Dodaj do ulubionych

Problemy z seksem

02.09.11, 20:47
Mój mąż ma problem z przedwczesnym wytryskiem. W minutę jest po wszystkim, on się odwraca i zasypia a ja jestem zrozpaczona.
On i tak wie że bardzo mnie to irytuje i czasem mówi że powinnam go zostawić bo jest beznadziejny w seksie. Ostatnio wręcz go unikał, wolał pracować dłużej, żeby wrócić do domu kiedy będę spała. Sugerowałam lekarza, nie pójdzie bo ma dużo pracy, generalnie zawsze jakieś ale.
Nie wiem co robić. Nigdy nie myślałam żeby go zdradzić, kocham go.
Poradzicie coś?
Obserwuj wątek
    • adoptowany Re: Problemy z seksem 02.09.11, 21:27
      trudno tak wciemno cos sensownego radzic,bo zeby cokolwiek pomoc to dobrze byloby znac wiek meza i staz malzenski i czy 'za kawalera' tez mial taka przypadlosc. Tak w ciemno podam ci sposob starych polakow..otoz postaraj sie zeby malzonek w czasie dni wolnych dluzej pospal i wtedy strzelcie sobie ten jego szybki numerek /nie komentuj wowczas tego/ ,a potem po godzince postaraj sie /oral/ zeby byl gotow i wtedy powinno juz byc znacznie dluzej.
      • z.ara Re: Problemy z seksem 02.09.11, 21:38
        Jesteśmy małżeństwem 5 lat. Przed ślubem znaliśmy sie długo, sporadycznie zdarzały się takie wpadki, nasiliło się teraz. Oboje jesteśmy zapracowani, ale ochotę na seks mamy oboje,może nie tak często jak kiedyś, ale to akurat nie ma znaczenia. Mąż twierdzi, że tak go rajcuję że dlatego tak szybko kończy. W sumie powinnam się cieszyć z tego stwierdzenia:-) ale to tylko usprawiedliwienie.
        • adoptowany Re: Problemy z seksem 02.09.11, 22:02
          z.ara napisała:

          /../ Mąż twierdzi, że tak go rajcuję że dlatego tak szybko kończy. W sumie pow
          > innam się cieszyć z tego stwierdzenia:-) ale to tylko usprawiedliwienie.


          ..a wiec jest tak jak myslalem. Wobec tego to co napisalem wczesniej powinno pomoc. Przyznam sie ze na poczatku mojego malzenstwa tez mialem jakis czas ten sam problem..he..he.. to sa czasem jedyne 'minusy' posiadania pieknych partnerek..8)
        • nxp Re: Problemy z seksem 03.09.11, 16:26
          z.ara napisała:

          > Mąż twierdzi, że tak go rajcuję że dlatego tak szybko kończy.

          No i git, można to potraktować jako komplement. Ale czy on nie wpadł nigdy na taką koncepcję żeby... spróbować jeszcze raz?
          Naprawdę nic tak ryzykownego nie przyszło mu do głowy?
          Ja bardzo przepraszam ale dla młodego, zdrowego (choć nadwrażliwego) mężczyzny zaczęcie kolejnego stosunku po kwadransie, a jak to nie pomoże to jeszcze jednego, nie jest żadnym specjalnym wyczynem.
          • z.ara Re: Problemy z seksem 03.09.11, 19:36
            nxp napisał:
            > No i git, można to potraktować jako komplement. Ale czy on nie wpadł nigdy na t
            > aką koncepcję żeby... spróbować jeszcze raz?

            próbujemy po jakimś czasie, tyle że zdarza się że mąż w oczekiwaniu na kolejne podejście (musi chwilkę odpocząć) po prostu zasypia
            • nxp Re: Problemy z seksem 03.09.11, 20:48
              Ile godzin dziennie spędza w pracy i czy ta praca jest dla niego źródłem stresu?
              • z.ara Re: Problemy z seksem 03.09.11, 22:12
                Ma własną firmę, spędza z przerwami cały dzień, dogląda, nadzoruje, układa plan na następny dzień itp. Tak, praca jest dla niego źródłem stresu. Ale powiedz dla kogo nie jest?
                • nxp Re: Problemy z seksem 04.09.11, 12:26
                  z.ara napisała:

                  > Ma własną firmę, spędza z przerwami cały dzień, dogląda, nadzoruje, układa plan
                  > na następny dzień itp. Tak, praca jest dla niego źródłem stresu.

                  I "tu leży pies pochowany", jak rzekł Beniek Rappaport.

                  > Ale powiedz dla kogo nie jest?

                  Dla mnie na przykład.
                  Pracę po 15-tej (kto pracuje po 15-tej, sam sobie szkodzi) zostawia się w pracy. Jeśli przywleka się za kimś do domu to należy ją rzucić. Znam wielu ludzi, którzy nie potrafią sobie tego wyobrazić. Co powiedzą ci biedacy u kresu życia, oglądnąwszy się wstecz? "Spędziłem w robocie 80% życia i jestem z tego powodu szczęśliwy. zawsze o tym marzyłem"?
    • bcde Re: Problemy z seksem 03.09.11, 01:45
      > On i tak wie że bardzo mnie to irytuje i czasem mówi że powinnam go zostawić bo
      > jest beznadziejny w seksie. Ostatnio wręcz go unikał, wolał pracować dłużej, żeby wrócić do domu kiedy będę spała.

      No i powinnaś go zostawić. Nie wiem na co czekasz. Facet jest egoistą, zakompleksioną ci.pą, a do tego zwykłym baranem bez wyobraźni, skoro nie przyjdzie mu do głowy, że może zaspokoić kobietę nie tylko wtedy, gdy jemu "stoi".
      • gomory Re: Problemy z seksem 03.09.11, 07:33
        > a do tego zwykłym baranem bez wyobraźni, skoro nie przyjdzie mu do głowy, że może zaspokoić kobietę nie tylko wtedy, gdy jemu "stoi".

        Hm... a brales pod uwage, ze wiele kobiet uznaje to za malo satysfakcjonujace? Oczywiscie nie wiem czy to jest wiekszosc. Ale jestem pewien, ze sa takie ktore wola byc po prostu konkretnie bzykniete. Nie tylko wylizane czy palcem / wibratorem doprowadzone do orgazmu.
        Zreszta tez i przy technikach powiedzmy manipulacyjno-oralnych wiele kobiet oczekuje u faceta widzialnych oznak podniecenia :).
        Powiedz podjaranej kobiecie, ze zeby ja zerznac potrzebujesz teraz zazyc jakas viagre, permen albo naciagnac krazek utrzymujacy erekcje czy cos takiego to zobaczysz jak jej seksualny power zacznie uszami spierdzielac.
        Spytajmy sie TEORETYCZNIE ile forumek by poszlo na wyimaginowana randke-rozbieranke z przystojnym, na poziomie, dobrze lizacym i pieszczacym tajemniczym nieznajomym deklarujacym uzycie pompki prozniowej gdy bedzie potrzeba wzwodu penisa?
        Ponoc prawdziwy mezczyzna wylize sie z kazdej sytuacji. To fajne powiedzonko, ale sklaniam sie jednak ku temu, ze wylizac to sie mozna czasem, ale nie zawsze. Zawsze to mozna tylko zaczac lizankiem ;).
        Miekkie przypadlosci moga wybaczyc glownie Panie doswiadczone z racji wieku (no takich maja znajomych rownolatkow), albo zony (kredyt i dzieci z kims trzeba dzielic).
        • sea.sea Re: Problemy z seksem 03.09.11, 10:58
          Ale mógłby chociaż spróbować, a nie odwracać się i zasypiać, hę?
          • gomory Re: Problemy z seksem 03.09.11, 13:38
            Masz racje niby moglby. Wylizanie zony to oprocz przyjemnosci wrecz obowiazek. Nawet wlasnej ;).
            Chociaz jak ktos ma problemy z potencja, moze sie to jemu jako dosc przykra czynnosc wydawac.
            • sea.sea Re: Problemy z seksem 03.09.11, 18:51
              Jest mi naprawdę trudno zrozumieć, dlaczego tak często bywa tak, że duma, ambicja, kompleksy czy inne dyrdymały są dla ludzi ważniejsze, niż dbanie o związek - przy, oczywiście, permanentnych deklaracjach że ochach jakżeż kochają i jakżeż im przepotwornie zależy.
      • z.ara Re: Problemy z seksem 03.09.11, 19:41
        bcde napisał:
        skoro nie przyjdzie mu do głowy, że może zaspokoić kobietę nie tylko wtedy, gdy jemu "stoi".

        Potrafi mnie zaspokoić inaczej, ale nie w tym rzecz. Ja chcę normalnego, odprężającego seksu z mężem, bez myśli kołaczącej się w głowie: czy tym razem też będzie to trwało tak krótko?
    • z.ara Re: Problemy z seksem 03.09.11, 19:44
      Czy jest jakiś specyfik bez recepty, który może pomóc?
      Czy konieczne zostaje molestowanie męża o wizytę u seksuologa?
      • bigbadpig Re: Problemy z seksem 03.09.11, 23:03
        problem przez Ciebie opisany, wg. moich obserwacji forum, jest najłatwiejszym do rozwiązania z pomocą specjalisty ze wszystkich tu poruszanych. nie podam Ci linków bo nie chce mi się szukać, ale sporo tu chyba było pisane na ten temat jak stosunkowo łatwo problem ustąpił po jakimś czasie z pomocą odpowiednich medykamentów. użyj wyszukiwarki a zapewne znajdziesz opisy sytuacji w tym guście. na marginesie: przemyśl postawę swojego partnera który mówi o sobie, że jest beznadziejny, wie jaki to dla Ciebie problem, ale nie próbuje nic zrobić - może to jego brak wiary w możliwość zmiany, a może brak chęci do wkładania w związek jakiejkolwiek pracy od siebie.
        • z.ara Re: Problemy z seksem 04.09.11, 11:57
          Dzięki za podpowiedź, poszukam na forum, może się coś więcej dowiem.
          • bigbadpig Re: Problemy z seksem 04.09.11, 13:06
            może niejasno się wyraziłem więc doprecyzuję - nie wydaje mi się, żebyś znalazła nazwę leku z którą polecisz do apteki i po sprawie. to co kojarzę to informacje, że udało się z pomocą lekarza rozwiązać problem.
    • jakniejatokto Re: Problemy z seksem 03.09.11, 23:37
      A mąż nie może się masturbować jakiś czas wcześniej? Może to by pomogło? A może popróbujecie różnych pozycji i znajdziecie jakąś, w której mąż wolniej dochodzi?
      • z.ara Re: Problemy z seksem 04.09.11, 11:55
        Próbowaliśmy róznych pozycji, żadna nic nie zmieniła.
    • jerzy-bywalec Re: Problemy z seksem 10.01.16, 21:38
      A jeżeli ktoś nie ma żadnego problemu z seksem a nie zbliża się tylko dlatego do własnej żony, aby nie być ewentualnie oskarżonym o gwałt na żonie?
      • jerzy-bywalec Re: Problemy z seksem 10.01.16, 21:51
        A co ktoś odpowie na taki problem. Maż nie zbliża się do żony w obawie tylko dlatego, aby nie być oskarżonym przez ową małżonkę przed sądem o gwałt na niej, pomimo faktu, że są po ślubie ponad 30 lat i mają trójkę dzieci?
        Żona zezna, że została zgwałcona, nawet, gdyby to nie miało miejsca i sąd za każdym razem uzna, ze gwałtu dokonał mąż.
        • ina_nova Re: Problemy z seksem 10.01.16, 22:11
          Niech się rozwiedzie.
        • sabat777 Re: Problemy z seksem 10.01.16, 23:19
          Nie bardzo rozumiem. Masz sie do niej nie zblizac w sensie fizycznym, trzymac jakas odleglosc czy chodzi o to, ze masz sie "nie dobierac"? Co masz zrobic? To zalezy od tego, ktory przypadek wystepuje. W pierwszym - uciekac od wariatki bez wzgledu na koszty, bo narobi problemow niesamowitych. W drugim przypadku wszystko zalezy od tego w jakim wieku sa dzieci i czy stac Cie na rozwod. Jak dzieci dorosle i stac Cie na rozwod, to zrob to i zacznij z kims innym. Jak nie stac Cie na rozwod a dzieci sa male (watpie, bo te 30 lat po slubie), to znajdz sobie jakas sympatyczna kochanke i z nia realizuj potrzeby dla obopolnej przyjemnosci. Jak kochanka z roznych wzgledow odpada, to ostatecznie pozostaje agencja albo sponsoring. Wiele wiecej sie tu nie wymysli. Po takim tekscie jaki zasunela "zona" wiecej sie nie ma co do niej odzywac, ani tym bardziej rozpatrywac w kategoriach zony. Szkoda czasu.
    • dorota_w_krainie Re: Problemy z seksem 12.01.16, 22:48
      dogadaj się z nim! przecież facet może to zrobić inaczej. No i przede wszystkim najpierw on robi dobrze Tobie, a dopiero później dostaje swoją działkę :P
    • kalarepa1502 Re: Problemy z seksem 07.07.16, 00:10
      Idz z nim do lekarza, powiedz, że Ci to przeszkadza i tyle. Rozmowa powinna załatwić wszystko, ah te chłopy uparte osły. Spróbój go też postawić w sytuacji, czy chciałby żeby to on np cierpiał w jakiś sposób jak Ty, gdybyś np nie miała w ogóle ochoty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka