zawle
24.03.14, 07:32
sabat.77 napisał:
> Nic nie usprawiedliwia zdrady. Tylko po co to bezustanne szukanie usprawiedliwi
> en? Czy nie mozna przyznac przed samym soba, ze swiadomie wybiera sie zlo? Tak
> jest przynajmniej uczciwie. Jest jakis przymus bycia dobrym? Raj i tak wiekszos
> ci z nas juz nie grozi :)
Sporo na ten temat myślałam. Co jest lepsze, bo o moralności to ja nic nie wiem. Grzeszyć i się tego wstydzić, zaprzeczać. Grzeszyć, wiedzieć o tym, nazywać grzechem i robić to dalej? Co lepiej służy człowiekowi?