Dodaj do ulubionych

TO JA ZIMNA KŁODA

22.04.05, 12:50
W naszym związku to ja jestem tą zimną częscią i wcale nie jest mi z tym
dobrze.
Mój mąż zawsze ma ochotę, ale czasami drażni mnie jego bezpośredniosć.
A Jak ja mam ochotę to nie wiem co mam zrobić.
Wydaje mi się, że to głupio tak poprostu podejść i powiedzieć "Mam ochotę"
Chyba w tym wszystkim jest lęk, że pomyśli sobie źle o mnie.
TO JEST WŁAŚNIE MÓJ PROBLEM.
Na zewnątrz zimna, a w środku wre.
JAk pokazać facetowi, że też mam ochotę a jednoczesnie nie mieć poczucia, że
się o coś proszę.
Czy ja jestem normalna, seks jest fajny, tylko nie umiem zacząć
Obserwuj wątek
    • kraxa to Twój pierwszy facet? 22.04.05, 13:10
      Ba ja w swoim malzenstwie z moim pierwszym partnerem tez por=trzebowanlam duzo
      czasu zeby sie rozkrecic. Duzo zalezy od tego, czy to ten wlasciwy partner. Ja
      bym nie poszla do lózka jesliby mi w jego obecnosci "wlosy pod pachami deba nie
      stawaly". Mam zawyzone standardy, bo z bylym mezem bylo Ok, ale z nastepnym
      partnerem to juz szal cial.
      • oliviena Re: do KRAXA 22.04.05, 13:23
        Nie to nie jest mój pierwszy facet, ale mój pierwszy mąż (7 lat)
        Wczesniej taka nie byłam, ale jakoś przy nim stałam się taka "chciałabym a boję
        się"
        • kraxa czyli moze to nie ten? 22.04.05, 13:29
          Ja jestem zwolenniczka pogladu, ze jak cos jest "nie tak" to widac to w Bozku
          najpierw. Czy przed slubem tez mialas takie opory seksualne. A moze on cioe
          oniesmiela, bo ma zupelnie inne podejscie do seksu niz Ty? Moze kiedys okreslil
          jakies swobodne zachowanie ( nie Twoje bron boze) mianem kurestwa np.?
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: TO JA ZIMNA KŁODA 22.04.05, 13:13
      Ak pokazać facetowi, że też mam ochotę a jednoczesnie nie mieć poczucia, że się
      o coś proszę"
      po prostu wyłączyć mózg i pozwolić organizmowi działać :)
      Nie rozumiem tego "poczucia, że sie prosi". Tu nie ma o co prosić - jest
      związek, jest zrozumienie i akceptacja - więc się przytulasz, wsuwasz mu rękę
      pod koszulę, nakładasz nieco skromniejsze wdzianko... - metod macie, kobiety,
      cały arsenał. Trzeba tylko zdjąć blokadę z głowy.

      2 lata byłem w sytuacji twojego meżą [ kobieta po prostu nie odczuwała potrzeby
      seksu. libido szlag jej trafił ] - i z tego powodu też zakończyłem ten związek.

      Jezeli sobe z tym nie radzisz sama - idź do seksuologa, terapeuty - bo to sie
      dobrze nie skończy
      • oliviena Re:do Krzyśka 22.04.05, 13:21
        więc się przytulasz, wsuwasz mu rękę
        pod koszulę, nakładasz nieco skromniejsze wdzianko...

        Właśnie to chciałabym nauczyc się robić!!!!

        Powiedz, czy tobie podchody kobiety sprawiają przyjemnosć i nie uważasz jej za
        śmieszną (zwłaszcza z 7 letnim stażem)
        Mój mąż uważa że czasami zachowuję się "przed" jak pensjonariuszka, bo potem to
        juz UMIEM wyłączyc mózg.
        • necia100 Re:Re.... 22.04.05, 13:33
          To może sobie przypomnij początki...Co jego podniecało...i spróbuj ponownie ,a
          może coś całkiem nowego- jakieś gadżety? Mojego bardzo " nakręca" jak zaczynam
          się sama z sobą " bawić" ulega ...choćby był niewiadomo jak zmęczony....A
          napewno już zachowuj się naturalnie i normalnie....
        • krzysiek_dwadziesciapare Re:do Krzyśka 22.04.05, 13:54
          "Powiedz, czy tobie podchody kobiety sprawiają przyjemnosć i nie uważasz jej za
          śmieszną (zwłaszcza z 7 letnim stażem)"

          sytuacja, w której kobieta daje mi do zrozumienia, że ma na mnie ochotę, zawsze
          doprowadza do przyjemnego mrowienia w podbrzuszu, pomijając już fakt, że bardzo
          dobrze robi na tzw ego, i resztę męskiego samopoczucia :).
          Uważąć taką kobietę za śmieszną? - mowy nie ma - co smiesznego jest w tym, ze
          kobieta bedąca ze mną ma na mnie ochtę? To przeciez bardzo przyjemne i naturalne.

          "więc się przytulasz, wsuwasz mu rękę pod koszulę, nakładasz nieco skromniejsze
          wdzianko...

          Właśnie to chciałabym nauczyc się robić!!!!"

          wydaje mi sie, że to już jest kwestia nieco głębsza.
          Kobieta, z którą się rozstałem miała ten sam problem - brało się to tyleż z jej
          przykrych doświadczeń z seksem, co z faktu, ze była z tzw "zimnego chowu" - z
          rodziny, w której nie okazuje się ciepła i uczuć, nie ma zrywów namiętności,
          szaleństwa. Zwyczajnie nienauczona była "goracych, żywiołowych" zachowań -
          musiałem sam wyraźnie domogać się czegoś tak banalnego, jak pomizianie.
          Jak to jest w twoim przypadku?
          jak wychodzi ci okazywanie uczuć i emocji?
          bo może tam sie wszystko zaczyna...
          • oliviena Re:do Krzyśka 22.04.05, 14:02
            Wydaje mi się, że wcześniej byłam zupełnie normalną dziewczyną, nie mam żadnych
            przykrych doświadczeć. Normalne dzieciństwo itd....
            Miałam wielu partnerów i wcale sex nie był dla mnie wstydliwy.
            We mnie coś się zablokowało jak zostałam Mamą.
            Jakieś takie głupie poczucie , że już nie wypada.
            Kompletnie nie mam pojęcią o co chodzi i skąd się to wzięło.
            Mam ochotę na luz, ale panicznie boję się reakcji.

            Ale dzięki wielkie Krzysiu, chyba potrzebowałam parę słów od FACETA, który nie
            uważa że chęć podrywania własnego mężą to fanaberie mężatki po 30- te
            • krzysiek_dwadziesciapare Re:do Krzyśka 22.04.05, 14:07
              oj, żałować sobie radości życia tylko dlatego, ze jest się mamą?
              Ze mną na siłownię chodzi kilka mam - zwariowane, pogodne kobety - żywy przykład
              na to, że "po dziecku" też można normalnie żyć.

              ale poważnie - pomyśl o jakimś terapeucie - może pomoże ci odblokować to i owo w
              głowie.
              A może wystarczy jakiś wypad z mężem?

              Jedno jest pewne - szkoda marnować czasu na obawy - golnij ze 3 głębsze,
              powiedz sobie "raz kozie smierć" - i zgwałć małżonka w przedpokoju ;)
              Powodzenia
              • oliviena Re:do Krzyśka 22.04.05, 14:13
                Jesteś NIESAMOWITY!!!!
                Poprawiłeś mi chumor na cały weekend.
                Czasami takie parę słów to więcej niż terapeuta.
                Nie wiem, czy od razu zgwałcę męża, ale spróbuję od wsadzenia ręki.

                miłego weekendu
                • krzysiek_dwadziesciapare Re:do Krzyśka 22.04.05, 14:21
                  A dziękuję i polecam się na przyszłość ;)

                  P.S. daj znać, jak tam udał się gwałt na małżonku ;)
            • kinkygirl Re:do Krzyśka 22.04.05, 15:06
              hm, cos z tym macierzynstwem...
              a moze ty sie kolejnej ciąży boisz?
            • marcin1973 Re:do Krzyśka 22.04.05, 21:16
              podrywanie jest najlepszym co się może zdażyć!!!! ja bym tam chciał być wciąż
              podrywany. Co do oporów po zostaniu mamą masz racje - trzeba z tym walczyć (bo
              jak tu najpierw całować główkę dziecka a potem główkę hmmmmmm..)
              Marcin
              oliviena napisała:

              > Ale dzięki wielkie Krzysiu, chyba potrzebowałam parę słów od FACETA, który
              nie
              > uważa że chęć podrywania własnego mężą to fanaberie mężatki po 30- te
        • marcin1973 Re:do Krzyśka 22.04.05, 21:14
          i to i to jest fajne - taka pensjonarska nieśmiałość - bo wtedy zostaje coś ze
          zdobywcy, ale i nachalne "zalecanie się" -bo wtedy taki kolo myśli sobie "jakiż
          to ja jestem sexy"....moja żona się zachowuje i tak i tak - i całe szczęście.
          Marcin
          oliviena napisała:

          > więc się przytulasz, wsuwasz mu rękę
          > pod koszulę, nakładasz nieco skromniejsze wdzianko...
          >
          > Właśnie to chciałabym nauczyc się robić!!!!
          >
          > Powiedz, czy tobie podchody kobiety sprawiają przyjemnosć i nie uważasz jej
          za
          > śmieszną (zwłaszcza z 7 letnim stażem)
          > Mój mąż uważa że czasami zachowuję się "przed" jak pensjonariuszka, bo potem
          to
          >
          > juz UMIEM wyłączyc mózg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka