Dodaj do ulubionych

Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn.

15.09.15, 10:03
TB wróciła po wakacjach i wrzuciła taki tekst: "Feministki są za przyjęciem jak największej fali nie tylko uchodźców, ale nawet najbardziej radykalnych emigrantów."

Moje odruchowa reakcja: "pewnie chce trochę zamieszać w kociołku to wrzuca 'dyskusyjne' tezy".

Po zastanowieniu myślę, że się mylę. Raz że TB to nie świeżo upieczona absolwentka "feminizmu na uniwersytecie", pisze czasem dłuższe teksty z początkiem, uzasadnieniem i tezą. Może to zdanie rzeczywiście odzwierciedla jakąś poważną myśl.

Dorzućmy teraz do tego jakąś zmienną, żeby było ciekawiej. Femen-ki ostatnio pokazały cycki Muzułmanom na jakimś spotkaniu i tłum nie-radykałów wyniósł je na butach. Radykałowie zafundowaliby im gwałt zbiorowy zakończony egzekucją.

Oto jedyne rozwiązanie jakie podsunął mi mój ograniczony software biegający pod czaszką:

Lokalny chłopiec do bicia zdziadział, nie daje się sprowokować, czasem nawet przestaje mu stawać. Trzeba zatem sprowadzić bardziej agresywne, niewytresowane osobniki, żeby potem wznosić pod niebiosa filipiki na temat "wrodzonej" agresji mężczyzn. Wszystkich. Dlatego że lokalni chłopcy wychowani na rycerzach, powstaniach i Bat-Manach będą się w zadymy angażować.

I byłoby fajnie, gdyby nie to, ze jak zwykle pierwszymi ofiarami będą dziewczynki. Tyle, że współczesny zachodni feminizm ma ich cierpienie w dupie bo potrzebuje tych ofiar jak tlenu.

Bez porządnych jeżących na głowie przypadków ktoś mógłby chwile pomyśleć spokojnie i dojść do wniosku, że stary dobry humanizm rozwiązuje ten (i wiele innych) problemów lepiej. Że intelektualna wartość feminizmu sięgnęła zera i stał się ostatnio poletkiem dla populistek dyskredytujących cywilizowane wysiłki w celu osiągnięcia harmonijnego współżycia ludzi opartego o równouprawnienie i szacunek.

Teraz, jako że zdaje sobie sprawę ze swoich uprzedzeń proszę o kulturalne sprostowanie moich pomyłek. W sumie jak ktoś nie umie kulturalnie, może być też z jadem i wyzwiskami - w końcu pasywnym czytelnikom forum należy się jakaś rozrywka :)
Obserwuj wątek
    • sabat777 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 11:00
      Bo tamci przynajmniej gwalca jak sie ich prowokuje, a nasi na widok golej cipy wola walic konia albo cos belkoca od rzeczy o braku zasobow.Tonacy brzytwy sie chwyta, feministki czy nie feministki - tez czasem by chcialy poruchac.
      • jesod Bo tamci 15.09.15, 11:09
        sabat777 napisał:
        > Bo tamci przynajmniej gwalca jak sie ich prowokuje, a nasi na widok golej cipy
        > wola walic konia albo cos belkoca od rzeczy o braku zasobow.Tonacy brzytwy sie
        > chwyta, feministki czy nie feministki - tez czasem by chcialy poruchac.

        No i co chciałeś przez to mądrego powiedzieć/napisać...? Chciałeś, ale... nie wyszło. Niestety.
        • loppe Re: Bo tamci 15.09.15, 11:18
          jesod napisała:

          > sabat777 napisał:
          > > Bo tamci przynajmniej gwalca jak sie ich prowokuje, a nasi na widok golej
          > cipy
          > > wola walic konia albo cos belkoca od rzeczy o braku zasobow.Tonacy brzytw
          > y sie
          > > chwyta, feministki czy nie feministki - tez czasem by chcialy poruchac.
          >
          > No i co chciałeś przez to mądrego powiedzieć/napisać...? Chciałeś, ale... nie
          > wyszło. Niestety.

          Ale czy na pewno, nie przedstawiłaś konkurencyjnej koncepcji? Jesod znowu się bierzesz za "twórczość" z podgatunku cenzury i donosów, a to nie służy twórczej wymianie myśli.
          • jesod Re: Bo tamci 15.09.15, 11:26
            loppe napisał:
            > Ale czy na pewno, nie przedstawiłaś konkurencyjnej koncepcji? Jesod znowu się b
            > ierzesz za "twórczość" z podgatunku cenzury i donosów, a to nie służy twórczej
            > wymianie myśli.

            A gówno to Ciebie obchodzi jak ja się tutaj wypowiadam, więc nie sil się na zwracanie mi uwagi i przywoływanie mnie do porządku, według swojego prywatnego dekalogu.
            Zajmij się lepiej mierzeniem własnego fiuta, albo... spieprzaj do Ruchocinka. :)

            • loppe Re: Bo tamci 15.09.15, 11:35
              jesod napisała:

              > loppe napisał:
              > > Ale czy na pewno, nie przedstawiłaś konkurencyjnej koncepcji? Jesod znowu
              > się b
              > > ierzesz za "twórczość" z podgatunku cenzury i donosów, a to nie służy twó
              > rczej
              > > wymianie myśli.
              >
              > A gówno to Ciebie obchodzi jak ja się tutaj wypowiadam, więc nie sil się na zwr
              > acanie mi uwagi i przywoływanie mnie do porządku, według swojego prywatnego dek
              > alogu.
              > Zajmij się lepiej mierzeniem własnego fiuta, albo... spieprzaj do Ruchocinka:)

              Nie chce mi się z Tobą żartować, bo się słabo znasz na żartach. Odpowiem więc refleksyjnie, cytując opis Jesod z Wikipedii: "Często jest utożsamiana z Księżycem, ponieważ jest sferą, która odbija światło wszystkich innych sefir w Malchut. Łączona jest też z narządami płciowymi, ponieważ tam wyższe sfery łączą się z ziemią. Odgrywa rolę zbierającą i równoważącą różne i przeciwstawne sobie siły sefir Hod i Necach, jak również Tiferet ponad nią, zapisując i przesyłając ją światu. Znana jest jako 'silnik' tworzenia."
              • jesod Re: Bo tamci 15.09.15, 12:19
                loppe napisał:
                > Nie chce mi się z Tobą żartować, bo się słabo znasz na żartach.

                To nie żartuj.
                A skoro tak świetnie, a właściwie najlepiej ze wszystkich znasz się na żartach i nikt inny lepiej, albo równie dobrze tego nie robi, to mam propozycję: ŻARTUJ SAM ZE SOBĄ.

                loppe napisał:
                > Znana jest jako 'silnik' tworzenia."

                No i właśnie tworzę!!! W sytuacjach szczególnych kobieta wcale nie musi być damą.
            • urquhart Re: Bo tamci 15.09.15, 13:14
              > A gówno to Ciebie obchodzi jak ja się tutaj wypowiadam, więc nie sil się na zwr
              > acanie mi uwagi i przywoływanie mnie do porządku, według swojego prywatnego dek
              > alogu.
              > Zajmij się lepiej mierzeniem własnego fiuta, albo... spieprzaj do Ruchocinka.

              Dobrze ze Sama zdefiniowalas swoje zakłamanie.
              • jesod Dobrze 15.09.15, 14:51
                urquhart napisał:
                > > A gówno to Ciebie obchodzi jak ja się tutaj wypowiadam, więc nie sil się
                > na zwr
                > > acanie mi uwagi i przywoływanie mnie do porządku, według swojego prywatne
                > go dek
                > > alogu.
                > > Zajmij się lepiej mierzeniem własnego fiuta, albo... spieprzaj do Ruchoci
                > nka.
                >
                > Dobrze ze Sama zdefiniowalas swoje zakłamanie.

                Proszę pana, opcja wnioskowania się u pana zupełnie schrzaniła.
                Da to się jakoś naprawić, czy już nie...?
              • yoric Re: Bo tamci 19.09.15, 15:37
                Czy moglibyscie nie cytowac Jesod?
                Po co zaklocac inteligentna konwersacje?
        • potwor_z_piccadilly Re: Bo tamci 15.09.15, 20:54
          jesod napisała:

          > No i co chciałeś przez to mądrego powiedzieć/napisać...? Chciałeś, ale... nie
          > wyszło. Niestety.

          Wyszło, użalił się nad sobą.
          Ma takie napady.
      • druginudziarz Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 16:28
        sabat777 napisał:

        > Bo tamci przynajmniej gwalca jak sie ich prowokuje, a nasi na widok golej cipy
        > wola walic konia albo cos belkoca od rzeczy o braku zasobow.Tonacy brzytwy sie
        > chwyta, feministki czy nie feministki - tez czasem by chcialy poruchac.

        One sie ruchają między sobą.
    • triss_merigold6 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 11:05
      Po prostu feminizm trzeciej, czwartej, siedemnastej fali nie istnieje bez wroga i jeśli wrogów brakuje lub są zbyt mało przekonujący (męskie nazwy zawodów, znaczki Ikei, chłopcy w przedszkolu nie chcą przebierać się za dziewczynki), to należy ich sprowadzić.
      • jesod Po prostu 15.09.15, 11:16
        triss_merigold6 napisała:
        > Po prostu feminizm trzeciej, czwartej, siedemnastej fali nie istnieje bez wroga
        > i jeśli wrogów brakuje lub są zbyt mało przekonujący (męskie nazwy zawodów, zn
        > aczki Ikei, chłopcy w przedszkolu nie chcą przebierać się za dziewczynki), to n
        > ależy ich sprowadzić.

        Przemawiasz jak Adolf, by osiągnąć swój cel. A to zwykła, cyniczna manipulacja z Twojej strony. Nic więcej. Takie tam ... chore popierdułki i prowokacja. Cel wręcz szcztujący, czyli orgazm lub tylko podniecenie z nienawiści.
        A Pan Bóg przecież kazał się kochać...
        • urquhart Re: Po prostu 15.09.15, 11:44
          Przemawiasz jak Adolf, by osiągnąć swój cel. A to zwykła, cyniczna manipulacja
          > z Twojej strony. Nic więcej. Takie tam ... chore popierdułki i prowokacja. Cel
          > wręcz szcztujący, czyli orgazm lub tylko podniecenie z nienawisci .

          Tu Jesod jesteś tu niestety sztandatowym przykladem uczuc prowadzących do ekstemizmu.
          Widzisz wszedzie nienawisc tylko nie u siebie.
          Postawowym uczyciem charakteryzujacym ekstemistow i dopuszczajacych sie przemocy ktorego uczą sluzby wyszukujace terrorystow po ekspresji jest poczucie moralnej wyzszosci
          • jesod Re: Po prostu 15.09.15, 12:11
            urquhart napisał:
            > Tu Jesod jesteś tu niestety sztandatowym przykladem uczuc prowadzących do ekste
            > mizmu.
            > Widzisz wszedzie nienawisc tylko nie u siebie.
            > Postawowym uczyciem charakteryzujacym ekstemistow i dopuszczajacych sie przemocy
            > ktorego uczą sluzby wyszukujace terrorystow po ekspresji jest poczucie moralnej
            > wyzszosci

            Lepiej się czujesz po postawieniu superdiagnozy? No, to... nie będę Ci psuła Twojego, dobrego nastroju, bez względu na to jaka jest prawda.

            • urquhart Re: Po prostu 15.09.15, 12:41
              Ty przecież nawet nie dyskutujesz tu nigdy z innymi, nie konfrontujesz poglądów, nie jesteś ich ciekawa, napominasz jedynie i rzucasz mgliste sugestie z wyższością jak kag ostatnio o braku kręgosłupa moralnego , wyrażasz tak pogardę i to niemal w każdym wpisie. Przypomnij sobie jak Zawle ci to wygarnela ,a ona pracuje profesjonalne z przemocą.
              Sama powinnaś się czegoś nauczyć o sobie zamiast aspirowac jedynie do ciągłego łajania innych po tylu latach siedzenia tu jak
              Nie lapiesz ze Duma i poczucie wyższości jest zgubne dla Ciebie samej A jeszcze bardziej dla twoich bliskich. Tym bardziej jeżeli aspirujesz co podkreslasz paradoksalnie do ponadprzeciętnej duchowości
              • jesod Re: Po prostu 15.09.15, 12:56
                urquhart napisał:

                > Ty przecież nawet nie dyskutujesz tu nigdy z innymi, nie konfrontujesz poglądów
                > , nie jesteś ich ciekawa, napominasz jedynie i rzucasz mgliste sugestie z wyżs
                > zością jak kag ostatnio o braku kręgosłupa moralnego , wyrażasz tak pogardę i t
                > o niemal w każdym wpisie. Przypomnij sobie jak Zawle ci to wygarnela ,a ona pra
                > cuje profesjonalne z przemocą.
                > Sama powinnaś się czegoś nauczyć o sobie zamiast aspirowac jedynie do ciągłego
                > łajania innych po tylu latach siedzenia tu jak
                > Nie lapiesz ze Duma i poczucie wyższości jest zgubne dla Ciebie samej A jeszcze
                > bardziej dla twoich bliskich. Tym bardziej jeżeli aspirujesz co podkreslasz pa
                > radoksalnie do ponadprzeciętnej duchowości

                O Boże...
                • loppe Re: Po prostu 15.09.15, 12:59
                  Jesod może byś z łaski swojej podzieliła się wreszcie z forum pierwszym opisem swoich doświadczeń seksualnych?
                  • jesod Jesod może byś 15.09.15, 14:56
                    loppe napisał:
                    > Jesod może byś z łaski swojej podzieliła się wreszcie z forum pierwszym opisem
                    > swoich doświadczeń seksualnych?

                    Moja łaska Ciebie nie sięga.
                    Zastanawiam się jednak, czy jesteś zdrowy na ciele i umyśle (to przede wszystkim!), skoro masz tupet występować z tego typu żądaniem, oczekiwaniem lub propozycją ( to łagodniejsza wersja słowna bezczelności).
                    • loppe Re: Jesod może byś 15.09.15, 15:05
                      jesod napisała:

                      > loppe napisał:
                      > > Jesod może byś z łaski swojej podzieliła się wreszcie z forum pierwszym o
                      > pisem
                      > > swoich doświadczeń seksualnych?
                      >
                      > Moja łaska Ciebie nie sięga.
                      > Zastanawiam się jednak, czy jesteś zdrowy na ciele i umyśle (to przede wszystki
                      > m!), skoro masz tupet występować z tego typu żądaniem, oczekiwaniem lub propozy
                      > cją ( to łagodniejsza wersja słowna bezczelności).

                      OK, dołączam niniejszym do osób nie rozmawiających z Tobą na tym forum, proszę żebyś się tu nie odzywała o mnie i do mnie. Nie chcę bluzgnąć następnym razem:)
                      • jesod Re: Jesod może byś 15.09.15, 15:55
                        loppe napisał:
                        > OK, dołączam niniejszym do osób nie rozmawiających z Tobą na tym forum,

                        OK, ani mnie to ziębi, ani grzeje.

                        loppe napisał:
                        > proszę żebyś się tu nie odzywała o mnie i do mnie.

                        Twoja prośba nie została przyjęta. Będę odzywać się o Tobie i do Ciebie, kiedy tylko uznam za stosowne i będę miała na to ochotę.

                        loppe napisał:
                        > Nie chcę bluzgnąć następnym razem:)

                        Ale... gdyby Ci się jednak przypadkiem zachciało, OBIECUJĘ, iż nie pozostanę dłużna i... słowa dotrzymam: BĘDĘ RÓWNIEŻ BLUZGAĆ. :)
                        • loppe Re: Jesod może byś 15.09.15, 15:59
                          > Twoja prośba nie została przyjęta. Będę odzywać się o Tobie i do Ciebie, kiedy
                          > tylko uznam za stosowne i będę miała na to ochotę.

                          W takim razie rozważę zrobienie tego co zrobił ten cowboy w 1834r...
                          • loppe Re: Jesod może byś 15.09.15, 16:01
                            A on poszedł sobie. Właściwie to powinienem tak czy inaczej zrobić przerwę od prac forum, bo już za dużo tego całego seksu...
                            • loppe Re: Jesod może byś 15.09.15, 16:07
                              To jest od zawsze najinteligentniejsze forum, ale człowiek nie jest w stanie całe życie pisać o seksie.
                            • sabat777 Re: Jesod może byś 15.09.15, 16:28
                              Olej ja. Ona sadzi te kozie bobki na kształt postow w narastająco agresywnej formie bo ludzie przestają jej odpowiadać. Nie karm jej odpowiedziami to da sobie spokój.
                              • jesod Re: Jesod może byś 15.09.15, 16:43
                                sabat777 napisał:
                                > Olej ja. Ona sadzi te kozie bobki na kształt postow w narastająco agresywnej fo
                                > rmie bo ludzie przestają jej odpowiadać. Nie karm jej odpowiedziami to da sobie
                                > spokój.

                                Mały internetowy chamie, sztuczny tworze, olewam to, co piszesz, ponieważ już dawno zorientowałam się na co ciebie stać.
                              • loppe Re: Jesod może byś 15.09.15, 17:23
                                Piszcie, piszcie:)

      • sabat777 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 11:30
        Mam postulat - przyjmijmy wszystkich muzułmańskich imigrantów, pod warunkiem, że będą skłonni przebierać się za dziewczynki.
      • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 11:32
        triss_merigold6 napisała:

        > Po prostu feminizm trzeciej, czwartej, siedemnastej fali nie istnieje bez wroga
        > i jeśli wrogów brakuje lub są zbyt mało przekonujący (męskie nazwy zawodów, zn
        > aczki Ikei, chłopcy w przedszkolu nie chcą przebierać się za dziewczynki), to n
        > ależy ich sprowadzić.


        Gorzkie faktycznie. To podobnie jak lewica potrzebuje biednych zaleknionych i niesamodzielnych obywateli bo innaczej nikt by na nich nie glosowal.

        Ci którzy najbardziej krzyczą przeciw rzekomemu katolibanowi najbardziej wzywają do tolerancji i otwartości wobec muzlumanom. Paradoksalny i krotkowzroczny sojusz.

        Jak zwykle pierwsi zaplacą za to ci najbardziej umiarkowani i zwolennicy porozumienia. PPatrzcie na wypowiedzi polskich od wieków zasymiloeanych muzlumanow i tatarów i niemuzlumanskich uchodźców. Oni sa najbardziej przerazeni i krytyczni nowej otwartości bo to oni pojda pod nóz w pierwszej kolejnosci jako rzekomi zdrajcy jak tylko radykalny islam osiagnie mase krytyczną.
    • zyg_zyg_zyg Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 12:07
      > Teraz, jako że zdaje sobie sprawę ze swoich uprzedzeń proszę o kulturalne spros
      > towanie moich pomyłek.

      Wiesz, wychodząc od twierdzenia, że "feministki są za przyjęciem jak największej fali nie tylko uchodźców, ale nawet najbardziej radykalnych emigrantów", można zajść znacznie dalej w wysnuwaniu odważnych wniosków. Ot, na przykład takie kolejne mi się nasunęły.

      1. Radykalni emigranci są feministkom potrzebni, bo feministkom sprzykrzył się feminizm. I pragną, żeby ktoś wziął je w końcu pod but, złapał za włosy i pokierował, bo czują, że zbłądziły, źle wybrały. Chcą być poniewierane, kopane, opluwane przez jurnych napływowych chłopców, chcą słyszeć "dziwki, zabić je!". Miejscowi dali się wykastrować, więc nie są w stanie zawrócić feministek ze źle obranej drogi, potrzeba prawdziwych mężczyzn.

      2. Druga teza trochę bardziej zbieżna jest z Twoją. Feministki potrzebują radykalnych emigrantów, bo trzeba im mocniejszych wrażeń i większych wyzwań. Co to za radość spuszczać łomot mięczakom? Z kastrowaniem miejscowych poszło im łatwo - za łatwo - więc potrzebują jurnych napływowych chłopców i odrobinki oporu.


      A tak na poważnie, to wydaje mi się, że nikt zdrowy na umyśle, nie chce przyjęcia jak największej fali najbardziej radykalnych emigrantów i TB robiła sobie zwyczajne jaja.
      • triss_merigold6 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 12:10
        Zdziwiłabyś się. Zajrzyj na profi shitbookowy Feminoteki, zajrzyj na stronę Codziennika Feministycznego. Paniom peron odjechał radykalnie.
        • zyg_zyg_zyg Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 12:24

          > Zdziwiłabyś się. Zajrzyj na profi shitbookowy Feminoteki, zajrzyj na stronę Cod
          > ziennika Feministycznego. Paniom peron odjechał radykalnie.

          Zajrzałam, ale nie mam zdecydowanie ochoty się zagłębiać. A na wierzchu niczego nie znalazłam (co nie znaczy, że tam tego w ogóle nie ma). Bądź łaskawa podrzucić mi jakiś urywek, z którego wynika, że feministki chcą napływu radykalnych muzułmanów, a nie zwyczajnie przyjęcia uchodźców.
          • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 12:30
            zyg_zyg_zyg napisała:

            >
            > > Zdziwiłabyś się. Zajrzyj na profi shitbookowy Feminoteki, zajrzyj na stro
            > nę Cod
            > > ziennika Feministycznego. Paniom peron odjechał radykalnie.
            >
            > Zajrzałam, ale nie mam zdecydowanie ochoty się zagłębiać. A na wierzchu niczego
            > nie znalazłam (co nie znaczy, że tam tego w ogóle nie ma). Bądź łaskawa podrzu
            > cić mi jakiś urywek, z którego wynika, że feministki chcą napływu radykalnych m
            > uzułmanów, a nie zwyczajnie przyjęcia uchodźców.

            No wlasnie, bo juz blad i manipulacja ze stony mediow jest mowienie/pisanie o "uchodzcach", z ktorymi ma sie/mozna miec litosc, podczas gdy wielu zwyczajnie korzysta z szansy "otwartych drzwi" do Europy i lepszego zycia.
          • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 13:05
            nie ma). Bądź łaskawa podrzu
            > cić mi jakiś urywek, z którego wynika, że feministki chcą napływu radykalnych m
            > uzułmanów, a nie zwyczajnie przyjęcia uchodźców.

            Czy ty Zyg masz zespół wyparcia?
            A cała to narracja jak nas multikuturowowosc ma cywilizacyjnie wzbogacić?
      • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 12:17
        > A tak na poważnie, to wydaje mi się, że nikt zdrowy na umyśle, nie chce przyjęc
        > ia jak największej fali najbardziej radykalnych emigrantów i TB robiła sobie zw
        > yczajne jaja.

        Znaczy co, aktywistki feministyczne I lewicowe organizacje organizujące manifestacje poparcia dla otwartości przyjmowania emigrantow są ot tak niezdrowe na umyśle po prostu i dylemat o co w tym chodzi mamy już z glowy?
        • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 12:28
          urquhart napisał:

          > > A tak na poważnie, to wydaje mi się, że nikt zdrowy na umyśle, nie chce p
          > rzyjęc
          > > ia jak największej fali najbardziej radykalnych emigrantów i TB robiła so
          > bie zw
          > > yczajne jaja.
          >
          > Znaczy co, aktywistki feministyczne I lewicowe organizacje organizujące manifes
          > tacje poparcia dla otwartości przyjmowania emigrantow są ot tak niezdrowe na um
          > yśle po prostu i dylemat o co w tym chodzi mamy już z glowy?

          Chlopie, masz pojecie ile "niezdrowych na umysle" ludzi chodzi po tej ziemii? Wiecej niz myslisz.
          A moze te feministki z przyzwyczajenia zawsze pod prad a ze wiekszosc jest przeciw przyjmowaniu imigrantow, one sa za.
          • hello-kitty2 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 12:55
            Urqu nagle sobie przypomniales, ze masz zone i corke, a przeciez to jest woda na Twoj mlyn. Jak niegrzeczne niepizdy przyjada, to sie skoncza nadopiekuncze matki i chowanie chlopcow w kobiecym kregu. Nie beda sie mnozyc grzeczne sabaciatka tylko niegrzeczne urqi ;)
            • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 13:12
              > tki i chowanie chlopcow w kobiecym kregu. Nie beda sie mnozyc grzeczne sabaciat
              > ka tylko niegrzeczne urqi ;)

              Zasadniczo podobają mi się jak wiesz i niegrzeczne dziewczynki i chłopcy a na jako taką równowagę pozwala i jak na razie wyewulowala tylko w naszym kręgu kulturowym i jest na swiecie dobrem bardzo deficytowym
              • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 13:18
                urquhart napisał:
                > Zasadniczo podobają mi się jak wiesz i niegrzeczne dziewczynki i chłopcy a na j
                > ako taką równowagę pozwala i jak na razie wyewulowala tylko w naszym kręgu kult
                > urowym i jest na swiecie dobrem bardzo deficytowym

                No wreszcie napisales cos madrego i prawdziwego, no wreszcie....:))

        • zyg_zyg_zyg Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 13:09
          > Znaczy co, aktywistki feministyczne I lewicowe organizacje organizujące manifes
          > tacje poparcia dla otwartości przyjmowania emigrantow są ot tak niezdrowe na um
          > yśle po prostu i dylemat o co w tym chodzi mamy już z glowy?

          Urqu, zacznijmy może od pytania, czy rozumiesz różnice między stwierdzeniami a) i b).

          a) Feministki są za przyjęciem jak największej fali uchodźców.
          b) Feministki są za przyjęciem jak największej fali nie tylko uchodźców, ale nawet najbardziej radykalnych emigrantów.

          Proteinowy za założenie przyjął stwierdzenie b) i jego rozumowania dotyczył mój post.

          Jeśli chcesz wyjść od stwierdzenia a), to to będzie zupełnie inne rozumowanie.
          • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 14:37
            Twoje roztrzasania Zyg są po prostu infantylne
            Lewacka ideologia wykorzystuje instrumentalnie feminizm , lgbt, multikulti do destabilizacji oslabienia tradycyjnych instytucji rodziny, grupy, religii czy narodu i przejęcia całości ich dawnej władzy pod skrzydlami Opiekuńczego państwa .
            Bo od początku cywilizacji jest zasada ze komu oddajesz się w opiekę temu jednocześnie oddajesz nad sobą władzę.
            Podobnie różne indywidua od wieków prowokują konflikty by wypłynąć potem jako ci co rozwiązują i rozsądzaja spory. Dziel i rządź
            To dwa podstawowe uniwersalne mechanizmy zdobywania i budowania władzy

            W przypadku bagatelizowania i bezkrytycznie ignorowania sytuacjii kobiet u muzułmanów pod pozorem tolerancji dla multikulti i walki z rasizmem aktywistki feministki zachowują się znacznie gorzej sprzedajne dziwki

            • zyg_zyg_zyg Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 15:10
              > Twoje roztrzasania Zyg są po prostu infantylne

              Zaprawdę, wznosisz się na wyżyny rzeczowości w doborze argumentów, Urqu...

              > Lewacka ideologia wykorzystuje instrumentalnie feminizm , lgbt, multikulti do
              > destabilizacji oslabienia tradycyjnych instytucji rodziny, grupy, religii czy n
              > arodu i przejęcia całości ich dawnej władzy pod skrzydlami Opiekuńczego państwa

              O, masz Proteinowy, alternatywny pomysł, po co feministkom radykalni islamiści. Do osłabienia rodziny, grupy i przejęcia władzy pod skrzydłami opiekuńczego państwa. Podzielą się potem tą władzą z ciapatymi, których tu sprowadziły.
              • hello-kitty2 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 15:21
                zyg_zyg_zyg napisała:

                > > Twoje roztrzasania Zyg są po prostu infantylne

                > Zaprawdę, wznosisz się na wyżyny rzeczowości w doborze argumentów, Urqu...

                hehe i tu:

                urquhart napisał:
                aktywistki femi
                > nistki zachowują się znacznie gorzej sprzedajne dziwki

                Zyg doprawdy ogarnij sie ;) Urqu zawsze garsc linkow pod reka ma ale zeby teraz prosic o linka to juz infantylizm. Z narracji kochana, z narracji wychwytuj, ze feministki to dziwki! ;-)
                • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 15:53
                  > prosic o linka to juz infantylizm. Z narracji kochana, z narracji wychwytuj, z
                  > e feministki to dziwki! ;-)

                  A tak! O ile w innych przypadkach lewacy wykorzystują insrumentalnie ich naiwność i głupotę to w tym przypadku ewidentnie moralność i ideały walki z dyskryminacją kobiet normalnie sprzedają !
              • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 17:24
                > O, masz Proteinowy, alternatywny pomysł, po co feministkom radykalni islamiści.
                > Do osłabienia rodziny, grupy i przejęcia władzy pod skrzydłami opiekuńczego pa
                > ństwa.

                Nie przekrecaj bo nie wierzę że nie lapiesz.
                Po to są potrzebne feministki lewicy.
                W temacie islamistów feministki udają ze nie ma po prostu zagadnienia i ze tworzenie skupisk muzułmańskich uchodźców jest całkowicie nie związane z pojawieniem się i rozszerzeniem wpływu ekstremistów i radykałów.
                Próbują głosić życzeniowa rzeczywistość tolerancji i mulikulturowsci która nigdzie nie zadziała jeszcze w Unii wbrew faktom i doświadczeniu.

                Przecież mamy od stuleci własnych polskich asymilowanych muzułmanów i własne tradycje wspolistnienia, ale to oni dostosowywali się i szanowali nasza kulturę a nie jak ci którzy ostatnio w ośrodku dla uchodźców szantażować Ukrainki jak mają się ubierać a wladze to bagatelizowaly.

                Po drugie zamiast jedynie dogadywać, może masz jakąś własne przemyślenia?
                • zyg_zyg_zyg Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 20:56
                  > Nie przekrecaj bo nie wierzę że nie lapiesz.
                  > Po to są potrzebne feministki lewicy.

                  Urqu, przeczytaj jeszcze raz post założony przez Proteinowego. Feministki występują w nim nie jako narzędzie w rękach lewaków, tylko jako niezależna grupa kobiet, która w sprowadzeniu radykalnych islamistów ma swój osobisty cel.

                  Po pierwsze dołączyłabym "lewactwo", "lewaka", katolstwo", katola" do listy słów, które kończą dyskusję. Ja się bardziej boję, że ludzie u naszych sterów w większości są po prostu tępymi, chciwymi, głupimi i krótkowzrocznymi egoistami, którym zależy głównie na tym, żeby się jak najwięcej nachapać i jak najdłużej żreć u koryta, a po nich choćby potop, niż tego, że są inteligentnymi, przebiegłymi świetnymi manipulantami, którym śni się władza nad światem i którzy swoje chytre plany przygotowują długie lata i kolejne długie je cierpliwie realizują. W dupie mam spiskowe teorie dziejów - nie chcę ześwirować.

                  Po drugie nie biorę udziału w nawalankach o uchodźcach, bo to nic dobrego ani mnie, ani im, ani nikomu innemu nie przyniesie i na nic kompletnie nie wpłynie, oprócz tego, że zburzy mój spokój.

                  Jeśli chcesz zmienić temat z Proteinowego "Po co feministkom radykalni islamiści?" na swój "Po co feministkom uchodźcy?", to odpowiem Ci, że ja widzę tę sprawę znacznie płycej niż Ty. Feministki zapraszają uchodźców po pierwsze dlatego, że maja dobre serduszka, a po drugie dlatego, że chcą dosrać KK i PiSowi. Czyli odwiecznym konkurentom, którzy obecnie dość oszczędnie pokazują swoje chrześcijańskie miłosierdzie i solidarność z ludźmi dotkniętymi okrucieństwem wojny. Więc one to własne miłosierdzie właśnie wywalają jak Femen cycki. Nie bez związku są dla mnie ostatnie ruchy w kierunku całkowitego zakazu aborcji. Feministki nie przepuszczą okazji, żeby powiedzieć "Każecie rodzić kobiecie dziecko z gwałtu, każecie umierać jej z powodu powikłań ciąży w imię życia nienarodzonych dzieci, a życie narodzonych dzieci macie głęboko w dupie. My to co innego."

                  Feministki-aktywistki wydają mi głupsze niż spodziewałabym się tego po przebiegłych lewackich mistrzach manipulacji całym narodem i Europą, ale nie aż tak głupie i sterowalne, jak wydają się Tobie.
                  • proteinowy Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 21:29
                    > po drugie dlatego, że chcą dosrać KK i PiSowi.

                    Chyba trafiłaś w sedno.

                    Brzmi duzo prawdopodobniej od makiawelicznych planów jakie wrzuciłem na gorze. I pasuje do obrazu jaki wyniosłem wyjeżdżając :(
                  • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 08:17
                    > Po pierwsze dołączyłabym "lewactwo", "lewaka", katolstwo", katola" do listy słó
                    > w, które kończą dyskusję. Ja się bardziej boję, że ludzie u naszych sterów w wi
                    > ększości są po prostu tępymi, chciwymi, głupimi i krótkowzrocznymi egoistami, k
                    > tórym zależy głównie na tym, żeby się jak najwięcej nachapać i jak najdłużej

                    Po obu stronach, lewicy która władzę opiera na empatii według entuzjastów a uwłaszczaniu się zarządzaniu słabymi i nieporadnymi według krytyków jak i prawicy która opiera się na na wykorzystaniu tradycyjnych źródeł siły grupy jak religia ,rodzina i naród, według entuzjastów czy na zabobonach, patrialchnym wyzysku i faszyzmie według krytyków zupełnie kto inny tworzy zręby ideologii a kto inny robi na tym karierę będąc chciwą sprzedajną dziwką po obu stronach sceny politycznej.
                    Natomiast nie oszukujmy się UE ma ideowe zaplecze socjalistyczne.

                    > Jeśli chcesz zmienić temat z Proteinowego "Po co feministkom radykalni islamiśc
                    > i?" na swój "Po co feministkom uchodźcy?", to odpowiem Ci, że ja widzę tę spraw
                    > ę znacznie płycej niż Ty. Feministki zapraszają uchodźców po pierwsze dlatego,
                    > że maja dobre serduszka, a po drugie dlatego, że chcą dosrać KK i PiSowi. Czyli

                    Chce go widzieć szerzej bo bez odniesienia do postulowanego przez lewicę multikulturalizmu to przecież nie ma sensu.
                    Co do dobrego serca to zasadniczo fakt masz rację ale podsumowuje to cytat rozpropagowany przez Churchila: "Kto nie jest lewicowcem w wieku lat dwudziestu, ten nie ma serca. Kto nie zostaje konserwatystą w wieku lat czterdziestu, ten nie ma rozumu".
                    Dlatego piszę o naiwności i instrumentalnym wykorzystaniu, w końcu nie tylko ja powinienem jeszcze pamiętać absurdy i cyniczność władzy komunizmu.
                    Raid po niemieckie zasiłki uchodźców przypomina zalew rumuńskich cyganów jak ludzie byli hojni i mieli dobre serduszko masowo w dawaniu im datków, chyba dziś wszyscy dziennikarze są zgodni że taka to nikomu nie pomaga. Rosierdza zaś rodaków którzy mają socjal znacznie niższy niż uchodzcy i potomków zesłanych Polaków z Syberii i Kazachstanu którzy od lat czekają na możliwość imigracji ale nie ma podobo miejsca i pieniędzy dla nich.

                    > jańskie miłosierdzie i solidarność z ludźmi dotkniętymi okrucieństwem wojny. Wi
                    > ęc one to własne miłosierdzie właśnie wywalają jak Femen cycki

                    To że islamistom postawił się i wchodzi w drogę tylko anarchistyczny odległy ukraiński femen a nie zancznie lepiej zorganizowane feministyczne aktywistki na pensji UE to też symptomatyczne i dobrze że Proteinowy to wyciągnął.

                    > Feministki-aktywistki wydają mi głupsze niż spodziewałabym się tego po przebieg
                    > łych lewackich mistrzach manipulacji całym narodem i Europą, ale nie aż tak głu
                    > pie i sterowalne, jak wydają się Tobie.

                    Każdy wiec pozostanie przy swoim, i bardzo dziękuję wam Proteinowy, Triss6 i Zyg za ciekawą inspirację do przemyśleń i dyskusji.

    • aardwolf_ge Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 15:22
      O właśnie, może odpowiesz mi na pytanie które od dłuższego czasu mnie trapi: po co w ogóle słuchać tego co tam sobie tworzą feministki, Krytyka Polityczna i tym podobni wariaci?
      O ile publicystów rozumiem - oni na wyśmiewaniu się z tych indywiduów po prostu trzepią kasę, to ludzi którzy nic na tym nie zarabiają zupełnie nie rozumiem.
      To jest taka forma rozrywki, tak jak kilkaset lat temu odwiedzanie przytułków dla obłąkanych?
      • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 15:45
        aardwolf_ge napisał:

        > O właśnie, może odpowiesz mi na pytanie które od dłuższego czasu mnie trapi: po
        > co w ogóle słuchać tego co tam sobie tworzą feministki, Krytyka Polityczna i t
        > ym podobni wariaci?

        Funkcjonują I za twoje podatki i są coraz częścią kultury, ostatnio dzięki ustawie rzekomym zapobieganiu przemocy już propagowanie ideologii gender ma konkretnie umocowanie prawne To już nie jedynie wydumane dyrdymały i ekscentryczne chore umysły jak chciała by Zyg które mogą Cię nie dotyczyć .
        Nie wiem jak ty ale ja irytuje się kiedy widzę ze mną próbują manipulować wciskając ewidentny kit.
        • kynane Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 15:50
          Jeżeli nie czytasz i nie oglądasz, to nikt Tobą nie manipuluje ;)
          • druginudziarz Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 16:44
            kynane napisała:

            > Jeżeli nie czytasz i nie oglądasz, to nikt Tobą nie manipuluje ;)
            >

            Mną nie, ale nie mieszkam sam na bezludnej wyspie.
            • kynane Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 16:49
              Póki co rozmawialiśmy na temat irytowania się, gdy ktoś nami manipuluje (swoją drogą, mnie próby wciskania mi kitu raczej śmieszą...); na manipulowanie innymi wpływu nie mam; gdy inni podzielą się ze mną swoimi zmanipulowanymi przemyśleniami, postaram się im odpowiedzieć... aczkolwiek bez specjalnej ewangelizacji...
              • druginudziarz Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 17:21
                kynane napisała:

                > Póki co rozmawialiśmy na temat irytowania się, gdy ktoś nami manipuluje (swoją
                > drogą, mnie próby wciskania mi kitu raczej śmieszą...); na manipulowanie innymi
                > wpływu nie mam; gdy inni podzielą się ze mną swoimi zmanipulowanymi przemyślen
                > iami, postaram się im odpowiedzieć... aczkolwiek bez specjalnej ewangelizacji..
                > .

                A jeśli to jest ktos dla Ciebie bliski? a jesli to Twoje dzieci?
                • kynane Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 20:11
                  Rozmawiam...
        • aardwolf_ge Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 16:00
          Jeśli ktoś/coś mnie irytuje to staram się tego unikać a nie specjalnie się do tego pchać.
          • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 16:15
            aardwolf_ge napisał:

            > Jeśli ktoś/coś mnie irytuje to staram się tego unikać a nie specjalnie się do t
            > ego pchać.

            Różnie ludzie reagują Jak to szło Walcz albo uciekaj?
            Ty zdaje się emigrowales ?
            • aardwolf_ge Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 16:16
              >>Ty zdaje się emigrowales ?
              Jakie to ma znaczenie w danym kontekście?
              • zyg_zyg_zyg Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 16:30
                > Jakie to ma znaczenie w danym kontekście?

                Dopiero kontekst nadaje temu znaczenie :-) Urqu zdobywa kolejne szczyty...
                • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 16:50
                  zyg_zyg_zyg napisała:

                  > > Jakie to ma znaczenie w danym kontekście?
                  >
                  > Dopiero kontekst nadaje temu znaczenie :-) Urqu zdobywa kolejne szczyty...

                  A tak w kontekście testosteronu...
                  Zająłem bandaże I rożowiotka skóra mi odrosla po rowerach więc może okoliczności motywują żeby spalić trochę kalorii i zaliczyć testosteronu w sportach walki . Zyg zarekomenduj trochę i podziel sie co tam cwiczysz może warto dołączyć?
                  • zyg_zyg_zyg Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 16:57
                    > . Zyg zarekomenduj trochę i podziel sie co tam cwiczysz może warto dołączyć?

                    Nawalanki na forum Ci nie wystarczą? Chciałbyś mi przypierdolić na żywca...? ;-)
                    • hello-kitty2 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 18:05
                      zyg_zyg_zyg napisała:

                      > > . Zyg zarekomenduj trochę i podziel sie co tam cwiczysz może warto dołącz
                      > yć?
                      >
                      > Nawalanki na forum Ci nie wystarczą? Chciałbyś mi przypierdolić na żywca...? ;-
                      > )

                      Urqu sie rozochocil, niech spali troche energii proobronnie. Zyg nie badz taka, podziel sie, sama moze cos podpatrze dla siebie, toz to pozyteczne. Tam obok leca seriale jesienia, a co dla tych z nadwaga i nadwyzka Tescia (tak okreslaja testosteron aktywistyki na forach spotowych ;)
                      • sabat777 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 20:19
                        Z nadwaga i podniesionym tesciem to moze powerlifting? :)
                        • sabat777 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 20:29
                          To tez i cos dla mnie, bo jak tak dalej pojdzie to za rok spokojnie stuknie mi z 90 kg...
                          • hello-kitty2 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 20:49
                            sabat777 napisał:

                            > To tez i cos dla mnie, bo jak tak dalej pojdzie to za rok spokojnie stuknie mi
                            > z 90 kg...

                            hehe zonka pojdzie z torbami ;) Pojedz chociaz przez te pare/parenascie lat przed rozwodem. Jedz, spij, trenuj i rosnij.
                            • sabat777 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 21:12
                              Z rośnięciem to ja nie mam najmniejszych problemów, jestem skrajnym endomorfem. Większy ciężar + żarcie i cialo puchnie w oczach. W pasie niestety tez. Coś za coś. Staram sie zmaksymalizować procentowo przyrost mięśni, ale siła rzeczy tłuszczu tez mi przybędzie.
            • kynane Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 16:38
              Trzeba wiedzieć, o co warto walczyć... żeby energii nie rozmieniać na drobne...
        • ninek04 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 17:34
          >kcjonują I za twoje podatki i są coraz częścią kultury, ostatnio dzięki ustawie rzekomym zapobieganiu przemocy już propagowanie ideologii gender ma konkretnie umocowanie prawne To już nie jedynie wydumane dyrdymały i ekscentryczne chore umysły jak chciała by Zyg które mogą Cię nie dotyczyć .
          Nie wiem jak ty ale ja irytuje się kiedy widzę ze mną próbują manipulować wciskając ewidentny kit.<

          Ale cóż się tak przyczepiles do tych feministek?Jakiż to wpływ mają na Twoje życie, że rownasz je z ziemią.? Skoro nie są i nie będą częścią Twojej kultury, to w jaki sposób dotyka Cię to,co prezentują i czego się domagają. Przecież nawet inne kobiety, zdrowo myślące nie popierają ich we wszystkim, co głoszą i nie potrzebują ich reprezentacji w swoim życiu, bo same potrafią o siebie zadbać, nie musząc popierać się feministycznych hasłami.Już nie opowiadaj,że Ty akurat jesteś podatny na manipulacje,i to w dodatku przez kobiety, bo to dopieroo jest kit.
          Ciekawe, czy te podatki,którymi jesteś obciążony z racji prowadzonej przez feministki działalności, są choćby w małej części równe tym,które ja na przykład płacę na kościół, co akurat mnie przyprawia o równie dużą irytację. Podobnie jak próby decydowania i rozporządzania moim ciałem i zdrowiem, w sensie zakazywania aborcji, in vitro,itp. i z góry określania, że jest to złe,niemoralne i niedopuszczalne,bo to dopiero irytujące.
          • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 18:00
            > Ciekawe, czy te podatki,którymi jesteś obciążony z racji prowadzonej przez femi
            > nistki działalności, są choćby w małej części równe tym,które ja na przykład pł
            > acę na kościół, co akurat mnie przyprawia o równie dużą irytację. Podobnie jak
            > próby decydowania i rozporządzania moim ciałem i zdrowiem, w sensie zakazywania

            No to Ninek jak się zastanowisz nad powodem własnego wkurwienia na KK to powinnaś zrozumieć moje na feministyczne gender .

            O ile ogólne prawa kobiet dziś już mieszczą się ogólnie w idealach humanizmu i ogólnie praw człowieka są oczywiste, o tyle gender na każdej uczelni, systemowe naciskanie na feminizowanie chłopców i oksymoron jak postulowana dyskryminacja pozytywna mężczyzn profesor Płatek to skandal w biały dzień za pieniądze z moich podatków!
            Taka nowa świecka religia, promowana przez polityków UE, ułatwiająca kontrolę nad społeczeństwem, tyle że prześcigającaca dotychczasowe w obludzie i zakłamaniu i fatalna dla mężczyzn co dadzą się zmanipulować.
            • ninek04 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 08:57

              Urquhart napisał
              > tyle gender na każdej uczelni, systemowe naciskanie na feminizowanie chłopców i oksymoron jak postulowana dyskryminacja pozytywna mężczyzn profesor Płatek to skandal w biały dzień za pieniądze z moich podatków!
              Taka nowa świecka religia, promowana przez polityków UE, ułatwiająca kontrolę nad społeczeństwem, tyle że prześcigającaca dotychczasowe w obludzie i zakłamaniu i fatalna dla mężczyzn co dadzą się zmanipulować. <

              Według mnie przeceniasz rolę feministek, która jest dość zamknięta grupą skupiającą i skupioną na wyrazistej ideologii,jednakże bez znaczącego wplywu na ogólne środowisko kobiet,obejmującego co najwyżej kilka procent kobiet.Dodatkowo jestem przekonana,że przy tak silnym zakorzenieniu tradycyjnych wartości w społeczeństwie nie będzie możliwe jeszcze przez długi czas zaistnienie tych postulatów, o które one walczą.
              Co do feminizacji chłopców -nie wiem dokładnie, co masz na myśli?Czy te przebąkiwania,żeby na przyklad już od przedszkola wprowadzać gender,przebierając chłopców w sukienki,co ja odbieram jedynie w kontekście humorystycznym,a nie realnym.Czy też tendencje wychowawcze, gdzie chlopcy są trzymani pod kloszem i uniesamodzielniani,z tym że to już nie wpływ feminizacji moim zdaniem,tylko właśnie przewrazliwienie głównie młodych matek,które się naczytaly głupot z gazetek dla mam i kierując się tymi idealnymi radami chciałyby stworzyć idealne dzieci,a to już temat na inną rozmowę.
              • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 11:20
                ninek04 napisała:
                > Co do feminizacji chłopców -nie wiem dokładnie, co masz na myśli?

                Moze chodzi mu o to, ze co niektore/niektorzy oczekuja, zeby chlopak zmyl naczynia, albo nakryl do stolu;) Bo to przeciez takie niemeskie.

                > .Czy też tendencje wychowawcze, gdzie chlopcy są trzymani pod kloszem i uniesam
                > odzielniani,z tym że to już nie wpływ feminizacji moim zdaniem,tylko właśnie pr
                > zewrazliwienie głównie młodych matek,które się naczytaly głupot z gazetek dla m
                > am i kierując się tymi idealnymi radami chciałyby stworzyć idealne dzieci,a to
                > już temat na inną rozmowę.

                Co to oznacza w praktyce "trzymanie pod kloszem i uniesamodzielniani? I tylko chlopcy czy dziewczynki rowniez? I dla ktorej matki niesamodzielne dziecko jest idealne?
                • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 11:39
                • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 11:49
                  > Moze chodzi mu o to, ze co niektore/niektorzy oczekuja, zeby chlopak zmyl naczy
                  > nia, albo nakryl do stolu;) Bo to przeciez takie niemeskie.

                  Kag , ale chcesz osmieszyc mnie czy osmieszasz siebie że nie kumasz bo nie pirwszy raz o tym dyskutowalismy przy ustawie i socjotechnik gender???
                  niezalezna.pl/48694-szokujaca-indoktrynacja-w-przedszkolach-rycerki-i-kopciuch-w-sluzbie-ideologii-gender
                  • hello-kitty2 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:09
                    urquhart napisał:

                    > Kag , ale chcesz osmieszyc mnie czy osmieszasz siebie że nie kumasz bo nie pirw
                    > szy raz o tym dyskutowalismy przy ustawie i socjotechnik gender???

                    Ooo to dobre dla Kag i Marka i tych babek, co to chca by mezowie traktowali je, jak ksiezniczki:

                    "pomysł zmiany bajek, że książę już nie ratuje księżniczki, tylko to księżniczka ma ratować księcia - to jeden z elementów programu, jaki wprowadza się do przedszkoli także w Polsce".

                    Mielismy tu dyskusje na temat traktowania kobiety jak ksiezniczki, a tu nawet z bajek ksiezniczki sa wycofywane (w standardowym rozumieniu) ;)
                    • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:20
                      hello-kitty2 napisała:
                      > Ooo to dobre dla Kag i Marka i tych babek, co to chca by mezowie traktowali je,
                      > jak ksiezniczki:

                      Nie wiem jak inni ale ja zapewnie nigdzie nie napisalam, ze chce, zeby maz traktowal mnie jak ksiezniczke. Nigdzie tego nie napislam i jest to rzecz, ktrorej nie mozna wymagac, moim zdaniem, i chciec egzekwowac. Bo to nie na tym polega, juz to zreszta tlumaczylam.
                      >
                      > "pomysł zmiany bajek, że książę już nie ratuje księżniczki, tylko to księżniczk
                      > a ma ratować księcia - to jeden z elementów programu, jaki wprowadza się do prz
                      > edszkoli także w Polsce".
                      >
                      > Mielismy tu dyskusje na temat traktowania kobiety jak ksiezniczki, a tu nawet z
                      > bajek ksiezniczki sa wycofywane (w standardowym rozumieniu) ;)

                      Czego to wiara nie wymysli. Pierwszy raz slysze takie klocki ;)
                      Z drugiej strony ksiezniczki w bajkach maja byc nadal, tylko, ze to one maja ratowac ksiecia.

                      >
                      • sabat777 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:24
                        kag73 napisała:

                        > Z drugiej strony ksiezniczki w bajkach maja byc nadal, tylko, ze to one maja ra
                        > towac ksiecia.

                        My chcemy ratujących nas księżniczek !!! XD
                        Wpada taka Lara Croft, zamiata zombie warkoczami i krótkimi seriami z UZI, a potem zdziera ze mnie ubranie i perwersyjnie gwałci! MOREEEEEEE....
                        *Ech, ogarnij się sabacik, przecież ty nie jesteś księciem, tylko świniopasem :D
                        • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:30
                          sabat777 napisał:
                          > My chcemy ratujących nas księżniczek !!! XD
                          > Wpada taka Lara Croft, zamiata zombie warkoczami i krótkimi seriami z UZI, a po
                          > tem zdziera ze mnie ubranie i perwersyjnie gwałci! MOREEEEEEE....

                          Marzenie wielu mezczyzn. Ostatecznie nie wazne kto kogo uratowal, wazne, ze na koniec bedzie z tego pieprzenie ;))
                          A ten Kopciuch tez mi sie zaczyna podobac, mozna go wykorzystac podczas kiedy myje podlogi. Dosc mam reklam w telewizji w ktorych wszystkie domestosy i inne proszki trzymaja w reku kobiety.
                          • sabat777 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:36
                            kag73 napisała:

                            > Ostatecznie nie wazne kto kogo uratowal, wazne, ze na
                            > koniec bedzie z tego pieprzenie ;))

                            Trzymajmy się tej - jakże słusznej - koncepcji :D

                            > A ten Kopciuch tez mi sie zaczyna podobac, mozna go wykorzystac podczas kiedy m
                            > yje podlogi. Dosc mam reklam w telewizji w ktorych wszystkie domestosy i inne p
                            > roszki trzymaja w reku kobiety.

                            Tu mógłbym powiedzieć, że nawet mi się podoba ta koncepcja, ale musisz się określić, czy wolisz być księżniczką przymierzającą kopciuchowi bucik, czy raczej wolisz się bawić w złą macochę :P
                            • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:47
                              sabat777 napisał:
                              > Trzymajmy się tej - jakże słusznej - koncepcji

                              > Tu mógłbym powiedzieć, że nawet mi się podoba ta koncepcja, ale musisz się okre
                              > ślić, czy wolisz być księżniczką przymierzającą kopciuchowi bucik, czy raczej w
                              > olisz się bawić w złą macochę :P

                              Eeemm, hmm, jako, ze jestem z typu ksiezniczek (mowi Kitty) to najpierw przymierzylabym
                              mu bucik a nastepnie pokazala swoje prawdziwe oblicze, bo nie kazda ksiezniczka jest dobra i mila :)) albo lepiej powiedziawszy kobieta zmienna jest.
                      • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:37
                        > > bajek ksiezniczki sa wycofywane (w standardowym rozumieniu) ;)
                        >
                        > Czego to wiara nie wymysli. Pierwszy raz slysze takie klocki ;)

                        Poczytaj o krytyce edukacji w Skandynawii. Oni są juz krok dalej jak zwykle .
                        Nie wolno nauczycielom zwracać się nawet ona czy on tylko ono, nie tylko odwracają płci w bajkach.
                        U nas na razie wypisują dzieci z klas takich ideowych aktywistów.
                        • sabat777 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:41
                          Czy to czasem nie spełnienie Twoich marzeń Urqu o większej ilości przedsiębiorczych i "męskich" kobiet? Nie rozumiesz, że są też pozytywne konsekwencje? Twoim ideałem kobiety jest aseksualna kuchta, dająca Ci dupy tylko dlatego, że chce mieć dzieci i żebyś przynosił pensję?
                          Wyzwolenie kobiet ma swoją cenę, ale patrz też na korzyści.
                          • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:54
                            sabat777 napisał:

                            > Czy to czasem nie spełnienie Twoich marzeń Urqu o większej ilości przedsiębiorc
                            > zych i "męskich" kobiet? Nie rozumiesz, że są też pozytywne konsekwencje? Twoim
                            > ideałem kobiety jest aseksualna kuchta, dająca Ci dupy tylko dlatego, że chce
                            > mieć dzieci i żebyś przynosił pensję?
                            > Wyzwolenie kobiet ma swoją cenę, ale patrz też na korzyści.

                            O co tutaj chodzi, sabat, ja Ci to wyjasnie: ona ma byc "przedsiebiorcza", "meska", do tego dawac dupy, gptowac, sprzatac i wychowywac dzieci i to w szystko mjac do dyspozycji tyle samo czasu co mezczyzna czyli 24 godziny na dobe ;) Ceny urqu nie chce placic, on chce tylko korzysci ;)
                          • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:57
                            > Czy to czasem nie spełnienie Twoich marzeń Urqu o większej ilości przedsiębiorc
                            > zych i "męskich" kobiet? Nie rozumiesz, że są też pozytywne konsekwencje?
                            > Wyzwolenie kobiet ma swoją cenę, ale patrz też na korzyści.

                            A znasz może Sabat taką zasadę w biznesie szukania rozwiązań win-win zamiast udupienia drugiej strony?
                            • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 13:02
                              urquhart napisał:
                              > A znasz może Sabat taką zasadę w biznesie szukania rozwiązań win-win zamiast ud
                              > upienia drugiej strony?
                              Ale to sie nie da w tym przypaku, no nie da sie. Trudno rezygnowac ze swoich przywilejow, wiem, ale inaczej sie nie da. Trzeba podzielic obowazki/nieprzyjemnosci wtedy jedni beda miec nieco gorzej a inni nieco lepiej niz mieli do tej pory, czyli bedzie w miare wyrownane.
                  • sabat777 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:16
                    W przyszłości gender moja kobieta będzie pracować, a ja będę mógł opiekować się dziećmi i robić obiadki. Będzie cały dzień kręcić się wokół mnie jak napalona kocica i bezustannie myśleć o ruchaniu się ze mną. Inne baby będą za mną oglądać się na ulicach, gwizdać, pokazywać sprośne gesty, ślinić się i dostawiać?
                    JAK JA MAM KURWA UDAWAĆ, ŻE MI SIĘ TO NIE PODOBA? :DDD
                    • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:49
                      sabat777 napisał:

                      > W przyszłości gender moja kobieta będzie pracować, a ja będę mógł opiekować się
                      > dziećmi i robić obiadki. Będzie cały dzień kręcić się wokół mnie jak napalona
                      > kocica i bezustannie myśleć o ruchaniu się ze mną. Inne baby będą za mną ogląda
                      > ć się na ulicach, gwizdać, pokazywać sprośne gesty, ślinić się i dostawiać?
                      > JAK JA MAM KURWA UDAWAĆ, ŻE MI SIĘ TO NIE PODOBA? :DDD

                      Wizja jak z komunistycznych agitek nie?
                      A tymczasem rzeczywistość w najbardziej postepowo gendeowej Szwecji jest taka ze faceci dostają z buta jak zrobią już dziecko i wystarczy zw są platnikami alimentów : )
                      Szwedki zaś owszem słyną z napalenia ale na obcokrajowców :)
                      • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:59
                        urquhart napisał:
                        > Wizja jak z komunistycznych agitek nie?
                        > A tymczasem rzeczywistość w najbardziej postepowo gendeowej Szwecji jest taka z
                        > e faceci dostają z buta jak zrobią już dziecko i wystarczy zw są platnikami ali
                        > mentów : )

                        Czyli i tak sa na plusie: nie musza zmywac i zajmowac sie dzieckiem(wiadomo, ze nie chca). Musza tylko placic alimenty, to zdecydowanie mniej(dla nich lepiej) niz wychowywac dzieciaka, bawic sie w rodzine i do tego byc "wolem roboczym"/ "dostarczycielem dobr, bo placic trzeba zawsze.
                        >
                        • hello-kitty2 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 13:13
                          kag73 napisała:

                          > Czyli i tak sa na plusie: nie musza zmywac i zajmowac sie dzieckiem(wiadomo, ze
                          > nie chca). Musza tylko placic alimenty, to zdecydowanie mniej(dla nich lepiej)
                          > niz wychowywac dzieciaka, bawic sie w rodzine i do tego byc "wolem roboczym"/
                          > "dostarczycielem dobr, bo placic trzeba zawsze.

                          Tyle wtedy sa jak ten ksiaze tyle, ze bez ratujacej go ksiezniczki ;)
                          Cale te zadymy z feministkami, Muzulmanami sluza ochronie meskiego interesu, ktory sprowadza sie do potrzeby bycia w damskim centrum zainteresowania. Nawet ten wlasny dzieciak jest po prostu konkurentem do cyca i do uwagi. Facet chce tego dla siebie i ciezko znosi jakakolwiek konkurencje, nawet kota do glaskania ;)
                          • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 13:22
                            hello-kitty2 napisała:
                            Nawet ten wlasny dzieciak jest po prostu konkurentem do cyca i do uwagi. Facet chce teg
                            > o dla siebie i ciezko znosi jakakolwiek konkurencje, nawet kota do glaskania ;)

                            Ale zauwaz, ze chce tego na wlasnych zasadach, jak jemu pasuje i kiedy. Bo jak chce isc z kolegami na piwo albo na hobby to sie nagle nazywa, ze go zona i rodzina ogranicza. Nie, no, tak dobrze to nie ma. Glupie kobiety tez sie zdarzaja, ale wiekszosc jednak az taka glupia nie jest ;))
                            >
                • druginudziarz Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:07
                  kag73 napisała:

                  > ninek04 napisała:
                  > > Co do feminizacji chłopców -nie wiem dokładnie, co masz na myśli?
                  >
                  > Moze chodzi mu o to, ze co niektore/niektorzy oczekuja, zeby chlopak zmyl naczy
                  > nia, albo nakryl do stolu;) Bo to przeciez takie niemeskie.

                  Feministki oczekują, żeby chłopak zmył i nakrył ZAMIAST a nie OPRÓCZ.

                  Jeszcze uwaga do ninka.
                  Jednym słowem feminizm można skwitować "oj tam oj tam"?
                  To jest dokładnie to, co mówi część "oświeconych" nt. szturmu Azji do Europy.
                  "Oj tam, oj tam. To tylko mała grupka biednych uciekinierów. No, może nie grupka tylko kilkaset tysięcy. No, może nie kilkaset tysięcy tylko kilka milionów. Ale uciekają od śmierci. No, może nie wszyscy, może tam są jednak jacyś cwaniacy. Ewentualnie jacyś terroryści, ale nawet jak są to się zrobi przecież z nimi porządek".

                  :o
                  • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:26
                    > Jeszcze uwaga do ninka.
                    > Jednym słowem feminizm można skwitować "oj tam oj tam"?
                    > To jest dokładnie to, co mówi część "oświeconych" nt. szturmu Azji do Europy.
                    > "Oj tam, oj tam. To tylko mała grupka biednych uciekinierów. No, może nie grupk
                    > a tylko kilkaset tysięcy. No, może nie kilkaset tysięcy tylko kilka milionów. A
                    > le uciekają od śmierci. No, może nie wszyscy, może tam są jednak jacyś cwaniacy
                    > . Ewentualnie jacyś terroryści, ale nawet jak są to się zrobi przecież z nimi p
                    > orządek".

                    Celne!
                    • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 12:32
                      urquhart napisał:
                      > Celne!

                      Tylko, ze terrorysci zagrazaja Twojemu zyciu a feministki nie. Bo od zmywania naczyn i gotowania sie nie umiera, podobno. Zreszta dane statystyczne mowia, ze kobiety zyja dluzej:)

                      • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 13:07
                        > Tylko, ze terrorysci zagrazaja Twojemu zyciu a feministki nie. Bo od zmywania n
                        > aczyn i gotowania sie nie umiera, podobno.

                        Rozdarta płyta ci się Kag włączyła z tym zmywaniem.
                        Chwaliłaś się ze zagoniłas systemowo swojego chłopa do zmywania i robisz z tego jakiś prywatny lokalny sukces feminizmu?
                        A mnie to nie rusza bo to duperele.


                        • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 13:17
                          urquhart napisał:
                          > Rozdarta płyta ci się Kag włączyła z tym zmywaniem.
                          > Chwaliłaś się ze zagoniłas systemowo swojego chłopa do zmywania i robisz z tego
                          > jakiś prywatny lokalny sukces feminizmu?
                          > A mnie to nie rusza bo to duperele.

                          No to jaki jest Twoj problem? W moim domu kazdy ma cos do zrobienia, to chce przekazac tez synowi i to jest rzecz, ktorej sie uczy/nauczyl na przyszlosc, bo obserwuje to na codzien, ze kazdy ma swoje zadania w domu.
                          To sa wszystko duperee. Wiec o co biega?
                          Boisz sie, ze Ci baba fiuta odbierze?

                          >
                          • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 13:25
                            Chcesz kolejną dyskusję przerobić na prace domowe Kag? Tu Cię boli? Nie wchodzę w to.
                            Niezależnie od tego co będziesz mi przypisywać jako rzekomo moje poglądy.
                          • druginudziarz Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 13:30
                            kag73 napisała:

                            > urquhart napisał:
                            > > Rozdarta płyta ci się Kag włączyła z tym zmywaniem.
                            > > Chwaliłaś się ze zagoniłas systemowo swojego chłopa do zmywania i robisz
                            > z tego
                            > > jakiś prywatny lokalny sukces feminizmu?
                            > > A mnie to nie rusza bo to duperele.
                            >
                            > No to jaki jest Twoj problem? W moim domu kazdy ma cos do zrobienia, to chce pr
                            > zekazac tez synowi i to jest rzecz, ktorej sie uczy/nauczyl na przyszlosc, bo o
                            > bserwuje to na codzien, ze kazdy ma swoje zadania w domu.
                            > To sa wszystko duperee. Wiec o co biega?
                            > Boisz sie, ze Ci baba fiuta odbierze?

                            To u Ciebie w domu sami zbudowaliście czy jakaś feministka przyszła Ci pomóc?
                            • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 14:47
                              > To u Ciebie w domu sami zbudowaliście czy jakaś feministka przyszła Ci pomóc?

                              Nawet dwie:)
                              Ty sie mozesz smac ale bez ruchu emacypacjynego/feministik nie bylibysmy w tym momencie w Europie gdzie jestesmy. Tylko zylibysmy jak w Arabii Saudyjskiej. Moze dla facetow to jest niezle opcja, dla kobiet niekoniecznie.
                              Rzecz w tym, ze uwazam za nie na miejscu porownywanie terrorystow z feministkami i tyle. Dziekuje skonczylam.
                              • druginudziarz Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 14:56
                                kag73 napisała:

                                > > To u Ciebie w domu sami zbudowaliście czy jakaś feministka przyszła Ci po
                                > móc?
                                >
                                > Nawet dwie:)
                                > Ty sie mozesz smac ale bez ruchu emacypacjynego/feministik nie bylibysmy w tym
                                > momencie w Europie gdzie jestesmy. Tylko zylibysmy jak w Arabii Saudyjskiej. Mo
                                > ze dla facetow to jest niezle opcja, dla kobiet niekoniecznie.
                                > Rzecz w tym, ze uwazam za nie na miejscu porownywanie terrorystow z feministkam
                                > i i tyle. Dziekuje skonczylam.

                                Rzecz w tym, że z tym ruchem będą zaraz w Europie żyć ludzie jak w Arabii, tyle że bez nas.
                                Feministki nie sa podobne do terrorystów i takiego porównania w żadnym momencie nie czynię. Feministki są ruchem w ogólnym froncie na rzecz rozbrojenia Europy i pootwierania na oścież ostatnich bram.
                                • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 15:14
                                  druginudziarz napisał:
                                  > Rzecz w tym, że z tym ruchem będą zaraz w Europie żyć ludzie jak w Arabii, tyle
                                  > że bez nas.
                                  > Feministki nie sa podobne do terrorystów i takiego porównania w żadnym momencie
                                  > nie czynię. Feministki są ruchem w ogólnym froncie na rzecz rozbrojenia Europy
                                  > i pootwierania na oścież ostatnich bram.

                                  To mamy do zawdzieczenia nie feministkom a nieudolnym(albo majacym wlasne interesy) politykom w Europie, ktorzy tych z Arabii wpuszczaja do swojego kraju i bawia sie w wielka demokracje. Ta uprzejmosc i przyjacielskosc zachodu odbierana jest przez nich za slabosc, ktora oni zwyczajnie beda potrafili wykorzystac do wlasnych celow.
                                  • druginudziarz Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 18:11
                                    kag73 napisała:

                                    > druginudziarz napisał:
                                    > > Rzecz w tym, że z tym ruchem będą zaraz w Europie żyć ludzie jak w Arabii
                                    > , tyle
                                    > > że bez nas.
                                    > > Feministki nie sa podobne do terrorystów i takiego porównania w żadnym mo
                                    > mencie
                                    > > nie czynię. Feministki są ruchem w ogólnym froncie na rzecz rozbrojenia
                                    > Europy
                                    > > i pootwierania na oścież ostatnich bram.
                                    >
                                    > To mamy do zawdzieczenia nie feministkom a nieudolnym(albo majacym wlasne inter
                                    > esy) politykom w Europie, ktorzy tych z Arabii wpuszczaja do swojego kraju i ba
                                    > wia sie w wielka demokracje. Ta uprzejmosc i przyjacielskosc zachodu odbierana
                                    > jest przez nich za slabosc, ktora oni zwyczajnie beda potrafili wykorzystac do
                                    > wlasnych celow.

                                    Nie pisze że zawdzięczamy to feministkom tylko że feministki są w tym samym froncie (rewolucja światowa), na jego usługach.
                                    Politycy są ulegli? słabi?
                                    No to przećwiczmy to na przykładach.
                                    Dzisiaj (podobno, bo jeszcze nie czytałem wiadomości tylko same nagłówki) Kaczyński powiedział w sejmie "emigrantom zdecydowane NIE".
                                    Zagłosujesz na Kaczyńskiego?
                                    Jak mniemam na 99% nie zagłosujesz. A wiesz dlaczego? bo Kaczyński kojarzy się Polakom z "silnym człowiekiem". I na tym polega rozbrojenie Polski, mówią że chcieli by na polityka kogoś zdecydowanego, wyrazistego, konkretnego etc. ale nigdy przenigdy na takiego nie zagłosują. Bo się boją ludzi silnych. I dlatego głosują na cioty i przebierańców.
                                    • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 18:57
                                      druginudziarz napisał:
                                      > Nie pisze że zawdzięczamy to feministkom tylko że feministki są w tym samym fro
                                      > ncie (rewolucja światowa), na jego usługach.
                                      > Politycy są ulegli? słabi?
                                      > No to przećwiczmy to na przykładach.
                                      > Dzisiaj (podobno, bo jeszcze nie czytałem wiadomości tylko same nagłówki) Kaczy
                                      > ński powiedział w sejmie "emigrantom zdecydowane NIE".
                                      > Zagłosujesz na Kaczyńskiego?
                                      > Jak mniemam na 99% nie zagłosujesz. A wiesz dlaczego? bo Kaczyński kojarzy się
                                      > Polakom z "silnym człowiekiem". I na tym polega rozbrojenie Polski, mówią że ch
                                      > cieli by na polityka kogoś zdecydowanego, wyrazistego, konkretnego etc. ale nig
                                      > dy przenigdy na takiego nie zagłosują. Bo się boją ludzi silnych. I dlatego gło
                                      > sują na cioty i przebierańców.

                                      Oczywiscie, ze bym zaglosowala na Kaczynskiego, chociazby dlatego, ze cala moja rodzina by na niego zaglosowala a nie moge sie sprzeciwstawic swojej 95 letniej babci ;) Poza tym uwazam, ze politycy powinni byc przedstawicielami narodu i wspierac jego interesy.
                                      Inna kwestia czy wspieramy uchodzcow, ktorzy naprawde uciekaja i nie maja co jesc czy Wspieramy emigrantow ekonomicznych, na ktorych Polski nie stac zwyczajnie, nie ma na nich kasy ani miejsc pracy dla nich. I kolejna kwestia co jeszcze ten Kaczynski ma do zaoferowania, bo jak mi powie, ze antykocepcja jest be i wpajal bedzie konserwatywne prawdy to tez nie moj kandydat.
                                      • druginudziarz Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 10:49
                                        kag73 napisała:

                                        > > No to przećwiczmy to na przykładach.
                                        > > Dzisiaj (podobno, bo jeszcze nie czytałem wiadomości tylko same nagłówki)
                                        > Kaczy
                                        > > ński powiedział w sejmie "emigrantom zdecydowane NIE".
                                        > > Zagłosujesz na Kaczyńskiego?
                                        > > Jak mniemam na 99% nie zagłosujesz. A wiesz dlaczego? bo Kaczyński kojarz
                                        > y się
                                        > > Polakom z "silnym człowiekiem".

                                        > Oczywiscie, ze bym zaglosowala na Kaczynskiego,
                                        > I kolejna kwestia co jeszcze
                                        > ten Kaczynski ma do zaoferowania, bo jak mi powie, ze antykocepcja jest be i wp
                                        > ajal bedzie konserwatywne prawdy to tez nie moj kandydat.

                                        Tak jak myślałem, zagłosowałabym ale nie zagłosuję.
                                        • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 11:14
                                          druginudziarz napisał:
                                          > Tak jak myślałem, zagłosowałabym ale nie zagłosuję.

                                          A co zblizaja sie wybory? Nie jestem az tak na biezaco, a w wyborczej nic nie pislai ;)
                                          Dodam tylko, ze jestem pod wrazeniem premiera i polityki Wegier, maja jaja. jedyni rozsadni w tym calym kryzysie. No Slowacja i Czechy tez ujda.
                                          • marek.zak1 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 11:33
                                            kag73 napisała:
                                            > Dodam tylko, ze jestem pod wrazeniem premiera i polityki Wegier, maja jaja. jedyni rozsadni w tym calym kryzysie. No Slowacja i Czechy tez ujda.
                                            ---------------------------------------------------------------------------

                                            Tak jest:
                                            marek-zak.blog.onet.pl/2015/09/15/niemcy-rozpierdalaja-europe/
                                            • loppe Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 11:42
                                              Zająłeś Marku bardzo mocne stanowisko na blogu. A jakie antyniemieckie!

                                              W Stanach furorę robi ostatnio Donald Trump. Jednym z dwóch jego głównych przesłań jest: "Jeśli nie mamy granic, to nie mamy kraju." (Bo jest minimum 11mln nielegalnych imigrantów w USA, gł. z Meksyku).
                                              • marek.zak1 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 11:48
                                                loppe napisał:

                                                > Zająłeś Marku bardzo mocne stanowisko na blogu. A jakie antyniemieckie!
                                                >
                                                > W Stanach furorę robi ostatnio Donald Trump. Jednym z dwóch jego głównych przes
                                                > łań jest: "Jeśli nie mamy granic, to nie mamy kraju." (Bo jest minimum 11mln ni
                                                > elegalnych imigrantów w USA, gł. z Meksyku).
                                                -----------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                Trzeba sobie powiedzieć, co najmniej kilkadziesiąt milionów Arabów/muzułmanów nie majacych perspektyw u siebie, chce tu przyjechac i sa zdeterminowani. Jest to wedrówka ludów/inwazja a nie imigracja.
                                                Bardzo cenie I lube Niemców, jestem w Niemczech przynajmniej raz w miesiącu, teraz w sobote znowu sie wybieram., ale decyzja Merkel - przyjeżdżajcie, jest zwyczajnie kretyńska. Pisze to zreszta juz niemiecka prasa.
                                                • loppe Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 11:54
                                                  marek.zak1 napisał:

                                                  > Bardzo cenie I lube Niemców, jestem w Niemczech przynajmniej raz w miesiącu, te
                                                  > raz w sobote znowu sie wybieram., ale decyzja Merkel - przyjeżdżajcie, jest zw
                                                  > yczajnie kretyńska.

                                                  Germanofil piszący na blogu, że Niemcy od 2000 lat chcą rozwalić Europę?:)
                                                  • marek.zak1 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 12:13
                                                    loppe napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Bardzo cenie I lube Niemców, jestem w Niemczech przynajmniej raz w miesią
                                                    > cu, teraz w sobote znowu sie wybieram., ale decyzja Merkel - przyjeżdżajcie, jest zw
                                                    > > yczajnie kretyńska.
                                                    >
                                                    > Germanofil piszący na blogu, że Niemcy od 2000 lat chcą rozwalić Europę?:)
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    Piszę o Niemcach, a nie ich niekiedy idiotycznej polityce. Podobnie lubie Rosjan, a nie ich imperialistycznego państwa.
                                                  • loppe Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 12:41
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Piszę o Niemcach, a nie ich niekiedy idiotycznej polityce. Podobnie lubie Rosja
                                                    > n, a nie ich imperialistycznego państwa.

                                                    Rozumiem. W wakacje spotkaliśmy w Polsce niemieckie małżeństwo objeżdżające Polskę samochodem i zjedliśmy z nimi kolację, rozmawialiśmy po angielsku. Jeszcze raz uderzyło mnie jak podobni są do Słowian w rozmowie (bezpośredni, słabo opanowani, np. boczyli się na siebie przy nas, na ile wyczułem ona była tego dnia zła na przedsiębiorczego męża że przywiózł ją na objazd Polski, jeździli na rowerach po puszczy i zdaje się zabłądzili bo nie było napisów obcojęzycznych, jak to u nas się zdarza) , on zresztą - mieszkali trochę w USA - potwierdził że co Europa to Europa i też większą dziwność czuł w kontaktach z Amerykanami, że było to trudne. I ci nasi pobratymcy, popatrz, potrafili rozbić naszą II Armię w kwietniu 1945r. gdy weszła na ich tereny, mimo że byli sami samiutcy przeciw kilku nacierającym superpowers wraz z którymi nacieraliśmy, już pozbawieni w ogóle lotnictwa i skazani na klęskę. Co za fenomenalne połączenie ducha romantycznego z organizacją!:)
                      • druginudziarz Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 13:27
                        kag73 napisała:

                        > urquhart napisał:
                        > > Celne!
                        >
                        > Tylko, ze terrorysci zagrazaja Twojemu zyciu a feministki nie. Bo od zmywania n
                        > aczyn i gotowania sie nie umiera, podobno. Zreszta dane statystyczne mowia, ze
                        > kobiety zyja dluzej:)

                        Kag, ja wiem, że nie robisz tego specjalnie ale Twoja argumentacja to klasyczny 'straw man'.
                        en.wikipedia.org/wiki/Straw_manhttps://en.wikipedia.org/wiki/Straw_man
                        Tworzysz karykaturę (chochoła) a potem się z nią bohatersko rozprawiasz.
                        Naprawdę myślisz, że we "feminizmie" chodzi o zmywanie naczyń?

                        btw. wczoraj w Trójce była akurat audycja nt. "wyzwolenia kobiet".
                        Jedna działaczka (mogę znaleźć nazwisko, bo nie pamiętam teraz, bardzo znane w kazdym razie) powiedział, że chodzi o by "kobiety były świadome". By były świadome "i te które są aktywnymi działaczkami i te które są _kurami_domowymi_". Ona naprawdę tak powiedziała! Po kilku sekunda próbowała to zneutralizować "że tak się mówi" :D
                  • ninek04 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 20:27

                    druginudziarz napisał
                    >Feministki oczekują, żeby chłopak zmył i nakrył ZAMIAST a nie OPRÓCZ.<

                    Myślę, że nie tylko feministki, a nie wiem,co jest dziwnego w tym oczekiwaniu,żeby czasem to chłopak takie prace wykonał, co, testosteron mu spadnie,jak nakryje do stołu?

                    Jeszcze uwaga do ninka.
                    Jednym słowem feminizm można skwitować "oj tam oj tam"?
                    To jest dokładnie to, co mówi część "oświeconych" nt. szturmu Azji do Europy.
                    "Oj tam, oj tam. To tylko mała grupka biednych uciekinierów. No, może nie grupka tylko kilkaset tysięcy. No, może nie kilkaset tysięcy tylko kilka milionów. Ale uciekają od śmierci. No, może nie wszyscy, może tam są jednak jacyś cwaniacy. Ewentualnie jacyś terroryści, ale nawet jak są to się zrobi przecież z nimi porządek".

                    Ja pozostanę przy swoim twierdzeniu,że ruch femistyczny to procentowo margines,i na dodatek kogo on skupia-glownie środowiska LGBT,natomiast poprzez akcje medialne,te różne manifestacje,happeningi,które są na ogół b.wyraziste, wręcz takie maczystowskie,może sprawiać wrażenie, że ich głos i hasła są masowo słyszalne,rozpoznawalne i wprowadzane w życie.,przyczyniając się do zburzenia tradycyjnego porządku. A to głos wolajacego na puszczy i jeszcze długo takim pozostanie;)
                    • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 20:38
                      Z wikipedii:
                      "Siódma fala (od 1989 do dziś)...
                      Na początku lat 90. polski feminizm posługiwał się często agresywną retoryką, bliską feminizmowi okresu międzywojennego. Ta strategia była przydatna w okresie gwałtownych polemik na temat zakazu aborcji. Kiedy 7 stycznia 1993 parlament przyjął ustawę zabraniającą aborcji z wyjątkiem poważnych przyczyn medycznych, eugenicznych bądź prawnych, polski feminizm przyjął inne umiarkowane strategie, zapożyczone głównie z amerykańskiego ruchu Pro-Choice z lat 80. Tego typu strategia okazała się nieefektywna: daleko posunięty zakaz aborcji okazał się jak dotąd niepodważalny, edukacja seksualna została w praktyce usunięta ze szkół[5] , a od 1998 wycofano dofinansowanie antykoncepcji z budżetu państwa. Ostatnio strategia polskiego feminizmu wydaje się zmieniać. Nowe feministyczne książki: Świat bez kobiet Agnieszki Graff (2001) wskazuje na współczesne zjawisko dyskryminacji kobiet w Polsce, Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji Kazimiery Szczuki (2004), bezkompromisowo broni prawa do aborcji. Ewa Dąbrowska-Szulc[6] wyraziła konieczność zmiany: Wiele straciliśmy dając sobie wciąż lekcje „uładzonego” języka.
                • ninek04 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 20:00
                  kag73 napisała
                  >Co to oznacza w praktyce "trzymanie pod kloszem i uniesamodzielniani? I tylko chlopcy czy dziewczynki rowniez? I dla ktorej matki niesamodzielne dziecko jest idealne?<

                  Począwszy od takich trywialnych rzeczy,jak noszenie tornistrow do szkoły,maszerowanie razem z tym dzieckiem pod same drzwi klasy( i nie mówię tu o 6latku,dopiero rozpoczynającym naukę, tylko o wiele starszych),podwozeniu samochodem wszędzie dosłownie, jakby mogli,to by wyjechali nim do klasy niemalże, poprzez wyręczanie i zwalnianie z różnych obowiązków, nie zgadzanie się na uczestnictwo w różnych aktywnościach,typu zajęcia sportowe, bo się przemeczy, latanie z byle katarem do lekarza, no i tego typu sprawy. Ja akurat obserwuję o wiele częstsze takie zachowania matek w stosunku do chłopców, niż do dziewczynek,którym stawia się już z góry wyższe wymagania.
                  Dziecko grzeczne,spokojne,nie wychodzące z domu,biegnące z każdym najmniejszym problemem do matki,czy ojca,nie zadajace zbyt wielu kłopotliwych pytań, przyklejone jakby do dorosłych jest dla ich części idealne,ale na pewno takie dziecko nie jest też samodzielne.
                  • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 20:54
                    ninek04 napisała:
                    > Począwszy od takich trywialnych rzeczy,jak noszenie tornistrow do szkoły,maszer
                    > owanie razem z tym dzieckiem pod same drzwi klasy( i nie mówię tu o 6latku,dopi
                    > ero rozpoczynającym naukę, tylko o wiele starszych),podwozeniu samochodem wszęd
                    > zie dosłownie, jakby mogli,to by wyjechali nim do klasy niemalże, poprzez wyręc
                    > zanie i zwalnianie z różnych obowiązków, nie zgadzanie się na uczestnictwo w ró
                    > żnych aktywnościach,typu zajęcia sportowe, bo się przemeczy, latanie z byle kat
                    > arem do lekarza, no i tego typu sprawy. Ja akurat obserwuję o wiele częstsze ta
                    > kie zachowania matek w stosunku do chłopców, niż do dziewczynek,którym stawia s
                    > ię już z góry wyższe wymagania.

                    Nie zauwazylam, zeby tak bylo. A jezeli to od dziewczynek sie oczekuje/wymaga, ze maja obowiazki i pomagaja w domu, w sprzataniu itd a od chlopcow nie.
                    Nie widze tez nic zlego w noszeniu dziecku tornistra. Na poczatku wrzesnia mialam okazje odebrac chudziutenka bratanice z podstawowki i bylam przerazona waga jej tornistra i oczywiscie chcialam jej go poniesc. Nie chciala, wiec chociaz wyjelam jej polowe z niego i wpakowalam do swojej torby, takie cos nie robi z dziecka niesamodzielnego. Bo ten dzieciak ten tornister w razie "w" nosic potrafi i moze. A podwozenie dzieci wiaze sie tez z wygoda i plusami dla doroslych, bo jak im i tak po drodze to dzieciaka podwioza a za to wszyscy moga dluzej pospac.
                    > Dziecko grzeczne,spokojne,nie wychodzące z domu,biegnące z każdym najmniejszym
                    > problemem do matki,czy ojca,nie zadajace zbyt wielu kłopotliwych pytań, przykl
                    > ejone jakby do dorosłych jest dla ich części idealne,ale na pewno takie dz
                    > iecko nie jest też samodzielne.
                    Tez nie znam takich przypadkow, znam za to matki, ktore wrecz zmuszaja dzieciaki, zeby wyszly z domu zamiast siedziec przyklejone do myszki ;)
                    • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 21:55
                      > Nie zauwazylam, zeby tak bylo. A jezeli to od dziewczynek sie oczekuje/wymaga,
                      > ze maja obowiazki i pomagaja w domu, w sprzataniu itd a od chlopcow nie.
                      > Nie widze tez nic zlego w noszeniu dziecku tornistra. Na poczatku wrzesnia mial
                      > am okazje odebrac chudziutenka bratanice z podstawowki i bylam przerazona waga
                      > jej tornistra i oczywiscie chcialam jej go poniesc. Nie chciala, wiec chociaz w
                      > yjelam jej polowe z niego i wpakowalam do swojej torby, takie cos nie robi z dz

                      Może nie zauważyłaś kag bo sama piszesz że lubisz rozpieszczać swojego synka póki jest "jeszcze" dzieckiem i masz zaburzone pojmowanie normy. Bo dyskutujemy od tym od paru ładnych lat a media zaczynają dostrzegać temat i alarmować dopiero ostaniu.

                      polska.newsweek.pl/nadopiekunczy-rodzice-dzieci-to-ich-ofiary,artykuly,367971,1.html
                      polska.newsweek.pl/jak-nadopiekunczy-rodzice-upupiaja-swoje-dzieci,artykuly,363761,1.html
                      www.fakt.pl/wydarzenia/nadopiekunczosc-szkodzi-dzieciom,artykuly,563554.html
                      • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 16.09.15, 22:41
                        urquhart napisał:
                        > Może nie zauważyłaś kag bo sama piszesz że lubisz rozpieszczać swojego synka pó
                        > ki jest "jeszcze" dzieckiem i masz zaburzone pojmowanie normy. Bo dyskutujemy o
                        > d tym od paru ładnych lat a media zaczynają dostrzegać temat i alarmować dopier
                        > o ostaniu.

                        No wlasnie pytanie co jest norma albo co jest nadopiekunczoscia i w jakim wieku i w jakim kraju.
                        Przyklad z tornistrem jest do bani. Mnie tez maz nosi ciezkie torby jak z nim ide z zakupow albo dokas wyjezdzamy. Zreszta brata tez ma takiego, ktory zawsze kobiecie w jego towarzystwie wezmie z reki ciezka siatke. I zadna z nich, z nas nie jest niesamodzielna. Dlaczego wiec nie poniesc ciezkiego tornistra dziecku?
                        Trzeba znalezc jakis balans. W UK chca, zeby dzieciaki zaprowadzac i odbierac ze szkoly do 11 roku zycia i nazywa sie, ze nie moga same lazic po ulicach.
                        Oczywiscie, ze kiedys trzeba zaczac wypuszczach ich samych, tez wypuszczam pod warunkiem, ze nie jest za daleko.
                        Nie watpie, ze wszedzie moga sie zdarzyc i nadopiekunczy i olewajacy i cos posrodku rodzice.

                        • urquhart Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 08:26
                          > Oczywiscie, ze kiedys trzeba zaczac wypuszczach ich samych, tez wypuszczam pod
                          > warunkiem, ze nie jest za daleko.
                          > Nie watpie, ze wszedzie moga sie zdarzyc i nadopiekunczy i olewajacy i cos posr
                          > odku rodzice.

                          Nie rozumiesz kag że bagatelizując to co jest alarmowane jako problem społeczny zachowujesz się dokładnie jak feministki w sprawie uchodźców które krytykujesz?
                          Przecież one też tłumaczą się dobrym serduszkiem i nie chcą widzieć konsekswencji.
                        • sabat777 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 10:29
                          kag73 napisała:

                          > Mnie tez maz nosi ciezkie torby jak z nim i
                          > de z zakupow albo dokas wyjezdzamy. Zreszta brata tez ma takiego, ktory zawsze
                          > kobiecie w jego towarzystwie wezmie z reki ciezka siatke.

                          Gdzie jest Marek?! Ci mężczyźni przegrali z kobietami walkę o władzę, dali sobie wejść na głowę.
                        • loppe Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 11:07
                          www.google.pl/search?q=m%C4%99%C5%BCczyzna+roku:)&biw=1371&bih=678&tbm=isch&imgil=O0cQcvZfMmLuCM%253A%253BGVQTE__pJdrRdM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fzygfryd666.wrzuta.pl%25252Fobraz%25252F8HQPrAhYR9B%25252Fmezczyzna_roku&source=iu&pf=m&fir=O0cQcvZfMmLuCM%253A%252CGVQTE__pJdrRdM%252C_&usg=__Q_LvVMfrDhn_ypRbVjQwlXsuWEY%3D&ved=0CC0QyjdqFQoTCOfDxp3b_ccCFQn-LAodoZIAJA&ei=GoL6VefOAYn8swGhpYKgAg#imgrc=O0cQcvZfMmLuCM%3A&usg=__Q_LvVMfrDhn_ypRbVjQwlXsuWEY%3D
                          • loppe Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 11:08
                            Wyżej kilka zdjęć z konkursu Man of the Year Awards
                        • druginudziarz Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 22:33
                          kag73 napisała:

                          > No wlasnie pytanie co jest norma albo co jest nadopiekunczoscia i w jakim wieku
                          > i w jakim kraju.
                          > Przyklad z tornistrem jest do bani. Mnie tez maz nosi ciezkie torby jak z nim i
                          > de z zakupow albo dokas wyjezdzamy. Zreszta brata tez ma takiego, ktory zawsze
                          > kobiecie w jego towarzystwie wezmie z reki ciezka siatke. I zadna z nich, z nas
                          > nie jest niesamodzielna. Dlaczego wiec nie poniesc ciezkiego tornistra dziecku
                          > ?
                          > Trzeba znalezc jakis balans.

                          Ten balans polega na tym, że jeśli dziecko udźwignie to znaczy że ma nieść samo. A jak nie udźwignie to dać mu lżejszy plecak.
                          Chronienie dziecka przed czymś przed czym znakomicie samo się chroni to to właśnie jest nadopiekuńczość.

                          > W UK chca, zeby dzieciaki zaprowadzac i odbierac z
                          > e szkoly do 11 roku zycia i nazywa sie, ze nie moga same lazic po ulicach.
                          > Oczywiscie, ze kiedys trzeba zaczac wypuszczach ich samych, tez wypuszczam pod
                          > warunkiem, ze nie jest za daleko.
                          > Nie watpie, ze wszedzie moga sie zdarzyc i nadopiekunczy i olewajacy i cos posr
                          > odku rodzice.

                          Jest wiele testów na nadopiekuńczość.
                          Np. w jakim wieku musiałby być syn, żebyś go puściła do lasu pod namiot? (i bez telefonu).
                          Albo: syn wraca z rozbitym nosem i okazuje się, że wyjaśniał sobie z kolegą pewne nieporozumienie, co robisz?
                          • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 17.09.15, 23:13
                            druginudziarz napisał:
                            > Ten balans polega na tym, że jeśli dziecko udźwignie to znaczy że ma nieść samo
                            > . A jak nie udźwignie to dać mu lżejszy plecak.
                            > Chronienie dziecka przed czymś przed czym znakomicie samo się chroni to to właś
                            > nie jest nadopiekuńczość.

                            Chyba sie nie rozumiemy, bo wychodzi mi, ze maz idacy obok mnie i niosacy moja ciezka torbe jest nadopiekunczy. Cz myslisz, ze chroni mnie przed czym moge sie ochronic sama. Bo ja te torbe tez udzwigne.
                            > Jest wiele testów na nadopiekuńczość.
                            > Np. w jakim wieku musiałby być syn, żebyś go puściła do lasu pod namiot? (i bez
                            > telefonu).
                            Samego do lasu? Czy z kim? I kto nocuje pod namiotem w lesie?

                            > Albo: syn wraca z rozbitym nosem i okazuje się, że wyjaśniał sobie z kolegą pew
                            > ne nieporozumienie, co robisz?

                            Jak to co robie...prubuje tamowac krwanienie jezeli mu sie krew leje z nosa. Jzeli mocno rozwalony to psikam czym czy naklejam plasterek.
                            A jak puchnie i mam wrazenie, ze zlamany to jade z nim do szpitala.
                            A jak jest w stanie to niech opowie o co poszlo.
                            • druginudziarz Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 18.09.15, 01:19
                              kag73 napisała:

                              > druginudziarz napisał:
                              > > Ten balans polega na tym, że jeśli dziecko udźwignie to znaczy że ma nieś
                              > ć samo
                              > > . A jak nie udźwignie to dać mu lżejszy plecak.
                              > > Chronienie dziecka przed czymś przed czym znakomicie samo się chroni to t
                              > o właś
                              > > nie jest nadopiekuńczość.
                              >
                              > Chyba sie nie rozumiemy, bo wychodzi mi, ze maz idacy obok mnie i niosacy moja
                              > ciezka torbe jest nadopiekunczy.

                              Otóż to.

                              > > Jest wiele testów na nadopiekuńczość.
                              > > Np. w jakim wieku musiałby być syn, żebyś go puściła do lasu pod namiot?
                              > (i bez
                              > > telefonu).
                              > Samego do lasu? Czy z kim? I kto nocuje pod namiotem w lesie?

                              Chcesz wszystko wiedzieć? Zdałaś.

                              > > Albo: syn wraca z rozbitym nosem i okazuje się, że wyjaśniał sobie z kole
                              > gą pew
                              > > ne nieporozumienie, co robisz?
                              >
                              > Jak to co robie...prubuje tamowac krwanienie jezeli mu sie krew leje z nosa. Jz
                              > eli mocno rozwalony to psikam czym czy naklejam plasterek.
                              > A jak puchnie i mam wrazenie, ze zlamany to jade z nim do szpitala.
                              > A jak jest w stanie to niech opowie o co poszlo.

                              Plaster na krwawiący nos?? a któż Cię czegoś takiego uczył?
                              Poza tym napisałem "rozbity" a nie "krwawiący" czy "złamany".
                              • kag73 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 18.09.15, 09:47
                                druginudziarz napisał:
                                > Plaster na krwawiący nos?? a któż Cię czegoś takiego uczył?
                                > Poza tym napisałem "rozbity" a nie "krwawiący" czy "złamany".

                                Pisalam skrotowo, bo Ty tez napisales w skrocie. Bo "rozbity" to moze oznaczac wszystko mozliwe jak dla mnie.
      • triss_merigold6 Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 17:02
        Lubię wiedzieć kogo i za co glanuję. Taka forma rozrywki.
      • proteinowy Re: Femininizm vs nieokrzesanie mężczyzn. 15.09.15, 20:05
        > O właśnie, może odpowiesz mi na pytanie które od dłuższego czasu mnie trapi: po
        > co w ogóle słuchać tego co tam sobie tworzą feministki, Krytyka Polityczna i t
        > ym podobni wariaci?

        Czytam co pisze niegłupia TB na tym forum i próbuje prostować tez tutaj.
        Staram sie dobrać treść, formę i zasięg proporcjonalny do problemu.
        Jak sie dałem wypuścić to trudno, jestem naiwny jak dziecko.

        A szerzej : należy sie przejmować tym co piszą/krzyczą skrajni. Większość ma wszystko w dupie poza michą i piwem, a przez to od czasu do czasu daje sie skrajnym wypuścić jak micha pusta albo piwa mało. A jak wspominałem gdzie indziej - mieszkam niedaleko i głupio by sie było dac zaszczuć (zatłuc?) tłuszczy motywowanej mrzonkami.
    • urquhart Szczuka vs Syryjczyk 17.09.15, 07:40
      Jeszcze komentarz Szczuki i zasymilowanego Syryjczyka o przyjmowaniu uchodźców i zagrożeniach:

      demotywatory.pl/4550506
      demotywatory.pl/4550071/Syryjczyk-Ghaze-Abdulloh-warszawski-biznesmen-mowi-jak-jest
    • prosty_facet Ooooooooooooo tak :-) 18.09.15, 21:13
      proteinowy napisał(a):

      > w końcu pasywnym czytelnikom forum należy się jakaś rozrywka
      > :)

      Jak najbardziej - czekam z utęsknieniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka