stalowa_lady
17.01.11, 23:03
witam,
po wielu rozmyslaniach doszłam do wniosku, że musze jakos przelac na papier to wszystko, co mną miota,
troche o mnie: 37 lat, wolny zawód z perspektywami, dość atrakcyjna
w tzw wolnym związku od 7.5 roku, no children
problem taki jak w tytule wątku
czyli totalny brak seksu
przez pierwsze 2 lata seks całkiem fajny (bez zbytnich szaleństw, ale całkiem fajny)
potem stopniowo coraz mniej
raz na miesiąc, raz na 3 miesiące, raz na pół roku....
od 2 lat żadnego zbliżenia fizycznego
ja bardzo chcę, to on ma blokade
juz mi sie wdrukowało, że ma blokade własnie na mnie
próbowałam rozmawiać, tłumaczyć, zrozumieć.....
wiem, że ma ciężka prace i mnóstwo pobocznych wątków do zajmowania się (czasem się zastanawiam, jak to wszystko ogarnia)
ale tak całkiem nic?
kiedys sobie tłumaczyłam swoim brakiem atrakcyjności (z powodu własnego niedbalswa byłam otyła), ale w ostatnim roku schudłam 40 kg
i już spełniam kanony atrakcyjności (wiem, bo znajduje potwierdzenia na codzień w spojrzeniach i zainteresowaniu innych facetów)
tyle że jestem w nim ciągle zakochana
na brak czułości, przytulania i bliskości nie moge narzekać
tyle że nie przekłada sie to na bliskość fizyczną
ze 3 lata temu przez przypadek dowiedziałam się, że miał na boku inne panienki
czyli problem był w seksie ze mną, nie w seksie w ogóle
teraz, z tego co wiem, panieniek nie ma
chociaz nawet nie chce mi sie sprawdzać
widze na codzień oznaki uczucia do mnie
ale nie przekłada się to na seks
nie pytam nawet co robić
bo rozwiązanie nasuwa sie samo
musiałam to jakoś przelac na ten para-papier
ciekawa jestem po prostu waszych opinii.....