twojabogini
24.08.14, 21:51
...bokserski...
Strasznie dużo sensownych wątków się zaśmieca dość kretynkimi dyskusjami o tym czy jesod jest bytem wirtualnym, czy też czy ja TB we własnej boskiej postaci jestem za głupia żeby robic doktorat (itp.itd. tsy kropecki maryjo). Proponuję zbiorczy wątek ring, gdzie można załatwiac sprawy personalne, jechać ad personem i wogóle wyisywac kretynizmy, dowalac sobie i rozładowywać osobiste frustracje.
O ile jeszcze w dyskusjach ogólnych i teoretycznych sparingi nie rażą, o tyle w wątkach, gdzie wyjściowo ktoś zgłasza swój osobisty problem rozbudowane przepychanki personalne to czysta chamówa. A tak zawsze można zaprosić się na ring.
Na takim tasmowcu można też z góry uprzedzić przeciwników i napisac o sobie najgorsze rzeczy jaki przychodza do głowy, lub też przyznac przeciwnikom rację. Np. tak: jestem feministką, tubą ideologii gender, z urojeniami na temat emanacji mojej boskości, jestem zbyt głupia by pisac doktorat, więc na fali dobrych rad najpewniej na koniec napiszę go z feminizmu, bo to temat latwy lekki i przyjemny, neguję ideę ewolucji, bo wyczytałam w necie, że kolejna czacha to nie osobny gatunek, tylko schorowany osobnik wolnemedia.net/nauka/to-nie-hobbit-ale-przypadek-zespolu-downa/
Wogóle jedyne źródła z jakich korzystam to właśnie doniesienia netowe, których nie potrafię weryfikować. W wyobrażni odbyłam seks z niektórymi uczestnikami forum, zdarzyły się nawet grupowce. Słucham punka i wychowuję swoje i cudze dzieci bez kar i bez nagród. Niektóre posty pisuję po spożyciu.