chvvilovva
09.02.10, 02:55
witam.
chcialabym zasiegnac porady u osob bardziej doswiadczonych niz ja.
mam 24 lata, moj partner 40. jestesmy razem 4 miesiace.
poczatek znajomosci byl namietny, choc dla mnie za spokojny. po okolo miesiacu
kochalismy sie juz rzadziej, a teraz mimo, ze widujemy sie 3-4 razy w tygodniu
i spedzamy ze soba noce i poranki czesto zdarza sie, ze albo moj luby jest
zbyt zmeczony (ma bardzo stresujaca i wyczerpuajca prace, fakt), albo mowi, ze
wolalby rano, choc ja wiem, ze rano jest zawsze w gorszej dyspozycji, albo
stosunek trwa kilka minut. ostatnio niestety nie udalo sie go doprowadzic do
konca, bo zwyczajnie po kilku minutac oklapl. to doprowadza jego do frustracji...
kocham go i chce wiedziec z ktorej strony uderzyc w ten problem, i na czym on
polega. nie jestesmy zimnymi ludzmi, uwielbiamy sie przytulac.
dodam, ze ja mam duze potrzeby i moze dosc osobliwe. zawsze bylam aktywna w
tej sferze.
a moze zwyczajnie brakuje tutaj chemii?:(
jak powinnam sie zachowywac. czego nie mowic, a co mowic. gdzie zasiegnac
porady, a moze co przeczytac?
z gory dzieki.