Dodaj do ulubionych

Nieufność

14.02.06, 11:04
Byłam mężątką 10 lat rozwod przprowadzilismy zgodnie i kulturalnie mąż po
kilku latach nałżeństwa zmniejszył zainteresowanie moja osoba wprawdzie seks
uprawialiśmy i to całkiem nieżle ale ja jakaś znudzona, trochę pod wpływem
koleżanek chocialam sprobować czegoś wiecej,może za duzo czasu mialam może
coś sie we mnie dzialo nie wiem ale po 6 latach małżeństwa poraz pierwszy
zdradzilam męża było cudownie romantycznie i wogóle tego nie miałam w
domu,póżniej byli inni mężczyżni zaczęło mnie to kręćić, mąż o niczym nie
wiedział rozwód odbyl sie na moja prośbę i to nie z powodu czyjejś winy
uznalismy ze nic nas już nie łączy i tak zakonczyliśmy rok temu małżeństwo.Po
rozwodzie miałam jeszcze dwoch mężczyn, pół roku temu pznałam mężczyznę
oszalałąm na jego punkcie jestem zakochana bezgranicznie on we mnie też,
problem w tym że ktoś mu doniól o moim frywolnym życiu niby pogodzil sie z
tym ale ciągle mnie podejrzewa a ja nie chcialabym go stracić czuję ze go to
bardzo denerwuje i jeszcze jedno zastanawiam sie czy ta miłość może mnie
skutecznie zniechęcić do innych mężczyzn? Nie chciałabym już tak
lekkomyślnie dalej żyć tylko boję się,że znowu coś we mnie sie odezwie i
zapragnę nowej rozkoszy.Jak mam walczyć o ten związek bo mi bardzo zależy na
nim?
Obserwuj wątek
    • tomek_abc Re: Nieufność 14.02.06, 16:15
      >Nie chciałabym już tak
      lekkomyślnie dalej żyć tylko boję się,że znowu coś we mnie sie odezwie i
      zapragnę nowej rozkoszy.

      A co ma powiedzieć Twój nowy Man?
      On to dopiero soe boi, że "znowu się w Tobei coś odezwie"
      i wcale mu sie nie dziwię.
      Co innego szukać kochanki, a co innego kogoś z kim chce sie spedzić całe zycie.
      Jakoś nie wyobrażam sobie , odważyć sie na wiązanie z kobietą, która (tak
      wynika z postu) zmienia facetów co pół roku.
      • ewolwenta Re: Nieufność 14.02.06, 16:49
        > Jakoś nie wyobrażam sobie , odważyć sie na wiązanie z kobietą, która (tak
        > wynika z postu) zmienia facetów co pół roku.

        Ciekawe, że facetowi nikt nie wylicza kochanek. Oczywiśie wiadomo skąd to się
        wzięło. Lepiej wychowywać swoje potomstwo :) (Prawda Kawi?). Niemniej jest to
        zaszłość biorąc poprawkę na obecną antykoncepcje.

        Ostatnio chodziły po necie linki do strony, na której ktoś uwiecznił kochającą
        się parkę podczas jakiegoś balu. Sama scenka mnie nie zainteresowała natomiast
        ciekawe były komentarze. NIKT nie skomentował zachowania pary – czyli kobiety i
        mężczyny, choć oboje byli jednakowo widoczni! Wszytkie komentarze dotyczyły
        wyłącznie postawy kobiety i nie były pochlebne.

        Przewrotnie i prowokacyjnie powiem, że zimne żony to tylko efekt meskich
        oczekiwań! ;)

        I poczekam, aż mnie nasi forumowi dyskutanci zadziobią ;P
        • tomek_abc Re: Nieufność 14.02.06, 16:55
          Evo we wszytskim potzrebny jest jakiś umiar
          nie mówię, że ożeniłbym sie tylko z dziewicą,
          ale też nie chciałbym mieć żony, którą wczesniej (za przeproszeniem) posuwało
          pół miasta
          (to akurat nie dotyczy wątku autorki-o niej sie nie wypowiadam teraz)
        • becikowy Re: Nieufność 14.02.06, 16:57
          Tu nie chodzi o ilosc kochanek. Zarowno facet jak i kobieta moze sobie miec
          ilustam partnerow i nikt o nic nie powinien sie czepiac.
          Gorsza sprawa jest miec ilestam zwiazkow niszczonych z pelna tego swiadomoscia
          tylko dlatego, ze swedzi tu i tam. Po jednej i po drugiej stronie jest to tak
          samo "karygodne" i tak samo rodzi nieufnosc.
        • mpingo Re: Nieufność 14.02.06, 18:00
          Mnie nie dziwi że wszyscy mieli pretensje do kobiety.
          Od kobiety więcej się wymaga i to jest nobilitujące.
        • cytrynka_44 Re: Nieufność 14.02.06, 18:44
          Tak. Kiedyś usłyszałam od znajomego, że kobietę która zdradza należy
          ukamienować. A mężczyznę? Odpowiedziała mi cisza...

          Obrazka nie widziałam, ale wymaga się partnerstwa w dzisiejszych czasach..
          Gdzie ono jest? :)
        • kawitator Re: Nieufność 15.02.06, 11:53
          Wywołany do tablicy odpowiadam psze pani
          Ciekawe, że facetowi nikt nie wylicza kochanek. Oczywiśie wiadomo skąd to się
          > wzięło. Lepiej wychowywać swoje potomstwo :) (Prawda Kawi?). Niemniej jest to
          > zaszłość biorąc poprawkę na obecną antykoncepcje.
          Będzie zaszłość juz niedługo Przyjmijmy bardzo optymistyczne założenie, że
          przeważająca większość kobiet jest mądra i świadoma swej seksualności.
          Współczesne środki antykoncepcyjne stosowane świadomie są na tyle niezawodne, że
          kobieta powinna mieć dziecko z tym facetem co chce. Z drugiej strony facet nie
          musi juz pilnować swojej partnerki bowiem badania genetyczne urodzonego dziecka
          z pewnością powiedzą mu czy jest jego czy nie. W tej chwili instytucja
          wychowywania cudzych dzieci przez facetów odchodzi powoli w niebyt Oczywiście
          kobiety protestują przecie tej jawnej niesprawiedliwości krzycząc głośno -jak
          będziesz sprawdzał to znaczy, że nie kochasz, zabiorę dziecko i nie pozwolę się
          widywać ale zmian nie powstrzymają
          Powoduje to zniknięcie biologicznych podstaw zazdrości facetów. Przecież w
          miarę regularny właśnie taki dwa razy w tygodniu seks ze swoimi partnerkami
          zabezpieczał ( kłania się wojna plemników) je przed zapłodnieniem jej przez
          innego samca . Po co sie więc teraz bzykać skoro i tak wszelka niewierność
          będzie natychmiast wykryta . Z drugiej strony emancypacja i wzrastająca
          zamożność społeczeństwa powodująca ze kobieta potrafi się sama utrzymać
          likwiduje przyczyny biologicznej zazdrości kobiet o faceta do tej pory
          żywiciela i obrońcy rodziny. Brak potrzeby biologicznej utrzymania faceta przy
          sobie z wymienionych wyżej potrzeb może też być przyczyną braku zainteresowania
          seksem przez kobiety po urodzeniu dziecka Po co ma się wysilać ? Ciekawe
          bardzo ciekawe jak zmiany spowodowane rozwojem społeczeństw i technologii
          których jesteśmy świadkami zmienia oblicze seksu Jeżeli seks straci swoja
          biologiczna wartość i nawet po sztucznym zapłodnieniu in Vitro mały człowieczek
          będzie donoszony w sztucznej macicy ( prace juz zaawansowane bardzo) to może
          zaniknie. I wtedy zniknie też to forum oraz na bruk pójdą pracownicy porno
          biznesu, panienki i chłopaczki z agencji oraz splajtują wytwórnie prezerwatyw
          czego wam i sobie absolutnie nie życzę
          • ewolwenta Re: Nieufność 15.02.06, 11:56
            a gdzie przyjemność?
            • kawitator Re: Nieufność 15.02.06, 11:58
              W wątku o zboczeniach przed telewizorem WiL Czyżby juz szło nowe??? Może przez
              przypadek odpowiedziałem też Woman in L
              • kawitator Re: Nieufność 15.02.06, 12:00
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=36746644&a=36843622
    • kielczanin72 Re: Nieufność 17.02.06, 20:32
      "jestem zakochana bezgranicznie on we mnie też"
      a potem:
      "ale ciągle mnie podejrzewa"
      to w końcu miłość czy podejrzenia?
      bo dla mnie miłość to zaufanie...
      chyba przeliczyłaś się w tym że on jest w Tobie bezgranicznie zakochany
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka