Dodaj do ulubionych

Ciąża a libido mężczyzny

14.09.11, 15:02
Czy istnieje jakiś psychologiczny mechanizm, który wyłącza facetowi libido, kiedy jego żona jest w ciąży? Czy też raczej nie należy łączyć tych zjawisk?
Obserwuj wątek
    • urquhart Re: Ciąża a libido mężczyzny 14.09.11, 15:15
      Ciążowe zaokrąglenia zarówno żonki jak i innych kobiet mnie mocno wkręcają jak i paru innych facetów jakich znam. Ale znam też wielu facetów dla których żoną w ciąży nie istniała seksualnie mimo że była zadbana, a akty w ciąży oglądali z niedowierzaniem że komuś może podobać się taka pokraczność.
      pozdr
      • urquhart Re: Ciąża a libido mężczyzny 14.09.11, 16:03
        A co do mechanizmu to przecież czysty charakterystyczny dla społeczeństw Zachodu a najczęściej występujący w oddanych kultowi maryjnemu Włoszech i Polsce: syndrom Madonny i Ladacznicy MiL
        Brud i wyuzdanie seksu sprzeczności z sacrum macierzyństwa;
        forum.gazeta.pl/forum/w,15128,114853672,,Kompleks_Madonny_i_Ladacznicy_.html?v=2&wv.x=1
        • symmetryisall Re: Ciąża a libido mężczyzny 14.09.11, 16:56
          Hm. Jeśli tak, to na poziomie bardzo głębokiej podświadomości. Choć przyznam, owszem, że kobiety w ciąży nie mieszczą mi się w spektrum obiektów pożądania... Do pewnego momentu jeszcze mi to jakoś bardzo nie przeszkadzało, ale teraz raczej odpycha. Zmiany w ciele kobiety, wywołane ciążą, są w tym przypadku na tyle dla mnie nieatrakcyjne, że nawet wolę ich nie oglądać.

          Przy czym - MiL, z tego co tu czytałem, przenosi się na okresy po porodzie, tymczasem przy pierwszym dziecku niczego takiego nie doświadczyłem, kiedy tylko żona wróciła do jako-takiej formy (także estetycznej) nie było (przynajmniej z mojej strony) żadnego problemu... Teraz natomiast - ani dygnie... I to nie tylko do niej - nie dyga w ogóle do nikogo. Skonfrontowany z materiałem wideo reaguje jak należy, więc to nie kwestia hydrauliki - tyle że mnie nie ciągnie nawet to materiału wideo. Zupełnie mi ta sfera zniknęła z pola widzenia, tak jak dotąd raczej je przesłaniała... Stąd moja ciekawość - czy to wynik jakiejś hormonalnej przewalanki wywołanej spłodzeniem potomka, czy już raczej starość i znudzenie :D
    • keti3 Re: Ciąża a libido mężczyzny 14.09.11, 15:23
      Istnieje, wrazliwszym panom zwieksza sie poziom prolaktyny (hormonu odpowiadajacego min. za laktacje i poczucie "bycia mama"), obniza sie testosteron. Szczegółowo opisuje to L. Brizendine w ksiazce pt. "Mózg Męzczyzny". Są niestety równiez inne powody, dla których panowie nei interesuja sie seksem w czasie ciąży swojej partnerki...o tym z kolei w filmie "Gordos" reż. D.S. Alevaro.
    • ania26a Re: Ciąża a libido mężczyzny 14.09.11, 15:44
      może też być strach o ciążę
    • bigbadpig Re: Ciąża a libido mężczyzny 14.09.11, 18:45
      nie wiem czy istnieje taki mechanizm ale u mnie istaniał mechanizm odwrotny - ciążowa żona to była atrakcyjna nowość
    • kutuzow Kwestia hormonów 14.09.11, 21:04
      Czytałem wcześniej w ciekawy art o testosteronie, że w czasie ciąży partnerki jego poziom znacznie spada u mężczyzny (jej partnera), co powoduje spadek libido. Niestety nie mogę go odszukać.

      Tutaj zaś mniej naukowy art o zmianie hormonów w czasie ciąży partnerki:
      www.newsweek.pl/zdrowie/mezczyzna-moze-sobie-uroic-ciaze,15481,1,1.html
      • urquhart Kwestia hormonów? Ojcowie nieudacznicy? 15.09.11, 08:25
        Moim Kutuzow zdaniem kwestia hormonów słabo tłumaczy to akurat zjawisko.
        Ponieważ spadek libido to insza sprawa. Zwykle znani mi osobnicy byli zniesmaczeni obrazami ciąży żony i innych ciężarnych ale tym nadziej napaleni na te szczupłe i atrakcyjnie ubrane. Absolutnie nie mogło być to związane z generalnym spadkiem libido, a jak wiadomo hormonalne zmiany nie mogą działać tak wybiorczo.
        Raczej jest to efekt opisywany przez Perel w rozdziale: "Dlaczego przyjście na świat dziecka tak często zapowiada erotyczną katastrofę?" Że dziecko to odpowiedzialność potrzeba bezpieczeństwa i stabilizacji, a namiętność oparta jest na niepewności, tajemnicy, zaskoczeniu. Przyjęcie poważnie jednego wyklucza drugie. Połączenie z pasującymi kulturowymi ramami sacrum-profanum tworzy zachodni MiL

        Co do spadku testosteronu to uderzył mnie kiedyś opisy doświadczeń w jakiejś pracy o psychoewo na szympansach.
        Otóż przez wymuszanie noszenia noworodka przez samca ojca na rękach od początku można było zauważyć że wydzielanie prolaktyny mocno wzrasta i zachowania opiekuńcze się nasilają, samiec z czasem będzie podobnie opiekuńczy w wyniku prolaktyny jak matka. Ale efektem obocznym prolaktyny jest spadek testosteronu bo to antagoniści i w konsekwencji spadek osobnika na dół w drabinie społecznej małp. Wysoka prolaktyna to jednocześnie zachowania depresyjne, znacznie silniejsze u samców do niej nienawykłych. Efekt był powtarzalny.
        Wyjaśnienie zjawiska było takie że natura przystosowała awaryjny mechanizm opieki przez samca ale płaci on za to wysoką cenę.
        Czy tak samo nie jest u ludzi? Mężczyzna zaangażowany ojciec który zostaje przy dziecku a żona idzie do pracy jest społecznie postrzegany jako facecik życiowy nieudacznik. I może to nie tylko stereotypy, a prosty hormonalny mechanizm. Cóż bardzo niski testosteron a wysoka depresyjna prolaktyna to przecież osobnik katastrofa.

        *Prolaktyna to mechanizm przymusu opieki rodzicielskiej. Oksytocyna to odwrotnie hormon gratyfikacji, zadowolenia z więzi partnerskiej czy macierzyńskiej.
        • symmetryisall Re: Kwestia hormonów? Ojcowie nieudacznicy? 15.09.11, 08:37
          No to dupa zbita. Wiedziałem, że to drugie dziecko to zły pomysł, ale nie sądziłem, że mnie zaora aż do tego stopnia :)
          • urquhart Re: Kwestia hormonów? Ojcowie nieudacznicy? 15.09.11, 09:38
            symmetryisall napisał:

            > No to dupa zbita. Wiedziałem, że to drugie dziecko to zły pomysł, ale nie sądzi
            > łem, że mnie zaora aż do tego stopnia :)

            To zbyt pochopne wyciąganie wniosków.
            U mnie planowane drugie dziecko (dziewczynka) przywróciło dopiero równowagę.
            Podświadome mechanizmy to jedno, a świadome ich wykorzystanie lub unikanie to drugie.
            Pozdr
            • symmetryisall Re: Kwestia hormonów? Ojcowie nieudacznicy? 15.09.11, 09:50
              Różnie to widać bywa - ja przy pierwszym nie pamiętam jakiś większych rewolucji w temacie swoich żądz, choć może po prostu je wyparłem. Albo zwyczajnie zapomniałem, w końcu to było ponad 6 lat temu.

              Natomiast co do unikania czy wykorzystywania mechanizmów - trudno "świadomie unikać" reakcji organizmu takich jak spadek poziomu testosteronu, można co najwyżej tłumaczyć sobie, że te czy inne zachowanie może być ich wynikiem i próbować to siłą woli przezwyciężać.
    • triss_merigold6 Re: Ciąża a libido mężczyzny 14.09.11, 21:10
      Eksowi moja ciąża wyłączyła libido, mnie nosiło.
      Aktualnemu - wręcz przeciwnie, opędzić się nie mogłam praktycznie do porodu. Zaokrąglenia i znacznie większy biust mu się podobały bardzo, żadnej traumy w stylu "z dzieckiem w brzuchu to już trójkąt" nie miał.
    • flipvert Re: Ciąża a libido mężczyzny 15.09.11, 09:56
      Moge mowic tylko za siebie i stwierdzam,ze podobnie jak Urquhart i Bigbadpig nie tylko nie doswiadczylem spadku libido,ale czegos wrecz przeciwnego.W moim wypadku mozna to jednak zlozyc na karb tego,ze generalnie funkcjonuje na zasadzie stalego niedoboru(poczytuje to forum regularnie i to bynajmniej nie dlatego,ze lubie posluchac o problemach innych).Kraglosci zonki i krotkotrwaly wzrost libido u niej daly mi zludna nadzieje,ze moze sie cos zmienia na lepsze(drugie dziecko a ja sie podjaralem jakbym nie wiedzial,ze to tylko chwilowe zawirowanie gospodarki hormonalnej).Dol tylko potem zaliczylem jeszcze wiekszy.
      Nie jest to zatem miarodajna odpowiedz,ale zawsze.
      • oda100 Re: Ciąża a libido mężczyzny 16.09.11, 00:08
        moj maz nie dotknal sie do mnie od momentu zrobienia, a wlasciwie pokazania mu kreski na tescie. jest typem kochanka wrazliwca, estety. Po porodzie bylo ok, zwlaszcza jak zobaczyl mnie z rozmiarem E. Za to ja w ciazy myslalam tylko o jednym, nie zgralismy sie
    • silna135 Re: Ciąża a libido mężczyzny 17.10.11, 13:51
      Każdy człowiek jest inny. Ja będąc w ciąży nie tyle nie chciałam seksu co się go bałam - bałam się o dziecko. Jednak poczytałam trochę artykułów www.seksualnepozycje.pl/kobieta/seks-w-ciazy , porozmawiam z ginekologiem i razem z partnerem czerpaliśmy przyjemność z seksu, zupełnie inną niż przed ciążą.
    • urquhart Re: Ciąża a libido mężczyzny 18.10.11, 08:35
      Polecam dla niezablokowanych trochę pikantnego humoru w temacie :
      www.youtube.com/watch?v=D9KO-Oq_SZU
      i jeszcze
      www.youtube.com/watch?v=kKDyelKWgT0&feature=related
    • mousesek Re: Ciąża a libido mężczyzny 18.10.11, 18:17
      Może to od faceta zależy, jeśli mu się żona ciężarna nie podoba, to ciężko. Ja osobiście nie planuję mieć takich problemów ;D
    • elsa33 Re: Ciąża a libido mężczyzny 24.10.11, 11:08
      Symmetryisall, ciekawy dla mnie temat, zastanawiam się właśnie jak facet postrzega swoją kobietę w ciąży. Zwłaszcza taki jak Ty ze spadkiem libido.
      Co konkretnie cię od niej odpycha. Mój mąż nie potrafił mi tego wytłumaczyć, stwierdził, że po prostu ciąża, dla mnie to pokrętne tłumaczenie.
      Co nie jest sexy w ciąży? Okrągły brzuszek? Większe piersi? Zmiana wyglądu okolic intymnych?Może ciężarne wydzielają jakiś odrzucający dla samców zapach, który czują tylko oni? Bo ja patrząc na siebie nigdy nie czułam się bardziej seksowna, niż w ciąży, a zapotrzebowanie na pieszczoty miałam wyjątkowo duże. Nie potrafię zrozumieć jak facet z jakichkolwiek przyczyn zewnętrznych może odrzuć kobietę, którą rzekomo kocha.
      Ja jestem 2 mce po porodzie, od miesiąca zmiana o 180 stopni, znowu czuję sie pożądana, ale ciągle jestem zła o tą posuchę w ciąży, nie potrafię tego pojąć.
      • symmetryisall Re: Ciąża a libido mężczyzny 25.10.11, 13:05
        Też się nad tym zastanawiałem, co konkretnie jest nie tak.

        Wydaje mi się, że przede wszystkim włącza mi się blokada typu "tam w środku jest dziecko". Ja wiem, że to jest zupełnie irracjonalne, ale no nie mogę się przemóc. Im później, tym gorzej - dopóki to był tylko duży brzuch, to jeszcze jakoś dało radę, ale teraz, kiedy mały fika i się rusza, to nie da rady.

        Poza tym kwestia estetyczna - ten brzuch... Zupełnie mnie to nie kręci. No i też inne rzeczy - żona ma taką a nie inną przemianę materii i żywieniowe zwyczaje, przybranie w miarę seksownej formy zawsze wymagało od niej ogromnych poświęceń i wysiłków, w ciąży oczywiście tego robić już nie może (a i nie chce), więc ogólnie zaczyna przybierać kształt Buki z muminków... :) Tu i tam zrobiło się jej trochę za dużo. W normalnych okolicznościach by mi to nie przeszkadzało (bardzo), ale w połączeniu z ciążą jako taką - murowany cockblocker.
        • sisi_kecz Re: Ciąża a libido mężczyzny 25.10.11, 13:21
          W ciąży seksowaliśmy dużo i bez problemu,

          za to po połogu mąż zaczął wołać do mnie czułym glosem: moja barbapapa :)

          w koncu sobie sprawdziłam w google co to za stworek, z bajki z jego młodości
          i po sprawdzeniu seks poszedł w odstawkę.

          www.youtube.com/watch?v=nqg511v0WDE&feature=related
          Vaginblocker u mnie;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka