facet68
05.02.10, 18:20
witam forum
podczytuję czasmai i też chciałbym poruszyć sprawę. Najczesciej czytam o
kobietach, których partnerzy nie mają ochoty na seks, śpią.
Ja mam sytuację odwrotną, moja partnerka sypia sobie a ja musze sobie jakoś
radzić. Przepadam za pieszczotami i szczerze mówiąc wolę pieścić niż być
pieszczonym ale ...no trzeba mieć z kim.
Czasem marzę o kochance tylko że te marzenia jakoś tak przejsc mi przez gardło
nie mogą. Bo jak tak intymnie kogoś mieć jak to obca osoba, a same ruchy
posuwisto-zwrotne kompletnie mnie nie interesują.
Wiem ze to nielogoczne ale - tu sporo fachowców jest - jak to pogodzić, obcość
partnerki i najitymniejsze podejscie.
Myślałem o płatnej usłudze ale po prostu mnie odrzuca, to już lepiej poznać
własną rękę, przynajmniej zdecydowanie bliższa.
Jak w przysłowi chciałoby się ale....
Odrzuca mnie takie techniczne kochanie z pytaniem na końcu "dobrze było ?
no pewnie.....
macie jakiś pomysł co zrobić z takim fantem ?
moze raczej obudzić partnerke...
ale am nie wiem czy jeszcze chcę zeby sie budziła....