Gość: asiek_asiekowaty
IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl
05.11.04, 19:29
Pomijając już kwestie mojego lenistwa ogólnie, muszę się rpzyznać do mojego
lenistwa kosmetyczno-pielęgnacyjnego i zapytać, czy któraś też tak ma...
Otóż w przeciwieństwie do zapewne licznego grona kobietek, które uwielbiają
stosować wszelkie kosmetyki dla samej nawet przyjemności stosowania, tak ja
po prostu nie znoszę tonizowania, dlatego żadnych toników nie używam, nie
chce mi się robić peelingu ciała, więc również zdarza mi się to sporadycznie,
nie jestem regularna w smarowaniu się balsamem: jednego dnia smaruje się
kilka razy, innego w ogóle, nie mam siły ładować we słowy odżywki i czekać
choćby minutę, żeby ją spłukać, malować się maluję czasem z czystej nudy po
domu, natomiast zdarza się, że jak mam wyjść, to albo nie mam czasu, albo
ochoty...