rumpa
11.09.10, 11:30
usseiana napisała:
> b) wybitnie niedomyślny i prosty w budowie nie jak syfon, ale jak wąż ogrodowy
> i dopóki jakiś fagas nie przerucha mu żony na jego oczach w jego łóżku, to pism
> a nosem nie wyczuje.
czyli standardowy polski mezczyzna, rycerz na bialym koniu ktory nigdy nie podniesie reki na kobiete, swoja zone kocha ponad wszystko, ponad siebie tez, nigdy w zyciu nie przyjdzie mu do glowy ze jego "ksiezniczka", ktora przeciez ubóstwia, moglaby mu cos takiego zrobic
Taaaak, na pewno
Ja osobiscie uważam że taki koleś uważa że baba jest "jego" i koniec, również starania, nie mówiąc o zainetersowaniu, zaczynają sie wymagania rodem z XIX bo nawet nie poprzedniego stulecia. Moja znajoma architekt - projektuje ludziom domy - mówi że zawsze z szokiem przyjmuje z jaką pogardą i lekceważeniem męzowie odnoszą się do swoich żon w jej obecności, w koncu osoby postronnej i z jaką pokorą kobiety to znoszą.
Do czasu...
A teraz odrobina matematyki.
W Warszawie praktykuje , takie znalazłam dane , około 25 tys prostytutek. Muszą utrzymać nie tylko siebie ale również "opiekunów" przez prostatckie i nic nie rozumiejące społeczeństwo zwanych alfonsami. Teraz policzcie sobie drodzy państwo, ile klientów taka pani musi srednio przyjąć, coby wyrobić i zarobić. Ilu w związku z tym panów dziennie je wizytuje... ilu panów jest w Warszawie i ilu jest żonatych... i jakie każda z pań tutaj ma sznase na poroże wykonane przez "siłę fachową" :))) w związku z tym.
zapraszam do rachunków "na żywo", na forum, kto da więcej albo mniej i tak dalej...