19.03.16, 19:25
Jeszcze tylko jedna rada i opinia, nie moja.
demotywatory.pl/1676240/Smutek-
Smutek, to nic wstydliwego.
Wstydliwe jest ukrywanie go za maską z agresji, z pomówień, oskarżeń, wyszydzania i cynizmu.
Opinia.
"Polacy-naród wspaniały, społeczeństwo żadne".
Cyprian Kamil Norwid.

Jeśli komuś uchybiłem, przepraszam i życzę społeczności forumowej owocnych i pożytecznych debat.

Obserwuj wątek
    • sabat3 Re: Wystarczy 19.03.16, 20:01
      Daj spokoj. Na forum jest miejsce dla wszystkich. A agresja, pomowienia, cynizm i wyszydzenia to nasz chleb powszedni, wiec latwo sie przyzwyczaic i uodpornic. Siadaj, wodki sie napij. A moze cukru podac? ;)
      • socrates11 Re: Wystarczy 20.03.16, 20:30
        Piękny gest Sabata!
    • that.bitch.is.sick Re: Wystarczy 19.03.16, 22:24
      Potwór weź! już tyle osób mających coś do powiedzenia oprócz bełkotu i nabijania się zniknęło. Zlituj się z tymi fochami...bo to się w końcu zmieni w forum pt Brak sabata w małżeństwie i brak małżeństwa w życiu wonta i zawle jako główne przyczyny dramatu ;)
      • sabat3 Re: Wystarczy 19.03.16, 23:08
        that.bitch.is.sick napisała:

        > Potwór weź! już tyle osób mających coś do powiedzenia oprócz bełkotu i nabijani
        > a się zniknęło.

        Jak miałem z 15 lat to czytałem pasjami Lema. Obszerne fragmenty jednak kartkowałem, bo nie posuwały akcji do przodu. Nazywałem to roboczo "opisami przyrody". Kiedy po latach wróciłem do tych pozycji, zrozumiałem że "opisy przyrody" właściwie stanowią o treści tych książek, zaś fabuła, czasem dość tandetna trzeba przyznać, jest tylko pretekstem do przemyśleń autora.
        Zbieram się, żeby ponownie się w to zagłębić, może coś nowego mi się nasunie.
        • sea.sea Re: Wystarczy 19.03.16, 23:13
          Np "Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia!"
          Dzienniki Gwiazdowe :)
        • zawle Re: Wystarczy 19.03.16, 23:16
          A ja dzięki jednemu z naszych forumowiczów i super prezentowi mam podobne plany. Znowu zabrać się za Lema.
        • that.bitch.is.sick Re: Wystarczy 19.03.16, 23:23
          sabat3 napisał:

          > that.bitch.is.sick napisała:
          >
          > > Potwór weź! już tyle osób mających coś do powiedzenia oprócz bełkotu i na
          > bijani
          > > a się zniknęło.
          >
          > Jak miałem z 15 lat to czytałem pasjami Lema. Obszerne fragmenty jednak kartkow
          > ałem, bo nie posuwały akcji do przodu. Nazywałem to roboczo "opisami przyrody".
          > Kiedy po latach wróciłem do tych pozycji, zrozumiałem że "opisy przyrody" właś
          > ciwie stanowią o treści tych książek, zaś fabuła, czasem dość tandetna trzeba p
          > rzyznać, jest tylko pretekstem do przemyśleń autora.
          > Zbieram się, żeby ponownie się w to zagłębić, może coś nowego mi się nasunie.

          Mało kto niestety może się utożsamić z tym zacnym pochlebstwem. Ludzie nabijali się i bełkotali przed Lemem, ale chyba jednak Zajdlem;) i po nim i nic z tego nie wynikało. zazwyczaj pies liże jaja tylko dlatego że może.
          • sabat3 Re: Wystarczy 19.03.16, 23:28
            that.bitch.is.sick napisała:

            > zazwyczaj pies liże jaja tylko dlatego że może.

            A w każdym razie tak nam się zdaje. Póki nie podniesie badawczo oczu i spokojnym głosem nie wyszepcze "Szach i Mat".
            • that.bitch.is.sick Re: Wystarczy 20.03.16, 00:27
              sabat3 napisał:

              > that.bitch.is.sick napisała:
              >
              > > zazwyczaj pies liże jaja tylko dlatego że może.
              >
              > A w każdym razie tak nam się zdaje. Póki nie podniesie badawczo oczu i spokojny
              > m głosem nie wyszepcze "Szach i Mat".

              Nic nie robi na mnie wrażenia jeśli jest pozbawione moralnego sensu. Nie ma opcji.;)
              • sabat3 Re: Wystarczy 20.03.16, 00:35
                that.bitch.is.sick napisała:

                > Nic nie robi na mnie wrażenia jeśli jest pozbawione moralnego sensu.

                Interesujące. Masz świadomość skąd to się bierze?
                Dla mnie moralność nie jest w ogóle zajmująca, jak pewnie zdążyłaś zauważyć.
                • zawle Re: Wystarczy 20.03.16, 08:16
                  Moralność pełni funkcję użytkową. Autonomiczna zajmuje.
                • that.bitch.is.sick Re: Wystarczy 20.03.16, 15:06
                  sabat3 napisał:

                  > Interesujące. Masz świadomość skąd to się bierze?
                  > Dla mnie moralność nie jest w ogóle zajmująca, jak pewnie zdążyłaś zauważyć.

                  Mam świadomość, jak i ty. Stąd się to bierze. Każdy z nas wartościuje. Amoralność wiąże się nieświadomością, reszta jest moralna bądź nie.
                  Ale ty widzę wciąż szukasz jak się wywinąć z tej odpowiedzialności;). Widzę że mile cię połechtałam z tym egoizmem. Znów dorobiłeś korzystną dla siebie ideologię i uwierzyłeś w rolę. Oboje wiemy że to bardziej życzeniowe niż prawdziwe. Co nie zmienia faktu że jesteś ciekawym uczestnikiem forum, podobnie jak potwór. Skończcie z tą dziecinadą i uświadom atakujących potwora w twoim imieniu, że to zupełnie nie ten poziom dyskusji. Jednych drażni twoja mitomania inni tego nie łapią - to wszystko
                  • sabat3 Re: Wystarczy 20.03.16, 18:01
                    Mozesz w jakis sposob uzasadnic dlaczego uwazasz mnie za mitomana? Zupelnie sie zakogos takiego nie uwazam, ale moze masz jakies przekonujace dowody, ktore mnie przekonaja?
                    To dosc zadziwiajace akurat w konfrontowaniu mnie z Potworem, ktory wedlug mnie wlasnie cechy tej przypadlosci wykazuje dosc zauwazalnie. Z prostego faktu, ze ulozylo im sie z zona w zwiazku zrobil rzecz zupelnie nadzwyczajna, a siebie kreuje na skonczonego guru i bezustannie na tym forum konfrontuje swoja sytuacje zyciowa z rozmaitymi nieszczesnikami co mu sie napatocza po drodze, po to zeby sie plawic we wlasnej wielkosci na ich tle. Jest to moim zdaniem wampiryzm emocjonalny, w dodatku wobec osob, ktore przychodza na forum z dobrymi intencjami i odslaniaja swoje slabosci w z pewna naiwnoscia. Nie zgadzam sie na takie zachowanie i bede je pietnowac. A widzialem je w wykonaniu Potwora wielokrotnie i juz naprawde nie chodzi tutaj tylko o mnie.
                    Przy czym pietnuje nie osobe, ale schemat zachowania. I przyznaje ze Potwor sam w sobie jest ciekawa osoba i potrafi byc blyskotliwy.
                    Jesli chodzi o moralnosc, to niesamowicie uproscilas, czy wrecz mijasz sie z prawda. Moralnosc rozwija sie w czlowieku w sposob ewolucyjny a nie skokowy, to nie jest zmienna zero-jedynkowa. Jest to jeden z elementow rozwoju osobowosci, przy czym w warunkach skrajnych czesto nastepuje regres. Moja wlasna obserwacja jest taka, zemoralnodc jest przywilejem ludzi sytych. Oczywiscie mozesz wyjechac z chlubnymi wyjatkami typu Kolbe, ale dla kontrastu latwo wykazac, ze zydowskich matek uciekajacych przed wlasnymi dziecmi by nie pojsc do komory gazowej bylo jednak znaczaco wiecej.
                    • that.bitch.is.sick Re: Wystarczy 21.03.16, 08:37
                      sabat3 napisał:

                      > Mozesz w jakis sposob uzasadnic dlaczego uwazasz mnie za mitomana? Zupelnie sie
                      > zakogos takiego nie uwazam, ale moze masz jakies przekonujace dowody, ktore mn
                      > ie przekonaja?

                      Kolega to by Cię chyba nazwał mniej przyjemnie, np.hipokrytą bo według Twojej relacji żyjesz totalnie niezgodnie z własnymi przekonaniami. Ja to widzę trochę inaczej - próbujesz przypodobać się grupie w której funkcjonujesz więc wygłaszasz poglądy które mogą się spodobać i naciągasz swoje problemy do definicji forum choć mało one de facto z tym mają wspólnego. Żyjesz w rzeczywistości wirtualnej i się dzięki temu dowartościowujesz a to niebezpieczne bo głoszone tu przekonania są totalnie nierealistyczne tak jak z tymi opiniami typu uchodźcy do gazu itp. Na anonimowym forum pełno odważnych szarych myszek które tu dopiero żyją dzięki głoszeniu kontrowersyjnych poglądów. To nic nie kosztuje.

                      > To dosc zadziwiajace akurat w konfrontowaniu mnie z Potworem, ktory wedlug mnie
                      > wlasnie cechy tej przypadlosci wykazuje dosc zauwazalnie. Z prostego faktu, ze
                      > ulozylo im sie z zona w zwiazku zrobil rzecz zupelnie nadzwyczajna, a siebie k
                      > reuje na skonczonego guru i bezustannie na tym forum konfrontuje swoja sytuacje
                      > zyciowa z rozmaitymi nieszczesnikami co mu sie napatocza po drodze, po to zeby
                      > sie plawic we wlasnej wielkosci na ich tle. Jest to moim zdaniem wampiryzm emo
                      > cjonalny, w dodatku wobec osob, ktore przychodza na forum z dobrymi intencjami
                      > i odslaniaja swoje slabosci w z pewna naiwnoscia. Nie zgadzam sie na takie zach
                      > owanie i bede je pietnowac. A widzialem je w wykonaniu Potwora wielokrotnie i j
                      > uz naprawde nie chodzi tutaj tylko o mnie.

                      No proszę czyżbyś wartościował moralnie zachowanie potwora? Określał czy jest fair czy nie? A podobno cię to nie obchodzi.

                      .

                      > Jesli chodzi o moralnosc, to niesamowicie uproscilas, czy wrecz mijasz sie z pr
                      > awda. Moralnosc rozwija sie w czlowieku w sposob ewolucyjny a nie skokowy, to n
                      > ie jest zmienna zero-jedynkowa. Jest to jeden z elementow rozwoju osobowosci, p
                      > rzy czym w warunkach skrajnych czesto nastepuje regres. Moja wlasna obserwacja
                      > jest taka, zemoralnodc jest przywilejem ludzi sytych. Oczywiscie mozesz wyjecha
                      > c z chlubnymi wyjatkami typu Kolbe, ale dla kontrastu latwo wykazac, ze zydowsk
                      > ich matek uciekajacych przed wlasnymi dziecmi by nie pojsc do komory gazowej by
                      > lo jednak znaczaco wiecej.

                      Moralność jest pokarmem nędzarzy zwłaszcza, służy do ich dyscyplinowania. Moralność to też pas szahida, haram i to też baba wyrzucająca z domu córkę w ciąży. Tylko to inna moralność niż twoja ;).
                      • sabat3 Re: Wystarczy 21.03.16, 09:38
                        that.bitch.is.sick napisała:

                        > Kolega to by Cię chyba nazwał mniej przyjemnie, np.hipokrytą bo według Twojej r
                        > elacji żyjesz totalnie niezgodnie z własnymi przekonaniami. Ja to widzę trochę
                        > inaczej - próbujesz przypodobać się grupie w której funkcjonujesz więc wygłasza
                        > sz poglądy które mogą się spodobać i naciągasz swoje problemy do definicji foru
                        > m choć mało one de facto z tym mają wspólnego. Żyjesz w rzeczywistości wirtualn
                        > ej i się dzięki temu dowartościowujesz a to niebezpieczne bo głoszone tu przeko
                        > nania są totalnie nierealistyczne tak jak z tymi opiniami typu uchodźcy do gazu
                        > itp. Na anonimowym forum pełno odważnych szarych myszek które tu dopiero żyją
                        > dzięki głoszeniu kontrowersyjnych poglądów. To nic nie kosztuje.

                        Ani mitoman, ani hipokryta. Uważam że przez lata wplątałem się w szereg niekorzystnych dla mnie ciągów przyczynowo skutkowych ze względu na ponadnormatywny poziom konformizmu i tchórzostwa. Postępowałem wbrew sobie ze względu na brak odwagi by walczyć o swoje a także by przypodobać się innym kosztem własnego interesu. To są dwie cechy, z którymi postanowiłem ze wszystkich sił walczyć. Krok po kroku.
                        Natomiast zgadzam się, że forum jako takie generuje wiele nierealistycznych poglądów. My tu jesteśmy jak międzynarodówka komunistyczna referująca zagrożenia zgniłego kapitalizmu :)
                        Na szczęście pomiędzy skrajnym tchórzostwem i zaszyciem się w mysiej dziurze, a szturmowaniem na wiatraki w asyście Sancho Pansy jest całe spektrum odcieni szarości, spośród których możemy próbować znaleźć swoje miejsce w świecie.

                        > No proszę czyżbyś wartościował moralnie zachowanie potwora? Określał czy jest f
                        > air czy nie? A podobno cię to nie obchodzi.

                        Ja tylko przekazuję co widzę.
                        Na forum ścierają się dwa podstawowe skrypty psychologiczne. Część osób które tu przychodzą usiłuje uwłaszczyć się na swoim "nieszczęściu" zabiegając w ten sposób o głaski. Druga duża reprezentacja, to padlinożercy. Najczęściej stali uczestnicy. Oni sabotują skrypt "nieszczęśników", wpuszczając im - niczym neurotoksynę - poczucie winy, paraliżują ich, osłabiają jak mogą, a potem pasą się ich kosztem, realizując swoje interesy psychologiczne.
                        Ja nie oceniam moralnie, tylko demonstruje swoje obrzydzenie, bo zawsze miałem wstręt do pasożytów, szczególnie takich, które żerują na wycieńczonym i nie mogącym się bronić organizmie.
                        Jeśli chodzi o moją relację z Potworem, to opisałbym to tak - z początku należałem do pierwszej grupy forumowiczów. Potwór naturalnie uczepił mi się nogawki jak jakiś rozsierdzony mały piesek, ale on jest reprezentantem jakiejś karkołomnie upierdliwego typu. Większość uczestników już dawno zrozumiała, że nie potrzebuję ich atencji i litości, zatem się uprzejmie odpieprzyła ze swoimi cennymi radami, a ten uwiesił na nodze i powarkuje, chociaż człowiek potrząsa nogawicą, aż sobie można nogę z dupy wyrwać :(

                        > Moralność jest pokarmem nędzarzy zwłaszcza, służy do ich dyscyplinowania. Moral
                        > ność to też pas szahida, haram i to też baba wyrzucająca z domu córkę w ciąży.
                        > Tylko to inna moralność niż twoja ;).

                        To też. Widzisz jakie to pojemne pojęcie. Opisujemy tą moralność jak pięciu ślepców opisywało słonia :)
                        O coś innego mi chodziło. Kiedyś była taka głupawa komedyjka z Jeanem Reno pt. "Goście, goście". Oczywiście przedstawiająca wszystko w krzywym zwierciadle, ale zabawnie pokazująca, że właściwie przez lata ludzie wiele się nie zmienili. Zdecydowana część ludzi zupełnie nie zaprząta sobie głowy takimi pierdołami jak moralność, dbając przede wszystkim o realizację własnych interesów.
                        O tym że moralność jest przywilejem ludzi bogatych mówiłem w pewnym określonym kontekście.
                        Załóżmy sytuację, gdy jesteś głodna i widzisz zwierzę. Wtedy pewnie je zabijesz i upieczesz na ogniu, i będziesz się cieszyć, że udało ci się coś upolować. Jeszcze okryjesz się jego skórą.
                        Natomiast gdy będziesz wyżarta, to być może dojdzie do kontemplacji, czy masz prawo odebrać innej istocie życie, czy nie zakłócisz jakiegoś ekosystemu, a może lepiej podzielić się z głodnym stworem własną kromką chleba? :)
                        Tak to generalnie działa.
                        Natomiast kiedy ktoś komu wpaja się od dziecka zasady sytego mieszczucha nagle jest postawiony w sytuacji ekstremalnej i czuje głód, to wpojone zasady postępowania zaczynają ciążyć i być upierdliwym balastem.
                        Dlatego według mnie nie warto zawracać sobie aż tak bardzo dupy moralnością, bo praktyka pokazuje, że i tak jest ona dostosowywana do warunków.
                        Nie zabijaj, ale jak by co, to klecha macha kropidłem na czołgi i szturmowców Imperium :)
                        Nie mów fałszywego świadectwa, ale jak proboszcz wyrucha małe dziecko, to w obronie interesów ciała chrystusowego lepiej go przerzucić do innej parafii, niż żeby miał być publiczny skandal.
                        Nie cudzołóż, póki sukienkowy nie zwiąże wam rąk szmatką - wtedy już oficjalnie możesz, bo ci sukienkowy zezwolił.

                        No - tak pojęta moralność jest oczywiście źródłem kontroli mas i jak się ktoś nad nią zastanawia i ją uczenie roztrząsa, to znaczy że nosi wokół siebie niewidzialną klatkę i trzeba mu współczuć.
                        • wont2 Re: Wystarczy 21.03.16, 10:32
                          Ja z wpisami potwora miałem/mam problem taki, że ja ich nie rozumiałem. No po prostu nie wiedziałem o co chodzi. Nic a nic. Na przykład wpis w tym wątku - krótki wpis a pozostawił bez odpowiedzi tyle pytań. Czyja opinia? Kto jest smutny? Kto ukrywa smutek? Co ma cytat z Norwida do sprzeczki z sabatem? No po prostu o co chodzi?!

                          Enough is enough!

                          W wersji oryginalnej:
                          www.youtube.com/watch?v=amYzBQMT4VI
                          W wersji Cedrica the Entertainera:
                          www.youtube.com/watch?v=gQNjepCgmyQ&feature=youtu.be&t=1m44s
                          • socrates11 Re: Wystarczy 21.03.16, 15:54
                            Jak to mówią: Chuja ręką oszukasz, ale nie inteligentną społeczność
                          • potwor_z_piccadilly Re: Wystarczy 21.03.16, 22:21
                            wont2 napisał:

                            > Ja z wpisami potwora miałem/mam problem taki, że ja ich nie rozumiałem. No po p
                            > rostu nie wiedziałem o co chodzi. Nic a nic. Na przykład wpis w tym wątku - kró
                            > tki wpis a pozostawił bez odpowiedzi tyle pytań. Czyja opinia? Kto jest smutny?
                            > Kto ukrywa smutek? Co ma cytat z Norwida do sprzeczki z sabatem? No po prostu
                            > o co chodzi?!

                            To jest proste.
                            Nie o smutek tu chodzi, a o fasadę, którą ten smutny sobie skonstruował by swój smutek zamaskować. Ludzie generalnie korzystają z fasad i różne te ich fasady przybierają kształty. Różne też one pełnią role. Są fasady z kwiatków, z normalności, dziwadeł i dziwadełek, są też fasady z kolców i parzydeł.
                            Co z sabatem?
                            Ten jest mistrzem w tworzeniu fasad. Przez lata uczestnictwa na tym forum, skonstruował fasadę z użyciem wszystkich elementów. Kwiatkami i słodyczą wabi, by inni jego twór podziwiali, użalili się nad jego losem nieszczęśliwym, a kolcami traktuje tych jeszcze innych, którzy za ten jego twór zaglądnęli i prawdę poznali.
                            Ja niestety, należę do tych, co to za fasady zaglądają i im się obrywa.
                            Ale to nie jest problem i powód mojego pożegnania z forum. Pisałem, że chodzę pod prąd i nie raz byłem potrącany i jeszcze tam takie. Twardy jestem.
                            Powodem jest to, o czym napisał Norwid. Społeczeństwo forumowe, wcześniej szczere i swobodne, dziś się zmieniło. Na prostą podpowiedź typu uważaj, bo czasy się zmieniły, fasady tych ostrzeganych wygłaszają: ty mi nie będziesz tatować, śmieszny jesteś, mądrości starych Indian głosisz i buraki ci skądś wyciekają.
                            No to względem powyżej, opowiastka, ostatnia.
                            Druga wojna światowa. Wieś Wólka Okrąglik położona przy torach kolejowych relacji Siedlce Małkinia. Ostatnia stacja kolejowa, przed obozem zagłady w Treblince (parę kilometrów). Ze stojącego na peronie pociągu (zwykły osobowy) z transportem Żydów do obozu, wszedł elegancki Żyd i widocznie przyciśnięty siłą wyższą, dał nura w krzaki. Potrzebę spełnił, ale pociąg odjechał. Co z Żydem? Do chłopa poszedł, by ten bryczką, lub furmanką, oczywiście nie za darmo, podwiózł go do Treblinki. Chłop (ojciec człowieka. który mi to zdarzenie opowiadał) mu odmówił. Powiedział: człowieku, ty tam nie jedź, bo tam cię zabiją, ty uciekaj. Ja na śmierć wiózł cie nie będę. Żyd tylko chłopa zbeształ, że głupoty mu opowiada (w tamtych latach bardziej Niemcom wierzyli jak Polakom) i że nie da się oszukać ani okraść. Facet ten jeszcze parę gospodarstw odwiedził, a że wszyscy mu odmówili, mocno zbulwersowany (chłopaki wiejskie go pilotowały bo to jakaś odmiana) poszedł pieszo.
                            Na śmierć, daleko nie miał.
                            Dziś śmierć nikomu nie grozi, ale robota w Tesco na dziale rybnym i owszem.
                            Tak bywa, gdy fasada kieruje postępkami tego, kto jest za fasadą.
                            No to i koniec mojej przygody z tym forum. Ja lubię utrzymywać relacje z ludźmi. Takie, czy inne, ale z ludźmi, a nie z ich fasadami. No i bryczką na śmierć, nawet zadufanego w siebie, napakowanego wiarą w "no bo co się może wydarzyć?" głupka, nie zawiozę.
                            Jak Piłat, umywam ręce.
                            Pozdrawiam.

                            • sabat3 Re: Wystarczy 22.03.16, 06:25
                              potwor_z_piccadilly napisał:


                              > Ten jest mistrzem w tworzeniu fasad. Przez lata uczestnictwa na tym forum, skon
                              > struował fasadę z użyciem wszystkich elementów. Kwiatkami i słodyczą wabi, by i
                              > nni jego twór podziwiali, użalili się nad jego losem nieszczęśliwym, a kolcami
                              > traktuje tych jeszcze innych, którzy za ten jego twór zaglądnęli i prawdę pozna
                              > li.
                              > Ja niestety, należę do tych, co to za fasady zaglądają i im się obrywa.

                              Ludzie nie są czarno-biali. W każdym jest przemieszane trochę cech przyjemnych a trochę kolczastych. Ja nie jestem tutaj wyjątkiem, wcale nie twierdzę, że jestem samą słodyczą i kwiatami.
                              Przede wszystkim mam wiele cech, które mnie dyskwalifikują jako małżonka w oczach większości kobiet. Jestem mało obowiązkowy, wolę bujać w obłokach zamiast zajmować się rzeczami praktycznymi z punktu widzenia gospodyni domowej i pani domu, mój poziom tolerancji do zawalenia zlewu brudnymi naczyniami jest wyższy niż u przeciętnej gosposi, mam niski poziom ambicji na awans w pracy, ogólnie zawsze dążyłem do pozycji zawodowej, żeby się jak najmniej narobić a zarobić na tyle, żeby mieć za co żyć. Nie mam parcia na domy z basenem, apanaże, pozycję na świeczniku. Ogólnie rzecz ujmując jestem leniwym, upartym i wkurwiającym kotem łażącym wiecznie swoimi drogami. No, nie nadaję się, co tu kryć. I w tym wypadku moja praca nad sobą jest możliwa, ale nie sądzisz chyba waść, że da się kota zmienić w psa? :D
                              Oczywiście że powodem braku seksu w moim małżeństwie, a także w każdym innym które bym zawarł będę ja sam. To kwestia zestawienia - ja vs oczekiwania kobiet.

                              > Druga wojna światowa. Wieś Wólka Okrąglik położona przy torach kolejowych relac
                              > ji Siedlce Małkinia. Ostatnia stacja kolejowa, przed obozem zagłady w Treblince
                              > (parę kilometrów). Ze stojącego na peronie pociągu (zwykły osobowy) z transpor
                              > tem Żydów do obozu, wszedł elegancki Żyd i widocznie przyciśnięty siłą wyższą,
                              > dał nura w krzaki. Potrzebę spełnił, ale pociąg odjechał. Co z Żydem? Do chłopa
                              > poszedł, by ten bryczką, lub furmanką, oczywiście nie za darmo, podwiózł go do
                              > Treblinki. Chłop (ojciec człowieka. który mi to zdarzenie opowiadał) mu odmówi
                              > ł. Powiedział: człowieku, ty tam nie jedź, bo tam cię zabiją, ty uciekaj. Ja na
                              > śmierć wiózł cie nie będę. Żyd tylko chłopa zbeształ, że głupoty mu opowiada (
                              > w tamtych latach bardziej Niemcom wierzyli jak Polakom) i że nie da się oszukać
                              > ani okraść. Facet ten jeszcze parę gospodarstw odwiedził, a że wszyscy mu odmó
                              > wili, mocno zbulwersowany (chłopaki wiejskie go pilotowały bo to jakaś odmiana)
                              > poszedł pieszo.
                              > Na śmierć, daleko nie miał.

                              Ciekawa historia. Nie twierdzę, że nieprawdziwa, ale rozmija się to trochę z oficjalnym nurtem głoszonych na ten temat informacji. Mnie uczono, że Żydów wieźli do obozów koncentracyjnych zamkniętymi wagonami bydlęcymi, a pociągi były pilnowane przez strażników. Żeby skłonić Żydów do wejścia dawali chleb, co dla umierających z głodu Żydów w Gettcie było nierzadko "ostatnią wieczerzą".
                              A tu waść opowiadasz o pociągu pasażerskim i postoju na siku. Niebywałe.
                              upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0b/Deportation_to_Treblinka_from_ghetto_in_Siedlce_1942.jpg/800px-Deportation_to_Treblinka_from_ghetto_in_Siedlce_1942.jpg
                              > Dziś śmierć nikomu nie grozi, ale robota w Tesco na dziale rybnym i owszem.
                              > Tak bywa, gdy fasada kieruje postępkami tego, kto jest za fasadą.
                              > No to i koniec mojej przygody z tym forum. Ja lubię utrzymywać relacje z ludźmi
                              > . Takie, czy inne, ale z ludźmi, a nie z ich fasadami. No i bryczką na śmierć,
                              > nawet zadufanego w siebie, napakowanego wiarą w "no bo co się może wydarzyć?" g
                              > łupka, nie zawiozę.
                              > Jak Piłat, umywam ręce.
                              > Pozdrawiam.

                              Nie bardzo rozumiem do czego pijesz? Robota w Tesco jak każda inna, czym się to aż tak bardzo różni od roboty w salonie Skody? :)
                              W dzisiejszych czasach jest taka nadprodukcja "wykształconych", że inwestowanie w umiejętności techniczne i manualne jak najbardziej ma sens. Wolałbym nawet, żeby moje dzieci były zręcznymi mechanikami, elektrykami czy cieślami niż bezmyślnymi wklepywaczami danych do komputera - czyli kimś kto w praktyce nie potrafi nic. Bo dopiero to właśnie jest prosta droga to stoiska rybnego w Tesco, którego się tak bardzo obawiasz :D Ludzi z fachem w ręku w takim miejscu nie uświadczysz.

                              Ciekawe co masz na myśli mówiąc o wiezieniu na śmierć do Treblinki? Konkrety panie!
                            • zawle Re: Wystarczy 22.03.16, 09:05
                              Ale przed czym Ty potwór ostrzegasz? Przed życiem? Czy przed życiem "po swojemu"?
                              • sabat3 Re: Wystarczy 22.03.16, 09:49
                                zawle napisała:

                                > Ale przed czym Ty potwór ostrzegasz? Przed życiem? Czy przed życiem "po swojemu
                                > "?

                                Przypuszczam, ze moze chodzic o "Treblinke" rozwodu. Potwor sie zwykle niepochlebnie wypowiadal o tym zjawisku.
                                • wont2 Re: Wystarczy 22.03.16, 11:12
                                  sabat3 napisał:

                                  > Przypuszczam, ze moze chodzic o "Treblinke" rozwodu. Potwor sie zwykle niepochl
                                  > ebnie wypowiadal o tym zjawisku.
                                  -----
                                  Ooo, to dużo rzeczy zapamiętałeś. Ja zapamiętałem dwie - oburzenie potwora na Marka, że będąc na lotnisku śmie korzystać ze służbowego laptopa w celach prywatnych (pisanie na forum) no i szyk przestawny Mistrza Yody, który mu się zresztą ostatnio coś zagubił. Ale cieszę się, że nie jestem jedyny, który nie zrozumiał metafory Treblinki.
                                  • sabat3 Re: Wystarczy 22.03.16, 12:16
                                    wont2 napisał:

                                    > Ooo, to dużo rzeczy zapamiętałeś. Ja zapamiętałem dwie - oburzenie potwora na M
                                    > arka, że będąc na lotnisku śmie korzystać ze służbowego laptopa w celach prywat
                                    > nych (pisanie na forum) no i szyk przestawny Mistrza Yody, który mu się zresztą
                                    > ostatnio coś zagubił. Ale cieszę się, że nie jestem jedyny, który nie zrozumia
                                    > ł metafory Treblinki.

                                    Potwór dużo opowiadał, ja tam słuchałem z ciekawością. Generalnie w nurcie konserwatywno-patriarchalnym. O tym że mężczyzna musi cały czas imponować kobiecie, o rozsądku płynącym z umiarkowanych oczekiwań, o tym, że media robią ludziom wodę z mózgu pokazując świat który nie istnieje a dążenie do wypełnienia tej misji prowadzi do destrukcji. Miał sporo fajnych i na temat wstawek z "Kabaretu Starszych Panów". Trochę samograj, bo jednak KSP to klasa sama w sobie, trudno tutaj wyjść na durnia publikując cokolwiek.
                                    O tym że sam miał kiedyś problem z akceptacją ciała partnerki, ale ostatecznie zrozumiał że to głupota konfrontować matkę naturę z fotograficznymi idolami. O tym że najlepszy kredyt bankowy to kredyt niezaciągnięty. O tym, że kamieniem węgielnym problemów łóżkowych między ludźmi są najczęściej lenistwo i brak ogarnięcia mężczyzn oraz nadmierne rozbudzenie oczekiwań kobiet co do partnera, dyktowane przez media.
                                    Wiesz - generalnie trudno przyczepić się co szczegółów przekazu, przyjmując że ktoś próbuje żyć w tradycyjny sposób, narzucony przez patriarchalny system. Mnie najbardziej irytowała jego wielkopańska maniera, brak dystansu i komentowanie wydarzeń z wysokiego stołka.
                                    Irytują mnie ludzie z poczuciem wyższości nad innymi, wolę tolerancję, swobodę i zrozumienie dla inności.
                                    W sumie to jak odnajdujemy się w społeczeństwie, to przecież tylko Gombrowiczowska "Gęba". A gdy "Gęba" potwora spotyka "Pupę" sabata, to z takiej dyskusji siłą rzeczy porozumienia być nie może.
                                  • marek.zak1 Re: Wystarczy 22.03.16, 12:24
                                    wont2 napisał:


                                    > Ooo, to dużo rzeczy zapamiętałeś. Ja zapamiętałem dwie - oburzenie potwora na Marka, że będąc na lotnisku śmie korzystać ze służbowego laptopa w celach prywatnych (pisanie na forum)
                                    --------------------------------------------------------------
                                    Rzeczywiście, ale dla mnie to było tak absurdalne, że nie wziąłem tego na poważnie. Te sprawy, czyli zupełne oddzielenie prywatności od spraw służbowych są dla mnie reliktem komuny, kiedy wszystkie zabawki zostawiało się w fabryce i przestawiało na trym prywatny. Teraz jest matrix, przynajmniej u mnie.
                            • wont2 Wólka Okrąglik 22.03.16, 11:01
                              Wspomnienia, jak poślady, każdy ma własne. I nie przyjmowałbym bezkrytycznie wspomnień jakiegoś chłopa ze wspomnień jego ojca jak to cała wieś próbowała pomóc anonimowemu Żydowi uniknąć śmierci. No nie kupuję tego po prostu. To już bardziej wierzę (bo dlaczego nie?) niejakiemu Józefowi Górskiemu, endekowi, antysemicie, ostatniemu właścicielowi majątku ziemskiego w okolicznym Ceranowie, który w czasie okupacji rzeczywiście ratował ludzi, w tym Żydów i który w swoich wspomnieniach napisał:

                              "Niektórzy chłopi przechowywali u siebie Żydów, za co brali sowite wynagrodzenie. Później, gdy stałe niebezpieczeństwo, na które się narażali zaczynało im zbytnio ciążyć, ucinali Żydom głowy siekierą. Opodal Treblinki leży wieś Wólka Okrąglik. Gospodarze tej wsi wysyłali swe żony i córki do ukraińskich strażników, zatrudnionych w obozie, i nie posiadali się z oburzenia, gdy kobiety te przynosiły za mało pierścionków i innych kosztowności pożydowskich w zapłatę za osobiste usługi. Proceder ten oczywiście był materialnie bardzo korzystny, strzechy znikły zastąpione blachą, a cała wieś robiła wrażenie Europy przeniesionej do tego zapadłego kąta Podlasia. Kosztem jakich strat moralnych ten dobrobyt został osiągnięty, o tym nikt nie myślał. Takie było morale chłopstwa, o którym mówiono, że „niebo jest nimi brukowane”".

                              Więc jakoś nie kupuję tej historii z trzeciej ręki jak to polskie bogobojne chłopstwo z wsi Wólka Okrąglik, które wysyłało swoje żony i córki żeby się kurwiły z ukraińskimi strażnikami Treblinki za pożydowskie kosztowności, próbowało bezinteresownie ocalić anonimowego Żyda od śmierci.
                              • potwor_z_piccadilly Re: Wólka Okrąglik 22.03.16, 22:23
                                Brewerie waść wypisujesz.
                                Pan dziedzic Górski, nie dość, że stracił majątek, to na dobitkę chamy z trojaków podpaliły mu pałac. Wiele dni się palił, bo ściany domostwa wypełnione były korkiem. Nie dziwi zatem, że człowiek ten do chłopstwa nie pałał sympatią. Do tego, facet był babiarzem i dupy bez przerwy miał na myśli. To ten od " Mańka piardnij, dam ci rubla". Co do wsi okrytej blachą, to ta blacha i zabudowania z białej cegły, to nie z Żydowskiego, złota. Tę wieś tak przebudowały władze komunistyczne. Przez Wólkę Okrąglik przejeżdżały i tam się zatrzymywały (stacja kolejowa tam była), wycieczki z całego świata. A jak tak, to ktoś postanowił stworzyć wieś pokazową. Charakterystyczne dla państw totalitarnych.
                                Jest też i ale. Rzeczywiście, patologie istniały. Nie należy jednak generalizować i wszystkich chłopów brać w jeden czambuł. Sam Górski napisał "niektórzy". Wątek złota też istnieje, ale złoto to nie pochodziło z kurewstwa, a głównie z, już po wojnie, przekopywania okolicznych lasów. Transporty Żydów nie od razu były wprowadzane do obozu. Przeważnie wiele godzin, już pod bronią, kazano im czekać w lesie. Jadąc do Treblinki Żydzi byli przekonani (w pierwszych latach wojny), że jadą do następnego miejsca internowania. Ale gdy dojechali i strach ich obleciał, to zakopywali złoto tam, gdzie się dało je zakopać. Internetu nie mieli i nie mogli wiedzieć, że na śmierć jadą. Alianci dopiero po wojnie uwierzyli. Jak zobaczyli.
                                Jeszcze coś.
                                Mój dziadek u Górskiego zarządzał tartakiem i gorzelnią. Wojny jednak w Ceranowie nie spędził. Fachowiec był i Niemcy do roboty go wywieźli. Wojnę przeżył, ale krótko po powrocie schorowany zmarł. Babcia z trójką dzieci, bez ziemi, bo pani mechanikowa, przeżyła dzięki życzliwym chłopom. Krowę jedynie miała. Krowa ta przeżyła okupacje niemiecką i radziecką (lotnisko polowe tam zbudowali). Nie przeżyła kontaktu z żołnierzami wyklętymi. Ci ją wyprowadzili, ukatrupili i zjedli. Pytanie, czym samotna kobieta dzieci wyżywi, nie interesowało ich.
                                • wont2 Re: Wólka Okrąglik 23.03.16, 11:20
                                  Tak jak napisałem - wspomnienia jak poślady, każdy ma własne.

                                  www.gazetapodlasia.pl/historia-sokolow/5149-ladami-przeszoci-jzef-grski-ostatni-waciciel-ceranowa.html
                                  Być może to panegiryk, ale postać ostatniego dziedzica Ceranowa narysowana jest inną kreską niż nam tutaj przedstawiasz.
          • prospero69 Re: Wystarczy 20.03.16, 04:53
            Dla mnie Lem jest najwiekszym polskim pisarzem XX wieku. Niektore jego powiesci to bardzo zlozone traktaty filozoficzne. Jedna z nalepszych jest "Pamietnik znaleziony w wannie". Jednak to lektury dla bardzo dojrzalych czytelnikow. Kiedy czytam je obecnie to zauwazam o wiele wiecej niz gdy czytalem je w mlodosci.
            • marek.zak1 Re: Wystarczy 20.03.16, 09:54
              prospero69 napisał(a):

              > Dla mnie Lem jest najwiekszym polskim pisarzem XX wieku. Niektore jego powiesci to bardzo zlozone traktaty filozoficzne. Jedna z nalepszych jest "Pamietnik znaleziony w wannie". Jednak to lektury dla bardzo dojrzalych czytelnikow.
              ===============================================
              Dokładnie. To wstyd dla komitetu Nagrody Nobla, że tej nagrody nie otrzymał.
    • socrates11 Re: Wystarczy 20.03.16, 20:18
      Duran był niesłychanie twardym fighterem, bardzo męskim typem, Leonard zaś wysublimowanym technicznym arcydziełem bardziej ruchów na ringu niż ciosów pięści. No mas - rzucił sfrustrowany do granic Duran, popatrzmy -

      www.youtube.com/watch?v=5tq6b_hDvUA
      • socrates11 Re: Wystarczy 20.03.16, 20:27
        en.wikipedia.org/wiki/Leonard%E2%80%93Dur%C3%A1n_II

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka