romma76
17.01.06, 13:42
na brak seksu nie narzekam , ale za to na brak orgazmu.To nie znaczy ,że nie
umiem go przeżywać.Sama potrafię się do niego doprowadzić, a już z partnerem
niekonicznie, choc czasem jest już bardzo blisko.Na początku bagatelizowałam
problem, ale czuję że to jest jakieś zaburzenie.Czy to się leczy;-)?