojskowych…
      Ta książka przynosi sporo niezniekształconej, bezpośredniej prawdy o Iraku,
      jego mieszkańcach, ich nastawieniach, wojnie, problemach, sposobie działania
      Amerykanów itd. Mówi też trochę o pracy korespondenta. I cenie, jaką się płaci
      za to, żeby świat był poinformowany – wśród tych najodważniejszych
      dziennikarzy, którzy przetrwali całą wojnę w Bagdadzie były ofiary śmiertelne…

      Lech Mergler
      Magazyn Literacki Książki, nr 10/2003 (85), październik 2003
      • Gość: łoś Re: Panie Cegielski nie ma jak pomoc przyjacielsk IP: *.crowley.pl 29.12.03, 19:12
        a gdzie mozna nabyc te ksiazke bo u mnie w ksiegarni nie ma jej?

        przepraszam za lammerskie pytanie

        --
        t color="blue">jak szukać</font></a>
        • Gość: ioe Re: Panie Cegielski nie ma jak pomoc przyjacielsk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 10:46
          W księgarniach, tyle że w drugiej połowie grudnia. Przecież cegielski o tym
          pisze na końcu artykułu.
        • Gość: ioe Re: Panie Cegielski nie ma jak pomoc przyjacielsk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 10:46
          W księgarniach, tyle że w drugiej połowie stycznia 2004. Przecież cegielski o
          tym pisze na końcu artykułu.
      • Gość: ioe Re: Panie Cegielski nie ma jak pomoc przyjacielsk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 10:44
        Nie ma to jak pomoc przyjacielska? A z jakiego IP piszesz tego posta? Oto
        odpowiedz Sherlocku: IP: *.rmf.pl / *.internetdsl.tpnet.pl. Czytacz z RMF
        broni kolegów z RMF? He, he... Firlej i Kaczmarek z prof. Daneckim się nie
        przyjaźnią a oto co on napisał o ich książce na Arabii.pl:

        "Ten przejmujący tytuł oddaje to, co w tej książce jest, czyli opis szoku,
        jakiego doznali Irakijczycy po wyzwoleniu przez Amerykanów i po gwałtownym
        upadku reżimu Saddama Husajna" - powiedział o książce korespondentów kierownik
        katedry arabistyki na UW - profesor Janusz Danecki:

        "Książka ta pokazuje od środka, w sposób, który nazwałbym szkołą
        Kapuścińskiego, sytuację w Iraku, wydarzenia i przygody samych autorów" -
        dodał profesor Danecki. Zaznacza, że w książce nie brak rzetelnych informacji
        dotyczących kultury muzułmańskiej i irackiej. "Książka ta tchnie, co istotne,
        sympatią do Irakijczyków. Książka w której brakowałoby takiej sympatii, nigdy
        nie oddawałaby atmosfery i stanu duchowości Irakijczyków" - uważa profesor
        Danecki.
        pozdr. Tropicielu przyjaciół i spisków :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka