Dodaj do ulubionych

Scriptus już się może wypisać

26.11.04, 22:59
z forum o braku seksu w małżeństwie. Od 3 dni jest OK ;)
Powiem tym, którzy nie wiedzą, jak to zrobić - nie wiem, ja po prostu kocham ;)
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Scriptus już się może wypisać 26.11.04, 23:04
      cos mi sie tez nasuwa o krotkiej pamieci:)
      • scriptus Re: Scriptus już się może wypisać 27.11.04, 00:04
        może, mam już swoje lata ;)
        • anula36 Re: Scriptus już się może wypisać 27.11.04, 00:07
          no to zmykaj.
          I nie probuj sie zapisywac po raz wtory- i tak nie przyjmiemy:)
          • scriptus Re: Scriptus już się może wypisać 27.11.04, 13:53
            Hehe, wcale się nie chcę zapisywać ponownie, jak tak dalej pójdzie, poszukam
            forum pod tytułem "(nadmiar)..." ;)))))))
            Ale poważnie, ja naprawdę nie mogę pojąc, skąd się biorą takie kłopoty między w
            końcu kochającymi się ludźmi, a na tym forum tylko potwierdziłem sobie, ze nie
            jest to sytuacja wyjątkowa, że zdarza sie to bardzo wielu parom.
    • xapur No popatrz, jednak cuda się zdarzają. 27.11.04, 08:17
      Może wystarczy tylko mocno chcieć?
      • anula36 Re: No popatrz, jednak cuda się zdarzają. 27.11.04, 13:05
        obawiam sie ze to przyklad typowego myslenia zyczeniowego:)
        • scriptus Re: No popatrz, jednak cuda się zdarzają. 27.11.04, 13:56
          Za stary już jestem, żeby w cuda wierzyć ;(
          niemniej jednak teraz moja pozycja jest dużo lepsza niż była.
          Nad źródłem problemów muszę jeszcze dużo popracować. ;)

          Życzę wszystkim innym również poprawy relacji z Waszymi bliskimi - małżonkami.
          • xapur Miło słyszeć, że jest lepiej. :) 27.11.04, 17:32
            Tak trzymaj.
        • xapur Pisząc chcieć, miałem na myśli także... 27.11.04, 17:31
          działania w kierunku zrealizowania pragnień, a nie same tylko "chcenie". Od
          tego to raczej nic by się nie zmieniło.
    • thistle Re: Scriptus już się może wypisać 27.11.04, 13:02
      Wielkie Gratulacje:)))))))
    • juna_bis Re: Scriptus już się może wypisać 27.11.04, 17:34
      scriptusie,
      niech ci sie szczesci! Ale tak od razu nie musisz sie wypisywac, jak
      przeczytasz tytul forum bez nawiasow to bedzie "seks w malzenstwie".
      Ja lubie jak sie innym uklada i chetnie poczytam te dobre i gorace kawalki z
      zycia.
    • herge Re: Scriptus już się może wypisać 27.11.04, 21:37
      Taka nagła odmiana to spore zaskoczenie, oby to nie było coś chwilowego (co i mi
      się zdarza). Niemniej, chłopie, życzę Ci, abyś nie musiał, a jednak zaglądał
      tutaj raz na jakiś czas i pochwalił się tym i owym.

      :-)))
    • butterfly34 Re: Gratuluje, ale jak to się stało? 27.11.04, 22:10
      Aż nieprawdopodobne! Przecież była już mowa o rozwodzie. Tyle pisałeś o Jej
      wrogim, niemiłym nastawieniu do Ciebie. Co się stało, że sytuacja zmieniła się
      diametralnie? Aż trudno uwierzyć! Niemniej pozdrawiam i życzę szczęścia. Motylek
      • scriptus Re: Gratuluje, ale jak to się stało? 28.11.04, 06:38
        Głupi Scriptus
        euforia zniknęła
        łzy zostały
        cztery dni wspaniałego seksu i miłości poszły wniwecz
        buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        nie ma głupszego człowieka w internecie
        od scriptusa

        • scriptus Re: Gratuluje, ale jak to się stało? 28.11.04, 06:41
          jejuśku, kochaliśmy się wczoraj
          dzisiaj poszła obrażona na mnie
          10 minut temu

          ja nie umiem tak żyć


        • czarna33 Re: Nie głupi 28.11.04, 06:41
          Nie jesteś głupi..
          Za bardzo kochasz..Tak bywa:(
          • scriptus Re: Nie głupi 28.11.04, 06:45
            Nie potrafię tak żyć :(
            poszła sobie przed 10 minutami sobie do drugiego pokoju na 3 miesiące, albo więcej

            czarna, to ja jestem po..bany, nie ona :(((((((
            • scriptus Re: Nie głupi 28.11.04, 06:48
              roztrąbiłem, że jest wspaniale
              i co z tego
              7 rano i jestem znowu sam :(


              • scriptus Re: Nie głupi 28.11.04, 06:49
                byłem radosny 72 godziny
                • scriptus Re: Nie głupi 28.11.04, 06:51
                  precz z ba..bami, niech żyje pomarańczowy"


                  ;(
                  • scriptus Re: Nie głupi 28.11.04, 06:53
                    qwa boli :(
                    • scriptus Re: Nie głupi 28.11.04, 06:57
                      I tak jest najpiękniejsza na świecie
                      a po...bany Scriptus nie wie, co ma z sobą zrobić, głupi frajer ;(


                      Nie warto kochać

                      • anula36 Re: Nie głupi 28.11.04, 10:58
                        ta historia nadaje sie na osobne forum"Perypetie Scriptusa"
                  • czarna33 Re: Nie głupi 28.11.04, 06:55
                    Chodzi Ci tylko o seks?
                    Reszta jest OK?
                    Siedzę tu dzisz od nocy,mam problem podobny ale tez wiele innych...
                    Tak bywa,ale powoli uczę się z tym zyc:(
                    • scriptus Re: Nie głupi 28.11.04, 07:01
                      Czarna, nie chodzi mi tylko o seks.
                      Mam za sobą cztery dni zwariownego seksu po pół roku przerwy i nie wiem, ile
                      przerwy przede mną, bo jest to samo, uciekła mi z łóżka ;(

                      • czarna33 Re: Nie głupi 28.11.04, 07:05
                        Hmm,może ją bolało??Może ..no nie wiem,moze nie gadacie jak ludzi za dnia?Ale
                        skoro cztery dni ,to moze ma przesyt?
                        • scriptus Re: Nie głupi 28.11.04, 11:21
                          po 14 latach?
                          nie bolało, poszła spać osobno, bo jej się odmieniło
                          ale ja przełamałem się, teraz pogadamy, jak się zbudzi
                          jejuśku, ja nie jestem normalny
                          a myślałem, że jest wspaniale
                          • scriptus Re: Nie głupi 28.11.04, 11:32
                            zaraz otworzę forum "życie z kobietą .... " właśnie, jaką? ;(
                            • anula36 Re: Nie głupi 28.11.04, 11:34
                              to juz lepiej forum, "perypetie milosne Scriptusa" a an nim powiesci w
                              ocinkach:)
                              • scriptus Re: Nie głupi 28.11.04, 13:29
                                Nie śmiej się ze mnie
                                pewnie sobie lepiej radzisz z facetem, niż ja z kobietą
                                zapomniałem o "braku seksu", na razie, gorszy jest brak miłości ;(
                                • anula36 Re: Nie głupi 28.11.04, 14:39
                                  mnie akurat brak seksu bardziej meczy od braku milosci.
                                  • scriptus Re: Nie głupi 29.11.04, 14:02
                                    Przepraszam za wulgaryzmy, byłem bardzo wzburzony ;(
    • juna_bis Re: Scriptus już się może wypisać 28.11.04, 13:23
      Wiesz co scriptus, przykre, ale jak sie uspokoisz, to sobie poradzisz i z tym.
      Jestes po prostu zakochany i chcesz, zeby bylo miedzy wami normalnie. Jak cie
      czytalam, to czasami przeszkadzal mi twoj idealizm, bo chyba sobie tym troche
      szkodzisz. Ale to moje zdanie. Musze przyznac jednak, ze jestes dobrym facetem
      na niepogode. Zona cie odpychala, a ty ciagle niewzruszenie i kochajaco
      trzymales sie swego. Jesli jeszcze ci tak ostatecznie nie dokopala i ciagle
      chcesz jej, to trzymaj sie tego, ze raz juz sie przelamala. Jesli calkowicie
      jej nie odbije, to moze da sie jeszcze nawrocic. Moza ona nie wie czego chce.
      Dopoki wywolujecie w sobie emocje, nie jestescie dla siebie obojetni. Biedny
      scriptus, trzymaj sie. Wyobrazam sobie jaki masz metlik w glowie. Raz tak, raz
      siak.
    • butterfly34 Re: Przykre... 28.11.04, 14:11
      A ja myslę, że kobieta miała po prostu "wściek macicy". Tylko, że to biednemu
      Scriptusowi pomyliło się z miłością. Po tym wszystkim, co Scriptus napisał,
      trudno mi było uwierzyć, że nagle zrobiło się sielsko i anielsko.
      Chłopie,weź się w garść i przestań cierpieć z powodu tej toksycznej miłości.

      A tak w ogóle, to czasem myślę, że ta opowieść Scriptusa to jakaś zmyślona
      opowiastka. Taka bajka pod publiczkę...
      • scriptus Re: Przykre... 28.11.04, 14:28
        mi też trudno uwierzyć
        już się niemal przyzwyczaiłem do siedzenia przy komputerze, zamiast...
        Naraz ten, jak to nazwałaś "wściek"
        wolałbym już, żeby tego nie było
        bo mniej już bolało
        a może to taka szkoła przetrwania ;(

        Może lepiej by było, jakby to było zmyślone, jak by nie było całej tej bajki ??

        jak by w ogóle nie było kobiet ;)

        byłby jeden rodzaj ludzi, którzy by sobie nie wchodzili na głowy
        • anula36 Re: Przykre... 28.11.04, 14:43
          jest caly rodzaj ludzi ktorzy sobie nei wchodza na glowy.
          Przewidywalnosc calej waszej sytuacji jest 100%-towa.kazdy pewny psiego oddania
          parnera wlazi mu na glowei czasem ansra jeszcze.

          A ja niemusze sobie z facetem "radzic" on ma swiadomosc ze jak mi sie zrobi zle
          w zwiazku to zwieje z szybkoscia blyskawicy.
        • butterfly34 Re: Przykre... 28.11.04, 14:49
          Wylecz się z tego człowieku! Idź do dobrego psychologa. Jeśli to nie bajka, jak
          po cichu myslałam, to współczuję szczerze. Odpuść sobie tę "najpiękniejsza w
          świecie kobietę", bo nie ma sensu nawet dla najlepszej i najwspanialszej tak
          się dręczyć. Może i ona wspaniała i cudowna, ale jakoś szczęścia Ci nie daje.
          Jaki z tego wniosek? Sam sobie odpowiedz. Pozdrawiam.
          I nie siedź tyle przed monitorem. Idź na spacer. Dotleniony mózg lepiej pracuje.
          • scriptus Re: Przykre... 28.11.04, 23:36
            przez 3 dni była bajka, teraz jest znowu życie ;(
            • butterfly34 Re: Przykre... 29.11.04, 13:08
              Ty jednak jesteś niereformowalny. Twoja strata :-(
              • scriptus Re: Już nie jest takie przykre... 08.12.04, 00:03
                Okazuje się, że bycie niereformowalnym ma swoje plusy ;)
                Odstukać, po kilku miesiącach Epoki Lodowcowej przyszedł interglacjał ;))))
                Mam w domu ciepło i dobrze już ponad tydzień. Po ponad pięciu miesiącach
                "bezseksia" już się niestety, czy raczej na szczęście nie kwalifikuję na to
                forum ;). Jestem teraz przekonany, że niereformowalność ma swoje zalety.
                • herge Re: Już nie jest takie przykre... 08.12.04, 10:18
                  A czy już wiesz, co było pryczyną "epoki lodowcowej"? Czy po prostu idziesz na
                  żywioł, jest dobrze i już?
                • butterfly34 Re: Już nie jest takie przykre... 08.12.04, 18:25
                  Ciekawe na jak długo? Po poprzedniej euforii szybko powróciłeś "na ziemię"...
                  Ja osobiście nie wierzę w taka nagłą poprawę na stałe po ciężkich kłopotach,
                  ale to moje i tylko moje zdanie. Mimo wszystko życzę szczęścia i ciepła, i
                  seksu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka