urquhart
09.01.16, 14:22
forum.gazeta.pl/forum/s,15128,159974060,160056389.html?rep=1&from=2
Rozwijając pytanie Wont'a : Typową odpowiedzią jest przywołanie dyskursu o znaczeniu soli w smaku zupy. Jedni będą się upierali że bez soli zupa jest bez smaku, a inni że nie ma nic gorszego niż przesolona zupa.
Dokładnie tak samo pisze jest z tą przyjaźnią, bliskością i szczerością w związku, bez pewnego minimum bliskości i szczerości związek nie zaistnieje, ale jak za bardzo się stanie szczery bezpieczny i przewidywalny, pozbawiony tajemniczości, odrębności bytu, zaskakiwania, niepewności to staje się rozczarowujący z braku pożądania i namiętności bo przecież to fundamentalna definicyjna sprzeczność.
Antidotum. Sam go szukam bo takie głębokie rozczarowanie mimo dobrych chęci to i moje bolesne doświadczenie.
Najwięcej konkretnie o tej tytułowej sprzeczności i jak odzyskiwać pożądanie utracone pisze E. Perel. Twierdzi ona że daje się utrzymać pewien niestabilny stan relacji który jednak godzi sprzeczne interesy miłości przyjaźń i pożądania i że brak bliskości i brak szczerości nie muszą być postrzegane negatywnie. Bo pożądanie z definicji to pragnienie przecież. Taka wizualizacja:
tedideas.files.wordpress.com/2014/11/id_visual_layout_final-estherp-final-web.jpg
Wydaje mi się że to tak niestabilny stan że aż strach pisać o szczegółach ... :)