Dodaj do ulubionych

Tak bardzo tęsknie

08.04.14, 23:03
Za intymnością, za patrzeniem sobie w oczy gdy dochodziliśmy, do tego by dotykac miejsca w ktorym sie łączymy kochajac sie, do zapachu w sypialni po... do wibracji w moich ustach kiedy dochodził, do zlizywania ostatniej kropli z jego czlonka, do przytulania go do policzka i stwierdzania ze z tak pieknym członkiem mi do twarzy.....:)
Już nie umiem z radością kochać go i kochać się z nim. Ja, która tak uwielbiała sex, nowości, eksperymenty......Jesteśmy a właściwie trwamy.
Przegraliśmy oboje:(
Takie małe podsumowanie po miesiącach....
forum.gazeta.pl/forum/w,15128,148425041,148425041,przyszedl_czas_na_mnie_.html


Obserwuj wątek
    • awokado3 Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 08:39
      ja tez tesknie za takimi chwilami...
    • mojemail3 Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 09:49
      oluncia napisała:

      (...)"Już nie umiem z radością kochać go i kochać się z nim. Ja, która tak uwielbiała sex, nowości, eksperymenty......Jesteśmy a właściwie trwamy.
      Przegraliśmy oboje:( "

      Wcale się nie dziwię,że nie możesz. Zadośćuczynił Ci jakoś ten wiarołomca i krzywoprzysiężca?
      Przyjęłaś go z powrotem do życia i łóżka? Tylko czekac, jak kolejny raz numer wykręci.
      Poradziłaś sobie jakoś z własnym uczuciami?
      Nie przegraliście oboje, on przegrał ze swoją słabością ( a nie tego oczekujemy od mężczyzn)
      Za dużo dałaś z siebie i teraz jesteś...pusta w środku...
      Trzymaj się, działaj, może jednak ten bicz by się przydał żeby pana wychłostać???

      I dla Ciebie piosenka...
      www.youtube.com/watch?v=hsyy6KtAXBo
      Tekst piosenki:

      Zanim zdążył ci powiedzieć
      Kilka ciepłych słów
      Zanim jeszcze przestał pachnieć
      Na gazecie tusz
      Zanim wszystko, co niejasne
      Wyjaśniło się
      Wymyśliłaś was na zapas
      Idealny sen...

      Dałaś mu wszystko
      Dałaś mu więcej niż chciał

      Dałaś mu wszystko
      Dałaś mu więcej

      Zanim chciał, byś zaufała
      Ty ufałaś już
      Zanim zdążył się oświadczyć
      Byłaś żoną mu
      Zanim zdążył cię przeprosić
      Wybaczyłaś już
      A kiedyś przecież się budzimy
      Z najtwardszego snu

      Dałaś mu wszystko
      Dałaś mu więcej niż chciał
      Zanim pomyślał
      Ty byłaś już wszystkim, co miał

      • oluncia Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 10:56
        Zadośćuczynił? A to można jakoś zadośćuczynić po tym wszystkim?
        Pytasz, czy przyjęłam go do życia i łóżka - tak, zrobiłam to. Wydawało się, że to będzie najtrudniejsze, ale nie, wtedy ta decyzja przyniosła ulgę. Najtrudniej jest żyć obok siebie...
        Tak, jestem pusta w środku, rozbita dokumentnie.
        Dziękuję za piosenkę, bardzo akuratna:(
      • sabat.77 Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 11:36
        „Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: »Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?«. Jezus mu odrzekł: »Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy«” (Mt 18, 21-22).
        • mojemail3 Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 11:42
          sabat.77 napisał:

          > „Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: »Panie, ile razy mam pr
          > zebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?«. Je
          > zus mu odrzekł: »Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt s
          > iedem razy«” (Mt 18, 21-22).

          Zgłupiałeś? jaja sobie robisz z Ewangelii? Mamy czekać na kolejne 75 kochanek męża Oluncii ???
          • sabat.77 Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 12:10
            mojemail3 napisała:

            > Zgłupiałeś? jaja sobie robisz z Ewangelii? Mamy czekać na kolejne 75 kochanek m
            > ęża Oluncii ???

            Chyba 76, o ile dobrze liczę.
            To mało prawdopodobne jakobym zgłupiał. Zauważ, że musiałbym być najpierw mądry, a to nie miało miejsca :)
            Dobrze się zastanów, czy przebaczenie zawiera w sobie komponent zgody na dalsze czynienie zła. Można mu zapobiegać, postawić tamę na drodze do jego dalszego wyrządzania, ale nie można zmienić faktu, że to zło już zostało wyrządzone.
            Mądrość która płynie z wielu religii i nurtów filozoficznych, opiera podejście do przebaczenia na fakcie, że nie da się zmienić przeszłości. Możemy zmienić tylko to co nas czeka, wyciągając wnioski z tego co było. Budując nienawiść na tym co już miało miejsce i na co nie mamy wpływu, nieuchronnie skazujemy siebie samych na permanentne doznawanie przykrości. To bez sensu.
            Jeśli dobrze rozumiem przesłanie biblii, przebaczyć to nie to samo co zaakceptować czy pochwalić. Raczej - zaakceptować to czego nie możemy zmienić i z tym bagażem stworzyć nowe otwarcie we wzajemnych relacjach.
            • sabat.77 Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 12:20
              sabat.77 napisał:

              > Jeśli dobrze rozumiem przesłanie biblii, przebaczyć to nie to samo co zaakcepto
              > wać czy pochwalić. Raczej - zaakceptować to czego nie możemy zmienić i z tym ba
              > gażem stworzyć nowe otwarcie we wzajemnych relacjach.

              Doszedłem do wniosku, że ten akapit może być niejasny: nie możemy akceptować samego zła, ale jesteśmy zmuszeni zaakceptować fakt jego zaistnienia w przeszłości. Jesteśmy tutaj postawieni przed faktem dokonanym.
              A rozdrapywanie ran wyrządza więcej szkody nam samym, niż winowajcy. Jest więc przeciwskuteczne.
              • midnight_lightning Re: Tak bardzo tęsknie 12.04.14, 01:25
                @sabat77

                "Doszedłem do wniosku, że ten akapit może być niejasny: nie możemy akceptować samego zła, ale jesteśmy zmuszeni zaakceptować fakt jego zaistnienia w przeszłości. Jesteśmy tutaj postawieni przed faktem dokonanym.
                A rozdrapywanie ran wyrządza więcej szkody nam samym, niż winowajcy. Jest więc przeciwskuteczne.
                "

                Owszem racja Sabat, może i przeciwskuteczne, ale czy ktoś powiedział, że życie ma być usłane różami? Dla wykluczonych przez kobiety i tak będzie ono ciężkie, niezależnie, czy przejdą oni ponad tym, czy stawią opór jawnej niesprawiedliwości.

                I tak na swojej drodze doznają oni wielu dziwnych niespodzianek. Osobiście dziś nierozważnie zajrzałem na forum i zajrzałem na

                forum.gazeta.pl/forum/w,16,150492719,,Polki_najbardziej_agresywnymi_kobietami_na_swiecie.html?v=2
                Czytam ja sobie to, co najciekawsze, czyli komentarze do źródłowego tekstu na onecie, a tu ktoś o nicku Hasbara w 2010 pisze tekst, który leci bezczelnie moją stylistyką. I co mam teraz myśleć? to ja napisałem ten tekst w zamroczeniu alkoholowym pod dla mnie nic nie znaczącym nickiem, na portalu przeze mnie omijanym, czy mam brata bliźniaka? a może takich wykluczonych ML-ów jak ja jest cała masa i tracę tym samym poczucie wyjątkowości? jak tu żyć?

                _____________________________________________________________________________

                ~Hasbara :

                OTO FENOMEN POLSKICH KOBIET Przyczyną tego stanu jest fakt, iż Polki zawsze miały zbyt wysokie mniemanie o sobie.

                W stosunku do swoich mężczyzn mają zawsze wygórowane wymagania, a w stosunku do obcych nigdy nie miały żadnych. W Polsce np. dziewczyna nie umówi się z fajnym chłopakiem bo jest dla niej zbyt niski (powiedzmy, że ma 170cm a ona 165cm) a wyjedzie do Hiszpanii i znajdzie sobie faceta 10cm niższego i jakoś jej to nie przeszkadza (u nich przeciętna wzrostu facetów to 163cm:D).
                Albo w Polsce jak się dowie dziewczyna na randce, że facet ma 26lat i z mamą mieszka to mówi do widzenia, a wyjedzie do Włoch i wiąże się z mami-synkiem, który bez przymusu mieszka z mamusią do 40 roku życia.
                Przykładów można by mnożyć. Polak to dla nich świnia, która nie szanuje kobiet ale normalnością Polek jest szmacenie się z Arabami traktującymi niewierne (Europejki) kobiety jak przedmiot. Zresztą dłuuugo by wymieniać.
                Większość Polek uznaje to za nobilitacje, że ma chłopaka z zachodu. Może się pochwalić przed koleżankami jaka jest światowa i kosmopolityczna. To jest dla nich podnoszenie swojego statutu społecznego.

                Oczywiste jest też, że dla każdego normalnego Polaka (a jest ich miliony - Piszę tu o czystych, kulturalnych, szanujących kobiety młodych mężczyznach) dziewczyna-Polka, która ma taką postawę (powiedzmy sobie szczerze jest po prostu łatwiejsza dla przeciętnego obcokrajowca), jest mniej więcej na tym samym poziomie co prostytutka. Nikt nie szanuje kobiet, które same się nie szanują.

                Od momentu wstąpienia do UE i wielkiej emigracji Polskie kobiety zaczęły robić z siebie materace dla wszystkich obywateli zachodu oraz dla wszystkich emigrantów z 3go świata. Wystarczy poczytać fora ile z nich pisze, że wiąże się z Francuzem, Hiszpanem czy Anglikiem. Ci mężczyźni kompletnie w niczym nie byli i nie są lepsi od przeciętnych Polaków - są tacy JEDYNIE w mentalności Polek.

                I to nie jest jakaś mała grupa kobiet 2% czy 3% TO JEST WIĘKSZOŚĆ. Na pewno powyżej 50% (czego nie można napisać o Polskich mężczyznach).

                Teraz. Skoro Polacy widzą jak ich kobiety (i przyszłe potencjalne kandydatki na żonę) są takim dnem mentalnym, które pluje we własne gniazdo i daje D komuś tylko dla tego, że jest innej narodowości TO NIC DZIWNEGO, ŻE PRZESTALI JE SZANOWAĆ!

                Kobiety są same sobie winne. To one są przyczyną wszystkiego. Zobaczcie ile jest w Polsce samotnych kobiet przy 30tce, nikt ich nie chce bo kto by chciał mieć za żonę kobietę, którą miał kiedyś jakiś np. Holender i co więcej ona czuła się tym kiedyś znobilitowana. Mężczyzn wolnych też jest sporo ale oni z kolei cierpią w samotności właśnie z winy kobiet (płacą za ich błędy nie swoje) - Oczywiście nie można tu uogólniać bo przyczyn może być sporo ale na pewno jest to jedna z głównych.

                Polka, która wychodzi za obcokrajowca jest zazwyczaj mentalnie równa prostytutce (oczywiście, zdarzają się jakieś drobne wyjątki - wielka miłość itp. ale jest to może max. 5% takich związków).

                Zatem komentarze o Polkach, które pojawiły się kilka lat temu mają swoje podłoże w naturze Polskich kobiet. Każda akcja ma swoją reakcje. Gdyby Polki miały choć odrobinę w sobie ludzkiej godności to nie byłoby takich komentarzy obraźliwych komentarzy niektórych mężczyzn.

                zwiń
                24 sie 10 16:31
            • mojemail3 Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 12:24
              sabat.77 napisał:
              > Chyba 76, o ile dobrze liczę.

              Niestety, ja swym wyrachowanym umysłem naliczyłam dwie kochanki...
              A ja bym tego nie zniosła i rozniosła winowajce na butach...
              To byłby po chrześcijańsku,ale też po podhalańsku;-)


              > To mało prawdopodobne jakobym zgłupiał. Zauważ, że musiałbym być najpierw mądry
              > , a to nie miało miejsca :)

              Nie kryguj się mi tutaj, nie kokietuj...

              > Dobrze się zastanów, czy przebaczenie zawiera w sobie komponent zgody na dalsze
              > czynienie zła.

              I tu mi się podoba tok myślenia:)

            • rekreativa Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 12:50
              Wybaczyć, oczywiście, ale z drugiej strony musi by warunek: szczera chęć poprawy.
              W końcu Jezus wybaczając grzesznikom mówił: Idź i nie grzesz więcej.
              Przy kilkunastej kochance z rzędu można jednakowoż powątpiewać w jakąkolwiek chęć poprawy, co nie?
              • mojemail3 Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 13:01
                rekreativa napisała:

                > Wybaczyć, oczywiście, ale z drugiej strony musi by warunek: szczera chęć popraw
                > y.
                > W końcu Jezus wybaczając grzesznikom mówił: Idź i nie grzesz więcej.
                > Przy kilkunastej kochance z rzędu można jednakowoż powątpiewać w jakąkolwiek ch
                > ęć poprawy, co nie?

                Oczywiście, a nie zostawiac sobie furtki, bo żona kochana po chrześcijańsku ma wybaczyć 77 razy... Co to, to nie;-)
                "Tak być nie będzie" jak mówił F.Kiepski...
            • potwor_z_piccadilly Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 13:22
              sabat.77 napisał

              > Mądrość która płynie z wielu religii i nurtów filozoficznych, opiera podejście
              > do przebaczenia na fakcie, że nie da się zmienić przeszłości.

              Religie takie terminy jak: przebaczenie, miłosierdzie boskie, miłość boska, pomoc boska, używają jako wabik by maluczkich na niego złowić.
              A tak naprawdę, to religie względem niepokornych, opierają się na karach i pokutach.
              Jakoś tak to wygląda.
              "Synu, Bóg w swym miłosierdziu przebacza ci twoje winy, a teraz idź odpokutować je smażąc się w ogniach piekielnych".
              I coś z życia.
              Szkoła podstawowa, duża przerwa. Z chłopakami kopiemy piłkę na dziedzińcu szkolnym, aż jednemu z chłopaków piłka z nogi "zchodzi" i pierdziu w okno, szyba poszła. Wszyscy uszy po sobie, piłka pod pachę i znikamy. Dzwonek na lekcję, my do klasy a tam nauczycielka prowadząca planowaną lekcję, wychowawczyni i dyro. Miny ich srogie i pełna powaga w obliczu "zbrodni" jaka została dokonana.
              Po przeciągłym wzrokowym zbadaniu klasy, pada pytanie.
              Kto zbił szybę.
              - cisza
              Ten kto zbił szybę niech się przyzna bo cała klasa będzie ukarana.
              - cisza
              "Niech ten uczeń ma cywilną odwagę i się przyzna. Cywilna odwaga to bardzo ważna rzecz. Ludzie którzy ją mają, zawsze mogą liczyć na łagodny wymiar kary".
              Dalej to już długa, pełna zrozumienia dla problemu i obfita w miłosierne deklaracje tyrada o dobrodziejstwach cywilnej odwagi.
              Wreszcie jeden wstaje.
              - To ja pani psorko. Ale to było niechcący, piłka z nogi mi zeszła.
              No i usłyszał.
              Zawieszony w prawach ucznia, nagana z wpisaniem do akt, ocena ze sprawowania obniżona o dwa oczka i że ma natychmiast opuścić szkołę i nie pokazywać się w niej bez obojga rodziców.
              Jako ciekawostkę dodam, że cała trójka tego grona "pedagogicznego" była żarliwymi katolikami (co nie przeszkadzało im mieć na dodatek czerwonych książeczek).
              Jeszcze ciut o olunci i jej dylematach.
              Tak się zastanawiam czy u źródeł tych dylematów nie leży też nasze, w duchu chrześcijańskim wychowanie. Czy my chcąc, czy nie chcąc, do szpiku kości nie przesiąkliśmy nim.
              • mojemail3 Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 13:25
                Tpotwor_z_piccadilly napisał:

                (...)"Jak się zastanawiam czy u źródeł tych dylematów nie leży też nasze, w duchu chrześcijańskim wychowanie. Czy my chcąc, czy nie chcąc, do szpiku kości nie przesiąkliśmy nim (...)"

                Dobrze Potworku,przerzuć się na buddyzm i wytłumacz Olunci co ma czuć.
                • oluncia Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 15:00
                  Dobrze, chyba powinnam napisac troche wiecej.
                  Zawarlismy uklad, ja wywiazuje sie ze swoich obowiazkow, on ze swoich wzgledem rodziny. Wlasciwie go nie ma wiec o tyle jest latwiej. On sie bardzo stara pokazac jak jestem wazna i jakim dupkiem byl. Ten uklad nie ma nic wspolnego z przebaczeniem, ot przedsiebiorstwo dlatego pisalam ze brakuje mi intymnosci i radosci.
                  ps. jestem ateistka:)
                • potwor_z_piccadilly Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 22:11
                  mojemail3 napisała:

                  > Dobrze Potworku,przerzuć się na buddyzm i wytłumacz Olunci co ma czuć.

                  Jakakolwiek religia potrzebna mi jest jak pryszcz na tyłku.
                  Co zaś do rad dla olunci, to nie radzę jej, a życzę. Niech się znieczuli, by po latach gdy priorytety (a tym samym poglądy na wiele spraw) jej się zmienią, nie musiała sobie pluć w brodę i wypominać, "ale byłam durna".
                  • sabat.77 Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 22:23
                    Ale co konkretnie jej radzisz ? Bo "niech się znieczuli" otwiera drogę do przeróżnych interpretacji :)
                    • potwor_z_piccadilly Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 00:04
                      sabat.77 napisał:

                      > Ale co konkretnie jej radzisz ? Bo "niech się znieczuli" otwiera drogę do przer
                      > óżnych interpretacji :)

                      Życzę, nie radzę, a to różnica.
                      Krótko.
                      Życzę jej by analizując scenariusz swojego życia nie skupiała się tylko na dniu dzisiejszym, a pomyślała też o scenariuszu na swoje życie po upływie lat, przypuśćmy, 25.
                      Na rozstaju dróg dziś babka stoi.


        • zawle Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 14:20
          sabat.77 napisał:

          > „Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: »Panie, ile razy mam pr
          > zebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?«. Je
          > zus mu odrzekł: »Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt s
          > iedem razy«” (Mt 18, 21-22).

          Mąż to nie żaden brat...to żadna rodzina jest;) Poza tym co za nadużycie, rozumienie słowa wybaczenie z tym żeby nic nie zmieniać? Bóg za drobniejsze uchybienia przeklinał i tępił całe pokolenia.
        • kutuzow Ewangelia vs House MD vs przysłowie angielskie 09.04.14, 14:39
          sabat.77 napisał:

          > „Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał:

          wiesz Sabat, myslę że w przypadku autorki wątku która już raz przebaczyła mężowi (to jego druga wpadka) dużo lepiej niż Ewangelia pasuje tutaj tekst z serialu House MD.

          Bohater (House) wyjaśniał iż stawiając komuś ultimatum trzeba być gotowym na spełnienie swych gróźb. Bo bez tego, to są tylko puste słowa. Puste groźby nie działają.

          Jest takie przysłowie: "fool me once shame on you - fool me twice shame on me"

          Ono bardzo dobrze oddaje tą sytuację.
          Raz przebaczamy, bo każdemu może się zdarzyć potknięcie.
          Za drugim razem gdy przebaczamy pokazujemy tylko, że jesteśmy słabi i nie trzeba się liczyć z naszymi groźbami. Tak na prawdę mąz autorki wie teraz że każdy kolejny raz będzie taki sam. Troche się powkurza, pogrozi, potupie nóżką po czym wszystko wróci "do normy".


          • sabat.77 Re: Ewangelia vs House MD vs przysłowie angielski 09.04.14, 15:36
            Bardzo racjonalnie Kutuzow, ale po co dyskutowac o zwiazku, ktorego nie ma i o wiarolomcy, ktory wciaz w sposob nieuprawniony jest osia zainteresowania?
            Przebaczenie ze strony autorki ma wymiar osobisty i ma pomoc jej, a nie klamcy, ktory ma ja w dupie.
            Jak wybaczy, to moze zrozumie, ze nic wiecej nie ma i latwiej bedzie jej odejsc, jesli nie w sensie fizycznym, to przynajmniej duchowym.
            Klamcom i manipulantom nalezy odmawiac uwagi, bo bycie w jej centrum jest dla nich nieuprawniona gratyfikacja.
            • sabat.77 Re: Ewangelia vs House MD vs przysłowie angielski 09.04.14, 15:38
              Zastanawiajac sie co ON zrobi, lub dlaczego ON cos zrobil, autorka z automatu sama stawia sie na przegranej pozycji. To oddawanie inicjatywy.
              • oluncia Sabat 09.04.14, 15:42
                akurat nad tym juz sie nie zastanawiam , raczej mysle o sobie....
                nie sadzisz?
                • sabat.77 Re: Sabat 09.04.14, 15:47
                  No to dobrze :)
                  Zatem czego oczekujesz od forum? Deklarujesz, ze tesknisz za intymnoscia. Czy wobec tego mamy to potraktowac bardziej zadaniowo? ;p
                  • oluncia Re: Sabat 09.04.14, 15:50
                    zdecydowanie:)))))))
                    • sabat.77 Re: Sabat 09.04.14, 18:09
                      Oluncia, obudzenie intymnosci miedzy dwoma osobami to szalenie skomplikowane zadanie. Tak sie zastanawialem na przyklad w kwestii zdrad - ci, ktorym to niepotrzebne maja tutaj z gorki. Znalezc kogos z kim mozna by uprawiac seks nie jest trudno, ale bez calej tej chemii, namietnosci, uczucia bliskosci drugiego czlowieka - dla mnie to traci sens. Pieprzyc taka obca duchowo osobe... Ech, czulbym sie chyba jak totalny duren, a w kazdym razie mocno nieswojo.
                      Dlatego ze znalezieniem intymnosci w zwiazku lub poza nim mozna miec niezle pod gorke... i sadze ze Ty masz.
                      • oluncia Re: Sabat 09.04.14, 18:29
                        Oczywiście, ze to trudne, oczywiste jest takze to ze taki poziom intymnosci o ktorym pisalam w poczatkowym poscie jest piekielnie trudny do osiagniecia w mojej sytuacji dlatego tez bardzo tesknie za tym.
                        Ja nie szukam sexu ja tesknie za intymnoscia, za czyms co stracilam i pusto mi bez tego. Tym sie z wami podzielilam
                        • sabat.77 Re: Sabat 09.04.14, 22:25
                          oluncia napisała:

                          > Oczywiście, ze to trudne, oczywiste jest takze to ze taki poziom intymnosci o
                          > ktorym pisalam w poczatkowym poscie jest piekielnie trudny do osiagniecia w moj
                          > ej sytuacji dlatego tez bardzo tesknie za tym.
                          > Ja nie szukam sexu ja tesknie za intymnoscia, za czyms co stracilam i pusto mi
                          > bez tego. Tym sie z wami podzielilam

                          Ja jakiś czas temu zrozumiałem, że tego typu intymność o której piszesz już nigdy nie będzie moim udziałem. Zawiodłem się na ludziach na tyle, że wątpię bym mógł zdobyć się na podobne zaufanie wobec kogokolwiek. Luksus zaufania kosztuje, a ja okazałem się niewypłacalny ;)
                          • oluncia Re: Sabat 09.04.14, 22:49
                            Wiesz, to bardzo smutne co piszesz....
                            Ja mam jeszcze nadzieje...
    • brak.polskich.liter Re: Tak bardzo tęsknie 09.04.14, 13:40
      oluncia napisała:

      > Już nie umiem z radością kochać go i kochać się z nim. Ja, która tak uwielbiała
      > sex, nowości, eksperymenty......Jesteśmy a właściwie trwamy.
      > Przegraliśmy oboje:(

      Zdarza sie.
      No to odplacz, ze z malzenstwa zostalo gowno i kaloszki, panu mezowi daj krzyzyk na droge, zajmij sie soba, a potem poszukaj nowego pana, z ktorym bedzie goraco, namietnie i intymnie.
      Szkoda czasu na marnowanie sobie zycia.
    • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 10:05
      a ja Ci zazdroszcze ze cos takiego przezylas i moglas czuc
      pomimo tego co sie wydarzylo i jak jest teraz, wspaniale jest moc wspominac cos takiego

      ja nigdy czegos takiego nie czulam
      jestem goraca w lozku a jednoczesnie chlodna emocjonalnie, zamknieta, zablokowana.......
      wk.....ia mnie to i nie potrafie nic z tym zrobic

      i popieram rade brak polskich liter, odnajdz ta radosc z kims innym
      powodzenia!
      • sabat.77 Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 10:32
        kruche_ciacho napisała:

        > ja nigdy czegos takiego nie czulam
        > jestem goraca w lozku a jednoczesnie chlodna emocjonalnie, zamknieta, zablokowa
        > na.......
        > wk.....ia mnie to i nie potrafie nic z tym zrobic

        Ale po co coś z tym robić? Wbrew fiołkowemu pierdzeniu psychoanalityków, taka obronna postawa jest korzystna dla ciebie. Ludzie generalnie nie są godni zaufania, więc po co się osłabiać wiążąc z nimi swoje emocje?
        Wizja, w której "ten jedyny" będzie inny niż wszyscy jest zwyczajną iluzją. Statystyka podpowiada, że w naszych partnerach nie ma nic nadzwyczajnego i wyjątkowego, należą do jakiejś szerokiej zbiorowości, mają podobne słabości i tak powinni być przez nas postrzegani. Jak każdy inny człowiek.
        • druginudziarz Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 10:37
          sabat.77 napisał:

          > kruche_ciacho napisała:
          >
          > > ja nigdy czegos takiego nie czulam
          > > jestem goraca w lozku a jednoczesnie chlodna emocjonalnie, zamknieta, zab
          > lokowa
          > > na.......
          > > wk.....ia mnie to i nie potrafie nic z tym zrobic
          >
          > Ale po co coś z tym robić? Wbrew fiołkowemu pierdzeniu psychoanalityków, taka o
          > bronna postawa jest korzystna dla ciebie. Ludzie generalnie nie są godni zaufan
          > ia, więc po co się osłabiać wiążąc z nimi swoje emocje?
          > Wizja, w której "ten jedyny" będzie inny niż wszyscy jest zwyczajną iluzją. Sta
          > tystyka podpowiada, że w naszych partnerach nie ma nic nadzwyczajnego i wyjątko
          > wego, należą do jakiejś szerokiej zbiorowości, mają podobne słabości i tak powi
          > nni być przez nas postrzegani. Jak każdy inny człowiek.

          Wg mnie brniesz tu w "błąd fałszywej powszechności".
          • sabat.77 Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 10:41
            druginudziarz napisał:

            > Wg mnie brniesz tu w "błąd fałszywej powszechności".

            Czyli uważasz, że tylko ja jestem niegodny zaufania i rozciągam to na innych. Dzięki.
            • druginudziarz Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 10:50
              sabat.77 napisał:

              > druginudziarz napisał:
              >
              > > Wg mnie brniesz tu w "błąd fałszywej powszechności".
              >
              > Czyli uważasz, że tylko ja jestem niegodny zaufania i rozciągam to na innych. D
              > zięki.

              A do tego jesteś przewraźliwiony na punkcie ego :D
              Zresztą sam piszesz, że nikt nie jest godny zaufania i intymności więc Ty chyba też? ;)
              Nie, błąd fałszywej powszechności nie polega na "przenoszeniu siebie" na innych ludzi ale np. swoich doświadczeń, przekonań
              • sabat.77 Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 11:13
                druginudziarz napisał:

                > Zresztą sam piszesz, że nikt nie jest godny zaufania i intymności więc Ty chyba
                > też? ;)

                To wiadomo, ale czemu tylko ja! :D
                • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 11:18
                  twoje slowa: "Znalezc kogos z kim mozna by uprawiac seks nie jest trudno, ale bez calej tej chemii, namietnosci, uczucia bliskosci drugiego czlowieka - dla mnie to traci sens. Pieprzyc taka obca duchowo osobe... Ech, czulbym sie chyba jak totalny duren, a w kazdym razie mocno nieswojo."

                  po to wlasnie to zmieniac
                  • sabat.77 Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 11:22
                    kruche_ciacho napisała:

                    > po to wlasnie to zmieniac

                    Ale jeśli nie można tego zmienić, albo będzie się to wiązało z ogromnym zagrożeniem i w konsekwencji - bólem, to może lepiej polubić to co się ma i starać się wyciągnąć z tego maksymalnie dużo dla siebie?
                    • oluncia Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 11:29
                      kto nie ryzykuje, nie pije szampana - ze zacytuje klasyka:)
                      ryzyko zranienia jest zawsze gdy w gre wchodza uczucia, emocje, ale kompletnie nie chce takiego życia pozbawinego uniesien. mowie to bedac w takiej a nie innej sytuacji wiec chyba z pelna swiadomoscia....
                    • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 11:45
                      wyciagam i co z tego...... doopa
                      orgazmy mijaja a potem wielka pustka
                      • hello-kitty2 Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 11:54
                        kruche_ciacho napisała:

                        > wyciagam i co z tego...... doopa
                        > orgazmy mijaja a potem wielka pustka

                        Bo pustke nosisz w sobie, wchodzisz z nia do czyjegos lozka i z nia z niego wychodzisz. Problem jest w Tobie.
                        • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 12:09
                          nie powiedzialas mi niczego czego bym nie wiedziala ;)
                          • hello-kitty2 Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 12:15
                            kruche_ciacho napisała:

                            > nie powiedzialas mi niczego czego bym nie wiedziala ;)

                            A myslalas jak to zmienic? Ktoredy droga? Moze mialas juz jakies powodzenia na tym polu? A potem nastepowal powrot do pustki? Podpytuje bo moze moglabym sie czegos od Ciebie nauczyc. Ja nie odczuwam pustki tylko niezadowolenie, niespelnienie. Tez bym sie chciala tego w koncu pozbyc ;)
                            • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 12:37
                              moja pustka wynika z samotnosci
                              a samotnosc wynika z wygody i strachu
                              mam faceta ale nie dopuszczam go "do siebie", dlugo sadzilam ze jak znajde odpowiedniego partnera to ta pustka sie wypelni
                              nic bardziej mylnego, jestem z nim a potem chetnie wracam do swojej pustki
                              chcialabym czuc ta wspolnote z drugim czlowiekiem

                              mysle ze bliska obecnosc rodziny by mi pomogla i stabilnosc mieszkaniowa i finansowa (mieszkam za granica sama z dzieckiem)

                              aha, i tez odczuwam niezadowolenie, niespelnienie a do tego wieczny niepokoj
                              wiec chyba nie pomoglam? :-)
                              • druginudziarz Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 13:03
                                kruche_ciacho napisała:
                                > aha, i tez odczuwam niezadowolenie, niespelnienie a do tego wieczny niepokoj
                                > wiec chyba nie pomoglam? :-)

                                Są takie fajne zielone tabletki ;)
                                A na poważniej, 'wieczny niepokój' kojarzy mi się z GAD-em, a strach przed bliskoscią z dda/ddd.
                                Zapewne też nie pomogłem, więc sory.
                                • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 13:31
                                  cos w tym pewnie jest
                                  jeszcze nigdy nie dalam sie zdiagnozowac jakiemus profesjonaliscie
                                • hello-kitty2 Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 19:05
                                  druginudziarz napisał:

                                  > kruche_ciacho napisała:
                                  > > aha, i tez odczuwam niezadowolenie, niespelnienie a do tego wieczny niepo
                                  > koj
                                  > > wiec chyba nie pomoglam? :-)
                                  >
                                  > Są takie fajne zielone tabletki ;)
                                  > A na poważniej, 'wieczny niepokój' kojarzy mi się z GAD-em, a strach przed blis
                                  > koscią z dda/ddd.
                                  > Zapewne też nie pomogłem, więc sory.

                                  A niezadowolenie z czym sie kojarzy? ;) Bo u mnie niepokoj i pustka nie wystepuja.

                                  Kruche ciacho mnie pomaga niemyslenie wzbudzane alko lub zapieprzem. Chcialabym miec taka opcje jak maszyna 'standing by'.
                                  • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 19:19
                                    niezadowolenie ze moje zycie nie wyglada tak jak bym chciala czyli rodzinka, spokojne wieczory razem, wspolne plany...... ze ze wszystkim jestem sama
                                    w sumie to jest polaczone z tym niepokojem czy sama podolam i zapewnie dziecku normalne warunki

                                    no mnie alko tez pomaga wylaczyc myslenie ale wiesz, to niebezpieczne tak sie wciaz wylaczac za pomoca, choc czasem korzystam ;)

                                    a masz meza, dzieci? czemu jestes niezadowolona i z jakiego powodu?
                                    • zawle Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 19:29
                                      kruche_ciacho napisała:

                                      > niezadowolenie ze moje zycie nie wyglada tak jak bym chciala czyli rodzinka, sp
                                      > okojne wieczory razem, wspolne plany...... ze ze wszystkim jestem sama
                                      > w sumie to jest polaczone z tym niepokojem czy sama podolam i zapewnie dziecku
                                      > normalne warunki


                                      A jak to się ma do Twojej przeszłości? Ja bardzo się boję że mogę wrócić tam gdzie byłam kiedyś.
                                      • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 19:35
                                        nie, takiej obawy nie mam, najbardziej traumatyczne w mojej przeszlosci bylo dla mnie zakonczenie malzenstwa ale jednoczesnie wiem ze jestem na tyle silna zeby skonczyc kazda toksyczna relacje

                                        a Ty gdzie nie chcesz wrocic?
                                        • oluncia Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 19:44
                                          kruche ciacho jak sie konczy toksyczne relacje......? jak?:(
                                          • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 21:17
                                            trzeba zaczac myslec o swoim komforcie, dzieciach i o tym co teoretycznie moglabys miec lepiej bez niego (teoretycznie bo odejscie ci tego nie gwarantuje tylko daje szanse)
                                        • zawle Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 19:46
                                          Nie chcę wrócić tam gdzie byłam wcześniej. Teraz mam spokój i bardzo go sobie cenię.
                                          • oluncia Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 19:57
                                            zawle napisała:

                                            > Nie chcę wrócić tam gdzie byłam wcześniej. Teraz mam spokój i bardzo go sobie c
                                            > enię.

                                            za cene totalnego zgorzknienia...?
                                            • zawle Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 20:01
                                              oluncia napisała:
                                              > za cene totalnego zgorzknienia...?

                                              A taka jest cena?:)))))
                                              • potwor_z_piccadilly Re: Tak bardzo tęsknie 11.04.14, 07:32
                                                zawle napisała:

                                                > > za cene totalnego zgorzknienia...?
                                                >
                                                > A taka jest cena?:)))))

                                                Spytaj tych, których dotyka Twój wkurw.
                                                • zawle Re: Tak bardzo tęsknie 11.04.14, 08:46
                                                  potwor_z_piccadilly napisał:
                                                  > Spytaj tych, których dotyka Twój wkurw.

                                                  No tak, bo kobieta niezgorzkniała łyka wszystko jak cukierki. Nie ma wkurwów. Toleruje wszystkich palantów i idiotów. Jest przesłodka, przeuprzejma i zawsze zadowolona. Gdybyś widział cokolwiek więcej poza czubkiem swoich przekonań to pewnie mojego zaangażowania w gadanie z Tobą nie odbierałbyś jak wkurw. Ale nie denerwuj się....już mi się odechciewa.
                                                  • potwor_z_piccadilly Re: Tak bardzo tęsknie 11.04.14, 10:25
                                                    zawle napisała:

                                                    > No tak, bo kobieta niezgorzkniała łyka wszystko jak cukierki. Nie ma wkurwów. T
                                                    > oleruje wszystkich palantów i idiotów. Jest przesłodka, przeuprzejma i zawsze z
                                                    > adowolona. Gdybyś widział cokolwiek więcej poza czubkiem swoich przekonań to pe
                                                    > wnie mojego zaangażowania w gadanie z Tobą nie odbierałbyś jak wkurw. Ale nie d
                                                    > enerwuj się....już mi się odechciewa.

                                                    1 - Czy pytanie "a jest taka cena?" gdy mowa jest o cenie jaką płacą ludzie zgorzkniali, nie jest pytaniem infantylnym?
                                                    2 - Czy ton Twojej odpowiedzi na mój skromny przytyk, to nie jest czysty wkurw?




                                                  • zawle Re: Tak bardzo tęsknie 11.04.14, 15:23
                                                    potwor_z_piccadilly napisał:
                                                    > 1 - Czy pytanie "a jest taka cena?" gdy mowa jest o cenie jaką płacą ludzie zgo
                                                    > rzkniali, nie jest pytaniem infantylnym?
                                                    > 2 - Czy ton Twojej odpowiedzi na mój skromny przytyk, to nie jest czysty wkurw?

                                                    Otóż, potworze. Dla mnie i widzę że nie tylko, stan niesparowany nie prowadzi w prostej drodze do zgorzknienia. A o to pytała oluncia. Rozumiem że znowu masz kłopoty ze zrozumieniem. To ostatni raz jak Ci tłumaczę o co chodzi charytatywnie;) Moje pytanie było zaprzeczeniem tej "oczywistości". Czy jest infantylne? W mojej ocenie nie. Gdy zrozumiesz sens naszej wymiany zdań, dla Ciebie też przestanie być.

                                                    Czym się różnią Twoje skromne przytyki od moich wkurwów? Nazwą? Czy może płcią? Wiesz....coś jak asertywność męska i kobieca? ;)

                                            • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 21:18
                                              nie wiem jak zawle ale ja nie czuje sie zgorzkniala raczej bardziej wymagajaca
                                          • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 21:14
                                            gdzie bylas wczesniej? (lubie drazyc ;) )
                                            • zawle Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 21:21
                                              kruche_ciacho napisała:

                                              > gdzie bylas wczesniej? (lubie drazyc ;) )

                                              Wcześniej byłam w krainie emocji, strachu, niepewności, mocnych przeżyć. Bycie z mężczyzną jest bardzo trudne. Mnie wysokie loty wykańczają, monotonia codzienności wykańcza. Facet mi nie pasuje, za dużo z nim zachodu, za dużo roboty. Za dużo się wokół niego zawsze dzieje. Zawsze jest coś nie tak, zawsze pod górkę...nawet jeśli to bardzo przyjemne. Odpoczywam, cieszę się sobą i swoim spokojem. Jedyną opcją aby kogokolwiek wpuścić do swojego życia jest wielka miłość. A że kochliwa nie jestem, to się tego nie obawiam;)
                                              • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 21:29
                                                zawle napisała:
                                                Mnie wysokie loty wykańczają, monotonia codzien
                                                > ności wykańcza.

                                                mam podobnie. moze znajdziemy cos posrodku? ;)
                                              • jesod Jedyna opcja 10.04.14, 23:54
                                                zawle napisała:
                                                > Jedyną opcją aby kogokolwiek wpuścić do swojego życia jest wielka miłość.

                                                No, proszę... Co za zmiana opcji!
                                                Ciekawe... Po czym można poznać, że ona jest wielka, a nie akurat... że to tylko miłość?
                                                Czym różni się jedna od drugiej?

                                                > A że kochliwa nie jestem, to się tego nie obawiam;)

                                                A ja jestem i też się tego nie obawiam.
                                                • zawle Re: Jedyna opcja 11.04.14, 08:48
                                                  jesod napisała:

                                                  > zawle napisała:
                                                  > > Jedyną opcją aby kogokolwiek wpuścić do swojego życia jest wielka miłość.
                                                  >
                                                  >
                                                  > No, proszę... Co za zmiana opcji!
                                                  > Ciekawe... Po czym można poznać, że ona jest wielka, a nie akurat... że to tylk
                                                  > o miłość?
                                                  > Czym różni się jedna od drugiej?

                                                  Nie wiem jesod....gdybym była kochliwa to bym musiała wartościować na wielkie i malutkie. A że nie jestem , to sam fakt mojego zakochania znaczy wyjątkowość, wielkość. Ale Tobie życzę osiągnięć na tej drodze i daj znać jak idzie;)

                                                  > A ja jestem i też się tego nie obawiam.

                                                  Mam różową landrynkę w buzi. A Ty jaką masz? ;)
                                    • hello-kitty2 Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 20:28
                                      kruche_ciacho napisała:

                                      > niezadowolenie ze moje zycie nie wyglada tak jak bym chciala czyli rodzinka, sp
                                      > okojne wieczory razem, wspolne plany...... ze ze wszystkim jestem sama
                                      > w sumie to jest polaczone z tym niepokojem czy sama podolam i zapewnie dziecku
                                      > normalne warunki
                                      >
                                      > no mnie alko tez pomaga wylaczyc myslenie ale wiesz, to niebezpieczne tak sie w
                                      > ciaz wylaczac za pomoca, choc czasem korzystam ;)
                                      >
                                      > a masz meza, dzieci? czemu jestes niezadowolona i z jakiego powodu?

                                      Mam. Niespelniona wewnetrznie. Ciagle mi sie wydaje, ze moge lepiej, ze zasluguje na wiecej. Jesli chodzi o facetow to zaden dla mnie nie jest wystarczajaco dobry ;)
                                      • kruche_ciacho Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 21:12
                                        co do facetow podobnie mam ja :) moze tak maja niezalezne kobiety?
                                  • druginudziarz Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 21:00
                                    hello-kitty2 napisała:
                                    > > A na poważniej, 'wieczny niepokój' kojarzy mi się z GAD-em, a strach prze
                                    > d blis
                                    > > koscią z dda/ddd.
                                    > > Zapewne też nie pomogłem, więc sory.
                                    >
                                    > A niezadowolenie z czym sie kojarzy? ;) Bo u mnie niepokoj i pustka nie wystepu
                                    > ja.

                                    Acha, zabawa w skojarzenia się spodobała ;)
                                    Wieczne niezadowolenie kojarzy mi sie z narcyzmem, niezadowolenie z siebie z niskim poczuciem własnej wartości, co zresztą się z narcyzmem wbrew pozorom nie kłóci, jest coś takiego jak "cichy narcyzm".

                                    > Kruche ciacho mnie pomaga niemyslenie wzbudzane alko lub zapieprzem. Chcialabym
                                    > miec taka opcje jak maszyna 'standing by'.

                                    To mi się z kolei z nerwicą kojarzy ;)
                                    Czyli ogólnie to co wszyscy :D

                    • rekreativa Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 11:54
                      Sabacie, a rozumiesz Ty to, że nie każdy lubi tkwić w emocjonalnym zamrożeniu?
                      Że są ludzie, jak kruche ciacho, którzy tęsknią za jakimiś większymi emocjami, porywami, uniesieniami? I też by pragnęli ich choć raz w zyciu doświadczyć, nawet z tym bólem potem (o ile).
                      A czy można zmienić, czy nie można, to akurat w rzeczonym przypadku Ty tego nie wiesz.
        • hello-kitty2 Re: Tak bardzo tęsknie 10.04.14, 10:47
          sabat.77 napisał:

          > kruche_ciacho napisała:
          >
          > > ja nigdy czegos takiego nie czulam
          > > jestem goraca w lozku a jednoczesnie chlodna emocjonalnie, zamknieta, zab
          > lokowa
          > > na.......
          > > wk.....ia mnie to i nie potrafie nic z tym zrobic
          >
          > Ale po co coś z tym robić? Wbrew fiołkowemu pierdzeniu psychoanalityków, taka o
          > bronna postawa jest korzystna dla ciebie. Ludzie generalnie nie są godni zaufan
          > ia, więc po co się osłabiać wiążąc z nimi swoje emocje?
          > Wizja, w której "ten jedyny" będzie inny niż wszyscy jest zwyczajną iluzją. Sta
          > tystyka podpowiada, że w naszych partnerach nie ma nic nadzwyczajnego i wyjątko
          > wego, należą do jakiejś szerokiej zbiorowości, mają podobne słabości i tak powi
          > nni być przez nas postrzegani. Jak każdy inny człowiek.

          Ja mysle, ze slowami kluczami w wypowiedzi kruchego ciacha sa 'przezyc' i 'poczuc'. W zyciu wazne jest zeby cos przezyc i poczuc, a nie tylko pozyc i pouzywac ;) Kazdy teskni za tym czego nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka