Dodaj do ulubionych

do przemyśleń

07.02.12, 09:10
www.kominek.in/2012/01/nie-ma-czegos-takiego-jak-odbijanie-partnerow-czy-rozbijanie-zwiazkow/
Obserwuj wątek
    • niezapominajka333 Re: do przemyśleń 07.02.12, 09:37
      Przeczytałam. Przemyślać nie ma co. Facet bredzi bez sensu z miną filozofa.
      • urquhart Re: do przemyśleń 07.02.12, 09:54
        niezapominajka333 napisała:

        > Przeczytałam. Przemyślać nie ma co.

        A ja mam inne zdanie. Jak ofertami konkurencji w biznesie. Kiepskiego pracownika jak ci podkupią tylko się cieszysz że masz go z głowy. Dobrego zaś warto docenić tym bardziej że, a doceniony będzie pracował jeszcze lepiej. Pracował - znaczy spełniał oczekiwania pracodawcy. Jak w związku.
        • niezapominajka333 Re: do przemyśleń 07.02.12, 10:41
          Jest całkiem spora grupa takich, o których dbasz, a oni wcale nie chcą dać się podkupić konkurencji, tylko od czasu do czasu wykonać dla nich zlecenie za plecami oficjalnego pracodawcy, chociaż mieli z nim podpisaną umowę na wyłączność.

          I naprawdę posiadanie zasad jest takie idiotyczne. Nie przejmować się uczuciami innych?
          Nawet, jeśli są to osoby komuś bliskie?
          Dziewczyna przyjaciela? Mąż siostry? Narzeczona brata?
          Naprawdę w porządku? Podoba mi się, więc biorę? I co to za określenie "biorę"?

          "...A jeśli jednak da mi dupy, to czy ten facet potrzebuje lepszego dowodu na marność uczucia, jakim był darzony przez ostatnie lata?..."
          Zdrada fizyczna dowodem marności uczucia? Ciekawe... szczególnie, że tyle się mówi, że zdrada jest wynikiem problemów w związku, znacznie częściej skutkiem, niż przyczyną...
          Szkoda czasu na dokładniejszą analizę, bo prawdę mówiąc nie ma nad czym się rozwodzić.


          Mnie najbardziej przypomina Wielkiego Glossa ... ;)))

    • that.bitch.is.sick Re: do przemyśleń 07.02.12, 10:35
      bi_chetny napisał:

      > www.kominek.in/2012/01/nie-ma-czegos-takiego-jak-odbijanie-partnerow-czy-rozbijanie-zwiazkow/

      Kominek, spoko gość. Najbardziej zasługuje na uznanie fakt że facet sam do tych przemyśleń doszedł. Mógłbyś przenieść więcej jego tekstów tutaj? Przydałoby by się chyba na tym forum. Tylko dla niektórych żyjących złudzeniami pań taka gorzka piguła mogłaby być ciężka do połknięcia. A i dla niektórych panów.
      Co do seksu na boku. Seks nie równa się m jak miłość a nawet chęć bycia z kimś. To zdaje się kominek pominął.
      • elsa33 Re: do przemyśleń 07.02.12, 11:09
        dokładnie, pisze tez o przyjazni z byłymi bo wciaz darzy je uczuciem mimo ze odeszly do lepszych. Ale jakim uczuciem, skoro fakt je odeszly swiadczy o marnosci uczucia. Komin miotasz sie.
        Nie podoba mi sie ta filozofia, bo nawołuje do kierowania sie popędem a nie rozumem.
      • niezapominajka333 Re: do przemyśleń 07.02.12, 11:15
        Przeczytaj jego przemyślenia pt. " Tylko geje sypiają z mężatkami"
        Mały cytacik - perełka
        "...I o ile rozumiem kobiety, bo one mają swoje potrzeby i im jest w sumie wszystko jedno, jakim bolcem będą dźgane, to nie bardzo rozumiem facetów lecących nie tylko na mężatki, ale też na zajęte kobiety. A takich mężczyzn jest przecież wielu.
        ..Nie są chyba aż tak naiwni, aby wierzyć, że ich zajęte panny w ogóle nie uprawiają seksu ze swoimi partnerami. Może uprawiają rzadziej, ale jednak od czasu do czasu są puknięte. No w końcu po coś w tym związku trwają.
        Nie są chyba aż tak naiwni, aby wierzyć, że ich kochanki uprawiają seks prze bibułkę, po ciemku i tylko na jeźdźca.
        W takim razie nie bardzo rozumiem, co takiego podniecającego jest w kobiecie, która ma na sobie zapach innego faceta?
        Jak można nie porzygać się na samą myśl o stosunku z kobietą, która może mieć jeszcze w sobie resztki spermy innego faceta?
        Jak można lizać cipkę kobiety, która mogła być lizana przez innego faceta tego samego dnia.
        Jak można nie myśleć, że lizanie takiej cipki to de facto połykanie resztek spermy drugiego mężczyzny?
        Otóż można. Jeśli poza dziewczynkami… lubi się chłopców..."

        Co w połączeniu z zalinkowanym wcześniej tekstem daje nam taką oto konkluzję:

        Jeśli podoba ci się zajęta kobieta to nie przejmuj się niczym i podrywaj ją na całego.
        Jeśli się zakocha w tobie i odejdzie, to znaczy że jej uczucie do tamtego było nic nie warte i tylko zrobiłeś mu przysługę.
        Jeśli nie odejdzie, to albo jej uczucie jest prawdziwe, albo on jest od ciebie lepszy i nic na to nie poradzisz.

        Pamiętaj wszakże, żeby się z nią nie przespać, dopóki jest z tamtym, bo to oznacza, że jesteś gejem, albo przynajmniej bi.
        I będziesz musiał potem żyć z tą świadomością do końca życia.
        Kominek nie precyzuje, czy seks z zajętym mężczyzną automatycznie kwalifikuje kobietę jako lesbijkę, ale może zbyt pobieżnie czytałam jego wywody.




        • elsa33 Re: do przemyśleń 07.02.12, 11:22
          kominek nie wczuwa się w sytuację kobiet, ale analogia jest porażająca. Dokładnie tak samo obrzydliwe jest branie do ust penisa , który chwilę temu był w innej cipce. Tylko lesbijka się za to zabierze, wg kominkowej filozofii raczej tak
          • that.bitch.is.sick Re: do przemyśleń 07.02.12, 11:41
            elsa33 napisała:

            > kominek nie wczuwa się w sytuację kobiet, ale analogia jest porażająca. Dokładn
            > ie tak samo obrzydliwe jest branie do ust penisa , który chwilę temu był w inne
            > j cipce. Tylko lesbijka się za to zabierze, wg kominkowej filozofii raczej tak

            No, to było z przymrużeniem oka. Naprawdę smutne dziewczyny że tego nie łapiecie.
            Oczywiście że obrzydliwe i pokraczne jest spanie z żonatym, czy mężatką. Obrzydliwe z innych przyczyn. Co nie znaczy że nie sypiamy z różnymi obrzydliwcami:). Przecież seks jest obrzydliwy, a dlatego taki fajny że trzeba zapomnieć o higienie i kilku rodzajach estetyk.:) W sumie na gruncie tradycjonalizmu niczym się nie różnicie od kominka zapewniam was:) a nawet jesteście o krok dalej.
            • niezapominajka333 Re: do przemyśleń 08.02.12, 21:29
              Seks jest obrzydliwy???
              No, Bitch, o takie poglądy naprawdę bym Cię nie posądziła :)))
              Więcej luzu, dziewczyno...

              "... No, to było z przymrużeniem oka. Naprawdę smutne dziewczyny że tego nie łapieci
              > e..."
              A skąd wiesz że nie łapiemy? Bo nie upstrzyłam tekstu emotikonami?

              "...W sumie na gruncie tradycjonalizmu niczym się
              > nie różnicie od kominka zapewniam was:) a nawet jesteście o krok dalej.

              Może i o krok dalej, ale nie w tym samym kierunku ...;)))
              >
              • that.bitch.is.sick Re: do przemyśleń 09.02.12, 12:02
                Wybacz, może jestem tradycycjonalistką internetową ale z zasady nie dyskutuję z osobami o nickach typu: niezapominajka, kicia, kwiatuszek, motylek i pszczółka. Po prostu to nie na moje nerwy.
                Pozdrawiam i milego klikania.
                • niezapominajka333 Re: do przemyśleń 09.02.12, 12:59
                  "...> Wybacz, może jestem tradycycjonalistką internetową ale z zasady nie dyskutuję z
                  > osobami o nickach typu: niezapominajka, kicia, kwiatuszek, motylek i pszczółka
                  > . Po prostu to nie na moje nerwy..."

                  Hehe! Obiecanki - cacanki, a głupiemu radość....
      • hello-kitty2 Re: do przemyśleń 07.02.12, 11:23
        "Dlatego właśnie jeśli zostaniecie zdradzeni, nie miejcie pretensji do osoby, która posuwa waszą drugą połówkę. On otwiera wam oczy. Jeśli jest facetem, to posuwając waszą kobietę staje się gejem."

        Tego nie kumam, dlaczego staje sie gejem?


        • hello-kitty2 Re: do przemyśleń 07.02.12, 11:28
          Aha, niezapominajka wkleila wyjasnienie dlaczego staje sie gejem. To akurat dla mnie bzdura.
          • elsa33 Re: do przemyśleń 07.02.12, 11:40
            hehe jasne że przesada ale większość mężczyzn hetero przejawia homofobię. To najsilniejszy argument, żeby nie zdradzić - obrzydzenie innym facetem w niej
            • bi_chetny Re: do przemyśleń 07.02.12, 14:32
              myślę że trzeba trochę uważniej czytać :)
              • elsa33 Re: do przemyśleń 07.02.12, 17:12
                wyrażaj się jaśniej bi
              • niezapominajka333 Re: do przemyśleń 08.02.12, 21:44
                Bi, Kominek kreujący się na wielkiego guru jest dla mnie niestrawny, podobnie jak Glossator...
                Podkreślam DLA MNIE niestrawny. Dla innych może być objawieniem...
                • bigbadpig Re: do przemyśleń 09.02.12, 02:14
                  Kominek się kreuje na cokolwiek byle był czytany. To nawet nie jest jałowy josefotrolling. On jest jednym z pierwszych ludzi którzy w tym kraju zaczęli zarabiać sensowne pieniądze z reklam na blogu, a fakt, że pisze tak aby było możliwie głośno i szeroko, sam kiedyś potwierdził w jakimś wywiadzie. Imo tworzenie jakichkolwiek wniosków w oparciu o jego fantazyjne teorie jest warte tyle co diagnozy społeczne na podstawie wiadomości w Fakcie. Coś piszą bo muszą.
                  • that.bitch.is.sick Re: do przemyśleń 09.02.12, 11:57
                    bigbadpig napisał:

                    > Kominek się kreuje na cokolwiek byle był czytany. To nawet nie jest jałowy jose
                    > fotrolling. On jest jednym z pierwszych ludzi którzy w tym kraju zaczęli zarabi
                    > ać sensowne pieniądze z reklam na blogu, a fakt, że pisze tak aby było możliwie
                    > głośno i szeroko, sam kiedyś potwierdził w jakimś wywiadzie. Imo tworzenie jak
                    > ichkolwiek wniosków w oparciu o jego fantazyjne teorie jest warte tyle co diagn
                    > ozy społeczne na podstawie wiadomości w Fakcie. Coś piszą bo muszą.

                    Sorki, nie chcę wyjść na marudę, ale jakie właściwie znaczenie ma Twoja opinia skoro kominek ma mnóstwo czytelników i osób które jego refleksje uważają za wartościowe. Budzi emocje. A osobiście dla mnie wszystko co jest "budzikiem" i wytrąca ludzi z marazmu jest dobre. Wszystko aby kontrowersyjne. Wtedy jest szansa na zmianę. Najlepszym dowodem jest popularność jego bloga. A Ty co masz na poparcie tezy, że jego teorie są fantazyjne? Bo rozumiem że wszystko zweryfikowałeś dokładnie skoro tak twierdzisz, cz po prostu tak klikasz sobie z nudów jak gimnazjalista?:)
                    • aandzia43 Re: do przemyśleń 09.02.12, 12:28
                      A osobiście dla mnie wszystko co jest "budzikiem" i wyt
                      > rąca ludzi z marazmu jest dobre. Wszystko aby kontrowersyjne. Wtedy jest szansa
                      > na zmianę.

                      Dla większości to szansa na histerię i trzęsiączkę. Szansa na zmianę jest wbudowana w struktury osobowosci nielicznych ;-P


                      > Najlepszym dowodem jest popularność jego bloga.

                      Tak, tak, popularność tego bloga jest jest dowodem na ludzką skłonność do refleksji i zmiany kierunków myślenia. Jak gimnazjalistka, jak gimnazjalistka... ;-P
    • 3bsp Re: do przemyśleń 09.02.12, 10:59
      Nasze wychowanie oraz wymogi społeczne powodują, że nieświadomie pielęgnujemy w sobie „cnoty” kłamstwa, hipokryzji i obłudy, a wszystko dlatego, że nie akceptujemy swojej zwierzęcej natury w nas, która kieruje się instynktami i popędami.
      Nie akceptując w pełni naszej zwierzęcej natury i spełniając wymogi współczesnej „etyki” społecznej, budujemy na słabym fundamencie gmach naszej natury wyższej – człowieczej, pełen perwersji (w rozumieniu Freudowskim) spowodowanych wyparciem. Im bardziej próżni, im bardziej pielęgnujemy swoje „cnoty” o których piszę wyżej, tym gmach natury człowieczej wyższy, ale fundament ten sam, przez co całość jest dość chwiejna, ergo, bardziej zakłamana.
      Patrząc z perspektywy mojej natury zwierzęcej, tekst jest prawdziwy. Ja podpisuję się pod nim oburącz kierując się autopsją i doświadczeniami. Bywało nie raz w przeszłości, gdy twardość spotykała się z krągłością, partnerka nie zaprzątała sobie głowy zdejmowaniem obrączki owładnięta żywiołem, którego nie doświadczała w „związku”.
      Problem polega na tym, że my mężczyźni jakbyśmy zapomnieli o kobiecej seksualności, o kobiecych potrzebach w tej sferze, w tym również o potrzebie spontaniczności, bliskości i szacunku dla kobiety, za to chętnie osądzamy „niewierne” kobiety, nieświadomi swych „cnót” w męskim wydaniu, których nasze męskie EGO jest zagorzałym fanatykiem.
      Być może i ja pielęgnowałbym owe „cnoty”, gdyby nie Kantowski Imperatyw Kategoryczny, którego działanie doświadczyłem w dalekiej przeszłości na własnej skórze dość boleśnie.
      Dzięki Ci mistrzu Immanuelu.
      Gdy stajemy się człowiekiem, gdy DOJRZEWAMY w człowieczeństwie, zaczynamy dokonywać wyborów na innym poziomie świadomości, poziomie, który pozwala na mądre i odpowiedzialne kierowanie popędami, jednocześnie akceptując je, jako część naszej natury, w której brak miejsca na zatęchłą wypartą seksualność – rodzicielkę dziwacznych zachowań i skłonności z którymi w życiu codziennym po prostu sobie nie radzimy wkładając maski.
      Dopiero teraz spoglądając z perspektywy zintegrowanej w nas natury zwierzęcej i człowieczej, mogę zapytać autora artykułu: Kominek, a gdzie zasady i uczciwość wobec siebie i innych, bo co do samego faktu odbijania partnera – zdania nie zmieniam i rad jestem, że masz takie same jak ja.
      • kawitator Re: do przemyśleń 09.02.12, 18:12
        Ciut niejasno piszesz .Daleko od precyzji myśli Immanuela na którego się powołujesz Szczególnie zainteresował mnie związek Imperatywu Kategorycznego z tematem Twojej wypowiedzi bowiem dla mnie jest tu przyczepiony tak jako fajny ozdobnik :-)
        Nie wykluczam wszelako ze nie pojmuję głębi Twej myśli i upraszam pokornie o objaśnienie cóż to poeta miał na myśli przytaczając starego filozofa z Królewca.
        Może lepiej było zacytować "Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie." Tyż nie związane a mnie się bardziej podoba :-PPPPP
        • bi_chetny Re: do przemyśleń 10.02.12, 12:31
          ja znalazłem tu przede wszystkim dobry przyczynek do pilnowania partnera na każdym kroku, szpiegowania etc. , myśląc, że zapobiegnie się w ten sposób zdradzie.
          • hello-kitty2 Re: do przemyśleń 10.02.12, 13:43
            bi,

            prosze rozwin swoja mysl. Temat ciekawy.
            • bi_chetny Re: do przemyśleń 13.02.12, 14:12
              myśl odnośnie moich wniosków ?

              Generalnie zawsze wychodzę z założenia, że jeśli mam kontrolować to się wypisuję.
          • proto Re: do przemyśleń 23.02.12, 14:29
            bi_chetny napisał:

            > ja znalazłem tu przede wszystkim dobry przyczynek do pilnowania partnera na każ
            > dym kroku, szpiegowania etc. , myśląc, że zapobiegnie się w ten sposób zdradzie

            Jeżeli tylko poczuje się osaczony/a to tylko zwiększ chęć ucieczki.
        • 3bsp Re: do zrozumienia 10.02.12, 18:08
          kawitator napisał:

          > Ciut niejasno piszesz .Daleko od precyzji myśli Immanuela na którego się powołu
          > jesz Szczególnie zainteresował mnie związek Imperatywu Kategorycznego z temat
          > em Twojej wypowiedzi bowiem dla mnie jest tu przyczepiony tak jako fajny ozdobn
          > ik :-)
          Imperatyw brzmi:
          "należy postępować zawsze wedle takich reguł, co do których chcielibyśmy, aby były one stosowane przez każdego i zawsze".

          co w przełożeniu na język zrozumiały dla ciebie brzmi; zgodnie z zasadą statystyki jeśli posuwasz komuś kobietę, jedna drugą itd to w końcu ktoś zrobi to z twoją, bo zaczniesz ją zaniedbywać.


          > Może lepiej było zacytować "Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie
          > ." Tyż nie związane a mnie się bardziej podoba :-PPPPP
          • kawitator Re: do zrozumienia 10.02.12, 19:03
            Fajny przykład i choć nie za długo zajmowałem się Kantem a do tego jak najbardziej amatorsko Inaczej to rozumiem a mianowicie

            W odróżnieniu od istoty Boskiej człowiek jest podległy różnorakim pragnieniom i chęciom. Imperatyw kategoryczny wyraża nakaz rozumu aby postępować niezależnie od egoistycznych pragnień i w ten sposób jak byś postępował kiedy by rozum całkowicie opanował twoją wolę
            Imperatyw kategoryczny każę aby twoje uczynki były dobre same w sobie. Masz je czynić i do nich dążyć dla nich samych a nie dla korzyści przyjemności czy innych dowolnych celów
            To o czym piszesz czyli o bzykaniu pozamałżeńskim podchodzi raczej pod imperatyw
            hipotetyczny asertoryczny ( Tyż z Kanta) który jest raczej pragmatycznymi radami
            zalecającymi czyny służące do osiągnięcia szczęścia.
            Pozdrawiam
            • 3bsp Re: do zrozumienia 10.02.12, 22:47
              kawitator napisał:


              > W odróżnieniu od istoty Boskiej człowiek jest podległy różnorakim pragnieniom i
              > chęciom. Imperatyw kategoryczny wyraża nakaz rozumu aby postępować niezależni
              > e od egoistycznych pragnień i w ten sposób jak byś postępował kiedy by rozum c
              > ałkowicie opanował twoją wolę

              Gdybym przyjął ten tok rozumowania, to życie stałoby sie nieznośne a ja pełnym obłudy ideałem.
              Nie byłoby miejsca na spontaniczność, otwartość w relacjach, ciepło a nad wszystkim panował zimny racjonalizm.
              Brr...... nie lubie ideałów, bo są strasznie zakłamani i upierdliwi. Lubie byc trochę egoistą. Tak mam i już.
              Jesli moje egoistyczne pragnienia połączę z kobiecymi egoistycznymi pragnieniami to rodzi się namietność
              Dobra, jestem egoistą i z radoscia moim egoizmem sie dzielę.

              Osobiscie jednak wolę, gdy rozum jest sługą mojego serca i mojej istoty a nie panem.
              To chyba właściwy porzadek rzeczy. Tak myślę.

              Dziękuję za polemikę. Wyrazy szacunku.

              • kawitator Re: do zrozumienia 11.02.12, 07:53
                Witaj

                Osobiscie jednak wolę, gdy rozum jest sługą mojego serca i mojej istoty a nie p
                anem. To chyba właściwy porzadek rzeczy. Tak myślę.

                To jest prawie filozofia Tao :-)

                Chciałbym Ci zarekomendować "Drogę" Lao Tsy ale jak nie miałeś z Tao do czynienia to na początek proponuję taka wersję Tao dla umysłu zachodniego czyli "Tao Kubusia Puchatka"
                Benjamina Hoffa. Ostrzegam zarazem, że dla mnie poznawanie Tao okazało się prawdziwą droga pod górę i im więcej czytam i się uczę tym mniej wiem i rozumiem
                Miłej lektury Przerywanej oczywiście coby zupełnego OFF topa nie wsadzać radosnym uprawianiem niebiańskiego ogrodu a także studiowaniem drogi seksu która jest jedna z wielu dróg Tao a przynosi niespodziewane i zadziwiające rezultaty
                Ukłony Kawi
                • 3bsp Re: do zrozumienia 12.02.12, 00:08
                  kawitator napisał:

                  Zawsze odżywa z mocą wiara w ludzi, gdy spotykam życzliwego człowieka, który pragnie dzielić się ze mną. Co do Tao, kiedyś zapewne sięgnę, bo na razie przebudził mnie De Mello.

                  >Ostrzegam zarazem, że dla mnie poznawanie Tao okazało się prawdziwą droga pod górę i im więcej czytam i się uczę tym mniej wiem i rozumiem

                  Ja, jak czego nie wiem, to i nie myślę, że wiem, a jeśli wiem, to im więcej wiem tym więcej mam wątpliwości, stad wniosek, że ten cały bagaż wiedzy zamyka nas w klatce niepewności w której miotamy się w poszukiwaniu czegoś, co jest w nas.
                  By to znaleźć, myślę, że trzeba być sobą, cieszyć się swoim istnieniem, ogarniać siebie ciepłem i dobrym traktowaniem a przede wszystkim byciem autentycznym.
                  Nazywam to swoim małym egoizmem a te wszystkie ideały do których nas zachęcano w procesie wychowania, można potłuc o kant d..... bo myślę, że kiedyś gdy stanę przed Panem nie będzie mnie pytał dlaczego nie byłem ideałem tylko zapyta dlaczego nie byłem sobą, a poza tym myślę, że to żaden wstyd być sobą.
                  Może dlatego, gdy spotykam na swojej drodze autentyczną kobietę odczuwam ogromną radość obcowania a rozwiązłość w bliskiej relacji traktuję jako apoteozę autentyczności.

                  Pozdrawiam
      • arronia Re: do przemyśleń 10.02.12, 17:14
        Idź pogadaj z jakimś wilkiem, czy ta jego "zwierzęcość" to sama agresja. Albo z innym zwierzęciem stadnym.
    • kachna79 Re: do przemyśleń 29.02.12, 22:02
      Żeby nie było, że sie do zaleconej lektury nie przyłożyłam to wyjaśnię: nie było mnie na forum od xx miesięcy. Więc jak dzisiaj weszłam to naprawdę się wczytałam żeby przyłączyc się do Waszej dyskusji.
      I czytam ten referat kominka... Próbuje go jakoś zinterpretować czytając wpisy osób potwierdzających jego punkt widzenia... I k..wa dawno się tak nie znudziłam. Naprawdę. No kurde tyle słów napisać, tak się nagimnastykować żeby z tego takie małe nic wyszło. Wydmuszka i tyle. A najciekawsze jest to, że żadnych emocji to we mnie nie wywołuje - nuuuuuuuuuuuuuda.
      • aandzia43 Re: do przemyśleń 29.02.12, 22:27
        Witaj, świeżo wyłoniona z niebytu Kachno! :-) Tak, Kominek wodę leje obficie. Cieniutkie to, jak piwo w knajpie po północy.
      • zyg_zyg_zyg Re: do przemyśleń 29.02.12, 23:18
        Kachna,
        miło Cię znów widzieć po xx miesiącach :-)
        • kachna79 Re: do przemyśleń 01.03.12, 19:02
          Dzięki za powitanie...
          To wzruszające, że ktoś mnie jeszcze pamięta ;)
          • mujer_bonita Re: do przemyśleń 01.03.12, 19:37
            Pamięta pamięta! :D
          • urquhart kachna79 05.03.12, 07:54
            kachna79 napisała:
            > To wzruszające, że ktoś mnie jeszcze pamięta ;)

            Mi też brakuje Ciebie Kachna, i twojego ortodoksyjnego punktu widzenia, przy którym rozrzewniałam się przypominając sobie własne dawne czasy ortodoksji i wszystko było takie proste.
            Zamiast podyskutować z nim zajadle muszę go bronić od czasu do czasu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka