Dodaj do ulubionych

Punktacja według Johna Graya ;-)

08.06.21, 20:16
Jakiś czas temu, w gronie znajomych, mieliśmy fajną zabawę. Ktoś przyniósł książkę "Männer sind anders, Frauen auch" i zapytał się nas na jakich zasadach przyznajemy sobie punkty w związkach. Oczywiście najwięcej do powiedzenia mieli single ;-)

Według autora książki kobiety punktują chętnie wszystkie zasługi swojego mężczyzny, ale obojętnie czy była to duża rzecz czy mała, to wyceniają ją na jeden punkt.
Strategia mężczyzn jest inna, oni oszczędzają swoją energię i czas, i inwestują w jedną lub dwie wielkie rzeczy, mając nadzieję, że kobieta wyceni to wysoko i od razu przyzna ze czterdzieści punktów :-) Dla kobiet jednak, jak wspomniałam, nie ma znaczenia wielkość prezentu/gestu miłości/ wielkość dobrego uczynku, gdyż zawsze punkt jest tylko jeden.
Mężczyźni od razu sie oburzyli, że to niesprawiedliwe, bo jak można wycenić na równi jednego ofiarowanego kobiecie kwiatka i całą jego wypłatę, na którą tak ciężko zapracował. A jednak :-)
Na pocieszenie okazało się, że kobiety dają i pomagają również wtedy gdy według nich zdobyły wiecej punktów od mężczyzny, dlatego rozżalona kobieta jeśli uzna że jest niesprawiedliwie, może odjąć punkty mężczyzny od swoich i wtedy jego bilans jest zerowy.
(Panowie zawyli jednym głosem)

Kobieta może zapracować na punkty u mężczyzny jesli doceni wszystkie jego starania. A i on chętniej te punkty przyznaje, w przedziale od 1 do 50, tym szczodrzej im bardziej czuje się kochany. Tak w skrócie - mężczyzna przyznaje punkty, gdy kobieta nie jest czepialska, nie krytykuje, wybacza błędy, nie poucza, nie mówi "a nie mówiłam ".

A na końcu najbardziej oburzyły się panie gdy okazało się, że mężczyźni przydzielają punkty karne ! To skandal, w ogóle jak tak można !
(Na szczęście kobiety łatwo mogą odrobić ;-))

No my w każdym razie mieliśmy przednią zabawę, gdy wydało się kto ile i za co dorobił się punktów, i kto stracił.
A jak Wy punktujecie? ;-)
Obserwuj wątek
    • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 08.06.21, 21:59
      Dla mnie też drobne i duże gesty zlewają się w całość. Nawet nie wiem czy taka drobnica nie działa na mnie bardziej? Nie kwiaty i nie prezenty. Gesty i słowa. Nie ma różnicy między wypłatą a "weź sweter bo zmarzniesz". Wez sweter jest lepsze nawet bo wypłata to obowiązek:)) Za weź sweter 2 pkty, za wyplate 1pkt :))
      • zawle Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 08.06.21, 22:58
        Po podsumowaniu wyszło że jestem roszczeniową suką:))
        • zawle Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 08.06.21, 23:00
          zawle napisała:

          > Po podsumowaniu wyszło że jestem roszczeniową suką:))
          >

          Dodam w dziedzinie przyznawania minusowych punktów.... przy pierwszej skusze montuję sobie masywną, dębową półkę na której układam następne. Gdy łapie mnie jakiś sentyment, schodzę do piwnicy i troskliwie odkurzam zbiory.
        • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 09.06.21, 08:01
          zawle napisała:

          > Po podsumowaniu wyszło że jestem roszczeniową suką:))
          >

          Skąd wzielyscie ta punktację? Książki w ręku nie miałam
          • zawle Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 09.06.21, 08:12
            ja też nie...:))
            • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 09.06.21, 08:53
              zawle napisała:

              > ja też nie...:))
              >

              :)))
      • mabelle2000 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 09.06.21, 16:35
        bgz0702 napisała:

        > Dla mnie też drobne i duże gesty zlewają się w całość. Nawet nie wiem czy taka
        > drobnica nie działa na mnie bardziej?


        Też mi się wydaje, ze małe, piekne gesty to smak i kwintesencja radosnego życia.Osobiście cenię je bardzo wysoko, im wiecej ich tym lepiej. A jeśli te wielkie miałyby się zdarzać tylko od czasu do czasu, to co byłoby pomiędzy?
        Nie, zdecydowanie bardziej wolę dużo uśmiechów, czułych gestów, drobnych przysług.

        Potencjalne zarzewie konfliktu widzę tutaj - przeciętna kobieta, pracująca zawodowo, matka, wykonuje mnóstwo rzeczy dla bliskich. Jesli każdą z tych rzeczy wycenia na jeden punkt, to do wieczora, według jej rachuby, ma ich sporo na koncie.
        Mężczyzna ma inną strategie, uznaje, że jest rownowaga jesli oboje dają. On oferuje przecież wielkie rzeczy, więc wycenia je wysoko.I póki nikt nie protestuje, to według niego "jesteśmy kwita" .
        Mężczyzna przestaje dawać kiedy jego kobieta przestaje doceniać jego wysiłek. Ona natomiast, według swojej punktacji, może uznać, ze dała dużo, dużo więcej niż on. I przestaje mu dziękować i doceniać.
        Kwestią czasu jest kiedy zaczną się wzajemne żale ;-)
        • zawle Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 10.06.21, 08:20
          a on jej dziekuje za te punkty codzienne? i czym są te jego wielkie rzeczy?
        • urquhart Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 13.06.21, 10:54
          mabelle2000 napisała:

          > Mężczyzna ma inną strategie, uznaje, że jest rownowaga jesli oboje dają. On ofe
          > ruje przecież wielkie rzeczy, więc wycenia je wysoko.I póki nikt nie protestuje
          > , to według niego "jesteśmy kwita" .
          > Mężczyzna przestaje dawać kiedy jego kobieta przestaje doceniać jego wysiłek. O
          > na natomiast, według swojej punktacji, może uznać, ze dała dużo, dużo więcej ni
          > ż on. I przestaje mu dziękować i doceniać.
          > Kwestią czasu jest kiedy zaczną się wzajemne żale ;-)

          Punktacja Graya jest dla mnie liźnięciem tematu. Złośliwością było by to sprowadzanie do tego że wiele małych przysług to wpływanie na emocje, a docenienie wagi dużego wysiłku wymaga logiki.

          Oceną co jest wysiłkiem a co jedynie psim obowiązkiem drugiej strony decyduje nastawienie , a na nastawienie ma wpływ rodzina, wzorce, kultura, ideologia w której funkcjonyjemy , a pompuje ona dużo toksycznej żółci ostatnio.

          Ciekawsze są inne bardziej zaawansowane badania nad ekonomicznym rachunkiem zysków i strat z małżeństwa (Gottman). Przypominam podsumowanie Wojcieszke długich wykładów że dla mężczyzn statystycznie na zadowolenie ze związku wpływa namiętność partnerki (sam seks to warunek konieczny niewystarczający patrz panienka Bgz z opadającym ramiączkiem na insta) a statystycznie dla kobiet zaangażowanie (Greyowkie pamiętanie o celebrowaniu rocznic którego wagi nie rozumieją mężczyźni). Samo zrównoważenie bilansu przysług i wkładu to przecież jeszcze mało, o czym Mabelle zapominasz wspominając że udany seks wynika z bliskości i życzliwości wcześniej, zapominasz że istnieje coraz większa ilość związków którymi zajmuje sie Perel, w przyjaźni i bezkonfliktowych bliskich tak że nie mogą wykrzesać namiętności i pożądania i nie mają seksu i satysfakcji ze związku. Oczywiście teoretycznie tu miejsce na tantryczne podejście gdzie seks jest darem życzliwości, świadomej intencji, (czy według Wojciszke intymności) nie wymagającym pożądania ale to w Europie raczej odbierane jako udziwnienie i ekstrawagancja.
          • mabelle2000 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 13.06.21, 11:29
            urquhart napisał:

            > Punktacja Graya jest dla mnie liźnięciem tematu. Złośliwością było by to sprowa
            > dzanie do tego że wiele małych przysług to wpływanie na emocje, a docenienie wa
            > gi dużego wysiłku wymaga logiki.

            To jasne Urqu, ze temat punktacji był rzucony z przymrużeniem oka :-) Ale popatrz jak to taktycznie można rozegrać - dać kobicie mnóstwo małych rzeczy, ona się nakarmi, nasyci, to już dupy nie bedzie zawracać, że chłop za mało zarabia ;-))

            > Oceną co jest wysiłkiem a co jedynie psim obowiązkiem drugiej strony decyduje n
            > astawienie , a na nastawienie ma wpływ rodzina, wzorce, kultura, ideologia w kt
            > órej funkcjonyjemy , a pompuje ona dużo toksycznej żółci ostatnio.

            Pełna zgoda.

            > Samo zrównoważenie bilansu przysług i wkładu to przecież jeszcze mało, o
            > czym Mabelle zapominasz wspominając że udany seks wynika z bliskości i życzliwo
            > ści wcześniej, zapominasz że istnieje coraz większa ilość związków którymi zajm
            > uje sie Perel, w przyjaźni i bezkonfliktowych bliskich tak że nie mogą wykrzesa
            > ć namiętności i pożądania i nie mają seksu i satysfakcji ze związku.

            Patrząc na relacje znanych mi par, zauważam, że w tych relacjach, w których nie ma seksu, nie ma polaryzacji.
            Najczęściej w tych związkach kobieta bierze się za dyrygowanie i zarządzanie, a mężczyzna się wycofuje. Na poziomie energetycznym mężczyzna musi to czuć (popraw mnie jesli się mylę), że w domu jest dwóch facetów :-) A z chłopem on przecież seksu nie będzie uprawiać.
            Podobnie kobieta, gdzieś na poziomie podświadomym (lub nawet świadomie) pogardzająca mężczyzną , nie mającą do niego zaufania, chcąca go naprawiać, ulepszać i wychowywać, pozycjonuje sie nie jako kobieta-partnerka, ale jak jego matka. A mamusia z synusiem seksu nie uprawia przecież :-)

            No i są jeszcze związki, o których Ty piszesz, tak bliskie i przyjacielskie, gdzie dwie osoby są podobne, myślą identycznie, czują tak samo. Namiętności tam nie uswiadczysz. Nie ma polaryzacji-nie ma seksu. Wiec Perel się nie myli :-)

            Takie są moje obserwacje.

            Oczywiście
            > teoretycznie tu miejsce na tantryczne podejście gdzie seks jest darem życzliwo
            > ści, świadomej intencji, (czy według Wojciszke intymności) nie wymagającym pożą
            > dania ale to w Europie raczej odbierane jako udziwnienie i ekstrawagancja.

            Myślę, ze w taki zwiazek można wejść na pewnym poziomie świadomości. Póki co, niewielu jest on dany.
            • urquhart Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 13.06.21, 12:30
              mabelle2000 napisała:

              > To jasne Urqu, ze temat punktacji był rzucony z przymrużeniem oka :-) Ale popat
              > rz jak to taktycznie można rozegrać - dać kobicie mnóstwo małych rzeczy, ona si
              > ę nakarmi, nasyci, to już dupy nie bedzie zawracać, że chłop za mało zarabia ;-
              > ))

              Tak, ciekawa uwaga, słynna scena z uwodziciela Strasburgera nenufarami "Nocy i dni" versus poświecenia Bogumiła. Czy współczesne taktyki PUA żeby odpychać i przyciągać na przemian drobnymi gestami zaangażowania. Tak ale większość samców nie zdaje sobie sprawy takiej systemowej nierównowagi w ekonomii damsko męskich relacji a tym bardziej że mogliby wykorzystać to na swoją korzyść. To tego tak masowo wierzą w propagowaną równość że wysyłają zdjęcie penisa licząc naiwnie na reważ :)

              Z resztą twojej wypowiedzi tak sie zgadzm że nie nie mam co komentować.
              Rozwinę to o różnicach co kiedyś sobie zanotowałem w kontekście wykorzystania różnic miedzy kobieta i mężczyzną do satysfakcjonującego bilansu w ekonomii zwiazku (czyli założenia odwrotne do ujednolicenia mającego dać szczęście postulowanego przez gender).

              „Spousonomics, czyli jak wykorzystać ekonomię do zarządzania miłością, małżeństwem i brudnymi naczyniami”. Na takie pytanie większości kobiet podnosi się ciśnienie. (...) Paula Szuchman i Jenny Anderson, autorki książki „Spousonomic”, twierdzą, że tak samo jest w małżeństwie: ludzie mają ograniczone zasoby (pieniądze, czas, cierpliwość, energię), ale też potrzeby, które muszą być zaspokojone. Zasady ekonomii mają pomóc rozdysponować te rzadkie dobra tak, żeby związek miłosny działał, i to na wielu frontach.  (...) Ekonomia widzi to prosto: małżonkowie są jak dwa kraje, między którymi istnieje wymiana handlowa. Muszą usiąść do stołu negocjacyjnego i zobaczyć, co mają do zaoferowania” – tłumaczy Szuchman.  
              Ekonomiści nazywają to teorią przewagi komparatywnej,  która została sformułowana przez Davida Ricardo w 1817 r. Twierdził on, że aby międzynarodowa wymiana handlowa była korzystna, między partnerami muszą istnieć różnice w kosztach wytwarzania dóbr. Jeśli Anglicy są lepsi w produkcji bawełny, a Portugalczycy wina, to nie ma sensu, żeby oba kraje produkowały i wino, i bawełnę. W życiu codziennym oznacza to, że każdy z nas jest dobry (albo lepszy od drugiego) w jakiejś czynności i to jej powienien się trzymać. (...)

              • mabelle2000 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 13.06.21, 13:24
                urquhart napisał:

                > Tak, ciekawa uwaga, słynna scena z uwodziciela Strasburgera nenufarami "Nocy i
                > dni" versus poświecenia Bogumiła.

                Prawda? Efekt romantyzmu Toliboskiego działał przez lata. Niemożliwe, a jednak.

                Czy współczesne taktyki PUA żeby odpychać i
                > przyciągać na przemian drobnymi gestami zaangażowania.

                Pół biedy jeśli są to drobne gesty.
                Wydaje mi się jednak Urqu, że piszesz o czymś zupełnie innym.
                Żeby silnie uzależnić od siebie drugą osobę, aby wejść w posiadanie jakiś jej zasobów (seks też jest przecież zasobem) , należy rozpoznać jej pragnienia, zlokalizować gdzie ma braki i rany, czego się boi, za czym tęskni. Czyli dokladnie dotknąć miejsca, w którym jest słabsza. Wstrzelić sie w jej oczekiwania. A potem pociągnąć silnie za sznurek dając jej emocje z drugiego końca skali, tak żeby bardzo mocno zabolało.
                Niesamowite jest to, że wahadło tak silnych emocji, dobrych i złych na przemian, przez "ofiarę" odbierane jest jako "prawdziwa miłość" (sic!). Prawdziwe jest jednak tylko to, że ten rodzaj manipulacji działa jak narkotyk, silnie uzależnia. I z miłością nie ma nic wspólnego.

                Tak ale większość samców
                > nie zdaje sobie sprawy takiej systemowej nierównowagi w ekonomii damsko męskic
                > h relacji a tym bardziej że mogliby wykorzystać to na swoją korzyść.

                Dodatkowo mężczyźni ustępują "dla świętego spokoju", wielu z nich ma trudności z wejściem w konfrontacje z kobietami.
                Myślę, że oni nigdy nie mieli możliwości sprzeciwić sie kobietom, ponieważ w domu musieli najpierw podporządkować się matce, później pani w przedszkolu, a nastepnie sfeminizowany system oswiaty również na tę konfrontacje ich nie przygotował. Trening jak wiadomo czyni mistrza, a tu treningu zabrakło.


                To tego ta
                > k masowo wierzą w propagowaną równość że wysyłają zdjęcie penisa licząc naiwnie
                > na reważ :)

                Dlatego zawsze odpisuję, że przed operacją miałam wiekszego ;-))
                • urquhart Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 13.06.21, 16:38
                  mabelle2000 napisała:

                  > Pół biedy jeśli są to drobne gesty.
                  > Wydaje mi się jednak Urqu, że piszesz o czymś zupełnie innym.
                  > Żeby silnie uzależnić od siebie drugą osobę, aby wejść w posiadanie jakiś jej z
                  > asobów (seks też jest przecież zasobem) , należy rozpoznać jej pragnienia, zlok
                  > alizować gdzie ma braki i rany, czego się boi, za czym tęskni. Czyli dokladnie
                  > dotknąć miejsca, w którym jest słabsza. Wstrzelić sie w jej oczekiwania. A pote
                  > m pociągnąć silnie za sznurek dając jej emocje z drugiego końca skali, tak żeby
                  > bardzo mocno zabolało.
                  > Niesamowite jest to, że wahadło tak silnych emocji, dobrych i złych na przemian
                  > , przez "ofiarę" odbierane jest jako "prawdziwa miłość" (sic!). Prawdziwe jest
                  > jednak tylko to, że ten rodzaj manipulacji działa jak narkotyk, silnie uzależni
                  > a. I z miłością nie ma nic wspólnego.

                  Masz racje. PUA to narkotyk i zabójcza manipulacja. A z drugiej strony Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną (Paracelsus)
                  Jak działa to może ustalmy dawkę w której stosować leczniczo?

                  Drugi etap ekonomia miłości z naukowymi podstawami też rzuciłem trochę prowokacyjnie bo pamiętam że strasznie nerwowo reagowałaś na kupczenie seksem. Niby to samo ale nie to samo o ile w innej dawce.
                • zawle Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 14.06.21, 18:39
                  mabelle2000 napisała:
                  > Wydaje mi się jednak Urqu, że piszesz o czymś zupełnie innym.
                  > Żeby silnie uzależnić od siebie drugą osobę, aby wejść w posiadanie jakiś jej z
                  > asobów (seks też jest przecież zasobem) , należy rozpoznać jej pragnienia, zlok
                  > alizować gdzie ma braki i rany, czego się boi, za czym tęskni. Czyli dokladnie
                  > dotknąć miejsca, w którym jest słabsza. Wstrzelić sie w jej oczekiwania. A pote
                  > m pociągnąć silnie za sznurek dając jej emocje z drugiego końca skali, tak żeby
                  > bardzo mocno zabolało.

                  Nie spotkałam nikogo tak wyrachowanego....straszna wizja.
    • obrotowy Nie punktujemy, Aniele, 12.06.21, 17:34
      mabelle2000 napisała:
      > A jak Wy punktujecie? ;-)


      W ogole nie punktujemy, Aniele,


      Bo malzenstwo - czy inna stala relacja - to nie teleturniej - tylko wspolne zycie.


      Ale oczywiscie oceniamy zachowanie partnera - raz rozumem, raz sercem.

      ale bez punktacji.
      • mabelle2000 Re: Nie punktujemy, Aniele, 12.06.21, 18:48
        obrotowy napisał:

        > W ogole nie punktujemy, Aniele,
        >
        >
        > Bo malzenstwo - czy inna stala relacja - to nie teleturniej - tylko wspolne zyc
        > ie.
        >
        >
        > Ale oczywiscie oceniamy zachowanie partnera - raz rozumem, raz sercem.
        >
        > ale bez punktacji.


        Obrotowy, a Ty wiesz po co się stawia emotki na końcu zdania?
        I mów za siebie, bo skoro druga strona związku seksiku skąpi, to może czas pobawić się w księgowego? ;-)
        • obrotowy nadal Nie punktujemy, Aniele, 12.06.21, 19:27
          mabelle2000 napisała:

          > Obrotowy, a Ty wiesz po co się stawia emotki na końcu zdania?


          viem, Aniele,
          bo tysz czasem stawiam.

          powiem zatem jasniej: - " PUNKTOM mowimy - NIE ! "

          Twoja ironia jest jednak zbyt subtelna - by dotarla do wszystkich.
    • druginudziarz Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 14.06.21, 12:52
      mabelle2000 napisała:

      > A na końcu najbardziej oburzyły się panie gdy okazało się, że mężczyźni przydzi
      > elają punkty karne ! To skandal, w ogóle jak tak można !
      > (Na szczęście kobiety łatwo mogą odrobić ;-))

      Natomiast karnych naliczonch przez kobietę nie da sie skasować w żaden sposób.
      Jest jeszcze wyższy level - nalicznie karnych przez kobiety za niezaistniała przewinienia.

      > No my w każdym razie mieliśmy przednią zabawę, gdy wydało się kto ile i za co d
      > orobił się punktów, i kto stracił.
      > A jak Wy punktujecie? ;-)

      Ja naliczam jak opisałaś, ale często resetuję licznik.
      • mabelle2000 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 14.06.21, 16:35
        druginudziarz napisał:

        > Ja naliczam jak opisałaś, ale często resetuję licznik.

        Podoba mi się :-)
        • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 14.06.21, 21:27
          mabelle2000 napisała:

          > druginudziarz napisał:
          >
          > > Ja naliczam jak opisałaś, ale często resetuję licznik.
          >
          > Podoba mi się :-)

          Najpierw jak to przeczytałam to zdziwiłam się reakcja Mabelle. Potem zastanowilam się jak ja resetuje mojego męża:( szybko i bez litości. Ale u mnie bardzo szybko można nabić licznik. Zresztą mój licznik ma wirtualną pamięć.
          Sama resetuje na chwilę bo pamięć bardzo szybko wraca.
          Jak ty drugi resetujesz? Do zera? Dlaczego ci się to Mabelle podoba?

          Nie chciałabym być restowana. Jakiś pkt nie do zbicia musi mnie chronić. Do zera? I tak ciągle...?
          • mabelle2000 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 15.06.21, 10:59
            bgz0702 napisała:

            > Dlaczego ci się to Mabelle podoba?
            >

            Zrobić reset, wystartować od nowa, dać kolejną szansę, zacząć z czystym kontem.
            Jesli to prawda, to jest to bardzo wielkoduszne.
            • urquhart Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 15.06.21, 13:11
              mabelle2000 napisała:

              > Zrobić reset, wystartować od nowa, dać kolejną szansę, zacząć z czystym kontem.
              >
              > Jesli to prawda, to jest to bardzo wielkoduszne.

              Moim zdaniem to sprzeczne z tym co wiemy o psychologii i nieświadomym
              wpływ ie emocji na decyzje.
            • zawle Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 15.06.21, 14:05
              a nie głupie, naiwne i zaspokajajace własne deficyty? Gorzej jak się resetuje plusy...
            • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 15.06.21, 14:21
              mabelle2000 napisała:

              > bgz0702 napisała:
              >
              > > Dlaczego ci się to Mabelle podoba?
              > >
              >
              > Zrobić reset, wystartować od nowa, dać kolejną szansę, zacząć z czystym kontem.
              >
              > Jesli to prawda, to jest to bardzo wielkoduszne.

              Wielkoduszne jak u Łaskawego Pana? Czy wielkoduszne inaczej?
            • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 15.06.21, 15:40
              mabelle2000 napisała:

              > bgz0702 napisała:
              >
              > > Dlaczego ci się to Mabelle podoba?
              > >
              >
              > Zrobić reset, wystartować od nowa, dać kolejną szansę, zacząć z czystym kontem.
              >
              > Jesli to prawda, to jest to bardzo wielkoduszne.

              "Wielkoduszne" nadal jest interesujące ale zdałam se sprawę że nie wszyscy nabijaja i resetuja jak ja :))) ty masz na myśli Mabelle że drugi resetuje pkty negatywne? Bo ja resetuje dodatnie po tym jak mnie jakiś negatywny zaskoczy. Negatywny zbijja dodatnie.
              Co to znaczy że resetujesz drugi?
            • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 15.06.21, 15:40
              mabelle2000
              >
              > Zrobić reset, wystartować od nowa, dać kolejną szansę, zacząć z czystym kontem.
              >
              > Jesli to prawda, to jest to bardzo wielkoduszne.

              "Wielkoduszne" nadal jest interesujące ale zdałam se sprawę że nie wszyscy nabijaja i resetuja jak ja :))) ty masz na myśli Mabelle że drugi resetuje pkty negatywne? Bo ja resetuje dodatnie po tym jak mnie jakiś negatywny zaskoczy. Negatywny zbijja dodatnie.
              Co to znaczy że resetujesz drugi?
              • druginudziarz Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 17.06.21, 22:12
                bgz0702 napisała:

                > mabelle2000
                > >
                > > Zrobić reset, wystartować od nowa, dać kolejną szansę, zacząć z czystym k
                > ontem.
                > >
                > > Jesli to prawda, to jest to bardzo wielkoduszne.
                >
                > "Wielkoduszne" nadal jest interesujące ale zdałam se sprawę że nie wszyscy nabi
                > jaja i resetuja jak ja :))) ty masz na myśli Mabelle że drugi resetuje pkty neg
                > atywne? Bo ja resetuje dodatnie po tym jak mnie jakiś negatywny zaskoczy. Negat
                > ywny zbijja dodatnie.

                Podobno jeden punkt ujemny niszczy 10 punktów dodatnich.
                Więc naprawdę trzeba się mocno starać, żeby chociaż na zero wyszło.

                > Co to znaczy że resetujesz drugi?

                I dlatego bliskim często resetuję liczniki, bo zawsze by było na minusie.
                • zawle Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 17.06.21, 22:17
                  druginudziarz napisał:
                  > I dlatego bliskim często resetuję liczniki, bo zawsze by było na minusie.

                  A nie lepiej je z domu wypieprzyć skoro inkasent nie przyłazi?
                • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 17.06.21, 22:52
                  druginudziarz
                  > Podobno jeden punkt ujemny niszczy 10 punktów dodatnich.
                  > Więc naprawdę trzeba się mocno starać, żeby chociaż na zero wyszło.
                  >

                  Ojoj. To nie doczytałam albo nie wiem bo książki w życiu nie miałam w ręce.
                  Ale to jakaś mega niesprawiedliwosc. 1 negatywny zbija 10 dodatnich??
                  Co to za stosunek? Jakaś mega moc zła:)) nie to ja tak nie działam nawet jak mi w książkach każą:) Są takie negatywne które zeszły poniżej zera nawet, ale ja zapominam szybko. Dzisiaj zapominam znacznie szybciej niż kiedyś :) To szczęście być w "pewnym wieku" ;) kiedyś to pamiętałem wszystko...:)))

                  >
                  > I dlatego bliskim często resetuję liczniki, bo zawsze by było na minusie.

                  No to jesteś wielkoduszny:) chociaż ja bym Cię nazwała inaczej. Ale... masz wielką duszę:))

                  Dziś mam glupawke. Papiery mnie gonią. Muszę je oddać do 8.00 rano. Robie wszystko żeby nie pisać. Ale już za minutke, już za chwileczkę dostanę speeda bo w pracy nie mam ludzi z wielką duszą:)) w pracy mnie po prostu skasują do zera albo i gorzej :)) No słabo jakoś ta książka wpływa na ludzi... niszczy relacje... przynajmniej moje z pracodawcą:)))
                • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 18.06.21, 19:27
                  druginudziarz napisał:

                  > Podobno jeden punkt ujemny niszczy 10 punktów dodatnich.
                  > Więc naprawdę trzeba się mocno starać, żeby chociaż na zero wyszło.
                  >
                  > > Co to znaczy że resetujesz drugi?
                  >
                  > I dlatego bliskim często resetuję liczniki, bo zawsze by było na minusie.

                  Ok. Stosując się do tej reguły to rzeczywiście może tak być jak piszesz. Mabelle jestes autorką wątku więc zrozumialas i ci się spodobało. Rozumiem już. Ale dużą moc ma ten jeden ujemny punkt. Skoro punkty dodatnie nabija drobnica to te ujemne to chyba też moga być jakimis pierdołami. I od razu zbijaja 10 pozytywów? To jest dziwna dla mnie zasada. Taka normalna jest dla Was i oczywista? Czujecie że wsztstko gra tutaj?
                  • urquhart Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 18.06.21, 19:47
                    bgz0702 napisała:

                    > ujemne to chyba też moga być jakimis pierdołami. I od razu zbijaja 10 pozytywó
                    > w? To jest dziwna dla mnie zasada. Taka normalna jest dla Was i oczywista? Czuj
                    > ecie że wsztstko gra tutaj?

                    "Mózg – rzep na to, co negatywne i teflon na pozytywne wiadomości
                    Negatywne nastawienie to „domyślne ustawienie” naszego mózgu, pochodzące z epoki kamienia łupanego. Doświadczenia przyjemne, pożyteczne i korzystne zdarzają się wiele razy dziennie, zazwyczaj jednak przepływają przez nasz mózg jak woda przez sito, podczas gdy każde stresujące lub szkodliwe doświadczenie przyczepia się do niego jak rzep.
                    Dlatego neurobiolodzy mówią, że nasz „mózg jest jak rzep w stosunku do wydarzeń negatywnych i teflon na sytuacje pozytywne”. Niestety – pozytywne doświadczenia spływają po naszym mózgu jak po kaczce."
                    • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 18.06.21, 20:02
                      urquhart napisał:

                      > "Mózg – rzep na to, co negatywne i teflon na pozytywne wiadomości
                      > Negatywne nastawienie to „domyślne ustawienie” naszego mózgu, pochodzące z epok
                      > i kamienia łupanego. Doświadczenia przyjemne, pożyteczne i korzystne zdarzają s
                      > ię wiele razy dziennie, zazwyczaj jednak przepływają przez nasz mózg jak woda p
                      > rzez sito, podczas gdy każde stresujące lub szkodliwe doświadczenie przyczepia
                      > się do niego jak rzep.
                      > Dlatego neurobiolodzy mówią, że nasz „mózg jest jak rzep w stosunku do wydarzeń
                      > negatywnych i teflon na sytuacje pozytywne”. Niestety – pozytywne doświadczeni
                      > a spływają po naszym mózgu jak po kaczce."

                      Trudno ustalic jakie to konkretnie wydarzenia te negatywne. Kaliber i interpretacja tego samego zdarzenia może być różna dla różnych osób. Wydaje mi się być dziwne, że 1 negatywne zdarzenie skreśla aż 10 pozytywnych. Trzeba mniej więcej ustalić na przykładach za co dajecie dodatnie punkty i analogicznie z ujemnymi. Pytam z ciekawości zeby zrozumieć ten tok myślenia.
                      • mabelle2000 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 19.06.21, 09:27
                        bgz0702 napisała:

                        > Trudno ustalic jakie to konkretnie wydarzenia te negatywne. Kaliber i interpret
                        > acja tego samego zdarzenia może być różna dla różnych osób.

                        Owszem, ale warto zauważyć dlaczego tak jest.
                        Gdyby każda płeć mogła sobie wybrać, co chciałaby otrzymywać w swoim związku, to kobiety chciałyby przede wszystkim : troski, zrozumienia, szacunku, poświęcenia, uznania i zapewnień. Mężczyźni zaś : zaufania, akceptacji, doceniania, podziwu, aprobaty i zachęty.
                        Z powyższego wynika, jak to nazywasz, "różna interpretacja zdarzeń" :-)

                        Wydaje mi się być d
                        > ziwne, że 1 negatywne zdarzenie skreśla aż 10 pozytywnych.

                        No niestety, ale tak jest, dlatego dużo bardziej wpłynie na związek i wiecej zniszczy godzinna kłótnia, niż polepszy godzinna, romantyczna randka.

                        Trzeba mniej więcej
                        > ustalić na przykładach za co dajecie dodatnie punkty i analogicznie z ujemnymi.
                        > Pytam z ciekawości zeby zrozumieć ten tok myślenia.

                        Dodatnie punkty mężczyźni przyznają wtedy kiedy kobieta docenia to co zrobił mężczyzna. Mężczyzna daje punkty wtedy gdy czuje się kochany.
                        Jesli np. kobieta weźmie na siebie całą domową robotę, ale nie okaże podziwu dla jego starań, to jej wysiłek i tak nie będzie miał dla niego znaczenia.
                        ( U kobiet jest inaczej, nie umieją docenić wielkich rzeczy jakie robią dla nich mężczyźni, dopoki mężczyźni nie pamiętają o drobnych gestach. )






                        • urquhart Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 19.06.21, 09:45
                          mabelle2000 napisała:


                          > Owszem, ale warto zauważyć dlaczego tak jest.
                          > Gdyby każda płeć mogła sobie wybrać, co chciałaby otrzymywać w swoim związku, t
                          > o kobiety chciałyby przede wszystkim : troski, zrozumienia, szacunku, poświęcen
                          > ia, uznania i zapewnień. Mężczyźni zaś : zaufania, akceptacji, doceniania, podz
                          > iwu, aprobaty i zachęty.
                          > Z powyższego wynika, jak to nazywasz, "różna interpretacja zdarzeń" :-)
                          >
                          > Wydaje mi się być d
                          > > ziwne, że 1 negatywne zdarzenie skreśla aż 10 pozytywnych.

                          Seks zaliczyłaś do podziwu i akceptacji a Namiętność do zachęty ?

                          • mabelle2000 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 19.06.21, 09:57
                            urquhart napisał:

                            > Seks zaliczyłaś do podziwu i akceptacji a Namiętność do zachęty ?

                            Dobre pytanie, skłania do myślenia :-)
                            Myślę ze kobiety nie chcą seksu w związku, jeśli nie czują sie kochane.
                            Natomiast mężczyźni wysoko punktują fakt, że kobieta naprawdę lubi seks z nimi i to okazuje. Lubią byc pożądani przez swoją kobietę. I chyba nie jest tak, ze mężczyznom wydaje się że seks im się należy (chyba że są w gronie nielicznych troglodytow), ale dlatego ze uważają, ze sobie na ten seks w związku zapracowali. Że na niego zasłużyli swoją pracą i swoimi dokonaniami :-)
                            • urquhart Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 19.06.21, 12:37
                              mabelle2000 napisała:

                              > Myślę ze kobiety nie chcą seksu w związku, jeśli nie czują sie kochane.
                              > Natomiast mężczyźni wysoko punktują fakt, że kobieta naprawdę lubi seks z nimi
                              > i to okazuje. Lubią byc pożądani przez swoją kobietę. I chyba nie jest tak, ze
                              > mężczyznom wydaje się że seks im się należy dlatego ze uważają, ze sobie na ten seks w związku zapracowali. > Że na niego zasłużyli swoją pracą i swoimi dokonaniami :-)

                              W realnym kobiety kobiety badania pokazują że z jednym partnerem kobiety mają mniejszą namiętność statystycznie i do tego znacznie szybciej ich to nudzi. Małżeństwo kulturowo przez tysiące lat gwarantowało jednej stronie utrzymanie a drugiej seks i to zostało rozwalone.
                              Dziś przekonanie kulturowe i owo NASTAWIENIE co się komu należy i jest psim obowiązkiem jest mocno spaczone (przekłądajace sie na punktacje podświadomą negatywną), jak facet odmówi kasy i zasobów to przemoc ekonomiczna i przestępstwo ( polityka UE) a kobieta nie musi w sumie nic jak nie ma ochoty.
                              Postulujesz słusznie zasady dla wysoce świadomych jednostek, i zgadzam się, ale w realiach statystycznej większości prostych ludzi to budzi po prosu systemowa niesprawiedliwość.
                              • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 19.06.21, 13:00
                                urquhart napisał:

                                > W realnym kobiety kobiety badania pokazują że z jednym partnerem kobiety mają m
                                > niejszą namiętność statystycznie i do tego znacznie szybciej ich to nudzi. Małż
                                > eństwo kulturowo przez tysiące lat gwarantowało jednej stronie utrzymanie a dr
                                > ugiej seks i to zostało rozwalone.
                                > Dziś przekonanie kulturowe i owo NASTAWIENIE co się komu należy i jest psim obo
                                > wiązkiem jest mocno spaczone (przekłądajace sie na punktacje podświadomą negatywną), jak facet odmówi kasy i zasobów to przemoc ekonomiczna i przestępstwo (
                                > polityka UE) a kobieta nie musi w sumie nic jak nie ma ochoty.
                                > Postulujesz słusznie zasady dla wysoce świadomych jednostek, i zgadzam się, ale
                                > w realiach statystycznej większości prostych ludzi to budzi po prosu systemowa
                                > niesprawiedliwość.

                                Dlatego kobiety powinny pracować i być nagradzane za pracę tak jak mężczyźni bo schemat przestał działać. Alimenty tylko na dzieci, w wyraźnie ustalonych, zasadnych kryteriach powinny należeć się współmałżonkom po obu stronach. Niestety tutaj kultura i zmiana również wymaga.
                              • mabelle2000 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 19.06.21, 13:37
                                urquhart napisał:

                                > W realnym kobiety kobiety badania pokazują że z jednym partnerem kobiety mają m
                                > niejszą namiętność statystycznie i do tego znacznie szybciej ich to nudzi.

                                Ciekawe dlaczego tak jest ;-)
                                Tak sobie wyobrażam, hipotetycznie, że jako kobieta odrabiam te lekcje domowe i zaczynam doceniać, uznawać i podziwiać mężczyznę. Wlasciwe czemu niby nie, skoro on się stara, pracuje, robi wszystko co w jego mocy.
                                I tutaj można by zadać pytanie. Czy oprócz tego, że on jest zadowolony, że mu codziennie szlifuję aureole, czy on dostrzega jeszcze jakieś inne moje pozytywne cechy, nie związane z dowartosciowywaniem jego osoby?
                                No bo jeśli miałoby to wyglądać tak, że jego zadaniem jest robić, dostarczać i działać, a moim podziwiać, doceniac i rozkladac nogi, to ja bardzo słabo widzę taki model związków współcześnie. Bo mnie jako człowieka tam nie ma.


                                Małż
                                > eństwo kulturowo przez tysiące lat gwarantowało jednej stronie utrzymanie a dr
                                > ugiej seks i to zostało rozwalone.

                                A komu jest taki układ potrzebny? :-)
                                Może na czas wychowywania dzieci sobie trochę pohandlują, ale jeśli nie połączy ich coś więcej niż wymiana dupy za dobra, to związek i tak sie rozpadnie. A jeśli się nie rozpadnie, to bedzie trwać wyłącznie siłą rozpędu, bo któraś ze stron nie ma gdzie gdzie pójść, albo boi się innego życia.


                                > Postulujesz słusznie zasady dla wysoce świadomych jednostek, i zgadzam się, ale
                                > w realiach statystycznej większości prostych ludzi to budzi po prosu systemowa
                                > niesprawiedliwość.

                                Dlatego niech każdy zajmie się sobą w pierwszej kolejności :-)
                        • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 19.06.21, 12:02
                          mabelle2000 napisała:

                          > Owszem, ale warto zauważyć dlaczego tak jest.
                          > Gdyby każda płeć mogła sobie wybrać, co chciałaby otrzymywać w swoim związku, t
                          > o kobiety chciałyby przede wszystkim : troski, zrozumienia, szacunku, poświęcen
                          > ia, uznania i zapewnień. Mężczyźni zaś : zaufania, akceptacji, doceniania, podz
                          > iwu, aprobaty i zachęty.
                          > Z powyższego wynika, jak to nazywasz, "różna interpretacja zdarzeń" :-)

                          Niekoniecznie to miałam na myśli. Dla mnie to różnica w postrzeganiu zdarzeń i "zaplecza" jakie się ma.

                          > No niestety, ale tak jest, dlatego dużo bardziej wpłynie na związek i wiecej zn
                          > iszczy godzinna kłótnia, niż polepszy godzinna, romantyczna randka.

                          No tak. Ale widzisz kłótnia kłótni nierówna. Jeśli w jej trakcie ujawni się jakiś "zakorzeniony brak" to bida, nędza i żal. Ale jeśli ma się jakieś zaplecze, wiarę itp to zbuduje się na tym pomost bo jest np. oprzeć się na czym, wierzysz, ktos/ coś cię pociąga itp.- tak po ludzku.

                          > Dodatnie punkty mężczyźni przyznają wtedy kiedy kobieta docenia to co zrobił mę
                          > żczyzna. Mężczyzna daje punkty wtedy gdy czuje się kochany.
                          > Jesli np. kobieta weźmie na siebie całą domową robotę, ale nie okaże podziwu dl
                          > a jego starań, to jej wysiłek i tak nie będzie miał dla niego znaczenia.
                          > ( U kobiet jest inaczej, nie umieją docenić wielkich rzeczy jakie robią dla nic
                          > h mężczyźni, dopoki mężczyźni nie pamiętają o drobnych gestach. )
                      • urquhart Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 09:38
                        bgz0702 napisała:

                        > Trudno ustalic jakie to konkretnie wydarzenia te negatywne. Kaliber i interpret
                        > acja tego samego zdarzenia może być różna dla różnych osób. Wydaje mi się być d
                        > ziwne, że 1 negatywne zdarzenie skreśla aż 10 pozytywnych. Trzeba mniej więcej
                        > ustalić na przykładach za co dajecie dodatnie punkty i analogicznie z ujemnymi.
                        > Pytam z ciekawości zeby zrozumieć ten tok myślenia.

                        Nieważne jest waga wydarzeń tylko towarzyszące im negatywne emocje które ludzie zapamiętujemy mocniej niż pozytywne i siedzi to w podświadomości buduje (złe) nastawienie nie przez wagę ale przez ilość.
                        Logika niewiele pomaga na złe nastawienie.
                        Ja staram się byc asertywny wyrażając emocje na bieżąco jeżeli nie ma reakcji kompletnie, wrzeszczę gdzieś za trzecim razem , wtedy się nie zbierają złe emocje tyko resetuje na bieząco.
                        Psycholodzy i couche ostatnio dużo pisza żeby ten efekt psychoewo przyklejania się mózgu złych emocji opisany przez Graya skompensować potrzebne jest świadome praktykowanie Uważności (na pozytywne wydarzenia) i Wdzięczność - żeby tworzyć nowe połączenia skutkowo-przyczynowe w neuronach które będą zauważać i wykorzystywać okazji do pozytywnych emocji.
                        • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 10:20
                          urquhart napisał:

                          > Psycholodzy i couche ostatnio dużo pisza żeby ten efekt psychoewo przyklejania
                          > się mózgu złych emocji opisany przez Graya skompensować potrzebne jest świadom
                          > e praktykowanie Uważności (na pozytywne wydarzenia) i Wdzięczność - żeby tworz
                          > yć nowe połączenia skutkowo-przyczynowe w neuronach które będą zauważać i wykor
                          > zystywać okazji do pozytywnych emocji.

                          To jest bardzo dobry pomysł, uważam. Z uwaznoscią. Z wdzięcznością również , chociaż tutaj mam swoje przemyślenia.

                          Jesli chodzi o ogólne poczucie wdzięczności, że jestesmy najedzeni, zdrowi, mamy dach nad głową, bliskie osoby wokół, pracę, spokój, ludzie są mili, uczynni, uśmiechnięci ... to czuję to każdą komórką ciała, każdego dnia. Gdy się budzę i zasypiam. Z tą ideą absolutnie się zgadzam.

                          Ponieważ jednak moje życie zmierza w kierunku minimalizmu, więc siłą rzeczy czasem czuję pewien rodzaj presji, ze powinnam czuć wdzięczność za coś, co w ogóle nie ma dla mnie wartości, albo ma wartość niewielką. Czy życie powinno wyglądać tak, ze bierzemy od innych wszystko jak leci i być za to wdzięczni? Czy jest to kwestia treningu z dzieciństwa, że nie wolno odmawiać, a każdy ofiarowany nam prezent ma wzbudzać entuzjazm?


                        • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 11:45
                          urquhart napisał:

                          > Nieważne jest waga wydarzeń tylko towarzyszące im negatywne emocje które ludzie zapamiętujemy mocniej niż pozytywne i siedzi to w podświadomości buduje (złe)
                          > nastawienie nie przez wagę ale przez ilość.

                          Zobacz: stosunek 1 do 10 ;( gdyby znaczenie miała ilość a nie waga, a jedno zdarzenie biło by 10 punktów dodatnich to niewyróbą byłoby utrzymanie pozytywów. Skutkowało by to wieczna depresja i frustracja :) ludzie rozwodziliby się i mordowaliby siebie i innych i na potęgę. Waga ma tu znaczenie. Na jedno zdarzenie machniemy ręka i wycenimy je na np.na 2, 5 punktów a inne na 10. Waga to skutek doświadczeń, "etyki", braków itp. Świadomie nikogo nie oceniasz w sensie nie punktujesz.
                          Waga jest głęboko zakorzeniona w naszej podświadomości.

                          > Logika niewiele pomaga na złe nastawienie.
                          > Ja staram się byc asertywny wyrażając emocje na bieżąco jeżeli nie ma reakcji k
                          > ompletnie, wrzeszczę gdzieś za trzecim razem , wtedy się nie zbierają złe emocj
                          > e tyko resetuje na bieząco.
                          > Psycholodzy i couche ostatnio dużo pisza żeby ten efekt psychoewo przyklejania
                          > się mózgu złych emocji opisany przez Graya skompensować potrzebne jest świadom
                          > e praktykowanie Uważności (na pozytywne wydarzenia) i Wdzięczność - żeby tworz
                          > yć nowe połączenia skutkowo-przyczynowe w neuronach które będą zauważać i wykor
                          > zystywać okazji do pozytywnych emocji.
                          • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 12:19
                            bgz0702 napisała:

                            > Zobacz: stosunek 1 do 10 ;( gdyby znaczenie miała ilość a nie waga, a jedno zd
                            > arzenie biło by 10 punktów dodatnich to niewyróbą byłoby utrzymanie pozytywów.
                            > Skutkowało by to wieczna depresja i frustracja :) ludzie rozwodziliby się i mor
                            > dowaliby siebie i innych i na potęgę.

                            No masz jedynie 10% związków z trwałą miłością (badania mózgów Fisher), a skali społeczeństwa potrzebna jest religia z nakazem przebaczania żeby przerwać spiralę grabieży i zemsty

                            > Waga ma tu znaczenie. Na jedno zdarzenie
                            > machniemy ręka i wycenimy je na np.na 2, 5 punktów a inne na 10. Waga to skutek
                            > doświadczeń, "etyki", braków itp. Świadomie nikogo nie oceniasz w sensie nie p
                            > unktujesz.
                            > Waga jest głęboko zakorzeniona w naszej podświadomości.

                            Ok ale nie jest to logiczny proces tylko budowanie nastwaienia nad którym nie mamy świadomej kontroli, możemy działaś jedynie pośrednio, a że skala odczuwania przykrych emocji jednostek jest wynikiem z braków i destrukcyjnych schematów z rodziiny pochodzenia o których otoczenie nie ma pojecia a nie jedynie psychoewolucyjny wzorzec to zgoda.
                            Jak zalewają cię neuroprzekaźniki depresyjne na przykład z braku seksu to cała reszta przestaje sie liczyć i być logiczna...
                            • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 12:50
                              urquhart napisał:

                              > No masz jedynie 10% związków z trwałą miłością (badania mózgów Fisher), a skali
                              > społeczeństwa potrzebna jest religia z nakazem przebaczania żeby przerwać spir
                              > alę grabieży i zemsty

                              Ja nadal jestem naiwna jak dziecko. Mi jest dobrze w tym życiu. Głęboko wierzę w to że ludzie czują odpowiedzialność, lojalność, więź, są naiwni. Nawet jak to moc dekalogu :) Wierzę w moc odpowiedzialności. W wielkodusznosc już nie :) ale pewnie wiele nieszczęść udało się dzieki niej uniknąć :)
                              Chociaż odpowiedzialność to temat rzeka, niekoniecznie łatwy do przetrawienia i niekoniecznie wymagający totalnych poświęceń. Naginam dekalog kiedy mi wygodnie. Robie to świadomie, z planem. Za siebie też jestem odpowiedzialna :) Ale tak jest jak piszesz. Kodeks karny, dekalog, spoleczenstwo działają jak bat :)

                              > Ok ale nie jest to logiczny proces tylko budowanie nastwaienia nad którym nie m
                              > amy świadomej kontroli, możemy działaś jedynie pośrednio, a że skala odczuwania
                              > przykrych emocji jednostek jest wynikiem z braków i destrukcyjnych schematów
                              > z rodziiny pochodzenia o których otoczenie nie ma pojecia a nie jedynie psychoe
                              > wolucyjny wzorzec to zgoda.
                              > Jak zalewają cię neuroprzekaźniki depresyjne na przykład z braku seksu to cała
                              > reszta przestaje sie liczyć i być logiczna...

                              Jest bardzo logiczna/ wytlumaczalna w sensie przyczynowo- skutkowym.
                            • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 14:14
                              urquhart napisał:

                              > No masz jedynie 10% związków z trwałą miłością (badania mózgów Fisher), a skali
                              > społeczeństwa potrzebna jest religia z nakazem przebaczania żeby przerwać spir
                              > alę grabieży i zemsty

                              Ale po co zaraz religia? :-)
                              Wystarczy, ze ludzie się nauczą pojęcia granic, rozróżniania gdzie kończę się ja, a gdzie zaczyna drugi człowiek.

                              > Jak zalewają cię neuroprzekaźniki depresyjne na przykład z braku seksu to cała
                              > reszta przestaje sie liczyć i być logiczna...

                              No właśnie, a wystarczy sobie uświadomić, że chcę czegoś co do mnie nie należy :-) I że nawet jesli uda mi sie jakoś sforsowac granice drugiej strony, to na dłuższą metę ta strategia się nie uda.
                              • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 14:31
                                mabelle2000 napisała:

                                > urquhart napisał:
                                >
                                > > No masz jedynie 10% związków z trwałą miłością (badania mózgów Fisher), a
                                > skali
                                > > społeczeństwa potrzebna jest relighia z nakazem przebaczania żeby przerwa
                                > ć spir
                                > > alę grabieży i zemsty
                                >
                                > Ale po co zaraz religia? :-)
                                > Wystarczy, ze ludzie się nauczą pojęcia granic, rozróżniania gdzie kończę się j
                                > a, a gdzie zaczyna drugi człowiek.

                                Religie zastąp kodeksem karnym

                                > > Jak zalewają cię neuroprzekaźniki depresyjne na przykład z braku seksu to
                                > cała
                                > > reszta przestaje sie liczyć i być logiczna...
                                >
                                > No właśnie, a wystarczy sobie uświadomić, że chcę czegoś co do mnie nie należy
                                > :-) I że nawet jesli uda mi sie jakoś sforsowac granice drugiej strony, to na d
                                > łuższą metę ta strategia się nie uda.

                                :) nie czytam nic na temat seksu, relacji itp. Ale tak sobie myślę że seks jako potrzeba zajmuje w naszym życiu bardzo wysokie miejsce. Natura tak nas wymyśliła żebyśmy nie zginęli jako gatunek :) wiem że są ludzie którzy potrafią się wyciszyć, potomstwo jest więc potrzeba spełniona. Ale nie wiem czy to nie pozory i brak seksu nie objawia się u nich inaczej, jako problem zastepczy. Z seksem wiążą się inne potrzeby: bliskość, czułość, jest energią którą daje moc do działania i wyzwala euforię, jest większa odporność psychofizyczna i zadowolenie z życia. To wszystko jak sądzę ma jeden cel i wynika z biologii, pcha nas do przodu jako gatunek. Nie wiem czy "wystarczy sobie uświadomić że coś do nas nie nalezy". Mowa jest nie o o sobie ale o seksie.
                                • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 15:08
                                  bgz0702 napisała:

                                  > :) nie czytam nic na temat seksu, relacji itp. Ale tak sobie myślę że seks jako
                                  > potrzeba zajmuje w naszym życiu bardzo wysokie miejsce. Natura tak nas wymyśli
                                  > ła żebyśmy nie zginęli jako gatunek :) wiem że są ludzie którzy potrafią się wy
                                  > ciszyć, potomstwo jest więc potrzeba spełniona. Ale nie wiem czy to nie pozory
                                  > i brak seksu nie objawia się u nich inaczej, jako problem zastepczy. Z seksem w
                                  > iążą się inne potrzeby: bliskość, czułość, jest energią którą daje moc do dział
                                  > ania i wyzwala euforię, jest większa odporność psychofizyczna i zadowolenie z ż
                                  > ycia. To wszystko jak sądzę ma jeden cel i wynika z biologii, pcha nas do przod
                                  > u jako gatunek. Nie wiem czy "wystarczy sobie uświadomić że coś do nas nie nale
                                  > zy". Mowa jest nie o o sobie ale o seksie.

                                  Spróbuję wytłumaczyć o co mi chodzi :-)

                                  Gdybyś miała swój ogród, to miałabyś też pomysły jak go urządzić, co upiekszyc, jakie prace w nim wykonywać.
                                  I teraz wyobraź sobie sytuację , ze sąsiad zza płotu, ktory też ma swój ogród, przychodzi pewnego dnia i ma pomysł co zmienić na Twoim kawałku ziemi, bo on przecież wie lepiej jak ma być i co Ci jest potrzebne. A potem jeszcze wjeżdża ciągnikiem i rozwala Twoje kwiatki. I Ty chciałabyś się sprzeciwić, ale właściwie to trochę boisz się sąsiada, bo może bedzie sie mścił , a może wytnie jeszcze z zemsty Twój ukochany żywopłot?
                                  Sąsiad przekroczył Twoje granice. Na logikę możesz sobie tłumaczyć , ze chciał dobrze, ale wewnątrz bedzie narastał w Tobie pospolity vkurv.
                                  Sasiad ma swoją działkę, a Ty swoją. Granica przebiega na linii płotu, tutaj każdy z was może miec cos do powiedzenia i wyrażenia swojej opinii. Tutaj sie trzeba dogadać. Na miedzy. Natomiast skoki z sekatorem na to co nie moje, po drugiej stronie płotu są niedopuszczalne.
                                  Jesli sąsiad tego nie rozumie, w dodatku chce się rządzić i w Twoim, i w swoim ogrodzie, to nie należy mieć pretensji do sąsiada, tylko należy samodzielnie podjąć decyzję .
                                  Według mnie, jedyne co pozostaje w tej sytuacji, to sprzedać działkę i poszukać innego sąsiada, który respektuje pojęcie granic.
                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 16:20
                                    mabelle2000 napisała:

                                    > Jesli sąsiad tego nie rozumie, w dodatku chce się rządzić i w Twoim, i w swoim
                                    > ogrodzie, to nie należy mieć pretensji do sąsiada, tylko należy samodzielnie p
                                    > odjąć decyzję .
                                    > Według mnie, jedyne co pozostaje w tej sytuacji, to sprzedać działkę i poszukać
                                    > innego sąsiada, który respektuje pojęcie granic.

                                    Związek to spólka w takiej sytuacji nie sąsiad. Wnosisz do spółkę swoją działkę i dziwisz się wspólnik ma oczekiwania co bedziecie wspólnie na tej działce robić? Jak ma głupie pomysły to nie powinno sie z nim wchodzić w spółkę.
                                    • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 16:29
                                      urquhart napisał:

                                      > mabelle2000 napisała:
                                      >
                                      > > Jesli sąsiad tego nie rozumie, w dodatku chce się rządzić i w Twoim, i w
                                      > swoim
                                      > > ogrodzie, to nie należy mieć pretensji do sąsiada, tylko należy samodzie
                                      > lnie p
                                      > > odjąć decyzję .
                                      > > Według mnie, jedyne co pozostaje w tej sytuacji, to sprzedać działkę i po
                                      > szukać
                                      > > innego sąsiada, który respektuje pojęcie granic.
                                      >
                                      > Związek to spólka w takiej sytuacji nie sąsiad. Wnosisz do spółkę swoją działkę
                                      > i dziwisz się wspólnik ma oczekiwania co bedziecie wspólnie na tej działce rob
                                      > ić? Jak ma głupie pomysły to nie powinno sie z nim wchodzić w spółkę.

                                      :)) Tylko widzisz. Ty mogłeś nie wiedzieć że on ma takie pomysły. Bywa:)
                                      • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 16:38
                                        bgz0702 napisała:

                                        > :)) Tylko widzisz. Ty mogłeś nie wiedzieć że on ma takie pomysły. Bywa:)

                                        Jasne i tak bywa. Jednak przy założeniu, że pilnuję własnego nosa i umiem ogarnąć swoje życie, nie doznam rozczarowania, ani nie będę mieć pretensji, jeśli się okaże ze druga strona ma jednak inny pomysł na życie.
                                        • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 16:49
                                          mabelle2000 napisała:

                                          > bgz0702 napisała:
                                          >
                                          > > :)) Tylko widzisz. Ty mogłeś nie wiedzieć że on ma takie pomysły. Bywa:)
                                          >
                                          > Jasne i tak bywa. Jednak przy założeniu, że pilnuję własnego nosa i umiem ogarn
                                          > ąć swoje życie, nie doznam rozczarowania, ani nie będę mieć pretensji, jeśli si
                                          > ę okaże ze druga strona ma jednak inny pomysł na życie.

                                          Ty jesteś dorosla kobietą po przejściach, urqu mężczyzna z dużym stażem w związku. Ale sa jeszcze młodzi, zauroczoni z miłości, euforii itp. Są ludzie z kilkuletnim doświadczeniem którzy ciągle mają nadzieję. Są samotni którzy są slepi z radości bo coś im się wreszcie udało. Nie wszystkich ludzi życie już przerobilo. Sama widziałaś czerwona lampkę? Jejku. Życie to emocje, to błędy. Mówimy jak stare pierniki już cwane. Ale nie wszyscy widzą czerwona lampkę albo udają że jej nie ma a potem się dziwia. Zeby "pilnowac własny nos" trzeba się trochę przeczolgac.
                                          • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 17:07
                                            bgz0702 napisała:

                                            > Ty jesteś dorosla kobietą po przejściach, urqu mężczyzna z dużym stażem w związ
                                            > ku. Ale sa jeszcze młodzi, zauroczoni z miłości, euforii itp. Są ludzie z kilku
                                            > letnim doświadczeniem którzy ciągle mają nadzieję. Są samotni którzy są slepi z
                                            > radości bo coś im się wreszcie udało. Nie wszystkich ludzi życie już przerobilo

                                            Dlaczego by więc nie przyjąć innych reguł gry? Nie iść jak ten baran za stadem.


                                            > Sama widziałaś czerwona lampkę? Jejku.

                                            Widziałam, ale zignorowałam :-) W sumie, to chciałam dostać co mi się nie należy.
                                            A i jeszcze bywało, ze przeszkadzało mi, ze ktoś włazi na mój teren. Mógł to zrobić spokojnie, bo kompletnie nie wiedzialam kim jestem, ani czego chce. To jest moja odpowiedzialność :-)

                                            Życie to emocje, to błędy. Mówimy jak
                                            > stare pierniki już cwane. Ale nie wszyscy widzą czerwona lampkę albo udają że
                                            > jej nie ma a potem się dziwia. Zeby "pilnowac własny nos" trzeba się trochę prz
                                            > eczolgac.

                                            Tak, ale człowiek raz przeczołgany raczej wyciąga jakies wnioski, no przynajmniej powinien ;-)
                                            • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 19:38
                                              mabelle2000 napisała:

                                              > bgz0702 napisała:
                                              >
                                              > > Ty jesteś dorosla kobietą po przejściach, urqu mężczyzna z dużym stażem w
                                              > związ
                                              > > ku. Ale sa jeszcze młodzi, zauroczoni z miłości, euforii itp. Są ludzie z
                                              > kilku
                                              > > letnim doświadczeniem którzy ciągle mają nadzieję. Są samotni którzy są s
                                              > lepi z
                                              > > radości bo coś im się wreszcie udało. Nie wszystkich ludzi życie już prz
                                              > erobilo
                                              >
                                              > Dlaczego by więc nie przyjąć innych reguł gry? Nie iść jak ten baran za stadem.
                                              >

                                              Bo jeszcze nie wiesz że jesteś baranem.

                                              >
                                              > > Sama widziałaś czerwona lampkę? Jejku.
                                              >
                                              > Widziałam, ale zignorowałam :-) W sumie, to chciałam dostać co mi się nie należy

                                              Jesteś surowa wobec siebie. Byłaś pełna optymizmu, miałaś nadzieję.
                                              Ile miałaś lat jak się związałas? Ile lat przezylas szczęśliwie?
                                            • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 08:39
                                              mabelle2000 napisała:
                                              > Tak, ale człowiek raz przeczołgany raczej wyciąga jakies wnioski, no przynajmni
                                              > ej powinien ;-)

                                              Niekoniecznie. Jednemu wystarczy jeden przykład i załapie, innemu i tysiąc nie pomoże. Bo generalnie nie chodzi o to, żeby wiedzieć czego nie robić, tylko jak to robić dobrze. A tego się nie da nauczyć na jednym przykładzie. tego się uczysz całe życie. Zresztą jak można sobie wierzyć, gdy się już raz siebie zawiodło. Nie wiesz czy to co teraz myślisz i czujesz to prawda, czy raczej znowu ci się wydaje. U ludzi którzy wyszli z syfu bardzo często występuje nadreaktywność w tym miejscu gdzie zadano im ból. To tak samo zjebane i niedobre jak wcześniejsza głupota. Ocenianie zamiarów drugiego człowieka to wróżenie z kart. I po szkodzie to my bardzo mądrzy jesteśmy i może nawet to czerwone światło zauważymy, ale obok będzie wyć syrena i jej nie zauważymy. Bo nam syrena jeszcze krzywdy nie zrobiła. Nikt się nie rodzi mądry. Mądrość to świadome podróżowanie przez życie i dawanie sobie prawa do błędów.
                                    • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 16:31
                                      urquhart napisał:

                                      > Związek to spólka w takiej sytuacji nie sąsiad. Wnosisz do spółkę swoją działkę
                                      > i dziwisz się wspólnik ma oczekiwania co bedziecie wspólnie na tej działce rob
                                      > ić? Jak ma głupie pomysły to nie powinno sie z nim wchodzić w spółkę.

                                      Dokladnie tak Urqu, jeżeli ktoś ma durne pomysły, to nie należy wchodzić z nim w związek :-) To jest ignorowanie tych czerwonych, ostrzegawczych lampek, które się świecą na etapie "przedzwiązkowym".
                                      Dlatego kobieta szukająca męża, który zorganizuje jej życie (znaczy zarobi na nią) pokazuje już na wstępie, ze przekraczanie cudzych granic to dla niej normalka.

                                      W zwiazkach należy odróżnić to co moje, to co twoje i to co wspólne.
                                      Zgodnie z powyższym- swoim kutasem dysponuje sam chłop i użyczy go wtedy kiedy będzie miał na to ochotę ;-)
                                      • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 17:17
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > W zwiazkach należy odróżnić to co moje, to co twoje i to co wspólne.
                                        > Zgodnie z powyższym- swoim kutasem dysponuje sam chłop i użyczy go wtedy kiedy
                                        > będzie miał na to ochotę ;-)

                                        Jak sama zauważyłaś ochotników do użyczania kutasów jest nadpodaż wprowadzanie symetrii jest tu hipokryzją.
                                        Natomiast wiele oczekiwań nie ma rozwiazań jak na przykładzie hipergamii u kobiet. Nie moga mieć wszystkie tych paru procent najatrakcyjniejszych seksualnie partnerów na wyłączność.
                                        Znów ta wyłączność monogamii napędzała cały rozwój cywilizacji motywacją żeby sie starać tymi Bussowskimi zasobami dla potomstwa zkompesować braki atrakcyjności i być chcianym do zwiazku.
                                        Oparcie na nierówności uczuciach wyższych jedynie układu źle wróży na przyszłość rozwoju społeczeństwa co widać w Skandynawii już.
                                        • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 17:28
                                          urquhart napisał:

                                          > Jak sama zauważyłaś ochotników do użyczania kutasów jest nadpodaż wprowadzanie
                                          > symetrii jest tu hipokryzją.

                                          No dobra, żartowałam :-D

                                          > Natomiast wiele oczekiwań nie ma rozwiazań jak na przykładzie hipergamii u kobi
                                          > et. Nie moga mieć wszystkie tych paru procent najatrakcyjniejszych seksualnie p
                                          > artnerów na wyłączność.

                                          A ja myślę Urqu, ze problemem jest nie to, że kobiety chcą najlepszych, tylko że w ogóle nie chcą mężczyzn.

                                          • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 08:45
                                            mabelle2000 napisała:
                                            > A ja myślę Urqu, ze problemem jest nie to, że kobiety chcą najlepszych, tylko ż
                                            > e w ogóle nie chcą mężczyzn.


                                            Że w ogóle? Nie znam ani jednej babki która nie chce w ogóle. A mam w cholerę samotnych koleżanek. One chcą, ale czegoś wartościowego. Dostają szajs i się zniechęcają. Bo to co najczęściej facet ma do zaofiarowania to tylko kutas. I potrzeba żeby polerować jego ego. A co sam daje? Czasy się zmieniły....
                                            • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 18:53

                                              zawle napisała:

                                              > Że w ogóle? Nie znam ani jednej babki która nie chce w ogóle.

                                              Ja też bardzo chcę mieć psa ;-)
                                              Ale wiesz, bardzo dużo pracuję i często wyjeżdżam. I nie zawsze na urlop da się go zabrać. No i jeszcze to wstawanie rano, i wizyty u weterynarza, i sierść w domu... Ale chcę, chcę, bardzo chcę :-D
                                              I jak fajnie pomyśleć o sobie jakim to jestem wielkim zwierzolubem.

                                              Znaczy nie chcę, tak naprawdę.


                                              A mam w cholerę s
                                              > amotnych koleżanek. One chcą, ale czegoś wartościowego. Dostają szajs i się zn
                                              > iechęcają.

                                              Dlatego uważam, że należy zmienić myślenie, jeśli wokół widzimy tylko brud i nędzę, to tak jest. Jak nasz mózg przyjmie prawdę, że mężczyźni są fajni i pożyteczni, to tacy się zaczną pojawiać wokół.

                                              Bo to co najczęściej facet ma do zaofiarowania to tylko kutas. I pot
                                              > rzeba żeby polerować jego ego. A co sam daje? Czasy się zmieniły....
                                              >

                                              Tutaj to czegoś nie rozumiem. Jeżeli uważam że jakaś relacja nic mi nie daje, to jej nie mam.
                                              Więc albo przyjmuję to co jest, albo rezygnuję. Innej drogi nie ma.
                                              W sumie to proste przecież.

                                              A przyczyny, ze kobiety NIE wchodzą w związki mogą byc różne, jak na przykład to wspomniane już złe nastawienie. Często też kobiety twierdzą, że mają problemy z poznaniem kogoś, że środowisko pracy sfeminizowane, że pandemia, że coś tam. Tak naprawdę, to na nową znajomość trzeba być otwartym, a samo myślenie, że "nie ma dla mnie opcji" skutecznie zamyka wszystkie szanse. W sumie to logiczne, jesli babka nie wierzy, że naprzeciwko stoi ktoś wartościowy, to będzie się wzbraniała przed interakcją. Nie pokaże wtedy swojej radości , spontaniczności i uśmiechu, bo przecież nie warto się wysilać dla byle kogo.

                                              Drugą rzecz jaką zauważam, i to jest bardzo częste, że kobiety wchodzą w konkurencję z mężczyznami. Taki wyścig kto ma większe jaja, kto więcej umie, zarabia, kto sobie lepiej radzi. On rozkłada ten swój pawi ogon przed nią , a ona do niego "chłopie ale ja mam lepszy, piękniejszy " :-)
                                              I potem ona myśli "no tak onieśmieliłam go swoją inteligencją, pozycją, umiejętnościami ". Tylko że on nie chciał konkurować i nie chciał się ścigać. On chciał ją widzieć radosną, spełnioną, a tutaj się czuje zlicytowany i ustawiony na gorszej pozycj, i w dodatku nie ma się czym wykazać.

                                              A to co piszesz Zawle, to jest zwykły pospolity lęk przed bliskością ;-)
                                              Na poziomie świadomym, to te kobiety chciałyby tych mężczyzn i za nimi może nawet tęsknią, ale w głębi duszy, tak się tego boją, że wolą wymyślać różne niestworzone historie, żeby im się tylko broń Zeus ten związek nie przydarzył.


                                              • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 20:12
                                                Mabelle miałam cię zapytać juz kilka razy, na wiele pytań jednak nie udzielasz odpowiedzi.
                                                Ale i tak zapytam. Preferujesz rolę "uleglej" w relacji damsko- męskiej?
                                                • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 20:49
                                                  bgz0702 napisała:

                                                  > Mabelle miałam cię zapytać juz kilka razy, na wiele pytań jednak nie udzielasz
                                                  > odpowiedzi.
                                                  > Ale i tak zapytam. Preferujesz rolę "uleglej" w relacji damsko- męskiej?

                                                  Nie sądzę, raczej jestem nastawiona na współpracę. Tak mi się wydaje przynajmniej :-)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 21:20
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Mabelle miałam cię zapytać juz kilka razy, na wiele pytań jednak nie udzi
                                                    > elasz
                                                    > > odpowiedzi.
                                                    > > Ale i tak zapytam. Preferujesz rolę "uleglej" w relacji damsko- męskiej?
                                                    >
                                                    > Nie sądzę, raczej jestem nastawiona na współpracę. Tak mi się wydaje przynajmni
                                                    > ej :-)

                                                    Co tobie dają mężczyźni w związku, życiu? Ty dużo im dajesz, a co oni dają tobie?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 21:52
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Co tobie dają mężczyźni w związku, życiu?

                                                    Co mi dają? Życzliwość i sympatię, szacunek i uznanie. I radość, że w ogóle jestem, przynajmniej ja tak to czuję :-)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 22:04
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Co tobie dają mężczyźni w związku, życiu?
                                                    >
                                                    > Co mi dają? Życzliwość i sympatię, szacunek i uznanie. I radość, że w ogóle jes
                                                    > tem, przynajmniej ja tak to czuję :-)

                                                    Fajnie. To jest przyjemne:) A troskę, wsparcie? I podziw, zachwyt...? :) daleko będące od uznania jednak :( takie egoistyczno- narcystyczne babskie potrzeby :) masz takie?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 22:31
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Fajnie. To jest przyjemne:) A troskę, wsparcie? I podziw, zachwyt...? :) daleko
                                                    > będące od uznania jednak :( takie egoistyczno- narcystyczne babskie potrzeby :
                                                    > ) masz takie?

                                                    Nie narzekam. Ale ja mam specyficzną sytuację zawodową, wiec trudno żebym narzekała :-)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 22:44
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Fajnie. To jest przyjemne:) A troskę, wsparcie? I podziw, zachwyt...? :)
                                                    > daleko
                                                    > > będące od uznania jednak :( takie egoistyczno- narcystyczne babskie potr
                                                    > zeby :
                                                    > > ) masz takie?
                                                    >
                                                    > Nie narzekam. Ale ja mam specyficzną sytuację zawodową, wiec trudno żebym narze
                                                    > kała :-)

                                                    A w życiu prywatnym? Jest taki? Nie kolega, znajomy itp.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 23:02
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > A w życiu prywatnym? Jest taki? Nie kolega, znajomy itp.

                                                    Jasne, teraz wywlokę wszystkich mężów, kochanków, konkubentów i narzeczonych. Przeszłych, teraźniejszych i przyszłych :-D
                                                    A idźże do magla Bgz :-D
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 23:17
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > A w życiu prywatnym? Jest taki? Nie kolega, znajomy itp.
                                                    >
                                                    > Jasne, teraz wywlokę wszystkich mężów, kochanków, konkubentów i narzeczonych. P
                                                    > rzeszłych, teraźniejszych i przyszłych :-D
                                                    > A idźże do magla Bgz :-D

                                                    :) idę spać. Nie ma po co wywlekac. Ciekawa byłam co wiesz z praktyki
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 23:49
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > bgz0702 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > A w życiu prywatnym? Jest taki? Nie kolega, znajomy itp.
                                                    > >
                                                    > > Jasne, teraz wywlokę wszystkich mężów, kochanków, konkubentów i narzeczon
                                                    > ych. P
                                                    > > rzeszłych, teraźniejszych i przyszłych :-D
                                                    > > A idźże do magla Bgz :-D
                                                    >
                                                    > :) idę spać. Nie ma po co wywlekac. Ciekawa byłam co wiesz z praktyki

                                                    za wczesna godzina dla mnie :) chciałam wiedzieć o czasie terazniejszym. Jak cię czytam to sobie myślę że z tym co piszesz to nawet strach żyć:) nie można być leniwym, zawsze trzeba liczyć na siebie, zastanawiać się ciagle nad tym co ja mogę dać i się sobie przyglądać, ciągle od siebie wymagać, wsparcia nie oczekiwać bo to za słabe, seks to się wcale nie należy, samowystarczalność, umiejętności z każdego zakresu... Ojej... ;)) To po co mi właściwie jest drugi człowiek? Zeby mnie stres trzymał non stop ? :)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 00:48
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > za wczesna godzina dla mnie :) chciałam wiedzieć o czasie terazniejszym. Jak ci
                                                    > ę czytam to sobie myślę że z tym co piszesz to nawet strach żyć:) nie można być
                                                    > leniwym, zawsze trzeba liczyć na siebie, zastanawiać się ciagle nad tym co ja
                                                    > mogę dać i się sobie przyglądać, ciągle od siebie wymagać, wsparcia nie oczekiw
                                                    > ać bo to za słabe, seks to się wcale nie należy, samowystarczalność, umiejętnoś
                                                    > ci z każdego zakresu... Ojej... ;))

                                                    Juz Ci sie skończył koncept, ze ludzie różni są? Bo tak mnie tu zawsze pouczałaś :-D

                                                    To po co mi właściwie jest drugi człowiek?
                                                    > Zeby mnie stres trzymał non stop ? :)


                                                    Drugi człowiek jest mi potrzebny żeby pobawić się razem w pinball, zrobić piknik nad rzeką, pogadać o "Czerwonej Księdze" C. G. Junga, zwiedzić wspólnie jakieś piekne miasto, wybrać się na lodowiec, do teatru, albo zgubić się w lesie.
                                                    I żeby mieć świadomość, ze nie jestem sama, że zawsze jest ktoś kto mnie kocha i kogo ja kocham. I że każdy z nas, jeśli jest taka potrzeba, bedzie służyć innym.

                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 07:29
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > za wczesna godzina dla mnie :) chciałam wiedzieć o czasie terazniejszym.
                                                    > Jak ci
                                                    > > ę czytam to sobie myślę że z tym co piszesz to nawet strach żyć:) nie moż
                                                    > na być
                                                    > > leniwym, zawsze trzeba liczyć na siebie, zastanawiać się ciagle nad tym
                                                    > co ja
                                                    > > mogę dać i się sobie przyglądać, ciągle od siebie wymagać, wsparcia nie o
                                                    > czekiw
                                                    > > ać bo to za słabe, seks to się wcale nie należy, samowystarczalność, umie
                                                    > jętnoś
                                                    > > ci z każdego zakresu... Ojej... ;))
                                                    >
                                                    > Juz Ci sie skończył koncept, ze ludzie różni są? Bo tak mnie tu zawsze pouczała
                                                    > ś :-D

                                                    Nie... :) odwracamy rolę:)

                                                    > To po co mi właściwie jest drugi człowiek?
                                                    > > Zeby mnie stres trzymał non stop ? :)
                                                    >
                                                    >
                                                    > Drugi człowiek jest mi potrzebny żeby pobawić się razem w pinball, zrobić pikni
                                                    > k nad rzeką, pogadać o "Czerwonej Księdze" C. G. Junga, zwiedzić wspólnie jakie
                                                    > ś piekne miasto, wybrać się na lodowiec, do teatru, albo zgubić się w lesie.
                                                    > I żeby mieć świadomość, ze nie jestem sama, że zawsze jest ktoś kto mnie kocha
                                                    > i kogo ja kocham. I że każdy z nas, jeśli jest taka potrzeba, bedzie służyć innym.

                                                    :)

                                                    Musiałabym cię zapytać co jest i w jakich sytuacjach się taka "potrzeba" pojawia i na czym polega "sluzenie"? :))
                                                    Ale to i tak niczego nie zmieni :) To co twoje jest bardzo właściwe, dbasz o to jak o skarb :) mój skarb... :)) - mój syn był fanem Władcy Pierscienia :)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 10:55
                                                    mabelle2000 napisała: I że każdy z nas, jeśli jest taka potrzeba, bedzie służyć inn
                                                    > ym.


                                                    jakim innym??? Ja jemu a on mi? Czy innym?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 00:55
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > :) idę spać. Nie ma po co wywlekac. Ciekawa byłam co wiesz z praktyki

                                                    Przeciez piszę Ci z praktyki, jeszcze Ci mało? :-D
                                              • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 23:16
                                                mabelle2000 napisała:
                                                > Ja też bardzo chcę mieć psa ;-)
                                                > Ale wiesz, bardzo dużo pracuję i często wyjeżdżam. I nie zawsze na urlop da się
                                                > go zabrać. No i jeszcze to wstawanie rano, i wizyty u weterynarza, i sierść w
                                                > domu... Ale chcę, chcę, bardzo chcę :-D
                                                > I jak fajnie pomyśleć o sobie jakim to jestem wielkim zwierzolubem.
                                                >
                                                > Znaczy nie chcę, tak naprawdę.

                                                Sugerujesz że facet jest jak pies?:)) Kłaczy, trzeba z nim wychodzić, karmić, miziać i opiekować się w chorobie? I albo weżniesz go z tymi pchłami w chałupie albo się nie pchaj? haha..zaczynam lubić te twoje porównania:)

                                                > Dlatego uważam, że należy zmienić myślenie, jeśli wokół widzimy tylko brud i nę
                                                > dzę, to tak jest. Jak nasz mózg przyjmie prawdę, że mężczyźni są fajni i pożyte
                                                > czni, to tacy się zaczną pojawiać wokół.

                                                idąc dalej..kłaki i pchły są fajne a pieski pożyteczne?:))

                                                > Tutaj to czegoś nie rozumiem. Jeżeli uważam że jakaś relacja nic mi nie daje, t
                                                > o jej nie mam.
                                                > Więc albo przyjmuję to co jest, albo rezygnuję. Innej drogi nie ma.
                                                > W sumie to proste przecież.

                                                W sumie to chyba to samo napisałam:) Że są same bo trudno im się brokatem sypie na te wymioty zeżarciu czegoś ze śmietnika i zapachy po tarzaniu się w kupie na trawniku:))

                                                > A przyczyny, ze kobiety NIE wchodzą w związki mogą byc różne, jak na przykład t
                                                > o wspomniane już złe nastawienie. Często też kobiety twierdzą, że mają problemy
                                                > z poznaniem kogoś, że środowisko pracy sfeminizowane, że pandemia, że coś tam.
                                                > Tak naprawdę, to na nową znajomość trzeba być otwartym, a samo myślenie, że "n
                                                > ie ma dla mnie opcji" skutecznie zamyka wszystkie szanse.

                                                No to im mówię żeby drzwi dostawcy pizzy czy inkasentowi otwierały w szpilkach ze słowami..o ja taka dzisiaj nieubrana:))

                                                W sumie to logiczne,
                                                > jesli babka nie wierzy, że naprzeciwko stoi ktoś wartościowy, to będzie się wzb
                                                > raniała przed interakcją. Nie pokaże wtedy swojej radości , spontaniczności i u
                                                > śmiechu, bo przecież nie warto się wysilać dla byle kogo.

                                                A co ma wiara do tego? Może one ateistki albo agnostyczki? :))

                                                > Drugą rzecz jaką zauważam, i to jest bardzo częste, że kobiety wchodzą w konkur
                                                > encję z mężczyznami. Taki wyścig kto ma większe jaja, kto więcej umie, zarabia,
                                                > kto sobie lepiej radzi. On rozkłada ten swój pawi ogon przed nią , a ona do ni
                                                > ego "chłopie ale ja mam lepszy, piękniejszy " :-)

                                                Oj tam, oj tak...przecież można mu swoje piórka na śnie w ogonek wciskać w nocy:)) Czyli jednak szmatka i polerujemy? Jak jest za co chwalić to się chwali. A jak nie ma za co? Bo fakt taki że baby umieją coraz więcej, posiadają coraz więcej, to i podziw słabnie jak masz swoje. Ty to chyba powinnaś wiedzieć? Mabelle co umie wszystko, nic nie chce i nic nie potrzebuje. Ale jak coś tam skapnie to rozumiem że u Ciebie peany pochwalne? No cóż....każdy orze jak może:)

                                                > I potem ona myśli "no tak onieśmieliłam go swoją inteligencją, pozycją, umiejęt
                                                > nościami ". Tylko że on nie chciał konkurować i nie chciał się ścigać. On chcia
                                                > ł ją widzieć radosną, spełnioną, a tutaj się czuje zlicytowany i ustawiony na g
                                                > orszej pozycj, i w dodatku nie ma się czym wykazać.

                                                Biedny....to wystarczy siebie umniejszyć i ziuuuu...jesteś z kimś:))

                                                > A to co piszesz Zawle, to jest zwykły pospolity lęk przed bliskością ;-)
                                                > Na poziomie świadomym, to te kobiety chciałyby tych mężczyzn i za nimi może naw
                                                > et tęsknią, ale w głębi duszy, tak się tego boją, że wolą wymyślać różne niestw
                                                > orzone historie, żeby im się tylko broń Zeus ten związek nie przydarzył.

                                                Tego to już nawet nie skomentuję:))
                                                • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 00:07
                                                  zawle napisała:

                                                  > Sugerujesz że facet jest jak pies?:))

                                                  Sugeruję, ze zawsze należy patrzeć na czyny człowieka, a nie na jego słowa.


                                                  > idąc dalej..kłaki i pchły są fajne a pieski pożyteczne?:))

                                                  Jeśli ktos decyduje się na psa, to z całym dobrodziejstwem inwentarza. Ale jeśli bierze psa, to nie może oczekiwać, że oprócz szczekania, będzie mu też i miauczał.

                                                  > W sumie to chyba to samo napisałam:) Że są same bo trudno im się brokatem sypie
                                                  > na te wymioty zeżarciu czegoś ze śmietnika i zapachy po tarzaniu się w kupie n
                                                  > a trawniku:))

                                                  Czy mam drugi raz napisać, że nia ma w tym logiki?
                                                  Nie pasuje - nie bierz.

                                                  > No to im mówię żeby drzwi dostawcy pizzy czy inkasentowi otwierały w szpilkach
                                                  > ze słowami..o ja taka dzisiaj nieubrana:))

                                                  To źle im doradzasz w takim razie :-) Na szpilki i dekolt i na bycie sexi, to one mogą złapać gościa na ruchanie, a one jak piszesz, chcą związku. Więc doradź im kobiecość, nie bycie sexi, ale zwiewną sukienkę, spontaniczność, uśmiech, radość , optymizm, zadowolenie z życia. I jeszcze żeby więcej "były" niż "robiły" ;-)

                                                  > A co ma wiara do tego? Może one ateistki albo agnostyczki? :))
                                                  >

                                                  A jak można spotkać fajnego czlowieka nie wierząc, nie zakładając z góry, że on jest fajny, wartościowy ? Weź mi to wytłumacz.

                                                  > Oj tam, oj tak...przecież można mu swoje piórka na śnie w ogonek wciskać w nocy
                                                  > :)) Czyli jednak szmatka i polerujemy? Jak jest za co chwalić to się chwali. A
                                                  > jak nie ma za co?

                                                  Taki człowiek, którego nie ma za co chwalić w ogóle nie powinien nas interesować.
                                                  Poza tym dobre słowo to nic złego, nic nie kosztuje, nie wymaga wysiłku. Właściwie niby dlaczego nie chwalić ? Żeby mu się w dupie nie poprzewracalo? ;-))

                                                  Bo fakt taki że baby umieją coraz więcej, posiadają coraz wię
                                                  > cej, to i podziw słabnie jak masz swoje. Ty to chyba powinnaś wiedzieć?

                                                  No i dobrze, że mam swoje, bo dzięki temu nie jestem potrzebująca. Dlatego nie muszę brać, nie potrzebuję brać.
                                                  Ale czasem mogę otworzyć się na otrzymywanie. A mężczyźni dają chętnie. Jeśli im się na to pozwoli.

                                                  Mabelle
                                                  > co umie wszystko, nic nie chce i nic nie potrzebuje.

                                                  Wiesz Zawle, wystarczy ze wezmę kalkulator. Najzwyklejszy ;-) Przeważnie mi wychodzi, że w ciagu jednego dnia pracy przerzucam grubo ponad tonę metalu. Ja już nie muszę nikomu nic udowadniać.

                                                  Ale jak coś tam skapnie t
                                                  > o rozumiem że u Ciebie peany pochwalne? No cóż....każdy orze jak może:)
                                                  >

                                                  To co dostałam od mężczyzn, od moich kolegów, przyjaciół, w trudnych momentach mojego życia jest bezcenne. Ja naprawdę mam za co dziękować.

                                                  > Biedny....to wystarczy siebie umniejszyć i ziuuuu...jesteś z kimś:))

                                                  Ale tak szczerze, czy ktoś jest w stanie mi umniejszyć, oprócz mnie samej? No weź się Zawle zastanów. I po co bym miała sobie umniejszać ?
                                                  Jeśli jednak mężczyzna jakoś niespecjalnie widzi we mnie dobre rzeczy, a moją jedyną rolą jest dowartosciowywanie jego osoby, to przecież nie muszę sie z nim wiązać, prawda?



                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 10:53
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Sugeruję, ze zawsze należy patrzeć na czyny człowieka, a nie na jego słowa.
                                                    > Jeśli ktos decyduje się na psa, to z całym dobrodziejstwem inwentarza. Ale jeśl
                                                    > i bierze psa, to nie może oczekiwać, że oprócz szczekania, będzie mu też i miau
                                                    > czał. > Czy mam drugi raz napisać, że nia ma w tym logiki?
                                                    > Nie pasuje - nie bierz.

                                                    Oj nie o to mi chodzi. Ty mi lepiej z tej analogii wyciągnij te przyległości męskie. Kłaki kupa, wet i wychodzenie u psa. Odpowiednik u faceta. I przestań gadać że każdego trzeba indywidualnie, bo nie o tym gadamy. Nie rozmywaj.


                                                    > To źle im doradzasz w takim razie :-) Na szpilki i dekolt i na bycie sexi, to o
                                                    > ne mogą złapać gościa na ruchanie, a one jak piszesz, chcą związku. Więc doradź
                                                    > im kobiecość, nie bycie sexi, ale zwiewną sukienkę, spontaniczność, uśmiech, r
                                                    > adość , optymizm, zadowolenie z życia. I jeszcze żeby więcej "były" niż "robiły
                                                    > " ;-)

                                                    Przekażę....zwiewny peniuar i słowa- Oj ja taka nieubrana dzisiaj:)) To takie radosne, spontaniczne i sexi:))

                                                    > A jak można spotkać fajnego czlowieka nie wierząc, nie zakładając z góry, że on
                                                    > jest fajny, wartościowy ? Weź mi to wytłumacz.

                                                    Toż wierzą, ale nie trafiają i są zmęczone. Bo te moje koleżanki to są romantyczki. Ja tego nie mam, więc jestem w związkach cały czas...dopóki spełniają moje oczekiwania.

                                                    > Taki człowiek, którego nie ma za co chwalić w ogóle nie powinien nas interesowa
                                                    > ć.
                                                    > Poza tym dobre słowo to nic złego, nic nie kosztuje, nie wymaga wysiłku. Właści
                                                    > wie niby dlaczego nie chwalić ? Żeby mu się w dupie nie poprzewracalo? ;-))

                                                    Sama sobie odpowiedziałaś....jak jest za co to jest za co. Zazwyczaj nie ma. I przecież na początku nie wie się z kim ma się doczynienia. Wychodzi w praniu. No chyba że brak zalet wali po oczach:))


                                                    > No i dobrze, że mam swoje, bo dzięki temu nie jestem potrzebująca. Dlatego nie
                                                    > muszę brać, nie potrzebuję brać.
                                                    > Ale czasem mogę otworzyć się na otrzymywanie. A mężczyźni dają chętnie. Jeśli i
                                                    > m się na to pozwoli.

                                                    Wiesz mabelle....z tym dawaniem to jest tak, że zazwyczaj dajesz tylko to co masz i zazwyczaj to co samemu się chce dostać. Toż dają...zaruchają chętnie i dadzą swobodę na resztę miesiąca....do następnej chęci:))


                                                    > Wiesz Zawle, wystarczy ze wezmę kalkulator. Najzwyklejszy ;-) Przeważnie mi wyc
                                                    > hodzi, że w ciagu jednego dnia pracy przerzucam grubo ponad tonę metalu. Ja już
                                                    > nie muszę nikomu nic udowadniać.

                                                    O żesz..... ja nie przerzucam ....czyli muszę?:))) Daj spokój, co to za licytacja z tonami metalu?

                                                    > To co dostałam od mężczyzn, od moich kolegów, przyjaciół, w trudnych momentach
                                                    > mojego życia jest bezcenne. Ja naprawdę mam za co dziękować.

                                                    Ja podobnie. Tylko że ja z kalkulatorem i dębową półką na przewiny popieprzam cały czas:)) Moje koleżanki za delikatne i za kobiece na to:))


                                                    > Ale tak szczerze, czy ktoś jest w stanie mi umniejszyć, oprócz mnie samej? No w
                                                    > eź się Zawle zastanów. I po co bym miała sobie umniejszać ?
                                                    > Jeśli jednak mężczyzna jakoś niespecjalnie widzi we mnie dobre rzeczy, a moją j
                                                    > edyną rolą jest dowartosciowywanie jego osoby, to przecież nie muszę sie z nim
                                                    > wiązać, prawda?

                                                    Nie o to mi chodziło. Mój obecny skwitował to słowami że trudno zostać bohaterem w moim domu:)) Nie mam zamiaru udawać sirotkę żeby ktoś poczuł się lepiej. Ale rzeczywiście trudno mi zaimponować. Zawsze można nadrobić innymi rzeczami...niestety te też wymagają umiejętności....społecznych. Ale nie każdego psa nauczysz:)) Zwłaszcza gdy stary:))
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 12:54
                                                    zawle napisała:

                                                    > Oj nie o to mi chodzi. Ty mi lepiej z tej analogii wyciągnij te przyległości mę
                                                    > skie. Kłaki kupa, wet i wychodzenie u psa. Odpowiednik u faceta. I przestań gad
                                                    > ać że każdego trzeba indywidualnie, bo nie o tym gadamy. Nie rozmywaj.
                                                    >

                                                    Kłaki, kupa i potrzeba spaceru dotyczą wszystkich ludzi, więc szczerze to nie wiem o co chodzi, że niby mężczyźni składają się z samych wad, czy jak?

                                                    > Przekażę....zwiewny peniuar i słowa- Oj ja taka nieubrana dzisiaj:)) To takie r
                                                    > adosne, spontaniczne i sexi:))

                                                    Nie. Napiszę dosadniej. Jak Twoje koleżanki wystawiają cipke na dzień dobry, to i na ich cipce, dupie i cycku się skończy.
                                                    Bo też i jaką motywację ma mężczyzna, który sobie zaruchał i w dodatku ma obietnicę dalszego regularnego ruchania, żeby zainteresować się co te babki mają w głowie, albo kim są, albo o czym myślą, lub co czują?
                                                    On nie ma takiej potrzeby, żeby się nad tym nawet zastanawiać, a już tym bardziej cokolwiek robić.

                                                    > Toż wierzą, ale nie trafiają i są zmęczone. Bo te moje koleżanki to są romantyc
                                                    > zki. Ja tego nie mam, więc jestem w związkach cały czas...dopóki spełniają moje
                                                    > oczekiwania.

                                                    To niech dadzą się najpierw mężczyźnie wykazać. Niech nie robią za niego.


                                                    > Sama sobie odpowiedziałaś....jak jest za co to jest za co. Zazwyczaj nie ma.

                                                    Zazwyczaj jest. Każdy człowiek potrafi coś dobrze zrobić. Tylko trzeba to zauważyć, a nie kombinować co zrobić, żeby on zauważył jaka to ja jestem zajebista.


                                                    >I przecież na początku nie wie się z kim ma się doczynienia. Wychodzi w praniu. N
                                                    > o chyba że brak zalet wali po oczach:))
                                                    >

                                                    Nie wiem czy to ten przypadek, ale często jest tak, że gdyby wyciąć z życia kobiet sprawę związku z mężczyzną , relacji z nim, to zostanie pustka. Tylko związek i relacja romantyczna je definiuje.
                                                    Dla sprawiedliwości dodam, że niektórzy mężczyźni też tak mają. Jak wytniesz im z życia baby i ruchanie, to są nikim.

                                                    > Wiesz mabelle....z tym dawaniem to jest tak, że zazwyczaj dajesz tylko to co ma
                                                    > sz i zazwyczaj to co samemu się chce dostać. Toż dają...zaruchają chętnie i dad
                                                    > zą swobodę na resztę miesiąca....do następnej chęci:))
                                                    >

                                                    To jest jasne Zawle, że nie dam czegoś czego nie mam. Samej siebie nie przeskoczę.
                                                    Ale lepiej to stwierdzić zanim się wejdzie w związek. Wiem co mam, wiem czego nie mam.
                                                    Wychodzę więc z konkretną ofertą, nie muszę ściemniać. I nie boję się stracić.
                                                    Jesli ktoś proponuje mi np. okazjonalne ruchanie, to nie dlatego ze jest chamem i świnią , tylko dlatego ze to jest dobre dla niego.
                                                    Ja muszę wiedzieć, co jest dobre dla mnie i od razu podziękować za ofertę, ktora mnie nie interesuje. I analogicznie- jesli interesuje, to biorę i hulaj dusza. Ale nie mogę się obrażać, że chłopy nie są tacy jak ja bym chciała i nie robią tego co ja bym chciała.


                                                    > O żesz..... ja nie przerzucam ....czyli muszę?:))) Daj spokój, co to za licytac
                                                    > ja z tonami metalu?

                                                    Ależ jaka licytacja? To jest realna ocena moich zasobów i wskazówka, aby bardzo rozsądnie gospodarować swoim umęczonym ciałem :-)


                                                    > Ja podobnie. Tylko że ja z kalkulatorem i dębową półką na przewiny popieprzam c
                                                    > ały czas:)) Moje koleżanki za delikatne i za kobiece na to:))


                                                    Rozumiem o czym piszesz. Też znam pare kobiet, ktore oddały wolność za bezpieczeństwo. Widocznie im się to opłaca . Nie jest to dla mnie ale też i nie mnie to oceniać.

                                                    > Nie o to mi chodziło. Mój obecny skwitował to słowami że trudno zostać bohatere
                                                    > m w moim domu:)) Nie mam zamiaru udawać sirotkę żeby ktoś poczuł się lepiej.


                                                    Ale dlaczego masz coś udawać? Nie rozumiem. Wiesz na co Cię stać , wiesz co umiesz, wiesz co potrafisz. Trzymaj to dla siebie i się tym ciesz. W mojej ocenie, moje umiejętności i świadomość, że zawsze sobie poradzę, są bezcenne.
                                                    A chłop niech robi swoje. Dla jego dobra nie należy mu matkować, ani robić za niego. Dorosły mężczyzna ogarnia swoje życie sam, Ty nie musisz się umniejszac, bo nie odpowiadasz za jego życie. Za ewentualne jego nieogarnięcie- też nie.

                                                    > e rzeczywiście trudno mi zaimponować. Zawsze można nadrobić innymi rzeczami...n
                                                    > iestety te też wymagają umiejętności....społecznych. Ale nie każdego psa nauczy
                                                    > sz:)) Zwłaszcza gdy stary:))
                                                    >

                                                    Pakiet wszelkich dobroci to chyba tylko w bajkach :-D
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 13:52
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Nie. Napiszę dosadniej. Jak Twoje koleżanki wystawiają cipke na dzień dobry, to
                                                    > i na ich cipce, dupie i cycku się skończy.
                                                    > Bo też i jaką motywację ma mężczyzna, który sobie zaruchał i w dodatku ma obiet
                                                    > nicę dalszego regularnego ruchania, żeby zainteresować się co te babki mają w g
                                                    > łowie, albo kim są, albo o czym myślą, lub co czują?
                                                    > On nie ma takiej potrzeby, żeby się nad tym nawet zastanawiać, a już tym bardzi
                                                    > ej cokolwiek robić.

                                                    To panowie już nie są ciekawi świata jak zalicza? To słabi faceci, nie słabe laski. Ja to najpierw bym zaprosiła kogoś do łóżka zanim go do domu na dłużej zaprosze :) A trzeba na odwrót? A właściwie to nie. Najpierw trzeba do łóżka, a potem trzeba obserwować jak się Pan swobodnie rozwija:) pan syty bedzie bardziej swobodny niż pan głodny który się do jedzenia szykuje :)


                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 14:08
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > To panowie już nie są ciekawi świata jak zalicza?

                                                    Ale czego mają być ciekawi? :-) Zawle pisze, że babki mają swoje mieszkania, wiec panowie się załapią nie tylko na fikołki w łóżku , ale jeszcze na sniadanie, obiadek i kąpiel. I nawet pościeli prać nie muszą ;-)

                                                    To słabi faceci, nie słabe la
                                                    > ski. Ja to najpierw bym zaprosiła kogoś do łóżka zanim go do domu na dłużej zap
                                                    > rosze :) A trzeba na odwrót? A właściwie to nie. Najpierw trzeba do łóżka, a po
                                                    > tem trzeba obserwować jak się Pan swobodnie rozwija:) pan syty bedzie bardziej
                                                    > swobodny niż pan głodny który się do jedzenia szykuje :)
                                                    >

                                                    A dlaczego Ty już z góry założyłaś , ze to Ty masz jego najpierw nakarmić, a nie on Ciebie? ;-)

                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 14:22
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > To panowie już nie są ciekawi świata jak zalicza?
                                                    >
                                                    > Ale czego mają być ciekawi? :-) Zawle pisze, że babki mają swoje mieszkania, wi
                                                    > ec panowie się załapią nie tylko na fikołki w łóżku , ale jeszcze na sniadanie, obiadek i kąpiel. I nawet pościeli prać nie muszą ;-)

                                                    No fajnie :) ale "kto nie pracuje ten nie je (?)" Nie znają tej złotej maksymy... znaczy nie są ciekawi świata, przespali pół życia. I git :) widzisz, od razu po upojnej nocy wiesz z kim masz do czynienia:) czyli najpierw seks, a potem się zobaczy kto pościel składa:))

                                                    > > ski. Ja to najpierw bym zaprosiła kogoś do łóżka zanim go do domu na dłuż
                                                    > ej zaprosze :) A trzeba na odwrót? A właściwie to nie. Najpierw trzeba do łóżka, a potem trzeba obserwować jak się Pan swobodnie rozwija:) pan syty bedzie bardziej swobodny niż pan głodny który się do jedzenia szykuje :)
                                                    >
                                                    >
                                                    > A dlaczego Ty już z góry założyłaś , ze to Ty masz jego najpierw nakarmić, a ni
                                                    > e on Ciebie? ;-)
                                                    >
                                                    Bo taki scenariusz wynikał z twojej wypowiedzi (?) ;))
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 23:58
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    Ja to najpierw bym zaprosiła kogoś do łóżka zanim go do domu na dłużej zap
                                                    > rosze :) A trzeba na odwrót? A właściwie to nie. Najpierw trzeba do łóżka, a po
                                                    > tem trzeba obserwować jak się Pan swobodnie rozwija:) pan syty bedzie bardziej
                                                    > swobodny niż pan głodny który się do jedzenia szykuje :)

                                                    A ja syta będę uważniejsza:))
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 09:44
                                                    Tak was czytam i mysle, ze po prostu macie inne priorytety. Dla BGZ i Zawle seks ma wartosc sama w sobie, a dla Mabelle jest nieodlacznie wkomponowany w jakis szeroko rozumiany uklad emocjonalny i jest jedynie jego wyrazem, a nigdy celem jako takim.
                                                    Ludzie maja rozne priorytety - seks na pierwszej randce to cos zwyczajnego dla tych, co na ten seks maja ogromna ochote. Taka fizjologiczna.
                                                    Jak ktos przez trzy dni nie jadl, to nie bedzie zalotnie krecil sztuccem osemek po tafli pustego talerza tylko z radoscia sie rzuci i zje lapczywie, a potem sie bedzie zastanawiac co smaczniejsze :)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 10:10
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Tak was czytam i mysle, ze po prostu macie inne priorytety. Dla BGZ i Zawle sek
                                                    > s ma wartosc sama w sobie, a dla Mabelle jest nieodlacznie wkomponowany w jakis
                                                    > szeroko rozumiany uklad emocjonalny i jest jedynie jego wyrazem, a nigdy celem
                                                    > jako takim.

                                                    Ostatnio rozmawiałam ze swoim chłopem. Powiedział że gdyby nie seks, to żaden facet nie miałby po co być z kobietą. Odpowiedziałam że doskonale go rozumiem, bo gdyby nie seks to ja nie byłabym z żadnym chłopem. Związek wychodzi "przy okazji". Stały dostęp do seksu, bez potrzeby szukania i z intymnością która dla kobiet jest bardzo ważna. Lepiej się znamy- lepiej jest w łóżku. Cała wymiana dóbr służy budowaniu tej właśnie intymności.
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 13:55
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Dla BGZ i Zawle seks ma wartosc sama w sobie, a dla Mabelle jest nieodlacznie wkomponowany w jakis
                                                    > szeroko rozumiany uklad emocjonalny i jest jedynie jego wyrazem, a nigdy celem jako takim.

                                                    Trzy lata temu pomyślałbym, że Tobie się Sabat wszystko pomerdało.

                                                    > Ludzie maja rozne priorytety - seks na pierwszej randce to cos zwyczajnego dla
                                                    > tych, co na ten seks maja ogromna ochote.

                                                    Ale tutaj tylko tacy, którzy mieli seks na pierwszej randce. To zmienia człowieka na zawsze.

                                                    > Jak ktos przez trzy dni nie jadl, to nie bedzie zalotnie krecil sztuccem osemek
                                                    > po tafli pustego talerza tylko z radoscia sie rzuci i zje lapczywie, a potem s
                                                    > ie bedzie zastanawiac co smaczniejsze :)

                                                    Będzie, będzie, Manners maketh Man, skoro po drugiej stronie szwedzka księżniczka.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 15:23
                                                    A ja jak was tak czytam to myślę, że nie miałabym zdrowia na związki. Gdybym teraz była "samotna", to interesowalaby mnie swoboda nieskrepowana, czas jaki posiadam do swojej dyspozycji, spokój wynikajacy z dbania o swoja wygodę i przyjemny luz. Drugi człowiek byłby tylko z doskokou. Kino, jakiś wypad, jedzenie, rozmowa tel., wakacje itp. Niby obecny ale czasami i tak by było dobrze. Życie oparte na wzajemnych korzysciach tak by wyglądalo z mojej strony :) Tak wyglądałaby wzajemne korzyści dla mnie :)) więc albo "na moich korzyściach" albo wcale nie wiazalabym się z nikim:))

                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 16:23
                                                    A tak was zapytam ciekawska glista:) A czego wy oczekujecie (oczekiwalibyscie) od nowych związków? Mabelle pisała już, zawle powiedz. Urqu, drugi, sabat, lyblla, gogol, emka- po imieniu... :) I proszę się nie migac jakimś sciemianiem, " nie czytaniem" itp. - jeśli można prosić... Może się różnorodne zrobi? :)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 16:44
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > A tak was zapytam ciekawska glista:) A czego wy oczekujecie (oczekiwalibyscie)
                                                    > od nowych związków? Mabelle pisała już, zawle powiedz. Urqu, drugi, sabat, lybl
                                                    > la, gogol, emka- po imieniu... :) I proszę się nie migac jakimś sciemianiem, "
                                                    > nie czytaniem" itp. - jeśli można prosić... Może się różnorodne zrobi? :)

                                                    Obrotowy. Przepraszam :) maznij kilka zdań jak byś to widział :)
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 17:44
                                                    a co rozumiesz przez "zwiazek"?
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 18:01
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > a co rozumiesz przez "zwiazek"?

                                                    To co ty rozumiesz. To twój związek
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 18:02
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > sabat4 napisał:
                                                    >
                                                    > > a co rozumiesz przez "zwiazek"?
                                                    >
                                                    > To co ty rozumiesz. To twój związek

                                                    Mój byłby taki jak napisałam. Żadnych stałych wspólnych gospodarstw, mieszkań, własności
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 18:05
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > sabat4 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > a co rozumiesz przez "zwiazek"?
                                                    > >
                                                    > > To co ty rozumiesz. To twój związek
                                                    >
                                                    > Mój byłby taki jak napisałam. Żadnych stałych wspólnych gospodarstw, mieszkań,
                                                    > własności

                                                    I "obowiazkow" :)
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 12:36
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > To co ty rozumiesz. To twój związek

                                                    Tu jest problem. Mnie sie slowo "zwiazek" bardzo zle, wrecz fatalnie kojarzy. Nienawidze go wrecz.
                                                    Zwiazek to cos od bycia zwiazanym, skrepowanym, ubezwlasnowolnionym. Rzuconym jak baleron na ziemie, owinietym grubymi sznurami "zwiazku".
                                                    A Ty mnie pytasz, jakie sznury by mi odpowiadaly najbardziej i jak mocno bym chcial byc zakneblowanym.
                                                    No wez :) WCALE!
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 12:48
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Tu jest problem. Mnie sie slowo "zwiazek" bardzo zle, wrecz fatalnie kojarzy. N
                                                    > ienawidze go wrecz.

                                                    Związek od "więzi", nie od "związania" :-)
                                                    Na wieź zawsze mamy wpływ, podobnie jak na rodzaj sznurka.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 13:02
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Związek od "więzi", nie od "związania" :-)
                                                    > Na wieź zawsze mamy wpływ, podobnie jak na rodzaj sznurka.

                                                    Albo od "uwiezi" :D :P
                                                    O wiele lepsze jest slowo "relacja" bo kazdy jest z kims w jakiejs relacji.
                                                    Mnie zwiazek, szczegolnie zwiazek formalny, kojarzy sie z reliktem czasow feudalnych, gdzie oczekiwanie spoleczne bylo takie, by dwoje ludzi plodzilo potomstwo a takze, a moze przede wszystkim, regulowalo kwestie dziedziczenia majatku.
                                                    Zwiazek ma znaczenie spoleczno-gospodarcze. Nie wymaga kochania, jeno wzajemnego szacunku i swiadczenia przynaleznych danej roli dzialan uslugowych (obowiazkow).
                                                    A ja sie srednio znajduje w kieracie. Z natury blizej mi do kota niz do konia :)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 13:13
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Albo od "uwiezi" :D :P
                                                    > O wiele lepsze jest slowo "relacja" bo kazdy jest z kims w jakiejs relacji.

                                                    To może jeszcze lepiej - relacyjka? :-)
                                                    Tutaj nie ma juz żadnego związania , uwiązania.
                                                    Ba, nawet nie ma relacji, że już o związku nie wspomnę.




                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 13:31
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > To może jeszcze lepiej - relacyjka? :-)
                                                    > Tutaj nie ma juz żadnego związania , uwiązania.
                                                    > Ba, nawet nie ma relacji, że już o związku nie wspomnę.

                                                    Niby mogloby byc, ale nie przepadam za zdrobnieniami :)
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 12:52
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Zwiazek to cos od bycia zwiazanym, skrepowanym, ubezwlasnowolnionym. Rzuconym j
                                                    > ak baleron na ziemie, owinietym grubymi sznurami "zwiazku".
                                                    > A Ty mnie pytasz, jakie sznury by mi odpowiadaly najbardziej i jak mocno bym ch
                                                    > cial byc zakneblowanym.
                                                    > No wez :) WCALE!

                                                    Celna uwaga, SJP podaje «organizacja skupiająca ludzi mających wspólne cele» , dopóki stronom "się chce" to wspólne cele ...
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 14:56
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > To co ty rozumiesz. To twój związek
                                                    >
                                                    > Tu jest problem. Mnie sie slowo "zwiazek" bardzo zle, wrecz fatalnie kojarzy. N
                                                    > ienawidze go wrecz.
                                                    > Zwiazek to cos od bycia zwiazanym, skrepowanym, ubezwlasnowolnionym. Rzuconym j
                                                    > ak baleron na ziemie, owinietym grubymi sznurami "zwiazku".
                                                    > A Ty mnie pytasz, jakie sznury by mi odpowiadaly najbardziej i jak mocno bym ch
                                                    > cial byc zakneblowanym.
                                                    > No wez :) WCALE!

                                                    :))
                                                    No to zamień to słowo na rację :)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 15:04
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > sabat4 napisał:
                                                    >
                                                    > > Tu jest problem. Mnie sie slowo "zwiazek" bardzo zle, wrecz fatalnie koja
                                                    > rzy. N
                                                    > > ienawidze go wrecz.
                                                    > > Zwiazek to cos od bycia zwiazanym, skrepowanym, ubezwlasnowolnionym. Rzuc
                                                    > onym j
                                                    > > ak baleron na ziemie, owinietym grubymi sznurami "zwiazku".
                                                    > > A Ty mnie pytasz, jakie sznury by mi odpowiadaly najbardziej i jak mocno
                                                    > bym ch
                                                    > > cial byc zakneblowanym.
                                                    > > No wez :) WCALE!
                                                    >
                                                    > :))
                                                    > No to zamień to słowo na rację :)

                                                    Relację :) mój tel żyje swoim życiem:) to taka relacja między nami... :))
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 17:42
                                                    No to jesli chodzi o relacje, to mam oczekiwania takie zeby sie fajnie ruchalo, zeby sie fajnie gadalo i ogolnie bylo milo. Zycie potrafi wystarczajaco mocno ugryzc w dupe, zeby sie w relacje wkradaly smutactwa. Jablko w ryjek, swieczka na leb i udaje swinke. Z jaj marakasy, szuwary na dupe i karnawal w Rio. Samba! Bawmy sie :))))
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 19:00
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > No to jesli chodzi o relacje, to mam oczekiwania takie zeby sie fajnie ruchalo,
                                                    > zeby sie fajnie gadalo i ogolnie bylo milo. Zycie potrafi wystarczajaco mocno
                                                    > ugryzc w dupe, zeby sie w relacje wkradaly smutactwa. Jablko w ryjek, swieczka
                                                    > na leb i udaje swinke. Z jaj marakasy, szuwary na dupe i karnawal w Rio. Samba!
                                                    > Bawmy sie :))))

                                                    Te marakasy to nie wiem czy to dobry pomysł... jesteś bardzo odporny na bol? :))
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 19:24
                                                    a ja tam wiem? każdy ma coś innego. wiem czego nie zdzierżę:) ale niezmiennie uwodzi mnie gdy ktoś mi czym zaimponuje. lub gdy znajdziemy naprawdę wspólną przestrzeń.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 19:51
                                                    zawle napisała:

                                                    > a ja tam wiem? każdy ma coś innego. wiem czego nie zdzierżę:) ale niezmiennie u
                                                    > wodzi mnie gdy ktoś mi czym zaimponuje. lub gdy znajdziemy naprawdę wspólną prz
                                                    > estrzeń.
                                                    >
                                                    A czego nie zdzierzysz... ? :)
                                                    Ja nie znoszę pitolenia :) ja się nie nadaje do komplementów:)) No... troszeczkę tak:) to nawet konieczne:)) ale pitolenie mi do ucha jakieś sluzalczo- milo- fajowe to mnie ch.. bierze:)) I nie cierpię braku odwagi! :( najgorsza akcja albo tak musi być ukryta żebym nie wiedziała i brawo za spryt :) albo bez pierd.... nie znoszę tchórzy :( żadnych tłumaczeń, zajeb... to zajeb... i tyle:) zdarza się:) Ale nie znoszę ich tylko w relacji ze mną. Inni mi nie przeszkadzają. Lubię ludzi odważnych, to mnie pociąga nawet, prosto z mostu mnie nie dziwi, nawet cieszy, śmieszy i daje luz. Jeszcze nie lubię chamow :)

                                                    A właściwie to robię papiery do pracy znowu:)) masakra jak ja nie mogę już tego robić... właśnie zamknęłam stronę z ciuchami:))
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 23:31
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > A czego nie zdzierzysz... ? :)

                                                    O matko...to pisania na całą noc:)) Trochę prześmiewczo z niedawna...
                                                    Kupiłam sobie materac. Chłop schodzi do auta to mu mówię...weż mi ten materac na górę wnieś.
                                                    I słyszę...SAM?
                                                    - No sam, nie jest taki ciężki. Sama go przez cały sklep i parking przeniosłam i do bagażnika włożyłam.
                                                    - A nie możesz ze mną zejść?
                                                    Spojrzałam na niego poważnie i powiedziałam że jeszcze jedno słowo i mi już nigdy nie stanie. Zszedł, przyniósł i powiedział że całkiem lekki był.
                                                    :)))
                                                    Papiery zrobione tydzień temu. Sukienkę kończę na zakończenie roku szkolnego:)) A jutro do TK Maxx:))



                                                    > Ja nie znoszę pitolenia :) ja się nie nadaje do komplementów:)) No... troszeczk
                                                    > ę tak:) to nawet konieczne:)) ale pitolenie mi do ucha jakieś sluzalczo- milo-
                                                    > fajowe to mnie ch.. bierze:)) I nie cierpię braku odwagi! :( najgorsza akcja al
                                                    > bo tak musi być ukryta żebym nie wiedziała i brawo za spryt :) albo bez pierd..
                                                    > .. nie znoszę tchórzy :( żadnych tłumaczeń, zajeb... to zajeb... i tyle:) zdarz
                                                    > a się:) Ale nie znoszę ich tylko w relacji ze mną. Inni mi nie przeszkadzają. L
                                                    > ubię ludzi odważnych, to mnie pociąga nawet, prosto z mostu mnie nie dziwi, naw
                                                    > et cieszy, śmieszy i daje luz. Jeszcze nie lubię chamow :)
                                                    >
                                                    > A właściwie to robię papiery do pracy znowu:)) masakra jak ja nie mogę już tego
                                                    > robić... właśnie zamknęłam stronę z ciuchami:))
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 12:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > - No sam, nie jest taki ciężki. Sama go przez cały sklep i parking przeniosłam
                                                    > i do bagażnika włożyłam.
                                                    > - A nie możesz ze mną zejść?
                                                    > Spojrzałam na niego poważnie i powiedziałam że jeszcze jedno słowo i mi już nig
                                                    > dy nie stanie. Zszedł, przyniósł i powiedział że całkiem lekki był.
                                                    > :)))

                                                    Taki fragment mi sie przypomniał:

                                                    "Sabina i Franz, bohaterowie „Nieznośnej lekkości bytu” Milana Kundery, wydają się z początku idealną parą kochanków. Dużo ze sobą rozmawiają, zwłaszcza w łóżku. Jednak ich monologi wewnętrzne zdradzają, jak bardzo się wtedy nie rozumieją. Po seksie Sabina bawi się rękami Franza, chwaląc jego muskuły. Ta pochwała go cieszy, więc demonstruje swoją siłę, podnosząc jedną ręką ciężkie krzesło nad głowę. Sabina pyta, dlaczego nie używa siły, gdy się kochają. „Ponieważ kochać to znaczy wyrzec się siły” – odpowiada Franz, licząc, że to właśnie pragnie usłyszeć kochanka. Ona w tym momencie uświadamia sobie, że: po pierwsze, to stwierdzenie jest piękne, a po drugie, przez to zdanie Franz dyskwalifikuje siebie w jej życiu erotycznym."
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 21:41
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > A tak was zapytam ciekawska glista:) A czego wy oczekujecie (oczekiwalibyscie)
                                                    > od nowych związków? Mabelle pisała już, zawle powiedz. Urqu, drugi, sabat, lybl

                                                    A co robią Kutuzow i ci inni w tych nowych związkach?
                                                    Odkrywają razem nowe fajne miejsca, podróżują, imprezują, tańczą, denerwują innych robiąc foty .
                                                    Partnerki są ich muzami które ich inspirują do działania, odkrywania, odwagi. Przeżywanie i doświadczanie razem piękna i zmysłowości smakuje podwójnie. Szczególnie jak się bogatym w doświaczenie i zasobnym.
                                                    I nie chodzi o pokazanie się przecież komukolwiek , ale że bez nich by się im by się nie chciało.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 22:08
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > A tak was zapytam ciekawska glista:) A czego wy oczekujecie (oczekiwaliby
                                                    > scie)
                                                    > > od nowych związków? Mabelle pisała już, zawle powiedz. Urqu, drugi, sabat
                                                    > , lybl
                                                    >
                                                    > A co robią Kutuzow i ci inni w tych nowych związkach?
                                                    > Odkrywają razem nowe fajne miejsca, podróżują, imprezują, tańczą, denerwują inn
                                                    > ych robiąc foty .
                                                    > Partnerki są ich muzami które ich inspirują do działania, odkrywania, odwagi. P
                                                    > rzeżywanie i doświadczanie razem piękna i zmysłowości smakuje podwójnie. Szczeg
                                                    > ólnie jak się bogatym w doświaczenie i zasobnym.
                                                    > I nie chodzi o pokazanie się przecież komukolwiek , ale że bez nich by się im b
                                                    > y się nie chciało.

                                                    :)
                                                    A co cię wkurza i czego byś nie zdzierzyl?
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 22:45
                                                    bgz0702 napisała:


                                                    > > I nie chodzi o pokazanie się przecież komukolwiek , ale że bez nich by si
                                                    > ę im b
                                                    > > y się nie chciało.
                                                    >
                                                    > :)
                                                    > A co cię wkurza i czego byś nie zdzierzyl?

                                                    Cykl pojawienie się dziecka (chłopca?) koniec odkrywania, nowej partnerce nagle przestaję się chcieć cokolwiek ze mną i przenosi wszystkie uczucia i oczekiwania i jeszcze ja jestem traktowany jak wół roboczy żeby to finansować.
                                                    (ale we wspomnianym obserwowanym związku tak się jednak nie stało, młoda pani ogarnia temat).
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 11:40
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Cykl pojawienie się dziecka (chłopca?) koniec odkrywania, nowej partnerce nagle
                                                    > przestaję się chcieć cokolwiek ze mną i przenosi wszystkie uczucia i oczekiwan
                                                    > ia i jeszcze ja jestem traktowany jak wół roboczy żeby to finansować.
                                                    > (ale we wspomnianym obserwowanym związku tak się jednak nie stało, młoda pani o
                                                    > garnia temat).

                                                    To jest Urqu dobry przykład jak wali się stan rownowagi między żeńską i męską energią w związku ;-)

                                                    ONA - nie szuka oparcia u swojego mężczyzny. Nie prosi, tylko wymaga. Sama stając się matką, przestaje matkować partnerowi, a on odbiera to jako zabranie mu należnych przywilejów. Zamyka swój kobiecy pogodny, pełen radości i uczuć świat, a zaczyna działać z poziomu logicznych argumentów, czyli "po męsku" ;-)

                                                    ON - staje do konkurencji z małym niemowlakiem, zamiast otoczyć opieką swoje stado. Opiekowanie się to przecież męska energia. Jeśli ona zabrała mu przestrzeń do działania, decydowania, rozwiazywania problemów, czyli wykastrowała z męskiej energii - poddaje się bierności i się wycofuje.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 12:10
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > To jest Urqu dobry przykład jak wali się stan rownowagi między żeńską i męską e
                                                    > nergią w związku ;-)
                                                    >
                                                    > ONA - nie szuka oparcia u swojego mężczyzny. Nie prosi, tylko wymaga. Sama staj
                                                    > ąc się matką, przestaje matkować partnerowi, a on odbiera to jako zabranie mu n
                                                    > ależnych przywilejów. Zamyka swój kobiecy pogodny, pełen radości i uczuć świat,
                                                    > a zaczyna działać z poziomu logicznych argumentów, czyli "po męsku" ;-)
                                                    >
                                                    > ON - staje do konkurencji z małym niemowlakiem, zamiast otoczyć opieką swoje st
                                                    > ado. Opiekowanie się to przecież męska energia. Jeśli ona zabrała mu przestrzeń
                                                    > do działania, decydowania, rozwiazywania problemów, czyli wykastrowała z męsk
                                                    > iej energii - poddaje się bierności i się wycofuje.

                                                    To jest dosc ladnie napisane. No, moze nie tak zgrabnie jak by to Konfucjusz napisal, ale prawie ;)

                                                    Tylko ze w praktyce o wiele mniej literackich zawijasow by bylo jakby napisac, ze chodzi o zmiany hormonalne.

                                                    Jak to S. Lem ujal alegorycznie w ksiazce pt. "Eden", jestesmy dubeltami - eteryczna i delikatna duchowoscia umyslu na sloniowatym, brutalnym cielsku fizjologii.

                                                    Przez lata wydawalo sie, ze ta duchowosc panuje nad fizjologia, ale jest dokladnie odwrotnie - to swiadomosc jest formatowana przez nastroje, a te - przez fizjologie.

                                                    Im prymitywniejsza czesc umyslu tym mocniejsza decyzyjnosc. Dlatego tak trudno polubic kogos kto np. smierdzi, chociazby byl zlotoustym medrcem :) Z wechomozgowiem nie pogadasz.

                                                    I moim zdaniem to jest tak, ze czesci kobiet bardzo silnie sie przestawia cala fizjologia po urodzeniu dziecka. Takze biochemia mozgu. Inne moga nie reagowac az tak silnie. Nie wiem czy ktos z zachodu to badal, bo wydaje sie, ze wnioski z tych badan moglyby byc odebrane jako seksistowskie.

                                                    Ale jednak mimo zyczeniowej propagandy lewicy, kobiety i mezczyzni roznia sie w postrzeganiu swiata, chociaz te roznice nie sa zawsze jednoznaczne, a czesto wystepuja w roznym nasileniu.
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 16:06
                                                    sabat4 napisał:


                                                    > > ON - staje do konkurencji z małym niemowlakiem, zamiast otoczyć opieką sw
                                                    > oje st
                                                    > > ado. Opiekowanie się to przecież męska energia. Jeśli ona zabrała mu prze
                                                    > strzeń
                                                    > > do działania, decydowania, rozwiazywania problemów, czyli wykastrowała
                                                    > z męsk
                                                    > > iej energii - poddaje się bierności i się wycofuje.


                                                    > To jest dosc ladnie napisane. No, moze nie tak zgrabnie jak by to Konfucjusz na
                                                    > pisal, ale prawie ;)

                                                    Jaki Konfucjusz? Toć to język germańskich pierników z przełomu XIX i XX wieku
                                                    z nutką kobiecej dekadencji fin du millénaire. Nieadekwatny język ciemnych wieków.


                                                    > Tylko ze w praktyce o wiele mniej literackich zawijasow by bylo jakby napisac,
                                                    > ze chodzi o zmiany hormonalne.

                                                    I burzę xxx-amin w układzie nagrody przezeń powodowaną, robiącą sieczkę z mózgu (,,jak ona ładnie pluje'')
                                                    powodującą, że to co niedopasowane robi się dopasowane. Tyle, że po dwóch latach rzeczywistość mówi
                                                    sprawdzam.

                                                    > I moim zdaniem to jest tak, ze czesci kobiet bardzo silnie sie przestawia cala
                                                    > fizjologia po urodzeniu dziecka. Takze biochemia mozgu. Inne moga nie reagowac
                                                    > az tak silnie. Nie wiem czy ktos z zachodu to badal, bo wydaje sie, ze wnioski
                                                    > z tych badan moglyby byc odebrane jako seksistowskie.

                                                    Nie kobietom tylko temu osobnikowi, któremu dysonans między rzeczywistością a stanem na fenyloetyloaminowym haju staje w gardle.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 12:20
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > To jest Urqu dobry przykład jak wali się stan rownowagi między żeńską i męską e
                                                    > nergią w związku ;-)

                                                    Ja to widzę inaczej na znacznie niższym poziomie neuroprzekaźników.
                                                    Dla wiekszości meżczyzn partnerka jest muzą, powoduje że mu sie chce, ona odpowiada wzajemnością - jest stan rónowagi oboje zalewają neuroprzekaźniki gratyfikacji a seks to dodatkowy narkotyk - mamy równowagę i wzajemność.
                                                    Dla wiekszości kobiet dziecko (zwłaszcz płci meskiej) jak sie pojawi staje się osią wchechświata odpowiednikiem muzy bo zalewają ja neuroprzekaźniki gratyfikacji oksytocyniy i przymusu dopaminy. Mężczyzn w większości to nie dotyczy i z definicji nie ma wzajemności, równouprawienia czy równości w nowym trójkącie relacji.
                                                    Męska opieka to coś zupełnie innego uczucia wyższe kiedyś umacniane w patriarchalnych społecznościach na zasadzie gratyfikacji społecznej. Prawa i obowiązki. Dziś to przeszłość, pozostało egzekwowanie przymusu.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 12:34
                                                    urquhart napisał:

                                                    > osią wchechświata odpowiednikiem muzy bo zalewają ja neuroprzekaźniki gratyfika
                                                    > cji oksytocyniy i przymusu dopaminy. Mężczyzn w większości to nie dotyczy i z d

                                                    Przymusu prolaktyny miało być (odpowiedzialnej za martwienie się i depresje baby blues)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 12:42
                                                    urquhart napisał:


                                                    > Ja to widzę inaczej na znacznie niższym poziomie neuroprzekaźników.
                                                    > Dla wiekszości meżczyzn partnerka jest muzą, powoduje że mu sie chce, ona odpow
                                                    > iada wzajemnością - jest stan rónowagi oboje zalewają neuroprzekaźniki gratyfik
                                                    > acji a seks to dodatkowy narkotyk - mamy równowagę i wzajemność.

                                                    Tylko że po porodzie kiepsko z seksem :-) Trudno rzucać się na seks jak jest się zmęczonym, sponiewieranym, poszarpanym.
                                                    Pozostaje odnieść się i szukać wzajemnego oparcia w takiej przestrzeni relacji, która w danym momencie jest dostępna dla obojga, czyli we wzajemnym zaufaniu, oddaniu, szacunku, wyrozumiałości, trosce.


                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 22:01
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > > Cykl pojawienie się dziecka (chłopca?) koniec odkrywania, nowej partnerce
                                                    > nagle
                                                    > > przestaję się chcieć cokolwiek ze mną i przenosi wszystkie uczucia i ocz
                                                    > ekiwan
                                                    > > ia i jeszcze ja jestem traktowany jak wół roboczy żeby to finansować.
                                                    > > (ale we wspomnianym obserwowanym związku tak się jednak nie stało, młoda
                                                    > pani o
                                                    > > garnia temat).
                                                    >
                                                    > To jest Urqu dobry przykład jak wali się stan rownowagi między żeńską i męską e
                                                    > nergią w związku ;-)
                                                    >
                                                    > ONA - nie szuka oparcia u swojego mężczyzny. Nie prosi, tylko wymaga. Sama staj
                                                    > ąc się matką, przestaje matkować partnerowi, a on odbiera to jako zabranie mu n
                                                    > ależnych przywilejów. Zamyka swój kobiecy pogodny, pełen radości i uczuć świat,
                                                    > a zaczyna działać z poziomu logicznych argumentów, czyli "po męsku" ;-)
                                                    >
                                                    > ON - staje do konkurencji z małym niemowlakiem, zamiast otoczyć opieką swoje st
                                                    > ado. Opiekowanie się to przecież męska energia. Jeśli ona zabrała mu przestrzeń
                                                    > do działania, decydowania, rozwiazywania problemów, czyli wykastrowała z męsk
                                                    > iej energii - poddaje się bierności i się wycofuje.

                                                    Czy tak się stało w waszych rodzinach panowie?
                                                    Myślę o sobie. Dla mnie dzieci są bardzo ważne. Ale to jest ważność w innej części mózgu. Dzieci podnoszą moja motywację którą postrzegać można jako działania na ich szkodę. Tak mnie długo oceniała teściowa. Działałam na szkodę rodziny, dzieci i męża:) A muszę przyznać, że działam długo. Słowo honoru, że cel dalekowzroczny ale ja go widziałam jako małe światełko, które miało walić światłem po oczach w przyszłości:) I wali. Jest tak jak chciałam. Sfrustrowana matka to zła matka, smutna, zmęczona, zdenerwowana. Ja nie lubię sobie robić krzywdy, chociaż kosztowało mnie to w cholerę czasu i roboty, ale wiedziałam, że w przyszłości to się opłaci dla mnie i dla moich dzieci. I ja to wiedziałam od "zawsze" czyli od początku swojej trudnej drogi. Ani na sekundę nie watplilam, że to dla nich i dla mbie dobre i że ja to zrobię.

                                                    Tak sobie myślę, że wasze lub inne żony mogą sobie myśleć, że to co robią to jest mega ważne, bo zabezpiecza dzieci i je przed czymś, chroni, wyposaża ich w coś. Może myślą, że inwestują w dzieci/rodzinę a wy nie, albo przynajmniej nie jak należy. Może się czegoś boją, wstydzą, mają strachy z dzieciństwa, kompleksy i nie wiem co jeszcze :) Warto się zastanowić dlaczego tak jest? I albo coś z tą wiedzą zrobić/ zadziałać albo zrozumieć i poszukać dla siebie jakiejś drogi w miarę gładkiej.
                                                    Ja powiem wam, że ze mną by nikt nie wygrał. Żadna teściowa ani mąż oczywiście ale on nie miał takich problemów. I znów się muszę popisać mega opowieścią... Doszło do tego, że ja musiałam teściowa pewnego dnia wyprosic z domu.... I to zrobiłam :( wstyd... że takie rzeczy trzeba robić. Nie miałam skrupułów, wiedząc że się nie da inaczej, nie miało to dla mnie znaczenia kim ona jest. Była wrogiem :( Stanęła na mojej drodze :( Masakra.

                                                    Nie wiem co tam inne kobiety, matki myślą ale wiem, że może je być trudno powstrzymać. Więc może lepiej bedzie się dołączyć do ich planu i ewentualnie przy tej okazji dyskretnie modyfikować plan na swoją korzyść.
                                                    Męża też bym odsunela gdyby mi stanął na drodze i nie rozumiał. Wiem to.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 22:34
                                                    Mój przykład nie dotyczył niezainteresowania seksem, mężem czy dziecmi. Nie odbieralam mężowi energii, wykorzystywałam własną. Wymagalam tylko odrobiny zaufania. I jechałam po trupie własnym bo to było ważne dla mnie :) Ale bez wątpienia mogło albo sprawiało to wrażenie że się angażuje nie w to "co jest moim psim obowiązkiem żony i matki" :) trudno się było uśmiechać kiedy wymagało to ode mnie mega pracy. I wymagałam wsparcia jednak, wsparcia w sensie zeby mi nie utrudniać. To już było duzo. Warto się zastanowić o co chodzi ludziom z którymi się żyje. I wykorzystać ta wiedzę dla swojej bardzo szeroko pojetej korzyści. Wiek nas zobowiązuje do tego. Serce boli ale nic, przestanie. Mnie np boli coraz mniej:) to działa:))
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 23:00
                                                    A poza tym dzisiaj Dzień Ojca :) więc wam życzę Panowie zdrowych i szczęśliwych dzieci :) I niech szybko ida do pracy :))

                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 09:55
                                                    BGZ, wedlug mnie to uproszczenie z tymi dziecmi. Chyba bardziej chodzi o to, ze jak kobieta wychowywala sie bez ojca, to potem kiedy sama staje sie matka, latwiej jest jej realizowac ten metaprogram w taki sposob, jak sie nauczyla we wlasnym domu. Ten mezczyzna walesajacy sie po domu nagle staje sie "cialem obcym", z ktorym nie bardzo wiadomo co zrobic. A najlepiej sie go pozbyc, wykopac, wyrzucic z zycia.
                                                    Argumenty o byciu zlym ojcem sa nieslychanie uniwersalne, bo czlowiek nigdy nie jest wystarczajaco dobrym ojcem / matka. A to zawsze moze byc wytkniete, kiedy taki argument staje sie wygodny. Szczegolnie, ze kobieta wychowujaca sie bez ojca ma na temat dobrego ojcostwa akurat mnostwo do powiedzenia :) Przeciez zna z przykladow w literaturze i sztuce, a takze z koloryzowanych opowiesci popisujacych sie sasiadek i kolezanek.
                                                    Sprostanie oczekiwaniom kogos, kto cie podswiadomie odpycha nie jest latwym zadaniem :)
                                                    Jesli ktos mial w podstawowce surowego nauczyciela, ktory go nienawidzil, to wie o czym mowie :)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 10:33
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > BGZ, wedlug mnie to uproszczenie z tymi dziecmi. Chyba bardziej chodzi o to, ze
                                                    > jak kobieta wychowywala sie bez ojca, to potem kiedy sama staje sie matka, lat
                                                    > wiej jest jej realizowac ten metaprogram w taki sposob, jak sie nauczyla we wla
                                                    > snym domu. Ten mezczyzna walesajacy sie po domu nagle staje sie "cialem obcym",
                                                    > z ktorym nie bardzo wiadomo co zrobic. A najlepiej sie go pozbyc, wykopac, wyr
                                                    > zucic z zycia.
                                                    > Argumenty o byciu zlym ojcem sa nieslychanie uniwersalne, bo czlowiek nigdy nie
                                                    > jest wystarczajaco dobrym ojcem / matka. A to zawsze moze byc wytkniete, kiedy
                                                    > taki argument staje sie wygodny. Szczegolnie, ze kobieta wychowujaca sie bez o
                                                    > jca ma na temat dobrego ojcostwa akurat mnostwo do powiedzenia :) Przeciez zna
                                                    > z przykladow w literaturze i sztuce, a takze z koloryzowanych opowiesci popisuj
                                                    > acych sie sasiadek i kolezanek.
                                                    > Sprostanie oczekiwaniom kogos, kto cie podswiadomie odpycha nie jest latwym zad
                                                    > aniem :)
                                                    > Jesli ktos mial w podstawowce surowego nauczyciela, ktory go nienawidzil, to wi
                                                    > e o czym mowie :)

                                                    W pracy jestem :) za ciężkie historie
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 10:41
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > BGZ, wedlug mnie to uproszczenie z tymi dziecmi. Chyba bardziej chodzi o to, ze
                                                    > jak kobieta wychowywala sie bez ojca, to potem kiedy sama staje sie matka, lat
                                                    > wiej jest jej realizowac ten metaprogram w taki sposob, jak sie nauczyla we wla
                                                    > snym domu. Ten mezczyzna walesajacy sie po domu nagle staje sie "cialem obcym",
                                                    > z ktorym nie bardzo wiadomo co zrobic. A najlepiej sie go pozbyc, wykopac, wyr
                                                    > zucic z zycia.
                                                    > Argumenty o byciu zlym ojcem sa nieslychanie uniwersalne, bo czlowiek nigdy nie
                                                    > jest wystarczajaco dobrym ojcem / matka. A to zawsze moze byc wytkniete, kiedy
                                                    > taki argument staje sie wygodny. Szczegolnie, ze kobieta wychowujaca sie bez o
                                                    > jca ma na temat dobrego ojcostwa akurat mnostwo do powiedzenia :) Przeciez zna
                                                    > z przykladow w literaturze i sztuce, a takze z koloryzowanych opowiesci popisuj
                                                    > acych sie sasiadek i kolezanek.
                                                    > Sprostanie oczekiwaniom kogos, kto cie podswiadomie odpycha nie jest latwym zad
                                                    > aniem :)
                                                    > Jesli ktos mial w podstawowce surowego nauczyciela, ktory go nienawidzil, to wi
                                                    > e o czym mowie :)

                                                    Słuszne uwagi. Też jestem zdania, że w związek wchodzimy z pozycji naszych dziecięcych ran i realizujemy tylko znany nam model, ten bolesny, toksyczny i szkodliwy dla nas.
                                                    Pierwszym krokiem jest to sobie uświadomić , drugim- zmienić "wdrukowany" nam program.

                                                  • urquhart "zespole modliszki" 24.06.21, 11:09
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > BGZ, wedlug mnie to uproszczenie z tymi dziecmi. Chyba bardziej chodzi o to, ze
                                                    > jak kobieta wychowywala sie bez ojca, to potem kiedy sama staje sie matka, lat
                                                    > wiej jest jej realizowac ten metaprogram w taki sposob, jak sie nauczyla we wla
                                                    > snym domu. Ten mezczyzna walesajacy sie po domu nagle staje sie "cialem obcym",
                                                    > z ktorym nie bardzo wiadomo co zrobic. A najlepiej sie go pozbyc, wykopac, wyr
                                                    > zucic z zycia.
                                                    > Argumenty o byciu zlym ojcem sa nieslychanie uniwersalne, bo czlowiek nigdy nie
                                                    > jest wystarczajaco dobrym ojcem / matka. A to zawsze moze byc wytkniete, kiedy
                                                    > taki argument staje sie wygodny. Szczegolnie, ze kobieta wychowujaca sie bez o
                                                    > jca ma na temat dobrego ojcostwa akurat mnostwo do powiedzenia :) Przeciez zna
                                                    > z przykladow w literaturze i sztuce, a takze z koloryzowanych opowiesci popisuj
                                                    > acych sie sasiadek i kolezanek.
                                                    > Sprostanie oczekiwaniom kogos, kto cie podswiadomie odpycha nie jest latwym zad
                                                    > aniem :)
                                                    > Jesli ktos mial w podstawowce surowego nauczyciela, ktory go nienawidzil, to wi
                                                    > e o czym mowie :)

                                                    Fakt. Nastawienie. Dekadę temu podobne wspomnienie o owym "zespole modliszki" było dla dyskutantek rzekomym dowodem kompleksów i mizoginii :)
                                                    Starowicz podkreśla w swoich publikacjach że to typowo PODŚWIADOME negatywne nastawienie u córek samotnych matek (czyli dziś większość forum i praktycznie populacji?) które przekazują rozczarowanie mężczyznami które ujawnia się zmianą odbierania świata po dziecku. Świadome wyrachowanie i przedmiotowe traktowanie mężczyzn jako trutni i sponsorów to insza inszość. Jak się nie potrafi odróżnić tego to i nie da się reagować i przeciwdziałać.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 11:58
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > BGZ, wedlug mnie to uproszczenie z tymi dziecmi.
                                                    Ok. Był temat poruszony ale tak może być jak piszesz.

                                                    Chyba bardziej chodzi o to, ze
                                                    > jak kobieta wychowywala sie bez ojca, to potem kiedy sama staje sie matka, lat
                                                    > wiej jest jej realizowac ten metaprogram w taki sposob, jak sie nauczyla we wla
                                                    > snym domu. Ten mezczyzna walesajacy sie po domu nagle staje sie "cialem obcym",
                                                    > z ktorym nie bardzo wiadomo co zrobic. A najlepiej sie go pozbyc, wykopac, wyr
                                                    > zucic z zycia.
                                                    > Argumenty o byciu zlym ojcem sa nieslychanie uniwersalne, bo czlowiek nigdy niej est wystarczajaco dobrym ojcem / matka. A to zawsze moze byc wytkniete, kiedy taki argument staje sie wygodny. Szczegolnie, ze kobieta wychowujaca sie bez ojca ma na temat dobrego ojcostwa akurat mnostwo do powiedzenia :) Przeciez zna z przykladow w literaturze i sztuce, a takze z koloryzowanych opowiesci popisujacych sie sasiadek i kolezanek.
                                                    > Sprostanie oczekiwaniom kogos, kto cie podswiadomie odpycha nie jest latwym zad
                                                    > aniem :)
                                                    > Jesli ktos mial w podstawowce surowego nauczyciela, ktory go nienawidzil, to wi
                                                    > e o czym mowie :)

                                                    Zgoda.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 11:12
                                                    urquhart napisał:

                                                    Te dwa zdania się wykluczają :-) :

                                                    > denerwują inn
                                                    > ych robiąc foty .

                                                    > I nie chodzi o pokazanie się przecież komukolwiek
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 16:13
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > Te dwa zdania się wykluczają :-) :
                                                    >
                                                    > > denerwują in ych robiąc foty .
                                                    >
                                                    > > I nie chodzi o pokazanie się przecież komukolwiek

                                                    Po fotach ich poznacie. Fotograf podbija status a cicha woda brzegi rwie. :)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 18:52
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Po fotach ich poznacie. Fotograf podbija status a cicha woda brzegi rwie. :)

                                                    Dołączę do chóru złośliwców. To była wizja Urqu, przedstawienie idei pt * muza inspiruje mężczyznę *. Ja przeczytałam dwa razy i za każdym razem mi wychodzi, ze to jest opowieść o wspólnej konsumpcji.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 18:55
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > Po fotach ich poznacie. Fotograf podbija status a cicha woda brzegi rwie.
                                                    > :)
                                                    >
                                                    > Dołączę do chóru złośliwców. To była wizja Urqu, przedstawienie idei pt * muza
                                                    > inspiruje mężczyznę *. Ja przeczytałam dwa razy i za każdym razem mi wychodzi,
                                                    > ze to jest opowieść o wspólnej konsumpcji.

                                                    A co za różnica co to jest? Przynajmniej korzystają z życia i konsumują. Czy chór złośliwców nie lubi z życia korzystać? :)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 10:34
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > A co za różnica co to jest? Przynajmniej korzystają z życia i konsumują. Czy ch
                                                    > ór złośliwców nie lubi z życia korzystać? :)

                                                    Nie mam nic do konsumpcji. Konsumpcja versus inspiracja.
                                                    Do miłego spędzania czasu w podróżach, jedzenia, pstrykania fotek i loda z połykiem, to nie trzeba mężczyzn inspirować :-)

                                                    Inspiracje rozumiem trochę głębiej.
                                                    Ponieważ mężczyźni nie rodzą dzieci, więc w ich życiu prędzej czy później przychodzi czas na określenie siebie, na wybranie własnej drogi, na własną męską wizję.
                                                    Na przyklad chłop umyślił sobie, ze idzie na wojnę ;-) (Taki przykład tylko, może byc coś innego :-) I on przychodzi oznajmić to swojej kobiecie. Ona oczywiście w płacz, no jak to, tak mnie tu zostawisz samą, z domem, z dziećmi. Oczywiście, on może się ugiąć i zostać, i ona się może nawet ucieszy, ale w duchu to on już stracił w jej oczach. Bo on idąc na tę wojnę ma wizję wolności i jest to wizja wieksza niż on sam. I idzie tam nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla niej.

                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 11:55
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > A co za różnica co to jest? Przynajmniej korzystają z życia i konsumują.
                                                    > Czy chór złośliwców nie lubi z życiakorzystać? :)
                                                    >
                                                    > Nie mam nic do konsumpcji. Konsumpcja versus inspiracja. Do miłego spędzania czasu w podróżach, jedzenia, pstrykania fotek i loda z połykiem, to nie trzeba mężczyzn inspirować :-)
                                                    >
                                                    > Inspiracje rozumiem trochę głębiej.
                                                    > Ponieważ mężczyźni nie rodzą dzieci, więc w ich życiu prędzej czy później przycgodzi czas na określenie siebie, na wybranie własnej drogi, na własną męską wiz
                                                    > ję. Na przyklad chłop umyślił sobie, ze idzie na wojnę ;-) (Taki przykład tylko, mo
                                                    > że byc coś innego :-) I on przychodzi oznajmić to swojej kobiecie. Ona oczywiś
                                                    > cie w płacz, no jak to, tak mnie tu zostawisz samą, z domem, z dziećmi. Oczywiście, on może się ugiąć i zostać, i ona się może nawet ucieszy, ale w duchu to on już stracił w jej oczach. Bo on idąc na tę wojnę ma wizję wolności i jest to wiizja wieksza niż on sam. I idzie tam nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla niej.
                                                    >
                                                    No piękna wizja. Tylko widzisz zanim do niej przyjdzie musi to dobrze przemyśleć. Wiedzieć po co idzie na wojnę i mieć priorytety. Przychodzi i gada dla gadania, że ma jakieś plany to tak z kobietą niech nie rozmawia o sprawach ważnych. Z kobietą, którą ma dzieci i widmo głodu, strachu i wdowienstwa :) to tak trochę bez sensu nie być gotowym, przemyslanym i przygotowanym na reakcję :) Albo wiesz coś o sprawach ważnych i ważniejszych albo nie. I wtedy tracisz swój wizerunek.
                                                    A co do inspiracji to nie zgadzam się:) Nie sądzę żeby każda z nas, każdego faceta długoterminowo mogła "utrzymać" i porwać do szaleństwa. Coś w tym musi być, jakaś inspiracją napewno. I niech im służy:) ja np nie lubię spermy:) nie porwalabym pana ;)) już nie bądź taka wybitna I porywająca :))
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 12:10
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > No piękna wizja. Tylko widzisz zanim do niej przyjdzie musi to dobrze przemyśle
                                                    > ć. Wiedzieć po co idzie na wojnę i mieć priorytety. Przychodzi i gada dla gadan
                                                    > ia, że ma jakieś plany to tak z kobietą niech nie rozmawia o sprawach ważnych.

                                                    Ja nie napisałam, że on przychodzi pytać się kobiety o zdanie, on obwieszcza jej swoją wizję, to są dwie różne sprawy. Obecność kobiety w jego życiu go do tej wizji inspiruje. I to wcale nie musi być wyruszenie z karabinem na wojnę, przecież wyraźnie to napisałam.

                                                    > Z kobietą, którą ma dzieci i widmo głodu, strachu i wdowienstwa :) to tak troch
                                                    > ę bez sensu nie być gotowym, przemyslanym i przygotowanym na reakcję :)

                                                    Dla słabej kobiety on nie będzie ryzykował, słabą kobietę należy prowadzić za rękę. On ma silną kobietę i wie, że ona sobie zawsze poradzi.

                                                    Albo wi
                                                    > esz coś o sprawach ważnych i ważniejszych albo nie. I wtedy tracisz swój wizeru
                                                    > nek.

                                                    Acha, czyli jego wizja jest ważna, ale jej wychowanie dzieci jest ważniejsze i dlatego on ma podawać jej pieluszki. Jego droga życiowa się nie liczy.

                                                    > A co do inspiracji to nie zgadzam się:) Nie sądzę żeby każda z nas, każdego fac
                                                    > eta długoterminowo mogła "utrzymać" i porwać do szaleństwa. Coś w tym musi być,
                                                    > jakaś inspiracją napewno. I niech im służy:) ja np nie lubię spermy:) nie por
                                                    > walabym pana ;)) już nie bądź taka wybitna I porywająca :))

                                                    Tego nie rozumiem :-)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 12:46
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > No piękna wizja. Tylko widzisz zanim do niej przyjdzie musi to dobrze prz
                                                    > emyśle
                                                    > > ć. Wiedzieć po co idzie na wojnę i mieć priorytety. Przychodzi i gada dla
                                                    > gadan
                                                    > > ia, że ma jakieś plany to tak z kobietą niech nie rozmawia o sprawach waż
                                                    > nych.
                                                    >
                                                    > Ja nie napisałam, że on przychodzi pytać się kobiety o zdanie, on obwieszcza jej swoją wizję, to są dwie różne sprawy. Obecność kobiety w jego życiu go do tej
                                                    > wizji inspiruje. I to wcale nie musi być wyruszenie z karabinem na wojnę, prze
                                                    > cież wyraźnie to napisałam.
                                                    >
                                                    > > Z kobietą, którą ma dzieci i widmo głodu, strachu i wdowienstwa :) to tak trochę bez sensu nie być gotowym, przemyslanym i przygotowanym na reakcję :)
                                                    >
                                                    > Dla słabej kobiety on nie będzie ryzykował, słabą kobietę należy prowadzić za r
                                                    > ękę. On ma silną kobietę i wie, że ona sobie zawsze poradzi.
                                                    >
                                                    > Albo wiesz coś o sprawach ważnych i ważniejszych albo nie. I wtedy tracisz swój
                                                    > wizerunek.
                                                    >
                                                    > Acha, czyli jego wizja jest ważna, ale jej wychowanie dzieci jest ważniejsze i
                                                    > dlatego on ma podawać jej pieluszki. Jego droga życiowa się nie liczy.

                                                    Zeby to wszystko ogarnąć musimy wrócić do początku twojej wypowiedzi.
                                                    On chce iść na wojnę, mówi jej o tym, ona płacze, on nie idzie, traci w jej oczach.

                                                    No cóż. Zanim podejmie decyzję ważna dla wszystkich musi ja przemyśleć i liczyć się z konsekwencjami i reakcja. A przede wszystkim być pewny tego czego chce.
                                                    To nie ma znaczenia czy on będzie od pieluszek czy seksu. Znaczenie ma że on nie był najwidoczniej gotowy do tej decyzji i rozmowy.
                                                    Baby płaczą jak świat stary :)

                                                    Ja też nie napisałam że on ja pyta o zdanie. Możliwe, ze "on traci w jej oczach" zinterpretowalam inaczej. Wydawało mi się że on na te wojnę nie idzie więc traci swa "moc" na rzecz zawracanie gitary :)

                                                    > Tego nie rozumiem :-)

                                                    Pisałaś że do spedzanja czasu, fotek i loda z połyskiem nie trzeba inspirować. Więc napisałam Ci że długoterminowo raczej tak. I nie sądzę żeby każda laska inspiriwala każdego faceta. Nie bądź faka wybitna :) - tajemnica wypowiedzi :)
                                                    Nudni by byli faceci gdyby nie trzeba było się starać:) Różnica polega na tym że Ty chcesz konsumowac Junga a oni lody z polykiem :)
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 13:07
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Nie bądź faka wybitna :) - tajemnica wypowiedzi :)
                                                    > Nudni by byli faceci gdyby nie trzeba było się starać:) Różnica polega na tym
                                                    > że Ty chcesz konsumowac Junga a oni lody z polykiem :)

                                                    Andrzej Waligórski
                                                    Rozmowa intelektualna

                                                    Ty nie mów do mnie darling, honey,
                                                    Ty nie porównuj mnie z ruczajem,
                                                    Ty mnie fasolki zrób duszonej,
                                                    Niechże się raz do syta najem!
                                                    Drugiego dna ty mi na silę
                                                    Nie wmawiaj, bo dostaję kolki.
                                                    Już tyle razy cię prosiłem,
                                                    Ty mnie duszonej zrób fasolki.
                                                    Tak, kocham Kafkę i Rilkego,
                                                    I owszem, Joyce'a też doceniam,
                                                    Ale ty powiedz mi, dlaczego
                                                    Się nie zabierasz do pichcenia?
                                                    Owszem, Karpowicz się zazębia
                                                    Z Goethem, Bizetem i Petrarką,
                                                    Ale już przestań mnie pogłębiać,
                                                    Ożeż ty jakaś pogłębiarko!
                                                    Że co? Wyrażam się niejasno?
                                                    Nie czytaj mi fragmentów Manna!
                                                    Ty mi fasolki zrób na kwaśno,
                                                    Czy mam cię błagać na kolanach???
                                                    Przestań mi tu wyjeżdżać z Griegiem,
                                                    Czniam wszystkie gamy i bemole.
                                                    I owszem, jestem inteligent,
                                                    Lecz mam apetyt na fasolę!!!
                                                    Patrz, ja całuję ciebie w czółko,
                                                    Ba, nawet ci całuję ręce,
                                                    Mów ty o Griegu z przyjaciółką,
                                                    A mnie fasolkę zrób naprędce.
                                                    Ja wiem, że w tobie uczuć gamy
                                                    Dźwięczą jak w każdej dobrej Polce,
                                                    Więc się umówmy: Pogadamy,
                                                    Ale dopiero po fasolce!!!
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 13:23
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Różnica polega na tym
                                                    > że Ty chcesz konsumowac Junga a oni lody z polykiem :)

                                                    Wiesz co? Seks nie zawsze musi oznaczac wielogodzinnych maratonow. Prawie kazde dobrze funkcjonujace narzeczenstwo, czy swieza relacja ma taki moment, ze ona mu tego fiuta wyjmie ze spodni i obciagnie chocby w przerwie czytania Junga, bo lubi patrzec jak on sie relaksuje i usmiecha. Albo majtki laduja na ziemi bez wielogodzinnej gry wstepnej w postaci robienia nastroju.
                                                    Owszem niektorzy lubia sie bawic w tease & denial, ale mysle ze ten moment relacji, gdy seks staje sie czyms tak zwyczajnym jak pocalunek i oddychanie jest wlasnie najlepszy.
                                                    Sytuacja kiedy sie trzeba w kolko "starac" i stawac na glowie, zeby cos zaiskrzylo jest wlasnie najbardziej chujowa, bo od tego czlowiek nabiera wrazenia, ze nie jest w jakims sensie godny czegos tak zwyklego jak bycie w seksualnej, intymnej sferze partnera. To sprawia, ze relacja traci rozped, staje sie nierownorzedna.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 13:43
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Sytuacja kiedy sie trzeba w kolko "starac" i stawac na glowie, zeby cos zaiskrz
                                                    > ylo jest wlasnie najbardziej chujowa, bo od tego czlowiek nabiera wrazenia, ze
                                                    > nie jest w jakims sensie godny czegos tak zwyklego jak bycie w seksualnej, inty
                                                    > mnej sferze partnera. To sprawia, ze relacja traci rozped, staje sie nierownorz
                                                    > edna.

                                                    To jest chyba odwrotnie :-) Najpierw trzeba mieć przekonanie, że intymna, bliska relacja z drugim człowiekiem, to coś na co nie muszę zasługiwać, jestem wystarczający/a i do relacji, i do intymności. Nie muszę ani prosić, ani brać ochłapów. Wtedy nie ma "starania", bo drugiej stronie zależy równie mocno.

                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 13:51
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > To jest chyba odwrotnie :-) Najpierw trzeba mieć przekonanie, że intymna, blisk
                                                    > a relacja z drugim człowiekiem, to coś na co nie muszę zasługiwać, jestem wysta
                                                    > rczający/a i do relacji, i do intymności. Nie muszę ani prosić, ani brać ochłap
                                                    > ów. Wtedy nie ma "starania", bo drugiej stronie zależy równie mocno.
                                                    >

                                                    To dobry trop. Naprowadzilas, ale uscisle jeszcze bardziej - ktos kto ma takie przekonanie, bardzo szybko podziekuje ladnie za kazda relacje, gdzie tak nie bedzie. Wiec bedzie tylko w takich gdzie jest fajnie pod tym wzgledem.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 13:58
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > > To jest chyba odwrotnie :-) Najpierw trzeba mieć przekonanie, że intymna,
                                                    > blisk
                                                    > > a relacja z drugim człowiekiem, to coś na co nie muszę zasługiwać, jestem
                                                    > wysta
                                                    > > rczający/a i do relacji, i do intymności. Nie muszę ani prosić, ani brać
                                                    > ochłap
                                                    > > ów. Wtedy nie ma "starania", bo drugiej stronie zależy równie mocno.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > To dobry trop. Naprowadzilas, ale uscisle jeszcze bardziej - ktos kto ma takie
                                                    > przekonanie, bardzo szybko podziekuje ladnie za kazda relacje, gdzie tak nie be
                                                    > dzie. Wiec bedzie tylko w takich gdzie jest fajnie pod tym wzgledem.


                                                    oczywiście po etapie prób naprawy. gdy już nie widzi szansy dla dwojga razem. bez żalu do nikogo
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 14:08
                                                    zawle napisała:
                                                    > oczywiście po etapie prób naprawy. gdy już nie widzi szansy dla dwojga razem. b
                                                    > ez żalu do nikogo

                                                    Ja mysle, ze plewy lepiej odsiewac na etapie budowania. Zamiast probowac dopasowywac niepasujace puzle, lepiej przeznaczyc ten czas na znalezienie pasujacych.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 14:13
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    > > oczywiście po etapie prób naprawy. gdy już nie widzi szansy dla dwojga ra
                                                    > zem. b
                                                    > > ez żalu do nikogo
                                                    >
                                                    > Ja mysle, ze plewy lepiej odsiewac na etapie budowania. Zamiast probowac dopaso
                                                    > wywac niepasujace puzle, lepiej przeznaczyc ten czas na znalezienie pasujacych.
                                                    >

                                                    a ja myślę żeby dziecka z kąpielą nie wylewać. nie myśleć o sobie jako o tym który jest odpowiedzialny za dobry wybór na początku. dobrze się bawić, kosztować życie i się uczyć ludzi i siebie
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 14:18
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Ja mysle, ze plewy lepiej odsiewac na etapie budowania. Zamiast probowac dopaso
                                                    > wywac niepasujace puzle, lepiej przeznaczyc ten czas na znalezienie pasujacych.

                                                    Ze strony kobiecej to dopasowanie jest zmienne w czasie jak cholera, pasowanie zależy od fazy cyklu miesięcznego, etapu życia innych zmian hormonalnych :)
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 14:43
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Ze strony kobiecej to dopasowanie jest zmienne w czasie jak cholera, pasowanie
                                                    > zależy od fazy cyklu miesięcznego, etapu życia innych zmian hormonalnych :)

                                                    To jak sie psuje, znaczy - najwyzszy czas sie pozegnac.
                                                    Dlatego imho nigdy nie bedzie dobra sytuacja gdzie ludzie sa ze soba zespawani fura kredytow, gromadka dzieci, jakimis wspolnymi projektami typu dom itd.
                                                    Potem trzeba lazic po terapiach, kombinowac jak kon pod gore, a prawda jest prosta - ludzie sie zmieniaja i czesto po paru latach musieliby zrezygnowac z czesci wlasnej tozsamosci, zeby dalej gralo razem. Lepiej szukac kogos bardziej dopasowanego.
                                                    I w praktyce gdy ludzi nie wiaza zobowiazania to wlasnie tak to jest. Pare lat razem i ciao bambino :)
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 15:23
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Potem trzeba lazic po terapiach, kombinowac jak kon pod gore, a prawda jest pro
                                                    > sta - ludzie sie zmieniaja i czesto po paru latach musieliby zrezygnowac z czes
                                                    > ci wlasnej tozsamosci, zeby dalej gralo razem. Lepiej szukac kogos bardziej dop
                                                    > asowanego.
                                                    > I w praktyce gdy ludzi nie wiaza zobowiazania to wlasnie tak to jest. Pare lat
                                                    > razem i ciao bambino :)

                                                    I tak i nie.
                                                    Badania masz czarno na białym że najważniejsze jest w związku i odpowada za dobrostan i satysfakcje "Nastawianie", które opowiada za interpretacje intencji, ową ochotę, staranie się, ze całą reszta jest zmienna i trudna do kontroli.
                                                    Ceremonie, przysięgi itd. to nic innego jak sformalizowane społecznie budowanie nastawienia i ma sens.
                                                    „Świadomy praw i obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa, uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z (...) i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.”
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 08:49
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > To jak sie psuje, znaczy - najwyzszy czas sie pozegnac.

                                                    I wejść w nową relacje, gdzie cały cykl się powtarza.
                                                    I za każdym razem można psioczyć do woli na byłego/byłą, albo przeciwnie - jak Najsztub nadymać się z dumy, ze "miałem szereg udanych związków".
                                                    (Warstwa impregnatu na jego mózgu raczej nigdy nie dopuści informacji, ze udane związki się nie rozpadają )

                                                    > Dlatego imho nigdy nie bedzie dobra sytuacja gdzie ludzie sa ze soba zespawani
                                                    > fura kredytow, gromadka dzieci, jakimis wspolnymi projektami typu dom itd.

                                                    Związek jest jak rekin, musi płynąć. Rekin, który nie płynie jest martwy. Więc pewnie dlatego ludzie obrastają kredytami, zobowiązaniami itd.
                                                    A powinni inwestować w relacje na innym poziomie i za priorytet przyjąć intymność, erotyke, bliskość i więź mentalną. To w tych rejonach związek w pierwszej kolejności powinien płynąć, moim skromnym zdaniem.

                                                    > Potem trzeba lazic po terapiach, kombinowac jak kon pod gore,


                                                    Jedyny plus terapii to nauka poprawnej komunikacji, umiejętność, ktora ogólnie się w życiu przydaje. Natomiast sama terapia niewiele da jeśli każda strona z osobna nie wykona pracy z samym sobą i nie weźmie za siebie odpowiedzialności.

                                                    a prawda jest pro
                                                    > sta - ludzie sie zmieniaja i czesto po paru latach musieliby zrezygnowac z czes
                                                    > ci wlasnej tozsamosci, zeby dalej gralo razem. Lepiej szukac kogos bardziej dop
                                                    > asowanego.
                                                    > I w praktyce gdy ludzi nie wiaza zobowiazania to wlasnie tak to jest. Pare lat
                                                    > razem i ciao bambino :)

                                                    Tylko co oznacza "bardziej dopasowany"? Ktoś na kim mogę bardziej skorzystać ? Jak moja korzyść mniejsza, to mniej dopasowany, a jak więcej mi daje, pomaga, zapewnia, wspiera i organizuje i jeszcze się nie czepia, to bardziej dopasowany? :-)



                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 15:01
                                                    urquhart napisał:

                                                    > sabat4 napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja mysle, ze plewy lepiej odsiewac na etapie budowania. Zamiast probowac
                                                    > dopaso
                                                    > > wywac niepasujace puzle, lepiej przeznaczyc ten czas na znalezienie pasuj
                                                    > acych.
                                                    >
                                                    > Ze strony kobiecej to dopasowanie jest zmienne w czasie jak cholera, pasowanie
                                                    > zależy od fazy cyklu miesięcznego, etapu życia innych zmian hormonalnych :)
                                                    >

                                                    bez jaj... Jak mi sie nie chce bzykać to mi korona z głowy nie spadnie jak zrobię loda
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 15:49
                                                    zawle napisała:
                                                    > bez jaj... Jak mi sie nie chce bzykać to mi korona z głowy nie spadnie jak zrob
                                                    > ię loda

                                                    Kiedys czytalem jakiegos bloga, artykul albo cos w tym stylu, tylko nie umiem sobie za cholere przypomniec gdzie to bylo - w kazdym razie prowadzila singielka, ktora postanowila sobie zorganizowac bezproblemowe zaspokajanie popedu seksualnego. Bardzo lubila miec lizana cipke, wiec zaczela sobie wyszukiwac mezczyzn i dawac oferte nastepujacej tresci - przychodzisz do mnie, lizesz mi cipke do orgazmu a potem pokornie pakujesz manatki i zabierasz sie do siebie, nie zawracajac glowy.
                                                    Okazalo sie, ze jest tabun zainteresowanych panow :)
                                                    Tak sobie mysle, ze to jest swietna ilustracja roznic miedzy plciami, bo gdyby jakis pan zaproponowal plci przeciwnej, ze pozwoli sobie laskawie obciagnac a potem laska ma uprzejmie wypierdalac, to byloby tyle zainteresowanych pan, co na kamienistej pustyni na Marsie...
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 16:12
                                                    urquhart napisał:

                                                    > sabat4 napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja mysle, ze plewy lepiej odsiewac na etapie budowania. Zamiast probowac
                                                    > dopaso
                                                    > > wywac niepasujace puzle, lepiej przeznaczyc ten czas na znalezienie pasuj
                                                    > acych.
                                                    >
                                                    > Ze strony kobiecej to dopasowanie jest zmienne w czasie jak cholera, pasowanie
                                                    > zależy od fazy cyklu miesięcznego, etapu życia innych zmian hormonalnych :)
                                                    >

                                                    bez jaj... Jak mi sie nie chce bzykać to mi korona z głowy nie spadnie jak zrobię loda
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 17:49
                                                    zawle napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > > sabat4 napisał:

                                                    > > > wywac niepasujace puzle, lepiej przeznaczyc ten czas na znalezienie
                                                    > pasuj
                                                    > > acych.
                                                    > >
                                                    > > Ze strony kobiecej to dopasowanie jest zmienne w czasie jak cholera, paso
                                                    > wanie
                                                    > > zależy od fazy cyklu miesięcznego, etapu życia innych zmian hormonalnych
                                                    > :)
                                                    > >
                                                    > bez jaj... Jak mi sie nie chce bzykać to mi korona z głowy nie spadnie jak zrob
                                                    > ię loda
                                                    >
                                                    Mam deja vu... :)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 14:12
                                                    zawle napisała:

                                                    > oczywiście po etapie prób naprawy. gdy już nie widzi szansy dla dwojga razem. b
                                                    > ez żalu do nikogo

                                                    Napiszę przewrotnie, czy to jest właściwa osoba da się stwierdzić często już na etapie castingu ;-)
                                                    Osoba idealna, to nie ktoś kto nie ma braków/ulomnosci /chorób /emocjonalnych ran, tylko ktoś kto jest świadomy siebie. A to widać na pierwszy rzut oka.

                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 15:09
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Napiszę przewrotnie, czy to jest właściwa osoba da się stwierdzić często już na
                                                    > etapie castingu ;-)
                                                    > Osoba idealna, to nie ktoś kto nie ma braków/ulomnosci /chorób /emocjonalnych r
                                                    > an, tylko ktoś kto jest świadomy siebie. A to widać na pierwszy rzut oka.

                                                    Na profilu Pokolenia Ikea komentują coraz częstsze anonse "Podporządkowanych Mężczyzn"
                                                    Co o tym sądzisz? Panie piszą ze to nieporozumienie czego chcą kobiety :) ?

                                                    PLAY LTE
                                                    11:56
                                                    Mateusz
                                                    Aktywny(a) 18 min temu
                                                    78%
                                                    Więc tak: piszę, bo po prostu wyglądasz na silną kobietę,
                                                    która stawia na swoim. A chodzi o to, że z natury jestem
                                                    uległy wobec kobiet i jakiś czas temu postanowiłem, że spełnię
                                                    swoje marzenie o służbie jednej kobiecie. Wiem, że
                                                    brzmi to strasznie, ale wiem, że to może być ciekawa
                                                    znajomość. Mam na myśli znajomość, w której mogę Ci
                                                    sprzątać, gotować, robić zakupy, robić prezenty, czyścić
                                                    buty, masować stopy i nie muszę dostawać absolutnie nic
                                                    w zamian. Ty nie miałabyś żadnych zobowiązań wobec
                                                    mnie, zobowiązania miałbym tylko ja
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 15:27
                                                    urquhart napisał:
                                                    > PLAY LTE
                                                    > 11:56
                                                    > Mateusz
                                                    > Aktywny(a) 18 min temu
                                                    > 78%
                                                    > Więc tak: piszę, bo po prostu wyglądasz na silną kobietę,
                                                    > która stawia na swoim. A chodzi o to, że z natury jestem
                                                    > uległy wobec kobiet i jakiś czas temu postanowiłem, że spełnię
                                                    > swoje marzenie o służbie jednej kobiecie. Wiem, że
                                                    > brzmi to strasznie, ale wiem, że to może być ciekawa
                                                    > znajomość. Mam na myśli znajomość, w której mogę Ci
                                                    > sprzątać, gotować, robić zakupy, robić prezenty, czyścić
                                                    > buty, masować stopy i nie muszę dostawać absolutnie nic
                                                    > w zamian. Ty nie miałabyś żadnych zobowiązań wobec
                                                    > mnie, zobowiązania miałbym tylko ja

                                                    Cwany gapa - z tego co napisal, chcialby byc jej mezem. Znaczy - byc z nia "w zwiazku" ;)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 18:00
                                                    urquhart napisał:

                                                    >kolenia Ikea komentują coraz częstsze anonse "Podporządkowanych Mę
                                                    > żczyzn"
                                                    > Co o tym sądzisz? Panie piszą ze to nieporozumienie czego chcą kobiety :) ?
                                                    >
                                                    > PLAY LTE
                                                    > 11:56
                                                    > Mateusz
                                                    > Aktywny(a) 18 min temu
                                                    > 78%
                                                    > Więc tak: piszę, bo po prostu wyglądasz na silną kobietę,
                                                    > która stawia na swoim. A chodzi o to, że z natury jestem
                                                    > uległy wobec kobiet i jakiś czas temu postanowiłem, że spełnię
                                                    > swoje marzenie o służbie jednej kobiecie. Wiem, że
                                                    > brzmi to strasznie, ale wiem, że to może być ciekawa znajomość. Mam na myśli znajomość, w której mogę Ci
                                                    > sprzątać, gotować, robić zakupy, robić prezenty, czyścić
                                                    > buty, masować stopy i nie muszę dostawać absolutnie nic w zamian. Ty nie miałabyś żadnych zobowiązań wobec
                                                    > mnie, zobowiązania miałbym tylko ja

                                                    :) fajnie. Raczej znajdzie się Pani której się spodoba:) mi by się podobało wszystko poza "służba" i "ja nic nie robie". Nie byloby to interesujące dla mnie. Nie żebym była mega partnerską ale pan taki byłby nieatrakcyjny:)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 18:23
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Mam na myśli znajomość, w której mogę Ci
                                                    > sprzątać, gotować, robić zakupy, robić prezenty, czyścić
                                                    > buty, masować stopy i nie muszę dostawać absolutnie nic
                                                    > w zamian. Ty nie miałabyś żadnych zobowiązań wobec
                                                    > mnie, zobowiązania miałbym tylko ja

                                                    Może chłopak nieletni i ma kiepską sytuację w chacie. Najpierw to poprosić Zawle niech sprawdzi chłopaka ;-) Bo jak to przeliczyć na godziny co on oferuje, to wychodzi że doba za krótka. Czyli szuka kogoś kto go utrzyma, wersja optymistyczna - szuka pracy ;-)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 17:28
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > oczywiście po etapie prób naprawy. gdy już nie widzi szansy dla dwojga ra
                                                    > zem. b
                                                    > > ez żalu do nikogo
                                                    >
                                                    > Napiszę przewrotnie, czy to jest właściwa osoba da się stwierdzić często już na
                                                    > etapie castingu ;-)
                                                    > Osoba idealna, to nie ktoś kto nie ma braków/ulomnosci /chorób /emocjonalnych r
                                                    > an, tylko ktoś kto jest świadomy siebie. A to widać na pierwszy rzut oka.
                                                    >

                                                    trochę pulapka🤓 przecież nie może się okazać że jednak widać nie było, albo ja nie taka mądra jak o sobie myślę.
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 17:40
                                                    zawle napisała:

                                                    > trochę pulapka🤓 przecież nie może się okazać że jednak widać nie było, albo ja
                                                    > nie taka mądra jak o sobie myślę.
                                                    >

                                                    Po prostu w odróżnieniu od mojej-nie-pięknej czasem samokrytyczna :-)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 13:18
                                                    zawle napisała:

                                                    > trochę pulapka🤓 przecież nie może się okazać że jednak widać nie było, albo ja
                                                    > nie taka mądra jak o sobie myślę.

                                                    A jakie kryteria przyjmujesz? Bo to ważne.
                                                    Spośród osób które są atrakcyjne erotycznie najlepiej rokują osoby, które umieją komunikować swoje emocje, potrafią rozmawiać, nie mają tendencji do zamiatania problemów pod dywan. Nie mają też syndromu ucieczki, gdy coś nie jest bajkowe i bezproblemowe. Ważne jest też jak widzą wspólną przyszłość i czy można na nich liczyć.

                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 13:50
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > trochę pulapka🤓 przecież nie może się okazać że jednak widać nie było, a
                                                    > lbo ja
                                                    > > nie taka mądra jak o sobie myślę.
                                                    >
                                                    > A jakie kryteria przyjmujesz? Bo to ważne.
                                                    > Spośród osób które są atrakcyjne erotycznie najlepiej rokują osoby, które umiej
                                                    > ą komunikować swoje emocje, potrafią rozmawiać, nie mają tendencji do zamiatani
                                                    > a problemów pod dywan. Nie mają też syndromu ucieczki, gdy coś nie jest bajkowe
                                                    > i bezproblemowe. Ważne jest też jak widzą wspólną przyszłość i czy można na ni
                                                    > ch liczyć.
                                                    >
                                                    Zgadzam się z Tobą. Ale na etapie castingu i na pierwszy rzut oka nie zawsze to widać.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 14:38
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Zgadzam się z Tobą. Ale na etapie castingu i na pierwszy rzut oka nie zawsze to
                                                    > widać.


                                                    deklaratywnie to i owszem🤣 u mnie zaczęłaby wyć syrena alarmowa
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 14:52
                                                    pułapką jest przeświadczenie o nieomylność własnych osądów. trudno się potem przyznać do błędu. a np. komunikacja to mega skomplikowany proces. ludzie mówią co innego, myślą co innego, robią co innego. pod pojęciem dwie osoby widzą co innego. ludzie zmieniają zdanie, kłamią, wycofują się. można by wymieniać i wymieniać. ale ty powinnaś o tym wiedzieć i znać te wszystkie magiczne terminy dotyczące pułapek i przekłamań komunikacyjnych... przecież wiesz wszystko, 🤔
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 18:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > ludzie mówią c
                                                    > o innego, myślą co innego, robią co innego. pod pojęciem dwie osoby widzą co in
                                                    > nego. ludzie zmieniają zdanie, kłamią, wycofują się. można by wymieniać i wymie

                                                    I tak się może zdarzyć, dlatego zawsze pstrzymy na spójność słów i czynów.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 18:34
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > ludzie mówią c
                                                    > > o innego, myślą co innego, robią co innego. pod pojęciem dwie osoby widzą
                                                    > co in
                                                    > > nego. ludzie zmieniają zdanie, kłamią, wycofują się. można by wymieniać i
                                                    > wymie
                                                    >
                                                    > I tak się może zdarzyć, dlatego zawsze pstrzymy na spójność słów i czynów.

                                                    a to wymaga czasu a nie rzutu oka. ja potrafię zmienic opinie o 180 stopni gdy spojrzę pod innym kątem lub dodam jeden element🤣
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 14:36
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > trochę pulapka🤓 przecież nie może się okazać że jednak widać nie było, a
                                                    > lbo ja
                                                    > > nie taka mądra jak o sobie myślę.
                                                    >
                                                    > A jakie kryteria przyjmujesz? Bo to ważne.
                                                    > Spośród osób które są atrakcyjne erotycznie najlepiej rokują osoby, które umiej
                                                    > ą komunikować swoje emocje, potrafią rozmawiać, nie mają tendencji do zamiatani
                                                    > a problemów pod dywan. Nie mają też syndromu ucieczki, gdy coś nie jest bajkowe
                                                    > i bezproblemowe. Ważne jest też jak widzą wspólną przyszłość i czy można na ni
                                                    > ch liczyć.
                                                    >


                                                    kryteria obejmują dokładnie to czego się szuka. i oto moje... musi mieszkać blisko, zarabiać na siebie i mieć sprawnego kutasa🤓. a wracając do tego, co jak określiłaś widać na pierwszy rzut oka... mowa o wspólnej przyszłości i czy można na nich liczyć... ja to zaczynam na kogoś liczyć po kilku ładnych miesiącach
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 14:56
                                                    zawle napisała:

                                                    > kryteria obejmują dokładnie to czego się szuka. i oto moje... musi mieszkać bli
                                                    > sko, zarabiać na siebie i mieć sprawnego kutasa🤓. a wracając do tego, co jak o
                                                    > kreśliłaś widać na pierwszy rzut oka... mowa o wspólnej przyszłości i czy można
                                                    > na nich liczyć... ja to zaczynam na kogoś liczyć po kilku ładnych miesiącach
                                                    >

                                                    Człowiek godny zaufania, czyli czy w ogóle można na niego liczyć. To akurat widać , bo każdy ma przyjaciół, rodzinę , znajomych.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 15:19
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > kryteria obejmują dokładnie to czego się szuka. i oto moje... musi mieszk
                                                    > ać bli
                                                    > > sko, zarabiać na siebie i mieć sprawnego kutasa🤓. a wracając do tego, co
                                                    > jak o
                                                    > > kreśliłaś widać na pierwszy rzut oka... mowa o wspólnej przyszłości i czy
                                                    > można
                                                    > > na nich liczyć... ja to zaczynam na kogoś liczyć po kilku ładnych miesią
                                                    > cach
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Człowiek godny zaufania, czyli czy w ogóle można na niego liczyć. To akurat wid
                                                    > ać , bo każdy ma przyjaciół, rodzinę , znajomych.


                                                    nie brnij
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 18:57
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > kryteria obejmują dokładnie to czego się szuka. i oto moje... musi mieszk
                                                    > ać bli
                                                    > > sko, zarabiać na siebie i mieć sprawnego kutasa🤓. a wracając do tego, co
                                                    > jak o
                                                    > > kreśliłaś widać na pierwszy rzut oka... mowa o wspólnej przyszłości i czy
                                                    > można
                                                    > > na nich liczyć... ja to zaczynam na kogoś liczyć po kilku ładnych miesią
                                                    > cach
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Człowiek godny zaufania, czyli czy w ogóle można na niego liczyć. To akurat wid
                                                    > ać , bo każdy ma przyjaciół, rodzinę , znajomych.

                                                    Ja przepraszam bo też brane i brane. Ale powiedz w czym można na niego liczyć?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 27.06.21, 16:37
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Ja przepraszam bo też brane i brane. Ale powiedz w czym można na niego liczyć?

                                                    Dziwne pytanie. Czy ludzie w Polsce stracili już poczucie bycia w (dla) społeczności?
                                                    Nie uważam siebie za altruistke, ale mogę bez problemu służyć innym za kierowcę, tłumacza, zalatwiacza spraw urzędowych, pomóc w remoncie, przeprowadzce, awarii samochodu.
                                                    Przypadki losowe spotykają każdego z nas. Większość ludzi chce i lubi być pomocna, czyli można na nich liczyć w razie potrzeby.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 07:37
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja przepraszam bo też brane i brane. Ale powiedz w czym można na niego li
                                                    > czyć?
                                                    >
                                                    > Dziwne pytanie. Czy ludzie w Polsce stracili już poczucie bycia w (dla) społecz
                                                    > ności?
                                                    > Nie uważam siebie za altruistke, ale mogę bez problemu służyć innym za kierowcę
                                                    > , tłumacza, zalatwiacza spraw urzędowych, pomóc w remoncie, przeprowadzce, awa
                                                    > rii samochodu.
                                                    > Przypadki losowe spotykają każdego z nas. Większość ludzi chce i lubi być pomoc
                                                    > na, czyli można na nich liczyć w razie potrzeby.

                                                    Pytałam o niego nie o Ciebie. Mam go obsadzić na twoim miejscu?

                                                    A co do pomocy dorosłym i ludzi którzy w większości lubią być pomocni to miałaś inne zdanie.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 08:06
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > Dziwne pytanie. Czy ludzie w Polsce stracili już poczucie bycia w (dla) s
                                                    > połeczności?
                                                    > > Nie uważam siebie za altruistke, ale mogę bez problemu służyć innym za kierowcę
                                                    > > , tłumacza, zalatwiacza spraw urzędowych, pomóc w remoncie, przeprowadzc
                                                    > e, awa
                                                    > > rii samochodu.
                                                    > > Przypadki losowe spotykają każdego z nas. Większość ludzi chce i lubi być
                                                    > pomoc
                                                    > > na, czyli można na nich liczyć w razie potrzeby.
                                                    >
                                                    > Pytałam o niego nie o Ciebie. Mam go obsadzić na twoim miejscu?
                                                    >
                                                    > A co do pomocy dorosłym i ludzi którzy w większości lubią być pomocni to miałaś
                                                    > inne zdanie.

                                                    Wyrażałas się mało pochlebne na temat jednych i drugich
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 08:18
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Wyrażałas się mało pochlebne na temat jednych i drugich

                                                    A jesteś pewna, ze dobrze zrozumiałaś? :-)
                                                    Potrzebuje się kogoś, jeśli samemu się nie umie /nie chce/ nie potrafi. Dlatego należy dążyć do stanu samowystarczalnosci. Jest to dobre dla siebie i jest to dobre dla innych, bo można być przydatnym i pomocnym. W myśl zasady, że im więcej mam, im więcej umiem, tym więcej mogę dać. Ktoś kto nie ogarnia wlasnej przestrzeni, licząc że jego braki zawsze ktoś mu wypełni, może sie srodze zawieść.


                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 09:17
                                                    mabelle2000 napisała
                                                    > A jesteś pewna, ze dobrze zrozumiałaś? :-)
                                                    > Potrzebuje się kogoś, jeśli samemu się nie umie /nie chce/ nie potrafi. Dlatego
                                                    > należy dążyć do stanu samowystarczalnosci. Jest to dobre dla siebie i jest to
                                                    > dobre dla innych, bo można być przydatnym i pomocnym. W myśl zasady, że im więc
                                                    > ej mam, im więcej umiem, tym więcej mogę dać. Ktoś kto nie ogarnia wlasnej prze
                                                    > strzeni, licząc że jego braki zawsze ktoś mu wypełni, może sie srodze zawieść.
                                                    >
                                                    >
                                                    i to jest cała przewrotność twoich deklaracji
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 09:28
                                                    zawle napisała:

                                                    > i to jest cała przewrotność twoich deklaracji
                                                    >

                                                    To że czegoś nie pojmujesz, nie świadczy o czyjejś przewrotności :-)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 10:12
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > To że czegoś nie pojmujesz, nie świadczy o czyjejś przewrotności :-)

                                                    to że nie zdajesz sobie sprawy z własnej przewrotności nie znaczy że innych ona nie wali po oczach😁
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 10:52
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Wyrażałas się mało pochlebne na temat jednych i drugich
                                                    >
                                                    > A jesteś pewna, ze dobrze zrozumiałaś? :-)
                                                    > Potrzebuje się kogoś, jeśli samemu się nie umie /nie chce/ nie potrafi. Dlatego
                                                    > należy dążyć do stanu samowystarczalnosci. Jest to dobre dla siebie i jest to
                                                    > dobre dla innych, bo można być przydatnym i pomocnym. W myśl zasady, że im więc
                                                    > ej mam, im więcej umiem, tym więcej mogę dać. Ktoś kto nie ogarnia wlasnej prze
                                                    > strzeni, licząc że jego braki zawsze ktoś mu wypełni, może sie srodze zawieść.
                                                    >
                                                    >
                                                    ? No ale jak to? Już nic nie rozumiem. No to w końcu dajesz i bierzesz czy nie? Czy to co ty dajesz to nie jest "organizacja cudzego zycia" a to co bierzesz nie jest odpowiedzią na twoje oczekiwania? Nie ogarniam już różnica. Chyba że personalnie to bierzesz. Twoje ok moje źle?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 08:37
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Pytałam o niego nie o Ciebie. Mam go obsadzić na twoim miejscu?
                                                    >

                                                    Pytałaś sie co to znaczy, ze "można na kogoś liczyć", więc starałam się to wyjaśnić.
                                                    To czy ktoś ma w sobie gotowość do pomocy innym zależy od jego chęci, również od jego wiedzy i umiejętności. Ale od chęci przede wszystkim.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 10:48
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Pytałam o niego nie o Ciebie. Mam go obsadzić na twoim miejscu?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Pytałaś sie co to znaczy, ze "można na kogoś liczyć", więc starałam się to wyja
                                                    > śnić.
                                                    > To czy ktoś ma w sobie gotowość do pomocy innym zależy od jego chęci, również o
                                                    > d jego wiedzy i umiejętności. Ale od chęci przede wszystkim.

                                                    Ale kurczę czym to się różni id tego co ja wcześniej pisałam a ty to traktowałas z góry?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 27.06.21, 16:27
                                                    zawle napisała:

                                                    > kryteria obejmują dokładnie to czego się szuka. i oto moje... musi mieszkać bli
                                                    > sko, zarabiać na siebie i mieć sprawnego kutasa🤓

                                                    Kryteria jak dla mnie są ok. W sam raz na Czasoumilacza.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 27.06.21, 22:33
                                                    czasoumilacz... a jakieś wyższe levele to jak nazwałaś? a ja myślałam że ty na serio nie masz wymagań, niczego nie oczekujesz.... a tu lista się zaczyna robić 🤔 gdy znajomość się rozwija to jeden okazuje się złotą rączka, drugi inspiruje intelektualnie, inny może być miłośnikiem tego samego co ja. to zawsze mile zaskoczenie i fajna zabawa-takie odkrywanie człowieka i jego świata. do zalet dochodzą odkryte wady. czasami się opłaca, czasami nie,. czasami będzie z tego romans a czasami kilka fajnych wspólnych lat. wiem czego nie toleruję. gdy taka cecha się pojawi.... czasami się opłaca a czasami nie. nic nie planuje ale zawsze mam otwarte drzwi.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 08:08
                                                    zawle napisała:

                                                    > czasoumilacz... a jakieś wyższe levele to jak nazwałaś? a ja myślałam że ty na
                                                    > serio nie masz wymagań, niczego nie oczekujesz.... a tu lista się zaczyna robić
                                                    > 🤔

                                                    Napisałam Ci co dobrze rokuje, a nie czego wymagam ja czy ktokolwiek. Wszystkie wymienione przeze mnie cechy określa się jako dojrzałość emocjonalną. Możesz się z tym zgadzać lub nie.

                                                    gdy znajomość się rozwija to jeden okazuje się złotą rączka, drugi inspiruj
                                                    > e intelektualnie, inny może być miłośnikiem tego samego co ja. to zawsze mile z
                                                    > askoczenie i fajna zabawa-takie odkrywanie człowieka i jego świata. do zalet do
                                                    > chodzą odkryte wady. czasami się opłaca, czasami nie,. czasami będzie z tego ro
                                                    > mans a czasami kilka fajnych wspólnych lat. wiem czego nie toleruję. gdy taka c
                                                    > echa się pojawi.... czasami się opłaca a czasami nie. nic nie planuje ale zawsz
                                                    > e mam otwarte drzwi.

                                                    Szczerze, to nie bardzo to rozumiem. Najpierw wchodzisz w związek, a potem dowiadujesz się elementarnych rzeczy o człowieku?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 09:16
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Napisałam Ci co dobrze rokuje, a nie czego wymagam ja czy ktokolwiek. Wszystkie
                                                    > wymienione przeze mnie cechy określa się jako dojrzałość emocjonalną. Możesz s
                                                    > ię z tym zgadzać lub nie.
                                                    z tematem inteligencji emocjonalnej czy Twoja opinią? 🤔dobrze rokuje w twoim związku, więc te weksle na stół połóż bo to uczciwsze.
                                                    Najpierw wchodzisz w związek, a potem dowi
                                                    > adujesz się elementarnych rzeczy o człowieku?

                                                    napisałam.. Gdy znajomość się rozwija... a ty gdy wchodzisz w związek. ja to nie wiem kiedy się zaczyna dokładnie wchodzenie w zwiazek😏 jestem z czasów gdy chłopak dziewczynę prosił o chodzenie, ale oni już że 40 lat temu przestali to robic🤣 no i nie mam rentgena w oczach tak jak ty żeby móc ocenić czy ktoś rokuje. nie mam też przeświadczenia o własnej nieomylność że ten ktoś rokuje NA Pewno. dla mnie to nie jest podstawowa wiedza. podstawową jest jego stosunek do mnie. reszte odkrywa się będąc że sobą, w praniu
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 09:43
                                                    zawle napisała:

                                                    > napisałam.. Gdy znajomość się rozwija... a ty gdy wchodzisz w związek. ja to ni
                                                    > e wiem kiedy się zaczyna dokładnie wchodzenie w zwiazek😏 jestem z czasów gdy c
                                                    > hłopak dziewczynę prosił o chodzenie, ale oni już że 40 lat temu przestali to r
                                                    > obic🤣 no i nie mam rentgena w oczach tak jak ty żeby móc ocenić czy ktoś rokuj
                                                    > e. nie mam też przeświadczenia o własnej nieomylność że ten ktoś rokuje NA Pewn
                                                    > o. dla mnie to nie jest podstawowa wiedza. podstawową jest jego stosunek do mni
                                                    > e. reszte odkrywa się będąc że sobą, w praniu
                                                    >

                                                    Dlatego napisałam jakie cechy czlowieka rokują dobry zwiazek, a nie że jego związek na pewno się uda.
                                                    Równie dobrze można by brać na ślepo każdego chętnego do ruchania i czekać co z tego wyniknie. Też metoda, niektórzy zresztą tak robią.
                                                    Piszesz, ze ważny jest "jego stosunek do mnie". I o czym to niby miałoby świadczyć? Bo mnie się wydaje, ze całkiem niewiele mówi to o tym człowieku. Mówi tylko tyle, ze aktualnie dobrze się czuję w jego towarzystwie. Nic poza tym.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 10:04
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Dlatego napisałam jakie cechy czlowieka rokują dobry zwiazek, a nie że jego zwi
                                                    > ązek na pewno się uda.
                                                    > Równie dobrze można by brać na ślepo każdego chętnego do ruchania i czekać co z
                                                    > tego wyniknie. Też metoda, niektórzy zresztą tak robią.
                                                    > Piszesz, ze ważny jest "jego stosunek do mnie". I o czym to niby miałoby świadc
                                                    > zyć? Bo mnie się wydaje, ze całkiem niewiele mówi to o tym człowieku. Mówi tylk
                                                    > o tyle, ze aktualnie dobrze się czuję w jego towarzystwie. Nic poza tym.
                                                    >

                                                    napisałaś również że je przecież widać na pierwszy rzut oka😏do ruchania to ja biorę nie tego co chce mnie wyruchac, tylko tego którego ja chce wyruchac. dobre samopoczucie w czyimś towarzystwie to jest dokładnie to, czego oczekuje na początku znajomości.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 10:42
                                                    zawle napisała:

                                                    > napisałaś również że je przecież widać na pierwszy rzut oka😏do ruchania to ja
                                                    > biorę nie tego co chce mnie wyruchac, tylko tego którego ja chce wyruchac. dobr
                                                    > e samopoczucie w czyimś towarzystwie to jest dokładnie to, czego oczekuje na po
                                                    > czątku znajomości.
                                                    >

                                                    Ja, ja, o mnie, dla mnie.Ja chcę , ja oczekuję..
                                                    Jak bedziesz miec radary ustawione wyłącznie na siebie, żeby sie dobrze zaprezentowac i wciaz myśleć jaki efekt wywarłas, to ominie Cię wiele informacji o drugiej osobie.
                                                    Mężczyźni dopóki nie są zaangażowani emocjonalnie są bardzo szczerzy na swój temat, więc wtedy naprawdę warto ich słuchać.

                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 10:56
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > Mężczyźni dopóki nie są zaangażowani emocjonalnie są bardzo szczerzy na swój te
                                                    > mat, więc wtedy naprawdę warto ich słuchać.
                                                    >
                                                    Bo ja wiem czy to życiowa prawda?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 11:06
                                                    bgz0702 napisała
                                                    > >
                                                    > > Mężczyźni dopóki nie są zaangażowani emocjonalnie są bardzo szczerzy na s
                                                    > wój te
                                                    > > mat, więc wtedy naprawdę warto ich słuchać.
                                                    > >
                                                    > Bo ja wiem czy to życiowa prawda?


                                                    no dla mnie też nie... ale przecież mabelle wie i ocenia wszystkich najprawdziwiej
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 11:04
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ja, ja, o mnie, dla mnie.Ja chcę , ja oczekuję..
                                                    > Jak bedziesz miec radary ustawione wyłącznie na siebie, żeby sie dobrze zapreze
                                                    > ntowac i wciaz myśleć jaki efekt wywarłas, to ominie Cię wiele informacji o dru
                                                    > giej osobie.
                                                    > Mężczyźni dopóki nie są zaangażowani emocjonalnie są bardzo szczerzy na swój te
                                                    > mat, więc wtedy naprawdę warto ich słuchać.
                                                    >


                                                    i takie wnioski na mój temat wysnulas po tym że to mi się musi podobać facet? nigdy nie czułam się wyruchana. nawet jeśli druga strona tylko tak mnie postrzegała, bo stało się to za moją zgoda i chęcią. zero innych interesików... jestem taka samodzielna ale bacznie obserwuje czy on związkowy i czy mi coś skapnie z jego altruistycznych zachowań. nie żebym nie oceniała użyteczności. oceniam i mam tego świadomość a nie okłamuje cały świat a najbardziej siebie że kwitny wianek na głowie. ja, ja i ja to moje motto życiowe. najlepszy wniosek z możliwych. ja mam czuć się dobrze. ja mam być szczęśliwa. bo tylko wtedy otwieram worek z altruizmami i mogę dawać bez nienawiści, poczucia wykorzystania, złości na brak odwzajemnienia. nauczyć się dbać o siebie, pochylić się nad sobą i nauczyć się siebie słuchać to podstawa. i ta postawa nie wyklucza a nawet jest podstawą bezinteresowności wobec innych. ludzie - wszyscy starają się przy pierwszym spotkaniu zrobić dobre wrażenie. chyba że ktoś nie moze😁 dopiero we wspólnym życiu da się to wrażenie zweryfikować. na serio nigdy tego nie doświadczyłaś że w gadce to cud miód i cukierki i normalnie jak dwa te same ptaszki? a potem się okazuje że ładnie się mówiło ale po oczach wali coś innego? komu mam ufać jak nie sobie i swojemu ciału?
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 11:31
                                                    zawle napisała:
                                                    >
                                                    > i takie wnioski na mój temat wysnulas po tym że to mi się musi podobać facet?
                                                    ja mam czuć się dobrze. ja mam być szczęśliwa. bo tylko wtedy otwieram worek
                                                    > z altruizmami i mogę dawać bez nienawiści, poczucia wykorzystania, złości na br
                                                    > ak odwzajemnienia. nauczyć się dbać o siebie, pochylić się nad sobą i nauczyć s
                                                    > ię siebie słuchać to podstawa. i ta postawa nie wyklucza a nawet jest podstawą
                                                    > bezinteresowności wobec innych. ludzie - wszyscy starają się przy pierwszym spo
                                                    > tkaniu zrobić dobre wrażenie. chyba że ktoś nie moze😁 dopiero we wspólnym życi
                                                    > u da się to wrażenie zweryfikować. na serio nigdy tego nie doświadczyłaś że w g
                                                    > adce to cud miód i cukierki i normalnie jak dwa te same ptaszki? a potem się ok
                                                    > azuje że ładnie się mówiło ale po oczach wali coś innego? komu mam ufać jak nie
                                                    > sobie i swojemu ciału?

                                                    Chyba tylko... komuś innemu :))

                                                    Kiedy seks sam w sobie sprawia przyjemność to jak można czuc się wydychanym...? Tam nie ma innych oczekiwań.
                                                    To jednak kwestia oczekiwań i potrzeb Mabelle. Tylk ty to postrzegasz inaczej, wyjatkowoa bo to tarcza dla ciebie.
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 11:45
                                                    zawle napisała:


                                                    > i takie wnioski na mój temat wysnulas po tym że to mi się musi podobać facet? n
                                                    > igdy nie czułam się wyruchana. nawet jeśli druga strona tylko tak mnie postrzeg
                                                    > ała, bo stało się to za moją zgoda i chęcią. zero innych interesików... jestem
                                                    > taka samodzielna ale bacznie obserwuje czy on związkowy i czy mi coś skapnie z
                                                    > jego altruistycznych zachowań. nie żebym nie oceniała użyteczności. oceniam i m
                                                    > am tego świadomość a nie okłamuje cały świat a najbardziej siebie że kwitny wia
                                                    > nek na głowie. ja, ja i ja to moje motto życiowe. najlepszy wniosek z możliwych
                                                    > . ja mam czuć się dobrze. ja mam być szczęśliwa. bo tylko wtedy otwieram worek
                                                    > z altruizmami i mogę dawać bez nienawiści, poczucia wykorzystania, złości na br
                                                    > ak odwzajemnienia. nauczyć się dbać o siebie, pochylić się nad sobą i nauczyć s
                                                    > ię siebie słuchać to podstawa. i ta postawa nie wyklucza a nawet jest podstawą
                                                    > bezinteresowności wobec innych. ludzie - wszyscy starają się przy pierwszym spo
                                                    > tkaniu zrobić dobre wrażenie. chyba że ktoś nie moze😁 dopiero we wspólnym życi
                                                    > u da się to wrażenie zweryfikować. na serio nigdy tego nie doświadczyłaś że w g
                                                    > adce to cud miód i cukierki i normalnie jak dwa te same ptaszki? a potem się ok
                                                    > azuje że ładnie się mówiło ale po oczach wali coś innego? komu mam ufać jak nie
                                                    > sobie i swojemu ciału?
                                                    >
                                                    Tak właśnie. Dwoje dorosłych (bo o takich jest mowa) ludzi robi ze sobą różne rzeczy, bo chce.
                                                    A ponieważ chce, to ku obopólnej przyjemności :-)
                                                    Ja w ogóle nie znoszę słowa "wyruchać". Może dlatego, że odnoszę je nie do seksu, w którym zawsze są dwa podmioty, przynajmniej w moim życiu seksualnym tak jest :-) a do wszystkich innych sfer życia i jest to dla mnie określenie definiujące cyniczne cwaniactwo, którego nie znoszę.
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:23
                                                    joanna_kossowska napisał(a):


                                                    > Ja w ogóle nie znoszę słowa "wyruchać".

                                                    Bo wyruchać/zaruchać/dobierać się mają pejoratywne znaczenie.

                                                    Tyle, że w praniu wygląda tak: nie znosiłem słowa zamoczyć, gdy tylko nadobna wyczuła, że można mnie w tym względzie rozdziewiczyć, zaczęły się czułe pytania ,,libelku a nie chciałbyś może zamoczyć?'' Warunkowanie przebiegło podręcznikowo, na dźwięk tego pytania przepalały mi się styki z napalenia.
                                                    I pejoratywny odcień poszedł się bać.

                                                    I ot cała pozorna różnica zdań między forumkami, na dźwięk ,,dobierać się'' każdemu się kojarzy co innego.
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:37
                                                    lybbla napisał:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ja w ogóle nie znoszę słowa "wyruchać".
                                                    >
                                                    > Bo wyruchać/zaruchać/dobierać się mają pejoratywne znaczenie.
                                                    >
                                                    > Tyle, że w praniu wygląda tak: nie znosiłem słowa zamoczyć, gdy tylko nadobna w
                                                    > yczuła, że można mnie w tym względzie rozdziewiczyć, zaczęły się czułe pytania
                                                    > ,,libelku a nie chciałbyś może zamoczyć?'' Warunkowanie przebiegło podręczniko
                                                    > wo, na dźwięk tego pytania przepalały mi się styki z napalenia.
                                                    > I pejoratywny odcień poszedł się bać.
                                                    >
                                                    > I ot cała pozorna różnica zdań między forumkami, na dźwięk ,,dobierać się'' każ
                                                    > demu się kojarzy co innego.

                                                    Nie mam żadnego problemu ze zwrotem "dobierać się". Nie rozumiem natomiast, dlaczego moją niechęć do słowa "wyruchać" tłumaczysz mi SWOIMI doświadczeniami seksualnymi, skoro wyraźnie napisałam, że to słowo brzmi mi paskudnie nie w odniesieniu do seksu. Ale ponieważ ja NADAL nie czuję potrzeby dzielenia się szczegółami z mojego życia seksualnego, to się nie dowiesz, czy aby nie używam go w trakcie. :-)
                                                    ODE MNIE się nie dowiesz.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 11:57
                                                    zawle napisała:

                                                    > i takie wnioski na mój temat wysnulas po tym że to mi się musi podobać facet?

                                                    No skoro ciagle piszesz ja, ja, o mnie i dla mnie, to jakie wnioski miałam wyciągnąć?


                                                    n
                                                    > igdy nie czułam się wyruchana. nawet jeśli druga strona tylko tak mnie postrzeg
                                                    > ała, bo stało się to za moją zgoda i chęcią.


                                                    To jest chyba oczywiste, że na niezbyt fajne traktowanie nas, sami musimy wyrazić zgodę.


                                                    zero innych interesików... jestem
                                                    > taka samodzielna ale bacznie obserwuje czy on związkowy i czy mi coś skapnie z
                                                    > jego altruistycznych zachowań.


                                                    Czy innym skapnie, nie czy mnie skapnie. Mnie nie musi skapywac, bo mnie niczego nie brakuje.
                                                    I tak, zgadza się, ta obserwacja jest bardzo, bardzo cenna. Wiele mowi o człowieku jego gotowość do pomocy i czy w ogóle zauważa kogoś oprócz siebie.


                                                    nie żebym nie oceniała użyteczności. oceniam i m
                                                    > am tego świadomość a nie okłamuje cały świat a najbardziej siebie że kwitny wia
                                                    > nek na głowie. ja, ja i ja to moje motto życiowe. najlepszy wniosek z możliwych
                                                    > . ja mam czuć się dobrze. ja mam być szczęśliwa. bo tylko wtedy otwieram worek
                                                    > z altruizmami i mogę dawać bez nienawiści, poczucia wykorzystania, złości na br
                                                    > ak odwzajemnienia. nauczyć się dbać o siebie, pochylić się nad sobą i nauczyć s
                                                    > ię siebie słuchać to podstawa. i ta postawa nie wyklucza a nawet jest podstawą
                                                    > bezinteresowności wobec innych. ludzie - wszyscy starają się przy pierwszym spo
                                                    > tkaniu zrobić dobre wrażenie. chyba że ktoś nie moze😁 dopiero we wspólnym życi
                                                    > u da się to wrażenie zweryfikować. na serio nigdy tego nie doświadczyłaś że w g
                                                    > adce to cud miód i cukierki i normalnie jak dwa te same ptaszki? a potem się ok
                                                    > azuje że ładnie się mówiło ale po oczach wali coś innego? komu mam ufać jak nie
                                                    > sobie i swojemu ciału?

                                                    Oczywiście, że doświadczyłam, że ktoś się chciał pięknie zaprezentować, a potem wyszło całkiem inaczej. Prawdopodobnie sama też chciałam się dobrze sprzedać i potem rozczarowałam drugą osobę.
                                                    Dlatego uważam, ze najważniejsze jest czy ktoś potrafi komunikować swoje emocje, a jeśli ma jakieś problemy, to czy przed nimi nie ucieka. Czy umie rozmawiać i ma zdolność do zajrzenia w głąb siebie, jest skłonny do refleksji. Na takie rzeczy trzeba zwracać uwagę.
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:10
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Czy umie rozmawiać i ma zdolność do zajrzenia w głąb siebie, jest skłonny do refleksji. Na takie rzeczy trzeba zwracać uwagę.

                                                    Ale udane lusterko sobie przed nosem właśnie postawiłaś, moja-nie-piękna.
                                                    A dlaczego? Bo nie umiesz rozmawiać. Wygłaszasz wykłady, pełne jedynie słusznych definicji i prawd objawionych.

                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:30
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > Czy umie rozmawiać i ma zdolność do zajrzenia w głąb siebie, jest skłonny
                                                    > do refleksji. Na takie rzeczy trzeba zwracać uwagę.
                                                    >
                                                    > Ale udane lusterko sobie przed nosem właśnie postawiłaś, moja-nie-piękna.
                                                    > A dlaczego? Bo nie umiesz rozmawiać. Wygłaszasz wykłady, pełne jedynie słusznyc
                                                    > h definicji i prawd objawionych.

                                                    Każdy ma prawo mieć swoje poglądy, a inni nie muszą się z nimi zgadzać. Jesli będę chciała być cool i każdemu przytakiwać, równocześnie w duchu się z nim nie zgadzając, to znaczy, że nie będę mieć własnych poglądów.


                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:47
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    >
                                                    > Każdy ma prawo mieć swoje poglądy, a inni nie muszą się z nimi zgadzać. Jesli b
                                                    > ędę chciała być cool i każdemu przytakiwać, równocześnie w duchu się z nim nie
                                                    > zgadzając, to znaczy, że nie będę mieć własnych poglądów.
                                                    >
                                                    >
                                                    True. Toteż mam własne poglądy. I je wyrażam. I jeśli trzeba ich bronię.
                                                    Na temat mojej-nie-pięknej (bo nie wiem nawet, czy to Ty, czy może Twoja taniutka kreacja) mam właśnie takie, jak powyżej.
                                                    Zdaje się, że nie ja jedna.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:29
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała
                                                    > No skoro ciagle piszesz ja, ja, o mnie i dla mnie, to jakie wnioski miałam wyc
                                                    > iągnąć?
                                                    >
                                                    to że ktoś potrafi zadbać o siebie i swoje potrzeby w twoim wykonaniu jest dojrzałe i piękne. to ktoś inny potrafi zadbać o siebie jest żałosne, egoistyczne. tak oceniasz wszystko. twój brokatowy świat i dysfunkcyjne gówno innych

                                                    > To jest chyba oczywiste, że na niezbyt fajne traktowanie nas, sami musimy wyraz
                                                    > ić zgodę.
                                                    >
                                                    nieprawda. gdy ktoś mi walnie w łeb na ulicy, okradnie mnie lub oszuka to nie moja wina i nie nikt mnie o zgodę nie pytał ani ja jej nie wyrażałam

                                                    > Czy innym skapnie, nie czy mnie skapnie. Mnie nie musi skapywac, bo mnie niczeg
                                                    > o nie brakuje.
                                                    > I tak, zgadza się, ta obserwacja jest bardzo, bardzo cenna. Wiele mowi o człowi
                                                    > eku jego gotowość do pomocy i czy w ogóle zauważa kogoś oprócz siebie.

                                                    ty na serio uważasz że ktoś to kupi? że Twoje obserwacje kogoś pod kątem pomocy i altruizmu służą czyjemuś dobrostanowi🤣

                                                    >
                                                    > Oczywiście, że doświadczyłam, że ktoś się chciał pięknie zaprezentować, a potem
                                                    > wyszło całkiem inaczej. Prawdopodobnie sama też chciałam się dobrze sprzedać i
                                                    > potem rozczarowałam drugą osobę.
                                                    > Dlatego uważam, ze najważniejsze jest czy ktoś potrafi komunikować swoje emocje
                                                    > , a jeśli ma jakieś problemy, to czy przed nimi nie ucieka. Czy umie rozmawiać
                                                    > i ma zdolność do zajrzenia w głąb siebie, jest skłonny do refleksji. Na takie r
                                                    > zeczy trzeba zwracać uwagę.

                                                    e tak... po prostu przestaliście się inspirowac🤣na resztę odpowiedziała ci kolezanka
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:49
                                                    zawle napisała:

                                                    > to że ktoś potrafi zadbać o siebie i swoje potrzeby w twoim wykonaniu jest dojr
                                                    > załe i piękne. to ktoś inny potrafi zadbać o siebie jest żałosne, egoistyczne.
                                                    > tak oceniasz wszystko. twój brokatowy świat i dysfunkcyjne gówno innych

                                                    Umieć zadbać o siebie, to jest warunek sine qua non udanego związku, więc nie wiem z czym się nie zgadzasz.


                                                    > nieprawda. gdy ktoś mi walnie w łeb na ulicy, okradnie mnie lub oszuka to nie m
                                                    > oja wina i nie nikt mnie o zgodę nie pytał ani ja jej nie wyrażałam
                                                    >

                                                    Przecież mówiliśmy o relacji, walnięcie w łeb na ulicy to nieadekwatny przyklad.
                                                    Owszem, w oszukiwaniu nas najczęściej mamy swój udział.


                                                    > ty na serio uważasz że ktoś to kupi? że Twoje obserwacje kogoś pod kątem pomocy
                                                    > i altruizmu służą czyjemuś dobrostanowi🤣
                                                    >


                                                    Ale ja Ci nie każę w to wierzyć :-) Napisałaś przecież co liczy sie dla Ciebie : bliska odległość , sprawność seksualna i żebyś nie musiała człowieka utrzymywać .
                                                    Ja sie Ciebie nie pytam, czy ktoś to kupi, przyjmuję że u Ciebie tak jest. I szczerze, ani mnie to ziębi ani grzeje.


                                                    > e tak... po prostu przestaliście się inspirowac🤣na resztę odpowiedziała ci kol
                                                    > ezanka
                                                    >

                                                    Nie, po prostu wybraliśmy inne drogi życiowe.
                                                    Najczęściej efekt koncowy da się przewidzieć już na samym początku. Sztuką jest tyle o sobie wiedzieć, żeby umieć ten efekt przewidzieć.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:50
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zero innych interesików... jestem
                                                    > > taka samodzielna ale bacznie obserwuje czy on związkowy i czy mi coś skap
                                                    > nie z
                                                    > > jego altruistycznych zachowań.

                                                    Z cześcią twojego wnioskowania opartę na Adlerze że trzeba liczyć na siebie nie robić ofiarę wiesz że całkowicie sie zgadzam.
                                                    Ale reagujac alergicznie na handel w związku, wypierasz że w związek to wzajemne wsparcie które trzeba budować i ćwiczyć. Rezygnować z cześci odrebności po to żeby zastąpić ja cześcią wspólną.
                                                    To jakieś podstawy z Wojcieszcke czy Perel że 2 cześci wspólna i odrębna w związku muszą być zbalansowane jak i wzajemność bo inaczej sie musi rozpaść. Ty skupiasz sie tylko na tej odrębnej.
                                                    A to jak z solą w zupie zaróno brak soli i i przesolenie zepsuje zupę.
                                                    Pomijając takie skrajne przypadki ja ciężka przewlekłą choroba w której jedna strona wspiera drugą emocjonalnie i materialnie , to codzienne wspóldziałnie pracuje na twój dobrostan licząc że się odwzajemnisz to podstawa relacji społecznych w których funkcjonujemy. .
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:03
                                                    urquhart napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > zero innych interesików... jestem
                                                    > > > taka samodzielna ale bacznie obserwuje czy on związkowy i czy mi co
                                                    > ś skap
                                                    > > nie z
                                                    > > > jego altruistycznych zachowań.
                                                    >
                                                    > Z cześcią twojego wnioskowania opartę na Adlerze że trzeba liczyć na siebie nie
                                                    > robić ofiarę wiesz że całkowicie sie zgadzam.
                                                    > Ale reagujac alergicznie na handel w związku, wypierasz że w związek to wzajemn
                                                    > e wsparcie które trzeba budować i ćwiczyć. Rezygnować z cześci odrebności po to
                                                    > żeby zastąpić ja cześcią wspólną.
                                                    > To jakieś podstawy z Wojcieszcke czy Perel że 2 cześci wspólna i odrębna w zwią
                                                    > zku muszą być zbalansowane jak i wzajemność bo inaczej sie musi rozpaść. Ty sku
                                                    > piasz sie tylko na tej odrębnej.
                                                    > A to jak z solą w zupie zaróno brak soli i i przesolenie zepsuje zupę.
                                                    > Pomijając takie skrajne przypadki ja ciężka przewlekłą choroba w której jedna s
                                                    > trona wspiera drugą emocjonalnie i materialnie , to codzienne wspóldziałnie pra
                                                    > cuje na twój dobrostan licząc że się odwzajemnisz to podstawa relacji społeczny
                                                    > ch w których funkcjonujemy. .

                                                    Cytujesz Zawle, a piszesz do mnie, więc nie wiem za bardzo do czego sie odnieść :-)

                                                    Żeby miec część wspólną , trzeba mieć najpierw dwie, pełne części odrębne. Wyjście z pozycji "bo on/ona obiecał /a, a nie dał/a", to najlepszy dowod, że żadne odrębne części nie istnieją. Na brakach nie da sie zbudować części wspólnej. Kiedyś może tak było, kiedy społeczeństwo przydzielalo każdej z plci jej obowiązki. Teraz już nie.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:09
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Żeby miec część wspólną , trzeba mieć najpierw dwie, pełne części odrębne. Wyjś
                                                    > cie z pozycji "bo on/ona obiecał /a, a nie dał/a", to najlepszy dowod, że żad
                                                    > ne odrębne części nie istnieją. Na brakach nie da sie zbudować części wspólnej.
                                                    > Kiedyś może tak było, kiedy społeczeństwo przydzielalo każdej z plci jej obowi
                                                    > ązki. Teraz już nie.
                                                    >

                                                    czyli liczysz na te część wspólną jednak i czekasz aż ci coś skapnie? 🤣 ale żeby to się jeszcze nazywało dar świadomy płynący z miłości i dojrzałości? 🤔
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:16
                                                    zawle napisała:

                                                    > czyli liczysz na te część wspólną jednak i czekasz aż ci coś skapnie? 🤣 ale że
                                                    > by to się jeszcze nazywało dar świadomy płynący z miłości i dojrzałości? 🤔
                                                    >

                                                    Związek, jak sama nazwa wskazuje, to jest już jakaś wspólnota. Pytanie zasadnicze, czy do związku umawia sie dwóch zależnych, czy dwóch niezależnych.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:36
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Związek, jak sama nazwa wskazuje, to jest już jakaś wspólnota. Pytanie zasadnic
                                                    > ze, czy do związku umawia sie dwóch zależnych, czy dwóch niezależnych.

                                                    sędzia oczywiście będziesz ty? 🤣
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:42
                                                    zawle napisała:

                                                    > sędzia oczywiście będziesz ty? 🤣

                                                    Argumentow zabrakło? :-)

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:56
                                                    mabelle2000 napisała
                                                    > Argumentow zabrakło? :-)
                                                    >

                                                    to JEST argument. nigdy do głowy by mi nie przyszło oceniać kogoś obiektywnie kierując się swoimi przekonaniami. mogę w złości podczas luźnej rozmowy wylać żale ale całościowo to daleka jestem żeby mówić kto jest samodzielny kto nie. kto ma zaburzenia a kto nie. tobie to przychodzi z irytująca łatwością. nie znasz, nie rozumiesz, ale jesteś pewna.

                                                    zasadniczo to ja wiem o co tobie chodzi,. z Większościa się zgadzam. ale nie zgadzam się z tym że tylko twoja ścieżka jest świetlista i dojrzała a inni to. mizeryja. ludzi są różni. na różnych etapach życia, z różnymi potrzebami, i tego mi brakuje w rozmowach z tobą... zaciechy z tej różnorodności.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 14:13
                                                    zawle napisała:

                                                    > to JEST argument. nigdy do głowy by mi nie przyszło oceniać kogoś obiektywnie k
                                                    > ierując się swoimi przekonaniami. mogę w złości podczas luźnej rozmowy wylać ża
                                                    > le ale całościowo to daleka jestem żeby mówić kto jest samodzielny kto nie. kto
                                                    > ma zaburzenia a kto nie. tobie to przychodzi z irytująca łatwością. nie znasz,
                                                    > nie rozumiesz, ale jesteś pewna.

                                                    Serio nie jesteś w stanie stwierdzić czy ktos jest samodzielny czy nie? Zaburzenia mamy wszyscy i żaden to powód do wstydu.

                                                    > zasadniczo to ja wiem o co tobie chodzi,. z Większościa się zgadzam. ale nie zg
                                                    > adzam się z tym że tylko twoja ścieżka jest świetlista i dojrzała a inni to. mi
                                                    > zeryja. ludzi są różni. na różnych etapach życia, z różnymi potrzebami, i tego
                                                    > mi brakuje w rozmowach z tobą... zaciechy z tej różnorodności.
                                                    >

                                                    Pewnie wynika to z tego, że się koncentruję na tym co działa, dlaczego tak się dzieje, jakie mechanizmy ludźmi kierują i jaki będzie efekt. Jeśli są dowody, że efekt jest dobry, to spokojnie mogę to przyjąć. Moje obserwacje rezonują z K. Horney, N. Brandenem, J. Willim.
                                                    Roznorodnosc jest bardzo ładna i ja nic do niej nie mam. Jednak daje pewien efekt uboczny - kręcimy się w kółko :-)



                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 14:50
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Serio nie jesteś w stanie stwierdzić czy ktos jest samodzielny czy nie? Zaburze
                                                    > nia mamy wszyscy i żaden to powód do wstydu.

                                                    samodzielność nie jest równoznaczna z brakiem potrzeb. każdy kto jest w stanie funkcjonować sam jest samodzielny. każdy ma potrzeby które może zrealizować tylko z drugim człowiekiem... intymność, przynależność, wspólnota, wsparcie. realizować możesz je z innymi ludźmi ale nigdy sama.

                                                    > Pewnie wynika to z tego, że się koncentruję na tym co działa, dlaczego tak się
                                                    > dzieje, jakie mechanizmy ludźmi kierują i jaki będzie efekt. Jeśli są dowody, ż
                                                    > e efekt jest dobry, to spokojnie mogę to przyjąć. Moje obserwacje rezonują z K.
                                                    > Horney, N. Brandenem, J. Willim.
                                                    > Roznorodnosc jest bardzo ładna i ja nic do niej nie mam. Jednak daje pewien efe
                                                    > kt uboczny - kręcimy się w kółko :-)
                                                    >
                                                    >
                                                    weź się nie wspieraj nazwiskami bo mnie to rozśmiesza. uczenie się czegoś to bardzo często kręcę ie się w kółko. jeden załapie od razu, drugi musi ćwiczyć, trzeci się nie nauczy... to co działa u ciebie nie działa i innych. terapia nie polega na dawaniu gotowców tylko na zadawaniu takich pytań żeby ktoś znalazł swoje odpowiedzi które będą działać u niego
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 14:18
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Związek, jak sama nazwa wskazuje, to jest już jakaś wspólnota. Pytanie zasadnic
                                                    > ze, czy do związku umawia sie dwóch zależnych, czy dwóch niezależnych.

                                                    To jest tak trudne... tego się nie da ujednolicić i przedstawić wersji jednej. Zależność ma różne formy, w tym nieuswiadomione, że nie ma szans odpowiedzieć na to pytanie trafnie względem ogółu:)
                                                    A wspólnota jako taka ma hierarchię strukturę i akty prawne ;) Nie ma bata, żeby odpowiedź była jedna, prawidlowa. Nie czytam, nie znam się ale tak sobie myślę: wzgledy społeczne, ekonomiczne, kulturowe, uwarunkowania psychiczne chcesz czy nie, rodzą potrzeby i zależność. Nawet niewiadomą. Nic z naszych działań nie jest wolne od nas samych a wolność to potrzeby albo przynajmniej jedna :)
                                                    Już sam fakt, że piszesz jak ma wyglądać związek, wyraża twoje potrzeby.
                                                    To że wchodzisz w niego zależna wynika z potrzeb które ma realizować.
                                                    Only śmierć zakończy tą drogę:) nazewnictwo i przekonanie niczego nie zmienia. O co tu walczyć? Robić to co chcesz i czujesz i po krzyku... Słońce świeci. Jest git :) A jak pogoda u Ciebie, też fajnie?
                                                  • urquhart rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka-pada 28.06.21, 15:29
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Żeby miec część wspólną , trzeba mieć najpierw dwie, pełne części odrębne. Wyjś
                                                    > cie z pozycji "bo on/ona obiecał /a, a nie dał/a", to najlepszy dowod, że żad
                                                    > ne odrębne części nie istnieją. Na brakach nie da sie zbudować części wspólnej.
                                                    > Kiedyś może tak było, kiedy społeczeństwo przydzielalo każdej z plci jej obowi
                                                    > ązki. Teraz już nie.

                                                    Patrzysz ze strony pozycji kobiet.
                                                    nierównowaga obowiazków w zwiazku narasta, nie zauważyłaś że lewica postuluje zaostrzenie przepisów o "przemocy ekonomicznej" dla mężczyzn czyli jak facet nie daje tyle kasy ile żona chce to do wieźnia na 3 lata ?
                                                    stronakobiet.pl/ustawa-o-przemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka-pada-jej-ofiara/ar/12954154
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 28.06.21, 16:04
                                                    urquhart napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > Żeby miec część wspólną , trzeba mieć najpierw dwie, pełne części odrębne
                                                    > . Wyjś
                                                    > > cie z pozycji "bo on/ona obiecał /a, a nie dał/a", to najlepszy dowod,
                                                    > że żad
                                                    > > ne odrębne części nie istnieją. Na brakach nie da sie zbudować części wsp
                                                    > ólnej.
                                                    > > Kiedyś może tak było, kiedy społeczeństwo przydzielalo każdej z plci jej
                                                    > obowi
                                                    > > ązki. Teraz już nie.
                                                    >
                                                    > Patrzysz ze strony pozycji kobiet.
                                                    > nierównowaga obowiazków w zwiazku narasta, nie zauważyłaś że lewica postuluje
                                                    > zaostrzenie przepisów o "przemocy ekonomicznej" dla mężczyzn czyli jak facet ni
                                                    > e daje tyle kasy ile żona chce to do wieźnia na 3 lata ?
                                                    > stronakobiet.pl/ustawa-o-przemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka-pada-jej-ofiara/ar/12954154

                                                    Słaba jestem z maty ale czegoś tam nie rozumiem. Co 6 kobieta to nie to samo co 6% kobiet :(
                                                  • urquhart Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 28.06.21, 16:36
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Słaba jestem z maty ale czegoś tam nie rozumiem. Co 6 kobieta to nie to samo co
                                                    > 6% kobiet :(

                                                    Czujność na manipulacje wzorowa.
                                                    P.S
                                                    .

                                                    Skoro kkntrolowanie przez deficyt pieniedzy to przemoc ekonomiczna, to
                                                    kontolowanie partnera przez deficuyt sekksu to ptzrzemoc seksualna?

                                                    A nie wróc
                                                  • zawle Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 28.06.21, 16:44
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Słaba jestem z maty ale czegoś tam nie rozumiem. Co 6 kobieta to nie to s
                                                    > amo co
                                                    > > 6% kobiet :(
                                                    >
                                                    > Czujność na manipulacje wzorowa.
                                                    > P.S
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Skoro kkntrolowanie przez deficyt pieniedzy to przemoc ekonomiczna, to
                                                    > kontolowanie partnera przez deficuyt sekksu to ptzrzemoc seksualna?
                                                    >
                                                    > A nie wróc

                                                    nooo.... wszystko co służy wymuszeniom, sprawowaniu władzy czy poniżeniu to przemoc. ale jak odróżnić na pierwszy rzut oka to ci mabelle wytlumaczy🤣
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 28.06.21, 17:11
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Słaba jestem z maty ale czegoś tam nie rozumiem. Co 6 kobieta to nie to s
                                                    > amo co
                                                    > > 6% kobiet :(
                                                    >
                                                    > Czujność na manipulacje wzorowa.
                                                    > P.S
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Skoro kkntrolowanie przez deficyt pieniedzy to przemoc ekonomiczna, to
                                                    > kontolowanie partnera przez deficuyt sekksu to ptzrzemoc seksualna?
                                                    >
                                                    > A nie wróc

                                                    Obie przemoce obecne.

                                                    Mi się taka historia przypomniała. Byłam kiedyś na grillu, zakończenie roku, tylko babska impreza. Mąż koleżanki w oddali obsługiwał grilla. Ciepło było, chlop po pracy grillował, smażył i piekł... Baby popiły a znamy się dobrze więc niewybredne żarty to był moment. W pewnym momencie jedna koleżanka zwraca się do gospodyni tak żeby ja było glosno slychac: "ty teraz B.musisz mężowi to w naturze oddac". Kolega się uśmiechnął, a B.mowi "ja... jeszcze czego...". Widzę że chłop się zarumienił, oczy chlonely dym tak grilla ogarniał...:) Ale koleżanka nie daje za wygraną i ciągnie temat w stylu: " no musisz, chłop ledwo na nogach stoi. Jakaś wdzięczność mu się nalezy". A chłop stoi nad grillem i mówi poważnym głosem "no... wdzięczność. Jo nie wim co bych musiał zrobić żeby na ta wdzięczność zasłużyć" Żal mi się zrobiło chłopa. Bida. Postanowiłam go przy grillu pocieszyć i "poadorowac" :) Pogadaliśmy o pracy. Tyle mogłam mu zaoferować:)) Oczywiście laski od razu podjęły rozmowę "Ty B.uwazaj bo ci B.chlopa pobiera". Od razu się chlopowi zrobiło lepiej, jak mu koleżanki moja adoracja niby "podokuczaly" :))

                                                    Nie smazylabym, nie grillowała, nie piekła.. :(
                                                  • urquhart Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 28.06.21, 18:55
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Mi się taka historia przypomniała. (...)A chłop stoi nad grillem i mówi poważn
                                                    > ym głosem "no... wdzięczność. Jo nie wim co bych musiał zrobić żeby na ta wdzię
                                                    > czność zasłużyć" Żal mi się zrobiło chłopa. Bida. Postanowiłam go przy grillu p
                                                    > ocieszyć i "poadorowac" :) Pogadaliśmy o pracy. Tyle mogłam mu zaoferować:)) Oc
                                                    > zywiście laski od razu podjęły rozmowę "Ty B.uwazaj bo ci B.chlopa pobiera". O
                                                    > d razu się chlopowi zrobiło lepiej, jak mu koleżanki moja adoracja niby "podoku
                                                    > czaly" :))
                                                    > Nie smazylabym, nie grillowała, nie piekła.. :(

                                                    Mniękki był nie twardy :)
                                                    Mnie urzekło twoje rozwiązanie konfliktu ze spychaczem przez środek działki.
                                                    Najbardziej efektywna strategia wg gier społecznych "Życzliwy ale Mściwy (dla oszustów i niewdzięcznych) " :)
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 28.06.21, 19:39
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Mnie urzekło twoje rozwiązanie konfliktu ze spychaczem przez środek działki.
                                                    > Najbardziej efektywna strategia wg gier społecznych "Życzliwy ale Mściwy (dla o
                                                    > szustów i niewdzięcznych) " :)

                                                    A nie przyszło Ci nigdy do głowy, że to nie musi być żadna strategia, innymi słowy rozgrywanie innych, tylko zdarzają się ludzie, JESZCZE wciąż się zdarzają, u których, żeby skały srały, TAK znaczy TAK, a NIE znaczy NIE?
                                                    I że wystarczy to TAK docenić, a NIE uszanować, żeby nie trzeba było w ogóle zarządzać konfliktem, bo go nie będzie? :-)

                                                    No i jak tam, bo nie odpowiedziałeś, a mnie ciekawość zżera coraz bardziej - tęsknicie za członkiem honorowym Darkiem Wasilewskim?

                                                  • urquhart Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 28.06.21, 20:19
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > A nie przyszło Ci nigdy do głowy, że to nie musi być żadna strategia, innymi sł
                                                    > owy rozgrywanie innych, tylko zdarzają się ludzie, JESZCZE wciąż się zdarzają,
                                                    > u których, żeby skały srały, TAK znaczy TAK, a NIE znaczy NIE?
                                                    > I że wystarczy to TAK docenić, a NIE uszanować, żeby nie trzeba było w ogóle za
                                                    > rządzać konfliktem, bo go nie będzie? :-)

                                                    "NIE znaczy NIE". Jasne jasne wciąż się zdarzają ci co wola iść do więźnia niż dać choćby złotówkę babie "choćby skały srały". Tylko jak tacy twardziele są po drugiej strony barykady to ten twój szacunek nagle znika jak kamfora...
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 28.06.21, 20:38
                                                    urquhart napisał:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    > > A nie przyszło Ci nigdy do głowy, że to nie musi być żadna strategia, inn
                                                    > ymi sł
                                                    > > owy rozgrywanie innych, tylko zdarzają się ludzie, JESZCZE wciąż się zdar
                                                    > zają,
                                                    > > u których, żeby skały srały, TAK znaczy TAK, a NIE znaczy NIE?
                                                    > > I że wystarczy to TAK docenić, a NIE uszanować, żeby nie trzeba było w og
                                                    > óle za
                                                    > > rządzać konfliktem, bo go nie będzie? :-)
                                                    >
                                                    > "NIE znaczy NIE". Jasne jasne wciąż się zdarzają ci co wola iść do więźnia niż
                                                    > dać choćby złotówkę babie "choćby skały srały". Tylko jak tacy twardziele są po
                                                    > drugiej strony barykady to ten twój szacunek nagle znika jak kamfora...

                                                    Wiesz, skurwysyni i bladzie zdarzają się wszędzie, także wśród psychiatrów.
                                                    Powiedziałabym nawet, że manipulujący skurwysyni i manipulujące bladzie wśród psychiatrów/psychoterapeutów/guru wszelkiej maści zdarzają się nawet częściej. Dlaczego? Bo mają chore poczucie władzy nad niczego nieświadomym pacjentem, a to łechce ego, oj jak łechce i dla wielu stanowi pokusę nie do odparcia. Takie poczucie boskiej wszechmocy, znacznie większe, niż przy hodowli pomidorów :-)

                                                    No to jak tam? Doktor Dariusz Wasilewski wiecznie żywy, choć martwy?

                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 00:06
                                                    urquhart napisał:

                                                    > "NIE znaczy NIE". Jasne jasne wciąż się zdarzają ci co wola iść do więźnia niż
                                                    > dać choćby złotówkę babie "choćby skały srały".

                                                    Są tacy? ;) wariatów nie brakuje :)) ale czego się nie robi dla zasady? ))
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 09:36
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > Są tacy? ;) wariatów nie brakuje :))

                                                    W istocie, świat jest pełen pojebów i psychopatek :-)

                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 09:54
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > >
                                                    > > Są tacy? ;) wariatów nie brakuje :))
                                                    >
                                                    > W istocie, świat jest pełen pojebów i psychopatek :-)
                                                    >

                                                    Ojej. Może nie aż tak. Zdziwiłam się że wybrali takie rozwiązanie kiedy granice otwarte, a Bieszczady wciąż dzikie. Nie wnikam w motywację i relacje. Dziwiło mnie rozwiązanie sytuacji.
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 10:00
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    > > bgz0702 napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > Są tacy? ;) wariatów nie brakuje :))
                                                    > >
                                                    > > W istocie, świat jest pełen pojebów i psychopatek :-)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Ojej. Może nie aż tak.

                                                    A jednak... :-D
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 10:05
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > bgz0702 napisała:
                                                    > > > >
                                                    > > > > Są tacy? ;) wariatów nie brakuje :))
                                                    > > >
                                                    > > > W istocie, świat jest pełen pojebów i psychopatek :-)
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > Ojej. Może nie aż tak.
                                                    >
                                                    > A jednak... :-D

                                                    :) masz z górki na chopów?
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 10:07
                                                    bgz0702 napisała:


                                                    >

                                                    > > > > bgz0702 napisała:
                                                    > > > > >
                                                    > > > > > Są tacy? ;) wariatów nie brakuje :))
                                                    > > > >
                                                    > > > > W istocie, świat jest pełen pojebów i psychopatek :-)
                                                    > > > >
                                                    > > > Ojej. Może nie aż tak.
                                                    > >
                                                    > > A jednak... :-D
                                                    >
                                                    > :) masz z górki na chopów?

                                                    Mam z górki na pojebów i psychopatki :-)

                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 10:14
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > bgz0702 napisała:
                                                    > > > > > >
                                                    > > > > > > Są tacy? ;) wariatów nie brakuje :))
                                                    > > > > >
                                                    > > > > > W istocie, świat jest pełen pojebów i psychopatek :-)
                                                    > > > > >
                                                    > > > > Ojej. Może nie aż tak.
                                                    > > >
                                                    > > > A jednak... :-D
                                                    > >
                                                    > > :) masz z górki na chopów?
                                                    >
                                                    > Mam z górki na pojebów i psychopatki :-)

                                                    :) ok. Zdefiniujesz?
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 10:24
                                                    > > > bgz0702 napisała:
                                                    > > > > > > >
                                                    > > > > > > > Są tacy? ;) wariatów nie brakuje :))
                                                    > > > > > >
                                                    > > > > > > W istocie, świat jest pełen pojebów i psychopatek :-)
                                                    > > > > > >
                                                    > > > > > Ojej. Może nie aż tak.
                                                    > > > >
                                                    > > > > A jednak... :-D
                                                    > > >
                                                    > > > :) masz z górki na chopów?
                                                    > >
                                                    > > Mam z górki na pojebów i psychopatki :-)
                                                    >
                                                    > :) ok. Zdefiniujesz?

                                                    Nie :-)
                                                    Rozmawiam przecież z podobno inteligentnym i podobno świetnie zorientowanym w meandrach ludzkiej psychiki towarzystwem. Po co strzępić język po próżnicy? Ktoś mnie bez wątpienia za chwilę zdiagnozuje. :-D

                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 11:16
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > > > > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > > > > > > W istocie, świat jest pełen pojebów i psych
                                                    > opatek :-)
                                                    > > > >
                                                    > > > > :) masz z górki na chopów?
                                                    > > >
                                                    > > > Mam z górki na pojebów i psychopatki :-)
                                                    > >
                                                    > > :) ok. Zdefiniujesz?
                                                    >
                                                    > Nie :-)
                                                    > Rozmawiam przecież z podobno inteligentnym i podobno świetnie zorientowanym w m
                                                    > eandrach ludzkiej psychiki towarzystwem. Po co strzępić język po próżnicy? Ktoś
                                                    > mnie bez wątpienia za chwilę zdiagnozuje. :-D
                                                    >

                                                    :) cześć, to takie miejsce. Jesteś tu na własne życzenie i zaczęłaś ostro :) też "bo tak chciałaś"
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 11:53
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > > > bgz0702 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > > > > > > W istocie, świat jest pełen pojebów i
                                                    > psych
                                                    > > opatek :-)
                                                    > > > > >
                                                    > > > > > :) masz z górki na chopów?
                                                    > > > >
                                                    > > > > Mam z górki na pojebów i psychopatki :-)
                                                    > > >
                                                    > > > :) ok. Zdefiniujesz?
                                                    > >
                                                    > > Nie :-)
                                                    > > Rozmawiam przecież z podobno inteligentnym i podobno świetnie zorientowan
                                                    > ym w m
                                                    > > eandrach ludzkiej psychiki towarzystwem. Po co strzępić język po próżnicy
                                                    > ? Ktoś
                                                    > > mnie bez wątpienia za chwilę zdiagnozuje. :-D
                                                    > >
                                                    > :) cześć, to takie miejsce. Jesteś tu na własne życzenie i zaczęłaś ostro :) te
                                                    > ż "bo tak chciałaś"

                                                    Zaczęłam?!?
                                                    Nie :-)
                                                    I nie powiem, że kończę, by nie dać inteligentom/inteligentkom okazji do błyśnięcia stosownym literackim cytatem :-)

                                                    jejwyspaszczesliwa.files.wordpress.com/2019/11/sabatowa-twc3b3rczoc59bc487.jpg?w=623&h=630&zoom=2
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 12:07
                                                    joanna_kossowska napisał(a):


                                                    > jejwyspaszczesliwa.files.wordpress.com/2019/11/sabatowa-twc3b3rczoc59bc487.jpg?w=623&h=630&zoom=2

                                                    Ponieważ zamknęłam blog i gdy klikam w linka, czasem mi się obrazek otwiera, a czasem wyświetla komunikat o braku dostępu, to może tak:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,162689153,Sabatowa_tworczosc.html
                                                    blondynka.2801 to ja :-) o czym wszem i wobec tutaj wiadomo.
                                                    Zapytaj koleżanki i kolegów psycho-coś-tam :-)

                                                  • zawle Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 13:30
                                                    coś mnie ominęło... nic nie rozumiem
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 13:41
                                                    zawle napisała:

                                                    > coś mnie ominęło... nic nie rozumiem
                                                    >

                                                    To dziwne, bo brałaś/brałeś ożywiony udział w tamtej dyskusji

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,162689153,Sabatowa_tworczosc.html
                                                    Ale może to Ci przywróci pamięć? :-)

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,170403091,170403091,higiena_i_estetyka.html


                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 14:30
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > coś mnie ominęło... nic nie rozumiem
                                                    > >
                                                    >
                                                    > To dziwne, bo brałaś/brałeś ożywiony udział w tamtej dyskusji
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,162689153,Sabatowa_tworczosc.html
                                                    > Ale może to Ci przywróci pamięć? :-)
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,170403091,170403091,higiena_i_estetyka.html
                                                    >
                                                    >
                                                    Matko bosko czestochowsko. Odpuść Asia.
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 14:39
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    > > zawle napisała:
                                                    > >
                                                    > > > coś mnie ominęło... nic nie rozumiem
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > To dziwne, bo brałaś/brałeś ożywiony udział w tamtej dyskusji
                                                    > >
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,162689153,Sabatowa_tworczosc.html
                                                    > > Ale może to Ci przywróci pamięć? :-)
                                                    > >
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,170403091,170403091,higiena_i_estetyka.html
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > Matko bosko czestochowsko. Odpuść Asia.

                                                    Odpuszczę dopiero wtedy, jak mnie pojeby i psychopatki przeproszą :-)
                                                    Nie, nie w wirtualu.
                                                    W realu.
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 15:12
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    > >
                                                    rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,162689153,Sabatowa_tworczosc.html</a>
                                                    > > > Ale może to Ci przywróci pamięć? :-)
                                                    > > >
                                                    > > > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,170403091,170403091,higiena_i_estetyka.html
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > Matko bosko czestochowsko. Odpuść Asia.
                                                    >
                                                    > Odpuszczę dopiero wtedy, jak mnie pojeby i psychopatki przeproszą :-)
                                                    > Nie, nie w wirtualu.
                                                    > W realu.

                                                    Co ci to da? Poczujesz wygraną, zrozumieją co ci zrobili? Mowilas że to pojeby. Pojeby nic nie znaczą. Jak się tak zastanowisz, to co pojeby mogą znaczyć w twoim życiu? Są. Gdzieś obecni ale poza Tobą. Sama odpuść. Jesteś ważniejsza niż ta wygrana i jakieś pojeby. W takich emocjach nie ma korzyści dla Ciebie. Wybacz:) serio. Rozgrzesz wszystkich. I pisz dalej jako Asia. Jesteś bardzo wrażliwa. Trzeba się uzbroić w pióra kaczki:)
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 15:26
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    >Trzeba się uzbroić w pióra kaczki:)

                                                    Nic nie zrozumiałaś, ale to mnie nie dziwi.

                                                    Właśnie takich komentarzy sobie nie życzę, bo oznaczają, że wiesz coś, czego nie miałaś prawa wiedzieć, a to oznacza, że Ty, obcy dla mnie człowiek - jakże bohatersko latami schowana za nickiem/nickami :D - także latami rozwłóczyłaś moje życie. MOJE REALNE ŻYCIE.
                                                    I gratuluję Ci łatwości wybaczania.
                                                    Cudzych krzywd :-)
                                                    Wstydu nie masz.
                                                    To co - jesteś pojebem, czy psychopatką?
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 15:36
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > >Trzeba się uzbroić w pióra kaczki:)
                                                    >
                                                    > Nic nie zrozumiałaś, ale to mnie nie dziwi.
                                                    >
                                                    > Właśnie takich komentarzy sobie nie życzę, bo oznaczają, że wiesz coś, czego ni
                                                    > e miałaś prawa wiedzieć, a to oznacza, że Ty, obcy dla mnie człowiek - jakże b
                                                    > ohatersko latami schowana za nickiem/nickami :D - także latami rozwłóczyłaś moj
                                                    > e życie. MOJE REALNE ŻYCIE.
                                                    > I gratuluję Ci łatwości wybaczania.
                                                    > Cudzych krzywd :-)
                                                    > Wstydu nie masz.
                                                    > To co - jesteś pojebem, czy psychopatką?

                                                    :)) jednym i drugim Asiu. Opamietalas mnie. Masz rację :)
                                                    Nie pisałam nic o realnym życiu.
                                                    Ludzie i nicki są nierozlaczni.
                                                    Nic za Ciebie nie zrobię :) nie mam szansy być nikim poza pojebem, wybaczen i rozgrzeszen nie ma bez twej woli :) nie ma takich pojebow którzy mają te moc :)
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 15:47
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    > > bgz0702 napisała:
                                                    > >
                                                    > > >Trzeba się uzbroić w pióra kaczki:)
                                                    > >
                                                    > > Nic nie zrozumiałaś, ale to mnie nie dziwi.
                                                    > >
                                                    > > Właśnie takich komentarzy sobie nie życzę, bo oznaczają, że wiesz coś, cz
                                                    > ego ni
                                                    > > e miałaś prawa wiedzieć, a to oznacza, że Ty, obcy dla mnie człowiek - j
                                                    > akże b
                                                    > > ohatersko latami schowana za nickiem/nickami :D - także latami rozwłóczył
                                                    > aś moj
                                                    > > e życie. MOJE REALNE ŻYCIE.
                                                    > > I gratuluję Ci łatwości wybaczania.
                                                    > > Cudzych krzywd :-)
                                                    > > Wstydu nie masz.
                                                    > > To co - jesteś pojebem, czy psychopatką?
                                                    >

                                                    > :)) jednym i drugim Asiu. Opamietalas mnie. Masz rację :)

                                                    Za późno. I nie mów, że przez te lata wielokrotnie o to nie prosiłam.

                                                    > Nie pisałam nic o realnym życiu.

                                                    Nieeeee, skąd! Nie rozśmieszaj mnie :D

                                                    > Ludzie i nicki są nierozlaczni.

                                                    To mnogonickowcy mają również mnogą osobowość?
                                                    Współczuję, choć raczej uważam, że po prostu są tchórzami.

                                                    > Nic za Ciebie nie zrobię :) nie mam szansy być nikim poza pojebem, wybaczen i r
                                                    > ozgrzeszen nie ma bez twej woli :) nie ma takich pojebow którzy mają te moc :)

                                                    Za późno. Teraz ja was dopadnę.
                                                    W waszych realnych życiach.
                                                    A później, oczywiście, wybaczę :-)



                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 16:00
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > > >Trzeba się uzbroić w pióra kaczki:)
                                                    > > >
                                                    > > > Nic nie zrozumiałaś, ale to mnie nie dziwi.
                                                    > > >
                                                    > > > Właśnie takich
                                                    > > > e życie. MOJE REALNE ŻYCIE.
                                                    > > > I gratuluję Ci łatwości wybaczania.
                                                    > > > Cudzych krzywd :-)
                                                    > > > Wstydu nie masz.
                                                    > > > To co - jesteś pojebem, czy psychopatką?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > > :)) jednym i drugim Asiu. Opamietalas mnie. Masz rację :)
                                                    >
                                                    > Za późno. I nie mów, że przez te lata wielokrotnie o to nie prosiłam.

                                                    Ja nie przypominam sobie. Wybacz że nawet nie wiedziałam kim jesteś. Dużo ludzi pojawia się. Nie wszystkich znam i pamiętam. Nie czytam wszystkiego.

                                                    > > Nie pisałam nic o realnym życiu.
                                                    >
                                                    > Nieeeee, skąd! Nie rozśmieszaj mnie :D

                                                    Serio:) myślałam o komunikacji tutaj. Ostro zaczęłaś.

                                                    > > Ludzie i nicki są nierozlaczni.
                                                    >
                                                    > To mnogonickowcy mają również mnogą osobowość? Współczuję, choć raczej uważam, że po prostu są tchórzami.

                                                    Nigdy nie.mialam innego nicka. Nie czułam potrzeby zmiany. Jestem raczej "monogamiczna", lubię długie relacje. Trudno to robić ze zmiana osobowości.

                                                    > > Nic za Ciebie nie zrobię :) nie mam szansy być nikim poza pojebem, wybacz
                                                    > en i rozgrzeszen nie ma bez twej woli :) nie ma takich pojebow którzy mają te m
                                                    > oc :)
                                                    >
                                                    > Za późno. Teraz ja was dopadnę.
                                                    > W waszych realnych życiach.
                                                    > A później, oczywiście, wybaczę :-)
                                                    >
                                                    Za późno na co, na rozmowę? Za co chcesz nas dopadac? Coś się stało?
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 16:21
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Za późno na co, na rozmowę? Za co chcesz nas dopadac? Coś się stało?

                                                    Nie rozmiękczysz mnie, wciągając w rozmowę :-)
                                                    A psychoterapeuty poszukam sobie sama w razie potrzeby. Na pewno nie w LP :-)
                                                    Tak jak poszukałam, żeby w ogóle czarujące i niewinne zabawy fajnych pojebów i niefajnych pojebów przeżyć.
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 17:51
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Za późno na co, na rozmowę? Za co chcesz nas dopadac? Coś się stało?
                                                    >
                                                    > Nie rozmiękczysz mnie, wciągając w rozmowę :-)
                                                    > A psychoterapeuty poszukam sobie sama w razie potrzeby. Na pewno nie w LP :-)
                                                    > Tak jak poszukałam, żeby w ogóle czarujące i niewinne zabawy fajnych pojebów i
                                                    > niefajnych pojebów przeżyć.

                                                    Asia. Ja nic nie rozumiem. Co to jest LP? - bo nie wiem. Co przeżyłaś, jakie zabawy?
                                                  • urquhart Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 15:58
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > To co - jesteś pojebem, czy psychopatką?

                                                    Wszyscy jesteśmy częściowo pojebami że zaglądamy na to forum. Niektórzy do tego są jebakami.
                                                    Ale fajnymi pojebami i życzliwymi sobie od wielu lat. A ty nas mylisz z jakimiś niefajnymi pojebami z innego forum i obwiniasz jakieś wyrządzone Ci krzywdy.
                                                    Ja zaś pomyliłem Cię początkowo z weteranką tego forum jesod.
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 16:06
                                                    urquhart napisał:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To co - jesteś pojebem, czy psychopatką?
                                                    >
                                                    > Wszyscy jesteśmy częściowo pojebami że zaglądamy na to forum. Niektórzy do tego
                                                    > są jebakami.
                                                    > Ale fajnymi pojebami i życzliwymi sobie od wielu lat. A ty nas mylisz z jakimiś
                                                    > niefajnymi pojebami z innego forum i obwiniasz jakieś wyrządzone Ci krzywdy.
                                                    > Ja zaś pomyliłem Cię początkowo z weteranką tego forum jesod.

                                                    Jesteś idiotą, czy tylko udajesz?
                                                    W dupie mam, czy jesteście fajnymi, czy niefajnymi pojebami.
                                                    I w dupie mam, jakie piszecie wiersze :-)
                                                    Istotne jest dla mnie wyłącznie to, że TAKŻE pasożytowaliście na moim REALNYM ŻYCIU.
                                                    Długo bez mojej wiedzy, a od początku bez mojej zgody.
                                                    Wiesz, jak to się nazywa? Gwałt.
                                                    Nie rozumiesz? Stań w moich butach.
                                                    I nie pierdol mi więcej głodnych kawałków.




                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 16:13
                                                    Muszę wyjść Asia na spotkanie. Nie wiem o co chodzi. Nie wiem kto wie. Napisz więcej. Myślę, że chyba nikt nie rozumie.
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 16:49
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Muszę wyjść Asia na spotkanie. Nie wiem o co chodzi. Nie wiem kto wie. Napisz w
                                                    > ięcej. Myślę, że chyba nikt nie rozumie.

                                                    A ja myślę, że się mylisz, wielu doskonale rozumie :-)
                                                    Jeszcze jedno. Przejrzyj ten wątek.
                                                    Jeszcze wczoraj próba zabawy mną trwała tu w najlepsze, prawda, moja-nie-piękna? To jak to było z tą karmą?
                                                    Państwo przez lata się przyzwyczaili, a dokładniej mówiąc - przez 10 lat :-)
                                                    Takie fajne pojeby.
                                                    I nie zawracaj sobie mną głowy po powrocie ze spotkania, ja nie będę z Tobą więcej rozmawiać.
                                                    Wiele akcji na dobrego i złego policjanta też już tutaj ćwiczyłam.

                                                  • zawle Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 17:45
                                                    joanna_kossowska napisał(a):
                                                    > A ja myślę, że się mylisz, wielu doskonale rozumie :-)
                                                    > Jeszcze jedno. Przejrzyj ten wątek.
                                                    > Jeszcze wczoraj próba zabawy mną trwała tu w najlepsze, prawda, moja-nie-piękna
                                                    > ? To jak to było z tą karmą?
                                                    > Państwo przez lata się przyzwyczaili, a dokładniej mówiąc - przez 10 lat :-)
                                                    > Takie fajne pojeby.
                                                    > I nie zawracaj sobie mną głowy po powrocie ze spotkania, ja nie będę z Tobą wię
                                                    > cej rozmawiać.
                                                    > Wiele akcji na dobrego i złego policjanta też już tutaj ćwiczyłam.
                                                    >

                                                    ja stawiam żeś Ty ninek, bo się sabata uchwyciłaś. Wątek zalinkowany nic mi nie mówi, bo tam to o babach z nadwagą było i praniu kanap:))
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 18:03
                                                    zawle napisała:
                                                    >
                                                    > ja stawiam żeś Ty ninek, bo się sabata uchwyciłaś. Wątek zalinkowany nic mi nie
                                                    > mówi, bo tam to o babach z nadwagą było i praniu kanap:))


                                                    Dobrze się bawisz? To baw się dalej, ale beze mnie.
                                                    Ale wiesz, co? Faktycznie, jedną z rzeczy, które brzydzą mnie najbardziej, jest śliski, lepki, obrzydliwy, śliniący się do mnie i pchający się z łapami dziad. Nawet jeśli tylko wirtualny.

                                                  • lybbla Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 20:24
                                                    zawle napisała:

                                                    > ja stawiam żeś Ty ninek, bo się sabata uchwyciłaś. Wątek zalinkowany nic mi nie
                                                    > mówi, bo tam to o babach z nadwagą było i praniu kanap:))

                                                    Zawle Ty mnie tak jak bykowi na pastwisku wytłumacz jak Ci wyszedł ten Ninek.
                                                    Logiki tu nie ma żadnej. Ja tu wyczuwam jakiś bolec.
                                                    To jak zamiana Luka Skywalkera w Dartha Vadera. :)
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 20:43
                                                    lybbla napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > ja stawiam żeś Ty ninek, bo się sabata uchwyciłaś. Wątek zalinkowany nic
                                                    > mi nie
                                                    > > mówi, bo tam to o babach z nadwagą było i praniu kanap:))
                                                    >
                                                    > Zawle Ty mnie tak jak bykowi na pastwisku wytłumacz jak Ci wyszedł ten Ninek.
                                                    > Logiki tu nie ma żadnej. Ja tu wyczuwam jakiś bolec.
                                                    > To jak zamiana Luka Skywalkera w Dartha Vadera. :)

                                                    No, jeszcze się pobawcie.
                                                    Rozczaruję Cię, żaden bolec, ale jaja z pewnością mam większe, niż Ty, bo nie jestem tchórzem. :-)

                                                    www.facebook.com/joanna.kossowska.52/
                                                  • mabelle2000 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 30.06.21, 00:11
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > No, jeszcze się pobawcie.
                                                    > Rozczaruję Cię, żaden bolec, ale jaja z pewnością mam większe, niż Ty, bo nie j
                                                    > estem tchórzem. :-)
                                                    >
                                                    > www.facebook.com/joanna.kossowska.52/

                                                    Nie szperam i nie węszę w internecie, a na Facebooku nie mam konta, więc to nie dla mnie.
                                                    Psychika może klęknąć każdemu, żaden to wstyd. Życzę dużo zdrowia.
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 30.06.21, 10:20
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    >
                                                    > Nie szperam i nie węszę w internecie, a na Facebooku nie mam konta, więc to nie dla mnie.
                                                    > Psychika może klęknąć każdemu, żaden to wstyd. Życzę dużo zdrowia.

                                                    Nic by mi nie klęknęło, gdyby się na mnie stado psychopatycznych realnych hien, wspierane przez stado tępych wirtualnych hien, nie uwiesiło.
                                                    Wstyd? Chyba żartujesz.
                                                    Wstydzić to się powinny hieny.
                                                    I dziękuję, już wstało.
                                                    Żyję.
                                                    Pomimo starań hien.

                                                  • zawle Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 20:45
                                                    lybbla napisał
                                                    > Zawle Ty mnie tak jak bykowi na pastwisku wytłumacz jak Ci wyszedł ten Ninek.
                                                    > Logiki tu nie ma żadnej. Ja tu wyczuwam jakiś bolec.
                                                    > To jak zamiana Luka Skywalkera w Dartha Vadera. :)

                                                    no sabata zalinkowała:)) Toż już zargumentowałam:(( A tu widzę jakaś większa sprawa chorobowa, albo ja jak zawsze.... nawet cudze majtki koronkowe, po przyjeżdzie z wakacji, w małżeńskiej sypialni mnie nie zaniepokoją:))
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 20:55
                                                    zawle napisała:

                                                    >( A tu widzę jakaś większa sprawa chorobowa

                                                    Proszę, żebyś mnie nie diagnozowała.
                                                    Jak sama stwierdziłaś, to nie Twoja sprawa.
                                                    I tego się trzymaj.

                                                    zawle

                                                    > www.facebook.com/joanna.kossowska.52/
                                                    > Jeszcze jakieś pytania?


                                                    w sumie to żadnych....nie wiem o co chodzi i mnie to nie dotyczy
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 21:08
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > >( A tu widzę jakaś większa sprawa chorobowa
                                                    >
                                                    > Proszę, żebyś mnie nie diagnozowała.
                                                    > Jak sama stwierdziłaś, to nie Twoja sprawa.
                                                    > I tego się trzymaj.
                                                    >
                                                    > zawle
                                                    >
                                                    > > www.facebook.com/joanna.kossowska.52/
                                                    > > Jeszcze jakieś pytania?
                                                    >
                                                    >
                                                    > w sumie to żadnych....nie wiem o co chodzi i mnie to nie dotyczy

                                                    Asia. Popjjmy razem. Mi wystarczy pół piwa i już mogę iść spać. Pochlejemy zdalnie i się polozymy. Pijesz że mną? W lodówce mam piwo. Muszę sprawdzić jak sie nazywa bo nawet nie wiem :) książęce złote pszeniczne:) tylko to mi w miarę smakuje. Masz jakiś alkohol?
                                                  • lybbla Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 21:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > no sabata zalinkowała:)) Toż już zargumentowałam:(( A tu widzę jakaś większa sp
                                                    > rawa chorobowa, albo ja jak zawsze.... nawet cudze majtki koronkowe, po przyjeż
                                                    > dzie z wakacji, w małżeńskiej sypialni mnie nie zaniepokoją:))

                                                    Ach bo Sabat Ci z jednym kojarzy. Fakt, ciężki kaliber.

                                                    ... ten lekarz to jakiś konował, ja mu mówię, że trzy tygodnie przed terminem a on, że o czasie. :)
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 17:58
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Muszę wyjść Asia na spotkanie. Nie wiem o co chodzi. Nie wiem kto wie. Na
                                                    > pisz rozumie.
                                                    >
                                                    > A ja myślę, że się mylisz, wielu doskonale rozumie :-)
                                                    > Jeszcze jedno. Przejrzyj ten wątek.
                                                    > Jeszcze wczoraj próba zabawy mną trwała tu w najlepsze, prawda, moja-nie-piękna
                                                    > ? To jak to było z tą karmą?
                                                    > Państwo przez lata się przyzwyczaili, a dokładniej mówiąc - przez 10 lat :-)
                                                    > Takie fajne pojeby.

                                                    Czy ja uczestniczyłam w tym przyzwyczajeniu się? Ja nie wiem co masz na myśli.

                                                    > I nie zawracaj sobie mną głowy po powrocie ze spotkania, ja nie będę z Tobą wię
                                                    > cej rozmawiać.
                                                    > Wiele akcji na dobrego i złego policjanta też już tutaj ćwiczyłam.
                                                    >
                                                    Nie wiem o czym rozmawiam, o czym ty do mnie mówisz. Nie mam możliwości odnieść się do czegokolwiek i to zrozumieć. Co do karmy to zahaczylam bo czytalam wpisy z twoim udziałem. Co do 10 lat przyzwyczajeń i zabaw to nic nie rozumiem. Doświadczalas regularnych niepezyjemnosci, ktoś cię wykorzystał?- jak mam to rozumieć?
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 18:03
                                                    Wyslij parę linków do wątków w których uczestniczyłas. Albo do bloga jak możesz
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 18:08
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Wyslij parę linków do wątków w których uczestniczyłas. Albo do bloga jak możesz
                                                    >
                                                    Po co do bloga?
                                                    Jest prostsza droga.

                                                    www.facebook.com/joanna.kossowska.52/
                                                    Jeszcze jakieś pytania?
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 18:20
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Wyslij parę linków do wątków w których uczestniczyłas. Albo do bloga jak
                                                    > możesz
                                                    > >
                                                    > Po co do bloga?
                                                    > Jest prostsza droga.
                                                    >
                                                    > www.facebook.com/joanna.kossowska.52/
                                                    > Jeszcze jakieś pytania?

                                                    Nie chce wiedzieć kim jesteś. Szanuje twoja prywatność. Pod wpływem nerwów robi się różne rzeczy. W tym być może ujawnia osobowość. Nie muszę z tego korzystać.
                                                    Jakie 10 lat przyzwyczajeń? Jakie zabawy?
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 18:33
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    > > bgz0702 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Wyslij parę linków do wątków w których uczestniczyłas. Albo do blog
                                                    > a jak
                                                    > > możesz
                                                    > > >
                                                    > > Po co do bloga?
                                                    > > Jest prostsza droga.
                                                    > >
                                                    > > www.facebook.com/joanna.kossowska.52/
                                                    > > Jeszcze jakieś pytania?
                                                    >
                                                    > Nie chce wiedzieć kim jesteś. Szanuje twoja prywatność. Pod wpływem nerwów robi
                                                    > się różne rzeczy. W tym być może ujawnia osobowość. Nie muszę z tego korzystać
                                                    > .
                                                    > Jakie 10 lat przyzwyczajeń? Jakie zabawy?

                                                    Nie jestem zdenerwowana. Już nie.
                                                    I nie robię niczego w histeryczny, nieprzemyślany sposób.
                                                    Od dawna opowiadam tę historię każdemu, kto chce słuchać.
                                                    Możesz to nazwać terapią :-)
                                                    Jestem na zimno, na lodowato wkurwiona, a to zasadnicza różnica, bo nie obezwładnia, wręcz przeciwnie.
                                                    Chcesz wiedzieć, skoro jak twierdzisz, nie wiesz? Kliknij.
                                                    Nie chcesz wiedzieć, nie klikaj.
                                                    Tu nie mamy już o czym rozmawiać.
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 18:52
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > bgz0702 napisała
                                                    > > .
                                                    > > Jakie 10 lat przyzwyczajeń? Jakie zabawy?
                                                    >
                                                    > Nie jestem zdenerwowana. Już nie.
                                                    > I nie robię niczego w histeryczny, nieprzemyślany sposób.
                                                    > Od dawna opowiadam tę historię każdemu, kto chce słuchać.
                                                    > Możesz to nazwać terapią :-)
                                                    > Jestem na zimno, na lodowato wkurwiona, a to zasadnicza różnica, bo nie obezwła
                                                    > dnia, wręcz przeciwnie.
                                                    > Chcesz wiedzieć, skoro jak twierdzisz, nie wiesz? Kliknij.
                                                    > Nie chcesz wiedzieć, nie klikaj.
                                                    > Tu nie mamy już o czym

                                                    Nie wiem. I nie chce poznać twoich personaliów. Nie opowiedziałaś żadnej historii. Wspomnialas coś w sposób niejasny i zdawkowo. Ale trzymaj się :) Miłego wieczoru i pozdrawiam:) Całusy:)
                                                  • zawle Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 18:32
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Wyslij parę linków do wątków w których uczestniczyłas. Albo do bloga jak
                                                    > możesz
                                                    > >
                                                    > Po co do bloga?
                                                    > Jest prostsza droga.
                                                    >
                                                    > www.facebook.com/joanna.kossowska.52/
                                                    > Jeszcze jakieś pytania?


                                                    w sumie to żadnych....nie wiem o co chodzi i mnie to nie dotyczy
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 25.07.21, 14:26
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    >Jesteś bardzo wrażliwa.

                                                    Otóż to.
                                                    Właśnie dlatego szkoda mojej wrażliwości na takie tępe kołki jak wy.
                                                    :-)
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 13:42
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > jejwyspaszczesliwa.files.wordpress.com/2019/11/sabatowa-twc3b3rczoc59bc487.jpg?w=623&h=630&zoom=2
                                                    >
                                                    > Ponieważ zamknęłam blog i gdy klikam w linka, czasem mi się obrazek otwiera, a
                                                    > czasem wyświetla komunikat o braku dostępu, to może tak:
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,162689153,Sabatowa_tworczosc.html
                                                    > blondynka.2801 to ja :-) o czym wszem i wobec tutaj wiadomo.
                                                    > Zapytaj koleżanki i kolegów psycho-coś-tam :-)
                                                    >
                                                    Pojawias się tam kilka razy. Zbyt dużo się nie dowiedziałam. Piszesz o blogu. Prowadzilas?
                                                  • joanna_kossowska Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 14:36
                                                    bgz0702 napisała:


                                                    > >
                                                    > > Ponieważ zamknęłam blog i gdy klikam w linka, czasem mi się obrazek otwiera, a czasem wyświetla komunikat o braku dostępu, to może tak:
                                                    > >
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,162689153,Sabatowa_tworczosc.html
                                                    > > blondynka.2801 to ja :-) o czym wszem i wobec tutaj wiadomo.
                                                    > > Zapytaj koleżanki i kolegów psycho-coś-tam :-)
                                                    > >
                                                    > Pojawias się tam kilka razy. Zbyt dużo się nie dowiedziałam. Piszesz o blogu. Prowadzilas?


                                                    Nadal prowadzę. Nie jestem tchórzem.
                                                    Podpisuję się pod swoją tfffurczością i biorę za nią odpowiedzialność. W odróżnieniu :-)

                                                    sabat77.wordpress.com/2017/02/21/manu-ri/
                                                    Blog jest tylko zamknięty dla zwiedzających, ale to nie oznacza, że poza mną, nikt tam nie bywa.
                                                    Z mojego upoważnienia, ale także wbrew mej woli.

                                                    I tu płynnie wracamy do początku rozmowy - pojebów i psychopatów na tym świecie jest w sracz :-)

                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 00:03
                                                    urquhart napisał:

                                                    >
                                                    > Mniękki był nie twardy :)

                                                    No miękki. Taki "dobry" chłop. Ślonzok. Chciałby se żyć spokojnie z żoną gospodynią ale przy tym spuścić czasem z krzyża i wieść dalej życie spokojne :))
                                                  • mabelle2000 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 10:22
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    Żal mi się zrobiło chłopa. Bida. Postanowiłam go przy grillu p
                                                    > ocieszyć i "poadorowac" :) Pogadaliśmy o pracy. Tyle mogłam mu zaoferować:)) Oc
                                                    > zywiście laski od razu podjęły rozmowę "Ty B.uwazaj bo ci B.chlopa pobiera". O
                                                    > d razu się chlopowi zrobiło lepiej, jak mu koleżanki moja adoracja niby "podoku
                                                    > czaly" :))

                                                    Wzorcowy przykład kobiecej intrygi :-)
                                                    Przecież nie można było normalnie do chłopa podejść, szczerze i serdecznie podziękować za jego pracę w imieniu swoim i koleżanek. To by było za proste, nie? :-)
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 10:29
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > Żal mi się zrobiło chłopa. Bida. Postanowiłam go przy grillu p
                                                    > > ocieszyć i "poadorowac" :) Pogadaliśmy o pracy. Tyle mogłam mu zaoferować
                                                    > :)) Oc
                                                    > > zywiście laski od razu podjęły rozmowę "Ty B.uwazaj bo ci B.chlopa pobier
                                                    > a". O
                                                    > > d razu się chlopowi zrobiło lepiej, jak mu koleżanki moja adoracja niby "
                                                    > podoku
                                                    > > czaly" :))
                                                    >
                                                    > Wzorcowy przykład kobiecej intrygi :-)
                                                    > Przecież nie można było normalnie do chłopa podejść, szczerze i serdecznie podz
                                                    > iękować za jego pracę w imieniu swoim i koleżanek. To by było za proste, nie? :
                                                    > -)
                                                    Takie proste rzeczy to się robi na koniec imprezy :) A cel był taki zeby nam się wszystkim fajnie przebywało razem w tym konkretnym czasie :)
                                                  • bgz0702 Re: rzemocy-ekonomicznej-w-sejmie-co-szosta-polka 29.06.21, 13:54
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > Żal mi się zrobiło chłopa. Bida. Postanowiłam go przy grillu p
                                                    > > ocieszyć i "poadorowac" :) Pogadaliśmy o pracy. Tyle mogłam mu zaoferować
                                                    > :)) Oc
                                                    > > zywiście laski od razu podjęły rozmowę "Ty B.uwazaj bo ci B.chlopa pobier
                                                    > a". O
                                                    > > d razu się chlopowi zrobiło lepiej, jak mu koleżanki moja adoracja niby "
                                                    > podoku
                                                    > > czaly" :))
                                                    >
                                                    > Wzorcowy przykład kobiecej intrygi :-)
                                                    > Przecież nie można było normalnie do chłopa podejść, szczerze i serdecznie podz
                                                    > iękować za jego pracę w imieniu swoim i koleżanek. To by było za proste, nie? :
                                                    > -)

                                                    Nadajesz sytuacjom, ludziom, interpretacji itp negatywny wydźwięk. Stałe. To przejaw agresji. Biernej i celowejj. Rodzaj kontroli sytuacji.
                                                    Dlaczego użyłeś słowa intryga?
                                                    Chodzisz w zwiewnej sukience? :)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 10:54
                                                    mabelle2000

                                                    > Piszesz, ze ważny jest "jego stosunek do mnie". I o czym to niby miałoby świadc
                                                    > zyć? Bo mnie się wydaje, ze całkiem niewiele mówi to o tym człowieku. Mówi tylk
                                                    > o tyle, ze aktualnie dobrze się czuję w jego towarzystwie. Nic poza tym.
                                                    >
                                                    No ale na początek to przecież wystarczy. Nic nie wiesz więcej o innych ludziach niż ci sami nie powiedzą lub z czasem nie zauważysz
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 09:36
                                                    zawle napisała:

                                                    >wiem czego nie toleruję
                                                    >

                                                    To jest kluczowe.
                                                    Czego NA PEWNO nie jestem w stanie zaakceptować, czyli nieprzekraczalna granica, po przekroczeniu której nie ma już czego zbierać.



                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 10:10
                                                    joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    > To jest kluczowe.
                                                    > Czego NA PEWNO nie jestem w stanie zaakceptować, czyli nieprzekraczalna granica
                                                    > , po przekroczeniu której nie ma już czego zbierać.

                                                    >
                                                    >

                                                    co to jest u ciebie? ja bardzo źle reaguje na wszelkie formy agresji, umniejszania. nie trawie mężczyzn którzy nie są mnie ciekawi - nie słuchają, nie zadają pytań, nie polemizują, mówią o sobie. poglądy kato-prawicowe. lekki stosunek do obowiązków. bezrefleksyjne wyklinanie na byłe.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 10:13
                                                    zawle napisała:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > To jest kluczowe.
                                                    > > Czego NA PEWNO nie jestem w stanie zaakceptować, czyli nieprzekraczalna g
                                                    > ranica
                                                    > > , po przekroczeniu której nie ma już czego zbierać.
                                                    >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    >
                                                    > co to jest u ciebie? ja bardzo źle reaguje na wszelkie formy agresji, umniejsza
                                                    > nia. nie trawie mężczyzn którzy nie są mnie ciekawi - nie słuchają, nie zadają
                                                    > pytań, nie polemizują, mówią o sobie. poglądy kato-prawicowe. lekki stosunek do
                                                    > obowiązków. bezrefleksyjne wyklinanie na byłe.
                                                    >
                                                    >


                                                    nienawidzę jak facet się do mnie dobiera, ta przyjemność jest zarezerwowana dla mnie🤓
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 10:49
                                                    zawle napisała:

                                                    > nienawidzę jak facet się do mnie dobiera, ta przyjemność jest zarezerwowana dla
                                                    > mnie🤓
                                                    >

                                                    To jest dobre od czasu do czasu, nie sądzę jednak żeby ciągłe dobieranie się do mężczyzny bylo dla niego szczytem szczęścia. O tym, że kobiety sie do niego wciaz dobierają marzą ci, którzy mają słaby seks, albo wcale seksu nie mają.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 11:11
                                                    mabelle2000 napisała
                                                    >
                                                    > To jest dobre od czasu do czasu, nie sądzę jednak żeby ciągłe dobieranie się do
                                                    > mężczyzny bylo dla niego szczytem szczęścia. O tym, że kobiety sie do niego wc
                                                    > iaz dobierają marzą ci, którzy mają słaby seks, albo wcale seksu nie mają.


                                                    ja mam w dupie czy to dobre czy niedobre. jak mam chęć to się dobieram. swojego faceta się spytałam czy marzył kiedyś o babce co ma zawsze chęć. odparł ze tak. no i marzenie się spełniło, bo dostał mnie, za karę za głupie marzenia😁
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 11:35
                                                    zawle napisała:

                                                    > ja mam w dupie czy to dobre czy niedobre. jak mam chęć to się dobieram.

                                                    A ja nie mam w dupie. Erotyczna gra jest jak taniec, samo "ja chcę" nie wystarczy, bo w grze biorą udział dwie osoby.

                                                    . swojego
                                                    > faceta się spytałam czy marzył kiedyś o babce co ma zawsze chęć. odparł ze tak
                                                    > . no i marzenie się spełniło, bo dostał mnie, za karę za głupie marzenia😁

                                                    "Mieć zawsze chęć" , a "dobierac się", to nie jest to samo :-)
                                                    Poza tym całkiem sporo jest przypadków, w których osoba rzekomo wysokolibidowa, poprzez seks chciała, chce załatać sobie inne swoje braki. Nie twierdzę, że tak jest w Twoim przypadku, ale to zjawisko jest na tyle częste, że warto je rozważyć.

                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 11:41
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała
                                                    > >
                                                    > > To jest dobre od czasu do czasu, nie sądzę jednak żeby ciągłe dobieranie
                                                    > się do
                                                    > > mężczyzny bylo dla niego szczytem szczęścia. O tym, że kobiety sie do ni
                                                    > ego wc
                                                    > > iaz dobierają marzą ci, którzy mają słaby seks, albo wcale seksu nie mają
                                                    > .
                                                    > ja mam w dupie czy to dobre czy niedobre. jak mam chęć to się dobieram. swojego
                                                    > faceta się spytałam czy marzył kiedyś o babce co ma zawsze chęć. odparł ze tak
                                                    > . no i marzenie się spełniło, bo dostał mnie, za karę za głupie marzenia😁

                                                    Jak określenie ,,dobiera się'' jest adekwatne (literalnie znaczy to co znaczy, chce mnie wziąć mimo, że ja taka nie w sosie) to znaczy, że to nie ten facet (albo w ogóle nie ten facet albo przynajmniej do czasu gdy w sos nie wskoczę).
                                                    Jeśli staje się nieadekwatne czyli jest literacką figurą na określenie napalenia czyli
                                                    -tak mu się podobam, że rąk przy sobie trzymać nie daje rady
                                                    -tak się kotłowaliśmy, że nie wiadomo kto się do kogo dobierał
                                                    to wtedy każdy o tym marzy.

                                                    Ale spierajcie się dalej. :)

                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:24
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Jak określenie ,,dobiera się'' jest adekwatne (literalnie znaczy to co znaczy,
                                                    > chce mnie wziąć mimo, że ja taka nie w sosie) to znaczy, że to nie ten facet (a
                                                    > lbo w ogóle nie ten facet albo przynajmniej do czasu gdy w sos nie wskoczę).
                                                    > Jeśli staje się nieadekwatne czyli jest literacką figurą na określenie napaleni
                                                    > a czyli
                                                    > -tak mu się podobam, że rąk przy sobie trzymać nie daje rady
                                                    > -tak się kotłowaliśmy, że nie wiadomo kto się do kogo dobierał
                                                    > to wtedy każdy o tym marzy.
                                                    >
                                                    > Ale spierajcie się dalej. :)

                                                    Mężczyzna w męskiej energii, zawsze będzie w pierwszej kolejności chciał dawać, a nie brać :-)

                                                    Napalone kobiety z inicjatywą podobają się każdemu, ale jeszcze bardziej podobają się takie, które z radością tworzą przestrzeń, aby to mężczyzna mógł inicjować. Popraw mnie jeśli sie mylę :-)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:37
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > Napalone kobiety z inicjatywą podobają się każdemu, ale jeszcze bardziej podoba
                                                    > ją się takie, które z radością tworzą przestrzeń, aby to mężczyzna mógł inicjow
                                                    > ać. Popraw mnie jeśli sie mylę :-)

                                                    ale czy ja mam się całe życie dostosowywać do tego czego chcą inni? jak mam ochotę to wyciągam rękę. toż nikogo nie gwalce😏 i kto mu nie pozwala inicjować? niech inicjuje. ale jeśli to ja mam coś w sobie umniejszyc po to żeby on mógł się czuć że sobą dobrze to nie mam takiego worka z altruizmem
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:53
                                                    zawle napisała:

                                                    > ale czy ja mam się całe życie dostosowywać do tego czego chcą inni? jak mam och
                                                    > otę to wyciągam rękę. toż nikogo nie gwalce😏 i kto mu nie pozwala inicjować? n
                                                    > iech inicjuje. ale jeśli to ja mam coś w sobie umniejszyc po to żeby on mógł si
                                                    > ę czuć że sobą dobrze to nie mam takiego worka z altruizmem
                                                    >

                                                    Jeśli nie bedziesz inicjować, ani pokazywać mu jaka jestes super w łóżku, z oszałamiającym libidem i ogólnym wyuzdaniem, to znaczy że sobie umniejszysz?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:59
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > Jeśli nie bedziesz inicjować, ani pokazywać mu jaka jestes super w łóżku, z osz
                                                    > ałamiającym libidem i ogólnym wyuzdaniem, to znaczy że sobie umniejszysz?

                                                    ale ja nikomu nie mówię że jestem zajebisty i mam oszałamiające libido. to ocena. ja zachowuje się tak jak czuje i jestem w tym sobą. ale dziękuję za słowa pochwały, chociaż są przyganą 😁
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:07
                                                    zawle napisała:


                                                    > ale ja nikomu nie mówię że jestem zajebisty i mam oszałamiające libido. to ocen
                                                    > a. ja zachowuje się tak jak czuje i jestem w tym sobą. ale dziękuję za słowa po
                                                    > chwały, chociaż są przyganą 😁


                                                    Nie odpowiedziałaś mi na pytanie- w jaki sposób jesteś sobie w stanie umniejszyć. Ciągle podkreślasz, że "nie będę sobie umniejszac". Wiec jakie zachowania według Ciebie, związane z seksem, byłyby umniejszaniem sobie?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:12
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    >
                                                    > Nie odpowiedziałaś mi na pytanie- w jaki sposób jesteś sobie w stanie umniejszy
                                                    > ć. Ciągle podkreślasz, że "nie będę sobie umniejszac". Wiec jakie zachowania we
                                                    > dług Ciebie, związane z seksem, byłyby umniejszaniem sobie?

                                                    toż pisze setny raz... zaniechanie, manipulacja w celu osiągnięcia korzyści... ładnie to nazwałaś... wspieranie męskości 🤣czyli nie robię tego na co mam ochotę lub robienie tego na co nie mam ochoty, wchodzenie w nie swoją rolę
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:22
                                                    zawle napisała:

                                                    > toż pisze setny raz... zaniechanie, manipulacja w celu osiągnięcia korzyści...
                                                    > ładnie to nazwałaś... wspieranie męskości 🤣czyli nie robię tego na co mam ocho
                                                    > tę lub robienie tego na co nie mam ochoty, wchodzenie w nie swoją rolę
                                                    >

                                                    No ale przecież masz ochotę na seks, jak sama piszesz. To jak chcesz to załatwić? Żeby zawsze było tak jak Ty chcesz?

                                                    Wydaje mi się również, ze dyrygowanie mężczyzną, to jest dokładnie wchodzenie w nie swoją rolę. Synkiem można dyrygować.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:29
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > toż pisze setny raz... zaniechanie, manipulacja w celu osiągnięcia korzyś
                                                    > ci...
                                                    > > ładnie to nazwałaś... wspieranie męskości 🤣czyli nie robię tego na co ma
                                                    > m ocho
                                                    > > tę lub robienie tego na co nie mam ochoty, wchodzenie w nie swoją rolę
                                                    > >
                                                    >
                                                    > No ale przecież masz ochotę na seks, jak sama piszesz. To jak chcesz to załatwi
                                                    > ć? Żeby zawsze było tak jak Ty chcesz?
                                                    >
                                                    > Wydaje mi się również, ze dyrygowanie mężczyzną, to jest dokładnie wchodzenie w
                                                    > nie swoją rolę. Synkiem można dyrygować.

                                                    Dlaczego to postrzegasz jako dyrygowania? Bronisz kogoś konkretnego? Przecież w tym słowa nie było o dyrygowaniu. Ale jak ktoś lubi to czemu ma nie dostać dyrygowa je w seksie? :)
                                                    A jak mężczyzna dyryguje kobieta to znaczy że dryfuje córa?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:40
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Dlaczego to postrzegasz jako dyrygowania?

                                                    Bo jest w tym element narzucania swojej woli.

                                                    Bronisz kogoś konkretnego? Przecież w
                                                    > tym słowa nie było o dyrygowaniu. Ale jak ktoś lubi to czemu ma nie dostać dyr
                                                    > ygowa je w seksie? :)
                                                    > A jak mężczyzna dyryguje kobieta to znaczy że dryfuje córa?

                                                    Zauważ, ze my nie piszemy o sytuacji, kiedy ludzie w łóżku bawią się w dominację i uległość, tylko o inicjowaniu.


                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:44
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Dlaczego to postrzegasz jako dyrygowania?
                                                    >
                                                    > Bo jest w tym element narzucania swojej woli.
                                                    >
                                                    > Bronisz kogoś konkretnego? Przecież w
                                                    > > tym słowa nie było o dyrygowaniu. Ale jak ktoś lubi to czemu ma nie dost
                                                    > ać dyr
                                                    > > ygowa je w seksie? :)
                                                    > > A jak mężczyzna dyryguje kobieta to znaczy że dryfuje córa?
                                                    >
                                                    > Zauważ, ze my nie piszemy o sytuacji, kiedy ludzie w łóżku bawią się w dominacj
                                                    > ę i uległość, tylko o inicjowaniu.
                                                    >
                                                    >
                                                    Ok. Ale jeśli to facet dyryguje tzn że dyryguje corka- analogicznie?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:57
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Ok. Ale jeśli to facet dyryguje tzn że dyryguje corka- analogicznie?

                                                    Nie, nie sądzę żeby taka analogia była możliwa :-)
                                                    Współczesnym problemem w związkach coraz częściej nie jest "ból glowy" u kobiet, tylko wycofywanie sie z seksu mężczyzn.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 14:03
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Nie, nie sądzę żeby taka analogia była możliwa :-)
                                                    > Współczesnym problemem w związkach coraz częściej nie jest "ból glowy" u kobiet
                                                    > , tylko wycofywanie sie z seksu mężczyzn.

                                                    był tu na forum jeden facet co narzekał ze mu kobita za dużo chce dawać i go napastuje? żaden chyba. wstyd byłoby się przyznać, nie chłopaki? jakoś ujmowałoby to męskości buchajow, ogierów i prawdziwych mężczyzn? jakie chuj owe te czasy kiedy swojej męskości nie da się udowodnić opowiadając o żonie która nie daje🤣
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 14:38
                                                    zawle napisała:

                                                    > był tu na forum jeden facet co narzekał ze mu kobita za dużo chce dawać i go na
                                                    > pastuje?

                                                    Na forum rozmawia 5 osób. Tłum, rzeczywiście wielki to dowód :-D

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 14:51
                                                    mabelle2000 napisała
                                                    > Na forum rozmawia 5 osób. Tłum, rzeczywiście wielki to dowód :-D
                                                    >


                                                    nie wiem jak ty, ja jestem tu od 2004 roku chyba🤣
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 14:58
                                                    zawle napisała:

                                                    > był tu na forum jeden facet co narzekał ze mu kobita za dużo chce dawać i go na
                                                    > pastuje? żaden chyba. wstyd byłoby się przyznać, nie chłopaki? jakoś ujmowałoby
                                                    > to męskości buchajow, ogierów i prawdziwych mężczyzn? jakie chuj owe te czasy
                                                    > kiedy swojej męskości nie da się udowodnić opowiadając o żonie która nie daje🤣

                                                    W realu zdarza się , ale chodzi o żony których wygląd budzi odrazę z powodu utuczenia i chorobliwej nadwagi.
                                                    Wtedy przynanie sie przy kieliszku to norma, nie ujmuje męskości.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 15:31
                                                    urquhart napisał:

                                                    > W realu zdarza się , ale chodzi o żony których wygląd budzi odrazę z powodu utu
                                                    > czenia i chorobliwej nadwagi.
                                                    > Wtedy przynanie sie przy kieliszku to norma, nie ujmuje męskości.


                                                    ale mabelle ma rację... taka wyżej libidowa kastruje. bo przeglądając się w niej trudno być dla siebie ogierem... a to takie mile. czyli może wam wcale nie zależy żeby one takie były... te żony co ciągle was sprawdzają. może to ideał kochanki raz na dwa tygodnie. temu się przecież podoła i pomyśli.. ona mnie pragnie i na mnie leci czyli jestem zajebisty 🤣
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 16:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > ale mabelle ma rację... taka wyżej libidowa kastruje. bo przeglądając się w nie
                                                    > j trudno być dla siebie ogierem... a to takie mile. czyli może wam wcale nie za
                                                    > leży żeby one takie były... te żony co ciągle was sprawdzają. może to ideał koc
                                                    > hanki raz na dwa tygodnie. temu się przecież podoła i pomyśli.. ona mnie pragni
                                                    > e i na mnie leci czyli jestem zajebisty 🤣

                                                    Spotkalem wiele par z wyskolibidowaymi (niemonogamicznymi) partnerkami które nakrecają swoich partnerów nie kastrują, wiec tak wieksza część tak ma ale bez generalizowania.

                                                    Szczerze , jak miałbym uogólnić to bym rozszerzyć to w kierunku hipergamii. Kobiety generalnie są wybredne i wolą powiedzieć że nie mają libid niż przyznać że wzieły faceta co ich nudzi i nie podnieca a mastubują sie do nowej wersji ksiecia bogacza dominanta z 50 Twarzy Greya.
                                                    Meżczyni mają znacznie obniżoną poprzeczkę w dziedzinie seksu i dopiero np. gigantyczna nadwaga u kobiety powoduje podobny efekt nieatrakcyjności braku ochoty i odrzucenia.
                                                    Kluczowe jest pytanie co naprawde czyni atracyjnym seksualnie dla kobiet , skoro brak atrakcyjnosci maskują niskim libido?

                                                    Kiedyś ktoś cytował Starowicza na poczatkiu forum który to wyjaśniał a mnie to zrozumienie tego wiele lat zajęło. Starowicz pisał że generalnie niemal każda z jego partnerek które miał leczyć oziębłości w związku, miałą normalne libido ale z stosunku do zupełnie innych partnerów niż mąż. I że kobiety tak oceniająć są znacznie bardziej niemonogamiczne niż meżczyźni. I że lepiej żeby facecie tego nie rozumieli :)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 16:42
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Spotkalem wiele par z wyskolibidowaymi (niemonogamicznymi) partnerkami które na
                                                    > krecają swoich partnerów nie kastrują, wiec tak wieksza część tak ma ale bez ge
                                                    > neralizowania.

                                                    oj niedola.... a takiej co wiele lat czerpie tylko z mężowskiej kuźni nie spotkałeś? że baby się chłopami domowymi szybko nudzą to fakt... ale która o tym głośno powie gdy dyktat taki żeby być dla niego natchnieniem i wspierać go w wątlej męskości?


                                                    > Szczerze , jak miałbym uogólnić to bym rozszerzyć to w kierunku hipergamii. Kob
                                                    > iety generalnie są wybredne i wolą powiedzieć że nie mają libid niż przyznać że
                                                    > wzieły faceta co ich nudzi i nie podnieca a mastubują sie do nowej wersji ksie
                                                    > cia bogacza dominanta z 50 Twarzy Greya.

                                                    to tylko w pewnych środowiskach 🤣 co wy z tym miękkim greyem?



                                                    > Meżczyni mają znacznie obniżoną poprzeczkę w dziedzinie seksu i dopiero np. gig
                                                    > antyczna nadwaga u kobiety powoduje podobny efekt nieatrakcyjności braku ochoty
                                                    > i odrzucenia.
                                                    > Kluczowe jest pytanie co naprawde czyni atracyjnym seksualnie dla kobiet , skor
                                                    > o brak atrakcyjnosci maskują niskim libido?

                                                    podziw. może każda tego Szklarskiego czytala? 🤔


                                                    > Kiedyś ktoś cytował Starowicza na poczatkiu forum który to wyjaśniał a mnie to
                                                    > zrozumienie tego wiele lat zajęło. Starowicz pisał że generalnie niemal każda z
                                                    > jego partnerek które miał leczyć oziębłości w związku, miałą normalne libido a
                                                    > le z stosunku do zupełnie innych partnerów niż mąż. I że kobiety tak oceniająć
                                                    > są znacznie bardziej niemonogamiczne niż meżczyźni. I że lepiej żeby facecie te
                                                    > go nie rozumieli :)

                                                    może zwyczajnie juz bacikow coraz mniej żeby wymuszać pozory podziwu? a ty co wolisz urgu? żeby cie baba podziwiala czy dupy dawała?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 19:13
                                                    zawle napisała:

                                                    >
                                                    > że baby się chłopami domowymi szybko nudzą to fakt... ale która o tym gło
                                                    > śno powie gdy dyktat taki żeby być dla niego natchnieniem i wspierać go w wątle
                                                    > j męskości?

                                                    Kobiety często biorą faceta z myślą, ze go zmienią. Mężczyźni odwrotnie-mają nadzieję, że kobieta się przez lata nie zmieni.
                                                    "Byłby idealny gdyby go odchudzić / dobrze ubrać /posłać na studia/odłączyć od mamusi /nauczyć majsterkować .... itd". A potem go kroją według własnego pomysłu. Dlatego to co piszesz, ze "nudzą sie chłopem domowym" to prawda, one są rozczarowane, że chłop oporny i nijak nie da się przerobić.
                                                    Z mężczyznami trochę inaczej. Zwykle bierze babke, ktora seksi sie wszędzie i o każdej porze, przymyka oko na chlanie, trawkę i jego balaganiarstwo i nie czepia sie jego kumpli. Cud a nie kobieta - myśli. Jednak jej po czasie nudzi się odgrywanie ideału i przechodzi w tryb "ulepszyć chłopa" - ja sie już postarałam, to teraz ty się chłopie postaraj.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 20:37
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Kobiety często biorą faceta z myślą, ze go zmienią. Mężczyźni odwrotnie-mają na
                                                    > dzieję, że kobieta się przez lata nie zmieni.
                                                    > "Byłby idealny gdyby go odchudzić / dobrze ubrać /posłać na studia/odłączyć od
                                                    > mamusi /nauczyć majsterkować .... itd". A potem go kroją według własnego pomys
                                                    > łu. Dlatego to co piszesz, ze "nudzą sie chłopem domowym" to prawda, one są roz
                                                    > czarowane, że chłop oporny i nijak nie da się przerobić.
                                                    > Z mężczyznami trochę inaczej. Zwykle bierze babke, ktora seksi sie wszędzie i o
                                                    > każdej porze, przymyka oko na chlanie, trawkę i jego balaganiarstwo i nie czep
                                                    > ia sie jego kumpli. Cud a nie kobieta - myśli. Jednak jej po czasie nudzi się
                                                    > odgrywanie ideału i przechodzi w tryb "ulepszyć chłopa" - ja się już postarałam
                                                    > , to teraz ty się chłopie postaraj.

                                                    Wszystko świata prawda.
                                                    Do tego jak babka ulepsza i matkuje facetowi który się podporządkuje i relacja zmieni w relacje kontrolującą matka-dziecko to musi zdechnąć seks z definicji co nie jest wcale zrozumiałe dla zainteresowanych.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 00:13
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Wszystko świata prawda.
                                                    > Do tego jak babka ulepsza i matkuje facetowi który się podporządkuje i relacja
                                                    > zmieni w relacje kontrolującą matka-dziecko to musi zdechnąć seks z definicji c
                                                    > o nie jest wcale zrozumiałe dla zainteresowanych.

                                                    A robi tak dlatego, bo się nauczyła, że bezpieczeństwo równa się mężczyzna, który jest pod kontrolą.
                                                    Przecież statystyczna kobieta wychowywała się z dominującą matką i wycofanym ojcem, albo obecną matką i nieobecnym ojcem, więc teraz żeby poczuć się bezpieczną robi dużo żeby wyciąć mężczyźnie jego sprawczosc, dzikość.
                                                    I wtedy zaczyna się proces kastracyjny.
                                                    Ona chce go pomniejszyc, a to może się odbywać na różne sposoby - poprzez poniżanie, ośmieszanie, pozbawianie znaczenia i sprawczosci, ostatnio jeszcze-pozbawianie kontaktu z dziećmi.

                                                    Kastracja może się skończyć na trzy sposoby. Albo on się staje uległym misiem, albo zaczyna się przemoc, albo on odchodzi.

                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 10:03
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Kastracja może się skończyć na trzy sposoby. Albo on się staje uległym misiem,
                                                    > albo zaczyna się przemoc, albo on odchodzi.
                                                    >
                                                    Mało... tylko trzy? A co z dziwkami, kochankami, wirem pracy, depresja, hobby, samobójstwem (?).. ? I czymś tam jeszcze...?
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 21:55
                                                    urquhart napisał:


                                                    > Kobiety generalnie są wybredne i wolą powiedzieć że nie mają libid niż przyznać że
                                                    > wzieły faceta co ich nudzi i nie podnieca

                                                    Kluczowy forumowy paradygmat

                                                    > a mastubują sie do nowej wersji ksiecia bogacza dominanta z 50 Twarzy Greya.

                                                    obrócony w śmieszność.

                                                    Tak, kobiety są bardziej wybredne. Nie, świat kobiecych fantazji nie ma nic wspólnego z grafomańską literaturą.

                                                    > Kluczowe jest pytanie co naprawde czyni atracyjnym seksualnie dla kobiet , skor
                                                    > o brak atrakcyjnosci maskują niskim libido?

                                                    Kluczowa jest raczej pogoń w pewnym wieku za ,,byleby w portkach chodził'', czasowe stłamszenie wybredności.


                                                    >
                                                    > Kiedyś ktoś cytował Starowicza na poczatkiu forum który to wyjaśniał a mnie to
                                                    > zrozumienie tego wiele lat zajęło. Starowicz pisał że generalnie niemal każda z
                                                    > jego partnerek które miał leczyć oziębłości w związku, miałą normalne libido a
                                                    > le z stosunku do zupełnie innych partnerów niż mąż.

                                                    Tako rzecze forumowa mądrość.

                                                    > I że kobiety tak oceniająć
                                                    > są znacznie bardziej niemonogamiczne niż meżczyźni. I że lepiej żeby facecie te
                                                    > go nie rozumieli :)

                                                    Wmawiając im najlepiej, ze kobiety mniej są zainteresowane seksem niż mężczyźni
                                                    i żeby broń jesionowy borze nie próbowali stawiać czoła rozpasanej kobiecej seksualności
                                                    bo bogini Kali ich zje. :D Ech:)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 22:37
                                                    lybbla napisał:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >
                                                    Kobiety generalnie są wybredne i wolą powiedzieć że nie mają libid niż przyznać że wzieły faceta co ich nudzi i nie podnieca
                                                    >
                                                    > Kluczowy forumowy paradygmat
                                                    >
                                                    > a mastubują sie do nowej wersji ksiecia bogacza dominanta z 50 Twarzy Greya.
                                                    >
                                                    > obrócony w śmieszność.
                                                    >
                                                    > Tak, kobiety są bardziej wybredne. Nie, świat kobiecych fantazji nie ma nic wspólnego z grafomańską literaturą.
                                                    >
                                                    > > Starowicz pisał że generalnie niemal każda z jego partnerek które miał leczyć oziębłości w związku, miałą normalne libido ale z stosunku do zupełnie innych partnerów niż mąż.
                                                    >
                                                    > Wmawiając im najlepiej, ze kobiety mniej są zainteresowane seksem niż mężczyźni
                                                    > i żeby broń jesionowy borze nie próbowali stawiać czoła rozpasanej kobiecej seksualności bo bogini Kali ich zje. :D Ech:)

                                                    A ja myślę, że tak może być jak pisał urqu. Pamiętam co się u mnie w pracy działo jak dziewczyny dopadly greya. Początkowo się z tym nie zgadzalam jak mowil o tym Marek. Ale miał rację. To pobudziło kobiety i miały fantazje, które obracaly w dowcip. Otworzyły się zbiorowo po lekturze :) Fantazje dotyczyly uwag wobec obcych mężczyzn. Oj się okazało, że tyłu przystojnych tatusiów i dziadków nagle się pojawiło:))
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 22:47
                                                    A tam pisze o innych :)) też chciałam żeby mój mąż był bardziej szalony i niestandardowy:))
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 19:40
                                                    bgz0702 napisała:


                                                    > A ja myślę, że tak może być jak pisał urqu.

                                                    A napisz swoimi słowami co napisał Urqu.

                                                    > Pamiętam co się u mnie w pracy działo jak dziewczyny dopadly greya.

                                                    No wiadomo co się stało, udało się sprzedać gówno milionom osób.

                                                    > Początkowo się z tym nie zgadzalam jak mowil o tym Marek. Ale miał rację.

                                                    Obstawiam, że Marek jak zwykle nie miał racji.

                                                    >To pobudziło kobiety i miały fantazje, które obracaly w dowcip.

                                                    Bo przedtem kobiety nie miały fantazji? Tylko kobieta może przypisać innym kobietom coś tak, żenującego.

                                                    > Otworzyły się zbiorowo po lekturze :) Fantazje dotyczyly uwag wobe
                                                    > c obcych mężczyzn. Oj się okazało, że tyłu przystojnych tatusiów i dziadków nag
                                                    > le się pojawiło:))

                                                    Powiem Ci po cichu, tylko nikomu nie mów. Przedtem też były otwarte. Tylko Ty nie słyszałaś.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 20:23
                                                    lybbla napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > Początkowo się z tym nie zgadzalam jak mowil o tym Marek. Ale miał rację
                                                    >
                                                    > Obstawiam, że Marek jak zwykle nie miał racji.
                                                    >
                                                    > >To pobudziło kobiety i miały fantazje, które obracaly w dowcip.
                                                    >
                                                    > Bo przedtem kobiety nie miały fantazji? Tylko kobieta może przypisać innym kobi
                                                    > etom coś tak, żenującego.

                                                    Te konkretne zaczęły werbalizowac swoje fantazje:)
                                                    Trudno się było domyślić..?

                                                    > > Otworzyły się zbiorowo po lekturze :) Fantazje dotyczyly uwag wobec obcych mężczyzn. Oj się okazało, że tyłu przystojnych tatusiów i dziadków nagle się pojawiło:))
                                                    >
                                                    > Powiem Ci po cichu, tylko nikomu nie mów. Przedtem też były otwarte. Tylko Ty n
                                                    > ie słyszałaś.

                                                    :))
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 20:49
                                                    bgz0702 napisała:


                                                    > Te konkretne zaczęły werbalizowac swoje fantazje:)

                                                    Kobitki pogadały, podowcipkowały sobie o ostatniej lekturze. Świat zamarł w oczekiwaniu i zadał pytanie:
                                                    czy na pogaduszkach się skończy.

                                                    > Trudno się było domyślić..?

                                                    Za późno na naukę werbalizowania swoich myśli?
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 21:33
                                                    zawle napisała:

                                                    > raz na dwa tygodnie.

                                                    Chyba raz przez dwa tygodnie?:)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 14:19
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ok. Ale jeśli to facet dyryguje tzn że dyryguje corka- analogicznie?
                                                    >
                                                    > Nie, nie sądzę żeby taka analogia była możliwa :-)
                                                    > Współczesnym problemem w związkach coraz częściej nie jest "ból glowy" u kobiet
                                                    > , tylko wycofywanie sie z seksu mężczyzn.

                                                    Bol serca dla kobiet które lubia seks. Ten sam bol po stronie męskiej
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 21:26
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Współczesnym problemem w związkach coraz częściej nie jest "ból glowy" u kobiet
                                                    > , tylko wycofywanie sie z seksu mężczyzn.

                                                    Tia jasne. Kobieta wpada w rutynę i myśli, że facet nie zauważy, powstaje więc piramidalna konstrukcja:
                                                    wycofał się. Zamiast: ma w d dawanie d.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 00:30
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Tia jasne. Kobieta wpada w rutynę i myśli, że facet nie zauważy, powstaje więc
                                                    > piramidalna konstrukcja:
                                                    > wycofał się. Zamiast: ma w d dawanie d.

                                                    Zgadza się, ma w d dawanie d.
                                                    Jeżeli mamy męskoagresywną kobietę i męskoagresywnego mężczyznę w jednej relacji, to ryzyko że bedzie totalna wojna jest bardzo wysokie. Tak więc żeby jakoś zrównoważyć temperaturę zwiazku, jedna ze stron musi zrobić trochę więcej miejsca tej bardziej agresywnej.
                                                    Więc w takiej sytuacji wielu mężczyzn uruchamia sie impotentnie w stosunku do partnerek. Dosłownie- wycofują się z seksu.
                                                    ( Bo nigdy nie jest tak, ze jest się agresywnym tylko w jednym aspekcie-seksualnym, a w innych uległym. Tak się nie dzieje. Kobieta agresywna seksualnie, próbuje zdominować również inne sfery życia mężczyzny.)

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 08:56
                                                    mabelle2000 napisała: .
                                                    > Jeżeli mamy męskoagresywną kobietę i męskoagresywnego mężczyznę w jednej relacj
                                                    > i, to ryzyko że bedzie totalna wojna jest bardzo wysokie. Tak więc żeby jakoś z
                                                    > równoważyć temperaturę zwiazku, jedna ze stron musi zrobić trochę więcej miejsc
                                                    > a tej bardziej agresywnej.
                                                    > Więc w takiej sytuacji wielu mężczyzn uruchamia sie impotentnie w stosunku do p
                                                    > artnerek. Dosłownie- wycofują się z seksu.
                                                    > ( Bo nigdy nie jest tak, ze jest się agresywnym tylko w jednym aspekcie-seksual
                                                    > nym, a w innych uległym. Tak się nie dzieje. Kobieta agresywna seksualnie, prób
                                                    > uje zdominować również inne sfery życia mężczyzny.)
                                                    >

                                                    a któż to jest ta męskoagresywna kobieta?:))) A męskoagresywny mężczyna?
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 10:13
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała: .
                                                    > > Jeżeli mamy męskoagresywną kobietę i męskoagresywnego mężczyznę w jednej
                                                    > relacj, to ryzyko że bedzie totalna wojna jest bardzo wysokie. Tak więc żeby j
                                                    > akoś z równoważyć temperaturę zwiazku, jedna ze stron musi zrobić trochę więcej
                                                    > miejsca tej bardziej agresywnej.
                                                    > > Więc w takiej sytuacji wielu mężczyzn uruchamia sie impotentnie w stosunk
                                                    > u do partnerek. Dosłownie- wycofują się z seksu.
                                                    > > ( Bo nigdy nie jest tak, ze jest się agresywnym tylko w jednym aspekcie-s
                                                    > eksualnym, a w innych uległym. Tak się nie dzieje. Kobieta agresywna seksualnie prób
                                                    > > uje zdominować również inne sfery życia mężczyzny.)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > a któż to jest ta męskoagresywna kobieta?:))) A męskoagresywny mężczyna?
                                                    >
                                                    >
                                                    Sposób wyrażania agresji podobnie jak inne zachowania narzucila nam kultura. Kultura zapomina jednak o tym, że socjalizacja to głównie wpływ najbliższego otoczenia. I potem powstają takie głupoty. Dla makro są nie do przyjęcia dla mikro już normą. Agresję wyrażają mężczyźni jak byś chciała wiedzieć. Ty możesz płakać najwyżej po kątach :) taki los :))
                                                    Ale agresja ogólnie jest zła w dużej dawce. To mega problem agresora. Bida z nędza i spustoszenie :(
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 10:29
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Agresję wyrażają mężczyźni jak byś chciała wiedzieć. Ty możesz płaka
                                                    > ć najwyżej po kątach :) taki los :))

                                                    Wszak "złość piękności szkodzi", tak się kobietom od zawsze wtłaczało do głów :-D
                                                    Ostatnio najwyraźniej się zaimpregnowały ;-)
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 20:14
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Jeżeli mamy męskoagresywną kobietę i męskoagresywnego mężczyznę w jednej relacj
                                                    > i, to ryzyko że bedzie totalna wojna jest bardzo wysokie. Tak więc żeby jakoś z
                                                    > równoważyć temperaturę zwiazku, jedna ze stron musi zrobić trochę więcej miejsc
                                                    > a tej bardziej agresywnej.

                                                    Mabelle co Ty czytasz, nie bierz tego więcej do ręki :P

                                                    > Więc w takiej sytuacji wielu mężczyzn uruchamia sie impotentnie w stosunku do p
                                                    > artnerek. Dosłownie- wycofują się z seksu.

                                                    ,,uruchamianie się impotentnie'' :)
                                                    A nie po prostu: ja jej nawet nie lubię, trzeba szanować swego kutasa.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 00:18
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Mabelle co Ty czytasz, nie bierz tego więcej do ręki :P

                                                    No to jaki masz pomysł na tych mężczyzn uciekajacych od seksu? :-)

                                                    > ,,uruchamianie się impotentnie'' :)
                                                    > A nie po prostu: ja jej nawet nie lubię, trzeba szanować swego kutasa.

                                                    Nie lubię bo: dziamga jadaczką/przytyła /schudła /nie goli cipki /ma głupie koleżanki/śpi do dwunastej/ źle jej z oczu patrzy...?
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 02:39
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > No to jaki masz pomysł na tych mężczyzn uciekajacych od seksu? :-)

                                                    Niewieścieją,:) Tzn. robią się bardziej wybredni i nie uciekają od seksu, tylko od seksu z tą konkretną kobietą.
                                                    Jak znajdzie się odpowiednia kobieta to gonić zaczną. W d im się poprzewracało, mają wybór więc wybierają co najlepsze. A Ci co nie mają wyboru są świadomi, że nie mają wyboru a za byle kim ganiać nie będą.
                                                    I jak się stara nie postara to szlaban na kutasa :)

                                                    Może być? ;)

                                                    > > ,,uruchamianie się impotentnie'' :)
                                                    > > A nie po prostu: ja jej nawet nie lubię, trzeba szanować swego kutasa.
                                                    >
                                                    > Nie lubię bo: dziamga jadaczką/przytyła /schudła /nie goli cipki /ma głupie kol
                                                    > eżanki/śpi do dwunastej/ źle jej z oczu patrzy...?

                                                    Bo głosuje na Korwina-Mikke. ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 07:26
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Niewieścieją,:)

                                                    Raczej ich kobiety mężnieją. Czyli dobrze strzeliłam. Nie ma seksu gdy jest dwóch mężczyzn w domu :-)

                                                    Tzn. robią się bardziej wybredni i nie uciekają od seksu, tylko
                                                    > od seksu z tą konkretną kobietą.

                                                    Z tą konkretną kobieta zachowującą się jak mężczyzna.


                                                    > Jak znajdzie się odpowiednia kobieta to gonić zaczną. W d im się poprzewracało,
                                                    > mają wybór więc wybierają co najlepsze. A Ci co nie mają wyboru są świadomi, ż
                                                    > e nie mają wyboru a za byle kim ganiać nie będą.
                                                    > I jak się stara nie postara to szlaban na kutasa :)
                                                    >
                                                    > Może być? ;)

                                                    Jak sie znajdzie odpowiednia, to im się zachce.
                                                    Tylko jakie cechy ma ta odpowiednia, żeby im się zachciało?

                                                    > Bo głosuje na Korwina-Mikke. ;)

                                                    Jasne.
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 12:19
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Raczej ich kobiety mężnieją. Czyli dobrze strzeliłam. Nie ma seksu gdy jest dwóch mężczyzn w domu :-)

                                                    Ależ nie, mężczyźni przyjmują kobiecą strategię. Kobieta pozostaje kobieta. :) Tak serio obie tezy równie głupie jak się je zestawi razem to coś w nich jest.

                                                    > Z tą konkretną kobieta zachowującą się jak mężczyzna.

                                                    Tu męskość kobiecosc nie ma nic do rzeczy. Chyba, że masz na myśli, że męskość to znaczy: zawsze musi być po mojemu.

                                                    Kobieta ląduje w dziale,, kobiety nieinteresujace''. Pierwszy krok do zerwania się z krótkiego łańcucha.


                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 13:56
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Tu męskość kobiecosc nie ma nic do rzeczy.

                                                    Męskośc rozumiana jako działanie, myślenie , rozwiązywanie problemów.
                                                    Tak generalnie, to mężczyzna chce zaimponować kobiecie, chce być ważny, sprawczy. Jeśli ona go uprzedzi i zacznie wyskakiwać przed orkiestrę z organizowaniem, załatwianiem, usługiwaniem, ogarnianiem, to sama wchodzi w męską rolę. I zabiera mu tym samym przestrzeń do działania.

                                                    Chyba, że masz na myśli, że męskość
                                                    > to znaczy: zawsze musi być po mojemu.

                                                    Niekoniecznie. Kobiety niestety motywuje krytyka, jak jej powiesz, ze zrobiła cos źle, to nastepnym razem się zepnie i zrobi dobrze. Mężczyzn bardziej motywują pochwały, będzie robił wiecej i chętniej jeśli będzie chwalony.
                                                    Wiec całkiem możliwe, ze kobiety nie mają złych intencji pouczając wciąż swoich chłopów,
                                                    prawdopodobnie mają nadzieję, że to pobudzi ich to do czynu. Efekt jest oczywiście odwrotny-mężczyzna odbiera instruowanie go i pouczanie jako sygnał "jesteś niewystarczający, nie potrafisz niczego zrobić dobrze, nie nadajesz się, nie jesteś na moim poziomie" .




                                                    >
                                                    > Kobieta ląduje w dziale,, kobiety nieinteresujace''. Pierwszy krok do zerwania
                                                    > się z krótkiego łańcucha.
                                                    >
                                                    >
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:12
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Niekoniecznie. Kobiety niestety motywuje krytyka, jak jej powiesz, ze zrobiła c
                                                    > os źle, to nastepnym razem się zepnie i zrobi dobrze. Mężczyzn bardziej motywuj
                                                    > ą pochwały, będzie robił wiecej i chętniej jeśli będzie chwalony.


                                                    Nie kurwa, nieeeee!!!!!!!!! Na serio masz córkę? I sama jesteś kobietą? Nie wspomnę o elementarnej wiedzy, zdrowym rozsądku i jakiś hamulcach w okazywaniu głupoty własnej.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:16
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie kurwa, nieeeee!!!!!!!!! Na serio masz córkę? I sama jesteś kobietą? Nie wsp
                                                    > omnę o elementarnej wiedzy, zdrowym rozsądku i jakiś hamulcach w okazywaniu głu
                                                    > poty własnej.

                                                    Dlatego napisałam "niestety". Też wolałabym żeby bylo inaczej. I mam nadzieję ze to się będzie zmieniać. Już się zmienia.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:21
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Dlatego napisałam "niestety". Też wolałabym żeby bylo inaczej. I mam nadzieję z
                                                    > e to się będzie zmieniać. Już się zmienia.

                                                    Tak nie było i nie jest. Nikogo nie motywuje krytyka. Nikogo nie motywuje bezmyślne chwalenie. Tak było, jest i będzie.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:29
                                                    zawle napisała:


                                                    > Tak nie było i nie jest. Nikogo nie motywuje krytyka. Nikogo nie motywuje bezmy
                                                    > ślne chwalenie. Tak było, jest i będzie.
                                                    >

                                                    Serio? To siegnij pokolenie wstecz i zobacz na urobione po pachy kobiety. "Krytyka teściowej" nie wzięła sie znikąd. Pognieciona koszula męża zawsze byla winą złej żony, bałagan w domu zresztą też. Kobiety są bardzo ambitne, o wiele bardziej niz mężczyźni. One "od zawsze" chciały sprostać we wszystkim, a nikt się z nimi specjalnie nie cackał.



                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:45
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Serio? To siegnij pokolenie wstecz i zobacz na urobione po pachy kobiety. "Kryt
                                                    > yka teściowej" nie wzięła sie znikąd. Pognieciona koszula męża zawsze byla winą
                                                    > złej żony, bałagan w domu zresztą też. Kobiety są bardzo ambitne, o wiele bard
                                                    > ziej niz mężczyźni. One "od zawsze" chciały sprostać we wszystkim, a nikt się z
                                                    > nimi specjalnie nie cackał.
                                                    >
                                                    Długo za granicą jesteś? Bo coraz częściej mam wrażenie że Ty nie znasz polskiego. Weż się popraw, bo przecież jesteś kobietą i to Cię motywuje:))
                                                    >
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 18:43
                                                    zawle napisała:

                                                    > Długo za granicą jesteś? Bo coraz częściej mam wrażenie że Ty nie znasz polskie
                                                    > go. Weż się popraw, bo przecież jesteś kobietą i to Cię motywuje:))
                                                    > >

                                                    ;-) Oj Ty niewierny Tomaszu, na własne oczy widzisz jak nołnejmy z internetu wdzierają się do mózgów i nadal nie wierzysz ;-)
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 23:29
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie kurwa, nieeeee!!!!!!!!! Na serio masz córkę? I sama jesteś kobietą? N
                                                    > ie wsp
                                                    > > omnę o elementarnej wiedzy, zdrowym rozsądku i jakiś hamulcach w okazywan
                                                    > iu głu
                                                    > > poty własnej.
                                                    >
                                                    > Dlatego napisałam "niestety". Też wolałabym żeby bylo inaczej. I mam nadzieję z
                                                    > e to się będzie zmieniać. Już się zmienia.

                                                    Niemniej wpis Twój wprawił mnie w osłupienie do tej pory nie mogę się ruszyć.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:25
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > Niekoniecznie. Kobiety niestety motywuje krytyka, jak jej powiesz, ze zro
                                                    > biła c
                                                    > > os źle, to nastepnym razem się zepnie i zrobi dobrze. Mężczyzn bardziej m
                                                    > otywuj
                                                    > > ą pochwały, będzie robił wiecej i chętniej jeśli będzie chwalony.
                                                    >
                                                    > Nie kurwa, nieeeee!!!!!!!!! Na serio masz córkę? I sama jesteś kobietą? Nie wsp
                                                    > omnę o elementarnej wiedzy, zdrowym rozsądku i jakiś hamulcach w okazywaniu głu
                                                    > poty własnej.

                                                    Bez urazy Zawleczka, ale chyba jesteś nie na czasie teraz gdy odchodzi masa kluczowych pracowników na rynku pracy nagle masz nawał korpo-szkoleń przypominających liderom i managerom to co mówi Mabelle, chwalić (szczególnie mężczyzn) zauważać wysiłek, wkład, minimalizować krytykę (ludzi to irytuje , pochwały i benefity ok a gdzie podwyżki?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:44
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Bez urazy Zawleczka, ale chyba jesteś nie na czasie teraz gdy odchodzi masa klu
                                                    > czowych pracowników na rynku pracy nagle masz nawał korpo-szkoleń przypominając
                                                    > ych liderom i managerom to co mówi Mabelle, chwalić (szczególnie mężczyzn) zauw
                                                    > ażać wysiłek, wkład, minimalizować krytykę (ludzi to irytuje , pochwały i benef
                                                    > ity ok a gdzie podwyżki?

                                                    Bez urazy urgusiu..ale chyba jesteś nie na czasie, albo nie potrafisz widzieć dalej niż dzisiaj..czyli nie czerpiesz z doświadczenia. Korporacje traktują ludzi jak trybiki w wielkiej mielącej maszynie. Nie widzą niczego poza zyskiem. Nie zarządzają MOTYWOWANIEM, tylko strachem, wymaganiami i rozliczaniem. Nie dziwi więc że w końcu coś drgnęło ( nie na długo, uwierz mi niestety). To że kobiety wytresowano negatywnymi komentarzami, umniejszaniem i niezauważniem, nie znaczy że to je motywuje. To zawsze demotywuje. Tylko że baby to silna płeć i sobie radzą. A równocześnie słabsza społecznie- więc słabo podnoszą głowę..bo wiesz...ten kobiecy pierwiastek który ma ułatwić zamążpójście, długie związki będące gwarantem spokoju na czas ogarniania potomstwa. A po ogarnięciu zostają, bo kto będzie chciał ( tak zakładają) starą, wyczochraną przez życie i zmęczoną babę? W pedagogice próbowano różnych metod...od zagłaskiwania do dyscypliny z piekła rodem. I szukano czegoś działającego nadal. I teraz gdzie ucho przyłożysz....ktoś może być wysokofunkcjonującym, mega nieszczęśliwym człowiekiem, a inny w pełni zaspokojonym i gorzej funkcjonującym. Te dwa typy mogą wychować dwa kompletnie inne środowiska. Oczywiście jest pewna prawidłowość. Ale ona nie dotyczy tego co jest sednem wychowania...optymalizacji. Chwalić, jeśli jest za co- nawet za sam trud zrobienia, nawet jak nie wyszło. I naprowadzać na dobrą drogę- ale nie krytyką. Przykładem, analizą, instruktażem itd. Każdą z tych mądrych rzeczy można spieprzyć...ale to już całkiem inny temat. Krytyka nikogo nigdy nie motywowała. I nie będzie.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:53
                                                    zawle napisała:

                                                    > ie krytyką. Przykładem, analizą, instruktażem itd. Każdą z tych mądrych rzeczy
                                                    > można spieprzyć...ale to już całkiem inny temat. Krytyka nikogo nigdy nie motyw
                                                    > owała. I nie będzie.

                                                    Prywatnie gryze się w jezyk żeby jak najwięcej motywować a najmniej krytykować moje kobiety w domu, bo się zgadzam z Tobą że tak trzeba.
                                                    Ale nie mogę nie zgodzić sie tym bardziej że Mabele co działa na kogo bardziej.
                                                    Estrogeny to społeczne więzy jak i wrażliwość na opinie otoczenia i to że kobiety sa bardziej krytyczne dla siebie, a kobieta szef to musi mieć hormony i skłonność do krytyki na uwięzi. Pisał o tym bardzo ciekawie o badaniach nad tym i wykorzystaniu w korpo Tomasz Szlendak w
                                                    "Leniwe maskotki, rekiny na smyczy".
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:57
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Prywatnie gryze się w jezyk żeby jak najwięcej motywować a najmniej krytykować
                                                    > moje kobiety w domu, bo się zgadzam z Tobą że tak trzeba.
                                                    > Ale nie mogę nie zgodzić sie tym bardziej że Mabele co działa na kogo bardziej.

                                                    To może zrób taki społeczny eksperyment i sobie pokrytykuj ślubną. Może i te pierogi będzie lepić mniejsze, ale kochany dupy to już nie da w ogóle, a już na pewno nie z pożadliwością....motywuj i obserwuj. Nikogo nie motywuje krytyka.

                                                    > Estrogeny to społeczne więzy jak i wrażliwość na opinie otoczenia i to że kobie
                                                    > ty sa bardziej krytyczne dla siebie, a kobieta szef to musi mieć hormony i skło
                                                    > nność do krytyki na uwięzi. Pisał o tym bardzo ciekawie o badaniach nad tym i w
                                                    > ykorzystaniu w korpo Tomasz Szlendak w
                                                    > "Leniwe maskotki, rekiny na smyczy".

                                                    Nie czytałam i nie przeczytam. Może nie zrozumiałeś przesłania? Ostatnio miałam o tym rozmowę z pewnym panem....nie patrz na statystyki- nie widać w nich człowieka.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 16:16
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie czytałam i nie przeczytam. Może nie zrozumiałeś przesłania? Ostatnio miałam
                                                    > o tym rozmowę z pewnym panem....nie patrz na statystyki- nie widać w nich czło
                                                    > wieka.

                                                    Błąd. Bo jako nieprzeciętny socjolog tłumaczy dlaczego po stworzeniu skutecznej antykoncepcji kobiety to ten wymarzony i idealny trybik w współczesnej machinie korporacyjnej i podatny na inżynierię społeczną.
                                                    Tak Człowieka trzeba widzieć i w mikroskali jak postępować win-win ale i w makro nie być jedynie bezwolnym nieświadomym trybikiem maszyny.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 17:31
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Błąd. Bo jako nieprzeciętny socjolog tłumaczy dlaczego po stworzeniu skutecznej
                                                    > antykoncepcji kobiety to ten wymarzony i idealny trybik w współczesnej machini
                                                    > e korporacyjnej i podatny na inżynierię społeczna

                                                    dlaczego Mogą być. nie muszą. ich wybór. większość zarządów to mężczyźni, a nawet jeśli nie to zarządzają po męsku. to też się kiedyś naprostuje... mam nadzieję. inżynieria społeczna, presja kulturowa- jeden chuj. nie trzeba czytać wybitnych socjologów. a niektórzy nie powinni nawet. coraz częściej dochodzę do wniosku że wiedza nie powinna być egalitarna🤣


                                                    > Tak Człowieka trzeba widzieć i w mikroskali jak postępować win-win ale i w makr
                                                    > o nie być jedynie bezwolnym nieświadomym trybikiem maszyny.

                                                    może zacząć od Patrzenia w mikro? 😁
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 18:51
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nikogo nie motywuje krytyka.

                                                    Mnie motywuje. Daję słowo. Raz w pracy nie dokręciłam śruby, nikt od tego nie umarł wprawdzie, ale firma poniosła straty, więc pater noster od szefa był. Zmotywowało mnie to tak, że do dziś sprawdzam trzy razy :-)
                                                    A pochwała lata mi koło uszu, bo ja i tak pracuję zawsze na maxa, najlepiej jak potrafię, to co ma mnie motywować? Uścisk ręki szefa do wyprucia sobie flaków ? No bez jaj :-)

                                                    >
                                                    > > Estrogeny to społeczne więzy jak i wrażliwość na opinie otoczenia i to że
                                                    > kobie
                                                    > > ty sa bardziej krytyczne dla siebie, a kobieta szef to musi mieć hormony
                                                    > i skło
                                                    > > nność do krytyki na uwięzi. Pisał o tym bardzo ciekawie o badaniach nad t
                                                    > ym i w
                                                    > > ykorzystaniu w korpo Tomasz Szlendak w
                                                    > > "Leniwe maskotki, rekiny na smyczy".
                                                    >
                                                    > Nie czytałam i nie przeczytam. Może nie zrozumiałeś przesłania? Ostatnio miałam
                                                    > o tym rozmowę z pewnym panem....nie patrz na statystyki- nie widać w nich czło
                                                    > wieka.
                                                    >
                                                    >
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 11:20
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Mnie motywuje. Daję słowo. Raz w pracy nie dokręciłam śruby, nikt od tego nie u
                                                    > marł wprawdzie, ale firma poniosła straty, więc pater noster od szefa był. Zmot
                                                    > ywowało mnie to tak, że do dziś sprawdzam trzy razy :-)

                                                    To bez opiedolu nie widziałaś że spieprzyłaś? Nie sprawdzałabyś sama trzy razy bez tego? No to nie wiem co mam Ci na to odpowiedzieć:)) Nigdy nikomu nie pozwalam na siebie podnosić głosu, czy dawać opierdolu. Raz jeden taki próbował...powiedziam mu że ja zdejmę płaszcz, bo dopiero weszłam do pracy a jemu proponuję żeby się uspokoił. I gdy to się stanie, wrócimy do rozmowy. Mnie nikt nie musi opieprzać żeby dobrze pracowała. I wiesz że działa? Może nawet za dobrze...:))

                                                    > A pochwała lata mi koło uszu, bo ja i tak pracuję zawsze na maxa, najlepiej jak
                                                    > potrafię, to co ma mnie motywować? Uścisk ręki szefa do wyprucia sobie flaków
                                                    > ? No bez jaj :-)

                                                    To może przestań sobie wypruwać? Ja widzę po moich koleżankach i kolegach że zapierdalają nawet jak nikt tego nie zauważa. Potem chwalą się że zapierdalają- same się gratyfikują. No widać tak wychowani. Ale ból dupy też mają. I to ich też gratyfikuje- bycie ofiarą jest takie miłe.




                                                    Eric Griffith-Jones ostrzegał: „Jeśli mamy zgrzeszyć, to musimy zgrzeszyć po cichu”
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 11:39
                                                    zawle napisała:

                                                    > To bez opiedolu nie widziałaś że spieprzyłaś?
                                                    Nie sprawdzałabyś sama trzy razy
                                                    > bez tego? No to nie wiem co mam Ci na to odpowiedzieć:)) Nigdy nikomu nie pozwa
                                                    > lam na siebie podnosić głosu, czy dawać opierdolu. Raz jeden taki próbował...po
                                                    > wiedziam mu że ja zdejmę płaszcz, bo dopiero weszłam do pracy a jemu proponuję
                                                    > żeby się uspokoił. I gdy to się stanie, wrócimy do rozmowy. Mnie nikt nie musi
                                                    > opieprzać żeby dobrze pracowała. I wiesz że działa? Może nawet za dobrze...:))

                                                    Ale jakie podnoszenie głosu? Kto pisze o podnoszeniu głosu? Moją skuteczność widać w momencie kiedy zadziała, jeśli nie działa, to znaczy że popełniłam błąd. I to wiem, widzę sama, bez szefa. Szef natomiast ma prawo ocenić pracę swoich podwładnych. Taka jego rola między innymi.
                                                    Jesli praca polega np.na dziamganiu językiem , to często można i głupoty pieprzyc, bo nie zawsze zauważą i cie z tego rozliczą. Tu nie musi nic działać, a i zawsze można powiedzieć , ze słuchacze byli niekumaci.
                                                    Widzisz tę różnicę, czy nie?

                                                    > To może przestań sobie wypruwać?

                                                    To przecież piszę, ze sobie nie wypruwam, tylko pracuję najlepiej jak potrafię, czyli wykorzystuję wszystkie swoje umiejętności. Nie ma mnie więc do czego motywować, bo nie zrobię wiecej. W dodatku jestem dobrze opłacana, wiec szef naprawdę może sobie darować chwalenie.


                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 11:59
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ale jakie podnoszenie głosu? Kto pisze o podnoszeniu głosu? Moją skuteczność wi
                                                    > dać w momencie kiedy zadziała, jeśli nie działa, to znaczy że popełniłam błąd.
                                                    > I to wiem, widzę sama, bez szefa. Szef natomiast ma prawo ocenić pracę swoich p
                                                    > odwładnych. Taka jego rola między innymi.

                                                    Tylko to nie jest krytyka rozumiana jako krytyka. Ja się odwołuję do Twojego stwierdzenia że dziewczynki lepiej reagują na krytykę a mężczyżni na pochwały. I napisałam elaborat na ten temat. Zestawienie pochwał i krytyki to mówienie o dwóch biegunach. Nie, ludzie nie reagują dobrze tylko na krytykę czy tylko na pochwały. Szef by to samo zrobił facetowi jako ocena pracy pracownika. Ludzie dobrze reagują na pochwałę gdy jest za co chwalić i konstruktywną krytykę gdy jest co poprawiać przekazane umiejętnie. A to wielka sztuka...chwalić czy krytykować.


                                                    > Jesli praca polega np.na dziamganiu językiem , to często można i głupoty pieprz
                                                    > yc, bo nie zawsze zauważą i cie z tego rozliczą. Tu nie musi nic działać, a i z
                                                    > awsze można powiedzieć , ze słuchacze byli niekumaci.
                                                    > Widzisz tę różnicę, czy nie?

                                                    Widzę że nie rozumiesz mojej pracy:)) A ty nie możesz powiedzieć że urządzenie do dokręcania śrub nie działa? Nie mogłaś poprosić kogoś silniejszego? Dałaś dupy i tyle, zaniedbałaś. U mnie też zdarzają się zaniedbania. I są czym inny niż brakiem umiejętności ( trzeba skierować do specjalisty). Każdy człowiek ma pewien potencjał i tak należy ustalać pracę żeby wziąć pod uwagę jego możliwości. Tak robi fachowiec, potem może podnosić lub opuszczać poprzeczkę lub prosić o pomoc kogoś innego. Każda robota ma swoją specyfikę. Moja też. Ty powiesz....ja tego nie robiłam i będą szukać tego kto to robił, ja czasami jestem obarczana winą za nie swoją robotę. I zależy od moich umiejętności czy się z tego wybronię. Każdy ma swoje problemy.


                                                    > To przecież piszę, ze sobie nie wypruwam, tylko pracuję najlepiej jak potrafię,
                                                    > czyli wykorzystuję wszystkie swoje umiejętności. Nie ma mnie więc do czego mot
                                                    > ywować, bo nie zrobię wiecej. W dodatku jestem dobrze opłacana, wiec szef napra
                                                    > wdę może sobie darować chwalenie.

                                                    Taka robota...moja jest inna.
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 23:27
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > Tu męskość kobiecosc nie ma nic do rzeczy.
                                                    >
                                                    > Męskośc rozumiana jako działanie, myślenie , rozwiązywanie problemów.
                                                    > Tak generalnie, to mężczyzna chce zaimponować kobiecie, chce być ważny, sprawcz
                                                    > y. Jeśli ona go uprzedzi i zacznie wyskakiwać przed orkiestrę z organizowaniem,
                                                    > załatwianiem, usługiwaniem, ogarnianiem, to sama wchodzi w męską rolę. I zabie
                                                    > ra mu tym samym przestrzeń do działania.

                                                    ???
                                                    Twoje córki stosują się do tych XIX wiecznych rad jak być kobietą?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 23:32
                                                    lybbla napisał:

                                                    > ???
                                                    > Twoje córki stosują się do tych XIX wiecznych rad jak być kobietą?

                                                    A Twoje?
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 23:43
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > ???
                                                    > > Twoje córki stosują się do tych XIX wiecznych rad jak być kobietą?
                                                    >
                                                    > A Twoje?

                                                    W ogóle! I myślę, że Twoje również nie. Więc gdzie Ty to widzisz?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 23:59
                                                    lybbla napisał:

                                                    > W ogóle! I myślę, że Twoje również nie. Więc gdzie Ty to widzisz?

                                                    Lybbla, my nie rozmawiamy o chłopcach, narcyzikach, Piotrusiach Panach. Rozmawiamy o mężczyznach. Zwyczajnych, fajnych chłopakach, ktorych mam nadzieję jest większość.
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 00:05
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > W ogóle! I myślę, że Twoje również nie. Więc gdzie Ty to widzisz?
                                                    >
                                                    > Lybbla, my nie rozmawiamy o chłopcach, narcyzikach, Piotrusiach Panach. Rozmawi
                                                    > amy o mężczyznach. Zwyczajnych, fajnych chłopakach, ktorych mam nadzieję jest w
                                                    > iększość.

                                                    I tym fajnym chłopakom Twe córki mają ustąpić pola?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 00:20
                                                    lybbla napisał:

                                                    > I tym fajnym chłopakom Twe córki mają ustąpić pola?

                                                    Dobrze by bylo gdyby tygrysa nie przerobiły na kotka, to wystarczy :-)
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 00:35
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > I tym fajnym chłopakom Twe córki mają ustąpić pola?
                                                    >
                                                    > Dobrze by bylo gdyby tygrysa nie przerobiły na kotka, to wystarczy :-)

                                                    Czyli dobrze by było gdyby ograniczyły się do zawłaszczenia połowy męskiego pola (ograniczyły się do przerobienia tygrysa w manula)?

                                                    Pytanie pozostaje gdzie Ty widzisz tych fajnych chłopaków, którym trzeba ustąpić pola?
                                                    I czy sama tego pola byś ustąpiła czy jak młode łaskawie poprzestałabyś na manulu?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 00:53
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Czyli dobrze by było gdyby ograniczyły się do zawłaszczenia połowy męskiego pol
                                                    > a (ograniczyły się do przerobienia tygrysa w manula)?

                                                    Jakiego zawłaszczenia?
                                                    Przecież napisałam wyraźnie, że w relacjach pozazawodowych, w domu, mężczyźni nie konkurują z kobietami.

                                                    > Pytanie pozostaje gdzie Ty widzisz tych fajnych chłopaków, którym trzeba ustąpi
                                                    > ć pola?
                                                    > I czy sama tego pola byś ustąpiła czy jak młode łaskawie poprzestałabyś na manu
                                                    > lu?

                                                    Nie rozumiesz. Jeśli ustąpuję mężczyźnie pola to nie znaczy ze przed nim kapituluję , to znaczy że zaproszam go do siebie. On nie jest ani moim przeciwnikiem, z którym muszę się ścigać, ani chłopcem, którego muszę wychowywać.

                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 01:33
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Jakiego zawłaszczenia?
                                                    > Przecież napisałam wyraźnie, że w relacjach pozazawodowych, w domu, mężczyźni n
                                                    > ie konkurują z kobietami.

                                                    Transformacja tygrysa w kotka dobrze gdy na manulu się skończy. I teoria ustępowania pola
                                                    przygnieciona przez podwójne standardy.

                                                    Powiem więcej w zawodowych relacjach też nie konkurują, a jak razem się coś zrobi to dopiero uciecha.

                                                    > Nie rozumiesz. Jeśli ustąpuję mężczyźnie pola to nie znaczy ze przed nim kapit
                                                    > uluję , to znaczy że zaproszam go do siebie. On nie jest ani moim przeciwnikiem
                                                    > , z którym muszę się ścigać, ani chłopcem, którego muszę wychowywać.

                                                    Zupełnie nie mam pojęcia. Najpierw o ustępowaniu potem o jakiejś kapitulacji (kto mówi o kapitulacji, no może
                                                    ja siódmego dnia) a na końcu jakieś banały o ściganiu i wychowywaniu. Czyli co, nie sprawdzasz już kto ma lepszą wiertarkę? Albo jakie ma wkręty w szufladzie?:) Często zdarzało Ci się wychowywać i ścigać?

                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 10:13
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Transformacja tygrysa w kotka dobrze gdy na manulu się skończy. I teoria ustępo
                                                    > wania pola
                                                    > przygnieciona przez podwójne standardy.
                                                    >
                                                    > Powiem więcej w zawodowych relacjach też nie konkurują, a jak razem się coś zro
                                                    > bi to dopiero uciecha.

                                                    O czym Ty piszesz w ogóle?
                                                    Oczywiste jest, że jako kobieta, na gruncie zawodowym, lepiej odnajduję się w hierarchii poziomej niż pionowej. Nie zawsze jednak jest to możliwe, bo wokół są sami mężczyźni. Nie jest to dla mnie problemem i o nie o tym tu piszę.
                                                    Chodzi mi o relacje prywatne, o dom, o związki, gdzie działanie z pozycji mojej meskiej energii przynosi więcej szkody niż pożytku. Żeby było "razem" nie potrzeba równości, potrzeba rownowagi.

                                                    > Czyli co,
                                                    > nie sprawdzasz już kto ma lepszą wiertarkę? Albo jakie ma wkręty w szufladzie
                                                    > ?:) Często zdarzało Ci się wychowywać i ścigać?

                                                    Lista moich grzechów jest zaiste długa :-D
                                                    Dlatego zupełnie nie dziwi, ze zawsze ciągnęło mnie do mężczyźn kompletnie nieporadnych życiowo . I to w takim najgorszym wydaniu nieporadności - nie wiedzieli kim są, czego chcą od życia, mężczyźni uciekający od problemów i nie mający żadnego pomysłu na relacje z kobietą.
                                                    No ja im w każdym razie w niczym nie pomogłam, a tylko wzmocniłam tę ich nieporadność.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 11:44
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Przecież napisałam wyraźnie, że w relacjach pozazawodowych, w domu, mężczyźni n
                                                    > ie konkurują z kobietami.

                                                    Bo im zawsze baby z drogi schodziły. Tu nie o konkurencję chodzi.

                                                    > Nie rozumiesz. Jeśli ustąpuję mężczyźnie pola to nie znaczy ze przed nim kapit
                                                    > uluję , to znaczy że zaproszam go do siebie. On nie jest ani moim przeciwnikiem
                                                    > , z którym muszę się ścigać, ani chłopcem, którego muszę wychowywać.

                                                    Mężczyźnie nie musisz ustępować pola. Fory musisz dawać słabszemu.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 11:40
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Dobrze by bylo gdyby tygrysa nie przerobiły na kotka, to wystarczy :-)

                                                    Tygrysa nie da się przerobić w kotka. Męskiej siły nie da się unieważnić. Jak była to i będzie. Jak jej nie było to był kotek przebrany za tygrysa.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 11:47
                                                    zawle napisała:
                                                    > Tygrysa nie da się przerobić w kotka. Męskiej siły nie da się unieważnić. Jak b
                                                    > yła to i będzie. Jak jej nie było to był kotek przebrany za tygrysa.

                                                    No co ty gadasz. Wystarczy obciąć jaja i każdy drapieżnik zmienia się w leniwego pupila. Czy we inny sposób pozbawić testosteronu. Co to za opowieści o przebranych. Neuroprzekaźniki zmieniają i zwierzęta i ludzi i postrzeganie siebie.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 12:06
                                                    urquhart napisał:
                                                    > No co ty gadasz. Wystarczy obciąć jaja i każdy drapieżnik zmienia się w leniweg
                                                    > o pupila.

                                                    I kto Ci te jaja obciął? I teraz jak? Przyszyte masz atrapy? Z czego to jest zrobione?:))
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:00
                                                    zawle napisała:

                                                    > I kto Ci te jaja obciął? I teraz jak? Przyszyte masz atrapy? Z czego to jest zr
                                                    > obione?:))

                                                    I po co te pazury ? Przecież wiesz i nawet ujęłaś mnie za serce jak o tym pisałaś. Wychowanie przez grono kobiet i przekonania by schodzić im z drogi i się podporządkowywać. Odzyskałem jaja i wciąż ćwiczę jak używać.

                                                    Jordan Peterson zaczynał od myśli przewodniej o homarach Ze prymitywny układ nerwowy homara który kieruje nas na poziomie podświadomym buduje poczucie siły za pomocą rywalizacji. Że homar który wystartuje do wiekszego silniejszego osobnika i przegra spada mu testosteron)) długo potem tygodnie schodzi z drogi znacznie mniejszym osobnikom które nie boją się rywalizacji mimo że jest większy i silniejszy.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:05
                                                    urquhart napisał:
                                                    > I po co te pazury ?

                                                    Bom tygrysica?:))

                                                    Przecież wiesz i nawet ujęłaś mnie za serce jak o tym pisał
                                                    > aś. Wychowanie przez grono kobiet i przekonania by schodzić im z drogi i się p
                                                    > odporządkowywać. Odzyskałem jaja i wciąż ćwiczę jak używać.

                                                    A czemu Cię te kobiety wychowywały? Gdzie te tygrysy z poprzednich cudownych pokoleń? Z jajami jest tak, że one nie potrzebują żeby ich uczyć czegokolwiek....wystarczy jak je baba czasami pogłaszcze:))


                                                    > Jordan Peterson zaczynał od myśli przewodniej o homarach Ze prymitywny układ ne
                                                    > rwowy homara który kieruje nas na poziomie podświadomym buduje poczucie siły z
                                                    > a pomocą rywalizacji. Że homar który wystartuje do wiekszego silniejszego osobn
                                                    > ika i przegra spada mu testosteron)) długo potem tygodnie schodzi z drogi znac
                                                    > znie mniejszym osobnikom które nie boją się rywalizacji mimo że jest większy i
                                                    > silniejszy.

                                                    Ale że homar ma być dla ciebie wytłumaczeniem? Chyba dochodzimy do ściany absurdu. Mnie ogarnia wtedy wewnętrzny wkurw. I pożytkuję go na coś fajnego co mi służy. Polecam.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:51
                                                    zawle napisała:

                                                    > A czemu Cię te kobiety wychowywały? Gdzie te tygrysy z poprzednich cudownych po
                                                    > koleń?

                                                    Duzo tygrysow wyginęło na wojnach, ale wciąż jeszcze się zdarzaja ;-)
                                                    Problem w tym, że współczesne kobiety nawet jak spotkają tygrysa, to nie wiedzą co z nim zrobić, bo on ma w sobie nieprzewidywalność, a one nie potrafią pogodzić jej z poczuciem bezpieczeństwa, ktorego im brakuje. Wiec biorą się za piłowanie tygrysowi pazurów.

                                                    Z jajami jest tak, że one nie potrzebują żeby ich uczyć czegokolwiek....
                                                    > wystarczy jak je baba czasami pogłaszcze:))

                                                    Bardzo naiwne. Chłopcy nie bez powodu przechodzili inicjację wyzwalając się spod opieki matki i przechodząc pod opiekę ojca, i innych dorosłych mężczyzn. Od tego momentu męskie grono bylo dla chłopca życiowym drogowskazem.
                                                    Zauważ, ze współcześnie mężczyźni bardziej sie przejmują tym co myślą o nich kobiety, a nie mężczyźni. I to już jest zły objaw uważam.

                                                    > Mnie ogarnia wtedy wewnętrzny wkurw. I pożytkuję go na coś fajnego co mi sł
                                                    > uży. Polecam.

                                                    Wszystkie religie, sytemy filozoficzne, psychologowie mówią jednym glisem - za swoje szczęście kazdy odpowiada sam. Wiec nie mężczyzna ma mnie uszczęśliwić, tylko muszę to zrobić sama dla siebie.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 14:32
                                                    Mam wrazenie, ze dyskutuja ze soba bardziej wasze fantazje seksualne o mezczyznach :p To rzutuje na obraz calosci.
                                                    Odbieram to tak, ze Mabelle jest duzo blizej do kobiecej dominacji, z elementami matkowania, za to Zawle blizej do partnerow o skrajnie meskich cechach i lubi gwaltowne uniesienia :)
                                                    Przez to pewne grupy panow wygladaja na mniej lub bardziej atrakcyjne i latwiej lub trudniej sie z nimi utozsamic czy poczuc empatie ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 14:48
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Odbieram to tak, ze Mabelle jest duzo blizej do kobiecej dominacji, z elementam
                                                    > i matkowania

                                                    Matkowanie to się bardzo dawno skończyło :-)
                                                    Skończyło się też bycie wołem roboczym i czasoumilaczem. Głupio byłoby robić wciąż to samo i oczekiwać innych efektów, prawda? :-)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 17:23
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Matkowanie to się bardzo dawno skończyło :-)
                                                    > Skończyło się też bycie wołem roboczym i czasoumilaczem. Głupio byłoby robić wc
                                                    > iąż to samo i oczekiwać innych efektów, prawda? :-)

                                                    No to czekamy aż nam opowiesz czy Ci się sprawdza oddawanie pola:)) Tylko, tak wiesz....po rozstaniu najlepiej, człowiek wtedy jakoś tak inaczej patrzy;))
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 18:54
                                                    zawle napisała:

                                                    > No to czekamy aż nam opowiesz czy Ci się sprawdza oddawanie pola:)) Tylko, tak
                                                    > wiesz....po rozstaniu najlepiej, człowiek wtedy jakoś tak inaczej patrzy;))

                                                    Weź się zastanów, po co pisać o rzeczach, które się nie sprawdzają? :-)
                                                    A jak chcesz posłuchać o czyimś prywatnym życiu ze szczegółami, to idź do magla.

                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 20:55
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > No to czekamy aż nam opowiesz czy Ci się sprawdza oddawanie pola:)) Tylko
                                                    > , tak
                                                    > > wiesz....po rozstaniu najlepiej, człowiek wtedy jakoś tak inaczej patrzy;
                                                    > ))
                                                    >
                                                    > Weź się zastanów, po co pisać o rzeczach, które się nie sprawdzają? :-)
                                                    > A jak chcesz posłuchać o czyimś prywatnym życiu ze szczegółami, to idź do magla.

                                                    Uff. Będzie testowane na zwierzęciu, a już myślałem, że to machiaweliczny plan ratowania ludzkości;)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 22:17
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Weź się zastanów, po co pisać o rzeczach, które się nie sprawdzają? :-)
                                                    > A jak chcesz posłuchać o czyimś prywatnym życiu ze szczegółami, to idź do magla

                                                    Żeby podzielić się doświadczeniem? Poza tym może się okazać że Tobie się nie sprawdziło, u innych działa. Ale zaraz...to jak...zakładasz że oddawanie pola może nie zaskoczyć? To po co te teorie? Magli nie ma od dawna, rozumiem że babcią mówiła?:))
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 10:15
                                                    zawle napisała:

                                                    > .zakładasz że oddawanie pola moż
                                                    > e nie zaskoczyć? To po co te teorie?

                                                    Zawsze zaskoczy, akurat tego to jestem pewna. To kobiety wykastrowały mężczyzn, wspaniałe mamusie i żony, więc to one muszą odpuścić, żeby mężczyźni mogli się "odkastrować" . No chyba że fajnie jest żyć z rozlazłą cipą, która mężczyzną jest tylko z nazwy, to owszem, można dalej kastrować, pouczać , ustawiać, krytykować. I pokazywać mężczyźnie swoją wyższość.
                                                    Można też dalej myśleć, że mężczyzna to właściwie kobieta, tylko bardziej włochata. Wolna wola, co kto lubi.


                                                    Magli nie ma od dawna, rozumiem że babcią
                                                    > mówiła?:))

                                                    Dzięki za info. Trzydzieści lat na emigracji robi swoje ;-)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 10:32
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Zawsze zaskoczy, akurat tego to jestem pewna.

                                                    To pogadamy jak sprawdzisz w używaniu. Na chwilę obecną zmień ton, skoro to tylko niesprawdzona teoria. Tryb przypuszczający by się przydał oraz mniej oceniana innych.

                                                    To kobiety wykastrowały mężczyzn,
                                                    > wspaniałe mamusie i żony, więc to one muszą odpuścić, żeby mężczyźni mogli się
                                                    > "odkastrować" . No chyba że fajnie jest żyć z rozlazłą cipą, która mężczyzną j
                                                    > est tylko z nazwy, to owszem, można dalej kastrować, pouczać , ustawiać, krytyk
                                                    > ować. I pokazywać mężczyźnie swoją wyższość.
                                                    > Można też dalej myśleć, że mężczyzna to właściwie kobieta, tylko bardziej włoch
                                                    > ata. Wolna wola, co kto lubi.

                                                    Nie wiem skąd Twoje wnioski? Chyba tylko z własnych zawodów i deficytów.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 10:47
                                                    zawle napisała:

                                                    > To pogadamy jak sprawdzisz w używaniu.

                                                    Sprawdziłam, zresztą nie tylko ja :-)

                                                    Na chwilę obecną zmień ton, skoro to tyl
                                                    > ko niesprawdzona teoria.

                                                    Rozumiem Zawle Twoją agresję , wściekłość , rozczarowanie. Wystarczająco dużo pokazałaś tu tego w tym wątku. To znak że dotykają Cię moje słowa. Nic z tym nie zrobię, bo to jest Twój problem, nie mój. Nikt Ci nie broni obrać własnej drogi życiowej i według niej postępować. Masz lepszy sposób na "tępych , niekumatych mężczyzn ", to go stosuj i przestań się wściekać.

                                                    > Nie wiem skąd Twoje wnioski? Chyba tylko z własnych zawodów i deficytów.

                                                    Zauważ, że mnie nie interesuje skąd są Twoje wnioski. Skoro masz takie, a nie inne, to ok. Jeśli u Ciebie coś działa, to tym bardziej mnie to cieszy. Ja mam swoją własną drogę.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 10:59
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Sprawdziłam, zresztą nie tylko ja :-)
                                                    >
                                                    > Na chwilę obecną zmień ton, skoro to tyl
                                                    > > ko niesprawdzona teoria.
                                                    >
                                                    > Rozumiem Zawle Twoją agresję , wściekłość , rozczarowanie. Wystarczająco dużo p
                                                    > okazałaś tu tego w tym wątku. To znak że dotykają Cię moje słowa. Nic z tym nie
                                                    > zrobię, bo to jest Twój problem, nie mój. Nikt Ci nie broni obrać własnej drog
                                                    > i życiowej i według niej postępować. Masz lepszy sposób na "tępych , niekumatyc
                                                    > h mężczyzn ", to go stosuj i przestań się wściekać.
                                                    >
                                                    > > Nie wiem skąd Twoje wnioski? Chyba tylko z własnych zawodów i deficytów.
                                                    >
                                                    > Zauważ, że mnie nie interesuje skąd są Twoje wnioski. Skoro masz takie, a nie i
                                                    > nne, to ok. Jeśli u Ciebie coś działa, to tym bardziej mnie to cieszy. Ja mam
                                                    > swoją własną drogę.


                                                    Nie ma sensu ta rozmowa. Na tym kończymy.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 11:01
                                                    zawle napisała:

                                                    > To kobiety wykastrowały mężczyzn,
                                                    > > wspaniałe mamusie i żony, więc to one muszą odpuścić, żeby mężczyźni mog
                                                    > li się
                                                    > > "odkastrować" . No chyba że fajnie jest żyć z rozlazłą cipą, która mężcz
                                                    > Nie wiem skąd Twoje wnioski? Chyba tylko z własnych zawodów i deficytów.

                                                    Mogę? Myślę że Mabelle ma racje mówiąc o kulturze którą promuje mainstream, która dotyka jakąś większość ale nie wszystkich. O tym mówi u nas nie tylko Mabele ale Eichelberger czy na świecie Zimbardo (Demise o Guys)
                                                    Podobnie odwrotnie patriarchat kiedyś sprawdzał się jako opieka nad większością wrazliwch estrogenowych kobiet i nie uwzględniał tych innych, traktował kobiety w niebezpiecznym środowisku oprychów i najemców jak my traktujemy i chronimy dziś dzieci, duża opieka ale mało praw. Ale miał swoje i systemowe wady i wynaturzenia nadużyć władzy (słynny bacik, który jeste przekonany był wąskim marginesem).
                                                    Zawle mając kontakt ze środowiskami odpornymi na wpływ kultury widzi coś innego niż ta kuturowa wiekszość i mainsteam, a być może i mechanizmy w innych środowiskach odwrotne gdzie nieutemperowany testosteron prowadzi mężczyzn do agresji i więzienia nie inicjatywy.
                                                    I to po prostu trzeba uporządkować.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 11:28
                                                    urquhart napisał:

                                                    > odwrotne gdzie nieutemperowany testosteron prowadzi mężczyzn do agresji
                                                    > i więzienia nie inicjatywy.
                                                    > I to po prostu trzeba uporządkować.

                                                    Wprawdzie trochę nie w temacie, ale przypomniał mi się pewien artykuł, w którym jest zapis rozmów z mężczyznami, sprawcami przemocy. Jak sami oni twierdzą, do tych najbrutalniejszych czynów dochodziło przeważnie wtedy, kiedy ofiary tych mężczyzn były pod wpływem alkoholu i wykrzykiwały teksty typu "to nie są twoje dzieci", " zdradzałam cie wielokrotnie i wszyscy byli lepsi od ciebie", "jesteś beznadziejny w łóżku". Jatka zaczynala się więc wtedy kiedy kobity dowalały im centralnie :-)
                                                    To się nawet zgadza, bo zasada jest taka, że przemocy nie można stosować w pojedynkę, zawsze przecież musi być strona, ktora wejdzie w rolę ofiary i ta która jest katem. I jak prześledzi się dynamikę trójkąta dramatycznego, to najczęściej jest tak, że te role po tym trójkącie biegną. Prawie nikt nie funkcjonuje non stop w roli ofiary, ani non stop w roli kata, ani zbawcy. To jest wymienne. Dlatego że ludzie będący ze sobą w zwiazku zawsze są w jakiś sposób wobec siebie komplementarni.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 14:26
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Wprawdzie trochę nie w temacie, ale przypomniał mi się pewien artykuł, w którym
                                                    > jest zapis rozmów z mężczyznami, sprawcami przemocy. Jak sami oni twierdzą, do
                                                    > tych najbrutalniejszych czynów dochodziło przeważnie wtedy, kiedy ofiary tych
                                                    > mężczyzn były pod wpływem alkoholu i wykrzykiwały teksty typu "to nie są twoje
                                                    > dzieci", " zdradzałam cie wielokrotnie i wszyscy byli lepsi od ciebie", "jesteś
                                                    > beznadziejny w łóżku". Jatka zaczynala się więc wtedy kiedy kobity dowalały im
                                                    > centralnie :-)

                                                    A co było wcześniej? Mniej brutalna przemoc? Zanim ona mu dowaliła? W temacie przemocy wszelkiej maści siedzę od zawsze. Od urodzenia.

                                                    > To się nawet zgadza, bo zasada jest taka, że przemocy nie można stosować w poje
                                                    > dynkę, zawsze przecież musi być strona, ktora wejdzie w rolę ofiary i ta która
                                                    > jest katem. I jak prześledzi się dynamikę trójkąta dramatycznego, to najczęście
                                                    > j jest tak, że te role po tym trójkącie biegną. Prawie nikt nie funkcjonuje non
                                                    > stop w roli ofiary, ani non stop w roli kata, ani zbawcy. To jest wymienne. Dl
                                                    > atego że ludzie będący ze sobą w zwiazku zawsze są w jakiś sposób wobec siebie
                                                    > komplementarni.

                                                    Mam nadzieję że nie dzielisz tu winy na pół? Możemy o tym pogadać jak chcesz, ale to elaboraty musiałabym napisać, zebyś zrozumiał proces.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 14:33
                                                    zawle napisała:


                                                    > Mam nadzieję że nie dzielisz tu winy na pół?

                                                    A czy w mojej wypowiedzi padło gdzieś słowo "wina"?

                                                    Możemy o tym pogadać jak chcesz, a
                                                    > le to elaboraty musiałabym napisać, zebyś zrozumiał proces.

                                                    Dziękuję :-) Ale wiem co to jest trójkąt dramatyczny Karpmana i jak funcjonuje.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 14:53
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Dziękuję :-) Ale wiem co to jest trójkąt dramatyczny Karpmana i jak funcjonuje.


                                                    Pomyłka..myślałam że odpisuję Urgu:)) No nigdy bym nie założyła że ty czegoś nie wiesz;)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 16:52
                                                    sabat4 napisał: za to Zawle blizej do partnerow o skrajnie meskich cechach i lubi
                                                    > gwaltowne uniesienia :)
                                                    > Przez to pewne grupy panow wygladaja na mniej lub bardziej atrakcyjne i latwiej
                                                    > lub trudniej sie z nimi utozsamic czy poczuc empatie ;)

                                                    Boję się facetów o skrajnie męskich cechach. Nie mogłabym być z kimś słabym. Z kimś kto nie potrafi zarządzać swoim życiem. Uniesienia lubię..ale z miękkim lądowaniem:))
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 16:55
                                                    zawle napisała:

                                                    > sabat4 napisał: za to Zawle blizej do partnerow o skrajnie meskich cechach i
                                                    > lubi
                                                    > > gwaltowne uniesienia :)
                                                    > > Przez to pewne grupy panow wygladaja na mniej lub bardziej atrakcyjne i l
                                                    > atwiej
                                                    > > lub trudniej sie z nimi utozsamic czy poczuc empatie ;)
                                                    >
                                                    > Boję się facetów o skrajnie męskich cechach. Nie mogłabym być z kimś słabym. Z
                                                    > kimś kto nie potrafi zarządzać swoim życiem. Uniesienia lubię..ale z miękkim lą
                                                    > dowaniem:))


                                                    Sabat, przecież Ty widzisz że ja jestem konfrontacyjna. Toż z takim męskim chłopem to byłyby trupy:))
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 16:48
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Duzo tygrysow wyginęło na wojnach, ale wciąż jeszcze się zdarzaja ;-)
                                                    > Problem w tym, że współczesne kobiety nawet jak spotkają tygrysa, to nie wiedzą
                                                    > co z nim zrobić, bo on ma w sobie nieprzewidywalność, a one nie potrafią pogod
                                                    > zić jej z poczuciem bezpieczeństwa, ktorego im brakuje. Wiec biorą się za piłow
                                                    > anie tygrysowi pazurów.

                                                    Mebelle ....spotkałaś jakiegoś tygrysa z którym wiedziałaś co masz zrobić? To weż się pochwal, podaj przykłady sytuacji, bo ja mam dość słuchania o innych, które na pewno sobie nie poradzą i są spaczone. One, one, one.


                                                    > Bardzo naiwne. Chłopcy nie bez powodu przechodzili inicjację wyzwalając się spo
                                                    > d opieki matki i przechodząc pod opiekę ojca, i innych dorosłych mężczyzn. Od t
                                                    > ego momentu męskie grono bylo dla chłopca życiowym drogowskazem.
                                                    > Zauważ, ze współcześnie mężczyźni bardziej sie przejmują tym co myślą o nich ko
                                                    > biety, a nie mężczyźni. I to już jest zły objaw uważam.

                                                    Ja o mężczyznach, ty o chłopcach. Ja myślę że dorosły człowiek najbardziej się powinien przejmować tym co sam o sobie myśli.


                                                    > Wszystkie religie, sytemy filozoficzne, psychologowie mówią jednym glisem - za
                                                    > swoje szczęście kazdy odpowiada sam. Wiec nie mężczyzna ma mnie uszczęśliwić, t
                                                    > ylko muszę to zrobić sama dla siebie.

                                                    starczy mabelle.....
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 11:57
                                                    zawle napisała:
                                                    > Tygrysa nie da się przerobić w kotka. Męskiej siły nie da się unieważnić. Jak b
                                                    > yła to i będzie.

                                                    No patrz, a sowietom zazwyczaj sie udawalo. Tydzien bicia bez przerwy, wszystkie zeby polamane i wyplute, pare podtopien w lodowatej wodzie i udawane wykonania wyrokow smierci - i sie najwieksze tygrysy przemienialy w kotki.
                                                    To pozornie skrajny przyklad, ale kropla drazy skale i czynnik czasu tez ma znaczenie. Duza presja kruszy nawet diamenty, trzeba tylko cierpliwosci.
                                                    Btw - na wlasne oczy widzialem w cyrku tygrysy i lwy poslusznie wykonujace polecenia tresera. On mial duzo czasu i bat :)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 12:01
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > No patrz, a sowietom zazwyczaj sie udawalo. Tydzien bicia bez przerwy, wszystki
                                                    > e zeby polamane i wyplute, pare podtopien w lodowatej wodzie i udawane wykonani
                                                    > a wyrokow smierci - i sie najwieksze tygrysy przemienialy w kotki.
                                                    > To pozornie skrajny przyklad, ale kropla drazy skale i czynnik czasu tez ma zna
                                                    > czenie. Duza presja kruszy nawet diamenty, trzeba tylko cierpliwosci.
                                                    > Btw - na wlasne oczy widzialem w cyrku tygrysy i lwy poslusznie wykonujace pole
                                                    > cenia tresera. On mial duzo czasu i bat :)

                                                    haha...biedne chłopy okładane batem z powyłamywanymi zębami:)) Ja to widzę inaczej. Dotąd to wy mieliście bat. Teraz go nie macie i niestety tygrysice o tym już wiedzą. Czas przeprogramować oczekiwania i zachowania:))
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 12:13
                                                    zawle napisała:

                                                    > haha...biedne chłopy okładane batem z powyłamywanymi zębami:)) Ja to widzę inac
                                                    > zej. Dotąd to wy mieliście bat. Teraz go nie macie i niestety tygrysice o tym j
                                                    > uż wiedzą. Czas przeprogramować oczekiwania i zachowania:))


                                                    No i co z tego? To teraz mamy wziąć odwet i zniszczyć ich do końca? Tylko dlatego że się od nas różnią ?

                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 12:34
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > haha...biedne chłopy okładane batem z powyłamywanymi zębami:)) Ja to widz
                                                    > ę inac
                                                    > > zej. Dotąd to wy mieliście bat. Teraz go nie macie i niestety tygrysice o
                                                    > tym j
                                                    > > uż wiedzą. Czas przeprogramować oczekiwania i zachowania:))
                                                    >
                                                    >
                                                    > No i co z tego? To teraz mamy wziąć odwet i zniszczyć ich do końca? Tylko dlate
                                                    > go że się od nas różnią ?
                                                    >

                                                    To nie do konca tak.
                                                    Patrzac na nasza kulture, kobiety mialy wczesniej rowniez liczne ochronne przywileje, porownywalne z tymi, ktore ma dziecko. Trzeba je bylo traktowac delikatnie, ze szczegolnym szacunkiem, chronic fizycznie. Ustepowac, byc milym, lagodnym i opiekunczym.
                                                    To wciaz funkcjonuje w spolecznej swiadomosci.
                                                    Wiecej - nawet ostra konfrontacja z kobieta jest czyms trudnym do pomyslenia, przyjelo sie, ze brutalnosc i agresja okazywana w konflikatch z innymi panami nie powinna byc przenoszona na kobiety. To funkcjonuje przede wszystkim w swiadomosci kobiet - oddawanie ciosow z pelna sila, full contact, jest czyms naznaczonym bardzo negatywnym odbiorem spolecznym.
                                                    Wiec ten kij ma dwa konce - gdy mezczyzni straca przywileje, nie beda chcieli respektowac przywilejow, ktore mialy przez wieki kobiety.
                                                    To moze byc nieprzyjemna pobudka.
                                                    Mowie o trendzie spolecznym, sam uwazam, ze niektore zmiany ida za daleko. Rownosc na kazdym kroku moze byc dobrym rozwiazaniem, tylko ze glowny nurt feministyczny nie postuluje rownosci.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 12:47
                                                    Doprecyzuje - odejscie od patriarchatu powinno byc rownoznaczne z traktowaniem wszystkich osob na rowni, jako rownoprawnych obywateli. Bez protekcjonalizmu - przemoc fizyczna jest niedopuszczalna i rownie zwalczana dla obu stron. Prawa ojca i prawa matki sa takie same, niezalezne od plci rodzica. Prawa meza i zony - takie same. Bez protekcjonalnego podejscia systemu prawnego, bez faworyzowania w sadach i urzedach jednej plci.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 12:56
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Doprecyzuje - odejscie od patriarchatu powinno byc rownoznaczne z traktowaniem
                                                    > wszystkich osob na rowni, jako rownoprawnych obywateli. Bez protekcjonalizmu -
                                                    > przemoc fizyczna jest niedopuszczalna i rownie zwalczana dla obu stron. Prawa o
                                                    > jca i prawa matki sa takie same, niezalezne od plci rodzica. Prawa meza i zony
                                                    > - takie same. Bez protekcjonalnego podejscia systemu prawnego, bez faworyzowani
                                                    > a w sadach i urzedach jednej plci.

                                                    Walczcie o swoje chłopaki, jako i my walczymy:)) Jestem z wami.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:37
                                                    zawle napisała:
                                                    > Walczcie o swoje chłopaki, jako i my walczymy:)) Jestem z wami.

                                                    To nie ma znaczenia. Jedyne zmiany, ktore zachodzily pod wplywem "glosu ludu" to te po krwawych rewolucjach.
                                                    W innych wypadkach zawsze decydowaly jakies "thinking tanki". W starozytnosci, sredniowieczu, renesansie - obecnie tez.
                                                    Nic sobie nie nie wywalczyly ani kobiety, ani robotnicy, ani czarnoskorzy, ani LGBT... Ktoras z grup decyzyjnych gdzies podjela taka decyzje. W tych wypadkach - bardzo wysoko. Gdyby nie decyzje niewidocznych oligarchow, to dalej feministkom by palowala plecy policja a czarnoskorzy i geje siedzieliby cicho w strachu przed czyms powazniejszym.
                                                    Mala podpowiedz: kazda organizacja protestujaca przeciw dowolnemu systemowi jest szybko identyfikowana i infiltrowana. Jej przywodcy sa poddawani naciskom i prawie zawsze w jakis sposob ulegaja wladzy i godza sie na wspolprace. W zamian system buduje ich legende, wzmacnia ich wplywy i w ten sposob kontroluje sytuacje.
                                                    Ba - zdarza sie, ze opozycja i protest sa budowane swiadomie przez system, aby kanalizowac emocje spoleczne i sprawowac wladze.
                                                    Jeszcze lepiej - czasem oligarchia sama zmienia garnitur systemu i tworzy nowy, w ktorym mosci sobie intratne pozycje.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:39
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > To nie ma znaczenia. Jedyne zmiany, ktore zachodzily pod wplywem "glosu ludu" t
                                                    > o te po krwawych rewolucjach.
                                                    > W innych wypadkach zawsze decydowaly jakies "thinking tanki". W starozytnosci,
                                                    > sredniowieczu, renesansie - obecnie tez.
                                                    > Nic sobie nie nie wywalczyly ani kobiety, ani robotnicy, ani czarnoskorzy, ani
                                                    > LGBT... Ktoras z grup decyzyjnych gdzies podjela taka decyzje. W tych wypadkach
                                                    > - bardzo wysoko. Gdyby nie decyzje niewidocznych oligarchow, to dalej feminist
                                                    > kom by palowala plecy policja a czarnoskorzy i geje siedzieliby cicho w strachu
                                                    > przed czyms powazniejszym.
                                                    > Mala podpowiedz: kazda organizacja protestujaca przeciw dowolnemu systemowi jes
                                                    > t szybko identyfikowana i infiltrowana. Jej przywodcy sa poddawani naciskom i p
                                                    > rawie zawsze w jakis sposob ulegaja wladzy i godza sie na wspolprace. W zamian
                                                    > system buduje ich legende, wzmacnia ich wplywy i w ten sposob kontroluje sytuac
                                                    > je.
                                                    > Ba - zdarza sie, ze opozycja i protest sa budowane swiadomie przez system, aby
                                                    > kanalizowac emocje spoleczne i sprawowac wladze.
                                                    > Jeszcze lepiej - czasem oligarchia sama zmienia garnitur systemu i tworzy nowy,
                                                    > w ktorym mosci sobie intratne pozycje.


                                                    Jak widać różne są sposoby dochodzenia do swojego.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:06
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > przemoc fizyczna jest niedopuszczalna i rownie zwalczana dla obu stron. Prawa o
                                                    > jca i prawa matki sa takie same, niezalezne od plci rodzica. Prawa meza i zony
                                                    > - takie same. Bez protekcjonalnego podejscia systemu prawnego, bez faworyzowani
                                                    > a w sadach i urzedach jednej plci.

                                                    He, he , wywrotowiec. Ja to szło ? pani przewodnicząca PE do spraw równouprawnienia palnęła otwarcie: "Dyskryminacja mężczyzn jest konieczna by można było skończyć z dyskryminacją kobiet" :)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:13
                                                    urquhart napisał:
                                                    > He, he , wywrotowiec. Ja to szło ? pani przewodnicząca PE do spraw równouprawni
                                                    > enia palnęła otwarcie: "Dyskryminacja mężczyzn jest konieczna by można było sko
                                                    > ńczyć z dyskryminacją kobiet" :)

                                                    Życie...są dwa sposoby reagowania....wspieranie słabszego albo pacyfikacja silniejszego. Nie przystoi kobiecie, nie?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:25
                                                    urquhart napisał:

                                                    > He, he , wywrotowiec. Ja to szło ? pani przewodnicząca PE do spraw równouprawni
                                                    > enia palnęła otwarcie: "Dyskryminacja mężczyzn jest konieczna by można było sko
                                                    > ńczyć z dyskryminacją kobiet" :)

                                                    To zupelnie jak z tą radą, żeby mieć najbogatszy dom we wsi. Samemu się uczyć, pracować, inwestować, pomnażać majątek, albo spalić wszystkie inne domy ;-)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 12:54
                                                    > To nie do konca tak.
                                                    > Patrzac na nasza kulture, kobiety mialy wczesniej rowniez liczne ochronne przyw
                                                    > ileje, porownywalne z tymi, ktore ma dziecko. Trzeba je bylo traktowac delikatn
                                                    > ie, ze szczegolnym szacunkiem, chronic fizycznie. Ustepowac, byc milym, lagodny
                                                    > m i opiekunczym.
                                                    > To wciaz funkcjonuje w spolecznej swiadomosci.

                                                    hahaha...od zawsze chłop babę bił, porzucał i stosował wszelkie możliwe sposoby siłowe i agresywne. A baba knuła, sprawdzała, manipulowała...żeby cokolwiek uszczknąć i nie bić narażona na tą "ochronę".

                                                    > Wiecej - nawet ostra konfrontacja z kobieta jest czyms trudnym do pomyslenia, p
                                                    > rzyjelo sie, ze brutalnosc i agresja okazywana w konflikatch z innymi panami ni
                                                    > e powinna byc przenoszona na kobiety. To funkcjonuje przede wszystkim w swiadom
                                                    > osci kobiet - oddawanie ciosow z pelna sila, full contact, jest czyms naznaczon
                                                    > ym bardzo negatywnym odbiorem spolecznym.

                                                    Czyli ta męska siła to brak umiejętności społecznych zastąpiony agresją?

                                                    > Wiec ten kij ma dwa konce - gdy mezczyzni straca przywileje, nie beda chcieli r
                                                    > espektowac przywilejow, ktore mialy przez wieki kobiety.
                                                    > To moze byc nieprzyjemna pobudka.
                                                    > Mowie o trendzie spolecznym, sam uwazam, ze niektore zmiany ida za daleko. Rown
                                                    > osc na kazdym kroku moze byc dobrym rozwiazaniem, tylko ze glowny nurt feminist
                                                    > yczny nie postuluje rownosci.

                                                    Nie ma równości w nierówności. To może jednak jakieś przymusowe badania psychlogiczne dla was panowie? Żeby coś tam wyrównać? Systemowo?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:02
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > No i co z tego? To teraz mamy wziąć odwet i zniszczyć ich do końca? Tylko dlate
                                                    > go że się od nas różnią ?


                                                    Jaki odwet? Toż oddałam piłeczkę i sobie spokojnie czekam. Ich ruch. Mogą się zniszczyć- ich wybór. Ja w tym nie zamierzam uczestniczyć ani wspierać ich w ich niemocy.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 09:36
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Niewieścieją,:) Tzn. robią się bardziej wybredni i nie uciekają od seksu, tylko
                                                    > od seksu z tą konkretną kobieta

                                                    wcześniej to nieomal w każdym domu seks leżał. W niektórych tak jest do dziś... to wtedy mężczyźni byli bardziej męscy a kobiety kobiece?


                                                    > Bo głosuje na Korwina-Mikke. ;)

                                                    wez🤣 kobiety bardzo często podążają za wyborami mężczyzn... te kobiece oczywiscie
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 12:34
                                                    zawle napisała:

                                                    >
                                                    > wcześniej to nieomal w każdym domu seks leżał. W niektórych tak jest do dziś...
                                                    > to wtedy mężczyźni byli bardziej męscy a kobiety kobiece?

                                                    Otóż to. Że niby wcześniej to było win-win? Hehe. Kobiety zrzucają kajdany. Więc mężczyzni również :p I tylko jęki kluczników słychać głośniej.



                                                    >
                                                    > > Bo głosuje na Korwina-Mikke. ;)
                                                    >
                                                    > wez🤣 kobiety bardzo często podążają za wyborami mężczyzn... te kobiece oczywiscie

                                                    No tak ale my tu o zwolenniku Szymona czy Adriana :) I teraz pytanie czy ta kobieta ma męską czy kobiecą logikę?
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 13:54
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Otóż to. Że niby wcześniej to było win-win? Hehe. Kobiety zrzucają kajdany. Wię
                                                    > c mężczyzni również :p I tylko jęki kluczników słychać głośniej.

                                                    No i kto jest tym klucznikiem twoim zdaniem który jest chroniony systemowo teraz ?
                                                    Moim zdaniem masz sie za podchodzisz do tych gorszych beta samców z dolnej części drabiny atrakcyjności pogardliwie nie mniej niż kiedyś podchodzono do kobiet że kobieta to taki niedoskonały mężczyzna.
                                                    Rozumiem że się utożsamiasz mając się za lepszego, ale nie zgrzyta Ci że za plecami takie zdradzanie swoich budzi ostatecznie zawsze niesmak?



                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 13:55
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Rozumiem że się utożsamiasz mając się za lepszego, ale nie zgrzyta Ci że za ple
                                                    > cami takie zdradzanie swoich budzi ostatecznie zawsze niesmak?

                                                    nie utożsamiasz
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:19
                                                    urquhart napisał:
                                                    > No i kto jest tym klucznikiem twoim zdaniem który jest chroniony systemowo tera
                                                    > z ?

                                                    Systemowo są chronieni słabsi. Humanistyczna zasada obca humanistycznym środowiskom jak widzę.


                                                    > Moim zdaniem masz sie za podchodzisz do tych gorszych beta samców z dolnej częś
                                                    > ci drabiny atrakcyjności pogardliwie nie mniej niż kiedyś podchodzono do kobiet
                                                    > że kobieta to taki niedoskonały mężczyzna.

                                                    Zważ że na dole drabiny atrakcyjności są beta kobiety. I to nie jest tak, że tylko kobiety patrzą wyżej jak ciągle sugerujesz. Mężczyźni też tak patrzą. Nie bez kozery starszy i bogaty facet ustawiony jest na równi z młodą i piękną. Takie prawa rynku, nie ma się co obrażać. Chociaż zdawać by się mogło że na równi to na równi. Jednak na preferencje jednostki społeczna sprawiedliwość nie działa.

                                                    > Rozumiem że się utożsamiasz mając się za lepszego, ale nie zgrzyta Ci że za ple
                                                    > cami takie zdradzanie swoich budzi ostatecznie zawsze niesmak?

                                                    Typowo katolicka narracja...nie pluć na swoich. Nawet jak są do dupy.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:40
                                                    zawle napisała:

                                                    > Systemowo są chronieni słabsi. Humanistyczna zasada obca humanistycznym środowi
                                                    > skom jak widzę.

                                                    Meżczyni są statystycznie słabsi psychicznie, immunologocznie, a silniejsi jedynie fizycznie

                                                    > Zważ że na dole drabiny atrakcyjności są beta kobiety. I to nie jest tak, że ty
                                                    > lko kobiety patrzą wyżej jak ciągle sugerujesz. Mężczyźni też tak patrzą. Nie b
                                                    > ez kozery starszy i bogaty facet ustawiony jest na równi z młodą i piękną. Taki
                                                    > e prawa rynku, nie ma się co obrażać. Chociaż zdawać by się mogło że na równi t
                                                    > o na równi. Jednak na preferencje jednostki społeczna sprawiedliwość nie działa

                                                    No i mówmy o tym otwarcie. Strategia opiewana przez Lybble czyli seks za seks bez oczekiwać bliskości, zaangażowania i inwestowania w potomstwo jest możliwa ale dla znikomej grupy kłusowników, podczas gsy potrzebni są inni zaspokający te pozostałe potrzeby.
                                                    Wzajemne zrozumienie przybliża ideał gdzie preferencje jednostki idą w parze ze społeczną sprawiedliwością i jest win-win.
                                                    Moim zdaniem Lybbla jest symbolem gdzie ideologia oddala to zrozumienie zaciemniając obraz.
                                                    Zamiast Ying i Yang symbol energii szare wymieszane kóło zunifikowania. I to ma działać?

                                                    > Typowo katolicka narracja...nie pluć na swoich. Nawet jak są do dupy.

                                                    Nie i wiesz dobrze że tak nie jest.
                                                    Bronić w swoich tego co właściwe i mieć odwagę wytknąć błędy i obłudę.
                                                    Dla ortodoksów po prawej "Płeć mózgu" to też gender .
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 14:53
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Meżczyni są statystycznie słabsi psychicznie.

                                                    O dziękuję panu serdecznie:)) BINGO!!! I jakie w związku z tym macie oczekiwania? Jak wyglądałaby ta idealna interwencja?:))

                                                    > No i mówmy o tym otwarcie. Strategia opiewana przez Lybble czyli seks za seks b
                                                    > ez oczekiwać bliskości, zaangażowania i inwestowania w potomstwo jest możliwa a
                                                    > le dla znikomej grupy kłusowników, podczas gsy potrzebni są inni zaspokający te
                                                    > pozostałe potrzeby.

                                                    Jak sam wspomniałeś .....to strategia krótkoterminowa. I jako taka istnieje i ma się dobrze.

                                                    > Wzajemne zrozumienie przybliża ideał gdzie preferencje jednostki idą w parze ze
                                                    > społeczną sprawiedliwością i jest win-win.
                                                    > Moim zdaniem Lybbla jest symbolem gdzie ideologia oddala to zrozumienie zaciemn
                                                    > iając obraz.
                                                    > Zamiast Ying i Yang symbol energii szare wymieszane kóło zunifikowania. I to ma
                                                    > działać?

                                                    Nikt się nie sprzecza że kobiety i mężczyżni się różnią. Nie tak bardzo i nie tak dobitnie, ale jednak. Ja się nie ze wszystkim z nim zgadzam. Jednak z jednym tak....świat się zmienia. Piłeczka jest w waszych rękach panowie...my zrobiłyśmy już ruch. Nie ma co się obrażać i płakusiać że chcecie żeby ona była na tej półeczce gdzie ją mamusia zawsze każe trzymać. Chcesz zachwytu? Zachwyć. Chcesz wsparcia, daj je. itd....


                                                    > > Typowo katolicka narracja...nie pluć na swoich. Nawet jak są do dupy.
                                                    >
                                                    > Nie i wiesz dobrze że tak nie jest.
                                                    > Bronić w swoich tego co właściwe i mieć odwagę wytknąć błędy i obłudę.
                                                    > Dla ortodoksów po prawej "Płeć mózgu" to też gender .

                                                    Bronić dla zasady to słabe...słabe jak incele których bronisz.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 16:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > Bronić dla zasady to słabe...słabe jak incele których bronisz.

                                                    To że rozumiem motywację to nie znaczy że bronię.
                                                    Myślę że jako ruch przekładają doznaną niesprawiedliwość na ogólną nienawiść do kobiet, podobnie jak aktywistki feministki przekładają wydumane lub rzeczywiste krzywdy na nienawiść dla mężczyzn. Pisałem że nie po drodze mi z nimi bo nie podzielam takiego ciągu przyczynowo skutkowego ani w jedną ani w druga stronę.
                                                    Akurat ty robisz tak samo ale po drugiej stronie barykady wiec powinnaś najlepiej rozumieć.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 17:33
                                                    urquhart napisał:
                                                    > To że rozumiem motywację to nie znaczy że bronie

                                                    rozumiec to nie znaczy usprawiedliwiać i obrażać się ze ktoś widzi błędy.


                                                    > Myślę że jako ruch przekładają doznaną niesprawiedliwość na ogólną nienawiść do
                                                    > kobiet, podobnie jak aktywistki feministki przekładają wydumane lub rzeczywist
                                                    > e krzywdy na nienawiść dla mężczyzn. Pisałem że nie po drodze mi z nimi bo nie
                                                    > podzielam takiego ciągu przyczynowo skutkowego ani w jedną ani w druga stronę.
                                                    >
                                                    > Akurat ty robisz tak samo ale po drugiej stronie barykady wiec powinnaś najlepi
                                                    > ej rozumieć.


                                                    tego się zrozumieć już nie daje. ani u jednej ani u drugiej strony.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 17:35
                                                    zawle napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    > > Meżczyni są statystycznie słabsi psychicznie.
                                                    >
                                                    > O dziękuję panu serdecznie:)) BINGO!!! I jakie w związku z tym macie oczekiwani
                                                    > a? Jak wyglądałaby ta idealna interwencja?:))


                                                    Poproszę cię o odpowiedz na to pytanie. Na serio....jak można pomóc mężczyźnie....czego byście oczekiwali? I wracając do wątku..jak mu pomóc systemowo?
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 19:38
                                                    zawle napisała:

                                                    > Poproszę cię o odpowiedz na to pytanie. Na serio....jak można pomóc mężczyźnie.
                                                    > ...czego byście oczekiwali? I wracając do wątku..jak mu pomóc systemowo?

                                                    W skali makro rozmawialiśmy już nie raz nie ma rozwiązania dla połączenia kobiecej hipergamii, męskiego niezaspokojonego popytu na seks i poczucia sprawiedliwości. I że to dylemat na miarę greckiej tragedii.

                                                    W skali mikro to wzajemnie zrozumienie prawdziwych podświadomych i świadkowych motywacji połączone z dobrym nastawieniem może zrobić cuda.

                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 00:28
                                                    urquhart napisał:

                                                    > W skali mikro to wzajemnie zrozumienie prawdziwych podświadomych i świadkowych
                                                    > motywacji połączone z dobrym nastawieniem może zrobić cuda.
                                                    >

                                                    Też tak uważam.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 22:03
                                                    zawle napisała:
                                                    > Poproszę cię o odpowiedz na to pytanie. Na serio....jak można pomóc mężczyźnie.
                                                    > ...czego byście oczekiwali? I wracając do wątku..jak mu pomóc systemowo?

                                                    No jak system, ktorego samo istnienie oslabilo meskosc mialby pomoc? :)
                                                    Wedlug mnie nie ma takiej potrzeby - koniec dominacji kultury zachodniej jest latwy do przewidzenia, a wzorce azjatyckie, ktore go zastapia, nie stronia od brutalnosci, nierownosci i podzialow.
                                                    Pozostaje zrobic sobie popcorn, usiasc i po prostu poczekac :)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 23:50
                                                    zawle napisała:

                                                    > tak....świat się zmienia. Piłeczka jest w waszych rękach panowie...my zrobiłyś
                                                    > my już ruch. Nie ma co się obrażać i płakusiać że chcecie żeby ona była na tej
                                                    > półeczce gdzie ją mamusia zawsze każe trzymać. Chcesz zachwytu? Zachwyć. Chcesz
                                                    > wsparcia, daj je. itd....

                                                    Teoretycznie Zawle to Ty masz rację i to co piszesz to się nawet kupy trzyma, ale w praktyce to tak nie działa.
                                                    Po pierwsze dlatego ze żaden mężczyzna nie bedzie walczył z kobietą (pomijajac patologię oczywiście ) Bo niby o co ma walczyc?
                                                    Po drugie, to kobiety wykastrowały mężczyzn i to one muszą ustąpić pola. Zrobić miejsce dla mężczyzn. Odwrotnie się nie da.
                                                    I żeby było jasne - ja nie postuluję powrotu do patriarchatu. Niewielu z nas wyniosło dobre wzorce z domu, bo albo stłamszona , usługująca matka i dominujący ojciec, albo przeciwnie - dominującą matka i wycofany ojciec.
                                                    Można by teraz wreszcie stworzyć coś nowego. Jakąś nową jakość.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 09:33
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > I żeby było jasne - ja nie postuluję powrotu do patriarchatu. Niewielu z nas wy

                                                    A może podsumować co dobre było w patriarchacie wspieranym przez kościół że stworzył dominująca kulturę i co dobrego jest w matriarchacie który dziś promują korporacje i bankierzy sponsorujący lewicę? A co jest złe ?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 11:37
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Teoretycznie Zawle to Ty masz rację i to co piszesz to się nawet kupy trzyma, a
                                                    > le w praktyce to tak nie działa.
                                                    > Po pierwsze dlatego ze żaden mężczyzna nie bedzie walczył z kobietą (pomijajac
                                                    > patologię oczywiście ) Bo niby o co ma walczyc?

                                                    No właśnie..po co walczyć? Po co oboje mają walczyć? czemu to dla Ciebie walka? Jaka walka?

                                                    > Po drugie, to kobiety wykastrowały mężczyzn i to one muszą ustąpić pola. Zrobić
                                                    > miejsce dla mężczyzn. Odwrotnie się nie da.

                                                    Jakie kastrowanie? O czym Ty mówisz? I on się dał? Jaja na stole położył i mówi Tnij kobieto, na co mi to?


                                                    > I żeby było jasne - ja nie postuluję powrotu do patriarchatu. Niewielu z nas wy
                                                    > niosło dobre wzorce z domu, bo albo stłamszona , usługująca matka i dominujący
                                                    > ojciec, albo przeciwnie - dominującą matka i wycofany ojciec.
                                                    > Można by teraz wreszcie stworzyć coś nowego. Jakąś nową jakość.

                                                    I o tej nowej jakości mówię. Jak ktoś wyżej stawia poprzeczkę to ja mogę zadbać żeby razem z nim skakać radośnie, jak mi się nie chce to kibicować i podawać wodę, ewentualnie pot ocierać z czułka, mogę też obrazić się .
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 12:10
                                                    zawle napisała:

                                                    > No właśnie..po co walczyć? Po co oboje mają walczyć? czemu to dla Ciebie walka?
                                                    > Jaka walka?

                                                    A czy czasem fakt, ze kobiety chcą wykazać się we wszystkich możliwych dziedzinach i sprawować kontrolę na każdym możliwym polu nie jest formą walki?
                                                    Sama napisałaś przecież, ze Ty sobie majsterkujesz, gotujesz, dogadzasz chłopu w łóżku. A on ma Ci podawac gwoździe, kroić cebulę pod Twoim dyktandem i czekać az go dopieścisz ? To gdzie jest jego przestrzeń, w której on mógłby czuć że coś potrafi ?

                                                    > Jakie kastrowanie? O czym Ty mówisz? I on się dał? Jaja na stole położył i mówi
                                                    > Tnij kobieto, na co mi to?

                                                    Naiwnością jest sądzić, że mężczyzna , któremu kobieta wszystko podsunie pod nos, nie skorzysta. On bardzo chętnie weźmie, bo po pierwsze mężczyźni są wygodni z natury, a po drugie - są bardziej odporni na wychowanie pod kątem "poświęcania się dla innych". To kobiety tak chętnie lecą, żeby pomagać i wyręczać. I to z tego - wyręczania i pomagania mężczyźnie na kazdym kroku, na myśleniu za niego, organizowaniu, decydowaniu - należy się wycofać, moim skromnym zdaniem.


                                                    > I o tej nowej jakości mówię. Jak ktoś wyżej stawia poprzeczkę to ja mogę zadbać
                                                    > żeby razem z nim skakać radośnie, jak mi się nie chce to kibicować i podawać w
                                                    > odę, ewentualnie pot ocierać z czułka, mogę też obrazić się .
                                                    >

                                                    Przecież Ci piszę, ze tak się nie da. On nie będzie do Ciebie równał, bo on nie uważa Cie za konkurencję. Poza tym on chce szacunku, seksu i spokoju ;-))
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 12:43
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > A czy czasem fakt, ze kobiety chcą wykazać się we wszystkich możliwych dziedzin
                                                    > ach i sprawować kontrolę na każdym możliwym polu nie jest formą walki?

                                                    Chcą się wykazywać lub muszą się wykazywać, lub lubią się wykazywać.....
                                                    Sprawowanie kontroli jest zupełnie czym innym niż wykazywanie się.Niż robienie- bo robienie nie musi oznaczać wykazywania się. I nie oznacza walki.

                                                    > Sama napisałaś przecież, ze Ty sobie majsterkujesz, gotujesz, dogadzasz chłopu
                                                    > w łóżku. A on ma Ci podawac gwoździe, kroić cebulę pod Twoim dyktandem i czekać
                                                    > az go dopieścisz ? To gdzie jest jego przestrzeń, w której on mógłby czuć że c
                                                    > oś potrafi ?

                                                    Na samochodach się nie znam- obecny się zna. Poprzedni majsterkował razem ze mną- bardzo to lubiłam. Umiał więcej niż ja- wiele się od niego nauczyłam. Nigdy nie chciał być pozostawiony z robotą sam, ganiał mnie żebym mu pomagała- pomagałam i miałam radochę i uczyłam się. Taki był- mi i moim koleżankom kawusię robił jak przychodziły i obiad ugotował. Z tym też robiliśmy wspólnie. Ja miałam lepszą smykałkę do rozwiązań konstrukcyjnych, on siłę i precyzję ( za szybka jestem:)) Z moim mężem nic wspólnie nie rozbiliśmy, bo on nic nie umiał. Kasę zarabiać umiał- chyba;)) Za to jak ja coś zrobiłam to on bardzo chętnie wytykał niedociągnięcia. Wkurwiające bo się na tym w ogóle nie znał. Poza tym mógł zrobić sam. Nigdy nie wykazywał inicjatywy.

                                                    Widzę za to jedną prawidłowość o którą chyba Ci chodzi. Faktem jest że faceci się bardzo łatwo i szybko wycofują, gdy znajdzie się ktoś kto to może za nich zrobić. Takie wygodnictwo. Ok...błąd baby że zaczęła. To niech on chociaż doceni a nie nazywa to wyrywaniem jaj:)) Ale czasami jest tak że on naprawdę niewiele umie, wtedy ktoś to zrobić musi. Bo tak jak powiedziałaś ...kobiety MUSZĄ- dlatego że od dziecka są uczone obowiązkowości i odpowiedzialności za drugiego człowieka. I niech tego nie zmieniają....jakkolwiek by przez to po dupie nie dostawały. Ktoś w końcu musi.

                                                    > > Jakie kastrowanie? O czym Ty mówisz? I on się dał? Jaja na stole położył
                                                    > i mówi
                                                    > > Tnij kobieto, na co mi to?
                                                    >
                                                    > Naiwnością jest sądzić, że mężczyzna , któremu kobieta wszystko podsunie pod no
                                                    > s, nie skorzysta. On bardzo chętnie weźmie, bo po pierwsze mężczyźni są wygodni
                                                    > z natury, a po drugie - są bardziej odporni na wychowanie pod kątem "poświęcan
                                                    > ia się dla innych". To kobiety tak chętnie lecą, żeby pomagać i wyręczać. I to
                                                    > z tego - wyręczania i pomagania mężczyźnie na kazdym kroku, na myśleniu za nieg
                                                    > o, organizowaniu, decydowaniu - należy się wycofać, moim skromnym zdaniem.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > I o tej nowej jakości mówię. Jak ktoś wyżej stawia poprzeczkę to ja mogę
                                                    > zadbać
                                                    > > żeby razem z nim skakać radośnie, jak mi się nie chce to kibicować i pod
                                                    > awać w
                                                    > > odę, ewentualnie pot ocierać z czułka, mogę też obrazić się .
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Przecież Ci piszę, ze tak się nie da. On nie będzie do Ciebie równał, bo on nie
                                                    > uważa Cie za konkurencję. Poza tym on chce szacunku, seksu i spokoju ;-))
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:25
                                                    zawle napisała:

                                                    > Widzę za to jedną prawidłowość o którą chyba Ci chodzi. Faktem jest że faceci s
                                                    > ię bardzo łatwo i szybko wycofują, gdy znajdzie się ktoś kto to może za nich zr
                                                    > obić. Takie wygodnictwo. Ok...błąd baby że zaczęła.

                                                    Sam sie wycofuję jak mi baba wyskakuje z takimi że coś jest niby tak proste że ona to zrobi w pół godziny.
                                                    Mówie mas próbuj siłuj sie, pokaż.
                                                    To jest deprecjonowanie mojego wysiłku.

                                                    Natomiast bez urazy ale nie raz pisałaś że doceniasz że tym czy owym chłopem nie musisz się strać, stroić, wskakiwać w szpilki i być seksy wystarczy że jesteś sobą i ma na ciebie ochotę.
                                                    No chłopy tak nigdy nie mają. Wymagania są inne ale ich lista za to koszmarnie długa...
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:34
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Sam sie wycofuję jak mi baba wyskakuje z takimi że coś jest niby tak proste że
                                                    > ona to zrobi w pół godziny.
                                                    > Mówie mas próbuj siłuj sie, pokaż.
                                                    > To jest deprecjonowanie mojego wysiłku.

                                                    No pewnie!! Podobnie jak ...cały dzień w domu siedziałaś z dziećmi, czym Ty się tak zmęczyłaś że nie masz siły na szpilki i seks:))

                                                    > Natomiast bez urazy ale nie raz pisałaś że doceniasz że tym czy owym chłopem ni
                                                    > e musisz się strać, stroić, wskakiwać w szpilki i być seksy wystarczy że jesteś
                                                    > sobą i ma na ciebie ochotę.
                                                    > No chłopy tak nigdy nie mają. Wymagania są inne ale ich lista za to koszmarnie
                                                    > długa...

                                                    Ja nic nie docenia. Ja to mam...sama sobie to dałam. Nic nie MUSZĘ. W szpilach nie zamierzam chodzić bo są w chuj niewygodne...ale zdarza mi się, gdy inne buty nie pasują- wybieram mniejsze szpileczki. Bo chcę. I mam zawsze takich chłopów co mi nic nie nakazują, bo ja mam wewnętrzny opór przed taką formą. To nie można być seksi rano, w dresie? Oj można...chyba że Ciebie nie nakręca człowiek, tylko ciuch. Oj Ty fetyszysto:)) Chłopy tak mają. Mój obecny, przede mną był z mojo-miasteczkową pięknością- szpilki, zawsze makijaż, włosy zawsze robione. A mówi że ja wiem co znaczy być seksowną. Bo ona była skupiona na sobie, ja na nim. Niestety nie jest komplemenciarzem, więc mnie tym bardzo łechce.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:00
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Przecież Ci piszę, ze tak się nie da. On nie będzie do Ciebie równał, bo on nie
                                                    > uważa Cie za konkurencję. Poza tym on chce szacunku, seksu i spokoju ;-))

                                                    To niech sobie na to zapracuje...nie ma nic za darmo, a ja TEŻ nie zamierzam się poświęcać.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:17
                                                    zawle napisała:

                                                    > To niech sobie na to zapracuje...nie ma nic za darmo, a ja TEŻ nie zamierzam si
                                                    > ę poświęcać.

                                                    Zmiany zawsze zaczynamy od siebie, nie od innych.
                                                    To że mogę wyjść mężczyźnie naprzeciw mogę traktować jako karę (kuźwa, znowu muszę sie narobić ;-)), albo jak nagrodę - jestem kobietą, wiec mam większą moc, większą możliwość budowania dobrej, satysfakcjonującej relacji :-)

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:20
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Zmiany zawsze zaczynamy od siebie, nie od innych.
                                                    > To że mogę wyjść mężczyźnie naprzeciw mogę traktować jako karę (kuźwa, znowu mu
                                                    > szę sie narobić ;-)), albo jak nagrodę - jestem kobietą, wiec mam większą moc,
                                                    > większą możliwość budowania dobrej, satysfakcjonującej relacji :-)


                                                    Nic z tego nie rozumiem, bo ty coraz to inaczej o tym piszesz:)) To mam wychodzić, czy mam się wycofywać?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:31
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nic z tego nie rozumiem, bo ty coraz to inaczej o tym piszesz:)) To mam wychodz
                                                    > ić, czy mam się wycofywać?

                                                    "Wyjść naprzeciw", czyli dostrzeć, zauważyć, czego by chciała druga strona, co jest jej potrzebne do szczęścia. I rozważyć, czy mogę, czy chcę jej to dać. Zauważ, ze nie ma tutaj miejsca na "to teraz chłopie pokaż mi co potrafisz", tutaj jest w całości moja wola, mój wybór i moja odpowiedzialność.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 13:37
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > "Wyjść naprzeciw", czyli dostrzeć, zauważyć, czego by chciała druga strona, co
                                                    > jest jej potrzebne do szczęścia. I rozważyć, czy mogę, czy chcę jej to dać. Zau
                                                    > waż, ze nie ma tutaj miejsca na "to teraz chłopie pokaż mi co potrafisz", tutaj
                                                    > jest w całości moja wola, mój wybór i moja odpowiedzialność.

                                                    To już człowiek nie musi być samowystarczalny? Sam sobie nie musi wszystkiego ogarniać i nic nie chcieć? Jejkuu....
                                                    zapraszam tam gdzie mam ochotę zaprosić, w innych miejscach stawiam płot pod napięciem. Wpuszczę gdy uznam że chcę.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 21:56
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Meżczyni są statystycznie słabsi psychicznie, immunologocznie, a silniejsi jedy
                                                    > nie fizycznie

                                                    Nie, no co Ty mowisz...
                                                    Mezczyzni nie sa slabsi psychicznie, tylko we wspolczesnej rzeczywistosci cywilizacja narzucila wzorce zachowan, ktore pacyfikuja naturalnie meskie schematy zachowan.
                                                    Jesli zmusisz wojownika do siedzenia w dlugiej sukienuni z falbanami i odzywania sie tylko wtedy, gdy ma w reku poduszeczke, to nic dziwnego, ze bedzie sie zachowywal jak nieporadna pipa :)
                                                    Obecnie system uzurpuje sobie uzywanie meskich schematow mocy i sprawczosci a nie podpadaja pod jego wplyw jednie ci, ktorzy sa tego systemu wrogami. W najprostszym wydaniu - przestepcy, ktorzy we wzorcach popkulturowych sa z automatu stereotypowo mescy. Co ciekawe - nawet kobiety przez bunt wobec prawa nabieraja wizerunkowo meskich cech.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 11:29
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > Mezczyzni nie sa slabsi psychicznie, tylko we wspolczesnej rzeczywistosci cywil
                                                    > izacja narzucila wzorce zachowan, ktore pacyfikuja naturalnie meskie schematy z
                                                    > achowan.
                                                    > Jesli zmusisz wojownika do siedzenia w dlugiej sukienuni z falbanami i odzywani
                                                    > a sie tylko wtedy, gdy ma w reku poduszeczke, to nic dziwnego, ze bedzie sie za
                                                    > chowywal jak nieporadna pipa :)

                                                    No nie zmusisz...nie ma takiej siły.:)) Chyba że stoisz nad nim z pistoletem, wybijesz mu rodzinę. Możesz też mu polać:))
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 00:02
                                                    urquhart napisał:

                                                    > No i mówmy o tym otwarcie. Strategia opiewana przez Lybble czyli seks za seks b
                                                    > ez oczekiwać bliskości, zaangażowania i inwestowania w potomstwo jest możliwa a
                                                    > le dla znikomej grupy kłusowników, podczas gsy potrzebni są inni zaspokający te
                                                    > pozostałe potrzeby.


                                                    Jak Ci wyszła ta charakterystyka Lybblowskiej strategii to ja nie wiem.
                                                    jest -seks za seks- winno być forumowe - jak od początku nie ma ognia to wiej i w żadnym razie seksu nie kupuj

                                                    bliskość to ja gwarantuję do usranej śmierci

                                                    zaangażowanie? Nie tego nie jestem wygodnicki jak Zawle. Znaczy się stary dupek jestem.

                                                    inwestowanie w potomstwo? Tu może Marek może się ze mną równać i jak wiemy z forum
                                                    Urciu jest w tym względzie zagubiony (brak wzorców, Cypr) ale może blefuje i jątrzy (w każdym razie odstręcza)


                                                    > Moim zdaniem Lybbla jest symbolem gdzie ideologia oddala to zrozumienie zaciemn
                                                    > iając obraz.

                                                    Tylko nie ideologia, tylko nie ideologia, ideologiczny (samocenzura)

                                                    > Zamiast Ying i Yang symbol energii szare wymieszane kóło zunifikowania. I to ma
                                                    > działać?

                                                    Masz, żenskie kółko w zaniku, incele po wyjsciu z incelstwa tak mają.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 00:35
                                                    lybbla napisał:

                                                    > bliskość to ja gwarantuję do usranej śmierci
                                                    >
                                                    > zaangażowanie? Nie tego nie jestem wygodnicki jak Zawle. Znaczy się stary dupek
                                                    > jestem.

                                                    A intymność, do kompletu, to możesz sms - em wysłać :-)

                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 00:48
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > A intymność, do kompletu, to możesz sms - em wysłać :-)

                                                    A nie? :) Intymność to właśnie w listach najbardziej, na żywo to raczej pożeranie.


                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 09:20
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Jak Ci wyszła ta charakterystyka Lybblowskiej strategii to ja nie wiem.
                                                    > jest -seks za seks- winno być forumowe - jak od początku nie ma ognia to wiej i
                                                    > w żadnym razie seksu nie kupuj

                                                    To sprecyzuj. Rzadko wychodzisz poza protekcjonalną krytykę i jednozdaniowe podsumowania, bo wiesz to ryzyko. Ja zaś zapamiętałem genderowe przesłanie że jak kobiety będą bardziej męskie a mężczyźni bardziej kobiecy to będzie ten seks za seks bez kompromisów.
                                                    Nawet w klubach swingersów gdzie jest seks za seks taki schemat nie działa bo te męskie też czują pociąg i wybierają tych najbardziej męskich i dominujących wiec to na moje obserwacje życzeniowe idealizacje jeżeli nie brednie są.
                                                    Seks za seks Na Początku zgoda , ale zarówno forum jak i dyskusja dotyczy długich związków gdzie już zaczynają brać górę różnice deficytów różnych u różnych płci i do istnienia związku potrzebne jest dobre nastawienie i kompromisy (w ogólności seks za bliskość i zaangażowanie)
                                                    To co zatem zostaje to strategia Don Juana (czy po polsku Jaskra) krótkoterminowego kochanka z kobiecą wrażliwością kolejne krótkie przelotne kolejne relacje na robieniu wrażenia i fenyloetyloaminie bez oczekiwań budowy związku . Strategia krótkoterminowa kochanka seks za seks. I to nawet pragmatycznie dobra strategia o ile są ci beta co zaspokajają te potrzeby długoterminowo.
                                                    To afirmujesz i propagujesz?
                                                    Przecież to strategia dla bardzo nielicznych (choć Sabat ma tu potencjał) więc trudno ją przedstawiać jako panaceum na relacje damsko męskie.

                                                    Jak coś źle zrozumiałem to wyjaśniaj.
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 21:57
                                                    urquhart napisał:

                                                    > To sprecyzuj.

                                                    Już sprecyzowałem, tradycyjnie nie zauważyłeś.

                                                    > Rzadko wychodzisz poza protekcjonalną krytykę i jednozdaniowe pod
                                                    > sumowania, bo wiesz to ryzyko.

                                                    W ciągu ostatnich dwóch lat rzeczywiście rzadko. :) Co do meritum łżesz jak zwykle.


                                                    > Ja zaś zapamiętałem genderowe przesłanie że jak kobiety będą bardziej męskie a mężczyźni bardziej kobiecy to będzie ten seks za seks bez kompromisów.

                                                    Nie, ja Tobie radzę polub kobiety. Pierwszy krok ku temu polub kobietę w sobie.
                                                    I jak Ci Zawle klaruje różnimy się między sobą ale nie tak bardzo jak się kolesiom tu piszącym wydaje, to cytat ze mnie.

                                                    > Nawet w klubach swingersów gdzie jest seks za seks taki schemat nie działa bo t
                                                    > e męskie też czują pociąg i wybierają tych najbardziej męskich i dominujących w
                                                    > iec to na moje obserwacje życzeniowe idealizacje jeżeli nie brednie są.

                                                    Kluby swingersów zostawiam Tobie.
                                                    Z forumek polecam sea.sea
                                                    ,,Ruchali ci, którzy mieli dobre gadane i nie bali się kobiet.''
                                                    ,,Zamiast rwać włosy nad tym, że laski lecą na alfy, ja bym się zastanowiła, co robią te niealfy, że im się udaje - i wyciągnęła wnioski. ''
                                                    Znajdziesz tego więcej. Pozostawię Cię w świecie Twoich męskich bredni, garściami czerpiąc z kobiecych wskazówek.


                                                    > Seks za seks Na Początku zgoda , ale zarówno forum jak i dyskusja dotyczy długi
                                                    > ch związków gdzie już zaczynają brać górę różnice deficytów różnych u różnych
                                                    > płci i do istnienia związku potrzebne jest dobre nastawienie i kompromisy (w o
                                                    > gólności seks za bliskość i zaangażowanie)

                                                    Jesteś tu ostatni, pozostali pulsują w cyklach dwuletnich (no może Gogol ale to nie jest dobry przykład).
                                                    Twoi mentorzy z forum starzy bywalcy to dopiero byli kłusownicy :)
                                                    Co Cię więc tak boli w liblu. Babskie spojrzenie? Odkryj to w sobie, spróbuj :)

                                                    > To co zatem zostaje to strategia Don Juana (czy po polsku Jaskra) krótkotermino
                                                    > wego kochanka z kobiecą wrażliwością kolejne krótkie przelotne kolejne relacje
                                                    > na robieniu wrażenia i fenyloetyloaminie bez oczekiwań budowy związku .

                                                    I dlatego forumowicze w poszukiwaniu miłości z importu przekopywali się przez tony szóstek i siódemek?

                                                    > Strategia krótkoterminowa kochanka seks za seks.

                                                    Dwa trzy lata to krótkoterminowo? Dla mnie to średni dystans.

                                                    > I to nawet pragmatycznie dobra strategia o ile są ci beta co zaspokajają te potrzeby długoterminowo.

                                                    Chcesz powiedzieć, że ja nie zaspokajam potrzeb długoterminowo? :) Kochany jestem w tym najlepszy ;)
                                                    Tyle, że się nie narzucam.

                                                    > To afirmujesz i propagujesz?
                                                    > Przecież to strategia dla bardzo nielicznych (choć Sabat ma tu potencjał) więc
                                                    > trudno ją przedstawiać jako panaceum na relacje damsko męskie.

                                                    I tu się grubo mylisz.
                                                    Rojenia gynofobów padające na podatny grunt, tych którzy winę widzą we wszystkich tylko nie w sobie.
                                                    Oczywiście, że Sabat ma potencjał, lubi kobiety, niestety głównie te co go nie lubią.
                                                    I ciągnie go do roli bycia ofiarą. :)

                                                    > Jak coś źle zrozumiałem to wyjaśniaj.

                                                    Pytaj.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 22:28
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Oczywiście, że Sabat ma potencjał, lubi kobiety, niestety głównie te co go nie
                                                    > lubią.
                                                    > I ciągnie go do roli bycia ofiarą. :)


                                                    Oj jaki niesprawiedliwy. Sabat zwyczajnie lepiej reaguje na krytykę:))
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 22:39
                                                    zawle napisała:

                                                    > Oj jaki niesprawiedliwy. Sabat zwyczajnie lepiej reaguje na krytykę:))

                                                    Krytykę? Ja to bym nazwał rozjeżdżanie walcem :)
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 04.07.21, 13:10
                                                    lybbla napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Oj jaki niesprawiedliwy. Sabat zwyczajnie lepiej reaguje na krytykę:))
                                                    >
                                                    > Krytykę? Ja to bym nazwał rozjeżdżanie walcem :)

                                                    Nie do zawiązania
                                                    zrozumienia nić.
                                                    On lubi w mordę brać.
                                                    Ona nie lubi bić.

                                                    Zajmijcie się wreszcie własnym życiem i własnymi dupami.

                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 07:55
                                                    lybbla napisał:

                                                    > > Rzadko wychodzisz poza protekcjonalną krytykę i jednozdaniowe pod
                                                    > > sumowania, bo wiesz to ryzyko.
                                                    > W ciągu ostatnich dwóch lat rzeczywiście rzadko. :) Co do meritum łżesz jak zw
                                                    > ykle.

                                                    Uuuuu Co za niska piłaka. Czyli mam rację ale zasadniczo przedstawiasz jestem kłamcą, a ty tracisz czas na dyskusję z takim. Czy tylko wymsknęło ci się żeby pokazać potrzebę wyższości?

                                                    > Nie, ja Tobie radzę polub kobiety. Pierwszy krok ku temu polub kobietę w sobie.
                                                    > I jak Ci Zawle klaruje różnimy się między sobą ale nie tak bardzo jak się koles

                                                    Zawle ostatnio pisała że lubię kobiety i jestem ich ciekaw mimo że byłem skrzywdzony przez kolejne najważniejsze kobiety w moim życiu.
                                                    Pisząc że nie lubię kobiet stawiasz się razem z twierdzącymi tak jesod i mujerką co nie przysparza chwały.

                                                    > Twoi mentorzy z forum starzy bywalcy to dopiero byli kłusownicy :)
                                                    > Co Cię więc tak boli w liblu. Babskie spojrzenie? Odkryj to w sobie, spróbuj :)

                                                    To prawda że forum było wierzchołkiem góry lodowej zakulisowego życia seksualnego. Urocze było jak Andzia odkryła ze nic o tym nie wie coś ją ominęło.
                                                    Ale owi mentorzy mieli odwagę powiedzieć co im nie pasuje w kobietach a co im pasuje, dzielić sie błędami i odkryciami. Ty o ile mi sie utrwaliło twierdzisz że trzeba sie dopasować i stać bardziej kobiecym a reszta sama przyjdzie. Oni odwrotnie że byli zbyt wrażliwi i kobiecy w relacjach.
                                                    Nie wiem czy jesteś faktyczne taki kolejny wyjątkowy Tadeusz Pluciński (grał zawsze w PRL role amantów) któremu wszystko łatwo przychodzi, czy jedynie chytrym liskiem podlizującym się wysokolibidowym tygrysicom z forum żeby zrobić wrażenie i je przelecieć.
                                                    Ale i tak cię oszczędzam mimo twoich inwektyw nie daje prowokować bo inspirujesz do dyskusji.

                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 07:55
                                                    lybbla napisał:

                                                    > > Rzadko wychodzisz poza protekcjonalną krytykę i jednozdaniowe pod
                                                    > > sumowania, bo wiesz to ryzyko.
                                                    > W ciągu ostatnich dwóch lat rzeczywiście rzadko. :) Co do meritum łżesz jak zw
                                                    > ykle.

                                                    Uuuuu Co za niska piłaka. Czyli mam rację ale zasadniczo przedstawiasz jestem kłamcą, a ty tracisz czas na dyskusję z takim. Czy tylko wymsknęło ci się żeby pokazać potrzebę wyższości?

                                                    > Nie, ja Tobie radzę polub kobiety. Pierwszy krok ku temu polub kobietę w sobie.
                                                    > I jak Ci Zawle klaruje różnimy się między sobą ale nie tak bardzo jak się koles

                                                    Zawle ostatnio pisała że lubię kobiety i jestem ich ciekaw mimo że byłem skrzywdzony przez kolejne najważniejsze kobiety w moim życiu.
                                                    Pisząc że nie lubię kobiet stawiasz się razem z twierdzącymi tak jesod i mujerką co nie przysparza chwały.

                                                    > Twoi mentorzy z forum starzy bywalcy to dopiero byli kłusownicy :)
                                                    > Co Cię więc tak boli w liblu. Babskie spojrzenie? Odkryj to w sobie, spróbuj :)

                                                    To prawda że forum było wierzchołkiem góry lodowej zakulisowego życia seksualnego. Urocze było jak Andzia odkryła ze nic o tym nie wie coś ją ominęło.
                                                    Ale owi mentorzy mieli odwagę powiedzieć co im nie pasuje w kobietach a co im pasuje, dzielić sie błędami i odkryciami. Ty o ile mi sie utrwaliło twierdzisz że trzeba sie dopasować i stać bardziej kobiecym a reszta sama przyjdzie. Oni odwrotnie że byli zbyt wrażliwi i kobiecy w relacjach.
                                                    Nie wiem czy jesteś faktyczne taki kolejny wyjątkowy Tadeusz Pluciński (grał zawsze w PRL role amantów) któremu wszystko łatwo przychodzi, czy jedynie chytrym liskiem podlizującym się wysokolibidowym tygrysicom z forum żeby zrobić wrażenie i je przelecieć.
                                                    Ale i tak cię oszczędzam mimo twoich inwektyw nie daje prowokować bo inspirujesz do dyskusji.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 09:07
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Zawle ostatnio pisała że lubię kobiety i jestem ich ciekaw mimo że byłem skrzyw
                                                    > dzony przez kolejne najważniejsze kobiety w moim życiu.
                                                    > Pisząc że nie lubię kobiet stawiasz się razem z twierdzącymi tak jesod i mujerk
                                                    > ą co nie przysparza chwały.

                                                    Ja nie wiem czym jest męskość czym kobiecość, na serio. Nieprawda, wiem....konstruktem który funkcjonował przez wieki, w który byli wpychani zarówno mężczyźni jak i kobiety. Ćwiczeni batożkiem żeby nie wystawali ponad swoją płeć. Przycinani i formowani. Ten trening dotyka zarówno jedną jak i drugą płeć. Wysoka specjalizacja.

                                                    Mężczyźni Cię nie skrzywdzili? Przecież miałeś ojca, miałeś dziadka. Nie masz do nich żalu? Nieobecni, porzucający nie zasługują na potępienie?

                                                    Ty lubisz kobiety i ich bardzo pragniesz. Tylko że masz w sobie strasznie dużo strachu z powodu krzywd które doznałeś. Boisz się ich. I nadal nie masz właściwych męskich wzorców....niestety. Wybierasz jako wzorzec tych co zamaczają...nawet jeśli są kłosownikami i zamaczają krótkoterminowo. A ja sobie myślę że dla Ciebie Twoje małżeństwo jest bardzo ważne. Być może jest ważne tylko dlatego, że chcesz być przeciwieństwem swoich rodziców? Kompletny człowiek powinien być pogodzony ze sobą, lubić się, czerpać z siebie. Z "męskości", z "kobiecości". Ja Ciebie lubię najbardziej, gdy jesteś tym fajnym gościem ciekawym kobiet. Pogardzam Tobą gdy udajesz kłosownika i straszysz Cyprem....jesteś w moich oczach taki słaby i wystraszony. Taki podlizujący się do starszych chłopaków którzy już piją wódkę, robią burdy i zaliczają laski. Oni też kiedyś wydorośleją. Inni skończą w ZK. Nie chcę Cię urazić, to mój dar dla Ciebie- prawda. Tak mówię tylko do ludzi którzy to potrafią wykorzystać, ale nie muszą:))


                                                    > To prawda że forum było wierzchołkiem góry lodowej zakulisowego życia seksualne
                                                    > go. Urocze było jak Andzia odkryła ze nic o tym nie wie coś ją ominęło.

                                                    Urgu....ja nie wiem o wszystkich romansach. Kilka znałam od podszewki. I nie wziąłeś pod uwagę że ci panowie mieli o niebo większe szanse od Ciebie, bo byli wolni? Tylko tyle wystarczy żeby wyrastać ponad głowę innych. Ja np z forum największą bliskość czuję z sabatem i z Tobą.

                                                    > Ale owi mentorzy mieli odwagę powiedzieć co im nie pasuje w kobietach a co im p
                                                    > asuje, dzielić sie błędami i odkryciami. Ty o ile mi sie utrwaliło twierdzisz ż
                                                    > e trzeba sie dopasować i stać bardziej kobiecym a reszta sama przyjdzie. Oni od
                                                    > wrotnie że byli zbyt wrażliwi i kobiecy w relacjach.

                                                    To była ich diagnoza. Może jest jeszcze jakaś inna, prawdziwsza i nie wymagająca udawania, pogardy i złości? Tu jest specyficzne miejsce. ja tu się nauczyłam rozumieć mężczyzn. Miałam tak wyidealizowany obraz facetów, że masakra. Tylko że zdałam sobie sprawę że Ci których mam w domu są identyczni jak wy. Ale w domu mam inne światło, to ich inaczej postrzegam. Wystraszeni, zaprzeczający, słabi, miękcy.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 10:25
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ja nie wiem czym jest męskość czym kobiecość, na serio. Nieprawda, wiem....kons
                                                    > truktem który funkcjonował przez wieki, w który byli wpychani zarówno mężczyźni
                                                    > jak i kobiety.

                                                    Meskość kobiecość z grubsza reakcje które wywołuje testosteron i estrogen. Konstrukt powinien być treningiem społecznym jak sobie radzić z zaletami i wadami tych neuroprzekaźników. Nie uwzględniał odchyłek.

                                                    >Wysoka specjalizacja.

                                                    Specjalizacja jest wyznacznikiem rozwoju.

                                                    > Mężczyźni Cię nie skrzywdzili? Przecież miałeś ojca, miałeś dziadka. Nie masz d
                                                    > o nich żalu? Nieobecni, porzucający nie zasługują na potępienie?

                                                    Raczej męczyło mnie pytanie czemu wyszło tak źle skoro chciały dobrze. Skupiam się na żalach do kultury która promuje taki wzorce i kierunek który prowadzi na manowce. Mężczyźni w mojej rodzinę mieli wspólna cechę, mieli wysoki testosteron nie lubili dzieci i nie nawiązywali z nimi żadnych relacji. także po magicznych 12 urodzinach. Ale nie byli życiowo wycofani. Oddawali to pole kobietom.
                                                    Dziadek był dla mnie wycofany ale uznanym dowódcą, potem uznanym działaczem społecznym prawnikiem, codziennie jakiś zabłąkany inwalida wojenny przybywał z całej Polski do niego po pomoc. Miał zastępcze dzieci, a prawdziwe oddał we władanie wyłączne babci co nie skończyło się dla nich dobrze. Ojciec jest uznanym artystą który odcina kupony zapraszany po świecie, kolejne dzieci mają wielkie żale bo był dla nich taki sam a nie zajęli się nimi dziadkowie jak mną. Ale ma swoje grono podziwu i uznania. Stryj był amantem zanim się nie rozmnożył i dostał schizofrenii jakby nie żył egzystuje wyciszony na lekach wycofany dla wszystkich. Wuj świadomie nie miał dzieci, bo chciał być wolny, bogaty i światowy, wdał się z walkę o majątek z ostania żoną która go pozbawiła majątku wykorzystując system, wykończył się na apopleksję nie wierząc do końca że w sądzie może spotkać go taka niesprawiedliwość.
                                                    Ale spotkałem w życiu fajnych wychowawców księży którzy tworzyli zastępcze męskie grono, zupełnie jak w opisują książkach Eichelberger i Robert Bly.
                                                    Starałem się nie powtarzać rodzinnych błędów.
                                                    Dziś mój syn jest instruktorem ZHR, tworzy męskie grono dla młodszych, harcerki się o niego biją .
                                                    To tło uzupełniająco skoro już podjęłaś wysiłek diagnozowania :)

                                                    > Ciebie lubię najbardziej, gdy jesteś tym fajnym gościem ciekawym kobiet. Pogard
                                                    > zam Tobą gdy udajesz kłosownika i straszysz Cyprem....jesteś w moich oczach tak
                                                    > i słaby i wystraszony. Taki podlizujący się do starszych chłopaków którzy już p
                                                    > iją wódkę, robią burdy i zaliczają laski. Oni też kiedyś wydorośleją. Inni skoń
                                                    > czą w ZK. Nie chcę Cię urazić,

                                                    Cenię i czuję szczerość. Z Cyprem to klimaty o motywacji. ja zbudować model że obu stronom się ma chcieć?
                                                    W stosunku do mężczyzn to teraz system przymusu nie motywacji kobiety mają. ale każdy system da się oszukać.

                                                    > Urgu....ja nie wiem o wszystkich romansach. Kilka znałam od podszewki. I nie wz
                                                    > iąłeś pod uwagę że ci panowie mieli o niebo większe szanse od Ciebie, bo byli w

                                                    Oj tam , wolni, niektórzy się uwolnili jak złapali lepsza gałąź.
                                                    Ja skorzystałem w inny sposób.

                                                    > olni? Tylko tyle wystarczy żeby wyrastać ponad głowę innych. Ja np z forum najw
                                                    > iększą bliskość czuję z sabatem i z Tobą.

                                                    Dziękować.

                                                    > To była ich diagnoza. Może jest jeszcze jakaś inna, prawdziwsza i nie wymagając
                                                    > a udawania, pogardy i złości? Tu jest specyficzne miejsce. ja tu się nauczyłam
                                                    > rozumieć mężczyzn. Miałam tak wyidealizowany obraz facetów, że masakra.

                                                    Wzajemnie. Zrozumienie czy wyćwiczenie utrwalenie dyskusjami wielu nieznanych motywacji działania podświadomości, neuroprzekaźników pomogło mi budować pozytywne nastawienie i łagodzić konflikty w związku i innych relacjach.
                                                    Myślisz że się już wypaliło i to się nie wróci?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 10:55
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Meskość kobiecość z grubsza reakcje które wywołuje testosteron i estrogen. Kons
                                                    > trukt powinien być treningiem społecznym jak sobie radzić z zaletami i wadami t
                                                    > ych neuroprzekaźników. Nie uwzględniał odchyłek.

                                                    I zobacz....każdy człowiek ma w sobie niepowtarzalny koktajl tych hormonów. W naszej komunikacji męska kobieta i kobiecy mężczyzna to obelga:(( Jestem wysoce zadaniowo nastawiona do trudów dnia codziennego. Upadam, wstaję i otrzepuję tyłek. Tego nauczył mnie trening społeczny:)) Miałam dodatkowo taką a nie inną pulę genów, zestaw cech charakterologicznych oraz wielu innych czynników które skierowały mnie w tę a nie inną stronę. No i wzorzec samotnych kobiet przede mną. Co nie znaczy że to złe, męskie czy mnie krzywdzące. W relacji z facetami jestem ciepluchem. Bywam oddająca pola, znam własne ograniczenia, walczę o swój dobrostan, potrzebują wsparcia, uwagi. Na swój sposób jestem zjebana- dręczę każdego ze swoich chłopów:)) Wkurwiają się na mnie:))

                                                    > Specjalizacja jest wyznacznikiem rozwoju.

                                                    I bólu dupy:)) Wolisz rozwój czy samorozwój? Wydaje mi się że to drugie....

                                                    > Raczej męczyło mnie pytanie czemu wyszło tak źle skoro chciały dobrze. Skupiam
                                                    > się na żalach do kultury która promuje taki wzorce i kierunek który prowadzi na
                                                    > manowce. Mężczyźni w mojej rodzinę mieli wspólna cechę, mieli wysoki testoster
                                                    > on nie lubili dzieci i nie nawiązywali z nimi żadnych relacji. także po magiczn
                                                    > ych 12 urodzinach. Ale nie byli życiowo wycofani. Oddawali to pole kobietom.
                                                    > Dziadek był dla mnie wycofany ale uznanym dowódcą, potem uznanym działaczem spo
                                                    > łecznym prawnikiem, codziennie jakiś zabłąkany inwalida wojenny przybywał z cał
                                                    > ej Polski do niego po pomoc. Miał zastępcze dzieci, a prawdziwe oddał we władan
                                                    > ie wyłączne babci co nie skończyło się dla nich dobrze. Ojciec jest uznanym art
                                                    > ystą który odcina kupony zapraszany po świecie, kolejne dzieci mają wielkie żal
                                                    > e bo był dla nich taki sam a nie zajęli się nimi dziadkowie jak mną. Ale ma swo
                                                    > je grono podziwu i uznania. Stryj był amantem zanim się nie rozmnożył i dostał
                                                    > schizofrenii jakby nie żył egzystuje wyciszony na lekach wycofany dla wszystkic
                                                    > h. Wuj świadomie nie miał dzieci, bo chciał być wolny, bogaty i światowy, wdał
                                                    > się z walkę o majątek z ostania żoną która go pozbawiła majątku wykorzystując s
                                                    > ystem, wykończył się na apopleksję nie wierząc do końca że w sądzie może spotka
                                                    > ć go taka niesprawiedliwość.

                                                    Tragiczne przypadki nieobecnych. Jak można winić kogoś kogo nie było? Jak można winić kogoś kto był i popełniał błędy lub...był zmuszony przez cudzą nieobecność do podejmowania wysiłku? Kobiety były, dawały Ci wsparcie. Dlatego czujesz się z nimi dobrze. Popełniały błędy bo nie wypełnią Ci luki po nieobecnych facetach. Nigdy. Widzę to w moim synu. Starając się zstąpić mu ojca stałam się silną, twardą babą- tak mnie widzi. Tyle że on jest chłopcem i identyfikuje się ze swoją płcią. A jaki ma tam wzorzec? I jaką ocenę? Twierdzi że kobiety są lepszą połową świata- o sobie tak myśli. Masa błędów, których nie dało się uniknąć:(( Bo każdy człowiek potrzebuje czegoś innego. I czasami dwie drogi prowadzą na manowce. Gdyby nie ogarniała, nie dawała poczucia bezpieczeństwa ( jak moja mama), to stałby się być może pogardliwy? Są dziury których nie zasypie nikt inny.


                                                    > To tło uzupełniająco skoro już podjęłaś wysiłek diagnozowania :)

                                                    Jaka diagnoza??? Propozycja...mój obraz Ciebie na podstawie skąpych forumowych danych. Ja bym się do tego w ogóle nie przywiązywała. Obejrzę, wezmę co moje a resztę do śmieci.

                                                    > Cenię i czuję szczerość. Z Cyprem to klimaty o motywacji. ja zbudować model że
                                                    > obu stronom się ma chcieć?

                                                    No to masz najprostsze i najbardziej frajerskie rozwiązanie. Nie stać Cię na więcej? Nie tak wyobrażam sobie nadal męskość- ten jebany Smuga:))

                                                    > W stosunku do mężczyzn to teraz system przymusu nie motywacji kobiety mają. ale
                                                    > każdy system da się oszukać.

                                                    Oszukać? Dokładnie.....

                                                    > Oj tam , wolni, niektórzy się uwolnili jak złapali lepsza gałąź.
                                                    > Ja skorzystałem w inny sposób.

                                                    Może, nie wiem i szczerze mówiąc ciekawi mnie to tylko w zakresie plotek:))


                                                    > Myślisz że się już wypaliło i to się nie wróci?

                                                    Z żoną?
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 11:19
                                                    zawle napisała:

                                                    > ść do podejmowania wysiłku? Kobiety były, dawały Ci wsparcie. Dlatego czujesz s
                                                    > ię z nimi dobrze. Popełniały błędy bo nie wypełnią Ci luki po nieobecnych facet
                                                    > ach. Nigdy. Widzę to w moim synu. Starając się zstąpić mu ojca stałam się silną
                                                    > , twardą babą- tak mnie widzi. Tyle że on jest chłopcem i identyfikuje się ze s
                                                    > woją płcią. (...)
                                                    > nowce. Gdyby nie ogarniała, nie dawała poczucia bezpieczeństwa ( jak moja mama)
                                                    > , to stałby się być może pogardliwy? Są dziury których nie zasypie nikt inny.

                                                    Ależ doceniam jestem wdzięczny.
                                                    Natomiast w skali makro zadaje pytanie jak mężczyznom maiłoby się chcieć angażować?
                                                    Żeby byli obecni.
                                                    Pomijając przymus alimentacyjny, bacik i opresja która tak Ci się nie podobała w drugą stronę w patriarchacie ?
                                                    Promowany kulturowo model "drugiej matki" jest deprecjonujący i kastrujący.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 11:59
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Natomiast w skali makro zadaje pytanie jak mężczyznom maiłoby się chcieć angażo
                                                    > wać?
                                                    > Żeby byli obecni.
                                                    > Pomijając przymus alimentacyjny, bacik i opresja która tak Ci się nie podobała
                                                    > w drugą stronę w patriarchacie ?
                                                    > Promowany kulturowo model "drugiej matki" jest deprecjonujący i kastrujący.

                                                    Trzeba miec wg mnie w dupie kulturowe modele i byc tata po swojemu. Tak jak to rozumiesz Ty.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 13:17
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Trzeba miec wg mnie w dupie kulturowe modele i byc tata po swojemu. Tak jak to
                                                    > rozumiesz Ty.

                                                    Na marginesie, w postępowym radiu słuchałem aktywistek równouprawnienia że zaostrzenie prawa alimentacyjnego spowodowało że więcej płaci mężczyzn alimenty, ale jednocześnie więcej wyjeżdża za granicę i sobie kpi z sytemu i to skandal mężczyźni skazani na więzienie za brak alimentów są bezkarni poza granicą Polski bo inne kraje nie uznają kary więzienia za takie przewinienia wiec automatycznie odmawiają ekstradycji.
                                                    A to ów rzekomo prawicowy Ziobro zaostrza tą lokalną opresję...
                                                    Normalnie pełna Paranoja.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 14:54
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Na marginesie, w postępowym radiu słuchałem aktywistek równouprawnienia że zaos
                                                    > trzenie prawa alimentacyjnego spowodowało że więcej płaci mężczyzn alimenty, al
                                                    > e jednocześnie więcej wyjeżdża za granicę i sobie kpi z sytemu i to skandal męż
                                                    > czyźni skazani na więzienie za brak alimentów są bezkarni poza granicą Polski b
                                                    > o inne kraje nie uznają kary więzienia za takie przewinienia wiec automatycznie
                                                    > odmawiają ekstradycji.
                                                    > A to ów rzekomo prawicowy Ziobro zaostrza tą lokalną opresję...
                                                    > Normalnie pełna Paranoja.

                                                    Ty na serio uważasz że obecny rząd jest prawicowy? Toż to kato- lewacy:))
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 15:35
                                                    zawle napisała:


                                                    > Ty na serio uważasz że obecny rząd jest prawicowy? Toż to kato- lewacy:))

                                                    A Polska ma dodatni przyrost naturalny bo prezydentem wciąż Duda :)
                                                  • obrotowy owszem... 02.07.21, 17:42
                                                    zawle napisała:
                                                    > Ty na serio uważasz że obecny rząd jest prawicowy? Toż to kato- lewacy:))

                                                    ciesze sie, ze to vidzisz.
                                                  • zawle Re: owszem... 02.07.21, 17:44
                                                    obrotowy napisał:
                                                    > ciesze sie, ze to vidzisz.

                                                    A cieszysz się czemu? Tylko nie mów że uwielbiasz Konfederację....
                                                  • obrotowy i nadal owszem... 03.07.21, 08:47
                                                    zawle napisała:
                                                    > A cieszysz się czemu?

                                                    - bo lubie kobiety znajace sie na polityce.
                                                    J.K.
                                                    w 1981 dzialacz "S".

                                                    > tylko nie mów że uwielbiasz Konfederację....

                                                    nie .
                                                    przed 1989 bylem i nadal jestem zwolennikiem Lewicy.
                                                    - tylko demokratycznej - a nie totalitarnej.

                                                    Ludzi t(w polityce) trzeba przekonac - a nie do (czegokolwiek) ich zmuszac.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 14:55
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > Trzeba miec wg mnie w dupie kulturowe modele i byc tata po swojemu. Tak jak to
                                                    > rozumiesz Ty.

                                                    Tam gdzie Ty widzisz przestrzeń do zagospodarowania po swojemu, urgu widzi przemoc:))
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 15:13
                                                    zawle napisała:
                                                    > Tam gdzie Ty widzisz przestrzeń do zagospodarowania po swojemu, urgu widzi prze
                                                    > moc:))

                                                    Mysle ze ja i Urqu mowimy jednak o pewnych rownoleglych przestrzeniach.
                                                    Urqu zastanawia sie nad przestrzenia, w ktorej realizuje sie pewne zobowiazanie spoleczne. W tej przestrzeni pewnego rodzaju przemoc wydarza sie realnie, gdy rodzice po rozwodzie rozpoczynaja wzajemna wymiane ciosow uzywajac do tego wlasnych dzieci. Jest to skrajne skurwysynstwo, ale zdarza sie obu stronom. Szczucie eksa aparatem panstwowym i robienie dzieciom wody z mozgu nie jest niczym chwalebnym. Zreszta widzialas te walki na wlasne oczy, ze wgledu na doswiadczenia zawodowe.
                                                    Niemniej - jest druga przestrzen, gdzie wiez ojca (i matki) z dzieckiem realizuje sie w sposob naturalny i intuicyjny. Tam nikt nie musi nic nikomu kazac, tak jak nie mozna komus kazac kochac danej kobiety czy danego mezczyzny.
                                                    Umiem zrozumiec, dlaczego Urqu tego nie odroznia. Z racji doswiadczen osobistych rozdzielenie tych zjawisk jest dla niego w wiekszym stopniu nieczytelne.
                                                    Zwierzat tez nie trzeba specjalnie motywowac, zeby nie zezarly wlasnych szczeniat. To znaczy - niektore zzeraly, ale dostaly za to nagrode Darwina w postaci wyeliminowania z puli genetycznej gatunku :)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 15:17
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > Mysle ze ja i Urqu mowimy jednak o pewnych rownoleglych przestrzeniach.
                                                    > Urqu zastanawia sie nad przestrzenia, w ktorej realizuje sie pewne zobowiazanie
                                                    > spoleczne. W tej przestrzeni pewnego rodzaju przemoc wydarza sie realnie, gdy
                                                    > rodzice po rozwodzie rozpoczynaja wzajemna wymiane ciosow uzywajac do tego wlas
                                                    > nych dzieci. Jest to skrajne skurwysynstwo, ale zdarza sie obu stronom. Szczuci
                                                    > e eksa aparatem panstwowym i robienie dzieciom wody z mozgu nie jest niczym chw
                                                    > alebnym. Zreszta widzialas te walki na wlasne oczy, ze wgledu na doswiadczenia
                                                    > zawodowe.

                                                    Oj widziałam i powiem Ci że bezwzględność kobiet w tym temacie mnie nie raz zaskakuje.


                                                    > Niemniej - jest druga przestrzen, gdzie wiez ojca (i matki) z dzieckiem realizu
                                                    > je sie w sposob naturalny i intuicyjny. Tam nikt nie musi nic nikomu kazac, tak
                                                    > jak nie mozna komus kazac kochac danej kobiety czy danego mezczyzny.
                                                    > Umiem zrozumiec, dlaczego Urqu tego nie odroznia. Z racji doswiadczen osobistyc
                                                    > h rozdzielenie tych zjawisk jest dla niego w wiekszym stopniu nieczytelne.
                                                    > Zwierzat tez nie trzeba specjalnie motywowac, zeby nie zezarly wlasnych szczeni
                                                    > at. To znaczy - niektore zzeraly, ale dostaly za to nagrode Darwina w postaci w
                                                    > yeliminowania z puli genetycznej gatunku :)

                                                    Czyli jednak mówicie o innych przestrzeniach? Hę?
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 15:27
                                                    Mowimy o roznych przestrzeniach bo pewne zaleznosci natury formalno-prawnej nie sa tym samym co uczucia i wiezi miedzy ludzmi, podobnie jak papierowa mapa nie jest tym samym co terytorium, ktore przedstawia.
                                                    Urqu skupia za duzo uwagi na prawnym aspekcie ojcostwa, a bardziej powinien sie skupic na aspekcie miedzyludzkim.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 15:29
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Mowimy o roznych przestrzeniach bo pewne zaleznosci natury formalno-prawnej nie
                                                    > sa tym samym co uczucia i wiezi miedzy ludzmi, podobnie jak papierowa mapa nie
                                                    > jest tym samym co terytorium, ktore przedstawia.
                                                    > Urqu skupia za duzo uwagi na prawnym aspekcie ojcostwa, a bardziej powinien sie
                                                    > skupic na aspekcie miedzyludzkim.

                                                    A może jego jak jego przodków w ogóle nie gratyfikuje bycie ojcem? Ale stara się nim być pomimo tego? Tyle że oczekuje czegoś w zamian? No bo jak tak za darmo robić coś co nie sprawia przyjemności?
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 16:45
                                                    > A może jego jak jego przodków w ogóle nie gratyfikuje bycie ojcem? Ale stara si
                                                    > ę nim być pomimo tego?

                                                    Sabat a ciebie jakoś gratyfikuje ?
                                                    Ilu mężczyzn gratyfikuje?
                                                    Z tego co pamietam rozwodnicy walczący o prawa do dzieci ojcowie mają typowe profile estrogenowe płci mózgu.
                                                    Mnie gratyfikuje dopiero teraz po latach jak mam małą księżniczkę.
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 17:19
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Sabat a ciebie jakoś gratyfikuje ? Ilu mężczyzn gratyfikuje?

                                                    Wszystkich prawdziwych.

                                                    > Z tego co pamietam rozwodnicy walczący o prawa do dzieci ojcowie mają typowe profile estrogenowe płci mózgu.

                                                    I oczywiście dopuszczasz, że estrogen jest konsekwencją a nie przyczyną (otwórz się na dzieciaka a estrogen
                                                    Ci się podwyższy).

                                                    > Mnie gratyfikuje dopiero teraz po latach jak mam małą księżniczkę.

                                                    Stąd to drgnięcie :P I to jest bardzo dobry trop! Sabat do roboty.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 17:36
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Wszystkich prawdziwych.

                                                    Weżcie nie gadajcie jak mabelle. Jednych gratyfikuje, innych nie. Tylko zdając sobie sprawę z tego należy liczyć się z konsekwencjami. Że seksu nie będzie kilka lat, bo żona nie da rady ogarnąć SAMA. I że nie każdy ma ochotę płacić za opiekę nad wspólnymi dziećmi dupą. Zresztą wymaganie czegoś takie to jakieś takie okropne- bree, aseksualne dla kobiety. Bo grę wstępną to my mamy cały dzień:((

                                                    > I oczywiście dopuszczasz, że estrogen jest konsekwencją a nie przyczyną (otwórz
                                                    > się na dzieciaka a estrogen
                                                    > Ci się podwyższy).

                                                    Ech te hormony:)) Może jakaś kuracja w takim razie na czas rodzicielstwa? My się już trujemy antykonceptami? Hę?
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 23:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > Weżcie nie gadajcie jak mabelle.

                                                    A co tylko kobietom pozwalasz na niespójny przekaz seksistko :P

                                                    > Jednych gratyfikuje, innych nie.

                                                    Tylko trzeba liczyć się z konsekwencjami wybierając tych, których nie gratyfikuje ;P
                                                    I dlatego tylko Ci których gratyfikuje to Ci prawdziwi, reszta to produkt o ograniczonej przydatności do spożycia.

                                                    > Tylko zdając
                                                    > sobie sprawę z tego należy liczyć się z konsekwencjami. Że seksu nie będzie kil
                                                    > ka lat, bo żona nie da rady ogarnąć SAMA. I że nie każdy ma ochotę płacić za op
                                                    > iekę nad wspólnymi dziećmi dupą. Zresztą wymaganie czegoś takie to jakieś takie
                                                    > okropne- bree, aseksualne dla kobiety. Bo grę wstępną to my mamy cały dzień:((

                                                    Zawle Ty uważaj pod czyim postem się wpisujesz. Jaki jest sens bzykania się z osobą, która tego nie chce?
                                                    Płacenie dupą? Forumowicze Ci się mylą. Albo chce być brana przez swojego samca albo bierze co jej, plus
                                                    jakieś pośrednie warjacje gdzie trudno rozstrzygnąć kto jest brany.

                                                    > Ech te hormony:)) Może jakaś kuracja w takim razie na czas rodzicielstwa? My się już trujemy antykonceptami? Hę?

                                                    Mnie nie potrzebna, jak mi testosteron spada to robię cyc i najszerszy, przy spadku estrogenu więcej czasu spędzam z progeniturami (słabo działa ale może niedługo będzie mi dane pieluchowe zapalenie mózgu).
                                                    Ale od czasu do czasu odstawiasz?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 08:09
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Tylko trzeba liczyć się z konsekwencjami wybierając tych, których nie gratyfiku
                                                    > je ;P

                                                    A kto o tym rozmawia gdy się planuje dziecko? Kto zakłada ze jak się to dziecko urodzi to jedna strona będzie przy nim wszystko robić a druga będzie sobie za to kazała płacić?


                                                    > Zawle Ty uważaj pod czyim postem się wpisujesz. Jaki jest sens bzykania się z o
                                                    > sobą, która tego nie chce?
                                                    > Płacenie dupą? Forumowicze Ci się mylą. Albo chce być brana przez swojego samca
                                                    > albo bierze co jej, plus
                                                    > jakieś pośrednie warjacje gdzie trudno rozstrzygnąć kto jest brany.

                                                    Pod postem urgu napisałam. chyba? Na telefonie pisze bo lapik w naprawie.

                                                    > Ale od czasu do czasu odstawiasz?

                                                    nigdy nie brałam
                                                  • urquhart Ustalmy fakty 03.07.21, 10:32
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Zawle Ty uważaj pod czyim postem się wpisujesz. Jaki jest sens bzykania się z o
                                                    > sobą, która tego nie chce?
                                                    > Płacenie dupą? Forumowicze Ci się mylą.

                                                    Ustalmy fakty Lybla. Mnie zależy na całości związku a ty sprowadzasz to do na handlu dupą wyłącznie.
                                                    Może opowiedz coś o wreszcie Swoich związkach co w nich nie pykło?
                                                    I nie masz za grosz współżycia dla tego 80% "męskiej hołoty" która wg badań Bussa jest poniżej progu bezwzględnej atrakcyjności i jedynie co może zaaferować to zaangazowanie w związek i inwestycje w potomstwo?
                                                    Masz się za tego lepszego ?
                                                    demotywatory.pl/4924084/lubilem-byc-zonaty
                                                  • lybbla Re: Ustalmy fakty 05.07.21, 21:11
                                                    urquhart napisał:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > Zawle Ty uważaj pod czyim postem się wpisujesz. Jaki jest sens bzykania się z o
                                                    > > sobą, która tego nie chce?
                                                    > > Płacenie dupą? Forumowicze Ci się mylą.
                                                    >
                                                    > Ustalmy fakty Lybla. Mnie zależy na całości związku a ty sprowadzasz to do na handlu dupą wyłącznie.

                                                    Handel to zdecydowanie u Ciebie, objawiał się standardowym płaczem, że żona po urodzeniu dziecka przestała
                                                    mu dawać. Ja od zawsze o dwojgu ludzi, którzy pragną się wzajemnie. Głównie o seksie, takie forum,
                                                    tworzyć własny język wolę już we dwoje a nie na forum, tzn. z intymnością tu się nie wyrywam.
                                                    Ale może jak dodamy, że ja handluję dupą swoją i czymś tam istotnym w zamian otrzymując uwagę, intymność,
                                                    wsparcie to nawet jestem w stanie się przyznać do handlu, pamietając o ubogim zbiorze pojęć interlokutora.


                                                    > Może opowiedz coś o wreszcie Swoich związkach co w nich nie pykło?

                                                    Mówiłem, widocznie byłeś zajęty podlizywaniem się.
                                                    Specjalnie dla Ciebie,
                                                    0) Pierwszy wybór, fatalna pomyłka, niejadalne, za to owoce pomyłki to najlepsze co mnie spotkało.
                                                    Trwa w sensie, że nie warto się kopać z koniem, bo najdroższe mogą dostać rykoszetem. Nie jadam.
                                                    1) Przekąski, w zasadzie to nie związki
                                                    2) Pizza. Żaden z tych związków nie jest zakończony. Lovers to friends. Pizzy już nie ma, ale kawka, herbatka, piwo jak najbardziej. Czyli plotki ploteczki ale bez benefitów.
                                                    3) Niewiarygodne wersje demo. Jak cielę szykowane na rożen tak przygotowywano mnie do roli ojca.
                                                    Mnie się nie podobał ten scenariusz.
                                                    4) Delicatessen. Tu się kończyło burzą z piorunami. Nie wiem kto bardziej spaprał, ale wrobić
                                                    się w całą winę nie dam. Ciągle tęsknię :P
                                                    I można rozmaicie opisywać ale na pewno nie, że nie pykło bo pykło i to bardzo.

                                                    > I nie masz za grosz współżycia dla tego 80% "męskiej hołoty" która wg badań Bus
                                                    > sa jest poniżej progu bezwzględnej atrakcyjności i jedynie co może zaaferować t
                                                    > o zaangazowanie w związek i inwestycje w potomstwo?
                                                    > Masz się za tego lepszego ?

                                                    Od pacjentów, którzy nostalgicznie piszą, że
                                                    ,,Kobieta mogła odejść ale bez dzieci.
                                                    I tak to funkcjonuje dla większości populacji wciąż i dziś w Afryce, Bliskim Ws
                                                    chodzie i Azji, poza światem Zachodu, który jako jednym to zmienił i jako jedyn
                                                    y ma ujemy przyrost się wyludnia. ''
                                                    mam się za lepszego. Współczucia (to jest dopiero wywyższanie się) dla inceli nie mam za grosz.
                                                    Za to mam dla nich wędkę: zamiast słuchać pacjentów, niech posłuchają mądrych kobiet (np. z forum
                                                    -fuj, robię liza).

                                                    > demotywatory.pl/4924084/lubilem-byc-zonaty

                                                    A Ty dalej z tym gównem.

                                                    www.youtube.com/watch?v=mdcJrFMGoAI
                                                    Patrz punkt 3) i mów mi Dude.
                                                  • urquhart Re: Ustalmy fakty 05.07.21, 22:34
                                                    lybbla napisał:

                                                    > > Może opowiedz coś o wreszcie Swoich związkach co w nich nie pykło?
                                                    > Mówiłem, widocznie byłeś zajęty podlizywaniem się.
                                                    > Specjalnie dla Ciebie,
                                                    > 0) Pierwszy wybór, fatalna pomyłka, niejadalne, za to owoce pomyłki to najlepsz
                                                    > e co mnie spotkało.
                                                    > Trwa w sensie, że nie warto się kopać z koniem, bo najdroższe mogą dostać rykos
                                                    > zetem. Nie jadam.
                                                    > 1) Przekąski, w zasadzie to nie związki
                                                    > 2) Pizza. Żaden z tych związków nie jest zakończony. Lovers to friends. Pizzy j
                                                    > uż nie ma, ale kawka, herbatka, piwo jak najbardziej. Czyli plotki ploteczki al
                                                    > e bez benefitów.
                                                    > 3) Niewiarygodne wersje demo. Jak cielę szykowane na rożen tak przygotowywano m
                                                    > nie do roli ojca.
                                                    > Mnie się nie podobał ten scenariusz.
                                                    > 4) Delicatessen. Tu się kończyło burzą z piorunami. Nie wiem kto bardziej spap

                                                    Tak mi tu napisałeś i rozczuliłeś ze chciałbym cię wręcz uściskać Lyblasty .
                                                    No tak oglądałem wczoraj Lalki kawałek i poczułem się w sumie głupio że jak ten Wolulski co wierzył i w socjalizmy i jakaś sprawiedliwość i rozkminiał że pracą każdy i własnym staraniem powinni sobie móc zapracować na lepszy byt, a nie że jedni rodzą się z rodzinną fortuną i mają wszystko a inni nic.
                                                  • sabat4 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 09:43
                                                    Fajnie Lybbla, ze sie zdecydowales ujawnic z historia zycia. Wyglada na to, ze kiedys miales okres bycia w podobnej sytuacji jak ja.
                                                    Wlasciwie to chyba dalej w niej jestes.
                                                    Czyli jestes typem "uroczy, wrazliwy", a na forum tworzysz zaslone dymna ze slow by nie zostac zranionym.
                                                    Nawet jesli Twoje przygody z kobietami sa liczne, to obserwator determinuje eksperyment. Wiec czesc racji moze byc po stronie Urqu, on spotyka inny typ kobiet.
                                                    Ty tez przedstawiles spory przeglad.
                                                    Te ktore szykowaly Cie na tate, tez nie ulegly magii i nie zdolales ich rozbudzic - wolaly myslec pewnym spolecznym schematem. To nie zarzut, nie kaxdego mozna wyrwac z matrixa, niektorzy czuja sie tam swietnie.
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 10:34
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Fajnie Lybbla, ze sie zdecydowales ujawnic z historia zycia. Wyglada na to, ze
                                                    > kiedys miales okres bycia w podobnej sytuacji jak ja.
                                                    > Wlasciwie to chyba dalej w niej jestes.

                                                    I nic Ci się Sabat w oczy nie rzuca? Przecież to jest typowa narracja człowieka z zewnętrznym umiejscowieniem kontroli.
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:04
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > sabat4 napisał:
                                                    >
                                                    > > Fajnie Lybbla, ze sie zdecydowales ujawnic z historia zycia. Wyglada na t
                                                    > o, ze
                                                    > > kiedys miales okres bycia w podobnej sytuacji jak ja.
                                                    > > Wlasciwie to chyba dalej w niej jestes.
                                                    >
                                                    > I nic Ci się Sabat w oczy nie rzuca? Przecież to jest typowa narracja człowieka
                                                    > z zewnętrznym umiejscowieniem kontroli.

                                                    Mabelle a twoje wewnętrzne umiejscowienie kontroli co ci przyniosło poza kontrolą wszystkich? :)
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:32
                                                    bgz0702 napisała:


                                                    > Mabelle a twoje wewnętrzne umiejscowienie kontroli co ci przyniosło poza kontro
                                                    > lą wszystkich? :)

                                                    Kontrolą wszystkich, czyli kogo ?
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:35
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Mabelle a twoje wewnętrzne umiejscowienie kontroli co ci przyniosło poza
                                                    > kontro
                                                    > > lą wszystkich? :)
                                                    >
                                                    > Kontrolą wszystkich, czyli kogo ?

                                                    Wszystkich i wszystkiego czego dotkniesz;) Rozkminic, ocenić, nazwać.
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:40
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Wszystkich i wszystkiego czego dotkniesz;) Rozkminic, ocenić, nazwać.

                                                    A gdzie tu jest kontrola według Ciebie?
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:41
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > A gdzie tu jest kontrola według Ciebie?


                                                    no jak gdzie? W tobie... wewnetrzna
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:50
                                                    zawle napisała:

                                                    > no jak gdzie? W tobie... wewnetrzna
                                                    >

                                                    No skoro wewnętrzna, to mogę kontrolować wyłącznie siebie, a nie jak napisałaś - wszystko i wszystkich wokół.
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:52
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > No skoro wewnętrzna, to mogę kontrolować wyłącznie siebie, a nie jak napisałaś
                                                    > - wszystko i wszystkich wokół.


                                                    może za dużo tej kontroli? Pogłaszcz się częściej... żyj radośniej, obserwuj, nie oceniaj pochopnie, bierz co twoje a resztę zostaw innym
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:20
                                                    zawle napisała:

                                                    > może za dużo tej kontroli? Pogłaszcz się częściej... żyj radośniej, obserwuj, n
                                                    > ie oceniaj pochopnie, bierz co twoje a resztę zostaw innym

                                                    Przecież żyję :-) Pogaduszki na forum nie są treścią mojego zycia :-) Za dwa tygodnie wyruszam w Alpy, trenuję od roku, to będzie jedna z większych wypraw w moim zyciu :-)
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:25
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała
                                                    > Przecież żyję :-) Pogaduszki na forum nie są treścią mojego zycia :-) Za dwa ty
                                                    > godnie wyruszam w Alpy, trenuję od roku, to będzie jedna z większych wypraw w m
                                                    > oim zyciu :-)


                                                    super!!! Ja jutro na Kretę. Będę jadła, piła i leżała na słońcu do upadłego. Wiesz... takie januszowe wyjazdy bardzooo lubie😁
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:38
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > zawle napisała
                                                    > > Przecież żyję :-) Pogaduszki na forum nie są treścią mojego zycia :-) Za
                                                    > dwa ty
                                                    > > godnie wyruszam w Alpy, trenuję od roku, to będzie jedna z większych wypr
                                                    > aw w m
                                                    > > oim zyciu :-)
                                                    >
                                                    >
                                                    > super!!! Ja jutro na Kretę. Będę jadła, piła i leżała na słońcu do upadłego. Wi
                                                    > esz... takie januszowe wyjazdy bardzooo lubie😁
                                                    >

                                                    :)) A ja do Opola do ojca :) pomyślę o was wtedy:))
                                                  • sabat4 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:48
                                                    zawle napisała:

                                                    >Za
                                                    > dwa ty
                                                    > > godnie wyruszam w Alpy, trenuję od roku, to będzie jedna z większych wypr
                                                    > aw w m
                                                    > > oim zyciu :-)
                                                    >
                                                    >
                                                    > super!!! Ja jutro na Kretę. Będę jadła, piła i leżała na słońcu do upadłego. Wi
                                                    > esz... takie januszowe wyjazdy bardzooo lubie😁
                                                    >

                                                    A ja pojade w sobote nad najblizsze jezioro, rozloze drewniany lezak ukradziony z komunistycznego osrodka wypoczynkowego przed laty i bede na nim plaszczyc dupe. Poloze sobie na pysk krzyzowke, niby ze umiem czytac i bede sie drapal co chwila po jajach i pod pachami. A jak mi sie zmudzi, to rozloze na brzegu dziurawy recznik, sciagne koszulke zonobijke z plamami po musztardzie i oranzadzie, poloze ja sobie na czole i poopalam wasa.
                                                    Potem w ruch pojdzie szesciopak taniego piwa z dyskontu, a jak sie rozkrece to wpierdole patykiem plywajacemu po przybrzezu ptactwu. Potem bede narzekal na rzad, drozyzne, jak alko wejdzie za mocno to zaczne narzekac na zycie i swiat, filozoficznie jak najebany Rosjanin. W koncu zalegne zmeczony na reczniku i zasne, pierdzac przez sen tak glosno, ze sploszy sie zwierzyna z pobliskich zarosli.
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:54
                                                    , a jak sie rozkrece to
                                                    > wpierdole patykiem plywajacemu po przybrzezu ptactwu.

                                                    :)))

                                                    :)) powiem Ci że mam w domu siostre którą nie lubi ptaków:))) "będzie mi tu latał debil" :))))
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:06
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > , a jak sie rozkrece to
                                                    > > wpierdole patykiem plywajacemu po przybrzezu ptactwu.
                                                    >
                                                    > :)))
                                                    >
                                                    > :)) powiem Ci że mam w domu siostre którą nie lubi ptaków:))) "będzie mi tu lat
                                                    > ał debil" :))))

                                                    ja tak mam jak spotykam się z kumpelami. Sama oswiata i pomoc społeczną. zamiast ptaków latają wulgary. potem udaje że mnie na tej działce z nimi wcale nie bylo🤣
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:18
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > , a jak sie rozkrece to
                                                    > > > wpierdole patykiem plywajacemu po przybrzezu ptactwu.
                                                    > >
                                                    > > :)))
                                                    > >
                                                    > > :)) powiem Ci że mam w domu siostre którą nie lubi ptaków:))) "będzie mi
                                                    > tu lat
                                                    > > ał debil" :))))
                                                    >
                                                    > ja tak mam jak spotykam się z kumpelami. Sama oswiata i pomoc społeczną. zamias
                                                    > t ptaków latają wulgary. potem udaje że mnie na tej działce z nimi wcale nie by
                                                    > lo🤣
                                                    >
                                                    :)) przeżyłam to parę razy:)) W tym roku nie mogłam się z dziewczynami spotkać ale po ostatniej imprezie koleżanka od roku żyje w separacji:( mąż zażądał. Masakra...:))
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:27
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > ale po ostatniej imprezie koleżanka od roku żyje w separacji:( mąż zażądał. Mas
                                                    > akra...:))


                                                    po imprezie??? nas mój zawsze odwoził i zawsze w szoku jakie te baby są.🤣 a mężowie koleżanek to ciągle gadaja żeby ich też zaprosić i że o kobietach by się prawdę dowiedzieli i że zazdroszcza🤣
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 14:34
                                                    zawle napisała:
                                                    >
                                                    > po imprezie??? nas mój zawsze odwoził i zawsze w szoku jakie te baby są.🤣 a mę
                                                    > żowie koleżanek to ciągle gadaja żeby ich też zaprosić i że o kobietach by się
                                                    > prawdę dowiedzieli i że zazdroszcza🤣
                                                    >
                                                    Po imprezie. Nie opowiem szczegółów bo charakterystyczne :( ale tak się narobilo... :)
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 14:57
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Po imprezie. Nie opowiem szczegółów bo charakterystyczne :( ale tak się narobil
                                                    > o... :)


                                                    LO matko... muszę mężatkom powiedzieć 🤣ale wy damskie robicie, czy koedukacyjne?
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 15:27
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Po imprezie. Nie opowiem szczegółów bo charakterystyczne :( ale tak się n
                                                    > arobil
                                                    > > o... :)
                                                    >
                                                    >
                                                    > LO matko... muszę mężatkom powiedzieć 🤣ale wy damskie robicie, czy koedukacyjn
                                                    > e?
                                                    >
                                                    Damska. Faceci się pojawiają pod koniec zeby nas porozwozic. Czasami koniec się przedłuża i siedzą z otwartymi ustami bo nie wiedzą o co chodzi jak laski popija. Zazwyczaj niewiele mówią wtedy, jacyś spieci bladza oczami z twarzy na twarz uczestniczek rozmów. Wywołuje to szok u nich niezmiennie. Dziewczyny rozkrecone są nie do poznania :) I sam fakt tego co mają do powiedzenia wtedy, dziwi panów, bo to nie rozmowy i zachowania dnia codziennego. No i tak się tam stało, że mąż który wiózł czesc z nas na imprezę i nie był obecny przy końcu, już miał dość. Zona go denerwowala już w drodze, zbyt nieposluszna, a towarzystwo zbyt niepkorne. A wg mnie wtedy było całkiem w normie. To co się działo później to może poza normą było, ale różne różni mają normy. Hym... On nawet nie wie co się działo w trakcie i w drodze powrotnej. I tak się stało sobie wyobraź. W dużym skrócie: do domu weszła na 5min zeby "wypierdalac"... :(
                                                  • sabat4 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 16:27
                                                    To co Wy na te imprezy muskularnych murzynow zapraszacie, czy co? :)))
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 22:13
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > To co Wy na te imprezy muskularnych murzynow zapraszacie, czy co? :)))

                                                    ;)) faceci obecni w związku z dojazdem, pomocą doraźna i w opowieściach... oj się dzieje jak laski pochleja. Sama jestem w szoku i nie poznaje niektórych :) to wszystko alkohol... :))
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 16:37
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > krócie: do domu weszła na 5min zeby "wypierdalac"... :(

                                                    to i tak dobry chłop. Moje mezate na podwózke liczyć od mężów nie mogą,. No on też chcę sobie piwo wieczorami wypic:) Dlatego zawsze nas moi na dichodne rozwożą. Jeszcze się starać muszą 😁 Kiedyś dzwonię do swojego chłopa żeby go poinstruować który to blok a on do mnie... Nie trzeba... słychać was. A innym razem całe moje osiedle się dowiedziało że moja kumpela loda nie robi bo jej szczęka wypaść może. Po każdej imprezie anegdotki :) Obecny też wozi ale na początku się bał że go pijane baby za dupe będą łapać 🤣
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 22:17
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > krócie: do domu weszła na 5min zeby "wypierdalac"... :(
                                                    >
                                                    > to i tak dobry chłop. Moje mezate na podwózke liczyć od mężów nie mogą,. No on
                                                    > też chcę sobie piwo wieczorami wypic:) Dlatego zawsze nas moi na dichodne rozwo
                                                    > żą. Jeszcze się starać muszą 😁 Kiedyś dzwonię do swojego chłopa żeby go poinst
                                                    > ruować który to blok a on do mnie... Nie trzeba... słychać was. A innym razem c
                                                    > ałe moje osiedle się dowiedziało że moja kumpela loda nie robi bo jej szczęka w
                                                    > ypaść może. Po każdej imprezie anegdotki :) Obecny też wozi ale na początku się
                                                    > bał że go pijane baby za dupe będą łapać 🤣
                                                    >
                                                    >
                                                    U mnie chyba podobnie. Głos tracę że śmiechu po takich bibach. To jest niemożliwe... :) To się dzieje tylko z końcem roku. One nawet nie pamiętają co się tam działo, nie wierza:))
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:01
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > A ja pojade w sobote nad najblizsze jezioro, rozloze drewniany lezak ukradziony
                                                    > z komunistycznego osrodka wypoczynkowego przed laty i bede na nim plaszczyc du
                                                    > pe. Poloze sobie na pysk krzyzowke, niby ze umiem czytac i bede sie drapal co c
                                                    > hwila po jajach i pod pachami. A jak mi sie zmudzi, to rozloze na brzegu dziura
                                                    > wy recznik, sciagne koszulke zonobijke z plamami po musztardzie i oranzadzie, p
                                                    > oloze ja sobie na czole i poopalam wasa.
                                                    > Potem w ruch pojdzie szesciopak taniego piwa z dyskontu, a jak sie rozkrece to
                                                    > wpierdole patykiem plywajacemu po przybrzezu ptactwu. Potem bede narzekal na rz
                                                    > ad, drozyzne, jak alko wejdzie za mocno to zaczne narzekac na zycie i swiat, fi
                                                    > lozoficznie jak najebany Rosjanin. W koncu zalegne zmeczony na reczniku i zasne
                                                    > , pierdzac przez sen tak glosno, ze sploszy sie zwierzyna z pobliskich zarosli.
                                                    >


                                                    zacnie 🤣 i tak swojsko🤣
                                                  • lybbla Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 19:29
                                                    zawle napisała:


                                                    > super!!! Ja jutro na Kretę. Będę jadła, piła i leżała na słońcu do upadłego. Wi
                                                    > esz... takie januszowe wyjazdy bardzooo lubie😁

                                                    Mnie się w to lato Kreta zwala na głowę, tzn. będzie fajnie, palenie ognisk, kąpiele nago o północy, wycie do księżyca. Ale w przyszłym roku możemy zrobić na Krecie ustawkę np. na Psiloritis :P
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:37
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > może za dużo tej kontroli? Pogłaszcz się częściej... żyj radośniej, obser
                                                    > wuj, n
                                                    > > ie oceniaj pochopnie, bierz co twoje a resztę zostaw innym
                                                    >
                                                    > Przecież żyję :-) Pogaduszki na forum nie są treścią mojego zycia :-) Za dwa ty
                                                    > godnie wyruszam w Alpy, trenuję od roku, to będzie jedna z większych wypraw w m
                                                    > oim zyciu :-)

                                                    Fantastyczne. Na serio. Opowiedz o tym co tam przeżyłaś fizycznie i emocjonalnie. To fajne doświadczenie. Nie z powodu Alp, z powodu wyzwania. Super! :) baw się dobrze
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:50
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > > A gdzie tu jest kontrola według Ciebie?
                                                    >
                                                    >
                                                    > no jak gdzie? W tobie... wewnetrzna
                                                    >


                                                    Ty od środka nie widzisz jeden rzeczy. Postępujesz dokładnie tak jak człowiek z zewnętrznym poczuciem kontroli. Ci niedozwinieci ludzie inni, te słabe, dysfunkcyjne i nie rozwijające się egzemplarze. Ja to co innego. Ja jestem królowa i szukam króla. Kogoś kto będzie tak zajebisty jak ja (zaspokoi moja potrzebę wyjątkowości, da mi bezpieczeństwo, zrozumie mnie). Teraz tylko muszę się zmienić żeby go znaleźć.
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:31
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ty od środka nie widzisz jeden rzeczy. Postępujesz dokładnie tak jak człowiek z
                                                    > zewnętrznym poczuciem kontroli. Ci niedozwinieci ludzie inni, te słabe, dysfun
                                                    > kcyjne i nie rozwijające się egzemplarze. Ja to co innego. Ja jestem królowa i
                                                    > szukam króla. Kogoś kto będzie tak zajebisty jak ja (zaspokoi moja potrzebę wyj
                                                    > ątkowości, da mi bezpieczeństwo, zrozumie mnie). Teraz tylko muszę się zmienić
                                                    > żeby go znaleźć.

                                                    Mam dyskutować z Twoimi urojeniami, wyobrażeniami na mój temat? :-)
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:42
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Ty od środka nie widzisz jeden rzeczy. Postępujesz dokładnie tak jak czło
                                                    > wiek z
                                                    > > zewnętrznym poczuciem kontroli. Ci niedozwinieci ludzie inni, te słabe,
                                                    > dysfun
                                                    > > kcyjne i nie rozwijające się egzemplarze. Ja to co innego. Ja jestem król
                                                    > owa i
                                                    > > szukam króla. Kogoś kto będzie tak zajebisty jak ja (zaspokoi moja potrze
                                                    > bę wyj
                                                    > > ątkowości, da mi bezpieczeństwo, zrozumie mnie). Teraz tylko muszę się zm
                                                    > ienić
                                                    > > żeby go znaleźć.
                                                    >
                                                    > Mam dyskutować z Twoimi urojeniami, wyobrażeniami na mój temat? :-)

                                                    Ale bądź uczciwa. Swoje urojenia I wyobrażenia na temat innych serwujesz wszem i wobec, ochoczo
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:51
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Ale bądź uczciwa. Swoje urojenia I wyobrażenia na temat innych serwujesz wszem
                                                    > i wobec, ochoczo

                                                    Bo jesteśmy na forum DYSKUSYJNYM, nie zauważyłaś? :-)
                                                    Ponieważ jest to forum dyskusyjne, możesz się zawsze odnieść do argumentów drugiej strony. W przypadku jesli jednak nie masz argumentów - walisz personalnie. Zawle zresztą robi dokładnie to samo. Osobiście, to mnie to nie rusza, nie przychodzę tu żeby się z kimś kopać. Stwierdzam po prostu fakt.
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:53
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > iej strony. W przypadku jesli jednak nie masz argumentów - walisz personalnie.
                                                    > Zawle zresztą robi dokładnie to samo. Osobiście, to mnie to nie rusza, nie przy
                                                    > chodzę tu żeby się z kimś kopać. Stwierdzam po prostu fakt.

                                                    nooo... fakt. Bo ja wolę personalnie zamiast puszczać cichacza wtedy gdy widzę niespójność pomiędzy czynami i słowami.
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:13
                                                    zawle napisała:

                                                    > nooo... fakt. Bo ja wolę personalnie zamiast puszczać cichacza wtedy gdy widzę
                                                    > niespójność pomiędzy czynami i słowami.
                                                    >

                                                    A może wpadłaś w sidła relatywizmu? No bo skoro jedni mają tak, a inni tak i jest dowolność wszelkich reguł, to potem jest rozbieżność miedzy tym co robią inni, a co Ty byś chciała.
                                                    Pamiętam tu taki przykład z forum, takie słodkie pitu pitu jak to cudnie, że on/ona zdradza żonę /męża, ale równocześnie, to "mojemu/mojej to bym jaja/cipke urwał /a gdyby mnie zdradził/a". Czyli chcę być taki/a super cool dla innych, wyrozumiały /a, ale wobec mnie to wszyscy muszą być w porządku.




                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:24
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > A może wpadłaś w sidła relatywizmu? No bo skoro jedni mają tak, a inni tak i je
                                                    > st dowolność wszelkich reguł, to potem jest rozbieżność miedzy tym co robią inn
                                                    > i, a co Ty byś chciała.
                                                    > Pamiętam tu taki przykład z forum, takie słodkie pitu pitu jak to cudnie, że on
                                                    > /ona zdradza żonę /męża, ale równocześnie, to "mojemu/mojej to bym jaja/cipke u
                                                    > rwał /a gdyby mnie zdradził/a". Czyli chcę być taki/a super cool dla innych, wy
                                                    > rozumiały /a, ale wobec mnie to wszyscy muszą być w porządku.

                                                    nie załapałaś. Nie to było sednem mojej wypowiedzi.... jak w kawale...

                                                    żyd spotyka Żyda i mowi- słyszałem że ci wczoraj w lesie mordę obili?
                                                    -Zaraz mi tam las, parę drzew
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:58
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ale bądź uczciwa. Swoje urojenia I wyobrażenia na temat innych serwujesz
                                                    > wszem
                                                    > > i wobec, ochoczo
                                                    >
                                                    > Bo jesteśmy na forum DYSKUSYJNYM, nie zauważyłaś? :-)
                                                    > Ponieważ jest to forum dyskusyjne, możesz się zawsze odnieść do argumentów drug
                                                    > iej strony. W przypadku jesli jednak nie masz argumentów - walisz personalnie.
                                                    > Zawle zresztą robi dokładnie to samo. Osobiście, to mnie to nie rusza, nie przy
                                                    > chodzę tu żeby się z kimś kopać. Stwierdzam po prostu fakt.

                                                    No tak ale widzisz sama, że robisz to co zarzucasz innym. Odwolam sie do kontroli wewnetrżnej. Jak ona działa w całości czy polowicznie? Dlaczego inni nie mogą trochę tak, trochę tak?
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:27
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > No tak ale widzisz sama, że robisz to co zarzucasz innym.

                                                    Mam tłumaczyć ponownie? Nie musisz się zgadzać z moimi argumentami, ale przynajmniej podaj coś, nad czym można by sie zastanowić, przemyśleć, wykorzystać. Jeśli jedynym Twoim argumentem jest "kombinuję tak, żeby bylo mi dobrze, a ty sie zamknij, bo jestes głupia ", to nie dziw się że nie rozdziawiam gęby z zachwytu.

                                                    Odwolam sie do kontro
                                                    > li wewnetrżnej. Jak ona działa w całości czy polowicznie? Dlaczego inni nie mog
                                                    > ą trochę tak, trochę tak?

                                                    Bo na obszar swoich związków, relacji, pracy, w całości mamy wpływ. Nie wiedziałaś o tym ?


                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 14:32
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > No tak ale widzisz sama, że robisz to co zarzucasz innym.
                                                    >
                                                    > Mam tłumaczyć ponownie? Nie musisz się zgadzać z moimi argumentami, ale przynaj
                                                    > mniej podaj coś, nad czym można by sie zastanowić, przemyśleć, wykorzystać. Jeś
                                                    > li jedynym Twoim argumentem jest "kombinuję tak, żeby bylo mi dobrze, a ty sie
                                                    > zamknij, bo jestes głupia ", to nie dziw się że nie rozdziawiam gęby z zachwytu
                                                    > .
                                                    > Odwolam sie do kontro
                                                    > > li wewnetrżnej. Jak ona działa w całości czy polowicznie? Dlaczego inni n
                                                    > ie mogą trochę tak, trochę tak?
                                                    >
                                                    > Bo na obszar swoich związków, relacji, pracy, w całości mamy wpływ. Nie wiedzia
                                                    > łaś o tym ?
                                                    >
                                                    Mabelle. Wiesz że nie o tym mówię a o nachalnosci i braku szacunku dla cudzych granic, których tak bronisz w swoim przypadku. Co się będziemy popieraly jakąś kontrola wewnetrzna skoro albo jest albo jej nie ma? Piszesz o kontroli wewnętrznej, stosuj.
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 14:39
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Mabelle. Wiesz że nie o tym mówię a o nachalnosci i braku szacunku dla cudzych
                                                    > granic, których tak bronisz w swoim przypadku. Co się będziemy popieraly jakąś
                                                    > kontrola wewnetrzna skoro albo jest albo jej nie ma? Piszesz o kontroli wewnętr
                                                    > znej, stosuj.

                                                    ja to się nawet z Większościa z mabelle zgadzam. Tylko protestuje przeciwko formie... każdy zajebany tylko mabelle na biało.
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 21:37
                                                    zawle napisała:

                                                    > ja to się nawet z Większościa z mabelle zgadzam. Tylko protestuje przeciwko for
                                                    > mie... każdy zajebany tylko mabelle na biało.
                                                    >

                                                    A jaka forma by Ci pasowała? Kółeczko wzajemnej adoracji? :-)
                                                    O swoich deficytach pisałam tu wiele razy, o kiepskim dzieciństwie również. Możesz się oburzać , ale te mechanizmy dotyczą wszystkich. A forumowy "brak seksu" jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Dowodem na to, ze związek, że relacja kuleje. Tutaj trzeba szukać , a nie oburzać sie, ze śmiem przypisywać innym problemy i deficyty.
                                                    Forum było dla mnie inspiracją do poszukiwań, do szybszego ruszenia z miejsca. Jestem wszystkim za to dozgonnie wdzięczna.



                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 22:35

                                                    > A jaka forma by Ci pasowała? Kółeczko wzajemnej adoracji? :-)
                                                    > O swoich deficytach pisałam tu wiele razy, o kiepskim dzieciństwie również. Moż
                                                    > esz się oburzać , ale te mechanizmy dotyczą wszystkich. A forumowy "brak seksu"
                                                    > jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Dowodem na to, ze związek, że relacja k
                                                    > uleje. Tutaj trzeba szukać , a nie oburzać sie, ze śmiem przypisywać innym prob
                                                    > lemy i deficyty.
                                                    > Forum było dla mnie inspiracją do poszukiwań, do szybszego ruszenia z miejsca.
                                                    > Jestem wszystkim za to dozgonnie wdzięczna.

                                                    nie ztozumiesz nawet jak powiem setny raz... to chujowo wróży samorozwojowi.
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:42
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Mam dyskutować z Twoimi urojeniami, wyobrażeniami na mój temat? :-)


                                                    a jak tam sobie chcesz... ja do niczego nie zachecam🤣
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:40
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Wszystkich i wszystkiego czego dotkniesz;) Rozkminic, ocenić, nazwać.

                                                    siebie pogłaskać stojac na cudzych głowach
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:01
                                                    zawle napisała:

                                                    > siebie pogłaskać stojac na cudzych głowach
                                                    >

                                                    Tylko wiesz co, ja nie muszę siebie głaskać, poskonale odróżniam przestrzeń gdzie kończę się ja, a gdzie zaczynają się inni ludzie.
                                                    Prawdą jest natomiast, że nie kupuję niczego jeśli widzę, że słowa nie pokrywają się z czynami. Strasznie Cię to złości, nie? :-)
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:11
                                                    mabelle2000
                                                    > Tylko wiesz co, ja nie muszę siebie głaskać, poskonale odróżniam przestrzeń gdz
                                                    > ie kończę się ja, a gdzie zaczynają się inni ludzie.
                                                    > Prawdą jest natomiast, że nie kupuję niczego jeśli widzę, że słowa nie pokrywaj
                                                    > ą się z czynami. Strasznie Cię to złości, nie? :-)

                                                    czy ja wiem... mam dokładnie to samo🤣
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:12
                                                    ale gdy mi ludzie mówią że nie muszą się głaskać to mi ich zaraz tak strasznie szkoda
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:32
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > siebie pogłaskać stojac na cudzych głowach
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Tylko wiesz co, ja nie muszę siebie głaskać, poskonale odróżniam przestrzeń gdz
                                                    > ie kończę się ja, a gdzie zaczynają się inni ludzie.

                                                    Mabelle, ale Ty jej nie widzisz:)
                                                  • sabat4 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:19
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > I nic Ci się Sabat w oczy nie rzuca? Przecież to jest typowa narracja człowieka
                                                    > z zewnętrznym umiejscowieniem kontroli.

                                                    Przy tym upale nie mam sily zastanawiac sie do czego pijesz i co masz na mysli. Za duzy skrot myslowy jak na moj zmeczony mozg... Wybacz. Lybbla ma taka narracje? Ja mam? Z czego plyna Twoje wnioski?
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:35
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > sabat4 napisał
                                                    > I nic Ci się Sabat w oczy nie rzuca? Przecież to jest typowa narracja człowieka
                                                    > z zewnętrznym umiejscowieniem kontroli.

                                                    pomijając diagnozę... słabo znam człowieka. Wewnętrzne poczucie kontroli nie takie znowu najlepsze. Często bierze się z leku przed utratą wolności, nieufnością do innych... pogardą wręcz czasami. Prowadzi do ślepoty społecznej, zbyt wysokich oczekiwań co do własnej sprawczosci itd...
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:36
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > sabat4 napisał
                                                    > > I nic Ci się Sabat w oczy nie rzuca? Przecież to jest typowa narracja czł
                                                    > owieka
                                                    > > z zewnętrznym umiejscowieniem kontroli.
                                                    >
                                                    > pomijając diagnozę... słabo znam człowieka. Wewnętrzne poczucie kontroli nie ta
                                                    > kie znowu najlepsze. Często bierze się z leku przed utratą wolności, nieufności
                                                    > ą do innych... pogardą wręcz czasami. Prowadzi do ślepoty społecznej, zbyt wyso
                                                    > kich oczekiwań co do własnej sprawczosci itd...
                                                    >
                                                    >
                                                    ... :)
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:48
                                                    zawle napisała:

                                                    > pomijając diagnozę... słabo znam człowieka. Wewnętrzne poczucie kontroli nie ta
                                                    > kie znowu najlepsze. Często bierze się z leku przed utratą wolności, nieufności
                                                    > ą do innych... pogardą wręcz czasami. Prowadzi do ślepoty społecznej, zbyt wyso
                                                    > kich oczekiwań co do własnej sprawczosci itd...
                                                    >

                                                    Ty serio to piszesz? :-)
                                                    A jaki znasz inny sposób, żeby wziąć odpowiedzialność za swoje życie?
                                                    Pomijając czas dzieciństwa, to co mamy w dorosłym życiu, nie stało się dlatego, ze to się nam w jakiś cudowny sposób przydarzyło, tylko dlatego, że tak wybraliśmy. I nie nie ma to nic wspólnego z innymi ludźmi, wiec nie sposób tu czuc lęku czy tym bardziej pogardy do kogokolwiek.
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:55
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ty serio to piszesz? :-)
                                                    > A jaki znasz inny sposób, żeby wziąć odpowiedzialność za swoje życie?
                                                    > Pomijając czas dzieciństwa, to co mamy w dorosłym życiu, nie stało się dlatego,
                                                    > ze to się nam w jakiś cudowny sposób przydarzyło, tylko dlatego, że tak wybral
                                                    > iśmy. I nie nie ma to nic wspólnego z innymi ludźmi, wiec nie sposób tu czuc lę
                                                    > ku czy tym bardziej pogardy do kogokolwiek.


                                                    wiedza ogólnie dostępna mabelle😁 Głupota i hucpa jest sądzić ze masz taką sprawczosci jaka sobie przypisujesz, to musi bym męczące. Stąd to jadowite ocenianie innych
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 11:57
                                                    wiesz kto nas najbardziej może skrzywdzić? my sami
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:09
                                                    zawle napisała:

                                                    > wiedza ogólnie dostępna mabelle😁 Głupota i hucpa jest sądzić ze masz taką spra
                                                    > wczosci jaka sobie przypisujesz, to musi bym męczące. Stąd to jadowite oceniani
                                                    > e innych

                                                    Oczywiście, ze jest to sprawczość na moją miarę. Realacje z ludźmi nie przysparzają mi problemów, są za to źródłem radosci. Pracę podejmuję tam gdzie chcę, czyli wybieram propozycje najlepszą dla mnie. Mieszkam również tam gdzie chce i w tym kraju, który sama sobie wybiorę.
                                                    Jeśli dla Ciebie, to nie jest sprawczość, to nie wiem co nią jest.
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:22
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Oczywiście, ze jest to sprawczość na moją miarę. Realacje z ludźmi nie przyspar
                                                    > zają mi problemów, są za to źródłem radosci. Pracę podejmuję tam gdzie chcę, cz
                                                    > yli wybieram propozycje najlepszą dla mnie. Mieszkam również tam gdzie chce i w
                                                    > tym kraju, który sama sobie wybiorę.
                                                    > Jeśli dla Ciebie, to nie jest sprawczość, to nie wiem co nią jest.

                                                    jesteś zuch dziewczyna i bardzo sprawcza
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:34
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > wiedza ogólnie dostępna mabelle😁 Głupota i hucpa jest sądzić ze masz tak
                                                    > ą spra
                                                    > > wczosci jaka sobie przypisujesz, to musi bym męczące. Stąd to jadowite oc
                                                    > eniani
                                                    > > e innych
                                                    >
                                                    > Oczywiście, ze jest to sprawczość na moją miarę. Realacje z ludźmi nie przyspar
                                                    > zają mi problemów, są za to źródłem radosci. Pracę podejmuję tam gdzie chcę, cz
                                                    > yli wybieram propozycje najlepszą dla mnie. Mieszkam również tam gdzie chce i w
                                                    > tym kraju, który sama sobie wybiorę.
                                                    > Jeśli dla Ciebie, to nie jest sprawczość, to nie wiem co nią jest.

                                                    Oczywiście że to sprawdzić. Ale daleka jednak od stałych relacji i realiów dnia codziennego w tychże
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:40
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Oczywiście że to sprawdzić. Ale daleka jednak od stałych relacji i realiów dnia
                                                    > codziennego w tychże

                                                    Rzeczy ładne i ważne zatrzymuje się dla siebie. Na pewno nie rzuca się ich na żer forumowym hienom ;-)
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:44
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Rzeczy ładne i ważne zatrzymuje się dla siebie. Na pewno nie rzuca się ich na ż
                                                    > er forumowym hienom ;-)


                                                    a ja rzucam.. chien nie widzę i nie ma we mnie lęku
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:44
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > > Rzeczy ładne i ważne zatrzymuje się dla siebie. Na pewno nie rzuca się ic
                                                    > h na ż
                                                    > > er forumowym hienom ;-)
                                                    >
                                                    >
                                                    > a ja rzucam.. chien nie widzę i nie ma we mnie lęku
                                                    >


                                                    hien
                                                  • lybbla Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 19:42
                                                    zawle napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > mabelle2000 napisała:
                                                    > > > Rzeczy ładne i ważne zatrzymuje się dla siebie. Na pewno nie rzuca
                                                    > się ic
                                                    > > h na ż
                                                    > > > er forumowym hienom ;-)
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > a ja rzucam.. chien nie widzę i nie ma we mnie lęku
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                    > hien

                                                    Mabelle, Zawle, Zygcia, Bgz, Urciu, Sabat, Gogol, Lybcia
                                                    wybieramy hienę miesiąca.
                                                    Hiena miesiąca, rzuca się na Mabellowe żarcie.
                                                    A co jak Mabelle wygra te zawody?
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:45
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Oczywiście że to sprawdzić. Ale daleka jednak od stałych relacji i realió
                                                    > w dnia
                                                    > > codziennego w tychże
                                                    >
                                                    > Rzeczy ładne i ważne zatrzymuje się dla siebie. Na pewno nie rzuca się ich na ż
                                                    > er forumowym hienom ;-)

                                                    No zobacz, ale forumowe hieny rzuciły się na tyle ładnych rzeczy tutaj. Pamiętam cię w akcji, rwalas mięso żywcem. Smutny to był widok. Ślepa na ładnosc i własność
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:48
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > No zobacz, ale forumowe hieny rzuciły się na tyle ładnych rzeczy tutaj. Pamięta
                                                    > m cię w akcji, rwalas mięso żywcem. Smutny to był widok. Ślepa na ładnosc i wła
                                                    > sność

                                                    no co ty... najpierw to obsrala żeby ładne nie było a potem dopiero rwała
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 12:56
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > No zobacz, ale forumowe hieny rzuciły się na tyle ładnych rzeczy tutaj. Pamięta
                                                    > m cię w akcji, rwalas mięso żywcem. Smutny to był widok. Ślepa na ładnosc i wła
                                                    > sność

                                                    Bardzo mi przykro z tego powodu. Naprawdę.
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:05
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > No zobacz, ale forumowe hieny rzuciły się na tyle ładnych rzeczy tutaj. P
                                                    > amięta
                                                    > > m cię w akcji, rwalas mięso żywcem. Smutny to był widok. Ślepa na ładnosc
                                                    > i wła
                                                    > > sność
                                                    >
                                                    > Bardzo mi przykro z tego powodu. Naprawdę.

                                                    Rozumiem to. Jak zrobię coś złego to też mi przykro. Zwiazki przyczynowo- skutkowe
                                                  • joanna_kossowska Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:23
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > bgz0702 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > No zobacz, ale forumowe hieny rzuciły się na tyle ładnych rzeczy tu
                                                    > taj. P
                                                    > > amięta
                                                    > > > m cię w akcji, rwalas mięso żywcem. Smutny to był widok. Ślepa na ł
                                                    > adnosc
                                                    > > i wła
                                                    > > > sność
                                                    > >
                                                    > > Bardzo mi przykro z tego powodu. Naprawdę.
                                                    >
                                                    > Rozumiem to. Jak zrobię coś złego to też mi przykro. Zwiazki przyczynowo- skutk
                                                    > owe

                                                    Może w takim należałoby to "mięso" przeprosić?
                                                    Tak twarzą w twarz?
                                                    Wprost, imiennie, a nie gładko, wygodnie i dookoła, że ci przykro?
                                                    Jak sądzisz, moja-nie-piękna?
                                                    Wiem, wiem, niewykonalne.
                                                    Czego, jak czego, ale odwagi cywilnej to ty nie masz za grosz.
                                                    I właśnie dlatego brzydka jesteś jak gówno.
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:34
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > Może w takim należałoby to "mięso" przeprosić?
                                                    > Tak twarzą w twarz?

                                                    Wiesz co, mogłabym też zażądać przeprosin. Tylko pytanie ile są warte przeprosiny nołnejmów z internetu?


                                                    > I właśnie dlatego brzydka jesteś jak gówno.

                                                    Zgłoś do moderacji, że podpisujesz się pod postami kogoś brzydkiego jak gówno. Na pewno Cię zrozumieją :-)
                                                  • joanna_kossowska Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:42
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Może w takim należałoby to "mięso" przeprosić?
                                                    > > Tak twarzą w twarz?
                                                    >
                                                    > Wiesz co, mogłabym też zażądać przeprosin. Tylko pytanie ile są warte przeprosi
                                                    > ny nołnejmów z internetu?
                                                    >
                                                    >
                                                    > > I właśnie dlatego brzydka jesteś jak gówno.
                                                    >
                                                    > Zgłoś do moderacji, że podpisujesz się pod postami kogoś brzydkiego jak gówno.
                                                    > Na pewno Cię zrozumieją :-)

                                                    Tchórz.
                                                    Jesteś śmierdzącym tchórzem, moja-nie-piękna :-)
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 13:54
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > Tchórz.
                                                    > Jesteś śmierdzącym tchórzem, moja-nie-piękna :-)


                                                    Czekam na przeprosiny :-) Już się rozsiadłam, masz jeszcze pół godziny :-)
                                                  • joanna_kossowska Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 14:01
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Tchórz.
                                                    > > Jesteś śmierdzącym tchórzem, moja-nie-piękna :-)
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czekam na przeprosiny :-) Już się rozsiadłam, masz jeszcze pół godziny :-)

                                                    Czekaj dalej.
                                                    W odróżnieniu od ciebie nie jestem nonejmem :-)
                                                    www.facebook.com/joanna.kossowska.52/
                                                    Masz problem? Znasz drogę. Zgodną z prawem.
                                                    To i tak łaskawe dla takich, jak ty.
                                                    Chętnie poznam twoje dane osobowe. Z pozwu :-)



                                                  • lybbla Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 19:15
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > I nic Ci się Sabat w oczy nie rzuca? Przecież to jest typowa narracja człowieka
                                                    > z zewnętrznym umiejscowieniem kontroli.

                                                    Wiesz Mabelle ja broniłem Ninka przed Twoimi atakami (i nie tylko). I Sabat ma teraz uwierzyć, że ja umiejscawiam
                                                    kontrolę poza mną? Ale to, że do Sabata mówisz ludzkim głosem doceniam.

                                                    I think you're a contra
                                                    I think that you've lied
                                                    :P
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 21:43
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Wiesz Mabelle ja broniłem Ninka przed Twoimi atakami (i nie tylko). I Sabat ma
                                                    > teraz uwierzyć, że ja umiejscawiam
                                                    > kontrolę poza mną? Ale to, że do Sabata mówisz ludzkim głosem doceniam.
                                                    >


                                                    Podstawowa nauka forum - im ofiara głośniej wrzeszczy, tym większym jest oprawcą.
                                                    Ty zaś zawsze stoisz po tej stronie gdzie jest korzystniej dla Ciebie :-)
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 22:35
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > Wiesz Mabelle ja broniłem Ninka przed Twoimi atakami (i nie tylko). I Sab
                                                    > at ma
                                                    > > teraz uwierzyć, że ja umiejscawiam
                                                    > > kontrolę poza mną? Ale to, że do Sabata mówisz ludzkim głosem doceniam.
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Podstawowa nauka forum - im ofiara głośniej wrzeszczy, tym większym jest oprawc
                                                    >

                                                    ?? Co to za nauka...?

                                                    > Ty zaś zawsze stoisz po tej stronie gdzie jest korzystniej dla Ciebie :-)
                                                  • zawle Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 22:43
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ty zaś zawsze stoisz po tej stronie gdzie jest korzystniej dla Ciebie :-)

                                                    każdy to robi i to jest fajne bo czytelne. zawsze wybieramy opcję nam najprzychylniejsza i realizujemy własne plany. kto tego nie wie ten trąba
                                                  • lybbla Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 22:48
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Podstawowa nauka forum - im ofiara głośniej wrzeszczy, tym większym jest oprawcą.

                                                    Mabelle Ty się nie uruchamiaj. Sabat się przyznał, że jest oprawcą wodnego ptactwa.
                                                    I chyba nie krzyczy, że jest ofiarą.

                                                    > Ty zaś zawsze stoisz po tej stronie gdzie jest korzystniej dla Ciebie :-)

                                                    Wiedząc co lubię najbardziej uważasz, że to było korzystne? :P
                                                  • joanna_kossowska Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 23:19
                                                    lybbla napisał:

                                                    >
                                                    > Mabelle Ty się nie uruchamiaj. Sabat się przyznał, że jest oprawcą wodnego pta
                                                    > ctwa.

                                                    Odpierdol się, palancie :-)

                                                  • lybbla Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 19:02
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Fajnie Lybbla, ze sie zdecydowales ujawnic z historia zycia.

                                                    Sabat ja tu nie napisałem nic nowego. Wszystko to już napisałem. Byłeś kimś innym zainteresowany. :P

                                                    > Wyglada na to, ze kiedys miales okres bycia w podobnej sytuacji jak ja.
                                                    > Wlasciwie to chyba dalej w niej jestes.

                                                    O tym też pisałem, że podążasz tymi samymi drogami tyle, że ja miałem autostradę a Ty ciernistą pod górkę.
                                                    Aż Cię jakaś kobieta odmieni. I odmieniła.

                                                    > Czyli jestes typem "uroczy, wrazliwy", a na forum tworzysz zaslone dymna ze slow by nie zostac zranionym.

                                                    Tyle, że ja uwielbiam zaangażować się na całego odsłonić miękkie. Jak zostaję zraniony wkładam półpancerz praktyczny, pakuję walizki i czekam na rozwój wypadków.

                                                    > Nawet jesli Twoje przygody z kobietami sa liczne, to obserwator determinuje eks
                                                    > peryment. Wiec czesc racji moze byc po stronie Urqu, on spotyka inny typ kobiet.

                                                    Ja od zawsze piszę, że pojęcie kobieta wymyka się definicjom. Urqu ma część racji a ja mam całą.
                                                    Ja nie kwestionuję na przykład, że są kobiety, zimne wyrachowane suki, które dojeżdżają frajerów tuż po
                                                    urodzeniu dziecka. Urqu w ogóle nie ma racji gdy mówi, że moje myślenie jest życzeniowe.
                                                    No może jest ale życzenia się spełniają. ,,Owieczki nie dajcie się zwieść, o szczęście łatwo''

                                                    Pytanie tylko jakie Ty kobiety spotykasz, poznajesz w sensie biblijnym? Bo ja mam wrażenie, że same fajne.
                                                    I świat o którym piszą tu dziesięciominutowcy wydaje się niezwykle odległy.

                                                    > Ty tez przedstawiles spory przeglad.
                                                    > Te ktore szykowaly Cie na tate, tez nie ulegly magii i nie zdolales ich rozbudz
                                                    > ic - wolaly myslec pewnym spolecznym schematem. To nie zarzut, nie kaxdego mozn
                                                    > a wyrwac z matrixa, niektorzy czuja sie tam swietnie.

                                                    Stary, rozbudzać (rozbudzanie to w szczycie kryzysu wieku średniego z -15 w grafiku)? Jaki one miały warsztat.
                                                    To raczej ja nie uległem magii. A ile się nauczyłem :)
                                                  • mabelle2000 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 21:18
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Tyle, że ja uwielbiam zaangażować się na całego odsłonić miękkie. Jak zostaję z
                                                    > raniony wkładam półpancerz praktyczny, pakuję walizki i czekam na rozwój wypadk
                                                    > ów.

                                                    Znaczy wracam do żony.

                                                  • lybbla Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 22:34
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Znaczy wracam do żony.

                                                    Nein. W półpancerzu czekam na ognisty seks. Biceps mam potem strasznie pogryziony.
                                                  • sabat4 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 21:23
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Pytanie tylko jakie Ty kobiety spotykasz, poznajesz w sensie biblijnym? Bo ja m
                                                    > am wrażenie, że same fajne.
                                                    > I świat o którym piszą tu dziesięciominutowcy wydaje się niezwykle odległy.

                                                    Nie same fajne, ale z tymi niefajnymi sie nie umawiam ;P
                                                    Z pewnoscia jest tak, ze kobiety namietne nie sa jakims ewenementem, stanowia zauwazalna czesc spoleczenstwa. Ale moze to co mnie sie w nich wydaje interesujace, w wielu innych mezczyznach wywoluje obawy?
                                                    Byc moze niektorzy mezczyzni woleliby, zeby wszystkie kobiety byly podobne do tych z narracji "Braci Samcow", bo taka goraca babka jest dla nich w jakis sposob zagrozeniem? Nie umialem tego do konca rozszyfrowac.
                                                    Moze w takiej konserwatywnej narracji kobieta ma poslusznie "dawac", ale niekoniecznie powinna z tego czerpac przyjemnosc?

                                                    Ale zdradze cos osobistego. Zanim zanurzylem sie w swiat seksu pozamalzenskiego, bardzo czesto zdarzalo mi sie trafiac na forach na zlosliwe kobiety, ktore poddawaly w watpliwosc "na przykladzie zony", ze nie umiem sprawic kobiecie przyjemnosci w lozku. To byla sytuacja nie do obrony, czulem sie z tym bardzo zle. Szczegolnie, ze mialem wewnetrzne przekonanie, ze moje zaangazowanie w tych kwestiach jest ponadprzecietnie duze.
                                                    Dzis juz wiem, ze to tak nie dziala i trzeba sie dobrac.
                                                    Faktycznie w moim malzenstwie to nie gralo, ale los sprawil, ze udalo mi sie tez spotkac kobiety, ktorym - przynajmniej z tego co mowily i z tego co sam widzialem, bylo ze mna bardzo dobrze w lozku.
                                                    Nie ma jednego przepisu na szczescie i bycie zadowolonym. Trzeba po pierwsze szukac, a po drugie i chyba najwazniejsze - odwazyc sie wyciagnac po to szczescie reke.
                                                  • bgz0702 Re: Ustalmy fakty 06.07.21, 22:30
                                                    sabat4 napisał:

                                                    lusznie o czerpac przyjemnosc?
                                                    >
                                                    > Ale zdradze cos osobistego. Zanim zanurzylem sie w swiat seksu pozamalzenskiego
                                                    > , bardzo czesto zdarzalo mi sie trafiac na forach na zlosliwe kobiety, ktore po
                                                    > ddawaly w watpliwosc "na przykladzie zony", ze nie umiem sprawic kobiecie przyj
                                                    > emnosci w lozku. To byla sytuacja nie do obrony, czulem sie z tym bardzo zle.
                                                    > Szczegolnie, ze mialem wewnetrzne przekonanie, ze moje zaangazowanie w tych kwe
                                                    > stiach jest ponadprzecietnie duze.
                                                    > Dzis juz wiem, ze to tak nie dziala i trzeba sie dobrac.
                                                    > Faktycznie w moim malzenstwie to nie gralo, ale los sprawil, ze udalo mi sie te
                                                    > z spotkac kobiety, ktorym - przynajmniej z tego co mowily i z tego co sam widzi
                                                    > alem, bylo ze mna bardzo dobrze w lozku.
                                                    > Nie ma jednego przepisu na szczescie i bycie zadowolonym. Trzeba po pierwsze sz
                                                    > ukac, a po drugie i chyba najwazniejsze - odwazyc sie wyciagnac po to szczescie
                                                    > reke.

                                                    Ozesz cholera :)) sabat! Sie rozkreciles... :)) kobiety? - w liczbie mnogiej? No ładnie... :)) Co to jutro będzie nad tym jeziorem? :))
                                                  • emka_bovary Re: Ustalmy fakty 07.07.21, 00:16
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > Ozesz cholera :)) sabat! Sie rozkreciles... :)) kobiety? - w liczbie mnogiej? N
                                                    > o ładnie... :))

                                                    No właśnie :o Ciekawe tylko jak liczna jest ta "liczba mnoga" ;)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 17:31
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Sabat a ciebie jakoś gratyfikuje ?
                                                    > Ilu mężczyzn gratyfikuje?
                                                    > Z tego co pamietam rozwodnicy walczący o prawa do dzieci ojcowie mają typowe pr
                                                    > ofile estrogenowe płci mózgu.
                                                    > Mnie gratyfikuje dopiero teraz po latach jak mam małą księżniczkę.

                                                    Czyli nie gratyfikuje....
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 17:46
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Sabat a ciebie jakoś gratyfikuje ?
                                                    > Ilu mężczyzn gratyfikuje?
                                                    > Z tego co pamietam rozwodnicy walczący o prawa do dzieci ojcowie mają typowe pr
                                                    > ofile estrogenowe płci mózgu.
                                                    > Mnie gratyfikuje dopiero teraz po latach jak mam małą księżniczkę.

                                                    Gratyfikuje ogladanie jak sie rozwijaja, lubie z nimi rozmawiac, tlumaczyc im rozne rzeczy, a teraz zadaja duzo pytan - o Bogu, swiecie, jakies zagadnienia naukowe itd. Masz racje, ze nie nagradzal mnie taki sposob kontaktu z dziecmi, ktory moznaby okreslic jako infantylny - jakies glupie gry, lazenie w kolko, spiewanie rymowanek itd. Zona tego oczekiwala i byla zawiedziona, ze zajmuje sie synami w inny sposob. Zawsze wolalem sie z nimi poturlac, poudawac przepychanie, jakies aktywnosci fizyczne. Zona, prawdopodobnie z braku wlasnego ojca, nie ogarnela tego tematu - brak odpowiednich wzorcow zachowan. Nie bylem druga mama, zdecydowanie. Chociaz nie powiem, niejedna pieluche zmienilem, no bo jak sie dziecko zesra to smierdzi i wypadaloby go przebrac. Ale nie czerpalem przyjemnosci z takiej opieki w stylu "kobiecej reki" typu jakies pielegnacje, bujania itd. To nie oznacza z automatu braku interakcji, tylko po prostu inna.
                                                    Nie jestem kobieta, nie urosna mi cycki, nie nakarmie niemowlaka piersia :)
                                                    Ale - wlaczyl mi sie tez aspekt ochrony przed zagrozeniami. Czesto boje sie, ze cos im moze stac, staram sie dyskretnie sprawdzac czy dobrze spia, albo czy kiedy sa sami to nie robiac cos odkrywczego w stylu "co bedzie kiedy zetkniemy ze soba te dwa kabelki" :)
                                                    Teraz sa juz rozsadniejsi, ale zaczely sie obawy o bezpieczenstwo na podworku, ich koledzy coraz bardziej zaczynaja rosnac na mlodocianych gangusow - rozumiesz o co mi chodzi. Sa pewne realne zagrozenia, moga zaczac cpac czy dostac kose. Staram sie nie byc zaborczy i nadopiekunczy, pokazuje tez raczej proaktywny sposob rozwiazywania zagrozen, ale czasem nie nalezy przeginac paly. Pewna doza strachu wynika z pokoleniowej madrosci, nie ma co wsadzac lba do sokowirowki ;) Ani tym bardziej uczyc, ze zawsze sie uda i zawsze bedzie spoko.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 17:55
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > Gratyfikuje ogladanie jak sie rozwijaja, lubie z nimi rozmawiac, tlumaczyc im r
                                                    > ozne rzeczy, a teraz zadaja duzo pytan - o Bogu, swiecie, jakies zagadnienia na
                                                    > ukowe itd. Masz racje, ze nie nagradzal mnie taki sposob kontaktu z dziecmi, kt
                                                    > ory moznaby okreslic jako infantylny - jakies glupie gry, lazenie w kolko, spie
                                                    > wanie rymowanek itd. Zona tego oczekiwala i byla zawiedziona, ze zajmuje sie sy
                                                    > nami w inny sposob. Zawsze wolalem sie z nimi poturlac, poudawac przepychanie,
                                                    > jakies aktywnosci fizyczne. Zona, prawdopodobnie z braku wlasnego ojca, nie oga
                                                    > rnela tego tematu - brak odpowiednich wzorcow zachowan.

                                                    Nigdy nie miałam ojca. Najpierw studiował, zaraz potem się rozwiedli. Nigdy nie bawiłam się ze swoimi dziećmi lalkami, nie łaziłam w kółko. Rymowanki śpiewałam:))) Za to uwielbiałam tłumaczyć im świat i zostawiać wielkie pole do aktywności fizycznej. Moja 2 latka weszła na najwyższą pajęczynę na placu zabaw- super. Moja wnusia chciała zeskoczyć z rozbujanej huśtawki- mówię - skacz jeśli uważasz że nic się nie stanie. Nie skoczyła:)) Musiała zaufać sobie. Nie rozumiem takiej kobiecej trzęsionki o bezpieczeństwo dzieci. Toż one i tak tego wszystkiego spróbują- ale gdy nas nie będzie i nie będziemy nad tym mieli kontroli.


                                                    Nie bylem druga mama, z
                                                    > decydowanie. Chociaz nie powiem, niejedna pieluche zmienilem, no bo jak sie dzi
                                                    > ecko zesra to smierdzi i wypadaloby go przebrac. Ale nie czerpalem przyjemnosci
                                                    > z takiej opieki w stylu "kobiecej reki" typu jakies pielegnacje, bujania itd.

                                                    A ktoś czerpie?

                                                    > To nie oznacza z automatu braku interakcji, tylko po prostu inna.
                                                    > Nie jestem kobieta, nie urosna mi cycki, nie nakarmie niemowlaka piersia :)

                                                    To lubiłam...to bardzo przyjemne mieć taką moc:)) Dzieciak zaryczany, cyca dostaje i zaraz błogostan:)) Dlatego nie ufam facetom którzy nie zwracają uwagi na cycki:))))

                                                    > Ale - wlaczyl mi sie tez aspekt ochrony przed zagrozeniami. Czesto boje sie, z
                                                    > e cos im moze stac, staram sie dyskretnie sprawdzac czy dobrze spia, albo czy k
                                                    > iedy sa sami to nie robiac cos odkrywczego w stylu "co bedzie kiedy zetkniemy z
                                                    > e soba te dwa kabelki" :)
                                                    > Teraz sa juz rozsadniejsi, ale zaczely sie obawy o bezpieczenstwo na podworku,
                                                    > ich koledzy coraz bardziej zaczynaja rosnac na mlodocianych gangusow - rozumies
                                                    > z o co mi chodzi. Sa pewne realne zagrozenia, moga zaczac cpac czy dostac kose.
                                                    > Staram sie nie byc zaborczy i nadopiekunczy, pokazuje tez raczej proaktywny sp
                                                    > osob rozwiazywania zagrozen, ale czasem nie nalezy przeginac paly. Pewna doza s
                                                    > trachu wynika z pokoleniowej madrosci, nie ma co wsadzac lba do sokowirowki ;)
                                                    > Ani tym bardziej uczyc, ze zawsze sie uda i zawsze bedzie spoko.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 17:47
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Z tego co pamietam rozwodnicy walczący o prawa do dzieci ojcowie mają typowe pr
                                                    > ofile estrogenowe płci mózgu.

                                                    Były na ten temat jakieś badania? Mój mąż wspierał i działał w jednym z takich zrzeszeń. Tylko nikt mu nie bronił nigdy niczego:)) Ale jego to zawsze bili:))
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 14:58
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Natomiast w skali makro zadaje pytanie jak mężczyznom maiłoby się chcieć angażo
                                                    > wać?
                                                    > Żeby byli obecni.
                                                    > Pomijając przymus alimentacyjny, bacik i opresja która tak Ci się nie podobała
                                                    > w drugą stronę w patriarchacie ?

                                                    Urgu...Ty nie widzisz że stawiasz siebie w bardzo idiotycznej roli?

                                                    > Promowany kulturowo model "drugiej matki" jest deprecjonujący i kastrujący.

                                                    W sensie....czym jest "druga matka"? I czym różni się od roli ojca? Jak Ty widzisz rolę ojca...miałeś antyprzykłady w rodzinie. Co byś chciał dostać jako dziecko?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 14:03
                                                    zawle napisała

                                                    > . W relacji z facetami jeste
                                                    > m ciepluchem. Bywam oddająca pola, znam własne ograniczenia, walczę o swój dobr
                                                    > ostan, potrzebują wsparcia, uwagi.

                                                    Bo to jest wyjście z pozycji dziewczynki, a nie kobiety. Dziewczynka jest twarda na zewnątrz, ale miękka w środku. Dlatego myślę warto to odwrócić. Aby pokazywać swobodnie zewnętrzną miękkość, trzeba stać sie mocnym wewnętrznie. To trudny proces, dla mnie np. bardzo trudny, bo wymaga niezależności emocjonalnej i umiejętności stawiania granic, a z tym ostatnim zawsze było u mnie krucho.

                                                    Słabi mężczyźni zawsze będą szukać mocnych kobiet, odważnych, samowystarczalnych. Problem w tym, że te pozornie silne kobiety, też najczęściej są słabe wewnętrznie, tak jak ci mężczyźni.

                                                    Jednym słowem, żeby spotkać Króla, trzeba stać się Królową ;-))
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 14:33
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Bo to jest wyjście z pozycji dziewczynki, a nie kobiety. Dziewczynka jest tward
                                                    > a na zewnątrz, ale miękka w środku.

                                                    Natępna teza mabelle? Podaj link do badań że dziewczynki są twarde za zewnątrz a miękkie w środku.

                                                    Dlatego myślę warto to odwrócić. Aby pokazy
                                                    > wać swobodnie zewnętrzną miękkość, trzeba stać sie mocnym wewnętrznie. To trudn
                                                    > y proces, dla mnie np. bardzo trudny, bo wymaga niezależności emocjonalnej i um
                                                    > iejętności stawiania granic, a z tym ostatnim zawsze było u mnie krucho.

                                                    Moc wewnętrzną buduje się w działaniu. Dałam radę, poradziłam sobie, nabieram do siebie zaufania, daję sobie poczucie bezpieczeństwa. Uczę się jak być samodzielna. Wtedy zaczynam dawać bo chcę, za darmo. Nikogo nie obwiniam, znajduję swoje błędy, staram się nauczyć robić coś inaczej i próbuję dotąd dopóki coś nie zacznie działać. Wątpię, dokonuję korekty, głaszczę się, wspieram siebie....czasami przesuwam granice, czasami je stawiam. To proces który dokonuje się całe życie. I nigdy się nie zakończy.


                                                    > Słabi mężczyźni zawsze będą szukać mocnych kobiet, odważnych, samowystarczalnyc
                                                    > h. Problem w tym, że te pozornie silne kobiety, też najczęściej są słabe wewnęt
                                                    > rznie, tak jak ci mężczyźni.
                                                    >
                                                    > Jednym słowem, żeby spotkać Króla, trzeba stać się Królową ;-))

                                                    Lub każda wieś ma swoją Dodę?
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 16:10
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała
                                                    >
                                                    > ostan, potrzebują wsparcia, uwagi.
                                                    >
                                                    > Bo to jest wyjście z pozycji dziewczynki, a nie kobiety. Dziewczynka jest tward
                                                    > a na zewnątrz, ale miękka w środku. Dlatego myślę warto to odwrócić. Aby pokazy
                                                    > wać swobodnie zewnętrzną miękkość, trzeba stać sie mocnym wewnętrznie. To trudn
                                                    > y proces, dla mnie np. bardzo trudny, bo wymaga niezależności emocjonalnej i um
                                                    > iejętności stawiania granic, a z tym ostatnim zawsze było u mnie krucho.
                                                    >
                                                    > Słabi mężczyźni zawsze będą szukać mocnych kobiet, odważnych, samowystarczalnyc
                                                    > h. Problem w tym, że te pozornie silne kobiety, też najczęściej są słabe wewnęt
                                                    > rznie, tak jak ci mężczyźni.
                                                    >
                                                    > Jednym słowem, żeby spotkać Króla, trzeba stać się Królową ;-))

                                                    Twoje krolowanie kojarzy mi się ze stlamszeniem i wierceniem dziury. Nie widzę cię na miejscu ustepujacej pola. Chyba że kręcą cię faceci co jak spuszcza wpierdol to wiesz gdzie twoje miejsce. Co innego piszesz a kimś innym jesteś:)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 17:38
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    Nie widzę
                                                    > cię na miejscu ustepujacej pola.

                                                    Bo pole ustępują chłopki. Królowe ustępują tron i kawałek królestwa ( całe? 50%? ;))
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 16:28
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Słabi mężczyźni zawsze będą szukać mocnych kobiet, odważnych, samowystarczalnyc
                                                    > h. Problem w tym, że te pozornie silne kobiety, też najczęściej są słabe wewnęt
                                                    > rznie, tak jak ci mężczyźni.
                                                    >
                                                    > Jednym słowem, żeby spotkać Króla, trzeba stać się Królową ;-))

                                                    I teraz pytanko jakich kobiet będą szukać silni mężczyźni? :)
                                                    No bo jak silnych kobiet to słabe kobiety mają przechlapane.
                                                    A jak słabych to po co być królową wystarczy wywalić swoją słabość wewnętrzną na wierzch :P

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 17:39
                                                    lybbla napisał:
                                                    > I teraz pytanko jakich kobiet będą szukać silni mężczyźni? :)
                                                    > No bo jak silnych kobiet to słabe kobiety mają przechlapane.
                                                    > A jak słabych to po co być królową wystarczy wywalić swoją słabość wewnętrzną n
                                                    > a wierzch :P

                                                    To ja się pogubiłam ...normalnie nie wiem kim jesteś teraz;))))
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 17:43
                                                    Chłopaki...napiszcie jakiego byście chcieli mieć tatę? Czego wam brakowało, co dostaliście? I jaką matkę?
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 18:02
                                                    zawle napisała:

                                                    > Chłopaki...napiszcie jakiego byście chcieli mieć tatę? Czego wam brakowało, co
                                                    > dostaliście? I jaką matkę?
                                                    >

                                                    Ojcu przydaloby sie nauczyc przyznawac do bledow. Nigdy tego nie opanowal. Bedzie brnal w nawet najwieksza bzdure i bronic jej za wszelka cene. Ale jak zapomni co gadal i za tydzien powie cos kompletnie przeciwnego to bedzie bronil nowszej tezy i z oburzeniem wypieral sie, ze kiedykolwiek glosil cos innego ;)
                                                    Ale po tylu latach nauczylem sie to traktowac z poblazaniem, chociaz cecha jest obiektywnie nieznosna.
                                                    Nauczylem sie nie miec do niego zadnych zali, bo jest juz stary, zdrowie coraz gorsze. Martwie sie o niego...
                                                    Matka... Raczej byla nadopiekuncza z natury, ale kiedy stanowczo sie odcialem, nie probowala z tym walczyc.
                                                    Jestem pogodzony z rodzicami, nie chowam urazy. Teraz jestem doroslym czlowiekiem, sam sie ksztaltuje tak jak uwazam za stosowne.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 18:46
                                                    Ja ojca wspominam bardzo dobrze z dzieciństwa. Ojciec mnie usypial, opowiadał bajki, nosił na barana, brał na wycieczki rowerowe, do lasu, robił mi proce, pozwalał łazić za sobą :) cuda na kiju robił dla mojego brata- brat miał na podwórku plac budowy: cegły, zaprawy z piasku wody i jajek, kielnię i kask na głowie:)) Ale to wszystko było do czasu. Jednak sporo dostalismy. Dziś jestem córunia, còrcią, córeczka i kwiatuszkiem :)) gorzej ma z wnukami, zieciami i synowymi. Zdecydowanie bardziej kocha swoje dzieci niż wnuki, a resztę akceptuje bo wyjścia nie ma. Czwórka dzieci, partnerzy, siedmioro wnuków to go przerasta :) I ma ta sama cechę co ojciec Sabata :( nie do wytrzymania, najlepiej nie dyskutować lub kiwac głowa na wsztstko. Ale jestem mu wdzięczna za miłość. Potrafi zadzwonić i powiedzieć kocham cię dziecko.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 23:30
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Ja ojca wspominam bardzo dobrze z dzieciństwa. Ojciec mnie usypial, opowiadał b
                                                    > ajki, nosił na barana, brał na wycieczki rowerowe, do lasu, robił mi proce, poz
                                                    > walał łazić za sobą :) cuda na kiju robił dla mojego brata- brat miał na podwór
                                                    > ku plac budowy: cegły, zaprawy z piasku wody i jajek, kielnię i kask na głowie:
                                                    > )) Ale to wszystko było do czasu. Jednak sporo dostalismy. Dziś jestem córunia,
                                                    > còrcią, córeczka i kwiatuszkiem :)) gorzej ma z wnukami, zieciami i synowymi.
                                                    > Zdecydowanie bardziej kocha swoje dzieci niż wnuki, a resztę akceptuje bo wyjś
                                                    > cia nie ma. Czwórka dzieci, partnerzy, siedmioro wnuków to go przerasta :) I ma
                                                    > ta sama cechę co ojciec Sabata :( nie do wytrzymania, najlepiej nie dyskutować
                                                    > lub kiwac głowa na wsztstko. Ale jestem mu wdzięczna za miłość. Potrafi zadzwo
                                                    > nić i powiedzieć kocham cię dziecko.


                                                    ja swojego poznałam po raz wtóry gdy miałam 17 lat. Jego druga rodzina pojechała do dziadków w Wadowicach. Niestety przyjechało do niego kuzynostwo żony, z tych właśnie Wadowic. Zostałam poproszona żeby się przedstawić jako daleka kuzynka. Teściowie nie mieli pojęcia że ich córka wyszła za dzieciatego rozwodnika.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 23:55
                                                    zawle napisała:
                                                    > ja swojego poznałam po raz wtóry gdy miałam 17 lat. Jego druga rodzina pojechał
                                                    > a do dziadków w Wadowicach. Niestety przyjechało do niego kuzynostwo żony, z ty
                                                    > ch właśnie Wadowic. Zostałam poproszona żeby się przedstawić jako daleka kuzynk
                                                    > a. Teściowie nie mieli pojęcia że ich córka wyszła za dzieciatego rozwodnika.

                                                    Zgodzilas sie? Ja bym sie zgodzil. Zwracalbym sie wtedy do niego "wujku" i publicznie zaczal skarzyc sie przy tesciach, jakim to twoj ojciec byl lotrem (mowiac jak o nieobecnej osobie). Ze szczegolnym naciskiem na to, jak oszukiwal ludzi, ukrywajac ze jest rozwodnikiem i ma corke. I patrzal jak tesciowie Cie pocieszaja, opowiadajac co by takiemu nikczemnikowi zrobili :)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 08:02
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > Zgodzilas sie? Ja bym sie zgodzil. Zwracalbym sie wtedy do niego "wujku" i publ
                                                    > icznie zaczal skarzyc sie przy tesciach, jakim to twoj ojciec byl lotrem (mowia
                                                    > c jak o nieobecnej osobie). Ze szczegolnym naciskiem na to, jak oszukiwal ludzi
                                                    > , ukrywajac ze jest rozwodnikiem i ma corke. I patrzal jak tesciowie Cie pocies
                                                    > zaja, opowiadajac co by takiemu nikczemnikowi zrobili :)

                                                    ależ ja do niego wtedy nie mówiłam tato., Jak można mówić tato do obcego chłopa? Mówiłam bezosobowo. U teściów była ślubna że wspólnymi dziećmi. Do niego przyjechali jej kuzyni-moi równolatkówie. Ojciec prosił żebym im nie dawała swojego adresu. Miałam wtedy 17 lat. Nawet nie potrafię ci powiedzieć jak się wtedy czułam. Zawód? Nie... on był obcy. Następnego dnia wróciłam do domu.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 09:22
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Zgodzilas sie? Ja bym sie zgodzil. Zwracalbym sie wtedy do niego "wujku" i publ
                                                    > icznie zaczal skarzyc sie przy tesciach, jakim to twoj ojciec byl lotrem (mowia
                                                    > c jak o nieobecnej osobie). Ze szczegolnym naciskiem na to, jak oszukiwal ludzi
                                                    > , ukrywajac ze jest rozwodnikiem i ma corke. I patrzal jak tesciowie Cie pocies
                                                    > zaja, opowiadajac co by takiemu nikczemnikowi zrobili :)

                                                    Sabat. Moja małżonka postąpiła ja radzisz podobnie nabuntowana przez matkę. Nie było tajemnicy, ale on chciał kontaktu poświęcał jej wcześniej dużo czasu a ona chciała mu robić publicznie wstyd i upokarzać że ma drugą rodzinę.
                                                    Co osiągnęła? Że się czując głęboko zdradzony odciął całkowicie mimo że przedtem była jego księżniczką, a zaangażowanie odwrócił w niechęć.
                                                    Toż już lepsza obojętność i nieobecność od spirali nienawiści.
                                                    Ostatecznie ja musiałem zapłacić ten niezamknięty rachunek wzajemnych spirali złych emocji ojciec córka.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 09:26
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Sabat. Moja małżonka postąpiła ja radzisz podobnie nabuntowana przez matkę. Nie
                                                    > było tajemnicy, ale on chciał kontaktu poświęcał jej wcześniej dużo czasu a on
                                                    > a chciała mu robić publicznie wstyd i upokarzać że ma drugą rodzinę.
                                                    > Co osiągnęła? Że się czując głęboko zdradzony odciął całkowicie mimo że przedte
                                                    > m była jego księżniczką, a zaangażowanie odwrócił w niechęć.
                                                    > Toż już lepsza obojętność i nieobecność od spirali nienawiści.
                                                    > Ostatecznie ja musiałem zapłacić ten niezamknięty rachunek wzajemnych spirali z
                                                    > łych emocji ojciec córka.
                                                    >
                                                    to inna sytuacja urgu. Ja nie byłam buntowania i nigdy nie byłam nikim dla mojego ojca. Ale nie lubię publicznie upokazac ludzi. Chociaż mój ojciec upokorzył mnie.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 09:45
                                                    zawle napisała:

                                                    > to inna sytuacja urgu. Ja nie byłam buntowania i nigdy nie byłam nikim dla moje
                                                    > go ojca. Ale nie lubię publicznie upokazac ludzi. Chociaż mój ojciec upokorzył
                                                    > mnie.

                                                    Rozumiem krzywdę jaką ci uczynił (zdradę) i współczuje , ale pomysł Sabata jej odwzajemniania prowadziłby do miejsca w którym nie chciałbyś się znaleźć.
                                                    Lepszą reakcją mogłoby być rozpłakać się i powiedzieć o swoich zranionych uczuciach żeby sam znalazł rozwiązanie. To rusza facetów. Ale na to byłaś domyślam się za twarda i dumna niestety.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 09:47
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Rozumiem krzywdę jaką ci uczynił (zdradę) i współczuje , ale pomysł Sabata jej
                                                    > odwzajemniania prowadziłby do miejsca w którym nie chciałbyś się znalezc

                                                    ja czułam że on pokazał kim jest, a nie ze mi krzywdę uczynil

                                                    > Lepszą reakcją mogłoby być rozpłakać się i powiedzieć o swoich zranionych uczuc
                                                    > iach żeby sam znalazł rozwiązanie. To rusza facetów. Ale na to byłaś domyślam s
                                                    > ię za twarda i dumna niestety.
                                                    >

                                                    nie mam oczy w mokrym miejcu🤣 nie był powodem do płaczu. obcy człowiek. ale obrzydzenie zostalo
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 11:03
                                                    zawle napisała:

                                                    > ja czułam że on pokazał kim jest, a nie ze mi krzywdę uczynil

                                                    Współczuję zdrady ale nie potrafię o tym pisać.

                                                    Bardziej rozumiem twoje emocje w temacie Cyprów.
                                                    Ale wpadasz w tu sprzeczność . Sama wielokrotnie przypominałaś innym że takie oceny są słabe bo ludzie są dynamiczni, zmieniają sie.
                                                    Ja w temacie Cyprów skupiałem sie że meżczyni przedstawiani jako potwory przez partnerki nadużywającje kija w pierwszym związku okazywali się aniołami przy innej motywacji marchewką w drugim związku.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 13:05
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Współczuję zdrady ale nie potrafię o tym pisać.

                                                    nie można zdradzić kogoś z kim nie jest się w relacji

                                                    > Bardziej rozumiem twoje emocje w temacie Cyprów.
                                                    > Ale wpadasz w tu sprzeczność . Sama wielokrotnie przypominałaś innym że takie o
                                                    > ceny są słabe bo ludzie są dynamiczni, zmieniają sie.

                                                    nie rozumiem😁 oni razem z żoną zataili fakt posiadania przez mojego ojca rodziny i dzieci bo jej rodzina jest katolicka. tu wchodzimy do świata wartości i wiary. to się ma albo się udaje.

                                                    > Ja w temacie Cyprów skupiałem sie że meżczyni przedstawiani jako potwory przez
                                                    > partnerki nadużywającje kija w pierwszym związku okazywali się aniołami przy in
                                                    > nej motywacji marchewką w drugim związku.

                                                    jestem aniołem w swoim zwiazku, z mężem byłam potworem. co moje dzieci mają z tym wspólnego? poruszamy się teraz w świecie wartości urgu.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 14:06
                                                    zawle napisała:

                                                    > jestem aniołem w swoim zwiazku, z mężem byłam potworem. co moje dzieci mają z t
                                                    > ym wspólnego? poruszamy się teraz w świecie wartości urgu.

                                                    Zawle czy ty pytasz o życzeniowe idealizacje jak powinno być w idealnym świecie czy o badania nad rzeczywistym światem i jego prawami.?
                                                    Ty po prostu nie akceptujesz rzeczywistości i świata opisanego przez Fromma czy Bussa że mężczyzna buduje relacje z potomstwem przez pryzmat relacji do partnerki. Miłość warunkowa męska versus bezwarunkowa kobieca.
                                                    Wracamy na stare koleiny dyskusji która pisałaś Cię oburza. Idealizacji nierzeczywistych mężczyzn przez opuszczone córeczki klasyka z podręczników psychologii.
                                                    Które muszą z definicji skończyć sie rozczarowaniem.


                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 14:26
                                                    urquhart napisał:

                                                    > opisanego przez Fromma czy
                                                    > Bussa że mężczyzna buduje relacje z potomstwem przez pryzmat relacji do partne
                                                    > rki. Miłość warunkowa męska versus bezwarunkowa kobieca.

                                                    Istnieją też przypadki, że mężczyzna kieruje swoje uczucia na córkę, w zastępstwie braku bliskiej, intymnej relacji z żoną. Córka, w przeciwienstwie do żony, akceptuje go bezwarunkowo, daje mu potrzebny podziw. Tworzą wtedy wspólny front przeciwko matce.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 14:47
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Zawle czy ty pytasz o życzeniowe idealizacje jak powinno być w idealnym świecie
                                                    > czy o badania nad rzeczywistym światem i jego prawami.?
                                                    > Ty po prostu nie akceptujesz rzeczywistości i świata opisanego przez Fromma czy
                                                    > Bussa że mężczyzna buduje relacje z potomstwem przez pryzmat relacji do partne
                                                    > rki. Miłość warunkowa męska versus bezwarunkowa kobieca.

                                                    znowu to samo. ty po prostu nie rozumiesz ze nie można wymagać od porzuconej kobiety z dzieckiem (brak pomocy i wsparcia) żeby się ochoczo nadstawiała. ja na serio rozumiem. tylko żeby coś działało wy musicie zrozumieć że przyjście na świat dziecka jest trudne nie tylko dla was. dla kobiety też. i ja poddaję w wątpliwość siłę tej więzi przed zajściem w ciążę. poddaję w wątpliwość jej dojrzałość. 2-3 miesiące połogu. potem kilka miesięcy wspólnych starań żeby ogarnąć temat i wracamy do normalności. razem. oczywiście są pojebane baby i pojebani faceci co kołdrę będą ciągnąć tylko w swoją stronę. dlatego uważam że to od początku było niedejrzale, egoistyczne.



                                                    > Wracamy na stare koleiny dyskusji która pisałaś Cię oburza. Idealizacji nierze
                                                    > czywistych mężczyzn przez opuszczone córeczki klasyka z podręczników psychologi
                                                    > i.
                                                    > Które muszą z definicji skończyć sie rozczarowaniem.

                                                    :))) no co ci mam powiedzieć? już mnie zdiagnozowałeś. ale lubię się bzykać więc nadal lubię facetów 😁
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 14:54
                                                    ale od mojego poprzedniego usłyszałam diagnozę która kupiłam. Ja nie lubię słabych ludzi. no nie lubię.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > znowu to samo. ty po prostu nie rozumiesz ze nie można wymagać od porzuconej ko
                                                    > biety z dzieckiem (brak pomocy i wsparcia) żeby się ochoczo nadstawiała. ja na
                                                    > serio rozumiem. tylko żeby coś działało wy musicie zrozumieć że przyjście na św
                                                    > iat dziecka jest trudne nie tylko dla was. dla kobiety też. i ja poddaję w wątp
                                                    > liwość siłę tej więzi przed zajściem w ciążę.

                                                    Polecam zajrzeć w raport z badań.
                                                    "Na pourodzeniowe pogorszenie relacji szczególnie narażone są pary znajdujące się w skrajnie negatywnych relacjach, ale również, paradoksalnie, osoby bardzo zadowolo-ne z relacji z partnerem. Parom, które bardzo dobrze funkcjonują w swoich [46] Malwina Dankiewicz, Sylwia Pieniążek romantycznych związkach, trudniejsze wydaje się podjęcie i sprostanie obo-wiązkom rodzicielskim, a w związku z tym są bardziej narażone na kryzys."
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:25
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Polecam zajrzeć w raport z badań.
                                                    > "Na pourodzeniowe pogorszenie relacji szczególnie narażone są pary znajdujące s
                                                    > ię w skrajnie negatywnych relacjach, ale również, paradoksalnie, osoby bardzo z
                                                    > adowolo-ne z relacji z partnerem. Parom, które bardzo dobrze funkcjonują w swoi
                                                    > ch [46] Malwina Dankiewicz, Sylwia Pieniążek romantycznych związkach, trudniejs
                                                    > ze wydaje się podjęcie i sprostanie obo-wiązkom rodzicielskim, a w związku z ty
                                                    > m są bardziej narażone na kryzys."

                                                    no i pewnie tak jest. Trudno zrezygnować z dobrego🤣 przekleństwo mieć za dobrze się okazuje. potem przychodzi kryzys-a nie czym innym są narodziny - i się mowi- sprawdzam
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > no i pewnie tak jest. Trudno zrezygnować z dobrego🤣 przekleństwo mieć za dobrz
                                                    > e się okazuje. potem przychodzi kryzys-a nie czym innym są narodziny - i się mo
                                                    > wi- sprawdzam

                                                    I to w normalnych związkach. A my tu dodatkowo z destrukcyjnymi mechanizmami dysfunkcyjnych rodzin które książkowo odpalają się po urodzeniu potomka.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:33
                                                    urquhart napisał:
                                                    > I to w normalnych związkach. A my tu dodatkowo z destrukcyjnymi mechanizmami dy
                                                    > sfunkcyjnych rodzin które książkowo odpalają się po urodzeniu potomka.


                                                    odpalają albo i nie. Przy wzajemnym. wsparciu nie muszą.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:59
                                                    zawle napisała:

                                                    > odpalają albo i nie. Przy wzajemnym. wsparciu nie muszą.

                                                    Nam się udało. Ona zmieniła się dla mnie, a ja dla niej.

                                                    Jak w książce Perel, kryzys zmienia nas i można stworzyć nowy związek nowymi ludźmi.
                                                    Ale kluczowe jest zrozumienie imperatywów drugiej strony, własne nastawienie i zrezygnowanie z idealizacji .

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 16:15
                                                    urquhart napisał:
                                                    > zrezygnowanie z idealizacji .
                                                    >

                                                    uwielbiam idealizacje. to świat marzeń. i jako taki go traktuje
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:24
                                                    zawle napisała:

                                                    > ść. 2-3 miesiące połogu. potem kilka miesięcy wspólnych starań żeby ogarnąć tem
                                                    > at i wracamy do normalności. razem. oczywiście są pojebane baby i pojebani face

                                                    Kryzys pierwszego dziecka ma kumulacje piszą w 3 roku.
                                                    Kiedy facet spina dupę i traci nadzieję że coś się może zmienić co ja często widzę (ale jestem przeczulony)

                                                    > :))) no co ci mam powiedzieć? już mnie zdiagnozowałeś. ale lubię się bzykać wię
                                                    > c nadal lubię facetów 😁

                                                    Szczerość za szczerość.
                                                    Moja żona reaguje obronnie zamyka się natychmiast przy rozmowach na te tematy
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:31
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Szczerość za szczerość.
                                                    > Moja żona reaguje obronnie zamyka się natychmiast przy rozmowach na te tematy

                                                    ja ciebie nie znam😁 może też bym się zamknęła gdyby mój chłop nie widząc własnych problemów wytykał mi moje?
                                                    poza tym ja podziwiałam. każdego z moich byłych. i uwierz mi że nie oczekiwałam zbyt dużo. jednak... jakoś daleko mi do ludzi ciągle upatrujacych własnej krzywdy w innych, jęczących, nie rozwijających się, rozczeniowych, unikających. koleżanek też takich nie mam bo by mnie szlag trafił. tak więc to nie dotyczy tylko chłopów
                                                  • urquhart nie można wymagać od porzuconej żeby się ochoczo 03.07.21, 16:35
                                                    zawle napisała:

                                                    > znowu to samo. ty po prostu nie rozumiesz ze nie można wymagać od porzuconej ko
                                                    > biety z dzieckiem (brak pomocy i wsparcia) żeby się ochoczo nadstawiała.

                                                    Ty chyba nigdy nie widziałaś na braciach samcach jak tam piszą że rozwódki z dzieckiem to krótkoterminowo najgorętszy towar w łóżku dla tych mało śmiałych i największe zło długoterminowo jednocześnie (bo zawsze interes potomstwa bedzie ważniejszy - naiwniacy ) :)

                                                    Jak działa motywacja tam gdzie działa?
                                                    U muzułmanów, para może się rozstać ale dzieci MUSZĄ zostać przy ojcu.
                                                    Matce której podręcznikowo relacja z dziećmi jest ważniejsza od relacji z mężem nagle zaczyna zależeć na kompromisie. Facet też nie ma łatwo pójść do nowej partnerki z przychówkiem.
                                                    Część stanów USA i bodajże Nowa Zelandia przełożyła to na opiekę naprzemienną, lub podział dzieci (jak parzysta liczba) bez alimentacji. Też ilość rozwodów i samotnych rodziców najmniejsza tam była.
                                                    Pragmatyzm
                                                  • zawle Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 16:50
                                                    urquhart napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > znowu to samo. ty po prostu nie rozumiesz ze nie można wymagać od porzuco
                                                    > nej ko
                                                    > > biety z dzieckiem (brak pomocy i wsparcia) żeby się ochoczo nadstawiała.
                                                    >
                                                    > Ty chyba nigdy nie widziałaś na braciach samcach jak tam piszą że rozwódki z dz
                                                    > ieckiem to krótkoterminowo najgorętszy towar w łóżku dla tych mało śmiałych i n
                                                    > ajwiększe zło długoterminowo jednocześnie (bo zawsze interes potomstwa bedzie w
                                                    > ażniejszy - naiwniacy ) :)
                                                    >
                                                    > Jak działa motywacja tam gdzie działa?
                                                    > U muzułmanów, para może się rozstać ale dzieci MUSZĄ zostać przy ojcu.
                                                    > Matce której podręcznikowo relacja z dziećmi jest ważniejsza od relacji z mężem
                                                    > nagle zaczyna zależeć na kompromisie. Facet też nie ma łatwo pójść do nowej pa
                                                    > rtnerki z przychówkiem.
                                                    > Część stanów USA i bodajże Nowa Zelandia przełożyła to na opiekę naprzemienną,
                                                    > lub podział dzieci (jak parzysta liczba) bez alimentacji. Też ilość rozwodów i
                                                    > samotnych rodziców najmniejsza tam była.
                                                    > Pragmatyzm


                                                    czyli wg ciebie fakt jest taki że bez bata nic się nie da? że bat musi być?
                                                  • mabelle2000 Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 17:10
                                                    zawle napisała:

                                                    > czyli wg ciebie fakt jest taki że bez bata nic się nie da? że bat musi być?


                                                    Ja z tym batem też nie rozumiem, przyznaję.

                                                    Tak na moje oko, to te kobiety, o których pisze Urqu, nie wykorzystały szansy, którą daje im równouprawnienie - znaczy postawiły na złego konia, czyli nie na siebie, na własny rozwój , naukę i pracę. Miały możliwość i z niej nie skorzystały. Bo gdyby tak było, to nie byłyby teraz takie zdesperowane. Bracia samcy są z tej samej parafii, czyli poszukują taniej, najlepiej darmowej dupy.
                                                    Jedni i drudzy niewiele się od siebie różnią.
                                                    Czy ich motywacje rokują satysfakcjonujący związek? Zdecydowanie nie.

                                                  • urquhart Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 18:05
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Jedni i drudzy niewiele się od siebie różnią.
                                                    > Czy ich motywacje rokują satysfakcjonujący związek? Zdecydowanie nie.

                                                    Trudny temat. Łączy ich owych poszukiwania " prawdziwych" kobiet i prawdziwych mężczyzn których nie mogą znaleźć:)
                                                    Pochdza właśnie z rozbiych rodzin typowo. Na to żeby takich było jak najmniej można systemowo wpłynąć jedynie.
                                                  • bgz0702 Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 18:10
                                                    urquhart napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > Jedni i drudzy niewiele się od siebie różnią.
                                                    > > Czy ich motywacje rokują satysfakcjonujący związek? Zdecydowanie nie.
                                                    >
                                                    > Trudny temat. Łączy ich owych poszukiwania " prawdziwych" kobiet i prawdziwych
                                                    > mężczyzn których nie mogą znaleźć:)
                                                    > Pochdza właśnie z rozbiych rodzin typowo. Na to żeby takich było jak najmniej m
                                                    > ożna systemowo wpłynąć jedynie.

                                                    :)) I wniosek końcowy.
                                                  • bgz0702 Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 18:53
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > > mabelle2000 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Jedni i drudzy niewiele się od siebie różnią.
                                                    > > > Czy ich motywacje rokują satysfakcjonujący związek? Zdecydowanie ni
                                                    > e.
                                                    > >
                                                    > > Trudny temat. Łączy ich owych poszukiwania " prawdziwych" kobiet i prawdz
                                                    > iwych
                                                    > > mężczyzn których nie mogą znaleźć:)
                                                    > > Pochdza właśnie z rozbiych rodzin typowo. Na to żeby takich było jak najm
                                                    > niej m
                                                    > > ożna systemowo wpłynąć jedynie.
                                                    >
                                                    > :)) I wniosek końcowy.

                                                    A ja pomyślałam o czymś innym. Wplyw systemowy w którym działanie jednostki wywiera wpływ na pozostałych członków (rodziny). Coś jak w pedagogice. A Ty co miałeś na myśli?
                                                  • zawle Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 18:13
                                                    urquhart napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > Jedni i drudzy niewiele się od siebie różnią.
                                                    > > Czy ich motywacje rokują satysfakcjonujący związek? Zdecydowanie nie.
                                                    >
                                                    > Trudny temat. Łączy ich owych poszukiwania " prawdziwych" kobiet i prawdziwych
                                                    > mężczyzn których nie mogą znaleźć:)
                                                    > Pochdza właśnie z rozbiych rodzin typowo. Na to żeby takich było jak najmniej m
                                                    > ożna systemowo wpłynąć jedynie.

                                                    jprd:)))) systemowo to inwestowanie w edukację, wyrównywanie braków, lepszy dostęp do opieki medycznej, wsparcie, TUS.w szkołach
                                                    co wy macie z tym wywyższaniem się? i wytykaniem innym dysfunkcji? urgu... ty dostałeś dobre wykształcenie, wielkie miasto, jakiś status finansowy i mit dziadka powstańca. to nie miało prawa ci się nie udać, a nadal masz rozkminy podobne do Stacha że wsi z chujowy zgryzem i 150 cm i brakiem komunikacja podmiejskiej
                                                  • mabelle2000 Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 18:35
                                                    zawle napisała:

                                                    > co wy macie z tym wywyższaniem się? i wytykaniem innym dysfunkcji?

                                                    To wygląda tak tylko z Twojej perspektywy.
                                                    Jak mam katar to i tak się nie da go ukryć. Więc to, że widzę też katar u innych, to nie znaczy, że się wywyższam :-)
                                                  • zawle Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 23:01
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > co wy macie z tym wywyższaniem się? i wytykaniem innym dysfunkcji?
                                                    >
                                                    > To wygląda tak tylko z Twojej perspektywy.
                                                    > Jak mam katar to i tak się nie da go ukryć. Więc to, że widzę też katar u innyc
                                                    > h, to nie znaczy, że się wywyższam :-)

                                                    jak z tą babka co chodzi z brzuchem i nagle jej się wydaje że wszystkie w ciąży? 🤣
                                                  • urquhart Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 20:16
                                                    zawle napisała:

                                                    > jprd:)))) systemowo to inwestowanie w edukację, wyrównywanie braków, lepszy dos
                                                    > tęp do opieki medycznej, wsparcie, TUS.w szkołach

                                                    Też tak kiedyś myślałem. W tej Szwecji mają to wszystko na niebo wyższym poziomie i co?

                                                    > co wy macie z tym wywyższaniem się? i wytykaniem innym dysfunkcji? urgu... ty d
                                                    > ostałeś dobre wykształcenie, wielkie miasto, jakiś status finansowy i mit dziad
                                                    > ka powstańca. to nie miało prawa ci się nie udać, a nadal masz rozkminy podobne
                                                    > do Stacha że wsi z chujowy zgryzem i 150 cm i brakiem komunikacja podmiejskiej

                                                    No w mojej rodzinie wszyscy mężczyźni to mieli. A udało się tylko mnie (stworzyć satysfakcjonujący długoterminowy związek i wychować w nim dzieci)

                                                    Dysfunkcje dopiero po przejaskrawieniu pewne rzeczy są widoczne co do czego prowadzi.
                                                    Ja mówię o swoich dysfunkcjach w pierwszej kolejności wiec nie odczuwam tu wywyższania.
                                                    Podobnie jak niechlubne mechanizmy psychoewo to dysfukcje drugiej strony pomaga zrozumieć że pewne rzeczy nie wynikają ze złej woli czy złych intencji tylko jest "zewnętrzne". I ze odpowiednio można uruchomić te dobre intencje króre kiedyś były skoro wybraliślmy go kiedyś tyko trzeba znać klucz.
                                                    A to pozwala zmieniać własne NASTAWIENIE i obraz partnerki (partnera).
                                                    A nastawianie wzajemne jak piszą jest najważniejsze w budowaniu satysfakcjonującego związku.
                                                    U mnie działa.
                                                  • zawle Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 22:59
                                                    urquhart napisał
                                                    > Też tak kiedyś myślałem. W tej Szwecji mają to wszystko na niebo wyższym poziom
                                                    > ie i co?

                                                    ja to o incelstwie mowie😁 może jak się ten bacik odrzuci to się okazuje że babki wola same dzieci wychowywać niż dawać dupy za wsparcie? bo jakby tak rachunek zrobić chłop za dużo nie pomoże a ogarniać go trzeba.

                                                    > No w mojej rodzinie wszyscy mężczyźni to mieli. A udało się tylko mnie (stworzy
                                                    > ć satysfakcjonujący długoterminowy związek i wychować w nim dzieci)

                                                    to ci się udało geny przechytrzyć... brawo. Może dlatego żeś dostał w dupe jako dziecko porzucone?


                                                    > Dysfunkcje dopiero po przejaskrawieniu pewne rzeczy są widoczne co do czego pro
                                                    > wadzi.
                                                    > Ja mówię o swoich dysfunkcjach w pierwszej kolejności wiec nie odczuwam tu wyw
                                                    > yższania.

                                                    Może Ci się tylko zdaje że każdy chłop ma tak jak ty? i że to Ty jesteś tym męskim mężczyzna?

                                                    > Podobnie jak niechlubne mechanizmy psychoewo to dysfukcje drugiej strony pomaga
                                                    > zrozumieć że pewne rzeczy nie wynikają ze złej woli czy złych intencji tylko j
                                                    > est "zewnętrzne". I ze odpowiednio można uruchomić te dobre intencje króre kied
                                                    > yś były skoro wybraliślmy go kiedyś tyko trzeba znać klucz.
                                                    > A to pozwala zmieniać własne NASTAWIENIE i obraz partnerki (partnera).
                                                    > A nastawianie wzajemne jak piszą jest najważniejsze w budowaniu satysfakcjonują
                                                    > cego związku.
                                                    > U mnie działa.

                                                    żona dobra to dziala🤣ja bym cię bila
                                                  • urquhart Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 04.07.21, 08:17
                                                    zawle napisała:

                                                    > urquhart napisał

                                                    > ja to o incelstwie mowie😁 może jak się ten bacik odrzuci to się okazuje że bab
                                                    > ki wola same dzieci wychowywać niż dawać dupy za wsparcie? bo jakby tak rachune
                                                    > k zrobić chłop za dużo nie pomoże a ogarniać go trzeba.

                                                    Czysta psychologia ewolucyjna Bussa .No ale dzieci wychowywane samemu są przez paręnaście lat jedynie, a potem następne wyrastają typowo na tych nieszczęśliwych inceli lub roszczeniowe porzucone córeczki szukających nieistniejącego ideału i nie mogących go znaleźć.
                                                    Czyli to system który nakręca patologię.

                                                    > żona dobra to dziala🤣ja bym cię bila

                                                    No, fakt, konfrontując się tu z aktywistkami dopiero byłem w stanie to docenić :)
                                                  • zawle Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 04.07.21, 18:24
                                                    urquhart napisał:

                                                    > zawle napisała
                                                    > Czysta psychologia ewolucyjna Bussa .No ale dzieci wychowywane samemu są przez
                                                    > paręnaście lat jedynie, a potem następne wyrastają typowo na tych nieszczęśliwy
                                                    > ch inceli lub roszczeniowe porzucone córeczki szukających nieistniejącego ideał
                                                    > u i nie mogących go znaleźć.
                                                    > Czyli to system który nakręca patologię.

                                                    tobie pomogło, ja też myślę że poza zjebaniem skorzystałam. podobnie z dziećmi z pełnych domów bywa. nic na siłę. najlepsza pełna dobra rodzina. dalej bywa różnie

                                                    > No, fakt, konfrontując się tu z aktywistkami dopiero byłem w stanie to docenić
                                                    > :)

                                                    fajnie ze doceniasz
                                                  • mabelle2000 Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 18:28
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Trudny temat. Łączy ich owych poszukiwania " prawdziwych" kobiet i prawdziwych
                                                    > mężczyzn których nie mogą znaleźć:)
                                                    > Pochdza właśnie z rozbiych rodzin typowo. Na to żeby takich było jak najmniej m
                                                    > ożna systemowo wpłynąć jedynie.

                                                    To może zróbmy losowanie, poprzydzielajmy z urzędu jednych drugim ? W sumie czemu nie, skoro oczekują tego samego- żeby ktoś ich uszczęśliwił. To jest jakaś paranoja.
                                                    Żaden system nie wpłynie na ludzi, żeby się ogarnęli i przestali z otwartą paszczą czekać aż ktoś im coś da.
                                                  • urquhart Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 17:31
                                                    Raczej dlaczego bat ma być jak teraz tylko na męską dupę?
                                                  • mabelle2000 Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 17:54
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Raczej dlaczego bat ma być jak teraz tylko na męską dupę?

                                                    Urqu, wiesz co, jestem po 12 godzinach pracy (no dobra, po 10, bo 2 godziny robiliśmy imprezę ;-)), ale gdybyś się mnie zapytał, czy wróciłabym do tamtego czasu, gdzie miałam na głowie dom, pracę, ogród, wychowanie dzieci, pranie, sprzatanie, gotowanie, to bym powiedziała nigdy, przenigdy w życiu !

                                                    PS Niewykluczone, ze większość moich żonatych kolegów wraca do czystego domu, do zadbanych dzieci i myśli, że bat jest tylko na męska dupę, no bo przecież odwalili dzisiaj12 godzin :-)


                                                  • bgz0702 Re: nie można wymagać od porzuconej żeby się ocho 03.07.21, 20:03
                                                    urquhart napisał:

                                                    aś na braciach samcach jak tam piszą że rozwódki z dz
                                                    > ieckiem to krótkoterminowo najgorętszy towar w łóżku dla tych mało śmiałych i n
                                                    > ajwiększe zło długoterminowo jednocześnie (bo zawsze interes potomstwa bedzie w
                                                    > ażniejszy - naiwniacy ) :)
                                                    >
                                                    > Jak działa motywacja tam gdzie działa?
                                                    > U muzułmanów, para może się rozstać ale dzieci MUSZĄ zostać przy ojcu.
                                                    > Matce której podręcznikowo relacja z dziećmi jest ważniejsza od relacji z mężem
                                                    > nagle zaczyna zależeć na kompromisie. Facet też nie ma łatwo pójść do nowej pa
                                                    > rtnerki z przychówkiem.
                                                    > Część stanów USA i bodajże Nowa Zelandia przełożyła to na opiekę naprzemienną,
                                                    > lub podział dzieci (jak parzysta liczba) bez alimentacji. Też ilość rozwodów i
                                                    > samotnych rodziców najmniejsza tam była.
                                                    > Pragmatyzm

                                                    Chyba miałeś na myśli inny wpływ;)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 20:15
                                                    zawle napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    > > Współczuję zdrady ale nie potrafię o tym pisać.
                                                    >
                                                    > nie można zdradzić kogoś z kim nie jest się w relacji
                                                    >
                                                    > > Bardziej rozumiem twoje emocje w temacie Cyprów.
                                                    > > Ale wpadasz w tu sprzeczność . Sama wielokrotnie przypominałaś innym że t
                                                    > akie o
                                                    > > ceny są słabe bo ludzie są dynamiczni, zmieniają sie.
                                                    >
                                                    > nie rozumiem😁 oni razem z żoną zataili fakt posiadania przez mojego ojca rodzi
                                                    > ny i dzieci bo jej rodzina jest katolicka. tu wchodzimy do świata wartości i wi
                                                    > ary. to się ma albo się udaje.

                                                    Nieprawdopodobnie bogobojni
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 10:56
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Lepszą reakcją mogłoby być rozpłakać się i powiedzieć o swoich zranionych uczuc
                                                    > iach żeby sam znalazł rozwiązanie. To rusza facetów. Ale na to byłaś domyślam s
                                                    > ię za twarda i dumna niestety.

                                                    Obawiam się, że nie ma sposobu aby taka osoba "znalazła rozwiązanie".
                                                    Żeby znaleźć rozwiązanie, to najpierw trzeba uznać swoj udział w całej sprawie.
                                                    Swojego udziału nie ma, bo przecież "zawiniły czynniki zewnętrzne".
                                                    W ten sposób nigdy nie jest się za nic odpowiedzialnym i można czuć się dobrym, uczciwym czlowiekiem.
                                                    Dlatego mówi się, ze cechą męskości jest sprawczość . Ktoś kto jest sprawczy ponosi konsekwencje swoich czynów.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 09:41
                                                    Przeciez nie chodzi o to, ze ojciec Zawle zalozyl druga rodzine, tylko ze wyparl sie corki...
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 09:50
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Przeciez nie chodzi o to, ze ojciec Zawle zalozyl druga rodzine, tylko ze wypar
                                                    > l sie corki...

                                                    jakie to okropne tak żyć. matka mi ciągle mówiła... żyj tak żebyś nigdy nie bała się otworzyć drzwi do swojego domu.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 10:20
                                                    zawle napisała:

                                                    > jakie to okropne tak żyć. matka mi ciągle mówiła... żyj tak żebyś nigdy nie bał
                                                    > a się otworzyć drzwi do swojego domu.

                                                    Smutne, bo myślę że on chcąc pogodzić brnąc w kłamstwo myślę nie rozumiał do jakiej katastrofy doprowadzi takim wyparciem się.

                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 10:41
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Smutne, bo myślę że on chcąc pogodzić brnąc w kłamstwo myślę nie rozumiał do ja
                                                    > kiej katastrofy doprowadzi takim wyparciem się.

                                                    Ale to jest bardzo czeste.
                                                    Zauwaz, ze duza czesc uczestnikow naszego forum kiedys stanela przed wyborem lose-lose. Albo inaczej no-win game. Kiedy nie ma dobrej alternatywy i musisz poswiecic cos / kogos cennego.
                                                    Dylemat z filmu "pila". Odetnij sobie noge, albo umrzesz.
                                                    Praktycznie kazdy wybor "zdrada - rozbicie rodziny - asceza" taki jest.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 11:41
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Praktycznie kazdy wybor "zdrada - rozbicie rodziny - asceza" taki jest.

                                                    Ulubiony argument wszystkich tchórzy (swojego czasu również mój oczywiście), to ten o rozbiciu rodziny. To jest po prostu genialna wymówka, żeby nic nie robić.
                                                    Tylko co to jest rodzina? Jaka jest definicja rodziny? I czy czasem nie oznacza ona grupy osób połączonych wzajemną więzią miłości, życzliwosci i wsparcia. Oczywiście żadnej z tych rzeczy nie ma, żona /mąż to obcy człowiek, czesto wróg, ale rozbijać nie wolno. Hipokryzja w czystej postaci.

                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 12:01
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ulubiony argument wszystkich tchórzy (swojego czasu również mój oczywiście), to
                                                    > ten o rozbiciu rodziny. To jest po prostu genialna wymówka, żeby nic nie robić
                                                    > .
                                                    > Tylko co to jest rodzina? Jaka jest definicja rodziny? I czy czasem nie oznacza
                                                    > ona grupy osób połączonych wzajemną więzią miłości, życzliwosci i wsparcia. Oc
                                                    > zywiście żadnej z tych rzeczy nie ma, żona /mąż to obcy człowiek, czesto wróg,
                                                    > ale rozbijać nie wolno. Hipokryzja w czystej postaci.

                                                    Ja to widze inaczej. Kazdy czlowiek dokonuje jakichs wyborow. Niektorzy musza afirmowac wlasne wybory, wyglaszajac takie tezy jak Twoja powyzej. To bardziej kwestia wizerunkowa, niz bycie blizej prawdy, bo w rzeczywistosci spolecznej prawda jest rzecza wzgledna.
                                                    Ja swietnie umiem zrozumiec zarowno ludzi, ktorzy zdecydowali sie na rozwod, jak i tych, ktorzy zdecydowali inaczej. Rozumiem zdradzajacych jak i tych, ktorzy wybieraja zycie mnicha/mniszki.
                                                    Nie mam wewnetrznej potrzeby potepiania "tych drugich".
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 12:08
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Ja to widze inaczej. Kazdy czlowiek dokonuje jakichs wyborow. Niektorzy musza a
                                                    > firmowac wlasne wybory, wyglaszajac takie tezy jak Twoja powyzej.
                                                    To bardziej k
                                                    > westia wizerunkowa, niz bycie blizej prawdy, bo w rzeczywistosci spolecznej pra
                                                    > wda jest rzecza wzgledna.
                                                    > Ja swietnie umiem zrozumiec zarowno ludzi, ktorzy zdecydowali sie na rozwod, ja
                                                    > k i tych, ktorzy zdecydowali inaczej. Rozumiem zdradzajacych jak i tych, ktorzy
                                                    > wybieraja zycie mnicha/mniszki.
                                                    > Nie mam wewnetrznej potrzeby potepiania "tych drugich".

                                                    Nie rozumiesz. Intencja pozostania w związku jest podyktowana rzekomym dobrem rodziny. Rodziny która nie istnieje. Nie rozbijam czegoś czego nie mam. Czujesz tę paranoje?
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 12:34
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Nie rozumiesz. Intencja pozostania w związku jest podyktowana rzekomym dobrem
                                                    > rodziny. Rodziny która nie istnieje. Nie rozbijam czegoś czego nie mam. Czujesz
                                                    > tę paranoje?

                                                    mylisz pojecia. Nie istniec w praktyce moze co najwyzej malzenstwo, a rodzina to znacznie szerszy konstrukt. Taki z dziecmi, wlasnymi rodzicami, tesciami, czasem nawet wiecej. I tak - oni wszyscy sa sila rzeczy wciagani w ten proces, no chyba ze ktos rodzicow pochowal, dzieci ma dorosle, a tesciow ma w nosie :)
                                                    No wiesz - rozwody niektorych celebrytow to wrecz wydarzenia medialne :) Wiec nie mozna upraszczac.
                                                    Nie chce byc zlosliwy, ale w niektorych przypadkach to wlasnie rozwiesc sie jest prosciej. Czy nie tak widza sprawe np. kobiety, gdzie mezczyzna odchodzi do mlodszej i ladniejszej?
                                                    Dzieci becza, zona zalamana, ale chuj z tym, pan przestal czuc wole boza do tej pani i woli ruchac mlodsza cipeczke, wiec uczciwie i bez owijania w bawelne rzucil papierami rozwodowymi, bo co sie bedzie dusil w ukladzie ze stara, zmokla kura i wrzeszczacymi bachorami :)
                                                    Jaki on uczciwy wobec samego siebie, jaki spojny wewnetrznie i szczery :))))
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 12:59
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > mylisz pojecia. Nie istniec w praktyce moze co najwyzej malzenstwo, a rodzina t
                                                    > o znacznie szerszy konstrukt. Taki z dziecmi, wlasnymi rodzicami, tesciami, cza
                                                    > sem nawet wiecej. I tak - oni wszyscy sa sila rzeczy wciagani w ten proces, no
                                                    > chyba ze ktos rodzicow pochowal, dzieci ma dorosle, a tesciow ma w nosie :)
                                                    > No wiesz - rozwody niektorych celebrytow to wrecz wydarzenia medialne :) Wiec n
                                                    > ie mozna upraszczac.
                                                    > Nie chce byc zlosliwy, ale w niektorych przypadkach to wlasnie rozwiesc sie jes
                                                    > t prosciej. Czy nie tak widza sprawe np. kobiety, gdzie mezczyzna odchodzi do m
                                                    > lodszej i ladniejszej?
                                                    > Dzieci becza, zona zalamana, ale chuj z tym, pan przestal czuc wole boza do tej
                                                    > pani i woli ruchac mlodsza cipeczke, wiec uczciwie i bez owijania w bawelne rz
                                                    > ucil papierami rozwodowymi, bo co sie bedzie dusil w ukladzie ze stara, zmokla
                                                    > kura i wrzeszczacymi bachorami :)
                                                    > Jaki on uczciwy wobec samego siebie, jaki spojny wewnetrznie i szczery :))))

                                                    argumentacja... dlaczego zostaje brzmi bardzo seksi w przeciwieństwie do argumentacji czemu nie mogę odejsc😁 poza tym widać tu twoja spraw złość i twoja decyzję a nie kajdany i lzy
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 13:06
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > mylisz pojecia. Nie istniec w praktyce moze co najwyzej malzenstwo, a rodzina t
                                                    > o znacznie szerszy konstrukt. Taki z dziecmi, wlasnymi rodzicami, tesciami, cza
                                                    > sem nawet wiecej. I tak - oni wszyscy sa sila rzeczy wciagani w ten proces, no
                                                    > chyba ze ktos rodzicow pochowal, dzieci ma dorosle, a tesciow ma w nosie :)

                                                    A może to Ty mylisz pojęcia?
                                                    Możesz przecież napisac zwyczajnie, bez ogródek MNIE się to nie opłaca. I jeszcze ważne jest co ludzie powiedzą. Gdyby chodziło o utrzymanie rodziny, to należałoby bać sie utraty dobrych, serdecznych uczuć łączących wszystkich jej członków, a tego przecież nie ma. Wiec jest to argument wymyślony, nieprawdziwy.
                                                    Chcę zatrzymac korzyści jakie mam w grupie osób, ktore rodziną nazywam. To tak, to jest bliższe prawdy.

                                                    > No wiesz - rozwody niektorych celebrytow to wrecz wydarzenia medialne :) Wiec n
                                                    > ie mozna upraszczac.
                                                    > Nie chce byc zlosliwy, ale w niektorych przypadkach to wlasnie rozwiesc sie jes
                                                    > t prosciej. Czy nie tak widza sprawe np. kobiety, gdzie mezczyzna odchodzi do m
                                                    > lodszej i ladniejszej?

                                                    Oczywiście ze zdradzona tak to widzi, bo pozycja ofiary jest bardzo wygodna, odpowiedzialność spoczywa na innych, nie na mnie.

                                                    > Dzieci becza, zona zalamana, ale chuj z tym, pan przestal czuc wole boza do tej
                                                    > pani i woli ruchac mlodsza cipeczke, wiec uczciwie i bez owijania w bawelne rz
                                                    > ucil papierami rozwodowymi, bo co sie bedzie dusil w ukladzie ze stara, zmokla
                                                    > kura i wrzeszczacymi bachorami :)
                                                    > Jaki on uczciwy wobec samego siebie, jaki spojny wewnetrznie i szczery :))))

                                                    Jezeli ktoś widzi swoją żonę jako starą, zmokłą kure, a dzieciaki jako wrzeszczące bachory, to rzeczywiście nie pozostaje mu nic innego jak tylko się rozwieść. Ale to nadal jest ta sama bajka - nie ja decyduję, tylko warunki zewnętrzne decydują o moim szczęściu. Gdyby żona i dzieciaki byli inni, to byłbym szczęśliwy, ale ponieważ nie są, to nie jestem szczęśliwy. Szczęście da mi teraz "młodsza cipeczka", czyli znowu oddaję swój los w ręce innych, w ręce tej cipeczki :-)
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 13:28
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Gdyby chodziło o utrzymanie rodziny, to należ
                                                    > ałoby bać sie utraty dobrych, serdecznych uczuć łączących wszystkich jej członk
                                                    > ów, a tego przecież nie ma.

                                                    Nie rozumiem skad ta teza. Dobre i serdeczne wiezi z dziecmi, tesciami, rodzina blizsza i dalsza mozna miec niezaleznie od relacji z malzonkiem (nawet tylko formalnym). Przez rozwod utrzymanie tak wysokiego poziomu zazylosci jest po prostu niemozliwe, bo przestaje sie mieszkac z dziecmi / Twoje dzieci przestaja mieszkac z wlasnym ojcem. Sytuacja komplikuje sie jeszcze bardziej, gdy robi sie patchwork. Pojawiaja sie dzieci nowego taty, eks /eksia dorabiaja sie nowego potomstwa i zaczyna sie wyliczanka kto lepszy. Myslisz, ze postac "zlej macochy" w bajkach spadla z Ksiezyca?
                                                    Strasznie to wszystko upraszczasz Mabelle.
                                                    Szczerze, to mam wrazenie ze lektura tych wszystkich psychologow i filozofow troche Cie odrealnila, masz bardzo niezyciowe podejscie.
                                                    Wiesz praktyka pokazuje, ze czasem te intelektualne tuzy same nie swiecily za dobrym przykladem, a ich bajania mialy final np. w psychiatryku jak u Nietzschego.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 14:06
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Nie rozumiem skad ta teza. Dobre i serdeczne wiezi z dziecmi, tesciami, rodzina
                                                    > blizsza i dalsza mozna miec niezaleznie od relacji z malzonkiem (nawet tylko f
                                                    > ormalnym). Przez rozwod utrzymanie tak wysokiego poziomu zazylosci jest po pros
                                                    > tu niemozliwe, bo przestaje sie mieszkac z dziecmi / Twoje dzieci przestaja mie
                                                    > szkac z wlasnym ojcem.

                                                    Umyka Ci fakt, ze tę rodzinę zakładało się właśnie z tym /mężem, żoną. To oni oboje są fundamentem tej rodziny, no przynajmniej powinni. Jeśli tutaj nie ma zgody i harmonii, to reszta jest grą pozorów.

                                                    "Dobro dzieci", to kolejny argument łatwy do obalenia. Wystarczy zapytać, co by było gdyby to druga strona wystąpiła o rozwód /odeszła . Najczęściej wtedy magicznie znika argument o dobru dzieci, jest za to ulga, ze to nie ja musiałem/am podjąć decyzję o rozstaniu.

                                                    NSytuacja komplikuje sie jeszcze bardziej, gdy robi sie p
                                                    > atchwork. Pojawiaja sie dzieci nowego taty, eks /eksia dorabiaja sie nowego pot
                                                    > omstwa i zaczyna sie wyliczanka kto lepszy. Myslisz, ze postac "zlej macochy" w
                                                    > bajkach spadla z Ksiezyca?

                                                    Nie odpowiadamy za innych, odpowiadamy wyłącznie za siebie. Każdy może pracować tylko nad tym czy jest dobrym ojcem, matką, macochą itd. Nie wiemy jak inni postąpią, nie mamy na to wpływu. Ale kto wie, może funkcjonują nawet lepiej od nas? :-)


                                                    > Strasznie to wszystko upraszczasz Mabelle.
                                                    > Szczerze, to mam wrazenie ze lektura tych wszystkich psychologow i filozofow tr
                                                    > oche Cie odrealnila, masz bardzo niezyciowe podejscie.
                                                    > Wiesz praktyka pokazuje, ze czasem te intelektualne tuzy same nie swiecily za d
                                                    > obrym przykladem, a ich bajania mialy final np. w psychiatryku jak u Nietzscheg
                                                    > o.

                                                    Przeciwnie, mam bardzo życiowe podejście . Koncentruję się na tym co działa :-)



                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 14:42
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Umyka Ci fakt, ze tę rodzinę zakładało się właśnie z tym /mężem, żoną. To oni o
                                                    > boje są fundamentem tej rodziny, no przynajmniej powinni. Jeśli tutaj nie ma zg
                                                    > ody i harmonii, to reszta jest grą pozorów. (...)
                                                    > Przeciwnie, mam bardzo życiowe podejście . Koncentruję się na tym co działa :-)

                                                    Mo to Mabelle brutalnie stawiając sprawę jak przez tysiące lat to działa system patriarchalny w temacie motywacji że doszliśmy w rozwoju do punktu w którym jesteśmy?
                                                    Kobieta wchodziła do rodziny meżczyzny który miał prawa i obowiązki.
                                                    Obowiązki utrzymania dzieci jak męża zabrakło miała rodzina mężczyzny i to była umowa społeczna. Kobieta mogła odejść ale bez dzieci.
                                                    I tak to funkcjonuje dla większości populacji wciąż i dziś w Afryce, Bliskim Wschodzie i Azji, poza światem Zachodu, który jako jednym to zmienił i jako jedyny ma ujemy przyrost się wyludnia.
                                                    Paradoksalnie dla dobra dzieci.
                                                    Rokuję to gigantyczny konflikt kiedy kurczacemu się światu zachodniemu zabraknie dzisiejszej przewagi technicznej nad tą całą resztą .
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:27
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Mo to Mabelle brutalnie stawiając sprawę jak przez tysiące lat to działa system
                                                    > patriarchalny w temacie motywacji że doszliśmy w rozwoju do punktu w którym je
                                                    > steśmy?

                                                    Urqu, pytasz się mnie dlaczego system patriarchalny nie może działać obecnie? :-) No to chyba oczywiste, ponieważ odpowiedzialność za rodzinę, za jej utrzymanie, wychowanie dzieci, rozkłada się na oboje małżonków. Co z tym zrobią, to jest ich sprawa. Przyjmujemy stan aktualny, obecny i zastanawiamy się jak ma to działać dzisiaj.
                                                    Zgadzam się z Tobą, że pewnie zawsze tak było, że część osób motywuje wyłącznie bat i to że muszą, a nie że mogą. Sama widzę, że są osoby, które tak panicznie boją się wolności, że chętnie oddadzą prawo do samostanowienia, prawo do podejmowania własnych decyzji, w zamian za bezpieczeństwo.
                                                    Cokolwiek by się jednak nie działo zawsze będą istnieć zarówno niezadowolone kobiety, jak i niezadowoleni mężczyźni.

                                                    > Kobieta wchodziła do rodziny meżczyzny który miał prawa i obowiązki.
                                                    > Obowiązki utrzymania dzieci jak męża zabrakło miała rodzina mężczyzny i to była
                                                    > umowa społeczna. Kobieta mogła odejść ale bez dzieci.
                                                    > I tak to funkcjonuje dla większości populacji wciąż i dziś w Afryce, Bliskim Ws
                                                    > chodzie i Azji, poza światem Zachodu, który jako jednym to zmienił i jako jedyn
                                                    > y ma ujemy przyrost się wyludnia.
                                                    > Paradoksalnie dla dobra dzieci.
                                                    > Rokuję to gigantyczny konflikt kiedy kurczacemu się światu zachodniemu zabrakni
                                                    > e dzisiejszej przewagi technicznej nad tą całą resztą .

                                                    Patrzę optymistycznie. Mamy równe prawa, a bliskie relacje międzyludzkie, lub brak tych relacji, nie są dziełem przypadku. A już na pewno żaden system nie sięga tak daleko, aby ingerować w to co robimy we własnym domu. Na tym się skupiam.


                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:53
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Patrzę optymistycznie. Mamy równe prawa, a bliskie relacje międzyludzkie, lub b
                                                    > rak tych relacji, nie są dziełem przypadku. A już na pewno żaden system nie się
                                                    > ga tak daleko, aby ingerować w to co robimy we własnym domu. Na tym się skupiam

                                                    W skali mikro masz rajcuje, decydujemy co w naszym domu się dzieje sami.
                                                    W skali makro moim zdaniem jest teraz absolutnie brak równych obowiązków i praw w związkach na niekorzyść mężczyzn. Jedne kobiety to wykorzystują inne nie, ale gdzie to prowadzi mamy przykład w Szwecji, gdzie unijny matriarchat ma się najsilniej, mało dzieci, głownie samotne matki , coraz mniej małżeństw , kryzys samotności, indywidualność wspólnoty i niezależność zamiast relacji.
                                                    Jest szansa uczyć się na ich błędach .
                                                    www.youtube.com/watch?v=pqdreRzZxf4
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 14:19
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > szkac z wlasnym ojcem. Sytuacja komplikuje sie jeszcze bardziej, gdy robi sie p
                                                    > atchwork. Pojawiaja sie dzieci nowego taty, eks /eksia dorabiaja sie nowego pot
                                                    > omstwa i zaczyna sie wyliczanka kto lepszy. Myslisz, ze postac "zlej macochy" w
                                                    > bajkach spadla z Ksiezyca?

                                                    To wszystko zamiast w kategorii winy dobra i zła trzeba z dystansu widzieć jako konflikt interesów. Ktoś w konflikcie zawsze ucierpi.
                                                    Była tu taka aktywistka TrissMerigildileśtam rozpływała się w opisach jak świetnym zaangazownym ojcem jest jej facet tylko mieka faja w łóżku i dupa wołowa w życiu wiec go zostawiła. Że to brednie o ojcostwie. Do czasu aż nowy związek nie wszedł. Nowa żona była zazdrosna o czas, pieniądze i emocje . Zaczełą utyskiwać że to jednak kolejna zwykła męska swinia była.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 14:42
                                                    urquhart napisał:

                                                    > To wszystko zamiast w kategorii winy dobra i zła trzeba z dystansu widzieć jako
                                                    > konflikt interesów. Ktoś w konflikcie zawsze ucierpi.

                                                    Dlatego zrobić dobry interes, to znaczy znaleźć naiwnego, któremu uda się wmówić, że czymś wielkim się go obdarowało, podczas gdy w rzeczywistości się go skubie ;-)

                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 14:57
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Dlatego zrobić dobry interes, to znaczy znaleźć naiwnego, któremu uda się wmówi
                                                    > ć, że czymś wielkim się go obdarowało, podczas gdy w rzeczywistości się go skub
                                                    > ie ;-)

                                                    W międzyczasie właśnie oglądałem nieocenionego profesora Kierżuna który dokładnie to samo co ty podsumował w płaszczyźnie gospodarczej jak to bankierzy zrobili naiwniaków z Solidarności obdarowując planem Sorosa :)
                                                    youtu.be/nEzPcbUoFMo?list=LL&t=60
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:00
                                                    urquhart napisał:
                                                    > To wszystko zamiast w kategorii winy dobra i zła trzeba z dystansu widzieć jako
                                                    > konflikt interesów. Ktoś w konflikcie zawsze ucierpi.

                                                    Niezaleznie od motywacji - ktos podejmuje sobie jakas decyzje i to jego sprawa.
                                                    Tu nie ma lepszych i gorszych rozwiazan, po prostu wole uszanowac cudza decyzje niz od razu zakladac, ze skoro postepuje inaczej jak ja, to na pewno jest tchorzem, a jego pobudki sa nikczemne.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:12
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Tu nie ma lepszych i gorszych rozwiazan, po prostu wole uszanowac cudza decyzje
                                                    > niz od razu zakladac, ze skoro postepuje inaczej jak ja, to na pewno jest tcho
                                                    > rzem, a jego pobudki sa nikczemne.

                                                    Ba są ja bym powiedziełą że rozwiazania są jak w greckiej tragedii złe lub bardzo złe.
                                                    Ale ludzie nie są zdeteminowani że żli, lub dobrzy, reagują na warunki, konflikty i motywacje.
                                                    Popełniają błędy ale jedni się na nich uczą, a inni nie bo nie są w stanie przyjąć swoich błędów do wiadomości.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 15:54
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Ale ludzie nie są zdeteminowani że żli, lub dobrzy, reagują na warunki, konflik
                                                    > ty i motywacje.
                                                    > Popełniają błędy ale jedni się na nich uczą, a inni nie bo nie są w stanie przy
                                                    > jąć swoich błędów do wiadomości.

                                                    W punkt.
                                                    Jak przyjmiesz swoje błędy do wiadomości, to runie misternie budowana kryształowa opinia o samym sobie. A to boli.
                                                    Z mojego doswiadczenia (i nie tylko mojego) - najtrudniej jest wybaczyć samemu sobie.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 16:13
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > W punkt.
                                                    > Jak przyjmiesz swoje błędy do wiadomości, to runie misternie budowana kryształo
                                                    > wa opinia o samym sobie. A to boli.

                                                    o ile masz samoocenę nieadekwatnie zawyzona. Od zawsze daje sobie prawo do błędów. Objawienia własnej niedoskonałości przyjmuje z ulgą... wreszcie mam rozwiązanie.


                                                    > Z mojego doswiadczenia (i nie tylko mojego) - najtrudniej jest wybaczyć samemu
                                                    > sobie.

                                                    jestem dla siebie łaskawa... łatwo sobie wybaczam.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 16:33
                                                    zawle napisała:

                                                    > o ile masz samoocenę nieadekwatnie zawyzona.

                                                    Można miec nieadekwatną, zawyżoną lub zaniżoną :-) W sumie to bez znaczenia, bo sam proces porównania myślenia o sobie z tym co sie robi, skonfrontowania wizji samego siebie z własnymi czynami, do najłatwiejszych nie należy :-)



                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 20:10
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    > > To wszystko zamiast w kategorii winy dobra i
                                                    >
                                                    > Niezaleznie od motywacji - ktos podejmuje sobie jakas decyzje i to jego sprawa.
                                                    >
                                                    > Tu nie ma lepszych i gorszych rozwiazan, po prostu wole uszanowac cudza decyzje
                                                    > niz od razu zakladac, ze skoro postepuje inaczej jak ja, to na pewno jest tcho
                                                    > rzem, a jego pobudki sa nikczemne.

                                                    Nikczemne- jaki wyraz :) rzadko używany w mówię potocznej :) jesteś prawy? :)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 20:20
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > sabat4 napisał:
                                                    >
                                                    > > Praktycznie kazdy wybor "zdrada - rozbicie rodziny - asceza" taki jest.
                                                    >
                                                    > Ulubiony argument wszystkich tchórzy (swojego czasu również mój oczywiście), to
                                                    > ten o rozbiciu rodziny. To jest po prostu genialna wymówka, żeby nic nie robić

                                                    Co spowodowało że podjęłas decyzję o rozwodzie? Ile ci to lat zajęło?

                                                    > Tylko co to jest rodzina? Jaka jest definicja rodziny? I czy czasem nie oznacza
                                                    > ona grupy osób połączonych wzajemną więzią miłości, życzliwosci i wsparcia. Oc
                                                    > zywiście żadnej z tych rzeczy nie ma, żona /mąż to obcy człowiek, czesto wróg,
                                                    > ale rozbijać nie wolno. Hipokryzja w czystej postaci.
                                                    >
                                                    Różne są definicje rodziny
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 21:56
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Różne są definicje rodziny

                                                    www.youtube.com/watch?v=P6ox2HUMbz4
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 04.07.21, 08:33
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Co spowodowało że podjęłas decyzję o rozwodzie? Ile ci to lat zajęło?

                                                    A twój długoletni związek bzg ?
                                                    Udało Ci się go jakoś zmienić ?
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 04.07.21, 09:17
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Co spowodowało że podjęłas decyzję o rozwodzie? Ile ci to lat zajęło?
                                                    >
                                                    > A twój długoletni związek bzg ?
                                                    > Udało Ci się go jakoś zmienić ?

                                                    Najpierw bym ci musiała opowiedzieć kim ja jestem. Skomplikowana i długa opowieść. Już mi się ręce trzęsą:) dziwne. Dawno tego nie czułam. Ale koniec końców nauczyłam się być bardziej wycofana- to mi daje poczucie bezpieczenstwa, nie na wszystko reagować, dawać przestrzeń jak mówi mabelle i bazować na realiach. Zmieniłam siebie. To był dobry ruch.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 04.07.21, 15:30
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > > bgz0702 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Co spowodowało że podjęłas decyzję o rozwodzie? Ile ci to lat zajęł
                                                    > o?
                                                    > >
                                                    > > A twój długoletni związek bzg ?
                                                    > > Udało Ci się go jakoś zmienić ?
                                                    >
                                                    > Najpierw bym ci musiała opowiedzieć kim ja jestem. Skomplikowana i długa opowie
                                                    > ść. Już mi się ręce trzęsą:) dziwne. Dawno tego nie czułam. Ale koniec końców
                                                    > nauczyłam się być bardziej wycofana- to mi daje poczucie bezpieczenstwa, nie na
                                                    > wszystko reagować, dawać przestrzeń jak mówi mabelle i bazować na realiach. Zm
                                                    > ieniłam siebie. To był dobry ruch.

                                                    Ale zabrzmiało:)) dla wyjasnienia: nie kim jestem w sensie pozycji społecznej:)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 04.07.21, 18:27
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Najpierw bym ci musiała opowiedzieć kim ja jestem. Skomplikowana i długa opowie
                                                    > ść. Już mi się ręce trzęsą:) dziwne. Dawno tego nie czułam. Ale koniec końców
                                                    > nauczyłam się być bardziej wycofana- to mi daje poczucie bezpieczenstwa, nie na
                                                    > wszystko reagować, dawać przestrzeń jak mówi mabelle i bazować na realiach. Zm
                                                    > ieniłam siebie. To był dobry ruch.


                                                    ja też wykonałam kawał dobrej roboty. nawet nie było trudno... kilka drobnych zmian zachowań, inne nastawienie i sumienie czyściutkie. resztę sobie wybaczam🤣
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 04.07.21, 19:14
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > Najpierw bym ci musiała opowiedzieć kim ja
                                                    > > wszystko reagować, dawać przestrzeń jak mówi mabelle i bazować na realia
                                                    > ch. Zm
                                                    > > ieniłam siebie. To był dobry ruch.
                                                    >
                                                    >
                                                    > ja też wykonałam kawał dobrej roboty. nawet nie było trudno... kilka drobnych z
                                                    > mian zachowań, inne nastawienie i sumienie czyściutkie. resztę sobie wybaczam🤣
                                                    >
                                                    Ja jeszcze nauczylam się że nic nie muszę, nie za wszystko jestem odpowiedzialna i mogę nawalac. I nawalam: nie muszę wiedzieć, znać się, umieć, rozumieć i moge powiedzieć że mi się nie chce. To jest fajne :)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 04.07.21, 23:16
                                                    bgz0702
                                                    > Ja jeszcze nauczylam się że nic nie muszę, nie za wszystko jestem odpowiedzialn
                                                    > a i mogę nawalac. I nawalam: nie muszę wiedzieć, znać się, umieć, rozumieć i mo
                                                    > ge powiedzieć że mi się nie chce. To jest fajne :)


                                                    święte slowa😁
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 05.07.21, 16:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > Najpierw bym ci musiała opowiedzieć kim ja jestem. Skomplikowana i długa
                                                    > opowie
                                                    > > ść. Już mi się ręce trzęsą:) dziwne. Dawno tego nie czułam. Ale koniec k
                                                    > ońców
                                                    > > nauczyłam się być bardziej wycofana- to mi daje poczucie bezpieczenstwa,
                                                    > nie na
                                                    > > wszystko reagować, dawać przestrzeń jak mówi mabelle i bazować na realia
                                                    > ch. Zm
                                                    > > ieniłam siebie. To był dobry ruch.
                                                    >
                                                    >
                                                    > ja też wykonałam kawał dobrej roboty. nawet nie było trudno... kilka drobnych z
                                                    > mian zachowań, inne nastawienie i sumienie czyściutkie. resztę sobie wybaczam🤣

                                                    Mimo wad i błędów, światło trzeba widzieć. Głównie w sobie bo by człowiek zwariował:)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 05.07.21, 15:37
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Co spowodowało że podjęłas decyzję o rozwodzie? Ile ci to lat zajęło?
                                                    >
                                                    > A twój długoletni związek bzg ?
                                                    > Udało Ci się go jakoś zmienić ?

                                                    Ale żeby kompletnie odpowiedzieć na twoje pytanie dotyczące związku. To wygląda to tak, że musieliśmy się nauczyć (oboje) tolerancji i szacunku wobec wzajemnych umiejętności, potrzeb i sposobów ich realizacji. Myślę że oboje mamy swoj sposób.
                                                    Ja osobiście staram się nie widziec tego co mi się nie podoba/ nie podobało kiedys i szczerze mówiąc rzeczywiście juz nie widzę- choć moze bardziej odpowiednie jest, że nie zwracam na to juz uwagi, a dostrzegam to co mi pasuje. I rozciągam takie myślenie na ogół relacji, to jest wygodne i bezproblemowe. Nie rozkminiam, dziwie się co najwyżej ale robię swoje, bo dziwne historie są elementem życia zarowno w przypadku "związków", rodzeństwa, rodziców, znajomych I relacji pracowych. Cieszę się tym co mi się podoba i nakręcam tym. Myślę o pozytywach. Sam wiesz, że nie ma ludzi którzy odpowiedzą w 100% na nasze potrzeby. Czuje, ze nie tracę, a zyskuje przez taki sposób interpretacji swojego otoczenia. Korzystam z tego :) to egoizm w czystej postaci. Taka reakcja daje mi spokój, radość, nakręca mnie do wyciągania jak najwięcej z tego co wokół (szeroko rozumiejąc i rozciągając to wyciąganie). Ocena sytuacji jest zawsze subiektywna i zależna od wielu czynników głównie z nami związanych- to wiesz. Dbam o to żeby było na plus, tak kieruje swoją interpretacja i efektem końcowym. I sporą część swoich potrzeb realizuje w relacjach z innymi ludźmi. Wiem już czego nie przeskocze, a nie muszę tracić.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 05.07.21, 16:29
                                                    I odwroce pytanie i piłeczkę. Co się zmieniło w tobie, twoim związku na przestrzeni czasu? Sabat, drugi?
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 05.07.21, 18:59
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Ja osobiście staram się nie widziec tego co mi się nie podoba/ nie podobało kie
                                                    > dys i szczerze mówiąc rzeczywiście juz nie widzę- choć moze bardziej odpowiedni
                                                    > e jest, że nie zwracam na to juz uwagi, a dostrzegam to co mi pasuje. I rozciąg
                                                    > am takie myślenie na ogół relacji, to jest wygodne i bezproblemowe. Nie rozkmin
                                                    > iam, dziwie się co najwyżej ale robię swoje, bo dziwne historie są elementem ży
                                                    > cia zarowno w przypadku "związków", rodzeństwa, rodziców, znajomych I relacji p
                                                    > racowych

                                                    Bez mowy ciała nie wiem jak ci odpowiedzieć z sympatią ale szczerze
                                                    Napisałaś jak kazanie proboszcza na sumę. Każdy może zrozumieć na swój sposób i nikogo nie urazi.
                                                    Ale nie wiele zrozumiałem poza tym że zrezygnowałaś z oczekiwań związkowych które wcześniej miałaś.
                                                    Mógłby ktoś pomyśleć że jesteś w białym małżeństwie z wycofanym chłopem i jak zawansowana buddystka nic nie oczekujesz i wyzbywasz sie namietności.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 05.07.21, 19:35
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > cia zarowno w przypadku "związków", rodzeństwa, rodziców, znajomych I rel
                                                    > acji p
                                                    > > racowych
                                                    >
                                                    > Bez mowy ciała nie wiem jak ci odpowiedzieć z sympatią ale szczerze
                                                    > Napisałaś jak kazanie proboszcza na sumę. Każdy może zrozumieć na swój sposób i
                                                    > nikogo nie urazi.
                                                    > Ale nie wiele zrozumiałem poza tym że zrezygnowałaś z oczekiwań związkowych któ
                                                    > re wcześniej miałaś.
                                                    > Mógłby ktoś pomyśleć że jesteś w białym małżeństwie z wycofanym chłopem i jak z
                                                    > awansowana buddystka nic nie oczekujesz i wyzbywasz sie namietności.

                                                    Jestem ciekawska, eksplorujaca, działam szybko, bywa że pod prąd, dowiaduje się na własnej skórze "co się stanie gdy..." i nie mam z tym problemu nawet gdy poniose stratę. Dogaduje się z mężem planista, rozsądnym, metodycznym, asekuracyjnym, "tydzień się zastanawiajacym", cierpliwie drazacym, z zasadami, mało elastycznym. Musiałam sobie znaleźć miejsce w tym wariactwie. Musiałam się nauczyć znow podziwiać te cechy po tym jak pewnego dnia zaczęły stanowić dla mnie mega problem.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 05.07.21, 22:49
                                                    urquhart

                                                    > Mógłby ktoś pomyśleć że jesteś w białym małżeństwie z wycofanym chłopem i jak z
                                                    > awansowana buddystka nic nie oczekujesz i wyzbywasz sie namietności.

                                                    :) naprawdę ładne:) rozkrecasz się :))
                                                    Buddystka nic nie oczekując to w innym życiu:) jestem wariantem działającym na swa korzyść;) dosłownie manipuluje sytuacja często zeby osiągnąć korzyści w postaci spokoju i dobrostanu oczekiwanego przeze mnie :) kiedyś byłam jak łza lub jak Mabelle :)) miałam idee, zasady, nadzieję i wiarę. Wszystko ładnie, jak trzeba, z szacunkiem i dekalogiem w sercu:)) dziś mam wiarę w to, że szkoda czasu na takie pierdoły bez kontaktu z realem. Trzeba żyć w miarę w zgodzie z sobą, szacunkiem dla innych i nastawieniem na korzyści dla jak największej grupy osób, a kiedy się nie da, to na korzyści dla siebie- a to się przełoży niewątpliwie na jakość życia innych, nam bliskich :)

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 06.07.21, 00:02

                                                    > urquhart
                                                    >
                                                    > > Mógłby ktoś pomyśleć że jesteś w białym małżeństwie z wycofanym chłopem i
                                                    > jak z
                                                    > > awansowana buddystka nic nie oczekujesz i wyzbywasz sie namietności.

                                                    ja myślę że Twoje marzenia to są całkiem inne niż to w czym jestes. A jak się rezygnuje z siebie to człowiek żąda nagrody. I stąd ten ból dupy
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 06.07.21, 05:36
                                                    zawle napisała:

                                                    >
                                                    > > urquhart
                                                    > >
                                                    > > > Mógłby ktoś pomyśleć że jesteś w białym małżeństwie z wycofanym chł
                                                    > opem i
                                                    > > jak z
                                                    > > > awansowana buddystka nic nie oczekujesz i wyzbywasz sie namietności
                                                    > .
                                                    >
                                                    > ja myślę że Twoje marzenia to są całkiem inne niż to w czym jestes. A jak się r
                                                    > ezygnuje z siebie to człowiek żąda nagrody. I stąd ten ból dupy
                                                    >

                                                    To do mnie?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 06.07.21, 07:03
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > To do mnie?

                                                    do urgu
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 06.07.21, 11:19
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > > urquhart

                                                    > > > > awansowana buddystka nic nie oczekujesz i wyzbywasz sie namie
                                                    > tności
                                                    > > .
                                                    > >
                                                    > > ja myślę że Twoje marzenia to są całkiem inne niż to w czym jestes. A jak
                                                    > się r
                                                    > > ezygnuje z siebie to człowiek żąda nagrody. I stąd ten ból dupy
                                                    > >
                                                    >
                                                    Nie wiem czy to jest takie "całkiem inne"? Całkiem chyba nie. Nie zachęcam do sztukowania całości z dwóch kawałków w celu pełnej satysfakcji bo nie o to chodzi większości ludzi I do tego trzeba mieć predyspozycje. A predyspozycje to ograniczeniaa również...:( I co z tym zrobić? - brzmi teraz pytanie ;)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 06.07.21, 11:39
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Nie wiem czy to jest takie "całkiem inne"? Całkiem chyba nie. Nie zachęcam do s
                                                    > ztukowania całości z dwóch kawałków w celu pełnej satysfakcji bo nie o to chodz
                                                    > i większości ludzi I do tego trzeba mieć predyspozycje. A predyspozycje to ogra
                                                    > niczeniaa również...:( I co z tym zrobić? - brzmi teraz pytanie ;)

                                                    oj tam... ja myślę że to urgu najbardziej że wszystkich zazdrosci tym facebookowym kolegom... tych młodych dup i Cypru
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 06.07.21, 19:21
                                                    zawle napisała:


                                                    > oj tam... ja myślę że to urgu najbardziej że wszystkich zazdrosci tym facebooko
                                                    > wym kolegom... tych młodych dup i Cypru

                                                    I badania mówią, że pomimo iż dobiega 50 wciąż ma szansę. :)
                                                  • urquhart Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 09:15
                                                    lybbla napisał:

                                                    > I badania mówią, że pomimo iż dobiega 50 wciąż ma szansę. :)

                                                    Czy ja jakoś odbiegam od normy oczekiwań od partnerstwa w świetle badań o przedstawionych przedstawianych na wykładach Wojciszke ?
                                                    "Co uszczęśliwia faceta? Czy gotowanie mu zupy? Zobowiązanie? Przyjaźń? (...) Facetów uszczęśliwia tylko namiętność ich kobiet . jeżeli chcesz mieć faceta szczęśliwego pałaj do niego namiętnością. Cała reszta nie ma dla niego żadnego znaczenia. "
                                                    youtu.be/31dfx-eEGDs?t=2215
                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 11:41
                                                    urquhart napisał:

                                                    > youtu.be/31dfx-eEGDs?t=2215

                                                    Cały wykład jest świetny :-D Dzięki :-*
                                                  • bgz0702 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 12:06
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > > youtu.be/31dfx-eEGDs?t=2215
                                                    >
                                                    > Cały wykład jest świetny :-D Dzięki :-*

                                                    Chciałam to samo napisać :) Fajny wykład .
                                                  • sabat4 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 12:13
                                                    urquhart napisał:
                                                    > przedstawianych na wykładach Wojciszke ?[...]
                                                    > "jeżeli chcesz mieć faceta szc
                                                    > zęśliwego pałaj do niego namiętnością. Cała reszta nie ma dla niego żadnego zna
                                                    > czenia. "

                                                    To czemu na to forum przylazilo tyle zaniedbywanych seksualnie kobiet? One palaly namietnoscia, ale ich mezow to najwyrazniej nie uszczesliwialo.
                                                    Szczerze mowiac, to twierdzenie Wojciszke wydaje mi sie byc nacechowane silnie sterotypowym mysleniem. Jest po prostu bledne.
                                                    Moze dotyczyc czesci przypadkow, ale na krotka mete. Czlowiek bardzo szybko przyzwyczaja sie do dobrego i chce wiecej.
                                                    Wedlug mnie twierdzenie "dawaj mu dupy zawsze, kiedy tylko chce i jak chce" moze zadzialac na krotka mete, ale jak w takim ukladzie utrzymac namietnosc dlugoterminowo - nie mam pojecia.
                                                    Jak to brzydko mowia - co za duzo, to i swinia nie zezre :)
                                                    Pamietam taki okres po slubie, kiedy zona faktycznie stawala na wysokosci zadania (widac przejela sie nowa rola) i faktycznie to dzialalo na tej zasadzie, ze moglem sobie przyjsc, sciagnac jej majtki i brac. I to naprawde na takiej zasadzie, pamietam jak kiedys spieszylem sie, zeby zdazyc przed odjazdem autobusu, bo zachcialo mi sie szybkiego numerka przed praca, na dobry poczatek dnia.
                                                    Obfitosc.
                                                    I pamietam ze z pol roku pozniej moj zryty instynkt juz z coraz wieksza checia ogladal sie za kraglymi dupkami kolezanek z pracy, za checia nowych doznan. To bylo silniejsze ode mnie.
                                                    Rozpoczela sie tez bardzo zazyla znajomosc z pewna blond wlosa kolezanka z pracy, troche starsza ode mnie i dosc frywolna. Nie byl to taki pelnowymiarowy romans, ale musialo na to z boku wygladac, bo zakonczylo sie gadaniem ludzi i interwencja dyrektora przez rozsadzenie nas w biurze. Mielismy tez razem jechac na spotkanie integracyjne z firmy, ale jak powiedzialem ze nie jade, to ta pani stwierdzila, ze w takim razie tez nie ma po co :p
                                                    Mysle ze nie jestem odosobniony. Mezczyzni to swinie :) Pochwalisz, polechcesz, to urosnie w swoich oczach i zachce zrec w cudzym ogrodku.
                                                    Zajezdzanie kutasa na smierc tez nie jest optymalnym rozwiazaniem, bo szybko moze sie uruchomic "smutek spelnionej basni".
                                                  • bgz0702 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 12:24
                                                    sabat4 napisał:

                                                    e mnie.
                                                    > Rozpoczela sie tez bardzo zazyla znajomosc z pewna blond wlosa kolezanka z prac
                                                    > y, troche starsza ode mnie i dosc frywolna. Nie byl to taki pelnowymiarowy roma
                                                    > ns, ale musialo na to z boku wygladac, bo zakonczylo sie gadaniem ludzi i inter
                                                    > wencja dyrektora przez rozsadzenie nas w biurze. Mielismy tez razem jechac na s
                                                    > potkanie integracyjne z firmy, ale jak powiedzialem ze nie jade, to ta pani stw
                                                    > ierdzila, ze w takim razie tez nie ma po co :p
                                                    > Mysle ze nie jestem odosobniony. Mezczyzni to swinie :) Pochwalisz, polechcesz,
                                                    > to urosnie w swoich oczach i zachce zrec w cudzym ogrodku.
                                                    > Zajezdzanie kutasa na smierc tez nie jest optymalnym rozwiazaniem, bo szybko mo
                                                    > ze sie uruchomic "smutek spelnionej basni".

                                                    Popieram. Takie mam obserwacje. Dlatego po części rezygnuje z tego co dobre dla innych. Myślę o tym co, kiedy i na ile dobre jest dla mnie. Masz rację:)

                                                    Ale wykład i tak fajny.
                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 12:55
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > To czemu na to forum przylazilo tyle zaniedbywanych seksualnie kobiet? One pala
                                                    > ly namietnoscia, ale ich mezow to najwyrazniej nie uszczesliwialo.

                                                    Moim zdaniem dlatego, ze jeśli chce się mieć seks w długoletnim zwiazku, to trzeba "inwestować" w relacje. Dbać o relacje, skupiać sie na niej. W kiepskim związku seks się nie będzie zdarzał przez lata.
                                                    W przypadku jeśli tylko jedna osoba chce sobie poruchać, to ten seks na pewno nie bedzie się zdarzał. To jest chyba oczywiste.

                                                    > Jak to brzydko mowia - co za duzo, to i swinia nie zezre :)

                                                    Ciężko mi wypowiadać się za innych, ale im więcej seksu mam (dobrego seksu), tym więcej go chcę. Ale to oczywiście tylko moje zdanie.
                                                    A przy założeniu, że seks jest z osobą, z którą ma się i bliskość, i intymność, i zaangażowanie, to właściwie po co szukać gdzie indziej?


                                                  • sabat4 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 13:08
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ciężko mi wypowiadać się za innych, ale im więcej seksu mam (dobrego seksu), ty
                                                    > m więcej go chcę. Ale to oczywiście tylko moje zdanie.

                                                    A kiedy ostatnio mialas taka sytuacje, ze do tego dobrego seksu mialas dostep 24/7 przez okres dluzszy niz powiedzmy rok czy dwa?

                                                    > A przy założeniu, że seks jest z osobą, z którą ma się i bliskość, i intymność,
                                                    > i zaangażowanie, to właściwie po co szukać gdzie indziej?

                                                    Czytajac Cie, mam wrazenie, ze dla Ciebie kazdy kontakt z bliskim partnerem seksualnym to swieto i powod do celebracji. Ja to rozumiem, ale tak moga funcjonowac zwiazki na odleglosc. Nie da sie miec urodzin 365 dni w roku.
                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 13:19
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > A kiedy ostatnio mialas taka sytuacje, ze do tego dobrego seksu mialas dostep 2
                                                    > 4/7 przez okres dluzszy niz powiedzmy rok czy dwa?

                                                    Nikt nie ma 24/7. Ludzie to nie maszynki, mają pełnoetatową pracę, wyjazdy, czasem chorują.
                                                    Poza tym seks to nie jest "zdejmiemy gacie i sobie wsadzimy" tylko jest to całokształt relacji z drugim człowiekiem.

                                                    > Czytajac Cie, mam wrazenie, ze dla Ciebie kazdy kontakt z bliskim partnerem sek
                                                    > sualnym to swieto i powod do celebracji. Ja to rozumiem, ale tak moga funcjonow
                                                    > ac zwiazki na odleglosc. Nie da sie miec urodzin 365 dni w roku.

                                                    A kto Ci zabroni mieć urodziny 365 dni w roku? :-) Jest tylko jeden warunek, urodziny tej drugiej osoby też musisz świętować cały rok.
                                                  • sabat4 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 13:38
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > A kto Ci zabroni mieć urodziny 365 dni w roku? :-) Jest tylko jeden warunek, u
                                                    > rodziny tej drugiej osoby też musisz świętować cały rok.

                                                    Nikt nie zabroni, ale wtedy urodzony przestaja byc czyms wyjatkowym.
                                                  • bgz0702 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 16:52
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > sabat4 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nikt nie ma 24/7. Ludzie to nie maszynki, mają pełnoetatową pracę, wyjazdy, cza
                                                    > sem chorują.
                                                    > Poza tym seks to nie jest "zdejmiemy gacie i sobie wsadzimy" tylko jest to cało
                                                    > kształt relacji z drugim człowiekiem.
                                                    >
                                                    > > Czytajac Cie, mam wrazenie, ze dla Ciebie kazdy kontakt z bliskim partner
                                                    > em sek
                                                    > > sualnym to swieto i powod do celebracji. Ja to rozumiem, ale tak moga fun
                                                    > cjonow
                                                    > > ac zwiazki na odleglosc. Nie da sie miec urodzin 365 dni w roku.
                                                    >
                                                    > A kto Ci zabroni mieć urodziny 365 dni w roku? :-) Jest tylko jeden warunek, u
                                                    > rodziny tej drugiej osoby też musisz świętować cały rok.

                                                    A jednak celebrujesz jak święto, okazję do świętowania:) To inna sytuacja, tak to ja bym sobie mogła święto robić gdyby mój mąż był ciągle w podróżach służbowych. Mówimy o różnych doświadczeniach. Kto jest w stałym związku ten wie że ściągaj majtki to też seks, szybki orgazm i się zbieramy:) nie znasz?
                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 18:47
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > A jednak celebrujesz jak święto, okazję do świętowania:) To inna sytuacja, tak
                                                    > to ja bym sobie mogła święto robić gdyby mój mąż był ciągle w podróżach służbow
                                                    > ych. Mówimy o różnych doświadczeniach. Kto jest w stałym związku ten wie że ści
                                                    > ągaj majtki to też seks, szybki orgazm i się zbieramy:) nie znasz?

                                                    Ale ja nie o tym.
                                                    Jak kutas fajny, to wiadomo, że lepiej pięć minut z kutasem niż wcale ;-) Niemniej jednak, wolnobiegające kutasy nie istnieją, do każdego jest przyrośnięty jakiś mózg. I to z tym mózgiem zawiera się pakt na lata.
                                                    Zresztą popytaj kobiety jak nie wierzysz, zdecydowana większość nie lubi Szybkostrzelnych Jasiów.
                                                  • urquhart Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 12:55
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > To czemu na to forum przylazilo tyle zaniedbywanych seksualnie kobiet? One pala
                                                    > ly namietnoscia, ale ich mezow to najwyrazniej nie uszczesliwialo.
                                                    > Szczerze mowiac, to twierdzenie Wojciszke wydaje mi sie byc nacechowane silnie
                                                    > sterotypowym mysleniem.

                                                    Statystyką która nie uwzględnia kobiet z męskim mózgiem a nie stereotypami.
                                                    Po prostu statystycznie to 10% a na forum 95%
                                                    Wtedy to zmienia się w dominacja i kontrolowanie w seksie która kastruje a nie namiętność :)
                                                    Myślę że własnie Mabelle o tym pisze.
                                                  • sabat4 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 13:02
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Statystyką która nie uwzględnia kobiet z męskim mózgiem a nie stereotypami.
                                                    > Po prostu statystycznie to 10% a na forum 95%
                                                    > Wtedy to zmienia się w dominacja i kontrolowanie w seksie która kastruje a nie
                                                    > namiętność :)
                                                    > Myślę że własnie Mabelle o tym pisze.

                                                    Z tego co pamietam, podawane na forum wyniki testow wskazywaly, ze forumowiczki w wiekszosci mialy adrogyniczne umysly, nie zas meskie, jak probujesz przedstawiac. A problemy z seksem wystepowaly tylko w niektorych ich zwiazkach, wiec ich calkowita wine mozna wykluczyc ;)
                                                  • urquhart Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 13:07
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Z tego co pamietam, podawane na forum wyniki testow wskazywaly, ze forumowiczki
                                                    > w wiekszosci mialy adrogyniczne umysly, nie zas meskie, jak probujesz przedsta
                                                    > wiac.

                                                    Forumowiczki jak myślicie z tymi umyslami?
                                                  • bgz0702 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 16:43
                                                    urquhart napisał:

                                                    > sabat4 napisał:
                                                    >
                                                    > > Z tego co pamietam, podawane na forum wyniki testow wskazywaly, ze forumo
                                                    > wiczki
                                                    > > w wiekszosci mialy adrogyniczne umysly, nie zas meskie, jak probujesz pr
                                                    > zedsta
                                                    > > wiac.
                                                    >
                                                    > Forumowiczki jak myślicie z tymi umyslami?

                                                    Nie wiem jak miałabym to sobie i wam sprawdzić zeby odpowiedź była najbliżej prawdy. Ale jeśli ci chodzi o "palec serdeczny" to moje są trochę krótsze.
                                                    Infantizm wrodzony, odruch opiekuńczy wobec dzieci i słabszych, ochy i echy wobec kwiatuszkow i zwierząt, "miłość do bliźnich" :) tyle we mnie ze stereotypowych cech kobiecych. Zdecydowanie jestem socjalna.

                                                    Determinacją, zorientowanie na cel, ciekawość, odwaga/ryzyko/wchodzenie do głębokiej wody- coś w tych klimatach, pewność w działaniu (najwyżej stracą) to chyba cechy bardziej męskie (?).

                                                    Mówię w lewo, pokazuje w prawo, "mapa" to dla mnie kosmos, nie czytam bo slabi mnie jej poziom zaszyfrowania :)) To chyba też babskie jeszcze.

                                                    Wczoraj mnie namowiliscie z sabatem na braci samców :) pierwszy raz byłam na tym forum i poczytałam trochę panów i panie co piszą:) dziękuję, fajna lektura. Trafiłam tam na babskim rezerwacie na testy osobowości. Jeden zrobiłam, wyszło mi że przedsiębiorca jestem. Kojarzy mi się z męska predyspozycja.

                                                    Nic więcej na ten temat powiedzieć nie mogę. Chyba że mi podpowiesz.
                                                  • urquhart Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 13:07
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Z tego co pamietam, podawane na forum wyniki testow wskazywaly, ze forumowiczki
                                                    > w wiekszosci mialy adrogyniczne umysly, nie zas meskie, jak probujesz przedsta
                                                    > wiac.

                                                    Forumowiczki jak myślicie z tymi umyslami?
                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 13:24
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Forumowiczki jak myślicie z tymi umyslami?

                                                    Serdeczny dużo dłuższy od wskazującego, ale umysł na pewno androgyniczny :-)
                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 13:10
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Wtedy to zmienia się w dominacja i kontrolowanie w seksie która kastruje a nie
                                                    > namiętność :)

                                                    To prawda, żaden układ typu kontrolująca mamusia- podporzadkowany synek, albo córeczka tatusia-dominujacy tatuś, dobrze nie wróżą.
                                                    Równościowe układy też się nie sprawdzają, dążenie do unifikacji zabija namiętność, nie rucha się przecież wlasnego kumpla. A i heterycy nie ruchają drugiej baby czy drugiego chłopa ;-)
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 18:14
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Równościowe układy też się nie sprawdzają, dążenie do unifikacji zabija namiętn
                                                    > ość, nie rucha się przecież wlasnego kumpla.

                                                    No nie wiem jak kumpel ma fajny biust...:)
                                                  • sabat4 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 12:26
                                                    urquhart napisał:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > I badania mówią, że pomimo iż dobiega 50 wciąż ma szansę. :)
                                                    >
                                                    > Czy ja jakoś odbiegam od normy oczekiwań od partnerstwa

                                                    A to Ty o partnerstwie mowiles?
                                                    Jakos sobie nakrecilem w glowie film o 50-latkach ruchajacych 20-letnie brzoskwinki :)))
                                                    Chyba ze wymieniles zone na mlodszy model, nie chwaliles sie :))
                                                    I nie odbiegasz od normy, wsrod politykow, biznesmenow i celebrytow jest powszechne ze gdzie tylko moga, to lysiejacy misiowe w sile wieku biegaja z kutasem w garsci wsrod dlugonogich studentek i hostess.
                                                    Tylko nie wiem co tu nagle robi partnerstwo w tej bajce? :))
                                                  • urquhart Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 13:04
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > A to Ty o partnerstwie mowiles?
                                                    > Jakos sobie nakrecilem w glowie film o 50-latkach ruchajacych 20-letnie brzoskw
                                                    > inki :)))
                                                    > Chyba ze wymieniles zone na mlodszy model, nie chwaliles sie :))
                                                    > I nie odbiegasz od normy, wsrod politykow, biznesmenow i celebrytow jest powsze
                                                    > chne ze gdzie tylko moga, to lysiejacy misiowe w sile wieku biegaja z kutasem

                                                    Precyzyjnie napisałem o partnerstwie , wiedziałem że ci to nie zagra :)
                                                    Partnerstwie w ujęciu Wojciszke ekonomii wymiany rzadkich dóbr: seksu i namietności kobiet za zaangażowanie i bliskość mężczyzn. 50latkiwie z 20tkami przejaskrawiany ale dobry przykład.
                                                    Ty jesteś wydymany z tego partnerstwa dajesz to zaangażowanie (w tym zasoby) a w zamian za wyjaśnienie że to twój psi obowiązek .
                                                    Czyż nie?
                                                  • sabat4 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 13:30
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Ty jesteś wydymany z tego partnerstwa dajesz to zaangażowanie (w tym zasoby) a
                                                    > w zamian za wyjaśnienie że to twój psi obowiązek .
                                                    > Czyż nie?

                                                    Otoz nie :)
                                                    Nie czuje sie w zaden sposob wydymany, poniewaz inwestowanie we wlasne dzieci jest dla mnie czyms milym. Lubie ich podtrzymywac finansowo i robic im prezenty. A w zone nie inwestuje wcale, wiec nie czuje sie jakos wykorzystywany.
                                                    Nie mam tez psich obowiazkow, poniewaz nie jestem psem.
                                                    Mam tez wybor - przetrwalbym finansowo po rozwodzie. Chociaz starczyloby mi na wyjatkowo skromne zycie, to moje rzeczywiste potrzeby tez sa bardzo niskie. Stac by mnie bylo na wynajem malenkiej kawalerki na prowincji + rozsadna cenowo zywnosc z dyskontu i komunikacja miejska. Raz na pol roku ubrania i buty z hipermarketu.
                                                    Wielu by prychnelo, mi wystarczy. Dlatego nie czuje panicznego strachu.
                                                    A zostaje, nie z psiego obowiazku, tylko tak jak ladnie ujal Lybbla - moje odejscie uderzyloby rykoszetem we wszystkich. I tak, jest mi wygodnie z dziecmi, nie mam poczucia bycia oszukanym, czy wydymanym.
                                                    Nie jestem jak ci kolesie na Braciach Samcach co pretensjami obrzyguja wszystko dookola.
                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 13:58
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Wielu by prychnelo, mi wystarczy. Dlatego nie czuje panicznego strachu.

                                                    I to jest uważam najlepsza droga Sabat :-)
                                                    Z chwilą kiedy odmawia sie współpracy w wyścigu szczurów i mowi "nie" konsumpcjonizmowi, wszystko staje się o wiele prostsze.
                                                    PS
                                                    Kiedyś jeden taki absztyfikant, trochę zszokowany moim minimalizmem "w domu i zagrodzie", powiedział mi z pretensją "bo na ciebie nie ma haka". Ano nie ma. I oby tak pozostało.

                                                    > A zostaje, nie z psiego obowiazku, tylko tak jak ladnie ujal Lybbla - moje odej
                                                    > scie uderzyloby rykoszetem we wszystkich.

                                                    A to jest pycha :-) Złudne poczucie że jestem niezastąpiony i beze mnie świat się zawali. Nie zawali się na pewno.
                                                    Poza tym wszelkiej maści ratownicy, to zwykle osoby, które największą rozpierduchę mają w swoim własnym życiu, dlatego tak ochoczo zajmują się innymi.

                                                    I tak, jest mi wygodnie z dziecmi, ni
                                                    > e mam poczucia bycia oszukanym, czy wydymanym.

                                                    Wygoda to jest dobry argument ;-)


                                                    > Nie jestem jak ci kolesie na Braciach Samcach co pretensjami obrzyguja wszystko
                                                    > dookola.

                                                    Wydaje mi się, że Bracia Samcy startują do wąskiego grona kobiet, które i tak są poza ich zasięgiem, to i gorycz porażki większa.
                                                  • kutuzow Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 14:30
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Wydaje mi się, że Bracia Samcy startują do wąskiego grona kobiet, które i tak s
                                                    > ą poza ich zasięgiem, to i gorycz porażki większa.

                                                    Bracia Samcy to dość nierównomierna grupa. Owszem jest całkiem sporo frustratów którzy podskakują mocno ponad swoje możliwości i to rodzi frustracje, jest jednak także spora część facetów którzy dostrzegają pewne fakty i potrafią wyciągać wnioski (i się nimi dzielić z innymi). Moim skromnym zdaniem pomijając ekstrema, to średni poziom Braci Samców jest wyższy niż średni poziom BSwM.
                                                    Uważam tak, ponieważ przez tyle lat ile tu jestem na BswM nie widziałem ANI RAZU jakiejś sensownej porady dla faceta który ma problem z BswM. Większość sprowadzała się do porad w stylu "staraj się bardziej" a to droga do nikąd.

                                                    Bracia Samcy zaś potrafią pokazać gdzie są typowe schematy które powtarzają się w wielu małżeństwach. Potrafią nawet z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć kiedy partnerka powie gościowi że "ja nie wiem co czuje", kiedy na widnokręgu pojawia się inny gośc itp.
                                                    Jednym słowem ich porady są przede wszystkim SKUTECZNE. Te tutaj zaś to taka akademicka debata o wyższości Świąt Wielkanocy....
                                                  • urquhart Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 15:25
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > Jednym słowem ich porady są przede wszystkim SKUTECZNE. Te tutaj zaś to taka ak
                                                    > ademicka debata o wyższości Świąt Wielkanocy....

                                                    Jak dobrze Cię widzieć tu Kutuzow!
                                                    Proszę napisz i ty jak z perspektywy doświadczeń nowego związku widzisz ten wniosek z badań Wojciszke "Facetów uszczęśliwia tylko namiętność ich kobiet. Jeżeli chcesz mieć faceta szczęśliwego pałaj do niego namiętnością"
                                                  • kutuzow Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 17:14
                                                    urquhart napisał:


                                                    > Jak dobrze Cię widzieć tu Kutuzow!
                                                    > Proszę napisz i ty jak z perspektywy doświadczeń nowego związku widzisz ten wni
                                                    > osek z badań Wojciszke "Facetów uszczęśliwia tylko namiętność ich kobiet. Jeżel
                                                    > i chcesz mieć faceta szczęśliwego pałaj do niego namiętnością"


                                                    Wiesz, ciężko się sprzeczać z wynikami prezentowanymi przez Wojciszke. Co śmieszne pamiętam kilka dysput tutaj na forum gdzie prezentowane były podobne dane o ogromnej dysproporcji, gdzie nasze koleżanki mimo to twierdziły że nie widzą różnicy między chęcią facetów na seks, a chęcią kobiet na seks. (slajdy z masturbacją, slajd gdzie wprost jest info że tylko sex kobiet jest dobrem rzadkim itp).

                                                    Ogólnie ciężko się nie zgodzić, że facetów kręci gdy kobieta pała do nich namiętnością. Ta namiętność (jej poziom) zależy od kilku czynników które mogą być lepiej lub gorzej rozpoznane. I tak na naszym forum panie będą do samego końca (forum) przekonywały, że jak facet chce mieć namiętną kobietę to powinien "starać się bardziej". Taka niemalże "zdarta płyta" która jest wielką ściemą bo to nic nie daje (poza tym że kobiety czują że zdejmuje się z nich obciążenie decyzyjności i przenosi "winę" na mężczyzn). Mamy prosty układ - gdybyś tylko był lepszy na pewno żona/partnerka byłaby bardziej namiętna. To co kilka postów wyżej pisał Sabat. Też mu sprzedawano tą bajkę, że widać za słabo się stara (w łóżku) skoro żona nie jest częściej zainteresowana. To jest jedna wielka ściema niczym wciskanie dorosłym ludziom że Św. Mikołaj istnieje i jak nie będą grzeczni to nie dostaną prezentu.
                                                    Tutaj jest właśnie przewaga forum Bracia Samcy - bo tam gostkowie dużo lepiej rozszyfrowują faktyczny mechanizm i czynniki które nim kierują. Wprost wskazują na hipergamię jako jeden z głównych czynników wpływających na związek. Po drugie pokazują także jak duży wpływ wywarła skala atencji którą kobiety dostają obecnie w mediach społecznościowych (FB, Insta, itp). Po prostu z każdym rokiem oczekiwania kobiet są pompowane i rośnie ich roszczeniowa postawa. Coraz więcej księżniczek, coraz mniej rozsądnych osób.
                                                    Ciężko pokazać namiętność gdy się jest księżniczką z podejściem "zabaw mnie mój giermku".
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 18:57
                                                    kutuzow napisał:


                                                    > Bracia Samcy to dość nierównomierna grupa. Owszem jest całkiem sporo frustratów
                                                    > którzy podskakują mocno ponad swoje możliwości i to rodzi frustracje, jest jed
                                                    > nak także spora część facetów którzy dostrzegają pewne fakty i potrafią wyciąga
                                                    > ć wnioski (i się nimi dzielić z innymi). Moim skromnym zdaniem pomijając ekstre
                                                    > ma, to średni poziom Braci Samców jest wyższy niż średni poziom BSwM.
                                                    > Uważam tak, ponieważ przez tyle lat ile tu jestem na BswM nie widziałem ANI RAZ
                                                    > U jakiejś sensownej porady dla faceta który ma problem z BswM. Większość sprowa
                                                    > dzała się do porad w stylu "staraj się bardziej" a to droga do nikąd.
                                                    >
                                                    > Bracia Samcy zaś potrafią pokazać gdzie są typowe schematy które powtarzają się
                                                    > w wielu małżeństwach. Potrafią nawet z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć k
                                                    > iedy partnerka powie gościowi że "ja nie wiem co czuje", kiedy na widnokręgu po
                                                    > jawia się inny gośc itp.
                                                    > Jednym słowem ich porady są przede wszystkim SKUTECZNE. Te tutaj zaś to taka ak
                                                    > ademicka debata o wyższości Świąt Wielkanocy....


                                                    Takiego chochoła to ja dawno nie widziałem.
                                                    Na forum nie widziałem ANI JEDNEGO faceta, który by sugerował "staraj się bardziej".
                                                    Co więcej jest to najbardziej obśmiewana na tym forum porada.
                                                    Nawet boginka zmieniła narrację na "faceci są kiepscy w seksie''.

                                                    Co do porad z forum to moja ulubiona (by Sabat)
                                                    "uważaj na jaką pozycję aplikujesz".

                                                    ''Chciałeś kupić kobietę to nie dziw się, że potraktuje Cię jak dziwka''
                                                    "Polub kobiety one polubią Ciebie"
                                                    "Kobiety lubią dobry seks"
                                                    "Ruchać to trzeba się nauczyć"
                                                    "Kupiłeś osła jeźdź na ośle"
                                                    "Najważniejszy jest bajer"
                                                    "Rzuconą pod nogi kłodę usuń trzy razy czwarta oznacza, że Twe małżeństwo to trup
                                                    a trupa się nie reanimuje''
                                                    "Ssij pastylki reszta sama przyjdzie":P

                                                    ...
                                                  • urquhart Re: Co uszczęśliwia faceta ? 08.07.21, 09:17
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Na forum nie widziałem ANI JEDNEGO faceta, który by sugerował "staraj się bardz
                                                    > iej".
                                                    > Co więcej jest to najbardziej obśmiewana na tym forum porada.

                                                    Czym twoje własne porady żeby bardziej dopasować się do kobiecych potrzeb różnią od "staraj się bardziej" właściwie?

                                                    > Co do porad z forum to moja ulubiona (by Sabat)
                                                    > "uważaj na jaką pozycję aplikujesz".
                                                    > ''Chciałeś kupić kobietę to nie dziw się, że potraktuje Cię jak dziwka''
                                                    > "Polub kobiety one polubią Ciebie"
                                                    > "Kobiety lubią dobry seks"
                                                    > "Ruchać to trzeba się nauczyć"
                                                    > "Kupiłeś osła jeźdź na ośle"
                                                    > "Najważniejszy jest bajer"
                                                    > "Rzuconą pod nogi kłodę usuń trzy razy czwarta oznacza, że Twe małżeństwo to tr
                                                    > up
                                                    > a trupa się nie reanimuje''
                                                    > "Ssij pastylki reszta sama przyjdzie":P

                                                    :)
                                                    Dobre
                                                    A jakie dla kobiet ?
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 08.07.21, 11:54
                                                    urquhart napisał:


                                                    > Czym twoje własne porady żeby bardziej dopasować się do kobiecych potrzeb różn
                                                    > ią od "staraj się bardziej" właściwie?

                                                    Jakie dopasować!!!??? Masz wybrać kobietę, która Tobie najbardziej pasuje (a nie Twoim kolegom z pracy).
                                                    Forumowo: szukaj takich, które rokują.
                                                    Ale sprecyzuj może, do jakich potrzeb ja radzę się dopasować?
                                                    Każda kobieta to zagadka, jesteś tym odkrywcą czy tylko udajesz?
                                                    Tam gdzie Ty widzisz dopasowanie ja widzę nieustanne myszkowanie, odkrywanie, szukanie doznań we dwoje.
                                                    Skoro faceci tak pragną seksu to niemal każdy pragnie takich "starań".
                                                    Mężczyźni chcą częściej kobiety chcą dłużej, rozbieżność jest pozorna.
                                                    Rozpal w piecu i pamiętaj że do pieca trzeba dorzucać.
                                                    Wtedy na własnej skórze odczujesz boską siłę Kali.
                                                    Uważaj by Cię nie pożarła, bo częstotliwość będzie taka, że pomyślisz o pomocy sąsiada. :P

                                                    I jeszcze jedno, kobiety są o wiele inteligentniejsze w seksie niż mężczyźni, mnie to zawsze zaskakuje skąd
                                                    one to wiedzą o mnie, kobieca wiedza zbiorowa czy co? Ale pewnie odpowiedź pewnie jest prosta, dobrze czytają a ja to otwarta księga jestem. Innymi słowy wyjdź poza dziesięć minut a kobieta przekroczy Twoje najśmielsze oczekiwania.

                                                    A wykład Wojciszki należy rozumieć jako opis nędzy i rozpaczy i to tendencyjny opis.
                                                    Opis cywilizacji w której kamasutra jest uważana za wykwint prymitywnej starej cywilizacji.


                                                    > > Co do porad z forum to moja ulubiona (by Sabat)
                                                    > > "uważaj na jaką pozycję aplikujesz".
                                                    > > ''Chciałeś kupić kobietę to nie dziw się, że potraktuje Cię jak dziwka''
                                                    > > "Polub kobiety one polubią Ciebie"
                                                    > > "Kobiety lubią dobry seks"
                                                    > > "Ruchać to trzeba się nauczyć"
                                                    > > "Kupiłeś osła jeźdź na ośle"
                                                    > > "Najważniejszy jest bajer"
                                                    > > "Rzuconą pod nogi kłodę usuń trzy razy czwarta oznacza, że Twe małżeństwo
                                                    > to tr
                                                    > > up
                                                    > > a trupa się nie reanimuje''
                                                    > > "Ssij pastylki reszta sama przyjdzie":P
                                                    >
                                                    > :)
                                                    > Dobre
                                                    > A jakie dla kobiet ?

                                                    Wszystkie powyższe oprócz tej o dziwkach, oczywiście z zamianą kobieta na mężczyzna. :)
                                                  • urquhart Re: Co uszczęśliwia faceta ? 08.07.21, 12:21
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Każda kobieta to zagadka, jesteś tym odkrywcą czy tylko udajesz?
                                                    > Tam gdzie Ty widzisz dopasowanie ja widzę nieustanne myszkowanie, odkrywanie, s
                                                    > zukanie doznań we dwoje.

                                                    Fajnie, fajnusio.
                                                    Kag pisała "może być tak, może być inaczej "- nic nie wiadomo.
                                                    Słaba żałośnie to mapa jakbyś ją miał przekazać synowi jak ma maksymalizować swoje szanse ...

                                                    > A wykład Wojciszki należy rozumieć jako opis nędzy i rozpaczy i to tendencyjny
                                                    > opis.

                                                    Ot badania rzeczywistości w konfrontacji z pięknymi postulatami.
                                                    Ciekawość prawdziwego odkrywcy versus wzniosłość ideałów prawdziwego humanisty :)

                                                    > Opis cywilizacji w której kamasutra jest uważana za wykwint prymitywnej starej
                                                    > cywilizacji.

                                                    To chyba w tej nowej cywilizacji matriarchatu w Szwecji jest dopiero katastrofa kamasutry :)


                                                    >
                                                    >
                                                    > > > Co do porad z forum to moja ulubiona (by Sabat)
                                                    > > > "uważaj na jaką pozycję aplikujesz".
                                                    > > > ''Chciałeś kupić kobietę to nie dziw się, że potraktuje Cię jak dzi
                                                    > wka''
                                                    > > > "Polub kobiety one polubią Ciebie"
                                                    > > > "Kobiety lubią dobry seks"
                                                    > > > "Ruchać to trzeba się nauczyć"
                                                    > > > "Kupiłeś osła jeźdź na ośle"
                                                    > > > "Najważniejszy jest bajer"
                                                    > > > "Rzuconą pod nogi kłodę usuń trzy razy czwarta oznacza, że Twe małż
                                                    > eństwo
                                                    > > to tr
                                                    > > > up
                                                    > > > a trupa się nie reanimuje''
                                                    > > > "Ssij pastylki reszta sama przyjdzie":P
                                                    > >
                                                    > > :)
                                                    > > Dobre
                                                    > > A jakie dla kobiet ?
                                                    >
                                                    > Wszystkie powyższe oprócz tej o dziwkach, oczywiście z zamianą kobieta na mężcz
                                                    > yzna. :)
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 08.07.21, 13:59
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Fajnie, fajnusio.
                                                    > Kag pisała "może być tak, może być inaczej "- nic nie wiadomo.
                                                    > Słaba żałośnie to mapa jakbyś ją miał przekazać synowi jak ma maksymalizować s
                                                    > woje szanse ...

                                                    I od tego zdania Kag trzeba zaczynać rozmawianie o kobiecej seksualności.
                                                    Doświadczenie weryfikuje nawet wydawałoby się niepodważalne paradygmaty.
                                                    Mało tu technikaliów z mojej strony było? A Ty ciągle o Szwecji zamiast o dupie Maryny.


                                                    > Ot badania rzeczywistości w konfrontacji z pięknymi postulatami.
                                                    > Ciekawość prawdziwego odkrywcy versus wzniosłość ideałów prawdziwego humanisty
                                                    > :)

                                                    Jak zwykle stać Cię jedynie na ogólniki.

                                                    Sprawczość kochanienki, sprawczość. Żadne postulaty, inżynieryjna praca na przodku.
                                                    Doświadczalnie potwierdzone.
                                                    U Ciebie tylko cytowanie badań bez żadnej refleksji, może po prostu brak doświadczenia.
                                                    Podpytaj Sabata, podpytaj Gogola, podpytaj mentorów już nie mówiąc o forumkach.

                                                    Na pytania nie odpowiadasz. Tylko mendzisz. Keep going a seks w małżeństwie Ci wychudnie.

                                                    Bardzo upraszczając.
                                                    Gdybyś dopuścił do siebie, że kobiety potrzebują dłużej (nie mówię o dwudziestolatkach, które nie spotkały
                                                    żadnego libla) niż mężczyźni i zastanowił się chwilę to może przyszło by Ci do głowy wyjaśnienie skąd się
                                                    bierze stan rzeczy opisywany przez Wojciszkę i mało tego jak temu zaradzić. A tak pozostaje Ci jarać się
                                                    dwudziestkami i narzekać, że tylko 20% mężczyzn ma szansę.
                                                    Sabat już w tych 20% jest a Ty? Z czymś się nie zgadzasz napisz.

                                                    Natomiast teza
                                                    "Facetów uszczęśliwia tylko namiętność ich kobiet. Jeżeli chcesz mieć faceta szczęśliwego pałaj do niego namiętnością"
                                                    tak jak ją przedstawia Wojciszke jest tyle trywialna co właśnie w sposób płytki przedstawiona. Nie budzi kontrowersji w tej formie.

                                                    Zupę to ja sobie mogę sam zrobić, a sztormu dopaminowego już nie. Czym tu się jarać.
                                                    Ale już gdy zadamy pytanie czy sukces zawodowy jest potrzebny mężczyznom do szczęścia, to jednoznacznej
                                                    odpowiedzi nie będzie (raz tak raz siak i nie kagizm tylko tezę trzeba pogłębić bo w swej pierwotnej formie przestaje obowiązywać).

                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 08.07.21, 13:33
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Czym twoje własne porady żeby bardziej dopasować się do kobiecych potrzeb różn
                                                    > ią od "staraj się bardziej" właściwie?

                                                    Niczym się nie różnią, ponieważ te porady nie dotyczą związku, w którym obie strony startują z równych pozycji.
                                                    To co przedstawia Lybbla jest za to znaną skuteczną techniką manipulacji podporządkowania się "od dołu ".

                                                    > Dobre
                                                    > A jakie dla kobiet ?

                                                    Zawsze patrz na czyny, nie na słowa :-)
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 08.07.21, 15:03
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Niczym się nie różnią, ponieważ te porady nie dotyczą związku, w którym obie st
                                                    > rony startują z równych pozycji.
                                                    > To co przedstawia Lybbla jest za to znaną skuteczną techniką manipulacji podpor
                                                    > ządkowania się "od dołu ".
                                                    >
                                                    > Zawsze patrz na czyny, nie na słowa :-)

                                                    Uważaj na jaką pozycję aplikujesz
                                                    i w formularzu czytaj to co jest napisane małym druczkiem.
                                                  • zawle Re: Co uszczęśliwia faceta ? 09.07.21, 21:06

                                                    > > Zawsze patrz na czyny, nie na słowa :-)
                                                    >
                                                    > Uważaj na jaką pozycję aplikujesz
                                                    > i w formularzu czytaj to co jest napisane małym druczkiem.


                                                    no to dochodzimy do sedna....moze jakieś konkretne wskazówki?
                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 09.07.21, 23:42
                                                    zawle napisała:


                                                    > no to dochodzimy do sedna....moze jakieś konkretne wskazówki?
                                                    >

                                                    Jeśli mówi, ze wprawdzie nie jest tak przystojny jak Brad Pitt, ale za to liże jak Lassie, to warto to sprawdzić ;-)
                                                  • zawle Re: Co uszczęśliwia faceta ? 10.07.21, 06:03
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jeśli mówi, ze wprawdzie nie jest tak przystojny jak Brad Pitt, ale za to liże
                                                    > jak Lassie, to warto to sprawdzić ;-)

                                                    trzymam za was kciuki🤣
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 10.07.21, 13:08
                                                    zawle napisała:


                                                    > trzymam za was kciuki🤣

                                                    Wyjmij proszę. Albo nie bo wyjdę na zamkniętego na eksperymenty :P
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 10.07.21, 13:05
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Jeśli mówi, ze wprawdzie nie jest tak przystojny jak Brad Pitt, ale za to liże
                                                    > jak Lassie, to warto to sprawdzić ;-)

                                                    A nie lepiej potrzaskać się łechtaczkami? A nie, poczekaj, zapomniałem, że mam kutasa a ten
                                                    mówi do mnie, że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż milf będzie sprawdzać lizanie.
                                                    I dodaje, że on to potrafi się dogadać - nie wiem o co mu chodzi ;)

                                                    Spodziewam się, że Mabelle najpierw zwiąże nieprzystojnego jak Brad Pitt i dobrze będzie
                                                    jak wyciągnie z szuflady tylko palcata i przemówi: Herr lybbla już ja Cię oduczę lubić Sabata i sprawię, że zatęsknisz za bgz:P
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 18:25
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    >
                                                    > > A zostaje, nie z psiego obowiazku, tylko tak jak ladnie ujal Lybbla - moj
                                                    > e odej
                                                    > > scie uderzyloby rykoszetem we wszystkich.
                                                    >
                                                    > A to jest pycha :-) Złudne poczucie że jestem niezastąpiony i beze mnie świat s
                                                    > ię zawali. Nie zawali się na pewno.
                                                    > Poza tym wszelkiej maści ratownicy, to zwykle osoby, które największą rozpierdu
                                                    > chę mają w swoim własnym życiu, dlatego tak ochoczo zajmują się innymi.

                                                    Tyle, że dopiero co dyskutowaliście o zniknięciu/nieobecności matki/ojca w życiu
                                                    i jak bardzo to na Was wpłynęło (było coś o zjebaniu?).

                                                    Sabat pisze, że lubi być ze swoimi pisklakami, gratyfikuje go to.


                                                    >
                                                    > I tak, jest mi wygodnie z dziecmi, ni
                                                    > > e mam poczucia bycia oszukanym, czy wydymanym.
                                                    >
                                                    > Wygoda to jest dobry argument ;-)

                                                    Bardzo dobry ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 19:01
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Tyle, że dopiero co dyskutowaliście o zniknięciu/nieobecności matki/ojca w życ
                                                    > iu
                                                    > i jak bardzo to na Was wpłynęło (było coś o zjebaniu?).

                                                    Jeśli jeden rodzic znika, bo umiera, to jest to wypadek losowy, niczyja tu wina.
                                                    A rodzicem się jest niezależnie od tego czy tkwi się w małżeństwie czy nie.
                                                    Jeśli jednak rodzic wybrał świadomie tkwić u boku żony /męża, pod jednym dachem, to jego obowiązkiem jest pokazanie dziecku jak ma wyglądać szczęśliwa rodzina/szczęśliwy związek. Jeśli tego nie robi, to istnieje słuszne przypuszczenie, że dba wyłącznie o własną dupę. Że nie kieruje się dobrem dzieci.

                                                    > > Wygoda to jest dobry argument ;-)
                                                    >
                                                    > Bardzo dobry ;)

                                                    Najlepszy argument, bo najprawdziwszy.
                                                  • sabat4 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 20:28
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jeśli jednak rodzic wybrał świadomie tkwić u boku żony /męża, pod jednym dachem
                                                    > , to jego obowiązkiem jest pokazanie dziecku jak ma wyglądać szczęśliwa rodzina
                                                    > /szczęśliwy związek.

                                                    Nie znam takiego obowiazku. To raz.
                                                    Nie lubie obowiazkow. To dwa.
                                                    Mam nature kontestatora, kiedy widze, ze ktos probuje mi narzucic swoja wizje swiata, to wlacza mi sie wkurw, i robie dokladnie odwrotnie.

                                                    > Jeśli tego nie robi, to istnieje słuszne przypuszczenie, ż
                                                    > e dba wyłącznie o własną dupę. Że nie kieruje się dobrem dzieci.

                                                    Moim zdaniem moze kalkulowac.
                                                    Przykladowo - ja nie wiem jak wygladalo zycie seksualne moich rodzicow, ale to ze sie nie rozwiedli w czasie jak z nimi mieszkalem oszczedzilo mi, jako dziecku, mnostwa klopotow. Gdyby ojciec sie wyprowadzil to nie mialbym takiego wsparcia jakie mialem. Mysle sobie, ze jako mlodemu chlopcu zyloby mi sie o wiele trudniej. Brak wsparcia w dziesiatkach drobnych spraw w domu, typu remonty, podwozki autem, wiecej pieniedzy, wiedza wynikajac z rozmow, wieksze poczucie bezpieczenstwa ze wzgledu na obecnosc taty itd.
                                                    A gdyby matka zdecydowala sie na jakiegos gacha, to chyba bylbym dla niego jak diabel wcielony. Kurwa, wkladalbym mu zdechle zaby do drugiego sniadania i wsypywal polamane igly do butow :) Nigdy bym go nie zaakceptowal, zadne spokojne tlumaczenia i psychologiczne pogadanki by nie pomogly. Nowej baby ojca tez bym nie zaakceptowal. Ale tu byloby o tyle latwiej, ze nie musialbym znosic jej obecnosci 24/7/365. Moze sa inne dzieci, ja bylem bardzo zawziety.
                                                    Prawda jest taka, ze rozwody bardzo uderzaja w dzieci, a osoby rozwodzace sie lubia zaklinac rzeczywistosc, ze jest inaczej. Niemniej - sa okolicznosci lagodzace: gdy dziecko czuje sie zagrozone przez obecnosc rodzica, gdy jest starszym nastolatkiem i latwiej znosi takie zmiany, gdy sa jakies dziwne sytuacje, typu wielkie awantury, pijanstwo, wrzaski itd.
                                                    Wedlug mnie takie sytuacje gdzie codziennosc jest spokojna a jedyne co sie miedzy rodzicami nie uklada to sprawy lozkowe (w ktore dzieci najczesciej nie maja wgladu / nie wiedza), to wlasnie wiekszosc osob jednak sie nie rozwodzi, bo uwazaja, ze nie nalezy przedkladac wlasnego popedu nad przyszlosc dzieci. Nie wiem co tu dywagowac.
                                                  • urquhart Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 20:53
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Mam nature kontestatora, kiedy widze, ze ktos probuje mi narzucic swoja wizje s
                                                    > wiata, to wlacza mi sie wkurw, i robie dokladnie odwrotnie.

                                                    To chyba szło inaczej u psychoterapeutów. Że wychowanie dzieci w karykaturze miłości jest znacznie gorsze niż skutki rozwodu czy rozstania rodziców.

                                                    > A gdyby matka zdecydowala sie na jakiegos gacha, to chyba bylbym dla niego jak
                                                    > diabel wcielony. Kurwa, wkladalbym mu zdechle zaby do drugiego sniadania i wsyp
                                                    > ywal polamane igly do butow :) Nigdy bym go nie zaakceptowal, zadne spokojne tl
                                                    > umaczenia i psychologiczne pogadanki by nie pomogly.

                                                    Wracamy do starej dyskusji :)
                                                    Ja będąc w takiej sytuacji kibicowałem każdemu z narzeczonych mojej mamy przy którym promieniała. Ale ostatecznie wolała być niezależną artystką i nie zawierać kompromisów.

                                                    > Wedlug mnie takie sytuacje gdzie codziennosc jest spokojna a jedyne co sie mied
                                                    > zy rodzicami nie uklada to sprawy lozkowe (w ktore dzieci najczesciej nie maja
                                                    > wgladu / nie wiedza), to wlasnie wiekszosc osob jednak sie nie rozwodzi, bo uwa
                                                    > zaja, ze nie nalezy przedkladac wlasnego popedu nad przyszlosc dzieci. Nie wiem
                                                    > co tu dywagowac.

                                                    Zaczynam podejrzewać że ty jesteś wciąż zakochany po prostu wciąż.
                                                  • sabat4 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 21:17
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Wracamy do starej dyskusji :)
                                                    > Ja będąc w takiej sytuacji kibicowałem każdemu z narzeczonych mojej mamy przy k
                                                    > tórym promieniała. Ale ostatecznie wolała być niezależną artystką i nie zawiera
                                                    > ć kompromisów.

                                                    Po pierwsze, ojciec was porzucil, zostala Ci tylko mama i nic dziwnego, ze chciales by jej tez bylo dobrze. To jest wg mnie inna sytuacja.
                                                    Po drugie - moglbys zmienic zdanie, gdyby kogos znalazla, na swiecie pojawilo sie pol-rodzenstwo i matka przekierowalaby uwage na mlodsze dziecko.
                                                    Dlaczego biblijny Szatan odwrocil sie od Boga? Bo pojawil sie czlowiek i stal sie centrum uwagi.

                                                    > Zaczynam podejrzewać że ty jesteś wciąż zakochany po prostu wciąż.

                                                    I objawia sie to notorycznymi klamstwami i zdradami. Specyficzny to rodzaj milosci :)
                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 22:19
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Nie znam takiego obowiazku. To raz.
                                                    > Nie lubie obowiazkow. To dwa.
                                                    > Mam nature kontestatora, kiedy widze, ze ktos probuje mi narzucic swoja wizje s
                                                    > wiata, to wlacza mi sie wkurw, i robie dokladnie odwrotnie.

                                                    A na czym według Ciebie polega wychowanie dzieci? Nie hodowla dzieci (jedzenie, ubranie, kasa), tylko wychowanie? Dzieci nie uczą się słysząc słowa bez pokrycia, uczą się biorąc przykład.
                                                    Wkurw Ci się może włączać, ale to i tak nie zmieni faktu, że jako rodzic masz też obowiązki. Dlatego twierdzenie "Bo mnie gratyfikują moje dzieci" to stanowczo za mało.

                                                    > Moim zdaniem moze kalkulowac.
                                                    > Przykladowo - ja nie wiem jak wygladalo zycie seksualne moich rodzicow, ale to
                                                    > ze sie nie rozwiedli w czasie jak z nimi mieszkalem oszczedzilo mi, jako dzieck
                                                    > u, mnostwa klopotow. Gdyby ojciec sie wyprowadzil to nie mialbym takiego wsparc
                                                    > ia jakie mialem. Mysle sobie, ze jako mlodemu chlopcu zyloby mi sie o wiele tru
                                                    > dniej. Brak wsparcia w dziesiatkach drobnych spraw w domu, typu remonty, podwoz
                                                    > ki autem, wiecej pieniedzy, wiedza wynikajac z rozmow, wieksze poczucie bezpiec
                                                    > zenstwa ze wzgledu na obecnosc taty itd.
                                                    > A gdyby matka zdecydowala sie na jakiegos gacha, to chyba bylbym dla niego jak
                                                    > diabel wcielony. Kurwa, wkladalbym mu zdechle zaby do drugiego sniadania i wsyp
                                                    > ywal polamane igly do butow :) Nigdy bym go nie zaakceptowal, zadne spokojne tl
                                                    > umaczenia i psychologiczne pogadanki by nie pomogly. Nowej baby ojca tez bym ni
                                                    > e zaakceptowal. Ale tu byloby o tyle latwiej, ze nie musialbym znosic jej obecn
                                                    > osci 24/7/365. Moze sa inne dzieci, ja bylem bardzo zawziety.
                                                    > Prawda jest taka, ze rozwody bardzo uderzaja w dzieci, a osoby rozwodzace sie l
                                                    > ubia zaklinac rzeczywistosc, ze jest inaczej. Niemniej - sa okolicznosci lagodz
                                                    > ace: gdy dziecko czuje sie zagrozone przez obecnosc rodzica, gdy jest starszym
                                                    > nastolatkiem i latwiej znosi takie zmiany, gdy sa jakies dziwne sytuacje, typu
                                                    > wielkie awantury, pijanstwo, wrzaski itd.
                                                    > Wedlug mnie takie sytuacje gdzie codziennosc jest spokojna a jedyne co sie mied
                                                    > zy rodzicami nie uklada to sprawy lozkowe (w ktore dzieci najczesciej nie maja
                                                    > wgladu / nie wiedza), to wlasnie wiekszosc osob jednak sie nie rozwodzi, bo uwa
                                                    > zaja, ze nie nalezy przedkladac wlasnego popedu nad przyszlosc dzieci. Nie wiem
                                                    > co tu dywagowac.

                                                    Sabat, cokolwiek byś nie napisał, to świat jest pełen (a Polska na pewno) Dorosłych Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych. I to jest jak sztafeta pokoleniowa. Można ją przerwać, a można uprawiać dalej, w błogim poczuciu zadowolenia, że jestem dobrym rodzicem.
                                                    Niestety każde następne pokolenie cierpi bardziej.
                                                    Oczywiście możesz mi nie wierzyć . Nie zależy mi na tym.

                                                  • sabat4 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 08.07.21, 09:27
                                                    Na szczescie Mabelle, ja mam wewnetrzny punkt kontroli, wiec gadaj ile chcesz, na zdrowie :)))
                                                    W moim przypadku masz demonstracje wewnetrznego locus of control w praktyce.
                                                    Ale nie zawsze tak bylo i sie troche juz nacierpialem przez nieodpowiedzialne "rady" rzucane przez anonimow z sieci, wiec teraz wzialem decyzyjnosc w swoje rece i jak cos spierdole, to przynajmniej bedzie na mnie :)
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 08.07.21, 10:58
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Jeśli jeden rodzic znika, bo umiera, to jest to wypadek losowy, niczyja tu wina.

                                                    Tyle, że Ty doświadczyłaś również porzucenia a tu wina jest bezsporna.

                                                    > A rodzicem się jest niezależnie od tego czy tkwi się w małżeństwie czy nie.

                                                    Rodzicem jest się na co dzień by motywować ale też by reagować gdy coś dzieciaka przytłoczy.
                                                    Ucieczka na Cypr czy do Austriali nie wchodzi w grę.

                                                    > Jeśli jednak rodzic wybrał świadomie tkwić u boku żony /męża, pod jednym dachem
                                                    > , to jego obowiązkiem jest pokazanie dziecku jak ma wyglądać szczęśliwa rodzina
                                                    > /szczęśliwy związek. Jeśli tego nie robi, to istnieje słuszne przypuszczenie, ż
                                                    > e dba wyłącznie o własną dupę. Że nie kieruje się dobrem dzieci.

                                                    Niedoczekanie. Stół do gry dawno wyrzucony, nie ma żadnej gry.
                                                    Ja kieruję się dobrem dzieci, a internet jest cierpliwy i przyjmie każdą Twoją opinię.

                                                    > > > Wygoda to jest dobry argument ;-)
                                                    > >
                                                    > > Bardzo dobry ;)
                                                    >
                                                    > Najlepszy argument, bo najprawdziwszy.

                                                    Tyle, że nieprawdziwy.
                                                  • mabelle2000 Re: Co uszczęśliwia faceta ? 08.07.21, 13:16
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Tyle, że Ty doświadczyłaś również porzucenia a tu wina jest bezsporna.

                                                    Ojciec ktory porzuca matkę, nie ratuje małżeństwa, ale chętnie czerpie z tego małżeństwa korzysci, doprawia matce rogi przez lata, nie popełnia żadnej winy, prawda? :-)
                                                    Czy Ci się to podoba czy nie, życie w dysfunkcyjnej rodzinie odciska na człowieku bolesne piętno.


                                                    > Niedoczekanie. Stół do gry dawno wyrzucony, nie ma żadnej gry.
                                                    > Ja kieruję się dobrem dzieci, a internet jest cierpliwy i przyjmie każdą Twoją
                                                    > opinię.

                                                    A pod iloma z tych 24 punktów mógłbyś się podpisać ?

                                                    1.DDD nie wie, co jest normalne, musi zgadywać. W jego domu nic nie działo się zwyczajnie, świat nieustannie chwiał się w posadach.
                                                    2.Trudno mu przeprowadzić swe zamiary od początku do końca. Zapala się do pomysłu, ale nie wie, jak dojść do celu.
                                                    3.Kłamie, choć mógłby mówić prawdę. W dzieciństwie nie wiedział, za co będzie ukarany lub nagrodzony, kłamie więc „na wszelki wypadek”.
                                                    4.Ocenia siebie bezlitośnie, ma poczucie małej wartości lub kompletnej bezwartościowości. Nie wierzy, że można go cenić za jego własne cechy, sam ich nie rozpoznaje i nie potrafi się na nich oprzeć.
                                                    5.Trudno mu bawić się i przeżywać radość, przeszkadza mu w tym stałe napięcie. Równocześnie może ciągle się uśmiechać i powtarzać: „wszystko w porządku”.
                                                    6.Traktuje siebie strasznie poważnie. Większość problemów uważa za tak wielkie, że przerastają miarę człowieka.
                                                    7.Trudno mu nawiązać intymne stosunki. Litość myli z miłością, przeważnie kocha tych, którzy potrzebują pomocy. Ktoś, kto sobie dobrze radzi, a okazuje miłość DDD, jest posądzony o nieczysty interes.
                                                    8.Boi się odrzucenia, ale sam odrzuca. Woli „uprzedzić” odrzucenie, wiedząc, że i tak to nastąpi, bo nie wierzy, że może być kochany.
                                                    9.Przesadnie reaguje na zmiany, nad którymi nie ma kontroli. Wszystko co nowe jest niebezpieczne: ludzie, sytuacje, zachowania. Kolejny raz usuwa mu się grunt spod nóg.
                                                    10.Czuje się inny. Ma poczucie, że nikt nie przeżywa takich problemów jak on.
                                                    11. Stale potrzebuje uznania i afirmacji. Robi mnóstwo, żeby je otrzymać, ale i tak w nie nie wierzy. Stara się zapracować na następne, które znów podważa.
                                                    12.Albo jest nadmiernie odpowiedzialny albo nadmiernie nieodpowiedzialny. Bardzo mu trudno wymierzyć granice tego, co zależy od niego, a co już nie.
                                                    13.Jest lojalny do ostateczności nawet w obliczu dowodów na nielojalność innych osób. Nie wie, kiedy jest wykorzystywany, a kiedy nie.
                                                    14.Domaga się natychmiastowego zaspokojenia zachcianek. Boi się, że jeśli nie dostanie czegoś od razu, to może już nigdy nie dostać.
                                                    15.Automatycznie poddaje się sytuacji zamiast rozważyć inne możliwości.
                                                    16.Szuka napięć i kryzysów, a potem skarży się na nie. Stan napięcia jest znany, znany jest też brak satysfakcji.
                                                    17.Unika konfliktów bądź je zaostrza. Rzadko rozwiązuje.
                                                    18.Boi się niepowodzeń, ale sabotuje własne sukcesy. Stawia sobie tak wysokie wymagania, że nie może im sprostać. Swój sukces mierzy wartością cudzych pochwał, sam nie umie się cieszyć.
                                                    19.Boi się krytyki, każdą odbiera jako osobisty atak i zagrożenie, ale sam krytykuje i osądza.
                                                    20.Zyje w izolacji od ludzi, nawet gdy pozornie jest wśród nich. Czuje strach przed ludźmi, samotność, brak poczucia przynależności. Boi się zwłaszcza władzy i zwierzchników.
                                                    21.Czuje się winny, ilekroć staje lub chciałby stanąć w obronie własnych praw. Łatwiej mu troszczyć się o innych niż o siebie. Pozwala mu to nie dostrzegać własnych realnych wad i unikać odpowiedzialności wobec siebie.
                                                    22.W chwilach, gdy wszystko układa się dobrze, ogarnia go dezorientacja i „nuda”, czeka aż coś się stanie. Porządni, spokojni, czuli partnerzy są nieciekawi i porzucani.
                                                    23.Reaguje głównie na to, co robią inni, zatracając własne ja.
                                                    24.Uzależnia się od alkoholu albo od uzależnionych partnerów albo jedno i drugie. W ten sposób kontynuuje ten sam rodzaj wzajemnej zależności, jaki łączył go z rodzicami lub kimś innym w rodzinie.


                                                    > Tyle, że nieprawdziwy.

                                                    Twoja narracja jest taka, że nie masz na nic wpływu, to kobiety wybierają za Ciebie, albo chcą związku /małżeństwa , alboTwojej cennej spermy do zapłodnienia, albo Cię nie rozumieją , albo mają inne wymagania. Ciebie nie ma, nie istniejesz, jestes nieokreślony , rozmyty, niezdecydowany, nie masz żadnych przekonań, których mógłbyś bronić, pod ktorymi mógłbyś sie podpisać. Nie wiadomo czego chcesz, oprócz ruchania oczywiście. Wglądu w siebie też nie masz.
                                                    Dodatkowo wcale nie jesteś wygodny, wcale.
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 08.07.21, 14:53
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > A pod iloma z tych 24 punktów mógłbyś się podpisać ?

                                                    > 10.Czuje się inny.

                                                    Żadnym, chyba, że coś przeoczyłem.
                                                    Raczej jestem antytezą większości.
                                                    Zostawiłem ten jeden bo rzeczywiście w dzieciństwie coś mi nie grało ale potem okazało się, że
                                                    takich jak ja jest sporo (Szopen :).

                                                    A Ty co byś mi przypisała i co sobie?


                                                    > Twoja narracja jest taka, że nie masz na nic wpływu,

                                                    Ależ mam.

                                                    > to kobiety wybierają za Ciebie,

                                                    No bez przesady, wzajemna fascynacja.
                                                    Ale zdarza się, że to kobieta wyłoży kawę na ławę.

                                                    > albo chcą związku /małżeństwa,

                                                    W małżeństwo to mnie nie wrabiaj.

                                                    > alboTwojej cennej spermy do zapłodnienia,

                                                    Chcą mieć ze mną dzieci, nie brzmi tak pogardliwie jak w Twoich ustach.

                                                    > albo Cię nie rozumieją ,

                                                    Ja coś takiego mówiłem?

                                                    > albo mają inne wymagania.

                                                    No tak miewają. Np. więcej czasu dla nich. I ja się dostosowuję, wtedy okazuje się, że to one nie mają czasu :P

                                                    > Ciebie nie ma, nie istniejesz, jestes nieokreślony , rozmyty, niezdecydowany, nie masz żadnych przekonań,
                                                    > których mógłbyś bronić, pod ktorymi mógłbyś sie podpisać.

                                                    Ależ mam np. Sabat jest fajny a Urqu niefajny i nie dam się przegadać. ;)
                                                    I lubię Ciebie a bgz nie lubię i co mi zrobisz. :P
                                                    I lubię Tuska bo miał dziadka w Wermachcie.
                                                    Nie podpisałbym się pod Twymi rozmytymi tezami.
                                                    Musiałabyś się wysilić i zdefiniować pojęcia. Potem przetłumaczyć na niemiecki.
                                                    I dać komuś do przetłumaczenia na angielski. Ja przetłumaczyłbym na polski i ciekawe co by z tego wyszło.


                                                    > Nie wiadomo czego chcesz, oprócz ruchania oczywiście. Wglądu w siebie też nie masz.

                                                    Odrywanie ruchania od kobiety z którą się tarmoszę jest uwłaczające.
                                                    Chcę napalonej kobiety, na którą jestem napalony. Nic się z tym nie równa.

                                                    No przecież piszę czego chcę a nie dociera, ostatni rok spędziłem na budowaniu młodej.
                                                    Młoda tak urosła, że pękam z dumy ale chcesz o tym tu gadać jak matka z matką.
                                                    Znowu będziesz mnie ganiać, że dzieciaki powinny być samodzielne od 18 roku życia.
                                                    No i są, tyle że wciąż się mogą od Ciebie wiele nauczyć.
                                                    Innych pól na których się realizuję tu nie dotykam.


                                                    > Dodatkowo wcale nie jesteś wygodny, wcale.

                                                    No przeca napisałem, że to ściema. Przypomnę moje zdanie o mnie (trawestowane na forum)
                                                    "jestem ofiarą własnego sukcesu". Chociaż muszę przyznać, że ostatnie 2 lata były terapią dla mnie, zobaczyłem
                                                    większe ofiary, dzięki czemu odpuściłem trochę. A planuję zwolnić jeszcze bardziej.
                                                  • zawle Re: Co uszczęśliwia faceta ? 09.07.21, 21:09
                                                    lybbla napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > A pod iloma z tych 24 punktów mógłbyś się podpisać ?
                                                    >
                                                    > > 10.Czuje się inny

                                                    jako dda jutro możesz zmienić ocenę diametralnie🤣
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 10.07.21, 13:16
                                                    zawle napisała:


                                                    > jako dda jutro możesz zmienić ocenę diametralnie🤣

                                                    Kurde ja nawet tego nie potrafię i tkwię w tej ocenie bardzo dobrej ;)
                                                    Albo coś z tym formularzem jest nie tak albo ze mną.
                                                    Bo to, że mam dda jest bezsporne, świadczy o tym obecność na forum.
                                                    Bez dda nie da się tu wytrzymać :P
                                                  • zawle Re: Co uszczęśliwia faceta ? 10.07.21, 13:57
                                                    lybbla napisał: >
                                                    > Kurde ja nawet tego nie potrafię i tkwię w tej ocenie bardzo dobrej ;)
                                                    > Albo coś z tym formularzem jest nie tak albo ze mną.
                                                    > Bo to, że mam dda jest bezsporne, świadczy o tym obecność na forum.
                                                    > Bez dda nie da się tu wytrzymać :P

                                                    co ja mam Ci powiedzieć jak jestem po 8 drinkach... zbyt leniwa głowa na pisanie o wadliwości tychże kryteriów... z całą pewnością to dobre wytłumaczenie żeby uczyć się życia... jeśli potrzebujesz na to wytlumaczenia😁
                                                  • kutuzow Dawny Sabat vs "nowy" Sabat AD 2021 07.07.21, 14:17
                                                    sabat4 napisał:


                                                    > Otoz nie :)
                                                    > Nie czuje sie w zaden sposob wydymany, poniewaz inwestowanie we wlasne dzieci j
                                                    > est dla mnie czyms milym. Lubie ich podtrzymywac finansowo i robic im prezenty.
                                                    > A w zone nie inwestuje wcale, wiec nie czuje sie jakos wykorzystywany.

                                                    > .... I tak, jest mi wygodnie z dziecmi, nie mam poczucia bycia oszukanym, czy wydymanym.
                                                    > Nie jestem jak ci kolesie na Braciach Samcach co pretensjami obrzyguja wszystko
                                                    > dookola.


                                                    Gdybym Cię Sabat nie znał, to pomyślałbym że jak to śpiewał Kazik:

                                                    "Wiecie wiec, ze ja was bawilem spiewem swym
                                                    Tylko dla zwyklej draki, w ogole prawdy nie ma w tym
                                                    To zwykly kawal jest
                                                    Darujcie to juz ballady kres."

                                                    Zerknij na to co zacytowałem. Czym to się niby różni od tego co pisałeś 5-6 lat temu na początku swej bytności na forum. Czy wtedy nie miałes dzieci którymi mogłeś się opiekować? Wtedy to nie dawało Ci satysfakcji (takiej jak teraz)?
                                                    Zobacz jakiej formy użyłeś - "jest mi wygodnie z dziećmi", nie w rodzinie, nie z żoną i dziećmi, nie ona się nie pojawia w tym równaniu.

                                                    Skoro historia u Ciebie zatoczyła koło, sytuacja niby identyczna, a Twój stosunek do niej jakże odmienny, to są
                                                    dwa wytłumaczenia tej sytuacji:

                                                    1. Mówiąc brutalnie brakowało Ci seksu (efekt blue balls) i teraz gdy masz przygody, plus do tego pewnie z wiekiem mniejsze potrzeby (spadek testosteronu, co normalne u facetów), to nagle "ciśnienie" opadło i możesz się oddać prozie życia. Żona po prostu nie wchodzi Ci w drogę.

                                                    2. Stosujesz typową narrację "bo żona mnie nie rozumie i ze sobą prawie wcale nie sypiamy" co by nie przepłaszać ew forumowiczek przed bliższymi kontaktami z Tobą (już poza forum).

                                                    Co by to nie było, zauważ na pewien chichot historii, sytuacja (prawie) identyczna a jakże inne Twoje do niej podejście (gdzie ten dawny sfrustrowany Sabat, którego nastrój, niczym fale opadał i rósł w rytm bliskości z żoną).
                                                  • sabat4 Re: Dawny Sabat vs "nowy" Sabat AD 2021 07.07.21, 14:40
                                                    Kutuzow, zdradze Ci wyjasnienie, a jest ono bardzo bolesnie proste. W tej chwili zarabiam dokladnie trzy razy wiecej niz 5-6 lat temu i to daje mi zyciowy manewr i wolnosc wyboru. Sprawczosc to slowo klucz. Samostanowienie.
                                                    Gdy czlowiek ma poczucie bycia ubezwlasnowolnionym to jest stokroc korsze niz jakis tam brak seksu. Chociaz brak seksu jest paskudny.
                                                    Dodatkowo bagaz doswiadczen, to co przezylem daje mi wiekszy spokoj ducha. Zbudowalem sie na nowo, zmienilem sie.
                                                    Przykro mi, ze mnie pamietasz przez pryzmat tych histerycznych wystapien na forum przed laty, ale bylem wtedy w takim stanie psychicznym, ze trudno powiedziec bym to byl prawdziwy ja.
                                                    Teraz jestem bardziej soba.
                                                  • kutuzow Re: Dawny Sabat vs "nowy" Sabat AD 2021 07.07.21, 15:16
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Kutuzow, zdradze Ci wyjasnienie, a jest ono bardzo bolesnie proste. W tej chwil
                                                    > i zarabiam dokladnie trzy razy wiecej niz 5-6 lat temu i to daje mi zyciowy man
                                                    > ewr i wolnosc wyboru. Sprawczosc to slowo klucz. Samostanowienie.

                                                    Sorry Sabat, ale nie kupuję tego.
                                                    Dałbyś ekstra kasę "staremu" Sabatowi i myślisz że byłby on szczęśliwszy?
                                                    Byłby tak samo na sznurko żony, żebrzący o "odpadki z Pańskiego stołu".
                                                    Myślisz że brak seksu i frustracja którą on powodował pozwoliłby Ci się cieszyć wydawaniem tej większej kasy na dzieciaki? To miałoby Ci niby zrekompensować tamte braki?
                                                    Przypomnij sobie jaki kiedyś byłeś podjarany bo żona zrobiła Ci (z łaski) handjoba. Jak bardzo (nagle) zmienił Ci się nastrój i byłeś cały w skowronkach.

                                                    Wyjaśnienie jest prostsze.
                                                    Masz zaspokojone podstawowe braki w seksie. Zdecydowałeś się na złamanie żoninego monopolu. Nagle ona już nie ma kontroli nad (poziomem) Twego libido, więc to pozwoliło Ci na zupełnie inny punkt widzenia. Nie musisz "zabiegać" o jej uwagę, o to żeby Cię "nagrodziła".
                                                    Owszem kasa jest ważna, owszem daje swobodę, ale to niejako tylko zwiększa ten nowy punkt widzenia - niezależnego Sabata. Stary Sabat byłby pewnie gotów przynieść podwyżkę w żebach żonie bo liczyłby że wtedy w podzięce żona się zrewanżuje.
                                                  • sabat4 Re: Dawny Sabat vs "nowy" Sabat AD 2021 07.07.21, 15:29
                                                    Kutuzow, Twoje wyjasnienie wydaje sie racjonalne, ale w praktyce sie mylisz. Juz po tym jak zdecydowalem sie na zdrade, miewalem kilkumiesieczne przerwy od zycia seksualnego, zadna nie bolala tak jak kiedys. Wiecej - nie bolala prawie wcale - przeciwnie, czulem sie wrecz wolny i spokojny wewnetrznie.
                                                    Gdybym mial podazac za narracja Mabelle, to teraz moge juz tylko dawac, nawet nie chcac nic w zamian :) Jestem wolny, zrozum to. WOLNY.
                                                  • sabat4 Re: Dawny Sabat vs "nowy" Sabat AD 2021 07.07.21, 15:34
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Jestem wolny, zrozum to. WOLNY.

                                                    Zebys zrozumial co mam na mysli - nie jestem niewolnikiem mojego pozadania. Ciesze sie gdy jestem z kobieta na ktorej mi zalezy, ale nie musze klamac, plaszczyc sie czy manipulowac, by pojsc z nia do lozka. Przyjalem linie, ze nigdy juz nie bede udawal, ze dam cos wiecen niz moge dac, a kiedy ona zechce odejsc to przyjme to z godnoscia i zrozumieniem.
                                                    Jezeli mi bedzie czegos zal, to tego co moglo sie pozytywnego stac miedzy nami, a nie tego co moglbym uzyskac, ugrac czy naklamac. Jako zonaty mezczyzna nie potrafie dac wiecej. Nie wiem czy sie da.
                                                  • kutuzow Re: Dawny Sabat vs "nowy" Sabat AD 2021 07.07.21, 17:28
                                                    sabat4 napisał:

                                                    >
                                                    > Zebys zrozumial co mam na mysli - nie jestem niewolnikiem mojego pozadania.

                                                    znasz ten dowcip:
                                                    demotywatory.pl/3888653
                                                    Nikt z nas nie robi się młodszy i z czasem poziom testosteronu opada na tyle, że przechodzi wersja "psa Leszka" (co to wytarmosiłby wszystko co nie ucieknie na drzewo) w spokojne podejście. Nie znaczy to wcale że my stajemy się mądrzejsi, śmiem twierdzić że to jedynie efekt kolejnych lat w metryce. Nie pije wcale do Ciebie tutaj -sam to obserwuje u siebie.
                                                    Ostatnio będąc na kontroli przed szczepieniem pani lekarka zapytała mnie patrząc w kartę....jakie leki na nadciśnienie Pan przyjmuje. Jakie a nie Czy w ogóle. Gdy odpowiedziałem jej że ten PESEL tak tylko źle wygląda a w rzeczywistości jestem zdrowy (nadal gram w kosza itp), to odpowiedziała mi że obecnie widuje gostków po 30-tce po wylewach i zawałach!. Jakoś mnie to zdołowało.

                                                    Wracając do tematu - pisałem Ci wcześniej że nie chodzi o sam seks. Chodzi raczej o "sprawdzość". To jak ze sprzątaniem - nie chodzi o to jak często sprzątasz, ale o to kto definjuje czy jest już czysto czy nie.
                                                    Dopóki żona miała monopol to ona była "sędzią" który ocenia Twoje zachowanie i ew nagradza lub karze. Nie miałeś innego wyjścia tylko albo się zbuntować i żyć w celibacie, albo grać wg jej reguł i coś czasami "wyżebrać" w nagrodę za dobre zachowanie. Źle się z tym czułeś więc miałes ciągłe nawroty - albo depresji (że znów uległeś i się "sprzedałeś" - poszedłeś na współpracę z wrogiem), albo moralnej wyższości (przez pierwsze dni) gdy byłeś twardy i nie negocjowałes z przeciwnikiem.

                                                    Teraz zobaczyłeś że możliwe jest zupełnie inne rozwiązanie. Niejako wywróciłeś stół i grasz wg innych regół. Teraz też pewnie seks nie kojarzy Ci się z "zapracowaniem na niego" a raczej z tym że kręcisz w sposób naturalny inną kobietę i ona chce z Tobą być.
                                                  • urquhart Re: Dawny Sabat vs "nowy" Sabat AD 2021 07.07.21, 15:32
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Kutuzow, zdradze Ci wyjasnienie, a jest ono bardzo bolesnie proste. W tej chwil
                                                    > i zarabiam dokladnie trzy razy wiecej niz 5-6 lat temu i to daje mi zyciowy man
                                                    > ewr i wolnosc wyboru. Sprawczosc to slowo klucz

                                                    Dajesz żonie coś co jest bardzo rzadkim dobrem na rynku związkowym tym bardzie.
                                                    Dzieci tym bardziej ją gratyfikują niż ciebie przecież.
                                                    A ona ? Opiera Ci gacie i gotuje zupę?
                                                    Czy wasze relacje zmieniły się choć trochę?
                                                  • sabat4 Re: Dawny Sabat vs "nowy" Sabat AD 2021 07.07.21, 15:48
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Czy wasze relacje zmieniły się choć trochę?

                                                    Nie klocimy sie. Staram sie znalezc jak najwiecej przestrzeni dla siebie, na swoje sprawy. Nie ma powodow do spiec po tym jak przestalem od niej oczekiwac czegokolwiek.
                                                  • bgz0702 Re: Dawny Sabat vs "nowy" Sabat AD 2021 07.07.21, 17:05
                                                    Cześć Kutuzow :)
                                                  • kutuzow Re: Dawny Sabat vs "nowy" Sabat AD 2021 07.07.21, 17:17
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Cześć Kutuzow :)


                                                    Witaj BGZ :-)
                                                    Wpadam tutaj czasami, ale ten wątek to chyba pierwsza duża dyskusja od roku. Wiatr chulał wcześniej.
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 18:07
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > > lybbla napisał:
                                                    > >
                                                    > > > I badania mówią, że pomimo iż dobiega 50 wciąż ma szansę. :)
                                                    > >
                                                    > > Czy ja jakoś odbiegam od normy oczekiwań od partnerstwa
                                                    >
                                                    > A to Ty o partnerstwie mowiles?
                                                    > Jakos sobie nakrecilem w glowie film o 50-latkach ruchajacych 20-letnie brzoskw
                                                    > inki :)))
                                                    > Chyba ze wymieniles zone na mlodszy model, nie chwaliles sie :))
                                                    > I nie odbiegasz od normy, wsrod politykow, biznesmenow i celebrytow jest powsze
                                                    > chne ze gdzie tylko moga, to lysiejacy misiowe w sile wieku biegaja z kutasem w
                                                    > garsci wsrod dlugonogich studentek i hostess.
                                                    > Tylko nie wiem co tu nagle robi partnerstwo w tej bajce? :))

                                                    Ja też tak mam. Nie wiem czemu jak Urciu mówi ,,związek'' to słyszę ,,co wy wiecie o kłusowaniu''.
                                                  • lybbla Re: Co uszczęśliwia faceta ? 07.07.21, 18:03
                                                    urquhart napisał:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > I badania mówią, że pomimo iż dobiega 50 wciąż ma szansę. :)
                                                    >
                                                    > Czy ja jakoś odbiegam od normy oczekiwań od partnerstwa w świetle badań o przed
                                                    > stawionych przedstawianych na wykładach Wojciszke ?
                                                    > "Co uszczęśliwia faceta? Czy gotowanie mu zupy? Zobowiązanie? Przyjaźń? (...) F
                                                    > acetów uszczęśliwia tylko namiętność ich kobiet . jeżeli chcesz mieć faceta szc
                                                    > zęśliwego pałaj do niego namiętnością. Cała reszta nie ma dla niego żadnego zna
                                                    > czenia. "
                                                    > youtu.be/31dfx-eEGDs?t=2215

                                                    Nie, nie odbiegasz. Powiem więcej rzeczywiście masz szansę na znalezienie partnerki o 20 lat młodszej (może nie przesadzaj z tymi nastkami co?). Mam jednak wątpliwość czy potrafisz tak wybrać, żeby Ci znowu nie siadło
                                                    po urodzeniu pierworodnego w drugim związku. :)


                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 06.07.21, 11:10
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Bez mowy ciała nie wiem jak ci odpowiedzieć z sympatią ale szczerze
                                                    > Napisałaś jak kazanie proboszcza na sumę. Każdy może zrozumieć na swój sposób i
                                                    > nikogo nie urazi.
                                                    > Ale nie wiele zrozumiałem poza tym że zrezygnowałaś z oczekiwań związkowych któ
                                                    > re wcześniej miałaś.
                                                    > Mógłby ktoś pomyśleć że jesteś w białym małżeństwie z wycofanym chłopem i jak z
                                                    > awansowana buddystka nic nie oczekujesz i wyzbywasz sie namietności.

                                                    Urqu. No nie wiem co ci mam powiedzieć w sumie poza tym, że przez lata życia uroslam do rangi mega egoistki. Dbam o siebie.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 10:06
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > cia nie ma. Czwórka dzieci, partnerzy, siedmioro wnuków to go przerasta :
                                                    > ) I ma
                                                    > > ta sama cechę co ojciec Sabata :( nie do wytrzymania, najlepiej nie dysk
                                                    > utować
                                                    > > lub kiwac głowa na wsztstko. Ale jestem mu wdzięczna za miłość. Potrafi
                                                    > zadzwo
                                                    > > nić i powiedzieć kocham cię dziecko.
                                                    >
                                                    >
                                                    > ja swojego poznałam po raz wtóry gdy miałam 17 lat. Jego druga rodzina pojechał
                                                    > a do dziadków w Wadowicach. Niestety przyjechało do niego kuzynostwo żony, z ty
                                                    > ch właśnie Wadowic. Zostałam poproszona żeby się przedstawić jako daleka kuzynk
                                                    > a. Teściowie nie mieli pojęcia że ich córka wyszła za dzieciatego rozwodnika.
                                                    >

                                                    ;(
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 23:32
                                                    zawle napisała:


                                                    > To ja się pogubiłam ...normalnie nie wiem kim jesteś teraz;))))

                                                    Cholera sam nie wiem, mam kryzys tożsamosci.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 08:27
                                                    lybbla napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > To ja się pogubiłam ...normalnie nie wiem kim jesteś teraz;))))
                                                    >
                                                    > Cholera sam nie wiem, mam kryzys tożsamosci.


                                                    miało być ze ja nie wiem kim jestem teraz🙄 telefon mi chyba napsocil
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 19:02
                                                    lybbla napisał:

                                                    > I teraz pytanko jakich kobiet będą szukać silni mężczyźni? :)
                                                    > No bo jak silnych kobiet to słabe kobiety mają przechlapane.
                                                    > A jak słabych to po co być królową wystarczy wywalić swoją słabość wewnętrzną n
                                                    > a wierzch :P
                                                    >

                                                    Ty też nie rozumiesz? No nie wierzę ;-)
                                                    A jak myślisz, dlaczego nasz forumowy lowelas-gawedziarz wciąż tak o tym bajerze pisze? Bo on wie, że bycie panią prezes, mieszkanie w centrum miasta i drogi samochód, to są tylko zewnętrzne atrybuty siły. Wewnątrz to czesto jest mała dziewczynka, która jak w dzieciństwie "chce zasłużyć" na miłość. I dopóki nie zbuduje swojej wewnętrznej siły, będą ją kręcić mali chłopcy, też bogaci, utytułowani i pięknie, ale mali wewnętrznie .
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 19:10
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > I teraz pytanko jakich kobiet będą szukać silni mężczyźni? :)
                                                    > > No bo jak silnych kobiet to słabe kobiety mają przechlapane.
                                                    > > A jak słabych to po co być królową wystarczy wywalić swoją słabość wewnęt
                                                    > rzną n
                                                    > > a wierzch :P
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Ty też nie rozumiesz? No nie wierzę ;-)
                                                    > A jak myślisz, dlaczego nasz forumowy lowelas-gawedziarz wciąż tak o tym bajerz
                                                    > e pisze? Bo on wie, że bycie panią prezes, mieszkanie w centrum miasta i drogi
                                                    > samochód, to są tylko zewnętrzne atrybuty siły. Wewnątrz to czesto jest mała dz
                                                    > iewczynka, która jak w dzieciństwie "chce zasłużyć" na miłość. I dopóki nie zbu
                                                    > duje swojej wewnętrznej siły, będą ją kręcić mali chłopcy, też bogaci, utytułow
                                                    > ani i pięknie, ale mali wewnętrznie .

                                                    Dlaczego na tym przykładzie opisujesz to jako problem? Sama mówisz że mezczyzni lubią takie kobiety bezproblemowe i ustepujace pola. A poza tym skoro dostała mieszkanie w centrum miasta od prezesa i była na tyle "czelna" zeby je wziąć za plecami jego rodziny, to zdecydowanie sądzę że ma dobre zdanie na swój temat i raczej to prezes musi zasłużyć na względy I dawać
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 22:57
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Dlaczego na tym przykładzie opisujesz to jako problem? Sama mówisz że mezczyzni
                                                    > lubią takie kobiety bezproblemowe i ustepujace pola. A poza tym skoro dostała
                                                    > mieszkanie w centrum miasta od prezesa i była na tyle "czelna" zeby je wziąć za
                                                    > plecami jego rodziny, to zdecydowanie sądzę że ma dobre zdanie na swój temat i
                                                    > raczej to prezes musi zasłużyć na względy I dawać


                                                    źle zrozumiałaś. Tym razem się dostało kobietom sukcesu.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 00:05
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Dlaczego na tym przykładzie opisujesz to jako problem? Sama mówisz że mezczyzni
                                                    > lubią takie kobiety bezproblemowe i ustepujace pola. A poza tym skoro dostała
                                                    > mieszkanie w centrum miasta od prezesa i była na tyle "czelna" zeby je wziąć za
                                                    > plecami jego rodziny, to zdecydowanie sądzę że ma dobre zdanie na swój temat i
                                                    > raczej to prezes musi zasłużyć na względy I dawać

                                                    Dobre :-D
                                                    Az musialam sprawdzić, czy umiem jeszcze przez przypadki odmieniać :-)
                                                    Przypadki są bardzo ważne, jest różnica czy "mam długi " czy "mam długiego " .
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 19:44
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > I teraz pytanko jakich kobiet będą szukać silni mężczyźni? :)
                                                    > > No bo jak silnych kobiet to słabe kobiety mają przechlapane.
                                                    > > A jak słabych to po co być królową wystarczy wywalić swoją słabość wewnęt
                                                    > rzną n
                                                    > > a wierzch :P
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Ty też nie rozumiesz? No nie wierzę ;-)
                                                    > A jak myślisz, dlaczego nasz forumowy lowelas-gawedziarz wciąż tak o tym bajerz
                                                    > e pisze? Bo on wie, że bycie panią prezes, mieszkanie w centrum miasta i drogi
                                                    > samochód, to są tylko zewnętrzne atrybuty siły. Wewnątrz to czesto jest mała dz
                                                    > iewczynka, która jak w dzieciństwie "chce zasłużyć" na miłość. I dopóki nie zbu
                                                    > duje swojej wewnętrznej siły, będą ją kręcić mali chłopcy, też bogaci, utytułow
                                                    > ani i pięknie, ale mali wewnętrznie .

                                                    A Mabelle a czy to co ty piszesz o zwiewnych sukienkach, ustepowaniu pola itp to nie jest chęć zasłużenia na miłość?
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 00:11
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    >
                                                    > A Mabelle a czy to co ty piszesz o zwiewnych sukienkach, ustepowaniu pola itp t
                                                    > o nie jest chęć zasłużenia na miłość?

                                                    Ja chyba naprawdę słabo tłumaczę.
                                                    A jaka jest intencja? Zmanipulowania, zmieniania kogoś, uzyskania jakiś korzyści ? No weź sie zastanów. Poza tym ja nie apeluję, żeby zmieniać chłopów, ale zmiany zacząć od siebie. Wszystko co nie wynika z dobrych, czystych intencji, z miłości, życzliwosci i szacunku, na pewno się nie uda.
                                                  • obrotowy smiech mnie ogarnia - gdy to czytam... 03.07.21, 08:15
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    Poza tym ja nie apeluję, żeby zmieniać chłopów, ale zmiany zacząć od siebie.

                                                    bajki. ludzie (i kobiety i mezczyzni) rzadko sie zmieniaja - bo maja po prostu swoje Interesy.


                                                    > Wszystko co nie wynika z dobrych, czystych intencji, z miłości, życzliwosci i szacunku, na pewno się nie uda.

                                                    - nieprawda.

                                                    dobra kalkulacja - daje tez czesto dobre efekty.
                                                  • zawle Re: smiech mnie ogarnia - gdy to czytam... 03.07.21, 08:22
                                                    obrotowy napisał:
                                                    > bajki. ludzie (i kobiety i mezczyzni) rzadko sie zmieniaja - bo maja po prostu
                                                    > swoje Interesy.

                                                    masz rację. Się nie zmieniają. Ale mogą przestać dawać za dużo. Zmiana zachowania a nie człowieka.

                                                    > - nieprawda.

                                                    mabelle uwielbia słowo na pewno🤣

                                                    > dobra kalkulacja - daje tez czesto dobre efekty.

                                                    Z uwagi na ćwiczenie zmiany zachowania daje lepsze efekty. Czasami za tym idzie zmiana siebie.Tylko trzeba dużo cwiczyc😁
                                                  • mabelle2000 Re: smiech mnie ogarnia - gdy to czytam... 03.07.21, 10:40
                                                    obrotowy napisał:

                                                    > dobra kalkulacja - daje tez czesto dobre efekty.

                                                    To pochwal się Obrotowy co dała Ci w życiu dobra kalkulacja. Co jest lepsze od bycia uczciwym i co działa dlugoterminowo. Bo że doraźne oszustwa z doskoku, do momentu wykrycia działają, to wiemy. Ja chętnie przeczytam.

                                                  • sabat4 Re: smiech mnie ogarnia - gdy to czytam... 03.07.21, 10:49
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Co jest lepsze od
                                                    > bycia uczciwym i co działa dlugoterminowo.

                                                    Moja recepta to: polozyc na szali caly bol i cierpienie, ktore wyrzadzasz wszystkim, razem wziete, i ocenic gdzie jest go najmniej.

                                                    Latwo udowodnic, ze nie zawsze nalezy byc uczciwym i stawiac sprawe jasno.
                                                    Skrajny przyklad, zeby nie bylo dwuznacznosci:
                                                    Jest okupacja i przychodzi do Ciebie Gestapo, pytajac gdzie jest Twoj serdeczny przyjaciel, ktory jest poszukiwanym przez nich Zydem.
                                                    A Ty, brzydzac sie klamstwem i chcac byc uczciwa wobec, co by nie patrzec, formalnej wladzy w Generalnej Guberni, skwapliwie wskazujesz im miejsce przebywania owego delikwenta...
                                                    Uczciwosc :)
                                                    Czasem lepiej lgac w zywe oczy.
                                                  • mabelle2000 Re: smiech mnie ogarnia - gdy to czytam... 03.07.21, 11:01
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Moja recepta to: polozyc na szali caly bol i cierpienie, ktore wyrzadzasz wszys
                                                    > tkim, razem wziete, i ocenic gdzie jest go najmniej.

                                                    To może trzeba tak żyć, żeby nie wyrządzać cierpienia? Nie pomyślałeś o tym? Bo to wydaje się najprostszym, najlogiczniejszym rozwiązaniem.


                                                    > Latwo udowodnic, ze nie zawsze nalezy byc uczciwym i stawiac sprawe jasno.
                                                    > Skrajny przyklad, zeby nie bylo dwuznacznosci:
                                                    > Jest okupacja i przychodzi do Ciebie Gestapo, pytajac gdzie jest Twoj serdeczny
                                                    > przyjaciel, ktory jest poszukiwanym przez nich Zydem.
                                                    > A Ty, brzydzac sie klamstwem i chcac byc uczciwa wobec, co by nie patrzec, form
                                                    > alnej wladzy w Generalnej Guberni, skwapliwie wskazujesz im miejsce przebywania
                                                    > owego delikwenta...
                                                    > Uczciwosc :)
                                                    > Czasem lepiej lgac w zywe oczy.

                                                    Uwielbiam porownania do gestapo.
                                                    Jeszcze brakuje obozów koncentracyjnych i Hitlera :-)
                                                  • obrotowy please, Ma Belle - - pomoge: 04.07.21, 08:56
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > To pochwal się Obrotowy co dała Ci w życiu dobra kalkulacja.

                                                    - to ze w waznych sprawach zyciowych rzadko kierowalem sie emocjami (a jesli tak, to byly to czesto "wtopy"...)

                                                    ne "spontan" to mozna sobie pozwolic w tych mniej waznych kwestiach...

                                                    Co jest lepsze od bycia uczciwym i co działa dlugoterminowo.

                                                    - Nic nie jest lepsze od bycia uczciwym - to chyba moralnie jasne.

                                                    ale gdy rozum podpowiada, ze uczciwy wybor moze byc niekorzystny...

                                                    to mozna sie od tego wyboru powstrzymac.

                                                    zaniechanie dzialania - nie jest przeciez oszustwem, tylko ostroznoscia.

                                                    nawet jesli jest tchorzostwem. to w koncu strach - to nie jest kategoria moralna

                                                    a czasem lepiej stchorzyc, niz rzucac sie bohatersko na szaniec - lwom na pozarcie.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 08:16
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ja chyba naprawdę słabo tłumaczę.
                                                    > A jaka jest intencja? Zmanipulowania, zmieniania kogoś, uzyskania jakiś korzyśc
                                                    > i ? No weź sie zastanów. Poza tym ja nie apeluję, żeby zmieniać chłopów, ale zm
                                                    > iany zacząć od siebie. Wszystko co nie wynika z dobrych, czystych intencji, z m
                                                    > iłości, życzliwosci i szacunku, na pewno się nie uda.

                                                    Dobrze tłumaczysz. Tylko w sposobie jak to robisz inne wątki przebijają tezę główna 🤣Pogarda, ocenianie, przypisuwanie wszystkim poza tobą deficytów i złych intencji. Trudno skupić i odnosić się do meritum. Piszesz o sobie a mówisz o innych. To ty byłaś Zosia Samosia i czasoumilacz. Czujesz się z tym źle bo się nie sprawdziło. Niedoceniona, przeciążona szukasz winy w sobie i chcesz coś zmienić. Czujesz słusznie ze musisz zmienić siebie. Oddać pola, nie wyskakiwać przed orkiestrę, nie ogarnąć za kogoś. Dać komuś szanse na inicjatywę.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 10:32
                                                    zawle napisała:

                                                    > Dobrze tłumaczysz. Tylko w sposobie jak to robisz inne wątki przebijają tezę gł
                                                    > ówna 🤣Pogarda, ocenianie, przypisuwanie wszystkim poza tobą deficytów i złych
                                                    > intencji.

                                                    Jeśli przypisujesz mi złe intencje, a ja ich nie mam, ponadto jesteś agresywna i pogardliwa, to znaczy, ze to jest Twoj cień. Na tym poziomie zrób sobie porządek. Gdybyś ten porządek miała i w głowie, i w życiu , to moje słowa nie wywoływałyby w Tobie żadnych emocji, byłyby nautralne. A nie są, jak widać .

                                                    >
                                                    To bo Trudno skupić i odnosić się do meritum.


                                                    A moze zwyczajnie ta jest za trudne dla Ciebie? Bo wymagałoby przyjrzenia się sobie, a nie wiecznego rozczarowania mężczyznami i tym co Cię w życiu spotyka.

                                                    Piszesz o sobie a mówisz o in
                                                    > nych. To ty byłaś Zosia Samosia i czasoumilacz. Czujesz się z tym źle bo się ni
                                                    > e sprawdziło. Niedoceniona, przeciążona szukasz winy w sobie i chcesz coś zmien
                                                    > ić. Czujesz słusznie ze musisz zmienić siebie. Oddać pola, nie wyskakiwać przed
                                                    > orkiestrę, nie ogarnąć za kogoś. Dać komuś szanse na inicjatywę.
                                                    >

                                                    Egocentryczna Zawla, wokół ktorej musi kręcić się świat . Jesli się nie kręci, to oczywiście inni kłamią.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 12:50
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jeśli przypisujesz mi złe intencje, a ja ich nie mam, ponadto jesteś agresywna
                                                    > i pogardliwa, to znaczy, ze to jest Twoj cien

                                                    przypisuje Ci ból i zranienie.


                                                    Na tym poziomie zrób sobie porzą
                                                    > dek. Gdybyś ten porządek miała i w głowie, i w życiu , to moje słowa nie wywoły
                                                    > wałyby w Tobie żadnych emocji, byłyby nautralne. A nie są, jak widać .

                                                    błędne od początku założenie.

                                                    > A moze zwyczajnie ta jest za trudne dla Ciebie? Bo wymagałoby przyjrzenia się s
                                                    > obie, a nie wiecznego rozczarowania mężczyznami i tym co Cię w życiu spotyka.

                                                    a ja myślałam że tylko opieram się męskiemu jeczeniu i tym wspieram ich w męskości 🤣


                                                    > Egocentryczna Zawla, wokół ktorej musi kręcić się świat . Jesli się nie kręci,
                                                    > to oczywiście inni kłamią.
                                                    >

                                                    ależ ja nie jestem zazdrosna że piszesz o sobie. To skąd ten egocentryzm?
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 10:02
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > A Mabelle a czy to co ty piszesz o zwiewnych sukienkach, ustepowaniu pola
                                                    > itp t
                                                    > > o nie jest chęć zasłużenia na miłość?
                                                    >
                                                    > Ja chyba naprawdę słabo tłumaczę.
                                                    > A jaka jest intencja? Zmanipulowania, zmieniania kogoś, uzyskania jakiś korzyśc
                                                    > i ? No weź sie zastanów. Poza tym ja nie apeluję, żeby zmieniać chłopów, ale zm
                                                    > iany zacząć od siebie. Wszystko co nie wynika z dobrych, czystych intencji, z m
                                                    > iłości, życzliwosci i szacunku, na pewno się nie uda.

                                                    Życzę Ci tego.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 10:31
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > bgz0702 napisała:
                                                    > >
                                                    >
                                                    > > Ja chyba naprawdę słabo tłumaczę.
                                                    > > A jaka jest intencja? Zmanipulowania, zmieniania kogoś, uzyskania jakiś k
                                                    > orzyśc
                                                    > > i ? No weź sie zastanów. Poza tym ja nie apeluję, żeby zmieniać chłopów,
                                                    > ale zm
                                                    > > iany zacząć od siebie. Wszystko co nie wynika z dobrych, czystych intencj
                                                    > i, z m
                                                    > > iłości, życzliwosci i szacunku, na pewno się nie uda.
                                                    >
                                                    > Życzę Ci tego.
                                                    Życzę Ci zmiany zacząć od siebie
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 03.07.21, 00:14
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Ty też nie rozumiesz? No nie wierzę ;-)

                                                    Nie rozumiem bo skaczesz po tematach.

                                                    > A jak myślisz, dlaczego nasz forumowy lowelas-gawedziarz wciąż tak o tym bajerz
                                                    > e pisze?

                                                    Dlatego bo zdarzyło mu się na krańcu świata, ,,jak dwa płatki śniegu sklejone na chwilę
                                                    i rozerwane na zawsze''.

                                                    > Bo on wie, że bycie panią prezes, mieszkanie w centrum miasta i drogi
                                                    > samochód, to są tylko zewnętrzne atrybuty siły.

                                                    Co ma piernik do wiatraka, co ma bajer do kobiet które odniosły sukces?
                                                    Nic. To zupełnie inny temat. Tak, kobiety zaprawione w bojach to niezwykłe kobiety,
                                                    znam takie. Nie powiem, że mają bogate życie wewnętrzne, nie miały na to czasu.
                                                    Ale są diabelnie skuteczne i bystre. Lubię ich towarzystwo. Lubię wprowadzać chaos w ich uporządkowane życie.

                                                    > Wewnątrz to czesto jest mała dziewczynka, która jak w dzieciństwie "chce zasłużyć" na miłość.

                                                    Ta mała dziewczynka może Ci odgryźć głowę. Przyzwyczajona jest do rozdzielania zadań
                                                    nie znosi gdy, życie wymyka jej się spod kontroli a z drugiej strony ma słabość do niedających się
                                                    okiełznać pokiereszowanych wilków. Ot sprzeczność jakich wiele.

                                                    Na miłość zasługiwać nie musi, jest kochana ale ma swoją wizję miłości
                                                    słów ,,I just wan to love you in my own language'' nie zauważy, skuteczność nie idzie w parze z wrażliwością w sensie
                                                    odczytywania sygnałów, drobnych gestów.
                                                    Zbroję nosi na co dzień, a mimo to jest wrażliwa w sensie mało odporna. I piekielnie zmęczona.


                                                    > I dopóki nie zbuduje swojej wewnętrznej siły, będą ją kręcić mali chłopcy, też bogaci, utytułow
                                                    > ani i pięknie, ale mali wewnętrznie .

                                                    Nie ma czasu ani na budowanie wewnętrznej siły ani na małych chłopców, może znajdzie czas na kolejny projekt
                                                    pod tytułem miłość.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 10:02
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Ale owi mentorzy mieli odwagę powiedzieć co im nie pasuje w kobietach a co im p
                                                    > asuje, dzielić sie błędami i odkryciami.

                                                    :-) Kobiety często mówią między sobą, że jacyś mężczyźni są dla nich przezroczyści, a jacyś wyraźni. A żeby być wyraźnym trzeba się dowiedzieć kim się jest.
                                                    Tacy mężczyźni, ktorzy nigdy nie dostali męskiego wsparcia, nie mieli okazji, żeby się wyrysować jako mężczyźni, bo nie mieli żadnego punktu odniesienia.
                                                    Myślę, że dlatego tak ważne są męskie kręgi, przyjaźń. Mądrzy dojrzali mężczyźni są jak latarnia morska, która daje znaki, gdy się płynie przez świat. Zwłaszcza ten kobiecy ;-)

                                                    Ty o ile mi sie utrwaliło twierdzisz ż
                                                    > e trzeba sie dopasować i stać bardziej kobiecym a reszta sama przyjdzie.

                                                    Tak na logikę - jak się dostosujesz i będziesz kobiecy, to zniknie polaryzacja, bo przecież kobieta nie będzie sypiać z kobietą.
                                                    Poza tym mężczyznie posiadajacemu zbyt dużo pierwiastka żeńskiego brakuje struktury, uporządkowania.

                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 15:29
                                                    urquhart napisał:

                                                    > > > Rzadko wychodzisz poza protekcjonalną krytykę i jednozdaniowe pod
                                                    > > > sumowania, bo wiesz to ryzyko.
                                                    > Uuuuu Co za niska piłaka. Czyli mam rację

                                                    Masz rację jeśli chodzi ostatnie dwa lata w tym okresie równie rzadko wychodziłem poza
                                                    rozbudowane analizy i chwalenie Ciebie. Podpowiedź: mnie tu nie było.

                                                    > ale zasadniczo przedstawiasz jestem kłamcą,

                                                    Tradycyjnie rozmijasz się z faktami. Jeśli świadomie to jesteś kłamcą jeśli podświadomie
                                                    hmm. to może jakiś komplement.

                                                    > a ty tracisz czas na dyskusję z takim. Czy tylko wymsknęło ci się żeby
                                                    > pokazać potrzebę wyższości?

                                                    Urciu ja nie tracę czasu na dyskusję z Tobą, prędzej czy później idziesz w ezoterykę.
                                                    Ale też i pochwalę Cię, coś w Tobie drgnęło.

                                                    > Zawle ostatnio pisała że lubię kobiety i jestem ich ciekaw mimo że byłem skrzyw
                                                    > dzony przez kolejne najważniejsze kobiety w moim życiu.
                                                    > Pisząc że nie lubię kobiet stawiasz się razem z twierdzącymi tak jesod i mujerk
                                                    > ą co nie przysparza chwały.

                                                    Konkretnie to Ty mnie tam stawiasz ja zgłaszam zdanie odrębne.


                                                    > To prawda że forum było wierzchołkiem góry lodowej zakulisowego życia seksualne
                                                    > go. Urocze było jak Andzia odkryła ze nic o tym nie wie coś ją ominęło.

                                                    I ja jako naczelny kłusownik, to się kupy nie trzyma.

                                                    > Ale owi mentorzy mieli odwagę powiedzieć co im nie pasuje w kobietach a co im p
                                                    > asuje, dzielić sie błędami i odkryciami. Ty o ile mi sie utrwaliło twierdzisz ż
                                                    > e trzeba sie dopasować i stać bardziej kobiecym a reszta sama przyjdzie. Oni od
                                                    > wrotnie że byli zbyt wrażliwi i kobiecy w relacjach.

                                                    Ale jak można traktować kobiety jako zbiorowość? Co mają wspólnego forumowiczki, ze skrajnie lewicowymi
                                                    oszołomkami? W Twoich wypowiedziach kobiecość brzmi pejoratywnie i broń boże, żeby ta kobiecość się
                                                    do Ciebie nie przyklejała. A już bycie kobiecym w relacjach to według Ciebie to prosta droga do nie bycia kłusownikiem. Zostawmy kobiecość bo użyłeś innego słowa. Wrażliwość.
                                                    Ja dzięki wrażliwości miałem najlepszy seks w życiu.
                                                    Ale cholera wie może mam inne zalety, dzięki którym wrażliwość nie przysparza mi ujmy?
                                                    Może to to, że pochodną wrażliwości jest umiejętność współgrania?
                                                    A może po prostu te kobiety, które mają podobną do mojej wrażliwość
                                                    najlepiej się bzykają (dopasowanie)?

                                                    A powiedz mi, kto według Ciebie jest większym kłusownikiem ja czy Twoi mentorzy?
                                                    Bo masz tu jakiś error w systemie. :)

                                                    > Nie wiem czy jesteś faktyczne taki kolejny wyjątkowy Tadeusz Pluciński (grał za
                                                    > wsze w PRL role amantów) któremu wszystko łatwo przychodzi,

                                                    Raczej Big Lebowski.

                                                    > czy jedynie chytrym liskiem podlizującym się wysokolibidowym
                                                    > tygrysicom z forum żeby zrobić wrażenie i je przelecieć.

                                                    Nie dość, że chytry to jeszcze lisek i do tego podlizujący się.
                                                    A z drugiej strony Wysokolibidowe Tygrysice!!!
                                                    Oj Urciu, I kto tu się podlizuje :p

                                                    > Ale i tak cię oszczędzam mimo twoich inwektyw nie daje prowokować bo inspirujesz do dyskusji.

                                                    Ech te samce beta tylko by oszczędzały i oszczędzały:)

                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 23:39
                                                    zawle napisała:



                                                    > Zważ że na dole drabiny atrakcyjności są beta kobiety.

                                                    Zważ, że beta kobiety są niewidzialne więc nie ma problemu, beta samce
                                                    zaś tak głośno jęczą, że aż trzeba stawać w ich obronie i empatyzować z nimi :P

                                                    > I to nie jest tak, że tylko kobiety patrzą wyżej jak ciągle sugerujesz.

                                                    Nie jest tak.

                                                    > Mężczyźni też tak patrzą. Nie bez kozery starszy i bogaty facet ustawiony jest na równi z młodą i piękną.

                                                    Status rośnie a seksu jak ni ma tak ni ma.

                                                    > Typowo katolicka narracja...nie pluć na swoich. Nawet jak są do dupy.

                                                    Eno, na inceli to ja nie pluję ino sram na ich męskich obrońców. Incele oddajcie się w łapska kobit.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 09:26
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Eno, na inceli to ja nie pluję ino sram na ich męskich obrońców.

                                                    Na kobiece obrończynie aktywu femistycznego ziejącego nienawiścią do mężczyzn też srasz?
                                                    Śmiem podejrzewać że raczej podlizujesz się bo ruchałbyś :)
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 22:14
                                                    urquhart napisał:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > Eno, na inceli to ja nie pluję ino sram na ich męskich obrońców.
                                                    >
                                                    > Na kobiece obrończynie aktywu femistycznego ziejącego nienawiścią do mężczyzn t
                                                    > eż srasz?
                                                    > Śmiem podejrzewać że raczej podlizujesz się bo ruchałbyś :)

                                                    Nie, nie sypiam z idiotkami.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 09:21
                                                    zawle napisała:
                                                    > Zważ że na dole drabiny atrakcyjności są beta kobiety.

                                                    No wlasnie nie. Na dole drabiny atrakcyjnosci jest grupa malo atrakcyjnych mezczyzn. Baba zawsze znajdzie zainteresowanych, chocby nie wiem jak stara i brzydka byla. Inna sprawa, ze moze tych zainteresowanych nawet nie zauwazyc :)
                                                  • urquhart męska szklana piwnica 01.07.21, 09:53
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > No wlasnie nie. Na dole drabiny atrakcyjnosci jest grupa malo atrakcyjnych mezc
                                                    > zyzn. Baba zawsze znajdzie zainteresowanych, chocby nie wiem jak stara i brzydk
                                                    > a byla. Inna sprawa, ze moze tych zainteresowanych nawet nie zauwazyc :)

                                                    Tak Sabat. Fakt który jest oczywisty i pomijany i wypierany przez aktywów "równouprawnienia" , ze mężczyźni są najwyżej na drabinie ale i znacznie cześcięciej statystycznie najniżej w społeczeństwie gdzie praktycznie nie ma kobiet. Bezdomność, więźniowie, ubóstwo, zawody o najniższym statusie jak kanalarze śmieciarze.
                                                    Socjolodzy piszą o tym męska szklana piwnica.
                                                    Zawleczka jakoś też o tym nie pamięta mimo zawodowo musi się z tym stykać na co dzień.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 11:11
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > No wlasnie nie. Na dole drabiny atrakcyjnosci jest grupa malo atrakcyjnych mezc
                                                    > zyzn. Baba zawsze znajdzie zainteresowanych, chocby nie wiem jak stara i brzydk
                                                    > a byla. Inna sprawa, ze moze tych zainteresowanych nawet nie zauwazyc :)

                                                    Sabat....ale zapomniałeś o innych potrzebach mężczyzn i kobiet. Założmy że stara i brzydka zawsze rzeczywiście znajdzie kogoś kto ją nie bez wstrętu po pijaku przeleci- ok. Tyle że dla większości kobiet seks dobry seks to zupełnie coś innego. Dobry seks to seks z komponentami. Chcę właśnie z Tobą go uprawiać, dam coś z siebie, zapewnię Ci komfort psychiczny ( akceptacja, poczucie bezpieczeństwa). I piszę to jako stara baba, kompletnie zabezpieczona na ciążę- operacja. Ja nadal chcę tych komponentów żeby mi się chciało majty zdejmować. A jak je mam to sama ściągam. Seks dla kobiety to nie kilka szybkich ruchów żeby spuścić z krzyża- on niektórych z was zadowala. Nawet się potem chwalicie ze śmiechem że wybredni nie jesteście. Widziałeś jakąś babę co by się chwaliła że dała jakiemuś okronemu, staremu i grubemu ale nie narzeka, bo wybredna nie jest? Nasze potrzeby są inne. I ja nie kupuję że mam fajnie że zawsze mogę się nadstawić.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 11:41
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    > > Zważ że na dole drabiny atrakcyjności są beta kobiety.
                                                    > a byla. Inna sprawa, ze moze tych zainteresowanych nawet nie zauwazyc :)

                                                    Sabat ale co u Ciebie?
                                                    Czy sprowokowales Jakieś zmiany sytuacji w twoim związku czy może zmieniasz związek na inny? Bo nie widzę Cie jako MGOW chociaż to deklarowales.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 12:04
                                                    U mnie bardzo dobrze i nie jestem zadnym MGOW. Chyba ze "Mars, God of War" - to w trakcie gier strategicznych, ktore bardzo lubie ;)
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 22:11
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > No wlasnie nie. Na dole drabiny atrakcyjnosci jest grupa malo atrakcyjnych mezc
                                                    > zyzn. Baba zawsze znajdzie zainteresowanych, chocby nie wiem jak stara i brzydk
                                                    > a byla. Inna sprawa, ze moze tych zainteresowanych nawet nie zauwazyc :)

                                                    Jak ta baba znajduje chłopa to chłop jest co prawda znaleziony ale sparowany.
                                                    Widzisz absurdalność swego argumentu?

                                                    Myli Ci się dół drabiny z liczebnością danej grupy na niskich poziomach.
                                                    Zawle ma rację a Ty cuchniesz incelami :P Wśród tych niechcianych kobiety są na dole.

                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 01.07.21, 23:46
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Wśród tych niechcianych kobiety są na dole.

                                                    W tym sensie, ze dla kobiety bycie atrakcyjna jest o wiele wazniejsze, jest mocniej wbudowane w jej konstrukcje, bardziej ja konstytuuje. Dla mezczyzn calkowita nieatrakcyjnosc jest rzecza nie tak rzadko spotykana, dla kobiety - to juz pukanie w dno od spodu. Rozumiem, moge sie zgodzic.

                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 00:19
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > W tym sensie, ze dla kobiety bycie atrakcyjna jest o wiele wazniejsze, jest moc
                                                    > niej wbudowane w jej konstrukcje, bardziej ja konstytuuje. Dla mezczyzn calkowi
                                                    > ta nieatrakcyjnosc jest rzecza nie tak rzadko spotykana, dla kobiety - to juz p
                                                    > ukanie w dno od spodu. Rozumiem, moge sie zgodzic.


                                                    Ale ty nie chodzi o licytację kto ma gorzej. Ja wzmiankowałam tylko że na ty dole są też kobiety.
                                                    Wiesz, ja tak obserwuję mężczyzn i taki mi się nasuwa wniosek, że dla was bardzo ważne są te pierwsze doświadczenia....te młodzieńcze. Brak pozytywnych wczesnych doświadczeń niejako warunkuje was na na całe życie. Młodym dziewczynom podobają sie zupełnie inni chłopcy niż kobietom. Tryb młodego gniewnego sprawdza się jak dziewczę młódka. Ja też taka byłam. Ten był najlepszym sportowcem, tamten się umiał bić, następny prowadził dyskoteki- no tacy mi się podobali:) Ale z wiekiem zmieniają się nie tylko preferencje dotyczące cech społecznych, nawet zmieniają się nawet preferencje urodowe:)) Wysocy się zaczynają podobać, lekko utyci też, jakoś twarze inne się preferuje. Zyskujecie. Ale jak ktoś ma tego wykluczonego w sobie, to nawet tego nie zauważy. Tylko baby nazwie interesownymi:)) I obrażony będzie łaził całe życie na te głupie baby.
                                                    I jakoś chyba łatwo was złamać. Jeden zawód, zdrada potrafi chłopa zniszczyć. Nie nadaje się do niczego, ciągle żyje tym jednym razem. Nie wiem czy baby tak mają- nie żyję z nimi. Ale chyba jednak w naszej kulturze nadal jest tak, że to chłop inicjuje. No i on nic nie inicjuje, bo tego skrzywdzonego ma w sobie. To i sam jest, obrażony. A kobiet chyba większość czeka na tą inicjację i jak trafi na takiego co rękę wyciągnie to ona też wyciąga. Nie wiem, tak to widzę.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 00:21
                                                    zawle napisała:
                                                    A kobiet chyba większość czeka na tą inicjację i jak traf
                                                    > i na takiego co rękę wyciągnie to ona też wyciąga.

                                                    haha, tak to jest jak się pisze w nocy po kilku godzinach wypełniania dokumentów:)))
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 02.07.21, 08:41
                                                    zawle napisała:

                                                    > ę jak dziewczę młódka. J
                                                    > yci też, jakoś twarze inne się preferuje. Zyskujecie. Ale jak ktoś ma tego wykl
                                                    > uczonego w sobie, to nawet tego nie zauważy. Tylko baby nazwie interesownymi:))
                                                    > I obrażony będzie łaził całe życie na te głupie baby.
                                                    > I jakoś chyba łatwo was złamać. Jeden zawód, zdrada potrafi chłopa zniszczyć. N
                                                    > ie nadaje się do niczego, ciągle żyje tym jednym razem. Nie wiem czy baby tak m
                                                    > ają- nie żyję z nimi. Ale chyba jednak w naszej kulturze nadal jest tak, że to
                                                    > chłop inicjuje. No i on nic nie inicjuje, bo tego ma w sobie. To
                                                    > i sam jest, obrażony. A kobiet chyba większość czeka na tą inicjację i jak traf
                                                    > i na takiego co rękę wyciągnie to ona też wyciąga. Nie wiem, tak to widzę

                                                    Celnie. To jest właśnie to kobiece wrażliwe podejcie . Pisałem niedawno jak dziś widzę jak wielu propozycji przejęcia inicjatywy w ogóle nie zauważyłem.
                                                    To rola płciowa bo to testosteron warunkuje do podejmowania ryzyka. Ale męskie grono powinno uczyć konsekwecji uczyć się na błędach porazkach a nie wycofywać i zalamywac. Oceniać własną atrakcyjnosc A kobiece grono uczy poswiadomie hipergamii.
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 30.06.21, 23:17
                                                    urquhart napisał:


                                                    > No i kto jest tym klucznikiem twoim zdaniem który jest chroniony systemowo teraz ?

                                                    To, że wahadło odbije w drugą stronę to jasne. Może jak się tzw. samców alfa przyciśnie nie przyjdzie już nigdy do głowy by odbierać kobietom prawa wyborcze.

                                                    > Moim zdaniem masz sie za podchodzisz do tych gorszych beta samców z dolnej częś
                                                    > ci drabiny atrakcyjności pogardliwie nie mniej niż kiedyś podchodzono do kobiet
                                                    > że kobieta to taki niedoskonały mężczyzna.

                                                    Moim zdaniem jesteś wiarygodny w obronie samców beta jak Jaś Kapela broniący
                                                    ustawy reprograficznej. Kto będzie dzielił te pieniądze? Bo oczywiście nieudaczny Kapela powinien dostać
                                                    te pieniądze w pierwszej kolejności. I do głowy mu nie przyjdzie, że skoro nikt nie kupuje jego wypocin
                                                    to jego miejsce jest w mniej wymagających zawodach.

                                                    Idąc tą paralelą. Jakie prawa wymyśli Urciu by incel mógł sobie zaruchać? I dlaczego Urciowi nie przychodzi na myśl, że o tym czy incel zarucha nie decyduje Urciu ani Lybbla tylko posiadaczki wilgotnych zaułków?

                                                    > Rozumiem że się utożsamiasz mając się za lepszego, ale nie zgrzyta Ci że za ple
                                                    > cami takie zdradzanie swoich budzi ostatecznie zawsze niesmak?

                                                    Rzucasz gównem i liczysz, że się przyklei. Ty nie jesteś swój. Chociaż widzę postępy i pochwalam, budzisz niesmak tylko w co drugiej tezie, więc jest jeszcze dla Ciebie nadzieja.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:46
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > Bo jest w tym element narzucania swojej woli.

                                                    ty ciągle w świecie nastolatkowym widzę... toż ja z dorosłymi i silniejszymi chodzę do łóżka. zakładam że potrafią powiedzieć NIE. a jak nie potrafią to ich wina i problem. ja potrafię.

                                                    > Zauważ, ze my nie piszemy o sytuacji, kiedy ludzie w łóżku bawią się w dominacj
                                                    > ę i uległość, tylko o inicjowaniu.
                                                    >
                                                    gdzie ty tu widzisz zabawy w dominację?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:41
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > No ale przecież masz ochotę na seks, jak sama piszesz. To jak chcesz to załatwi
                                                    > ć? Żeby zawsze było tak jak Ty chcesz?

                                                    ja tego nie załatwiam. ja to sobie biorę jeśli ktoś mi pozwoli... od 35 lat dziala🤔

                                                    >
                                                    > Wydaje mi się również, ze dyrygowanie mężczyzną, to jest dokładnie wchodzenie w
                                                    > nie swoją rolę. Synkiem można dyrygować.

                                                    dyrygowanie? na serio męczy mnie i nudzi zderzanie się ciągle z twoimi opiniami
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:45
                                                    zawle napisała:

                                                    > ja tego nie załatwiam. ja to sobie biorę jeśli ktoś mi pozwoli... od 35 lat dzi
                                                    > ala🤔

                                                    Rozumiem, Najsztub też miał szereg udanych związków ;-)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:50
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Rozumiem, Najsztub też miał szereg udanych związków ;-)


                                                    no widzę że cię ten najsztub uwiera strasznie🤣 moje związki oceniają moi faceci bo w nich byli. nie ty. ty nie masz żadnego prawa do ich oceny. ale możesz oczywiście powiedzieć swoje zdanie a ja mogę odnieść się lekceważeniem z uwagi na kompletna nieznajomość moich związków i ograniczone możliwości ich oceny zaburzone chorym sposobem w jaki widzisz innych i wszystko co nie jest Twoje.... ja., ja, moje...
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 12:52
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Napalone kobiety z inicjatywą podobają się każdemu, ale jeszcze bardziej podoba
                                                    > ją się takie, które z radością tworzą przestrzeń, aby to mężczyzna mógł inicjow
                                                    > ać. Popraw mnie jeśli sie mylę :-)

                                                    Trudno myśleć o tym co się komu podoba i rezygnować z siebie. Sama o tym pisałaś że masz swoje prawa. A co do facetów. To wiesz, też pisałaś że nie są niepełnosprawni intelektualnie, dlatego jako tacy mają sporo barier w postaci strachu, kompleksów i asekuracji tak na wszelki wypadek. Więc różnie to jest z tymi mężczyznami. Cenię sobie inicjowanie absolutnie. Lubię wchodzić w cudzą bajkę ale to absolutnie za moja zgoda więc ta inicjacja bądźmy szczerzy wynikac może wynikać z wielu czynników. W tym z takiego jak zachęta lub przyzwolenie więc nie ma co udawać że nas tam nie ma :)
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:11
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > Napalone kobiety z inicjatywą podobają się każdemu, ale jeszcze bardziej
                                                    > podoba
                                                    > > ją się takie, które z radością tworzą przestrzeń, aby to mężczyzna mógł i
                                                    > nicjow
                                                    > > ać. Popraw mnie jeśli sie mylę :-)
                                                    >
                                                    > Trudno myśleć o tym co się komu podoba i rezygnować z siebie. Sama o tym pisała
                                                    > ś że masz swoje prawa. A co do facetów. To wiesz, też pisałaś żew
                                                    > kompleksów i asekuracji tak na wszelki wypadek. Więc różnie to jest z tymi męż
                                                    > czyznami. Cenię sobie inicjowanie absolutnie. Lubię wchodzić w cudzą bajkę ale
                                                    > to absolutnie za moja zgoda więc ta inicjacja bądźmy szczerzy wynikac może wyni
                                                    > kać z wielu czynników. W tym z takiego jak zachęta lub przyzwolenie więc nie ma
                                                    > co udawać że nas tam nie ma :)

                                                    Inicjatywa włąśnie. Rozmawiając z babką która naużywała określenia "wyruchać" , zaciekawiło mnie dlaczego, powiedziała że jest w tym słowie właśnie inicjatywa, zuchwałość, męska aktywność i energia która ją podnieca a nie ma w innych określeniach seksu.
                                                    Jak zauważyliście poniażej nachanośc odróżnia od inicjatywy cienka granica i w dodatku zależy od atrakcyjności i bardzo wielu mężczyzn żeby nie rozumie że meska rzecz ryzykować , zaliczyś oburzenie i odrzucenia żeby być podniecająca strona w seksie a nie czekać na inicjatywę kobiet.
                                                    Ja to wyćwiczyłem dopiero dzieki temu forum :)
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:24
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Rozmawiając z babką która naużywała określenia "wyruchać" ,
                                                    > zaciekawiło mnie dlaczego, powiedziała że jest w tym słowie właśnie inicjatywa
                                                    > , zuchwałość, męska aktywność i energia która ją podnieca a nie ma w innych okr
                                                    > eśleniach seksu.
                                                    > Jak zauważyliście poniażej nachanośc odróżnia od inicjatywy cienka granica i w
                                                    > dodatku zależy od atrakcyjności i bardzo wielu mężczyzn żeby nie rozumie że mes
                                                    > ka rzecz ryzykować , zaliczyś oburzenie i odrzucenia żeby być podniecająca stro
                                                    > na w seksie a nie czekać na inicjatywę kobiet.
                                                    > Ja to wyćwiczyłem dopiero dzieki temu forum :)

                                                    Ach, te Twoje doświadczenia/e!
                                                    I chwalebna, żeby nie powiedzieć - błogosławiona rola forum :D
                                                    Szczerze? Mniej teorii z koleżankami i kolegami, a więcej praktyki z nadobną :-)
                                                    A teraz życzę Państwu miłego popołudnia i udanej wirtualnej masturbacji.
                                                    Pozdrawiam też serdecznie Laboratorium Psychoedukacji.

                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:35
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > Ach, te Twoje doświadczenia/e!
                                                    > I chwalebna, żeby nie powiedzieć - błogosławiona rola forum :D
                                                    > Szczerze? Mniej teorii z koleżankami i kolegami, a więcej praktyki z nadobną :-

                                                    Też sie cieszę że Cię znów widzę.
                                                    Teraz Ty z kolei przeceniasz część wspólną kosztem odrębnej w związku.
                                                    A co do "błogosławiona rola forum" i doświadczeń to wdzięczność też należy ćwiczyć i umieć ja okazywać, a skupiając się głównie na krytyce daleko nie zajedziesz i jesz (jak w tytule) :)
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:56
                                                    urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > Też sie cieszę że Cię znów widzę.

                                                    Też? Ja nie napisałam, że się cieszę :-)

                                                    > Teraz Ty z kolei przeceniasz część wspólną kosztem odrębnej w związku.

                                                    Nawet jeśli, nic Ci do tego, bo i związek nie z Tobą. :-)

                                                    > A co do "błogosławiona rola forum" i doświadczeń to wdzięczność też należy ćwi
                                                    > czyć i umieć ja okazywać,

                                                    Prawda. Wdzięczność jest ważna, ale ja temu forum nie zawdzięczam niczego :-)

                                                    a skupiając się głównie na krytyce daleko nie zajedzi
                                                    > esz i jesz (jak w tytule) :)

                                                    No jak to? Przecież moja-nie-piękna, tutejsze guru, całkiem niedawno pisała o tym, żeby nie płynąć z prądem i wyrażać własne zdanie oraz nie potakiwać, gdy się po cichu myśli - nie. To jedna z nielicznych rzeczy, w której się z nią zgadzam :-)

                                                    Jeszcze raz udanych popołudniowych forumowych masturbacji i manipulacji, szanowne Laboratorium Psychoedukacji :-)
                                                    I pozdrowienia dla rodziny Młynarskich, szczególnie dla psychopatycznej Pauliny.

                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:25
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Napalone kobiety z inicjatywą podobają się każdemu, ale jeszcze bardziej podoba
                                                    > ją się takie, które z radością tworzą przestrzeń, aby to mężczyzna mógł inicjow
                                                    > ać. Popraw mnie jeśli sie mylę :-)

                                                    Napalone z inicjatywą które liczą faktycznie tylko na wzajemność w napaleniu to tylko w klubie swingersó można spotkać :)

                                                    Dziś rozmawiając po latach o różnych sytuacjach z przeszłowści dowiedziałem się że wielokrotnie "dostawałem przestrzeń do inicjacji" ale nie potrafiłem tego prawidłowo rozkodować, zauważyć wykazać inicjatywę.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 13:38
                                                    urquhart napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > Napalone kobiety z inicjatywą podobają się każdemu, ale jeszcze bardziej
                                                    > podoba
                                                    > > ją się takie, które z radością tworzą przestrzeń, aby to mężczyzna mógł i
                                                    > nicjow
                                                    > > ać. Popraw mnie jeśli sie mylę :-)
                                                    >
                                                    > Napalone z inicjatywą które liczą faktycznie tylko na wzajemność w napaleniu to
                                                    > tylko w klubie swingersó można spotkać :)
                                                    >
                                                    > Dziś rozmawiając po latach o różnych sytuacjach z przeszłowści dowiedziałem się
                                                    > że wielokrotnie "dostawałem przestrzeń do inicjacji" ale nie potrafiłem tego p
                                                    > rawidłowo rozkodować, zauważyć wykazać inicjatywę.

                                                    Proste, ludzkie, normalne. Przy zawirowaniu życia i osobistych przeszkodach to naturalna ślepota dla wszystkich. Chyba że ktoś jest nastawiony wybitnie na okazję i czujny non stop, to może widzieć więcej :) nie tylko w kwestiach seksu. Ale czy to znaczy że coś ci przeszło koło nosa? :) zawroc :))
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 15:08
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Proste, ludzkie, normalne. Przy zawirowaniu życia i osobistych przeszkodach to
                                                    > naturalna ślepota dla wszystkich. Chyba że ktoś jest nastawiony wybitnie na ok
                                                    > azję i czujny non stop, to może widzieć więcej :) nie tylko w kwestiach seksu.
                                                    > Ale czy to znaczy że coś ci przeszło koło nosa? :) zawroc :))

                                                    No właśnie, przeszło koło nosa bo nie rozumiałem że to zachęty żeby wykazał tą cholerną inicjatywę.
                                                    Złe dekodowanie kodu kulturowego ogólne chłopaka wychowanego przez kobiety mam na myśli
                                                    Kutuzow próbował kiedyś wyłuszczyć Sabatowi teorie i przykłady że to nie kwesta braku okazji a znacznie częściej nastawienia i ugrzecznienia, które nie pozwala ich prawidłowo zdekodować i rozpoznać.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 16:03
                                                    urquhart napisał:

                                                    > braku okazji a znacznie częściej nastawienia i ugrzecznienia, które nie pozwal
                                                    > a ich prawidłowo zdekodować i rozpoznać.

                                                    I faktycznie, jeśli przywołujesz tamte konkretne sygnały, to odczytałbyś je teraz inaczej?
                                                    Bo może na Twoje ugrzecznienie w czytaniu znaków nałożyło się ugrzecznienie ich wysyłania u Twojej żony?
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 16:21
                                                    urquhart napisał:

                                                    > No właśnie, przeszło koło nosa bo nie rozumiałem że to zachęty żeby wykazał tą
                                                    > cholerną inicjatywę.
                                                    > Złe dekodowanie kodu kulturowego ogólne chłopaka wychowanego przez kobiety mam
                                                    > na myśli
                                                    > Kutuzow próbował kiedyś wyłuszczyć Sabatowi teorie i przykłady że to nie kwesta
                                                    > braku okazji a znacznie częściej nastawienia i ugrzecznienia, które nie pozwal
                                                    > a ich prawidłowo zdekodować i rozpoznać.


                                                    A tak z czystej, babskiej ciekawości - przeboleliście już śmierć wyjątkowego członka - Darka Wasilewskiego?
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 21:10
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Mężczyzna w męskiej energii, zawsze będzie w pierwszej kolejności chciał dawać,
                                                    > a nie brać :-)

                                                    Powinienem teraz przykontrapunktować i setencjonalnie zapytać czy to nie jest tak, że
                                                    kobiety dają dupy a mężczyźni biorą co ich, ale chyba będę mało wiarygodny w tej narracji.

                                                    > Napalone kobiety z inicjatywą podobają się każdemu, ale jeszcze bardziej podoba
                                                    > ją się takie, które z radością tworzą przestrzeń, aby to mężczyzna mógł inicjow
                                                    > ać. Popraw mnie jeśli sie mylę :-)

                                                    Spójrz na znak yin i yang, czym byłbym bez tej czarnej kropy, czym byłabyś bez tej białej kropy w środku.
                                                    Można się zrzymać, że u jednych kropa ta jest przerośnięta a u innych niedorozwinięta ale przecież żyjemy w czasach kiedy można się z brakiem harmonii obnosić.

                                                    Co do inicjowania: kobieta inicjuje w taki sposób, by mężczyzna myślał, że to on zainicjował:)
                                                    A nie jest to trochę traktowanie mężczyzn jak idiotów? Więc raczej rozpinając rozporek ze słowami ale się stęskniłam. :P
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 01:12
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Spójrz na znak yin i yang, czym byłbym bez tej czarnej kropy, czym byłabyś bez
                                                    > tej białej kropy w środku.
                                                    > Można się zrzymać, że u jednych kropa ta jest przerośnięta a u innych niedorozw
                                                    > inięta ale przecież żyjemy w czasach kiedy można się z brakiem harmonii obnosić

                                                    Tak :-) To prawda, że męska i żeńska energia jest w każdym z nas, myślę, ze prawdziwą sztuką jest używać każdej z nich dokładnie wtedy kiedy jest potrzebna.
                                                    Np. w męskiej energii pracuję i zarabiam pieniądze, a także rozwiązuję problemy. W żeńskiej energii jestem i czuję, pochłania mnie radość, spontaniczność, poddaję się przyjemności.
                                                    Z moich obserwacji - mężczyźni bardzo lubią mieć kontakt z żeńską energię, o wiele bardziej im to pasuje niż wchodzenie z kobietą na poziom logicznych argumentów ;-)


                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 20:04
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Z moich obserwacji - mężczyźni bardzo lubią mieć kontakt z żeńską energię, o wiele bardziej im to pasuje niż wchodzenie z kobietą na poziom logicznych argumentów ;-)

                                                    Powiedziałbym, że może coś z kobiecą logiką jest nie tak, tyle że na tym forum to raczej męska niedomaga.



                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 20:43
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Powiedziałbym, że może coś z kobiecą logiką jest nie tak, tyle że na tym forum
                                                    > to raczej męska niedomaga.

                                                    Kochany, z męskiej logiki zostałeś już tylko ty, ja, Sabat i Gogol i (ew Druginudziasz).
                                                    To wal z mostu po męsku o tej logice zamiast bawić się w kobiece intrygi.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 20:47
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Kochany, z męskiej logiki zostałeś już tylko ty, ja, Sabat i Gogol i (ew Drugin
                                                    > udziasz).
                                                    > To wal z mostu po męsku o tej logice zamiast bawić się w kobiece intrygi.

                                                    taaa....toż nawet mabelle napisała że wolicie zamiast logicznych argumentów kobiecy pierwiastek:)) To może u was z logiką na bakier?
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 29.06.21, 21:25
                                                    zawle napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    > > Kochany, z męskiej logiki zostałeś już tylko ty,
                                                    > > To wal z mostu po męsku o tej logice zamiast bawić się w kobiece intrygi.

                                                    Urciu to tylko opinia i to moja, olej.

                                                    > taaa....toż nawet mabelle napisała że wolicie zamiast logicznych argumentów kob
                                                    > iecy pierwiastek:)) To może u was z logiką na bakier?

                                                    Ale do pogaduszek wybierają te z serdecznym dłuższym. :)


                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 11:05
                                                    zawle napisała:

                                                    >
                                                    > nienawidzę jak facet się do mnie dobiera, ta przyjemność jest zarezerwowana dla
                                                    > mnie🤓
                                                    >
                                                    Tu mamy inaczej, bo ja uwielbiam :D
                                                    Jest tylko jeden warunek - to musi być TEN facet, którego ja sobie wybrałam.
                                                    To może jednak mamy podobnie? Lubimy być sprawcze. :-)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 11:08
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > zawle napisała:
                                                    > Tu mamy inaczej, bo ja uwielbiam :D
                                                    > Jest tylko jeden warunek - to musi być TEN facet, którego ja sobie wybrałam.
                                                    > To może jednak mamy podobnie? Lubimy być sprawcze. :-)

                                                    bo ja myślałam o pierwszej randce, nie lubią nachalusów. potem to już bardzo lubię 😁
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 11:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > joanna_kossowska napisał(a):
                                                    >
                                                    > > zawle napisała:
                                                    > > Tu mamy inaczej, bo ja uwielbiam :D
                                                    > > Jest tylko jeden warunek - to musi być TEN facet, którego ja sobie wybrał
                                                    > am.
                                                    > > To może jednak mamy podobnie? Lubimy być sprawcze. :-)
                                                    >
                                                    > bo ja myślałam o pierwszej randce, nie lubią nachalusów. potem to już bardzo lu
                                                    > bię 😁
                                                    >
                                                    >
                                                    Tak, ja też tak w ogóle nie znoszę "kleistych" facetów :-) ale jeśli to jest TEN, którego sobie wypatrzyłam i wybrałam, to zmienia postać na poleżeć :-D
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 10:46
                                                    zawle napisała:


                                                    > co to jest u ciebie? ja bardzo źle reaguje na wszelkie formy agresji, umniejsza
                                                    > nia. nie trawie mężczyzn którzy nie są mnie ciekawi - nie słuchają, nie zadają
                                                    > pytań, nie polemizują, mówią o sobie. poglądy kato-prawicowe. lekki stosunek do
                                                    > obowiązków. bezrefleksyjne wyklinanie na byłe.
                                                    >
                                                    Przede wszystkim i nade wszystko - manipulacja :-) ale także, podobnie jak Ty, wszelkie formy agresji (manipulacja też nią jest), protekcjonalność (naprawdę silny i fajny nie musi bez przerwy udowadniać swojej zajebistości), brak odwagi cywilnej (czyli wewnętrzne pęknięcie pomiędzy tym, co prywatnie, a tym co publicznie) i i brak lojalności (lojalność rozumiana, jako co najmniej, jeśli nie umie lub nie chce inaczej, w kontaktach zewnętrznych niewystępowanie przeciwko mnie). Dużo? Dużo :-) ale...

                                                    lepszy rydz niż nic powiada przysłowie
                                                    a ja nieodmiennie od lat myślę sobie
                                                    że od nic większe zło
                                                    byle co
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 28.06.21, 07:38
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > kryteria obejmują dokładnie to czego się szuka. i oto moje... musi mieszk
                                                    > ać bli
                                                    > > sko, zarabiać na siebie i mieć sprawnego kutasa🤓
                                                    >
                                                    > Kryteria jak dla mnie są ok. W sam raz na Czasoumilacza.

                                                    Jaka rolę w takim razie ma pełnić w życiu ten drugi człowiek?
                                                  • urquhart ochota i staranie się 24.06.21, 14:08
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > To jest chyba odwrotnie :-) Najpierw trzeba mieć przekonanie, że intymna, blisk
                                                    > a relacja z drugim człowiekiem, to coś na co nie muszę zasługiwać, jestem wysta
                                                    > rczający/a i do relacji, i do intymności. Nie muszę ani prosić, ani brać ochłap
                                                    > ów. Wtedy nie ma "starania", bo drugiej stronie zależy równie mocno.

                                                    No ale z wyjątkiem pieszego roku dwóch zakochania kiedy fenyloetyloamina zalewa mózg i gratyfikuje sama obecność drugiej strony to szybko okazuje sie rózne płcie gratyfikują zupełnie odmienne aspekty relacji stronę i "staranie się" dla drugiej strony jest niezbędne z definicji.
                                                    Starasz się licząc na wzajemność. A z nią jest różnie. Bo primo każdy bierze pod uwagę różnice oczekiwań i potrzeb miedzy mężczyznami i kobietami. (moje potrzeby to wspólne obowiązki a te partnera to zachcianki). Zakładając nawet dobre chęci i empatię nastawianie jest zwichrowane przesz przekaz kulturowy czy dysfunkcje rodzinne.
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 13:48
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:

                                                    > Wiesz co? Seks nie zawsze musi oznaczac wielogodzinnych maratonow. Prawie kazde
                                                    > dobrze funkcjonujace narzeczenstwo, czy swieza relacja ma taki moment, ze ona
                                                    > mu tego fiuta wyjmie ze spodni i obciagnie chocby w przerwie czytania Junga, bo
                                                    > lubi patrzec jak on sie relaksuje i usmiecha. Albo majtki laduja na ziemi bez
                                                    > wielogodzinnej gry wstepnej w postaci robienia nastroju.
                                                    > Owszem niektorzy lubia sie bawic w tease & denial, ale mysle ze ten moment rela
                                                    > cji, gdy seks staje sie czyms tak zwyczajnym jak pocalunek i oddychanie jest wl
                                                    > asnie najlepszy.
                                                    > Sytuacja kiedy sie trzeba w kolko "starac" i stawac na glowie, zeby cos zaiskrz
                                                    > ylo jest wlasnie najbardziej chujowa, bo od tego czlowiek nabiera wrazenia, ze
                                                    > nie jest w jakims sensie godny czegos tak zwyklego jak bycie w seksualnej, inty
                                                    > mnej sferze partnera. To sprawia, ze relacja traci rozped, staje sie nierownorz
                                                    > edna.

                                                    Czekaj. Szykuje się do konferencji tym razem :))
                                                    Ale czy to znaczy że ja nie mam w czymś racji czy czy mam? ;) tak na wszelki wypadek pytam bo już nie wiem jak się odwrócić tutaj:))
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 14:04
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Czekaj. Szykuje się do konferencji tym razem :))
                                                    > Ale czy to znaczy że ja nie mam w czymś racji czy czy mam? ;) tak na wszelki wy
                                                    > padek pytam bo już nie wiem jak się odwrócić tutaj:))

                                                    Ani sie zgadzam ani nie zgadzam.
                                                    Tak sie bardziej zamyslilem nad faktem, ze cos co moze w taki zwyczajny, zabiegany dzien, w praktyce trwac nawet tylko te kilkanascie minut dziennie mogloby uratowac niejedno malzenstwo :)
                                                    I rzutowac na te cale pozostale 23 i pol godziny doby :) Gdzie czlowiek sie nie musi skupiac na tym, ze kutas stoi a cipka mokra, a on/ona nie chca, tylko zajac sie pozytecznym rozwojem na roznych frontach.
                                                    Ten brak spelnienia seksualnego jest strasznym przeszkadzaczem w zyciu ogolnie. Rzutuje na wszystko, jak przewlekly bol.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 14:08
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > Czekaj. Szykuje się do konferencji tym razem :))
                                                    > > Ale czy to znaczy że ja nie mam w czymś racji czy czy mam? ;) tak na wsze
                                                    > lki wy
                                                    > > padek pytam bo już nie wiem jak się odwrócić tutaj:))
                                                    >
                                                    > Ani sie zgadzam ani nie zgadzam.
                                                    > Tak sie bardziej zamyslilem nad faktem, ze cos co moze w taki zwyczajny, zabieg
                                                    > any dzien, w praktyce trwac nawet tylko te kilkanascie minut dziennie mogloby u
                                                    > ratowac niejedno malzenstwo :)
                                                    > I rzutowac na te cale pozostale 23 i pol godziny doby :) Gdzie czlowiek sie nie
                                                    > musi skupiac na tym, ze kutas stoi a cipka mokra, a on/ona nie chca, tylko zaj
                                                    > ac sie pozytecznym rozwojem na roznych frontach.
                                                    > Ten brak spelnienia seksualnego jest strasznym przeszkadzaczem w zyciu ogolnie.
                                                    > Rzutuje na wszystko, jak przewlekly bol.


                                                    święte słowa sabat
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 14:38
                                                    zawle napisała:

                                                    > sabat4 napisał:

                                                    > > ac sie pozytecznym rozwojem na roznych frontach.
                                                    > > Ten brak spelnienia seksualnego jest strasznym przeszkadzaczem w zyciu og
                                                    > olnie.
                                                    > > Rzutuje na wszystko, jak przewlekly bol.
                                                    >
                                                    > święte słowa sabat

                                                    Ba, nadaje się na cytowanie w stopce!
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 15:07
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > Czekaj. Szykuje się do konferencji tym razem :))
                                                    > > Ale czy to znaczy że ja nie mam w czymś racji czy czy mam? ;) tak na wsze
                                                    > lki wy
                                                    > > padek pytam bo już nie wiem jak się odwrócić tutaj:))
                                                    >
                                                    > Ani sie zgadzam ani nie zgadzam.
                                                    > Tak sie bardziej zamyslilem nad faktem, ze cos co moze w taki zwyczajny, zabieg
                                                    > any dzien, w praktyce trwac nawet tylko te kilkanascie minut dziennie mogloby u
                                                    > ratowac niejedno malzenstwo :)
                                                    > I rzutowac na te cale pozostale 23 i pol godziny doby :) Gdzie czlowiek sie nie
                                                    > musi skupiac na tym, ze kutas stoi a cipka mokra, a on/ona nie chca, tylko zaj
                                                    > ac sie pozytecznym rozwojem na roznych frontach.
                                                    > Ten brak spelnienia seksualnego jest strasznym przeszkadzaczem w zyciu ogolnie.
                                                    > Rzutuje na wszystko, jak przewlekly bol.

                                                    100% racji
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 15:51
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > Różnica polega na tym
                                                    > > że Ty chcesz konsumowac Junga a oni lody z polykiem :)
                                                    >
                                                    > Wiesz co? Seks nie zawsze musi oznaczac wielogodzinnych maratonow. Prawie kazde
                                                    > dobrze funkcjonujace narzeczenstwo, czy swieza relacja ma taki moment, ze ona
                                                    > mu tego fiuta wyjmie ze spodni i obciagnie chocby w przerwie czytania Junga, bo
                                                    > lubi patrzec jak on sie relaksuje i usmiecha. Albo majtki laduja na ziemi bez
                                                    > wielogodzinnej gry wstepnej w postaci robienia nastroju.
                                                    > Owszem niektorzy lubia sie bawic w tease & denial, ale mysle ze ten moment rela
                                                    > cji, gdy seks staje sie czyms tak zwyczajnym jak pocalunek i oddychanie jest wl
                                                    > asnie najlepszy.
                                                    > Sytuacja kiedy sie trzeba w kolko "starac" i stawac na glowie, zeby cos zaiskrz
                                                    > ylo jest wlasnie najbardziej chujowa, bo od tego czlowiek nabiera wrazenia, ze
                                                    > nie jest w jakims sensie godny czegos tak zwyklego jak bycie w seksualnej, inty
                                                    > mnej sferze partnera. To sprawia, ze relacja traci rozped, staje sie nierownorz
                                                    > edna.

                                                    Ale dlaczego do mnie pisales "wiesz co?"? Myślałam że mnie wprowadzasz w jakąś negacje. Ja myślę tak samo jak ty. A Ty się "ani zgadzasz ani nie zgadzasz" się okazuje :)) asekuracja! :)) tzn że jak jest skoro my mówimy mniej więcej to samo? :) czy jednak coś innego?
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 16:03
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Ale dlaczego do mnie pisales "wiesz co?"? Myślałam że mnie wprowadzasz w jakąś
                                                    > negacje.

                                                    Nieee :)
                                                    To bylo bardzij takie luzackie powiedzonko jak raperzy w USA - "Yo, you know bro". Chociaz w tym wypadku to raczej "sis" ;)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 17:53
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > Ale dlaczego do mnie pisales "wiesz co?"? Myślałam że mnie wprowadzasz w
                                                    > jakąś
                                                    > > negacje.
                                                    >
                                                    > Nieee :)
                                                    > To bylo bardzij takie luzackie powiedzonko jak raperzy w USA - "Yo, you know br
                                                    > o". Chociaz w tym wypadku to raczej "sis" ;)

                                                    Ąaaa... takie bro... :)
                                                    Ale powiedz mi dlaczego "ani się zgadzasz ani się nie zgadzasz"? :)) I nie ściemniaj:)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 13:28
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Zeby to wszystko ogarnąć musimy wrócić do początku twojej wypowiedzi.
                                                    > On chce iść na wojnę, mówi jej o tym, ona płacze, on nie idzie, traci w jej ocz
                                                    > ach.

                                                    No to chyba logiczne, że płacze, jego wizja jest całkiem inna niż jej, stąd ten strach :-) Ale to nie o niej jest mowa, tylko o tym, ze on sam kreśli swoją życiową drogę.

                                                    > No cóż. Zanim podejmie decyzję ważna dla wszystkich musi ja przemyśleć i liczyć
                                                    > się z konsekwencjami i reakcja. A przede wszystkim być pewny tego czego chce.
                                                    > To nie ma znaczenia czy on będzie od pieluszek czy seksu. Znaczenie ma że on ni
                                                    > e był najwidoczniej gotowy do tej decyzji i rozmowy.
                                                    > Baby płaczą jak świat stary :)


                                                    No przecież jest pewny, przychodzi i mówi :-)


                                                    > Ja też nie napisałam że on ja pyta o zdanie. Możliwe, ze "on traci w jej oczach
                                                    > " zinterpretowalam inaczej. Wydawało mi się że on na te wojnę nie idzie więc tr
                                                    > aci swa "moc" na rzecz zawracanie gitary :)

                                                    Straci jeśli zrezygnuje ze swojej wizji.
                                                    Natomiast jesli tylko sponsoruje podróże i drinki na plaży, a potem uwiecznia to na fotach, to jak skończy się piniondz, to i jego "wizja" klapnie.
                                                    Urqu trochę niefortunnie według mnie dobrał przykład, o wiele bardziej pasuje tutaj ta ładna historia o gołębniku, którą kiedyś na forum opowiadał :-)


                                                    > Pisałaś że do spedzanja czasu, fotek i loda z połyskiem nie trzeba inspirować.
                                                    > Więc napisałam Ci że długoterminowo raczej tak. I nie sądzę żeby każda laska in
                                                    > spiriwala każdego faceta. Nie bądź faka wybitna :) - tajemnica wypowiedzi :)
                                                    > Nudni by byli faceci gdyby nie trzeba było się starać:) Różnica polega na tym
                                                    > że Ty chcesz konsumowac Junga a oni lody z polykiem :)

                                                    Myślę, ze dla kobiet jest bardzo wygodne przekonanie , że mężczyzna myśli wyłącznie kutasem. To daje pozorne poczucie wyższości, bo mogą traktować mężczyzn jak upośledzonych. Nie bierz do siebie proszę, piszę ogólnie .
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 13:41
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja też nie napisałam że on ja pyta o zdanie. Możliwe, ze "on traci w jej oczach " zinterpretowalam inaczej. Wydawało mi się że on na te wojnę nie idzie w
                                                    > ięc traci swa "moc" na rzecz zawracanie gitary :)
                                                    >
                                                    > > Pisałaś że do spedzanja czasu, fotek i loda z połyskiem nie trzeba inspir
                                                    > ować. Więc napisałam Ci że długoterminowo raczej tak. I nie sądzę żeby każda la
                                                    > ska inspiriwala każdego faceta. Nie bądź faka wybitna :) - tajemnica wypowiedzi
                                                    > :)
                                                    > > Nudni by byli faceci gdyby nie trzeba było się starać:) Różnica polega n
                                                    > a tym że Ty chcesz konsumowac Junga a oni lody z polykiem :)
                                                    >
                                                    > Myślę, ze dla kobiet jest bardzo wygodne przekonanie , że mężczyzna myśli wyłąc
                                                    > znie kutasem. To daje pozorne poczucie wyższości, bo mogą traktować mężczyzn ja
                                                    > k upośledzonych. Nie bierz do siebie proszę, piszę ogólnie .

                                                    Matko bosko czestochowsko! :)) ty to nie masz litości:))) No ale jak to tylko kutasem? A podróże a inspiracją a chwalenie się przed światem szczęściem?? :)) No jasne że ten kutas to w tle. Ale jak koleś z twoich snów rozmawia z Tobą o Jungu to kutasa nie ma??? To nie o takiego pana cię pytałam. Pan, którego miałam na mysli i o którego pytałam, miał mieć kutasa.

                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 13:50
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Matko bosko czestochowsko! :)) ty to nie masz litości:))) No ale jak to tylko k
                                                    > utasem? A podróże a inspiracją a chwalenie się przed światem szczęściem?? :)) N
                                                    > o jasne że ten kutas to w tle. Ale jak koleś z twoich snów rozmawia z Tobą o Ju
                                                    > ngu to kutasa nie ma??? To nie o takiego pana cię pytałam. Pan, którego miałam
                                                    > na mysli i o którego pytałam, miał mieć kutasa.

                                                    Ja Cię bardzo bardzo przepraszam, ale to co piszesz jest dla mnie zbyt skomplikowane. Mój ułomny mózg odbiera to jak groch z kapustą :-)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 15:05
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Matko bosko czestochowsko! :)) ty to nie masz litości:))) No ale jak to t
                                                    > ylko k
                                                    > > utasem? A podróże a inspiracją a chwalenie się przed światem szczęściem??
                                                    > :)) N
                                                    > > o jasne że ten kutas to w tle. Ale jak koleś z twoich snów rozmawia z Tob
                                                    > ą o Ju
                                                    > > ngu to kutasa nie ma??? To nie o takiego pana cię pytałam. Pan, którego m
                                                    > iałam
                                                    > > na mysli i o którego pytałam, miał mieć kutasa.
                                                    >
                                                    > Ja Cię bardzo bardzo przepraszam, ale to co piszesz jest dla mnie zbyt skomplik
                                                    > owane. Mój ułomny mózg odbiera to jak groch z kapustą :-)

                                                    Jeśli się mylę to mnie popraw. Czytam że umniejszasz relacjom opartym na czestym robieniu loda i mówisz że to konsumpcja only i nie ma nic wspólnego z inspiracją. A wg mnie nie. Robić loda też się nie da bez inspiracji i między jednym lodem, a drugim jest jeszcze czas którego możesz nie doceniać. Przecież ty nie wiesz czy oni tam między fota a lodem nie rozmawiają o Jungu :)

                                                    A jeśli chodzi o nawiązanie do Ciebie. To między jedna rozmowa a druga, to tez jest jakiś seks i kutas tylko w innych proporcjach. Nie? Może to o czym oni rozmawiają ich bardziej inspiruje, plus mają większe potrzeby seksualne? :) bawią się
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 18:02
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Jeśli się mylę to mnie popraw. Czytam że umniejszasz relacjom opartym na czesty
                                                    > m robieniu loda i mówisz że to konsumpcja only i nie ma nic wspólnego z inspira
                                                    > cją. A wg mnie nie. Robić loda też się nie da bez inspiracji i między jednym lo


                                                    Co??? :-D
                                                    Tak Bgz, ona go zainspirowała do tego, żeby on pozwolił jej zrobić sobie loda :-D
                                                    Ludzie nie potrzebują inspiracji, zeby zrobić *sobie* dobrze.

                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 18:18
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Jeśli się mylę to mnie popraw. Czytam że umniejszasz relacjom opartym na
                                                    > czesty
                                                    > > m robieniu loda i mówisz że to konsumpcja only i nie ma nic wspólnego z i
                                                    > nspira
                                                    > > cją. A wg mnie nie. Robić loda też się nie da bez inspiracji i między jed
                                                    > nym lo
                                                    >
                                                    >
                                                    > Co??? :-D
                                                    > Tak Bgz, ona go zainspirowała do tego, żeby on pozwolił jej zrobić sobie loda :
                                                    > -D
                                                    > Ludzie nie potrzebują inspiracji, zeby zrobić *sobie* dobrze.
                                                    >

                                                    :)) alez mamy problem natury filozoficznej :)) czy ona go zainspirowała zeby pozwolił zrobić sobie loda...? Hym...? :))
                                                    Chyba tak. :) myślę że jest inspirująca:)) jej urok osobisty powoduje że mu staje:)) ma wpływ na niego:)) Ja nie wiem czy każda by miała... ? Przecież pisałaś że faceci nie są niepełnosprawni intelektualnie... Czy ten jeden jest? :))
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 18:26
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > :)) alez mamy problem natury filozoficznej :)) czy ona go zainspirowała zeby po
                                                    > zwolił zrobić sobie loda...? Hym...? :))
                                                    > Chyba tak. :) myślę że jest inspirująca:)) jej urok osobisty powoduje że mu sta
                                                    > je:)) ma wpływ na niego:)) Ja nie wiem czy każda by miała... ? Przecież pisa
                                                    > łaś że faceci nie są niepełnosprawni intelektualnie... Czy ten jeden jest? :))

                                                    Tak, myślę, że na pięćdziesięcioletniego dziadka dwudziestolatka działa lepiej niż viagra :-)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 18:32
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > :)) alez mamy problem natury filozoficznej :)) czy ona go zainspirowała z
                                                    > eby po
                                                    > > zwolił zrobić sobie loda...? Hym...? :))
                                                    > > Chyba tak. :) myślę że jest inspirująca:)) jej urok osobisty powoduje że
                                                    > mu sta
                                                    > > je:)) ma wpływ na niego:)) Ja nie wiem czy każda by miała... ? Przecie
                                                    > ż pisa
                                                    > > łaś że faceci nie są niepełnosprawni intelektualnie... Czy ten jeden jest
                                                    > ? :))
                                                    >
                                                    > Tak, myślę, że na pięćdziesięcioletniego dziadka dwudziestolatka działa lepiej
                                                    > niż viagra :-)

                                                    I widzisz jak to przemyślał...? czyli inspiracją :) ludzie wiedzą co ma na nich wpływ:) oj tam, wierzę w naturę ludzką. Każdy ma coś co go pociąga, nikt nie jest wolny od wpływów:)) dla Ciebie viagra jest co innego ale już nie powiem co.
                                                    :))
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 19:26
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    dla Ciebie viagra jest co innego ale już nie powiem co.
                                                    > :))

                                                    Ja powiem. Manipulacja :-)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 22:42
                                                    joanna_kossowska napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > dla Ciebie viagra jest co innego ale już nie powiem co.
                                                    > > :))
                                                    >
                                                    > Ja powiem. Manipulacja :-)


                                                    czemu manipulacja? ja bym to umiejscowiła w zupełnie innym miejscu
                                                  • joanna_kossowska Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 10:33
                                                    zawle napisała:
                                                    >
                                                    > czemu manipulacja? ja bym to umiejscowiła w zupełnie innym miejscu
                                                    >

                                                    Czemu manipuluje?
                                                    Nie wiem, może lubi.
                                                    Czemu uważam, że manipuluje?
                                                    Bo czytając jej słowa, tak właśnie czuję.
                                                    Czy sedno tkwi gdzieś indziej?
                                                    Być może, ale nie chce mi się zgłębiać meandrów jej psychiki.
                                                    Także dlatego, że, no wiesz, nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.
                                                    Zwłaszcza bez upoważnienia i publicznie.
                                                    Moim zdaniem to nadużycie.
                                                    Także w przypadku osób, których nie lubię :-)


                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 23:49
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > I widzisz jak to przemyślał...? czyli inspiracją :)

                                                    Inspiracja to by byla jakby gościu doznał natchnienia i miał zapał twórczy. Przewiduję że bardziej to on mial orgazm z wytryskiem :-)

                                                    ludzie wiedzą co ma na nich
                                                    > wpływ:) oj tam, wierzę w naturę ludzką. Każdy ma coś co go pociąga, nikt nie j
                                                    > est wolny od wpływów:)) dla Ciebie viagra jest co innego ale już nie powiem co.
                                                    > :))

                                                    Idąc tym tokiem rozumowania, to perenterol też jest inspiracją, bo reguluje pracę układu trawiennego :-)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 25.06.21, 12:21
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > I widzisz jak to przemyślał...? czyli inspiracją :)
                                                    >
                                                    > Inspiracja to by byla jakby gościu doznał natchnienia i miał zapał twórczy. Prz
                                                    > ewiduję że bardziej to on mial orgazm z wytryskiem :-)

                                                    Tak jest. Pewnie miał. i zapał do życia:)

                                                    > ludzie wiedzą co ma na nich
                                                    > > wpływ:) oj tam, wierzę w naturę ludzką. Każdy ma coś co go pociąga, nikt
                                                    > nie j
                                                    > > est wolny od wpływów:)) dla Ciebie viagra jest co innego ale już nie powi
                                                    > em co.
                                                    > > :))
                                                    >
                                                    > Idąc tym tokiem rozumowania, to perenterol też jest inspiracją, bo reguluje pra
                                                    > cę układu trawiennego :-)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 16:02
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > No to chyba logiczne, że płacze, jego wizja jest całkiem inna niż jej, stąd ten
                                                    > strach :-) Ale to nie o niej jest mowa, tylko o tym, ze on sam kreśli swoją ży
                                                    > ciową drogę.
                                                    >

                                                    No. Ale ona też sama kreśli swoją życiowa drogę?

                                                    > > Ja też nie napisałam że on ja p
                                                    > Straci jeśli zrezygnuje ze swojej wizji.
                                                    > Natomiast jesli tylko sponsoruje podróże i drinki na plaży, a potem uwiecznia t
                                                    > o na fotach, to jak skończy się piniondz, to i jego "wizja" klapnie.

                                                    Ale poczekaj. Ty raczej dostrzegasz sytuację negatywnie. Ale urqu nie pisał, że "tylko", może to między innymi?

                                                    > Myślę, ze dla kobiet jest bardzo wygodne przekonanie , że mężczyzna myśli wyłąc
                                                    > znie kutasem. To daje pozorne poczucie wyższości, bo mogą traktować mężczyzn ja
                                                    > k upośledzonych. Nie bierz do siebie proszę, piszę ogólnie .

                                                    Myślę że na krótkim dystansie może tak być. Ale w dłuzszym okresie związku to nie sądzę żeby tak bylo. Czy mówienie w ten sposób o kobietach które są inne niż ty, to nie poczucie wyższości właśnie?
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 12:03
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Inspiracje rozumiem trochę głębiej.
                                                    > Ponieważ mężczyźni nie rodzą dzieci, więc w ich życiu prędzej czy później przyc
                                                    > hodzi czas na określenie siebie, na wybranie własnej drogi, na własną męską wiz
                                                    > ję.
                                                    > Na przyklad chłop umyślił sobie, ze idzie na wojnę ;-) (Taki przykład tylko, mo
                                                    > że byc coś innego :-) I on przychodzi oznajmić to swojej kobiecie. Ona oczywiś
                                                    > cie w płacz, no jak to, tak mnie tu zostawisz samą, z domem, z dziećmi. Oczywiś
                                                    > cie, on może się ugiąć i zostać, i ona się może nawet ucieszy, ale w duchu to o
                                                    > n już stracił w jej oczach. Bo on idąc na tę wojnę ma wizję wolności i jest to
                                                    > wizja wieksza niż on sam. I idzie tam nie tylko dla siebie, ale przede wszystki
                                                    > m dla niej.

                                                    Inspiracja, spełnienie jest różna dla różnych typów indywidulanej gratyfikacji neuroprzekaźnikami i już dziś nie powinniśmy generalizować o mężczynach.
                                                    Wojna, polowanie, rywalizacja dla testosteronowców (najwiecej)
                                                    Kopanie w ziemi, sadzenie drzew, budowa domu dla serotoninowców
                                                    Podróże, eksploracja nieznanego dla dopaminowców
                                                    Aktorstwo dla estrogenowych wrażliwców
                                                    Byłoby cenne gdyby ludzie wiedzieli co sie wiąże z wyborami i w co się pakują.
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 12:03
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Inspiracje rozumiem trochę głębiej.
                                                    > Ponieważ mężczyźni nie rodzą dzieci, więc w ich życiu prędzej czy później przyc
                                                    > hodzi czas na określenie siebie, na wybranie własnej drogi, na własną męską wiz
                                                    > ję.
                                                    > Na przyklad chłop umyślił sobie, ze idzie na wojnę ;-) (Taki przykład tylko, mo
                                                    > że byc coś innego :-) I on przychodzi oznajmić to swojej kobiecie. Ona oczywiś
                                                    > cie w płacz, no jak to, tak mnie tu zostawisz samą, z domem, z dziećmi. Oczywiś
                                                    > cie, on może się ugiąć i zostać, i ona się może nawet ucieszy, ale w duchu to o
                                                    > n już stracił w jej oczach. Bo on idąc na tę wojnę ma wizję wolności i jest to
                                                    > wizja wieksza niż on sam. I idzie tam nie tylko dla siebie, ale przede wszystki
                                                    > m dla niej.

                                                    Inspiracja, spełnienie jest różna dla różnych typów indywidulanej gratyfikacji neuroprzekaźnikami i już dziś nie powinniśmy generalizować o mężczynach.
                                                    Wojna, polowanie, rywalizacja dla testosteronowców (najwiecej)
                                                    Kopanie w ziemi, sadzenie drzew, budowa domu dla serotoninowców
                                                    Podróże, eksploracja nieznanego dla dopaminowców
                                                    Aktorstwo dla estrogenowych wrażliwców
                                                    Byłoby cenne gdyby ludzie wiedzieli co sie wiąże z wyborami i w co się pakują.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 12:17
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Inspiracja, spełnienie jest różna dla różnych typów indywidulanej gratyfikacji
                                                    > neuroprzekaźnikami i już dziś nie powinniśmy generalizować o mężczynach.
                                                    > Wojna, polowanie, rywalizacja dla testosteronowców (najwiecej)
                                                    > Kopanie w ziemi, sadzenie drzew, budowa domu dla serotoninowców
                                                    > Podróże, eksploracja nieznanego dla dopaminowców
                                                    > Aktorstwo dla estrogenowych wrażliwców
                                                    > Byłoby cenne gdyby ludzie wiedzieli co sie wiąże z wyborami i w co się pakują.

                                                    Dlatego nie generalizuję :-) "Wojna" to w tym przypadku realizacja zamierzonego planu, to zamysł i wizja, znalezienie przestrzeni w której jest się skutecznym i w ktorej osiąga się sukces.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 11:47
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > A tak was zapytam ciekawska glista:) A czego wy oczekujecie (oczekiwalibyscie)
                                                    > od nowych związków? Mabelle pisała już, zawle powiedz. Urqu, drugi, sabat, lybl
                                                    > la, gogol, emka- po imieniu... :) I proszę się nie migac jakimś sciemianiem, "
                                                    > nie czytaniem" itp. - jeśli można prosić... Może się różnorodne zrobi? :)


                                                    Ponieważ żyję juz dosyć długo, to nabrałam pewności, że to co mam w czasie teraźniejszym, to jest to rzecz dokładnie uszyta na moją miarę.
                                                    Wiec nigdy nie jest to kwestia "oczekiwań wobec związku", tylko moich wewnętrznych zasobów (lub braku zasobów), które z drugą osobą nie mają nic wspólnego.


                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 14:53
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > A tak was zapytam ciekawska glista:) A czego wy oczekujecie (oczekiwaliby
                                                    > scie)
                                                    > > od nowych związków? Mabelle pisała już, zawle powiedz. Urqu, drugi, sabat
                                                    > , lybl
                                                    > > la, gogol, emka- po imieniu... :) I proszę się nie migac jakimś sciemiani
                                                    > em, "
                                                    > > nie czytaniem" itp. - jeśli można prosić... Może się różnorodne zrobi? :)
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ponieważ żyję juz dosyć długo, to nabrałam pewności, że to co mam w czasie tera
                                                    > źniejszym, to jest to rzecz dokładnie uszyta na moją miarę.
                                                    > Wiec nigdy nie jest to kwestia "oczekiwań wobec związku", tylko moich wewnętrzn
                                                    > ych zasobów (lub braku zasobów), które z drugą osobą nie mają nic wspólnego.
                                                    >
                                                    >
                                                    Mają wiele wspólnego z drugą osobą. Ona jest odpowiedzią na twoje potrzeby :)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 18:56
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Mają wiele wspólnego z drugą osobą. Ona jest odpowiedzią na twoje potrzeby :)

                                                    Bgz, nie chce mi się tłumaczyć po raz dwudziesty piąty :-)
                                                    Zresztą przerwa mi się w pracy kończy.
                                                    Buziaki :-*
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 18:58
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Mają wiele wspólnego z drugą osobą. Ona jest odpowiedzią na twoje potrzeb
                                                    > y :)
                                                    >
                                                    > Bgz, nie chce mi się tłumaczyć po raz dwudziesty piąty :-)
                                                    > Zresztą przerwa mi się w pracy kończy.
                                                    > Buziaki :-*

                                                    Buziaki. Niech ci mija robota miło i przyjemnie :)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 11:55
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Drugi człowiek byłby tylko z doskokou. Kino, jakiś wypad, jedzenie, roz
                                                    > mowa tel., wakacje itp. Niby obecny ale czasami i tak by było dobrze. Życie op
                                                    > arte na wzajemnych korzysciach tak by wyglądalo z mojej strony :) Tak wyglądała
                                                    > by wzajemne korzyści dla mnie :)) więc albo "na moich korzyściach" albo wcale n
                                                    > ie wiazalabym się z nikim:))

                                                    A teraz, czyli w małżeństwie, to nie masz życia opartego na obopólnych korzyściach ?




                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 14:51
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Drugi człowiek byłby tylko z doskokou. Kino, jakiś wypad, jedzenie, roz
                                                    > > mowa tel., wakacje itp. Niby obecny ale czasami i tak by było dobrze. Ży
                                                    > cie op
                                                    > > arte na wzajemnych korzysciach tak by wyglądalo z mojej strony :) Tak wyg
                                                    > lądała
                                                    > > by wzajemne korzyści dla mnie :)) więc albo "na moich korzyściach" albo w
                                                    > cale n
                                                    > > ie wiazalabym się z nikim:))
                                                    >
                                                    > A teraz, czyli w małżeństwie, to nie masz życia opartego na obopólnych korzyści
                                                    > ach ?
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    Mam :) gdybym nie miała zeswirowalabym :) mój mąż wie o tym:) ale... wiesz co to jest wdzięczność? Budzi się to zobowiązanie wręcz podświadomie. Jak ktoś jest np miły dla Ciebie, troskliwy, dba o Ciebie itp to odwdzieczasz mu się tym samym. "Dbaniem" na jego warunkach bo inaczej to z dbaniem nie ma nic wspólnego. A to oznacza częściową lub czasową rezygnację z różnych atrakcji. Niestety wdzięczność jest z gatunku tych uczuć, które powodują, że na korzyść innych rezygnujesz troszeczkę z siebie. W zamian masz jakąś gratyfikacje w innej postaci, to oczywiste, bo nie jest tak że możesz tylko dawać. Inaczej wystąpilibysmy w roli ofiary :)
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 10:15
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Mam :) gdybym nie miała zeswirowalabym :) mój mąż wie o tym:) ale... wiesz co t
                                                    > o jest wdzięczność? Budzi się to zobowiązanie wręcz podświadomie. Jak ktoś jest
                                                    > np miły dla Ciebie, troskliwy, dba o Ciebie itp to odwdzieczasz mu się tym sam
                                                    > ym. "Dbaniem" na jego warunkach bo inaczej to z dbaniem nie ma nic wspólnego. A
                                                    > to oznacza częściową lub czasową rezygnację z różnych atrakcji. Niestety wdzi
                                                    > ęczność jest z gatunku tych uczuć, które powodują, że na korzyść innych rezygnu
                                                    > jesz troszeczkę z siebie. W zamian masz jakąś gratyfikacje w innej postaci, to
                                                    > oczywiste, bo nie jest tak że możesz tylko dawać. Inaczej wystąpilibysmy w rol
                                                    > i ofiary :)

                                                    Wydaje mi się, że w układach takich jak piszesz (tu :małżeństwo), czyli opartych na obustronnych korzyściach, wdzięczność jest również obustronna, więc raczej nie powinna być kamieniem u szyi :-)
                                                    A przy założeniu, że relacja opiera się wyłącznie na moich zasadach i liczą się przede wszystkim moje korzyści, i wszystko zmierza aby to mnie było dobrze, to jest to narcyzm w czystej postaci :-)
                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 10:31
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Mam :) gdybym nie miała zeswirowalabym :) mój mąż wie o tym:) ale... wies
                                                    > z co to jest wdzięczność? Budzi się to zobowiązanie wręcz podświadomie. Jak kto
                                                    > ś jesr np miły dla Ciebie, troskliwy, dba o Ciebie itp to odwdzieczasz mu się t
                                                    > ym sam
                                                    > > ym. "Dbaniem" na jego warunkach bo inaczej to z dbaniem nie ma nic wspóln
                                                    > ego. A to oznacza częściową lub czasową rezygnację z różnych atrakcji. Niestet wdzięczność jest z gatunku tych uczuć, które powodują, że na korzyść innych r
                                                    > ezygnu jesz troszeczkę z siebie. W zamian masz jakąś gratyfikacje w innej posta
                                                    > ci, to oczywiste, bo nie jest tak że możesz tylko dawać. Inaczej wystąpilibysmyw roli ofiary :)
                                                    >
                                                    > Wydaje mi się, że w układach takich jak piszesz (tu :małżeństwo), czyli opartyc
                                                    > h na obustronnych korzyściach, wdzięczność jest również obustronna, więc raczej
                                                    > nie powinna być kamieniem u szyi :-)
                                                    > A przy założeniu, że relacja opiera się wyłącznie na moich zasadach i liczą się
                                                    > przede wszystkim moje korzyści, i wszystko zmierza aby to mnie było dobrze, to jest to narcyzm w czystej postaci :-)

                                                    No tak. Nowy związek tak by wyglądał. Nie ukrywam... Ale znając siebie zaraz by mi się "wdzięczność" wmontowala :) A ja jej nie chce... więc musiałoby być jak napisałam. Jak w planowaniu pracy :) nastawiona na efekt i korzyści:))
                                                  • urquhart Re: Uważność i Wdzięczonosć 24.06.21, 12:31
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Wydaje mi się, że w układach takich jak piszesz (tu :małżeństwo), czyli opartyc
                                                    > h na obustronnych korzyściach, wdzięczność jest również obustronna, więc raczej
                                                    > nie powinna być kamieniem u szyi :-)
                                                    > A przy założeniu, że relacja opiera się wyłącznie na moich zasadach i liczą się
                                                    > przede wszystkim moje korzyści, i wszystko zmierza aby to mnie było dobrze, to
                                                    > jest to narcyzm w czystej postaci :-)

                                                    Wdzięczność obustronna jak sama zauważyłaś jest wtedy jeżeli to realizuje jakieś rzeczywiste potrzeby i oczekiwania drogiej strony a nie wyimaginowane i iluzoryczne*. Tu Sabat też wspomniał że niezwykle ważne jest uświadamianie jak bardzo kobiety i mężczyźni sie różnią oczekiwaniami podczas gdy wbijają nam w głowę banialuki ze się wcale nie różnią i że różnice to tylko wpływ kultury patriarchalnej.
                                                    Empatia powoduje ze we wczesnej fazie ta wzajemność jest oczywista. Temat dziecka to pierwszy rozjazd, kobieta przestawia ogólnie empatię na dziecko które postrzega symbiotycznie, a mężczyzna nie. W przychologii mężczyzna powinien rozbić symbiotyczną wieź z matka, bo postrzega dziecko jako istotę niezależną od siebie, co niezbedne jest w jego rozwoju, matka przeciwnie. Opieka hamuje rozwój . Potrzebne jest jedno i drugie.
                                                    P.S.
                                                    *Wspominałem że moja jedna babcia miała postępującą nerwice natęct, całymi dniami latał ze ścieką i zbierała kamienie po podwórku, dziadek zapił się na śmierć (trauma z sowieckimi gwałtami o których zabronione było mówić w tle). Była głęboko urażona że otoczenie jest niewdzięczne i złośliwe mimo że ona pracowało w pocie czoła i poświęca sie dla nich.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 23:57
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Kłaki, kupa i potrzeba spaceru dotyczą wszystkich ludzi, więc szczerze to nie w
                                                    > iem o co chodzi, że niby mężczyźni składają się z samych wad, czy jak?

                                                    Znowu rozmywasz. Człowiek to może się składać z wielu zalet, ale niektóre z nich mogą okazać się związkowymi wadami. Pomijając przykład psi, odnoszący sukcesy biznesowe i bogaty facet zazwyczaj nie ma zbyt wiele czasu. Wracając do psiego przykładu. Ponawiam pytanie.....jakie męskie wady kobieta powinna zaakceptować, skoro chce mieć psa?

                                                    > > Przekażę....zwiewny peniuar i słowa- Oj ja taka nieubrana dzisiaj:)) To t
                                                    > akie r
                                                    > > adosne, spontaniczne i sexi:))
                                                    >
                                                    > Nie. Napiszę dosadniej. Jak Twoje koleżanki wystawiają cipke na dzień dobry, to
                                                    > i na ich cipce, dupie i cycku się skończy.

                                                    Raz że ja zażartowałam, czego Ty nie ogarnęłaś i mój żart dotyczył "wymówek" że się pracuje czy żyje w sfeminizowanym środowisku. Dwa...ja nie wiem kim trzeba być żeby tak obrzydliwie ocenić nie tylko same zjawisko, ale ludzi o których się nic nie wie?

                                                    Trzy...ja należę- w przeciwieństwie do moich grzecznych koleżanek do grona tych szybkich i wystawiających cipkę na dzień dobry. od zawsze. Kiedyś uważałam że jak mi się chce to mogę. Teraz nie mam czasu i ochoty na tak długie gry wstępne- wiek nie ten i wiesz.. pandemia. Jutro mogę nie żyć i nie zaruchać. I raz jedyny w życiu zdarzył mi się przypadek że- podejrzewam- facet mógłby mnie chcieć potraktować jako darmową panią do towarzystwa.

                                                    Cztery- jakoś mi to pachnie podbijaniem ceny:))

                                                    > Bo też i jaką motywację ma mężczyzna, który sobie zaruchał i w dodatku ma obiet
                                                    > nicę dalszego regularnego ruchania, żeby zainteresować się co te babki mają w g
                                                    > łowie, albo kim są, albo o czym myślą, lub co czują?
                                                    > On nie ma takiej potrzeby, żeby się nad tym nawet zastanawiać, a już tym bardzi
                                                    > ej cokolwiek robić.

                                                    W sensie.. jak nie zaciśniesz nóg i nie przeciągniesz go w czasie to każdy chłop tylko zarucha? Na serio tak o facetach myślisz? Matko...

                                                    > To niech dadzą się najpierw mężczyźnie wykazać. Niech nie robią za niego.

                                                    Co toz znaczy "robić za niego"?

                                                    > Zazwyczaj jest. Każdy człowiek potrafi coś dobrze zrobić. Tylko trzeba to zauwa
                                                    > żyć, a nie kombinować co zrobić, żeby on zauważył jaka to ja jestem zajebista.

                                                    To wreszcie jak jest? Mam mu się dawać poznawać żeby zauważył że jestem zajebista, czy chować swoją zajebistość żeby go nie urazić?

                                                    > Nie wiem czy to ten przypadek, ale często jest tak, że gdyby wyciąć z życia kob
                                                    > iet sprawę związku z mężczyzną , relacji z nim, to zostanie pustka. Tylko związ
                                                    > ek i relacja romantyczna je definiuje.
                                                    > Dla sprawiedliwości dodam, że niektórzy mężczyźni też tak mają. Jak wytniesz im
                                                    > z życia baby i ruchanie, to są nikim.

                                                    Na pewno ten mabelle...u ciebie nie ma innych przypadków:))

                                                    > To jest jasne Zawle, że nie dam czegoś czego nie mam. Samej siebie nie przeskoc
                                                    > zę.
                                                    > Ale lepiej to stwierdzić zanim się wejdzie w związek. Wiem co mam, wiem czego n
                                                    > ie mam.
                                                    > Wychodzę więc z konkretną ofertą, nie muszę ściemniać. I nie boję się stracić.
                                                    > Jesli ktoś proponuje mi np. okazjonalne ruchanie, to nie dlatego ze jest chamem
                                                    > i świnią , tylko dlatego ze to jest dobre dla niego. > Ja muszę wiedzieć, co jest dobre dla mnie i od razu podziękować za ofertę, ktor
                                                    > a mnie nie interesuje. I analogicznie- jesli interesuje, to biorę i hulaj dusza
                                                    > . Ale nie mogę się obrażać, że chłopy nie są tacy jak ja bym chciała i nie robi
                                                    > ą tego co ja bym chciała.

                                                    W młodszym pokoleniu to staje się modne. W moim to raczej bardzo zawoalowana oferta, żeby nie powiedzieć że często kłamliwa. I jesteśmy w domu. Powiedz mi wreszcie jakie są te chłopy, skoro nie są takie jak by się chciało- wracamy do porównania do psów.

                                                    > Ależ jaka licytacja? To jest realna ocena moich zasobów i wskazówka, aby bardzo
                                                    > rozsądnie gospodarować swoim umęczonym ciałem :-)

                                                    Błagam.....:))) I jak przerzucisz te tony to już nic nie musisz udowadniać?:)))

                                                    > > Ja podobnie. Tylko że ja z kalkulatorem i dębową półką na przewiny popiep
                                                    > rzam c
                                                    > > ały czas:)) Moje koleżanki za delikatne i za kobiece na to:))


                                                    > Rozumiem o czym piszesz. Też znam pare kobiet, ktore oddały wolność za bezpiecz
                                                    > eństwo. Widocznie im się to opłaca . Nie jest to dla mnie ale też i nie mnie to
                                                    > oceniać.

                                                    Nie, nie rozumiesz.

                                                    > Ale dlaczego masz coś udawać? Nie rozumiem. Wiesz na co Cię stać , wiesz co umi
                                                    > esz, wiesz co potrafisz. Trzymaj to dla siebie i się tym ciesz. W mojej ocenie,
                                                    > moje umiejętności i świadomość, że zawsze sobie poradzę, są bezcenne.
                                                    > A chłop niech robi swoje. Dla jego dobra nie należy mu matkować, ani robić za n
                                                    > iego. Dorosły mężczyzna ogarnia swoje życie sam, Ty nie musisz się umniejszac,
                                                    > bo nie odpowiadasz za jego życie. Za ewentualne jego nieogarnięcie- też nie.

                                                    Umniejszać, nie epatować żeby się misio nie czuł przy mnie gorzej. Żeby nie być odczytaną jako rywalizującą czy jak Ty to tam nazwałaś. A ocenianie i nazywanie przychodzi ci nader łatwo. Powiedziałabym.. paskudnie łatwo. Nie dla każdego faceta ideałem będzie laska w zwiewnej sukience która przewala tony i zaciska nogi żeby podbić swoją cenę.

                                                    > Pakiet wszelkich dobroci to chyba tylko w bajkach :-D


                                                    Oj nie tylko..u mnie te pakiety trwają po kilka lat.
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 10:26
                                                    zawle napisała:

                                                    > Wracając do psiego
                                                    > przykładu. Ponawiam pytanie.....jakie męskie wady kobieta powinna zaakceptować
                                                    > , skoro chce mieć psa?

                                                    Przykład z psem podałam po to, żeby Ci pokazać jak deklaracje odbiegają od czynów. I tylko po to. "Chcę, ale mam pełno wymówek, więc realnie to nie chcę."
                                                    Niepotrzebnie więc czepiłaś sie męskiej kupy, skoro damska kupa śmierdzi identycznie.
                                                    Mogę Ci napisać jedynie co mnie by przeszkadzało, nie wiem co przeszkadza innym kobietom.

                                                    > .ja nie wiem kim trzeba
                                                    > być żeby tak obrzydliwie ocenić nie tylko same zjawisko, ale ludzi o których s
                                                    > ię nic nie wie?

                                                    Nie widzę nic obrzydliwego w rozkładaniu nóg , tfu, chciałam napisać- pawiego ogona. Ja się na naturę nie obrażam.

                                                    > Trzy...ja należę- w przeciwieństwie do moich grzecznych koleżanek do grona tych
                                                    > szybkich i wystawiających cipkę na dzień dobry. od zawsze. Kiedyś uważałam że
                                                    > jak mi się chce to mogę. Teraz nie mam czasu i ochoty na tak długie gry wstępne
                                                    > - wiek nie ten i wiesz.. pandemia. Jutro mogę nie żyć i nie zaruchać. I raz jed
                                                    > yny w życiu zdarzył mi się przypadek że- podejrzewam- facet mógłby mnie chcieć
                                                    > potraktować jako darmową panią do towarzystwa.

                                                    I łącząc ten fakt z rozczarowaniem mężczyznami, którego nawet nie ukrywasz, pozwolisz, że pozostanę sceptyczna.


                                                    > Cztery- jakoś mi to pachnie podbijaniem ceny:))

                                                    "Oczekiwania" i "potrzeby" to Twoja domena, nie moja. Jak oczekujesz i masz potrzeby, to automatycznie wchodzisz w strefę handlu.


                                                    > W sensie.. jak nie zaciśniesz nóg i nie przeciągniesz go w czasie to każdy chło
                                                    > p tylko zarucha? Na serio tak o facetach myślisz? Matko...

                                                    Nie. Myślę, że warto jest nie traktować mężczyzn przedmiotowo. A przede wszystkim nie traktować przedmiotowo siebie. I mieć kontrolę nad swoim popędem (to się tyczy obu płci), bo to świadczy o roztropności, wiedzy i umiejetnosci przewidywania skutkow własnych działań. Głównie po to, aby nie robić sobie emocjonalnego kuku.


                                                    > Co toz znaczy "robić za niego"?

                                                    Nie wyręczać, nie narzucać swojej wizji.


                                                    > To wreszcie jak jest? Mam mu się dawać poznawać żeby zauważył że jestem zajebis
                                                    > ta, czy chować swoją zajebistość żeby go nie urazić?

                                                    Nie rozumiesz. Jak jesteś zajebista, to trzymaj to dla siebie. Jeśli na okrągło podsuwasz chłopu pod oczy swoje umiejętności w łóżku , kuchni, warsztacie i garażu, to nigdy nie będziesz mieć szansy, żeby on też Ci coś pokazał.


                                                    > Powiedz mi wre
                                                    > szcie jakie są te chłopy, skoro nie są takie jak by się chciało- wracamy do por
                                                    > ównania do psów.

                                                    Przecież Ci napisałam wyraźnie, że ja się nie obrażam na to jacy są. To Tobie przecież nie pasują ich wady.


                                                    > Umniejszać, nie epatować żeby się misio nie czuł przy mnie gorzej.


                                                    No i po co ta pogarda dla "misia "? Twierdzisz, że nie bedziesz siebie umniejszać, żeby misiu lepiej sie poczuł. A ja twierdzę, ze masz pretensję do misia, ze Cię nie docenił. Że o to tu chodzi.
                                                    Bo misiu wcale nie oczekuje żebyś siebie umniejszała, on tylko nie chce brać udziału w konkursie, kto z was ma większego penisa.

                                                    Żeby nie by
                                                    > ć odczytaną jako rywalizującą czy jak Ty to tam nazwałaś. A ocenianie i nazywan
                                                    > ie przychodzi ci nader łatwo. Powiedziałabym.. paskudnie łatwo.


                                                    Znaczy, że dobrze trafiłam :-)


                                                    Nie dla każdego
                                                    > faceta ideałem będzie laska w zwiewnej sukience która przewala tony i zaciska
                                                    > nogi żeby podbić swoją cenę.

                                                    Probujesz mnie obrazić, ale bez efektu. Zresztą ja się nie gniewam, poużywaj sobie do woli :-)


                                                    > Oj nie tylko..u mnie te pakiety trwają po kilka lat.
                                                    >

                                                    Każdy ma taki związek na jaki go stać :-)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 11:03
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > I łącząc ten fakt z rozczarowaniem mężczyznami, którego nawet nie ukrywasz, poz
                                                    > wolisz, że pozostanę sceptyczna.

                                                    Bo widzisz z uwagi na brak ojca to ja się wychowałam na książkach Alfreda Szklarskiego. I męską kupę, kłaki widziałam dopiero w swojej relacji:)) Rozczarowanie będzie mi towarzyszyć do końca życia. Za to mam takie fajne koleżanki co mają najlepszych mężów na świcie. Jeden zdradza, drugi bije. Percepcja kobieca jest tak bardzo szeroka:)))

                                                    > "Oczekiwania" i "potrzeby" to Twoja domena, nie moja. Jak oczekujesz i masz pot
                                                    > rzeby, to automatycznie wchodzisz w strefę handlu.

                                                    I idąc dalej tropem mojego zauważania męskich kłaków...nie mam oczekiwań, mam potrzeby. I nie zamierzam z nich rezygnować. Nie każdy musi chcieć je spełnić. Podstawową potrzebą jest żeby bilans się zgadzał. Stąd kalkulator i dębowa półka:)

                                                    > Nie. Myślę, że warto jest nie traktować mężczyzn przedmiotowo. A przede wszystk
                                                    > im nie traktować przedmiotowo siebie. I mieć kontrolę nad swoim popędem (to się
                                                    > tyczy obu płci), bo to świadczy o roztropności, wiedzy i umiejetnosci przewidy
                                                    > wania skutkow własnych działań. Głównie po to, aby nie robić sobie emocjonalneg
                                                    > o kuku.

                                                    Z popędem jest tak, że jeden musi ciągle trzymać dietę a inny żre i wygląda całkiem dobrze:)) Ja z tych drugich.

                                                    > Nie wyręczać, nie narzucać swojej wizji.

                                                    A kto kogo wyręcza? Kto narzuca swoją wizję. Ale warto mieć wizję i warto żeby druga strona wiedziała jaka ona jest. To świadczy o roztropności, wiedzy, umiejętności przewidywania:)) I jeszcze żeby moja wizja nie była najlepszą wizją na świecie, a cudza do dupy i pełna deficytów, wymuszeń, licytowania się i takie tam...

                                                    > Nie rozumiesz. Jak jesteś zajebista, to trzymaj to dla siebie. Jeśli na okrągło
                                                    > podsuwasz chłopu pod oczy swoje umiejętności w łóżku , kuchni, warsztacie i ga
                                                    > rażu, to nigdy nie będziesz mieć szansy, żeby on też Ci coś pokazał.

                                                    Pomiędzy "trzymaj to dla siebie" a " na okrągło podsuwasz" jest cała wielka przestrzeń bycia sobą. Jeśli on uważa że jest mu ze mną dobrze w łóżku i do tego smakuje mu moje żarcie. A ja umiem większość męskich i damskich prac? Nie mam zamiaru trzymać tego dla siebie. Żyję.

                                                    > No i po co ta pogarda dla "misia "? Twierdzisz, że nie bedziesz siebie umniejsz
                                                    > ać, żeby misiu lepiej sie poczuł. A ja twierdzę, ze masz pretensję do misia, ze
                                                    > Cię nie docenił. Że o to tu chodzi.
                                                    > Bo misiu wcale nie oczekuje żebyś siebie umniejszała, on tylko nie chce brać ud
                                                    > ziału w konkursie, kto z was ma większego penisa.

                                                    Ja siebie doceniam. Dzień na dniem i uwierz mi że nie znam tak docenionej osoby jak ja sama. Słynę z tego:)) Konkurs na większego siusiaka? Ale że oficjalnie z nagrodami czy jak w kiblu męskim....se podglądamy?:))


                                                    > Znaczy, że dobrze trafiłam :-)

                                                    No....dokładnie w punkt. Jak pierdnęłaś to śmierdzi a ja zatykam nos....świetnie trafiłaś.

                                                    > Probujesz mnie obrazić, ale bez efektu. Zresztą ja się nie gniewam, poużywaj so
                                                    > bie do woli :-)

                                                    No pewnie że próbuję. Tak się razem zabawiamy. A ja z tych co dają to co dostają.

                                                    > Każdy ma taki związek na jaki go stać :-)

                                                    Dokładnie mabellle...dlatego życzę Ci żeby wreszcie dupa przestała boleć i żeby wróciła radość. To się stanie...uwierz mi.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 11:21
                                                    Bo to tylko incelskie trolle pierdza, sraja i maja klaki. Prawdziwi mezczyzni nie robia takich strasznych rzeczy, tylko sa piekni, prawi i slicznie narysowani komiksowa kreska Marvela :)
                                                    Ale masz racje Zawle. Kobiety z ojcem nieobecnym lub wypartym (alkoholik, bijacy, antywzorzec) zawsze beda mialy problem ze stworzeniem dlugoterminowych relacji. Czlowiek nigdy nie sprosta wzorcom przedstawianym przez popkulture. Zawsze bedzie jakis taki... niedoskonaly :)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 11:40
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Bo to tylko incelskie trolle pierdza, sraja i maja klaki. Prawdziwi mezczyzni n
                                                    > ie robia takich strasznych rzeczy, tylko sa piekni, prawi i slicznie narysowani
                                                    > komiksowa kreska Marvela :)

                                                    A znasz takiego jak Tomek Wilmowski lub Smuga?:))

                                                    > Ale masz racje Zawle. Kobiety z ojcem nieobecnym lub wypartym (alkoholik, bijac
                                                    > y, antywzorzec) zawsze beda mialy problem ze stworzeniem dlugoterminowych relac
                                                    > ji. Czlowiek nigdy nie sprosta wzorcom przedstawianym przez popkulture. Zawsze
                                                    > bedzie jakis taki... niedoskonaly :)

                                                    Nie zawsze. Ale jest większe prawdopodobieństwo że będą. Generalnie całą tą grupę określa się jako dorosłe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych. Wyszło od dorosłych dzieci alkoholików. I niestety zdecydowana większość rodzin się wpisuje w ten dysfunkcyjny system. Zdrady, bigoteria, przemoc, nieobecność emocjonalna, brak wsparcia, nadopiekuńczość, itd... A tego w szkołach a ni w domach nie nauczą. Bo jak mają uczyć jak sami nie umieją? Tak jak powiedziałam mi pomaga półka i kalkulator oraz comiesięczne podsumowania:)) Ale ja to sobie mogę fikać na swoim etapie życia, młode dziewczyny to nie bardzo.
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 12:33
                                                    zawle napisała:
                                                    > A znasz takiego jak Tomek Wilmowski lub Smuga?:))

                                                    No wez... Szklarski przypuszczalnie chcial dobrze, ale ta para mu wyszla tak niejednoznacznie jak Amerykanom Batman i Robin ;) Oczywiscie bylem fanem serii, ale jako mlody chlopiec...
                                                    A Stas Tarkowski tez topil Twoje serce?
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 15:36
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    > > A znasz takiego jak Tomek Wilmowski lub Smuga?:))
                                                    >
                                                    > No wez... Szklarski przypuszczalnie chcial dobrze, ale ta para mu wyszla tak ni
                                                    > ejednoznacznie jak Amerykanom Batman i Robin ;) Oczywiscie bylem fanem serii, a
                                                    > le jako mlody chlopiec...
                                                    > A Stas Tarkowski tez topil Twoje serce?


                                                    no ten jakoś mniej.. może dlatego że na filmie trudno sobie dorobić głowa a książka była później
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 13:36
                                                    sabat4 napisał:

                                                    > Prawdziwi mezczyzni nie robia takich strasznych rzeczy, tylko sa piekni, prawi i slicznie narysowani
                                                    > komiksowa kreska Marvela :)

                                                    Np. Deadpool.

                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 15:37
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    >
                                                    > "Oczekiwania" i "potrzeby" to Twoja domena, nie moja. Jak oczekujesz i masz pot
                                                    > rzeby, to automatycznie wchodzisz w strefę handlu.
                                                    >

                                                    Czy to nie dotyczy wszystkich równo, jak żyjemy?
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 22.06.21, 14:20
                                                    zawle napisała:


                                                    > Nie dla każdego faceta ideałem będzie laska w zwiewnej sukience

                                                    ,,Włóż sukienkę a poczujesz różnicę''.

                                                    > która przewala tony

                                                    Kontrast kręci.

                                                    > i zaciska nogi żeby podbić swoją cenę.

                                                    Ja w ogóle się gubię na forum. Piętrowe konstrukcje, już nie wiadomo gdzie sarkazm, gdzie żart gdzie deklaracja,
                                                    gdzie obrzucanie kupą bo może się przyklei, gdzie projekcja, gdzie imputowanie, wszystko tylko nie moje zdanie. I jeszcze te wielokropki i nadpodaż nawiasów.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 12:04
                                                    lybbla napisał:
                                                    > ,,Włóż sukienkę a poczujesz różnicę''.

                                                    Skąd założenie że ich nie noszą? Tyle że ja mam awersję do dyktatu...zakładaj co się komuś podoba. Przebieraj się za kogoś innego. Człowiek z swoim ubraniu powinien czuć się dobrze, spójnie i wtedy epatuje tym na zewnątrz. A kobiety to już mają tyle możliwości że jest się czym bawić.

                                                    > Kontrast kręci.

                                                    Czyli może być delikatna i czuła kobieta w kombinezonie roboczym?:))
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 12:15
                                                    zawle napisała:
                                                    > Czyli może być delikatna i czuła kobieta w kombinezonie roboczym?:))

                                                    Albo twardy i meski macho w kusym kostiumiku rushoffego jednoroszca? W obcislych stringach na pupci i z jednym, sterczacym rogiem na ptaku? I koniecznie z rozdzka z gwiazdka...
                                                  • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 13:20
                                                    zawle napisała:

                                                    >Człowiek z swoim ubraniu po
                                                    > winien czuć się dobrze, spójnie i wtedy epatuje tym na zewnątrz.

                                                    Większość ludzi "czuje sie dobrze" w tym co jest akurat modne, wystarczy wyjrzeć za okno.
                                                    Takie zbiorowe czucie może wskazywać na udział Kaszpirowskiego.

                                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 15:32
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > >Człowiek z swoim ubraniu po
                                                    > > winien czuć się dobrze, spójnie i wtedy epatuje tym na zewnątrz.
                                                    >
                                                    > Większość ludzi "czuje sie dobrze" w tym co jest akurat modne, wystarczy wyjrze
                                                    > ć za okno.
                                                    > Takie zbiorowe czucie może wskazywać na udział Kaszpirowskiego.
                                                    >

                                                    :))
                                                    Są tacy co szyja u krawca na miarę i tacy co kupują w sieciowkach :) co prawda też kupują uszyte na miarę ale większe jest prawdopodobieństwo, że spotkają kogoś w tym samym stroju. Ja kupuje w sieciowkach. Zawle sobie własnie sukienkę szyję. Tak zawle? :) Dobrze cir zrozumiałam? :))

                                                    Poza tym w modzie wzór się powiela, zmienia się kolor sezonowo, choć i tu mamy standardy, które przyjęły się na stałe. Zmienia się tez jakość materiałów na przestrzeni czasu ale zwróć uwagę że plastik pod różna postacią ciągle się pojawia. Czy to poliamid czy poliester, wiskoza, akryl. No szału nie ma w wyborze. Bawełna, len, jedwab królują również niezmiennie. Pracowałam w korporacji, którą handluje ciuchem, znam się (chyba) trochę:))

                                                    Jaki z tego wniosek wyciągnąć? :)) nie mam zielonego pojęcia:)))

                                                    Moze, że rewolucji specjalnej w ciuchach nie ma i mamy czas w którym nosi się wszystko, a moda zatacza koła i wraca falami. Dlatego można odnieść wrażenie, że Kaszpirowski tutaj majstrowal, a to praca innych zespołów...:))
                                                  • lybbla Re: Uważność i Wdzięczonosć 23.06.21, 16:32
                                                    zawle napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    > > ,,Włóż sukienkę a poczujesz różnicę''.
                                                    >
                                                    > Skąd założenie że ich nie noszą? Tyle że ja mam awersję do dyktatu...zakładaj c
                                                    > o się komuś podoba. Przebieraj się za kogoś innego. Człowiek z swoim ubraniu po
                                                    > winien czuć się dobrze, spójnie i wtedy epatuje tym na zewnątrz. A kobiety to j
                                                    > uż mają tyle możliwości że jest się czym bawić.

                                                    Ależ to cytat z forum jest. Nie do Ciebie tylko jako bezdyskusyjna konstatacja.
                                                    Ostatnim do dyktatury jestem. Z drugiej strony podróże kształcą w szczególności tego, że gwałt na moim poczuciu estetyki można odreagowywać kąśliwym sarkazmem.

                                                    > > Kontrast kręci.
                                                    >
                                                    > Czyli może być delikatna i czuła kobieta w kombinezonie roboczym?:))

                                                    Koniecznie w okularach ochronnych! Najlepsze, szczególnie gdy dobrze wiesz jakie smakowitości się w tym kombinezonie kryją. :)


                                            • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 21:56
                                              zawle napisała:
                                              > Że w ogóle? Nie znam ani jednej babki która nie chce w ogóle. A mam w cholerę s
                                              > amotnych koleżanek. One chcą, ale czegoś wartościowego. Dostają szajs i się zn
                                              > iechęcają.

                                              A co same oferuja? Moze to, czego oczekuja od mezczyzny jest poza ich zasiegiem, bo juz dawno zdobyly to ich atrakcyjniejsze konkurentki?
                                              Co do polerowania ego - jesli ktos bez ustanku deklaruje, ze otrzymuje od zycia mniej niz to na co (swoim zdaniem) faktycznie zasluguje, to chyba problemem jest wlasnie zbyt wysokie mniemanie o sobie ;)
                                              Czlowiek dostaje dokladnie tyle, na ile aktualnie go stac... Chyba ze nie podejmuje prob. Wtedy nie ma okazji sie przekonac.
                                              • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 22:06
                                                sabat4 napisał:

                                                > zawle napisała:
                                                > > Że w ogóle? Nie znam ani jednej babki która nie chce w ogóle. A mam w cho
                                                > lerę s
                                                > > amotnych koleżanek. One chcą, ale czegoś wartościowego. Dostają szajs i
                                                > się zn
                                                > > iechęcają.
                                                >
                                                > A co same oferuja? Moze to, czego oczekuja od mezczyzny jest poza ich zasiegiem
                                                > , bo juz dawno zdobyly to ich atrakcyjniejsze konkurentki?
                                                > Co do polerowania ego - jesli ktos bez ustanku deklaruje, ze otrzymuje od zycia
                                                > mniej niz to na co (swoim zdaniem) faktycznie zasluguje, to chyba problemem je
                                                > st wlasnie zbyt wysokie mniemanie o sobie ;)

                                                Zależy co deklaruje, czego chce i czego nie ma.

                                                > Czlowiek dostaje dokladnie tyle, na ile aktualnie go stac... Chyba ze nie podej
                                                > muje prob. Wtedy nie ma okazji sie przekonac.
                                              • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 22:57
                                                sabat4 napisał:

                                                > A co same oferuja? Moze to, czego oczekuja od mezczyzny jest poza ich zasiegiem
                                                > , bo juz dawno zdobyly to ich atrakcyjniejsze konkurentki?

                                                A ja wierzę, że mogą być przekonane, że mężczyźni są do kitu. I że tylko takich spotykają. Typ egoistycznego chłopca o rozdymanym ego też przecież istnieje.
                                                Tak jak ci z Radia Samiec spotykają tylko pazerne modliszki. I z takimi się wiążą. I też żaden nie trafił na fajną, mądrą dziewczynę.

                                                Podstawowe pytania-dlaczego tylko takie osoby im się podobają? Dlaczego źle w zyciu wybierają ? I co ewentualnie mogą zrobić, żeby to zmienić?

                                                > Co do polerowania ego - jesli ktos bez ustanku deklaruje, ze otrzymuje od zycia
                                                > mniej niz to na co (swoim zdaniem) faktycznie zasluguje, to chyba problemem je
                                                > st wlasnie zbyt wysokie mniemanie o sobie ;)
                                                > Czlowiek dostaje dokladnie tyle, na ile aktualnie go stac...

                                                Tobie chyba chodzi o to, że problem jest wtedy gdy mniemanie o sobie jest nieadekwatne.


                                                Chyba ze nie podej
                                                > muje prob. Wtedy nie ma okazji sie przekonac.

                                                Znaczy, siedź w kącie, znajdą cię . I koniecznie myśl o sobie żeś diament ;-)
                                              • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 23:23
                                                sabat4 napisał:
                                                > A co same oferuja? Moze to, czego oczekuja od mezczyzny jest poza ich zasiegiem
                                                > , bo juz dawno zdobyly to ich atrakcyjniejsze konkurentki?
                                                > Co do polerowania ego - jesli ktos bez ustanku deklaruje, ze otrzymuje od zycia
                                                > mniej niz to na co (swoim zdaniem) faktycznie zasluguje, to chyba problemem je
                                                > st wlasnie zbyt wysokie mniemanie o sobie ;)
                                                > Czlowiek dostaje dokladnie tyle, na ile aktualnie go stac... Chyba ze nie podej
                                                > muje prob. Wtedy nie ma okazji sie przekonac.

                                                Co same oferują....każda ma swoje mieszkanie, samochód, pracę, jakiś dorobek. Większość świetnie gotuje i ma w miarę czysto na chacie. Nie mają mężów:)) Nie mają jakiś wysokich oczekiwań, pomimo że same wykształcone, niegłupi bez wykształcenia jest ok. Każda chętna i do loda i do bzykania ( w przeciwieństwie do moich koleżanek mężatek). Ciepluchy są i można na nie liczyć. Pochwalić też umieją i widzą drobne fajne gesty. Ja je tak widzę. Ale może masz rację...może jednak bez kłaków i pcheł się nie znajdzie. I wymioty po spacerach trza zbierać w podłogi:) Tyle obniżki wymagań starczy, czy jeszcze niżej?
                                                • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 20.06.21, 23:28
                                                  sabat4 napisał:
                                                  > > Czlowiek dostaje dokladnie tyle, na ile aktualnie go stac... Chyba ze nie
                                                  > podej
                                                  > > muje prob. Wtedy nie ma okazji sie przekonac.
                                                  >

                                                  A no masz rację....zawsze bywają takie czasu że się pierścionkiem złotym za kartofle płaci:)) Albo dupą za "spokój". Prawa rynku nie przeskoczysz.
                                                • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 08:47
                                                  zawle napisała:
                                                  > Co same oferują....każda ma swoje mieszkanie, samochód, pracę, jakiś dorobek. W
                                                  > iększość świetnie gotuje i ma w miarę czysto na chacie. Nie mają mężów:)) Nie m
                                                  > ają jakiś wysokich oczekiwań, pomimo że same wykształcone, niegłupi bez wykszta
                                                  > łcenia jest ok. Każda chętna i do loda i do bzykania ( w przeciwieństwie do moi
                                                  > ch koleżanek mężatek). Ciepluchy są i można na nie liczyć. Pochwalić też umieją
                                                  > i widzą drobne fajne gesty. Ja je tak widzę. Ale może masz rację...może jednak
                                                  > bez kłaków i pcheł się nie znajdzie. I wymioty po spacerach trza zbierać w pod
                                                  > łogi:) Tyle obniżki wymagań starczy, czy jeszcze niżej?

                                                  No tak, ale zauwaz, ze wiekszosc kobiet w tym typie szuka energicznego, zamoznego i przystojnego mezczyzny, ktory bylby ich rownolatkiem.
                                                  I tacy panowie sa, ale prawie zawsze preferuja kobiety duzo mlodsze, przede wszystkim ladne, o modelowej sylwetce.To co wymienilas powyzej nie stanowi atutu dla tego typu mezczyzn. Z ich optyki, to jakies stare baby z pretensjami.
                                                  Za to najwyrazniej Twoje kolezanki ze swoimi cechami imponuja typowi mezczyzn, ktorym same gardza.
                                                  Tak wiec owdzem - niedopasowanie rynku :)
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 10:59
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > No tak, ale zauwaz, ze wiekszosc kobiet w tym typie szuka energicznego, zamozne
                                                    > go i przystojnego mezczyzny, ktory bylby ich rownolatkiem.

                                                    Chcesz powiedzieć że na swoim poziomie?:))) Te baby to takie roszczeniowe:)))))) No jak mu ubywa tej zamożności, energii i przystojności, to niech ponadrabia czym innym. Mam znajomego chłopa po zawodówce i zawsze spotyka się tylko z takimi babami. Ale jaki on jest miły, opiekuńczy, jaki seks, jaki pomocny i zainteresowany i skłonny do pomocy. I każda po nim płacze jak je zostawia dla innej:))

                                                    > I tacy panowie sa, ale prawie zawsze preferuja kobiety duzo mlodsze, przede wsz
                                                    > ystkim ladne, o modelowej sylwetce.To co wymienilas powyzej nie stanowi atutu d
                                                    > la tego typu mezczyzn. Z ich optyki, to jakies stare baby z pretensjami.
                                                    > Za to najwyrazniej Twoje kolezanki ze swoimi cechami imponuja typowi mezczyzn,
                                                    > ktorym same gardza.
                                                    > Tak wiec owdzem - niedopasowanie rynku :)

                                                    Stare baby z pretensjami te moje koleżanki:)) Ja co prawda najstarsza i najbardziej w pretensjach i z wymaganiami ale co tam.... hahaha...sabat.....
                                                  • sabat4 Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 11:58
                                                    zawle napisała:
                                                    > Chcesz powiedzieć że na swoim poziomie?:)))

                                                    Nic podobnego. Wrecz przeciwnie - usiluje Ci uzmyslowic, ze te walory, ktore wymienilas, zazwyczaj nie decyduja o atrakcyjnosci w oczach tego typu mezczyzn.
                                                    Chyba moglbym zaryzykowac teze, ze im bardziej meska struktura umyslowosci danego faceta tym silniej poszukuje cech stereotypowo uznawanych za kobieca atrakcyjnosc. Mlodosci, biologicznej swiezosci, harmonijnej budowy, piekna ciala itp.
                                                    To jakich wzorcow poszukuja panowie wiele mowi o nich samych. Typowi nabuzowani testosteronem przedsiebiorcy, politycy i celebryci raczej wiaza sie z mlodymi, zaleznymi od nich dupeczkami. Im wiekszy kogut w zyciu, tym mlodsza zonka. To konstrukcja charakteru - sklonnosc do ryzyka, zyciowa agresja w czynach (w pozytywnym sensie), walecznosc - to wszystko poklosie testosteronu.
                                                    Mysle, ze tacy panowie podobaja sie Twoim kolezankom, ale do nich lgna zyciowi negocjatorzy, zwolennicy kompromisu, uleglosci itp. widzac w nich archetyp zony-matki. Po rozszyfrowaniu typa, panie czuja sie rozczarowane, bo nie widza w takich panach zrodla sily.
                                                  • zawle Re: Uważność i Wdzięczonosć 21.06.21, 23:34
                                                    sabat4 napisał:
                                                    > Nic podobnego. Wrecz przeciwnie - usiluje Ci uzmyslowic, ze te walory, ktore wy
                                                    > mienilas, zazwyczaj nie decyduja o atrakcyjnosci w oczach tego typu mezczyzn.
                                                    > Chyba moglbym zaryzykowac teze, ze im bardziej meska struktura umyslowosci dane
                                                    > go faceta tym silniej poszukuje cech stereotypowo uznawanych za kobieca atrakcy
                                                    > jnosc. Mlodosci, biologicznej swiezosci, harmonijnej budowy, piekna ciala itp.
                                                    > To jakich wzorcow poszukuja panowie wiele mowi o nich samych. Typowi nabuzowani
                                                    > testosteronem przedsiebiorcy, politycy i celebryci raczej wiaza sie z mlodymi,
                                                    > zaleznymi od nich dupeczkami. Im wiekszy kogut w zyciu, tym mlodsza zonka. To
                                                    > konstrukcja charakteru - sklonnosc do ryzyka, zyciowa agresja w czynach (w pozy
                                                    > tywnym sensie), walecznosc - to wszystko poklosie testosteronu.
                                                    > Mysle, ze tacy panowie podobaja sie Twoim kolezankom, ale do nich lgna zyciowi
                                                    > negocjatorzy, zwolennicy kompromisu, uleglosci itp. widzac w nich archetyp zony
                                                    > -matki. Po rozszyfrowaniu typa, panie czuja sie rozczarowane, bo nie widza w ta
                                                    > kich panach zrodla sily.


                                                    Tyle że ja to rozumiem sabat i sądzę że moje koleżanki też. I nie czuję z tego powodu rozczarowane. Że do nich nie startuje wysportowany, bogaty równolatek. Napisałam ci przecież. Obawiam się nawet że im się taki napakowany testosteronem, nie mający czasu, a ofiarujący kasę chłop by się nie podobał:(( Nie te typy.
                                  • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 16:27
                                    mabelle2000 napisała:

                                    > bgz0702 napisała:
                                    >
                                    > Spróbuję wytłumaczyć o co mi chodzi :-)
                                    >
                                    > Gdybyś miała swój ogród, to miałabyś też pomysły jak go urządzić, co upiekszyc,
                                    > jakie prace w nim wykonywać.
                                    > I teraz wyobraź sobie sytuację , ze sąsiad zza płotu, ktory też ma swój ogród,
                                    > przychodzi pewnego dnia i ma pomysł co zmienić na Twoim kawałku ziemi, bo on pr
                                    > zecież wie lepiej jak ma być i co Ci jest potrzebne. A potem jeszcze wjeżdża ci
                                    > ągnikiem i rozwala Twoje kwiatki. I Ty chciałabyś się sprzeciwić, ale właściwie
                                    > to trochę boisz się sąsiada, bo może bedzie sie mścił , a może wytnie jeszcze
                                    > z zemsty Twój ukochany żywopłot?
                                    > Sąsiad przekroczył Twoje granice. Na logikę możesz sobie tłumaczyć , ze chciał
                                    > dobrze, ale wewnątrz bedzie narastał w Tobie pospolity vkurv.
                                    > Sasiad ma swoją działkę, a Ty swoją. Granica przebiega na linii płotu, tutaj ka
                                    > żdy z was może miec cos do powiedzenia i wyrażenia swojej opinii. Tutaj sie trz
                                    > eba dogadać. Na miedzy. Natomiast skoki z sekatorem na to co nie moje, po drugi
                                    > ej stronie płotu są niedopuszczalne.
                                    > Jesli sąsiad tego nie rozumie, w dodatku chce się rządzić i w Twoim, i w swoim
                                    > ogrodzie, to nie należy mieć pretensji do sąsiada, tylko należy samodzielnie p
                                    > odjąć decyzję .
                                    > Według mnie, jedyne co pozostaje w tej sytuacji, to sprzedać działkę i poszukać
                                    > innego sąsiada, który respektuje pojęcie granic.

                                    Albo wjechać sąsiadowi na działkę spychaczem zeby wiedział że z wariarami nie ma żartów:) I od tej pory żyli długo i szczęśliwie :)

                                    Raczej chodziło mi w wypowiedzi o to, że seks jako potrzeba ma funkcję, których filozofia czy mówienie sobie, że "nic do mnie nie należy" nie spełnią. Nic się nikomu nie należy i nikt nie nalezy do nikogo. To proste i działa w dwie strony. Ale to nie są sprawy/ sytuację, które można traktować wg jednego wzorca. Odejsc- zostać, sprzedac- kupić? To sytuacje zawiklane w emocje, skomplikowane przez współorganizacje zycia lub banalnie proste :) Zalezy jak się na to popatrzy.
                                    Przeszkadza mi gwałt na drugim człowieku ale sama nieraz coś wymuszalam więc nie krytykuje aż tak, wiem jak to jest :( I nie przeszkadzają mi zdrady, nie mam z tym problemu. Taka moja moralnosc. Przeszkadza mi za to fakt, że zdrada się wydała i się stresuje małżonka bo się nie udało utrzymać jej w tajemnicy. To moralność w stylu: jak już coś robisz to się przynajmniej postaraj zeby innych chronić przed wiedzą na swój temat :)

                                    Nie wiem co należy zrobić. "Sprzedać działkę" czy nie?
                                    • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 16:55
                                      bgz0702 napisała:

                                      > Albo wjechać sąsiadowi na działkę spychaczem zeby wiedział że z wariarami nie m
                                      > a żartów:) I od tej pory żyli długo i szczęśliwie :)

                                      Doceniam żart :-)
                                      Spróbuj jednak porozmawiać z ludźmi, którzy żyli /żyją w jakiś trudnych, złych relacjach, może Ci opowiedzą ile ich kosztuje zdrowia i energii takie życie :-)


                                      > Raczej chodziło mi w wypowiedzi o to, że seks jako potrzeba ma funkcję, których
                                      > filozofia czy mówienie sobie, że "nic do mnie nie należy" nie spełnią. Nic si
                                      > ę nikomu nie należy i nikt nie nalezy do nikogo. To proste i działa w dwie stro
                                      > ny. Ale to nie są sprawy/ sytuację, które można traktować wg jednego wzorca. Od
                                      > ejsc- zostać, sprzedac- kupić? To sytuacje zawiklane w emocje, skomplikowane pr
                                      > zez współorganizacje zycia lub banalnie proste :) Zalezy jak się na to popatrzy
                                      > .

                                      Jeśli ktos sobie powie, że nic od niego nie zależy i że jest bezradny, to na pewno tak będzie.


                                      > Przeszkadza mi gwałt na drugim człowieku ale sama nieraz coś wymuszalam więc ni
                                      > e krytykuje aż tak, wiem jak to jest :( I nie przeszkadzają mi zdrady, nie mam
                                      > z tym problemu. Taka moja moralnosc. Przeszkadza mi za to fakt, że zdrada się
                                      > wydała i się stresuje małżonka bo się nie udało utrzymać jej w tajemnicy. To mo
                                      > ralność w stylu: jak już coś robisz to się przynajmniej postaraj zeby innych ch
                                      > ronić przed wiedzą na swój temat :)

                                      Ja bym nie mieszała tu moralności. Równie niedobre jest przekraczanie cudzych granic, jak i nie posiadanie własnych.

                                      > Nie wiem co należy zrobić. "Sprzedać działkę" czy nie?

                                      Nie wiem. Myślę, ze ludzie wychodzą z trudnych związków kiedy koszty pozostania stają się wieksze niż strach związany z opuszczeniem relacji.
                                      • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 17:09
                                        mabelle2000 napisała:


                                        > Ja bym nie mieszała tu moralności. Równie niedobre jest przekraczanie cudzych g
                                        > ranic, jak i nie posiadanie własnych.

                                        To, że ktoś ma granice bardziej wysunięte w prawo czy lewo od naszych, nie oznacza że ich w ogóle nie ma. Są tylko w innym miejscu niż moje czy twoje.

                                        > > Nie wiem co należy zrobić. "Sprzedać działkę" czy nie?
                                        >
                                        > Nie wiem. Myślę, ze ludzie wychodzą z trudnych związków kiedy koszty pozostania
                                        > stają się wieksze niż strach związany z opuszczeniem relacji.

                                        Masz rację.
                                        • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 17:16
                                          bgz0702 napisała:

                                          > To, że ktoś ma granice bardziej wysunięte w prawo czy lewo od naszych, nie ozna
                                          > cza że ich w ogóle nie ma. Są tylko w innym miejscu niż moje czy twoje.

                                          To nie ma znaczenia na co ktoś się zgadza i na co pozwala, co lubi, a co nie. Nie nam to oceniać.
                                          Brak granic polega na tym, że on w tych samych sytuacjach zachowuje sie inaczej, raz na coś pozwoli, a innym razem bedzie płakał że go skrzywdzono.



                                          • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 17:32
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > bgz0702 napisała:
                                            >
                                            > > To, że ktoś ma granice bardziej wysunięte w prawo czy lewo od naszych, ni
                                            > e ozna
                                            > > cza że ich w ogóle nie ma. Są tylko w innym miejscu niż moje czy twoje.
                                            >
                                            > To nie ma znaczenia na co ktoś się zgadza i na co pozwala, co lubi, a co nie. N
                                            > ie nam to oceniać.
                                            > Brak granic polega na tym, że on w tych samych sytuacjach zachowuje sie inaczej
                                            > , raz na coś pozwoli, a innym razem bedzie płakał że go skrzywdzono.
                                            >
                                            >
                                            Skąd "plakal że go skrzywdzono"?
                                            • mabelle2000 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 17:51
                                              bgz0702 napisała:


                                              > Skąd "plakal że go skrzywdzono"?

                                              No na przyklad jeśli jesteś osobą punktualną i wymagasz tej punktualności od siebie i cenisz ją u innych, ale facet, który bardzo ci się podoba spóźnia się na każde wasze spotkanie, ogólnie nie dotrzymuje żadnych terminów. I ty to przemilczasz. Więc on właściwie nie musi respektowac twoich granic, bo nie zostały mu one pokazane. A nawet wiecej, "w nagrodę" dostał miło spedzony czas, wiec tym bardziej uważa że spóźnianie jest ok ;-) Ale ciebie to może rozczarowywac, pouczujesz się np. przez niego lekceważona.

                                              No dobra, przyklad głupi i wymyślony naprędce , ale tak mniej wiecej to wygląda :-)
                                              • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 19:30
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > bgz0702 napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > Skąd "plakal że go skrzywdzono"?
                                                >
                                                > No na przyklad jeśli jesteś osobą punktualną i wymagasz tej punktualności od si
                                                > ebie i cenisz ją u innych, ale facet, który bardzo ci się podoba spóźnia się na
                                                > każde wasze spotkanie, ogólnie nie dotrzymuje żadnych terminów. I ty to przemi
                                                > lczasz. Więc on właściwie nie musi respektowac twoich granic, bo nie zostały mu
                                                > one pokazane. A nawet wiecej, "w nagrodę" dostał miło spedzony czas, wiec tym
                                                > bardziej uważa że spóźnianie jest ok ;-) Ale ciebie to może rozczarowywac, pouc
                                                > zujesz się np. przez niego lekceważona.
                                                >
                                                > No dobra, przyklad głupi i wymyślony naprędce , ale tak mniej wiecej to wygląda
                                                > :-)

                                                Musiałam skoczyć do posta bo już nie wiedziałam o czym mowa;) ty skaczesz... A ja nie nadążam :)) Mowa była o mojej moralności i zdradzie. Ty na to że byś nie mieszala moralności z przekraczaniem granic cudzych i własnych. I nagle znajduje się na randce a on się spóźnia i ja płacze... kurde... Przesłpałam pół filmu :))) opowiedz mi :)
                                          • bgz0702 Re: Uważność i Wdzięczonosć 19.06.21, 19:33
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > bgz0702 napisała:
                                            >
                                            > > To, że ktoś ma granice bardziej wysunięte w prawo czy lewo od naszych, ni
                                            > e ozna
                                            > > cza że ich w ogóle nie ma. Są tylko w innym miejscu niż moje czy twoje.
                                            >
                                            > To nie ma znaczenia na co ktoś się zgadza i na co pozwala, co lubi, a co nie. N
                                            > ie nam to oceniać.
                                            > Brak granic polega na tym, że on w tych samych sytuacjach zachowuje sie inaczej
                                            > , raz na coś pozwoli, a innym razem bedzie płakał że go skrzywdzono.
                                            >
                                            >
                                            :)) aleśmy pogadały :)) to chyba monologi. Każda na innej scenie :))
                                    • obrotowy No toz chyba oczywiste ? 19.06.21, 16:57
                                      bgz0702 napisała:
                                      ... To moralność w stylu: jak już coś robisz to się przynajmniej postaraj zeby innych chronić przed wiedzą na swój temat :)


                                      Toz to chyba oczywiste ?

                                      jezeli robisz , co lubisz, - a wiesz ze partnerka tego nie zakceptuje, to robisz to w tajemnicy przed nia

                                      (zamiast isc z nia na wojne, czy sie rozstawac)

                                      tylko rob to z glowa - wedlug zasady:

                                      "nie potrafisz - nie pchaj sie na afisz".
                                      • mabelle2000 Re: No toz chyba oczywiste ? 19.06.21, 17:10
                                        obrotowy napisał:

                                        > jezeli robisz , co lubisz, - a wiesz ze partnerka tego nie zakceptuje, to robis
                                        > z to w tajemnicy przed nia
                                        >

                                        Znam to :-) Jadłam dropsy przed obiadem jak miałam 5 lat i chowałam się przed mamą, bo wiedziałam, że tego nie lubi :-D

                                        • obrotowy sama vidzisz i viesz :) 19.06.21, 18:18
                                          nosz wlasnie...

                                          podobnie jak i ja - nasiaklas hipokryzja juz za mlodu :)
                                          • mabelle2000 Re: sama vidzisz i viesz :) 19.06.21, 18:26
                                            obrotowy napisał:

                                            > podobnie jak i ja - nasiaklas hipokryzja juz za mlodu :)

                                            Ale ja przecież nie piszę, że muszę kombinować i chować się przed wzrokiem Władzy Domowej jak chcę sobie poruchać :-D
                                            • obrotowy no i sama vidzisz i viesz :) 20.06.21, 00:58
                                              mabelle2000 napisała:
                                              > Ale ja przecież nie piszę, że muszę kombinować i chować się przed wzrokiem
                                              Władzy Domowej jak chcę sobie poruchać :-D


                                              bo mamy inne relacje.

                                              ale mechanizm jest - ten sam.
    • bgz0702 Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 18.06.21, 21:05
      mabelle2000 napisała:

      > Na pocieszenie okazało się, że kobiety dają i pomagają również wtedy gdy według
      > nich zdobyły wiecej punktów od mężczyzny, dlatego rozżalona kobieta jeśli uzna
      > że jest niesprawiedliwie, może odjąć punkty mężczyzny od swoich i wtedy jego b
      > ilans jest zerowy.
      > (Panowie zawyli jednym głosem)

      Ja tego zdania nie rozumiem. Przeczytałam je 10 razy:) chyba powinnam iść spać:))
      Przełóż mi to Mabelle na moje możliwości :)
      • zawle Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 19.06.21, 06:46
        bgz0702 napisała:

        > mabelle2000 napisała:
        >
        > > Na pocieszenie okazało się, że kobiety dają i pomagają również wtedy gdy
        > według
        > > nich zdobyły wiecej punktów od mężczyzny, dlatego rozżalona kobieta jeśl
        > i uzna
        > > że jest niesprawiedliwie, może odjąć punkty mężczyzny od swoich i wtedy
        > jego b
        > > ilans jest zerowy.
        > > (Panowie zawyli jednym głosem)
        >
        > Ja tego zdania nie rozumiem. Przeczytałam je 10 razy:) chyba powinnam iść spać:
        > ))
        > Przełóż mi to Mabelle na moje możliwości :)


        ona ma +100. on +2. ona się rozzali i odejmuję. ona ma +98. on zero.
    • mona24m Re: Punktacja według Johna Graya ;-) 07.08.21, 10:45
      Szukam miłego i kulturalnego faceta na sex spotkania lub stały zwiazek.
      Mam na imię Monika lat 24, wzrost 169cm,
      wiecej moich nagich fotek i kontakt do mnie na stronie: xmg.pl/monika24
      i wyszukaj mnie po niku: Monika24 napisz lub zadzwoń do mnie i spotkajmy sie! będziemy mogli ze sobą popisać i zobaczysz moje gorącece fotki na których wszystko widać lub Jeśli jesteś odważnym facetem to zadzwoń do mnie na numer 708770461 i wybierz numer wewnętrzny 124
      (pogadamy na różne gorące tematy, jeśli będziesz chciał będę ci jęczała do telefonu, poczujesz rozkosz)
      23

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka