Dodaj do ulubionych

Brak gry wstępnej.

21.02.10, 15:45
Czy to możliwe, aby kobieta nie lubiła gry wstępnej ?

Otóż mam na swoje drodze partnerkę, która nie lubi gry wstępnej, albo
inaczej dla niej gra wstępna to co innego niż dla mnie. Dla mnie to
pieszczoty, przytulanki, seks francuski itp. Moja partnerka od razu
przechodzi do penetracji. Nie lubi i nie chce abym kończył np
palcami, albo seksem francuskim. Przyznam się iż nie potrafię
utrzymać się w pozycji na baczność przez dłużej niż 15 min, w
momencie kiedy dochodzi do penetracji, po przewie nic....


Napiszcie czy spotkaliście się z takimi sytuacjami, albo
zachowaniem....
Obserwuj wątek
    • herbatka.jasminowa Re: Brak gry wstępnej. 21.02.10, 20:11
      ale ci się niewdzięczna kochanka trafiła
      • business3 Zdarzają się takie. Zmodyfikuj ją :-) 25.02.10, 03:25
        Zdarzają się takie. Zmodyfikuj ją :-)


        herbatka.jasminowa napisała:

        > ale ci się niewdzięczna kochanka trafiła
    • songo3000 Re: Brak gry wstępnej. 21.02.10, 23:17
      Po prostu kochanka z niej IMHO kiepska i niskoerotyczna. Ot, taka do puknięcia jak masz ciśnienie od czasu do czasu. Zacznij przekonywać do czegoś bardziej wyszukanego to ją tylko unieszczęśliwisz.
    • nocnykowboj Re: Brak gry wstępnej. 22.02.10, 00:49
      ja tak miałem z moją byłą.Nie lubiła kiedy jej robiłem francuza
      chciała od razu bzyknięcia i b.szybko miała orgazm.więc zmuszony
      byłem wchodzic w nią na sucho co sprawiało mi trochę bólu bo była
      dość ciasna(nie rodziła).przy czym była totalnie bierna(nic jej sie
      nie chcialo robić)jakbym bzykał lalkę.W koncu miałem w dupie taki
      sex.Jeszcze mnie pytała czy jest dobra w sexie(!)a ja jej
      odpowiadałem bez enttuzjazmu "no" czyli tak i była siebie zadowolona
      • aneta-skarpeta Re: Brak gry wstępnej. 22.02.10, 10:18
        :D
        pewnie myslała, ze facetowi marzy sie (TYLKO) szybki numerek
        • songo3000 Re: Brak gry wstępnej. 22.02.10, 11:18
          Chyba zbyt śmiało posądzasz tą panią o myślenie ;)
          • aneta-skarpeta Re: Brak gry wstępnej. 22.02.10, 11:32
            mimo 30tki jest we mnie pewnego rodzaju dziecięca naiwność;)
      • b_bielonko Re: Brak gry wstępnej. 24.02.10, 18:47
        No utrzymałeś ją w dobrym nastroju. Dla innych niech się uczy.
    • lilyrush Re: Brak gry wstępnej. 22.02.10, 09:53
      Ogólnie możliwe,ale mam nadziej, ze to nie Twój przypadek...
      Jak moj eks wyjęczał seks to tez nie chciałam gry wstępnej. Po co przedłużać ta
      bezsensowna farsę, z której ja i tak nie będę miała żadnej przyjemności. Niech
      będzie tyle, żeby nie bolało i z głowy. Uprzedzając napaści- dla niego było to
      zadowalające.
      • aneta-skarpeta Re: Brak gry wstępnej. 22.02.10, 10:23
        tez mi sie wydaję, ze to metoda " dla świętego spokoju". mój swojego
        czasu ( oduczyłam go:D) miał faze na sex po pijaku, ja kiedys ( o
        ja głupia!) uznawałam ze sie poświece, zeby tylko poszedł spać;).
        Problem był w tym, ze jemu sie wtedy zbierało na godzinne bzykanko.
        Co ja sie wycierpiałam wtedy to moje;DDD

        z czasem sie okazało, ze wystarczy mu robic legowisko w drugim
        pokoju i 15 min walczyc zeby poszedł tam spać;)

        Jasne, czasem ma sie ochote na 3minutowy numerek bez zbednych
        ceregieli, ale tak cały czas?
        • nocnykowboj Re: Brak gry wstępnej. 22.02.10, 10:46
          bzykanie po pijaku w wypadku faceta to błąd.Ja jak wypije pół
          butelki wina za cholerę nie mogę skończyć(seksuolodzy też o tym
          mówią w publikatorach)podobno chodzi o zaburzenie w przewodzeniu
          nerwowym.Także jak się szykuje bzykanko to lepiej nie pić
          • aneta-skarpeta Re: Brak gry wstępnej. 22.02.10, 11:10
            to były bardziej sytuacje, ze miał spotkanie z kumplem, wrocil na
            rauszu ( chyba wypił wiecej niz pół butelki wina;)) i mu sie zebrało
            na amory;) i mało, ze miał zaburzenia w przewodzeniu to jeszcze był
            upierdliwy na maxa

            jako "stare małżenstwo" zauwazylismy, ze jak mamy wieczór winkowy
            to po wypiciu np pol buteli na glowe po prostu nam sie nie chce;)
            wtedy przytulanko i lulu
            • nocnykowboj Re: Brak gry wstępnej. 22.02.10, 14:27
              współczuje Ci,jest mało bardziej żałosnych rzeczy niż to jak pijany
              facet dobiera się do kobiety i nie wie jak asexualne to
              jest.No...chyba że oboje są uwaleni.U mnie jest tak ,że po pół
              but.wina pijany nie jestem,ona po drugiej połówce też nie,ale jak
              spróbowaliśmy działać był fajny nastrój i pożądanie,tylko ,że ja nie
              mogłem kontrolować swoich reakcji,po prostu nie mogłem wystrzelić
              choć bardzo chciałem,więc współżycie zakończyło się bez
              orgazmu.Dokończyliśmy dopiero rano
              • aneta-skarpeta Re: Brak gry wstępnej. 22.02.10, 14:43
                nocnykowboj napisał:

                > współczuje Ci,jest mało bardziej żałosnych rzeczy niż to jak
                pijany
                > facet dobiera się do kobiety i nie wie jak asexualne to
                > jest.

                na szczęscie wypracowalismy sobie juz to i jest juz git. i nawet jak
                ja byłam podcieta to było to tak samo meczące:)

                ale w obecnej chwili traktujemy to jako naszą związkowa anegdotkę i
                nie mam do niego zalu:)
              • arnika_2 Re: Brak gry wstępnej. 22.02.10, 17:45
                nocnykowboj napisał:

                U mnie jest tak ,że po pół
                > but.wina pijany nie jestem,ona po drugiej połówce też nie,ale jak
                > spróbowaliśmy działać był fajny nastrój i pożądanie,tylko ,że ja
                nie
                > mogłem kontrolować swoich reakcji,po prostu nie mogłem wystrzelić
                > choć bardzo chciałem,więc współżycie zakończyło się bez
                > orgazmu.Dokończyliśmy dopiero rano

                hmmm coś w tym jest,mój facet też tak ma...
          • business3 To ty słaby lub kiepski jesteś... Pół butelki??? 25.02.10, 03:27
            To ty słaby lub kiepski jesteś... Pół butelki???


            nocnykowboj napisał:

            > bzykanie po pijaku w wypadku faceta to błąd.Ja jak wypije pół
            > butelki wina za cholerę nie mogę skończyć(seksuolodzy też o tym
            > mówią w publikatorach)podobno chodzi o zaburzenie w przewodzeniu
            > nerwowym.Także jak się szykuje bzykanko to lepiej nie pić
            • nocnykowboj Re: To ty słaby lub kiepski jesteś... Pół butelki 25.02.10, 10:55
              business3 napisał:

              > To ty słaby lub kiepski jesteś... Pół butelki???
              No niestety,rzadko kiedy pije alkohol i dlatego jestem mało
              odporny.jak się biorę za bzykanie to najwyżej po jednym piwku.Ale
              nie jest to dla mnie problem
            • songo3000 To w Polsce B mają internet? 25.02.10, 14:12
              Niesamowite, XXII wiek normalnie.
              • aandzia43 Re: To w Polsce B mają internet? 26.02.10, 15:50
                Songusiu, i znowu mnie ubawiłeś;-)
    • witalisek77 Re: Brak gry wstępnej. 23.02.10, 16:28
      pyton1978,
      Ja mam podobny problem, z tym ze ze swoją żoną...
      Juz mnie też to mierzi (9 lat po ślubie juz), głównie tylko szybkie numerki, ona czesto dochodzi szybciej odemnie. Pieścić sie nie lubi specjalnie, chociaż ja bym ją bardzo chciał oralnie - on nie chce i już.
      Zastanawiam się gorąco nad kochanką jakąś :-/
      • zonazdradzona Re: Brak gry wstępnej. 25.02.10, 09:29
        zamiast myśleć o kochance wprowadź jakieś nowości do waszej sypialni
        na rozubdzenie żony
        jak kobieta nie ma ochoty na pieszczoty i długi seks to
        prawdopodobnie oznacza że wasz seks jej nie satysfakcjonuje i
        najnormalniej nudzi (wiem coś o tym)
        przez lata nie przepadałam na seksem oralnym i preferowałam szybkie
        numreki właśnie z takiego powodu
        • nocnykowboj Re: Brak gry wstępnej. 25.02.10, 10:58
          zonazdradzona napisała:

          > zamiast myśleć o kochance wprowadź jakieś nowości do waszej
          sypialni
          > na rozubdzenie żony
          > jak kobieta nie ma ochoty na pieszczoty i długi seks to
          > prawdopodobnie oznacza że wasz seks jej nie satysfakcjonuje i
          > najnormalniej nudzi (wiem coś o tym)
          > przez lata nie przepadałam na seksem oralnym i preferowałam
          szybkie
          > numreki właśnie z takiego powodu
          Coś w tym jest,to zawsze jest problem jak uniknąć rutyny w
          łóżku.Może nie można za często,aby być bardziej wygłodniałym?
        • witalisek77 Re: Brak gry wstępnej. 26.02.10, 13:59
          zonozdradzona, wiec rozumiem ze to cos "po latach" zmieniło , ze polubiłaś?
          co to było jeśli można wiedziec?
          Ja staram się być w sypialni "inowacyjny" właśnie... ale cieżko jak partnerka
          taka bierna jest i niechętna na cos odstającego od rutyny :(


          • stinefraexeter Re: Brak gry wstępnej. 26.02.10, 15:32
            pytanie do zonyzdradzonej, ale ja się wcisnę z własnymi doświadczeniami.

            Podpisuję się pod kobietkami wyżej. U mnie też tak było, kiedy seks nie był
            satysfakcjonujący. Coś na zasadzie: po co to przedłużać, skoro i tak będzie byle
            jako.
            A dlaczego nie było satysfakcjonująco? Wbrew pozorom, facet też chciał
            wprowadzać nowinki, itp. Chodziło jednak o to, że dla niego to był nieustanny
            test własnej wspaniałości. Zamiast się zrelaksować i cieszyć sobą, to on miał w
            sobie taką presję bycia wyrafinowanym i niezwykłym kochankiem. Co najważniejsze,
            nigdy nie słuchał tego co ja mówiłam, bo zawsze wiedział lepiej, co mi się
            spodoba (efekt dokształcania się w necie - wiadomo przecież, że wszystkie
            kobiety są identyczne ;)) i wydawało mu się, że po dwóch minutach pieszczot będę
            się wić z rozkoszy. Ta presja była nie do zniesienia. Ta gra wstępna w zasadzie
            nie była dla mnie, lecz dla niego. W rezultacie zamiast przyjemności, była
            irytacja. Więc po co było tracić na to czas?
          • zonazdradzona Re: Brak gry wstępnej. 26.02.10, 15:46
            zmieniło się po latach ale niestety dopiero jak okazało się, że ma
            romans:/ że znalazł poza małżeństwem to czego w nim nie miał, trafił
            na laskę lubiącą seks
            pisałam już o tym w inny wątku, nie wiem co bardziej na mnie
            zadziałało, czy fakt że z inną było mu lepiej czy świadomość, że
            mogłam go stracić
            w końcu po latach otworzyłam się na seks, chyba na zasadzie że jak
            to zrobię to nie mam nic do stracenia a jak nie zrobię to mam do
            stracenia bardzo dużo
            miałam kompleksy i zahamowania, on też raczej z tych nieśmiałych,
            chociaż wysokolibidowy, ale jakoś nie potrafił wykrzesać ze mnie
            ognia
            tak czy inaczej okazało się, że to wszystko za czym nie przepadałam
            może być super przyjemne i dlatego przestałam się śpieszyć

            tobie oczywiście nie doradzam takiej formy rozbudzenia kobiety, bo
            myślę że nie zawsze działa;)

            może spróbuj wprowadzić jakieś gadżety, obejrzeć z nią film
            erotyczny przy kieliszku wina...
            • witalisek77 Re: Brak gry wstępnej. 26.02.10, 19:16
              zonazdradzona, a wiesz... ze tak mnie tylko jeszcze utwierdzasz w poszukiwaniu
              kochanki ;)
              Gadzety probowalem wprowadzic (wibrator sie zepsuł, baterie wylały po roku
              nieużywania ;) , alkoholu nie pije, film ją mało interesował ) , niby wczesniej
              pogodziłem się już z tym ze moja lubi szybko i "byle jak", zawsze dochodzi,
              sprawia wrazenie zadowolonej...
              Ale jak zycie pokazuje - mozna wymagać czegos wiecej...
              Im wiecej czytam na sieci, tym bardziej mi kołata myśl o kochance...
              • zonazdradzona witalisek77 26.02.10, 19:50
                nigdy nikomu nie doradzę kochanki ani kochanka bo wiem jak zdrada
                boli
                jeśli faktycznie zależy ci na żonie to zastanów się jeszcze co
                najmniej 1000 razy czy chcesz ryzykować, bo kiedy zdrada wyjdzie na
                jaw ona może nie dać ci drugiej szansy na wspólne życie (o ile
                oczywiście jeszcze ci na tym zależy)

                ja i mój mąż próbujemy poukładać puzzle pt. "małżeństwo" od nowa, ale
                nie wiem czy nam się uda, przed nami pewnie jeszcze długa droga i
                niestety nikt nam sukcesu nie zagwarantuje

                a świadomość, że wspólne życie mimo, że dalekie od doskonałości
                właśnie legło w gruzach jest straszna:((
                • czarownica77777 Re: witalisek77 26.02.10, 22:56
                  Zastanawiam się czemu tak różne są reakcje kobiet.Wychowanie,mężczyzna do pracy
                  kobieta do sprzątania bez zbędnych czulości.Seks w celu prokreacji.Pełna
                  lodówka, wygodny fotel,pilot w ręce i zasobne konto w banku,żyć nie umierać od
                  czasu do cczasu nadstawić tyłek żeby mąż nie marudził.Z takimi poglądami mam
                  większość koleżanek w pracy.Osobiście zawsze lubilam seks i to ponad
                  miare.Pytanie - dlaczego? Wychowywaly mnie kobiety, brak matki i
                  ojca.Fascynowali mnie mężczyzni jako silni opiekuńczy.Normalnie ojciec byłby
                  wzorem mężczyzny.Jakim?Fajnie gdy przytula, bierze na kolana, pocałuje mamę ale
                  gdy tak nie jest? Mijają lata i młoda kobieta wychodzi za mąż z bagażem
                  wzorcow,często zbyt mloda .Mąż to pierwszy mężczyzna po ojcu np.Czy zdoła
                  obudzić w żonie kochankę?Myślę że wiele wynosi sie z domu,kobieta młoda powinna
                  mieć możliwość poznania kilku kochanków nim założy rodzinę by poznać siebie i to
                  co piękne w seksie a czego jeden mężczyzna jej nie da.Wiem też że często panowie
                  fantazjują jacy to są wspaniali a ta zaobrączkowana kobieta nic nie powie że
                  jest nie fajnie lub bolało bo jest maż nieczuły lub oczekiwała czegoś
                  innego.Kobiety są wrażliwe na slowa , gesty coś przeszkadza w tym związku, a
                  może czegoś brakuje.
                  • all_my_senses czarownico 26.02.10, 23:03
                    a kto kazał ći wychodzić za pierwszego- lepszego?

                    mogłas poszaleć
                    • czarownica77777 Re: czarownico 26.02.10, 23:29
                      to moje wnioski tylko nie maja nic wspólnego ze mną a raczej wysnute z tekstów
                      tu przeczytanych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka