Seks na receptę

23.02.06, 13:53
Dzisiejszy, znakomity jak zawsze, numer Nowego Dnia informuje o wynikach
ważnych badań medycznych. Otóż seks (warunek: z penetracją, oral nic ci nie
da) sprawia, że jeszcze 6 dni po macie podwyższony poziom substancji
zapobiegających stresowi oraz chorobom zakaźnym - w swoich umiłowanych
seksownych ciałach.
    • loppe Re: Seks na receptę 23.02.06, 13:58
      Jest to jakiś - i to niefrywolny - argument w rozmowach z partnerem lub
      partnerką która nie chce nawet raz w tygodniu.
    • drobiazg Re: Seks na receptę 23.02.06, 14:23
      Piszą równiez że seks jest 'najlepszym antidotum na na stres i tremę związaną z
      publicznym wystąpieniem" (str. 24)
      hym... to ostani egzemplarz tej gazety
      a może szkoda
      • loppe Re: Seks na receptę 23.02.06, 14:33
        przechodzę na rytm tygodniowy; częściej się nie opłaca
        chyba że przed ważym występem
        • drobiazg Re: Seks na receptę 23.02.06, 14:37
          ale mam dla Ciebie jeszcze jeden ważki argument: żeby spalić jednego paczka
          potrzeba średnio 75 minut seksu !!!!! ( no jak z figurami to nieco mniej)
          hym....trzy pączki
          • loppe Re: Seks na receptę 23.02.06, 14:42
            Obruszam się zwykle na wekslowanie zalet seksu na tereny błahe, jak zagadnienie
            kontroli wagi ciała (w sensie - jest tyle innych sposobów rozwiązywania tego
            problemu). Kiedyś oniemiałem gdy pismo kobiece wśród argumentów za fellatio
            wymieniło niską kaloryczność ejakulatu.... Profanacja seksu.

            • drobiazg Re: Seks na receptę 23.02.06, 14:54
              Oj loppe od razu widac że nie jestes kobietą błahy teren !!! waga ! ;-)
              może i jest tyle innych sposbów ale czy sa równie przyjemne ... jedngo pączka
              spali też 8 godzin leżenia ale gdzie tu porówanie ;-)
              A wg. mnie do seksu wystarczy zdrowe podejście ani sacrum ani profanum ;-)
              • loppe Re: Seks na receptę 23.02.06, 14:59
                No tak, ani sacrum ani profanum. Do tego dziś tłusty czwartek.
                Pączuszki....pączuszki....
              • petar2 Re: Seks na receptę 23.02.06, 15:03
                Przy czym wydatek energetyczny zależy od wielu czynników: gry wstępnej,
                pozycji, orgazmów, tego co po no i sposobu ubierania się.
                Największą korzyść w tym wzgledzie osiągniemy w kombinacji: rozbieranie kobiety
                bez jej zgody, zdejmowanie stanika zębami, nałożenie prezerwatywy przy braku
                erekcji, dwukrotny, udawany orgazm i ubieranie się gdy żona puka do drzwi.

                No to do pączków!!!
                • petar2 Re: Seks na receptę 23.02.06, 15:07
                  pozycja "na kandelabr" oczywiście.
                  • loppe Re: Seks na receptę 23.02.06, 15:09
                    na dzisiaj proponuję pozycję "między pączuszki"...
                    • petar2 Re: Seks na receptę 24.02.06, 10:27
                      najlepsze z nadzieniem silikonowym
                  • dixia Re: Seks na receptę 23.02.06, 15:28
                    Nie ma to jak nutella w tłusty czwartek!!!!
                • drobiazg Re: Seks na receptę 23.02.06, 15:09
                  A jak mnie nie interesuje rozbieranie kobiety, nie ważne czy za jej zgoda czy
                  bez, nie sięgnę do stanika zębami ;-( problem erekcji i prezerwatywy też mnie
                  jakoś nie rusza, orgazm od biedy mogę zaimprowizowac tylko gdzie tu
                  przyjemność, no i nie mam żony ....

                  Zostaje mi zapchanie samochodu do domu i zrobienie prania ? ;-(
                  • petar2 Re: Seks na receptę 24.02.06, 09:14
                    Człowiek stara się bezinteresownie coś doradzić, ale zawsze znajdzie się jakiś
                    malkontent ...
                    Ok, wersja dla płci pieknej:
                    opór przy rozbieraniu (ale bez przesady, bo jak partner słabszy fizycznie to
                    zniechęci się i odpuści), jak już leży wycieńczony po szamotaninie, założenie
                    gumki, najlepiej zębami, pozycja "na AIDS" a do drzwi w zależności od relacji
                    rodziinych może zapukać mąż lub teściowa.
          • drak02 Re: Seks na receptę 24.02.06, 11:10
            drobiazg napisała:

            > ale mam dla Ciebie jeszcze jeden ważki argument: żeby spalić jednego paczka
            > potrzeba średnio 75 minut seksu !!!!! ( no jak z figurami to nieco mniej)
            > hym....trzy pączki

            Czyli wiekszość forumowiczów potrzebowałaby minimum 2 lat :)
            • drobiazg Re: Seks na receptę 24.02.06, 12:10
              Chyba, że zastosowaliby ekstremalne warunki zaproponowane w postch Petara i
              jaość zamienili na efektywność spalania ....
              ale ja osobiście w to nie wchodzę ;-)
    • thistle Re: Seks na receptę 23.02.06, 15:58
      Warunek:
      seks musi sprawiać radość. Na siłę dobija - a depresja podobno nawet o
      próchnice zębów przyprawić może(wiadomosć dzić przeczytana - niepowiem, dość
      byłam zaskoczona)
      Tak więc recepta musi brać pod uwagę WSZELKIE skutki uboczne,niektórzy mogą
      być uczuleni.
      • your_and Re: Seks na receptę 23.02.06, 16:56
        thistle napisała:
        > a depresja podobno nawet o
        > próchnice zębów przyprawić może

        Lista chorób o zbadanym podłożu psychosomatycznym się ciągle powiększa. A
        długotrwała depresja i frustracja to może objawić sie nawet rakiem...
    • loppe Re: Seks na receptę 23.02.06, 17:41
      Chytrze to Natura obmyśliła co? To że seks francuski nie daje korzystnych dla
      zdrowia efektów.
      • anais_nin666 Re: Seks na receptę 23.02.06, 17:49
        Chytrze to Natura obmyśliła co? To że seks francuski nie daje korzystnych dla
        > zdrowia efektów.
        Gimnastyka dla języka ;)
        • loppe Re: Seks na receptę 23.02.06, 17:57
          Może seks francuski daje jakieś estetyczne hm, albo intelektualne pożytki (może
          pobudza krążenie w głowie?). Ale nie zdrowotne, nie zdrowotne..
          • tomek_abc Re: Seks na receptę 23.02.06, 23:06
            loppe napisał:
            > Może seks francuski daje jakieś estetyczne hm, albo intelektualne pożytki
            (może pobudza krążenie w głowie?). Ale nie zdrowotne, nie zdrowotne..

            nie wiem czy estetyczne,
            ale wrazenia smakowe na pewno;)
            • loppe Re: Seks na receptę 24.02.06, 08:56
              pączuszki paluszki lizać
    • katechina Re: Seks na receptę 23.02.06, 23:21
      jeśli ta teoria jest prawdziwa,to część uczestników tego forum jest ciężko chora
      lub już nie żyje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja