el_ninho
28.07.17, 17:57
Od jakiegoś czasu w mojej (ciągle jeszcze) ulubionej stacji radiowej, atakowany jestem reklamą, której motywem przewodnim jest: "suchość pochwy u kobiet powyżej 40 roku życia". Jako że nie jestem ani kobietą, ani 40+, specjalnie to na mnie nie działało (może poza wzmożonym uczuciem pragnienia). Jednak w pewnym momencie dotarło do mnie, że te nieuniknione procesy fizjologiczne mogą być przyczyną niektórych problemów, u tych biedaków, którzy tu na forum wylewaja swoje gorzkie żale. I co gorsza winy upatruja w sobie. Jednak po chwili przypomnialem sobie o popularnym micie o "ryczacych czterdziestkach". I jakim głupim był, takim pozostalem. Która teoria przeważa w naturze? Z pewnym niepokojem myślę o tym, że niedługo ten problem może dotyczyć i mnie. Forum pomoże?