Dodaj do ulubionych

Dla zdrowotności

27.02.15, 23:24
W ramach przyczyn spadku libido na liście podejrzanych mamy już deprechę, tarczycę, cukrzycę i jeszcze trochę innych badziewi. Nie przypominam sobie jednak niedoboru wit. D.

Zaliczyłam ostatnio, uzupełniam niedobór. Mi libido za bardzo nie spadło, może za krótko byłam na niedoborze, ale jest to na liście objawów. Występuje razem z następującymi objawami: wzrost wagi, zaburzenia snu, ogólna ociężałość, uczucie zmęczenia, bóle stawów, brak radości życia, niechęć do podejmowania aktywności fizycznej. Nie muszą występować wszystkie na raz.

N podstawie badań przesiewowych szacuje się, że na trwały niedobór wit. D cierpi 90% dorosłej populacji polski. Z uwagi na niższy poziom nasłonecznienia w ostatnich latach (globalne ocieplenie ;) od września do kwietnia dorosłe osoby powinny przyjmować od tysiaka do dwóch tysiaków jednostek dziennie. Łykanie w ciemno jest bez sensu, ale jak ktoś ma kłopoty, to warto sobie machną badanie, niedrogie, a jakośc zycia po uzupełnieniu niedoboru się poprawia. Przy trybie życia domowo-pracowym niektórzy powinni sie suplemontować również latem.

Dla tych co już z biologii nie pamiętają - wit D jest wytwarzana jedynie pod wpływem promieniowania słonecznego, niemniej jednak suplementacja gotową witamina daje podobne efekty co nasłonecznienie.
Obserwuj wątek
    • ninek04 Re: Dla zdrowotności 28.02.15, 02:10
      wit.D przeżywa ostatno renesans, wspomnę tylko, że praktycznie nie ma wskazań, w których jej suplementacja byłaby niepożądana, włączywszy w to choroby płuc, typu astma, jak również jej działanie antynowotworowe, podobno potwierdzone stosownymi badaniami.Także owszem, można brać, a że przednówek, to i jak najbardziej.
    • loppe Re: Dla zdrowotności 28.02.15, 03:22
      Niesamowity zbieg okoliczności! Zaledwie 8 godzin temu czytałem ulotkę z opakowania Iskiala (olej z wątroby rekina) z informacją że 4 dziennie zaspokajają 100% zapotrzebowanie dzienne na witaminę D.

      I teraz Ty piszesz watek o D! Nie patrzyłem jeszcze w googlu czy można przedawkować tę witaminę, ja brałem właśnie 4 (od wielu lat), choć nie aż codziennie. I dziś po przeczytaniu rzuciłem do żony - może 2 dziennie bierzmy, bo przecież witamina D jest też w jedzeniu, żeby wiesz nie przedawkować.

      I rzeczywiście, w lecie raczej nie biorę Iskiala, albo rzadko.

      A w ogóle to właśnie pracowałem ostatnią nad dietą, po researchu wypisałem kilka pozycji JEŚĆ i kilka NIE JEŚĆ. Moja lista to dynamit!
    • marek.zak1 Re: Dla zdrowotności 28.02.15, 09:31
      Jedz tłuste ryby (makrela, łosoś) i a deficytu nie będzie. Witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczach i wystepuje też w produktach mlecznyc, ale juz nieodtłuszczonych. Idzie wiosna a więc na słońce!
      • urquhart nie-moze-wykorzystywac-witaminy-d-bez-magnezu 28.02.15, 10:48
        marek.zak1 napisał:

        > Jedz tłuste ryby (makrela, łosoś) i a deficytu nie będzie. Witamina D jest rozp
        > uszczalna w tłuszczach i wystepuje też w produktach mlecznyc, ale juz nieodtłus
        > zczonych. Idzie wiosna a więc na słońce!

        Ciekawy wątek dla świadomych zmieniania swojego losu. :)
        Ryby tak ale uwaga SMAŻENIE niszczy witaminę D, wiec pieczone najlepiej.
        Śledź w oleju też ma sporo D a jest dużo tańszy. W dotatku wit. D działa tylko w obecności magnezu który w komplecie z D jest w rodzimych rybach pstrąg . Ale też w pestkach z dyni (używam do sałaty z sosem winegre), orzechach np. nerkowcach (najzdrowsza z przekąsek)
        Warto pamiętać

        www.pepsieliot.com/uwaga-organizm-nie-moze-wykorzystywac-witaminy-d-bez-magnezu/
        • druginudziarz a przede wszyskim nie wolno suplementować się 01.03.15, 00:47
          urquhart napisał:

          > marek.zak1 napisał:

          A przede wszystkim nie wolno suplementować się na własną rękę. Przedawkowanie wit. D jest szkodliwe. Trzeba zrobić analizę krwii i lekarz decyduje o dawce.
    • burzowa.kejt Re: Dla zdrowotności 28.02.15, 16:11
      twojabogini napisała:
      > W ramach przyczyn spadku libido na liście podejrzanych mamy już deprechę, tarcz
      > ycę, cukrzycę i jeszcze trochę innych badziewi. Nie przypominam sobie jednak ni
      > edoboru wit. D.

      interesujące że nikt nie wpadł na pomysł, że libido z czasem spada, jest to normalne i nie ma co doszukiwać się patologii tam, gdzie jej nie ma. żadna pigułka temu nie zaradzi.
      ludzie łykają za dużo suplementów, a Polacy to niechlubni przodownicy Europy.

      > Występuje razem z
      > następującymi objawami: wzrost wagi, zaburzenia snu, ogólna ociężałość, uczuci
      > e zmęczenia, bóle stawów, brak radości życia, niechęć do podejmowania aktywnośc
      > i fizycznej.
      typowe objawy przemęczenia, braku ruchu, złej diety, papierosów, do tego przedwiośnie - ciężki czas dla wielu.
      jesli rzekomo 90% ludzi cierpi na niedobór witaminy D to może coś z ta statystyką jest nie tak?
      na jakiej podstawie takie wnioski?
      braki wit. D powodują głównie krzywicę, a chyba nikt do tej pory nie słyszał o epidemii krzywicy.
      idźcie ludzie na powietrze, zacznijcie się dobrze odżywiać, uprawiajcie sporty, a żadna chemia nie będzie wam potrzebna.

      • twojabogini Re: Dla zdrowotności 28.02.15, 22:27
        burzowa.kejt napisała:

        > interesujące że nikt nie wpadł na pomysł, że libido z czasem spada, jest to nor
        > malne i nie ma co doszukiwać się patologii tam, gdzie jej nie ma.

        Czasem spada, ale potem się podnosi. Jeśli ktoś ma stały dołek, a wcześniej funkcjonował seksualnie i do tego fizycznie czuje się oklapły - to jednak warto szukać przyczyny.
        Wiele znanych mi kobiet, które po dłuższym czasie nie wróciły do seksu po urodzeniu dziecka miało właśnie zaburzenia na tle zdrowotnym - anemię, zaburzenia pracy tarczycy, niedobory. Ciąża nie jest obojętna dla zdrowia, czasem dereguluje organizm.

        > jesli rzekomo 90% ludzi cierpi na niedobór witaminy D to może coś z ta statysty
        > ką jest nie tak?

        Normy zapotrzebowania i wysycenia są od lat te same. Za to w wynikach widać tendencję spadkową.

        Wskazywane przyczyny: znacznie spadło nasłonecznie. Nie wiem jak tej zimy, ale na przykład ubiegłej zimy był tylko jeden pełny słoneczny dzień w mojej okolicy (na styku województw mazowieckiego i lubelskiego, dane z automatów pogodowych ze szklarni rejestrujących i badających nasłonecznienie). Coraz mniej polaków jeździ też na wakacje, a często poza sezonem słonczenym. Lipiec w Polsce często wygląda jak pora deszczowa. Wydłużony czas pracy, mniej ruchu na świeżym powietrzu (sport to hale, baseny, sale treningowe). No i kremy z filtrami słonecznymi.

        Do tego w Polsce wciąż pokutuje mit produktów odtłuszczonych.
        ja niedobór D wykryłam przy okazji badań - koleżanka robiła, bo miała kłopoty ze zdrowiem, wyszedł niedobór. ja tej zimy łapałam infekcję za infekcją - więc stwierdziłam że też zbadam, no i wyszło jak wyszło - niedobór.
        U mnie to pewnie zmiana diety, bo prawie nie jem mięsa i produktów mlecznych, a jeszcze nie ułożyłam sobie dobrej i pełnowartościowej diety przy której będę się dobrze czuła. no i nie byłam na zimowych wakacjach, a słońca jakoś nie widać zza chmur...



        • burzowa.kejt Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 20:36
          twojabogini napisała:
          > Wskazywane przyczyny: znacznie spadło nasłonecznie. Nie wiem jak tej zimy, ale
          > na przykład ubiegłej zimy był tylko jeden pełny słoneczny dzień w mojej okolicy
          > (na styku województw mazowieckiego i lubelskiego, dane z automatów pogodowych
          > ze szklarni rejestrujących i badających nasłonecznienie). Coraz mniej polaków j
          > eździ też na wakacje, a często poza sezonem słonczenym. Lipiec w Polsce często
          > wygląda jak pora deszczowa. Wydłużony czas pracy, mniej ruchu na świeżym powiet
          > rzu (sport to hale, baseny, sale treningowe). No i kremy z filtrami słonecznymi

          to całe życie będziesz się suplementowała witaminami?
          czytałam kiedyś opracowanie nt. niedoborów wit. D i według niego 10-15 minut dziennej ekspozycji na słońce ( tylko latem) zapewnia jej odp.poziom przez resztę roku.
          jasne że ze słońcem nie ma co przesadzać, sama nigdy nie opalam twarzy i używam najwyższych filtrów, no ale można wystawiać resztę ciała.
          • marek.zak1 Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 20:57
            burzowa.kejt napisała:

            > czytałam kiedyś opracowanie nt. niedoborów wit. D i według niego 10-15 minut dziennej ekspozycji na słońce ( tylko latem) zapewnia jej odp.poziom przez resztę roku.
            > jasne że ze słońcem nie ma co przesadzać, sama nigdy nie opalam twarzy i używam
            > najwyższych filtrów, no ale można wystawiać resztę ciała.

            Sowa sie bardzo przejeła wpisem TB i dzisiaj się wystawiała na słońce. Poziom wit. D jest juz OK.

            zakbajka.blog.onet.pl/2015/03/01/juz-wiosna/
      • hello-kitty2 Re: Dla zdrowotności 28.02.15, 22:45
        burzowa.kejt napisała:

        > idźcie ludzie na powietrze, zacznijcie się dobrze odżywiać, uprawiajcie sporty,
        > a żadna chemia nie będzie wam potrzebna.

        Otoz, ja zyje zupelnie bez tabletek i suplementow, a jestem zdrowa jak byk ;) Nie wiem czy jestem reprezentatywna. Poza tym lekarz mi kiedys powiedzial, ze tablety, nawet witaminy mozna przedawkowac, a nawet jesli sie wysikuje nadwyzke jak w przypadku wit C to i tak sie mozna uzaleznic, jak od wszystkiego.
        • burzowa.kejt Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 20:47
          hello-kitty2 napisała:
          > Otoz, ja zyje zupelnie bez tabletek i suplementow, a jestem zdrowa jak byk ;) N
          > ie wiem czy jestem reprezentatywna.
          jesteś, jak najbardziej:)
          nie jesz tabletek bo jesteś zdrowa, a zdrowa jesteś, bo masz sporo ruchu, zdrową dietę i nie jesz tabletek. poniekąd tak to właśnie działa.
          ludzie uwielbiają leki i suplementy, wydają im się ( nomen omen) lekiem na całe zło.

          > Poza tym lekarz mi kiedys powiedzial, ze ta
          > blety, nawet witaminy mozna przedawkowac, a nawet jesli sie wysikuje nadwyzke j
          > ak w przypadku wit C to i tak sie mozna uzaleznic, jak od wszystkiego.
          rację miał lekarz.
          pewnie że witaminy można przedawkować, taka nadmierna podaż niektórych może mieć fatalne skutki zdrowotne.

      • druginudziarz Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 00:43
        burzowa.kejt napisała:
        > braki wit. D powodują głównie krzywicę, a chyba nikt do tej pory nie słyszał o
        > epidemii krzywicy.
        Ale to u dzieci, a dzieci sa obowiązkowo suplementowane, prawda?

        > idźcie ludzie na powietrze, zacznijcie się dobrze odżywiać, uprawiajcie sporty,
        > a żadna chemia nie będzie wam potrzebna.
        Pracujcie na powietrzu, a nie w ciemnych biurach? ;)

        Jest jak jest, po to wymyslono cywilizację, żeby sibie radzić w trudniejszych warunkacj noiż człowiem się ukształtował. Ubranie nosisz? a nasz afrykański przodek nie :D
        • burzowa.kejt Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 20:57
          druginudziarz napisał:
          > burzowa.kejt napisała:
          > > braki wit. D powodują głównie krzywicę, a chyba nikt do tej pory nie słys
          > zał o
          > > epidemii krzywicy.
          > Ale to u dzieci, a dzieci sa obowiązkowo suplementowane, prawda?
          dorośli także mogą chorować na krzywicę.

          > Jest jak jest, po to wymyslono cywilizację, żeby sibie radzić w trudniejszych w
          > arunkacj noiż człowiem się ukształtował. Ubranie nosisz? a nasz afrykański przo
          > dek nie :D
          no jakże by inaczej, odwołanie do czegoś całkiem od czapy być musi:D
          ale ok - ubranie nosić musisz ( przynajmniej w naszym kręgu kulturowym), a chemii przyjmować już nie, prawda?
          ale żyjemy w wolnym świecie i do woli mozesz sobie siedzieć w ciemnym biurze jak wampir, a ja mogę wyłazić na światło dzienne i cieszyć się zdrowiem ha.
          • druginudziarz Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 22:00
            burzowa.kejt napisała:

            > druginudziarz napisał:
            > > burzowa.kejt napisała:
            > > > braki wit. D powodują głównie krzywicę, a chyba nikt do tej pory ni
            > e słys
            > > zał o
            > > > epidemii krzywicy.
            > > Ale to u dzieci, a dzieci sa obowiązkowo suplementowane, prawda?
            > dorośli także mogą chorować na krzywicę.

            Pierwszę słyszę.

            > > Jest jak jest, po to wymyslono cywilizację, żeby sibie radzić w trudniejs
            > zych w
            > > arunkacj noiż człowiem się ukształtował. Ubranie nosisz? a nasz afrykańsk
            > i przo
            > > dek nie :D
            > no jakże by inaczej, odwołanie do czegoś całkiem od czapy być musi:D

            Od czapy jest wszystko czego się nie rozumie.
            Rozmawiamy o rzeczach wymyślonych przez ludzi po to żeby w okreslonych warunkach służyły ludziom.

            > ale ok - ubranie nosić musisz ( przynajmniej w naszym kręgu kulturowym), a chem
            > ii przyjmować już nie, prawda?

            Ja muszę bo przez wiekszość roku w Polsce jest za zimno jest żeby nie nosić.
            A suplementacja jest potrzebna, bo w Polsce za mało słońca jest.

            > ale żyjemy w wolnym świecie i do woli mozesz sobie siedzieć w ciemnym biurze ja
            > k wampir, a ja mogę wyłazić na światło dzienne i cieszyć się zdrowiem ha.

            Żyjemy w bardzo niewolnym świecie.
            • burzowa.kejt Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 22:14
              druginudziarz napisał:
              > > > burzowa.kejt napisała:
              > > dorośli także mogą chorować na krzywicę.
              > Pierwszę słyszę.
              to że nie słyszałeś, nie znaczy że nie chorują.
              • hello-kitty2 Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 22:24
                Kejt tu sie podlacze, bo nie mam gdzie. Mam pytanie: wczoraj biegalam troche szybciej niz zwykle, trasa stala, ktotka 2 km, a dzisiaj bola mnie kolana czy troche nad kolanami, po wewnetrznej. To od asfaltu? Ktos mnie straszyl, ze takie jaja to od asfaltu. Kurcze chcialabym nie przestawac, a jednak sie wystraszylam. Co myslisz?
                • burzowa.kejt Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 22:31
                  hello-kitty2 napisała:
                  > Kejt tu sie podlacze, bo nie mam gdzie. Mam pytanie: wczoraj biegalam troche sz
                  > ybciej niz zwykle, trasa stala, ktotka 2 km, a dzisiaj bola mnie kolana czy tro
                  > che nad kolanami, po wewnetrznej. To od asfaltu? Ktos mnie straszyl, ze takie j
                  > aja to od asfaltu. Kurcze chcialabym nie przestawac, a jednak sie wystraszylam.
                  > Co myslisz?

                  Kitty, ale wyraźnie czujesz ból stawów?
                  Jesli tak, to jasne, ze przyczyną może być twarde podłoże. Właśnie dlatego ja nie biegam po asfalcie.
                  Póki co, postaraj się nie obciążać stawów przez kilka dni i pomyśl o specjalnych butach do biegania.

                  • loppe Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 23:27
                    Rzadko bywałem u lekarza, np. w latach 2000-2013 ani razu, a w 1995r. trafiłem tam właśnie z powodu biegania! Kolana tak mnie bolały... I to bodaj u góry, jak Kitty. Biegałem po bieżni, ale w nieodpowiednich butach sportowych, takich z podniesionym tyłem.
                    • loppe Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 23:46
                      Jakoś w maju będzie 20. rocznica
                    • loppe Re: Dla zdrowotności 02.03.15, 11:16
                      Ciekawe, że ortopeda nie zidentyfikował przyczyny kontuzji kolan. Lekarze dość często leczą tylko objawy i on też. Właściwie najmądrzej by zrobił, gdyby kazał mi przynieść buty do biegania. Wtedy stałaby się jasność. Dał mi maść, a ja sam gooopi wreszcie doszedłem do przyczyny he he.
                      • loppe Re: Dla zdrowotności 02.03.15, 11:26
                        Właściwie to - z całym szacunkiem bo rozumiem, że medycyna to nie jest nauka ścisła, tylko sztuka i wolno nieprawidłowo diagnozować - podchodzę do lekarzy jak do konsultantów, a nie wyroczni. Ja sam muszę uczestniczyć rozumowo w procesie diagnozy. Po pierwsze wiem więcej o swoim organizmie, a w trakcie 15-minutowej wizyty ani nie da się wszystkiego o sobie opowiedzieć (nic nie pomijając), ani oni nie są gotowi słuchać tak długo, raczej zaraz ruszają do badania objawów i formułowania swoich hipotez na ich podstawie. Po drugie, nie wszyscy lekarze potrafią logicznie myśleć, dedukować. Ja nie mam wiedzy medycznej, ale myślę logiczniej od większości z nich. Jak pójdę i skonsultuję się, najlepiej z 2 w tej samej sprawie, ale nawet z jednym byle komunikatywnym a nie tajemniczym, to łyknę wiedzy (co zresztą robię też w konsultacji z dr. Google:)) i mam o czym myśleć.
                        • loppe Re: Dla zdrowotności 02.03.15, 11:39
                          Lekarze - jak celebryci - mają trudniej z nastaniem ery internetu. Pacjenci oceniają ich w sieci, dyskutują o swoich chorobach na forach dyskusyjnych - co komu pomogła, a co niby do niczego (zapewne nieraz błędne z tego wnioski wysnuwając, bo jednemu pomoże, drugiemu nie), no i edukują się diagnostycznie.
                      • loppe Re: Dla zdrowotności 02.03.15, 11:30
                        loppe napisał:

                        > Ciekawe, że ortopeda nie zidentyfikował przyczyny kontuzji kolan. Lekarze dość
                        > często leczą tylko objawy i on też. Właściwie najmądrzej by zrobił, gdyby kazał
                        > mi przynieść buty do biegania. Wtedy stałaby się jasność. Dał mi maść, a ja sa
                        > m gooopi wreszcie doszedłem do przyczyny he he.


                        Nie spytał nawet jak wyglądają pana buty do biegania!
                        • loppe Re: Dla zdrowotności 02.03.15, 12:01
                          > loppe napisał:
                          >
                          > > Ciekawe, że ortopeda nie zidentyfikował przyczyny kontuzji kolan. Lekarze
                          > dość
                          > > często leczą tylko objawy i on też. Właściwie najmądrzej by zrobił, gdyby
                          > kazał
                          > > mi przynieść buty do biegania. Wtedy stałaby się jasność. Dał mi maść, a
                          > ja sa
                          > > m gooopi wreszcie doszedłem do przyczyny he he.
                          >
                          >
                          > Nie spytał nawet jak wyglądają pana buty do biegania!

                          Skuteczny lekarz oprócz rozległej wiedzy medycznej musi mieć cechy starannego detektywa...
                  • hello-kitty2 Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 23:40
                    burzowa.kejt napisała:

                    > Kitty, ale wyraźnie czujesz ból stawów?
                    > Jesli tak, to jasne, ze przyczyną może być twarde podłoże. Właśnie dlatego ja n
                    > ie biegam po asfalcie.
                    > Póki co, postaraj się nie obciążać stawów przez kilka dni i pomyśl o specjalnyc
                    > h butach do biegania.

                    Tak jest! Zastosuje sie. Niestety zupelnie nie wiem co to bol stawow wiec nie wiem czy czuje go wyraznie ;( Musze sobie wykombinowac jakas trase po miekkim ale bedzie ciezko przy domu.

                    Dziekuje bardzo ;)
              • druginudziarz Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 23:50
                burzowa.kejt napisała:

                > druginudziarz napisał:
                > > > > burzowa.kejt napisała:
                > > > dorośli także mogą chorować na krzywicę.
                > > Pierwszę słyszę.
                > to że nie słyszałeś, nie znaczy że nie chorują.

                No to nie wiem.
                Krzywica czyli w ICD-10 nr E.55.0 to choroba dzieci:
                apps.who.int/classifications/icd10/browse/2010/en#/E55
                A nie masz na myśli choroby pt. "następstwa krzywicy"?
                Albo osteomalację?
                pl.wikipedia.org/wiki/Osteomalacja
                • twojabogini Re: Dla zdrowotności 02.03.15, 00:15
                  Z moich informacji i tego co wyczytałam wynika, ze dużo osób w Polsce ma niedobory D. Objawy jak napisałam. W skrajnych postaciach u dorosłych to głównie zmęczenie, bóle stawów, słabsza odporność, spadek libido, coś na kształt depresji. Na dłuższa metę osteoporoza, ale to na starość.
                  Głownie z powodu spadku nasłonecznienia i diety - ryby są drogie a przemysłowe mięso ma tego szajsu mało. nabiał jemy w Polsce skrajnie odtłuszczony, Mamy tez dietę ubogą magnzezowo.
                  Do tego wiele osób smaruje się kremami z filtrem i mało przebywa na słońcu, nawet jak jest. Nie mamy siesty w porze słonecznej.

                  • druginudziarz Re: Dla zdrowotności 02.03.15, 00:17
                    twojabogini napisała:

                    > Z moich informacji i tego co wyczytałam wynika, ze dużo osób w Polsce ma niedob
                    > ory D. Objawy jak napisałam. W skrajnych postaciach u dorosłych to głównie zmęc
                    > zenie, bóle stawów, słabsza odporność, spadek libido, coś na kształt depresji.

                    Oraz: wkurw, rozdrażnienie, niecierpliwość.
                    • twojabogini Re: Dla zdrowotności 02.03.15, 00:19
                      No tak, jakby ja z okresu spadku niedoboru, faktycznie się uspokoiłam jak wyrównałam poziom :)
    • faktomierz Re: Dla zdrowotności 01.03.15, 00:32
      Istnieje sporo badań wskazujących na silną korelację między niedoborami witaminy D a depresją (lub objawami depresyjnymi). Zdarzają się nawet lekarze, którzy twierdzą, że depresja to po prostu niedobór witaminy D. Robiono także badania u osób z ciężką depresją, które nie reagowały na standardowe leczenie farmakologiczne psychotropami - po trzech miesiącach suplementacji witaminy D zauważono wyraźną poprawę samopoczucia.

      Ale z drugiej strony - skoro twierdzi się, że ponad 80% Polaków ma niedobory witaminy D, to fakt, że ktoś ma taki niedobór trudno traktować jako istotny diagnostycznie. Czyli należałoby wykluczyć też inne choroby, które mogą też powodować takie niepokojące objawy. Dużo zależy też od tego, jak duży jest niedobór.

      Prywata: ja mam duży niedobór, odporność doskonałą, jem bardzo dużo tłustych ryb i też nie jem mięsa. A Szanowna Autorka, jeśli ma bardzo znaczący niedobór, powinna się upewnić w rozmowie z lekarzem, czy nie byłoby w jej przypadku wskazane wykonanie densytometrii kości.
      • twojabogini Re: Dla zdrowotności 02.03.15, 00:10
        faktomierz napisał:

        > Prywata: ja mam duży niedobór, odporność doskonałą, jem bardzo dużo tłustych ry
        > b i też nie jem mięsa. A Szanowna Autorka, jeśli ma bardzo znaczący niedobór, p
        > owinna się upewnić w rozmowie z lekarzem, czy nie byłoby w jej przypadku wskaza
        > ne wykonanie densytometrii kości.

        Ja się załatwiłam dietą - no i brakiem słońca, to akurat nie z mojej winy, tej zimy słońca prawie nie było, a aj nigdzie nie wyjeżdżałam. Uzupełniam i wracam do normy. U mnie objwaiło sie spadkiem energii zyciowej, uczuciem zmęczenia, kłopotami ze snem (faktycznie łatwo zakwalifikowac jako deprechę) i spadkiem odporności. Na szczęście kumpela miała podobnie i trafiła na lekarke, która zaczęła od badania na niedobory. I tak idąc tym tropem wykryłam to u siebie. Uzupełniam czuje się lepiej, racjonalizuję dietę. Do mięcha już nie wrócę raczej, przestała mi służyć. Zresztą odkąd nie mieszkam na wsi nie mam dostepu do mięsa, tylko do tego co w sklepach sprzedaja i chyba głównie dlatego odpusciłam - nie mogę sie na cos takiego przestawić. Jak ugotowałam rosół z kury z marketu, to go wylałam :(
    • protein.spill Re: Dla zdrowotności 02.03.15, 02:17
      Chcesz być zdrowy
      Starań dołóż
      Nie pij, nie jedz, nie cudzołóż
      Nie pożądaj, nie podglądaj
      Kochaj bliźnich i tak dalej
      A najlepiej nie żyj wcale
      Źródło: Recepta, Jan Wołek.

      Całość: youtu.be/ThMY9XGwKyE
      • annaolsen Re: Dla zdrowotności 19.06.15, 18:49
        Moją metodą jest włączenie ksylitolu do diety ponieważ podobnie jak witamina D zwiększa przyswajanie wapnia przez kości i jest zdrowym produktem zastępującym zwykły cukier. Kupuję na ksylitol.com słodycze słodzone ksylitolem, jestem po urazie więc łącze przyjemne z pożytecznym.
    • kruche_ciacho Re: Dla zdrowotności 19.06.15, 22:09
      dodaj tez, slusznie uwazam, smecenia kombinerek jako usmiercenie libido
      amen
      • marek.zak1 Re: Dla zdrowotności 19.06.15, 23:07
        Dzisiaj w Nutraingredients.com ważna informacja. Pijący regularnie czerwone wino zmniejszaja prawdopodobieństwo przeziębień w roku z 3 do 2.
        Wierzcie na słowo, jak nie, jutro dam link.
        • urszula.slo Re: Dla zdrowotności 20.06.15, 00:35
          Tabletki to nie jest to samo co słońce.

          Mieszkaliśmy przez 7 lat w Polsce - i przez 5 lat brali wit D, oboje. Ciągle "niedobór" seksu, mnie troszeczkę brakowało. Odkąd mieszkamy na południu Hiszpanii, w Andaluzji (3 lata), to seksu jest więcej, i nie tylko z mojej inicjatywy :). A witamin już nie bierzemy. Bo tutaj o wit D po prostu się nie mówi (tzn. o jej braku - także po porodzie dziecku nie trzeba suplementować D, ewentualnie K, jeśeli się karmi długo).
          Ok, zmieniły się także inne rzeczy, nie mówię, że tylko słońca więcej - ale to jest oczywisty fakt i czuję, że ma wpływ na samopoczucie (libido itd.)
          Oprócz tego: przy trójce małych dzieci - 2, 3 6 lat - i pracy uprawiam sport prawie codziennie - pływanie 2km lub bieg 10km. O czymś takim w Polsce, przy jednym tylko dziecku i takiej samej robocie (+ suplementacji wit D), mogłam tylko marzyć - energii brak.

          En sum: polecam przeprowadzkę do bardziej słonecznego teritorium :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka