Dodaj do ulubionych

co mam robić?

19.04.05, 22:20
Jak iść do łóżka z mężem kiedy wiem że marzy o innej mnie nie chce nie
podniecam go.Idzie do łóżka jak samemu mu się nie chce tego robić i chce się
zaspokoić.Nie pytajcie skąd wiem bo to dla mnie zbyt bolesne .Nie możemy się
rozstać twierdzi że nie chce jest mu wygodnie i są inne powody.Mogłabym udawać
w łóżku ale nie chcę czuć wstrętu do siebie. On się złości ale ja nie umiem
się przelamać jak wiem że myślami jest z kim innym nie może być z nią. Co mam
robić nie widzę wyjścia z tej sytuacji.pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • xapur Oczekiwanie prostej odpowiedzi to chyba... 19.04.05, 23:56
      nadmierny optymizm z twojej strony. Zwłaszcza, że podałaś nie za wiele
      szczegółów. Pzdr. :)
      • karioka39 Re: Oczekiwanie prostej odpowiedzi to chyba... 21.04.05, 12:14
        xapur napisał:

        > nadmierny optymizm z twojej strony. Zwłaszcza, że podałaś nie za wiele
        > szczegółów. Pzdr. :)
        A co mam napisać.Że mój mąż chce mieć w łóżku nastolatkę a nie mnie. Choćbym
        była nie wiem jak zadbana i się starała(kolacje, bielizna ,uwodzenie )to i tak
        nie mam już 16 lat i nie będę miała.Chciałam to jakoś z siebie wyrzucić a nie
        mam z kim pogadać.Pozd.
        • xapur Pytania cisną się na usta. 22.04.05, 00:03
          Skąd wiesz, że chce nastolatkę - zakochał się w jakiejś?
          Jeśli zakochał się w innej to możesz spróbować go odkochać, o ile czujesz taką
          potrzebę.
          A tak w ogóle to w czym niby nastka jest lepsza od dojrzałej kobiety? To chyba
          jakiś fetysz? Czyżby mąż przechodził ten głupi okres kiedy facetowi odbija, że
          się starzeje i zaczyna sobie udowadniać, że jest inaczej?
          Nadal twierdzę, że przy tak małej ilości szczegółów doradzanie czegokolwiek
          mija się z celem. Ogólnie daleki jestem od dawania łatwych porad, bo takich nie
          ma. Każdy ma inne życie i sam musi wybrać. Opinie innych mogą jedynie to
          ułatwić, ale nie przesadzałbym. Na moje oko macie jakiś kryzys, lecz trudno
          powiedzieć jak głęboki. Być może nic już nie da się zrobić, ale to gdybanie.
          Dodam jedynie moje ulubione powiedzenie - nigdy nie mów nigdy. Wszystko może
          się zmienić na lepsze - jeśli będziesz miała takie podejście to już trochę
          zmartwień mniej. Od martwienia się nic dobrego nie będzie.
          Trudno powiedzieć mi coś więcej. Póki co - trzymaj się. I nie daj sobie wmówić,
          że jesteś gorsza od kogoś tam (nieważne czy nastolatka, czy kto). :)
    • myfa80 Re: co mam robić? 21.04.05, 12:38
      A moze dobre byloby wyrwanie sie z tego marazmu, jesli masz znajome pojdzcie
      na miasto, nie musisz mowic mezowi gdzie wzbudz zazdrosc, zmien fryzure nie
      musi wiedziec ze to dla niego, zazdrosc potrafi zdzialac cuda, nie gwarantuje
      ze sie uda ale jesli kocha zauwazy...poza tym wielkim bledem kobiet jest to, ze
      tak szybko sie poddaja meskiej glupocie, jesli on tak podchodzi do sprawy
      powiedz mu ze potrzebujesz sexu z kims kto choc troche wykaze i okaze uczucia,
      zastanawiam sie tylko skad ta pewnosc ze on akurat o nastoladce mysli....
      pozdrawiam
    • pasikonna Re: co mam robić? 21.04.05, 15:15
      Wiesz co, przede wszystkim pojdz do lustra i popatrz sobie gleboko w oczy. Czy
      naprawde uwazasz, ze jestes tak bezwartosciowa, ze fakt iz nie masz nastu lat
      jest az tak decydujacy? Kobieto, przeciez w dojrzalym wieku tez mozna miec super
      sex i wyzwalac wielkie namietnosci w facetach. Jestes przeciez osoba, majaca
      napewno jakies zalety - moze piszesz piekne listy, swietnie gotujesz, masz super
      poczucie humoru? Nie znam Cie, ale napewno cos sie znajdzie. Sprobuj wyobrazic
      sobie na co polecialby potencjalny kochanek? Moze masz piekna talie, a moze
      dlonie, moze masz zgrabny biust.... Dodaj do tego zalety osobiste, a nastepnie
      przestan w siebie watpic. PRZECIEZ MASZ ZALETY. A pozniej rozwaz zastosowanie
      opcji wzbudzenia zazdrosci, ktore juz tu sie pojawilo i poczekaj. I nie
      zakatowuj siebie faktem, ze Twoj maz chcialby miec obok nastolatke. To jego
      problem, nie Twoj, Ty jestes dojrzala i atrakcyjna kobieta. Popracuj tylko nad
      pewnoscia siebie. Trzymam kciuki.

    • mariamagdalena66 Re: co mam robić? 21.04.05, 19:42
      Sprawi sobie czym prędzej kochanka, bo im dłużej ta sytuacja trwa, tym gorzej
      dla ciebie. Twój mąż emocjonalnie cię zniszczy, popadniesz w depresję. Jeśli
      dojrzały mężczyzna marzy o szesnastoletniej dziewczynie to znaczy, że coś z nim
      nie jest tak. Potrzebuje dziecka, nie kobiety. Mając kochanka zaraz poczujesz
      się lepiej, a mąż będzie w Twoich oczach palantem. Może on traci potencję i
      potrzebuję jakąś nastolatkę do głaskania, która bie będzie w stanie ocenic go
      jako kochanka, bo po prosut brakuje jej doświadczenia i nie ma z kim porównać.
      Życzę wszystkiego dobrego i do dziela :-)
    • karioka39 Re: co mam robić? 24.04.05, 12:46
      dzięki wiem powtarzam sobie że jestem wspaniała i szukam w sobie moich zalet
      choćby niewielkich ale to czasami nie pomaga.to smutne kiedy okazuje się że
      człowiek którego sie kocha już was nie chce .trzeba żyć dalej ale bez nadziei że
      będzie lepiej tylko jak długo można udawać?pozdrawiam
    • kkaczucha Re: co mam robić? 24.04.05, 13:26
      nie wierzę w to ,o czym tutaj przeczytałam.To jakieś bzdury!
      • karioka39 Re: co mam robić? 24.04.05, 20:42
        w co? Że dojrzały facet chce iść do łóżka z nastolatką
        czy w to że wiedząc o tym nie mam ochoty ja iść z nim do łóżka?
        • kkaczucha Re: co mam robić? 24.04.05, 20:59
          skąd wiesz,masz taką absolutną pewnośc?
          • karioka39 Re: co mam robić? 24.04.05, 21:41
            mam 99% pewności a ten 1% to może jestem ślepa głucha (nic przypadkiem nie
            usłyszałam) albo mam urojenia.pozdrawiam
    • froodoo no co ? 27.04.05, 10:17
      Skoro nie akceptujesz tego co on robi...a on nie akceptuje tego że ty tego nie
      akceptujesz...to chyba rozwiązanie jest proste....... Bycie razem to nie
      katorga ale przyjemnośc, wy sobie te przyjemnośc zabieracie...on tym
      zachowaniem wobec Ciebie, swymi preferencjami, Ty nie dając mu wsparcia i
      zabierając zaufanie. A czy nie pomyslałas, że popierając go (w jakiś
      ograniczony i akceptowalny przez Ciebie sposób), dałabyś mu impuls do
      spojrzenia na Ciebie na nowo... moze odkryłby w Tobie więcej niz teraz widzi,
      więcej czaru, odwagi, sexu. Jeżeli chcesz tego, to nie odrzucaj go tak ...od
      razu.... spróbuj zrozumiec i dopiero oceń
    • viedion Re: co mam robić? 06.05.05, 19:54
      Hmm..karioka ....jesli to jest facet Twojego zycia i nie masz zamiaru wymieniac
      go w przewidywalnym czasie na inny model to poprostu...zrob mu prezent i zalatw
      te nastolatke . Byc moze ..byc moze ze jak juz bedzie mial to co chce miec to
      znowu stanie sie ten sam jak kiedys (no wlasnie..jak dlugo to trwa ..to jego
      chcenie ?). Jest wiele opcji...urodziny..dzien strazaka ...moze tak na pol
      zartem czy po serio mozna cos zaaranzowac ?. Wiem ze sa malzenstwa ktorym udalo
      sie pokonac etap wiecznej zazdrosci i zadreczania sie czy poprostu gotowe na
      wszystko dla ratowania siebie..bo jednak zalezy im na zwiazku na jego trwalosci
      i pomimo fantazji calkiem niesamowitych kochaja sie . Druga
      mozliwosc..przeczekac..niekiedy facetom przechodza takie fanaberie i to calkiem
      predko. Kazdy z nas lub wielu z nas ma takie marzenia ktore na zawsze
      marzeniami zostana. Kolejna..najprostsza i najbardziej prymitywna
      mozliwosc..odpisac go na straty . Poza tym przylaczam sie do wiekszosci
      propozycji powyzej..moja traktuj..jak ostatnia deske ratunku .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka