Dodaj do ulubionych

To juz wolno o tym pisac?

14.04.16, 01:31
m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,19914022,przedzialy-tylko-dla-kobiet-w-niemieckich-pociagach-rzecznik.html#WiadomosciLink
Niedlugo jeszcze pozwola komentowac... Michnika nikt nie widzial od tygodnia, jak kiedys Putina, tak tylko mowie.
Obserwuj wątek
    • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 08:10
      Skoro gazeta napisala takiego newsa, to chyba wolno. Chociaz teraz to juz nie takie pewne.
      Z komentowaniem mozemy delikatnie zaryzykowac, w koncu piszemy o Niemcach.
    • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 10:50
      O tym wolno. O czym nie wolno to otatnio ktoś obrzydzony hipokryzja poprawnosci politycznej ujawnił razem z korepondencją rządu Nadrenii do policji:
      wpolityce.pl/m/swiat/287893-tak-niemcy-ukrywali-prawde-o-napasciach-w-kolonii-minister-naciskal-na-usuniecie-slowa-gwalt-z-policyjnych-raportow
      • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 17:51
        Gazeta donosi takze - sama z siebie - o slowach niemieckiej policji, ze wsrod imigrantow faktycznie sa dzihadysci.
        Naprawde imponuje mi tutaj skala groteski. Jak miesiac temu ktos odwazyl sie wyrazic taka hipotetyczna mozliwosc, to te lewackie scierwa zajezdzaly taka osobe jako ksenofoba i rasiste. A tu prosze, ot tak sobie, oto dzisiejszy news. Cos jakby Watykan na rutynowej konferencji oglosil nominacje 3 biskupow oraz ze Chrystus nigdy nie istnial.
        • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 19:32
          yoric napisał:

          > Gazeta donosi takze - sama z siebie - o slowach niemieckiej policji, ze wsrod i
          > migrantow faktycznie sa dzihadysci.
          > Naprawde imponuje mi tutaj skala groteski. Jak miesiac temu ktos odwazyl sie wyrazic taka hipotetyczna mozliwosc, to te lewackie scierwa zajezdzaly taka osobe jako ksenofoba i rasiste. A tu prosze, ot tak sobie, oto dzisiejszy news. Cos jakby Watykan na rutynowej konferencji oglosil nominacje 3 biskupow oraz ze Chrystus nigdy nie istnial.
          ------------------------------------------
          Skala kłamstwa nazywanej poprawnością polityczną jest zupełnie niewyobrażalna. Rozbieżność miedzy językiem używanym w prywatnych rozmowach i publicznym dyskursie jest taka sama jak za komuny. Nie spodziewałem się, że coś takiego tak szybko wróci.

          • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 21:43
            > Skala kłamstwa nazywanej poprawnością polityczną jest zupełnie niewyobrażalna.
            > Rozbieżność miedzy językiem używanym w prywatnych rozmowach i publicznym dyskur
            > sie jest taka sama jak za komuny. Nie spodziewałem się, że coś takiego tak sz
            > ybko wróci.

            A jak sie to odbiera w Polsce? Też lecą etaty na uniwersytetach za nieprawomyślne poglądy? Ktoś z reputacją może otwarcie powiedzieć, że nie chce dajmy na to prawa szariatu i nie stracić tej reputacji? Jest jakiś środek, czy wszyscy podzielili się na tych co są albo za samo-rozbiorem na rzecz krajów "uciskanych" albo za zaczynaniem III wojny?
            • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 22:10
              proteinowy napisał(a):
              A jak sie to odbiera w Polsce? Też lecą etaty na uniwersytetach za nieprawomyślne poglądy? Ktoś z reputacją może otwarcie powiedzieć, że nie chce dajmy na to prawa szariatu i nie stracić tej reputacji?
              ---------------------------------------------
              Jak kiedyś: ZSRR to nasz przyjaciel o sojusznik, zamykamy drzwi i nagle, ze nasz okupant i wróg nr 1. W temacie arabów jest dokładnie to samo, w Pl, i w innych krajach, choćby w Niemczech.
            • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 22:28
              Nie no, przeciez w Polsce jest przy wladzy opcja, ogolnie rzecz ujmujac, niechetna tym emigrantom.
            • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 00:26
              Na swiecie uniwerki sa srodowiskiem skrajnie lewicowym (w tym sensie, tj. imigracja ale tez rozne gendery itd.). Nie ma nie tylko srodka, ale zadnej innej opcji. Nie ma szans na funkcjonowanie w tych kregach z otwarta krytyka podejscia lewacko-liberalnego - w najlepszym razie bedziesz nieszkodliwym dziwakiem, z ktorym wstyd jest wspolpracowac.
              W Polsce nie ma jeszcze az takiego ekstremum, ale tendencja tez jest bardzo silna, a po drugie nauka polska a swiatowa to jednak naczynia polaczone, wiec tak czy inaczej wolnosc slowade facto nie istnieje.
    • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 11:00
      Bogowie, jak Wy pieprzycie ;) w tym wątku.
      Od początku i od zawsze, się czytało, się pisało, i się mówiło, że tak, wśród uchodźców mogą być dżihadyści. Bo dżihadyści (w rozumieniu potocznym, piewcy "świętej wojny"), tak islamscy, jak katoliccy są wśród nas.
      Natomiast chodzi o brak przyzwolenia, na stosowanie jednej miary do wszystkich ludzi. Ja wiem, że "sprawiedliwość z Beziers" jest arcy-super-hiper poprawna w pewnych środowiskach, ale się z nią nie zgadzam i nie identyfikuję. Podobnie zapewne jak - na szczęście - duża część społeczeństwa...
      • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 11:29
        Czy zamykając drzwi na klucz nie stosujesz podobnej jednej miary że każdy może być zagrożeniem i zlodziejem?

        W skali państwa politycy oszukali obywateli z pomocą mediów i pożytecznych idiotow ze zagrożenia nie ma, a też aż rozdzieraja obludnie szaty ze to byla pomyłka.
        • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 11:41
          urquhart napisał:

          > Czy zamykając drzwi na klucz nie stosujesz podobnej jednej miary że każdy może
          > być zagrożeniem i zlodziejem?
          >

          masz racje, tak to działa
          • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 12:05
            bgz0702 napisała:

            > urquhart napisał:
            >
            > > Czy zamykając drzwi na klucz nie stosujesz podobnej jednej miary że każdy
            > może być zagrożeniem i zlodziejem?
            > >
            >
            > masz racje, tak to działa
            ----------------------------------------------------------

            Nie. Polacy nie maja nic przeciwko choćby Ukraińcom, których ponad milion tu pracuje. Nie chcą nie terrorystów, ale Arabów. Z różnych względów, ale nikt oficjalnie nie powie, tego, chociaż w prywatnych rozmowach niemal wszyscy to przyznają.
            Tak więc nie zamykamy drzwi przed potencjalnymi złodziejami, tylko przed niektórymi, których wskazujemy, a to oznacza zagrożenie bycia nazwanym rasistą.
            • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 12:28
              > Nie. Polacy nie maja nic przeciwko choćby Ukraińcom, których ponad milion tu pr
              > acuje. Nie chcą nie terrorystów, ale Arabów. Z różnych względów

              No właśnie z jakich względów?
              Czy nie lepiej zapobiegać niż leczyć?
              Powiedziałbym nawet ze nikt nie zauważył 80 tysięcy muzułmańskich Czeczenów czy nawet więcej Wietnamczykow.
              Ale oni nie chodowali i pielegnowali autorytetów religijnych wzywajacycych ich do walki z zachodnią cywilizacją, kulturą , nie byli aroganccy i roszczeniowi, dostosowywali się do reguł gospodarzy i okazywali wdzięczność . Jest zasadnicza różnica.
              • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 13:19
                Ale też nikt ich nie pokazywał w telewizji. Jak czegoś nie ma w TV, nie istnieje.
              • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 13:23
                urquhart napisał:

                > > Nie. Polacy nie maja nic przeciwko choćby Ukraińcom, których ponad milion
                > tu pracuje. Nie chcą nie terrorystów, ale Arabów. Z różnych względów
                >
                > No właśnie z jakich względów?
                > Czy nie lepiej zapobiegać niż leczyć?
                > Powiedziałbym nawet ze nikt nie zauważył 80 tysięcy muzułmańskich Czeczenów czy nawet więcej Wietnamczykow.
                > Ale oni nie chodowali i pielegnowali autorytetów religijnych wzywajacycych ich do walki z zachodnią cywilizacją, kulturą , nie byli aroganccy i roszczeniowi, dostosowywali się do reguł gospodarzy i okazywali wdzięczność . Jest zasadnicza różnica.
                ------------------------------------------------------------------
                No właśnie. Jest ogromna różnica, ale jeśli to powiesz głośno jako osoba publiczna zostaniesz albo nazwany ekstremistą albo rasistą.
        • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 13:37
          Nie. Gdy jestem obecna w moim domu, to do niego zapraszam różnych ludzi, i nie przesądzam, że katolik musi być zajadłym zwolennikiem PiSu, a muzułmanin dżihadystą, który się wysadzi.
          Nie siedzę dniem i nocą w zamkniętym domu, okopana, otoczona zasiekami i w przeświadczeniu, że każdy na mnie czycha.
          Nie wychodzę na ulicę w przeświadczeniu, że każdy facet (i większość kobiet) chce mnie zgwałcić, mimo że mam świadomość, że niektórzy a i owszem być może...
          • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 13:45
            a ktoś ich zapraszał? I w takiej ilości?
          • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 23:27
            kynane napisała:

            > Nie. Gdy jestem obecna w moim domu, to do niego zapraszam różnych ludzi, i nie
            > przesądzam, że katolik musi być zajadłym zwolennikiem PiSu, a muzułmanin dżihad
            > ystą, który się wysadzi.
            > Nie siedzę dniem i nocą w zamkniętym domu, okopana, otoczona zasiekami i w prze
            > świadczeniu, że każdy na mnie czycha.
            > Nie wychodzę na ulicę w przeświadczeniu, że każdy facet (i większość kobiet) ch
            > ce mnie zgwałcić, mimo że mam świadomość, że niektórzy a i owszem być może...

            Oczywiscie, ze nie przesądzasz. Tyle ze obok napisałaś ze fundamentalista to fundamentalista, nie ważne jakiej barwy i w co wierzy. Tym samym zwolenników Rydzyka czy PiS zrównalas z ludzmi ktorzy na koncercie w Paryżu ustawili niepełnosprawnych na ich wózkach w rządku i rozwalali im łby. I swietnie sie z tym czujesz, da sie wyczuć moralne "lustereczko powiedz przecie".
            • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 01:33
              proteinowy napisał(a):
              Tym samym zwolenników Rydz
              > yka czy PiS zrównalas z ludzmi ktorzy na koncercie w Paryżu ustawili niepełnosp
              > rawnych na ich wózkach w rządku i rozwalali im łby.

              to nie temat do żartów, ale byłabym skłonna uwierzyć że niektórzy zwolennicy Rydzyka zrobiliby to bez skrupułów, wystarczy ze dałby znaka na antenie. Ponoć lecą tam teksty bardzo nieewangeliczne, możliwe że jakby dostał ekskomunikę to założyłby sektę, a wierni by pozostali przy ojcu
              • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 09:05
                Wszystko w Biblii zapisane i wytłumaczone...czytajcie i bierzcie. Na temat fałszywych proroków i tego że wybrańcy Boga będą tępieni. Tam jest wytłumaczenie na każde dobro i każde zło.
              • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:36
                OK to ile ofiar na koncie maja fanatyczni zwolennicy Rydzyka?
                A jaka kara czeka za otwarte publiczne wyrazenie swojej negatywnej opinii o Rydzyku (opcja, ktora mnie coraz bardziej kusi, nota bene)?
                • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:19
                  yoric napisał:

                  > OK to ile ofiar na koncie maja fanatyczni zwolennicy Rydzyka?

                  dokładnie nie wiem, liczyłeś na mnie?;)) ale słyszałam o jednym przypadku: ojciec rodziny słuchacz Radia M. czy widz Trwam, żona słuchaczka Zetki. Zabił ją na oczach dzieci. Ponoć konflikt poglądów. Kanal

                  > A jaka kara czeka za otwarte publiczne wyrazenie swojej negatywnej opinii o Ryd
                  > zyku (opcja, ktora mnie coraz bardziej kusi, nota bene)?

                  tego nie wiem, ale można sprawdzić. Czekaj aż zbierze sie jakaś grupa walcząca w obronie krzyża czy coś tam, zabłądź w jej centrum i spróbuj wypowiedzieć głośno swoją opinie. Zobaczymy co się stanie;) Jakby co, mogę iść z robą ale zakładamy hełmy jak antyterroryści i coś co nam plecy i brzuchy ochroni, bo inaczej nie idę;)
                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:40
                    bgz0702 napisała:

                    > tego nie wiem, ale można sprawdzić. Czekaj aż zbierze sie jakaś grupa walcząca
                    > w obronie krzyża czy coś tam, zabłądź w jej centrum i spróbuj wypowiedzieć głoś
                    > no swoją opinie. Zobaczymy co się stanie;) Jakby co, mogę iść z robą ale zakład
                    > amy hełmy jak antyterroryści i coś co nam plecy i brzuchy ochroni, bo inaczej n
                    > ie idę;)

                    To już sprawdzano wielokrotnie.
                    Np. w kwietniu 2010 roku na Krakowskim Przedmieściu, przybito do krzyża misia pluszaka, sikano na znicze etc. etc. Ilu wtedy ukamienowano bluźnierców?
                    Albo w państwowej galerii "sztuki" jakiś nagi kolo miział się jajkami po krucyfiksie, zgadnij, coś go spotkało?
                    • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:40
                      druginudziarz napisał:

                      > To już sprawdzano wielokrotnie.
                      > Np. w kwietniu 2010 roku na Krakowskim Przedmieściu, przybito do krzyża misia p
                      > luszaka, sikano na znicze etc. etc. Ilu wtedy ukamienowano bluźnierców?
                      > Albo w państwowej galerii "sztuki" jakiś nagi kolo miział się jajkami po krucyf
                      > iksie, zgadnij, coś go spotkało?

                      nie..;) przegiął pałę ale pewnie inni przegięli jeszcze bardziej;) co mu zrobili/spotkało go?
                  • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:43
                    Czyli wracajac do rzeczywistosci, glowne zagrozenia wynikajace z fundamentalizmu katolickiego pozostaja w sferze Twojej wyobrazni :). Jak to sie ma do realnych wybuchow w metrze itd.?

                    Dla mnie takie wypowiedzi sa dowodem na to, ze debata jest posredniczona ideologicznie. Szerokie grupy spoleczenstwa nie mowia wlasnego zdania, tylko to, co im podpowiada lewicowa prasa. Jest niemozliwe, zeby nie dostrzegac pewnych rzeczy, natomiast mozna probowac je zamiatac pod dywan, jeski tak kaze mainstream.
                    • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:50
                      yoric napisał:

                      > Czyli wracajac do rzeczywistosci, glowne zagrozenia wynikajace z fundamentalizm
                      > u katolickiego pozostaja w sferze Twojej wyobrazni :). Jak to sie ma do realnyc
                      > h wybuchow w metrze itd.?

                      ? pewnie tak. Głównie w mojej wyobraźni pozostaje wiele zagrozeń, ale mnie paraliżują. Wyobraź sobie ze ja się panicznie boję węży;)) a gdzie ja tu mam węża?!;) poza tym w kieszeni;) A co do metra: u mnie nie ma metra!;) podobnie jak węża, a mimo to węża się boję a wybuchów w metrze już nie

                      ale wracając do rzeczywistości: nie boję się fundamentalistów katolickich bardzo, tylko trochę.
                      Pawłowicz i Środa są dla mnie popaprane na równi. Nie lubię skrajności w zadnym wydaniu

                      > Dla mnie takie wypowiedzi sa dowodem na to, ze debata jest posredniczona ideolo
                      > gicznie. Szerokie grupy spoleczenstwa nie mowia wlasnego zdania, tylko to, co i
                      > m podpowiada lewicowa prasa. Jest niemozliwe, zeby nie dostrzegac pewnych rzecz
                      > y, natomiast mozna probowac je zamiatac pod dywan, jeski tak kaze mainstream.

                      cieszymy się jako szerokie grupy, że wąskie grupy załatwią za nas robotę. Z lenistwa zamiatamy pod dywan, nie ma co się wysilać;) Nie napracuje się;)
                      • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:51

                        > cieszymy się jako szerokie grupy, że wąskie grupy załatwią za nas robotę. Z len
                        > istwa zamiatamy pod dywan, nie ma co się wysilać;) Nie napracuje się;)

                        chciałam napisać: nie napracuj się. Czego ci życzę;)
            • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 16:11
              > Oczywiscie, ze nie przesądzasz. Tyle ze obok napisałaś ze fundamentalista to fu
              > ndamentalista, nie ważne jakiej barwy i w co wierzy. Tym samym zwolenników Rydz
              > yka czy PiS zrównalas z ludzmi ktorzy na koncercie w Paryżu ustawili niepełnosp
              > rawnych na ich wózkach w rządku i rozwalali im łby. I swietnie sie z tym czujes
              > z, da sie wyczuć moralne "lustereczko powiedz przecie".

              Proteinowy, ja się bardzo kiepsko czuję z istnieniem fundamentalistów. Dowolnej religii. Ale w chwili obecnej bardziej prawdopodobne jest, że dostanę w twarz za piwo z kolegami z pracy, rasy innej niż kaukaska, niż że mnie wysadzą w imię Allaha.
              • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 20:18
                > Proteinowy, ja się bardzo kiepsko czuję z istnieniem fundamentalistów. Dowolnej
                > religii. Ale w chwili obecnej bardziej prawdopodobne jest, że dostanę w twarz
                > za piwo z kolegami z pracy, rasy innej niż kaukaska, niż że mnie wysadzą w imię
                > Allaha.

                Ja tez sie zmęczyłem. Zostawmy fundamentalistów.
      • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 13:53
        > Bo dżihadyści (w rozumieniu potocznym, piewcy "św
        > iętej wojny"), tak islamscy, jak katoliccy są wśród nas.

        Czekaj, czy Ty chcesz powiedziec, ze w tej chwili fundamentalizm katolicki jest tak samo niebezpieczny jak islamski?
        • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 14:00
          proteinowy napisał(a):

          > > Bo dżihadyści (w rozumieniu potocznym, piewcy "św
          > > iętej wojny"), tak islamscy, jak katoliccy są wśród nas.
          >
          > Czekaj, czy Ty chcesz powiedziec, ze w tej chwili fundamentalizm katolicki jest
          > tak samo niebezpieczny jak islamski?
          -------
          No, prawdę powiedziawszy, to z punktu widzenia Polaków mieszkających w Polsce, tak :) Mamy trochę inną perspektywę niż Polacy mieszkający w UK, Francji czy Belgii. Błędu państw zachodnich z masową islamską imigracją raczej nie powtórzymy zatem podstawowym realnym zagrożeniem dla liberalnego stylu życia są nasi krajowi katoliccy fundamentaliści.
          • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 12:12
            > No, prawdę powiedziawszy, to z punktu widzenia Polaków mieszkających w Polsce,
            > tak :) Mamy trochę inną perspektywę niż Polacy mieszkający w UK, Francji czy Be
            > lgii. Błędu państw zachodnich z masową islamską imigracją raczej nie powtórzymy.

            Krótkie badanie opinii publicznej ktore przeprowadziłem wyzej na ktore odpowiedziała bgz, kynane, zawle i Ty wskazuje na to ze najważniejszy komponent przygotowań do emigracji jest gotowy. Ludzie środka, ludzie ktorzy stanowią o politycznym sukcesie. Choćby głowy sypały sie jak gruszki a waginy 12-latek były penetrowane na porzadku dziennym (mowie o zbiorowych gwałtach na uprowadzonych, nie "małżeństwach") - ludzie środka dalej bedą sie czuć niekomfortowo słysząc zdanie: esencja doktryny i osobisty przykład samobójczego hipisa nie jest taka sama jak esencja doktryny i osobisty przykład watażki, ktory osobiście dupczyl dzieci i urzynał łby jeńcom wojennym.

            Kolejny komponent problemu to reszta towarzystwa wierzącego w latające konie i dzieci rodzone z matek ktorych nikt nie przeleciał. Albo choćby w homeopatie, telepatię i zodiak. Zacznij kaleczyć dzieci bez powodu - idziesz do więzienia. Zacznij kaleczyć dzieci bo jakiś psychopatyczny pojeb zrobił to kilka tysięcy lat temu - i nagle jest głębia, przebogaty kobierzec tradycji i jedna wielka cicho-sza. Ta grupa bedzie bronić marginesu szaleństwa do upadłego nawet jezeli oznacza zgodę na przemoc, cierpienie i zniewolenie mniejszości. I terror.

            Zeby jakoś nawiązać do nazwy forum: obie grupy sa jak starzejąca sie wagina, która wilgotnieje na widok dzikiego wzwiedzionego penisa w oczekiwaniu na ból, rozkosz i zapłodnienie. I juz szykuje racjonalizacje i wytłumaczenia choc penis na razie bieży w stronę atrakcyjniejszych, lepiej utrzymanych wagin.
            • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 12:47
              proteinowy na prezydenta!!!!
              • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 13:04
                Program:
                1. Żadna wagina nie zwiędnie w samotności
                2. Żaden penis nie zazna frustracji

                Z ramienia partii: Demagogia i Perora.
                • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 14:45
                  Wolałabym: Żadna wagina nie zwiędnie.O resztę zadbam sama:))
                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 15:01
                    Wagina niech nie więdnie, ale macica (wcale nie zawiedziona) niech ma nieskrępowane prawo do comiesięcznego płaczu ;)
              • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 13:19
                zawle napisała:

                > proteinowy na prezydenta!!!!

                Proponuje uzyc tego dzikiego, wzwiedzionego penisa jako kielbasy wyborczej.
            • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 15:12
              Nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi, proteinowy :)

              Zapytałeś wcześniej nie który fundamentalizm, islamski czy katolicki, jest gorszy, tylko który jest bardziej niebezpieczny. Zgadzam się, że fundamentalizm islamski jest dużo gorszy, no ale dla mnie, Polaka mieszkającego w Polsce, bardziej niebezpieczny jest fundamentalizm katolicki. Z czym się nie zgadzasz? :)
              • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 15:59
                wont2 napisał:

                > Nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi, proteinowy :)
                >
                > Zapytałeś wcześniej nie który fundamentalizm, islamski czy katolicki, jest gors
                > zy, tylko który jest bardziej niebezpieczny. Zgadzam się, że fundamentalizm isl
                > amski jest dużo gorszy, no ale dla mnie, Polaka mieszkającego w Polsce, bardzie
                > j niebezpieczny jest fundamentalizm katolicki. Z czym się nie zgadzasz? :)

                Jakiś Typowy Anonimowy Nowoczesny Francuz w 1960 roku:
                "Zapytałeś wcześniej nie który fundamentalizm, islamski czy katolicki, jest gorszy, tylko który jest bardziej niebezpieczny. Zgadzam się, że fundamentalizm islamski jest dużo gorszy, no ale dla mnie, Francuza mieszkającego we Francji, bardziej niebezpieczny jest fundamentalizm katolicki. Z czym się nie zgadzasz? :)"
                • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 16:09
                  Odsyłam do mojej wcześniejszej wypowiedzi, zacytowanej przez proteinowego: "Błędu państw zachodnich z masową islamską imigracją raczej nie powtórzymy.". Z czym się nie zgadzasz?
                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 16:23
                    Chyba chodzi o to, że islamizacja do nas też dojdzie. Całkiem niedługo, o ile już się to nie dzieje.
                    • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 16:49
                      >Chyba chodzi o to, że islamizacja do nas też dojdzie. Całkiem niedługo, o ile już się to nie dzieje.<

                      No chyba jednak tutaj jeszcze się nie dzieje, natomiast chore zapędy jednego człowieka i skupionych wokół niego apologetów, jako wyznawców jedynie słusznej prawdy objawionej mogą to teraźniejszość, która już się dzieje, tu i teraz.
                      • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:03
                        To jest ciekawa polityka - narzekac, ze dach cieknie, a olewac waly powodziowe. No tak, bo generalnie to istnieje jakas powodz, ale gdzies tam, daleko...
                        • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:42
                          yoric napisał:

                          > To jest ciekawa polityka - narzekac, ze dach cieknie, a olewac waly powodziowe.
                          > No tak, bo generalnie to istnieje jakas powodz, ale gdzies tam, daleko...
                          --------
                          Lepiej płacić Wołominowi haracz, bo jak nie będzie Wołomina, to może, kiedyś, przyjdzie Pruszków i trza będzie dwa razy tyle płacić. Taka filozofia jest najlepsza.
                          • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:17
                            wont2 napisał:

                            > yoric napisał:
                            >
                            > > To jest ciekawa polityka - narzekac, ze dach cieknie, a olewac waly powod
                            > ziowe.
                            > > No tak, bo generalnie to istnieje jakas powodz, ale gdzies tam, daleko..
                            > .
                            > --------
                            > Lepiej płacić Wołominowi haracz, bo jak nie będzie Wołomina, to może, kiedyś, p
                            > rzyjdzie Pruszków i trza będzie dwa razy tyle płacić. Taka filozofia jest najle
                            > psza.

                            To jest tylko kalkulacja ile biorą jedni, a ile drudzy.
                            • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:11
                              druginudziarz napisał:

                              > wont2 napisał:
                              >
                              > > yoric napisał:
                              > >
                              > > > To jest ciekawa polityka - narzekac, ze dach cieknie, a olewac waly
                              > powod
                              > > ziowe.
                              > > > No tak, bo generalnie to istnieje jakas powodz, ale gdzies tam, da
                              > leko..
                              > > .
                              > > --------
                              > > Lepiej płacić Wołominowi haracz, bo jak nie będzie Wołomina, to może, kie
                              > dyś, p
                              > > rzyjdzie Pruszków i trza będzie dwa razy tyle płacić. Taka filozofia jest
                              > najle
                              > > psza.
                              >
                              > To jest tylko kalkulacja ile biorą jedni, a ile drudzy.
                              -------
                              Istnieje jeszcze możliwość nie opłacać się nikomu.
                              • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:40
                                wont2 napisał:

                                > -------
                                > Istnieje jeszcze możliwość nie opłacać się nikomu.

                                Próbowałeś? czy sprawę znasz od strony teoretycznej? ;)
                                • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:54
                                  druginudziarz napisał:

                                  > wont2 napisał:
                                  >
                                  > > -------
                                  > > Istnieje jeszcze możliwość nie opłacać się nikomu.
                                  >
                                  > Próbowałeś? czy sprawę znasz od strony teoretycznej? ;)
                                  ----
                                  Tak. Nie opłacam się nikomu. Co w tym dziwnego?
                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 01:41
                                    wont2 napisał:

                                    > druginudziarz napisał:
                                    >
                                    > > wont2 napisał:
                                    > >
                                    > > > -------
                                    > > > Istnieje jeszcze możliwość nie opłacać się nikomu.
                                    > >
                                    > > Próbowałeś? czy sprawę znasz od strony teoretycznej? ;)
                                    > ----
                                    > Tak. Nie opłacam się nikomu. Co w tym dziwnego?

                                    Podatków nie płacisz? to ciekawe.
                                    • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 08:10
                                      druginudziarz napisał:

                                      > wont2 napisał:
                                      >
                                      > > druginudziarz napisał:
                                      > >
                                      > > > wont2 napisał:
                                      > > >
                                      > > > > -------
                                      > > > > Istnieje jeszcze możliwość nie opłacać się nikomu.
                                      > > >
                                      > > > Próbowałeś? czy sprawę znasz od strony teoretycznej? ;)
                                      > > ----
                                      > > Tak. Nie opłacam się nikomu. Co w tym dziwnego?
                                      >
                                      > Podatków nie płacisz? to ciekawe.
                                      -------
                                      Podatki płacę. Jaki ma to związek z Wołominem i Pruszkowem i twoim stwierdzeniem, że trzeba płacić haracz Wołominowi, żeby nie przyszedł Pruszków?
                                      • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 11:59
                                        wont2 napisał:

                                        > > > Tak. Nie opłacam się nikomu. Co w tym dziwnego?
                                        > >
                                        > > Podatków nie płacisz? to ciekawe.
                                        > -------
                                        > Podatki płacę. Jaki ma to związek z Wołominem i Pruszkowem i twoim stwierdzenie
                                        > m, że trzeba płacić haracz Wołominowi, żeby nie przyszedł Pruszków?

                                        Podatki to haracz dla Wołomina, żeby nie przyszedł Pruszków.
                                        • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:01
                                          Mnie też wkurzają te gadki że jedynie wartości chrześcijańskie mogą nas obronić przez muzułmanami. Taaa....
                                          • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:04
                                            W Polsce powinni opodatkować katolików. I im nakazywać się nie skrobać, nie rozwodzić, nie cudzołożyć- pod karą. Ciekawe ilu by ich zostało.
                                            • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:23
                                              >W Polsce powinni opodatkować katolików. I im nakazywać się nie skrobać, nie rozwodzić, nie cudzołożyć- pod karą. Ciekawe ilu by ich zostało.<

                                              Wystarczy posłuchać, co mówią lekarze, jak przychodzą do nich z żonami prominentni, albo nawet i zwykli obrońcy świętości życia poczętego,przedstawiciele partii stojących na straży wartości rodzinnych -i proszą o dokonanie aborcji z powodu podejrzenia z.Downa na przykład, argumentując to tym,"ze pan rozumie, panie doktorze, to taki wyjątkowy przypadek", po czym idą dalej głosić i bronić życia nienarodzonych. Obłuda nie ma granic, bo o żadną obronę życia słabszych tu nie chodzi.
                                              • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:32
                                                ninek04 napisała:
                                                Obłuda nie ma granic, bo o żadną obronę życia słabszych tu nie
                                                > chodzi.

                                                Ta obłuda jest chodliwa. Mam bardzo "wierzących" znajomych. Gdy pytam jak mogą kościół uważać za instytucje zaufania publicznego, gdy wiedzą co robią odpowiadają...nikt nie jest bez grzechu. Tu mają również na myśli swoje cudzołożenie, rozbijanie małżeństw, skrobanki, kłamstwa. Rączka rączkę myje. Nikt ich przecież z tego kościoła nie rozlicza, to czmeu oni mieliby rozliczać kościół?

                                                • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:40
                                                  zawle napisała:

                                                  > ninek04 napisała:
                                                  > Obłuda nie ma granic, bo o żadną obronę życia słabszych tu nie
                                                  > > chodzi.
                                                  >
                                                  > Ta obłuda jest chodliwa. Mam bardzo "wierzących" znajomych. Gdy pytam jak mogą
                                                  > kościół uważać za instytucje zaufania publicznego, gdy wiedzą co robią odpowiad
                                                  > ają...nikt nie jest bez grzechu. Tu mają również na myśli swoje cudzołożenie, r
                                                  > ozbijanie małżeństw, skrobanki, kłamstwa. Rączka rączkę myje. Nikt ich przecież
                                                  > z tego kościoła nie rozlicza, to czmeu oni mieliby rozliczać kościół?
                                                  >

                                                  to jest dobre;) ja to lubię
                                                • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:00
                                                  zawle napisała
                                                  >Ta obłuda jest chodliwa. Mam bardzo "wierzących" znajomych. Gdy pytam jak mogą kościół uważać za instytucje zaufania publicznego, gdy wiedzą co robią odpowiadają...nikt nie jest bez grzechu. Tu mają również na myśli swoje cudzołożenie, rozbijanie małżeństw, skrobanki, kłamstwa. Rączka rączkę myje. Nikt ich przecież z tego kościoła nie rozlicza, to czmeu oni mieliby rozliczać kościół? <

                                                  Pójdą się wypowiadać, dostaną odpuszczenie grzechów, odklepią zadaną pokutę i znowu mogą grzeszyć,no jak to ładnie ktoś za nich zaplanował, wziął odpowiedzialność, stworzył zbiór reguł, których odbębnienie zagwarantuje spokój i czystość sumienia.
                                                  • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:09
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > zawle napisała
                                                    > >Ta obłuda jest chodliwa. Mam bardzo "wierzących" znajomych. Gdy pytam jak
                                                    > mogą kościół uważać za instytucje zaufania publicznego, gdy wiedzą co robią odp
                                                    > owiadają...nikt nie jest bez grzechu. Tu mają również na myśli swoje cudzołożen
                                                    > ie, rozbijanie małżeństw, skrobanki, kłamstwa. Rączka rączkę myje. Nikt ich prz
                                                    > ecież z tego kościoła nie rozlicza, to czmeu oni mieliby rozliczać kościół? 
                                                    > 0;
                                                    >
                                                    > Pójdą się wypowiadać, dostaną odpuszczenie grzechów, odklepią zadaną pokutę i z
                                                    > nowu mogą grzeszyć,no jak to ładnie ktoś za nich zaplanował, wziął odpowiedzial
                                                    > ność, stworzył zbiór reguł, których odbębnienie zagwarantuje spokój i czystość
                                                    > sumienia.

                                                    to jest fajny myk, znaleźć spokój ducha
                                                • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:13
                                                  zawle napisała:

                                                  > Ta obłuda jest chodliwa. Mam bardzo "wierzących" znajomych. Gdy pytam jak mogą
                                                  > kościół uważać za instytucje zaufania publicznego, gdy wiedzą co robią odpowiad
                                                  > ają...nikt nie jest bez grzechu. Tu mają również na myśli swoje cudzołożenie, r
                                                  > ozbijanie małżeństw, skrobanki, kłamstwa. Rączka rączkę myje. Nikt ich przecież
                                                  > z tego kościoła nie rozlicza, to czmeu oni mieliby rozliczać kościół?

                                                  Bez "kościoła" by tego nie robili?
                                                  BTW Ty jednak w strasznie toksycznym miejscu żyjesz :/
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:22
                                                    >Bez "kościoła" by tego nie robili?<

                                                    Ale robią to i jednocześnie podpierają się kościołem i miłością chrystusową. Ja widzę w tym sprzeczność.
                                                  • jesod Widzę w tym sprzeczność 17.04.16, 13:29
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > >Bez "kościoła" by tego nie robili?<
                                                    >
                                                    > Ale robią to i jednocześnie podpierają się kościołem i miłością chrystusową. Ja
                                                    > widzę w tym sprzeczność.

                                                    A w sobie nie widzisz sprzeczności? Nigdy i żadnej...?
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:26
                                                    Oczywiście że robiliby. Ale może nie byliby tak debilnie zadowoleni z siebie i w końcu rzeczywiście znaleźliby w sobie potrzebę i siłę rzeczywistej poprawy? A tak (przy swoim ujęciu kwestii religii) niczego nie muszą.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:32
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Oczywiście że robiliby. Ale może nie byliby tak debilnie zadowoleni z siebie i
                                                    > w końcu rzeczywiście znaleźliby w sobie potrzebę i siłę rzeczywistej poprawy? A
                                                    > tak (przy swoim ujęciu kwestii religii) niczego nie muszą.

                                                    No nie mam siły do Was :D
                                                    W Związku Radzieckim zlikwidowano religię. Ludzie dzięki temu stali się świeckimi świętymi, byli grzeczni, uprzejmi, nie pili, nie kradli, nie zabijali, po prostu znaleźli w sobie w końcu "potrzebę i siłę rzeczywistej poprawy" Buhahaha :D
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 14:05
                                                    Wyraźnie napisałam "przy swoim ujęciu religii". Wyraźnie chyba? Co oznacza, że pewni ludzie, moim zdaniem wiekszość albowiem większość w dupie ma jakąkolwiek refeksję i pracę nad sobą, traktują religię jak wygodną protezę dla swojego ego. Coś jakby łącznik między super ego a resztą swojej osoby. Aha, super ego ma się dobrze i bez religii, o czym świadczą zastępy ateistów z mocnym moralnym kręgosłupem i niezłą duchowością. Więc nie dzielę ludzi na wierzących (w naszych realiach katolików) i niewierzących, żadnej grupie nie przypisuję na sztywno jakichś cech, no i na pewno nie padam plackiem przed morale i wysoką duchowością religijnhych Polaków czy przed racjonalnością ateistów :-P
                                                  • jesod Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:39
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Oczywiście że robiliby. Ale może nie byliby tak debilnie zadowoleni z siebie i
                                                    > w końcu rzeczywiście znaleźliby w sobie potrzebę i siłę rzeczywistej poprawy? A
                                                    > tak (przy swoim ujęciu kwestii religii) niczego nie muszą.

                                                    To raczej zły wniosek biorąc pod uwagę, iż na świecie od tysięcy lat trwa walka dobra ze złem.
                                                    Te dwie energie cały czas są wszechobecne i nieustannie się ścierają, w dążeniu do swoich celów oraz dominacji.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:17
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Bez "kościoła" by tego nie robili?
                                                    > BTW Ty jednak w strasznie toksycznym miejscu żyjesz :/

                                                    Nie rozumiem skąd ten wniosek? Możesz bez skrótowca napisać jak do niego doszedłeś? I jakie znaczenie ma słowo :jednak:
                                            • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:24
                                              zawle napisała:

                                              > W Polsce powinni opodatkować katolików. I im nakazywać się nie skrobać, nie roz
                                              > wodzić, nie cudzołożyć- pod karą. Ciekawe ilu by ich zostało.

                                              fajny pomysł;) poza nieskrobac. Katolicy powinni mieć taki obowiązkowy kodeks, bez możliwości wyłamania się;)
                                              • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:32
                                                bgz0702 napisała:

                                                > zawle napisała:
                                                >
                                                > > W Polsce powinni opodatkować katolików. I im nakazywać się nie skrobać, n
                                                > ie roz
                                                > > wodzić, nie cudzołożyć- pod karą. Ciekawe ilu by ich zostało.
                                                >
                                                > fajny pomysł;) poza nieskrobac. Katolicy powinni mieć taki obowiązkowy kodeks,
                                                > bez możliwości wyłamania się;)

                                                No podobnie konsekwentnie feministkom i lewicowcom dokwaterowac syryjczykow i opodatkowac ekstra na ich socjal. ::-)
                                                • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:37
                                                  urquhart napisał:
                                                  > No podobnie konsekwentnie feministkom i lewicowcom dokwaterowac syryjczykow i o
                                                  > podatkowac ekstra na ich socjal. ::-)

                                                  I kurwa słusznie. A to feministki mają jakiś kodeks jak katolicy??? Lewakiem nie jestem, prawicowa też nie...trudno mi łykać całą puszkę na raz, więc się nie identyfikuję
                                                • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:41
                                                  urquhart napisał:

                                                  > bgz0702 napisała:
                                                  >
                                                  > > zawle napisała:
                                                  > >
                                                  > > > W Polsce powinni opodatkować katolików. I im nakazywać się nie skro
                                                  > bać, n
                                                  > > ie roz
                                                  > > > wodzić, nie cudzołożyć- pod karą. Ciekawe ilu by ich zostało.
                                                  > >
                                                  > > fajny pomysł;) poza nieskrobac. Katolicy powinni mieć taki obowiązkowy ko
                                                  > deks,
                                                  > > bez możliwości wyłamania się;)
                                                  >
                                                  > No podobnie konsekwentnie feministkom i lewicowcom dokwaterowac syryjczykow i o
                                                  > podatkowac ekstra na ich socjal. ::-)

                                                  jestem za;))
                                                • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:22
                                                  Słabe, Urqu, bardzo słabe. Feminizm nie ma świętej księgi, nie ma papieża, nie ma struktury i hierarchii. Ja Środzie nie ślubowałam. Jestem od zawsze antyimigrancka i antyislamska. Niczego mi dokwaterujesz. Za to jeśli mienisz się katolikiem, to łykaj ten syf w całości. Albo, jeśliś chrześcijanin duchem, to znajdź sobie jakis sensowny odłam protestancki.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:35
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Słabe, Urqu, bardzo słabe. Feminizm nie ma świętej księgi, nie ma papieża, nie
                                                    > ma struktury i hierarchii. Ja Środzie nie ślubowałam. Jestem od zawsze antyimig
                                                    > rancka i antyislamska. Niczego mi dokwaterujesz. Za to jeśli mienisz się katoli
                                                    > kiem, to łykaj ten syf w całości. Albo, jeśliś chrześcijanin duchem, to znajdź
                                                    > sobie jakis sensowny odłam protestancki.

                                                    Siostry nie będą pytać czy jesteś za czy przeciw muslimom, siostry Ci dokwaterują.
                                                    "Łykaj ten syf w całości" :)
                                                  • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:38
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Słabe, Urqu, bardzo słabe. Feminizm nie ma świętej księgi, nie ma papieża, nie
                                                    > ma struktury i hierarchii. Ja Środzie nie ślubowałam. Jestem od zawsze antyimig
                                                    > rancka i antyislamska. Niczego mi dokwaterujesz.

                                                    Słabe, słabe Andzia bo jako reprezentant feminizmu który Cię oficjalnie w tych poglądach reprezentuje , dawno uwłaszczył się Kongres Kobiet w którym Środa jest liderem, ma postulaty delegatów oraz politycznych sponsorów.
                                                    Sama znajdź sobie jaką inną niszę :)
                                                    www.kongreskobiet.pl/pl-PL/text/kongresy_kobiet/vi_kongres_kobiet

                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 14:07
                                                    To nei są moje siostry. A niszowa pewnie jestem z natury rzeczy.
                                            • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:31
                                              zawle napisała:

                                              > W Polsce powinni opodatkować katolików. I im nakazywać się nie skrobać, nie roz
                                              > wodzić, nie cudzołożyć- pod karą. Ciekawe ilu by ich zostało.

                                              A ja akurat jestem za zmniejszaniem podatków.
                                              No ale jak wspomniałem, w Polsce/Europie nie ma prawicy, jedyny horyzont to zwiększyć podatek.
                                              • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:48
                                                > A ja akurat jestem za zmniejszaniem podatków.
                                                > No ale jak wspomniałem, w Polsce/Europie nie ma prawicy, jedyny horyzont to zwi
                                                > ększyć podatek.

                                                Tez sie podpisuje, nawet razem z ryzykiem w pakiecie i potencjalna nędza na starość. Gra jest warta świeczki jezeli stawką jest opcja jednego rodzica utrzymującego całą rodzine, przynajmniej przez 10-15 lat.

                                                Mój najlepszy kumpel jest lewicowy. Zarabia bardzo dobrze. Jego partnerka (zdecydowana feministka) na czas rodzenia i wychowania dzieci została w domu, 24/7. Zwracajcie uwage na decyzje życiowe ludzi głoszących rożne przekonania. Możliwe ze ich przekonania sa jak moje zycie seksualne: masturbacją.
                                                • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 14:14
                                                  Może być. Podobnie jak przekonania aktywistów katolickich zdradzających żony i mężów, dokonujących aborcji, hodujących wredne cechy charakteru.
                                                  Ja też nie pracowałam, jak dziecko było małe. Mój wybór i sprzyjające okoliczności. Czy to sie jakoś kłóci z przekonaniem o możliwości kształcenia się, pracowania, zarabiania tyle samo co facet na tym samym stanowisku? Czy może z dążeniem do prawa o samostanowieniu w kwestii swojego zdrowia i płodności?
                                                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:05
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Może być. Podobnie jak przekonania aktywistów katolickich zdradzających żony i
                                                    > mężów, dokonujących aborcji, hodujących wredne cechy charakteru.

                                                    Dopóki jeszcze tak robią, to można ich ganić za hipokryzję. Gorzej jak starają się rzeczywiście żyć w zgodzie ze swoimi dogmatami i próbują narzucać swoją wizję świata innym :)
                                                    Kościół był przez wieki pierwszym hamulcowym liberalizacji obyczajów seksualnych, wolności w tym zakresie, a także przyległych. Przez ich indoktrynację nie można było się swobodnie dupczyć, a i do dzisiaj wiele jeszcze pokutuje w ludzkich umysłach cieni i mgieł Mordoru spowijających tą sferę. Kler był przez wieki siewcą intelektualnej zarazy, kabotyństwa, hipokryzji, kłamstwa, zacofania i głupoty. Tego się nie da im darować i zapomnieć, nawet jak by nam granice szturmowała armia imamów dosiadająca osobiście koni siedmionogich.
                                                    Jeden fundamentalizm nie może zastąpić drugiego, to nie kac, by go wybijać klinem.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:21
                                                    > Dopóki jeszcze tak robią, to można ich ganić za hipokryzję. Gorzej jak starają
                                                    > się rzeczywiście żyć w zgodzie ze swoimi dogmatami i próbują narzucać swoją wiz
                                                    > ję świata innym :-)

                                                    Jak się autentycznie starają i im to nieźle wychodzi, to nie wzbudzają przynajmniej mojego wstrętu i niechęci. Porządnych ludzi cenię bez względu na front, jaki obrali. Ale porządni ludzie to ludzie środka. Każdej idei. Ekstrema są pojebane. I niebezpieczne dla innych.


                                                    Kler był przez wieki s
                                                    > iewcą intelektualnej zarazy, kabotyństwa, hipokryzji, kłamstwa, zacofania i głu
                                                    > poty. Tego się nie da im darować i zapomnieć,

                                                    Poza czasem, kiedy klasztory (i stan kapłański) były centrami kultury i nauki w świecie Zachodu faktycznie kler stanowił enklawę sił wstecznych i intelektualnej zarazy. Były czasy, gdy chłopak z pasją do nauki i poznawania świata jeśli nei wywodził się z warstwy mocno uprzywilejowanej nie miał szans na zdobywanie wiedzy i rozwój kariery jeśli nei związał sie z Kościołem. Przynajmniej w początkowej fazie. Potem już mógł olać KK.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:28
                                                    No jak się nie starają? Toż na FB od chuja mi się przewija katolickich obrazków ze świętymi pod którymi piszą do Jezusa i Boga w podzięce za swoje życie lub wypraszają lepsze;))
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:14
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Może być. Podobnie jak przekonania aktywistów katolickich zdradzających żony i
                                                    > mężów, dokonujących aborcji, hodujących wredne cechy charakteru.
                                                    > Ja też nie pracowałam, jak dziecko było małe. Mój wybór i sprzyjające okoliczno
                                                    > ści. Czy to sie jakoś kłóci z przekonaniem o możliwości kształcenia się, pracow
                                                    > ania, zarabiania tyle samo co facet na tym samym stanowisku? Czy może z dążenie
                                                    > m do prawa o samostanowieniu w kwestii swojego zdrowia i płodności?

                                                    No co Ty Andzia...podpasek przestań używać to będziesz Właściwą Feministką.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:21
                                                    Dla mnie nadal ciekawe jest to pływanie. Nie masz własnego zdania, tylko bierzesz cały pakiet lewaków. Jak chcesz się mienić feministką to masz przyjmować uchodźców, pracować tydzień po porodzie i nosić drewno sąsiadowi, dopiero nią pozwolę Ci się mianować. Kościół? Oj nie przesadzajmy....przecież ludzie nie w kościele też grzeszą. Jak wygodnie. Bardzo merytoryczna dyskusja.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:29
                                                    Tak, zrzucę stanik, wyrzucę podpaski, przestanę golić nogi i dokleję sobie wąsy (tylko dyskretnie, żeby nei było widać, że swoich bozia niestety nie dała). Inaczej nei dostopie zaszczytnego miana feministki.
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:30
                                                    > Może być. Podobnie jak przekonania aktywistów katolickich zdradzających żony i
                                                    > mężów, dokonujących aborcji, hodujących wredne cechy charakteru.

                                                    Aktywistów katolickich nie mam zamiaru bronic. Niemniej dwa "nie do przyjęcia" o przeciwnych znakach nie dają "wszystko w porzadku".

                                                    > Ja też nie pracowałam, jak dziecko było małe. Mój wybór i sprzyjające okoliczno
                                                    > ści. Czy to sie jakoś kłóci z przekonaniem o możliwości kształcenia się, pracow
                                                    > ania, zarabiania tyle samo co facet na tym samym stanowisku? Czy może z dążenie
                                                    > m do prawa o samostanowieniu w kwestii swojego zdrowia i płodności.

                                                    Tutaj jesteśmy w niebezpieczeństwie zejścia z tematu. Postaram sie byc precyzyjniejszy, żebyśmy sie nie wykoleili. Moja znajoma twierdzi(ła?), ze stwarzanie matkom warunków do wychowywania dzieci w spokoju to podstępny plan patriarchii, zeby definowac zycie kobiety przez bycie matka. Upierała sie, ze jedynym systemem ktory jest fair to wymuszenie na ojcach brania urlopów tacierzyńskich w ilości równej macierzyńskim. Jej akcje mowia co innego w tym konkretnym temacie.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:43
                                                    proteinowy napisał(a):
                                                    > Tutaj jesteśmy w niebezpieczeństwie zejścia z tematu. Postaram sie byc precyzyj
                                                    > niejszy, żebyśmy sie nie wykoleili. Moja znajoma twierdzi(ła?), ze stwarzanie m
                                                    > atkom warunków do wychowywania dzieci w spokoju to podstępny plan patriarchii,
                                                    > zeby definowac zycie kobiety przez bycie matka. Upierała sie, ze jedynym system
                                                    > em ktory jest fair to wymuszenie na ojcach brania urlopów tacierzyńskich w iloś
                                                    > ci równej macierzyńskim. Jej akcje mowia co innego w tym konkretnym temacie.

                                                    Twoja znajoma ma poniekąd rację. Gdyby kobiety mogły po "spokojnym wychowaniu dziecka" pójść najzwyczajniej do pracy, czy też wziąć sobie pół etatu to ten jej przekaz nie miałby racji bytu. O matko...to na ojcach wymusza się zostawanie w domu z dzieckiem? To oni nie traktują tych "urlopów" jako danego tylko kobiecie przywileju? Ci obrońcy życia poczętego nie chcą opiekować się swoimi dziećmi? Swoim DNA??? No weż proteinowy....a już miałam poukładane w głowie;)
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 16:26
                                                    zawle napisała
                                                    >Ci obrońcy życia poczętego nie chcą opiekować się swoimi dziećmi? Swoim DNA??? No weż proteinowy....a już miałam poukładane w głowie;)<

                                                    Oni są stworzeni do innych celów, oni bronią prawa do życia, walczą o każde istnienie, którym ma się opiekować matka,bo w końcu to z jej trzewi wyszedł ten nowy, najwyższy byt, dziecko, a oni, cóż, oni mają przed sobą nowe cele, wyzwania, ustanawianie praw, brylowanie na różnych arenach, wypowiadanie okrągłych i zgrabnych zdań, żeby zaspokoić swoje sumienie, a od wychowywania to są chyba inni, jeśli nawet nie matki, to przecież nianie, czy babcie. Oni teorię mają opanowaną,ale w praktyce wolą zdać się na tych bardziej kompetentnych w temacie ;)
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:37
                                                    > Twoja znajoma ma poniekąd rację. Gdyby kobiety mogły po "spokojnym wychowaniu d
                                                    > ziecka" pójść najzwyczajniej do pracy, czy też wziąć sobie pół etatu to ten jej
                                                    > przekaz nie miałby racji bytu.

                                                    Ale ma racje w tym co robi, czy w tym co mówi? Mieszkamy w UK, tutaj zatrudnienie znajdują nawet humaniści.

                                                    > O matko...to na ojcach wymusza się zostawanie w
                                                    > domu z dzieckiem? To oni nie traktują tych "urlopów" jako danego tylko kobieci
                                                    > e przywileju? Ci obrońcy życia poczętego nie chcą opiekować się swoimi dziećmi?
                                                    > Swoim DNA??? No weż proteinowy....a już miałam poukładane w głowie;)

                                                    Aleś nawrzucała podkręconych piłek, a niech Cie :)

                                                    - nikt niczego w tej chwili na nikim nie wymusza, oprócz mojej znajomej ktora twierdzi ze czas proszenia facetow sie skończył i czas na mniej dobrowolne wyrównania. Na szczescie nikt jej nie słucha, nawet ona sama, jak przyszło co do czego i wybór był.
                                                    - kompletnie nie rozumiem zwiazku z aborcja, powaznie. Żadne z nas (my i nasi znajomi) nikogo do niczego nie zmuszaliśmy, ale tez nikogo nie abortowalismy.
                                                    - pójście do pracy nie jest uchylaniem sie od opiekowania sie, wręcz przeciwnie
                                                    - co do mnie, nie trzymałbym nikogo na sile ani w domu ani w fabryce. Tak proste ze az boli. Wydaje mi sie, ze gdybym był kobieta wolałbym mieć wybór zostania w domu na kilka lat, ale zeby to mieć trzebaby, jak proponuje drugi, nie strzyc az tyle. Ale zeby nie strzyc trzebaby dac zgodę na mniejszy socjal i kółko sie zamyka.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:16
                                                    proteinowy napisał(a): oprócz mojej znajomej ktora t
                                                    > wierdzi ze czas proszenia facetow sie skończył i czas na mniej dobrowolne wyrów
                                                    > nania

                                                    Większość zmian zaczyna się od ognia i mordu. U mnie w domu tak samo..jak spokojnie proszę, to reakcja opóźniona. Jak użyję kapcia to szybka:))

                                                    - kompletnie nie rozumiem zwiazku z aborcja, powaznie. Żadne z nas (my i nasi z
                                                    > najomi) nikogo do niczego nie zmuszaliśmy, ale tez nikogo nie abortowalismy.

                                                    A tak mi się myśli i pomysły stąd zawieruszyły.Według mnie dzieci zbyt często stają się zakładnikami własnych rodziców. Często dzięki nim można kontrolować i manipulować drugą stroną. Jestem za całkowitym dostępem do aborcji, pomimo tego że jest złem.

                                                    > - pójście do pracy nie jest uchylaniem sie od opiekowania sie, wręcz przeciwnie

                                                    Tak? A mój kolega z pracy, któremu się maluch urodził powiedział że poszedł kamienie na działkę zbierać żeby odpocząć;)

                                                    > - co do mnie, nie trzymałbym nikogo na sile ani w domu ani w fabryce. Tak prost
                                                    > e ze az boli. Wydaje mi sie, ze gdybym był kobieta wolałbym mieć wybór zostania
                                                    > w domu na kilka lat, ale zeby to mieć trzebaby, jak proponuje drugi, nie strzy
                                                    > c az tyle. Ale zeby nie strzyc trzebaby dac zgodę na mniejszy socjal i kółko si
                                                    > e zamyka.

                                                    Z tym że władza nadal leży w męskich rękach- nawet bardziej.
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:41
                                                    > Większość zmian zaczyna się od ognia i mordu. U mnie w domu tak samo..jak spoko
                                                    > jnie proszę, to reakcja opóźniona. Jak użyję kapcia to szybka:))

                                                    Potwierdzam, na krótka metę - bardzo sie sprawdza.

                                                    > Z tym że władza nadal leży w męskich rękach - nawet bardziej.

                                                    I wlasnie dlatego konserwatyści nie maja szans. Zeby rodziny były dzietne kobiety i mezczyzni musieliby jakoś zaczac postrzegac macierzyństwo jako rzecz nie gorsza od zarabiania pieniędzy.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:58
                                                    Zeby rodziny były dzietne kobie
                                                    > ty i mezczyzni musieliby jakoś zaczac postrzegac macierzyństwo jako rzecz nie g
                                                    > orsza od zarabiania pieniędzy.

                                                    OOO!!! A tom się dopiero zdumiała! To kiedykolwiek mężczyźni postrzegali rodzenie i opiekę nad dzieckiem jako rzecz nie gorszą od innych rodzajów aktywności? :-O Bo mnie się wydaje, że gardzili tym równo i po całości i mieli problem w dupie. Teraz też niewielu myśli inaczej, tylko blady strach padł, że się automaty do tych czynności zbuntowały ;-) Bez obrazy dla panów nie gardzących kobiecą aktywnością prokreacyjno-domotwórczą.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:46
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Zeby rodziny były dzietne kobie
                                                    > > ty i mezczyzni musieliby jakoś zaczac postrzegac macierzyństwo jako rzecz
                                                    > nie g
                                                    > > orsza od zarabiania pieniędzy.
                                                    >
                                                    > OOO!!! A tom się dopiero zdumiała! To kiedykolwiek mężczyźni postrzegali rodzen
                                                    > ie i opiekę nad dzieckiem jako rzecz nie gorszą od innych rodzajów aktywności?
                                                    > :-O Bo mnie się wydaje, że gardzili tym równo i po całości i mieli problem w du
                                                    > pie. Teraz też niewielu myśli inaczej,

                                                    Mówisz o swojej rodzinie?
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:57
                                                    > OOO!!! A tom się dopiero zdumiała! To kiedykolwiek mężczyźni postrzegali rodzen
                                                    > ie i opiekę nad dzieckiem jako rzecz nie gorszą od innych rodzajów aktywności?
                                                    > :-O Bo mnie się wydaje, że gardzili tym równo i po całości i mieli problem w du
                                                    > pie. Teraz też niewielu myśli inaczej, tylko blady strach padł, że się automaty
                                                    > do tych czynności zbuntowały ;-) Bez obrazy dla panów nie gardzących kobiecą a
                                                    > ktywnością prokreacyjno-domotwórczą.

                                                    Moze nigdy nie postrzegali. Moze to co jest teraz miedzy płciami to jest max kobiecych praw a wczesniej był tylko powroz i brzytwa. Nie wiem. Ja postrzegam.

                                                    W jednym sie mylisz na pewno i to wiem z własnego doświadczenia: to co sie teraz dzieje to nie jest strach ze sie automaty zbuntowały. Bieżące pokolenie mezczyzn jest pierwszym w historii, gdzie fakt nie bycia z dziewczyna nie jest obciachem. Dla 20 latków gra w związki jest najeżona problemami prawnymi i obyczajowymi. Jesteśmy płcią babem-jagiem odpowiadającym za niewolnictwo, kapitalizm, gradobicie i koklusz, coraz wiecej z nas przechodzi do obozu "fuck this shit" i sie trzyma od kobiet z daleka. Kobiety nie maja obowiązku produkować wiecej elementu marchewki, mężczyznom nie wolno i okopujemy sie w swoich obozach nucąc: "ja nie kocham Ciebie, Ty nie kochasz mnie, da da da".
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:09
                                                    W jednym sie mylisz na pewno i to wiem z własnego doświadczenia: to co sie tera
                                                    > z dzieje to nie jest strach ze sie automaty zbuntowały

                                                    Odniosłam to do czasów ostatnich kilkudziesieciu lat. Najświeższe wydarzenia mogą mi ciut umykać, bom stara już. Poza tym stykam sie raczej z panami w stosownym do mojego wieku przejawiającymi dużą ochotę na relacje z kobietą. Nigdy nie twierdziłam, że łatwo jest być mężczyzną. Macie swoje mielizny i pułapki. Każde czasy jakieś tam pułapki generują. Młodzież trochę obserwuję, słucham zwierzeń i opowieści córki i jej koleżanek.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:53
                                                    Moja znajoma twierdzi(ła?), ze stwarzanie m
                                                    > atkom warunków do wychowywania dzieci w spokoju to podstępny plan patriarchii,
                                                    > zeby definowac zycie kobiety przez bycie matka.

                                                    W przeciwieństwei do twojej znajomej nei przypominam sobie czasów, kiedy en masse stworzone były kobietom przez patriarchat warunki do spokojnego wychowywania dzieci i nie zajmowanie się niczym więcej. Góra społeczeństwa zawsze tak miała (bo góra wszystko miała), reszta zapierdalała, a tęsknota za oddawaniem się tylko i wyłacznie opiece nad małymi dziećmi miast cięzkiej tyrki i bujania kołyski z doskoku zrozumiała jest jak najbardziej. Tak wielka jest ta tęsknota, że niektórym padła na oczy i dały sobie laski wmówic, że eldorado będzie dostępne wszystkim bez wyjątku, byle tylko zrezygnować z tych czy owych przywilejów. Ja nie wierzę, bo brak mi realnych przesłanek, że kiedykolwiek taki raj na ziemi nastąpi. Póki co biorę co dają i patrzę na ręce. Więc na pewno nie nabiorę się na wizję korzysci "gruszki na wierzbie" w zamian za oddanie kartofla, który trzymam w garści.
                                                    Ja zajmowałam się sama swoim dziecięciem. Tak było najkorzystniej w tej konkretnej sytuacji. Patrzę też na rodziny, w których rodzice pracują (intensywnie obydwoje), a niemowlakami zajmują się dziadkowie (model przetestowany przez pokolenia). Też jest ok. I na rodziców bez pomocy ze strony rodziny, którzy mają kasę na dobre nianie. Też jest ok. Nie ma jednego idealnego modelu.
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 16:43
                                                    aandzia 43 napisała
                                                    >Ja zajmowałam się sama swoim dziecięciem. Tak było najkorzystniej w tej konkretnej sytuacji. Patrzę też na rodziny, w których rodzice pracują (intensywnie obydwoje), a niemowlakami zajmują się dziadkowie (model przetestowany przez pokolenia). Też jest ok. I na rodziców bez pomocy ze strony rodziny, którzy mają kasę na dobre nianie. Też jest ok. Nie ma jednego idealnego modelu. <

                                                    Podzielam zdanie, że nie ma jednego modelu, który byłby idealny. To chyba zależy też od tego, jaki jest stosunek do macierzyństwa i czy postawa w typie poświęcenia się ku chwale dziecku jest bliska matce.Czasem okoliczności wymuszają w miarę szybki powrót do pracy, mimo chęci pozostania z dzieckiem na dłużej, niekiedy matka nie musi w ogóle podejmować pracy i taka sytuacja jej bardzo odpowiada i nie rości pretensji, że jest udupiona, a w jeszcze innych przypadkach ten kilkumiesieczny czas pełnego oddania się dziecku wydaje się wystarczający dla kobiety, by stwierdzić, że podjęcie pelnoetatowej pracy nie będzie wywoływać poczucia winy z powodu zostawienia dziecka, także przeróżne są postawy i schematy postępowania, a w końcu chodzi o to,żeby krzywda się dzieciom nie działa i raczej nie dzieje się z tego powodu, że matka szybko wróciła do pracy.
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:25
                                                    >Mierzi mnie widok bab w szmatach na głowie na ulicach polskich miast, a na widok zasłoniętej twarzy trzęsie mnie. A już kurwica mnie trafia, jak w szmacie idzie Polka czy inna Europejka<

                                                    Mnie też odrzuca, gdy Polka okutana od stóp do głów leży na plaży na kocyku i pilnuje zazwyczaj dziecka, gdy temperatura dochodzi do 30st, a jej jaśnie pan mąż, muzułmanin, w samych gatkach pławi się w morzu i korzysta z uroków lata. A ona musi udawać, że jej tak dobrze, no dobrze jej, bo sama się na takie okoliczności przyrody zgodziła.

                                                    .
                                                    >Co do religii - nie kręci mnie osobiście, a hierarchia i hierarchowie KK to sam syf. Ale ponieważ większość ludzi na Ziemi ma w mózgu moduł "wiara" wiem, ze nie da rady bez religii. Jak im się zabierze jedną stworzą drugą jeszcze gorszą. Mogę jedynie trzymac z porządnymi ludźmi róznych wyznań i bez wyznań. Czyli z ludźmi środka. I sprzeciwiać się idiotycznym pomysłom KK i ich co bardziej odlecianych wyznawców.<

                                                    Cała wierchuszka kościoła to ludzie oderwani od rzeczywistości, którym zależy wyłącznie na sprawowaniu kontroli nad rządem duszyczek, od których zależy ich być, albo nie być. Przecież ci mężczyzni nie zaznali nigdy prawdziwego życia, nie musieli troszczyć się o swoich bliskich, o zdobycie i utrzymanie pracy, o zapewnienie sobie stałych dochodów, warunkujących ich być, albo nie być.Im wystarczy do szczęścia, by wyklepać co niedziela zbiorek niezbyt przystających do rzeczywistości komunałów, mających na celu ustawienie wiernych owieczek do pionu, a potem wreszcie mogą zacząć żyć, korzystając z jego uroków. I nikt mi nie wmówi,że pozostawanie w celibacie nie odbija się prędzej, czy później na stanie psychicznym tych zdeklarowanych niby w służbie Chrystusowi księży-facetów, którzy widzą, czują i nie mają odciętych potrzeb zmysłowych, no chyba że zdecydują się na farmakologiczną kastrację, ale w innych przypadkach nie jest możliwe, by odciąć ich od naturalnych popędow i instynktów, którym dają upust na przeróżne sposoby, krzywdząc również tych bezbronnych. Stąd ta potrzeba kontroli seksualności innych, niejako w reakcji na żądze, które i nimi kierują.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:27
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Mnie też odrzuca, gdy Polka okutana od stóp do głów leży na plaży na kocyku i p
                                                    > ilnuje zazwyczaj dziecka, gdy temperatura dochodzi do 30st, a jej jaśnie pan mą
                                                    > ż, muzułmanin, w samych gatkach pławi się w morzu i korzysta z uroków lata. A o
                                                    > na musi udawać, że jej tak dobrze, no dobrze jej, bo sama się na takie okoliczn
                                                    > ości przyrody zgodziła.

                                                    A ty swojego teatru nie robisz? Nie nazywasz tego "wyborem"?
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:57
                                                    >A ty swojego teatru nie robisz? Nie nazywasz tego "wyborem"?<

                                                    Ale nie podpieram się kościołem, ani nie włączam do tego wyznawanych wartości. I nie robię nic na pokaz, bo ostentacyjne obnoszenie się ze swoimi racjami, żeby inni widzieli moją lepszość nie leży w mojej naturze.Zawsze stałam z boku i nie zamierzam nic zmieniać w tym kierunku.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:21
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Ale nie podpieram się kościołem, ani nie włączam do tego wyznawanych wartości.
                                                    > I nie robię nic na pokaz, bo ostentacyjne obnoszenie się ze swoimi racjami, żeb
                                                    > y inni widzieli moją lepszość nie leży w mojej naturze.Zawsze stałam z boku i n
                                                    > ie zamierzam nic zmieniać w tym kierunku.

                                                    Każdy podpiera się wartościami które uważa za swoje. Ja swoimi, Ty swoimi, katolicy tymi które im ktoś pokazuje. Nigdy ( poza moim byłym mężem) nie spotkałam się z tym, żeby katolicy uważali się za lepszych. To nie Zdzisio nas chce ubezwłasnowolnić. To starzy, zepsuci i zakłamani hierarchowie robią spektakl...im nie zależy. A Zdzisio się nie odezwie, bo jego na dzisiaj nie dotyczy. A jutro się zobaczy. Pójdzie na zabieg, do spowiedzi i ok.
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:38
                                                    zawle napisała
                                                    >Nigdy ( poza moim byłym mężem) nie spotkałam się z tym, żeby katolicy uważali się za lepszych. To nie Zdzisio nas chce ubezwłasnowolnić. To starzy, zepsuci i zakłamani hierarchowie robią spektakl...im nie zależy. A Zdzisio się nie odezwie, bo jego na dzisiaj nie dotyczy. A jutro się zobaczy. Pójdzie na zabieg, do spowiedzi i ok.<

                                                    No a ja się spotkałam i spotykam, i nawet próbują mnie nawracać, przedstawiając swoje lepsze racje.Poza tym, autorytet rodziców jako busoli moralnej trzyma się nadal dość mocno.Rodzice nakazują dzieciom pójść na nauki przedmałżenskie, na których matka Polka ośmiorga co najmniej dzieci przekazuje im wiedzę, jak w sposób naturalny regulować swoją płodność.,i że trzeba cnotę jako dar zachować do ślubu A one siedzą, słuchają, przy czym przeważnie okazuje się, że datę ślubu trzeba przyspieszyć ze względu na nieoczekiwane zajście. No bywa, nauki swoje,nawet te uduchowione, a życie wciąż swoje.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:36
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > I nikt mi nie wmówi,
                                                    > że pozostawanie w celibacie nie odbija się prędzej, czy później na stanie psych
                                                    > icznym tych zdeklarowanych niby w służbie Chrystusowi księży-facetów, którzy wi
                                                    > dzą, czują i nie mają odciętych potrzeb zmysłowych, no chyba że zdecydują się n
                                                    > a farmakologiczną kastrację, ale w innych przypadkach nie jest możliwe, by odci
                                                    > ąć ich od naturalnych popędow i instynktów, którym dają upust na przeróżne spos
                                                    > oby, krzywdząc również tych bezbronnych. Stąd ta potrzeba kontroli seksualności
                                                    > innych, niejako w reakcji na żądze, które i nimi kierują.

                                                    Poddaj się farmakologicznej eutanazji z przyczyny na cierpienie wynikłe z życia w celibacie :)
                                                    Jak czytam takie bzdury to skłaniam się do koncepcji że jednak Europe powinno się zaorać, bo tu ju dawno nic normalnego nie rośnie.
                                                    Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczycieli. No nie da się normalnie z takim zjebaniem intelektualnym dyskutować.
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:48
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Poddaj się farmakologicznej eutanazji z przyczyny na cierpienie wynikłe z życia w celibacie :)>

                                                    Na szczęście życie w celibacie mi nie grozi, ale wiem doskonale, jakie zagrożenia,właśnie głównie odbijające się na psychice takie życie przynosi.

                                                    >Jak czytam takie bzdury to skłaniam się do koncepcji że jednak Europe powinno się zaorać, bo tu ju dawno nic normalnego nie rośnie.
                                                    Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczycieli. No nie da się normalnie z takim zjebaniem intelektualnym dyskutować.<

                                                    Och, czyżby? To proszę o konkretne wyniki badań. Ja wolę wierzyć lekarzom między innymi, którzy mówią, że księża to ich pacjenci, którym przepisują leki ograniczające ich popęd, bo pozostali to wiadomo, w jakim kierunku swój popęd kierują. Więc nie oburzaj się na coś, co jest faktem, a nie bzdurą, jakbyś sobie życzył.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:49

                                                    > Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczycieli. N
                                                    > o nie da się normalnie z takim zjebaniem intelektualnym dyskutować

                                                    Żartujesz oczywiście.



                                                    > Poddaj się farmakologicznej eutanazji z przyczyny na cierpienie wynikłe z życia
                                                    > w celibacie :)

                                                    Nie wiem jak koleżanka, ale ja nei zamierzam :-) Albowiem celibat w moim przypadku to stan przejściowy, który miał miejsce parę razy w zyciu i nigdy nie był stanem docelowym i wymarzonym. Panowie w sukienkach natomiast ślubują dozgonnie nie chędożyć. Poza kwestią celibatu: wierchuszka KK to banda klinicznych narcyzów. Bardziej pogiętych osobowościowo niż inne wierchuszki. A może tylko inaczej. W każdym razie duchowości tam tyle co perfum w gnojówce. Szeregowy kler to inna jakość.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:04
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > > Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczyci
                                                    > eli. N
                                                    > > o nie da się normalnie z takim zjebaniem intelektualnym dyskutować
                                                    >
                                                    > Żartujesz oczywiście.

                                                    Z ręką na sercu: sprawdzałaś to kiedykolwiek?
                                                    Czy po prostu wiesz bo w Twoim piśmie świętym tak napisano?

                                                    > Poza kwestią celibatu: wierchuszka KK to banda klinicznych narcyz
                                                    > ów. Bardziej pogiętych osobowościowo niż inne wierchuszki. A może tylko inaczej
                                                    > . W każdym razie duchowości tam tyle co perfum w gnojówce. Szeregowy kler to in
                                                    > na jakość.

                                                    Udowodnij powyższe.
                                                    Bez udowodnienia to tylko jakaś Twoja wiara, a ja jestem innego wyznania.
                                                    Poza tym to z Twojej strony trochę mało postępowe, a fee, zaglądać innym ludziom pod kołdrę? w Europie? W XXI wieku?
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:19
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Poza tym to z Twojej strony trochę mało postępowe, a fee, zaglądać innym ludziom pod kołdrę? w Europie? W XXI wieku?<

                                                    I vice versa, niech oni nie zaglądają innym, obsesyjnie domniemując, że na przykład każde poronienie to świadome działanie kobiety w kierunku celowego zabicia swojego dziecka. Niech pilnują swoich współbraci przed chęcią wsadzania łapek tam, gdzie im nie wolno, z racji wyznawanych wartości i ofiarowania swojego popędu w służbę celibatowi.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:23
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > I vice versa, niech oni nie zaglądają innym, obsesyjnie domniemując, że na prz
                                                    > ykład każde poronienie to świadome działanie kobiety w kierunku celowego zabici
                                                    > a swojego dziecka. Niech pilnują swoich współbraci przed chęcią wsadzania łapek
                                                    > tam, gdzie im nie wolno, z racji wyznawanych wartości i ofiarowania swojego po
                                                    > pędu w służbę celibatowi.

                                                    To taka strategia. Kochani rodzice, jestem w ciąży. No dobra, nie jestem, dajcie mi z 500 na nowe buty. Dobra nowina się to nazywa;) I dadzą.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:22

                                                    > Z ręką na sercu: sprawdzałaś to kiedykolwiek?
                                                    > Czy po prostu wiesz bo w Twoim piśmie świętym tak napisano?

                                                    Według papy Franciszka to 2%, według episkopatu USA 4% (wszystkich księży działających w latach 1950-2000). To dotyczy tylko spraw ujawnionych. No i są dane kościoła mocno przypartego do muru.
                                                    Nauczyciele obecnie to głownie kobiety. One bez porówania rzadziej są pedofilami. Wychodzi na to, że jednak bezpieczniej jest wysłac dziecko do szkoły niż na religię czy inne przykruchtową działalność ;-)
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:09
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczycieli. N
                                                    > o nie da się normalnie z takim zjebaniem intelektualnym dyskutować.

                                                    Hehe..to chyba się zaczęło gdy księża z sal katechetycznych przenieśli się do klas:))
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:22
                                                    > Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczycieli.

                                                    To moze byc prawda, zwłaszcza jezeli zaliczyć do tej samej kategorii gwałt na 8 letnim chłopcu i uwiedzenie 15 letniej dziewczyny. Kościół strzelił sobie samobója nie tyle samą pedofilią tylko reakcją na nią. Nauczycieli pedofili moze byc wiecej, ale ministerstwo ich nie kryje. Przy okazji: podrzuć zródło, zdanie jest na tyle kontrowersyjne, ze nie oprę sie pokusie rzucenia go na stół o ile jest udokumentowane.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:25
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > > Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczyci
                                                    > eli.
                                                    >
                                                    > To moze byc prawda, zwłaszcza jezeli zaliczyć do tej samej kategorii gwałt na 8
                                                    > letnim chłopcu i uwiedzenie 15 letniej dziewczyny. Kościół strzelił sobie sam
                                                    > obója nie tyle samą pedofilią tylko reakcją na nią. Nauczycieli pedofili moze b
                                                    > yc wiecej, ale ministerstwo ich nie kryje. Przy okazji: podrzuć zródło, zdanie
                                                    > jest na tyle kontrowersyjne, ze nie oprę sie pokusie rzucenia go na stół o ile
                                                    > jest udokumentowane.

                                                    Nie wiem czy którykolwiek z rodziców zatuszowałby sprawę molestowania własnego dziecka przez nauczyciela, ale przez przedstawiciela Boga to już prędzej.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:44
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie wiem czy którykolwiek z rodziców zatuszowałby sprawę molestowania własnego
                                                    > dziecka przez nauczyciela, ale przez przedstawiciela Boga to już prędzej.

                                                    A Ty?
                                                    "Prawie 1000 nauczycieli zostało oskarżonych o pedofilię w ciągu ostatnich pięciu lat w Wielkiej Brytanii. Tylko 26 proc. przedstawiono oficjalne zarzuty. Problem jest bardzo poważny.
                                                    Informację bodała BBC Newsbeat powołując sięna Freedom of Information. Pomiędzy 2008 a 2013 rokiem przynajmniej 959 osób zatrudnionych jako nauczyciele lub inni pracownicy szkolni zostało oskarżonych o „niewałściwe stosunki” z uczniami. Policja zajęła się jedynie 254 przypadkami."
                                                    Czym się kierowano umarzając 3/4 tych spraw?
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:57
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > A Ty?
                                                    > "Prawie 1000 nauczycieli zostało oskarżonych o pedofilię w ciągu ostatnich pięc
                                                    > iu lat w Wielkiej Brytanii. Tylko 26 proc. przedstawiono oficjalne zarzuty. Pro
                                                    > blem jest bardzo poważny.
                                                    > Informację bodała BBC Newsbeat powołując sięna Freedom of Information. Pomiędzy
                                                    > 2008 a 2013 rokiem przynajmniej 959 osób zatrudnionych jako nauczyciele lub in
                                                    > ni pracownicy szkolni zostało oskarżonych o „niewałściwe stosunki” > z uczniami.

                                                    Ja zapytałabym dziecka o zdanie.
                                                    Co do reszty...może zwyczajnie większa wykrywalność i jawność? Jak wiesz....kościół potrafi zagłaskać, przykryć kołderką. Zresztą prawo zobowiązuje dyrekcję do zgłaszania takich przypadków, kościelne organy z tego co słyszałam nie.

                                                    Policja zajęła się jedynie 254 przypadkami."
                                                    > Czym się kierowano umarzając 3/4 tych spraw?

                                                    A Ty wiesz?
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:23
                                                    zawle napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    > > A Ty?
                                                    > > "Prawie 1000 nauczycieli zostało oskarżonych o pedofilię w ciągu ostatnic
                                                    > h pięc
                                                    > > iu lat w Wielkiej Brytanii. Tylko 26 proc. przedstawiono oficjalne zarzut
                                                    > y. Pro
                                                    > > blem jest bardzo poważny.
                                                    > > Informację bodała BBC Newsbeat powołując sięna Freedom of Information. Po
                                                    > między
                                                    > > 2008 a 2013 rokiem przynajmniej 959 osób zatrudnionych jako nauczyciele l
                                                    > ub in
                                                    > > ni pracownicy szkolni zostało oskarżonych o „niewałściwe stosunki&#
                                                    > 8221; > z uczniami.
                                                    >
                                                    > Ja zapytałabym dziecka o zdanie.
                                                    > Co do reszty...może zwyczajnie większa wykrywalność i jawność? Jak wiesz....koś
                                                    > ciół potrafi zagłaskać, przykryć kołderką.

                                                    Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierzę to nie wiem.

                                                    > Zresztą prawo zobowiązuje dyrekcję d
                                                    > o zgłaszania takich przypadków, kościelne organy z tego co słyszałam nie.

                                                    Prawo zobowiązuje KAŻDEGO do zgłoszenia, jak znasz takie przypadki, a nie zgłosiłaś to łamiesz prawo.

                                                    > Policja zajęła się jedynie 254 przypadkami."
                                                    > > Czym się kierowano umarzając 3/4 tych spraw?
                                                    >
                                                    > A Ty wiesz?

                                                    Andzie już znalazła wytłumaczenie :D
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:36

                                                    > Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierzę to nie wiem.

                                                    Rozmiary procederu krycia pedofili-duchownych zmierzono już i zważono w Stanach i w Irlandii. Ale jeśli chcesz ważyc i mierzyć sam, od nowa to proszę bardzo ;-)
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:43
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    >
                                                    > > Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierzę to nie wiem.
                                                    >
                                                    > Rozmiary procederu krycia pedofili-duchownych zmierzono już i zważono w Stanach
                                                    > i w Irlandii. Ale jeśli chcesz ważyc i mierzyć sam, od nowa to proszę bardzo ;
                                                    > -)

                                                    Źródło proszę.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:13

                                                    > Źródło proszę.

                                                    Odpowiem to, co ty Proteinowemu: wygooglaj sobie :-D
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:33
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    >
                                                    > > Źródło proszę.
                                                    >
                                                    > Odpowiem to, co ty Proteinowemu: wygooglaj sobie :-D

                                                    Słabo mi... boże daj mi nie stracić wiary w człowieka

                                                    www.cbsnews.com/news/has-media-ignored-sex-abuse-in-school/
                                                    www2.ed.gov/rschstat/research/pubs/misconductreview/report.pdf
                                                    www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/jackowski/4202o.pdf
                                                    www.acf.hhs.gov/sites/default/files/cb/cm11.pdf
                                                    www.usccb.org/issues-and-action/child-and-youth-protection/upload/2011-annual-report.pdf
                                                    gosc.pl/doc/1520456.Na-1000-pedofilow-400-to-geje-a-1-to-ksiadz
                                                    en.wikipedia.org/wiki/Sexual_harassment_in_education_in_the_United_States
                                                    Mogę podać jeszcze ze sto linków, co nie znaczy że danych nie znam tylko tak, jak napisałem, nie znam ich meta-analizy.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:56
                                                    druginudziarz napisał: > Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierzę to nie wiem.

                                                    To Ty zapracowany jesteś..o wielu sprawach wypowiadasz się autorytarnie.

                                                    > Prawo zobowiązuje KAŻDEGO do zgłoszenia, jak znasz takie przypadki, a nie zgłos
                                                    > iłaś to łamiesz prawo.

                                                    www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/watykan-biskupi-nie-maja-obowiazkow-zglaszania-naduzyc-wobec-dzieci,618334.html
                                                    Chociaż w oświacie też dbają o wizerunek szkoły, nawet gdy jest to nieprawdziwy obraz.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 21:40
                                                    zawle napisała:

                                                    > druginudziarz napisał: > Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierz
                                                    > ę to nie wiem.
                                                    >
                                                    > To Ty zapracowany jesteś..o wielu sprawach wypowiadasz się autorytarnie.

                                                    A w jeszcze bardziej wielu nie wypowiadam się wcale :P
                                                    Zresztą bądź uczciwa, kto w tym wątku, poza może proteinowym czy yorikiem nie wypowiada się autorytarnie?

                                                    > > Prawo zobowiązuje KAŻDEGO do zgłoszenia, jak znasz takie przypadki, a nie
                                                    > zgłos
                                                    > > iłaś to łamiesz prawo.
                                                    >
                                                    > www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/watykan-biskupi-nie-maja-obowiazkow-zglaszania-naduzyc-wobec-dzieci,618334.html

                                                    Tyle TVN, a tyle Watykan na temat tej "afery":
                                                    www.catholicnewsagency.com/news/vatican-no-bishops-are-not-being-told-to-cover-up-abuse-22221/
                                                    Tak czy inaczej nie czuje tego problemu. Czy można mieć pretensje do kuratorium, że wobec molestowania uczennicy na wf-ie pozostawia decyzję rodzicom?
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 22:12
                                                    Tak chyba się nie działo w aferach pedofilskich. Dużo na ten temat materiałów w prasie. Zresztą to dość obrzydliwy temat....
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 21:06
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierzę to nie wiem.<

                                                    Ale jak czegoś nie obejrzysz na własne oczy, to jednak wiesz i masz wyrobione zdanie, żeby zrównać to nie obejrzane z ziemią? To Ci się wówczas nie kłóci i nie zgrzyta?
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:13
                                                    padkami."
                                                    > Czym się kierowano umarzając 3/4 tych spraw?

                                                    Cholera wie. Bardzo prawdopodobne, ze część umorzonych spraw to głupie zagrania sfochowanych nastolatek, którym belfer postawił kosę z klasówki. Natomiast wiele trzeba, żeby doszło do zgłoszenia seksualnego napastowania przez duchownego. Nie tylko w KK. Vide koszmarne przykłady wykorzystywania nieletnich u Świadków Jehowy. Jeśli w ogóle dojdzie do badania takiej sprawy czy postawienia w stan oskarżenia to wynik raczej murowany. A i tak mamy do czynienia z wierzchołkiem góry lodowej.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:17
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > padkami."
                                                    > > Czym się kierowano umarzając 3/4 tych spraw?
                                                    >
                                                    > Cholera wie. Bardzo prawdopodobne, ze część umorzonych spraw to głupie zagrania
                                                    > sfochowanych nastolatek, którym belfer postawił kosę z klasówki.

                                                    SpiseG nastolatek?

                                                    > Natomiast wie
                                                    > le trzeba, żeby doszło do zgłoszenia seksualnego napastowania przez duchownego.

                                                    W Wielkiej Brytanii??
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:27
                                                    >
                                                    > SpiseG nastolatek?

                                                    Zaraz tam spisek. Kiedyś dzieciaki jęczały, że głupi nauczyciel się uwziął, dwóję postawił, po łapie przylał. Teraz doszło molestowanie. Ciemna strona wyciągnięcia zjawiska ze strefy tabu.



                                                    >
                                                    > W Wielkiej Brytanii??

                                                    Ciągle jeszcze tak. Gdy w grę wchodzi oskarżnie od niecny czyn autorytetu duchowego naprawde dużo trzeba, żeby się ludek poważył takie oskarżenie głośno wysunąć.
                                                  • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:31
                                                    Ja w kwestii formalnej - co mają wspólnego "niewłaściwe stosunki" nauczycieli i nastolatek z pedofilią? Zawsze myślałem, że pedofilia to pociąg do dzieci, z racji tego, że są niedojrzałe płciowo. A jak widzę jakąś wymalowaną blond licealistkę z wielkim push-upem, półmetrowymi tipsami, w napizdniku i mnie to kręci, to co - pedofil jestem? Tandeciarz - tak, ale nie pedofil...
                                                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:38
                                                    wont2 napisał:

                                                    > A jak widzę jakąś wymalowaną blond liceal
                                                    > istkę z wielkim push-upem, półmetrowymi tipsami, w napizdniku i mnie to kręci,
                                                    > to co - pedofil jestem? Tandeciarz - tak, ale nie pedofil...
                                                    >

                                                    Nie, raczej efebofil.
                                                    Ale nie sadze, zeby to mozna bylo tak okreslic, chyba ze kreca Cie wylacznie licealistki.
                                                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:42
                                                    Jeszcze tez w kwestii formalnej - jak laska ma polmetrowe tipsy to znaczy, ze nie jest licealistka ale wilkolakiem i tu trzeba wiac zamiast sie gapic. Zachodzi jeszcze - czysto teoretyczna - mozliwosc, ze to jakas bardzo urodziwa endemiczna odmiana kreta.
                                                  • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:10
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Nie, raczej efebofil.
                                                    > Ale nie sadze, zeby to mozna bylo tak okreslic, chyba ze kreca Cie wylacznie li
                                                    > cealistki.
                                                    ------
                                                    Nie, dopiero na starość zaczęły kręcić ;)
                                                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:17
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Nie, dopiero na starość zaczęły kręcić ;)

                                                    Uwazaj, bo jeszcze okrzykna Cie starym zboczencem ;) Ale nawet jesli, to wszyscy nieuchronnie w ta strone grawitujemy. Moze niekoniecznie pociagu do licealistek, ale jak bylem mlodziencem w wieku szkolnym to tak wlasnie jawil mi sie "stary zboczeniec" :) Oblesny erotoman w okolicach czterdziestki. Jezu, sam nim zostalem ;)
                                                  • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:22
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > wont2 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie, dopiero na starość zaczęły kręcić ;)
                                                    >
                                                    > Uwazaj, bo jeszcze okrzykna Cie starym zboczencem ;) Ale nawet jesli, to wszysc
                                                    > y nieuchronnie w ta strone grawitujemy. Moze niekoniecznie pociagu do licealist
                                                    > ek, ale jak bylem mlodziencem w wieku szkolnym to tak wlasnie jawil mi sie "sta
                                                    > ry zboczeniec" :) Oblesny erotoman w okolicach czterdziestki. Jezu, sam nim zos
                                                    > talem ;)
                                                    ------
                                                    He he. Tak to jest, jak przejdziesz ze smugi cienia w cień :) Żenujące to jest w sumie, ale, cóż, natura ma swoje prawa :)
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:58
                                                    wont 2 napisał
                                                    >He he. Tak to jest, jak przejdziesz ze smugi cienia w cień :) Żenujące to jest w sumie, ale, cóż, natura ma swoje prawa :) <

                                                    E tam, ale jest szansa(przy zachowanych chęciach), że ten cień możesz rzucać jeszcze przez co najmniej następnych 40 lat,zanim sam staniesz się cieniem (ale nie cieniasem) ;)
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:43
                                                    Co to jest napizdnik? Mini spódniczka o szerokości paska do spodni?
                                                  • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:13
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Co to jest napizdnik? Mini spódniczka o szerokości paska do spodni?
                                                    ----
                                                    Zgadza się. Napizdnik vel łonówka :)
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:50
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Ja w kwestii formalnej - co mają wspólnego "niewłaściwe stosunki" nauczycieli i
                                                    > nastolatek z pedofilią? Zawsze myślałem, że pedofilia to pociąg do dzieci, z r
                                                    > acji tego, że są niedojrzałe płciowo. A jak widzę jakąś wymalowaną blond liceal
                                                    > istkę z wielkim push-upem, półmetrowymi tipsami, w napizdniku i mnie to kręci,
                                                    > to co - pedofil jestem? Tandeciarz - tak, ale nie pedofil...

                                                    Pedofil pewnie nie, ale mówimy de facto o czynach pedofilnych, a te są ściśle zdefiniowane w prawie. Dla mnie to jest trochę głupkowate, np. czynem pedofilnym jest posiadanie kreskówki z rozebranym dzieckiem.
                                                  • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:19
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Pedofil pewnie nie, ale mówimy de facto o czynach pedofilnych, a te są ściśle z
                                                    > definiowane w prawie. Dla mnie to jest trochę głupkowate, np. czynem pedofilnym
                                                    > jest posiadanie kreskówki z rozebranym dzieckiem.
                                                    --------
                                                    O czym de facto my mówimy to nie wiem, bo przestałem rozumieć co mówisz. Ja mówię, że seks z dojrzałą płciowo nastolatką nie jest pedofilią. Jest przestępstwem w rozumieniu kodeksu karnego (w przypadku osób poniżej 15 roku życia) i słusznie bo w tym wieku można być dojrzałym płciowo ale na pewno nie psychicznie ale z pedofilią nie ma nic wspólnego. Pedofilia to pociąg do dzieci z racji tego, że są niedojrzałe płciowo - i możemy dyskutować czy posiadanie pornograficznej kreskówki albo filmu animowanego z niedojrzałym dzieckiem powinno być zabronione i karalne czy nie (moim zdaniem nie, bo nikomu nie dzieje się krzywda i lepiej, żeby pedofil w ten sposób zaspokajał swój pociąg) ale na pewno ma to znamiona pedofilii.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:39
                                                    wont2 napisał:

                                                    > --------
                                                    > O czym de facto my mówimy to nie wiem, bo przestałem rozumieć co mówisz.

                                                    Czepiasz się. Mówię dokładnie do co inni w tym wątku, "czyn pedofilny" w skrócie "pedofilia".

                                                  • rekreativa Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:23
                                                    To racja, też mnie razi wrzucanie do jednego wora gwałcicieli przedszkolaków z panem od WUefu, który bzyknął szesnastkę. Owszem, to drugie może być niewłaściwe, ale z pedofilią ma gówno wspólnego.
                                                    Także spokojnie, ja też się czasem gapię na nastolatków, zboczucha :D
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:58
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > To moze byc prawda, zwłaszcza jezeli zaliczyć do tej samej kategorii gwałt na 8
                                                    > letnim chłopcu i uwiedzenie 15 letniej dziewczyny. Kościół strzelił sobie sam
                                                    > obója nie tyle samą pedofilią tylko reakcją na nią. Nauczycieli pedofili moze b
                                                    > yc wiecej, ale ministerstwo ich nie kryje.

                                                    Ministerstwo nie, ale kryje szkoła, policja. Sprawy kończą się też często finansową ugodą, co akurat pochwalam, bo im niej państwo ingeruje w obywateli tym lepiej. W islamie nawet z zabójstwa możesz się wykupić, jeśli rodzina ofiary się zgodzi na ugodę. Bez trudu znajdziesz w serwisach regionalnych o takich przypadkach, centralne o tym nie donoszą. Zresztą ja to rozumiem, bo nauczyciel to zawód zaufania publicznego, nie można podkopywać jego autorytetu.

                                                    > Przy okazji: podrzuć zródło, zdanie
                                                    > jest na tyle kontrowersyjne, ze nie oprę sie pokusie rzucenia go na stół o ile
                                                    > jest udokumentowane.

                                                    Proteinowy, tu mam problem, bo żadnej meta-analizy nie znam, są dziesiątki przeróżnych raportów, które bez trudu wygooglujesz, nie mam w zwyczaju odsyłać do internetu ale w tym przypadku, skoro dane sa rozproszone to nie mam wyjścia.
                                                • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 14:38
                                                  proteinowy napisał
                                                  >Zwracajcie uwage na decyzje życiowe ludzi głoszących rożne przekonania. Możliwe ze ich przekonania sa jak moje zycie seksualne: <masturbacją.<

                                                  No nie wydaje mi się, żeby w większości wypadków przekonania można by było uznać za masturbację. Nawet jeśli jesteś udupiony w pewnych okolicznościach, w jakich przyszło Ci żyć, to większośći wewnętrznych przekonań nie jest się w stanie wyprzeć, choć byłoby to niekiedy wygodne, nie przeczę, zwłaszcza w konfrontacji z konkretnymi sytuacjami, które mają miejsce w codziennym życiu. Ale jeśli wyprzesz się tego, co tak głęboko w tobie tkwi, to może okazać się, że już naprawdę nie ma po co wstawać z łóżka i zaczynać kolejny dzień. Dlatego niech każdy ma możliwość pozostania przy swoim punkcie widzenia, w końcu tak buduje się swoją tożsamość, nie zapominając przy okazji o tolerancji, czy choćby próbie minimalnego zrozumienia dla przekonań innych. Wyśmiać i zgnoić drugiejgo jest łatwo, tylko po co.
                                          • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:29
                                            zawle napisała:

                                            > Mnie też wkurzają te gadki że jedynie wartości chrześcijańskie mogą nas obronić
                                            > przez muzułmanami. Taaa....

                                            Unia nas obroni.
                                            Szczególnie że ich tu zaprasza :D
                                            • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:35
                                              druginudziarz napisał:
                                              > Unia nas obroni.
                                              > Szczególnie że ich tu zaprasza :D

                                              Rozumiem że według Ciebie Unia też nie? Czy raczej..na pewno nie? A może, a właśnie że kościół tak, ale unia to nie?
                                              • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:01
                                                zawle napisała:

                                                > druginudziarz napisał:
                                                > > Unia nas obroni.
                                                > > Szczególnie że ich tu zaprasza :D
                                                >
                                                > Rozumiem że według Ciebie Unia też nie? Czy raczej..na pewno nie? A może, a wła
                                                > śnie że kościół tak, ale unia to nie?

                                                Co to jest wg Ciebie "kościół"?
                      • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:26
                        ninek04 napisała:

                        > >Chyba chodzi o to, że islamizacja do nas też dojdzie. Całkiem niedługo, o
                        > ile już się to nie dzieje.<
                        >
                        > No chyba jednak tutaj jeszcze się nie dzieje, natomiast chore zapędy jednego cz
                        > łowieka i skupionych wokół niego apologetów, jako wyznawców jedynie słusznej pr
                        > awdy objawionej mogą to teraźniejszość, która już się dzieje, tu i teraz.

                        o czym mowa? o kościele czy o polityce? na jednym i drugim nie znam się za bardzo, nie śledzę specjalnie poczynań koscioła i nie słyszałam też o innych proponowanych zmianach niż ustawa antyaborcyjna i religii jako przedmiocie maturalnym. O co chodzi wam z tym fundamentalizmem katolickim, jakie konkretnie przykłady macie na myśli?
                        • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:51
                          bgz0702 napisała
                          >o czym mowa? o kościele czy o polityce? na jednym i drugim nie znam się za bardzo, nie śledzę specjalnie poczynań koscioła i nie słyszałam też o innych proponowanych zmianach niż ustawa antyaborcyjna i religii jako przedmiocie maturalnym. O co chodzi wam z tym fundamentalizmem katolickim, jakie konkretnie przykłady macie na myśli?<

                          Kościoła od polityki dziś nie da się oddzielić, toż to naczynia połączone. A majstrowanie przy aborcji to już wystarczający powód, by uznać, że idzie zmiana na gorsze,bo na tym się nie skończy,najpierw każą rodzić bez względu na wszystko, a potem zabronią antykoncepcji, bo ona zabija życie poczęte, przecież wszystko zmierza w tę stronę. Podpieranie się świętością życia, by ustanawiać prawa obowiązujące wszystkich, również tych niewierzących jest po prostu czymś mało akceptowalnym, a na pewno cofajacym nas ileś tam lat wstecz.
                          • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:03
                            ninek04 napisała:

                            Kościoła od polityki dziś nie da się oddzielić, toż to naczynia połączone. A ma
                            > jstrowanie przy aborcji to już wystarczający powód, by uznać, że idzie zmiana n
                            > a gorsze,bo na tym się nie skończy,najpierw każą rodzić bez względu na wszystko
                            > , a potem zabronią antykoncepcji, bo ona zabija życie poczęte, przecież wszystk
                            > o zmierza w tę stronę.

                            zycie poczęte (wybaczysz?):

                            www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0ahUKEwiRooO7w5PMAhUFkiwKHTbEDT8QFggeMAA&url=https%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FPocz%25C4%2599cie&usg=AFQjCNEf-AI94IDQeb0gRpACIjcLbS0c1g&bvm=bv.119745492,d.bGs
                            Podpieranie się świętością życia, by ustanawiać prawa ob
                            > owiązujące wszystkich, również tych niewierzących jest po prostu czymś mało akc
                            > eptowalnym, a na pewno cofajacym nas ileś tam lat wstecz.

                            jestem przeciwnikiem aborcji poza przypadkami wskaznymi w ustawie
                            • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:19
                              bgz0702 napisała:
                              > jestem przeciwnikiem aborcji poza przypadkami wskaznymi w ustawie

                              Pomijając religijne inspiracje, państwo jest z definicji od tego żeby chronić słabszych przed samowola i przemocą silniejszych.
                              Przypomnę tylko że za czasów starożytnego Rzymu cenzura było czy dziecko może stanąć samodzielnie na nogach, wtedy stawało się obywatelem i było chronione przez prawo. Dziś posunęliśmy się nieco w rozwoju komu należą się prawa osobowe.
                              Wrzaski o własnej macicy do której nikt nie powinien się mieszać są anachroniczne historycznie, bo we wszystkich dziedzinach jako definicję co do kogo należy stosuje się testy DNA. Zawartość macicy ma inny kod DNA i pozamiatane.
                              Tyle świeckie definicje.
                              A decyzja że jedna tragedia nie powinna powiększać innej to już zupełnie inna sfera której nie da się rozsądzić żadną ustawą i zawsze powinna być brana pod uwagę jako przypadek szczególny.
                              • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:23
                                urquhart napisał:

                                > bgz0702 napisała:
                                > > jestem przeciwnikiem aborcji poza przypadkami wskaznymi w ustawie
                                >
                                > Pomijając religijne inspiracje, państwo jest z definicji od tego żeby chronić s
                                > łabszych przed samowola i przemocą silniejszych.
                                > Przypomnę tylko że za czasów starożytnego Rzymu cenzura było czy dziecko może s
                                > tanąć samodzielnie na nogach, wtedy stawało się obywatelem i było chronione prz
                                > ez prawo. Dziś posunęliśmy się nieco w rozwoju komu należą się prawa osobowe.
                                > Wrzaski o własnej macicy do której nikt nie powinien się mieszać są anachronicz
                                > ne historycznie, bo we wszystkich dziedzinach jako definicję co do kogo należy
                                > stosuje się testy DNA. Zawartość macicy ma inny kod DNA i pozamiatane.
                                > Tyle świeckie definicje.
                                > A decyzja że jedna tragedia nie powinna powiększać innej to już zupełnie inna s
                                > fera której nie da się rozsądzić żadną ustawą i zawsze powinna być brana pod uw
                                > agę jako przypadek szczególny.

                                zgadzam sie. Ja coraz częściej się z tobą zgadzam ostatnio;) czyżbyśmy byli znowu kumplami?;))
                              • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:38
                                urqu napisał
                                >Pomijając religijne inspiracje, państwo jest z definicji od tego żeby chronić słabszych przed samowola i przemocą silniejszych.<

                                To czemu nie chroni, wymuszając rodzenie na zgwałconych dziewczynkach, czy kobietach, albo każąc przechodzić przez traumę urodzenia bezmozgiej istoty,która umiera zaraz po wyciągnięciu jej z brzucha? Do mnie takie argumenty o chronieniu słabszych w tym wypadku nie docierają, bo o słabszych się nie dba, tylko się na nich wymusza poświęcenie, które nie każdy jest w stanie unieść.
                                Aha i jeszcze jedno -ten argument, że mogłoby mnie nie być na świecie, gdyby matka powiedzmy chciała mnie wyskrobać.Tylko pytanie, jakie by to miało znaczenie z mojego punktu widzenia, gdybym w ogóle się nie urodziła? No nie byłoby mnie na świecie i nie miałabym czego żałować, jak sądzę.

                                >Przypomnę tylko że za czasów starożytnego Rzymu cenzura było czy dziecko może stanąć samodzielnie na nogach, wtedy stawało się obywatelem i było chronione przez prawo. Dziś posunęliśmy się nieco w rozwoju komu należą się prawa osobowe.
                                Wrzaski o własnej macicy do której nikt nie powinien się mieszać są anachroniczne historycznie, bo we wszystkich dziedzinach jako definicję co do kogo należy stosuje się testy DNA. Zawartość macicy ma inny kod DNA i pozamiatane.
                                Tyle świeckie definicje.<

                                Wiesz, tylko tak sobie myślę, że gdyby to faceci mieli rodzic dzieci, przechodząc przez wszystkie etapy ciąży, porodu, powikłań to kwestia aborcji w ogóle nie musiałaby być poruszana, bo możliwość jej wykonania byłaby po prostu ustalana już z góry. Więc daruj sobie te kwestie odrębności DNA, bo każda kobieta jako samodzielna i samostanowiaca jednostka powinna mieć prawo do decyzji, która dotyczy jej ciała i życia.
                                • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:05
                                  Zgadzam się z każdym słowem Ninek :-) A już hipokryzja z pieprzeniem o ochronie słabszego działa na mnie szczególnei rzygawicznie.
                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:25
                                    aandzia43 napisała:

                                    > Zgadzam się z każdym słowem Ninek :-) A już hipokryzja z pieprzeniem o ochronie
                                    > słabszego działa na mnie szczególnei rzygawicznie.

                                    Eutanazja dla każdego.
                                    • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:46
                                      >Eutanazja dla każdego.<

                                      Dla każdego, kto sobie tego życzy, wyrażając chęć przy zachowanej świadomości w razie nieuleczalnej choroby, nie dającej rokowań na wyzdrowienie.
                                      • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:16
                                        ninek04 napisała:

                                        > >Eutanazja dla każdego.<
                                        >
                                        > Dla każdego, kto sobie tego życzy, wyrażając chęć przy zachowanej świadomości w
                                        > razie nieuleczalnej choroby, nie dającej rokowań na wyzdrowienie.

                                        Nauka poszła do przodu. W Związku Radzieckim zamykano opozycjonistów w psychuszkach, teraz mamy doskonalsze metody, eutanazja.
                                        W jaki sposób wybronisz się przed eutanazją jeśli ci podadzą coś w rodzaju tabletki gwałtu? Wszystko podpiszesz.
                                        btw w Belgii można sobie "załatwić" eutanazję ze względu na depresje. Czyli w Polsce mamy kilka milionów do eutanazji.
                                        • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:23
                                          Nie dramatyzujesz czasem?
                                          • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 21:00
                                            aandzia43 napisała:

                                            > Nie dramatyzujesz czasem?

                                            Oj tam, oj tam?
                                        • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:34
                                          druginudziarz napisał
                                          >W jaki sposób wybronisz się przed eutanazją jeśli ci podadzą coś w rodzaju tabletki gwałtu? Wszystko podpiszesz.

                                          Gdybym była grubą rybą, na którą mieliby haki, to może i tak, ale ja jestem nic nie znaczącym pionkiem, cienki Bolek jednym słowem (choć nie TW ;)
                                          >
                                          btw w Belgii można sobie "załatwić" eutanazję ze względu na depresje. Czyli w Polsce mamy kilka milionów do eutanazji.>

                                          Mówię o sytuacji, gdy groziłoby mnie lub moim najbliższym bycie rośliną, w stanie wegetatywnym, bez zachowanej świadomości, przy uporczywym i bezsensownym podtrzymywaniu czynności życiowych, byle się tylko nazywało, że to wciąż życie.Na to nie ma mojej zgody po prostu.
                                          A depresja, nawet i ciężka nie jest stanem beznadziejnym i nie rokującym poprawy, więc nie ma co przyrównać i mówić o niej w kontekście eutanazji.
                                          • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 21:02
                                            ninek04 napisała:

                                            > druginudziarz napisał
                                            > >W jaki sposób wybronisz się przed eutanazją jeśli ci podadzą coś w rodzaju
                                            > tabletki gwałtu? Wszystko podpiszesz.
                                            >
                                            > Gdybym była grubą rybą, na którą mieliby haki, to może i tak, ale ja jestem nic
                                            > nie znaczącym pionkiem, cienki Bolek jednym słowem (choć nie TW ;)

                                            Tylko widzisz złotko, istnieje jeszcze świat oprócz ninek.

                                            > btw w Belgii można sobie "załatwić" eutanazję ze względu na depresje. Czyli w P
                                            > olsce mamy kilka milionów do eutanazji.>
                                            >
                                            > Mówię o sytuacji, gdy groziłoby mnie lub moim najbliższym bycie rośliną, w stan
                                            > ie wegetatywnym, bez zachowanej świadomości, przy uporczywym i bezsensownym pod
                                            > trzymywaniu czynności życiowych, byle się tylko nazywało, że to wciąż życie.Na
                                            > to nie ma mojej zgody po prostu.
                                            > A depresja, nawet i ciężka nie jest stanem beznadziejnym i nie rokującym popraw
                                            > y, więc nie ma co przyrównać i mówić o niej w kontekście eutanazji.

                                            No przecież napisałem wyraźnie że w Belgii eutanazja ze względu na depresję jak najbardziej, czego nie rozumiesz?
                                            • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 21:47
                                              druginudziarz napisał
                                              >Tylko widzisz złotko, istnieje jeszcze świat oprócz ninek.<

                                              Och, i wiesz co, cieszę się że nasze światy się nie przenikają, mimo, że dzielimy nie tak daleką znów przestrzeń ;)

                                              > btw w Belgii można sobie "załatwić" eutanazję ze względu na depresje. Czyli w P
                                              > olsce mamy kilka milionów do eutanazji.>
                                              >
                                              > Mówię o sytuacji, gdy groziłoby mnie lub moim najbliższym bycie rośliną, w stan
                                              > ie wegetatywnym, bez zachowanej świadomości, przy uporczywym i bezsensownym pod
                                              > trzymywaniu czynności życiowych, byle się tylko nazywało, że to wciąż życie.Na
                                              > to nie ma mojej zgody po prostu.
                                              > A depresja, nawet i ciężka nie jest stanem beznadziejnym i nie rokującym popraw
                                              > y, więc nie ma co przyrównać i mówić o niej w kontekście eutanazji.

                                              >No przecież napisałem wyraźnie że w Belgii eutanazja ze względu na depresję jak najbardziej, czego nie rozumiesz?<

                                              A na czym konkretnie polega to załatwienie, są jakieś źródła potwierdzające? I odnosilam się do sytuacji w Polsce, gdzie o eutanazji ani widu,ani słychu, a Ty mi z Belgią wyjeżdżasz.
                                          • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:18
                                            ninek04 napisała:

                                            > Mówię o sytuacji, gdy groziłoby mnie lub moim najbliższym bycie rośliną, w stan
                                            > ie wegetatywnym, bez zachowanej świadomości, przy uporczywym i bezsensownym pod
                                            > trzymywaniu czynności życiowych, byle się tylko nazywało, że to wciąż życie.Na
                                            > to nie ma mojej zgody po prostu.
                                            > A depresja, nawet i ciężka nie jest stanem beznadziejnym i nie rokującym popraw
                                            > y, więc nie ma co przyrównać i mówić o niej w kontekście eutanazji.
                                            ---------
                                            I z racji tego, że w Belgii, proszę pani, to kogoś kiedyś w sile wieku poddał na jego prośbę eutanazji (co jest oczywistym skandalem), to w Polsce osoby śmiertelnie chore, często cierpiące bo morfina to N A R K O T Y K a więc rzecz z definicji naganna, nie mogą godnie odejść, na swoich warunkach, bo życie w bólu i pampersach jest świętością.
                                            • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:44
                                              wont2 napisał:

                                              > I z racji tego, że w Belgii, proszę pani, to kogoś kiedyś w sile wieku poddał n
                                              > a jego prośbę eutanazji (co jest oczywistym skandalem), to w Polsce osoby śmier
                                              > telnie chore, często cierpiące bo morfina to N A R K O T Y K a więc rzecz z def
                                              > inicji naganna, nie mogą godnie odejść, na swoich warunkach, bo życie w bólu i
                                              > pampersach jest świętością.

                                              I znów odwołujesz się to niskich emocji, do lęków, cierpienia, to nie jest uczciwa argumentacja.
                                              • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:59
                                                druginudziarz napisał:

                                                > wont2 napisał:
                                                >
                                                > > I z racji tego, że w Belgii, proszę pani, to kogoś kiedyś w sile wieku po
                                                > ddał n
                                                > > a jego prośbę eutanazji (co jest oczywistym skandalem), to w Polsce osoby
                                                > śmier
                                                > > telnie chore, często cierpiące bo morfina to N A R K O T Y K a więc rzecz
                                                > z def
                                                > > inicji naganna, nie mogą godnie odejść, na swoich warunkach, bo życie w b
                                                > ólu i
                                                > > pampersach jest świętością.
                                                >
                                                > I znów odwołujesz się to niskich emocji, do lęków, cierpienia, to nie jest uczc
                                                > iwa argumentacja.
                                                --------
                                                Nie no proszę cię. W dyskusji na temat eutanazji wyciągasz jakiś skandaliczny incydent z Belgii, który jak najbardziej wart jest napiętnowania, a zapominasz że z powodu braku eutanazji dziesiątki tysięcy osób w Polsce umiera co roku w męczarniach. Bo życie jest święte. Nawet jak masz 80 lat i jesteś w terminalnym stanie raka. A narkotyki, które mogłyby uśmierzyć ból to ZUO.
                                                • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 07:21
                                                  wont 2napisał
                                                  >, a zapominasz że z powodu braku eutanazji dziesiątki tysięcy osób w Polsce umiera co roku w męczarniach. Bo życie jest święte. Nawet jak masz 80 lat i jesteś w terminalnym stanie raka. A narkotyki, które mogłyby uśmierzyć ból to ZUO. <

                                                  Dokładnie tak jest.Strach przed przepisaniem narkotyku,zwiększeniu jego dawki, czy podaniu kilku leków tego typu razem przybiera tak fobiczne rozmiary i jest obwarowany tak przeróżnymi obostrzeniami, żeby czasem nie podać o ten jeden miligram za dużo,i nie usmiercić człowieka, który leży na łożu śmierci i wyje z bólu. Bo to jest dopiero zło, że przez podanie mu większej dawki można być posądzonym o jego celowe zabicie, natomiast jego cierpienie, prawo do bycia pozbawionym bólu i godności umierania liczy się najmniej. A co było ze sprawą stosowania medycznej marihuany, gdzie lekarz,który stosował ją z efektami u ciężko chorych dzieci został natychmiast wyrzucony ze szpitala, bo zaraz mu wyciągnięto niedopełnienie jakichś administracyjnych procedur?Nic to,że stan dzieci się poprawiał, no ale Matko Boska toż to marihuana, narkotyk, nie może być, żeby ją stosować ot tak, jak do tej pory, trzeba prześwietlic, czy jej stosowanie jest uzasadnione i przede wszystkim etyczne. To jest chore, nienormalne,ale to się dzieje.
                                              • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:20

                                                > I znów odwołujesz się to niskich emocji, do lęków, cierpienia, to nie jest uczc
                                                > iwa argumentacja.

                                                Jakie niskie emocje? To są fakty, żywa tkanka, rzeczywistość najbardziej rzeczywista. Jakieś tam wydarzenie w Belgii mam w nosie, ale to jak się rodzi, choruje i umiera w kraju przesiąkniętym popierdolonym etosem cierpienia rzutującym się na wszystkie dziedziny zycia wkurwia mnei niezmiernie. I nóż mi się w kieszeni otwiera. To się dzieje tu i teraz i moze w każdej chwili dotknąć mnie czy moich bliskich. A Belgia jest daleko i nigdy do nas nie dotrze. Nie ta mentalność.
                                                • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:27
                                                  aandzia43 napisała:

                                                  >
                                                  > > I znów odwołujesz się to niskich emocji, do lęków, cierpienia, to nie jes
                                                  > t uczc
                                                  > > iwa argumentacja.
                                                  >
                                                  > Jakie niskie emocje? To są fakty, żywa tkanka, rzeczywistość najbardziej rzeczy
                                                  > wista. Jakieś tam wydarzenie w Belgii mam w nosie, ale to jak się rodzi, choruj
                                                  > e i umiera w kraju przesiąkniętym popierdolonym etosem cierpienia rzutującym si
                                                  > ę na wszystkie dziedziny zycia wkurwia mnei niezmiernie.

                                                  en.wikipedia.org/wiki/Straw_man
                                                  > I nóż mi się w kieszen
                                                  > i otwiera. To się dzieje tu i teraz i moze w każdej chwili dotknąć mnie czy moi
                                                  > ch bliskich. A Belgia jest daleko i nigdy do nas nie dotrze. Nie ta mentalność.

                                                  Oczywiście. Nie dotrze.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:12
                                                    Przepraszam bardzo, ale to ty wyskoczyłeś histerycznym tekstem:
                                                    "Nauka poszła do przodu. W Związku Radzieckim zamykano opozycjonistów w psychuszkach, teraz mamy doskonalsze metody, eutanazja.
                                                    W jaki sposób wybronisz się przed eutanazją jeśli ci podadzą coś w rodzaju tabletki gwałtu? Wszystko podpiszesz.
                                                    btw w Belgii można sobie "załatwić" eutanazję ze względu na depresje. Czyli w Polsce mamy kilka milionów do eutanazji"

                                                    na realną, niezałatwioną i daleką od załatwienia kwestię nieludzkiego traktowania bólu i godności pacjenta w Polsce tu i teraz. Jestem za prawem do eutanazji. Dziwnym trafem ludzie dopuszczający taki sposób na opuszczenie ziemskiego padołu (niekoniecznie dla siebie, po prostu nie oponujący) są jednocześnie bardziej skłonni do współczucia i zrozumienia cudzego bólu i czynnej pomocy w walce z nim. Obserwacje z pracy w służbie zdrowia. Więc im więcej w narodzie ludzi nie oponujących histerycznie na pomysł eutanazji, tym więcej ludzi nie odwracających oczu od cierpienia ("bo tak być musi") i pomagających cierpiącym realnie i namacalnie. Wtedy i myśl o eutanazji przestaje być tak kusząca.
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:15
                                                    aandzia43 napisała
                                                    >na realną, niezałatwioną i daleką od załatwienia kwestię nieludzkiego traktowania bólu i godności pacjenta w Polsce tu i teraz. Jestem za prawem do eutanazji. Dziwnym trafem ludzie dopuszczający taki sposób na opuszczenie ziemskiego padołu (niekoniecznie dla siebie, po prostu nie oponujący) są jednocześnie bardziej skłonni do współczucia i zrozumienia cudzego bólu i czynnej pomocy w walce z nim. Obserwacje z pracy w służbie zdrowia. Więc im więcej w narodzie ludzi nie oponujących histerycznie na pomysł eutanazji, tym więcej ludzi nie odwracających oczu od cierpienia ("bo tak być musi") i pomagających cierpiącym realnie i namacalnie. Wtedy i myśl o eutanazji przestaje być tak kusząca.<

                                                    Tak, tak, tak i jeszcze raz tak :))
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:22
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Przepraszam bardzo, ale to ty wyskoczyłeś histerycznym tekstem:
                                                    > "Nauka poszła do przodu. W Związku Radzieckim zamykano opozycjonistów w psychus
                                                    > zkach, teraz mamy doskonalsze metody, eutanazja.
                                                    > W jaki sposób wybronisz się przed eutanazją jeśli ci podadzą coś w rodzaju tabl
                                                    > etki gwałtu? Wszystko podpiszesz.
                                                    > btw w Belgii można sobie "załatwić" eutanazję ze względu na depresje. Czyli w P
                                                    > olsce mamy kilka milionów do eutanazji"

                                                    To nie "histeria" tylko pełniejszy niż Twój ogląd świata.
                                                    Mówię Ci że nauka/medycyna była jest i będzie zaprzęgana do wali z opozycją, do walki z nieprawomyślnymi, dlatego jestem przeciwko legalizacji łatwej furtki.
                                                    Zapoznaj się z historią legalnej (zanim zakazali) lobotomii, kto trafiał na te zabiegi i z jakim rezultatem.

                                                    > na realną, niezałatwioną i daleką od załatwienia kwestię nieludzkiego traktowan
                                                    > ia bólu i godności pacjenta w Polsce tu i teraz. Jestem za prawem do eutanazji.
                                                    > Dziwnym trafem ludzie dopuszczający taki sposób na opuszczenie ziemskiego pado
                                                    > łu (niekoniecznie dla siebie, po prostu nie oponujący) są jednocześnie bardziej
                                                    > skłonni do współczucia i zrozumienia cudzego bólu i czynnej pomocy w walce z n
                                                    > im. Obserwacje z pracy w służbie zdrowia. Więc im więcej w narodzie ludzi nie o
                                                    > ponujących histerycznie na pomysł eutanazji, tym więcej ludzi nie odwracających
                                                    > oczu od cierpienia ("bo tak być musi") i pomagających cierpiącym realnie i nam
                                                    > acalnie. Wtedy i myśl o eutanazji przestaje być tak kusząca.

                                                    Sory, ale Twoje indywidualne "obserwacje w służbie zdrowia" mają zerową wartość poznawczą. na pewno sa interesujące, ale jako casusy a le nic nie mówią o zjawisku.
                                                    Zwłaszcza że wszystko Ci się kręci wokół cierpienia, choroby, śmierci.
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:32
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Sory, ale Twoje indywidualne "obserwacje w służbie zdrowia" mają zerową wartość poznawczą. na pewno sa interesujące, ale jako casusy a le nic nie mówią o zjawisku.
                                                    Zwłaszcza że wszystko Ci się kręci wokół cierpienia, choroby, śmierci.<

                                                    Twoje perory też są słabe, tym bardziej, że nie poparte doświadczeniem, z którym na codzień inni mają do czynienia i wiedzą, jak sytuacja wygląda praktycznie, a nie teoretycznie i nie są to tylko casusy, jak sobie uzurpujesz. Zresztą to jest zdaje się Twoja metoda dyskusji, czy w ogóle deprecjonowania tych, którzy mają zdanie odmienne. Bo o sztuce też masz dużo do powiedzenia od tej krytycznej strony, pomimo że nie widziałeś danego przedstawienia, nie przeczytałeś jakiejś ksiszki,co nie przeszkadza uznać Ci je za gówna, na które wydaje się pieniądze z państwowej kasy.Po którymś tam razie ta wymiana argumentów staje się zwyczajnie niemiła, szkoda nerwów.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:39
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał
                                                    > >Sory, ale Twoje indywidualne "obserwacje w służbie zdrowia" mają zerową wa
                                                    > rtość poznawczą. na pewno sa interesujące, ale jako casusy a le nic nie mówią o
                                                    > zjawisku.
                                                    > Zwłaszcza że wszystko Ci się kręci wokół cierpienia, choroby, śmierci.<
                                                    >
                                                    > Twoje perory też są słabe, tym bardziej, że nie poparte doświadczeniem, z który
                                                    > m na codzień inni mają do czynienia i wiedzą, jak sytuacja wygląda praktycznie,
                                                    > a nie teoretycznie i nie są to tylko casusy, jak sobie uzurpujesz. Zresztą to
                                                    > jest zdaje się Twoja metoda dyskusji, czy w ogóle deprecjonowania tych, którzy
                                                    > mają zdanie odmienne.

                                                    Ja pytam nieodmiennie o wyniki badań naukowych. badań dających się zweryfikować metodami statystycznymi. Za trudne słowa, co? :D

                                                    > Bo o sztuce też masz dużo do powiedzenia od tej krytyczne
                                                    > j strony, pomimo że nie widziałeś danego przedstawienia, nie przeczytałeś jakie
                                                    > jś ksiszki,co nie przeszkadza uznać Ci je za gówna, na które wydaje się pieniąd
                                                    > ze z państwowej kasy.Po którymś tam razie ta wymiana argumentów staje się zwycz
                                                    > ajnie niemiła, szkoda nerwów.

                                                    A kościół to skąd znasz? Chodzisz to kościoła? :D
                                                    litości....
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:47

                                                    > To nie "histeria" tylko pełniejszy niż Twój ogląd świata.

                                                    Daruj sobie z łaski swojej. Historię medycyny i tragiczne skutki buty ludzi zajmujących sie leczeniem oraz tych decydujących o formach leczenia znam zapewne lepiej od ciebie. Nie umykają mi również zagrożenia wynikające z możliwości niecnego wykorzystania jakichś form terapii. W każdą stronę. O tym również się naczytałam. Nie zmienia to faktu, że zamiast koncentrować się na dalekich (i być może nigdy nie zaistniejących) zagrożeniach, wolę działac tu i teraz na ugorze. Mało wdzięczne. I konkretne.



                                                    > Sory, ale Twoje indywidualne "obserwacje w służbie zdrowia" mają zerową wartość
                                                    > poznawczą. na pewno sa interesujące, ale jako casusy a le nic nie mówią o zjaw
                                                    > isku.
                                                    > Zwłaszcza że wszystko Ci się kręci wokół cierpienia, choroby, śmierci.

                                                    Nie wszystko mi sie kręci, bo w bezpośrednim kontakcie czyli dla ludzi (po prostu w praktyce) jestem osobą radosną i optymistyczną. Więc więcej ze mnie pozytku niz z "patrzących daleko" co wyparte mają paskudne strony życia. Praktycznie, namacalnie, tu i teraz jest więcej pożytku z osoby z przepracowanym cierpieniem, niż z tej spychającej je w niebyt i niezauważającej. Pamiętasz moją sygnaturke z Junga? "Czego nie włączymy do świadomości, dopadnie nas kiedyś jako los" ;-)
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 14:04
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > > To nie "histeria" tylko pełniejszy niż Twój ogląd świata.
                                                    >
                                                    > Daruj sobie z łaski swojej. Historię medycyny i tragiczne skutki buty ludzi zaj
                                                    > mujących sie leczeniem oraz tych decydujących o formach leczenia znam zapewne l
                                                    > epiej od ciebie. Nie umykają mi również zagrożenia wynikające z możliwości niec
                                                    > nego wykorzystania jakichś form terapii.

                                                    "Nie umykają mi, ale na codzien wypieram" :)
                                                    Ja to rozumiem, scientyzm jako kult nauki jest całkiem dobrą wiarą.

                                                    > W każdą stronę. O tym również się nacz
                                                    > ytałam. Nie zmienia to faktu, że zamiast koncentrować się na dalekich (i być mo
                                                    > że nigdy nie zaistniejących) zagrożeniach, wolę działac tu i teraz na ugorze. M
                                                    > ało wdzięczne. I konkretne.

                                                    Czyli drzwi od domu na noc zamykasz? ubezpieczeń nie kupujesz? nie dbasz o zdrowie bo przecież ważniejsze jest tu i teraz.
                                                    Sory andzia, ale nie mam siły juz na takie argumenty :D

                                                    > Pamiętasz moją sygnatu
                                                    > rke z Junga? "Czego nie włączymy do świadomości, dopadnie nas kiedyś jako los"
                                                    > ;-)

                                                    Ja nie wypieram cierpienia, śmierci, starości, ja to wszystko akceptuję. Traktuje je jako nieunikniony element życia, a z nieuniknionym trudno się zmagać
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 14:34
                                                    "Nie umykają mi, ale na codzien wypieram" :)
                                                    > Ja to rozumiem, scientyzm jako kult nauki jest całkiem dobrą wiarą

                                                    Udajesz, że nie rozumiesz czy starasz się usilnie zdeprecjonować przeciwnika? Na co dzień odnotowuję i nie wypieram, ale ponieważ dzieją się na masową skalę rzeczy istotne i realne, nei będę sie katować wizją czegoś, co moze nastąpi, a najprawdopodobniej nie nastąpi. Innymi słowy nie jestem pojebem, który nie wyciągnie tonącego z rzeki (jeśli może oczywiście) bo sobie uroił, że ten tonący może, być może, ale przeciez jest takie prawdopodobieństwo, da mu kiedyś w mordę. Albo bedize głosował inaczej niż ja ;-)



                                                    >
                                                    > Czyli drzwi od domu na noc zamykasz? ubezpieczeń nie kupujesz? nie dbasz o zdro
                                                    > wie bo przecież ważniejsze jest tu i teraz.
                                                    > Sory andzia, ale nie mam siły juz na takie argumenty :D

                                                    Znowu udajesz, że nie wiesz o co mi chodzi? Przypisujesz mi perspektywę pantofelka bo tak ci wygodnie?



                                                    > Ja nie wypieram cierpienia, śmierci, starości, ja to wszystko akceptuję. Traktu
                                                    > je je jako nieunikniony element życia, a z nieuniknionym trudno się zmagać

                                                    A widzisz, a ja uważam, że o ile ze starością i śmiercią nie ma dyskusji, to cierpienie można zniwelowac w dużym stopniu. I to niewielkim kosztem. I to ku chwale ducha. No ale ja z opcji "cierpienie nie uszlachetnia" ;-) Mierżą mnie ludzie, którzy noszą w sobie twarde przekonanie o uszlachetniającej roli cierpienia. I boję się ich. Są zazwyczaj nielitościwi i nieludzcy. Mają emocjonalny feler.
                                                    Co można naprawić nalezy naprawić, czego się nie da należy zaakceptować.
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 14:48
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Ja nie wypieram cierpienia, śmierci, starości, ja to wszystko akceptuję. Traktuje je jako nieunikniony element życia, a z nieuniknionym trudno się zmagać<

                                                    Cierpienie nie jest nieuniknione, na całe szczęście. Medycyna poczyniła tak duże postępy, że można je zniwelować i ograniczyć do minimum. Bo cierpienie niestety nie uszlachetnia, raczej odwrotnie -obnaża zwierzęcość naszej natury, w obliczu cierpienia człowieczeństwo ustępuje miejsca bestii, którą staje się człowiek, którym jedynym pragnieniem staje się wówczas przestać odczuwać. Więc jak najbardziej warto i trzeba się zmagać z cierpieniem, niwelując je w każdy możliwy sposób.
                                • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 21:27
                                  ninek04 napisała:

                                  > urqu napisał
                                  > >Pomijając religijne inspiracje, państwo jest z definicji od tego żeby chro
                                  > nić słabszych przed samowola i przemocą silniejszych.<
                                  >
                                  > To czemu nie chroni, wymuszając rodzenie na zgwałconych dziewczynkach, czy kobi
                                  > etach, albo każąc przechodzić przez traumę urodzenia bezmozgiej istoty,która um
                                  > iera zaraz po wyciągnięciu jej z brzucha? Do mnie takie argumenty o chronieniu
                                  > słabszych w tym wypadku nie docierają, bo o słabszych się nie dba, tylko się na
                                  > nich wymusza poświęcenie, które nie każdy jest w stanie unieść.

                                  narazie jeszcze chroni i mam nadzieje ze tak zostanie
                            • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:44
                              bgz0702 napisała
                              >jestem przeciwnikiem aborcji poza przypadkami wskaznymi w ustawie >

                              To tu się różnimy.
                              • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 21:29
                                ninek04 napisała:

                                > bgz0702 napisała
                                > >jestem przeciwnikiem aborcji poza przypadkami wskaznymi w ustawie >
                                >
                                > To tu się różnimy.

                                ale to nam w niczym nie przeszkadza mam nadzieje. Chciałabym przynajmniej
                                • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:10
                                  bgz 0702 napisala
                                  >ale to nam w niczym nie przeszkadza mam nadzieje. Chciałabym przynajmniej<

                                  Ja też mam taką nadzieję ;) W końcu, to że się nie różnimy w pewnych sprawach nie musi oznaczać, że od razu musi to namprzeszkadzać, albo że się nie dogadamy :))
                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:39
                                    > W końcu, to że się nie różnimy w pewnych sprawach nie musi oznaczać<

                                    Jeszcze raz :"W końcu, to,że się różnimy w pewnych sprawach.". -tak miało być.
                                    • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:52
                                      ninek04 napisała:

                                      > > W końcu, to że się nie różnimy w pewnych sprawach nie musi oznaczać<
                                      >
                                      > Jeszcze raz :"W końcu, to,że się różnimy w pewnych sprawach.". -tak miało być.

                                      ok, przeczytałam ze zrozumieniem;)
                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 16:43
                    wont2 napisał:

                    > Odsyłam do mojej wcześniejszej wypowiedzi, zacytowanej przez proteinowego: "Błę
                    > du państw zachodnich z masową islamską imigracją raczej nie powtórzymy.". Z czy
                    > m się nie zgadzasz?
                    Nie zgadzam się z Twoim "oj tam oj tam".
                    "Błędu z masową emigracją raczej nie powtórzymy, ale nawet jak powtórzymy to nic nie będzie bolało, bo nasz miejscowy ekstremizm jest przecież gorszy".
                    Wg mnie nic, my jako Polacy, nie będziemy mieli do gadania.
                    Bo albo musimy iść na Niemcami, o oni chcą nam podrzucić część z tych których uznają za nieprzydatnych w swoim przemyśle. Albo będziemy słuchać USA, a oni widzą nas jako bezpieczną wysuniętą placówkę, bezpieczną oczywiście dla swojego wojskowego stuffu, więc z chęcią nam podrzucą kukułcze jajo, byśmy się zajmowali "swoimi" problemami, a nie pytali Jankesów "no owszem, ale ile płacicie?"
                    • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:40
                      druginudziarz napisał:

                      > Nie zgadzam się z Twoim "oj tam oj tam".
                      > "Błędu z masową emigracją raczej nie powtórzymy, ale nawet jak powtórzymy to ni
                      > c nie będzie bolało, bo nasz miejscowy ekstremizm jest przecież gorszy".
                      ------
                      Nigdzie nic takiego nie napisałem :) Wręcz przeciwnie, napisałem przecież dzisiaj, że uważam islamski fundamentalizm za dużo gorszy.

                      Ty masz oczywiście nie zgadzać z moim "oj tam" w odniesieniu do ekstremistów muzułmańskich a ja z twoim "oj tam" w odniesieniu do ekstremistów katolickich. Póki co, w Polsce Anno Domini 2016, nie ma żadnych ekstremistów muzułmańskich, nikt nie chce wprowadzać szariatu, jest natomiast dużo ekstremistów katolickich, którzy mają duże szanse na zrealizowanie swoich postulatów przez obecny Parlament i zignorowanie ewentualnej "opinii" Trybunału Konstytucyjnego dotyczącej niezgodności z Konstytucją przepisu nakazującego zgwałconej piętnastolatce urodzenie dziecka bez rąk i nóg. Kilka dni temu widziałem sondę telewizyjną przeprowadzoną w Warszawie a propos zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej i miło wyglądający starszy pan powiedział do kamery, że jak kobieta nie chce to nie da się zgwałcić i dlatego powinna urodzić dziecko poczęte w wyniku gwałtu. Pan wyglądał normalnie, mówił po polsku a nie arabsku, nosił też wąsy zamiast brody.
                      • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:48
                        Ale chyba masz swiadomosc, ze to jest 'red herring'. Skad w ogole w temacie o tzw. 'uchodzcach' (sama nazwa jest sprytna manipulacja, bo chodzi o islamska imigracje a nie np. o uchodzcow z Donbasu) katolicki extremizm? Co to ma wspolnego?
                        Rownie dobrze mozemy powiedziec ok, co tam muzulmanie, skoro mamy gorszy problem, global warming.

                        A postawa 'na razie ich nie ma to jest ok' to troche jak na razie nie ma powodzi, to po co rozmawiac o walach. Jak zacznie cieknac, to wtedy pogadamy.
                        • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:56
                          yoric napisał:

                          > A postawa 'na razie ich nie ma to jest ok' to troche jak na razie nie ma powodz
                          > i, to po co rozmawiac o walach. Jak zacznie cieknac, to wtedy pogadamy.

                          zgadzam się. Buduje wały nawet jakbym się miała bez sensu narobić
                        • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:10
                          yoric napisał:

                          > Ale chyba masz swiadomosc, ze to jest 'red herring'. Skad w ogole w temacie o t
                          > zw. 'uchodzcach' (sama nazwa jest sprytna manipulacja, bo chodzi o islamska imi
                          > gracje a nie np. o uchodzcow z Donbasu) katolicki extremizm? Co to ma wspolnego
                          > ?
                          > Rownie dobrze mozemy powiedziec ok, co tam muzulmanie, skoro mamy gorszy proble
                          > m, global warming.
                          >
                          > A postawa 'na razie ich nie ma to jest ok' to troche jak na razie nie ma powodz
                          > i, to po co rozmawiac o walach. Jak zacznie cieknac, to wtedy pogadamy.
                          ------------
                          Nie wiem czy to do mnie, ale odpowiem :) Ja nie kwestionuję zagrożenia ze strony ekstremizmu muzułmańskiego, a w zasadzie ze strony islamu jako takiego, bo to jest, w wydaniu bliskowschodnim, w istocie ekstremistyczna religia. Nie chcę w Polsce żadnych arabskich, muzułmańskich ani imigrantów ani uchodźców. Zachodnia Europa moim zdaniem już jest stracona a napływ imigrantów może jedynie to co nieuniknione przyspieszyć. Tymczasem, tak jak boleję nad tym co widzę w telewizji, nad zbrodniczą głupotą polityki imigracyjnej, to jednak to co mnie dotyka tu i teraz, to jest nasz krajowy, katolicki ekstremizm. Może on jest tamą przed islamem, a może nie. W każdym razie nie kupuję filozofii, w której jestem dzisiaj ruchany w dupę ale mam się cieszyć, bo dzięki temu być może, ktoś inny, w bliżej nieokreślonej przyszłości, nie utnie mi tępym nożem jąder. Jestem ruchany w dupala i to mnie aktualnie boli. Ale ucięcie jąder jest oczywiście gorsze i też chciałbym tego uniknąć. To, że mówię, że mnie boli dupa, to nie oznacza, że chciałbym mieć urżnięte jądra. Nie wiem czy jasno napisałem...
                      • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:54
                        Znalazłem sondę. Przepraszam, miły starszy pan ma zarówno wąsy jak i kozią bródkę.
                        www.edziecko.pl/wideo_edziecko/10,79343,19865479,calkowity-zakaz-aborcji-to-dobry-pomysl-idioci-jest-wielu.html
                        • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:58
                          wont2 napisał:

                          > Znalazłem sondę. Przepraszam, miły starszy pan ma zarówno wąsy jak i kozią bród
                          > kę.
                          > www.edziecko.pl/wideo_edziecko/10,79343,19865479,calkowity-zakaz-aborcji-to-dobry-pomysl-idioci-jest-wielu.html
                          >
                          >
                          wiem, też mnie to słabi
                        • urquhart choudary-prawo-szariatu-zostanie-wprowadzone-polsc 16.04.16, 18:04
                          wont2 napisał:

                          > Znalazłem sondę. Przepraszam, miły starszy pan ma zarówno wąsy jak i kozią bród
                          > kę.
                          > www.edziecko.pl/wideo_edziecko/10,79343,19865479,calkowity-zakaz-aborcji-to-dobry-pomysl-idioci-jest-wielu.html

                          Tu muzłumanie faktycznie są bardziej postępowi niż lewacy, nie zabiją niechcianego dziecka z gwałtu tylko od razu zgwałconą za splamienie honoru...

                          A ja znalazłem tych co planują prawo szariatu w Polsce wbrew temu co piszesz wont:
                          fakty.tvn24.pl/fakty-ekstra,52/imam-choudary-prawo-szariatu-zostanie-wprowadzone-takze-w-polsce,513212.html
                          Liga Muzłumańska działa w Polace legalnie i rośnie w siłę, buduje się za Saudyjskie pieniądze, zwalcza rodzimych asymilowanych muzłumanów tatarów za odstępstwo i według ABW wbrew oficjalnej linii na niezażytych spotkaniach werbuje ekstremistów.
                          natemat.pl/63757,liga-muzulmanska-wydaje-fundamentalistow-oskarza-dziennikarz-euroislam-pl
                        • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:21
                          > Przepraszam, miły starszy pan ma zarówno wąsy jak i kozią bródkę.

                          I to jest najbrutalniejszy przykład kato-fundamentalizmu? Pobekujący cap z kozią bródką? Liczyłem na jakąś "Pancerną Pięść Dzieciątka Jezus"...

                          Dobrze że ISIS nie wie, jakich potworności mogliby dokonać w swoim promieniu rażenia. Zamiast palić żywcem, przybijać do krzyża, podrzynać gardła, rozkręcać handel żywym towarem, zrzucać z dachów, kamienować, ucinać ręce i wysadzać w powietrze infrastrukture i ludzi - mogliby użyć legionu pod wezwaniem "kozioł, powiadasz?" i zachodnia cywilizacja złożyłaby się jak domek z kart.
                          • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:52
                            Legion of Doom *growlowanie*
                            "Koziol powiadasz"? Smichy-chichy, ale jak przybedzie Bafomet by objac swoj tron na Ziemi, to nikomu nie bedzie do smiechu. Kto pierwszy powie wtedy "koziol"? ;)
                            Poki co: glowy obcinaja i ruchaja male (i duze) dziewczynki na Bliskim Wschodzie. Allah Akhbar nie dziala przeciw bombom i samolotom koalicji na Bliskim Wschodzie. Na godzine jest wiecej trupow na Bliskim Wschodzie niz na Charlie Hebdo i francuskich koncertach razem wzietych. W ruinie lezy Syria i Libia, a w paru innych krajach sytuacja nie wyglada lepiej.
                            Portkami trzesie kto? Europa :)))))
                            Ironia losu w tej calej dyskusji o "emigrantach" jest to, ze sily cywilizacji zachodniej "pomogly" obalic rezimy rozmaitych SWIECKICH kacykow, a teraz nie wiedza co zrobic z burdelem jaki sie przez to rozpetal. Komu kurwa przeszkadzal ten Kadafi, Assad czy Ben Ali? Trzymali w ryzach cywilizacyjnych niezla puszke Pandory.
                            Pewnie koniec koncow thinking tanki na zachodzie dojda do konstruktywnego wniosku, ze najlepiej bedzie sfinansowac w tych krajach przewroty wojskowe i postawic na czele jakiegos generala, ktory wezmie wszystko za twarz. Tylko kto odpowie za te wszystkie trupy i zniszczenia? I moze puknie sie w glowe - po co to wszystko bylo?
                            • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:30
                              sabat3 napisał:

                              > Ironia losu w tej calej dyskusji o "emigrantach" jest to, ze sily cywilizacji zachodniej "pomogly" obalic rezimy rozmaitych SWIECKICH kacykow, a teraz nie wiedza co zrobic z burdelem jaki sie przez to rozpetal. Komu kurwa przeszkadzal ten Kadafi, Assad czy Ben Ali? Trzymali w ryzach cywilizacyjnych niezla puszke Pandory.
                              ------------------------------------
                              Przedtem jeszcze Amerykanie opuścili swojego największego sojusznika - szacha Iranu. Zaraz potem zjawił sie Chomeini a USA stały się centrum zła.
                            • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:31
                              sabat3 napisał:

                              > Komu kurwa przeszkadzal te
                              > n Kadafi, Assad czy Ben Ali? Trzymali w ryzach cywilizacyjnych niezla puszke Pa
                              > ndory.

                              Jankesom przeszkadzali.
                          • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 23:59
                            proteinowy napisał(a):

                            > Dobrze że ISIS nie wie, jakich potworności mogliby dokonać w swoim promieniu ra
                            > żenia. Zamiast palić żywcem, przybijać do krzyża, podrzynać gardła, rozkręcać h
                            > andel żywym towarem, zrzucać z dachów, kamienować, ucinać ręce i wysadzać w pow
                            > ietrze infrastrukture i ludzi - mogliby użyć legionu pod wezwaniem "kozioł, pow
                            > iadasz?" i zachodnia cywilizacja złożyłaby się jak domek z kart.
                            -------
                            Ten starszy miły pan ma wyborczy głos. I to wystarczy, bo reszty dokona państwowy aparat przymusu. Jakby muslimy we Francji czy Belgii mogły wygrać wybory i forsować swoje pomysły drogą demokratyczną lub quasi-demokratyczną, jak w Polsce, to zaręczam ci, że żadnych wybuchów w metrze byś nie doświadczył, bo ich cele osiągalne byłyby w inny sposób.
                            • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:35
                              wont2 napisał:

                              > Ten starszy miły pan ma wyborczy głos. I to wystarczy, bo reszty dokona państwo
                              > wy aparat przymusu. Jakby muslimy we Francji czy Belgii mogły wygrać wybory i f
                              > orsować swoje pomysły drogą demokratyczną lub quasi-demokratyczną, jak w Polsce
                              > , to zaręczam ci, że żadnych wybuchów w metrze byś nie doświadczył, bo ich cele
                              > osiągalne byłyby w inny sposób.

                              Podobnie jak na Bałkanach?
                              A nie, czekaj, tam chyba była jakaś wojna.
                              • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:52
                                druginudziarz napisał:

                                > wont2 napisał:
                                >
                                > > Ten starszy miły pan ma wyborczy głos. I to wystarczy, bo reszty dokona p
                                > aństwo
                                > > wy aparat przymusu. Jakby muslimy we Francji czy Belgii mogły wygrać wybo
                                > ry i f
                                > > orsować swoje pomysły drogą demokratyczną lub quasi-demokratyczną, jak w
                                > Polsce
                                > > , to zaręczam ci, że żadnych wybuchów w metrze byś nie doświadczył, bo ic
                                > h cele
                                > > osiągalne byłyby w inny sposób.
                                >
                                > Podobnie jak na Bałkanach?
                                > A nie, czekaj, tam chyba była jakaś wojna.
                                -------
                                No i? Bo za chuja nie kumam analogii.
                                • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 01:43
                                  wont2 napisał:

                                  > > Podobnie jak na Bałkanach?
                                  > > A nie, czekaj, tam chyba była jakaś wojna.
                                  > -------
                                  > No i? Bo za chuja nie kumam analogii.

                                  A ja nie kumam w jaki sposób demokracja zabezpiecza przed wojną.
                                  • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 08:17
                                    druginudziarz napisał:

                                    > wont2 napisał:
                                    >
                                    > > > Podobnie jak na Bałkanach?
                                    > > > A nie, czekaj, tam chyba była jakaś wojna.
                                    > > -------
                                    > > No i? Bo za chuja nie kumam analogii.
                                    >
                                    > A ja nie kumam w jaki sposób demokracja zabezpiecza przed wojną.
                                    ------
                                    Niczego takiego nie napisałem. Napisałem, że jeśli radykalne postulaty mogą być wprowadzane metodą demokratyczną i korzystać z państwowego aparatu przymusu, to nie ma potrzeby aby ktoś się wysadzał w metrze. Innymi słowy, jakby w Belgii w chwili obecnej był rząd islamistyczny, który wprowadzałby na drodze legalnej szariat, to islamiści by się nie wysadzali na lotnisku i w metrze, bo po co? Korzystaliby z aparatu przymusu państwowej policji, służb i wojska. A ten off-top wziął się z waszego bagatelizowania poglądów nieszkodliwego miłego pana z kozią bródką. On jest nieszkodliwy, jak jego poglądy są w społeczeństwie osamotnione. Niestety nie są.
                                    • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:56
                                      wont2 napisał:

                                      > Niczego takiego nie napisałem. Napisałem, że jeśli radykalne postulaty mogą być
                                      > wprowadzane metodą demokratyczną i korzystać z państwowego aparatu przymusu, t
                                      > o nie ma potrzeby aby ktoś się wysadzał w metrze. Innymi słowy, jakby w Belgii
                                      > w chwili obecnej był rząd islamistyczny, który wprowadzałby na drodze legalnej
                                      > szariat, to islamiści by się nie wysadzali na lotnisku i w metrze, bo po co? Ko
                                      > rzystaliby z aparatu przymusu państwowej policji, służb i wojska. A ten off-top
                                      > wziął się z waszego bagatelizowania poglądów nieszkodliwego miłego pana z kozi
                                      > ą bródką. On jest nieszkodliwy, jak jego poglądy są w społeczeństwie osamotnion
                                      > e. Niestety nie są.

                                      Radykalne to są wszystkie koncepcje antyspołeczne. W sumie szariat nie jawi mi się jako radykalny. Bardzo dobrze że gdzieś działa, w Afganistanie, Arabii Saudyjskiej. Natomiast na gruncie Europejskim szariat jest radykalny choćby dlatego, że zlikwidowałby tutejsze fizycznie społeczeństwo. Czyli to do spotkało społeczności chrześcijan i jazydów na terytoriach ISIS.
                                      Nie ma nic po środku, nie będzie pokojowej koegzystencji. Wszystko rozbija się o KILKADZIESIĄT milionów muzułmanów z wyżu demograficznego, głównie z Afganistanu i Pakistanu.
                                      Kobiety w Europie, zwłaszcza w wieku reprodukcyjnym, nie muszą się zbytnio obawiać ale mężczyźni muszą iść na rozwałkę, po prostu nie ma tylu wolnych kobiet.
                                      Czy ten pan z kozia bródka ma jakiś porównywalny program?
                      • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:08
                        wont2 napisał:

                        > druginudziarz napisał:
                        >
                        > > Nie zgadzam się z Twoim "oj tam oj tam".
                        > > "Błędu z masową emigracją raczej nie powtórzymy, ale nawet jak powtórzymy
                        > to ni
                        > > c nie będzie bolało, bo nasz miejscowy ekstremizm jest przecież gorszy".
                        > ------
                        > Nigdzie nic takiego nie napisałem :) Wręcz przeciwnie, napisałem przecież dzisi
                        > aj, że uważam islamski fundamentalizm za dużo gorszy.

                        Albo masz stosunek ambiwalentny to tej tematyki albo cobie jaja robisz ;)
                        Jeśli uważam, cudzą kupę za dużo gorszą od mojej to nie pozwolę aby mi narobiono na dywan. A nie zaklinam się że w sumie moja też śmierdzi a cudza dupa dopiero na korytarzu a nie w przedpokoju.

                        > Ty masz oczywiście nie zgadzać z moim "oj tam" w odniesieniu do ekstremistów mu
                        > zułmańskich a ja z twoim "oj tam" w odniesieniu do ekstremistów katolickich. Pó
                        > ki co, w Polsce Anno Domini 2016, nie ma żadnych ekstremistów muzułmańskich, ni
                        > kt nie chce wprowadzać szariatu, jest natomiast dużo ekstremistów katolickich,
                        > którzy mają duże szanse na zrealizowanie swoich postulatów przez obecny Parlame
                        > nt i zignorowanie ewentualnej "opinii" Trybunału Konstytucyjnego dotyczącej nie
                        > zgodności z Konstytucją przepisu nakazującego zgwałconej piętnastolatce urodzen
                        > ie dziecka bez rąk i nóg. Kilka dni temu widziałem sondę telewizyjną przeprowad
                        > zoną w Warszawie a propos zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej i miło wyglądający
                        > starszy pan powiedział do kamery, że jak kobieta nie chce to nie da się zgwałci
                        > ć i dlatego powinna urodzić dziecko poczęte w wyniku gwałtu.

                        Ty się już bój ze zajdziesz w ciążę w wyniku gwałtu.
                        Potrafisz powiedzieć z pamięci a nie z internetu ile w Polsce wykonuje się rocznie aborcji na skutek gwałtu?
                        Wiesz co, niczym się teraz nie różnisz od łzawych agitatorów odwołujących się do najniższych emocji. Albo gadamy o faktach albo o tym jakie kto ma emocje z czymś związane.
                        Widziałem foto z jakieś manifestacji, dwóch kolesi trzyma transparent "łapy precz od naszych macic". Ja wszystko rozumiem ale sa jednak granice śmieszności. A może nie ma?

                        > Pan wyglądał norma
                        > lnie, mówił po polsku a nie arabsku, nosił też wąsy zamiast brody.

                        Pan pogadał i co dalej? poszedł skręcać ultrakatolicki pas szachida. A wnuczkowi kupuje bajki o użynaniu głów niewiernych.
                        Trudno mi się pogodzić z tym, że tak racjonalny w wielu obszarach facet jak Ty, klepie bezmyślnie gazetowo/tvnowo/nensweekowy bębenek.
                        • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:07
                          druginudziarz napisał:

                          > Jeśli uważam, cudzą kupę za dużo gorszą od mojej to nie pozwolę aby mi narobion
                          > o na dywan. A nie zaklinam się że w sumie moja też śmierdzi a cudza dupa dopier
                          > o na korytarzu a nie w przedpokoju.
                          --------
                          Mi bardziej śmierdzi mniejsza kupa w mieszkaniu niż większa na klatce schodowej.


                          > Ty się już bój ze zajdziesz w ciążę w wyniku gwałtu.
                          > Potrafisz powiedzieć z pamięci a nie z internetu ile w Polsce wykonuje się rocz
                          > nie aborcji na skutek gwałtu?
                          ------
                          Ja się akurat nie boję, bo jestem mężczyzną. Ale mam w sobie troszkę empatii. I nie wiem ile się w Polsce wykonuje aborcji na skutek gwałtu. Ale skoro AŻ tak niewiele, to po chuja zmieniać prawo?


                          > Wiesz co, niczym się teraz nie różnisz od łzawych agitatorów odwołujących się d
                          > o najniższych emocji. Albo gadamy o faktach albo o tym jakie kto ma emocje z cz
                          > ymś związane.
                          ------
                          Najniższych? Najwyższych moim zdaniem.


                          > Widziałem foto z jakieś manifestacji, dwóch kolesi trzyma transparent "łapy pre
                          > cz od naszych macic". Ja wszystko rozumiem ale sa jednak granice śmieszności. A
                          > może nie ma?
                          -------
                          Ha ha ha. Doskonały dowcip. I co z tego?


                          > Pan pogadał i co dalej? poszedł skręcać ultrakatolicki pas szachida. A wnuczkow
                          > i kupuje bajki o użynaniu głów niewiernych.
                          > Trudno mi się pogodzić z tym, że tak racjonalny w wielu obszarach facet jak Ty,
                          > klepie bezmyślnie gazetowo/tvnowo/nensweekowy bębenek.
                          --------
                          Nie czytam prasy i w zasadzie nie oglądam telewizji więc proszę mnie nie wkładać do foremki.
                          • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:33
                            wont2 napisał:

                            > druginudziarz napisał:
                            >
                            > > Jeśli uważam, cudzą kupę za dużo gorszą od mojej to nie pozwolę aby mi na
                            > robion
                            > > o na dywan. A nie zaklinam się że w sumie moja też śmierdzi a cudza dupa
                            > dopier
                            > > o na korytarzu a nie w przedpokoju.
                            > --------
                            > Mi bardziej śmierdzi mniejsza kupa w mieszkaniu niż większa na klatce schodowej

                            A czasem obie będą śmierdziały jeszcze bardziej?
                            "Mam w domu już kupkę, mogę więc przyjąć kolejne?"

                            > .
                            >
                            >
                            > > Ty się już bój ze zajdziesz w ciążę w wyniku gwałtu.
                            > > Potrafisz powiedzieć z pamięci a nie z internetu ile w Polsce wykonuje si
                            > ę rocz
                            > > nie aborcji na skutek gwałtu?
                            > ------
                            > Ja się akurat nie boję, bo jestem mężczyzną. Ale mam w sobie troszkę empatii. I
                            > nie wiem ile się w Polsce wykonuje aborcji na skutek gwałtu. Ale skoro AŻ tak
                            > niewiele, to po chuja zmieniać prawo?

                            A kto chce zmieniać????
                            Skąd Ci się to ulągło w głowie?

                            >
                            > > Wiesz co, niczym się teraz nie różnisz od łzawych agitatorów odwołujących
                            > się d
                            > > o najniższych emocji. Albo gadamy o faktach albo o tym jakie kto ma emocj
                            > e z cz
                            > > ymś związane.
                            > ------
                            > Najniższych? Najwyższych moim zdaniem.

                            Jasne, epatowanie lękiem zwłaszcza urojonym, to bardzo "wysoka" strategia prowadzenia argumentacji.

                            > > Widziałem foto z jakieś manifestacji, dwóch kolesi trzyma transparent "ła
                            > py pre
                            > > cz od naszych macic". Ja wszystko rozumiem ale sa jednak granice śmieszno
                            > ści. A
                            > > może nie ma?
                            > -------
                            > Ha ha ha. Doskonały dowcip. I co z tego?

                            Ilustruje poziom urojeń, Ci kolesie zapewne nie wyłapali swojej śmieszności.

                            > > Pan pogadał i co dalej? poszedł skręcać ultrakatolicki pas szachida. A wn
                            > uczkow
                            > > i kupuje bajki o użynaniu głów niewiernych.
                            > > Trudno mi się pogodzić z tym, że tak racjonalny w wielu obszarach facet j
                            > ak Ty,
                            > > klepie bezmyślnie gazetowo/tvnowo/nensweekowy bębenek.
                            > --------
                            > Nie czytam prasy i w zasadzie nie oglądam telewizji więc proszę mnie nie wkłada
                            > ć do foremki.

                            Ja nie wkładam do foremki tylko Ty z foremki wysypujesz rzekome fakty/argumenty wymyślone w tych kręgach.
                            • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:51
                              druginudziarz napisał:

                              > A czasem obie będą śmierdziały jeszcze bardziej?
                              > "Mam w domu już kupkę, mogę więc przyjąć kolejne?"
                              ------
                              Z kim ty rozmawiasz nudziarz? Ze mną czy z jakimś wyimaginowanym zwolennikiem muzułmańskiej imigracji? Jest tu w ogóle taki?
                              > > .
                              > >

                              > A kto chce zmieniać????
                              > Skąd Ci się to ulągło w głowie?
                              ------
                              Pytasz się mnie kto chce zmienić w Polsce prawo aborcyjne? :) Osso ci chodzi człeku?



                              > Jasne, epatowanie lękiem zwłaszcza urojonym, to bardzo "wysoka" strategia prowa
                              > dzenia argumentacji.
                              ----------
                              Wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji to nie jest lęk urojony. Przecież niedługo będziemy mieli obywatelski projekt ustawy. PISowi oczywiście będzie zależeć, żeby odesłać go do komisji ad calendas graecas, ale to się nie uda i wcześniej czy później będzie trzeba podjąć decyzję - w te czy we wte.


                              > Ilustruje poziom urojeń, Ci kolesie zapewne nie wyłapali swojej śmieszności.
                              -----
                              No nie wiem, ja mam jednak zdecydowanie inne poczucie humoru.


                              > Ja nie wkładam do foremki tylko Ty z foremki wysypujesz rzekome fakty/argumenty
                              > wymyślone w tych kręgach.
                              ----
                              Jeju, tak samo jak ty z foremki pisowskiej, katolskiej etc. Mamy się przerzucać?
                              • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 01:55
                                wont2 napisał:

                                > druginudziarz napisał:
                                >
                                > > A czasem obie będą śmierdziały jeszcze bardziej?
                                > > "Mam w domu już kupkę, mogę więc przyjąć kolejne?"
                                > ------
                                > Z kim ty rozmawiasz nudziarz? Ze mną czy z jakimś wyimaginowanym zwolennikiem m
                                > uzułmańskiej imigracji? Jest tu w ogóle taki?

                                Sam już nie wiem. Wszystko co piszesz na ten temat kręci się wokół idei, że szkody żadnej nie będzie.

                                > > A kto chce zmieniać????
                                > > Skąd Ci się to ulągło w głowie?
                                > ------
                                > Pytasz się mnie kto chce zmienić w Polsce prawo aborcyjne? :) Osso ci chodzi cz
                                > łeku?

                                Tak, pytam się kto wg Ciebie chce zmienić.

                                > > Jasne, epatowanie lękiem zwłaszcza urojonym, to bardzo "wysoka" strategia
                                > prowa
                                > > dzenia argumentacji.
                                > ----------
                                > Wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji to nie jest lęk urojony. Przecież niedł
                                > ugo będziemy mieli obywatelski projekt ustawy. PISowi oczywiście będzie zależeć
                                > , żeby odesłać go do komisji ad calendas graecas, ale to się nie uda i wcześnie
                                > j czy później będzie trzeba podjąć decyzję - w te czy we wte.

                                A, czyli już doczytałeś, że ani rząd ani sejm nie ma takiego projektu?
                                Że to wymysł wyborczej?

                                > > Ja nie wkładam do foremki tylko Ty z foremki wysypujesz rzekome fakty/arg
                                > umenty
                                > > wymyślone w tych kręgach.
                                > ----
                                > Jeju, tak samo jak ty z foremki pisowskiej, katolskiej etc. Mamy się przerzucać

                                No widzisz, i to jest to o czym pisał przed chwilą yorik. Mam inne zdanie to jestem pisowsko-katolski ekstramista. Nic nie wiesz o moich poglądach, nawet nie wiesz jakie mam poglądy na aborcję.
                                • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 08:30
                                  druginudziarz napisał:

                                  > wont2 napisał:
                                  >
                                  > > druginudziarz napisał:
                                  > >
                                  > > > A czasem obie będą śmierdziały jeszcze bardziej?
                                  > > > "Mam w domu już kupkę, mogę więc przyjąć kolejne?"
                                  > > ------
                                  > > Z kim ty rozmawiasz nudziarz? Ze mną czy z jakimś wyimaginowanym zwolenni
                                  > kiem m
                                  > > uzułmańskiej imigracji? Jest tu w ogóle taki?
                                  >
                                  > Sam już nie wiem. Wszystko co piszesz na ten temat kręci się wokół idei, że szk
                                  > ody żadnej nie będzie.
                                  --------
                                  Niczego takiego nie napisałem. Napisałem, że ja odczuwam większe, bo bezpośrednie zagrożenie ze strony krajowych katolickich fundamentalistów niż ze strony fundamentalistów muzułmańskich, bo takich (za wyjątkiem, wyszukanej przez urqu, jakiejś niewielkiej grupki) w Polsce nie ma. Napisałem też, że jakbym mieszkał we Francji, UK czy Belgii, gdzie jest sporo muzułmanów, to bym odczuwał większe zagrożenie ze strony fundamentalistów islamskich.



                                  > > > A kto chce zmieniać????
                                  > > > Skąd Ci się to ulągło w głowie?
                                  > > ------
                                  > > Pytasz się mnie kto chce zmienić w Polsce prawo aborcyjne? :) Osso ci cho
                                  > dzi cz
                                  > > łeku?
                                  >
                                  > Tak, pytam się kto wg Ciebie chce zmienić.
                                  ---------
                                  Katoliccy fundamentaliści, o których przecież rozmawiamy. Katoliccy fundamentaliści vs islamscy fundamentaliści. Podałem to wcześniej jako przykład bezpośredniego zagrożenia ze strony katolickich fundamentalistów.


                                  > > > Jasne, epatowanie lękiem zwłaszcza urojonym, to bardzo "wysoka" str
                                  > ategia
                                  > > prowa
                                  > > > dzenia argumentacji.
                                  > > ----------
                                  > > Wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji to nie jest lęk urojony. Przecież
                                  > niedł
                                  > > ugo będziemy mieli obywatelski projekt ustawy. PISowi oczywiście będzie z
                                  > ależeć
                                  > > , żeby odesłać go do komisji ad calendas graecas, ale to się nie uda i wc
                                  > ześnie
                                  > > j czy później będzie trzeba podjąć decyzję - w te czy we wte.
                                  >
                                  > A, czyli już doczytałeś, że ani rząd ani sejm nie ma takiego projektu?
                                  > Że to wymysł wyborczej?
                                  -----
                                  Przecież chyba wyraźnie napisałem, że "niedługo będziemy mieli obywatelski projekt ustawy". Czyli jeszcze nie wpłynął do Sejmu, ale to tylko kwestia dopełnienia odpowiednich procedur. I to będzie oczywiście problem dla PIS-u a prezent dla opozycji.
                                  www.stopaborcji.pl/author/komitet_stopaborcji/

                                  > > > Ja nie wkładam do foremki tylko Ty z foremki wysypujesz rzekome fak
                                  > ty/arg
                                  > > umenty
                                  > > > wymyślone w tych kręgach.
                                  > > ----
                                  > > Jeju, tak samo jak ty z foremki pisowskiej, katolskiej etc. Mamy się prze
                                  > rzucać
                                  >
                                  > No widzisz, i to jest to o czym pisał przed chwilą yorik. Mam inne zdanie to je
                                  > stem pisowsko-katolski ekstramista. Nic nie wiesz o moich poglądach, nawet nie
                                  > wiesz jakie mam poglądy na aborcję.
                                  -------
                                  No przecież ja zaprotestowałem przeciwko wrzucaniu mnie przez ciebie do foremki tvn/gw i powiedziałem, że ja w takim razie mogę wrzucać cię do foremki katolsko/pisowskiej. A ty mi tu nagle focha, że ja cię wrzucam do jakiejś foremki :) Dajże spokój.
                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:24
                                    wont2 napisał:

                                    > Niczego takiego nie napisałem. Napisałem, że ja odczuwam większe, bo bezpośredn
                                    > ie zagrożenie ze strony krajowych katolickich fundamentalistów niż ze strony fu
                                    > ndamentalistów muzułmańskich, bo takich (za wyjątkiem, wyszukanej przez urqu, j
                                    > akiejś niewielkiej grupki) w Polsce nie ma. Napisałem też, że jakbym mieszkał w
                                    > e Francji, UK czy Belgii, gdzie jest sporo muzułmanów, to bym odczuwał większe
                                    > zagrożenie ze strony fundamentalistów islamskich.

                                    Czyli coś w rodzaju kupców korzennych zamkniętych w obleganym mieście. Z zasadzie to nie interesuje ich czyja ta wojna i po co, ale oblężenie się przedłuża, handel siadł, to może lepiej otworzyć bramę, bo przecież handel i tamtym będzie potrzebny, jak wymordują to jest szansa, że nas nie. A poza tym dotychczasowy władca też nas podatkował, a zakaz wylewania nieczystości na ulicę to już bylo z jego strony ostre przegięcie.

                                    > Katoliccy fundamentaliści, o których przecież rozmawiamy. Katoliccy fundamental
                                    > iści vs islamscy fundamentaliści. Podałem to wcześniej jako przykład bezpośredn
                                    > iego zagrożenia ze strony katolickich fundamentalistów.

                                    Tak, podałeś, katolicki może doprowadzić do tego, że od ZERA w porywach do 2-3 kobiet ROCZNIE nie będzie mogło wykona aborcji ze względu na gwałt. Fundamentalizm po chuju :D

                                    > Przecież chyba wyraźnie napisałem, że "niedługo będziemy mieli obywatelski proj
                                    > ekt ustawy". Czyli jeszcze nie wpłynął do Sejmu, ale to tylko kwestia dopełnien
                                    > ia odpowiednich procedur. I to będzie oczywiście problem dla PIS-u a prezent dl
                                    > a opozycji.
                                    > www.stopaborcji.pl/author/komitet_stopaborcji/

                                    No i co z tego że projekt obywatelski?? to coś złego że obywatele chcą mieć wpływ na środowisko w którym żyją? Śmiało pisz swój projekt ustawy legalizujący w 100% aborcję.

                                    > No przecież ja zaprotestowałem przeciwko wrzucaniu mnie przez ciebie do foremki
                                    > tvn/gw i powiedziałem, że ja w takim razie mogę wrzucać cię do foremki katolsk
                                    > o/pisowskiej. A ty mi tu nagle focha, że ja cię wrzucam do jakiejś foremki :) D
                                    > ajże spokój.

                                    Dlaczego foch? ja mam poglądy sprzeczne z tak na oko 90% obywatelami więc nie jesteś pierwszy, już się dawno przyzwyczaiłem.
                                    OK, w takim razie przyjmuje, że przypadkowo wypracowałeś sobie poglądy całkiem zbieżne z foremką o której napisałem.
                                    I całkiem przypadkowo wrzuciłeś mnie do foremki kato-pis-ekstremum pomimo tego że NIGDZIE nie napisałem jakiem ma poglądy na temat: roli kościoła w państwie, nawet nie napisałem czy jestem katolikiem, nie pisałem jakie mam poglądy na temat aborcji, narkotyków, no ale przecież wszystko wiesz no bo się islamistom sprzeciwiam.
                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:48
                    > Odsyłam do mojej wcześniejszej wypowiedzi, zacytowanej przez proteinowego: "Błę
                    > du państw zachodnich z masową islamską imigracją raczej nie powtórzymy.". Z czy
                    > m się nie zgadzasz?

                    Cała ta filipika z mojej strony to byla odpowiedz dokladnie na to zdanie. Twierdze, ze ten blad juz dawno popelniles, tyle ze masowa imigracja ma w dupie kraine nad Wisla. Zrownanie Rydzyka z Abu Bakr al-Baghdadi to właśnie ten błąd. Fajnie brzmi jako figura retoryczna, ale jest "lekko" poza proporcją. To że mordują w Belgii a nie w lubelskim mnie nie uspokaja w epoce Schengen.

                    Ja mówię: chrońmy naszych katolickich fundamentalistów, tak jak chronimy flore bakteryjną w organiźmie. Skoro oczekiwanie, że wszyscy ludzie sa w stanie intelektualnie ustać na dwóch nogach to za dużo, to powinniśmy dostarczać tym bardziej uduchowionym jakąś duchową strawe. Papkę o której wiemy, że w miare sie sprawdza i nie przekształci ich samobójczych zombie z nadzieją na wieczny raj, 72 nieruchane świeżynki i metrowego chuja.

                    Mam do czynienia z katolickimi "fundamentalistami" dość często. Nie kryję pogardy wobec ich systemu moralnego ani obrzydzenia dla historii - i nikt nie dał mi nawet w mordę, nawet po pijaku. Modlą się.

                    Odszczekam moje wszystkie zastrzeżenia co do Islamu jeżeli będę mógł debatować publicznie moralność Koranu i żywot Mahometa w Arabii Saudyjskiej czy Iranie. Na razie jest tak, że za treść moich _myśli_ w ich kulturze mam wyrok śmierci.
            • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 15:40
              proteinowy napisał(a):

              > Krótkie badanie opinii publicznej ktore przeprowadziłem wyzej na ktore odpowied
              > ziała bgz, kynane, zawle i Ty wskazuje na to ze najważniejszy komponent przygot
              > owań do emigracji jest gotowy. Ludzie środka, ludzie ktorzy stanowią o politycz
              > nym sukcesie. Choćby głowy sypały sie jak gruszki a waginy 12-latek były penetr
              > owane na porzadku dziennym (mowie o zbiorowych gwałtach na uprowadzonych, nie "
              > małżeństwach") - ludzie środka dalej bedą sie czuć niekomfortowo słysząc zdanie
              > : esencja doktryny i osobisty przykład samobójczego hipisa nie jest taka sama j
              > ak esencja doktryny i osobisty przykład watażki, ktory osobiście dupczyl dzieci
              > i urzynał łby jeńcom wojennym.
              >
              > Kolejny komponent problemu to reszta towarzystwa wierzącego w latające konie i
              > dzieci rodzone z matek ktorych nikt nie przeleciał. Albo choćby w homeopatie, t
              > elepatię i zodiak. Zacznij kaleczyć dzieci bez powodu - idziesz do więzienia. Z
              > acznij kaleczyć dzieci bo jakiś psychopatyczny pojeb zrobił to kilka tysięcy la
              > t temu - i nagle jest głębia, przebogaty kobierzec tradycji i jedna wielka cich
              > o-sza. Ta grupa bedzie bronić marginesu szaleństwa do upadłego nawet jezeli oz
              > nacza zgodę na przemoc, cierpienie i zniewolenie mniejszości. I terror.
              >
              > Zeby jakoś nawiązać do nazwy forum: obie grupy sa jak starzejąca sie wagina, kt
              > óra wilgotnieje na widok dzikiego wzwiedzionego penisa w oczekiwaniu na ból, ro
              > zkosz i zapłodnienie. I juz szykuje racjonalizacje i wytłumaczenia choc penis n
              > a razie bieży w stronę atrakcyjniejszych, lepiej utrzymanych wagin.

              ty;) mów do mnie po ludzku bo to jakiś współczesny barok, a mój mózg nie ogarnia;) stara jestem i czuje że pracuje na coraz wolniejszych obrotach;) na serio. W pracy kosmos, za dużo bodźców z zewnątrz, nałożyłam blokady i nie ogarniam momentami;)) Wole nie ogarnic niż wariować z nadmiaru emocji i wrazeń;)) tak że wiesz, do mnie/ o mnie bez ozdobników, porównań, przenośni i innych takich;) nie buduj skomplikowanych i rozbudowanych programów, bo ja prosty sprzęt jestem- prototyp;)) i na dodatek poszłam wczoraj bardzo późno spac;)

              w kazdym razie: "psychopatyczny pojeb" dostaje wpierdol natychmiast. Zgroza mnie ogarnia nawet jak czytam książki historyczne, potrafię sobie wyobrazić cudze emocje. Chyba nie ulegam modom i w tej kwestii poglądy mam jasno skrystalizowane i prawicowa retoryka mi się włącza. Człowiek środka ale skrzywienie kręgosłupa (skolioza) w prawą stronę
              • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 15:55
                To nie wiesz co robić? Jak nie rozumiesz to się obraź:))
                • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:11
                  zawle napisała:

                  > To nie wiesz co robić? Jak nie rozumiesz to się obraź:))

                  a ty obraziłaś się czy zrozumiałaś?;))
              • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 16:32
                > ty;) mów do mnie po ludzku bo to jakiś współczesny barok

                Streszczenie:

                Przywódcy.
                Jezus = hipis
                Mahomet = mafiozo
                Różnica ma znaczenie.

                Ludzie:
                Liberałowie = cipy ktore powiedzą wszystko, zeby nie wypaść na ksenofoba.
                Wierzący ludek = dzieci ktore wpuszcza do domu pedofila przebranego za Wróżkę Zebuszke byle nikt im nie odebrał wiary w świetego Mikołaja.

                Wszyscy razem dadzą sie wydoopczyc jak zaniedbana żonka na bezseksiu Kalibabce.

                Skrócić bardziej mógłbym tylko, gdybym był poetą, a to potrafi tylko Marek ;)
                • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 16:59
                  proteinowy napisał
                  >Wszyscy razem dadzą sie wydoopczyc jak zaniedbana żonka na bezseksiu Kalibabce.<

                  No bez przesady. Bezseksie, mimo że trudne do zniesienia nie zwalnia z zachowania choćby i resztki, ale jednak jakiegoś rozsądku i rozważności, a Ty tu z Kalibabką wylatujesz ;)
                • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:12
                  proteinowy napisał(a):

                  > > ty;) mów do mnie po ludzku bo to jakiś współczesny barok
                  >
                  > Streszczenie:
                  > Przywódcy.
                  > Jezus = hipis
                  > Mahomet = mafiozo
                  > Różnica ma znaczenie.
                  >
                  > Ludzie:
                  > Liberałowie = cipy ktore powiedzą wszystko, zeby nie wypaść na ksenofoba.
                  > Wierzący ludek = dzieci ktore wpuszcza do domu pedofila przebranego za Wróżkę Z
                  > ebuszke byle nikt im nie odebrał wiary w świetego Mikołaja.
                  >
                  > Wszyscy razem dadzą sie wydoopczyc jak zaniedbana żonka na bezseksiu Kalibabce.
                  >
                  > Skrócić bardziej mógłbym tylko, gdybym był poetą, a to potrafi tylko Marek ;)

                  jesteś kochany;) dzięki;))
                • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:49
                  proteinowy napisał(a):
                  > Przywódcy.
                  > Jezus = hipis

                  Hipis, hipis, a wystarczy sobie z grupsza policzyć ile istnień ludzkich ma na sumieniu

                  > Mahomet = mafiozo

                  Taaaa....jak nie będzie miał konkurencji, to nastaną czasy spokoju i dobrobytu. Czy nie to stało się po chrześcijanizacji ?

                  > Ludzie:
                  > Liberałowie = cipy ktore powiedzą wszystko, zeby nie wypaść na ksenofoba.
                  > Wierzący ludek = dzieci ktore wpuszcza do domu pedofila przebranego za Wróżkę Z
                  > ebuszke byle nikt im nie odebrał wiary w świetego Mikołaja.

                  A Ty do jakiej frakcji należysz? Niezrzeszony czy oceniający?
                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:30
                    zawle napisała
                    >proteinowy napisał
                    >Ludzie:
                    > Liberałowie = cipy ktore powiedzą wszystko, zeby nie wypaść na ksenofoba.
                    > Wierzący ludek = dzieci ktore wpuszcza do domu pedofila przebranego za Wróżkę Z
                    > ebuszke byle nikt im nie odebrał wiary w świetego Mikołaja.

                    >A Ty do jakiej frakcji należysz? Niezrzeszony czy oceniający?<

                    Albo kontestujący, tylko co to da i jakie to ma znaczenie?
                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:07
                    > > Jezus = hipis
                    >
                    > Hipis, hipis, a wystarczy sobie z grupsza policzyć ile istnień ludzkich ma na s
                    > umieniu

                    Zalezy co mu zaliczysz na to sumienie. Jezeli Budda mowi: nie zadawaj istocie czujacej cierpienia, ale buddysta zostaje pilotem kamikadze to to nie idzie na konto Buddy. Podobnie z wyprawami krzyzowymi.

                    Ale hipis moze byc pociagniety do odpowiedzialnosci za szerzenie pacyfizmu. Pacyfizm w obliczu dajmy na to najazdu Mongołów czy Wizygotów to zdrodnia przeciw najbliższym. W przypadku Jezusa dochodzi jeszcze: "olać kraj, olać rodzinę" - rak dla cywilizacji.

                    > > Mahomet = mafiozo
                    >
                    > Taaaa....jak nie będzie miał konkurencji, to nastaną czasy spokoju i dobrobytu.
                    > Czy nie to stało się po chrześcijanizacji ?

                    Czemu miałby nie mieć konkurencji? Właśnie o to chodzi, żeby gnoja wyeliminować nie siłą tylko szyderstwem i debatą, żeby ludzie którzy mają nieodpartą potrzebę ślepego posłuszeństwa byli posłuszni komuś mniej morderczemu.

                    > > Ludzie:
                    > > Liberałowie = cipy ktore powiedzą wszystko, zeby nie wypaść na ksenofoba.
                    > > Wierzący ludek = dzieci ktore wpuszcza do domu pedofila przebranego za Wr
                    > óżkę Z
                    > > ebuszke byle nikt im nie odebrał wiary w świetego Mikołaja.
                    >
                    > A Ty do jakiej frakcji należysz? Niezrzeszony czy oceniający?

                    Wszyscy jesteśmy we frakcji "oceniający", mam nadzieję. Mam nadzieję, że każdy choć raz w życiu zastanowił się co robi, ocenił to i albo uznał, że warto to robić, albo nie - i zmienił opinię, frakcję, przekonanie. "Nieocenianie" jako cnota jest pompowana w eter bo znaczy niewiele więcej niż "zamknij się i bądź posłuszna/y".

                    Ja się rzadko kojarzę z frakcjami bo bycie we frakcji ma tendencję do przymykania oczu na fakty na rzecz plemiennej przynależności. Przykład: czarna dziura dyskusji - aborcja. Jak dla mnie obie strony unikają jakiejś części rzeczywistości na rzecz narracji, stąd nie mogą się dogadać.
                    • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:40

                      > Czemu miałby nie mieć konkurencji? Właśnie o to chodzi, żeby gnoja wyeliminować
                      > nie siłą tylko szyderstwem i debatą, żeby ludzie którzy mają nieodpartą potrze
                      > bę ślepego posłuszeństwa byli posłuszni komuś mniej morderczemu.

                      Też wolę rydzyków od imamów. A świry przerażone życiem i swoim wnętrzem, które nie osiągną spokoju póki nie sprasują się na grubość kartki papieru pod ciężarem ideologii to przypadki ciężkiego defektu osobowości. Występują w kazdej kulturze. Taka budowa mózgu.
        • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 14:21
          Dla mnie? Tak, a nawet bardziej. W tej chwili :) Bo fundamentalistów islamskich nie spotykam na każdym kroku, a katolickich tak... Jedna i druga religia ma w swej świętej księdze momenty piękne i mądre, ale też okrutne i złe.

          I żeby nie było, stwierdzając, że się w tym wątku "pieprzy" odniosłam się do też jakoby do tej pory nie wolno było pisać/mówić.

          Co do obaw, fala emigrantów może spowodować szkody, to je podzielam. Ale z tą falą jest jak z falą powodziową, co "już się zbliża, już puka do mych drzwi". I raczej należy tę falę inteligentnie pokierować, rozdzielić na mniejsze, a nie a) udawać że jej nie ma, b) odwracać się do niej plecami, czy nawet c) jak uczono kiedyś na PO - obracać stół na bok i się za nim chować. Trzeba z fali uratować ludzi, trzeba dać im dom i opiekę. Nie za wszelką cenę, ale chociaż próbując...
          Obywatele mojego kraju emigrowali i emigrują - kiedyś uciekając przed prześladowaniami, teraz za chlebem, a najczęściej za lepszym życiem. Czy mam się dziwić, że emigrują obywatele innych państw?
          • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 14:26
            Gdybyśmy tylko wiedzieli jakich rozmiarów jest ta fala. I jaką ma siłę. I czy mamy czas i możliwości na te środki zaradcze?
            • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 14:33
              Ale skoro nie wiemy, to stawianie na tamę, tym bardziej nie ma sensu... co jeżeli się okaże że tama będzie za niska, i zamiast fali mamy tsunami?
              • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 14:35
                kynane napisała:

                > Ale skoro nie wiemy, to stawianie na tamę, tym bardziej nie ma sensu... co jeżeli się okaże że tama będzie za niska, i zamiast fali mamy tsunami?
                -------------------------------------
                Prędzej czy później zacznie się strzelanina. Jak nie zacznie zachęci to następnych, a sa ich miliony.
                >
              • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 15:19
                Na wyroki boskie nie ma rady kynane. Ale walczyć trzeba aż do śmierci.
                • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 15:34
                  zawle napisała:

                  > Na wyroki boskie nie ma rady kynane. Ale walczyć trzeba aż do śmierci.

                  Tylko trochę ateistów i chrześcijan przejdzie na Islam, więc ta konwersja nie rozwiąże problemu wojny światów.
                  • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:45
                    W wojnie islamistów z chrześcijanami ateiści opowiedzą się po stronie chrześcijan, ponieważ ci ostatni są od długiego czasu bardziej liberalni od islamistów.
                    • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 16:02
                      satrustequi napisał:

                      > W wojnie islamistów z chrześcijanami ateiści opowiedzą się po stronie chrześcij
                      > an, ponieważ ci ostatni są od długiego czasu bardziej liberalni od islamistów.

                      Przede wszystkim wg islamu ludzie "starej księgi" (żydzi, chrześcijanie) są ewentualnie do opodatkowania, natomiast ateiści są do ścięcia.
                      • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:12
                        > Przede wszystkim wg islamu ludzie "starej księgi" (żydzi, chrześcijanie) są ewe
                        > ntualnie do opodatkowania, natomiast ateiści są do ścięcia.

                        To teoria. Wg Koranu do ścięcia sa tez politeisci, ale jak przyszło co do czego w podbijanych Indiach to sie Koran naciągnęło tak ze Hindusi moga zyc o ile zapłacą.

                        Z drugiej strony ateiści moga faktycznie iść pod nóż (albo sie ich bedzie palić żywcem, zależy od interpretacji) jezeli ich bedzie mało i efekt propagandowy ścinania / palenia przekroczy efekt ekonomiczny podatkowania. A jest nas mało i na wsparcie Chrześcijan raczej nie liczę. Chrześcijanie jakoś nas nie lubią zwłaszcza za żarty z Ducha Św i Maryi.
                        • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:01
                          Tak, mało nas. Taki wybryk neurologiczny, parę procent w każdym społeczeństwie, coś jak homosiów. Nikt nas nie lubi. Pozdrawiam z sąsiedniego stosu.
            • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 14:33
              zawle napisała:

              > Gdybyśmy tylko wiedzieli jakich rozmiarów jest ta fala. I jaką ma siłę. I czy mamy czas i możliwości na te środki zaradcze?
              ----------------
              Setki milionów. W samym Egipcie mieszka prawie 90 milionów, z czego 80 milionów nędzarzy. W innych krajach jest podobnie plus wojna.
              W Pakistanie (150 milionów, w czego połowa poniżej 25 lat), jak powiedział znajomy stamtąd, wszyscy młodzi ludzie chcą do Europy i USA.
              To inwazja czy wędrówka ludów, jak kto woli.
              • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 14:43
                marek.zak1 napisał:

                > zawle napisała:
                >
                > > Gdybyśmy tylko wiedzieli jakich rozmiarów jest ta fala. I jaką ma siłę. I
                > czy mamy czas i możliwości na te środki zaradcze?
                > ----------------
                > Setki milionów. W samym Egipcie mieszka prawie 90 milionów, z czego 80 milionów
                > nędzarzy. W innych krajach jest podobnie plus wojna.
                > W Pakistanie (150 milionów, w czego połowa poniżej 25 lat), jak powiedział znaj
                > omy stamtąd, wszyscy młodzi ludzie chcą do Europy i USA.
                > To inwazja czy wędrówka ludów, jak kto woli

                Uświadomiliście mi że my chyba nie możemy wygrać z muzułmanami w perspektywie 100-200 lat inaczej niż jakoś strasznie brutalnie z nimi walcząc, to straszne (mordowanie się nawzajem). Bo oni się rzeczywiście kilkakrotnie szybciej rozmnażają niż chrześcijanie i ateiści (i niż Chińczycy ostatnio), a mocno przywiązani często do swoich jakichś nastawień, jak wiadomo, więc się raczej nie zasymilują na wystarczającą skalę. Jak przyjdzie co do czego poprą swoich, my też zresztą. O cholera. Co do Polski, to sprzeciw przeciw imigracji islamistów jest tak okropnie mocno wyrażany, nie to co na Zachodzie jednak, że rzeczywiście po ich przybyciu można się spodziewać bijatyk i rosnącego napięcia, no bo czego innego?
                • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 15:23
                  satrustequi napisał:

                  > Uświadomiliście mi że my chyba nie możemy wygrać z muzułmanami w perspektywie 100-200 lat inaczej niż jakoś strasznie brutalnie z nimi walcząc,
                  ---------------------------------------------------------------------
                  Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie zagrożenie. Walczyć nie trzeba. Nie wolno ich wpuszczać. Wahania i słabość zachęca do agresji i inwazji. Dlaczego nie szturmują Arabii Saudyjskiej? Wiedzą, że przekraczający granice zostaną zastrzeleni. Nasza słabość i niezdecydowanie, wsparte poprawnością polityczną jest przyczyna inwazji.
                  • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 15:31
                    marek.zak1 napisał:

                    > satrustequi napisał:
                    >
                    > > Uświadomiliście mi że my chyba nie możemy wygrać z muzułmanami w perspekt
                    > ywie 100-200 lat inaczej niż jakoś strasznie brutalnie z nimi walcząc,
                    > ---------------------------------------------------------------------
                    > Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie zagrożenie. Walczyć nie trzeba. Nie wo
                    > lno ich wpuszczać. Wahania i słabość zachęca do agresji i inwazji. Dlaczego nie
                    > szturmują Arabii Saudyjskiej? Wiedzą, że przekraczający granice zostaną zastrz
                    > eleni. Nasza słabość i niezdecydowanie, wsparte poprawnością polityczną jest pr
                    > zyczyna inwazji.

                    Już ci Arabowie którzy są w Europie rozmnożą się przez 200 lat do może 25% populacji przy obecnych "popisach" reprodukcyjnych ateistów i chrześcijan. Strzelać też jeszcze przez jakiś czas nie zaczną państwa europejskie na swoich granicach, a to oznacza przenikanie, jeśli nie masową inwazję. Czyli już za 100 lat może być 25%... Arabowie Saudyjscy nie bombardują Syrii, tym różnią się od "nas" (ale Islamic State podobno finansują jak nikt inny!). Bombardujemy to i przyjmujemy. To jest w ogóle jakiś bałagan, przynajmniej ja tego nie rozumiem.
                    • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 17:24
                      Nas Polaków będzie za 100 lat pewnie tylko 25mln (ostatnimi laty rodziło się 1,3 dziecka na Polkę, program 500zł to trochę dźwignie, może do 1,5 ale na pewno nie do 2.
                      2 to już nie zobaczymy raczej.
                      • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 18:04
                        Zacznijmy od tego, ze za sto lat moze juz nie byc Polski. Wlasciwie to uwazam za malo prawdopodobne by w ogole jacys ludzie byli ;)
                        • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 18:11
                          sabat3 napisał:

                          > Zacznijmy od tego, ze za sto lat moze juz nie byc Polski. Wlasciwie to uwazam z
                          > a malo prawdopodobne by w ogole jacys ludzie byli ;)

                          Tak, ja snułem moje pesymistyczne projekcje demograficzne myśląc że to dosyć optymistyczne tak ufać że za 100 lat będzie nas 25 mln:)
                          Znawcy wskazują że po wielkim kryzysie gospodarczym w ostatnim stuleciu zawsze wybuchała wielka wojna, w ciągu tam kilku (czyli do 10 tak, czy do 9?) lat.
                      • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 18:23
                        Za 100 lat Polaków będzie 25mln, a i to głównie dzięki postępowi medycyny. Jakieś 8mln będzie w wieku 80-100lat:))
                        • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 18:54
                          Bóg Cię opuścił? Czy uważasz że dadzą radę z naszą niewiadomą emeryturą?
                          • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 19:01
                            zawle napisała:

                            > Czy uważasz że dadzą radę z naszą niewiadomą emeryturą?

                            Wielu z tych starców będzie żyć z wynajmowania mieszkań imigrantom, oprócz skromnej emeryturki podstawowej, reszta będzie tylko skromnie. Do tego czasu będzie tylko skromna emerytura podstawowa (na dzisiejsze byłoby to ok. 1000zł) a każdy będzie wiedział że sam sobie więcej odkłada jak chce. Mieszkań będą mieli Polacy od groma przy tej demografii, średnio każde małżeństwo 2.
                            • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 19:26
                              Mnie zachwyca swoboda z jaką wróżycie z prehistorii, przeszłości i ba...nawet na przyszłość:))
                              • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 19:35
                                zawle napisała:

                                > Mnie zachwyca swoboda z jaką wróżycie z prehistorii, przeszłości i ba...nawet n
                                > a przyszłość:))

                                Pomóż nam to przyszłość będzie jeszcze dokładniej widać:)
                              • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 19:37
                                Wrozyc kazdy moze. Jackowskiemu nawet za to placa, a jego przepowiednie na kazdy kolejny rok sa dla mnie dalece... niesatysfakcjonujace ;)
                                Niezaleznie od planow na nadchodzace stulecie najlepiej skupic sie na mozliwie przyjemnych planach na najblizsze wiosenne wieczory ;)
                                • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 19:41
                                  sabat3 napisał:

                                  > Niezaleznie od planow na nadchodzace stulecie najlepiej skupic sie na mozliwie
                                  > przyjemnych planach na najblizsze wiosenne wieczory ;)

                                  Tonight leczę katar, to już dokładnie zaplanowane. Za to w poprzedni weekend popłynąłem statkiem wycieczkowym po Wiśle i zmarzłem bardzo.
                                • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 20:50
                                  sabat 3 napisał
                                  >Wrozyc kazdy moze. Jackowskiemu nawet za to placa, a jego przepowiednie na kazdy kolejny rok sa dla mnie dalece... niesatysfakcjonujace ;)
                                  Niezaleznie od planow na nadchodzace stulecie najlepiej skupic sie na mozliwie przyjemnych planach na najblizsze wiosenne wieczory ;)<

                                  Już tyle razy wróżono,albo oglaszano,czasami nawet przez poważne autorytety a to koniec historii, a to koniec człowieka, już o końcu świata nie wspominając - w końcu jebłoby raz, a dobrze i byłby spokój, a tu nic z tego ;) No to już lepiej nie rozmyślać za wiele, co by było gdyby, tylko brać wiosenne, długie wieczory za rogi i korzystać, ile się da ;)
                        • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 13:15
                          Przeglądnąłem historię dzietności Polek i Polaków w ostatnim półwieczu. Ok. 1,3 dziecka z 1 Polki utrzymuje się przez cały 21. wiek, już 15 lat wymieramy jako naród w najszybszym w świecie tempie (jesteśmy wśród kilku krajów o najniższej reprodukcji).

                          W latach 90. Polki rodziły - jakby z rozpędu, jakby z przyzwyczajenia - jeszcze sporo, choć już trochę poniżej 2 dzieci. Za tow. Gierka w latach 70. i potem Jaruzelskiego w 80. Polka rodziła wyraźnie więcej niż 2 dzieci.

                          Wraz z postępem nowoczesności, tego całego modernizmu wiecie, wzrastał wiek w którym Polka rodzi. Średnio jest to 29 lat obecnie, i wciąż rośnie od 26 lat jeszcze pod koniec wieku XX.
                          • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:42
                            satrustequi napisał:

                            > Wraz z postępem nowoczesności, tego całego modernizmu wiecie, wzrastał wiek w k
                            > tórym Polka rodzi. Średnio jest to 29 lat obecnie, i wciąż rośnie od 26 lat jes
                            > zcze pod koniec wieku XX.

                            A cóż to za "nowoczesność" skoro populacja wymiera? Coś w rodzaju "operacja przebiegła prawidłowo, ale pacjent nie żyje"?
                            Turcja ma taką sama nowoczesność jak Polska, a problemu z rozmnażaniem nie ma.
                            • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:18
                              druginudziarz napisał:

                              > satrustequi napisał:
                              >
                              > > Wraz z postępem nowoczesności, tego całego modernizmu wiecie, wzrastał wi
                              > ek w k
                              > > tórym Polka rodzi. Średnio jest to 29 lat obecnie, i wciąż rośnie od 26 l
                              > at jes
                              > > zcze pod koniec wieku XX.
                              >
                              > A cóż to za "nowoczesność" skoro populacja wymiera? Coś w rodzaju "operacja prz
                              > ebiegła prawidłowo, ale pacjent nie żyje"?
                              > Turcja ma taką sama nowoczesność jak Polska, a problemu z rozmnażaniem nie ma.

                              To jest bardzo dobre pytanie. Mnie chodzi o nowoczesność postaw życiowych, cały ten "cool", o to że po pierwsze, kobiety coraz bardziej realizują się poza małżeństwem, a mężczyźni i kobiety coraz bardziej poza rolą rodziców. Kiedyś bycie żoną i matką odgrywało chyba nieporównanie większą rolę w głowach kobiet.
                              • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:35
                                satrustequi napisał:

                                > To jest bardzo dobre pytanie. Mnie chodzi o nowoczesność postaw życiowych, cały
                                > ten "cool", o to że po pierwsze, kobiety coraz bardziej realizują się poza mał
                                > żeństwem, a mężczyźni i kobiety coraz bardziej poza rolą rodziców.

                                Podobnie jak w niewolnictwie.

                                > Kiedyś bycie
                                > żoną i matką odgrywało chyba nieporównanie większą rolę w głowach kobiet.

                                Jest taki powszechny błąd logiczny, lewicowej zresztą proweniencji, że do co kiedyś to było gorsze i musimy pracować nad jakimś lepszym
                                • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:21

                                  > > Kiedyś bycie
                                  > > żoną i matką odgrywało chyba nieporównanie większą rolę w głowach kobiet
                                  > .
                                  >
                                  > Jest taki powszechny błąd logiczny, lewicowej zresztą proweniencji, że do co ki
                                  > edyś to było gorsze i musimy pracować nad jakimś lepszym

                                  Jest taki powszechny błąd, nie wnikam jakiej proweniencji, że jak kiedys wszsycy Chińczycy nosili szare mundurki to znaczy, że nie rozróżniali kolorów i na pewno nie tęsknili za różowymi sukienkami i granatowymi garniturami.
                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:27
                                    aandzia43 napisała:

                                    >
                                    > > > Kiedyś bycie
                                    > > > żoną i matką odgrywało chyba nieporównanie większą rolę w głowach k
                                    > obiet
                                    > > .
                                    > >
                                    > > Jest taki powszechny błąd logiczny, lewicowej zresztą proweniencji, że do
                                    > co ki
                                    > > edyś to było gorsze i musimy pracować nad jakimś lepszym
                                    >
                                    > Jest taki powszechny błąd, nie wnikam jakiej proweniencji, że jak kiedys wszsyc
                                    > y Chińczycy nosili szare mundurki to znaczy, że nie rozróżniali kolorów i na pe
                                    > wno nie tęsknili za różowymi sukienkami i granatowymi garniturami.

                                    Naprawdę tęskniłaś 30 lat temu za internetem?
                                    • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:55

                                      > Naprawdę tęskniłaś 30 lat temu za internetem?

                                      Słabo, marne porównanie. Kobiety zawsze miały wokół siebie i w sobie wartości inne niż rodzina i rodzenie, więc miały sie do czego odnieść. I odnosiły się, czego oczywiście historia nie odnotowała ;-/
                                      • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:04
                                        aandzia43 napisała:

                                        >
                                        > > Naprawdę tęskniłaś 30 lat temu za internetem?
                                        >
                                        > Słabo, marne porównanie. Kobiety zawsze miały wokół siebie i w sobie wartości i
                                        > nne niż rodzina i rodzenie, więc miały sie do czego odnieść. I odnosiły się, cz
                                        > ego oczywiście historia nie odnotowała ;-/

                                        Skoro historia nie odnotowała to skąd o tym wiesz?
                                        • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:14
                                          Emotikon na końcu zdania patrz. Łopatologicznie ironia. Historia odnotowała. Pamiętniki, wspomnienia, kobiety parające się zajęciami dającymi im satysfakcję nei tylko finansową (bo na chleb to zapierdalały wszystkie poza arystokratkami i bogatymi mieszczkami).
                                          • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:17
                                            Jak również liczne przykłady kobiet-wyrodnych matek. Niekoniecznie z aspiracjami, za to kompletnie bez weny do macierzyństwa i rodziny, w które weszły siłą tradycji.
                                            • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:22
                                              aandzia43 napisała:

                                              > Jak również liczne przykłady kobiet-wyrodnych matek. Niekoniecznie z aspiracjam
                                              > i, za to kompletnie bez weny do macierzyństwa i rodziny, w które weszły siłą tr
                                              > adycji.

                                              No dobrze, ale co w związku z tym bo zgubiłem wątek.
                                              O czym świadczy np. dziurawy but?
                                              • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:31

                                                > To jest bardzo dobre pytanie. Mnie chodzi o nowoczesność postaw życiowych, cały
                                                > ten "cool", o to że po pierwsze, kobiety coraz bardziej realizują się poza mał
                                                > żeństwem, a mężczyźni i kobiety coraz bardziej poza rolą rodziców.

                                                > Kiedyś bycie
                                                > żoną i matką odgrywało chyba nieporównanie większą rolę w głowach kobiet.

                                                A ty na to, że lewaki to teraz pracują nad tym, żeby było inaczej ;-) No to ja na to, że nihil novi sub sole.
              • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 11:55
                marek.zak1 napisał:
                > ----------------
                > Setki milionów. W samym Egipcie mieszka prawie 90 milionów, z czego 80 milionów
                > nędzarzy. W innych krajach jest podobnie plus wojna.
                > W Pakistanie (150 milionów, w czego połowa poniżej 25 lat), jak powiedział znaj
                > omy stamtąd, wszyscy młodzi ludzie chcą do Europy i USA.
                > To inwazja czy wędrówka ludów, jak kto woli.

                Marek ma całkowitą rację. Ja tylko dodam że te ludy - Egipcjanie, Pakistańczycy etc. - potrafią aż 5-krotnie zwiększyć swoją liczebność w ciągu 100 lat, gdy my drepczemy w miejscu albo wręcz wymieramy. Egipcjan było tylko 20 mln!! zaledwie dwa-trzy pokolenia temu w 1960r.
          • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 16:53
            kynane napisała:

            > Dla mnie? Tak, a nawet bardziej. W tej chwili :) Bo fundamentalistów islamskich
            > nie spotykam na każdym kroku,

            i o to chodzi żebyś ich nie spotykała w kolejnych latach/dekadach

            a katolickich tak... Jedna i druga religia ma w
            > swej świętej księdze momenty piękne i mądre, ale też okrutne i złe.

            mieszkam w tym samym kraju, z kościołem nie mam związku, fundamentalistów katolickich nie spotykam na każdym kroku. Gdzie wy żyjecie ze ich tylu? chyba nie mieszkacie w telewizorze?;)

            > I żeby nie było, stwierdzając, że się w tym wątku "pieprzy" odniosłam się do te
            > ż jakoby do tej pory nie wolno było pisać/mówić.
            >
            > Co do obaw, fala emigrantów może spowodować szkody, to je podzielam. Ale z tą f
            > alą jest jak z falą powodziową, co "już się zbliża, już puka do mych drzwi". I
            > raczej należy tę falę inteligentnie pokierować, rozdzielić na mniejsze, a nie a
            > ) udawać że jej nie ma, b) odwracać się do niej plecami, czy nawet c) jak uczon
            > o kiedyś na PO - obracać stół na bok i się za nim chować. Trzeba z fali uratowa
            > ć ludzi, trzeba dać im dom i opiekę. Nie za wszelką cenę, ale chociaż próbując.

            > Obywatele mojego kraju emigrowali i emigrują - kiedyś uciekając przed prześlado
            > waniami, teraz za chlebem, a najczęściej za lepszym życiem. Czy mam się dziwić,
            > że emigrują obywatele innych państw?

            nie, nie masz się czemu dziwić, to naturalne. Współczuje im bardzo, szczerze, ale problem trzeba rozwiązać na ich ziemi, niech wracają do domów albo nich ich przyjmą ziomale. Nie mają dla braci współczucia...?
            • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 18:15
              bgz 0702 napisała
              >mieszkam w tym samym kraju, z kościołem nie mam związku, fundamentalistów katolickich nie spotykam na każdym kroku. Gdzie wy żyjecie ze ich tylu? chyba nie mieszkacie w telewizorze?;) <

              No ale wiesz, jedni z drugimi już się układają, już przebierają nóżkami, tłustymi łapkami i ograniczonymi rozumkami,żeby nas jeszcze bardziej udupić i podporządkować w imię zmiany na lepsze.
              • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 18:51
                ninek04 napisała:
                > No ale wiesz, jedni z drugimi już się układają, już przebierają nóżkami, tłust
                > ymi łapkami i ograniczonymi rozumkami,żeby nas jeszcze bardziej udupić i podpor
                > ządkować w imię zmiany na lepsze.

                Rzeczywiscie, rozmyslne sprowadzanie czynnika obcego z zewnatrz i sianie fermentu przywodzi na mysl tworzenie uzasadnienia dla wprowadzenia opcji silowych. Stworzyc diabla po to by moc samemu obwolac sie mesjaszem.
                • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 19:31
                  Mesjasz ci powie, co robić, jak słusznie myśleć, w co wierzyć, co czytać, co oglądać,jak się kochać,, a potem rodzić, komu ufać, a nawet co jeść, a czym lepiej nie jeździć. Mesjasz to wie, a maluczcy niestety nie i trzeba ich oświecić, albo nawrócić, albo rzucić kasą, żeby mógł zbierać jeszcze większe pokłony.
                • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 23:43
                  > Rzeczywiscie, rozmyslne sprowadzanie czynnika obcego z zewnatrz i sianie fermen
                  > tu przywodzi na mysl tworzenie uzasadnienia dla wprowadzenia opcji silowych. St
                  > worzyc diabla po to by moc samemu obwolac sie mesjaszem.

                  Jestes optymista, zakładasz ze jest jakiś długofalowy plan, moze nawet spisek. Czyli ze jest ktos kompetentny makiaweliczny (jak Vetinari w Ankh Morpork). A jest tylko tłum oportunistów i rozhuśtane wektory potężnych sił i bezwładne masy na kolizyjnym kursie.
                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:44
                    proteinowy napisał(a):

                    > Jestes optymista, zakładasz ze jest jakiś długofalowy plan, moze nawet spisek.
                    > Czyli ze jest ktos kompetentny makiaweliczny (jak Vetinari w Ankh Morpork). A j
                    > est tylko tłum oportunistów i rozhuśtane wektory potężnych sił i bezwładne masy
                    > na kolizyjnym kursie.

                    Jak w takim razie wytłumaczyć "przypadkowo" lansowaną w ostatnim czasie modę na długie brody? ;D
              • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 19:30
                ninek04 napisała:

                > bgz 0702 napisała
                > >mieszkam w tym samym kraju, z kościołem nie mam związku, fundamentalistów
                > katolickich nie spotykam na każdym kroku. Gdzie wy żyjecie ze ich tylu? chyba n
                > ie mieszkacie w telewizorze?;) <
                >
                > No ale wiesz, jedni z drugimi już się układają, już przebierają nóżkami, tłust
                > ymi łapkami i ograniczonymi rozumkami,żeby nas jeszcze bardziej udupić i podpor
                > ządkować w imię zmiany na lepsze.

                to ma krótkie nogi, starej gwardii sie marzy powrót do przeszłości a to już raczej niemożliwe. Młody elektorat PiS-u woli dbać o własne interesy niż o związek z kościołem. "Udupić, podporządkować" to próby i ostatnie podgrygi, bo stary elektorat wymiera, a wiernych coraz mniej, podobnie jak chętnych do posługi kapłańskiej. Ciekawa jestem co bedzie z ustawą antyaborcyjną- tego się należało spodziewać po PiSie, a tłustych łapek nie widzę;) księża z którymi mam kontakt biegają maratony i chodzą na siłownie, to inna ekipa, raczej są chudzi i żylaści;)
                • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 19:54
                  bgz 0702 napisała
                  >to ma krótkie nogi, starej gwardii sie marzy powrót do przeszłości a to już raczej niemożliwe. Młody elektorat PiS-u woli dbać o własne interesy niż o związek z kościołem. "Udupić, podporządkować" to próby i ostatnie podgrygi, bo stary elektorat wymiera, a wiernych coraz mniej, podobnie jak chętnych do posługi kapłańskiej. Ciekawa jestem co bedzie z ustawą antyaborcyjną- tego się należało spodziewać po PiSie, a tłustych łapek nie widzę;) księża z którymi mam kontakt biegają maratony i chodzą na siłownie, to inna ekipa, raczej są chudzi i żylaści;<

                  No ale to wśród młodych właśnie jest właśnie najwięcej zwolenników zaostrzenia aborcji, były takie sondaże, więc sprawa ponownego gmerania przy ustawie na pewno się nie rypnie, w końcu PiS z poddańczym zapałem i ochotą będzie chciał spłacić dług wobec Kościoła, który też poczuł wiatr w żagle, rozzuchwalony rozmodlonymi rządzącymi, więc też nie popuści, w końcu jak nie teraz, to kiedy? Do państwa wyznaniowego niewiele już brakuje, to widać i czuć, za chwilę wprowadzą zakaz wszelkiej antykoncepcji,bo przecież życie poczęte jest priorytetem,ale tak jakoś dziwnie się składa, że troska o cipę, macicę i brzuch kobiety tak szybko się kończy wraz z przyjściem na świat dziecka -no, obronili życie poczęte, a dalej to już niech sama się martwi, nawet jeśli dziecko jest rośliną -to czysta obłuda i hipokryzja, nic więcej.

                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 20:06
                    Faktycznie musimy byc czujni, bo wolnosci obywatelskie nigdy nie sa dane raz na zawsze.
                    • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 20:35
                      Ale czy większość ludzi chce wolności? Na pewno nie jest priorytetem. Przy okazji:
                      marek-zak.blog.onet.pl/2016/04/14/smolenska-ekshumacja-czyli-walka-na-trupy/
                      • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 20:48
                        I tu jestem czarnowidzem, choć nie definiuję problemu w kategoriach wolności jeszcze.
                        Wydaje mi się, że ten kraj rozpada się na naszych oczach.
                        • satrustequi Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 21:51
                          www.youtube.com/watch?v=I7q_bx2zmXo
                      • jesod Wierszokleta PATRZCIENAMNIE 16.04.16, 00:44
                        marek.zak1 napisał:
                        > rel="nofollow">marek-zak.blog.onet.pl/2016/04/14/smolenska-ekshumacja-czyli-walka-na-trupy/

                        Żałosne jest to twoje wierszydło. Niestety. Nie ma czym się chwalić. Cynizm i pogarda...
                  • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 23:40
                    ninek04 napisała:

                    > No ale to wśród młodych właśnie jest właśnie najwięcej zwolenników zaostrzenia
                    > aborcji, były takie sondaże, więc sprawa ponownego gmerania przy ustawie na p
                    > ewno się nie rypnie, w końcu PiS z poddańczym zapałem i ochotą będzie chciał sp
                    > łacić dług wobec Kościoła, który też poczuł wiatr w żagle, rozzuchwalony rozmod
                    > lonymi rządzącymi, więc też nie popuści, w końcu jak nie teraz, to kiedy? Do p
                    > aństwa wyznaniowego niewiele już brakuje, to widać i czuć, za chwilę wprowadzą
                    > zakaz wszelkiej antykoncepcji,bo przecież życie poczęte jest priorytetem,ale t
                    > ak jakoś dziwnie się składa, że troska o cipę, macicę i brzuch kobiety tak szyb
                    > ko się kończy wraz z przyjściem na świat dziecka -no, obronili życie poczęte, a
                    > dalej to już niech sama się martwi, nawet jeśli dziecko jest rośliną -to czyst
                    > a obłuda i hipokryzja, nic więcej.
                    >

                    to nie wiem ilu tych młodych. Gdzieś w radiu słyszałam że ponad 60% społeczeństwa nie chce zmian w ustawie- sonadaż, ale nie wiem kto, gdzie i jak. "Kościół poczuł wiatr w zagle"- oczywiście, że tak ale przecież nikt chyba nie spodziewał się, że będzie inaczej, to jest ekipa która zawsze idzie w parze. Jednakże liczba wiernych spada, nie chce mi sie grzebać w internecie ale wiesz moze sama, że spada, a średnia wieku zdecydowanie wzrasta. Za chwilę spodziewaj się tematu: religia przedmiotem maturalnym. Znowu będzie sprawa, która zjednoczy wiernych, ale ci wierni mobilizują się i tworzą projekty obywatelskie. Myślę ze taka młodzież, o której pisałaś to mniejszosć ale nie mam dowodów na poparcie swojej hipotezy, tak se tylko myślę;) znam ich tylko z TV
              • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 14:17
                ninek04 napisała:

                > bgz 0702 napisała
                > >mieszkam w tym samym kraju, z kościołem nie mam związku, fundamentalistów
                > katolickich nie spotykam na każdym kroku. Gdzie wy żyjecie ze ich tylu? chyba n
                > ie mieszkacie w telewizorze?;) <
                >
                > No ale wiesz, jedni z drugimi już się układają, już przebierają nóżkami, tłust
                > ymi łapkami i ograniczonymi rozumkami,żeby nas jeszcze bardziej udupić i podpor
                > ządkować w imię zmiany na lepsze.

                A wszystko to, to spisek Papuasów.
                Bo gdy po konflikcie swiata (post)chrześcijańskiego z światem islamu nie pozostanie kamień na kamieniu, Papuasi będą mogli bez problemu zaludnić opustoszałe tereny Euroazji.
            • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 16:05
              kynane napisała:
              >
              > i o to chodzi żebyś ich nie spotykała w kolejnych latach/dekadach


              > a katolickich tak... Jedna i druga religia ma w
              > > swej świętej księdze momenty piękne i mądre, ale też okrutne i złe.
              >
              > mieszkam w tym samym kraju, z kościołem nie mam związku, fundamentalistów katolickich nie spotykam na każdym kroku. Gdzie wy żyjecie ze ich tylu? chyba nie mieszkacie w telewizorze?;)
              Wiesz, kwiat młodzieży polskiej, onr-owsko-katolickiej to akurat w Warszawie i Wrocławiu rośnie dość gęsto...

              > nie, nie masz się czemu dziwić, to naturalne. Współczuje im bardzo, szczerze, ale problem trzeba rozwiązać na ich ziemi, niech wracają do domów albo nich ich
              przyjmą ziomale. Nie mają dla braci współczucia...?
              Jak rozumiem, jak brytole się wypną na emigrację z Polski, tyż będzie dobrze?
              • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 17:30
                kynane napisała:

                > kynane napisała:
                > >
                > > i o to chodzi żebyś ich nie spotykała w kolejnych latach/dekadach
                >
                >
                > > a katolickich tak... Jedna i druga religia ma w
                > > > swej świętej księdze momenty piękne i mądre, ale też okrutne i złe.
                >
                > >
                > > mieszkam w tym samym kraju, z kościołem nie mam związku, fundamentalistów
                > katolickich nie spotykam na każdym kroku. Gdzie wy żyjecie ze ich tylu? chyba
                > nie mieszkacie w telewizorze?;)
                > Wiesz, kwiat młodzieży polskiej, onr-owsko-katolickiej to akurat w Warszawie i
                > Wrocławiu rośnie dość gęsto...

                wiesz, aż otworzyłam google zeby zobaczyc co ci onr-owcy dzisiaj robią bo się przeraziłam. Daleka jestem od faszyzmu i fundamentalizmu katolickiego tez;) ale nic co by mnie mogło zmartwic nie znalazłam. Oczywiscie są, zrzeszaja się, demonstrują i pewnie w innych miastach niz moje maja swoje bojówki. NIestety w dobie zagrozenia islamem, choc nas jeszcze bezposredniom nie dotyczy, to pewnie zdobeda wielu, nowych członków, ale mam nadzieje ze przedwojenego sukcesu nie powtórzą. Wyłaczyłam sie z dyskusji o kościele bo nie mam waszych doswiadczen, kontaktów z kosciołem nie mam poza epizodami typu pogrzeb. Jeśli spotykają cie jakies dziwne sytuacje ze strony nacjonalistów "związanych" z ideologią kościoła (jesli to w ogóle moze isc w parze), to wiesz co mówisz. Wolałabym oczywiście żeby się nie rozwijali w swojej działalnosci ale rzeczywiscie nastroje społeczne plus partia rządząca moga im sprzyjac, kościół pewnie lekko przymknie oko

                > > nie, nie masz się czemu dziwić, to naturalne. Współczuje im bardzo, szcze
                > rze, ale problem trzeba rozwiązać na ich ziemi, niech wracają do domów albo nic
                > h ich
                > przyjmą ziomale. Nie mają dla braci współczucia...?
                > Jak rozumiem, jak brytole się wypną na emigrację z Polski, tyż będzie dobrze?

                w tej sytuacji wychodzi mój "narodowy inres"- jesli ja nie bronie sobie takich interesów to innym tez nie zabraniam
                • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 17:57
                  bgz0702 napisała:

                  >NIestety w dobie zagrozenia islamem, choc nas jeszcze bezposredniom nie dotyczy, to pewnie zdobeda wielu, nowych członków, ale mam nadzieje ze przedwojenego sukcesu nie powtórzą.

                  Taak, też mam taką nadzieję. Wtedy szli na fali nastrojów antykomunistycznych, teraz antyislamskich...

                  >Wyłaczyłam sie z dyskusji o kościele bo nie mam waszych doswiadczen, kontaktów z kosciołem nie mam poza epizodami typu pogrzeb. Jeśli spotykają cie jakies dziwne sytuacje ze strony nacjonalistów "związanych" z ideologią kościoła (jesli to w ogóle moze isc w parze), to wiesz co mówisz.
                  No właśnie jedno mi się z drugim kłóci, ale wiesz, skoro z księdzem pod ramię sobie maszerowali we Wrocławiu pod transparentami z czułym przesłaniem "Za zdradę narodu spotka cię kara zawiśniesz na sznurze ty kurwo stara." skierowanym do Ewy Kopacz (swoją drogą zupełnie nie moja premier...) to im się zgadza.

                  > w tej sytuacji wychodzi mój "narodowy inres"- jesli ja nie bronie sobie takich
                  interesów to innym tez nie zabraniam
                  No to ok. Ale jakoś tak moi znajomi przeciwni finansowej emigracji np. Ukraińców są za emigracją Polaków. Dlatego ustalam fakty :)
                  • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 19:54
                    No fakty sa takie, ze Ukraincow juz mamy wg niektorych szacunkow prawie milion i na nich nikt zlego slowa nie mowi. Nie kupujmy manipulacji, ze chodzi o uchodzcow czy imigracje. Chodzi o islam, zwlaszcza w odmianie bliskowschodniej.

                    Co do reszty, to tak jak mowilem Twoja postawa, zreszta charakterystyczna dla bardzo szerokiej grupy, dla mnie brzmi jak: "po co nam wojsko? Przeciez nikt nas nie napada, jestesmy w Nato, itd. Prawdziwym problemem jest przestepczosc, wiec zamiast o armii mowmy o policji".
                    • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 20:11
                      Przepraszam, Yoric, w jakiej części PL mieszkasz? Bo mnie niepokoi to, że naprawdę zaczyna chodzić o uchodźców i emigrację, bo nikt się nie pyta delikwenta, czy jest islamistą-dżihadystą, czy chrześcijaninem. "Wielka Polska katolicka" walczy z islamem, ale także prawosławiem i judaizmem. I że chowając się za kwestią islamu, przy okazji próbuje się zrobić porządek z innymi rzeczami...

                      Moje stanowisko... Wydaje mi się, że od początku tej dyskusji piszę o szykowaniu się na falę, ale z głową. O tym, że jej nie powstrzymamy zupełnie, więc nie nastawiajmy się jak głupi, bo nas przeciągnie i sponiewiera, tylko spróbujmy opanować/rozdzielić/ukierunkować. Rozdawnictwu pieniędzy jestem przeciwna, i to nie tylko dla obcych, ale i dla swoich. Tak zasiłki dla emigrantów niepracujących, jak i 500+ uważam za demoralizujące i rodzące patologie. To, co zarzucasz islamskim emigrantom (rodzice żyjący z zasiłków, dzieci przyzwyczajone do dostawania pieniędzy, frustracja z powodu braku poziomu, jaki osiągają rodziny pracujące) jest emigrantów, grzechem Polaków na emigracji, Polaków w kraju, grzechem ludności napływowej w USA... Tu trzeba myśleć/naprawiać.
                      Jeszcze raz - moim zdaniem nie ma możliwości, by zupełnie powstrzymać imigrantów. Rozwiązania siłowe, czy też zupełne się na nich wypięcie, mogą jedynie doprowadzić do eskalacji konfliktu. Niestety - Europa stała się ziemią obiecaną.

                      Wojsko? Zawodowe, kompetentne, jestem za. Zacznijmy od zmian personalnych w Ministerstwie Obrony.
                      Policja? Sama osobiście tymi ręcami pomagałam na miarę skromnych mych możliwości wyposażać ją w narzędzia zwalczania przestępczości.

                      Co nie zmienia faktu, że w tej chwili dla mnie osobiście większym zagrożeniem są rodzimi... niech będzie, nie fundamentaliści. Rodzime oszołomy :)

                      yoric napisał:

                      > No fakty sa takie, ze Ukraincow juz mamy wg niektorych szacunkow prawie milion
                      > i na nich nikt zlego slowa nie mowi. Nie kupujmy manipulacji, ze chodzi o uchod
                      > zcow czy imigracje. Chodzi o islam, zwlaszcza w odmianie bliskowschodniej.
                      >
                      > Co do reszty, to tak jak mowilem Twoja postawa, zreszta charakterystyczna dla b
                      > ardzo szerokiej grupy, dla mnie brzmi jak: "po co nam wojsko? Przeciez nikt nas
                      > nie napada, jestesmy w Nato, itd. Prawdziwym problemem jest przestepczosc, wie
                      > c zamiast o armii mowmy o policji".
                      • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 20:38
                        Yyy no wiec ja tego tak nie widze.
                        Co wiecej, na Marszu Niepodleglosci w tym roku nie bylo zadnych incydentow, a cos pod 100 000 ludzi...
                        Nie mowie, ze nacjonalizm nie jest problemem, ale jest to problem po pierwsze mniejszy, po drugie oddzielny.
                        Co do tego, ze fala nas zaleje, to jest to dla mnie poglad calkowicie niezrozumialy.
                        Mozna po prostu tych ludzi nie wpuszczac. Tak jak nie wpuszcza ich wiekszosc krajow.
                        • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 21:12
                          Jedna kula - jeden Niemiec. I Forza Nova przemawiająca... jak dla mnie Yoric, to już są incydenty. A ponieważ ten problem, czyli nacjonalizm, chce mi się objawiać jako lekarstwo dla islamizacji, nie mogę go traktować oddzielnie.

                          Nie rozumiem jednego - mówisz, że islam da się powstrzymać. Że można ich po prostu nie wpuścić. Czyli to zagrożenie w przyszłości, którego mam się bać, wcale nie jest pewne, ale mam się go bać bardziej, niż tego, co już mam w kraju?
                          • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 21:39
                            Ale mowie - armii tez nie musimy utrzymywac. Przeciez nie jest pewne, ze nas ktos napadnie.
                            A roznica skali zagrozenia nacjonalizmem i islamem jest zasadnicza. Nacjonalisci krzycza, czasem rzuca kamieniem, nawet dadza komus w morde. Islamski fundamentalizm to zamachy, dazenie do szariatu, zabojstwa honorowe, itd. Trzeba zachowac proporcje...
                            • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 21:59
                              yoric napisał:

                              > Ale mowie - armii tez nie musimy utrzymywac. Przeciez nie jest pewne, ze nas kt
                              > os napadnie.
                              > A roznica skali zagrozenia nacjonalizmem i islamem jest zasadnicza. Nacjonalisc
                              > i krzycza, czasem rzuca kamieniem, nawet dadza komus w morde. Islamski fundamen
                              > talizm to zamachy, dazenie do szariatu, zabojstwa honorowe, itd. Trzeba zachowa
                              > c proporcje...

                              z tym nacjonalizmem to nie przesadzaj, mamy przykłady z historii które zaczęły się od "rzucania kamieniem i dawania w mordę". Miej tez jakis szerszy oglad
                              • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 22:18
                                zgoda, ale to kazda totalitarna ideologia moze byc zbrodnicza. Nacjonalizm pewnie latwiej, niz inne, ale wyjatkiem nie jest.
                                Natomiast wydaje sie, ze jesli chodzi o zagrozenie na wielka skale, to nacjonalizm - wydaje sie - mamy pod kontrola.
                                A co do islamu, to mamy pewnosc, ze nie jest pod kontrola i jest gwarancja, ze bedzie bardzo powazny problem.
                                • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 22:55
                                  yoric napisał:

                                  > zgoda, ale to kazda totalitarna ideologia moze byc zbrodnicza. Nacjonalizm pewn
                                  > ie latwiej, niz inne, ale wyjatkiem nie jest.
                                  > Natomiast wydaje sie, ze jesli chodzi o zagrozenie na wielka skale, to nacjonal
                                  > izm - wydaje sie - mamy pod kontrola.
                                  > A co do islamu, to mamy pewnosc, ze nie jest pod kontrola i jest gwarancja, ze
                                  > bedzie bardzo powazny problem.

                                  USA dwa wieki uprawia nacjonalizm i chwali sobie. Choć są opinie że faktycznie budują totalitaryzm.
                          • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 10:26
                            kynane napisała:

                            > Nie rozumiem jednego - mówisz, że islam da się powstrzymać. Że można ich po pro
                            > stu nie wpuścić. Czyli to zagrożenie w przyszłości, którego mam się bać, wcale
                            > nie jest pewne, ale mam się go bać bardziej, niż tego, co już mam w kraju?
                            >
                            kynane, a gdyby tak spojrzeć na problem szerzej. Rozumiem twoje stanowisko, chciałabym zeby nikt nie musiał sie z nikim napieprzac i absolutnie jestem zwolennikiem pokoju, ale… mobilizuje się w trymiga kiedy cos "mi" zagraza. Tyle, ze "ja" to nie tylko bgz personalnie, jako osoba współczesna, „tu i teraz”. Dla mnie to szeroko pojete srodowisko w którym bgz żyje. To jest czas przeszły- działalność moich przodków jako początek mojej przyszłości, a takze troska o bezpieczeństwo przyszłych pokoleń. I znów nie dotyczy to tylko waskiej grupy ludzi, z którą jestem spokrewniona ale całej rzeszy będącej kiedys i teraz w kooperacji i kooperujących w przyszłości. Takie zwiazki przekładają sie na całe społeczności tworzące kulturę. Oczywiście dąze do szeroko pojętej kultury europejskiej. Rozmowa zaczeła się od tematu ewentualnych uchodźców w Polsce, ale to wąskie pole spostrzeżeniowe bo problem jest rozległy i nas dotyczy nawet jak uchodźcy do nas- Polski nie dotrą. Prawda jet taka, że nie jestesmy zawieszeni w kosmosie jako kraj i jako tacy już mamy problem z islamem. Islam mieszka u sąsiadów i ma skłonności/ochotę na dalszą ekspansję, co nie będzie agresywną napaścią prawdopodobnie ale powolnym zdobywaniem wpływów i terytoriów. W demokratycznej Europie większość decyduje, a większość to będą oni- liczebnością i swoim prawem do udziału w demokratycznych wyborach nas pokonają. Taki przykład mobilizacji masz właśnie na terenie swojego kraju, w którym „fundamentaliści” wygrali wybory. W przyszłości to samo czeka sam Parlament Europejski i islam „zapuka do twych drzwi”, jesli nie w pierwszej polowie tego stulecia to drugiej z pewnościa. To jest NASZ problem europejski, a nie TYLKO osób mieszkających na zachodzie. Zagrożenie jest REALNE, choć chwilowo nam się wydaje ze jest za płotem i nas nie dotyczy;)
          • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 20:56
            > Dla mnie? Tak, a nawet bardziej. W tej chwili :) Bo fundamentalistów islamskich
            > nie spotykam na każdym kroku, a katolickich tak... Jedna i druga religia ma w
            > swej świętej księdze momenty piękne i mądre, ale też okrutne i złe.

            Wow. Podejrzewam, ze nie jestes odosobniona.
          • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 23:44
            >jakoby do tej pory nie wolno było pisać/mówić.

            Oczywiscie, ze nie. GW stala w awangardzie 'cenzury moralnej', gdzie wiadomosci niepochlebne dla islamu po prostu nie dostawaly sie na rolki prasy. Komentarze byly blokowane i zreszta sa nadal. Poprzednio byly jakies wzniosle slowa uzasadnienia, teraz po prostu opcja komentowania pod tekstami o islamie jest selektywnie wylaczona. Osoby o odmiennych pogladach byly i sa wykluczane spolecznie i wyzywane od sympatykow PiSu, nazistow, rasistow, Polakow-cebulakow, itd. GW i sojusznicze media nie zajmowaly sie informowaniem tylko pouczaniem i 'ksztaltowaniem postaw' i doprawdy nie da sie, nie da sie tego nie zauwazac - najwiekszy lewak temu nie zaprzeczy, co najwyzej powie, ze to przeciez 'sluszne' i ze 'tak trzeba'.
            • rekreativa Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 13:54
              Ja jestem lewak, a też mnie wkurwia, że GW uniemozliwia komentarze pod czymkolwiek, co chocby marginalnie zahacza o muzułmanów.
              Podobnie wkurwiały mnie kumpelki z feministycznych fanpejdżów ze swoimi "Nikt nie jest nielegalny". Ludzi uciekających przed wojną mi żal, tak zwyczajnie. Ale to, w jaki sposób się zabrano do sprawy uchodźców to pozostawia w chuj do życzenia, delikatnie mówiąc.
              • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:32
                Slowo klucz to tutaj 'zabrano sie'. Kto sie zabral? Tak do konca nie wiadomo (kiedys chyba Urqu to samo trafnie napisal o wyborze Tuska do UE).
                IMO to sie ksztaltuje inaczej. Spoleczenstwo zachodu zostalo ubezwlasnowolnione w tej kwestii. Powiesz glosno i publicznie to, co napisalas tutaj? Nie bo nie wolno. Ludzie to przyznaja, ze jest wewnetrzna cenzura, lapia sie na tym, ze wstydza sie swoich mysli.
                • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:51
                  yoric napisał:

                  > Slowo klucz to tutaj 'zabrano sie'. Kto sie zabral? Tak do konca nie wiadomo (k
                  > iedys chyba Urqu to samo trafnie napisal o wyborze Tuska do UE).
                  > IMO to sie ksztaltuje inaczej. Spoleczenstwo zachodu zostalo ubezwlasnowolnione
                  > w tej kwestii. Powiesz glosno i publicznie to, co napisalas tutaj? Nie bo nie
                  > wolno. Ludzie to przyznaja, ze jest wewnetrzna cenzura, lapia sie na tym, ze ws
                  > tydza sie swoich mysli.

                  Bo gadzi mózg podpowiada rozwiązania zdroworozsądkowe, kultura w swojej nachalności perswaduje wprost przeciwne. Dysonans poznawczy, znerwicowanie, frustracje,
                • rekreativa Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:46
                  "Powiesz glosno i publicznie to, co napisalas tutaj? "

                  Ale ja mówię :)
                  Na wspominanych fanpejdzach femi też się wypowiedziałam pod własnym nazwiskiem i podobizną. Nie widzę powodu do ukrywania swoich poglądów. A jeśli ktoś mnie zwyzywa od rasistów, bo nie pałam bezkrytycznym optymizmem, to co mnie to?

                  By the way ja się martwić nie muszę, bo do Portugalii się żaden uchodźca nie kwapi, podobnie jak do Polski, choć ludzie tutaj są o wiele bardziej nastawieni na "tak" i mają wszystko dla uchodźców przygotowane. Jakiś czas temu z Grecji miało przyjechać kilkaset osób, ale w ostatniej chwili rozpłynęli się w powietrzu i jak uchodźców nie było tak nie ma.
                  • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:05
                    > no w wielu kregach na zachodzie i powoli w Polsce po pierwsze ostracyzm, po drugie ktos moze sobie zapisac i wyjdzie na rozmowie o prace... Widzialem stanowiska, przy aplikowaniu na ktore musisz UDOWODNIC (nie zadeklarowac, tylko udowodnic) swiadomosc tzw. 'equal opportunity principles', wiec sa narzedzia do egzekwowania jak by co.
                • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:26
                  Głośno mówię to, co Recreativa napisała w swoim poście. Mówię to w pracy, wśród znajomych, rodziny. I nawet na fb ;-) A jak mnie jakiś z sondy ulicznej zaczepi to do kamery też naszczekam.
                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:29
                    aandzia43 napisała:

                    > Głośno mówię to, co Recreativa napisała w swoim poście. Mówię to w pracy, wśród
                    > znajomych, rodziny. I nawet na fb ;-) A jak mnie jakiś z sondy ulicznej zaczep
                    > i to do kamery też naszczekam.

                    I tak wytną na stoliku montażowym.
            • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 16:15
              Yoric, a GW może Ci zakazać pisania w całym internecie? "Nie wolno było" - ktoś przychodził, zamykał, pistolet do skroni przykładał?
              Cenura moralna w dobie internetu. No naprawdę.

              yoric napisał:

              > >jakoby do tej pory nie wolno było pisać/mówić.
              >
              > Oczywiscie, ze nie. GW stala w awangardzie 'cenzury moralnej', gdzie wiadomosci
              > niepochlebne dla islamu po prostu nie dostawaly sie na rolki prasy. Komentarze
              > byly blokowane i zreszta sa nadal. Poprzednio byly jakies wzniosle slowa uzasa
              > dnienia, teraz po prostu opcja komentowania pod tekstami o islamie jest selekty
              > wnie wylaczona. Osoby o odmiennych pogladach byly i sa wykluczane spolecznie i
              > wyzywane od sympatykow PiSu, nazistow, rasistow, Polakow-cebulakow, itd. GW i s
              > ojusznicze media nie zajmowaly sie informowaniem tylko pouczaniem i 'ksztaltowa
              > niem postaw' i doprawdy nie da sie, nie da sie tego nie zauwazac - najwiekszy l
              > ewak temu nie zaprzeczy, co najwyzej powie, ze to przeciez 'sluszne' i ze 'tak
              > trzeba'.
              • urquhart przychodził, zamykał, pistolet do skroni przykłada 18.04.16, 18:50
                kynane napisała:

                > Yoric, a GW może Ci zakazać pisania w całym internecie? "Nie wolno było" - ktoś
                > przychodził, zamykał, pistolet do skroni przykładał?
                > Cenura moralna w dobie internetu. No naprawdę.

                Chyba nie zauważylas na jakim swiecie żyjesz jezeli pytasz kto ściga i zamyka. Wy tu obrazacie religie bezkarnie i bajdurzycie o religijnych ekstemistach a lewiciwi ekstemisci nie maja humoru jezeli podobne niewybredne sa skierowane w odwrotnym kierunku. Tak pierwsze z googla

                www.mysl24.pl/aktualnosci/2076-walka-z-rasizmem-w-internecie-trwa-sa-juz-pierwsi-oskarzeni.html
                www.fakt.pl/poznan/lublin-olga-k-skazana-za-obrazenie-imigrantow-w-internecie,artykuly,612434.html
                www.fakt.pl/sporty-walki/mariusz-pudzianowski-zgloszony-do-prokuratury-za-mowe-nienawisci-zlamal-prawo-mowiac-o-uchodzcach-,artykuly,608541.html
                • ninek04 Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 19:13
                  urquhart napisal
                  >Chyba nie zauważylas na jakim swiecie żyjesz jezeli pytasz kto ściga i zamyka. Wy tu obrazacie religie bezkarnie i bajdurzycie o religijnych ekstemistach a lewiciwi ekstemisci nie maja humoru jezeli podobne niewybredne sa skierowane w odwrotnym kierunku. Tak pierwsze z googla<

                  Ale czemu tak jednostronnie do tego podchodzisz? Mało to procesów wytaczanych przeciwko obrazie uczuć religijnych, bo kogoś obraża na przykład forma ekspresji artystycznej, którą śmiał posłużyć się jakiś twórca?
                  • yoric Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 19:30
                    Ale pytanie bylo nie w ile stron to dziala, tylko 'kto moze zakazac'. No wiec odpowoedz masz. Ja w innym wpisie tez opisywalem inne, 'miekkie' narzedzia (screening przy zatrudnianiu, itd.)
                    • kynane Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 19:45
                      Nadal nie uważam tego za "zakaz". Było tyle innych niż GW nośników informacji, że publikacja stanowisk i przekonań była możliwa. Czym innym natomiast jest dobieranie autorów i tematów pod tezę pasującą do profilu wydawnictwa - ale to robią chyba wszystkie gazety. Czy też może pan Biedroń i pani Grodzka zostali korespondentami Gazety Polskiej, a mnie coś ominęło?

                      Na marginesie: Szczerze mówiąc, martwi mnie upadek kultury dyskusji, przechodzenie do inwektyw, fala komentarzy obrażających innych. I postępowania sądowe odbieram raczej jako próbę - z góry skazaną na niepowodzenie - zahamowania tego. A dlaczego skazaną na niepowodzenie? No bo jeżeli ludzie inteligentni nie potrafią - czy też nie chcą - już polemizować w innej formie?

                      yoric napisał:

                      > Ale pytanie bylo nie w ile stron to dziala, tylko 'kto moze zakazac'. No wiec o
                      > dpowoedz masz. Ja w innym wpisie tez opisywalem inne, 'miekkie' narzedzia (scre
                      > ening przy zatrudnianiu, itd.)
                    • ninek04 Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 19:46
                      >Ale pytanie bylo nie w ile stron to dziala, tylko 'kto moze zakazac'. No wiec odpowoedz masz. Ja w innym wpisie tez opisywalem inne, 'miekkie' narzedzia (screening przy zatrudnianiu, itd.)<

                      Ale konkretnie przy zatrudnianiu w jakich specjalnościach, czy zawodach, gdybyś mógł uściślić?
                      • yoric Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 19:57
                        Na stanowisko akademickie w Australii to bylo, ale generalnie te kregi na zachodzie to takie lewackie ekstremum, ze tam z innymi pogladami sie nie utrzymasz.
                • bgz0702 Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 19:20
                  urquhart napisał:

                  > kynane napisała:
                  >
                  > > Yoric, a GW może Ci zakazać pisania w całym internecie? "Nie wolno było"
                  > - ktoś
                  > > przychodził, zamykał, pistolet do skroni przykładał?
                  > > Cenura moralna w dobie internetu. No naprawdę.
                  >
                  > Chyba nie zauważylas na jakim swiecie żyjesz jezeli pytasz kto ściga i zamyka.
                  > Wy tu obrazacie religie bezkarnie i bajdurzycie o religijnych ekstemistach a le
                  > wiciwi ekstemisci nie maja humoru jezeli podobne niewybredne sa skierowane w od
                  > wrotnym kierunku. Tak pierwsze z googla
                  >
                  > www.mysl24.pl/aktualnosci/2076-walka-z-rasizmem-w-internecie-trwa-sa-juz-pierwsi-oskarzeni.html
                  > www.fakt.pl/poznan/lublin-olga-k-skazana-za-obrazenie-imigrantow-w-internecie,artykuly,612434.html
                  > www.fakt.pl/sporty-walki/mariusz-pudzianowski-zgloszony-do-prokuratury-za-mowe-nienawisci-zlamal-prawo-mowiac-o-uchodzcach-,artykuly,608541.html

                  to działa w obie strony
                • kynane Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 19:27
                  Urquhart, bo też do Ciebie zacznę pisać przez "wy" i dziwne rzeczy Ci przypisywać. Kto i jaką religię Ci obraża? Pisząc że fundamentalizm i mowa nienawiści do tej religii nie pasują? Że są wypaczeniem jej zasad? Że się boję tego, jak zachowują się ci, co sobie religią twarze wycierają?
                  [Za obrazę uczuć religijnych skazano choćby Dodę. Tak na marginesie]

                  Olga K.: "Brudasy pier***. Jeszcze pomocą gardzą. Do gazu" No naprawdę, uciśniona niewinność...

                  I nie, nie uważam, żeby katolickich fanatyków można było obrażać. Generalnie jestem przeciwna obrażaniu ludzi, zwłaszcza tylko dlatego, że mają inne poglądy.
                  • yoric Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 19:39
                    A ja jestem przeciwny stawianiu sprawy lewactwo kontro prawicowe katolstwo. IMO prasa mainstreamowa tak to rozgrywa, kto nie z nami ten przeciw nam (=katol) i ciagle 'a u Was bija Murzynow'.
                    A ja jestem antyklerykalny do szpiku kosci, wiec u mnie nie bija Murzynow. Mnie nie obchodzi skazanie Dody ani Mlodziez Wszechpolska, co najwyzej wkurza mnie ciagle chowanie dyskusji o islamizacji za te sprawy.
                    • kynane Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 19:57
                      yoric napisał:

                      > A ja jestem przeciwny stawianiu sprawy lewactwo kontro prawicowe katolstwo. IMO
                      > prasa mainstreamowa tak to rozgrywa, kto nie z nami ten przeciw nam (=katol) i
                      > ciagle 'a u Was bija Murzynow'.
                      > A ja jestem antyklerykalny do szpiku kosci, wiec u mnie nie bija Murzynow. Mnie
                      > nie obchodzi skazanie Dody ani Mlodziez Wszechpolska, co najwyzej wkurza mnie
                      > ciagle chowanie dyskusji o islamizacji za te sprawy.

                      No toteż staramy się nie chować :)
                      Yoric, mam wrażenie, że podział na katoli/lewaków, tych co z nami, i tych co z ZOMO, kobiety uległe/wredne feministki, kto nie z nami, tego ogłupiła Środa, to nie jest kwestia mediów, czy to mainstreamowych, czy innych, tylko społeczeństwa jako takiego...
                      Taka ogólna tendencja, nieprzypisana do wyznania czy koloru...
                    • ninek04 Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 20:20
                      >A ja jestem przeciwny stawianiu sprawy lewactwo kontro prawicowe katolstwo. IMO prasa mainstreamowa tak to rozgrywa, kto nie z nami ten przeciw nam (=katol) i ciagle 'a u Was bija Murzynow'<

                      Ale chyba rodzaj czytanej prasy, czy portali nie zwalnia z posiadania własnego, krytycznego spojrzenia na to,co nam serwują i brania przeczytanych wynurzeń za pewnik? W końcu też trzeba wziąć pod uwagę fakt, że wolisz czytać, to, co ci odpowiada, co lubisz, co jakoś zgadza się z twoimi wewnętrznymi przekonaniami,ale cały czas możesz posiadać swoje zdanie, którego żaden artykuł, czy autorytet je wygłaszający nie będzie raczej w stanie zmienić, nawet jeśli nie będzie to się mieścić w ogólnie pojmowanym mainstreamie. Zgadzam się, że GW w sposób histeryczny podchodzi do sprawy być, albo nie być dla imigrantów i wcale mi się to nie podoba.Trzeba być chyba ślepym, żeby nie zauważyć, że sposób w jaki to robią to droga do nikąd.
                      • zawle Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 20:28
                        każda droga jest dokądś
                      • yoric Re: przychodził, zamykał, pistolet do skroni przy 18.04.16, 20:51
                        Moja niechec do nich zaczela sie od ich manipulacji w sprawie Ukrainy. Podobna skala, ale tu ludzie sa duzo mniej zorientowani i latwiej to kupowali. Tu GW wyrzadzila ogromne szkody.
              • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 19:00
                Ale GW jest tak zwana prasa opiniotworcza, czyli ksztaltuje opinie i jak widac robi to za pomoca narzedzi niemieszczacych sie w standardach etyki dziennikarskiej. W duzej mierze dzieki GW zakazana zostala debata na ten temat, bo kazdy kto podnosil argumenty nie po ich linii dostawal latke ksenofoba itd. co w pewnych kregach wiaze sie z powaznymi konsekwencjami towarzyskimi a nawet zawodowymi. I nie tylko GW ale cale mainstreamowe media zostaly skolonizowane przez jedynie sluszna perspektywe.
                • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 19:19
                  yoric napisał:

                  > Ale GW jest tak zwana prasa opiniotworcza, czyli ksztaltuje opinie i jak widac
                  > robi to za pomoca narzedzi niemieszczacych sie w standardach etyki dziennikarsk
                  > iej. W duzej mierze dzieki GW zakazana zostala debata na ten temat, bo kazdy kt
                  > o podnosil argumenty nie po ich linii dostawal latke ksenofoba itd. co w pewnyc
                  > h kregach wiaze sie z powaznymi konsekwencjami towarzyskimi a nawet zawodowymi.
                  > I nie tylko GW ale cale mainstreamowe media zostaly skolonizowane przez jedyni
                  > e sluszna perspektywe.

                  dlatego w tym kontekscie nie dziwią mnie zmiany obsady w mediach publicznych. Nie zeby mi się podobał taki monopol ale mnie nie dziwi
                  • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 19:26
                    Jestem daleki od nazwania tego dobra zmiana, ale przynajmiej widac jak na dloni hipokryzje GW, ktora teraz codziennie poluje na wpadki TVP.
                • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 19:34
                  yoric napisał:

                  > Ale GW jest tak zwana prasa opiniotworcza, czyli ksztaltuje opinie i jak widac
                  > robi to za pomoca narzedzi niemieszczacych sie w standardach etyki dziennikarsk
                  > iej. W duzej mierze dzieki GW zakazana zostala debata na ten temat, bo kazdy kt
                  > o podnosil argumenty nie po ich linii dostawal latke ksenofoba itd. co w pewnyc
                  > h kregach wiaze sie z powaznymi konsekwencjami towarzyskimi a nawet zawodowymi.
                  > I nie tylko GW ale cale mainstreamowe media zostaly skolonizowane przez jedyni
                  > e sluszna perspektywe.

                  Kwestia etyki dziennikarskiej to inna sprawa.
                  Niestety, media są światopoglądowo podzielone. Niestety gonią za sensacją. Niestety robią to dlatego, że to się sprzedaje, i że taki mamy trend w społeczeństwie. Bo moim zdaniem problem z etyką dziennikarską jest tylko objawem kryzysu etyki jako takiego. I nie powiecie mi panowie, że cenzura tematów i wypowiedzi to domena GW, a obecnie (pro)państwowe media były i są od tego wolne. Co najwyżej może Was boleć to, że GW była kiedyś medium dominującym, acz, pragnę zauważyć, że prywatnym...

                  Z drugiej strony mam wrażenie, że wypowiadamy się na forum GW... czyż nie?
                  • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 19:40
                    Tak i wstyd mi, ze mam konto u takich s...synow.
    • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:47
      Ja chcialbym prosic o podpowiedz - pytanie do publicznosci.
      Co w dyskusji nad problemem islamskiej imigracji robi kwestia legalnosci aborcji w Polsce?
      W szariacie aborcja jest legalna czy jak?
      No nie kumam tego, poprosze dlonie na przyciski...
      • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:20
        Nie maja nieomylnego papieża, więc każdy muffi mufi co innego. Ostatnio czytałam, że jak jest zagrożenie zycia czy zdrowia matki to wolno.
      • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:27
        > Ja chcialbym prosic o podpowiedz - pytanie do publicznosci.
        > Co w dyskusji nad problemem islamskiej imigracji robi kwestia legalnosci aborcj
        > i w Polsce?
        > W szariacie aborcja jest legalna czy jak?
        > No nie kumam tego, poprosze dlonie na przyciski...

        Tak jak powiedziałeś wcześniej: red herring.

        - Mamy problem, ludzie umierają na raka.
        - Nie przeczę, ale ludzie czasem kaleczą się papierem. Czasem nawet wdają się zakażenia.
        - Czemu nagle rozmawiamy o papierze?
        - Słuchaj, ja nie mówię, że rak to nie jest problem. Jest. Ale musisz nauczuć się patrzeć szerzej. Ważny jest niuans. I geopolityka. Ja jestem i przeciw rakowi, i przeciw skaleczeniom papierem. A ty tylko rak i rak. Jestes jakimś cancerofobem czy co?
        - Eeee ... nieważne
        • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:57
          proteinowy napisał(a):

          > - Mamy problem, ludzie umierają na raka.
          > - Nie przeczę, ale ludzie czasem kaleczą się papierem. Czasem nawet wdają się z
          > akażenia.
          > - Czemu nagle rozmawiamy o papierze?
          > - Słuchaj, ja nie mówię, że rak to nie jest problem. Jest. Ale musisz nauczuć s
          > ię patrzeć szerzej. Ważny jest niuans. I geopolityka. Ja jestem i przeciw rakow
          > i, i przeciw skaleczeniom papierem. A ty tylko rak i rak. Jestes jakimś cancero
          > fobem czy co?
          > - Eeee ... nieważne

          :D
          Spokojnie mógłbyś robić w tej branży, w branży odwracania kota ogonem. Zrobiłbyś karierę :)
          Kiedyś tego uczono na uniwersytetach - dialektyka marksistowska - myślałem kiedyś że to rozdział zamknięty.
        • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 21:01
          Dobre, dobre... ale clou jest tu, ze oni sa za rakiem!
          Tu IMO decyduje zadada wylaczonego srodka. Ludzie maja problem ze sprecznoscia, musza byc albo lewicowi, albo prawicowi. Poniewaz PiS itd jest "przeciw uchodzcom", to trzeba byc za, bo inaczej sie bedzie katolem, rasista, itd. A to wstyd i nie wypada. Ludzie nie sa glupi i widza, co sie dzieje, ale to wszystko musi ulec wyparciu.
      • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:29
        > Co w dyskusji nad problemem islamskiej imigracji robi kwestia legalnosci aborcj
        > i w Polsce?

        Toż to pokłosie myśli bodajże prof Środy ze bardziej obawia się tych lokalnych radykałów katolickich i ich dzialań niż tych demonizowanych muzułmańskich.
        • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:53
          urquhart napisał
          >Toż to pokłosie myśli bodajże prof Środy ze bardziej obawia się tych lokalnych radykałów katolickich i ich dzialań niż tych demonizowanych muzułmańskich.<

          I co w tym złego pytam się? Ktoś kto czyta Środę i Płatek, dajmy na to jest gorszy, czy mniej rozumny od tego, kto linkuje wieści z portalu "wpolityce" dajmy na to? Nie ma tak dobrze i nie będzie, że jest urawniłowka i wszyscy mają mieć jednakowe poglądy i światopogląd. To by było dopiero uwsteczniające i nudne przede wszystkim.
          • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:58
            ninek04 napisała:

            > urquhart napisał
            > >Toż to pokłosie myśli bodajże prof Środy ze bardziej obawia się tych lokal
            > nych radykałów katolickich i ich dzialań niż tych demonizowanych muzułmańskich.
            > <
            >
            > I co w tym złego pytam się? Ktoś kto czyta Środę i Płatek, dajmy na to jest gor
            > szy, czy mniej rozumny od tego, kto linkuje wieści z portalu "wpolityce" dajmy
            > na to? Nie ma tak dobrze i nie będzie, że jest urawniłowka i wszyscy mają mieć
            > jednakowe poglądy i światopogląd. To by było dopiero uwsteczniające i nudne prz
            > ede wszystkim.

            Acha, na pewno muzułmanie będą Cie pytać jakie masz zdanie.
            • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 21:39
              druginudziarz napisał
              >Acha, na pewno muzułmanie będą Cie pytać jakie masz zdanie.<

              Aha,bo wiesz, zakładając hipotetycznie,że oni już wejdą tu kiedyś tam, może, może, to mnie już na tym świecie nie będzie, podobnie jak i wielu z nas, piszących te słowa, więc sam rozumiesz.
              • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 21:52
                ninek04 napisała:

                > druginudziarz napisał
                > >Acha, na pewno muzułmanie będą Cie pytać jakie masz zdanie.<
                >
                > Aha,bo wiesz, zakładając hipotetycznie,że oni już wejdą tu kiedyś tam, może, mo
                > że, to mnie już na tym świecie nie będzie, podobnie jak i wielu z nas, piszącyc
                > h te słowa, więc sam rozumiesz.

                Po nas choćby potop?
                • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:04
                  No i bingo, jak wlasnie przycisnac i podrazyc, to te osoby 'proimigranckie' tak naprawde widza zagrozenie, tylko na rozne sposoby dokonuja wyparcia.
                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:41
                    yoric napisał:

                    > No i bingo, jak wlasnie przycisnac i podrazyc, to te osoby 'proimigranckie' tak
                    > naprawde widza zagrozenie, tylko na rozne sposoby dokonuja wyparcia.

                    Słuchaj, to jest prosta sprawa. Tutaj nie ma kwestii "imigrantów" tylko jest kwestia importu fundamentalizmu. A na to nikt przy zdrowych zmysłach nie pójdzie. Sami w sobie żadni imigranci nie stanowią zagrożenia. Ksenofobia to głupota ale walka z wariatami jak najbardziej ma sens. Zagrożenie może stanowić nie fakt, że są imigrantami, ale gdyby przykładowo ich kultura nakazywała im nas zabić, upiec na rożnie i po konsumpcji zakrzyknąć uprzejmie, że byliśmy pyszni.
                    • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:19
                      sabat3 napisał:

                      > yoric napisał:
                      >
                      > > No i bingo, jak wlasnie przycisnac i podrazyc, to te osoby 'proimigrancki
                      > e' tak
                      > > naprawde widza zagrozenie, tylko na rozne sposoby dokonuja wyparcia.
                      >
                      > Słuchaj, to jest prosta sprawa. Tutaj nie ma kwestii "imigrantów" tylko jest kw
                      > estia importu fundamentalizmu. A na to nikt przy zdrowych zmysłach nie pójdzie.

                      Pytanie tylko czy mamy coś do gadania czy nie.
                      Układ z ubiegłego roku zakładał że nie mamy.

                      > Sami w sobie żadni imigranci nie stanowią zagrożenia. Ksenofobia to głupota al
                      > e walka z wariatami jak najbardziej ma sens. Zagrożenie może stanowić nie fakt,
                      > że są imigrantami, ale gdyby przykładowo ich kultura nakazywała im nas zabić,
                      > upiec na rożnie i po konsumpcji zakrzyknąć uprzejmie, że byliśmy pyszni.

                      "Przymknę jeszcze mocniej oczy to jeszcze miej będzie widać czy chcą mnie zjeść czy nie".
                      Ich kultura właśnie tego uczy.
                      • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 06:39
                        druginudziarz napisał:

                        > sabat3 napisał:
                        > > Sami w sobie żadni imigranci nie stanowią zagrożenia. Ksenofobia to głup
                        > ota al
                        > > e walka z wariatami jak najbardziej ma sens. Zagrożenie może stanowić nie
                        > fakt,
                        > > że są imigrantami, ale gdyby przykładowo ich kultura nakazywała im nas z
                        > abić,
                        > > upiec na rożnie i po konsumpcji zakrzyknąć uprzejmie, że byliśmy pyszni.
                        >
                        > "Przymknę jeszcze mocniej oczy to jeszcze miej będzie widać czy chcą mnie zjeść
                        > czy nie".
                        > Ich kultura właśnie tego uczy.

                        Przyjrzyjmy się faktom, trochę cytatów ze świętej księgi...

                        "10 Jeśli podejdziesz pod miasto, by z nim prowadzić wojnę, [najpierw] ofiarujesz mu pokój, 11 a ono ci odpowie pokojowo i bramy ci otworzy, niech cały lud, który się w nim znajduje, zejdzie do rzędu robotników pracujących przymusowo, i będą ci służyli. 12 Jeśli ci nie odpowie pokojowo i zacznie z tobą wojować, oblegniesz je. 13 Skoro ci je Pan, Bóg twój, odda w ręce - wszystkich mężczyzn wytniesz ostrzem miecza. 14 Tylko kobiety, dzieci, trzody i wszystko, co jest w mieście, cały łup zabierzesz i będziesz korzystał z łupu twoich wrogów, których ci dał Pan, Bóg twój. 15 Tak postąpisz ze wszystkimi miastami daleko od ciebie położonymi, nie będącymi własnością pobliskich narodów. "

                        "7 Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły, jak ty sam, mówiąc: «Chodźmy, służmy bogom obcym», bogom, których nie znałeś ani ty, ani przodkowie twoi - 8 jakiemuś spośród bóstw okolicznych narodów, czy też dalekich od jednego krańca ziemi do drugiego - 9 nie usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa. 10 Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud. "

                        "28 Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, 29 odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie."

                        "17 Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu5. 19 Musicie jednak pozostać przez siedem dni poza obozem. Każdy z was, który kogoś zabił, każdy, który się dotknął zabitego, musi się oczyścić dnia trzeciego i siódmego, zarówno on, jak i jego jeńcy. "
                        • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 16:20
                          sabat3 napisał:

                          > Przyjrzyjmy się faktom, trochę cytatów ze świętej księgi...
                          >
                          > "17 Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, któ
                          > re już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie
                          > obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu5. 19 Musicie jednak poz
                          > ostać przez siedem dni poza obozem. Każdy z was, który kogoś zabił, każdy, któr
                          > y się dotknął zabitego, musi się oczyścić dnia trzeciego i siódmego, zarówno on
                          > , jak i jego jeńcy. "

                          Dobrze, i co dalej? co chciałeś udowodnić?
                          • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 16:43
                            druginudziarz napisał:

                            > Dobrze, i co dalej? co chciałeś udowodnić?

                            Nic. Chcialem przyjrzec sie faktom i zacytowac swieta ksiege.
                            • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:06
                              sabat3 napisał:

                              > druginudziarz napisał:
                              >
                              > > Dobrze, i co dalej? co chciałeś udowodnić?
                              >
                              > Nic. Chcialem przyjrzec sie faktom i zacytowac swieta ksiege.

                              Panie kolego, tu masz jedyną wykładnię wiary katolickiej:
                              www.katechizm.opoka.org.pl/
                              W życiu nie przeczytałem z tego ani zdania, chyba że przypadkiem, więc będę Ci wdzięczny jeśli wskażesz mi w Katechizmie fragmenty które zacytowałeś.
                              • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 22:08
                                druginudziarz napisał:

                                > Panie kolego, tu masz jedyną wykładnię wiary katolickiej:
                                > www.katechizm.opoka.org.pl/
                                > W życiu nie przeczytałem z tego ani zdania, chyba że przypadkiem, więc będę Ci
                                > wdzięczny jeśli wskażesz mi w Katechizmie fragmenty które zacytowałeś.

                                Muzułmanie też mają swoje wykładnie, i - uwaga - twierdzą, że islam jest religią pokoju.
                                Moim zdaniem te dywagacje o wierze są całkowicie nieuzasadnione, ponieważ - jak Ci wskazałem - zarówno judaizm jak i chrześcijaństwo również ma teoretyczne podstawy w swoich świętych księgach, by mordować, łupić, gwałcić małe i duże dziewczynki. Pewno, Jezus. A co mówi Jezus? Że nie przyszedł by zmienić prawo na jotę, ale by się ono wypełniło. Fragmenty pochodzą z księgi powtórzonego prawa. Teraz oczywiście uznaje się u nas Stary Testament za komentarz, ale przez wiele wieków tak nie było. Właściwie to uznanie ST za komentarz jest już łabędzim śpiewem religii, kiedy stoi ona w oczywistej sprzeczności z odkryciami naukowymi i po prostu zaczyna urągać zdrowemu rozsądkowi, to zakopujemy niewygodne fragmenty w ziemi, siadamy na nich i pogwizdując pytamy "która godzina?".
                                Przypomnę, że nasze święte księgi nie stały w sprzeczności z organizowaniem wypraw krzyżowych, świętej inkwizycji i palenia na stosach. Przeciwnie, te wycieczki objazdowe zostały zorganizowane pod szyldem religii chrześcijańskiej a nie islamu.
                                Co nas więc różni? Moim zdaniem poziom świadomości etnosu. Jednostkowo ci ludzie nie są głupsi, gorsi, prymitywniejsi. Niemniej jednak ich konglomerat przekonań, prawd moralnych, sposobu rozwiązywania napięć społecznych, regulowania powiązań i zależności międzyludzkich W KTÓRYM funkcjonuje ich religia (raczej - wykładnia) JEST prymitywniejszy, bardziej agresywny i cywilizacyjnie zacofany.
                                Tu nie chodzi o samą religię, tylko jej implementację w konkretnych przypadkach. Gdyby pozamieniać nasze wierzenia, to świat zachodni byłby przesycony islamską religią pokoju, a z Bliskiego Wschodu płynęłaby dzika chrześcijańska partyzantka, mordująca wrogów w imię prawdziwego Boga. Prusowie i Jaćwingowie pewnie by skwapliwie potwierdzili tą tezę... gdyby mogli ;)
                                • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 22:17
                                  sabat3 napisał: > Co nas więc różni? Moim zdaniem poziom świadomości etnosu. Jednostkowo ci ludzi
                                  > e nie są głupsi, gorsi, prymitywniejsi. Niemniej jednak ich konglomerat przekon
                                  > ań, prawd moralnych, sposobu rozwiązywania napięć społecznych, regulowania powi
                                  > ązań i zależności międzyludzkich W KTÓRYM funkcjonuje ich religia (raczej - wyk
                                  > ładnia) JEST prymitywniejszy, bardziej agresywny i cywilizacyjnie zacofany.
                                  > Tu nie chodzi o samą religię, tylko jej implementację w konkretnych przypadkach
                                  > . Gdyby pozamieniać nasze wierzenia, to świat zachodni byłby przesycony islamsk
                                  > ą religią pokoju, a z Bliskiego Wschodu płynęłaby dzika chrześcijańska partyzan
                                  > tka, mordująca wrogów w imię prawdziwego Boga. Prusowie i Jaćwingowie pewnie by
                                  > skwapliwie potwierdzili tą tezę... gdyby mogli ;)

                                  A w mojej ocenie tylko czas. Chrześcijanie pochodzą stamtąd przecież.
                                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 22:26
                                    zawle napisała:

                                    > A w mojej ocenie tylko czas. Chrześcijanie pochodzą stamtąd przecież.

                                    Może. Brakuje im widać tych niespełna 700 lat dodatkowej erozji przekonań religijnych i wtedy ich wiara byłaby równie martwa co nasza.
                                  • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 22:46
                                    > A w mojej ocenie tylko czas. Chrześcijanie pochodzą stamtąd przecież.

                                    Właśnie że nie. Przecież do X kultura i nauka muzułmańska stała niewątpliwie wyżej i efektywniej początkowo wykorzystała wiedzę starożytności. Położył ją dopiero radykalizm w przyjmowaniu tekstów objawionych wprost co zahamowało rozwój nauki i kultury i trwa do dziś.
                                    Całkiem ciekawe rozwiniecie tego tematu.
                                    wyborcza.pl/alehistoria/1,151667,19794022,dlaczego-zachod-wyprzedzil-islam-historia-cywilizacyjna.html
                                    • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 22:55
                                      Ale my bardziej o agresywności.
                                • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 23:04
                                  sabat3 napisał:

                                  > druginudziarz napisał:
                                  >
                                  > > Panie kolego, tu masz jedyną wykładnię wiary katolickiej:
                                  > > www.katechizm.opoka.org.pl/
                                  > > W życiu nie przeczytałem z tego ani zdania, chyba że przypadkiem, więc bę
                                  > dę Ci
                                  > > wdzięczny jeśli wskażesz mi w Katechizmie fragmenty które zacytowałeś.
                                  >
                                  > Muzułmanie też mają swoje wykładnie, i - uwaga - twierdzą, że islam jest religi
                                  > ą pokoju.

                                  A czego uczą w szkołach koranicznych?

                                  > Moim zdaniem te dywagacje o wierze są całkowicie nieuzasadnione, ponieważ - jak
                                  > Ci wskazałem - zarówno judaizm jak i chrześcijaństwo również ma teoretyczne po
                                  > dstawy w swoich świętych księgach, by mordować, łupić, gwałcić małe i duże dzie
                                  > wczynki.

                                  "Teoretyczna" podstawa by mordować, łupić, gwałcić tkwi w gadzim mózgu. Natomiast kora mózgowa to moderuje.

                                  > Przypomnę, że nasze święte księgi nie stały w sprzeczności z organizowaniem wyp
                                  > raw krzyżowych,

                                  A co jest nie tak z wyprawami krzyżowymi?
                                  Po za tym że ostatecznie słabo wyszło.

                                  > świętej inkwizycji i palenia na stosach.
                                  Najwięcej stosów płonęło, co za pech, w protestanckich Niemczech.
                                  Zresztą to i tak było stosy z wyroków sądów cywilnych (grodzkich).

                                  > Prusowie i Jaćwingowie pewnie by
                                  > skwapliwie potwierdzili tą tezę... gdyby mogli ;)

                                  Potomkowie Prusów i Jaćwingów mieszkają obecnie w Niemczech. Zostali zgermanizowani, a po II wojnie przesiedleni, nie licząc oczywiście tych ukatrupionych przez Armię Czerwoną.
                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 01:42
                                    > A co jest nie tak z wyprawami krzyżowymi?
                                    > Po za tym że ostatecznie słabo wyszło.

                                    Pewnie chodzi o to, ze nie dadzą sie pogodzić z "miłujcie nieprzyjaciół waszych" i "jeśli ktos uderzy cię w policzek nadstaw mu i drugi". Oraz z etosem pierwszych Chrześcijan idących jakoby ze śpiewem na ustach w paszcze lwow. Myślisz, ze lepiej by wyszło jakby Arabia Saudyjska była podbita? Nie do utrzymania wtedy. A nawet jezeli do utrzymania - nie ma siły zeby ludzie, ktorzy wykopują pieniądze spod ziemi pozostali kompatybilni z reszta świata.
                                    • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 07:35
                                      I to jest takie trochę mydlenie oczu z tą religią pokoju,co widać nawet w retoryce rządzących świata zachodu,gdzie podkreśla się, że za masakry odpowiadają źli terroryści,a zło nie tkwi i nie pochodzi z islamu,bo żadna religia, a tym bardziej religia pokoju nie godzi się na zabijanie ludzi.A jest właśnie na odwrót.
                                    • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 08:25
                                      proteinowy napisał(a):

                                      > > A co jest nie tak z wyprawami krzyżowymi?
                                      > > Po za tym że ostatecznie słabo wyszło.
                                      >
                                      > Pewnie chodzi o to, ze nie dadzą sie pogodzić z "miłujcie nieprzyjaciół waszych
                                      > " i "jeśli ktos uderzy cię w policzek nadstaw mu i drugi".

                                      Na szczęście nie ma "jeśli ktoś ci miecz w pierś wbije nadstaw mu plecy".

                                      > Oraz z etosem pierws
                                      > zych Chrześcijan idących jakoby ze śpiewem na ustach w paszcze lwow.

                                      Ale to jakiś nakaz? bo nie słyszałem?
                                      Polscy patrioci na chwilę przed rozstrzelaniem krzyczeli niech żyje Polska albo śpiewali jeszcze Polska nie zginęła. Co to ilustruje?

                                      > Myślisz, z
                                      > e lepiej by wyszło jakby Arabia Saudyjska była podbita? Nie do utrzymania wtedy
                                      > . A nawet jezeli do utrzymania - nie ma siły zeby ludzie, ktorzy wykopują pieni
                                      > ądze spod ziemi pozostali kompatybilni z reszta świata.

                                      Palestyna to nie by kraj arabski, tam mieszkali potomkowie Hellenów, Rzymian, Samarytanie, Ormianie etc. etc.
                                      W wyprawach krzyżowych nie chodziło o podbicie Arabii tylko o odblokowanie Lewantu dla europejskich szlaków handlowych, więc wystarczył wąski pasek wybrzeża, coś jak dzisiejszy Izrael.
                                      • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 14:26
                                        > > Pewnie chodzi o to, ze nie dadzą sie pogodzić z "miłujcie nieprzyjaciół w
                                        > aszych
                                        > > " i "jeśli ktos uderzy cię w policzek nadstaw mu i drugi".
                                        > Na szczęście nie ma "jeśli ktoś ci miecz w pierś wbije nadstaw mu plecy".
                                        >

                                        Ależ jest. Za duzo czytasz ojców kościoła a za mało ewangelistów jezeli tego nie widzisz. Ale Ty nie jestes z tych co ich nawilżają nierealne ideały. Ty dobrze wiesz, ze oryginalny przekaz Chrześcijaństwa jest kompletnie nie do zrealizowania w realnym świecie wiec bedziesz wynajdywał kazuistyczne figury zeby udowodnić ze współczesne czy średniowieczne Chrześcijaństwo jest w zgodzie z litera ich świętej księgi. Problem w tym, ze jest w opozycji do _ducha_ tej księgi. Stosunek do przemocy, relacje z państwem, wizja rodziny: te trzy rzeczy sa wykładane dokładnie odwrotnie niz 2000 lat temu. W efekcie najlepszym Chrześcijaninem ostatnio okazał sie Hindus.

                                        > W wyprawach krzyżowych nie chodziło o podbicie Arabii tylko o odblokowanie Lewa
                                        > ntu dla europejskich szlaków handlowych, więc wystarczył wąski pasek wybrzeża,
                                        > coś jak dzisiejszy Izrael.

                                        I to mi sie podoba, rozmowy o pieniądzach a nie jakies opowieści niepiśmiennych pol-nomadów. Koran, Biblia to tylko makaron na uszy mięsa armatniego.
                                        • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 22:14
                                          proteinowy napisał(a):

                                          > > > " i "jeśli ktos uderzy cię w policzek nadstaw mu i drugi".
                                          > > Na szczęście nie ma "jeśli ktoś ci miecz w pierś wbije nadstaw mu plecy".
                                          > >
                                          >
                                          > Ależ jest. Za duzo czytasz ojców kościoła a za mało ewangelistów jezeli tego ni
                                          > e widzisz. Ale Ty nie jestes z tych co ich nawilżają nierealne ideały. Ty dobrz
                                          > e wiesz, ze oryginalny przekaz Chrześcijaństwa jest kompletnie nie do zrealizow
                                          > ania w realnym świecie wiec bedziesz wynajdywał kazuistyczne figury zeby udowod
                                          > nić ze współczesne czy średniowieczne Chrześcijaństwo jest w zgodzie z litera i
                                          > ch świętej księgi.
                                          > Problem w tym, ze jest w opozycji do _ducha_ tej księgi.

                                          Wiesz co, w ogóle Cie nie rozumiem (?)
                                          Nie rozumiem czego od tekstu (jakiegokolwiek) oczekujesz?
                                          Coś mi się mgliście wydaje, że język a wiec i tekst chciałbyś widzieć jako program komputerowy który raz napisany działa już tak samo do końca świata, bo kod to kod.
                                          Czy tak jest z językiem? Język w swojej istocie jest metaforyczny. Próbowałeś kiedyś czytać tekst napisany po polski np. z XV wieku? ja nie bardzo rozumiem, jeszcze wyrazy od biedy, ale też nie wszystkie, ale sensu w większości nie wyłapuję.

                                          3. Nasz dla wstal zmarthwich syn bozy
                                          werzisz wtho czlowecze zbozny
                                          ysz przesztrud bog swoy lud odyal dyabley strozey

                                          4. Przidal nam sdrowa vecznego
                                          starosto¦ scowal pkelnego
                                          zmercz podyal swpomonal czloweka pirwego

                                          5. Jensze trudi czirpal zawerne
                                          yescze bil neprzespal zazmerne
                                          alis sam bog zmarthwich wstal

                                          6. Adame thi bozi kmeczw
                                          thi syedzysz wboga weczw
                                          domeszczisz thwe dzeczi gdzesz krolwya angely.

                                          7. Thegosznasz domesczisz iezu xp̅e mili
                                          bichom stoba bili
                                          gdzeszie nam radwya swe nebeszke sily

                                          8. Bila radosczy bila milosczy bilo vidzene
                                          thworcza angelszke beszkoncza
                                          thwczsze nam swidzalo dyable potampene

                                          9. Ny szrebrem ny szlothem
                                          nasz diablu othkwpil
                                          szwa moycza zastapil.

                                          13. Maria dzewicze p[ro]smy sinka thwego
                                          krola nebyeszkego
                                          haza nasz hwchowa othewszego szlego

                                          14. Amen [amen amen amen amen amen
                                          amen] tako bogday
                                          bichom szly swyczczy wray.

                                          Jak sobie wyobrażasz kierowanie się jakimś "oryginałem" skoro posługujemy się tłumaczeniem tłumaczenia sprzed nie pół tysiąca a dwóch tysięcy lat? Ja sobie tego nie wyobrażam.

                                          Druga sprawa. Piszesz o "oryginalnym przekazie chrześcijaństwa", ale co to takiego jest? bezpośrednie słowa Chrystusa? no ale wygląda na to że nie napisał ani słowa. Czy może przekaz konkretnego Ewangelisty? ale którego? przekaz płynący z Nowego Testamentu? Ale którego?
                                          przeczytałem teraz naprędce w wikipedii, że pierwsza kompletna wersja N.T. to Kodeks Synajski
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Synajski
                                          Tyle, że on pochodzi z IV wieku, czy to jest "oryginalny przekaz"?
                                          Kodeks Synajski napisany jest antyczną greką. Językiem Palestyny był aramejski. Czy tłumaczenie można w dalszym ciągu uznać za przekaz oryginalny? Wg tradycji chrześcijańskiej N.T. tłumaczy się na języki narodowe, ale tyle wiemy z tradycji, natomiast czy to jest zgodne z duchem oryginalnego przekazu?

                                          > Sto
                                          > sunek do przemocy, relacje z państwem, wizja rodziny: te trzy rzeczy sa wykłada
                                          > ne dokładnie odwrotnie niz 2000 lat temu.

                                          Powtórzę, nic nie wiemy jaka była wykładnia 2000 lat temu.

                                          > W efekcie najlepszym Chrześcijaninem
                                          > ostatnio okazał sie Hindus.

                                          Jaki Hindus? bo tego też nie rozumiem.

                                          > > W wyprawach krzyżowych nie chodziło o podbicie Arabii tylko o odblokowani
                                          > e Lewa
                                          > > ntu dla europejskich szlaków handlowych, więc wystarczył wąski pasek wybr
                                          > zeża,
                                          > > coś jak dzisiejszy Izrael.
                                          >
                                          > I to mi sie podoba, rozmowy o pieniądzach a nie jakies opowieści niepiśmiennych
                                          > pol-nomadów. Koran, Biblia to tylko makaron na uszy mięsa armatniego.

                                          Zależy dla kogo. Bo rozumiem że dla Ciebie. Np. dla Polaków wysłanych w 40 roku na pustynie Kazachstanu Biblia dawała moc i sens przetrwania.
                                • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 23:05
                                  www.youtube.com/watch?v=jkOaJfrFJhM
                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 00:55
                                    To poczekajmy co nam dadzą muzułmanie....
                                • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 01:25
                                  > . Gdyby pozamieniać nasze wierzenia, to świat zachodni byłby przesycony islamsk
                                  > ą religią pokoju, a z Bliskiego Wschodu płynęłaby dzika chrześcijańska partyzan
                                  > tka, mordująca wrogów w imię prawdziwego Boga. Prusowie i Jaćwingowie pewnie by
                                  > skwapliwie potwierdzili tą tezę... gdyby mogli ;)

                                  Naprodukowałem sie tu troche jak to islamska teologia jest znacznie bardziej wypełniona przemocą i mysle ze mógłbym obronić tego na podstawie analizy tekstow.

                                  Ale teksty tekstami a zycie sobie. Skoro z nadstawiania drugiego policzka dało sie wystrugać wyprawy krzyżowe i kooperację z Mussolinim, Hitlerem i Franco to - masz duzo racji. Nie bede tu zreszta hipokryta: cieszę sie ze Chrześcijanom udał sie ten teologiczny trick z miłością bliźniego w takim rozkładzie sił jaki jest.

                                  W jeszcze szerszym ujeciu, w ujeciu Dyzia co chciał zeby obłoki były zrobione z lodów waniliowych fajnie by było, jakby ludzie historie o duszy nieśmiertelnej, czy życiu po śmierci zaczęli traktować tak jak opowieści o Elvisie. Nie zeby to było nielegalne tylko żenujące. I prawie udało nam sie to w Europie, ale okazało sie ze bez bata ludzie nie chca ani sie bronic ani mnożyć.

                                  Wspomniałeś ze moze za jakiś czas beda nas dzielnie bronic drony. Ja sie teraz zabawie w proroka, znacznie precyzyjniejszego od Mahometa: następny atak terrorystyczny ktory odsunie w cień nowojorskie wieże to bedzie cos z pokładu drona, czy innej maszyny latającej. Brudna bomba, moze zatrute zbiorniki wody. Paryż, Londyn, Moskwa moze Tel Aviv. ISIS potrzebuje ostrego pierdolniecia zeby utrzymać poziom rekrutów. Potrzebuje liczby ofiar w pobliżu 100 tys.
                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 07:39
                                    proteinowy napisał
                                    >ujeciu Dyzia co chciał zeby obłoki były zrobione z lodów waniliowych fajnie by było, jakby ludzie historie o duszy nieśmiertelnej, czy życiu po śmierci zaczęli traktować tak jak opowieści o Elvisie. Nie zeby to było nielegalne tylko żenujące. I prawie udało nam sie to w Europie, ale okazało sie ze bez bata ludzie nie chca ani sie bronic ani mnożyć<

                                    Wiesz co by się działo tu na ziemi bez tej obietnicy życia wiecznego?-istne piekło i to realne, a nie zapowiadane.
                                    • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 14:33
                                      > Wiesz co by się działo tu na ziemi bez tej obietnicy życia wiecznego?-istne pie
                                      > kło i to realne, a nie zapowiadane.

                                      Wiem co by sie działo, Szwecja była 10 lat temu takim miejscem.
                                      Zapraszam teraz do szwedzkich dzielnic gdzie żyją ludzie, ktorzy naprawde wierzą w zycie wieczne.
                                      • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 17:00
                                        proteinowy napisał
                                        >Wiem co by sie działo, Szwecja była 10 lat temu takim miejscem.
                                        Zapraszam teraz do szwedzkich dzielnic gdzie żyją ludzie, ktorzy naprawde wierzą w zycie wieczne.<

                                        A bo Ty tak od razu globalnie i uniwersalnie odnosisz się ;) Ja raczej miałam na myśli to,że bez jasno sformułowanej obietnicy wieczności, powtarzanej i słyszanej regularnie podczas uczestnictwa w liturgii, większość tych zatwardziałych w swoim mniemaniu wyznawców Chrystusa poszłaby w tango, a wszelkie bariery moralne pękłyby w momencie.
                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 22:39
                                    proteinowy napisał(a):

                                    >
                                    > Naprodukowałem sie tu troche jak to islamska teologia jest znacznie bardziej wy
                                    > pełniona przemocą i mysle ze mógłbym obronić tego na podstawie analizy tekstow.
                                    >
                                    > Ale teksty tekstami a zycie sobie. Skoro z nadstawiania drugiego policzka dało
                                    > sie wystrugać wyprawy krzyżowe i kooperację z Mussolinim, Hitlerem i Franco to
                                    > - masz duzo racji.

                                    W końcu zrozumiałem o co tu chodzi oponentom chrześcijaństwa.
                                    Chodzi o to, że chrześcijanin powinien stać jak ta cipa i dać sobie uciąć głowę.
                                    Albo chociaż dać się zgwałcić i okraść. Zresztą mogło by być wszystko w pakiecie.
                                    Dzięki temu nie było by już problemu z chrześcijanami, ich miejsce zajęli by, zresztą nieważne kto.
                                    Otóż drogi kolego, jeśli byłby taki zamysł Chrystusa to by to powiedział np.:
                                    "Jeśli zły człowiek Cię napadnie, oddaj mu swoja żonę, niech ją zbezcześci".
                                    "Jeśli zajmie Ci pól pola, oddaj mu drugie pół i w modlitwie patrz jak twoje dzieci umierają z głodu"
                                    etc. etc.
                                    Jeśli uważasz, że pod zachętą "nadstaw drugi" kryje się właśnie to, to wg mnie masz zadatki na proroka jakieś nowej wiary. Skodyfikuj to i powodzenia życzę ;)
                                    • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 00:09
                                      > W końcu zrozumiałem o co tu chodzi oponentom chrześcijaństwa.
                                      > Chodzi o to, że chrześcijanin powinien stać jak ta cipa i dać sobie uciąć głowę
                                      > .

                                      Dokładnie tak powinien zrobic, dokładnie tego oczekuje od niego jego założyciel i choćbys tu nadmuchał kilometrowy balon sarkazmu to go nie podeprzesz cytatem z Nowego Testamentu. A nawet jezeli uda Ci sie wyrwać cos agresywniejszego z kontekstu, to po wstawieniu w kontekst agresja uleci jak dym. Nowy Testament w kwestii agresji a nawet samoobrony wypowiada sie jasno: z krzyżowania i tortur Chrześcijanie maja sie cieszyć, zon ani dzieci nie bronic. Przy kamienowaniu, ścinaniu i krzyżowaniu sie radować i wznosić modły za oprawców. Wszystkie krzywdy wyrówna Tata Jezusa.

                                      > Otóż drogi kolego, jeśli byłby taki zamysł Chrystusa to by to powiedział np.:
                                      > "Jeśli zły człowiek Cię napadnie, oddaj mu swoja żonę, niech ją zbezcześci".
                                      > "Jeśli zajmie Ci pól pola, oddaj mu drugie pół i w modlitwie patrz jak twoje dz
                                      > ieci umierają z głodu"
                                      > etc. etc.

                                      "Nadstaw drugi" to tylko jeden z licznych i nie pozostawiających watpliwości tekstów i osobistego przykładu założycieli tej religii. W temacie uprawy roli, łowienia ryb i innych pożytecznych zajęć ewangelie wypowiadają sie bez żadnej dwuznaczności - nie ma czasu na takie pierdoły. W temacie żon Jezus nie wypowiadał sie zbyt obficie (poza zakazem rozwodów). Paweł szybko poprawił sytuacje wyraźnie zaznaczając ze małżeństwo to nienajlepszy pomysł, chyba ze sie komuś strasznie chce seksu.

                                      Nie wypowiadaj sie za Jezusa w trybie warunkowym, bo tak to i ja mogę "zinterpretować" święte księgi: jakby Jezus chciał zabronić polewania ludzi napalmem, to nie pisałby o drugim policzku tylko powiedział "nie polewajcie nieprzyjaciół waszych napalmem". A ze powiedział gdzie indziej, ze "gałąź ktora nie wydaje owocu bedzie ścięta i w ogień wrzucona" to moze jednak chciał, żeby tych pogańskich psubratów wina nie znających zdekapitowac a potem potraktować napalmem, co?

                                      > Jeśli uważasz, że pod zachętą "nadstaw drugi" kryje się właśnie to, to wg mnie
                                      > masz zadatki na proroka jakieś nowej wiary. Skodyfikuj to i powodzenia życzę ;)

                                      Nie wywiniesz sie szyderstwem. Zamknij mi gębę cytatem, z którego jasno wynika konieczność organizowania wypraw krzyżowych w celu zdobycia kluczowych szlaków handlowych albo chociaż nawracania mieczem to ładnie odszczekam i jeszcze podziękuję. No i odczepię sie od Islamu, ktory w tej sytuacji stanie sie równorzędną konkurencją dla Chrześcijaństwa na rynku moralności.
                                      • urquhart psychology of evil 19.04.16, 07:42
                                        > Dokładnie tak powinien zrobic, dokładnie tego oczekuje od niego jego założyciel
                                        > i choćbys tu nadmuchał kilometrowy balon sarkazmu to go nie podeprzesz cytatem
                                        > z Nowego Testamentu. A nawet jezeli uda Ci sie wyrwać cos agresywniejszego z k
                                        > ontekstu, to po wstawieniu w kontekst agresja uleci jak dym. Nowy Testament w k
                                        > westii agresji a nawet samoobrony wypowiada sie jasno: z krzyżowania i tortur C
                                        > hrześcijanie maja sie cieszyć, zon ani dzieci nie bronic.

                                        Myślę że to ewidentnie temat w którym niezdrowe emocje zaćmiewają twoją niezgorszą logikę Proteinowy.
                                        Jezus nie był w taką ciapą jak przedstawiasz, choćby jak biczem wygonił handlarzy ze świątyni i powywracał stoły, albo jak ktoś źle czyni jak należy go upomnieć Mt 18,15
                                        Fakt że ówcześni widzieli w nim skoro potrafi robić cuda to Mesjasza który poprowadzi Izraela na wojnę z Rzymianami i kolaborantami Heroda i tu przeliczyli się, a powstanie i tak wkrótce przeprowadzili ze sromotną klęska. W tym sensie na pewno typowo identyfikuje się on przez negację tego życzeniowego wizerunku agresji i przywódcy militarnego.
                                        Tymczasem główna jego myśl to nie cieszenie się z prześladowania, a żeby naprawę świata zacząć od siebie i w tym jak nawet dziś Zimbardo dziś wyjaśnia na podstawie doświadczeń w psychology of evil, jeżeli nie zadajesz pytania w małych błahych sprawach dlaczego krzywdzisz innych tylko podporządkowujesz się autorytetowi, to będziesz zdolny zrelatywizować sobie zabijanie, przemoc, zrelatywizować każde krzywdzenie innych w imię dowolnej "słusznej" idei , niezależnie czy religijnej innego "dobra" jak na przykład Kynane z wiarą lewicową co złe a co dobre chciała by rozprawić się z groźniejszymi lokalnymi nacjonalistami .

                                        www.ted.com/talks/philip_zimbardo_on_the_psychology_of_evil#t-67252




                                        • sabat3 Re: psychology of evil 19.04.16, 08:00
                                          Jezus Nowotestamentowy jest prawdopodobnie kompilacja pogladow kilku nauczycieli dzialajacych w tamtym czasie (miedzy innymi Mistrza Sprawiedliwosci sekty essenczykow) natomiast o Jezusie historycznym nic (albo prawie nic) nie wiadomo. Nie ma stuprocentowej pewnosci czy istnial jako odrebna osoba i w jakim czasie. Te klotnie na temat tego co powiedxial Jezus sa bezprzedmiotowe.
                                          • druginudziarz Re: psychology of evil 19.04.16, 08:25
                                            sabat3 napisał:

                                            > Jezus Nowotestamentowy jest prawdopodobnie kompilacja pogladow kilku nauczyciel
                                            > i dzialajacych w tamtym czasie (miedzy innymi Mistrza Sprawiedliwosci sekty ess
                                            > enczykow) natomiast o Jezusie historycznym nic (albo prawie nic) nie wiadomo.
                                            > Nie ma stuprocentowej pewnosci czy istnial jako odrebna osoba i w jakim czasie
                                            > . Te klotnie na temat tego co powiedxial Jezus sa bezprzedmiotowe.

                                            A kto się kłóci??
                                          • proteinowy Re: psychology of evil 19.04.16, 09:39
                                            > Jezus Nowotestamentowy jest prawdopodobnie kompilacja pogladow kilku nauczyciel
                                            > i dzialajacych w tamtym czasie (miedzy innymi Mistrza Sprawiedliwosci sekty ess
                                            > enczykow) natomiast o Jezusie historycznym nic (albo prawie nic) nie wiadomo.
                                            > Nie ma stuprocentowej pewnosci czy istnial jako odrebna osoba i w jakim czasie
                                            > . Te klotnie na temat tego co powiedxial Jezus sa bezprzedmiotowe.

                                            Nie sa, dopóki istnieje ludek gotów poświecić zycie na "podążanie jego ścieżka". Jezeli myślisz ze ja próbuje przekonać Chrześcijan ze 2000 lat temu urodził sie z dziewicy chodzący po wodzie rozrzucasz samomnożacego sie chleba, którego miejscowy reżim ukatrupił a ktory 3 dni pozniej zwiał do taty - to sie nie zrozumieliśmy.

                                            "Świat nie składa sie z atomów, świat składa sie z opisowości" mówi poetka i warto w tym przypadku jej posłuchać.
                                        • zawle Re: psychology of evil 19.04.16, 08:56
                                          urquhart napisał:
                                          > Myślę że to ewidentnie temat w którym niezdrowe emocje zaćmiewają twoją niezgor
                                          > szą logikę Proteinowy.
                                          > Jezus nie był w taką ciapą jak przedstawiasz, choćby jak biczem wygonił handlar
                                          > zy ze świątyni i powywracał stoły, albo jak ktoś źle czyni jak należy go upomni
                                          > eć Mt 18,15

                                          Ponoć to wieka ściema. Nie bez powodu ksiegi spisywane są kilkaset lat po śmierci Jezusa. Istnieją opinie mówiąze o tym, że w ogóle nie był pacyfistą. Mormoni piszą że na ziemi zapanuje religia która zmieni drobne rzeczy i prawdę zamienią z kłamstwo. A owce katolicy mają oskubane i ciemne.

                                          > Tymczasem główna jego myśl to nie cieszenie się z prześladowania, a żeby napraw
                                          > ę świata zacząć od siebie i w tym jak nawet dziś Zimbardo dziś wyjaśnia na pods
                                          > tawie doświadczeń w psychology of evil, jeżeli nie zadajesz pytania w małych bł
                                          > ahych sprawach dlaczego krzywdzisz innych tylko podporządkowujesz się autorytet
                                          > owi, to będziesz zdolny zrelatywizować sobie zabijanie, przemoc, zrelatywizować
                                          > każde krzywdzenie innych w imię dowolnej "słusznej" idei , niezależnie czy rel
                                          > igijnej innego "dobra" jak na przykład Kynane z wiarą lewicową co złe a co do
                                          > bre chciała by rozprawić się z groźniejszymi lokalnymi nacjonalistami .

                                          To się trochę kłóci z nakazem wiary, podporządkowania się kościołowi ;)
                                        • proteinowy Re: psychology of evil 19.04.16, 09:51
                                          > Myślę że to ewidentnie temat w którym niezdrowe emocje zaćmiewają twoją niezgor
                                          > szą logikę Proteinowy.
                                          > Jezus nie był w taką ciapą jak przedstawiasz, choćby jak biczem wygonił handlar
                                          > zy ze świątyni i powywracał stoły, albo jak ktoś źle czyni jak należy go upomni
                                          > eć

                                          Rozgonił biczem. Upomnieć. Ergo nawracanie mieczem.
                                          Czy to chciałeś powiedziec krytykując moja zaciemniona emocjami logikę?
                                          Przypomnę ze wyzwanie rzucone Drugiemu brzmiało: pokaż mi jak z Nowego Testamentu ukręcić wyprawy krzyżowe i nawracanie mieczem.
                                          • druginudziarz Re: psychology of evil 19.04.16, 10:20
                                            proteinowy napisał(a):

                                            > Rozgonił biczem. Upomnieć.

                                            Ale po co "upominać"? powinien pochwalić i nadstawić drugi policzek ;)

                                            > Ergo nawracanie mieczem.
                                            > Czy to chciałeś powiedziec krytykując moja zaciemniona emocjami logikę?
                                            > Przypomnę ze wyzwanie rzucone Drugiemu brzmiało: pokaż mi jak z Nowego Testamen
                                            > tu ukręcić wyprawy krzyżowe i nawracanie mieczem.

                                            Nie ma zakazu.
                                            Wyprawy krzyżowe nie realizowały przekazu ewangelicznego, to Ty się upierasz że właśnie w takim kontekście powinny być oceniane. Nie mam pojęcia, dlaczego zakładasz, że co do tego jest consensus. Nie ma, coś sobie uroszczyłeś i oczekujesz że będę z tym dyskutował.
                                            • proteinowy Re: psychology of evil 19.04.16, 11:46
                                              > Nie ma zakazu.
                                              > Wyprawy krzyżowe nie realizowały przekazu ewangelicznego, to Ty się upierasz że
                                              > właśnie w takim kontekście powinny być oceniane. Nie mam pojęcia, dlaczego zak
                                              > ładasz, że co do tego jest consensus. Nie ma, coś sobie uroszczyłeś i oczekujes
                                              > z że będę z tym dyskutował.

                                              Sorry, zmylila mnie nazwa, retoryka, organizator i loga na sztandarach ;)

                                              Cos o czym mowie, to rozlacznosc ideologiczna wspolczesnego Chrzescijanstwa z jego korzeniami. Cos na czym Cie przyszpililem to fakt, ze nie tylko ja ale i Ty wiesz, ze to cyniczny aparat wladzy nad slabymi, ktory uzywa jakiejs mitologicznej historii z epoki brazu wylacznie jako marki, brandu.
                                              • zawle Re: psychology of evil 19.04.16, 12:21
                                                Pytanie..jakie były te korzenie? Bo mam wrażenie że firma je też stworzyła.
                                                • proteinowy Re: psychology of evil 19.04.16, 22:51
                                                  > Pytanie..jakie były te korzenie? Bo mam wrażenie że firma je też stworzyła.

                                                  Trudno powiedziec. Ja stawiam na to, ze ktos taki istnial i pochodzil z Nazaretu, ze wzgledu na nieporadnosc historii o spisie powszechnym. Na ile te historie odpowiadaja autentycznym wydarzeniom? Pewnie na tyle na ile w przypadku Janosika czy Robin Hooda.

                                                  Firma miala pewnie tyle istniejacego folkloru do wyboru ze nie musiala nic wymyslac, wystarczylo przesiac pod odpowiednim katem co jest a co nie jest kanonem.
                                                  • zawle Re: psychology of evil 19.04.16, 22:56
                                                    No tak...w zasadzie wiele pomysłów istniało od dawna. Wystarczyło je sobie wziąć.
                                            • proteinowy Re: psychology of evil 19.04.16, 22:10
                                              > Nie ma zakazu.

                                              Widzisz popelniles blad ktorego Urqu nigdy nie popelnia - postawiles jasna i weryfikowalna teze, co gorsza z kwatyfikatorem "nie ma".
                                              • sabat3 Re: psychology of evil 19.04.16, 22:25
                                                proteinowy napisał(a):

                                                > Jestes w stanie powiedziec ze powyzsze nie jest zakazem zbrojenego zorganizowanego najazdu na cudzy kraj?

                                                A mogę ja spróbować? :D
                                                Jest wiele dróg, którymi można taki najazd uzasadnić. Mogę spróbować wskazać niektóre:
                                                - Cudzy kraj nie jest zasiedlony przez ludzi, tylko jakieś podrzędne, urągające Bogu małpoludy, prawdopodobnie pomiot Szatana i kozy.
                                                - Nie jest napisane czym należy napoić i nakarmić nieprzyjaciół. To otwiera jednak pewne pole do interpretacji. Nie jest też w żaden sposób ujęte jak długo i intensywnie należy ich poić i karmić, a także czy muszą na tą czynność wyrazić zgodę.
                                                - Fragment o gromadzeniu rozżarzonych węgli na głowy nieprzyjaciół jest bardzo zachęcający. Sugeruje, że jest to czynność wysoce pożądana, więcej - nie jest powiedziane, że nie należy tego potraktować dosłownie.
                                                - Gdy wszystko zawiedzie - ostatecznie list jest skierowany do Rzymian. Nikt nie powiedział, że uczniowie nie będący Rzymianami muszą się kurczowo trzymać rad w nim zawartych.
                                                • proteinowy Re: psychology of evil 20.04.16, 00:19
                                                  > A mogę ja spróbować? :D
                                                  > Jest wiele dróg, którymi można taki najazd uzasadnić. Mogę spróbować wskazać ni
                                                  > ektóre:
                                                  > - Cudzy kraj nie jest zasiedlony przez ludzi, tylko jakieś podrzędne, urągające
                                                  > Bogu małpoludy, prawdopodobnie pomiot Szatana i kozy.

                                                  Albo morderców Pana Naszego, Żydowinów przebrzydłych.

                                                  Jestem przekonany, ze nie wstrzeliłeś sie w swój czas o dosłownie 10- 50 lat. Nie wiem, co teraz robisz, ale za bardzo niedługo Twoj rodzaj produkowanego kontentu bedzie bardzo poszukiwany. Masz giętkość , masz poczucie humoru, masz lekkość.

                                                  Jak AI juz przesuną mój zawód do historii, razem z finansistami, ubezpieczycielami i kierowcami - ludzie beda Ci płacić za tekst grube pieniądze (albo nie, bo jestem na przeciwbólowych pomieszanych z winem, wiec mogę juz bełkotać). W każdym razie Twoje zdrowie, i Zawle i Drugiego.
                                                  • urquhart Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 07:52
                                                    proteinowy napisał(a):
                                                    > Albo morderców Pana Naszego, Żydowinów przebrzydłych.

                                                    Pierwsze, i tu ważne spostrzeżenie, należy być czujnym jak ktoś wykorzystując jakiś światopogląd dokonuje dehumanizacji przeciwnika. To pierwszy krok do bezkarnego krzywdzenia. I faktycznie nie zabezpiecza przed tym ani chrześcijaństwo ani lewicowość która miała go zastąpić jako bardziej postępowa i .Nowoczesna ideologia opatra na nauce.
                                                    Wystarczy odhumanizować jako chrześcijanie heretyka, lewicowcy jako faszystę, feministki jako przemocowca by zracjonalizować że zasłużył sobie z definicji na to żeby nie traktować go jako człowieka.

                                                    Zauważasz że ja nie stawiam zamkniętych kwantyfikatorów, ale czy ty Proteinowy weryfikujesz i ewoluujesz twoje jasne tezy w obliczu faktów i argumentów których nie jesteś w stanie zakwestionować?
                                                    W ogólności dawno temu przestawiłem się z czarno białego myślenia: racja, brak racji, zło dobro na: konfrontacje sprzecznych grup interesów i różnych punktów widzenia.

                                                    W temacie zaś nakazów ewangelicznych to znów jest u ciebie skupianie się na elemencie uderzenia łyżką z dowcipu Sabata , żeby literalnie obronić swoją tezę.
                                                    Kluczowym powtarzanym wielokrotnie nakazem jest nakaz przebaczenia. Nie kłóci się to w ogólności z samoobroną. Bo za chwilę najgorszy wróg może być największym sojusznikiem przeciw większemu zagrożeniu pragmatycznie.
                                                    Synkretycznie z punktu widzenia neuropsychologii dziś wiemy że hodowana emocja nienawiści niszczy wewnętrznie tak jak nienawiść do samego siebie, bo gadzi mózg nie określa obiektu tej destrukcyjnej emocji, uzewnętrznia sie nawet w rysach twarzy. Nawet jak poczucie krzywdy jest obiektywnie usprawiedliwione. Podobnie jak wiemy dziś trenowanie wdzięczności do innych prowadzi do polepszenia samooceny i samopoczucia. To niby nowe odkrycia które większość religii od dawna przekazywała jako paradygmat.
                                                    "Panie, ile razy mam przebaczać, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?". Jezus mu odrzekł: "Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Mt 18,21

                                                    Pozdrawiam

                                                  • sabat3 Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 08:21
                                                    Tak, Urqu - religie przekazuja nakaz wybaczania i nie hodowania swojej nienawisci. Ten nakaz jest jedymy slusznym, kiedy otwarty konflikt jest niemozliwy albo niekorzystny ze wzgledow spolecznych. To dyktuje nasza biologia, bardzo wysoki poziom kortyzolu jest na dluzsza mete szkodliwy dla organizmu a stale przebywanie w napieciu generuje ten i pare innych nieprzyjemnych objawow.
                                                    Ale z drugiej strony zauwaz, ze wiekszosc ideologii propagowanych spolecznie oprocz hipisowskiej morfiny uleglosci niesie razem w pakiecie biernosc, podporzadkowanie i utrate inwencji. Nie mowie tylko o religiach - ruchy hipisowskie, new age, pacyfistyczne, humanistyczne, wolnosciowe - wszystkie maja w sobie ten element zrezygnowania z walki o wlasny interes na rzecz interesu grupy. Konformizm, uleglosc, tchorzliwosc :)
                                                    Chrzescijanstwo nawet ucieklo sie do metafory wyznawcy jako owcy. Lagodny roslinozerca vs agresywny wilk.
                                                    Ten komponent przestaje byc korzystny kiedy w stado wkraczaja drapiezniki. Wymaga wiec instytucji pasterza, brutalnie zarzadzajacego stadem, uzurpujacego sobie uzycie sily w imie ogolu. Zadna religia panstwowa nigdy nie kontestowala istnienia aparatu represji i sil zbrojnych ;)
                                                    To co tak podziwiasz jest efektem rozwoju spoleczenstw, zarzadzanie pacyfistycznie nastawionymi, pozytecznymi idiotami i jest latwe dla wszystkich. Czy najkorzystniejsze? Nie zawsze. Ale z pradem.
                                                  • zawle Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 08:27
                                                    sabat3 napisał: > rocz hipisowskiej morfiny uleglosci niesie razem w pakiecie biernosc, podporzad
                                                    > kowanie i utrate inwencji. Nie mowie tylko o religiach - ruchy hipisowskie, new
                                                    > age, pacyfistyczne, humanistyczne, wolnosciowe - wszystkie maja w sobie ten el
                                                    > ement zrezygnowania z walki o wlasny interes na rzecz interesu grupy. Konformiz
                                                    > m, uleglosc, tchorzliwosc :)

                                                    A może ta uległość poza nakazem uległości względem instytucji kościelnej, ma też inny cel. Żydowski Bóg nie należy do najtroskliwszych i najlepszych. Zbawienie poprzez cierpienie, podporządkowanie. A on się świetnie bawi, patrząc na to? W pierwszym swoim objawieniu psychopatyczny i w ostatnim też.
                                                  • zawle Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 08:34
                                                    Przedostatnim...jeszcze mormoni.
                                                  • sabat3 Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 08:47
                                                    Chrzescijanstwo zostalo stworzone na kanwie istniejacego zalazka jako religia panstwowa Cesarstwa. Ewolucja w strone lagodnosci i pokornosci wobec feudalnego pana - Boga jest efektem srodowiska w jakim dokonywala sie inkubacja tej religii.
                                                    Dla mnie to nie ma nic z poszukiwania absolutu. Raczej system spoleczny z klasa pasozytnicza (kaplani/sprawujacy wladze) na czele.
                                                  • zawle Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 08:57
                                                    przyjaznawiedza.files.wordpress.com/2013/10/chc582opi-a-biskupi.pdf
                                                  • zawle Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 08:22
                                                    Pierwsze, i tu ważne spostrzeżenie, należy być czujnym jak ktoś wykorzystując jakiś światopogląd dokonuje dehumanizacji przeciwnika. To pierwszy krok do bezkarnego krzywdzenia. I faktycznie nie zabezpiecza przed tym ani chrześcijaństwo ani lewicowość która miała go zastąpić jako bardziej postępowa i .Nowoczesna ideologia opatra na nauce.
                                                    Wystarczy odhumanizować jako chrześcijanie heretyka, lewicowcy jako faszystę, feministki jako przemocowca by zracjonalizować że zasłużył sobie z definicji na to żeby nie traktować go jako człowieka.

                                                    Tak jak TY piszesz o feministkach? A to masz rację...nie wolno;)
                                                  • proteinowy Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 09:23
                                                    > Zauważasz że ja nie stawiam zamkniętych kwantyfikatorów, ale czy ty Proteinowy
                                                    > weryfikujesz i ewoluujesz twoje jasne tezy w obliczu faktów i argumentów któryc
                                                    > h nie jesteś w stanie zakwestionować?

                                                    Mysle, ze tak. Wyszedłem od dosłownego rozumienia Biblii, kreacjonizmu, myslalem o zostaniu księdzem, byłem bezwarunkowym pacyfista. W kilku ostatnich postach mogłeś pewnie zauważyć pewne modyfikacje do tej wizji swiata :)
                                                    Z Twojej wypowiedzi wieje zarzut, ze Ty podrzuciłeś mi niepodważalne argumenty ktore domyślam sie miałyby podważyć mój bieżący ogląd rzeczywistości. Możliwe, ze je przeoczyłem, bo z tego co ja pamietam nasza dyskusja skończyła sie dwukrotnie na serii moich pytań o precyzyjne definicje nad-rzeczywistości ktore zignorowałeś. Nie odpowiedziałeś tez na mój zarzut ze nasze stanowiska zostały zaprezentowane lepiej w dyskusji miedzy Elżbieta Bohemiańską i René Descartesem. Jezeli odpowiedziałeś na powyższe a ja przeoczyłem odpowiedz to bardzo Cie przepraszam. Jezeli nie odpowiedziałeś - nie masz podstaw to zarzucania mi czegokolwiek, bo to ja chciałem wiedzy, definicji i faktów a Ty mi ich odmówiłeś.

                                                    > W ogólności dawno temu przestawiłem się z czarno białego myślenia: racja, brak
                                                    > racji, zło dobro na: konfrontacje sprzecznych grup interesów i różnych punktów
                                                    > widzenia.

                                                    Do jasnych dążąc głębin - nie mógł trafić w sedno
                                                    Śledź pewien, obdarzony naturą wybredną.
                                                    Dokądkolwiek wędrował, zawsze na daremno:
                                                    Tu jasno, ale płytko - tam głębia, lecz ciemno.

                                                    Kotarbinski
                                                  • sabat3 Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 09:51
                                                    Moglbys dodac, ze bezkrytycznie dazac do ciemnych glebin bardzo latwo znalezc sie w czarnej dupie...
                                                  • proteinowy Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 10:13
                                                    Uśmiechnąłem sie :)
                                                    Jezus jakiego mam kaca.
                                                  • ninek04 Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 17:11
                                                    proteinowy napisał
                                                    >Jezus jakiego mam kaca.<

                                                    Ty już lepiej tego na Jezusa nie zwalaj ;)
                                                  • zawle Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 17:16
                                                    On do Jezusa mówi..Jezus, jakiego mam kaca;)

                                                    www.youtube.com/watch?v=OMXpf2UvYoQ
                                                  • ninek04 Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 20:08
                                                    >W temacie zaś nakazów ewangelicznych to znów jest u ciebie skupianie się na elemencie uderzenia łyżką z dowcipu Sabata , żeby literalnie obronić swoją tezę.
                                                    Kluczowym powtarzanym wielokrotnie nakazem jest nakaz przebaczenia. Nie kłóci się to w ogólności z samoobroną. Bo za chwilę najgorszy wróg może być największym sojusznikiem przeciw większemu zagrożeniu pragmatycznie.
                                                    Synkretycznie z punktu widzenia neuropsychologii dziś wiemy że hodowana emocja nienawiści niszczy wewnętrznie tak jak nienawiść do samego siebie, bo gadzi mózg nie określa obiektu tej destrukcyjnej emocji, uzewnętrznia sie nawet w rysach twarzy. Nawet jak poczucie krzywdy jest obiektywnie usprawiedliwione. Podobnie jak wiemy dziś trenowanie wdzięczności do innych prowadzi do polepszenia samooceny i samopoczucia. To niby nowe odkrycia które większość religii od dawna przekazywała jako paradygmat.
                                                    "Panie, ile razy mam przebaczać, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?". Jezus mu odrzekł: "Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Mt 18,21 >

                                                    To, co mnie mierzi w religii, to ogólnie mówiąc zwalanie odpowiedzialności za nadanie życiu sensu i celu na tę boską istotą. Te wszystkie" bo Bóg tak chciał "," niech się dzieje wola boska ", " jest susza, ale z pewnością Bóg łaskawy ześle w końcu deszcz " jest jakby usprawiedliwieniem swojej bierności, wycofania, czy czekaniem na cud, który nie ma szans się ziścić. Oczywiście religia przynosi też szereg wzmocnień, a trwanie przy irracjonalnych przekonaniach może wzmacniać poczucie bezpieczeństwa, oparcia, niezmiennosci, czy słuszności tego, co się robi na codzień. W końcu myślenie życzeniowe jest na pewno wpisane w jakiś sposób w naszą konstrukcję psychiczną,i część ludzi tego potrzebuje, a religia im to zapewnia. No i ta idea, obietnica życia wiecznego, która ma też niebagatelne znaczenie dla wierzących -tylko jakoś tak dziwnie się składa, że najbardziej boją się śmierci ci głęboko wierzący właśnie, choć przecież to właśnie obietnica życia wiecznego, które jest kontynuacją żywota ziemskiego powinna chyba wywoływać reakcje przeciwne do obaw i lęków,ale jakoś nie ma to przełożenia w rzeczywistości. I na koniec, skoro Bóg daje życie, tchnąc Ducha Św.w uczestników aktu seksualnego, to czy również napełnia Duchem Św.na przykład gwałcicieli, czy pedofilów, czy ojców zmuszajacych córki do współżycia i wiele by jeszcze można wymieniać. Naprawdę Bóg i Duch Św.nie mają wpływu, by przeciwstawić się złu, ale dlaczego?
                                                  • sabat3 Re: Dehumanizacja a nakaz przebaczania 20.04.16, 22:00
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > To, co mnie mierzi w religii, to ogólnie mówiąc zwalanie odpowiedzialności za n
                                                    > adanie życiu sensu i celu na tę boską istotą. Te wszystkie" bo Bóg tak chciał
                                                    > "," niech się dzieje wola boska ", " jest susza, ale z pewnością Bóg łaskawy ze
                                                    > śle w końcu deszcz " jest jakby usprawiedliwieniem swojej bierności, wycofania,
                                                    > czy czekaniem na cud, który nie ma szans się ziścić. Oczywiście religia przyno
                                                    > si też szereg wzmocnień, a trwanie przy irracjonalnych przekonaniach może wzmac
                                                    > niać poczucie bezpieczeństwa, oparcia, niezmiennosci, czy słuszności tego, co s
                                                    > ię robi na codzień.

                                                    Odpowiedź znajdziesz w korzeniach religii chrześcijańskiej. Zbudowana w ten sposób padła na podatny grunt wśród niewolników, biedoty, nędzarzy, chorych... A tych zawsze było pełno. Oprócz uzasadnienia dla ich nieszczęścia dawała im pocieszenie w postaci sławetnego resentymentu. Nie ona jedna. Pierwotne religie głoszące kult sił przyrody, witalności, płodności i siły zostały stopniowo zastąpione przez kulty faworyzujące słabość, niemoc, bierność i nędzę jako cnotę. To naturalna ewolucja, przynajmniej dzięki temu każdy nędzarz i słabeusz mógł poczuć się lepszy i fajniejszy od bogatego i silnego. Historia pokazała, że nędzarzy było więcej.

                                                    > No i ta idea, obietnica życia wiecznego, która ma też niebagatel
                                                    > ne znaczenie dla wierzących -tylko jakoś tak dziwnie się składa, że najbardziej
                                                    > boją się śmierci ci głęboko wierzący właśnie, choć przecież to właśnie obietni
                                                    > ca życia wiecznego, które jest kontynuacją żywota ziemskiego powinna chyba wywo
                                                    > ływać reakcje przeciwne do obaw i lęków,ale jakoś nie ma to przełożenia w rzec
                                                    > zywistości.

                                                    A może odwrotnie - Ci, którzy najbardziej się boją, najsilniej potrzebują wiary? Jednak ostatecznie nie jest ona wystarczająco silna by wytłumić lęki całkowicie.

                                                    > Naprawdę Bóg i Duch Św.nie mają wpływu, by przeciwstawić się złu, ale dlaczego?

                                                    Oczywiście że mają wpływ i przeciwstawiają się. Pomogli facetowi przeżyć w piecu, podróżować w brzuchu wieloryba, rozwalić mury miejskie trąbami, rozstąpić morze czerwone i jeszcze parę innych atrakcji.
                                                    A ich syn też nie jest gorszy, chociaż - pewnie dlatego że jest człowiekiem - ma bardziej praktyczne rozwiązania. Zamienia wodę w wino, rozmnaża chleb i ryby żeby nakarmić tłumy, przylepia na miejsce obcięte ucho, każe umarłym wstać i chodzić...
                                                    Generalnie Wesołe Miasteczko wysiada.
                                                  • sabat3 Re: psychology of evil 20.04.16, 15:26
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Jak AI juz przesuną mój zawód do historii, razem z finansistami, ubezpieczyciel
                                                    > ami i kierowcami - ludzie beda Ci płacić za tekst grube pieniądze (albo nie, bo
                                                    > jestem na przeciwbólowych pomieszanych z winem, wiec mogę juz bełkotać). W każ
                                                    > dym razie Twoje zdrowie, i Zawle i Drugiego.

                                                    Dzieki, przy najblizszej okazji wypije kolejke za Twoje zdrowie.
                                                    W pisaniu jest problem z historiami. Mam kilka filmow, ktore kreca sie w mojej glowie od kilku lat. Ale one jeszcze nie dorosly, nie wiem czy kiedykolwiek to nastapi.
                                                    Wlasciwie... jest pewna historia, ktora powoli zaczyna nabierac ksztaltow na tyle, by moc sprobowac ubrac ja w slowa. Tylko ona nie jest wesola. Obawiam sie, ze smieszna tez nie jest.

                                                    Generalnie uwazam, ze pisanie jest trudne. To sa rzeczy, ktore dzieja sie mimowolnie, a jesli probujesz przyspieszac na sile ten proces, to efekt moze przyprawic jedynie o solidny bol glowy i odruch wymiotny ze strony czytelnika.
                                                    Dla mnie proste jest jedynie pisanie wierszy bialych. Nie ma zadnych regul, samo sie wylewa. Tylko ze na to nie ma czytelnictwa.
                                                    A pisanie takie jak Sapek, Lem czy Dukaj to bardziej rzemioslo artystyczne niz czystosc formy. Nie odmawiam im geniuszu - a wrecz przeciwnie, ale w ich wypadku pierwsze skrzypce gra jednak bezbledna konstrukcja, ktora jest szkieletem, wokol ktorego autor-erudyta tka osnowe slow, metafor, porownan, emocji, buduje ta niezrownana bryle pelna swiatlocienia, przestrzeni i proporcji stanowiacych zamknieta, harmonijna calosc.
                                                    Podziwiam ten kunszt.
                                                  • ninek04 Re: psychology of evil 20.04.16, 17:31
                                                    sabat3 napisał
                                                    >Mam kilka filmów, ktore kreca sie w mojej glowieod kilku lat.Ale one jeszcze nie dorosly,nie wiem czy kiedykolwiek to nastapi.Wlasciwie... jest pewna historia, ktora powoli zaczyna nabierac ksztaltow na tyle, by moc sprobowac ubrac ja w slowa. Tylko ona nie jest wesola. Obawiam sie, ze smieszna tez nie jest.<

                                                    Tu nie ma o czym gdybać, tylko chwycić za pióro, a właściwie za klawiaturę i pisać, już tyle osób Ci mówiło, że powinieneś w jakis realny sposób zacząć wykorzystywać swój talent , erudycję ,lekkość i zgrabność w formułowaniu myśli .


                                                    >ktora jest szkieletem, wokol ktorego autor-erudyta tka osnowe slow, metafor, porownan, emocji, buduje ta niezrownana bryle pelna swiatlocienia, przestrzeni i proporcji stanowiacych zamknieta, harmonijna calosc.
                                                    Podziwiam ten kunszt.<

                                                    Otóż to.Ja też podziwiam ten kunszt.:)
                                                  • marek.zak1 Re: psychology of evil 20.04.16, 17:37
                                                    sabat3 napisał:


                                                    > Dla mnie proste jest jedynie pisanie wierszy bialych. Nie ma zadnych regul, samo sie wylewa. Tylko ze na to nie ma czytelnictwa.
                                                    -----------------------------------------------------------------
                                                    Ma, jeśli dotyczy czegoś, co jest bliskie człowiekowi. Wiersz jest forma krótka, a ludzie nie maja czasu na czytanie. Pozdrowienia z...

                                                    marek-zak.blog.onet.pl/2016/04/17/ona-mnie-nie-kocha/
                                                  • sabat3 Re: psychology of evil 20.04.16, 18:52
                                                    Tak, to ze wiersz jest forma krotka ma ogromny potencjal. Moze skupic sie na ekspresji emocji a nie tresci, operowac narracja czystej formy a nie struktury. W sensie potencjalu artystycznego uwazam poezje za forme czystsza niz proza. Z drugiej strony jest to zrodlem jej hermetycznosci i przywiazania do jezyka. Szczegolnie w wierszu bialym oddanie ducha oryginalu jest zadaniem karkolomnym.
                                                  • marek.zak1 Re: psychology of evil 20.04.16, 19:00
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Tak, to ze wiersz jest forma krotka ma ogromny potencjal. Moze skupic sie na ekspresji emocji a nie tresci, operowac narracja czystej formy a nie struktury.
                                                    ----------------------------------
                                                    Sztuka kieruje się do emocji i je wyraża. Poezja tym bardziej, bo operuje skróconym i bardzo specyficznym środkiem wyraz, który jest mało realistyczny. Albo trafia do serca i duszy albo nie.
                                                  • ninek04 Re: psychology of evil 20.04.16, 19:21
                                                    Marku,z całym szacunkiem, ale nie sądzę, żeby tego typu wiersze, jakie zaprezentowaleś, miały jakieś szersze grono odbiorców. To nie sztuka stworzyć parę prostych rymów i wyrazić przez nie dosłowność przekazu, nie pozostawiając czytającemu miejsca na uruchomienie wyobraźni i wysnucie samodzielnej refleksji.Piękno wiersza wynika nierzadko z lapidarnej,oszczędnej w słowa formy,która kryje w sobie zarazem taką trafność, głębokość i słowną wirtuozerię przekazu, że aż dreszcze przechodzą.A z takich rymowanek nie zostaje nic, pustka aż piszczy.
                                                  • marek.zak1 Re: psychology of evil 20.04.16, 20:02
                                                    Przyjmuje do wiadomosci Twoja opinie. M
                                                  • bgz0702 Marek 22.04.16, 18:19
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Przyjmuje do wiadomosci Twoja opinie. M

                                                    Marek, czy wszystko w porzadku u ciebie? Mam nadzieje, ze tak. Pozdrawiam, B.
                                                  • marek.zak1 Re: Marek 23.04.16, 14:25
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Przyjmuje do wiadomosci Twoja opinie. M
                                                    >
                                                    > Marek, czy wszystko w porzadku u ciebie? Mam nadzieje, ze tak. Pozdrawiam, B.
                                                    ---------------------------------------------------------------------
                                                    Byłem za granicą. Moja żona przygotowuje się do poważnej operacji. Wierzę, że jakoś przez to przejdziemy.
                                                  • zawle Re: Marek 23.04.16, 14:31
                                                    Trzymam kciuki, zdrowia dla żony.
                                                  • marek.zak1 Re: Marek 23.04.16, 14:56
                                                    zawle napisała:

                                                    > Trzymam kciuki, zdrowia dla żony.
                                                    --------------------------
                                                    Dzięki. M
                                                  • sabat3 Re: Marek 23.04.16, 15:49
                                                    Cholera, ja tez zycze Twojej zonie wszystkiego dobrego Marku.
                                                  • ninek04 Re: Marek 23.04.16, 21:09
                                                    Marku, trzymajcie się, wszystkiego dobrego.
                                                  • proteinowy Re: Marek 24.04.16, 09:06
                                                    Oby wszystko poszło dobrze.
                                                  • marek.zak1 Re: Marek 24.04.16, 09:10
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Oby wszystko poszło dobrze.
                                                    --------------------------------------
                                                    Trzeba mieć nadzieję. Rokowania są generalnie dobre, ale operacja to operacja.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Marek
                                                  • wont2 Re: Marek 24.04.16, 10:14
                                                    Trzymam kciuki.
                                                  • bgz0702 Re: Marek 25.04.16, 18:42
                                                    Trzymam kciuki.
                                                  • proteinowy Re: psychology of evil 20.04.16, 20:12
                                                    > Wlasciwie... jest pewna historia, ktora powoli zaczyna nabierac ksztaltow na ty
                                                    > le, by moc sprobowac ubrac ja w slowa. Tylko ona nie jest wesola. Obawiam sie,
                                                    > ze smieszna tez nie jest.

                                                    W tym przypadku mialem na mysli Twoja interaktywna tworczosc tutaj taka jak jest. Ma wartosc rynkowa, Gazeta powinna znalezc sposob na jakas forme zaplaty dla animatorow ich forow, niekoniecznie pieniadze.

                                                    > A pisanie takie jak Sapek, Lem czy Dukaj to bardziej rzemioslo artystyczne niz
                                                    > czystosc formy.

                                                    Ja ich widze inaczej. Sapek podpada pod Twoj opis. Lem i Dukaj bardziej od warsztatu i fabuly chca cos powiedziec. Lem mial bardzo szeroki wachlarz ciekawych rzeczy do przekazania. Dukaj znacznie wezszy. No i ten warsztat Dukaja. Czasem chcialbym, zeby zaplacil Sapkowi za korepetycje. "Lod" mnie zmeczyl, a "Krol Bolu" - odsunal od na rok. Ostatnio wrocilem do "Corki Lupiezcy" - prawie ta sama historia co w "Perfekcyjnej niedoskonalosci", "Ekstensie" i paru innych.

                                                    Dukaj mial krotkie opowiadanie ktore bardzo pasuje do tego watku: alternatywna rzeczywistosc, Pilsudski zawiodl, mija kilkadzisiat lat i grupa polskich terrorystow idzie wysadzic Moskwe w powietrze. Nie pamietam tytulu...
                                                  • sabat3 Re: psychology of evil 20.04.16, 20:58
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > W tym przypadku mialem na mysli Twoja interaktywna tworczosc tutaj taka jak jes
                                                    > t. Ma wartosc rynkowa, Gazeta powinna znalezc sposob na jakas forme zaplaty dla
                                                    > animatorow ich forow, niekoniecznie pieniadze.

                                                    To co otrzymalem dzieki przebywaniu tutaj z nawiazka przekroczylo moj wklad. Jestem na plus.

                                                    > Ja ich widze inaczej. Sapek podpada pod Twoj opis. Lem i Dukaj bardziej od wars
                                                    > ztatu i fabuly chca cos powiedziec. Lem mial bardzo szeroki wachlarz ciekawych
                                                    > rzeczy do przekazania. Dukaj znacznie wezszy.

                                                    Tak, ale nawet w "Harlequinie" jest jakas historia, antagonista/protagonista, szeroko rozumiany konflikt. Niezaleznie czy autor chce cos wyrazic czy nie. Miedzy nami - nie masz w sumie pewnosci czy chec wyrazania czegos, stworzenie wrazenia glebi nie jest w istocie cynicznym zabiegiem tworcy obliczonym na podniesienie sprzedazy utworu, a autor subtelnie drwi sobie w ten sposob z czytelnika.
                                                    Mialem na mysli to, ze stworzenie przekonujacej historii jest sztuka sama w sobie. Wedlug mnie najwazniejsza, bo gdy idiota wezmie ksiazke do reki to wciaz ma na czym oprzec swoja uwage.
                                                    Sa pewne reguly prowadzenia akcji. Zwroc uwage na niesamowite podobienstwo warstwy akcji Harrego Pottera i Gwiezdnych Wojen. W zasadzie sukces obu opiera sie na tym samym nieco nikczemnym tricku - autor udowadnia ze nikomu nieznany typek z zadupia moze byc nieoszlifowanym diamentem, ktory jest w stanie nakopac do dupy najgrozniejszym krakenom z metnych wod galaktyki. Zakompleksiony widz moze po utozsamieniu sie z glownym bohaterem onanizowac sie wlasna wielkoscia, a w prawdziwym swiecie nigdy by tego nie doswiadczyl. Matrix? Podobnie, z ta roznica, ze glowny antagonista nie jest projekcja kompleksu Edypa.
                                                    To sa scisle schematy a nie wolna amerykanka.
                                                    Taki przyklad z bliskiej branzy - sposob krecenia ujec w filmach amerykanskich. Kamera niemal zawsze lapie twarze bohaterow czy najwazniejsze elementy scenerii w punkcie przeciecia siatki "trojpodzialu" czyli tam gdzie ludzkie oko naturalnie szuka czegos ciekawego. Ujecia sa krotkie, rzadko trwaja dluzej niz 30 sekund bo badania dowiodly, ze statystyczny widz po tym czasie zaczyna sie dekoncentrowac. Tym zreszta latwo odroznic polskie "ambitne" kino, gdzie masz pieciominutowe ujecia i krecenie "na pale" ;) No ale to sztuka jest, wiadomo.
                                                    Ogolnie - dostajac pod nos ksiazke, film, utwor muzyczny, ktory zostal wyprodukowany z mysla o zdobyciu rynku - zwykle idzie za nim spora wiedza autora, znajomosc pewnych prawidel, zaleznosci. To dobrze przygotowany cwiercfunciak z serem w czcigodnym towarzystwie szlachetnego napoju. :)
                                                  • ninek04 Re: psychology of evil 20.04.16, 23:08
                                                    Owszem, tego typu skrojony "bestseller" zapewne zdobędzie rynek, ale niestety zdarza się bardzo często, że może przyprawić o niestrawność i pozostawiony po sobie niesmak i łatwo naprawdę wyczuć , co autor miał na myśli, pisząc i wydając dzieło czytane przez "wszystkich", które jednakowoż jest bezwartościowym gniotem,nie do przebrnięcia.Albowiem celem lektury (na niej się skupię) nie jest wyłącznie przyjemność i podążanie za wartko skonstruowaną akcją,intrygą i fabułą,czy bohaterem, dzięki któremu możemy poczuć się lepiej, wystrzelić ponad poziomy, zdobyć poczucie sprawczości i leczyć swoje kompleksy. Tak, pewne postacie się kocha, więc potrzeba jakby mnożenia i życia blisko,czy wręcz w tych pomnażanych poprzez literaturę bytach jest nieodparta, ale z kolei ci nielubiani bohaterowie też wzbudzają ciekawość, mimo wstrętu, który niejednokrotnie budzą.Historie, wątki, niespodziewanie zwroty akcje można mnożyć w nieskończoność, ale chodzi zawsze o to otwarcie i kontakt z umysłem drugiego człowieka, poprzez jego przekonania, przemyślenia, czy też jego obsesje, upadki i tęsknoty, a literatura daje poczucie takiego właśnie kontaktu i to wszystko może dziać się poza akcją. Czasem akcja staje się zbędna, bo najważniejsze jest to, co się dzieje między, albo poza wierszami. Dlatego tak często schematy,zastosowane w dowolnej dziedzinie sztuki stają się nudne i nieprzyciagające uwagi, chodzi o to,by znaleźć dla siebie coś, co pozwala pielęgnować uważność i chęć zwolnienia w opętańczym pędzie codziennym nie zawsze wiadomo dokąd i gdzie,a dzięki książce staje się to możliwe.
                                                  • zawle Re: psychology of evil 20.04.16, 23:23
                                                    www.youtube.com/watch?v=LavkNZJdf5Y&index=62&list=PLaqWowe3hOj8Zks7SsWK3qGLvMrvbMsq4
                                                    :))))
                                                  • proteinowy Re: psychology of evil 20.04.16, 23:30
                                                    > Sa pewne reguly prowadzenia akcji. Zwroc uwage na niesamowite podobienstwo wars
                                                    > twy akcji Harrego Pottera i Gwiezdnych Wojen. W zasadzie sukces obu opiera sie
                                                    > na tym samym nieco nikczemnym tricku - autor udowadnia ze nikomu nieznany typek
                                                    > z zadupia moze byc nieoszlifowanym diamentem, ktory jest w stanie nakopac do d
                                                    > upy najgrozniejszym krakenom z metnych wod galaktyki.

                                                    Dobre przykłady, oba. Pierwszy jest dobrym przykładem nie bycia fantasy, drugi - nie bycia SF. Powód dla którego ludzie kochają te historie wynika w całości z ich wtórności, z faktu ze to jest ciagle ta sama historia poprzebierana i to marnie za cos nowego. Szczególnie Wojny Gwiezdne mi podnoszą ciśnienie. Nie zrozum mnie źle, wiem ze sie fajnie oglada, identyfikuje, zajada popcornem itd - czapki z głów i autentyczna zaleta. Nie mam nic przeciwko bezpłodnej rozrywce, w koncu tez jestem koniobijcą.

                                                    Ale nie mozesz porównać tego do "Skrzyn doktora Corcorana", czy absolutnej perły - "Solaris". To sa traktaty filozoficzne wagi ciężkiej podane w całkiem strawnej formie. Sa oryginalne nie tylko w skali literatury jako opowieści, sa autentycznie transcendentne, idą dalej niz ktokolwiek do tej pory i idą w sensownym kierunku.
                                                  • sabat3 Re: psychology of evil 21.04.16, 09:25
                                                    Solaris jest trudne do przelkniecia dla przedstawiciela kultury konsumpcyjnej, trudno mu dostroic sie do poziomu postrzegania solipsystycznego introwertyka. Dlatego nie bylem w stanie przejsc adaptacji z 2002 roku, wylaczylem po 25 minutach, to bylo tak perwersyjnie okrutne jakby ktos sikal na nagrobek mojego ojca (mimo ze on jeszcze zyje). Szczerze wole ogladac Pottera, pewnie zolwi ninja rapujacych "Bogurodzice" tez bym nie kupil ;)
                                                    Lem ma jedna zalete - on nie tylko probowal cos powiedziec, ale i mial cos do powiedzenia. Oprocz wybitnego talentu literackiego w dodatku byl inteligentnym oryginalem, a takie polaczenie cech sie zdarza nieslychanie rzadko. Ludzi ktorzy interesujaco i barwnie bredza lub takich co nudnawo dukaja ciekawe rzeczy jest wiecej, lecz opowiedziec w sposob fascynujacy gleboka historie to juz dar.
                                                    Jesli chodzi o Star Wars czy Pottera to fascynuja jako sukces komercyjny. Dorosly czlowiek sie nimi nie zachwyci bo nie sa adresowane w jego potrzeby. Brak odwolan do przemyslen duchowych, budowanie tozsamosci heroicznej i walka z edypalnym Antagonista to domena chlopcow w wieku 8-12 lat. Rodzace sie pragnienie mocy. Mozna pokusic sie o analize od strony seksualnej (nieprzypadkowo bron w obu sagach odwoluje sie do symboliki fallicznej rozdzka/miecz laserowy) ale to juz moze byc postrzegane jako nadinterpretacja.
                                                    Moim zdaniem autorzy tego typu utworow odwoluja sie do poczucia rodzacej sie mocy sprawczej/spolecznej/erotycznej dziecka w okresie dojrzewania akcentujac w konflikcie walke z zastanym porzadkiem, postacia "ojcowska".
                                                  • proteinowy Re: psychology of evil 21.04.16, 20:03
                                                    > budowanie tozsamosci heroicznej i walka z edypal
                                                    > nym Antagonista to domena chlopcow w wieku 8-12 lat. Rodzace sie pragnienie moc
                                                    > y. Mozna pokusic sie o analize od strony seksualnej (nieprzypadkowo bron w obu
                                                    > sagach odwoluje sie do symboliki fallicznej rozdzka/miecz laserowy) ale to juz
                                                    > moze byc postrzegane jako nadinterpretacja.

                                                    Zgadza sie.

                                                    A propos symboliki fallicznej - Alien i Aliens. Obcy jako pozbawiony oczu, ociekajacy sluzem Penetrator (uklon w strone Marka), plod jako pasozyt niszczacy i rozrywajacy "nosiciela", istoty zaplodnione/zainfekowane jako oddzielone od reszty zahibernowane zombie. Nie wiem czy takie leki mecza kobiety czy nie, ale definitywnie facet ktory probuje sie sobie wyobrazic jak to wlasciwie jest byc kobieta moze poczuc przerazenie tego typu.
                                              • druginudziarz Re: psychology of evil 20.04.16, 10:46
                                                proteinowy napisał(a):

                                                > > Nie ma zakazu.
                                                >
                                                > Widzisz popelniles blad ktorego Urqu nigdy nie popelnia - postawiles jasna i we
                                                > ryfikowalna teze, co gorsza z kwatyfikatorem "nie ma".
                                                >
                                                > Jestes w stanie powiedziec ze powyzsze nie jest zakazem zbrojenego zorganizowanego
                                                > najazdu na cudzy kraj?

                                                Obszarem "działania" etyki jest indywidualny człowiek.
                                                Święty Paweł adresował słowa które zacytowałeś do indywidualnych ludzi.
                                                Jeśli chcesz rozliczać kogoś za jakieś wojny w kontekście grzechu to włąśnie tak należy patrzeć, na indywidualne decyzje, motywacje, świadomość.
                                                Państwo jako takie z definicji nie może popełnić grzechu, podobnie jak samochód czy korporacja zawodowa.
                                                • proteinowy Re: psychology of evil 20.04.16, 19:57
                                                  > Obszarem "działania" etyki jest indywidualny człowiek.

                                                  Zatem twierdzisz, ze "etyka globalna", "etyka biznesu", "etykę polityki", "etyka techniki", "etyka komputerowa", "etyka mediów i inne etyki zawodowe" to sa oksymorony? Musisz szybko napisac do PWN, zeby poprawili definicje.

                                                  > Święty Paweł adresował słowa które zacytowałeś do indywidualnych ludzi.
                                                  > Jeśli chcesz rozliczać kogoś za jakieś wojny w kontekście grzechu to włąśnie ta
                                                  > k należy patrzeć, na indywidualne decyzje, motywacje, świadomość.

                                                  Dobrze sie sklada ze na razie dzialania takie jak wojna, czy bitwa sa zarzadzane i wykonywane przez indywidualnych ludzi.

                                                  > Państwo jako takie z definicji nie może popełnić grzechu, podobnie jak samochód
                                                  > czy korporacja zawodowa.

                                                  Zrobiles fajna kanapke z tym samochodem miedzy panstwem i korporacja. Kompletnie rozne pojecia w tym przypadku, samochod sluzy tutaj za zaciemniacza problemu. Po usunieciu samochodu mamy grupy ludzi, ktorych dzialania jako grupy moga i powinny podlegac ewaluacji pod katem etyki.

                                                  Nie chcesz chyba powiedziec, ze np dzialania panstwa niemieckiego i panstwa polskiego we wrzesniu 1939 nalezy rozpatrywac wylacznie pod katem skutecznosci? Gdybys sie jednak upieral przy skrajnie makiawelicznym widzeniu historii, polityki i biznesu - to i tak nie posuwasz sie o centymetr, bo decyzja kazdego indywidualnego czlowieka, zeby zostac zolnierzem ciagle podpada pod Twoja, bardzo waska definicje etyki.

                                                  • druginudziarz Re: psychology of evil 20.04.16, 23:21
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > > Obszarem "działania" etyki jest indywidualny człowiek.
                                                    >
                                                    > Zatem twierdzisz, ze "etyka globalna", "etyka biznesu", "etykę polityki", "etyk
                                                    > a techniki", "etyka komputerowa", "etyka mediów i inne etyki zawodowe" to sa ok
                                                    > symorony? Musisz szybko napisac do PWN, zeby poprawili definicje.

                                                    Można jeszcze dodać np. etykę chrześcijańską.
                                                    A do kogo jest adresowana np. etyka komputerowa? do komputerów?

                                                    > > Święty Paweł adresował słowa które zacytowałeś do indywidualnych ludzi.
                                                    > > Jeśli chcesz rozliczać kogoś za jakieś wojny w kontekście grzechu to włąś
                                                    > nie ta
                                                    > > k należy patrzeć, na indywidualne decyzje, motywacje, świadomość.
                                                    >
                                                    > Dobrze sie sklada ze na razie dzialania takie jak wojna, czy bitwa sa zarzadzan
                                                    > e i wykonywane przez indywidualnych ludzi.

                                                    Tak, o tym piszę.

                                                    > > Państwo jako takie z definicji nie może popełnić grzechu, podobnie jak sa
                                                    > mochód
                                                    > > czy korporacja zawodowa.
                                                    >
                                                    > Zrobiles fajna kanapke z tym samochodem miedzy panstwem i korporacja. Kompletni
                                                    > e rozne pojecia w tym przypadku, samochod sluzy tutaj za zaciemniacza problemu.
                                                    > Po usunieciu samochodu mamy grupy ludzi, ktorych dzialania jako grupy moga i p
                                                    > owinny podlegac ewaluacji pod katem etyki.

                                                    Ale nie zbiorowo.
                                                    Nie ma grzechu zbiorowego.

                                                    > Nie chcesz chyba powiedziec, ze np dzialania panstwa niemieckiego i panstwa pol
                                                    > skiego we wrzesniu 1939 nalezy rozpatrywac wylacznie pod katem skutecznosci?

                                                    To ciekawy temat ale nie sugerowałem dyskutowania o tym.

                                                    > Gd
                                                    > ybys sie jednak upieral przy skrajnie makiawelicznym widzeniu historii, polityk
                                                    > i i biznesu - to i tak nie posuwasz sie o centymetr, bo decyzja kazdego indywid
                                                    > ualnego czlowieka, zeby zostac zolnierzem ciagle podpada pod Twoja, bardzo wask
                                                    > a definicje etyki.

                                                    Tak, nic innego nie pisałem. To są decyzje "indywidualnych żołnierzy" lub ich przełożonych, a w czasach feudalnych ich panów.
                                                    Przekaz ewangeliczny adresowany jest do "indywidualnego" człowieka, a nie do rządów, państwa, armii etc. Już bardziej prosto nie potrafię napisać.
                                      • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 08:21
                                        proteinowy napisał(a):

                                        > > W końcu zrozumiałem o co tu chodzi oponentom chrześcijaństwa.
                                        > > Chodzi o to, że chrześcijanin powinien stać jak ta cipa i dać sobie uciąć
                                        > głowę
                                        > > .
                                        >
                                        > Dokładnie tak powinien zrobic, dokładnie tego oczekuje od niego jego założyciel
                                        > i choćbys tu nadmuchał kilometrowy balon sarkazmu to go nie podeprzesz cytatem
                                        > z Nowego Testamentu.

                                        Nie znajdę też cytatu "wstań rano, umyj zęby, uśmiechnij się do dzieci, jeśli pada deszcz rozłóż parasol".
                                        Wniosek: chrześcijanin, który to robi grzeszy.
                                        Wyjąłeś sobie zdanie, nie wiadomo zresztą ani jakiego pochodzenia, ani nie wiadomo co kiedyś znaczącego i interpretujesz bez opamiętania.
                                      • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 08:48
                                        Dokładnie proteinowy. Brawo!!!
                                      • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 09:43
                                        Mnie osobiście bawi to, że muzułmanie usilnie przekonują, że islam, w założeniach, jest religią pokoju, a chrześcijanie, że chrześcijaństwo, w założeniach, nie jest religią pokoju :)
                                        • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 09:52
                                          wont2 napisał:

                                          > Mnie osobiście bawi to, że muzułmanie usilnie przekonują, że islam, w założenia
                                          > ch, jest religią pokoju, a chrześcijanie, że chrześcijaństwo, w założeniach, ni
                                          > e jest religią pokoju :)
                                          >

                                          Celnie :)
                                        • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 10:23
                                          wont2 napisał:

                                          > Mnie osobiście bawi to, że muzułmanie usilnie przekonują, że islam, w założenia
                                          > ch, jest religią pokoju, a chrześcijanie, że chrześcijaństwo, w założeniach, ni
                                          > e jest religią pokoju :)

                                          Mnie natomiast bawi, że wszystkie "demokracje" są w założeniach w 100% pokojowe, ale nie znam ani jednej która by wojny nie prowadziła, a niektóre prowadzą non-stop. Oczywiście jest to wojna o pokój.
                                    • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 08:46
                                      druginudziarz napisał:
                                      > Otóż drogi kolego, jeśli byłby taki zamysł Chrystusa to by to powiedział np.:
                                      > "Jeśli zły człowiek Cię napadnie, oddaj mu swoja żonę, niech ją zbezcześci".

                                      A nie oddawał żony?
                                      23 Człowiek ów, gospodarz domu, wyszedłszy do nich rzekł im: «Nie, bracia moi, proszę was, nie czyńcie tego zła, albowiem człowiek ten wszedł od mego domu, nie popełniajcie tego bezeceństwa. 24 Oto jest tu córka moja, dziewica, oraz jego żona, wyprowadzę je zaraz, obcujcie z nimi i róbcie, co wam się wyda słuszne, tylko mężowi temu nie czyńcie tego bezeceństwa»5. 25 Mężowie ci nie chcieli go usłuchać. Człowiek ten zatem zabrawszy swoją żonę wyprowadził ją na zewnątrz. A oni z nią obcowali i dopuszczali się na niej gwałtu przez całą noc aż do świtu. Puścili ją wolno dopiero wtedy, gdy wschodziła zorza. 26 Kobieta owa, wracając o świcie, upadła u drzwi owego męża, gdzie był jej pan, i pozostała tam aż do chwili, gdy poczęło dnieć. 27 Pan jej, wstawszy rano, otworzył drzwi domu i wyszedł chcąc wyruszyć w dalszą drogę, i ujrzał kobietę, swoją żonę, leżącą u drzwi domu z rękami na progu. 28 «Wstań, a pojedziemy!» - rzekł do niej, lecz ona nic nie odpowiadała. Usadowiwszy ją przeto na ośle, zabrał się ów człowiek i wracał do swego domu. 29 6 Przybywszy do domu, wziął nóż, i zdjąwszy żonę swoją, rozciął ją wraz z kośćmi na dwanaście sztuk i rozesłał po wszystkich granicach izraelskich.

                                      > etc. etc.
                                      > Jeśli uważasz, że pod zachętą "nadstaw drugi" kryje się właśnie to, to wg mnie
                                      > masz zadatki na proroka jakieś nowej wiary. Skodyfikuj to i powodzenia życzę ;)

                                      Problem jest w tym o czym sam wspomniałeś....czytać można jedno, rozumieć drugie. Zarówno koran, Biblię i inne "słowa Boże".
                                      • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 09:26
                                        > A nie oddawał żony?
                                        > 23 Człowiek ów, gospodarz domu, wyszedłszy do nich rzekł im: «Nie, bracia
                                        > moi, proszę was, nie czyńcie tego zła, albowiem człowiek ten wszedł od mego dom
                                        > u, nie popełniajcie tego bezeceństwa. 24 Oto jest tu córka moja, dziewica, oraz
                                        > jego żona, wyprowadzę je zaraz, obcujcie z nimi i róbcie, co wam się wyda słus
                                        > zne, tylko mężowi temu nie czyńcie tego bezeceństwa

                                        Nie mowilem "Biblia" tylko "Nowy Testament". Mozna co prawda horror Starego Testamentu" wprowadzić do Nowego tylnymi drzwiami i gdybym chciał sie bawić w jezuickie odwracania kota ogonem to bez problemu mozna taka kotwiczkę z książki "Samobójczy Hipis" do książki "Psychopatyczny, Sadystyczny Morderca" przerzucić, potem przejść w tryb selektywnego wybierania co nam pasuje.

                                        Jak chcesz zniesmaczyć współczesnego odbiorcę to wspólnik niewolnictwo, gejów i całkowity brak systemu moralnego.
                                        • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 09:30
                                          Ja tego dotąd nie rozumiem. Jak można tak sobie spokojnie zakryć stary kołderką i mówić że od dzisiaj to nas obowiązuje coś zupełnie innego? A poprzednie nieważne. Jak sobie to tłumaczą wierzący?
                                          • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 09:41
                                            Takie czasy. Powiedz Żydom pod okupacja Rzymska ze unieważniasz ich tożsamość to długo nie pociagniesz.
                                      • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 09:29
                                        zawle napisała:

                                        > druginudziarz napisał:
                                        > > Otóż drogi kolego, jeśli byłby taki zamysł Chrystusa to by to powiedział
                                        > np.:
                                        > > "Jeśli zły człowiek Cię napadnie, oddaj mu swoja żonę, niech ją zbezcześc
                                        > i".
                                        >
                                        > A nie oddawał żony?
                                        > 23 Człowiek ów, gospodarz domu, wyszedłszy do nich rzekł im: «Nie, bracia
                                        > moi, proszę was, nie czyńcie tego zła, albowiem człowiek ten wszedł od mego dom

                                        Czy to jest jakiś nakaz???

                                        > Problem jest w tym o czym sam wspomniałeś....czytać można jedno, rozumieć drugi
                                        > e. Zarówno koran, Biblię i inne "słowa Boże".

                                        Różni ludzie kierujący się różnymi emocjami mogą widzieć coś innego. Dochodzą świadome manipulacje, błędy poznawcze, choroby psychiczne etc.
                                        I dlatego katolicy mają Katechizm, który jest jedyną wykładnią wiary.
                                        • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 09:33
                                          druginudziarz napisał:
                                          > Czy to jest jakiś nakaz???

                                          Nakazywanie kłóci się z wolną wolą, czyż nie? ;)

                                          > Różni ludzie kierujący się różnymi emocjami mogą widzieć coś innego. Dochodzą ś
                                          > wiadome manipulacje, błędy poznawcze, choroby psychiczne etc.
                                          > I dlatego katolicy mają Katechizm, który jest jedyną wykładnią wiary.

                                          Nie sądzisz że to schizofreniczne? Nienawiść do Żydów/Świadków/muzułmanów? Nieuznawanie starego? Zapieranie się własnych korzeni?
                                          • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 10:03
                                            zawle napisała:

                                            > druginudziarz napisał:
                                            > > Czy to jest jakiś nakaz???
                                            >
                                            > Nakazywanie kłóci się z wolną wolą, czyż nie? ;)
                                            >
                                            > > Różni ludzie kierujący się różnymi emocjami mogą widzieć coś innego. Doch
                                            > odzą ś
                                            > > wiadome manipulacje, błędy poznawcze, choroby psychiczne etc.
                                            > > I dlatego katolicy mają Katechizm, który jest jedyną wykładnią wiary.
                                            >
                                            > Nie sądzisz że to schizofreniczne? Nienawiść do Żydów/Świadków/muzułmanów? Nieu
                                            > znawanie starego? Zapieranie się własnych korzeni?

                                            Zawle, dyskutujesz już tylko z zawartością własnej głowy.
                                            • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 11:32
                                              druginudziarz napisał: > Zawle, dyskutujesz już tylko z zawartością własnej głowy.

                                              Co masz na myśli mówiąc o dyskusji? I czym jest zawartość własnej głowy? Przechodzimy na tryb "nudziarz w rozmowie";)
                                              • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 15:34
                                                zawle napisała:

                                                > druginudziarz napisał: > Zawle, dyskutujesz już tylko z zawartością własnej
                                                > głowy.
                                                >
                                                > Co masz na myśli mówiąc o dyskusji? I czym jest zawartość własnej głowy? Przech
                                                > odzimy na tryb "nudziarz w rozmowie";)

                                                Tak. Poczuj przez chwilę to co ja ;)
                                                ad vocen

                                                A: W przekazie ewangelicznym nie ma nakazu czynności XYZ
                                                B: jak to nie ma? przecież w starym testamencie jest opowieść o XYZ
                                                A: Ale to nie jest nakaz i nie w Ewangelii.
                                                B: No i co z tego? Chrześcijanie bijo murzynów!
                                                • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 21:24
                                                  druginudziarz napisał:
                                                  > A: W przekazie ewangelicznym nie ma nakazu czynności XYZ

                                                  Jednak w starym testamencie jest przypowieść promująca tą czynność.
                                                  > B: jak to nie ma? przecież w starym testamencie jest opowieść o XYZ

                                                  > A: Ale to nie jest nakaz i nie w Ewangelii.
                                                  Nie ma nakazu bo Bóg dał nam wolną wolę. Nakazywanie temu zaprzecza. Nie rozumiem jak katolicy sobie radzą z przekazem starego i nowego testamentu. Że się potrafią od starego odciąć, zaprzeczyć mu. Czy to nie schizofreniczne?

                                                  > B: No i co z tego? Chrześcijanie bijo murzynów!

                                                  I tu chyba koniec naszej dyskusji. Mogę zmierzyć się z tym że mierzysz wszystko milimetrami, ale z chamstwem nie chce mi się mierzyć.
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 21:59
                                                    > Jednak w starym testamencie jest przypowieść promująca tą czynność.
                                                    > > B: jak to nie ma? przecież w starym testamencie jest opowieść o XYZ
                                                    >
                                                    > > A: Ale to nie jest nakaz i nie w Ewangelii.
                                                    > Nie ma nakazu bo Bóg dał nam wolną wolę. Nakazywanie temu zaprzecza. Nie rozumi
                                                    > em jak katolicy sobie radzą z przekazem starego i nowego testamentu. Że się pot
                                                    > rafią od starego odciąć, zaprzeczyć mu. Czy to nie schizofreniczne?

                                                    Zawle, ten cytat mniej wiecej przyznaje Ci racje:

                                                    Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.

                                                    Ale zanim zaczniemy sie bawic w ulubiona gre teologow, czyli "schowaj pilke" proponuje jednak oddac Drugiemu, ze wydzwiek tresci Nowego Testamentu jest radykalnie inny od tego co bylo wczesniej, generalnie nie ma tam juz zachet do zadawnia ludziom cierpienia.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 22:37
                                                    proteinowy napisał(a): > Ale zanim zaczniemy sie bawic w ulubiona gre teologow, czyli "schowaj pilke" pr
                                                    > oponuje jednak oddac Drugiemu, ze wydzwiek tresci Nowego Testamentu jest radyka
                                                    > lnie inny od tego co bylo wczesniej, generalnie nie ma tam juz zachet do zadawn
                                                    > ia ludziom cierpienia.

                                                    Proteinowy? Czy moje słowa zrozumiałeś inaczej?

                                                    > Nierozumiem jak katolicy sobie radzą z przekazem starego i nowego testamentu. Że s
                                                    > ię potrafią od starego odciąć, zaprzeczyć mu. Czy to nie schizofreniczne?
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 22:43
                                                    I jeszcze jedno...po Chrystusie pojawia się nowy, porazkolejnynajprawdziwszy prorok Mahomet ze swoim Koranem. Nadal się pytam....jak to pogodzić???
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 23:04
                                                    > porazkolejnynajprawdziwszy

                                                    I ten juz jest ostatni, najostatniejszy. A potem masz Josepha Smitha (tez niepismienny) z aniolem (a jakze inaczej) przynoszacym swietosci na zlotych tablicach, ktorych nie wolno nikomu zobaczyc.

                                                    Ja chyba wiem jak to pogodzic. I Ty chyba tez ;)

                                                    Mam kolo biurka "okragly segregator" na takie rzeczy.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 23:07
                                                    Mormońską też czytałam. Na początku jest mowa o wielkiej religii która zmieni mały fragment i zrobi wielkie kłamstwo. Od razu pomyślałam o katolikach. No tak...on też był.

                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 23:09
                                                    ja należę do tych kilku procent ludzi którym religia nie jest potrzebna....to powoduje pewne ograniczenia. Nie jestem w stanie pojąć tego dla mnie fenomenu.
                                                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 23:12
                                                    zawle napisała:

                                                    > ja należę do tych kilku procent ludzi którym religia nie jest potrzebna....to p
                                                    > owoduje pewne ograniczenia. Nie jestem w stanie pojąć tego dla mnie fenomenu.

                                                    A wiara w Boga/bogów jest Ci potrzebna?
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 23:22
                                                    Swoją postawę określiłabym jako ateizm agnostyczny. Bogowie nie, może siła która wprawia w ruch. Aczkolwiek bardzo często czuję opiekę/pomoc czegoś..jakieś przychylne prądy, pozytywne wibracje. Nasz język to zbór uproszczeń, umownych nazw. Mówię o Bogu, bo to znane.

                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 22:55
                                                    > Proteinowy? Czy moje słowa zrozumiałeś inaczej?

                                                    Racja. Nie ma potrzeby sie powtarzac.
                                        • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 09:58
                                          > Różni ludzie kierujący się różnymi emocjami mogą widzieć coś innego. Dochodzą ś
                                          > wiadome manipulacje, błędy poznawcze, choroby psychiczne etc.
                                          > I dlatego katolicy mają Katechizm, który jest jedyną wykładnią wiary.

                                          Bingo!

                                          Chrześcijaństwo Katolików jest jak sprawa rewolucji dla nosicieli koszulek Che Gevary. Kwestia logo, niczego wiecej. Nie sadziłem ze przyznasz mi odejście od Ewangelii otwartym tekstem.
                                          • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 19.04.16, 10:08
                                            proteinowy napisał(a):

                                            > > Różni ludzie kierujący się różnymi emocjami mogą widzieć coś innego. Doch
                                            > odzą ś
                                            > > wiadome manipulacje, błędy poznawcze, choroby psychiczne etc.
                                            > > I dlatego katolicy mają Katechizm, który jest jedyną wykładnią wiary.
                                            >
                                            > Bingo!
                                            >
                                            > Chrześcijaństwo Katolików jest jak sprawa rewolucji dla nosicieli koszulek Che
                                            > Gevary. Kwestia logo, niczego wiecej. Nie sadziłem ze przyznasz mi odejście od
                                            > Ewangelii otwartym tekstem.

                                            Co znaczy "odejście od Ewangelii"? kiedy było "przyjście do Ewangelii"? co rozumiesz pod pojęciem Ewangelia?
                                            Używasz terminów których nie rozumiem, prosiłem kilkukrotnie o ich wyjaśnienie, którego nie otrzymałem.
                    • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 10:11
                      > Słuchaj, to jest prosta sprawa. Tutaj nie ma kwestii "imigrantów" tylko jest kw
                      > estia importu fundamentalizmu. A na to nikt przy zdrowych zmysłach nie pójdzie.
                      > Sami w sobie żadni imigranci nie stanowią zagrożenia. Ksenofobia to głupota al
                      > e walka z wariatami jak najbardziej ma sens. Zagrożenie może stanowić nie fakt,
                      > że są imigrantami, ale gdyby przykładowo ich kultura nakazywała im nas zabić,
                      > upiec na rożnie i po konsumpcji zakrzyknąć uprzejmie, że byliśmy pyszni.

                      Mylisz sie. Po pierwsze ludzie ktorzy walczą z imigracja niepotrzebnie demonizują imigrantów. Cała dyskusja powinna sie moim zdaniem odbywać w ramach: mamy pod drzwiami ludzi dokładnie takich jak my, na dodatek w potrzebie. Nie fundamentalistów. Matki ze słodkimi bobasami, nastoletnie dzieci, starców. Stracili wszystko i naprawde potrzebują pomocy. Pytanie: czy powinni w zwiazku z tym zostac obywatelami Polski? Nie. Nie dlatego ze sa z Mordoru i nas zjedzą tylko dlatego ze ten eksperyment przeprowadziła Francja, Belgia, Niemcy i UK i wszędzie efekt jest fatalny.

                      A mechanizm wszędzie wyglada tak samo: pierwsze pokolenie jest szczęśliwe ze uciekło z piekła ich rodzimych kultur do miejsc z socjalem, ze nie posiada sie z radości i wdzięczności. Kobietom zaokrąglają sie co roku radośnie brzuszki, rośnie pokolenie nowych płatników, no raj.

                      Przychodzi czas zmiany pokoleń. Drugie pokolenie wyrosło w dużej mierze na socjalu. Jego wartosc rynkowa jest jeszcze niższa niz rodziców mimo ze jako tako znają język. Problemem sa zwłaszcza chłopcy. Zero, absolutnie zero dyscypliny. Chodziłem z własnym do publicznych placów zabaw i włos sie jeży na głowie jak sie widzi te małe książęta z ich matkami.

                      Około 15 roku zycia jest dla nich jasne ze nie dla nich sa dobre bryki, dobre zawody, dobre mieszkania. Jako ze sa obywatelami wrze w nich wsciekłość na taka "niesprawiedliwość" w porownaniu z rodzimymi ktorzy zasuwają w dobrych szkołach od 5 roku zycia. I teraz kluczowy element : religia. Cos co niosło ich rodzicom konieczny do przetrwania ładunek opium we wrogim świecie jest teraz ostatnia kroplą trucizny. Prorok (camel piss be upon him) wyraźnie powiedział, ze wierni nie moga spocząć dopóki cały świat nie przyjmie Islamu. Ze niewierni to podludzie. Ja sie dziwie, ze tak niewielki procent spośród nich chwyta za broń. Jeszcze jeden dowód na to ze to nie sa źli ludzie. Zły jest pomysł importowania poza obronne mury przyczółków cywilizacji o mentalności najeźdźcy.
                      • urquhart Zamachowiec zBrukseli bohaterem filmu o integracji 17.04.16, 10:36
                        > obywatelami Polski? Nie. Nie dlatego ze sa z Mordoru i nas zjedzą tylko dlatego
                        > ze ten eksperyment przeprowadziła Francja, Belgia, Niemcy i UK i wszędzie efek
                        > t jest fatalny.

                        Dobry opis. Symbolicznym paradoksem lewicowej utopii było zrobieniem bohatera integracji faceta który później wziął udział w zamachach.
                        niezalezna.pl/79113-zamachowiec-z-brukseli-bohaterem-filmu-o-integracji-prawdziwy-sukces-multikulti
                        Psim obowiązkiem państwa jest dbanie w pierwszej kolejności o bezpieczeństwo swoich obywateli któych reprezentuje i od których bierze podatki. A tu mamy działanie dokładnie odwrotne. I w parlamencie europejski lewica u władzy to brną dalej w tym kierunku bez opamiętania, wskazując rezolucjami że to niby Polska a nie ich własna polityka jest zagrożeniem demokracji.
                        prawicowyinternet.pl/prawo-ue-dunczycy-nie-moga-sami-decydowac-kogo-przyjma-do-swojego-kraju/

                        • urquhart ue-legalizuje-pedofilie-niebezpieczne-precedensy 17.04.16, 11:19
                          O czym jest ten wątek? że mamy do czynienia z piramidalną obłudą i kłamstwami, którą jeszcze się tłumaczy że to (lewicowy) cel (walki z głównym wrogiem katolickim światopoglądem) uświęca środki.

                          Środa czy Szczuka żyją pieniędzy fundacji sponsora lewicy Georga Sorosa który jest jasno stawia sprawę że Europa ma brać więcej uchodźców i więc muszą sprzedawać się i swoje feministyczne poglądy za te Sorosowe srebrniki. Muszą brać pakiet za który im płaci. No ale te co udzielają im legitymacji nie mają takiego przymusu .

                          Natomiast obłuda i hipokryzja w sprawie tuszowania sylwestrowych gwałtów, czy choćby pedofilii która (słusznie) jest piętnowana i nagłaśniania wśród katolickiego kleru, ale gdy ma to masowo miejsce u muzłumanów czy romów od razu jest tłumaczona jako tradycja zwyczaje a krytyka i mówienie o krzywdzie jako rasizm - to zatrważające.
                          Do tego nie raz słyszałem że dziennikarze bali się poruszać te sprawy bojąc się o łątkę ksenowfoba i rasisty i zwolnienie z pracy, albo w najlepszym razie odstawienie na boczny tor.

                          niepoprawni.pl/blog/1489/uwaga-ue-legalizuje-pedofilie-niebezpieczne-precedensy
                          • zawle Re: ue-legalizuje-pedofilie-niebezpieczne-precede 17.04.16, 11:46
                            urquhart napisał: > Natomiast obłuda i hipokryzja w sprawie tuszowania sylwestrowych gwałtów, czy c
                            > hoćby pedofilii która (słusznie) jest piętnowana i nagłaśniania wśród katolicki
                            > ego kleru, ale gdy ma to masowo miejsce u muzłumanów czy romów od razu jest tłu
                            > maczona jako tradycja zwyczaje a krytyka i mówienie o krzywdzie jako rasizm - t
                            > o zatrważające.

                            Podobnie rzecz się ma w uważaniem ich kultury za ciemnogród i równoczesne modlenie się do kawałeczka kości świętego.
                            • jesod Niestety nie ma się podobnie 17.04.16, 13:13
                              zawle napisała:
                              > Podobnie rzecz się ma w uważaniem ich kultury za ciemnogród i równoczesne modle
                              > nie się do kawałeczka kości świętego.

                              A jaką kulturę oni reprezentują, która jest godna uwagi i naśladowania?
                              Poza tym, nie ingeruj w prawo do wiary, gdy jej forma nikomu nie zagraża w jakikolwiek sposób.
                              Żyj i daj żyć innym.

                          • ninek04 Re: ue-legalizuje-pedofilie-niebezpieczne-precede 17.04.16, 12:15
                            urquhart napisał
                            >Środa czy Szczuka żyją pieniędzy fundacji sponsora lewicy Georga Sorosa który jest jasno stawia sprawę że Europa ma brać więcej uchodźców i więc muszą sprzedawać się i swoje feministyczne poglądy za te Sorosowe srebrniki. Muszą brać pakiet za który im płaci. No ale te co udzielają im legitymacji nie mają takiego przymusu <
                            Ale Środzie to chyba płaci UW jak na razie przynajmniej. I po co tak się unosisz mówiąc za każdym razem o feministkach, przypinając łatkę każdej, która wspomni chociaż nazwisko Środy, Szczuki, czy innej? Z feministkami to jest trochę tak,że te postulaty, które one wysuwają na plan pierwszy, czyli równość we wszystkich dziedzinach życia, wyzwolenie od patriarchatu,parytety i cała masa innych rzeczy -tych kobiet, do których są one kierowane -najzwyczajniej w świecie nie interesują. Bo tym kobietom, o bardziej zachowawczych poglądach żyje się dobrze zazwyczaj, tak jak żyje i one nie potrzebują, by jakieś feministki wywalczały im zmiany, których one nie potrzebują do szczęścia.A z kolei kobiety, które może i zgadzają się z postulatami feministek to przeważnie są na tyle wolne, niezależne w poglądach i niezależne w miarę finansowo, mobilne i doskonale zorientowane w swoich prawach, że doprawdy, ale czegóż one potrzebują od tych aktywistek? Więc interes w tym, by dawać im zawsze pełną legitymację, zgadzać się bez szemrania z tym, co czasem wygadują, albo manifestują,używając języka podziału i agresji-jest z mojego punktu widzenia żaden.
                            • zawle Re: ue-legalizuje-pedofilie-niebezpieczne-precede 17.04.16, 12:19
                              A dla mnie ich poglądy to zwyczajne awanturnictwo.
                            • druginudziarz Re: ue-legalizuje-pedofilie-niebezpieczne-precede 17.04.16, 12:59
                              ninek04 napisała:

                              > urquhart napisał
                              > >Środa czy Szczuka żyją pieniędzy fundacji sponsora lewicy Georga Sorosa kt
                              > óry jest jasno stawia sprawę że Europa ma brać więcej uchodźców i więc muszą sp
                              > rzedawać się i swoje feministyczne poglądy za te Sorosowe srebrniki. Muszą brać
                              > pakiet za który im płaci. No ale te co udzielają im legitymacji nie mają takie
                              > go przymusu <
                              > Ale Środzie to chyba płaci UW jak na razie przynajmniej.

                              UW owsze, ale to drobne na waciki, mają też granty z fundacji typu Fundacja Batorego.
                          • druginudziarz Re: ue-legalizuje-pedofilie-niebezpieczne-precede 17.04.16, 12:44
                            urquhart napisał:

                            > Środa czy Szczuka żyją pieniędzy fundacji sponsora lewicy Georga Sorosa który j
                            > est jasno stawia sprawę że Europa ma brać więcej uchodźców i więc muszą sprzeda
                            > wać się i swoje feministyczne poglądy za te Sorosowe srebrniki.

                            Gorzej, Gowin z miesiąc temu chwalił się na TT że przyznał Środzie milionowy grant na jej "badania naukowe".









                            Muszą brać paki
                            > et za który im płaci. No ale te co udzielają im legitymacji nie mają takiego pr
                            > zymusu .
                            >
                            > Natomiast obłuda i hipokryzja w sprawie tuszowania sylwestrowych gwałtów, czy c
                            > hoćby pedofilii która (słusznie) jest piętnowana i nagłaśniania wśród katolicki
                            > ego kleru, ale gdy ma to masowo miejsce u muzłumanów czy romów od razu jest tłu
                            > maczona jako tradycja zwyczaje a krytyka i mówienie o krzywdzie jako rasizm - t
                            > o zatrważające.
                            > Do tego nie raz słyszałem że dziennikarze bali się poruszać te sprawy bojąc się
                            > o łątkę ksenowfoba i rasisty i zwolnienie z pracy, albo w najlepszym razie ods
                            > tawienie na boczny tor.
                            >
                            > niepoprawni.pl/blog/1489/uwaga-ue-legalizuje-pedofilie-niebezpieczne-precedensy
                      • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 10:59
                        > tylko dlatego
                        > ze ten eksperyment przeprowadziła Francja, Belgia, Niemcy i UK i wszędzie efek
                        > t jest fatalny.

                        Mysle, ze ten sam eksperyment w Polsce skończy sie o rząd wielkości gorzej.

                        1. Imigranci to paliwo polityczne dla lewicy. Nie znam sie na polityce, nie wiem czemu w Polsce od dłuższego czasu nie ma liczącej sie lewicy, ale to jest anomalia ktora sie w koncu zemści na prawicy. W momencie osadzenia przyczółków islamu dojdzie niewątpliwie do jakichś zadym ze strony narodowców i lewica wreszcie chwyci wiatr w żagle z obrazkami pobitych i prześladowanych. I szybko zrozumie, tak jak zachodnia lewica, ze znacznie wyższy wskaźnik poparcia ma wsród "nowych" obywateli niz "starych". I ze kluczem do sukcesu jest jak najwiecej nowych, zasymilowanych czy nie.

                        2. Narodowcy. Nasi narodowcy na terror odpowiedzą terrorem. Możliwe nawet ze nie beda czekać, tylko sami zaczną. To oprócz orgazmu u tych co w tym wątku powtarzają "nasi nie lepsi" da Islamistom wyraźniejsza narracje. Oni w gruncie rzeczy tez nie moga sie doczekać na pogrom. W momencie pierwszego pogromu wszystkie moje zastrzeżenia dotyczące doktryn idą do kosza i każda krytykę Islamu bedzie mozna odesłać do kata z "a u was biją Muzułmanów".

                        3. Religia. Zahartowany w bojach z komunizmem Kościół wreszcie odnajdzie sie w roli, bo w wolnosci i świętym spokoju mu kompletnie nie idzie.

                        Tak ze masa graczy moze cos ugrać i masa frakcji złapie wygodna dla siebie narracje. Sama radość. Cos jak Belfast 20 lat temu na sterydach.
                        • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 11:33
                          > Tak ze masa graczy moze cos ugrać i masa frakcji złapie wygodna dla siebie narr
                          > acje. Sama radość. Cos jak Belfast 20 lat temu na sterydach.

                          Mamy tykającą bombę (demograficzną) pod którą lewicowi politycy rozpalają dodatkowo ognisko nie mogąć doczekać się kiedy wreszcie upadnie zmurszały stary zastany konserwatywny porządek oparty na fundamentach wartości chrześcijańskich Europy i powstanie ten utopijny Nowy Lepszy Świat :)
                        • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 22:27
                          proteinowy napisał(a):

                          > Mysle, ze ten sam eksperyment w Polsce skończy sie o rząd wielkości gorzej.
                          >
                          > 1. Imigranci to paliwo polityczne dla lewicy. Nie znam sie na polityce, nie wie
                          > m czemu w Polsce od dłuższego czasu nie ma liczącej sie lewicy,

                          W Polsce praktycznie nie ma prawicy. Są etatyści, sa trockiści, jest kawiorowa lewica, są prosocjalni agraryści itd, ale prawica jest w podziemiu. Kilku moich dobrych znajomych, akurat, co za pech, zatwardziałych PiSowców :) obraziło się na mnie że wspomniałem kilka razy że PiS to nie prawica. No trudno. Co i tak nie zmienia faktu, że że dla znajomych z sekty PO-N. jestem moherowym ludem. To nieprawdopodobne co się w Polsce dzieje :/

                          > 2. Narodowcy. Nasi narodowcy na terror odpowiedzą terrorem. Możliwe nawet ze ni
                          > e beda czekać, tylko sami zaczną. To oprócz orgazmu u tych co w tym wątku powta
                          > rzają "nasi nie lepsi" da Islamistom wyraźniejsza narracje. Oni w gruncie rzec
                          > zy tez nie moga sie doczekać na pogrom. W momencie pierwszego pogromu wszystkie
                          > moje zastrzeżenia dotyczące doktryn idą do kosza i każda krytykę Islamu bedzie
                          > mozna odesłać do kata z "a u was biją Muzułmanów".

                          "Nasi narodowcy" to ugrupowania pozakładane przez służby rodzime i obce. Zrobią to co będzie napisane w kopercie od oficera prowadzącego. Jedyni rozsądni narodowcy jakich znam albo się z tych "ugrupowań" wypisali albo ich wyrzucono.

                          > 3. Religia. Zahartowany w bojach z komunizmem Kościół wreszcie odnajdzie sie w
                          > roli, bo w wolnosci i świętym spokoju mu kompletnie nie idzie.

                          To fikcja. Podobno 90% kleru miała teczki TW. Nikomu nie zależy, żeby drążyć temat, a jak już ktoś się znajdzie, np. Isakowicz-Zalewski to dostaje z kurii zakaz wypowiadania się ;)

                          > Tak ze masa graczy moze cos ugrać i masa frakcji złapie wygodna dla siebie narr
                          > acje. Sama radość. Cos jak Belfast 20 lat temu na sterydach.

                          A widziałeś kiedyś bitwę w której bierze udział więcej niż dwie strony? :)
                          To że jest "wiele frakcji" nie znaczy że za nimi nie stoją ostatecznie 2, góra 3 globalne opcje.
                  • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 16:34
                    yoric napisał:

                    > No i bingo, jak wlasnie przycisnac i podrazyc, to te osoby 'proimigranckie' tak
                    > naprawde widza zagrozenie, tylko na rozne sposoby dokonuja wyparcia.

                    A gucio. Ja nie widzę problemu w imigracji. Problem widzę w tym, że moje głupie państwo, otworzyło furtkę religijnym fundamentalistom, wszelkiej maści, promując jeden z tych fundamentalizmów. Gdyby państwo było zadeklarowanie świeckie, i faktycznie świeckie, każda religia siedziałaby cicho.
                    Bardziej dotykają mnie marsze "niepodległości", rzucanie kamieniami, podpalanie samochodów... Boję się nocy kryształowej w wykonaniu polskich patriotów...
                    I tak, jak zginę przygnieciona dachem, bo nie zaczęłam się zastanawiać, czemu przecieka, to powódź będzie mnie umiarkowanie obchodzić.
                    • jesod Mnie najbardziej dotyka głupota 18.04.16, 16:56
                      kynane napisała:
                      > Bardziej dotykają mnie marsze "niepodległości", rzucanie kamieniami, podpalanie
                      > samochodów... Boję się nocy kryształowej w wykonaniu polskich patriotów...

                      A mnie najbardziej dotyka głupota, egoizm i wszechobecne zaślepienie na sprawy, które wychodzą nieco dalej niż koniec własnego nosa.
                      Pierdzielisz sobie tutaj trzy po trzy, licząc na ogromną uwagę i nie bardzo wiesz co wypisujesz, albo... doskonale wiesz przeciwko czemu judzisz.

                      Mało wiesz, albo w ogóle nie zdajesz sobie sprawy z działalności służb specjalnych i z potęgi ich manipulacji w celu osiągania określonych rozwiązań.
                      • kynane Re: Mnie najbardziej dotyka głupota 18.04.16, 17:15
                        jesod napisała:

                        > kynane napisała:
                        > > Bardziej dotykają mnie marsze "niepodległości", rzucanie kamieniami, podp
                        > alanie
                        > > samochodów... Boję się nocy kryształowej w wykonaniu polskich patriotów..
                        > .
                        >
                        > A mnie najbardziej dotyka głupota, egoizm i wszechobecne zaślepienie na sprawy,
                        > które wychodzą nieco dalej niż koniec własnego nosa.
                        > Pierdzielisz sobie tutaj trzy po trzy, licząc na ogromną uwagę i nie bardzo wie
                        > sz co wypisujesz, albo... doskonale wiesz przeciwko czemu judzisz.

                        Judzę? Pisząc że ja, osobiście, subiektywnie, w tej chwili odczuwam większe zagrożenie ze strony katolików niż muzułmanów? Do czego niby judzę?
                        Mam w nosie ogromną uwagę. Serio. (Pragnę zauważyć, że to forum to takie jednakowoż mocno niszowe jest)... Dyskutuję, bo lubię.

                        > Mało wiesz, albo w ogóle nie zdajesz sobie sprawy z działalności służb specjaln
                        > ych i z potęgi ich manipulacji w celu osiągania określonych rozwiązań.

                        Nie no, każdy "kibol" to służby specjalne. Oj zaraz. A przecież każdy kibol to patriota. Wielbiciel języka polskiego, piewca historii, znawca polskich tradycji i kultury... No to jak to z nimi jest? Sterowane przez siły specjalne tępe matołki, z nadmiarem testosteronu, czy prawdziwi, myślący patrioci, chrześcijanie pełni miłości bliźniego?


                        Pozwól Jesod, że ja jednak się podpiszę pod przytaczanymi tu już wcześniej słowami Kościuszki. I że nie będę się godzić na zło czynione w imię dowolnej religii.
                • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:05
                  druginudziarz napisał
                  >Po nas choćby potop?<

                  A jak już Cię nie będzie, to będzie Cię strzykać, co tu się będzie działo?Bo mnie, przyznaję -niespecjalnie ;)
                  • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 23:06
                    ninek04 napisała:

                    > druginudziarz napisał
                    > >Po nas choćby potop?<
                    >
                    > A jak już Cię nie będzie, to będzie Cię strzykać, co tu się będzie działo?Bo mn
                    > ie, przyznaję -niespecjalnie ;)

                    nie specjalnie bedziesz miała wiedze na ten temat, ale chyba nie jest wam to tak totalnie obojętne? Nudziarz, źle działasz na nastroje ludzi, prowokujesz i wymuszasz. To nie rozmowa, to siłowanie. Taka taktyka?;)
                    • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 23:22
                      bgz0702 napisała
                      >nie specjalnie bedziesz miała wiedze na ten temat, ale chyba nie jest wam to tak totalnie obojętne? <

                      W tym momencie nie jest, to jasne, ale "po"wszystkim jaki będzie mój wpływ na to, co może się stać i jak może się potoczyć życie tych, którzy tu jeszcze zostali? Żaden, no żaden.
                      • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 09:27
                        > W tym momencie nie jest, to jasne, ale "po"wszystkim jaki będzie mój wpływ na t
                        > o, co może się stać i jak może się potoczyć życie tych, którzy tu jeszcze zosta
                        > li? Żaden, no żaden.

                        Mój nieżyjący ojciec ma na mnie bardzo duży wpływ i to bezpośredni (chociaż juz nie interaktywny). Przez niego jego rodzice itd.

                        Jezeli mozesz sie potknąć na tak prostej sprawie jak ciągłość pokoleń, co powinna spokojnie załatwić jaka taka empatia i zdolność przewidywania, to jak możemy liczyć ze zaprojektujemy moralność, prawo i ekonomie bez osunięcia sie w nihilizm?
                        • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 10:10
                          proteinowy napisał
                          >Jezeli mozesz sie potknąć na tak prostej sprawie jak ciągłość pokoleń, co powinna spokojnie załatwić jaka taka empatia i zdolność przewidywania, to jak możemy liczyć ze zaprojektujemy moralność, prawo i ekonomie bez osunięcia sie w nihilizm?<

                          Kontekst mojej wypowiedzi nie był taki, by olewać z góry na dół, co się wydarza, nie dostrzegać w jakim kierunku zmierza nie tylko świat, ale i to,co się dzieje w obrębie naszego małego poletka życiowego, i nie wyciągać z tego wniosków, czy nie próbować zmienić choćby małego wycinka rzeczywistości na lepsze. Czyli nie chodzi o to,by być nihilistą za życia,tylko o to,że śmierć jest końcem ostatecznym,i z jej chwilą mój wpływ na innych się kończy, bo ciężko będzie przewidzieć, czy to,co zdołałam wpoić,czy przekazać innym, głównie tym bliskim, czy dalszym za życia zostanie przez nich wzięte pod uwagę przy dalszym projektowaniu ich życia.Ja tego się na pewno nie dowiem wraz z moim końcem. Nie wiem, czy tak jest zawsze, jak piszesz, że ci nieżyjący, mają aż taki wpływ na tych, którzy zostają. Pewnie wszystko zależy od rodzaju łączących nas relacji, czy wyznawanych poglądów,może bliskości, której wcale mogło nie być, więc wtedy być może łatwiej przychodzi odcięcie i zostawienie za sobą tego,co było,by dodatkowo się nie pogrążać właśnie w nicości.
                          • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 11:27
                            > tylko o to,że śmierć jest końcem osta
                            > tecznym,i z jej chwilą mój wpływ na innych się kończy, bo ciężko będzie przewid
                            > zieć, czy to,co zdołałam wpoić,czy przekazać innym, głównie tym bliskim, czy da
                            > lszym za życia zostanie przez nich wzięte pod uwagę przy dalszym projektowaniu
                            > ich życia.Ja tego się na pewno nie dowiem wraz z moim końcem

                            Ale czujesz roznice miedzy "nie wiem o X" a "nie mam wpływu na X"?
                        • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:56
                          proteinowy napisał(a):

                          > > W tym momencie nie jest, to jasne, ale "po"wszystkim jaki będzie mój wpły
                          > w na t
                          > > o, co może się stać i jak może się potoczyć życie tych, którzy tu jeszcze
                          > zosta
                          > > li? Żaden, no żaden.
                          >
                          > Mój nieżyjący ojciec ma na mnie bardzo duży wpływ i to bezpośredni (chociaż juz
                          > nie interaktywny). Przez niego jego rodzice itd.
                          >
                          > Jezeli mozesz sie potknąć na tak prostej sprawie jak ciągłość pokoleń, co powin
                          > na spokojnie załatwić jaka taka empatia i zdolność przewidywania, to jak możemy
                          > liczyć ze zaprojektujemy moralność, prawo i ekonomie bez osunięcia sie w nihil
                          > izm?

                          Dlatego ja widzę konflikt nie na linii lewica-prawica czy katolicy-reszta świata, tylko na linii ludzie wyrwani z kontekstu międzypokoleniowego vs. ludzie mający ten kontekst.
                    • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:13
                      bgz0702 napisała:

                      > ninek04 napisała:
                      >
                      > > druginudziarz napisał
                      > > >Po nas choćby potop?<
                      > >
                      > > A jak już Cię nie będzie, to będzie Cię strzykać, co tu się będzie działo
                      > ?Bo mn
                      > > ie, przyznaję -niespecjalnie ;)
                      >
                      > nie specjalnie bedziesz miała wiedze na ten temat, ale chyba nie jest wam to ta
                      > k totalnie obojętne? Nudziarz, źle działasz na nastroje ludzi, prowokujesz i wy
                      > muszasz. To nie rozmowa, to siłowanie. Taka taktyka?;)

                      Ale ja nie piszę tu po to, by wszystkich zadowolić.
                      Nie tyle wymuszam, co wyłapuję ukryte myśli i intencje.
                      Zdaje się, że ninek napisała otwartym tekstem że ją wali w jakim świecie będą żyły moje dzieci i wnuki, że w sumie może go nie być, to dość groźnie brzmi, nie uważasz?
                      • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:41
                        druginudziarz napisał:

                        >
                        > Ale ja nie piszę tu po to, by wszystkich zadowolić.
                        > Nie tyle wymuszam, co wyłapuję ukryte myśli i intencje.
                        > Zdaje się, że ninek napisała otwartym tekstem że ją wali w jakim świecie będą ż
                        > yły moje dzieci i wnuki, że w sumie może go nie być, to dość groźnie brzmi, nie
                        > uważasz?

                        nie mam problemu z tym kogo zadowalasz: wszystkich czy tylko pół, róznica poglądów i tyle
                • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:27
                  druginudziarz napisał:

                  > Po nas choćby potop?

                  Po mnie - tak. Nawet gdyby ludzkość miała wyginąć. Pewnie trochę takich ludzkości jest gdzieś rozsianych po wszechświecie, bo... no... dość duży jest :)
                  A jak przestane istnieć, to mój byt w formie małpy na planecie Ziemia zakończy się definitywnie - no jakoś kurde, raczej nie będę bardziej przywiązany niż do cywilizacji "slvja vua[i abh [b" z planety "sbsSBSBSbsb!!!2e2e"
                  • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 23:03
                    sabat3 napisał:

                    > druginudziarz napisał:
                    >
                    > > Po nas choćby potop?
                    >
                    > Po mnie - tak. Nawet gdyby ludzkość miała wyginąć. Pewnie trochę takich ludzkoś
                    > ci jest gdzieś rozsianych po wszechświecie, bo... no... dość duży jest :)
                    > A jak przestane istnieć, to mój byt w formie małpy na planecie Ziemia zakończy
                    > się definitywnie - no jakoś kurde, raczej nie będę bardziej przywiązany niż do
                    > cywilizacji "slvja vua[i abh [b" z planety "sbsSBSBSbsb!!!2e2e"

                    nie.... masz dzieci, znasz inne fajne osoby które mogłyby se miło pożyć, no co ty? weź... bez przesady, wysil się trochę
                    • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 23:12
                      bgz0702 napisała:

                      > nie.... masz dzieci, znasz inne fajne osoby które mogłyby se miło pożyć, no co
                      > ty? weź... bez przesady, wysil się trochę

                      Teraz - owszem - mogę tak myśleć. Po śmierci moje myślenie... hmmm... straci na integralności, że się tak dyplomatycznie wyrażę. Skoro byt "sabat" przestanie istnieć, to to już nie będą moje dzieci ani znane mi fajne osoby.
          • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 21:26
            O i to jest wlasnie doskonala ilustracja mojej tezy, ze duzo osob prezentuje nie swoje wlasne ('natywne') poglady w sferze imigracji, tylko to co dostaje 'w pakiecie'. Ja np. sie zgadzam ze Sroda w kwestii aborcji, ale reszte odrzucam. A np. feministki sa tak przywiazane do autorytetu Srody w innych sprawach, ze sila rzeczy kupuja reszte.
            • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 21:31
              yoric napisał:

              > O i to jest wlasnie doskonala ilustracja mojej tezy, ze duzo osob prezentuje ni
              > e swoje wlasne ('natywne') poglady w sferze imigracji, tylko to co dostaje 'w p
              > akiecie'. Ja np. sie zgadzam ze Sroda w kwestii aborcji, ale reszte odrzucam. A
              > np. feministki sa tak przywiazane do autorytetu Srody w innych sprawach, ze si
              > la rzeczy kupuja reszte.

              dlaczego uważasz, ze twoje poglądy są twoimi własnymi, a oponenta już nie?;) zadziwiasz mnie
              • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 21:54
                bgz0702 napisała:

                > yoric napisał:
                >
                > > O i to jest wlasnie doskonala ilustracja mojej tezy, ze duzo osob prezent
                > uje ni
                > > e swoje wlasne ('natywne') poglady w sferze imigracji, tylko to co dostaj
                > e 'w p
                > > akiecie'. Ja np. sie zgadzam ze Sroda w kwestii aborcji, ale reszte odrzu
                > cam. A
                > > np. feministki sa tak przywiazane do autorytetu Srody w innych sprawach,
                > ze si
                > > la rzeczy kupuja reszte.
                >
                > dlaczego uważasz, ze twoje poglądy są twoimi własnymi, a oponenta już nie?;) za
                > dziwiasz mnie

                Bo pokazał że nie kupił pakietu, tylko wybrał to i owo.
              • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:01
                Jest pare przeslanek. W ogolniekszym sensie, tak jak Marek pisal, wielu osobom poglady zmieniaja sie z kontekstu publicznego na prywatny. Po drugie w dyskusji duzo osob bardzo szybko zmienia temat - z imigrantow na kler, na aborcje, na kiboli, itd. Czuc, ze tu chodzi o ogolniejsza opozycje lewicowego liberalizmu vs konkurencja, a 'uchodzcy' sa tylko pewnym elementem, ktory sam z siebie jest dosc niewygodny i lepiej sie broni w towarzystwie innych.
                • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:47
                  yoric napisał:

                  > Jest pare przeslanek. W ogolniekszym sensie, tak jak Marek pisal, wielu osobom
                  > poglady zmieniaja sie z kontekstu publicznego na prywatny. Po drugie w dyskusji
                  > duzo osob bardzo szybko zmienia temat - z imigrantow na kler, na aborcje, na k
                  > iboli, itd. Czuc, ze tu chodzi o ogolniejsza opozycje lewicowego liberalizmu vs
                  > konkurencja, a 'uchodzcy' sa tylko pewnym elementem, ktory sam z siebie jest d
                  > osc niewygodny i lepiej sie broni w towarzystwie innych.

                  ty dziwak jestes narzucający warunki;) trochę mi Cymańskiego przypominasz. Widać pogadaliśmy;) teraz ja rozumiem ze mam ciebie słuchac bo niesiesz ciemnocie oświate;))
                  • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:49
                    bgz0702 napisała:

                    > yoric napisał:
                    >
                    > > Jest pare przeslanek. W ogolniekszym sensie, tak jak Marek pisal, wielu o
                    > sobom poglady zmieniaja sie z kontekstu publicznego na prywatny. Po drugie w dy
                    > skusji duzo osob bardzo szybko zmienia temat - z imigrantow na kler, na aborcje
                    > , na kiboli, itd. Czuc, ze tu chodzi o ogolniejsza opozycje lewicowego liberali
                    > zmu vs konkurencja, a 'uchodzcy' sa tylko pewnym elementem, ktory sam z siebie
                    > jest dosc niewygodny i lepiej sie broni w towarzystwie innych.
                    >
                    > ty dziwak jestes narzucający warunki;) trochę mi Cymańskiego przypominasz. Wida
                    > ć pogadaliśmy;) teraz ja rozumiem ze mam ciebie słuchac bo niesiesz ciemnocie o
                    > świate;))

                    choć w sumie to ja poglądy na uchodzców mam podobne, to my nie dogadamy się, ja jednak lewicowa jestem i mi taka oswiata przeszkadza. Oszczędzaj "gardło"
                    • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 23:53
                      Czyli ze podsumuje "wlasciwie to masz racje, ale ci jej nie przyznam, bo wyjde na pisiora".
                      • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:34
                        yoric napisał:

                        > Czyli ze podsumuje "wlasciwie to masz racje, ale ci jej nie przyznam, bo wyjde
                        > na pisiora".

                        nie;) nie ma kompleksów, ludzie z małego miasta i wioska to ich główny elektorat a ja z małego miasta jestem. Co ty?;) wszystko jest ok, poza tymi których znieść nie mogę: Kepa, Pawłowicz, Kaczyński, Cymański- mnie bawi bardziej niż wkurza, choć jest zdrowo poprany w tym swoim cwaniactwie. Ale kiedyś to miałam schize dosłownie jak widziałam Gosiewskiego, po nim Hofmana wystrojonego w sweterek (nie mogłam znieść gościa) No i Ziobro oczywiście- to jest zboczeniec, ale mam nadzieje ze skuteczny i przekręty zostaną wspomnieniem- tego nam życzę. PiS ma moje zielone światło choć nie głosowałam na nich i nie wszystko mi sie podoba, to w sumie i tak nie mam wyboru ale ciekawa jestem konskwencji ich zmian. Źle mnie zrozumiałes, nie mam nic pzreciw PiS-owi. Ty zwyczajnie odtwarzasz ich poglądy jakoby własną myśl, i opowiadasz innym, że robią to samo pod wpływem lewaków;) To nic złego odtwarzać je i przyjmowac jako własne, człowiek się zwyczajnie identyfikuje, ot co;) Cymański równie dobry jak każdy inny;)
                        • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 01:10
                          To jest popularny mit - w miastach i wsrod mlodziezy tez wygral PiS.
                          PiS u mnie nie ma zielonego swiatla z wielu wzgledow, ale glownie z powodu Kosciola. Zycze im jak najgorzej, natomiast w kilku sprawach poglady mamy zbiezne.

                          Co do moich tez, na pewno sprawdza sie ta, ze ludzie widza i czuja zagrozenie ze strony Islamu. Natomiast zeby im to przeszlo przez usta, to juz nie bardzo. Pytanie czemu? Tu z kolei moja teza jest taka, ze kupuja pakiet, ktory im tego zabrania. Moge sie mylic, ale lepszego wyjasnienia nie widze.
                          • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 02:50
                            yoric napisał:

                            > To jest popularny mit - w miastach i wsrod mlodziezy tez wygral PiS.
                            > PiS u mnie nie ma zielonego swiatla z wielu wzgledow, ale glownie z powodu Kosc
                            > iola. Zycze im jak najgorzej, natomiast w kilku sprawach poglady mamy zbiezne.

                            nie mówię że nie. "Popularny mit": pierwsze info jakie mi wpadło w ręce to dane z Gościa niedzielnego. Moze być? Ale żeby nie było, nic ci nie udowadniam, jest mi to obojętne
                            www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&ved=0ahUKEwid_YPmqJTMAhXLFJoKHQ5LDfIQFggkMAE&url=http%3A%2F%2Fgosc.pl%2Fdoc%2F2783344.Kto-glosowal-na-PiS&usg=AFQjCNH-1F-0yPDrwP1c8-hNcog3KRqIvA&bvm=bv.119745492,d.bGs
                            > Co do moich tez, na pewno sprawdza sie ta, ze ludzie widza i czuja zagrozenie z
                            > e strony Islamu. Natomiast zeby im to przeszlo przez usta, to juz nie bardzo. P
                            > ytanie czemu? Tu z kolei moja teza jest taka, ze kupuja pakiet, ktory im tego z
                            > abrania. Moge sie mylic, ale lepszego wyjasnienia nie widze.

                            Mają swoje powody wywołane przez emocje, związane z empatią, współczuciem, "chrześcijańskim obowiązkiem" itp. Część obawia się zostać posądzonymi o ksenofobię, ale każda kolejna akcja islamistów powoduje, że ci co nie chcą być ksenofobami wychodzą na "głupców"- większość naszego społeczeństwa prezentuje postawy nieprzychylne uchodźcom, ludzie spzredają sobie strach i niechęc w życiu codziennym i to staje się niemodne chcieć przyjmowac uchodźców- takie są nastroje społeczne. Nie mówimy o osbach publicznych. Nic nie wiem o "pakietach", podobnie jak nie spotykam "katolickich fundamentalistów na każdym kroku". Ale nie twierdze że ich nie ma, pewnie gdzieś tam są.
                            • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 04:11
                              No ale co te dane pokazuja :). Ze wies jest za PiSem bardziej iz miasto - to fakt, natomiast zauwaz, ze PiS wygral we wszystkich grupach wieku, wyksztalcenia i zamieszkania. Twoj wpis brzmial mi tak, ze za PiSem to sa rolnicy z zawodowym - i czesto sie z takim pogladem spotykam - a to po prostu nie jest trafna analiza.

                              Co do reszty uwazam, ze ludzie ignoruja fakty zdecydowanie ze wzgledu na zachowanie w calosci lewicowego etosu. Na zachodzie na skale masowa, w Polsce na mniejsza ale wyraznie widoczna, w szczegolnosci w kregach GW i ich lemingow.
                              • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:17
                                yoric napisał:

                                > No ale co te dane pokazuja :).

                                te dane pokazują, że: " ludzie z małego miasta i wioska to ich główny elektorat "- jak powiedziałam wcześniej, a co ty nazwałeś mitem

                                Ze wies jest za PiSem bardziej iz miasto - to fakt, natomiast zauwaz, ze PiS wygral we wszystkich grupach wieku, wyksztalcenia
                                > i zamieszkania.

                                zauważam, ale nie o tym pisałam więc nie do tego się odniosłeś

                                >Twoj wpis brzmial mi tak, ze za PiSem to sa rolnicy z zawodowy
                                > m - i czesto sie z takim pogladem spotykam - a to po prostu nie jest trafna ana
                                > liza.

                                NIepotrzebnie nadinterpretujesz. Ja nie analizuje, przyjmuje info tych którzy przeanalizowali, brak mi narzedzi (i ochoty/ potrzeby) do takich analiz. Zwyczajny fakt który zasłyszałam/ przeczytałam. A co do "rolników z zawodowym" i niższym no to też nie da się ukryć ze to ich główny elektorat, co nie zmienia faktu że mają/ mieli poparcie w innych grupach. Co to zmienia dla nas? Wybory wygrali, wladza po ich stronie, tak chciał lud;)

                                > Co do reszty uwazam, ze ludzie ignoruja fakty zdecydowanie ze wzgledu na zachow
                                > anie w calosci lewicowego etosu. Na zachodzie na skale masowa, w Polsce na mnie
                                > jsza ale wyraznie widoczna, w szczegolnosci w kregach GW i ich lemingow.
                                • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:18
                                  Ale ten 'fakt' to juz jest analiza i to niezbyt trafna. PiS wygral we wszystkich grupach wyksztalcenia i zamieszkania i to jest fakt. A jak rozumiec 'glowny elektorat', to juz interpretacja, i 'rolnik bez liceum' to nie jest interpretacja trafna. Nie to, ze falszywa, bo w tej grupie przewaga PiSu jest rzeczywiscie wieksza, ale po prostu znieksztalcajaca obraz sytuacji poprzez pominiecie dosc istotnego faktu, ze wielkomiejscy z magistrem tez zaglosowali glownie na PiS. Mysle, ze tu sie mozemy zgodzic bez niepotrzebnego lapania za slowka :) i bez dalszych przeszkod semantycznych przejsc do tematu spojnosci pogladow nt. islamu :).
                                  • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:50
                                    yoric napisał:

                                    > Ale ten 'fakt' to juz jest analiza i to niezbyt trafna. PiS wygral we wszystkic
                                    > h grupach wyksztalcenia i zamieszkania i to jest fakt.

                                    Fakt;) 100%faktu, 200%racji! Yoricu! bum, bum ;) skoncentuj się, nic przeczącego temu nie napisałam, nic przeczącego temu nie miałam na myśli;) gdzie błądzisz myślami i dlaczego za wszelką cenę chcesz dodawać coraz to nowe fakty do naszej rozmowy, a ja niby mam stac wobec nich w opozycji?

                                    A jak rozumiec 'glowny e
                                    > lektorat', to juz interpretacja, i 'rolnik bez liceum' to nie jest interpretacj
                                    > a trafna.

                                    "rolnik be zliceum" to był twój tekst, dołożyłeś go do mojej wcześniej wypowiedzi, choć mnie, wówczas nawet przez myśl nie pzreszedł, pojawił się za twoją sprawą i tak wędruje za nami;)

                                    Nie to, ze falszywa, bo w tej grupie przewaga PiSu jest rzeczywiscie
                                    > wieksza, ale po prostu znieksztalcajaca obraz sytuacji poprzez pominiecie dosc
                                    > istotnego faktu, ze wielkomiejscy z magistrem tez zaglosowali glownie na PiS. M
                                    > ysle, ze tu sie mozemy zgodzic bez niepotrzebnego lapania za slowka :) i bez da
                                    > lszych przeszkod semantycznych przejsc do tematu spojnosci pogladow nt. islamu
                                    > :).

                                    tak PiS miał pzrewage wszedzie, masz racje. Ale: wieś udzieliła im najwiecej poparcia, miasta- im mniejsze tym wiecej poparcia. Im nizsze wykształcenie tym większe poparcie. To zaden mit. Wszystkie grupy społeczne udzieliły im większego poparcia niż innym partiom ale te w szczegółności i dokładnie tylko to miałam na myśli. Chodzi ci o ten "główny elektorat"? "Główny elektorat": poniewaz pamiętałam ze wsie i małe miasta udzieliły im najwiecej poparcia, stąd "główne elektorat". Ok?

                                    Dziękuje za możliwość pzrejścia "do dalszej dyskusji" tym razem nt islamu, ale nie chce mi się tego rozwijac, a poglądy mam zgodne z reszta forum: nie chce ich tutaj
                                    • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 21:32
                                      Ale reszta Forum wydaje sie byc podzielona, czy imigracja islamska to realne zagrozenie juz teraz, czy na razie nie. Interesujace, ze nie uwazasz tego za warte dyskusji, a przynajmniej o wiele mniej od analizy jednego sformulowania nt. PiS :)
                                      Ale rozumiem, tez mam czasem ulubione watki, np. z calej dyskusji interesuje mnie, zeby najechac na Wyborcza :).
                                      • jesod To bardzo realne zagrożenie 17.04.16, 22:45
                                        yoric napisał:
                                        > Ale reszta Forum wydaje sie byc podzielona, czy imigracja islamska to realne za
                                        > grozenie juz teraz, czy na razie nie.

                                        Oczywiście, że to jest realne zagrożenie. Już dużo, dużo wcześniej Oriana Fallaci ostrzegała, że zamiast Europy powstanie Eurabia. Jednak Europa przespała swój czas w tym temacie.

                                        www.se.pl/wiadomosci/opinie/slawomir-jastrzebowski-czytajcie-oriane-fallaci-napisaa-jak-umrzecie_676756.html

                                        Mimo wszystko wierzę w swój naród, ponieważ jest wspaniałym narodem. :)
                                        www.youtube.com/watch?v=he-ycVqxQPM
                                        To co arabska telewizja ostatnio przedstawiła na temat Polski, pozwala jednak mieć nadzieję, że muslimy ominą nasz kraj, chociaż... mają już trasę przejścia przez niego wyznaczoną. Ale to i tak nie rozwiązuje przecież problemów w Europie.

                                        ndie.pl/arabska-telewizja-al-jazeera-atakuje-polske/
                                        www.youtube.com/watch?v=tafqx31M0Tw


                                      • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 12:43
                                        yoric napisał:

                                        > Ale reszta Forum wydaje sie byc podzielona, czy imigracja islamska to realne za
                                        > grozenie juz teraz, czy na razie nie. Interesujace, ze nie uwazasz tego za wart
                                        > e dyskusji,

                                        love;)) dlaczego to jest interesujące?;)

                                        a przynajmniej o wiele mniej od analizy jednego sformulowania nt. P
                                        > iS :)

                                        analiza była po zbóju;) nie mogliśmy się byli dogadać, nie miałam wyjscia, musiałam ci to wytłumaczyć

                                        > Ale rozumiem, tez mam czasem ulubione watki, np. z calej dyskusji interesuje mn
                                        > ie, zeby najechac na Wyborcza :).
                                        • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 19:20
                                          Nie tlumaczenie, tylko darcie szat :). Cos jak 'glowny skladnik wodki to woda'. Zdanie jest prawdziwe, procenty sie zgadzaja, ale czegos jakby brakuje...

                                          Interesujace, ze uznalas to za tak interesujacy watek :).
                                          • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 19:24
                                            yoric napisał:

                                            > Nie tlumaczenie, tylko darcie szat :). Cos jak 'glowny skladnik wodki to woda'.
                                            > Zdanie jest prawdziwe, procenty sie zgadzaja, ale czegos jakby brakuje...
                                            >
                                            > Interesujace, ze uznalas to za tak interesujacy watek :).

                                            yoric, nadinterpretujesz z sobie tylko wiadomych powodów
                              • rekreativa Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:47
                                "ludzie ignoruja fakty zdecydowanie ze wzgledu na zachowanie w calosci lewicowego etosu. Na zachodzie na skale masowa, w Polsce na mniejsza ale wyraznie widoczna, w szczegolnosci w kregach GW"

                                Ja raczej odnoszę wrażenie, że owszem, GW próbowała wcisnąć ten etos, ale poniosła sromotną klęskę, bo nawet ludzie popierający wszystkie inne poglądy GW w tej sprawie stanęli okoniem. To widać po forach i dyskusjach.
                          • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 07:50
                            >Co do moich tez, na pewno sprawdza sie ta, ze ludzie widza i czuja zagrozenie ze strony Islamu. >Natomiast zeby im to przeszlo przez usta, to juz nie bardzo. Pytanie czemu? Tu z kolei moja teza jest taka, ze kupuja pakiet, ktory im tego zabrania. Moge sie mylic, ale lepszego wyjasnienia nie widze<

                            Pytanie w jakim celu ktoś miałby kupować cały pakiet przekonań i dlaczego miałby się bać prezentować te mniej poprawne politycznie poglądy, kłócące się czy nie należące do pakietu, jak to nazywasz? Bo wtedy z lewaka dajmy na to stanie się prawicowcem, czy odwrotnie, w zależności od tego, z jakim poglądem będzie w kontrze,albo wystąpi przeciw autorytetowi, którego też gdzieś wcześniej przywołałeś,a powinien w ciemno łykać to,co głosi ten niby autorytet? Za dużo moim zdaniem u Ciebie upychania ludzi po szufladkach z odmawianiem im prawa do samodzielnego myślenia i posiadania poglądów zgodnych z wewnętrznymi przekonaniami, a nie z jakimiś pakietami.
                            • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 14:55
                              To, ze poglady ukladaja sie w zestawy (np. stosunek do aborcji pozwala przewidziec wiele innych, np. do nacjonalizmu) to akurat fakt. Nie ma co sie napinac, tak po prostu jest. Pytanie dlaczego, i dlaczego w tej konkretnej sprawie. Tu sama mozesz odpowiedziec - jesli chodzi o islam i islamska imigracje do Europy, co stoi u zrodla Twoich pogladow?
                              • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 16:00
                                yoric napisał
                                >To, ze poglady ukladaja sie w zestawy (np. stosunek do aborcji pozwala przewidziec wiele innych, np. do nacjonalizmu) to akurat fakt. Nie ma co sie napinac, tak po prostu jest. Pytanie dlaczego, i dlaczego w tej konkretnej sprawie. Tu sama mozesz odpowiedziec - jesli chodzi o islam i islamska imigracje do Europy, co stoi u zrodla Twoich pogladow?<

                                Nie wiem, do kogo było pytanie, ale odpowiem za siebie: popieram aborcję w przypadkach wykraczających poza te zapisane w obowiązującej ustawie, jestem za eutanazją, jestem przeciwna przyjmowania imigrantów muzułmańskich.Nie popieram żadnej religii, które poza tym, że wprowadzają podziały i sieją nienawiść nie wnoszą niczego dobrego. Zarówno katolicyzm, jak i islam to ściema, która ma za zadanie trzymanie swoich wyznawców za mordy i nie wychylanie się za bardzo w niewłaściwą stronę. Islam to religia złości, agresji, brutalności i przemocy, a ludzie nią ogarnięci są niereformowalni.Wezwanie do przemocy, do zabijania niewiernych,do narzucania swoich przekonań niewiernym,do nietolerancji jest wpisana w jej treść i święte księgi islamu.Nie chcę ich tu widzieć na oczy, w hidżabach, burkach, zawłaszczających nasze terytorium, kulturę i wrzeszczących o poszanowanie ich prawa do religii i stworzenia warunków do jej wyznawania. To nie my mamy dostosować się do ich przekonań, ale wręcz przeciwnie, to oni muszą próbować dostosować się do naszych wolności i swobód. A skoro nie będzie to nigdy możliwe, to wara, niech wracają, skąd przyszli, bo tam ich miejsce.
                                • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 16:29
                                  Mogę się podpisać słowo w słowo pod Ninek.
                                  Mierzi mnie widok bab w szmatach na głowie na ulicach polskich miast, a na widok zasłoniętej twarzy trzęsie mnie. A już kurwica mnie trafia, jak w szmacie idzie Polka czy inna Europejka. Nie jestem czuła na wdzięk południowców, wolę mrukliwych blondynów, miekki pedalski urok Arabów czy nawet Włochów nie wróży mi nic dobrego (tak mam od wczesnej młodości czyli od stu lat). W islamie w obecnej formie widzę wielkie zagrożenie.
                                  Co do religii - nie kręci mnie osobiście, a hierarchia i hierarchowie KK to sam syf. Ale ponieważ większość ludzi na Ziemi ma w mózgu moduł "wiara" wiem, ze nie da rady bez religii. Jak im się zabierze jedną stworzą drugą jeszcze gorszą. Mogę jedynie trzymac z porządnymi ludźmi róznych wyznań i bez wyznań. Czyli z ludźmi środka. I sprzeciwiać się idiotycznym pomysłom KK i ich co bardziej odlecianych wyznawców.
                                  Jestem bardzo przywiązana do swojej kultury i cywilizacji wyrosłych z różnych gleb, a uformowanych ostatecznei przez chrześciajństwo. Będę ich bronić zębami i pazurami, ramię w ramię z Młodzieżą Wszechpolską. Poza nią obecnie jest tylko dzicz i ciemność. Złoty wiek islamu miał miejsce dawno temu i nie zamierzam się nad nim pochylać, jest przeszłoscią bez wpływu na teraźniejszość.
                                  • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 16:58
                                    aandzia43 napisała:
                                    > Mogę się podpisać słowo w słowo pod Ninek.
                                    Ja się mogłam pod Wami podpisać, ale poszłyście w szkodę ;)

                                    > Mierzi mnie widok bab w szmatach na głowie na ulicach polskich miast, a na wido
                                    > k zasłoniętej twarzy trzęsie mnie. A już kurwica mnie trafia, jak w szmacie idz
                                    > ie Polka czy inna Europejka. Nie jestem czuła na wdzięk południowców, wolę mruk
                                    > liwych blondynów, miekki pedalski urok Arabów czy nawet Włochów nie wróży mi ni
                                    > c dobrego (tak mam od wczesnej młodości czyli od stu lat). W islamie w obecnej
                                    > formie widzę wielkie zagrożenie.
                                    Dopóty, dopóki nikt mi nie narzuca, w czym mam chodzić, mam w nosie. Dla każdego coś miłego, bruneci, blondyni, wedle gustu. I dlatego religia powinna być z założenia oddzielona od państwa.

                                    > Co do religii - nie kręci mnie osobiście, a hierarchia i hierarchowie KK to sam
                                    > syf. Ale ponieważ większość ludzi na Ziemi ma w mózgu moduł "wiara" wiem, ze n
                                    > ie da rady bez religii. Jak im się zabierze jedną stworzą drugą jeszcze gorszą.
                                    > Mogę jedynie trzymac z porządnymi ludźmi róznych wyznań i bez wyznań. Czyli z
                                    > ludźmi środka. I sprzeciwiać się idiotycznym pomysłom KK i ich co bardziej odle
                                    > cianych wyznawców.
                                    Noooo tu się zgadzam :)

                                    > Jestem bardzo przywiązana do swojej kultury i cywilizacji wyrosłych z różnych g
                                    > leb, a uformowanych ostatecznei przez chrześciajństwo. Będę ich bronić zębami i
                                    > pazurami, ramię w ramię z Młodzieżą Wszechpolską. Poza nią obecnie jest tylko
                                    > dzicz i ciemność.
                                    Dla mnie to leczenie dżumy cholerą. Póki co obie wojny światowe zgotowali sobie chrześcijanie...
                                    • jesod Dla mnie 18.04.16, 17:06
                                      kynane napisała:
                                      > Dla mnie to leczenie dżumy cholerą.
                                      Taaak... Biorąc pod uwagę, że jesteś dżumą i cholerą jednocześnie.

                                      kynane napisała:
                                      > Póki co obie wojny światowe zgotowali sobie chrześcijanie...

                                      Dla mnie to ty tępa dzida jesteś.
                                      Nikt ci tego jeszcze nie powiedział/napisał...?
                                      • kynane Re: Dla mnie 18.04.16, 17:19
                                        jesod napisała:

                                        > Dla mnie to ty tępa dzida jesteś.
                                        > Nikt ci tego jeszcze nie powiedział/napisał...?

                                        Argumentacja ad personam... jak uroczo.
                                      • ninek04 Re: Dla mnie 18.04.16, 17:56
                                        jesod napisała
                                        >Dla mnie to ty tępa dzida jesteś.
                                        Nikt ci tego jeszcze nie powiedział/napisał...?<

                                        A Ty jesod, jaka jesteś w takim codziennym odbiorze? Lubisz ludzi, świat, życie, potrafisz się cieszyć i z życzliwością podchodzić do innych, nawet jeśli kompletnie różnią się od Ciebie, choćby w sposobie myślenia, czy tylko dookoła siebie widzisz tępe, głupie, nieświadome dzidy, których nie warto nawet zaszczycić odrobiną uśmiechu i zrozumienia tylko dlatego, że śmiały powiedzieć coś, z czym Ty się nie jesteś w stanie zgodzić? Dobrze Ci z tym, jaka jesteś?
                                        • yoric Re: Dla mnie 18.04.16, 19:42
                                          Ja mam Jesod w ignorowanych. Polecam.
                                          • ninek04 Re: Dla mnie 18.04.16, 20:00
                                            Owszem,ale czasem rodzi się ciekawość, czy za tym nickiem stoi osoba w jakiś sposób czująca i żywa, czy tylko jakiś bezosobowy byt, z którym za nic nie chciałoby się mieć do czynienia. Ale poziom nienawiści i obrzucania błotem innych mówi chyba sam za siebie.
                                            • jesod Re: Dla mnie 18.04.16, 20:32
                                              ninek04 napisała:
                                              > Ale poziom nienawiści i obrzucania błotem innych mówi chyba sam za siebie.

                                              Oczywiście. Wystarczy tylko przyjrzeć się wcześniejszym wpisom na tym forum...
                                              Ja już spotkałam takie ( a właściwie to samo) wirtualne towarzystwo wzajemnej adoracji.
                                              Ten sam zestaw reakcyjny. Ten sam cynizm i hipokryzja oraz zakłamanie, sztuczna uprzejmość oraz pozory życzliwości.
                                              • zawle Re: Dla mnie 18.04.16, 20:38
                                                I w tym wszystkim jesod...cała na biało;) Oaza dobrego smaku, pokory, miłości do bliźniego, merytorycznej dyskusje na czyjś temat;) Nasz kierunkowskaz moralny...
                                                • jesod Re: Dla mnie 18.04.16, 20:51
                                                  zawle napisała:
                                                  > I w tym wszystkim jesod...cała na biało;) Oaza dobrego smaku, pokory, miłości d
                                                  > o bliźniego, merytorycznej dyskusje na czyjś temat;) Nasz kierunkowskaz moralny

                                                  Dobrze ci z takim zachowaniem? Myślę, że tak. Dlatego właśnie tak płodzisz na tym forum i... bawisz się doskonale sam ze sobą.
                                                  Szyderstwo, proszę bardzo... Myślę, że nie tylko masz problem z agresją, ale... również masz w sobie ogromne pokłady sadyzmu, cynizmu i wszystkiego, co wiąże się z jakąś bezuczuciowością.
                                                  Jak każdy narcyz uważasz, że masz patent na ścinanie głów, a więc jesteś najmądrzejszy i najwspanialszy na tym świecie.




                                                • sabat3 Re: Dla mnie 18.04.16, 21:14
                                                  zawle napisała:

                                                  > I w tym wszystkim jesod...cała na biało;)

                                                  A Ty bys chciala, zeby robili kaftany bezpieczenstwa w pastelowych kolorach albo w dekoracyjnych wzorkach? To nie "Jacykow w twojej szafie"... :D
                                                • druginudziarz Re: Dla mnie 18.04.16, 22:22
                                                  zawle napisała:

                                                  > I w tym wszystkim jesod...cała na biało;) Oaza dobrego smaku, pokory, miłości d
                                                  > o bliźniego, merytorycznej dyskusje na czyjś temat;) Nasz kierunkowskaz moralny
                                                  > ...

                                                  A tu akurat jesod mi zaimponowała. Niektóre szambo-sytuacje nie wymagają perfumy, a nawet są wyraźne przeciwwskazania to wtedy kupka może się poczuć jak kwiatek.
                                                  Oczywiście można też w ogóle zaniechać, to inna sprawa.
                                                  • sabat3 Re: Dla mnie 18.04.16, 22:36
                                                    Drugi, ja odczuwam regularnie przemozna chec do natrzasania sie z chrzescijan - a gdy to robie to mam dzika satysfakcje i chichotam pod nosem. Sadzisz, ze to sprawka rogatego, czy moze po prostu zwykle chamstwo? ;)
                                                  • druginudziarz Re: Dla mnie 18.04.16, 22:41
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Drugi, ja odczuwam regularnie przemozna chec do natrzasania sie z chrzescijan -
                                                    > a gdy to robie to mam dzika satysfakcje i chichotam pod nosem. Sadzisz, ze to
                                                    > sprawka rogatego, czy moze po prostu zwykle chamstwo? ;)

                                                    Dziecięca ciekawość co się stanie gdy wetka się patyk w mrowisko. Albo drucik w kontakt.
                                                  • zawle Re: Dla mnie 19.04.16, 08:35
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > I w tym wszystkim jesod...cała na biało;) Oaza dobrego smaku, pokory, mił
                                                    > ości d
                                                    > > o bliźniego, merytorycznej dyskusje na czyjś temat;) Nasz kierunkowskaz m
                                                    > oralny
                                                    > > ...
                                                    >
                                                    > A tu akurat jesod mi zaimponowała. Niektóre szambo-sytuacje nie wymagają perfum
                                                    > y, a nawet są wyraźne przeciwwskazania to wtedy kupka może się poczuć jak kwiat
                                                    > ek.
                                                    > Oczywiście można też w ogóle zaniechać, to inna sprawa.

                                                    Dawno temu na egzaminie z historii wychowania
                                                  • zawle Re: Dla mnie 19.04.16, 08:38

                                                    Ile jest dwa dodać dwa?
                                                    Pięć
                                                    Nie. A jeden dodać 3?
                                                    Pięć.
                                                    Nie, a dwa dodać trzy?
                                                    Pięć?
                                                    Brawo...zaimponowałaś mi.
                                                    ;)
                                                  • druginudziarz Re: Dla mnie 19.04.16, 09:57
                                                    zawle napisała:

                                                    >
                                                    > Ile jest dwa dodać dwa?
                                                    > Pięć
                                                    > Nie. A jeden dodać 3?
                                                    > Pięć.
                                                    > Nie, a dwa dodać trzy?
                                                    > Pięć?
                                                    > Brawo...zaimponowałaś mi.
                                                    > ;)

                                                    Nie jest łatwo rozmawiać z jedną nakręconą kobietą, jesod podjęła trud dyskusji z pięcioma. Mało kto ma taka odwagę, nawet w necie.
                                                  • zawle Re: Dla mnie 19.04.16, 11:29
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Nie jest łatwo rozmawiać z jedną nakręconą kobietą, jesod podjęła trud dyskusji
                                                    > z pięcioma. Mało kto ma taka odwagę, nawet w necie.

                                                    Aaaa..to o to chodzi...że może odważyła się napisać to, co Tobie chodzi po głowie, ale widzisz pięć nakręconych bab. Merytoryczna dyskusja.....

                                                    ". Wystarczy tylko przyjrzeć się wcześniejszym wpisom na tym forum...
                                                    Ja już spotkałam takie ( a właściwie to samo) wirtualne towarzystwo wzajemnej adoracji.
                                                    Ten sam zestaw reakcyjny. Ten sam cynizm i hipokryzja oraz zakłamanie, sztuczna uprzejmość oraz pozory życzliwości.Jasne. Na nic więcej cię nie stać.
                                                    Osobiście mam daleko w tyle tę twoją demonstrację, chociaż zauważam, że przy każdej kolejnej i nadarzającej się okazji wyskakujesz nicku, jak kundel, by kąsać i dokopać jesod od siebie, wtrącając swoje trzy grosze.
                                                    Masz problem z kobietami - nie da się ukryć.Taaak... Biorąc pod uwagę, że jesteś dżumą i cholerą jednocześnie.
                                                    Dla mnie to ty tępa dzida jesteś.
                                                    Nikt ci tego jeszcze nie powiedział/napisał...?A mnie najbardziej dotyka głupota, egoizm i wszechobecne zaślepienie na sprawy, które wychodzą nieco dalej niż koniec własnego nosa.
                                                    Pierdzielisz sobie tutaj trzy po trzy, licząc na ogromną uwagę i nie bardzo wiesz co wypisujesz, albo... doskonale wiesz przeciwko czemu judzisz.
                                                    Mało wiesz, albo w ogóle nie zdajesz sobie sprawy z działalności służb specjalnych i z potęgi ich manipulacji w celu osiągania określonych rozwiązań."


                                                  • druginudziarz Re: Dla mnie 19.04.16, 12:38
                                                    zawle napisała:

                                                    > Aaaa..to o to chodzi...że może odważyła się napisać to, co Tobie chodzi po głow
                                                    > ie, ale widzisz pięć nakręconych bab. Merytoryczna dyskusja.....

                                                    Dostarczyłem nie raz dowodu na to że nie mam problemy z napisaniem tego co podpowiada mi głowa.

                                                    > ". Wystarczy tylko przyjrzeć się wcześniejszym wpisom na tym forum...
                                                    > Ja już spotkałam takie ( a właściwie to samo) wirtualne towarzystwo wzajemnej a
                                                    > doracji.
                                                    > Ten sam zestaw reakcyjny. Ten sam cynizm i hipokryzja oraz zakłamanie, sztuczna
                                                    > uprzejmość oraz pozory życzliwości.Jasne. Na nic więcej cię nie stać.
                                                    > Osobiście mam daleko w tyle tę twoją demonstrację, chociaż zauważam, że przy ka
                                                    > żdej kolejnej i nadarzającej się okazji wyskakujesz nicku, jak kundel, by kąsać
                                                    > i dokopać jesod od siebie, wtrącając swoje trzy grosze.
                                                    > Masz problem z kobietami - nie da się ukryć.Taaak... Biorąc pod uwagę, że jeste
                                                    > ś dżumą i cholerą jednocześnie.
                                                    > Dla mnie to ty tępa dzida jesteś.
                                                    > Nikt ci tego jeszcze nie powiedział/napisał...?A mnie najbardziej dotyka głupot
                                                    > a, egoizm i wszechobecne zaślepienie na sprawy, które wychodzą nieco dalej niż
                                                    > koniec własnego nosa.

                                                    Jak mniemam to jest egzemplifikacja kultury i wychowania, którą chcesz uczyć jesod?

                                                  • sabat3 Re: Dla mnie 19.04.16, 12:53
                                                    Drugi, przyszlo Ci kiedys do glowy, ze z dziewczynami mozna czasem tak po prostu poflirtowac zamiast rozjezdzac je czolgiem T-34? :)
                                                  • zawle Re: Dla mnie 19.04.16, 12:57
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Drugi, przyszlo Ci kiedys do glowy, ze z dziewczynami mozna czasem tak po prost
                                                    > u poflirtowac zamiast rozjezdzac je czolgiem T-34? :)

                                                    Sabat, a nie przyszło ci czasem do głowy że niektórzy lepiej się bawią w czołgu?:))
                                                  • zawle Re: Dla mnie 19.04.16, 12:59
                                                    a w ogóle sabat to mnie wkurwia Twój protekcjonalny ton...
                                                  • sabat3 Re: Dla mnie 19.04.16, 13:02
                                                    zawle napisała:

                                                    > a w ogóle sabat to mnie wkurwia Twój protekcjonalny ton...

                                                    To mnie zjeb :)
                                                    Akurat w protekcjonalnym tonie nie jestem tu odosobniony, wiec musi byc jakis powod, dla ktorego wkurwia Cie akurat u mnie.
                                                  • rekreativa Re: Dla mnie 19.04.16, 13:37
                                                    Sabat, ton protekcjonalny?
                                                    To jak nazwać ton drugiego, o potworze nie wspominając...
                                                  • zawle Re: Dla mnie 19.04.16, 13:49
                                                    sabata akurat lubię, druhem mi jest, gadać mi się do niego nadal chce:))
                                                  • sabat3 Re: Dla mnie 19.04.16, 13:56
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Sabat, ton protekcjonalny?
                                                    > To jak nazwać ton drugiego, o potworze nie wspominając...

                                                    E, wiesz, czasem wsadzam lape miedzy drzwi... a ze te akurat sie zamykaja.... ;)
                                                    W sumie nie moja sprawa, niepotrzebnie sie wpieprzam miedzy wodke a zakaske. Juz nie bede :p
                                                  • zawle Re: Dla mnie 19.04.16, 14:08
                                                    Cego jak czego ale trudno mi zarzuć że nie reaguję....chyba jako pierwsza zareagowałam na potwora. A Tobie rekreatiwa widzę bardziej przeszkadza wybiórczość cudzych reakcji niż sam protekcjonalizm?
                                                  • rekreativa Re: Dla mnie 19.04.16, 16:27
                                                    "A Tobie rekreatiwa widzę bardziej przeszkadza wybiórczość cudzych reakcji niż sam protekcjonalizm?"

                                                    Nie, ja nie lubię protekcjonalizmu, ale akurat u sabata nie dostrzegam. Tu jednak zaznaczę, że nie czytałam wszystkich wpisów w wątku, a poza tym do sabata mam słabość, więc też bywa, że udaję, że nie widzę :D
                                                  • wont2 Re: Dla mnie 19.04.16, 18:51
                                                    Nie, sabat nie ma grama protekcjonalnosci (protekcjonalizm wtf? ale pisze z komory i nie sprawdzalem).
                                                  • sabat3 Re: Dla mnie 19.04.16, 12:59
                                                    zawle napisała:

                                                    > Sabat, a nie przyszło ci czasem do głowy że niektórzy lepiej się bawią w czołgu
                                                    > ?:))

                                                    Przyszlo, ale wole sie upewnic, zanim kogos zaczne konsekwentnie unikac. :p
                                                  • druginudziarz Re: Dla mnie 19.04.16, 15:42
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Drugi, przyszlo Ci kiedys do glowy, ze z dziewczynami mozna czasem tak po prost
                                                    > u poflirtowac zamiast rozjezdzac je czolgiem T-34? :)

                                                    Jestem Ci sabat niewspółmiernie wdzięczny za wszystkie 119 rad jakich mi w ciągu tych kilku dni udzieliłeś. Będę o Tobie pamiętał przy sporządzaniu testamentu.


                                                    P.S.
                                                    Jak się jeździło po jesod?
                                                  • sabat3 Re: Dla mnie 19.04.16, 16:25
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Jestem Ci sabat niewspółmiernie wdzięczny za wszystkie 119 rad jakich mi w ciąg
                                                    > u tych kilku dni udzieliłeś. Będę o Tobie pamiętał przy sporządzaniu testamentu

                                                    Sądzisz, że chciałem się wywyższać? Przeciwnie, uznaję Cię za człowieka wybitnie inteligentnego, o dużej wiedzy ogólnej i zawodowej. Natomiast to nie zmienia faktu, że po prostu niepokoję się o Ciebie. Odniosłem wrażenie, że nie reagujesz na sygnały uspokajające ze strony rozmówców i brniesz z każdym na zwarcie, jak jakiś nosorożec. Nie patrzysz czy ta osoba chce z Tobą konfliktu, czy daje oznaki sympatii, żeby uspokoić atmosferę - rozliczasz człowieka do ostatniej kosteczki, niczym prokurator. A wiedza i inteligencja daje Ci do ręki dużą swobodę w takim działaniu. Chłodna logika jest za Tobą, natomiast obserwowanie takiego "procesu" jest niepokojące, bo przychodzi do głowy myśl "co się z tym człowiekiem dzieje". Zresztą - nie wiem, może taki po prostu jesteś, a wcześniej nie miałeś wiele czasu na forum. Mówię co widzę - jak wyczuwam w kimś napięcie czy niepokój, to ingeruję, próbuję pomóc. No cóż - wyszło jak zwykle. Ja nie mam nic przeciwko Tobie Drugi, po prostu odbieram to tak, że Twoje zachowanie się ostatnio zmieniło, jesteś jakby bardziej rozdrażniony i spięty, ale maskujesz to akademicką polemiką.
                                                    Ale masz rację - to nie moja sprawa i powinienem w sumie mieć to w dupie. Co też mam zamiar uczynić.

                                                    > P.S.
                                                    > Jak się jeździło po jesod?

                                                    Jesod zapracowała na mój chamski stosunek do siebie. Jestem chamem wybiórczym. Jak ktoś wytacza przeciwko mnie armaty, to odpowiadam równie mocno.
                                                    A ona jest wyjątkowo nieprzyjemną osobą. Jej schemat jest jasny i niezmienny od lat na tym forum - pokąsać przypadkowo napotkaną osobę, a potem uwłaszczyć się na jej zemście i zrobić z siebie ofiarę. Nie jest to nic szczególnego, niektórzy muszą być biedni i pokrzywdzeni, bo innego skryptu nie znają. A jak nie ma wroga to się go szuka.
                                                    W sumie powinienem ją olewać, bo to jest zachowanie smutne i przypomina trochę działanie automatu, który się zapętlił w jakiejś czynności - ale jakoś nie potrafię się powstrzymać. To słabość z mojej strony, fakt. Jednak za bardzo mi zalazła za skórę przez te wszystkie lata.
                                                  • proteinowy Re: Dla mnie 19.04.16, 16:50
                                                    > Jesod zapracowała na mój chamski stosunek do siebie.

                                                    When feasible one should always try to eat the rude. Would you join me at the table?

                                                    youtu.be/jg3Srw1bY8I
                                                  • wont2 Re: Dla mnie 19.04.16, 18:37
                                                    Mnie tylko zastanawia jak to mozliwe, ze ty, sabacie, tak czesto chlodny i logiczny, uwazasz, ze chlodna logika stoi za nudziarzem. Tak na chlodna logike to wychodzi mi, zes dyplomata ;)
                                                  • aandzia43 Re: Dla mnie 20.04.16, 01:23

                                                    > Mnie tylko zastanawia jak to mozliwe, ze ty, sabacie, tak czesto chlodny i logi
                                                    > czny, uwazasz, ze chlodna logika stoi za nudziarzem. Tak na chlodna logike to w
                                                    > ychodzi mi, zes dyplomata ;)

                                                    Piękne, panie Woncie :-)
                                                  • druginudziarz Re: Dla mnie 19.04.16, 19:46
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Jestem Ci sabat niewspółmiernie wdzięczny za wszystkie 119 rad jakich mi
                                                    > w ciąg
                                                    > > u tych kilku dni udzieliłeś. Będę o Tobie pamiętał przy sporządzaniu test
                                                    > amentu
                                                    >
                                                    > Sądzisz, że chciałem się wywyższać?

                                                    Nieee, no skąd Ci taki pomysł wpadł do głowy?
                                                    Natomiast zasygnalizowałem, że nie potrzebuję w Twojej osobie Wujka Dobra Rada.
                                                    To sympatyczne, doceniam starania, ale porzuć to poczucie odpowiedzialności za mnie, po prostu ani tego nie oczekuję ani nie bardzo mam jak skonsumować.

                                                    > Przeciwnie, uznaję Cię za człowieka wybitni
                                                    > e inteligentnego, o dużej wiedzy ogólnej i zawodowej. Natomiast to nie zmienia
                                                    > faktu, że po prostu niepokoję się o Ciebie. Odniosłem wrażenie, że nie reagujes
                                                    > z na sygnały uspokajające ze strony rozmówców i brniesz z każdym na zwarcie, ja
                                                    > k jakiś nosorożec. Nie patrzysz czy ta osoba chce z Tobą konfliktu, czy daje oz
                                                    > naki sympatii, żeby uspokoić atmosferę - rozliczasz człowieka do ostatniej kost
                                                    > eczki, niczym prokurator.

                                                    Ale chodzi Ci o moją kontrę w tej totalnej napierdalance na katolików/chrześcijan?
                                                    Czy też o wcześniejszy wątek ewolucyjny?

                                                    > Jesod zapracowała na mój chamski stosunek do siebie. Jestem chamem wybiórczym.
                                                    > Jak ktoś wytacza przeciwko mnie armaty, to odpowiadam równie mocno.
                                                    > A ona jest wyjątkowo nieprzyjemną osobą. Jej schemat jest jasny i niezmienny od
                                                    > lat na tym forum - pokąsać przypadkowo napotkaną osobę, a potem uwłaszczyć się
                                                    > na jej zemście i zrobić z siebie ofiarę. Nie jest to nic szczególnego, niektór
                                                    > zy muszą być biedni i pokrzywdzeni, bo innego skryptu nie znają. A jak nie ma w
                                                    > roga to się go szuka.
                                                    > W sumie powinienem ją olewać,

                                                    Czasem długo dochodzisz do mądrych rozwiązań ;)
                                                    Najpierw piszesz jak to dobrze znasz jesod, a potem się usprawiedliwiasz, że musiałeś z nią dyskutować.

                                                    > bo to jest zachowanie smutne i przypomina trochę
                                                    > działanie automatu, który się zapętlił w jakiejś czynności - ale jakoś nie potr
                                                    > afię się powstrzymać. To słabość z mojej strony, fakt. Jednak za bardzo mi zala
                                                    > zła za skórę przez te wszystkie lata.

                                                    A to może Ty jesteś spięty? zebrało Ci się musiałeś komuś z liścia? ;)
                                                  • ninek04 Re: Dla mnie 19.04.16, 20:53
                                                    Sabat i protekcjonalny ton? No na pewno, ciekawe gdzie, kiedy, jak i w stosunku do kogo? Raczej ton z rodzaju -szanuj i staraj się zrozumieć bliźniego swojego, mimo że czasem tak nie(pięknie) się różnimy ;)
                                                  • sabat3 Re: Dla mnie 19.04.16, 21:25
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > A to może Ty jesteś spięty? zebrało Ci się musiałeś komuś z liścia? ;)

                                                    Ale akurat jej? To nie przypadek.
                                                    Zauwaz, ze od pewnego czasu zazwyczaj wdaje sie z Jesod w jakies przepychanki jak tylko pojawi sie na forum. Uwazam ze to w sumie pozyteczne dla ogolu, bo jak przestalem zwracac na nia uwage to zaczela przyczepiac sie do innych. Nie zebym sie usprawiedliwial, ale to fakt.
                                                    Dawno temu probowalem z nia znalezc z jakas wspolna plaszczyzne dialogu, ale ona jest wyjatkowo nieprzejednana. Wydaje mi sie, ze przyczyna tego sa jakies zaburzenia postrzegania.
                                                    Przykladowo - kiedys rzucilem glupawy zart o tym jak dziadek w domku na Syberii zzymal sie, ze jego zona nie byla w dniu slubu dziewica. Ona z tego zapamietala tylko tyle, ze uderzyl ja drewniana chochla i to nie bohater kawalu, ale ja. Ze ja lubie bic ludzi drewniana chochla! Normalnie jak Radio Erewan... Chyba z rok za mna z ta chochla lazila, chociaz to nie byl nawet jakis istotny punkt kawalu, po prostu element ubarwiajacy historyjke. I tak jest z wszystkim u tej kobiety. Cos napiszesz kompletnie obojetnego, to ona interpretuje to jako atak na siebie na calym froncie. Dla mnie to jest kompletnie odjechane, mam watpliwosci co do jej kontaktu z rzeczywistoscia.
                                                    Nie wiem co to, jakies odgrywane w kolko traumy z dziecinstwa? Przypomina mi sie Lemowski "Terminus".
                                                    Moze dlatego reaguje agresja, bo prawde mowiac boje sie takich ludzi. Wole osoby racjonalne, "negocjowalne", a nie przedstawicieli Swietego Oficjum, ktorzy i tak wiedza, ze w koncu znajda jakis pieprzyk na Twoim ciele, przez ktory do srodka wniknal diabel.
                                                  • aandzia43 Re: Dla mnie 20.04.16, 01:10

                                                    > Drugi, przyszlo Ci kiedys do glowy, ze z dziewczynami mozna czasem tak po prost
                                                    > u poflirtowac zamiast rozjezdzac je czolgiem T-34? :)

                                                    Sorry Sabat, Drugi niczego nie rozjeżdża bo nie ma żadnego zdolnego cokolwiek rozjechać czołgu (chociaz tak mu się może wydaje). Nie nie oczekuje też od niego, żeby flirtował. Wystarczyłoby gdyby przestał sie miotać. I machac atrapą czołgu ;-)
                                                  • zawle Re: Dla mnie 19.04.16, 12:55
                                                    druginudziarz napisał: > Dostarczyłem nie raz dowodu na to że nie mam problemy z napisaniem tego co podp
                                                    > owiada mi głowa.

                                                    No pewnie. Z tym że może miałeś chęć powiedzieć to co i jak mówi Jesod? A na to odwagi nie starczyło?

                                                    > Jak mniemam to jest egzemplifikacja kultury i wychowania, którą chcesz uczyć je
                                                    > sod?
                                                    >

                                                    To cytaty z jesod. Jej dyskusje na które miała odwagę z pięcioma nakręconymi babami. Nie żadna egzemplifikacja.
                                                  • druginudziarz Re: Dla mnie 19.04.16, 15:29
                                                    zawle napisała:

                                                    > druginudziarz napisał: > Dostarczyłem nie raz dowodu na to że nie mam probl
                                                    > emy z napisaniem tego co podp
                                                    > > owiada mi głowa.
                                                    >
                                                    > No pewnie. Z tym że może miałeś chęć powiedzieć to co i jak mówi Jesod? A na to
                                                    > odwagi nie starczyło?

                                                    Zrób z 10 razy kopiuj wklej, powyższego, bo coś czuję że zaczynam z wolna wierzyć, że rzeczywiście mi odwagi nie starczyło.

                                                    > To cytaty z jesod. Jej dyskusje na które miała odwagę z pięcioma nakręconymi ba
                                                    > bami. Nie żadna egzemplifikacja.

                                                    Dobra, teraz widzę, nie załapałem że to cytaty.
                                                    Czy się z jesod zgadzam? nieee, tu są same ostre dzidy :D
                                                  • proteinowy Re: Dla mnie 19.04.16, 11:55
                                                    > jesod podjęła trud dyskusji

                                                    Dzieki, moj dzien zrobil sie od razu weselszy. Dla takich perelek warto sie przedzierac przez tony semantycznych slalomow. Wracam do wzmacniania sily ekonimicznej i militarnej milujacej pokoj demokracji ;)
                                                  • bgz0702 Re: Dla mnie 19.04.16, 12:44
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Ile jest dwa dodać dwa?
                                                    > > Pięć
                                                    > > Nie. A jeden dodać 3?
                                                    > > Pięć.
                                                    > > Nie, a dwa dodać trzy?
                                                    > > Pięć?
                                                    > > Brawo...zaimponowałaś mi.
                                                    > > ;)
                                                    >
                                                    > Nie jest łatwo rozmawiać z jedną nakręconą kobietą, jesod podjęła trud dyskusji
                                                    > z pięcioma. Mało kto ma taka odwagę, nawet w necie.

                                                    czesć;) czy ja jestem piąta? bo się nie doliczyłam innego składu;)
                                                  • druginudziarz Re: Dla mnie 19.04.16, 15:01
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > > Nie jest łatwo rozmawiać z jedną nakręconą kobietą, jesod podjęła trud dy
                                                    > skusji
                                                    > > z pięcioma. Mało kto ma taka odwagę, nawet w necie.
                                                    >
                                                    > czesć;) czy ja jestem piąta? bo się nie doliczyłam innego składu;)

                                                    Nie wiem, czytam po łebkach, ale raczej nie, bo Ty jesteś w 99% konsyliacyjna, jakbyś się tym zawodowo zajmowała.
                                                    Na pewno sabat jest jedną z pięciu ;)
                                                    Pięć to figura retoryczna, znaczy w mojej wypowiedzi "więcej niż jeden i mniej niż 10".
                                              • ninek04 Re: Dla mnie 18.04.16, 20:51
                                                jesod napisała
                                                >Ja już spotkałam takie ( a właściwie to samo) wirtualne towarzystwo wzajemnej adoracji.
                                                Ten sam zestaw reakcyjny. Ten sam cynizm i hipokryzja oraz zakłamanie, sztuczna uprzejmość oraz pozory życzliwości.<

                                                I co? Ciągnie swój do swego, no nie jesod? W przeciwnym razie po co byś tu się udzielała?
                                                • jesod Re: Dla mnie 18.04.16, 20:59
                                                  ninek04 napisała:
                                                  > I co? Ciągnie swój do swego, no nie jesod?

                                                  Tak sądzisz...? No, trudno. Nie będę cię wyprowadzać z tego przekonania.

                                                  ninek04 napisała:
                                                  > W przeciwnym razie po co byś tu się udzielała?

                                                  Naprawdę ciebie to interesuje...? Nie wierzę.
                                                • sabat3 Re: Dla mnie 18.04.16, 21:10
                                                  ninek04 napisała:
                                                  > I co? Ciągnie swój do swego, no nie jesod? W przeciwnym razie po co byś tu się
                                                  > udzielała?

                                                  Jesod ma powazny problem, bo tak chyba trzeba okreslic przypadek kogos z galopujacym zespolem Fregoliego ;)
                                          • jesod Re: Dla mnie 18.04.16, 20:11
                                            yoric napisał:
                                            > Ja mam Jesod w ignorowanych. Polecam.

                                            Jasne. Na nic więcej cię nie stać.
                                            Osobiście mam daleko w tyle tę twoją demonstrację, chociaż zauważam, że przy każdej kolejnej i nadarzającej się okazji wyskakujesz nicku, jak kundel, by kąsać i dokopać jesod od siebie, wtrącając swoje trzy grosze.
                                            Masz problem z kobietami - nie da się ukryć.
                                          • sabat3 Re: Dla mnie 18.04.16, 21:27
                                            yoric napisał:

                                            > Ja mam Jesod w ignorowanych. Polecam.

                                            Fora internetowe czesto przyciagaja osoby o, powiedzmy, delikatnie mowiac niestandardowo sformatowanej psychice ;) Czasem to bywa uciazliwe. Niemniej - duzym plusem sieci jest to, ze na szczescie niektorych nie musimy spotykac irl ;) Takiej Jesod to bym prawde mowiac wolal nie spotkac.
                                            • ninek04 Re: Dla mnie 18.04.16, 23:27
                                              sabat 3 napisał
                                              >Niemniej - duzym plusem sieci jest to, ze na szczescie niektorych nie musimy spotykac irl ;) Takiej Jesod to bym prawde mowiac wolal nie spotkac.<

                                              Oj ja też zdecydowanie nie. Bo by nie zażarło, tylko pewnie pożarło. Już widzę ten zimny, przenikający na wskroś wzrok, oceniający i pewnie pogardliwy.Trochę jak jaszczurka przyczajona, czujna, obserwująca i gotowa do ucieczki w każdej niewygodnej dla siebie chwili.Zimno, chłód i strzelanie gniewem, zamiast śmiechem, tak by to spotkanie pewnie wyglądało.
                                              • yoric Re: Dla mnie 19.04.16, 02:49
                                                A ja jestem w stanie sobie wyobrazic, ze tylko w necie jest nie do zniesienia, a na zywo to fajna kobita, moze nawet dobry czlowiek :)
                                                • sabat3 Re: Dla mnie 19.04.16, 06:50
                                                  yoric napisał:

                                                  > A ja jestem w stanie sobie wyobrazic, ze tylko w necie jest nie do zniesienia,
                                                  > a na zywo to fajna kobita, moze nawet dobry czlowiek :)

                                                  Wyobrazić sobie można wszystko, ale chodzi o prawdopodobieństwo. Pamiętaj że to co możesz interpretować na forum jako drobne dziwactwo czy pozę, w rzeczywistości może być poważnym problemem...
                                                  www.youtube.com/watch?v=ZdD2Jt9M1R8
                                                • zawle Re: Dla mnie 19.04.16, 08:49
                                                  yoric napisał:

                                                  > A ja jestem w stanie sobie wyobrazic, ze tylko w necie jest nie do zniesienia,
                                                  > a na zywo to fajna kobita, moze nawet dobry czlowiek :)

                                                  Pytanie tylko gdzie bardziej udaje?;)
                                • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:12
                                  Ok, rozumiem.
                                • rekreativa Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:52
                                  Też się podpiszę.
                                  O ile mogę zrozumieć muzułmankę wychowaną w tej kulturze, której prano mózg od urodzenia i która często nic innego nie zna po prostu, o tyle w zyciu nie pojmę baby wychowanej w kulturze zachodniej, która z własnej woli przyjmuje islam. Mój feministyczny duch puszcza na to pawia.
                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:38
                                    rekreativa napisała:

                                    > Też się podpiszę.
                                    > O ile mogę zrozumieć muzułmankę wychowaną w tej kulturze, której prano mózg od
                                    > urodzenia i która często nic innego nie zna po prostu, o tyle w zyciu nie pojmę
                                    > baby wychowanej w kulturze zachodniej, która z własnej woli przyjmuje islam. M
                                    > ój feministyczny duch puszcza na to pawia.

                                    A tego to z kolei ja nie rozumiem. Dokonała świadomego wyboru i to źle?
                                    "Wychowała się w kulturze europejskiej" - czyli w czym konkretnie?
                                    a może to w czym się wychowała było dla niej tak głupie/opresyjne że postanowiła tego balastu się pozbyć?
                                    • rekreativa Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:53
                                      Ja jej wyboru nigdy bym nie zabroniła. Tylko osobiście takiego wyboru nie rozumiem i tyle. Czy raczej argumenty na tak, które padają, nie trafiają do mojego przekonania.

                                      W kulturze zachodniej czyli nie w afrykańskiej, arabskiej, czy takiej, gdzie muzułmanie stanowią większość, o to chodzi (no nie wiem, jak inaczej określić, masz lepsze, to podaj) .
                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:50
                    bgz0702 napisała:

                    > teraz ja rozumiem ze mam ciebie słuchac bo niesiesz ciemnocie oświate;))

                    ...albo oświacie ciemnotę ;)
                    • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:54
                      sabat3 napisał:

                      > bgz0702 napisała:
                      >
                      > > teraz ja rozumiem ze mam ciebie słuchac bo niesiesz ciemnocie oświate;))
                      >
                      > ...albo oświacie ciemnotę ;)

                      ;))
            • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:01
              >O i to jest wlasnie doskonala ilustracja mojej tezy, ze duzo osob prezentuje nie swoje wlasne ('natywne') poglady w sferze imigracji, tylko to co dostaje 'w pakiecie'. Ja np. sie zgadzam ze Sroda w kwestii aborcji, ale reszte odrzucam. A np. feministki sa tak przywiazane do autorytetu Srody w innych sprawach, ze sila rzeczy kupuja reszte<

              Czy czytanie kogoś oznacza bezwzględne i bezkrytyczne przyjmowanie,czy kupowanie czyichś poglądów, tez,przemyśleń za swoje? Czemu służy taka generalizacja i wsadzanie do szufladki z feministkami, prawicowcami, lewicowcami etc.ot tak z góry, na pstryknięcie palcem,powierzchownie, byle tylko udowodnić coś sobie, ale co właściwie?
              • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 23:47
                Ale ta generalizacja zdaje sie dzialac. Np. w jaki sposob feministka samodzielnie, bez pomocy autorytetu z zewnatrz, moze dojsc do wniosku, ze jej wartosci i wartosci islamu sa kompatybilne? Moim zdaniem nie moze.
                Poza tym zaczelo sie od mojego pytania, skad w tej dyskusji wziela sie aborcja. Z muzulmanami nie ma to w ogole nic wspolnego. Aborcja itd. wziely sie wlasnie via Sroda.
            • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 22:38
              . Ja np. sie zgadzam ze Sroda w kwestii aborcji, ale reszte odrzucam. A
              > np. feministki sa tak przywiazane do autorytetu Srody w innych sprawach, ze si
              > la rzeczy kupuja reszte.

              Ale chyba nei wykluczasz istnienia feministek nie kupujących Środy w całości? Jestem antyimigrancką (od początku całego zamieszania) feministką i mam takich w okolicy całe stado.
              • rekreativa Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 23:09
                Ja toż samo. A Środę rzadko czytam, więc nawet nie wiem, w czym ewentualnie mogłabym się z nią zgadzać, albo nie zgadzać.
              • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 23:58
                Nie wykluczam. Pewnie jest roznie. U mnie na Facebooku akurat to sie dosc dobrze sprawdza, ze jak ktos ma lewicowe poglady, to caly pakiet (PiS, gospodarka, 'uchodzcy', kosciol, itd.), zreszta nie tylko kobiety ale i faceci.
                • rekreativa Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:16
                  No wiesz, jak ktoś ma prawicowe, to też często "cały pakiet".
                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:20
                    rekreativa napisała:

                    > No wiesz, jak ktoś ma prawicowe, to też często "cały pakiet".

                    Nie wiem gdzie Ty widziałaś prawicę w Europie, chyba w muzeum :D
                    • rekreativa Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 16:07
                      No fakt, że w Polsce takiej encyklopedycznej prawicy to nie ma. Bardziej uzywamy "lewica", "prawica" jako nazw umownych w odniesieniu do pewnego zestawu wartości i światopoglądu.
                      W sensie, że lewaki to feminizm, prawa LGBT, antyklerykalizm, multi kulti, a prawaki to narodowcy, konserwa, PIS i Kościół.
                  • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 01:12
                    Fakt, glownym predyktorem jest stosunek do kosciola kat.
                    • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 01:57
                      yoric napisał:

                      > Fakt, glownym predyktorem jest stosunek do kosciola kat.

                      I dlatego PiS który jest partią socjalistyczna (etatystyczną) pełni dla niepoznaki obowiązki prawicy.
    • szopen_cn Re: To juz wolno o tym pisac? 20.04.16, 03:19
      Rozwiazanie typu win win.
      Zaproponowanc Uni, ze Polska wezmie wszystkich uchodzcow.
      W zmian Unia Polsce doplaci powiedzmy 100,000 Euro rocznie od sztuki przyjetej (niezaleznie czy dany uchodzca zdecyduje sie mieszkac w Polsce czy wrocic do swojego kraju).
      Oglosic to wszedzie po swiecie: wszyscy nielegalni uchodzcy zostana osiedleni w Polsce i pokazac jak cudowne warunki zycia ich czekaja.

      Uchodzcow z calej Europy zaczac przesiedlac do Polski i za Polsce placic.

      W ciagu kilku miesiecy wiesc sie rozejdzie i strumien uchodzcow skurczy sie do zera.

      Zdecydowana Wiekszosc przesiedlonych do Polski zdecyduje sie wrocic do domu.

      Polska na tym zarobi.


      Nierealne?

      Wrecz przeciwne.
      Dokladnie taka metoda problem nielegalnej immigracji do Australii rozwiazano.


      I jeszcze tak na marginesie.
      Do przemyslenia dla obawiajacych katastrofy i konca cywilizacji.
      Swiat jaki jest zmienia sie zupelnie co kilka miesiecy. Utrzymanie swiata jaki jest bez zmian jest niemozliwe niezaleznie od tego ile krzyku i tupania nozka da sie od naiwnych wykrzesac.

      To co jest teraz zmieni sie bardzo.
      Nie ma na to rady.

      • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 20.04.16, 10:13
        Tak, ale istotny jest kierunek tej zmiany. Ja w wielu wypowiedziach czuje taki triumfalizm: "aha! Muzulmanie i tak do nas przyjda!" - jako argument, zeby sie poddac multi-kulti.
        • szopen_cn Re: To juz wolno o tym pisac? 20.04.16, 11:05
          Mysle, ze dokladnie taka sama obawa nadchodzacych zmian miala miejsce kiedy dyskutowano o prawach wyborczych dla czarnoskorych lub kobiet w Ameryce czy tez pozwoleniu na imigracje dla ludzi spoza wysp brytyjskich, rozmaitych katolikow czy zydow.


          U nas na koncu swiata multi kulti ma sie wysmienicie.
          • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 20.04.16, 11:24
            szopen_cn napisał:
            >
            > U nas na koncu swiata multi kulti ma sie wysmienicie.
            ---------
            U nas w Europie niestety nie. Pozdrawiam ze slonecznej i pelnej uzbrojonych zolnierzy Brukseli.
          • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 20.04.16, 17:05
            szopen_cn napisał:

            > Mysle, ze dokladnie taka sama obawa nadchodzacych zmian miala miejsce kiedy dys
            > kutowano o prawach wyborczych dla czarnoskorych lub kobiet w Ameryce czy tez po
            > zwoleniu na imigracje dla ludzi spoza wysp brytyjskich, rozmaitych katolikow c
            > zy zydow.
            >

            To jest dopiero dobre porównanie;) rzeczywiście jakościowe podobieństwo. Zyjesz na innej planecie czy masz dużą tolerancje dla ekstremizmu? Zapomniałes wspomniec o sufrażystkach..., a je też postrzegano jako żagrozenie.
            Ja myślę, że popełniliście bład jednak i prawa wyborcze kobiet mogą was zgubic;) Bedziecie chodzili w burkach a jak nam sie coś nie spodoba to dostaniecie wpierdol. I nie zebym miała ochote was bić, ale zdecydowanie mam potrzebe uczynic was lepszymi. I pamietajcie: szanujcie naszą delikatnosć..., kobiety mają swoje prawa....

            > U nas na koncu swiata multi kulti ma sie wysmienicie.

            jesteście lepszymi ludżmi. Zabierzcie uchodźców, macie do nich serce.
            bgz, Europa środkowo-wschodnia.
            • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 20.04.16, 19:40
              bgz0702 napisała:

              > szopen_cn napisał:
              >
              > > Mysle, ze dokladnie taka sama obawa nadchodzacych zmian miala miejsce kie
              > dy dys kutowano o prawach wyborczych dla czarnoskorych lub kobiet w Ameryce czy
              > tez pozwoleniu na imigracje dla ludzi spoza wysp brytyjskich, rozmaitych katol
              > ikow czy zydow.
              > >
              >
              > To jest dopiero dobre porównanie;) rzeczywiście jakościowe podobieństwo. Zyjesz
              > na innej planecie czy masz dużą tolerancje dla ekstremizmu? Zapomniałes wspomn
              > iec o sufrażystkach..., a je też postrzegano jako żagrozenie.
              > Ja myślę, że popełniliście bład jednak i prawa wyborcze kobiet mogą was zgubic;
              > ) Bedziecie chodzili w burkach a jak nam sie coś nie spodoba to dostaniecie wpi
              > erdol. I nie zebym miała ochote was bić, ale zdecydowanie mam potrzebe uczynic
              > was lepszymi. I pamietajcie: szanujcie naszą delikatnosć..., kobiety mają swoje
              > prawa....
              >

              teraz dopiero widzę ze jednak pisałes o "sufrażystkach"
        • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 20.04.16, 20:21
          > Tak, ale istotny jest kierunek tej zmiany. Ja w wielu wypowiedziach czuje taki
          > triumfalizm: "aha! Muzulmanie i tak do nas przyjda!" - jako argument, zeby sie
          > poddac multi-kulti.

          Nawet jezeli przyjdzie warto sie przyjrzec innym podejsciom i wybrac najmniej problematyczne. Np przez dlugi czas Francja byla krytykowana za "agresywna sekularyzacje", a Belgia miala lepsza prase za wrazliwosc wobec innych kultur (jakis lewicowy polityk podobno sugerowal zeby w czasie ramadanu zamykac uliczne jadlodajnie jako kulturalnie chamskie, ale musze to jeszcze sprwdzic, moze sciema).

          Po ostatnich zamachach w Belgii juz wiadomo, ze jednak nie chodzi o wrazliwosc...
        • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 20.04.16, 21:16
          yoric napisał:

          > Tak, ale istotny jest kierunek tej zmiany. Ja w wielu wypowiedziach czuje taki
          > triumfalizm: "aha! Muzulmanie i tak do nas przyjda!" - jako argument, zeby sie
          > poddac multi-kulti.

          yoric, a o co tobie tak konkretnie chodzi? mało konkretów a dawcą wątku jesteś. Co to jest multi-kulti i w czym ci przeszkadza?
          • urquhart > Co to jest multi-kulti i w czym ci przeszkadza? 21.04.16, 00:21
            > yoric, a o co tobie tak konkretnie chodzi? mało konkretów a dawcą wątku jesteś.
            > Co to jest multi-kulti i w czym ci przeszkadza?

            Jako że yoric nie odpowiada to ja daję wyjaśnienie Wolniewicza

            www.youtube.com/watch?v=388RmT02j-c
            • szopen_cn Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 04:31
              Urquhart napisal :

              yoric, a o co tobie tak konkretnie chodzi? mało konkretów a dawcą wątku jesteś.
              > Co to jest multi-kulti i w czym ci przeszkadza?

              Jako że yoric nie odpowiada to ja daję wyjaśnienie Wolniewicza

              www.youtube.com/watch?v=388RmT02j-c

              Czy moge wypowiedz tego pana streszcic jako:
              nasza cywilizacja "zachodu" zbudowana na chrzescijanskich podstawach i odrebnych narodach jest najlepsza i tylko lewaccy idioci moga myslec, ze wprowadzanie innych kultur lub innych elementow moze cos poprawic. Inne cywilizacje moze i nie sa zle ale niech je sobie ci "inni " zatrzymaja.


              Jesli zle zrozumialem to prosze mnie poprawic.

              Moim zdaniem glowny blad w takim podejsciu polega na wierze w to ze mozliwe jest zatrzymanie w miejscu procesow ewolucji i zmian.

              Mysle, ze nie tak trudno znalezc przyklady z historii kiedy takie myslenie okazalo sie bledne.

              "Najlepszosc" jest jedynie chwilowa i swiat jaki jest nie bedzie istnial za 5 lat (lub za 5 miesiecy).

              Pietnascie lat temu nikt w UK nie wyobrazal sobie tego, ze nagle pojawia sie miliony immigrantow z Wschodniej Europy i swiat sie zmienil nie do poznania.

              Aby nie bylo watpliwosci to moim zdaniem aktualna sytuacja niekontrolowanego naplywu setek tysiecy ludzi do nie przygotowanej na to Europy zalicza sie bardziej do kategorii "cluster fuck" niz do rozwoju "Cywilizacji Zachodu". Jednoczesnie jest to produkt tej cywilizacji i kultury.

              Nie ma to wiele wspolnego z tym, ze multi kulti moze swietnie funkcjonowac. W klasie mojej corki jest 30 dzieci identyfikujacych sie z 15 narodowosciami. Kazde z nich jest Australijczykiem.
              • ninek04 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 08:01
                Przywoływanie opinii prof. Wolniewicza na jakikolwiek zresztą tema to średnio udany pomysł , nawet jeśli jest się przeciw imigrantom, bo to człowiek o skrajnych i bardzo kontrowersyjnych poglądach,z którymi ciężko się zgodzić. Chociażby jego wypowiedzi na temat transplantacji:

                "? Transplantologia to ślepa uliczka w medycynie. To jest żerowanie na trupach i dla tego faktu nie ma usprawiedliwienia ? mówi filozof.
                Od dawna uważam, że tzw. transplantacje, czyli przeszczepy, są w istocie nową postacią ludożerstwa. Wprowadzanie ludożerstwa do naszej cywilizacji oznacza dla niej głęboki przewrót. "

                Prof. Wolniewicz podobnie jak prof. Talar krytykuje stosowaną obecnie w medycynie definicję śmierci opartą na śmierci mózgu. Jego zdaniem została ona wprowadzona tylko w jednym celu: chodzi o to, by ?wcześniej można się było dobrać do umierającego człowieka. Żeby mięso, które jest od niego brane, było świeże?.

                Zapytany o to, czy swojej nerki nie oddałby nawet własnej córce, odparł:
                " Nie oddałbym. Powiedziałbym: "Niech umrze".
                Dlatego na hasło Wolniewicz dostaję gęsiej skórki z irytacji ,no kwiczący lewak ze mnie pewnie wychodzi;)
                • urquhart Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 11:11
                  No ale Wolniewicz to nie prorok ma przygotowanie żeby wypowiadac sie w sprawie filozofii i światopoglądów a nie konieczne w temacie transpkantacji jako autorytet.
                  Czy np. katastrofy smolenskij za co obrazil się na tv republike. : )
                  • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 12:49
                    urquhart napisał:

                    > No ale Wolniewicz to nie prorok ma przygotowanie żeby wypowiadac sie w sprawie
                    > filozofii i światopoglądów a nie konieczne w temacie transpkantacji jako autory
                    > tet.
                    > Czy np. katastrofy smolenskij za co obrazil się na tv republike. : )
                    -----
                    Widzialem ten wywiad :) Ta dziennikarka od Smolenska (nie pomne teraz nazwiska, ostatnio domagala sie kary smierci dla Tuska za Smolensk) zaprosila Wolniewicza bedac przekonana, ze gra w jej zespole i sobie wspolnie pobdrzakaja. Az mi sie jej szkoda zrobilo :)

                    Jak dla mnie to ten caly Wolniewicz (mam nadzieje, ze tytul profesora to honorowy) to taki, eufemistycznie mowiac, niepokorny duch. Czasami niepokorny wobec zdrowego rozsadku, jakiejs elementarnej empatii, milosci wobec wlasnego dziecka, jesli cytat ninek o przeszczepie nerki dla corki jest prawdziwy.
                    • urquhart Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 15:11
                      > Jak dla mnie to ten caly Wolniewicz (mam nadzieje, ze tytul profesora to honoro
                      > wy) to taki, eufemistycznie mowiac, niepokorny duch. Czasami niepokorny wobec z
                      > drowego rozsadku, jakiejs elementarnej empatii, milosci wobec wlasnego dziecka,
                      > jesli cytat ninek o przeszczepie nerki dla corki jest prawdziwy.

                      Uważam że jak żyleta udziela analizę problemu, od empatii i innych emocji i czuje się wolny od poprawności politycznej, co wyróżnia go szczerością wśród konformistycznego zakłamania. Aż sprawdziłem czy ta profesura to honorowa:

                      Pracę podjął w 1956 w Katedrze Filozofii Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Gdańsku. W 1962 został doktorem nauk humanistycznych, na podstawie rozprawy Semantyka języka potocznego w nowej filozofii Wittgensteina, pisanej pod kierunkiem Czeżowskiego i recenzowanej przez Izydorę Dąmbską i Henryka Elzenberga.

                      W 1963 z inicjatywy Adama Schaffa został przeniesiony do Katedry Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. W 1967 został docentem nauk humanistycznych w zakresie filozofii na podstawie pracy Studia nad filozofią Wittgensteina, recenzowanej przez Tadeusza Kotarbińskiego, Adama Schaffa, Romana Suszkę i Petera Geacha. Od 1968 pracował jako docent etatowy w Katedrze Filozofii UW. Od 1969 był kierownikiem Zakładu Filozofii, dwa lata później rezygnując ze stanowiska.

                      Od końca lat 60 XX w. stał się dość znany za granicą. W 1967 na Uniwersytecie w Chicago (jako visiting associate professor) prowadził wykład trymestralny z ontologii rzeczy i faktów. W tym samym roku wygłaszał odczyty na Uniwersytecie Bostońskim i Uniwersytecie Cornella. W 1968 był jednym z czterech referentów Kolokwium Wittgensteinowskiego Międzynarodowego Kongresu w Wiedniu. W 1970 wygłosił odczyty na Uniwersytecie Moskiewskim. W 1972 na filadelfijskim Uniwersytecie Temple prowadził jako visiting professor wykład semestralny z filozofii społecznej oraz seminarium z filozofii Wittgensteina. W 1975 wygłosił na Uniwersytetach w Cambridge i Leeds odczyty o języku i kodach oraz o regule Hume’a, na zaproszenie dziekana Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu w Cambridge.

                      W roku 1989 przeszedł z Zakładu Filozofii do Zakładu Filozofii Religii, którego kierownikiem został dwa lata później. Tytuł naukowy profesora otrzymał w 1990 roku. Zakładem Filozofii Religii kierował do 1998.

                      W 1997 przeszedł na emeryturę, nadal jednak prowadząc zajęcia – w 1998 Rada Naukowa Wydziału Filozofii i Socjologii UW nie przedłużyła mu jednak umowy o pracę. Jako przyczynę prof. Wolniewicz podał niegodzenie się na decyzje o obniżaniu poziomu nauczania[1]. Poświęcił się odtąd pracy naukowo-badawczej. W pierwszym semestrze roku akademickiego 2008/2009 powrócił do IF UW i wygłosił gościnnie wykład monograficzny, jako były profesor uczelni.
                      • ninek04 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 16:25

                        Urquhart napisał
                        >Uważam że jak żyleta udziela analizę problemu, od empatii i innych emocji i czuje się wolny od poprawności politycznej, co wyróżnia go szczerością wśród konformistycznego zakłamania<

                        Uważasz, że brak empatii w stosunku do własnego dziecka poprzez tę kontrowersyjną wypowiedź o nieoddaniu nerki w celu ratowania życia zasługuje na wyróżnienie, bo czyni go bezkompromisowym? Taką wypowiedzią sam siebie dehumanizuje, nawet jeśli byłby nie wiem jak niezakłamany, i niekonformistyczny wypowiadając się w innych tematach.
                        • urquhart Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 16:42
              • proteinowy Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 09:26
                > Nie ma to wiele wspolnego z tym, ze multi kulti moze swietnie funkcjonowac. W
                > klasie mojej corki jest 30 dzieci identyfikujacych sie z 15 narodowosciami. Kaz
                > de z nich jest Australijczykiem.

                Australia ma rygorystyczny system weryfikacji czy dany imigrant bedzie przydatny czy nie. I to z wielu powodów dobrze jej robi. Oprócz oczywistych korzyści z nie wpuszczania ludzi, ktorzy nie umieją nic sensownego robić czy sa kryminalistami, daje jeszcze pełna kontrole ilu chętnych wziąć. Tutaj w UK zwolennicy niekontrolowanej imigracji mowia ze jesteście rasistami.

                No i pewnie (spekulacja) wpuszczonym włącza sie mechanizm szacunku dla elitarnego klubu do którego zostało sie zaliczonym.

                W UK sa w tej chwili miliony ludzi, ktorzy nienawidzą tego państwa i kultury. Traktują to miejsce tak jak Hiszpanie Ameryki po odkryciu, tyle ze nie maja technicznej przewagi. Kraj mlekiem i miodem płynący zamieszkały przez dziwna lokalna ludność, z ktora nie chcą mieć nic wspólnego, której nie szanują. Jest ich na tyle duzo, ze politykom zaczyna sie opłacać nienawidzić własnego państwa. Tutejszy szef lewicy odmówił zaśpiewania hymnu państwowego na uroczystościach upamiętniających martyrologię pierwszej wojny światowej, moze słyszałeś. Pacyfista.

                Ja lubię kangury i chętnie bym sie z Europy wyniósł.
                • szopen_cn Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 09:35
                  No i pewnie (spekulacja) wpuszczonym włącza sie mechanizm szacunku dla elitarnego klubu do którego zostało sie zaliczonym.

                  Dokladnie tak.
                  Bardzo duza czesc spoleczenstwa to immigranci, ktorzy poswiecili duzo czasu i pieniedzy by sie tutaj dostac.
                  I to jest czesc spoleczenstwa najbardziej sprzeciwiajaca sie "wpuszczaniu nielegalnych immigrantow".

                • sabat3 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 09:38
                  proteinowy napisał(a):

                  > Ja lubię kangury i chętnie bym sie z Europy wyniósł.

                  Poszukaj kangurzycy z malenstwem ;)
                • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 13:00
                  proteinowy napisał(a):

                  Tute
                  > jszy szef lewicy odmówił zaśpiewania hymnu państwowego na uroczystościach upami
                  > ętniających martyrologię pierwszej wojny światowej, moze słyszałeś. Pacyfista.
                  ------
                  Ja to widze tak: mial do tego prawo. Tak samo, jak inni maja prawo mu nie podawac wiecej reki ani nie zapraszac wiecej na zadne panstwowe uroczystosci, jesli nie potrafi uszanowac pamieci o zmarlych.


                  > Ja lubię kangury i chętnie bym sie z Europy wyniósł.
                  --------
                  Jak jestes IT guy, to masz duze szanse i na twoim miejscu bym sie nawet sekundy nie zastanawial i skladal papiery, tym bardziej, ze klimat UK ci wyraznie nie sluzy. Niezaleznie od tego, zalecam solarium albo suplementqcje wit. D :)

                  Jesli chodzi o Australie to jestem pod zajebistym wrazeniem tamtejszej kinematografii, choc poznana kilka lat temu Australijka zalila mi sie, ze australijskie kino przedstawia falszywy obraz tego kraju (chodzi o slasherki w stylu Wolf Creek, na podstawie dzialalnosci niejakiego Milata). Jakis rok temu ogladalem Rovera z Guyem Piercem i do tej pory jakos to we mnie tkwi.
                  • ninek04 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 16:55
                    wont 2 napisał
                    >Jesli chodzi o Australie to jestem pod zajebistym wrazeniem tamtejszej kinematografii, choc poznana kilka lat temu Australijka zalila mi sie, ze australijskie kino przedstawia falszywy obraz <

                    Australia mon amour..niespełniona.. chciałoby się zakrzyczeć;) To zauroczenie mnie mnie dopadło dawno,dawno temu,począwszy od przeczytania pierwszego tomu przygód Tomka Wilmowskiego i trzyma do dziś.Gdybym wcześniej miała okazję wyemigrować to tylko tam,teraz to ewentualnie tylko mam nadzieję, że może kiedyś, w dalekiej przyszłości dałoby się chociaż pozwiedzać...
                    Dlatego jak czytam Szopena(pozdrawiam :)to ten raj na antypodach zawsze mi staje przed oczyma.
                    • sabat3 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 17:49
                      ninek04 napisała:

                      > Australia mon amour..niespełniona.. chciałoby się zakrzyczeć;)

                      Troche by mi tam ptaszniki przeszkadzaly i inne talatajstwo typu jadowite weze.
                      Co do warunkow bytowania to przypuszczam, ze zajebiscie potrafi byc w kazdym kraju, w ktorym panuje porzadek prawny i stabilnosc - stawiam ze odczuwanie radosci zamieszkiwania jest tam wprost proporcjonalne do ilosci zielonych na koncie :)
                      Jak siana brakuje to kiepsko moze byc i w Australii. A jak jest go sporo, to w wiekszosci cywilizowanych lokacji znajda sie interesujace rozrywki :)
                      Gdybym byl obrzydliwie bogaty to chyba uderzylbym do Szwajcarii. Nigdzie mi sie bardziej nie podobalo jak na ten moment (czysto, schludnie, malowniczo i swietnie rozwinieta cywilizacja + infrastruktura) ale tez po prawdzie to w dupie bylem i nic nie widzialem ;)
                      • szopen_cn Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 03:42
                        Sabat napisal :
                        Co do warunkow bytowania to przypuszczam, ze zajebiscie potrafi byc w kazdym kraju, w ktorym panuje porzadek prawny i stabilnosc - stawiam ze odczuwanie radosci zamieszkiwania jest tam wprost proporcjonalne do ilosci zielonych na koncie :)
                        Jak siana brakuje to kiepsko moze byc i w Australii. A jak jest go sporo, to w wiekszosci cywilizowanych lokacji znajda sie interesujace rozrywki :)


                        I tu masz absolutna racje.
                    • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 09:31
                      ninek04 napisała:
                      >
                      > Australia mon amour..niespełniona.. chciałoby się zakrzyczeć;) To zauroczenie
                      > mnie mnie dopadło dawno,dawno temu,począwszy od przeczytania pierwszego tomu
                      > przygód Tomka Wilmowskiego i trzyma do dziś.Gdybym wcześniej miała okazję wyemi
                      > grować to tylko tam,teraz to ewentualnie tylko mam nadzieję, że może kiedyś, w
                      > dalekiej przyszłości dałoby się chociaż pozwiedzać...
                      ------
                      Jakbyś poznała Australię nie od strony Tomka Wilmowskiego tylko od strony tamtejszej kinematografii, to byś raczej nie chciała emigrować :) I może właśnie o to Australijczykom chodzi! ;)

                      > Dlatego jak czytam Szopena(pozdrawiam :)to ten raj na antypodach zawsze mi staj
                      > e przed oczyma.
                      -------
                      Ja, jak czytam Szopena, to mi nie staje przed oczyma ;)
                      • bgz0702 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 23.04.16, 11:19
                        wont2 napisał:

                        > Jakbyś poznała Australię nie od strony Tomka Wilmowskiego tylko od strony tamte
                        > jszej kinematografii, to byś raczej nie chciała emigrować :) I może właśnie o t
                        > o Australijczykom chodzi! ;)
                        >

                        boje się z tobą podejmowac jakąkolwiek rozmowe o filmie, ale moze bez rozmowy podeślesz jakieś propozycje;) Chętnie zobaczę
                        • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 24.04.16, 10:20
                          bgz0702 napisała:

                          > boje się z tobą podejmowac jakąkolwiek rozmowe o filmie, ale moze bez rozmowy p
                          > odeślesz jakieś propozycje;) Chętnie zobaczę
                          ------
                          Teraz, tak na gorąco, to przychodzą mi do głowy dwa filmy, który miały niebagatelny wpływ na mój rozwój duchowy w erze magnetowidów na przełomie lat 80-tych i 90-tych. Po pierwsze nieśmiertelna Olinka Hardiman w filmie "Inside Marilyn" oraz ekranizacja niemieckojęzycznej powieści z początku ubiegłego wieku "Josephine Mutzenbacher – The Life Story of a Viennese Whore, as Told by Herself". Najnowsze produkcje śledzę ale nie pamiętam, tak szczerze, żeby mnie jakaś akcja wciągnęła - w sumie to tłuką od wielu lat to samo, tylko aktorzy się zmieniają.
                        • ninek04 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 24.04.16, 16:33
                          bgz 0702 napisała
                          >boje się z tobą podejmowac jakąkolwiek rozmowe o filmie, ale moze bez rozmowy podeślesz jakieś propozycje;) Chętnie zobaczę<

                          Bgz, ja Ci mogę powiedzieć, co z australijskich produkcji podobało mi się ostatnio :"Little death",o którym kilka osób tu już pisało, a ostatnio "The Dressmaker" z powalającą Kate Winslet, wiesz, to takie rozrywkowe kino, ale ogląda się całkiem miło, no i ten australijski klimat gdzieś w tle ;))
                          • zawle Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 24.04.16, 16:47
                            A to bez żadnego klucza? To ja polecę swoje..."Polowanie na króliki",mój ulubiony "Priscilla, królowa pustyni", "Ostatnia fala". Na pewno oglądałaś, ale jeśliby nie "Fortepian". "Romper stomper", "Samson i Dalila". Smacznego
                            • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 24.04.16, 18:28
                              Jejku, ja wy tak na poważnie, to ja też poszukałem na filmwebie co ja takiego australijskiego obejrzałem i co mogę polecić. Jedne filmy są lepsze, inne trochę mniej lepsze, ale wszystkie prezentują poziom niedościgniony chyba dla naszej kinematografii - są po prostu dobrze sfilmowane.
                              www.filmweb.pl/film/Kurier-2014-708193 (świetna komedia kryminalna)
                              www.filmweb.pl/film/Gdyby%C5%9B+tu+by%C5%82-2012-604854 (dramat, łapie za jaja)
                              www.filmweb.pl/film/These+Final+Hours-2013-678879 (preapokalipsa, ja uwielbiam)
                              www.filmweb.pl/film/Wyrmwood%3A+Droga+do+%C5%BCywych+trup%C3%B3w-2014-673509 (uwaga, o zombie, ale zajebiście świeży)
                              www.filmweb.pl/film/Rover-2014-661745 (postapokalipsa, jak kto lubi, ja lubię mniej ale film chwyta za krtań)
                              www.filmweb.pl/film/Wolf+Creek-2005-170036
                              www.filmweb.pl/film/Wolf+Creek+2-2013-600451 (dwie części slasherka, wyjątkowego ze względu na zajebistą postać Micka "Pleased to meet ya" Taylora i samochodowy pościg wśród kangurów: www.youtube.com/watch?v=N_YaZ-emcPc )
                              www.filmweb.pl/film/Pi%C4%85ty+wymiar-2009-476220 (świetny horror-thriller, w kinie nawet byłem na tym)
                              www.filmweb.pl/film/The+Ferryman-2007-336855 (tak samo bardzo porządny horror-thriller, ale filmweb mówi, że z Nowej Zelandii a nie z Australii, myślałem, że to australijski film)
                              www.filmweb.pl/film/The+Tunnel-2011-608135 (standardowy horror found footage, nic specjalnego, ale trzyma poziom)
                              www.filmweb.pl/film/Zab%C3%B3jca-2007-264088 (standardowy thriller o zwierzęciu-zabójcy, tym razem Australia i wielki, krwiożerczy krokodyl, ale porządnie sfilmowany)
                              www.filmweb.pl/film/Trzy+razy+%C5%9Bmier%C4%87-2014-657518 (komedia kryminalna, która mnie co prawda strasznie nie rozśmieszyła, ale dało się obejrzeć)
                              www.filmweb.pl/film/Dar-2015-736033 (nie wiem czy to film stricte australijski, bo dzieje się chyba w Stanach a nie Australii, ale jego reżyserem, scenarzystą i głównym bohaterem jest Joel Edgerton, australijski gwiazdor. A film (thriller psychologiczny), co tu dużo mówić, jest zajebisty i powinien spodobać się nawet bardziej wytrawnym ode mnie widzom.
                              • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 24.04.16, 18:31
                                To jeszcze dodam linka do muzyczki, której słucham w ten weekend. Ja mam tak, że jak coś mi wpadnie w ucho czy się przypomni to piłuję do znudzenia. Tym razem padło na oldskulowy kawałek OSTR-a: www.youtube.com/watch?v=auqVcKcU3Kw

                                Ech, kurwa, to było z piętnaście lat temu a nic się nie zmienia :(
                              • ninek04 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 24.04.16, 18:43
                                Aleś się przygotował i wykazał, nie ma to jak profesjonalne podejście, niemalże w każdej dziedzinie, mnie interesuje zwłaszcza ta preapokalipsa i dramat, który łapie za jaja, spróbuję się zapoznać ;)Ze swojej strony dorzucę jeszcze "Ścieżki północy" R.Flanagana,nie, to nie film,ale książka australijskiego pisarza, laureata Brookera, nie, to nie tylko miałkie romansidło,ale rzecz warta przeczytania ;)
                                • zawle Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 24.04.16, 22:46
                                  Ubawiłam się przy "Little death":))) Polecę coś w konwencji nagłych zwrotów akcji...chociaż nie australijskie. Norweski "Jackpot" oraz "Głosy". Ale raczej w tej kolejności, bo głosy są bardziej spektakularne;)
                              • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 25.04.16, 13:46
                                Chodził mi po głowie inny świetny film australijski o aborygeńskim detektywie. Nie pamiętałem tytułu i nie mogłem go wczoraj znaleźć, ale dzisiaj mi się udało. I przypadkiem znalazłem jeszcze inne fajne australijskie filmy.

                                www.filmweb.pl/film/Mystery+Road-2013-659357 (to ten kryminał o aborygeńskim policjancie, zdecydowanie warty obejrzenia)

                                www.filmweb.pl/film/Jack+Irish%3A+Duchy+przesz%C5%82o%C5%9Bci-2012-639234 (pierwszy film z serii, chyba dotychczas wyprodukowano trzy, o Jacku Irishu, exprawniku, prywatnym detektywie, rolę tytułową gra Guy Pearce)

                                www.filmweb.pl/film/Wyr%C3%B3wnanie+rachunk%C3%B3w-2003-138671 (niezła komedia kryminalna, ale żeby jakoś szczególnie dupę urywało to nie powiem ale słabo pamiętam)

                                www.filmweb.pl/film/Red+Hill-2010-550713 (western w obecnych realiach australijskiej prowincji - niesłusznie skazany Aborygen ucieka z więzienia i mści się na swoich oprawcach, mi się osobiście w miarę podobał)

                                www.filmweb.pl/film/Droga+donik%C4%85d-2006-263351 (klasyka - bierzemy sobie na stopa psychola a potem walczymy o życie, też już słabo pamiętam ale dało się obejrzeć).
                                • zawle Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 25.04.16, 15:48
                                  Fajny fil ten pierwszy....właśnie skończyłam, a teraz muszę dom ogarnąć..jutro mam wnusię:))
                                • bgz0702 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 25.04.16, 18:48
                                  szaleństwo;) dzięki za odzew
                  • proteinowy Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 20:11
                    > > Tute
                    > > jszy szef lewicy odmówił zaśpiewania hymnu państwowego na uroczystościach
                    > upami
                    > > ętniających martyrologię pierwszej wojny światowej, moze słyszałeś. Pacyf
                    > ista.
                    > ------
                    > Ja to widze tak: mial do tego prawo. Tak samo, jak inni maja prawo mu nie podaw
                    > ac wiecej reki ani nie zapraszac wiecej na zadne panstwowe uroczystosci, jesli
                    > nie potrafi uszanowac pamieci o zmarlych.

                    Mnie nie oburza ze Jeremy Corbyn sra na swoja historie. Bardziej sie boje tego ze to mu zbija kapital polityczny.

                    > Jesli chodzi o Australie to jestem pod zajebistym wrazeniem tamtejszej kinemato
                    > grafii, choc poznana kilka lat temu Australijka zalila mi sie, ze australijskie
                    > kino przedstawia falszywy obraz tego kraju (chodzi o slasherki w stylu Wolf Cr
                    > eek, na podstawie dzialalnosci niejakiego Milata). Jakis rok temu ogladalem Rov
                    > era z Guyem Piercem i do tej pory jakos to we mnie tkwi.

                    O, dzieki za polecenie. Jakos sie nie zlozylo do tej pory, poza jakimis rodzynkami w stylu "Pikniku pod wiszaca skala".
              • druginudziarz Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 11:19
                szopen_cn napisał:

                > Czy moge wypowiedz tego pana streszcic jako:
                > nasza cywilizacja "zachodu" zbudowana na chrzescijanskich podstawach i odrebnyc
                > h narodach jest najlepsza i tylko lewaccy idioci moga myslec, ze wprowadzanie i
                > nnych kultur lub innych elementow moze cos poprawic. Inne cywilizacje moze i ni
                > e sa zle ale niech je sobie ci "inni " zatrzymaja.
                >
                >
                > Jesli zle zrozumialem to prosze mnie poprawic.
                >
                > Moim zdaniem glowny blad w takim podejsciu polega na wierze w to ze mozliwe jes
                > t zatrzymanie w miejscu procesow ewolucji i zmian.

                Jeśli przyjdę i Cię zjem to to będzie "ewolucja" mnie czy Ciebie?
                To o czym piszesz to nie ewolucja tylko marksistowski determinizm.

                • szopen_cn Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 11:35
                  Druginudziarz napisal :
                  Jeśli przyjdę i Cię zjem to to będzie "ewolucja" mnie czy Ciebie?

                  Czy moglbys sprecyzowac jaki jest zwiazek tego co piszesz z tym co ja napisalem?

                  Druginudziarz napisal :
                  To o czym piszesz to nie ewolucja tylko marksistowski determinizm.

                  Nie.
                  Nie wiadomo co i jak sie zmieni.
                  Wiadomo tylko ze bedzie inaczej niz jest.

                  • druginudziarz Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 11:45
                    szopen_cn napisał:

                    > Druginudziarz napisal :
                    > Jeśli przyjdę i Cię zjem to to będzie "ewolucja" mnie czy Ciebie?
                    >
                    > Czy moglbys sprecyzowac jaki jest zwiazek tego co piszesz z tym co ja napisalem
                    > ?

                    Jeśli populacja (kultura) A zastępuje populację (kulturę) B to czego to jest ewolucja?

                    > Druginudziarz napisal :
                    > To o czym piszesz to nie ewolucja tylko marksistowski determinizm.
                    >
                    > Nie.
                    > Nie wiadomo co i jak sie zmieni.
                    > Wiadomo tylko ze bedzie inaczej niz jest.

                    Może Ty nie wiesz. Ci którzy napędzają te koła doskonale wiedzą dokąd jadą.
                    • szopen_cn Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 12:07
                      Jeśli populacja (kultura) A zastępuje populację (kulturę) B to czego to jest ewolucja?

                      Ludzkosci?


                      Ja nie wierze w "onych".
                      • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 12:35
                        szopen_cn napisał:

                        > Jeśli populacja (kultura) A zastępuje populację (kulturę) B to czego to jest ew
                        > olucja?
                        >
                        > Ludzkosci?
                        >
                        >
                        > Ja nie wierze w "onych".
                        -------
                        Ale tu nie ma w co wierzyc czy nie wierzyc. Po prostu - jestesmy my i sa oni. Urodzilem sie w Polsce, jestem Polakiem, co oznacza, ze my to my a oni to oni. Jakbym sie urodzil, dajmy na to w Kairze, nie w rodzinie koptyjskiej, to my to bylibysmy oni, a oni to bylibysmy my. Pewnie bym sie staral przeprawic na drugi brzeg Morza Srodziemnego w poszukiwaniu lepszego zycia i wkurzal sie, ze miejscowi mnie nie chca, tak samo jak teraz wkurzam sie, ze ktos sie przeprawia. Nic osobistego, po prostu inne interesy.

                        Inna sprawa jest czy rzeczywiscie tak jest w konfliktach narodow, cywilizacji, ze lepsze wypiera gorsze, ze istotnie mamy, jak twierdzisz do czynienia z ewolucja ludzkosci - czy naprawde upadek zachodniego Cesarstwa Rzymskiego byl ewolucja ludzkosci, czy upadek Cesarsta Wschodniego tysiac lat pozniej byl ewolucja ludzkosci? Czy rzeczywiscie zdominowanie terenow polnocnej Afryki i Bliskiego Wschodu, ktore od podbojow Aleksandra i zojen punickich byly czescia swiata zachodu, bylo ewolucja? Czy jakby Hitler wygral wojne i wymordowal i wysiedlil Slowian z Europy Srodkowej i Wschodniej to tez by byla ewolucja? No naprawde, fajnie jest gadac takie glupoty siedzac sobie w Australii, gdzie rzad odwala cala czarna robote i pozowac w towarzystwie na zniesmaczonego reakcyjna polityka liberala.
                        • szopen_cn Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 13:08
                          Hmm

                          Ja odpowiadalem na to :
                          Druginudziarz :
                          Może Ty nie wiesz. Ci którzy napędzają te koła doskonale wiedzą dokąd jadą.

                          Myslac, ze drugi ma na mysli "onych" sekretnie sterujacych tym swiatem.

                          • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 13:16
                            szopen_cn napisał:

                            > Hmm
                            >
                            > Ja odpowiadalem na to :
                            > Druginudziarz :
                            > Może Ty nie wiesz. Ci którzy napędzają te koła doskonale wiedzą dokąd jadą.
                            >
                            > Myslac, ze drugi ma na mysli "onych" sekretnie sterujacych tym swiatem.
                            -------
                            A to przepraszam, zle zrozumialem. Ja wierze w "onych", tyle, ze nie wierze w ich realna sprawczosc. Najbogatsi, najpotezniejsci na pewno chcieliby rzadzic swiatem (kto by nie chcial?), ale swiat jest tak wielowektorowy i dynamiczny, ze to ich "sterowanie swiatem" sprowadza sie do oliwienia lancucha, zeby cos przyspieszyc i rzucaniu piachu zeby cos spowolnic. Na realne procesy historyczne wplyw maja taki jaki ja na jadlospis w mojej firmie.
                          • druginudziarz Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 13:50
                            szopen_cn napisał:

                            > Hmm
                            >
                            > Ja odpowiadalem na to :
                            > Druginudziarz :
                            > Może Ty nie wiesz. Ci którzy napędzają te koła doskonale wiedzą dokąd jadą.
                            >
                            > Myslac, ze drugi ma na mysli "onych" sekretnie sterujacych tym swiatem.

                            "Emigranci" sami się sprowadzają do Europy. A TTIP sam się napisał i sam się ratyfikuje.
                            Natomiast Komisja Europejska jest demokratycznie wybranym organem konsultującym na bieżąco ze swoimi wyborcami swoje posunięcia.
                            A FED jest instytucją federalną podlegającą ścisłej kontroli: www.youtube.com/watch?v=h4E4hr64UaE
                            etc. etc.
                        • rekreativa Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 13:08
                          Woncie, ewolucja to pojęcie oznaczające ciąg zmian na przestrzeni czasu. Niekoniecznie na lepsze. Po prostu zmiany.
                          • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 13:21
                            rekreativa napisała:

                            > Woncie, ewolucja to pojęcie oznaczające ciąg zmian na przestrzeni czasu. Niekon
                            > iecznie na lepsze. Po prostu zmiany.
                            ----
                            Ja uwazalem, ze pojecie ewolucja oznacza zmiane na cos bardziej dostosowanego do obecnych, zmieniajacych sie realiow, czyli z punktu widzenia gatunku korzystniejsze, lepsze.
                            • rekreativa Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 15:02
                              "na cos bardziej dostosowanego do obecnych, zmieniajacych sie realiow, czyli z punktu widzenia gatunku korzystniejsze, lepsze. "

                              Hm, niby tak, ale czy zmiana prowadzi do lepszego, to mozna ocenić po czasie. Owszem, przyszli jedni ludzie i wymordowali innych ludzi, czego przykłady podawałeś, ale koniec końców ludzkość dobrnęła do tego dwudziestego pierwszego wieku, a w stosunku do Rzymian i inszych z przeszłości żyje dłużej, zdrowiej i wygodniej. No to progres jest, czy nie ma?
                              A multi kulti to akurat z punktu widzenia gatunku i ewolucji jest raczej korzystne - mieszanie genów.
                              • urquhart Czym mierzyć progress ewolucji ? 21.04.16, 15:26
                                > łeś, ale koniec końców ludzkość dobrnęła do tego dwudziestego pierwszego wieku,
                                > a w stosunku do Rzymian i inszych z przeszłości żyje dłużej, zdrowiej i wygodn
                                > iej. No to progres jest, czy nie ma?

                                Czym mierzyć progress? Techniką i medycyną która zapewnia dłuższe i wygodniejsze życie jedynie? Jak by Niemcy wygrały wojnę to byłby jeszcze większy progres z takiego punktu widzenia, tak jak rozwinęliby likwidację "niepożądanych" genów i bytów, co przyspieszyłoby ewolucje. Ale czy ty i ja moglibyśmy o tym pisać? Wątpliwe.

                                Z punktu widzenia doświadczeń "mysiego raju" tylko konflikt wojna i niedostatek głód utrzymają ekspansję populacji, i powstrzymają genetyczny collapse więc i może lewacy mają z tu te "dobre" intencje, ale patrząc na własne dzieci i będąc odpowiedzialny za nie czuje się zobowiązany walczyć z takim punktem widzenia.
                                • rekreativa Re: Czym mierzyć progress ewolucji ? 21.04.16, 15:53
                                  "Czym mierzyć progress? Techniką i medycyną "

                                  No tym właśnie mierzą ewolucjoniści społeczni postęp. Między innymi. Bo to jest coś, co sprawia, że człowiek jest lepiej przystosowany do zastanych warunków.

                                  "ylko konflikt wojna i niedostatek głód utrzymają ekspansję populacji, i powstrzymają genetyczny collapse więc i może lewacy mają z tu te "dobre" intencje, ale patrząc na własne dzieci i będąc odpowiedzialny za nie czuje się zobowiązany walczyć z takim punktem widzenia"

                                  Sorry, ale mam problem ze zrozumieniem Twojej wypowiedzi. Z jakim punktem widzenia walczysz?
                                  • urquhart Re: Czym mierzyć progress ewolucji ? 21.04.16, 16:04
                                    > Sorry, ale mam problem ze zrozumieniem Twojej wypowiedzi. Z jakim punktem widze
                                    > nia walczysz?

                                    Ideologii która pcha nas w konfrontacje pod pozorami ideałów jak multikulti .
                                    • rekreativa Re: Czym mierzyć progress ewolucji ? 21.04.16, 16:49
                                      Mówisz tak, jakby społeczeństwo zamknięte i monolityczne było gwarantem braku konfrontacji.
                                      Tymczasem konfrontacja wpisana jest w historię ludzkości i zdarzać się będzie zawsze bez względu na formę, postęp i miejsce ewolucyjne społeczeństw.
                                      A jak społeczeństwu zabraknie naturalnych konfrontantów z zewnątrz, to się zacznie konfrontować wewnętrznie.

                                      Poza tym co chcesz zrobić z multi kulti? Wybudujesz mur i będziesz strzelał do każdego, kto się chce wdrapać? Migracja ludności to rzecz tak stara jak sama ludność. Nie zatrzymasz tego przecież.
                                      Jasne, można próbować jakoś to ogarnąć, pytanie jednak brzmi, jaki jest ten właściwy środek ogarnięcia?
                                      • urquhart Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Australia i imig 21.04.16, 16:57
                                        > Poza tym co chcesz zrobić z multi kulti? Wybudujesz mur i będziesz strzelał do
                                        > każdego, kto się chce wdrapać? Migracja ludności to rzecz tak stara jak sama lu
                                        > dność. Nie zatrzymasz tego przecież.
                                        > Jasne, można próbować jakoś to ogarnąć, pytanie jednak brzmi, jaki jest ten wła
                                        > ściwy środek ogarnięcia?

                                        No sprawdźmy jak radzi sobie ta chwalona Australi i ich recepty żeby nie teoretyzować .

                                        www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/jak-australia-postepuje-z-imigrantami-sposob-australii-na-imigrantow,536396.html
                                        wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/512683,imigranci-uchodzcy-australia-antypody-problem.html
                                        www.fronda.pl/a/premier-australii-do-europejczykow-zawracajcie-lodzie-z-imigrantami,60678.html
                                        • rekreativa Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Australia i 21.04.16, 17:38
                                          No akurat ja z całym swym "lewactwem" skłaniam się do australijskich rozwiązań. Czyli przyjmować imigrantów jak najbardziej, ale tych, których se sami wybierzemy, którzy rokuja jakiś pożytek dla społeczeństwa i którzy przestrzegaja naszych reguł.
                                          Przyjmowanie wszystkich nielegalnych wyciagniętych z wody to był durny krok, bo to oczywiste, że im więcej wyciagniemy, tym więcej przypłynie. Było wyciagnąć, nakarmić, ogrzać i odesłać. Zrobiliby tak parę razy, toby się przemytnikom przestało opłacać.
                                          No ale oni sami, ci europejscy włodarze przyznają teraz, że "nie przewidzieli", "źle ocenili", "nie spodziewali się"... Krótko mówiąc, nie wiedzieli, co właściwie robią, co dla mnie jest dosyć skandaliczne.

                                          Niemniej brak nielegalnych nie oznacza braku imigrantów w ogóle. Tymczasem obserwuję po Internetach, że trend jest taki "żadnych Arabów, żadnych śniadych, żadnych czarnych, żadnych ruskich, Polska dla Polaków".
                                          Na to ja się z kolei nie godzę.
                                          • urquhart Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 17:53
                                            > Niemniej brak nielegalnych nie oznacza braku imigrantów w ogóle. Tymczasem obse
                                            > rwuję po Internetach, że trend jest taki "żadnych Arabów, żadnych śniadych, żad
                                            > nych czarnych, żadnych ruskich, Polska dla Polaków".
                                            > Na to ja się z kolei nie godzę.

                                            No ale to chyba normalna zdrowa reakcja samoobroona na ewidentne zakłamanie że nie ma żadnego zagrożenia? Ludzie widzą i czują że są oszukiwani, tracą zaufanie do liderów.
                                            Jednocześnie powtarzam mamy kebaba z Turkami na niemal każdym rogu, paruset tysięcy Wietnamców, Czeczenów i Ukraińców z którymi nie ma demonizowany kulturowych problemów jak nie ma prowokacji. Jedyny mord z inspiracji politycznej nienawiści polityczny, tej mowy nienawiści, to było przecież zabicie ... posła PIS w Łodzi... No trzeba zachować umiar , zdystansować sie do manipulacji i docenić że jesteśmy wyjątkowi na mapie europejskiego terroryzmu i każdy kolejny rok utrzymania tego jest osiągnięciem.
                                            www.wykop.pl/wpis/15371055/mapa-zamachow-terrorystycznych-od-11-09-2001-r-w-e/
                                            • rekreativa Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 18:13
                                              "o ale to chyba normalna zdrowa reakcja samoobroona "

                                              Nie, zdrowa reakcja to po prostu stwierdzenie, że kłamią i wymienienie zagrożeń.
                                              Wrzask "Polska dla Polaków" i pobicie jakiegoś Chilijczyka w imię tego, że w Paryżu był zamach nie jest dla mnie reakcją zdrową, sorry.

                                              "No trzeba zachować umiar"
                                              No właśnie. Tylko że dla mnie umiar to przyjrzeć się sytuacji, przygotować do konfrontacji z nielegalsami (mam tu na myśli słuzby państwowe, a nie ochotników z maczetami) i zachowywać się adekwatnie do sytuacji, a nie histeryzować w stylu "o matko, wsadzą nas w burki, zaprowadza szariat, pobijmy więc w ramach prewencji tego Turka, co od 20 lat prowadzi lokal z kebabem na rogu".
                                              Nie wiem, dlaczego manipulację widzisz tylko z jednej, lewej strony. Ci, którzy straszą islamskim pogromem też kłamią i manipulują. Ile po Internecie krążyło fejków na temat uchodźców?
                                              Ja potępiam zamiatanie pod dywan i udawanie, że żaden z nich nic złego nie zrobił, ale zmyślanie rzeczy, które się nie zdarzyły to jest jeszcze większe dno.
                                            • sabat3 Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 18:16
                                              Po prostu jakos Turcy, skosnoocy i Ukraincy sie nie wysadzaja, a z Czeczeni najwyrazniej uznali, ze mamy z nimi sztame. Inni sie tu jakos nie garna, ciekawe czemu... ;)
                                              • rekreativa Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 18:36
                                                Chcecie powiedzieć, że skośnoocy, Ukraińcy i Czeczeni są "welcome"?
                                                I że tych łysolki nasze patriotyczne nie bijają? Bo ja ledwo co czytałam o gościu pobitym za to, że gadał z ruskim akcentem.
                                                Sorki, ale żaden islamista z bombą nie zmusi mnie do bicia brawa chłopcom z ONRu. Dla mnie stoją po tej samej stronie - przeciwko mnie.
                                                • sabat3 Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 18:49
                                                  Nie sa "welcome", ale nie sa systemowo podejrzani. No dobra, Ukrainki sa "welcome" w ilosci dowolnej ;) Cala reszta - patrz wyzej ;)
                                                  Mysle ze nasze lysolki bija wszystkich jak leci, wiec do pobicia nie potrzeba wcale ruskiego akcentu, tylko minimalnie gorszy nastroj rodzimych lysolkow ;) Zawsze mozna byc komunista, zydem, konfidentem, czy tam kibicowac niewlasciwej druzynie. Lysolek jest takim gatunkiem, ktory organicznie potrzebuje dawac w ryja dla podtrzymania swej egzystencji, a chec do dawania w ryja jest wprost proporcjonalna do zageszczenia lysolkow na metr kwadratowy.
                                                  • sabat3 Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 18:50
                                                    Ach, zapomnialem - przeciez pedalem jeszcze mozna byc ;)
                                                  • rekreativa Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 18:56
                                                    I feministkom :)
                                                  • ninek04 Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 19:22
                                                    I twórcom sztuk, szkalujących wizerunek silnej Polski dla Polaków, znieważających i wyśmiewających wiarę, patriotyzm i tradycyjne wartości. Łysole czuwają, protestują, maszerują ze śpiewem na ustach i okrzykami,jak na prawdziwych Polaków przystało.
                                                  • sabat3 Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 19:45
                                                    W lasku kolo mojego osiedla urzadzili sobie warownie - robia tam trening. Wala piesciami w kore drzew, zeby sobie utwardzic skore :) Szkoda ze nie wpadli na to by walic z misia :)
                                                  • ninek04 Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 22:12
                                                    sabat3 napisał
                                                    >W lasku kolo mojego osiedla urzadzili sobie warownie - robia tam trening. Wala piesciami w kore drzew, zeby sobie utwardzic skore :) Szkoda ze nie wpadli na to by walic z misia :)<

                                                    No wiesz, może przez kontakt z pierwotną naturą, doświadczają czegoś w rodzaju medytacyjnej introspekcji, dzięki czemu ich umysł programuje się na bycie w ciągłej gotowości do walki z tymi wszystkimi, którzy jeśli nie z nimi, to przeciw nim;)
                                                  • wont2 Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 22.04.16, 09:44
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > W lasku kolo mojego osiedla urzadzili sobie warownie - robia tam trening. Wala
                                                    > piesciami w kore drzew, zeby sobie utwardzic skore :) Szkoda ze nie wpadli na t
                                                    > o by walic z misia :)
                                                    ---------
                                                    Wy się śmiejcie, ale ten cały ruch narodowy to rezerwuar młodych, głupich, ładnych dup do wyruchania. Łysy już jestem, uroda klasyczna czyli pseudoburaczana. Słowiańskie wystające kości policzkowe, no jednym słowem - wzór człowieka aryj..., znaczy się słowiańskiego. Głupi nie jestem, to wyróżniałbym się i mógłbym zajść wysoko w organizacji. Oczywiście, żeby zniszczyć ją od środka - ruchać, zapładniać i zmuszać do aborcji :)

                                                    www.pudelek.pl/artykul/75447/nastolatka_z_onr_bohaterka_reportazu_guardiana_nie_uwazam_ze_jestem_faszystka_czy_neonazistka/
                                                  • rekreativa Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 18:56
                                                    Oczywiście, że tak.
                                                    I dlatego uważam, że tych łysolków należy usadzać po żołniersku, a nie dawać im legitymację jako obrońcom wartości takich i owakich. Tymczasem to drugie właśnie obserwuję. Dla wielu, niestety, zagrożenie od islamisty z bombą ma usprawiedliwiac wszystko. No dupa, dla faszystowskich łebków uzasadnienia nie ma i tyle.
                                                • yoric Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 22.04.16, 09:21
                                                  Ale ONR-owiec nie stoi z bomba! I nie zatruje ujecia wody w imie Allaha. I nie chce wprowadzic szariatu. To jednak jakosciowa roznica. Grypa jest nieprzyjemna, ale jednak rak bardziej.
                                              • proteinowy Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 20:27
                                                > Inni sie tu jakos nie garna, ciekawe czemu... ;)

                                                Jak to? A Murzyni ze zbiornika? ;)
                                                • sabat3 Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 21:08
                                                  proteinowy napisał(a):

                                                  > Jak to? A Murzyni ze zbiornika? ;)

                                                  Stado murzynow chce wyruchac nasze biale ksiezniczki, wcale przy tym nie posiadajac zasobow, pozycji i nie dajac bukietu kwiatow? Tak dalej byc nie moze, gdzie sie mozna zapisac do tych lysolkow?! ;)
                                                  • rekreativa Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 21:39
                                                    A jak mimo pogonienia Murzynów, księżniczki nadal nie będą chciały fikać z łysolkami, to czyja to będzie wina? Pedałów w rurkach, feministek i jedziemy z tą listą.
                                                  • sabat3 Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 21.04.16, 22:07
                                                    Czyja wina? Oczywiscie wszystkich oprocz nas samych :)
                                                  • druginudziarz Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 22.04.16, 13:08
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > A jak mimo pogonienia Murzynów, księżniczki nadal nie będą chciały fikać z łyso
                                                    > lkami, to czyja to będzie wina? Pedałów w rurkach, feministek i jedziemy z tą l
                                                    > istą.

                                                    Fikają z łysolkami, fikają. A feminiskom zazdrość.
                                                  • urquhart Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 22.04.16, 14:51
                                                    Myślę że i Tak lokalnym sukcesem naszego zróżnicowanego światopoglądowo grona jest sam kształt tej dyskusji w przestrzeni publicznej , tak rozniacy się emocjami jak i wnioskami od wszystkich innych forum które widziałem. : )
                                                  • rekreativa Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 22.04.16, 16:25
                                                    Tak, tak, i jeszcze dodaj, że feministki brzydkie są i mają włosy pod pachami :D
                                                  • druginudziarz Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Austral 22.04.16, 17:30
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Tak, tak, i jeszcze dodaj, że feministki brzydkie są i mają włosy pod pachami :
                                                    > D

                                                    Włochy pod pachami są OK, byle nie były dłuższe od moich :D
                                        • szopen_cn Re: Zero tolerancji" i wojsko w akcji-Australia i 22.04.16, 03:26
                                          Urquhart napisal :
                                          No sprawdźmy jak radzi sobie ta chwalona Australi i ich recepty żeby nie teoretyzować .

                                          Metody dokladnie takie jak w linkach.
                                          I od czasu wprowadzenia naplyw nielegalnych lodkami spadl praktycznie do zera.

                                          Kraj jednoczesnie przyjmuje 150-200 tysiecy immigrantow rocznie plus 15 tysiecy uchodzcow.
                                      • wont2 Re: Czym mierzyć progress ewolucji ? 22.04.16, 09:27
                                        rekreativa napisała:

                                        > Poza tym co chcesz zrobić z multi kulti? Wybudujesz mur i będziesz strzelał do
                                        > każdego, kto się chce wdrapać? Migracja ludności to rzecz tak stara jak sama lu
                                        > dność. Nie zatrzymasz tego przecież.
                                        > Jasne, można próbować jakoś to ogarnąć, pytanie jednak brzmi, jaki jest ten wła
                                        > ściwy środek ogarnięcia?
                                        ----------
                                        Jedyny środek, jednak trudno go określić jako "właściwy", lepiej jako "jedyny skuteczny", to powrót do dominacji Europy w swoim najbliższym sąsiedztwie poprzez podział wpływów z innymi graczami w regionie - Stanami, Turcją i Iranem i wymaganie od "naszych skurwysynów" i "skurwysynów naszych kolegów ze Stanów, Turcji i Iranu", rządzących Marokiem, Algierią, Tunezją, Libią, Egiptem, Syrią i Irakiem, żeby nie tolerowali żadnej imigracji do Europy i odsyłanie im każdorazowo wyłowionej w Morza Śródziemnego łódeczki z ludźmi.
                              • proteinowy Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 20:20
                                > Hm, niby tak, ale czy zmiana prowadzi do lepszego, to mozna ocenić po czasie. O
                                > wszem, przyszli jedni ludzie i wymordowali innych ludzi, czego przykłady podawa
                                > łeś, ale koniec końców ludzkość dobrnęła do tego dwudziestego pierwszego wieku,
                                > a w stosunku do Rzymian i inszych z przeszłości żyje dłużej, zdrowiej i wygodn
                                > iej. No to progres jest, czy nie ma?

                                Z dzisiejszego punktu widzenia jest na pewno zdrowiej i wygodniej. Ale po upadku Rzymu gdzies tak na jakies 300 pokolen dlugosc i poziom zycia znacznie spadly. Moment upadku wielkich cywilizacji jest bardzo, bardzo nieprzyjemny dla bioracych w tym udzial.
                                • rekreativa Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 21:00
                                  "Moment upadku wielkich cywilizacji jest bardzo, bardzo nieprzyjemny dla bioracych w tym udzial"

                                  Na pewno, tylko co z tego?
                                  • proteinowy Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 23:14
                                    > Na pewno, tylko co z tego?

                                    Zeby tego upadku ani przyspieszac ani nie zwiekszac amplitudy pierdolniecia.
                                    • zawle Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 23:18
                                      Jak byłam mała to straszony nas Chińczykami. Że każdy z nich przyjdzie z czapką, w której będzie miał ziemię. I nas tą ziemią zasypią. To dzieje się teraz....
                                      • sabat3 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 23:20
                                        zawle napisała:

                                        > Jak byłam mała to straszony nas Chińczykami. Że każdy z nich przyjdzie z czapką
                                        > , w której będzie miał ziemię. I nas tą ziemią zasypią. To dzieje się teraz....

                                        Zasypują nas ziemią? :o
                                        Póki co zasypują półki sklepowe :D
                                        • zawle Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 23:24
                                          Zasypią nas sobą....liczebnie
                                      • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 09:50
                                        zawle napisała:

                                        > Jak byłam mała to straszony nas Chińczykami. Że każdy z nich przyjdzie z czapką
                                        > , w której będzie miał ziemię. I nas tą ziemią zasypią. To dzieje się teraz....
                                        --------
                                        Ale co dzieje się teraz? Straszą nas tylko czy jednak nas tym razem zasypują?
                                        • zawle Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 09:53
                                          Zasypują...ale zaczęli od nie naszego końca;)
                              • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 09:16
                                rekreativa napisała:

                                > Hm, niby tak, ale czy zmiana prowadzi do lepszego, to mozna ocenić po czasie. O
                                > wszem, przyszli jedni ludzie i wymordowali innych ludzi, czego przykłady podawa
                                > łeś, ale koniec końców ludzkość dobrnęła do tego dwudziestego pierwszego wieku,
                                > a w stosunku do Rzymian i inszych z przeszłości żyje dłużej, zdrowiej i wygodn
                                > iej. No to progres jest, czy nie ma?
                                ---------
                                Trochę naciągane te twoje wnioski :) To tak jakby z faktu, że teraz żyje się statystycznemu Polakowi lepiej niż w latach dwudziestych, wyciągać wniosek, że to zasługa Wielkiego Kryzysu, II wojny światowej i komunizmu.


                                > A multi kulti to akurat z punktu widzenia gatunku i ewolucji jest raczej korzys
                                > tne - mieszanie genów.
                                ------
                                Z punktu widzenia gatunku i ewolucji korzystne jest mieszanie genów, a to może, ale nie musi, mieć żadnego związku z multi-kulti. Z drugiej strony, z punktu widzenia gatunku, ewolucji, postępu technologicznego, dobre są wojny. Ale czy one są dobre z punktu widzenia jednostki? Ja się bardziej skupiam na sobie i własnym, jednostkowym, interesie, a to co będzie po mojej śmierci to, powiem szczerze, mniej mnie obchodzi :)
                                • rekreativa Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 11:59
                                  "Ale czy one są dobre z punktu widzenia jednostki? Ja się bardziej skupiam na sobie i własnym, jednostkowym, interesie, a to co będzie po mojej śmierci to, powiem szczerze, mniej mnie obchodzi "

                                  No widzisz, ja też. Ale dyskusja była o ewolucji, a ewolucję uczucia jednostkowe obchodzą średnio. To jest to, co zauważył urqu, ideały humanistyczne (zwane, nie wiedzieć czemu, lewackimi) stoją właściwie wbrew ewolucji. Bo całe to ratowanie każdego życia, chuchanie na kalekich i uposledzonych, wyciaganie z wody podtopionych wyznawców Allaha, negocjacje zamiast konfrontacji itd. itp. jest na dobrą sprawę wbrew naturze. No bo powiedz, jakie to ma znaczenie dla natury i ewolucji, że parę tysięcy człowieków spocznie na dnie morza?
                                  Ja nie za bardzo rozumiem gromienie tych ideałów, bo przecież tylko dzięki nim żyjemy we względnym spokoju. Zejście do bardziej pierwotnych instynktów oznacza walkę i wojnę.
                                  • wont2 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 12:51
                                    rekreativa napisała:

                                    > Ja nie za bardzo rozumiem gromienie tych ideałów, bo przecież tylko dzięki nim
                                    > żyjemy we względnym spokoju. Zejście do bardziej pierwotnych instynktów oznacza
                                    > walkę i wojnę.
                                    --------
                                    Ja też jestem za ochroną naszych oświeceniowych, liberalnych ideałów - humanizmu, praw człowieka, wolności słowa, równości. Ale żeby je obronić, to trzeba postępować mądrze, kierując się głównie rozsądkiem a nie tylko sercem i zdawać sobie sprawę z konsekwencji swoich działań. Mi jest autentycznie szkoda uchodźców i imigrantów. Ja ich doskonale rozumiem i na ich miejscu robiłbym to samo. Ale przyjmowanie setek tysięcy i milionów uchodźców to nie jest rozwiązanie problemu tylko jego pogłębienie - bo jak przyjmiemy miliony, to u bram Europy pojawią dziesiątki milionów ludzi chcących lepszego życia.
                                    • rekreativa Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 16:35
                                      Oczywiście, masz rację, przyjmowanie jak leci nie rozwiązuje żadnych problemów, generuje tylko nowe. Rozwiązanie problemu nie leży jednak w Europie, ale tam, na miejscu. Tylko czy komuś faktycznie zależy?
                    • zawle Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 12:17
                      druginudziarz napisał:
                      > Jeśli populacja (kultura) A zastępuje populację (kulturę) B to czego to jest ew
                      > olucja?

                      Ona ją asymiluje i przekształca. A potem wydala inny produkt. Jeśli nadal o zjadaniu
              • urquhart Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 11:40
                > Moim zdaniem glowny blad w takim podejsciu polega na wierze w to ze mozliwe jes
                > t zatrzymanie w miejscu procesow ewolucji i zmian.

                No raczej ja rozumiem ze to sztuczne przyspieszenie procesow zmian konktetnie przez zaproponowanie im socjalu wiekszego socjalu i wsparcia niz wlasnym obywatelom na ktorych tlumaczy sie ze nie ma pieniędzy. Czyli panswo nie zajmuje sie do czego jest powolane. To jest skandaliczne. Linkowalem ze dostaliśmy ostrzezenie od komisji ue ze 1200 na uchodzce mu do reki uwlacza godnosci i za mało. Szkoda ze tak ni troszczasie o tysiace emerytow czy naszych bezrobotntch co maja duzo mniej.
                Czyli praktycznie przeklada sie multikulti ze mamy traktowac obcych lepiej niz swoich, mimo ze to za swoch jestesny odpowiedzialni i tu jest paranoja.

                Oczywuscie sa ukryte cele: jak bolszewicy kiedys lewacy dzis licza że ci ktorzy zawdzieczaja awans spoleczny beda bezgranicznie wdzievzni i przyszla baza polityczną zapewniajaca przetrwanie i ekspansje polityczną elitom ktore sie na tym uwlaszczą.
                Drugi efekt to ekstremizacja i oslabienie kultury lokalnej. Na ktorej bazuje przeciwnik polityczny konserwatysci. Zarzadzanie konfliktem ktory trzeba wywołać.

                Ideologia multikulti to mętna zaslona dymna dla tych dziaprzeslankach.skrajnie życzeniowych przeslankach.
              • druginudziarz Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 21.04.16, 14:29
                szopen_cn napisał:

                > Nie ma to wiele wspolnego z tym, ze multi kulti moze swietnie funkcjonowac. W
                > klasie mojej corki jest 30 dzieci identyfikujacych sie z 15 narodowosciami. Kaz
                > de z nich jest Australijczykiem.

                Skoro wszyscy deklarują że są Australijczykami no to jaka to "multi-kulti"?
                • szopen_cn Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 01:52
                  Druginudziarz napisal :
                  Skoro wszyscy deklarują że są Australijczykami no to jaka to "multi-kulti"?

                  Normalna multi kulti.
                  Mozna byc Australijczykiem i jednoczesnie Hindusem, Maorysem, Aborygenem, Szkotem, Libanczykiem, Chinczykiem, Polakiem albo mieszanka kilku narodowosci i kultur. I moga sobie wszyscy razem zyc i razem pracowac i czesto dalej sie mieszac.

                  Gubernator Poludniowej Australi, przedstawiciel krolowej, byly refuge.

                  www.governor.sa.gov.au/
                  • szopen_cn Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 03:11
                    Oczywiscie uczciwie musze dodac, ze to nie jest tak, ze zadnych problemow z multi kulti nie ma.

                    Sa, i to czesto spore.
                    Ale ogolnie to jako spoleczenstwo i kraj wychodzimy na tym na plus.
                  • druginudziarz Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 08:35
                    szopen_cn napisał:

                    > Druginudziarz napisal :
                    > Skoro wszyscy deklarują że są Australijczykami no to jaka to "multi-kulti"?
                    >
                    > Normalna multi kulti.
                    > Mozna byc Australijczykiem i jednoczesnie Hindusem, Maorysem, Aborygenem, Szkot
                    > em, Libanczykiem, Chinczykiem, Polakiem albo mieszanka kilku narodowosci i kult
                    > ur. I moga sobie wszyscy razem zyc i razem pracowac i czesto dalej sie mieszac.

                    Szkoci w Australii to multikulti? no przecież Australię zakładali szkoccy więźniowi :)
                    A maturę ich dzieci w jakim języku będą pisać?
                    Chińczycy obchodzą Nowy Rok zgodnie z którą kulturą?

                    >
                    > Gubernator Poludniowej Australi, przedstawiciel krolowej, byly refuge.
                    >
                    > www.governor.sa.gov.au/
                    • szopen_cn Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 09:13
                      Druginudziarz napisal :
                      Szkoci w Australii to multikulti? no przecież Australię zakładali szkoccy więźniowi :)
                      A maturę ich dzieci w jakim języku będą pisać?
                      Chińczycy obchodzą Nowy Rok zgodnie z którą kulturą?

                      Szkoci to jedna z kultur.
                      Matury po szkocku nie beda pisac.

                      Chinczycy (plus wiele innych pokrewnych kultur ) obchodza Chinski Nowy Rok.
                      W tych obchodach zawsze biora udzial politycy, szczegolnie z Liberal Party bo dla chyba wiekszosci z nich glosy chinskich wyborcow sa kluczowe w wyborach.

                      Z ciekawszych faktow to minister finansow za poprzedniej ekipy I obecnie lider opozycji w senacie to Chinka i w dodatku otwarcie lesbijka.
                      • bgz0702 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 10:47
                        szopen_cn napisał:

                        > Chinczycy (plus wiele innych pokrewnych kultur ) obchodza Chinski Nowy Rok.
                        > W tych obchodach zawsze biora udzial politycy, szczegolnie z Liberal Party bo d
                        > la chyba wiekszosci z nich glosy chinskich wyborcow sa kluczowe w wyborach.
                        >
                        > Z ciekawszych faktow to minister finansow za poprzedniej ekipy I obecnie lider
                        > opozycji w senacie to Chinka i w dodatku otwarcie lesbijka.

                        ja nie nie mam nic przeciw "multi-kulti" którą opisujesz. Ale moim współplemiencom islamista w łeb strzela i wysadza ich w powietrze. Myślisz ze to nienaturalne ze ktoś np. ja się radykalizuje w takiej sytuacji? Poradz mi co mam zrobić
                        • bgz0702 Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 10:51
                          bgz0702 napisała:

                          > szopen_cn napisał:
                          >
                          > > Chinczycy (plus wiele innych pokrewnych kultur ) obchodza Chinski Nowy Ro
                          > k.
                          > > W tych obchodach zawsze biora udzial politycy, szczegolnie z Liberal Part
                          > y bo d
                          > > la chyba wiekszosci z nich glosy chinskich wyborcow sa kluczowe w wyborac
                          > h.
                          > >
                          > > Z ciekawszych faktow to minister finansow za poprzedniej ekipy I obecnie
                          > lider
                          > > opozycji w senacie to Chinka i w dodatku otwarcie lesbijka.
                          >
                          > ja nie nie mam nic przeciw "multi-kulti" którą opisujesz. Ale moim współplemien
                          > com islamista w łeb strzela i wysadza ich w powietrze. Myślisz ze to nienatural
                          > ne ze ktoś np. ja się radykalizuje w takiej sytuacji? Poradz mi co mam zrobić

                          poza imigracją do Australii;))
                        • urquhart Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 11:52
                          No właśnie, jakie efekty ms przynieść takie działania europejskie jakich liderów w porównaniu do działań Australii jeśli nie radykalizm?
                          www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/norwegia-minister-wskoczyla-do-morza-by-poczuc-sie-jak-uchodzca,637849.html
                      • druginudziarz Re: > Co to jest multi-kulti i w czym ci prze 22.04.16, 12:46
                        szopen_cn napisał:

                        > Druginudziarz napisal :
                        > Szkoci w Australii to multikulti? no przecież Australię zakładali szkoccy więźn
                        > iowi :)
                        > A maturę ich dzieci w jakim języku będą pisać?
                        > Chińczycy obchodzą Nowy Rok zgodnie z którą kulturą?
                        >
                        > Szkoci to jedna z kultur.
                        > Matury po szkocku nie beda pisac.
                        >
                        Australia to kraj anglosaski. Język, porządek prawny, kalendarz, alfabet, edukacja, organizacja społeczeństwa, sojusze wojskowe, wszystko, etc.
                        To decyduje o kształcie państwa. Chińskie lampioniki na nowy rok to tylko nic nie znacząca atrapa. Chińczycy mogą sobie odwalać jakieś swoje okrojone rytuały ale są jasno wyznaczone granice których choćby pękli nie przekroczą. Zupka chińska - tak, ale potrawka z psa już nie, bo pies w NASZEJ kulturze nie jest zwierzęciem rzeźnym.
                        To samo powiedzmy muzułmanie - niech chodzą w tych swoich śmiesznych szatach, ale szanse na poligamię żadne. Nikt też nie dostanie zgody na zarżnięcie krowy na ulicy na Kurban Bajram.
                        Bo jest jasno wyznaczona kultura dominująca, anglosaska właśnie, inne muszą tańczyć jak im zagrają.

                        > Z ciekawszych faktow to minister finansow za poprzedniej ekipy I obecnie lider
                        > opozycji w senacie to Chinka i w dodatku otwarcie lesbijka.

                        Najwyraźniej podziękowano już tej opcji.
      • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 20.04.16, 21:22
        szopen_cn napisał:

        > I jeszcze tak na marginesie.
        > Do przemyslenia dla obawiajacych katastrofy i konca cywilizacji.
        > Swiat jaki jest zmienia sie
        >

        to rzeczywiscie "nowina", nówka sztuka;) pierwszy raz sie spotkałam z tak nowoczesna myślą;) "świat się zmienia" i nie jest płaski... ciekawe... Bedę musiała to przemyslec. Są jeszcze jacyś zdziwieni?;))
    • urquhart A jak ktoś pisze co nie wolno - tasma Graś Kulczyk 27.04.16, 09:02
      Na czasie życie pisze komentarz do retorycznego pytania Yorica.
      Wypełzła taśma jak działa jak poleciał naczelny redaktor Faktu za to że pozwalał pisać w prywatnej gazecie o aferach niezgodnie z ówczesną linia rządu Tuska. Poseł Graś poskarżył się u Kulczyka żeby ten użył wpływów u właściciela wydawnictwa.
      fakty.interia.pl/polska/news-nowe-tasmy-kulczyk-gras-kulisy-zmiany-redaktora-naczelnego-f,nId,2190763
      • druginudziarz Re: A jak ktoś pisze co nie wolno - tasma Graś Ku 27.04.16, 09:42
        urquhart napisał:

        > Na czasie życie pisze komentarz do retorycznego pytania Yorica.
        > Wypełzła taśma jak działa jak poleciał naczelny redaktor Faktu za to że pozwala
        > ł pisać w prywatnej gazecie o aferach niezgodnie z ówczesną linia rządu Tuska.
        > Poseł Graś poskarżył się u Kulczyka żeby ten użył wpływów u właściciela wydawni
        > ctwa.
        > fakty.interia.pl/polska/news-nowe-tasmy-kulczyk-gras-kulisy-zmiany-redaktora-naczelnego-f,nId,2190763

        Przed:
        -naciski? na prywatne media? to jakieś teorie spiskowe!
        Po:
        Oj tam, oj tam, a cóż się takiego stało?
        :D
        • ninek04 Re: A jak ktoś pisze co nie wolno - tasma Graś Ku 27.04.16, 19:35
          Oj tam, oj tam, kolesiostwo i chęć ugrania swoich interesów to domena wszystkich stron, zaangażowanych w zabawę na gruncie politycznym. Nikt w tym zakresie nie jest lepszy, gorszy, albo wolny od grzechu. Wszyscy mają po równo za uszami, czy to z lewej, czy to z prawej, czy ze środka,deprawacja i degradacja "elyt" nie jest niczym dziwnym akurat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka