abdulian
16.01.06, 10:14
Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu,po imprezie. Kiedy dochodza do
klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i
mowi do dziewczyny:
-Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...tutaj?
-Jestes nienormalny.
-Nooooo, tak szybciutko,nic sie nie stanie...nie!
-A jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci , albo jakis sasiad i mnie
rozpozna...
-Ale to tylko "laska",nic wiecej...kobieto...
-Nie,a jak ktos bedzie wychodzil...
-No dawaj, nie badz taka...
-Powiedzialam ci,ze nie i koniec!
No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
-Nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny,w koszuli nocnej, rozczochrana i
mowi:
- Tata mowi, ze juz wyrzucil smieci i masz mu zrobic te laske do cholery, a
jak nie to ja mu zrobie. A jak nie, to tata mowi,ze zejdzie i mu zrobi, tylko
niech zdejmie reke z tego domofonu ,bo jest qrwa 3 rano!!!!!
*****
Przychodzi blondyn do lekarza i mowi:
- Panie doktorze, mam IQ 190 i nie mam zadnych znajomych.
- Nie ma pan znajomych, bo nie ma pan z nimi o czym rozmawiac. Proponuje panu
wyciac 25% mozgu.
- OK.
2 tygodnie po operacji przychodzi Blondyn do lekarza:
- Panie lekarzu swietnie! Mam znajomych, mam o czym rozmawiac, ale moze by tak
wyciac jeszcze z 25% mozgu
- OK.
2 tygodnie po operacji przychodzi Blondyn do lekarza:
- Panie lekarzu, jest super!!! Mam znajomych, kochanki, przyjaciol, pijemy,
palimy, orgie!!! Ale mozeby tak jeszcze z 25% mozgu mi wyciac?
- OK
Przychodzi blondyn po 2 tygodniach.
- I jak jest teraz?
- No troche gorzej...
- A co sie stalo? Nie ma pan znajomych?
- Mam. Dalej orgie, dalej picie, palenie, kochanki, przyjaciele, kumple...
- To o co chodzi?
- Mam okres.
*****
Pewne malzenstwo wybralo sie na wczasy. Po drodze zatrzymali sie na noc w
hotelu. Z samego rana chcieli opuscic hotel i poprosili rachunek za dobe
hotelowa. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, ze rachunek opiewa na zawrotna sume
3000 zl.
- Dlaczego tak duzo, przeciez spedzilismy tu tylko kilka godzin? - pyta maz.
- To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
Malzenstwo zada spotkania z dyrektorem. Dyrektor spokojnie wysluchuje zazalen
i stwierdza:
- Prosze panstwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposazony w kilka
basenow, wielka sale konferencyjna, saune i solarium. Wszystko to bylo do
Panstwa dyspozycji.
- Ale my z tego nie skorzystalismy!
- Ale mogli Panstwo! I za to prosze zaplacic.
Mezczyzna wreszcie wyciaga z portfela 300 zlotych i wrecza dyrektorowi.
- Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zl.
- Zgadza sie.
- Obciazylem Panstwa rachunkiem opiewajacym na 3000.
- Pozostale 2700 za przespanie sie z moja zona - mowi mezczyzna.
- Ale ja nie spalem z Pana zona! - krzyczy oburzony dyrektor.
- Coz, byla do Pana dyspozycji
*****
Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedną noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował
do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale
współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali
głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
Wrócił do pokoju i mówi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być
założony podsłuch!
- Co pan! w hotelu?
- Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę.
Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą
kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma
nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co się stało z moimi współlokatorami?
- Rano zabrała ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali? - Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.
*****
Nauczycielka poleciła dzieciom, zeby napisaly wypracowanie, które zawierac
bedzie cztery aspekty:
1. Monarchia
2. Seks
3. Religia
4. Tajemnica
Powiedziala, ze kto skonczy bedzie mógl iść do domu.
Dzieci zaczęły pisać. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasio i oddaje prace.
Nauczycielka nie chce wierzyć, że udało mu się już skończyć. Prosi go, żeby
odczytał swoje wypracowanie.
Jasio czyta z dumą:
" Ktoś zerżnął królową! Mój Boże! Kto?"
*****
Facet lekko na bani wraca do domu. Zona odrazu, sra-ta-ta-ta... pijak, tylko
wódka ci w glowie!... Facet siega do kieszeni, wyciaga kartke i mówi:
- OK, przynioslem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jestes!
Zona:
- Zobaczymy, czytaj!
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakies dwie waluty.
- Heh, no chociazby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy srodków antykoncepcyjnych.
- Jejku, moge ci conajmniej 10 podac.
- Wierze. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii...
- ...
- Milczysz? Aha,wiedzialem! Oprócz szmalu i seksu, zadnych zainteresowan!
*****
Szefowie największych banków na świecie zorganizowali mistrzostwa świata we
włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka: reprezentacja kraju ma minutę na
włamanie się do sejfu przy zgaszonym świetle. Po minucie zapala się światło,
co jest równoznaczne z przegraną. Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta -
nie udało się. Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja. Potem kolejno
Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu. W końcu startują
Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala. Jeden
Polak do
drugiego:
- Rychu, mamy tyle kasy, na cholerę ci jeszcze ta żarówka?
*****
Mąż i żona świętują swoją rocznicę ślubu. W pewnym momencie mąż pyta żonę:
- Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Proszę, nie pytaj mnie o takie rzeczy.
- Ale nalegam, powiedz mi proszę.
- No dobrze, zdradziłam Cię trzy razy.
- Trzy razy, jak to się stało?
- Mężu, czy pamiętasz jak 15 lat temu chciałeś rozkręcić swój własny biznes i
żaden bank nie chciał udzielić Ci kredytu? A pamiętasz jak sam prezes banku
przyszedł do nas do domu pod Twoją nieobecność i zatwierdził kredyt bez
żadnych dodatkowych pytań?
- Och kochanie, zrobiłaś to dla mnie. Szanuję Cię jeszcze bardziej za to, co
zrobiłaś. Ale kiedy był ten drugi raz?
- Pamiętasz dziesięć lat temu sytuację, kiedy miałeś ten straszliwy atak serca
i żaden z lekarzy nie chciał się podjąć tej ryzykownej i skomplikowanej
operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodził się Ciebie operować i dzięki temu
do dzisiaj jesteś w tak dobrej kondycji...
- Moja najdroższa, nie mogę wprost w to uwierzyć, że zrobiłaś to dla mnie.
Jestem Ci wdzięczny. Ale powiedz mi, jak to było tym trzecim razem.
- Czy pamiętasz tę sytuację, kiedy kilka lat temu chciałeś zostać prezesem
klubu golfowego i brakowało Ci 53 głosów...
*****
amolot z pięcioma pasażerami ma właśnie się rozbić. Pojawił się problem, gdyż
na pokładzie były tylko cztery spadochrony.
Pierwszy pasażer powiedział:
- Jestem Roy Keane - jeden z najlepszych irlandzkich piłkarzy. Jestem wart
mnóstwo pieniędzy, moi fani mnie potrzebują, dlatego myślę, że powinienem się
uratować.
Pozostali się zgodzili i dali mu jeden ze spadochronów, po czym ten wyskoczył.
Druga osoba powiedziała:
- Jestem Gerry Adams - radykalny irlandzki polityk, który naprawdę może pomóc
swojemu krajowi, dlatego myślę, że powinienem być ocalony.
Pozostali przyznali mu rację i dali drugi spadochron.
Trzecia osoba powiedziała:
- Jestem David Beckham - kapitan angielskiej drużyny narodowej. Mam żonę i
dwóch synów. Wszyscy wiedzą, że jestem naprawdę miłym facetem, ale wszyscy
myślą, że jestem głupi. To nieprawda, dlatego ja wezmę spadochron. I
wyskoczył. Zostały dwie osoby. Papież i dziesięcioletnia uczennica. Papież
powiedział:
- Dziecko. Jestem słaby i stary i przeżyłem swoje. Ty jesteś wciąż młoda i
wszystko przed tobą. Wez spadochron, a ja zostanę w samolocie.
- Wszystko jest w porządku - powiedziała dziewczynka - nadal mamy jeszcze dwa
spadochrony. David Beckham zabrał