Dodaj do ulubionych

orgazm-do kobiet

27.04.06, 13:37
dziewczyny wspolzyje juz od ponad 10 lat mialam 2 partnerow w zyciu, nigdy
nie udalo mi sie osiagnac orgazmy podczas stosunku, zawsze tylko łechtaczkowy
podczas pieszczot łechtaczki przed samym stosunkiem- czy to normalne, czy
ktoras tez tak ma
Obserwuj wątek
    • edziakk Re: orgazm-do kobiet 27.04.06, 13:58
      mam podobny problem - nie moge miec orgazmu z facetem, zawsze cos robi nie tak,
      a to zbyt silnie mnie piesci a to znow nie w tym miejscu. bardziej drazni niz
      kreci. normalnie wiem co i jak tak wiec wole sama. powoli godze sie z mysla ze
      tak juz zostanie.i tak dobrze ze mam w ogole:((
      a tak poza tym to mysle ze to zalezy od psychiki w duzej mierze.
      • ewolwenta Re: orgazm-do kobiet 27.04.06, 14:31
        Może sama wykaż inicjatywę? Np. pozycja na jeźdźca (ruchy biodrami w przód i w
        tył) dają panowanie nad siłą bodźców.

        Nie oczekuj od faceta zdolności telepatycznych. On nie „widzi” Twoich odczuć,
        może je jedynie sobie wyobrazić jeśli dobrze mu je opiszesz. Trudno jednak
        komentować w czasie rzeczywistym :). Lepiej więc pokazać i pokierować nim. Żeby
        jednak to było możliwe sama musisz się znać.
      • gwiazdeczka55 Re: orgazm-do kobiet 01.05.06, 21:31
        JESLI CZUJESZ SIĘ Z NIM BEZPIECZNA KWESTIE PSYCHICZNE NIE WCHODZĄ W GRE,
        PROPONUJE PRZECZYTAĆ KSIĄZKĘ MICHALINY WISŁOCKIEJ "SZTUKA KOCHANIA, A WSZYSTKO
        STANIE SIĘ JASNE.
      • mpingo Re: orgazm-do kobiet 08.05.06, 09:51
        I nie powiedziałaś albo nie pokazałaś partnerowi jak powinien robić
        żeby było ci dobrze ?
    • ewolwenta Re: orgazm-do kobiet 27.04.06, 14:32
      Orgazm to orgazm. Po co ganiać ducha „pochwowego” jak masz satysfakcję w inny
      sposób.
      Warto docenić co się ma.

      A poza tym pomocna może być pozycja, którą wspomniałam post wyżej.
    • scholastyka2 Re: orgazm-do kobiet 27.04.06, 14:33
      Ja tak mam - jesteśmy razem od 10 lat i nigdy nie miałam orgazmu "
      normalnego";) tylko łechtaczkowy. Ale czy to coś gorszego? Myślę,że nie.
      Przecież możn zrobić wiele przyjemnych rzeczy aby miec przyjemność..

      Chociaż, był czas, kiedy myślałam, ze jest coś ze mną nie tak ale wyrosłam
      chyba już z tego;)
      • nieznany11 Re: orgazm-do kobiet 04.12.06, 16:06
        Nie kazda kobieta ma orgazm dopochwowy podczas stosunku tylko wlaśnie przez
        pieszczenie łechtaczki.
        Proponuje połaczyć odbywanie stosunku z odpowiednia pozycja , np. na jeźca i
        pieszczenie przez partnera lub Ciebie łechtaczki. Bardzo dobrze wychodzi to
        robiac w pozycji od tyłu wtedy bardzo wygodnie pieści sie łechtaczke i daje to
        niesamowite efekty.
      • ta_kochana Re: orgazm-do kobiet 16.08.07, 18:55
        Ja chyba tez mam tylko łechtaczkowy, i zaczynam podejrzewac, ze te
        wszatkie opisy szalonych odlotow sa wielce przebarwione... ;o)
        Tak samo, jak wielokrotne sesje u facetow i sex przez 6 godzin.. i
        to codziennie.... ;o) A co z otarciami? co ze zmeczeniem?

        Nie kieruj sie tym, co pisza pisma i nie gon za czyms, co jest jak
        wygrana w totka - zdarza sie bardzo rzadko... ;O)
        (co prawda moje doswiadczenie jest niewielkie - 2 lata z pierwszym
        partnerem.. hihihi) ale to mi podpowiada rozsadek... Wazne, zeby sie
        tobie podobalo....

        Ja zauwazylam, ze duzp latwiej o orgazm przy pelnawym pecherzu.? ale
        nie wiem, czy to tylko u mnie?

        Trzymaj sie
        W.
    • pik24 Re: orgazm-do kobiet 27.04.06, 15:16
      e tam pozycja na jezdzca przerabiana na mion sposob i zreszta inne pozycje tez,
      to chyba w czym inny problem. nie no generalnie ciesze sie ze mam chociaz
      lechtaczkowy tylko ze ten pochwowy jest bardziej intnsywny??? no nie wiem
      • ewolwenta Re: orgazm-do kobiet 27.04.06, 15:51
        A skąd wiesz jaki jest? Moim zdaniem nie ma różnicy. Bardziej wpływa
        satysfakcję nastrój jaki towarzyszy zbliżeniu a nie to gdzie jest stymulacja.
        • searena Re: orgazm-do kobiet 28.04.06, 00:36
          To bardzo dziwne. Nie wiedziałam że można nie miec orgazmu normalnego współżyjąc
          10 lat!! Sorry ale jak dla mnie to nie jest normalne, i nie chodzi o sam fakt że
          się nie ma ale o tak długi czas kiedy się nie ma!8-] Przecież przez te 10 lat
          można przerobić 1000 pozycji na 1000 sposobów! Jesli kobieta nie może w żaden
          sposób osiagnąć orgazmu pochwowego to znaczy chyba tylko że nie ma unerwionej
          pochwy :D Jakiś defekt słowem. Przez tak długi czas można też faceta nauczyc
          dokłądnie jak i co ma robić aby ten orgazm się miało.
          • gomory Re: orgazm-do kobiet 28.04.06, 06:17
            > Jesli kobieta nie może w żaden sposób osiagnąć orgazmu pochwowego to znaczy
            chyba tylko że nie ma unerwionej pochwy :D Jakiś defekt słowem.

            No offensive - ale jestes trollem, albo ze swoja wiedza nie wyszlas poza nauki
            przedmalzenskie.
            No chyba ze masz dostep do zrodel ktore przekreslaja cala obecna wiedze
            medyczna ;). Poki co Twoje zdanie brzmi co najmniej absurdalnie.
            • searena Re: orgazm-do kobiet 28.04.06, 17:49
              Że czym jestem? Trolle są we Władcy Pierścieni, to nie to forum :D A moja wiedza
              jest w porządku, poparta zdrowym rozsądkiem i praktyka. Może nei zauważyłaś
              żartu z brakiem unerwiania haha. Chodzi mi głównie o ten czas, 10 lat to
              strasznbie długo! Ja rozumiem że młoda mężatka czy dziewczyna która dopiero
              zaczęłą współżyć nie ma tego orgazmu, ale sorry po tylu latach można się go już
              nauczyć. Mi to wyglada na jakies totalne lenistwo faceta i zahamowania
              dziewczyny. Może robią to po ciemku w koszuli z dziurką ;)
              • ja27-09 Re: orgazm-do kobiet 28.04.06, 21:31
                Paczpani, powiadasz, ze mozna się go "nauczyć"????
                A to ciekawe, ciekawe, muszę to przeanalizować.
                Głębokie te twoje wypowiedzi jak kałuża.
                • searena Re: orgazm-do kobiet 28.04.06, 21:43
                  A nie słyszałaś dziecko o tym, że orgazm jest u mężczyzny odruchem a kobieta
                  musi się nauczyć przeżywania orgazmu?? To sobie dziecko poczytaj trochę lektury
                  fachowej. Dlatego też kobiety które zaczynają współżyć nie mają często orgazmów
                  przez jakiś czas. No ale nie 10 lat :D
                  • searena Re: orgazm-do kobiet 28.04.06, 21:46
                    "Orgazm u kobiet jest zjawiskiem wyuczonym i najczęściej rozwija się do dwu lat
                    od rozpoczęcia współżycia seksulanego."
                    Z pewnej lektury fachowej.
                    • ja27-09 Re: orgazm-do kobiet 28.04.06, 21:55
                      Buuuzi kochanieńka!!!!!
                      Dziecko do mnie piszesz, jak miło z Twojej strony :-)))) Bom już trochę
                      posunięta w latach i to odbieram jako komplement.
                      Bajdełej: a może by tak obie strony się nauczyły tego osławionego orgazmu?
                      Dlaczego kobieta ma się go nauczyć??
                      Waszak do tego tanga trzeba dwojga.
                      Poza tym czy to trzeba czytać jakś literaturę?? Myślałam, że sex się uprawia, a
                      nie o nim czyta. I co po tych dwóch "książkowych" latach, jak nie mam orgazmu to
                      jakaś patologia?
                    • gwiazdeczka55 Re: orgazm-do kobiet 01.05.06, 21:24
                      Nie wiesz, to nie wprowadzaj ludzi w błąd, pisząc wyrywkowe zdania, a nie
                      rozumiejąc całości. Sama wiem na czym to polega, gdyż czytałam fachowe książki,
                      a ty piszesz głupoty i wmawiasz, że brak unerwienia pochwy to defekt - takich
                      bzdurnych odpowiedzi to ja nie czytałam, niedość, że sama nie wiesz o co chodzi
                      to zarzucasz innym brak wiedzy. Orgazmu kobieta zdrowa nie musi się wyuczyć, a
                      podczas współzycia następuje tylko jej rozwój seksualny, receptory stają się
                      bardziej wrażliwe. Prawda jest taka, że orgazm pochwowy samodzielny nie
                      istnieje. Kobiety osiągają orgazm z pieszczot łechtaczki i nie muszą się tego
                      uczyć. Jeżeli podczas stosunku jest pieszczona łechtaczka kobieta osiąga orgazm
                      łechtaczkowy + pochwowy. Kobiety które maja nisko ułozoną łechtaczke nie maja
                      problemów z orgazmem, natomiast wiele kobiet ma łechtaczke połozoną wyżej nad
                      ujściem pochwy stad potrzeba pieszczenia jej przy stosunku, gdyz penis nie
                      ociera sie o nią.
                    • a18953 Re: orgazm-do kobiet 08.05.06, 11:32
                      "Orgazm jest potrzebny kobiecie tak, jak mężczyźnie sutki."
                      Z pewnej lektury fachowej.
                      :-D
                    • nikita371 Re: orgazm-do kobiet 17.05.06, 23:18
                      Słuchaj, zaszokuję Cię: jestem 14 lat po ślubie, sądzę że mam świetny seks a
                      jednak dowiedziałam się że jestem jak to napisałaś "defektem". Przeżywam tyle
                      fajnych rzeczy w seksie że jakoś specjalnie nie rozpaczam z powodu braku
                      orgazmu pochwowego.
            • malinoweciacho Re: orgazm-do kobiet 05.07.07, 17:50
              No offensive? Daruj sobie lepiej...
          • kryzolia Re: orgazm-do kobiet 19.05.06, 13:36
            głupoty piszesz,sądzisz tylko po sobie, nie nalezy niczego uogólniać i wpędzać
            kogoś w kompleksy. Znam osoby co przecwiczyły jak piszesz mnóstwo pozycji ,
            przeczytały co się dało i nic.
      • gomory Re: orgazm-do kobiet 28.04.06, 06:26
        > nie no generalnie ciesze sie ze mam chociaz lechtaczkowy tylko ze ten
        pochwowy jest bardziej intnsywny???

        Orgazm odczuwa sie w mozgu, wiec jego intensywnosc tylko posrednio jest
        zwiazana z pieszczonymi sferami. Moze to nie jest najfortunniejsze porownanie
        ale za to obrazowe - cialo to "tylko" swoisty przewodnik i pobudzacz. Kazda
        kobieta indywidualnie reaguje na bodzce. Oczywiscie, ze Panie o ograniczonych
        horyzontach beda braly pod uwage tylko swoje doswiadczenia i twierdzily: punkt
        G daje zupelny odlot/jest przereklamowany, anal jest nie/przyjemny, sutki musza
        byc pieszczone mocno/slabo itd. Przynajmniej masz prosta metode na sprawdzenie
        ktora z kolezanek jest rozgarnieta jak wiazka slomy :D.
        Skoro osiagasz orgazm sama i sie juz tak przyzwyczailas do palca to po porstu
        polacz te techniki. Albo niech partner Cie dodatkowo pociera w czasie
        penetracji, albo rob to sama. Satysfakcja powinna byc gwarantowana ;).
        • pik24 Re: orgazm-do kobiet 28.04.06, 09:10
          techniki łączyłam ale tez nie pomoglo, no ale z drugiej strony nie jest to dla
          mie sprawa zycia lub smierci wiec jakos to pewnie przezyje, a skoro zapewniacie
          ze intentsywnosc doznan taka sama- to co ja ise tu bede przejmowac, niech sie
          martwia te ktore wogole nie maja. aj to zycie skomplikowane jest
          • fangora Re: orgazm-do kobiet 28.04.06, 09:23
            Mam tak samo, nigdy nie byłam nawet o krok od orgazmu pochwowoego. Ja po prostu
            w tym miejscu właściwie nic nie czuje, żadnej eskalacji odczuc. Lubie czuc
            faceta w sobie, ale na tym cała przyjemnośc sie kończy. Równie dobrze mogłabym
            dłubac w nosie. Z orgazmem łechtaczkowym nie mam adnego problemu, moge mieć
            nawet kilka jednej nocy. A sam stosunek sprawia mi przyjemnosc głównie
            dlatego,ze mojemu mężowi sprawia, co nie znaczy,ze robie to z łaski. Nigdy go
            nie oszukiwałam w tej kwestii, choc on zapewnieł,ze to kwestia czasu, że jakoś
            to wspólnie wypracujemy...nic z tego. Jest za to królem minety :-)Trzeba sie z
            tego cieszyć.
      • gwiazdeczka55 Re: orgazm-do kobiet 01.05.06, 21:29
        pik24 napisała:

        > e tam pozycja na jezdzca przerabiana na mion sposob i zreszta inne pozycje
        tez,
        >
        > to chyba w czym inny problem. nie no generalnie ciesze sie ze mam chociaz
        > lechtaczkowy tylko ze ten pochwowy jest bardziej intnsywny??? no nie wiem

        TO CAŁKOWICIE NORMALNE, PRZECZYTAJ MOJĄ DRUGĄ WYPOWIEDZ, A WSZYSTKO STANIE SIĘ
        JASNE, A NIE PRÓBOWAŁAS JEDNOCZESNYCH PIESZCZOT POCHWY I ŁECHTACZKI, WEZ JEGO
        RĘKĘ I POKAZ JAK CHCESZ ABY CIEBIE PIESCIŁ. POZDRAWIAM.
        • glamourous Re: orgazm-do kobiet 05.07.07, 17:25
          Upraszam niniejszym o wylaczenie capslocka.
          Wbrew pozorom ciezko sie czyta taki tekst zlozony z samych duzych liter.
    • merlotka30 Re: orgazm-do kobiet 28.04.06, 17:56
      Rada jest jedna: cwiczyc miesien kegla. Tak ten, co to wszyscy wiedza, a nikomu
      sie nie chce za niego wziac
      Tez myslalam, ze po wielu latach seksu, wyprobowalam wszystko i orgazm pochwowy
      to raczej nie ja.
      Na szczescie kiedys spotkalam madrego pana, ktory mnie tego nauczyl. Moj
      pierwszy pochwowy, dal mi juz po miesiacu, mimo, ze patrzylam na niego jak na
      wariata ;)
      I ja osobiscie uwazam, ze dynamika pochwowego jest o wiele bardziej "unoszaca".
      To polaczenie skurczy pochwy z twardym penisem w srodku, jest niesamowite. Inna
      jakosc po prostu.
      • hmm_hmm Re: orgazm-do kobiet 01.05.06, 14:36
        Jestem bardzo początkująca, i przyznaję, nigdy nie słyszałam o mięśniu kegla :)
        co to jest? i jak się go ćwiczy? :)
      • verdicchiomarche Re: orgazm-do kobiet 29.05.06, 21:36
        dobra. wszystcy piszą o tym mięśniu kegla...ale co to w ogole jest za miesien?
        jak działa? i co daje?

        jestem mloda-niedoświadczona w kwestiach naukowych i praktycznych niestety też.
        jestem ze swoim ukochanym juz 2 lata i nigdy nie bylam nawet blisko orgazmu
        przez penetracje. Dlatego proszę o oswiecenie mnie...
      • anniska Re: orgazm-do kobiet 04.07.07, 21:57
        > Na szczescie kiedys spotkalam madrego pana, ktory mnie tego nauczyl.

        Merlotka, proszę, napisz, jak Cię tego nauczył.
      • samwieszkimjestem Re: orgazm-do kobiet 15.08.07, 14:45
        Ta pani wie co mówi. I ja wiem. A Wy możecie się dowiedziec, jeśli
        zechcecie cwiczyc te mięsnie.
    • domi_mikolka Re: orgazm-do kobiet 01.05.06, 12:09
      ludzie, poczytajcie trochę literatury fachowej, mam na myśli książki
      seksuologów, a nie porady z jakichś głupich pisemek. ponad 50% kobiet nigdy w
      życiu nie będzie miało orgazmu "pochwowego", bo są tak a nie inaczej zbudowane
      i ukrwione. nie ma w tym nic nadzwyczajnego i dziwnego, należy jedynie przyjąć
      ten fakt do wiadomości i czerpać przyjemność w inny sposób.
      • merlotka30 Re: orgazm-do kobiet 01.05.06, 15:54
        Tu sie nie zgodze, bo skad to niby wiadomo, ze ja jestem w tych 50%? tak sobie
        odpuscic i tyle? Wlasnie moze stad sie wziela ta liczba.

        Miesien kegla to ten, ktory zaciskasz gdy powstrzymujesz siku. Wrzuc sobie na
        wyszukiwarke, lub wypozycz jakas ksiazke.
        • jakniejatokto Re: orgazm-do kobiet 17.08.07, 20:18
          W sex-shopach można dostać specjalne przyrządy do ćwiczenia mięśni Kegla -
          podpytaj jeśli masz jakiś po drodze, jak nie to na pewno jest sporo takich
          sklepów w internecie. Ćwiczyć możesz też bez przyrządu, po prostu na chwilę
          zaciskasz mięśnie pochwy a potem je rozluźniasz - i tak parę razy. Są podobno
          mistrzynie, które tak potrafią się wytrenować, że są w stanie same siebie
          doprowadzić do orgazmu tylko właśnie zaciskaniem mięśni Kegla :)))
    • rozalka06021 Re: orgazm-do kobiet 01.05.06, 22:18
      ja mam podobny problem, mam wspanialego chlopaka, jestesmy ze soba od ponad 3
      lat, wspolzyjemy od 2lat i przez ten czas nie mialam wlasciwie przyjemnosci z
      sexu:(.Podczas zblizenia staram sie aby to wlasnie mojemu partnerowi bylo
      dobrze,nie mysle w takiej chwili o sobie, a jak juz jest po wszyskim to jestem
      sciekla ze znow bylo "do bani"!
      • katy.8 Re: orgazm-do kobiet 02.05.06, 01:08
        Widze,ze dziewczyny czesto szukaja pomocy w ksiazkach,aby znalezc rozwiazania
        problemow łóżkowych.Ale literatura rzadko jest wystarczajaca- poczytajcie
        Kamasutre a i tak sie nie dowiecie o odczuciach w danych pozycjach
        seksualnych,tego trzeba sprobowac.Powiedzmy,ze ksiazki mogą uczyć, ale
        doswiadczenie na wlasnej skorze daje całkowita pewnosc faktow.
        Podpisze sie pod postem,ze ćwiczenie mięśni Kegla daje sporo.Nie odsylam do
        wyszukiwarki,odpowiem koleżance na czym to polega.Jeśli czasem bardzo sie chce
        siusiu a nie mamy okazji zrobić natychmiast to zaciskamy pewne mięśnie,aby mocz
        nie wypłynął.I to są "te" mięśnie. A teraz postaraj sie zacisnąć je kiedy
        siusiu juz sie nie chce.Zaciskaj przez 5 sekund i puszczaj.Fachowcy proponują
        wkładać do pochwy piłeczke ping-pongową i nosic ją w sobie przez kilkanascie
        sekund,spacerując po pokoju.Osobiście uwazam,ze nie ma takiej potrzeby,mieśnie
        mozna zaciskac bez piłeczki i tez będą dobre efekty.Kiedy i ile razy to robic?
        Za kazdym razem,kiedy tylko bedziesz chciala.Po prostu wyuczenie sie tego
        nawyku zaciskania zaowocuje w stosunkach seksualnych.Zaciśnięcie penisa
        partnera w sobie,sprawi,ze on poczuje sie w węższej przestrzeni-czyli
        przyjemniej, a Ty poczujesz go mocniej.Oczywiscie nie zacisniesz go na cały
        czas zbliżenia,nie dałabyś rady,to bardzo męczy,ale takie kilkusekundowe
        zaciśnięcia będą bardzo przyjemne dla obojga partnerów.
        To z czasem da efekt większej wrażliwości pochwy,od czego bezpośrednio zależy
        osiągalność orgazmów.Orgazm pochwowy rzeczywiście jest związany z
        łechtaczkowym.Tzw punkt G jest umieszczony w pochwie,ale jakby od wewnetrznej
        strony łechtaczki; np w pozycji "klasycznej" można doprowadzić kobiete do
        orgazmu pochwowego,ponieważ nie dość,ze penis prze na punkt G to dodatkowo jest
        pocierana łechtaczka,co ma ogromne a nawet zasadnicze znaczenie. Orgazm
        pochwowy bez udziału łechtaczki jest mało osiągalny.
        Jesli chodzi o intensywnosc to nie jest to aż tak wielką różnicą, że w jednym
        widze gwiazdki na niebie a w drugim całą gwieździsta galaktykę.To orgazmy same
        w sobie są nierówne-przy zmęczeniu,dolegliwościach zdrowotnych czy mniejszym
        rozbudzeniu orgazm,nawet wciąż ten sam łechtaczkowy,może być inny niż ten
        sprzed kilku dni.Dlatego niektórym kobietom się wydaje,ze pochwowy-jeśli go juz
        osiągną-jest "odjazdowy".Czynnikiem jest z pewnością zadowolenie psychiczne,ze
        sie udało,toteż odnosi sie wrażenie,ze ten pochwowy był lepszy.Przy szczęściu
        bezproblemowego dochodzenia orgazmem łechtaczkowo-pochwowym, z czasem nie
        zauwaza się różnicy w tych dwoch orgazmach oddzielnie.Szczytowanie w każdej
        formie jest apogeum miłości i jest bardzo ważne.Seks bez "zakończenia" bardzo
        frustruje,czuje sie niedosyt i pewną krzywdę..
        Jeśli Panie dochodzicie chociaż łechtaczkowo to warto się z tego
        cieszyć. "Lepszy rydz niz nic".
        • merlotka30 Re: orgazm-do kobiet 02.05.06, 01:52
          Bardzo dobrze ujete, tak jak myslam, to duzo pisania :)))
          Tym bardziej gratuluje, mi az tak bardzo nie zalezy na oswiacie.
          Mysle jednak, ze lektura jako baza teoretyczna jest konieczna, no bo przeciez
          skad bysmy wiedzialy, ze ten miesien to Kegla, a nie przykladowo... Kosciuszki?
          Pozdrawiam :)))
          • hmm_hmm Re: orgazm-do kobiet 02.05.06, 16:56
            wielkie dzięki :))
            Oczywiście, zdążyłam już znaleźć co nieco w necie plus konkretne przykłady
            ćwiczeń. Ale dzięki za przystępne i obszerne wyjaśnienia :) Wiele mi to ułatwiło.
            współżyję dopiero od pół roku, i odczuwam dużą przyjemność podczas stosunku, ale
            orgazmu pochwowego nigdy nie miałam. Może należy trochę pomóc naturze ;)

            Pozdrawiam!
            • katy.8 Re: orgazm-do kobiet 08.05.06, 01:17
              Jeśli chodzi o inne ćwiczenia : tym razem dla panów,bo chodzi tu o przedłużenie
              stosunku(ale z tym się wiąże obopólna przyjemność)to wyczytałam o tak zwanej
              serii 90 pchnięć.
              Jest ona wartościowa dla obojga,ponieważ pan po takiej "kuracji" będzie mógł
              dłużej a pani dostanie więcej czasu na swoje rozbudzenie,które może mieć efekty
              w orgazmach bądź ich większej ilości.
              Wedlug taoistycznej koncepcji pobudzanie zakonczen nerwowych lub stref
              przekazu,przeplywu energii,ma pozytywny wplyw na na zwiazane z nimi organy.
              Niektóre z tych zakonczen znajduja sie takze w penisie i pochwie. Seria 9 jest
              cwiczeniem, którego celem jest masaz stref przeplywu energii oraz przedluzenie
              stosunku plciowego. Seria 9 to 90 pchniec plytkich jak i glebokich,wykonanych w
              nastepujacej sekwencji :
              *9 plytkich pchniec oraz 1 glebokie
              *8 plytkich pchniec oraz 2 glebokie
              *7 plytkich pchniec oraz 3 glebokie
              *6 plytkich pchniec oraz 4 glebokie
              *5 plytkich pchniec oraz 5 glebokich
              *4 plytkie pchniecia oraz 6 glebokich
              *3 plytkie pchniecia oraz 7 glebokich
              *2 plytkie pchniecia oraz 8 glebokich
              *1 plytkie pchniecie oraz 9 glebokich

              Takie ćwiczenie jest naprawdę podniecające.Na początku partnerzy liczą
              pchnięcia i może trudniej kobiecie o koncentrację,ale po kilku powtórkach można
              z tego czerpać wiele przyjemności.
              • mpingo Re: orgazm-do kobiet 08.05.06, 10:01
                Wow, to rzeczywiście wygląda na podniecające !
                Czy przy okazji mozna wypełnić PIT-a ? LOL.
              • loppe Re: orgazm-do kobiet 08.05.06, 10:16
                Zanotowałem. Możliwe są też zapewne warianty tej metody: dla zaawansowanych i
                początkujących. 99 płytkich i 1 głębokie pchnięcie, 98 i 2...
                • mpingo Re: orgazm-do kobiet 08.05.06, 11:08
                  Mam pytanie: czy jak ktoś się po drodze "kropnie" w obliczeniach
                  - wiadmo, emocje - to trzeba wszystko zaczynać od początku czy
                  można kontynuować ?
                  • katy.8 Re: orgazm-do kobiet 14.05.06, 02:04
                    W seksie-jak i w zyciu-bardzo wazna jest szczerosc. Jesli nie dacie
                    rady "dojsc", nie udawajcie.Przeciez orgazm jest naprawde odlotowym
                    doswiadczeniem.Kobieta udaje jesli widzi,ze facet sie spieszy.Dziewczyny,nie
                    chodzcie do lozka z facetami,ktorzy patrza na zegarek!Lepiej byc z kims,kto ma
                    czas nawet na nasze powolne "dochodzenie".Wtedy jest przyjemnie.Najprzyjemniej
                    jednak jak dwoje dochodzi w tym samym czasie..niepowtarzalne..
                    Szkoda,ze zdarza sie rzadko.
                    • katy.8 Ekstaza seksualna 17.05.06, 02:15
                      Orgazm jest tez nazywany ekstazą seksualną i według Encyklopedii Seksu jest to:
                      najwyższy stopień i szczytowy punkt uniesienia,w którym dominuje uczucie pełni
                      szczęścia oraz zachwytu. Stan ten cechuje zatracenie się w sobie, ograniczenie
                      ekspresji a także odmienione postrzeganie otoczenia na skutek chwilowych
                      zaburzeń świadomości.

                      Zgadzam się,orgazm w szczytowym momencie odbiera poczucie rzeczywistości,
                      człowiek czuje sie "zawieszony" w nieokreślonej przestrzeni,traci jakąkolwiek
                      kontrolę nad samym sobą..
                      Cudowne,prawda?
                      • woman-in-love Re: Ekstaza seksualna 17.05.06, 14:39
                        po prostu "się zapomina" :-)))))))))))))))))))))
                      • your_and Re: Ekstaza seksualna 17.05.06, 15:10
                        katy.8 napisała:
                        > Zgadzam się,orgazm w szczytowym momencie odbiera poczucie rzeczywistości,
                        > człowiek czuje sie "zawieszony" w nieokreślonej przestrzeni,traci jakąkolwiek
                        > kontrolę nad samym sobą..

                        W najwiekszych religiach jest nawet podkreślone że to moment transcendentalny -
                        doświadczania boskiej obecności .
                        • katy.8 Re: Ekstaza seksualna 18.05.06, 00:23
                          your_and napisał:

                          > W najwiekszych religiach jest nawet podkreślone że to moment
                          transcendentalny -
                          > doświadczania boskiej obecności .


                          Szkoda mi tych kobiet, którzy takiego niebiańskiego uczucia nie znają.
                          Niestety,według badań- nadal jest ich sporo :(
                          • golden_bell Re: Ekstaza seksualna 25.05.06, 00:42
                            Mam ciekawe doświadczenie związane z mięśniem Kegla...:) Przez piętnaście lat
                            współżycia z mężem nigdy nie miałam orgazmu "pochwowego".Inna sprawa,że wyszłam
                            za mąż bardzo młodo - w wieku 19 lat i nie znałam swojego ciała tak jak teraz.I
                            oto od dłuższego czasu zastanawiały mnie moje silne,niezwykłe dla mnie orgazmy,
                            które zaczęły zdarzać mi się podczas snu! Nie wiedziałam jak do tego dochodzi,
                            przypuszczałam,że może dotykam się we śnie (lata osiągania orgazmu jedynie za
                            pomocą masturbacji...), pytałam nawet męża, czy ma z tym coś wspólnego ;) ale
                            zaprzeczył.
                            I oto całkiem niedawno "rzecz" się wyjaśniła- obudziłam się dosłownie na sekundę
                            przed takim sennym orgazmem. Rączki były na kołderce, mąż spał obok jak zabity a
                            ja czułam jak mięsień Kegla ciężko pracuje bez udziału mojej świadomości i tę
                            rozkosz przeżyłam tym razem "na jawie" .:)
                            I co Wy na to?
                            • proces7 Re: Ekstaza seksualna 25.05.06, 04:57
                              Dobrze, że to napisałaś. Mam tak samo z napletkiem. Normalnie sam przesuwa się
                              po żołędziu. Czytam książke, jem kolację, a to robi się samo! Nikt mi nie chce
                              uwierzyć, że napletek pracuje zupełnie bez udziału mojej świadomości.
                              Powiem szczerze, że to bywa bardzo uciążliwe w miejscach publicznych, jak basen,
                              bank, czy hipermarket. To zupełnie niezależne od mojej woli i nie mogę tego
                              procesu zatrzymać. Zaczynam poważnie myśleć o operacji usunięcia napletka. Próby
                              zatrzymania go ręką zawsze kończyły sie fiaskiem.
                            • majka995 Re: Ekstaza seksualna 05.07.07, 16:20
                              Myślałam że ze mną coś nie tak, ale widze że nie tylko ja tak mam. Ale
                              przezyłam juz kilkakrotnie mocny orgazm pochwowy we śnie. Super uczucie.Ale jak
                              to sie dzieje to nie weim. Nie potrafie tego wytłum aczyc.
                              Pozdrawiam
        • lady-r Re: orgazm-do kobiet 26.05.06, 00:05
          Dziewczyny poco się stresować i zamęczać orgazm jest jeden niezależnie od
          sposobu osiągania ważne żeby był a to zależy od psychiki ,stanu
          zdrowia ,nastawienia do partnera .Gdy wszystko jest ok a nie wychodzi to trzeba
          sobie pomóc a nie leżeć jak kłoda imyśleć kiedy to się wreszcie skończy(wiem to
          z doświadczenia)spróbujcie same sobie drażnić łechtaczkę ale w trakcie
          normalnego stosunku dobre są pozycje od tyłu szczególnie na stojąco w lekkim
          pochyleniu można oprzeć się o coś stabilnego np.stół wtedy drażniony jest też
          punkt G .Życzę powodzenia w "ćwiczeniach" .Dajcie znak jak się uda:)
          • p0105 Re: orgazm-do kobiet 03.12.06, 10:47
            orgazm pochwowoy nie istnieje,jest tylko lechtaczkowy!!
            wiem do lekarza
            • gomory Re: orgazm-do kobiet 03.12.06, 18:51
              To byl chyba lekarz medycyny niekonwencjonalnej ;).
              Wiesz zdarzalo mi pijac lyskacze z ortopeda, i jak juz baby po ktoryms drinku odpadly, to dosc swobodnie sobie o seksie gawedzilismy. Ale do glowy mi nie przyszlo by traktowac go jako wyrocznie w tych sprawach. Specjalizacja w medycynie nie jest bez znaczenia ;).
              • aretuza Re: orgazm-do kobiet 03.12.06, 19:38
                Ja też to słyszałam, a nawet czytałam..:) Ostatnio czytałam,że łechtaczka
                zaczyna sie tam, gdzie zwykle jest drazniona, a konczy punktem G:) I że to
                wszystko co przeżywamy, czy poprzez stymulowanie łecztaczki ( popularnie nazywa
                się tak jej częśc ) czy też przez pochwę jest naprawdę zawsze tylko i wyłącznie
                orgazmem łechtaczkowym:)Jakos to do mnie przemówiło:)A orgazm to orgazm:)I chyba
                niewazne w kórym momencie sie go przezywa, byle w ogóle był:)
                • gomory Re: orgazm-do kobiet 03.12.06, 21:06
                  Yhm... a jak kobieta osiaga orgazm w wyniku np. pieszczot piersi, to znaczy, ze ma tak dluga lechtaczke ;)?
                  • aretuza Re: orgazm-do kobiet 04.12.06, 09:23
                    ta..ale Cie ta kobieta wkręca:) moja koleżanka też wmawia mezowi że ma orgazm
                    przy oralu:)))
                    • eeela Re: orgazm-do kobiet 05.07.07, 04:54
                      Mnie sie raz zdarzylo przy stymulacji tylko piersi :-)
                      Obejrzalam je wlasnie dokladnie - nie mam tam lechtaczki.
                      • gomory Re: orgazm-do kobiet 05.07.07, 06:53
                        Nie martw sie, nie jestes odosobnionym przypadkiem. Ale, ze jestes szczegolna to pewnik ;).
                • samwieszkimjestem Re: orgazm-do kobiet 15.08.07, 14:41
                  ALe najmilej jednocześnie... ;-)))
            • samwieszkimjestem Re: orgazm-do kobiet 15.08.07, 14:40
              To, że on (chyba ona) go nie miał/a, to nie znaczy, że to nie
              istnieje.
    • ice-tea Re: orgazm-do kobiet 05.07.07, 11:02
      Nie martw się, niektórzy mają jeszcze gorzej, ja prawie nigdy nic nie czuję,
      ani poprzez seks, ani pieszczoty łechtaczki, choć kiedyś bywało nieraz inaczej,
      ale ciąże mogą człowieka bardzo ostudzić.
    • al9 60% mężczyzn też udaje 05.07.07, 12:31
      wcale nie ma orgazmów...
      chcą zrobić przyjemność Partnerce...
      :-(
      al
    • samwieszkimjestem Re: orgazm-do kobiet 15.08.07, 14:37
      Myślę, że to bardzo złożona sprawa. Na osiągnięcie orgazmu składają
      się m.in. dojrzałośc seksualna, relacje z partnerem, stan psychiczny
      partnerki, sposób poruszania się partnera, pozycja, oraz, nie
      oszukujmy się - kształt penisa, czy może raczej DOPASOWANIE.

      Mam porównanie na plus. Miałam chłopaka przez 2,5roku, z czego 2lata
      uprawialiśmy seks często. Było mi przyjemnie, zwykle bardzo
      przyjemnie, ale orgazmu nie miałam nigdy. Tamtem chłopak nie był
      szczególnie czuły, ani delikatny, ja też byłam może za młoda, a
      pozatym... Z rozmiarem kłopot trochę, bo... no sorry, ale inaczej
      nie potrafię tego określic - za długi (czasem bolało) i za chudy.

      Z drugim chłopakim, a obecnie mężem, było zypełnie inaczej. Po
      pierwsze - dojrzałam (rok celibatu po zerwaniu z pierwszym). Po
      drugie - o wiele bardziej czuły i dojrzały jako partner. Po trzecie -
      rozmiar dla mnie doskonały. Pierwszy orgazm podczas stosunku był
      całkowitym zaskoczeniem. W ciągu wspólnych lat nauczyłam się tym
      sterowac - i zgadzam się, że najlepszy seks (i orgazm) jest tuż po
      rozłące, albo spontaniczny szybki numerek w środku dnia czy z samego
      rana.

      I POTEM dowiedziałam się, co to są mięśnie Kegla. Drogie Panie,
      warto je cwiczyc, a najlepiej podczas stosunku. Na początku jest
      trudno, kiedy on się rusza, więc można poprosic, żeby siedział
      spokojnie przez dwie minuty i rytmicznie zaciskac i rozkurczac te
      mięśnie. Dla mężczyzny to też jest przyjemne. Potem to juz jak kto
      woli. Byle mięśnie były w kondycji, to potęguje wrażenia... Aha, i
      nie wierzcie tym wszystkim gazetom, jak piszą o pozycjach do
      orgazmu. Każda kobieta jest inaczej unerwiona i jedna woli na
      jeźdźca, a inna na brzuchu, a ja lubię na plecach - ale nie leżę jak
      kłoda ;-) (to też wskazówka).

      No i psychika - o czym myślicie podczas seksu? Czy myslicie czasem,
      co się tak naprawdę dzieje? Że za sprawą waszych ruchów jesteście
      jednym ciałem, że zacierają się granice i JEDNOCZYCIE się? Że
      oddajecie się partnerowi z miłością? Pomyślcie o tym, co robicie :-
      )))

      Życzę powodzenia!

      P.S. A jak którejś moje rady pomogą, to czekam na zwięzły meldunek ;-
      )
      • bigee Dziękuję Ci w imieniu, mam nadzieję... 15.08.07, 16:27
        wszystkich panów. A Panie proszę o wydrukowanie tej INSTRUKCJI oraz powieszenie jej w widocznym miejscu, najlepiej na lodówce :-)). A przede wszystkim proszę o STOSOWANIE!!! :-))
        • samwieszkimjestem Re: Dziękuję Ci w imieniu, mam nadzieję... 17.08.07, 11:05
          :-)))
    • amorina1 Re: orgazm-do kobiet 18.08.07, 00:01
      Mam 26 lat, od ok 18 roku relgularnie współżyję, miałam dwóch
      partnerów, z pierwszym żyłam 4 lata, z kolejnym (mężem) także o 4
      lat, teraz jestem z kimś innym i niezależnie od klimatu, poziomu
      zaufania, sytuacji i ogólnie...nie jestem w stanie 'zdobyć' orgazmu
      pochowowego'. Bardzo tego chcę, robie wszystko- ćwiczenie mięśni
      Kegla(spokojnie umiem się zacisnąć nawet z 'czymś':) w
      środku),relaks, masaż, muzyka, klimat,długie pieszczoty i NIC.NIgdy
      nie miałam orgazmu pochwowego-mówiono mi, ze gdy urodzę dziecko to
      się zmieni, że pochwa się bardziej uwrażliwia. Mam dziecko i...nic.
      Czasem jest mi trochę przyjemnie, zależy w jakiej pozycji(najlepiej
      na boku i pod kątem) ale to nie to samo co pieszczenie łechtaczki,
      Ostatnio kupiłam nawet wibrator, żeby 'potrenować' i niestety nie
      mogę sie oprzeć pokusie wibrowania łechtaczki a nie tam w środku,
      tam nie jest tak dobrze.
      Też czuję się dziwnie, mój obecny pratner był z kobietą, która
      praktycznie zawsze miała orgazm, nawet kilka...
      Jestem trochę załamana ale wierzę...że któregoś dnia mimo wszystko
      odlecę...Pozdrawiam
      • tlustaklucha Re: orgazm-do kobiet 19.08.07, 15:29
        Amorina, ja też mam problemy z orgazmem, ale z nieco innej
        przyczyny. Po prostu boję się tak otwarzyć przed moim partnerem (on
        jest bardzo dobry, ale walczę z przeszłością)i ani jak on mnie
        pieści, ani przy stosunku raczej nie mam orgazmu, a przynajmniej
        nie tak silnego, jak sama. A sama mogę mieć po dziesięć pod rząd. I
        tu się wypowiem na temat orgazmu pochwowego: jak już kilka dziewczy
        tu napisało, orgazm pochwowy powstaje zwykle (chyba, że ktoś jest
        szczególnie wrażliwy) podczas jednoczesnej stymulacji pochwy i
        łechtaczki. Tak jest u mnie. Osiągam wspaniałe orgazmy pochwowe,
        takie, że drga mi cała pochwa, podbrzusze i w ogóle wszystko, ale
        pieszczę łechtaczkę i pochwę jednocześnie. Przy czym najwrażliwszy
        jest sam przedsionek pochwy, w środku pochwa prawie nie ma czucia,
        przynajmniej u mnie. Pocieram więc łechtaczkę - wiadomo jak i
        miejsce tuż pod nią, na sklepieniu pochwy. To jedną ręką. Drugą
        ręką masuję wejście do pochwy, głęboko na jakieś pół palca,
        uderzając o jej ścianki - lewą i prawą. Po jakimś czasie zwykle mam
        orgazm łechtaczkowy połączony z pochwowym labo po prostu jeden
        wspaniały orgazm. Jak wkładam coś do pochwy i tylko tam - orgazmu
        nie mam. Żadnego.
        W ogóle najlepszy do orgazmów jest prysznic, ale nie wiem, czy
        polecać, bo woda podobno silnie uzależnia i potem nie można dojść w
        żaden inny sposób. Ja się nie uzależniłam, mimo, że robię to od
        lat. Mocny strumień wody (musi być końcówka masująca na prysznicu)
        pieści jednocześnie łechtaczkę i pochwę. Strumień jest szerszy niż
        palec i dlatego. Wykonujemy ruchy koliste obejmujące obie
        interesujące nas strefy i już. Ja robię w kucki, wtedy woda
        ześlizguje się po łechtaczce, pobudzając ją i leci dalej, w dół,
        pobudzając jednocześnie ścianki pochwy. Polecam osobom, które w
        żadny inny sposób nie dochodzą. Można się nauczyć reagowania i
        potem wiedzieć, jak i czego oczekiwać przy innym sposobie
        stymulacji.
        • samwieszkimjestem Re: orgazm-do kobiet 20.08.07, 11:56
          To racja, że orgazm podczas stosunku można osiągnąc raczej tylko
          wtedy, kiedy ma się całkowite zaufanie do partnera i chce się przed
          nim otworzyc. Żeby "odleciec" w orgazmie, trzeba najpierw "odleciec
          psychicznie", zapomniec o wszystkim (także o usilnych probach
          dojścia go orgazmu) i cieszyc się chwilą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka