olowek_z_gumka
09.01.15, 14:08
Taka sytuacja:
Przydarzył się niezaplanowany numerek w samochodzie. Ubrania zimowe. Wolne tylko przednie siedzenia, więc seks na dwa razy - kobieta spokojnie daje radę paluszkiem i oferuje w zamian lodzika.
Facet szczęśliwy - ale tuż przed końcem ona włącza ręczny. Facet zdziwiony "Co jest, k...?" na reakcję już za późno. Nie będę się rozpisywał o stanie podsufitki, ubrania i reszty. Pani tłumaczy, że nie ma mowy o końcu w ustach i trzeba było pomyśleć wcześniej.
Pytanie narzuca się samo. Jak wy sobie radzicie, lub jakie macie pomysły w tej materii. Pamiętajcie, że wykluczamy jedyne sensowne rozwiązanie.
Problem przytrafił się znajomemu przyjaciela oczywiście :)