Dodaj do ulubionych

Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów...

21.04.06, 13:00
Witam,

Ponieważ już lekko nudzi mnie temat zdrady, który jest i kontrowersyjny, i
ważny, i wałkowany na forum od jakiegoś czasu niemalże bezustannie, i nie
dotyczy wszystkich (nieważne czy jeszcze, czy już nie), to czas na coś nowego.

Wpisujecie swoje pomysły na urozmaicenie wieczoru, ja wiem - to trywialne, ale
dobrych pomysłów nigdy za wiele ;) ja na tym forum znalazłem kilka i nawet
kilka zastosowałem z powoidzeniem...
Obserwuj wątek
    • petar2 Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 21.04.06, 13:08
      Abdulian, dyskusje o zdradzie w żadnym wypadku nie mają na celu propagować
      takowej ani nikogo do niej skłaniać.
      Jeśli jednak w Twoim wypadku odniosło to odwrotny skutek to cóż ...
      Panna czy mężatka?
      Na pierwszą randkę polecam jakąś knajpkę z klimatem. Jeśli kolejna możesz się
      trochę pomiotać w kuchnii, babki to lubią. Polecam kurczaka w szałwii wg pani
      Ciepielewskiej. Proste, zdrowe, smaczne i dość efektowne.
      • abdulian Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 21.04.06, 13:27
        hehehe :)

        ależ Petar ja absolutnie wiem, że te dyskusje nie mają na celu marketingu
        zdrady, temat jaki jest każdy widzi, moim celem było posłuchanie co mi ciekawego
        podszepną mniej lub bardziej życzliwe duszyczki, a zdradą niech sobie rezyduje w
        innych wątkach...

        Kurczak w szałwii - hmm... brzmi ciekawie, ja w kuchni czuję się wyjątkowo
        dobrze, więc chętnie zmierzę sie z czymś nowym.
        • petar2 Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 21.04.06, 13:56
          >ależ Petar ja absolutnie wiem, że te dyskusje nie mają na celu marketingu
          >zdrady, temat jaki jest każdy widzi,moim celem było posłuchanie co mi ciekawego
          >podszepną mniej lub bardziej życzliwe duszyczki, a zdradą niech sobie rezyduje
          > w innych wątkach...

          może seks? podobno to też kobiety lubią ...

          Co do kulinariów to chodzi i panią Ciesielską a nie jak napisałem. Nie ma w
          necie jej przepisów więc jak przeklepię coś z wypróbowanych to na Waleniach
          wstawię. Ze mnie zrobiła kucharza krzętającego się z przyjemnością po kuchnii
          choć najlepsza z żon prostuje że jestem tylko podkuchennym.
          • abdulian Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 21.04.06, 14:02
            seks? ja bardzo chętnie, gorzej że moja partnerka jakoś niespecjalnie... Ale
            wiesz, jakby cały wieczór jakoś nietypowo urządzić to kto wie...

            Jak na dzień dzisiejszy to korzystamy z pogody i jedziemy na rowerkach gdzie
            oczy poniosą.

            Wklejaj coś ciekawego z kulinariów w waleniach, a ja zpewnością czymś równie
            ciekawym się odwdzięczę (mam opanowanych sporo fajnych rzeczy z kuchni
            włoskiej), tyle że dopiero jutro.
            • e.globtrotuar Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 21.04.06, 14:42
              Kochanka pewnego znanego irlandzkiego poety lubila oddawac sie rozpuscie na
              nagrobkach - tez pomysl !
              • petar2 Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 21.04.06, 15:10
                Abdulian uwzględni wytyczając trasę rowerową a mieszkańcy Małopolski
                przeczytają jutro relację w kronice obyczajowej.
                • abdulian Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 09:52
                  Wiesz Petar pomysł jest nienajgłupszy ;) szkoda, że z moja obecną jest to
                  absolutnie awykonalne...
        • sheriff2000 Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 21.04.06, 15:14
          > Kurczak w szałwii - hmm... brzmi ciekawie, ja w kuchni czuję się wyjątkowo
          > dobrze, więc chętnie zmierzę sie z czymś nowym.

          To ja swoje 0,03 PLN dorzucę, jeżeli to kolejna a nie pierwza randka:
          Z kulinariów proponuję indyka w ananasach - nie dość, że smaczne, zdrowe to i
          jeszcze poprawia smak tego i owego ... ;P

          A później?
          Zrób jej kąpiel, napuść całą wannę ciepłej wody (koniecznie z pianą), świeczki
          tu i ówdzie... Olejek relaksujący do kompieli też może być, ale szybko Ci piana
          zejdzie. Wymyj ją. Niech sama nic nie robi, wymyj każdy centymetr jej ciała.
          Dokładnie, delikatnie (wskazana mięciutka gąbka) i z wyczuciem.
          Gdy skończysz - zawiń ją w ręcznik i zanieś do łóżka....
          Dalej będziesz sam wiedział co robić :P

          Powodzenia :P

          Zdroofka
          Andrzej
          • thistle najpierw kawa - 21.04.06, 15:30
            nie żartuję -
            ja po takim eksperymencie zasnęłam jak suseł w drodze między łazienką a pokojem
            (ręcznik był taki ciepły,przygaszone oświetlenie,spokojna muzyczka ;)
            • abdulian Re: najpierw kawa - 22.04.06, 09:58
              Thistle - 100% racji, bez kawy to by była totalna porażka... Jestem zwolennikiem
              pojenia kawą przed, tak na wszelki wypadek ;) żeby potem nie było wykrętek że
              jestem senna :))))))))))))))))))))
          • abdulian Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 09:57
            Pomysł świetny, ale z racji braku wanny trochę trudny do wykonania, bo pod
            prysznicem to nie to samo. To jednak wymaga jakiejś aktywności, czytaj: stania,
            no i kabina prysznicowa to nie jest zbyt wielkie pomieszczenie (co oczywiście
            może mieć swoje zalety)
    • ewolwenta masaż? 21.04.06, 17:19
      Jest taka książeczka "Nauka masażu w weekend". Warto przestudiować. Masaż w
      różnych wersjach może trwać nawet do 3 godzin - na wieczór we dwoje jest
      idealny. Zabawa świetna a przy skąpym odzieniu i zabawie w chowanie pod
      ręcznikiem daje spore pole do erotycznych manewrów, oczywiście o ile wcześniej
      nie uśpimy partnera (co się zdarza :)

      Przy opornej/ ym kochanku może się przydać jako fajna gra wstępna.
      • djo4 zdecydowanie sex:) 21.04.06, 17:29
        moja kobieta rozpiescial mnie wczoraj widokiem swojich nog w nowych ponczochach
        do tej pory jetem podniecony:)))))))
        • tomek_abc Re: zdecydowanie sex:) 21.04.06, 18:10
          aż dziwne że nikt nie zaproponował cudownego leku
          na małżenską nudę, na brak seksu i na inne małżenskie dolegliwosci
          mianowicie
          "kolację ze świecami i winem" ;)
          • ewolwenta Re: zdecydowanie sex:) 21.04.06, 18:30

            Proszę bardzo.
            Kolacja ze świecami i winem.

            Wiesz Tomku jak jest dobrze to i takie pomysły działają, jak jest źle to nic
            nie działa.
            • tomek_abc Re: zdecydowanie sex:) 21.04.06, 19:08
              Evo
              tak naprawde to jak słysze : kolacja ze swiecami....
              to mnie mdli

              jeszcze dodałebym seks na grubym dywanie przy kominku;)

              i mamy D.Steel albo innego klasyka gatunku ;)
              • ewolwenta Re: zdecydowanie sex:) 21.04.06, 19:22
                wiesz, mnie też ;)
                ale masaż jest miły, choć u mnie raczej prowadzi do uśpienia
                • abdulian Re: zdecydowanie sex:) 22.04.06, 10:20
                  Tomasz - kolacja ze świecami i winem, potem seks przed kominkiem na skórze z
                  białego niedźwiedzia :)

                  Mnie tez kolacja z winem juz powszedniała, z resztą ostatnio powiedziałem sobie,
                  że za przeproszeniem ja mam to gdzieś, bo permamentnie ja się staram i coś tam
                  przygotowuję, a ona nie zrobil mi romantycznej kolacji od chyba 1,5 roku, więc
                  na razie jest szlaban :)
      • abdulian Re: masaż? 22.04.06, 10:11
        Wiesz Evo, ja jestem fanem masażu od baaaaardzo dawna i jak masz ochote to Ci
        pozycze kilka książek tudzież zaproszę na ZPT (zajęcia praktyczno techniczne) bo
        troszeczkę się na tym znam :)

        A moja kobieta masażu już nie chce od jakis 2 lat (no chyba że tylko i wyłącznie
        stóp, łydek) a keidyś lubiła takie długie róznego rodzaju masaże
        (relaksująco-odpreżeające, poprawiające krążenie, ochudzające etc.) ostatnio
        przeterminował mi się nawet specjalny żel z lipidami, lekko rozgrzewający, taki
        fantastyczny na zmęczone ciało i po wysiłku fizycznym (troszkę taki dla
        sportowców, dr Eris, za który zapłacilem chyba z 70 PLN) i był jedynie
        wypróbowany. Od tamtego czasu nic.

        Gdzie się podziały te kobiety zwolenniczki masażu...
        • thistle Re: masaż! :) 22.04.06, 10:39
          Zwolenniczek masazu jest pewnie więcej,niz zwolenniczek seksu - UUUUwielbiam
          masaze wszelakie, ale jaki widzę,ze M.swędzą nie tylko dłonie,to mi mija :(
          Evo - jesli nie chcesz zasnąć - do do oliwki do masażu ( dobry jest olejek z
          pestek winogron) mozna dodać trochę pobudzająco - odswieżających olejków
          eterycznych, bergamotkę czy inne cytrusy,lawendę, miętę albo cokolwiek, co Ci
          się podoba :)

          Ozdobna karafka z samodzielnie skomponowanym olejkiem do masażu to dodatkowo
          fajny prezent przed .....kolacją ze świecami i winem;)
          • abdulian Re: masaż! :) 22.04.06, 13:53
            :))))))))))))

            Ja to chyba bym musiał olejek miksowac z solami trzeźwiącymi, żebym mógł
            przeprowadzać masaż na mojej kobiecie niebędacej w stanie bliskich spotkań I-go
            stopnia z Morfeuszem...
            • thistle Re: masaż! :) 22.04.06, 17:28
              hmmm, generalnie to miało być do Ewolwenty;)
              M.też nie lubił masażu - łaskotki.
              Byłam brutalna - dopadłam go w momencie,gdy był zbyt zmęczony by uciekać-
              polubił:)
              Teraz ja mam problem,bo nie zawsze mam siłę taki kawał chłopa wymasować,a on
              sie łasi.
              • abdulian Re: masaż! :) 22.04.06, 19:39
                Zazdroszczę - ja mimo próśb nie doczekałem się masaż nigdy :)
    • merlotka30 Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 21.04.06, 19:07
      Prezent sentymentalny na poczatek, cos skojarzone tylko z nia.
      WSPOLNE wyciskanie soku z pomaranczy, co by go zmieszac z szampanem. Nie
      chcecie duzo jesc, ani wymaczac sie w wodzie.
      Wspolne ogladanie albumu z ambitnymi erotycznymi zdjeciami.
      Dzialamy na mozg kobiety, potem nawet najniezdarniejszy masaz wstepny ma szanse
      ujsc, byle krotki, ludzie co wy z tym masazem? Nie lepiej to pojsc do
      profesjonalisty raz tygodniu i nie zawracac sobie glowy tym podczas randek?
      Tiaaaa, rowery... hihi, nie, no ekstra pomysl.
      • abdulian Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 10:31
        Pomysł z pomarańczami i szampanem fajny, bardzo mi się podoba. Z albumem z
        resztą też, postaram się kiedyś wypróbować - u ciebie zadziałało?

        A rowery są super, ja nie wiem co wy ludzie chcecie od tych rowerów :) toć my
        już 4 lata ze sobą, z resztą - to wszystko zależy od kobiety. ja tam bym nie
        miał oporów moralnych zaprosić na ktorąś tam randkę czy na wspólne bieganie do
        parku, czy na wypadk na wspinanie w skały tudzież na ściankę. Per analogiam z
        równą przyjemnością poszedłbym do teatru czy na jakiś sensowny film.

        W najbliższy weekend jade na 10 dni do Włoch na wspinaczkę, moja kobeita zostaje
        w Polsce i bardzo dobrze mi z tym że jadę tam bez niej :) ostatnio i tak
        przezylem szkok, ponieważ d początku dla niej wspinaczka była "beee" mimo tego,
        że nie próbowała, ale jak teraz wydałem 1k PLN na sprzęt plus drugie tyle na
        wyjazd, nie będzie mnie przez 2 dni, nie ma mnie przez x czasu w tygodniu, to w
        końcu powiedziała, że chyba spróbuje...

    • ttijnps Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 21.04.06, 19:22
      malowanie ciała plynna czekolada... tylko sprawdz czy na pewno jest woda w
      domu! Powaznie! Kiedys z moim mezczyzna zabawialismy sie w taki oto niewinny
      sposb i jakiesz bylo nasze rozczarowanie, gdy rozbawieni pobieglismy pod
      prysznic, by zmyc to czego nie zdolalismy zlizac z siebie nawzajem, a tam...
      ani kropelki wody...
      • e.globtrotuar Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 01:07
        Och, przypomnial mi sie niezawodny pomysl na obudzenie spiacego libido :
        trzeba sie udac w okolice najblizszego lotniska i stanac na lace pod linia
        startu samolotow. Nie moga to byc kukuruzniki, tylko jumbojety - ech, cos tak
        poteznego jest w tych silnikach, ze najleniwsze ledzwia obudzi.. :)))
        • abdulian Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 10:33
          Pomysł z czekoladą jest wybitny, bo ja mam słabośc do słodyczy ;)

          A o wrażeniach jakie dostarczają lędźwiom startujące samoloty już slyszałem i
          chyba trzeba będzie przejś od słów do czynów i w końcu się tam wybrać :)
          • yvona73pol Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 12:20

            skoro kolacja z winem nie jest trendy ;) to proponuje..... kolacje z
            wodka? ;))))
            • abdulian Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 12:25
              Heh, ja nie piję wódki, a w zasadzie żadnego innego alkholu poza winem do
              posiłku, więc może byc problem...
              • e.globtrotuar Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 12:58
                Cos mi sie wydaje (moze blednie), ze ta Twoja kobita, to Twoja pasje do sportu
                podziela czesciowo z milosci do Ciebie :). Moze zamiast sie biduli kazac meczyc
                na rowerze, lub wspinac na skaly, pomysl o sytuacji, ktora jest jej forte. Moze
                trzeba stworzyc sytuacje, w ktorej to ona czuje sie jak ryba w wodzie i moze
                brylowac, popisac sie blyskotliwoscia, zachwycic kogos wiedza na temat -
                wernisaz, zebranie ekonomistow, kolko dziergajacych na drutach - wsio ryba, byle
                bylo po linii zainteresowan ukochanej. Nabijesz punktow podwojnie - po pierwsze
                dlatego, ze zauwazyles co dla niej wazne, a po drugie jak sie dziewczyna sama
                sobie spodoba taka madra, dowcipna i podziwiana, to..... no sam sprawdz, czy to
                dziala :))))
                • abdulian Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 13:51
                  Hehe :) ostatnio śmialiśmy się razem z tego, że w konkurencjach fizycznych nie
                  ma szans (ze mną), ale to co Ci się wydaje nie do końca jest prawdą. ona bardzo
                  lubi wypoczynek aktywny, chyba nawet jeszcze bardziej niż ja. Bardzo lubi
                  jeździć na rowerze, pływać czy chodzić po górach - do tego absolutnie jej nie
                  trzeba namawiać, często sama wychodzi z inicjatywą (np. kupiła przewodnik
                  Pascala o wycieczkach rowerowych w okolicach Krakowa, sama wybiera kiedy i na
                  którą razem jeździmy) a co do skałek - męczyłem żeby spróbowała, więc jest cień
                  szansy, że może kiedyś powspinamy się razem.

                  Inna sprawa, że ja jestem bardziej "ekstremalny" i lubie sporty i inne rzeczy
                  dające adrenalinowego kopa, a ona już tego nie lubi - i tu wszystko jest oK,
                  wcale nie musi, ja jej nie ciągnne :) Najbardziej niezgadzamy się w kwestii
                  motocyklii, bo ja powoli zbieram na swoje upragnione dwa kółka, ona jest
                  kategorycznie przeciw :)

                  Co do sytuacji, w których ona może brylować, to nie ma problemu - zdarzają nam
                  się tego typu wieczory, bo również zainteresowania mamy w tej sferze podobne. A
                  ipokazuje jaka to ona nie jest fajna, mądra i w ogóle superekstra, jaka jest
                  dowcipna i podziwiana etc. Sam zobaczyłem, do niczego to ne prowadzi, poza jej
                  własną satysfakcją - o nie, przepraszam, wypsneło sie jej chyba ze dwa razy (a
                  cokolwiek usłyszeć z jej ust co jest komplementem lub chociaż jest zbliżone to
                  na prawdę święto lasu), że w sumie to ja "całkiem fajny jestem, bo można ze mną
                  robić takie ciekawe rzeczy".

                  I niby nabiję punktów do czego?
                  • e.globtrotuar Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 15:03
                    Do baraszkowania w sypialni oczywiscie - osiolku :)))))
                    • abdulian Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 15:07
                      No właśnie czekałem na tą właśnie odpowiedź, żeby z niedającą się ukryć radością
                      (czytaj: tak na prawdę z wielkim smutkiem i przygnębieniem) odpowiedzieć, że nie
                      - do tego to absolutnie nie prowadzi. jesteśmy razem 4 lata, wiem, próbowałem...
                      • e.globtrotuar Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 15:23
                        no to witam w mojej bajce..... :(
                        • abdulian Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 15:29
                          Anooo... Ja chyba już w tej bajce z długo tkwie, przynajmniej ostatnio dochodze
                          do takich własnie wniosków.

                          Pozdrawiam,
                          • merlotka30 Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 15:56
                            Wczoraj u Conan O'brian byla jaks wydaje mi sie zydowka, z akcentu z new york,
                            nie wiem wlaczylam na koniec i padlo tam znamienne podsumowanie. (Jakas
                            terapeutka nowej ery).
                            Jak w zwiazku cos wygaslo, to WYPITALAC z niego, znalezc sobie nowy w ktorym
                            sie bedzie szczesliwym.
                            I wiecie co? Ja ludzie sie nie dopasowali, to faktycznie po co w tym tkwic,
                            mozna przeciez sie przyjaznic?
                            • ewolwenta Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 16:28
                              Tylko co to znaczy nie dopasowali?
                              Czy szukać dopasowania idealnego, czy jednak zgodzić się na jakieś kompromisy.
                              Gdzie jest "mój osobisty próg zadowolenia"?


                              • merlotka30 Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 22.04.06, 17:13
                                To sie chyba wie, co? :)))
                                Jak juz klasycy gatunku mowia, w sprawach glownych tj.rodzina, dom, stosunek do
                                partnera w sensie zaspakajania potrzeb itd. trzeba sie dopasowac, nie ma bata.
                                Na kompromisy idziemy w kwestii hobby, pogladow politycznych, preferencji
                                kulinarnych itd.
    • abdulian a wspinaczka? 22.04.06, 19:43
      a wspinaczka jako forma urozmaicenia wieczoru? Latem, ciepłe popołudnie /
      wczesny wieczór, słoneczko, skały, przyroda... Któraś z Pań by się skusiła
      (pytam z ciekawości - to nie jest propozycja (na razie) więc proszę o odpowiedź)
      czy zaraz powiedzą że mi kompletnie odbilo...
      • cytrynka_44 Re: a wspinaczka? 22.04.06, 21:11
        nawet mam ochotę na taką wspinaczkę. Tylko ochotę, bo jakoś nie bardzo mi się
        chce tak naprawdę. Ale czy po czymś takim miałabym ochotę na sex? Nie wiem.
        Podejrzewam, że nie. Bo ja mam ochotę na sex prawie zawsze. A jak ktoś nie ma
        to i wino nie pomoże, i romantyczna kolacja itp.. A może coś kontrowersyjnego
        zaproponuję.. np. gwałt... Rozumiesz? Taki gwałt - nie gwałt... :) A teraz
        czekam na gromy..
        • abdulian Re: a wspinaczka? 22.04.06, 21:34
          Co prawda to prawda - jak ktoś ma ochote na seks to ma, jak nie ma - to nie ma
          :) i być może nic nie pomoże.

          A co do wspinaczki to nie patrzmy na wszystko przez pryzmat seksu, ja też nie
          wiem czy po intensywnym wspinaniu miąlbym jeszcze ochote na wieczorne igraszki :)
    • abdulian odgrywanie ról 23.04.06, 00:59
      zabawa w odgrywanie ról :) właśnie siedzę i rozmawiam z koleżnką, której na
      forum juz nie było dawno i taki pmysł padł więc zgłaszam...

      chętnie pobawiłbym się w taki sposób...
      • merlotka30 Re: odgrywanie ról 23.04.06, 05:16
        To ty chcesz sie kochac w jakiejs najblizszej przyszlosci, czy nie?
        Ostatnie porady: pokaz jej cos pieknego, zachwyc, wzrusz, nawet do lez. Film,
        fragmenty ksiazki, koncert fortepianowy, piekny widok z wiezowca.
        Sesja zdjeciowa, przygotuj miejsce, swiatlo, aparat. Mozecie sie juz kochac
        podczas sesji, a potem jeszcze raz przy ogladaniu efektow. Ha, mozesz sie
        poddac jej fotograficznym umiejetnosciom rowniez.
        Ja przezylam kiedys niezle trzesienie ziemi, a zaczelo sie od szkicowania aktu
        pewnego pana..
        • abdulian Re: odgrywanie ról 23.04.06, 09:15
          Pewnie że chcę :) też pytanie...

          Pomysł z sesją zdjęciową jest znokomity, ale nie ma mowy, żeby wypalił
          (niestety) bo mimo faktu iż razem jesteśmy już 4 lata, ona się nie przełamie do
          takiej zabawy, szkoda mojego zachodu i godziny przygotowań itp itd (wiem,
          próbowałem) ale dzięki za pomysły, niektóre sa inspirujące.
          • merlotka30 Re: odgrywanie ról 23.04.06, 16:45
            Zostancie przyjaciolmi, lepiej dla kazdego z was.
            4 lata i sie nie przelamie??? (cisza)
            Albo ty nie znasz swojej kobiety (cisza)

            Ps.Wiem, ze o takie wpisy nie prosiles, ale nie moglam sie powstrzymac, wybacz.
            Milego dnia :)))
            • abdulian Re: odgrywanie ról 23.04.06, 22:08
              Ależ ja się wcale nie gniewam :)

              przyjaciólmi jesteśmy, na tym budowaliśmy związek. Wiesz, czasem mimo wszystko
              nie wiem, czy 4 lata i przełamanie się to duzo czy mało. Różni ludzi rówzne
              sytuacje, ale zgadzam się - to nie jest OK. Kobietę swoją znam, tylko od
              jakiegoś czasu nie wszystko jest OK, ale to już inna sprawa.

              Miłego wieczorku :)
    • sagittka Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 23.04.06, 14:17
      Dla par świeżych, dla przełamania lodów - planszowa gra erotyczna, widziałam
      coś takiego na allegro, komentarze były entuzjastyczne. Karty i kostka decydują
      o tym co ma się wydarzyć i jakie pragnienia partnera wypisane na kartkach będą
      zrealizowane. Dobre dla nieśmiałych i takich co to "chciałabym ale się wstydzę".

      A dla par z dłuższym stażem seksualnym? Sama usilnie myślę.
      Na razie największym urozmaiceniem wieczoru jest pozbycie się dzieci z domu i
      głośne szaleństwa już od popołudnia.

      Bardzo spodobał mi się pomysł z sesją fotograficzną, sprzętu jest pod
      dostatkiem, pamiętam taką sesję z 12 lat temu i było fajnie, tylko że teraz
      pewnie wyjdą kompleksy, bo już nie te figury :)
      Taka sesja nie musi skończyć się seksem, a jeśli się skończy, to wtedy można
      ustawić kamerę, zapomnieć o niej i...
      ... i będzie materiał na następny wieczór.
      • abdulian Re: Chcę urozmaicić wieczór - szukam pomysłów... 23.04.06, 22:10
        tak, tak gra to niezły pomysł - sam widziałem keidyś erotyczną wersję twistera -
        takiej gry "podłogowej" świetna sprawa :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka