proteinowy
15.09.15, 10:03
TB wróciła po wakacjach i wrzuciła taki tekst: "Feministki są za przyjęciem jak największej fali nie tylko uchodźców, ale nawet najbardziej radykalnych emigrantów."
Moje odruchowa reakcja: "pewnie chce trochę zamieszać w kociołku to wrzuca 'dyskusyjne' tezy".
Po zastanowieniu myślę, że się mylę. Raz że TB to nie świeżo upieczona absolwentka "feminizmu na uniwersytecie", pisze czasem dłuższe teksty z początkiem, uzasadnieniem i tezą. Może to zdanie rzeczywiście odzwierciedla jakąś poważną myśl.
Dorzućmy teraz do tego jakąś zmienną, żeby było ciekawiej. Femen-ki ostatnio pokazały cycki Muzułmanom na jakimś spotkaniu i tłum nie-radykałów wyniósł je na butach. Radykałowie zafundowaliby im gwałt zbiorowy zakończony egzekucją.
Oto jedyne rozwiązanie jakie podsunął mi mój ograniczony software biegający pod czaszką:
Lokalny chłopiec do bicia zdziadział, nie daje się sprowokować, czasem nawet przestaje mu stawać. Trzeba zatem sprowadzić bardziej agresywne, niewytresowane osobniki, żeby potem wznosić pod niebiosa filipiki na temat "wrodzonej" agresji mężczyzn. Wszystkich. Dlatego że lokalni chłopcy wychowani na rycerzach, powstaniach i Bat-Manach będą się w zadymy angażować.
I byłoby fajnie, gdyby nie to, ze jak zwykle pierwszymi ofiarami będą dziewczynki. Tyle, że współczesny zachodni feminizm ma ich cierpienie w dupie bo potrzebuje tych ofiar jak tlenu.
Bez porządnych jeżących na głowie przypadków ktoś mógłby chwile pomyśleć spokojnie i dojść do wniosku, że stary dobry humanizm rozwiązuje ten (i wiele innych) problemów lepiej. Że intelektualna wartość feminizmu sięgnęła zera i stał się ostatnio poletkiem dla populistek dyskredytujących cywilizowane wysiłki w celu osiągnięcia harmonijnego współżycia ludzi opartego o równouprawnienie i szacunek.
Teraz, jako że zdaje sobie sprawę ze swoich uprzedzeń proszę o kulturalne sprostowanie moich pomyłek. W sumie jak ktoś nie umie kulturalnie, może być też z jadem i wyzwiskami - w końcu pasywnym czytelnikom forum należy się jakaś rozrywka :)