oolla
09.06.06, 08:51
Do wczoraj myślałam że między nami jest ok. Myślałam że kryzys za nami a tu od
nowa się posypało. Seks raz na tydzień z mojej inicjatywy. Jak był pod woływem
alkoholu to wyszło to od niego. Położyłam się wczoraj spać coś mnie podkusiło
aby sprawdzić co robi a on przed komuterem się zaspakajał. Nie przespałam pół
nocy. Napisałam mu list w którym wyraziłam co czuje i zostawiłam w kuchni na
szafce bo i tak nie chciał by mnie słuchać. A rano czekała na mnie kartka z
odpowiedzią że się go wciąż czepiam po czym on nie ma ochoty, że małżeństwo
opieram tylko na seksie i jak zwykle poruszył temat ciąży że go wtedy
zlewałam. Ciąża moja od początku do połowy była zagrożona a potem gdy mogłam
to nie czułam ochoty i odczuwałam dyskomfort podczas zbliżeń. ńie potrafiłabym
się zmuszać. Po za tym ja urodziłam 11 miesięcy temu. Wróciłam do wagi nie
zanidbuje się, czego nie mogę powiedzieć o nim. Goli się raz na tydzień i
ogólnie zlewka na ygląd. Czy sądzicie że takie zachowanie wskazuje na to że
nie kocha i nie pragnie?