Dodaj do ulubionych

Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego męża!!!

06.10.06, 03:48
Witajcie,
Nie moge spać...
Ostatnie pare dni spowodowało wielka rewolucje w moim życiu.
Dowiedziałam się, że od ponad 6 miesięcy mój mąż mnie zdradza z kobieta z
pracy.
Chcę złozyć papiery rozwodowe, ale siedząc tak w kolejną bezsenną noc
poczułam, że muszę się z nią spotkać, żeby poznać jej wersje wydarzeń.
Wiem, że możecie uznać, że to głupie, ale on mnie cały czas oszukiwał nie
tylko w tej kwestii.
Chcę wiedzieć jaką wersje przedstawi mi ona.
W moim życiu ostatnio poza klęską osobistą pojawiły się problemy zawodowe i
chore dziecko. To trochę za dużo jak na jeden okres.
Miotam się strasznie, ale czuję, że tak muszę zrobić.
Naiszcie coś

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 08:33
      czy naprawde uwazasz ze kobieta bedzie 100% szczera, przyjaznie nastawiona i w
      ogole spotka sie z toba?
      On jest tylko skutkiem ubocznym waszych nieporozumien z mezem.
    • irys28 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 08:37
      witam !Niewiem czy to dobry pomysł spotykać się z kochanką męza ,lepiej jeszcze
      porozmawiać z mężem może wyjasni pani dlaczego miał ten romans.Przepraszam że
      pytam jak długo panstwo jesteście małżenstwem?ćzy on zgadza się na rozwód?
      Czasami warto dać komuś jeszcze drugą szansu,rozwód to najprostrze wyjście,a
      dzieci,fakt po co mają patrzeć jak się państwo gryziecie.Niewiem czy w czyms
      pomogłam pewnie nie, ja osobiście nie chciałabym oglondać kochanki męża sam
      fakt że by mnie zgradzał to już by było wystarczająco upokażające.
      pozdrawiam irys28
    • kici10 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 09:19
      Nie jest to dobre rozwiązanie. Ta kobieta nie jest w tym wszystkim
      najważniejsza. Twój mąż zrobił to, bo chciał. A okazja nadarzy się zawsze.
      Kobieta ta, czy inna, nie ma znaczenia. Poprostu chciał to zrobić i zrobił.
      Czego spodziewasz się po tym spotkaniu? Usłyszysz tylko jaka byłaś beznadziejna
      i tym podobne dyrdymały, którymi faceci raczą potencjalne ofiary. Napewno nie
      spotkasz się z przyjaznym nastawieniem, a z ziejącą nienawiścią. W końcu
      rozwaliłaś coś, co tak pięknie kwitło. A ponadto zła żona jest doskonałym
      usprawiedliwieniem romansu i chęci pocieszania skrzywdzonego faceta. Moim
      zdaniem nie usłyszysz nic dobrego. Usłyszysz tylko kalumnie rzucane na siebie i
      wyraz triumfu w czyichś oczach. Potrzebne Ci to?
    • balbina_77 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 10:24
      nie wim, czy to ci pomożśe,ale moge ci odpowiedzieć jak to wygląda z tej
      drugiej strony. wiem, bo to przeżyłam.spotkałam sie z żoną mojego kochanka i
      to był koniec mojego romansu. nie z powodu słów tej kobiety, okazała sie
      normalną fajną babką. spojrzałam wreszcie trzeźwym okiem na faceta, który ani
      mi, ani jej nie daje tak naprawdę nic i który tak naprawdę nie wie, czego
      chce.radzę więc się spotkać, ale spokojnie, bez nerwów i pretensji i pamiętając
      o tym, że to nie ta kobieta, ale właśnie ten facet złamał przysięgę!
      na koniec dodam, że w moim przypadku małżonka dała mu drugą szanse, a on i tak
      próbował po dwóch miesiącach odnowić ze mną znajomość. totalna żenada! zastanów
      się więc, czy warto ciągnąć dalej coś, co już dawno umarło. pozdrawiam:)
    • killarney5 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 10:39
      > Wiem, że możecie uznać, że to głupie, ale on mnie cały czas oszukiwał nie
      > tylko w tej kwestii.
      > Chcę wiedzieć jaką wersje przedstawi mi ona.

      Wcale nie jet to głupie, mimo, ze jak dotąd wszystkie piszace na tym forum są
      absolutnie przeciw, mowią, że "ta trzecia" bedzie tylko zionąć nienawiścią i
      opluwać. Podzial na kobiety, które ziona nienawiscią i opluwają i te, które z
      którymi można normalnie rozmawiać, nie pokrywa się z podziałem kochanki-żony -
      bo raczej według charakteru i kultury kobiet, bez względu na ich rolę w
      trójkącie. Ponadto bynajmniej ni wszyscy mężowie krytykują żonę wobec kochanki -
      to kolejne uproszczenie.

      Ja na twoim miejscu zrobiłabym to samo - bo chciałabym zarówno poznać kobietę,
      która przyciągnęła do siebie mojego męża, jak i jej relację na temat całej
      sprawy. I nie do końca rozumiem, co w tym upokarzającego - spotkają sie dwie
      kobiety związane z jednym mężczyzną: w zupełnie różny sposób, ale ten mężczyzna
      jednal łączy ich losy i negowanie tego nie ma sensu.
      • mreck Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 10:56
        się nie znam. i nie jestem obiektywny. i tylko zapolemizowałbym z opinią, ze
        ona-kochanka nie jest nic winna tylko on zdrajca.
        nieco wykręcajaca kota ogonem.
        moja obecna nienawidzi mojej ex.
        zupełnie bezinteresownie.
        więc uwazaj. bo tobie wydaje sie, ze masz rację i ze jestes tą wazniejsza,
        majacą moralną legitymacje do takiej rozmowy strona.
        nic bardziej mylnego.
        kazdy w swim przekonaniu racje taka ma. i mozesz sie narazic na coś, czego
        napewno bys niechciała.
        ale zribisz jak zechcesz.
        wkońcu to ty jestes "pokrzywdzona"
        byłaś "tak interesujaca" dla swojego mężą, ze az musiał uciec na bok? co ty na
        to?
      • kici10 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 11:23
        I nie do końca rozumiem, co w tym upokarzającego - spotkają sie dwie
        > kobiety związane z jednym mężczyzną: w zupełnie różny sposób, ale ten
        mężczyzna
        >
        > jednal łączy ich losy i negowanie tego nie ma sensu.

        Oczywiście, siądą sobie przy kawce i wymienią się szczegółami zwyczajów
        godowych ich partnera. Razem pomyślą, co można by ulepszyć. Ponadto opracują
        sobie szczegółowy harmonogram spotkań ze wspólnym partnerem. A może nawet
        wymyślą wspólne wakacje?

        Jedno rozwiązanie wydaje się w takim przypadku dobre. Obydwie zawierają
        przymierze i razem dają porządną nauczkę oszustowi. Jednak w dobie "dużej"
        solidarności kobiet, to nierealne.
      • niezapominajka333 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 11:25
        Teraz juz wiesz, dlaczego mąż wyprowadził się z domu pół roku temu i nie
        wrócił. Romansowanie z koleżanką nie przeszkodziło mu w sms-owaniu z tobą ( na
        marginesie jak się dowiedziałas o romansie i czy mąż wie o tym, że to ty
        pisałaś te sms-y?)
        Koleżance z pracy może nie spodobac się fakt, że będąc z nią wykazywał
        zainteresowanie jakąś nieznajomą.
        A twój mąż zupełnie sie odseparował? Nie interesuje sie dzieckiem? Nie
        widujecie się?
        Kochance męża zwierzyłabym się, że mam kłopoty w pracy, chore dziecko które
        potrzebuje zaangażowania i ze ogólnie sytuacja mnie przerasta.
        W zwiazku z tym chciałam ją poznac, żeby się przekonac, czy ona porządna
        kobieta jest, bo może się tak zdarzyc, że teraz mąż będzie musiał przejąc
        główny ciężar opieki nad dzieciątkiem, żebym mogła uporzadkowac i ustabilizowac
        swoją sytuację zawodową. I byłoby mu ciężko samemu, tak jak mnie jest ciężko,
        więc dobrze, gdy będzie miał zapewnioną pomoc z jej strony.
        Tu krótki wykład na temat problemów zdrowotnych dziecka, terminy wizyt u
        lekarza, badań, diety itp.
        Oczywiście zapewniłabym, ze to tylko czasowo, najwyżej parę miesięcy ... może
        rok, nie więcej.I że będę im pomagac w miarę swoich możliwości.
        Żadnych histerii, oskarżeń i tym podobnych. Zachowanie z klasą.
      • balbina_77 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 12:07
        Ponadto bynajmniej ni wszyscy mężowie krytykują żonę wobec kochanki ....


        to prawda. mój zawsze powtarzał mi , jak bardzo kocha i szanuje,żonę, a jednak
        czegoś brakowało. oczywiście wiadomo czego!
    • maja5952 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 12:27
      Na twoim miejscu zrobiłabym to samo. Tylko (chociaż będzie to cholernie trudne)
      ze spokojem, klasą i uśmiechem. Trochę wiem o czym mówię ponieważ byłam w
      sytuacji kiedy dowiedziałam się, że mój (jeszcze wtedy nie mąż) spotyka się z
      inną. W moim przypadku na szczęście nie była to prawda ale po rozmowie z mężem
      na ten temat od razu do niej poleciałam. Chcę tylko powiedzieć, że nie wyobrażam
      sobie zakończenia jakiegokolwiek związku bez rozmowy tak z partnerem jak i z
      jego kochanką. Może to dla niektórych głupie i niepotrzebne. Może to tylko
      dodatkowo zrani. Ale ja muszę zawsze wiedzieć wszystko o "konkurencji". Nawet
      jeśli miałąbym startować ze straconej pozycji.
      Powodzenia.
      • anula36 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 15:23
        a nie wydaje wam sei dziewczyny ze ten sposob sciagacie z faceta resztki
        odpowiedzialnosci? przypomina to mamusie ktora idze do pani bronic synka ktory
        zle sie zachowal.
        A gdzie synek w tym wszystkim? Mzoe znow rozrabiac bo mamusia znow go wybroni.
        • maja5952 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 15:39
          Zupełnie nie o to chodzi. Jeśli rozstaję się z człowiekiem z którym spędziłam
          kilka lat życia to chcę wiedzieć dlaczego i dla kogo z czystej chociażby
          ciekawości. No chyba że mielibyśmy wspólne dzieci. Wówczas takie spotkanie
          byłoby wręcz konieczne. Chciałabym wiedzieć z kim nasze dzieci będą spędzały
          czas odwiedzając tatę.
          Pzdr
          • misssaigon lepiej w trojke 06.10.06, 17:23
            czemu bezposrednio zaangazowanego meza /kochanka z tego wykluczac? niech sie
            wypowie w stosunku do obydwu kobiet jakie ma plany i uczucia

            sama to przezylam i powiem ze dziala trzezwiaco na wszystkie (trzy)
            zainteresowane strony
    • kobietka2007 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 06.10.06, 19:05
      Witajcie,
      Jestem już po spotkaniu, bardzo spokojnym, wręcz zaskakującym. Czułam się jak
      bym brała udział w jakiejs telenoweli.
      A tak na poważnie.
      Dowiedziałam się od niej wielu rzeczy. Mój "wspaniały" mąż zdradzał mnie już od
      ponad roku. Szok. Ona jest w nim zakochana, ale o tym, że ma zonę dowiedziała
      sie niedawno. To chore. Czuję się bardzo upokorzona, ale troche wyleczona.
      A Ona jest fajną dziewczyną.
      Nic mu nie powidziałam, przestraszyłam się tego człowieka.
      Bo przecież skoro tak się w niej zakochała jak jej pisał i mówił to dlaczego
      nie powiedział mi o tym do tej pory.
      On zyje w przeswiadczeniu, że Ja nic nie wiem. Po co to wszystko.
      Ja teraz chcę się skupić na rozwodzie i odseparowaniu mojego synka od niego.
      Nawet nie za zdrade, ale za kłamstwo.

      Pozdrawiam
      • misssaigon kretynizm 06.10.06, 19:55
        meza chcesz karac za klamstwo a syna za co?
        • kobietka2007 Re: kretynizm 06.10.06, 20:36
          Wiesz co takie opinie pt. Kretynizm zachowaj dla siebie!!!!!!!!!
          Jesli facet od ponad roku oszukuje 2 kobiety, nie ma czasu na spotykanie sie z
          synem, żonie mówi, że chce wrócić(jeszcze wczoraj) a kochance, że chce się z
          nia ożenić to coś jest chyba nie tak. Ja zawsze uwazałam,że dziecko powinno
          mieć kontakt z obojgiem rodziców bez względu na sytuację. Niestety taki oszust,
          który nie interesował sie nim przez ostatnie pół roku, zamiast wziąść maluszka
          nad morze to z nową partnerką wyjeżdza na wyjazd zagraniczny all inclusive to
          nie zasługuje na bycie ojcem. Oczywiście w miarę możliwośći będę starała się
          żeby się spotykali, ale napewno nie zaufam mu na tyle zeby dawac mu dziecko bez
          mojej obecności , niestety.
          Więc nie znając sytuacji nie oceniaj i nie wyzywaj.
          • ewolwenta Re: kretynizm 06.10.06, 20:39
            rzeczywiście wzorcem wychowawczym to taki gość nie będzie
            • yvona73pol Re: kretynizm 06.10.06, 21:41
              wiesz, w tej sytuacji to bym nawet nie liczyla nawet na checi widywania
              dziecka.... skoro przez pol roku kolo d... mu lata co sie z min dzieje (sorry
              za wyrazenie);
              no, chyba, ze odezwie sie w nim przekora (co, MNIE nie bedzie wolno????) i dla
              ambicji wyszarpie widzenia, ale raczej nie bedzie egzekwowal...
              reasumujac - zdaje sie ze nawet nie musisz nic robic w tym kierunku....
              odseparowywania znaczy sie....
              3maj sie.....
          • misssaigon do kobiety i ewo 06.10.06, 22:03
            rozumiem twoje emocje doskonale - tylko jest podstawowa roznica miedzy nami - ja
            to juz dawno przezylam, zrozumialam i ma dystans..dlatego krytkuje takie
            emocjonalne, odwetowe podejscie...
            w dobrze pojetym interesie twojego syna a takze i twoim, jesli lezy ci na sercu
            aby jego rozwoj psychiczny odbywal sie w maire normalnie w zaistnialych
            okolicznosciach - jest umozliwianie i wrecz ulatwianie dziecku kontaktu z ojcem
            - jakimkolwiek by on nie byl czlowiekiem i jakich by bledow nie popelnil - gdy
            twoj synow bedzie w odpowiednim wieku sam oceni postepowanie swojego ojca.
            takich "oszustow" czy tez "oszustek" a zwyczajnie słabych ludzi, ktorzy sie
            "zapetlili " jest wiele - a zadaniem tych "dobrych" i "madrych" jest
            minimalizowanie strat takich bledow zyciowych rodzicow
            nie sadze, aby twoj maz byl: pedofilem, osoba chora psychicznie, kryminalista -
            recydywista - zeby mu odcinac kontakt z dzieckiem, lub siedziec jak cerber
            podczas wizyt tatusia.
            wiem, ze wiele kobiet tworzy chore sytuacje uniemozliwiajc dziecku kontakt z
            ojcem w jego nowym domu w obecnosci jego nowej kobiety - tworzac atmosfere
            nienormalnosci i nienawisci - to powoduje traume na cale zycie - znam takie
            osoby, w ktore w dziecinstwie wpajano przekonanie, ze tatus jest zly, nie kocha
            dziecka, bo zostawil mamusie i poszedl do innej pani.
            Zdrada jest niezwykle bolesna sprawa - ale to sprawa miedzy doroslymi - czasami
            ludzie, ktorych bysmy o to nie podejrzewali - nagle wpadaja w dziwny amok i tona
            po uszy - ale wiedz, ze predzej czy pozniej przychodzi otrzezwienie i chec
            nawiazania pozrywanych wiezi, w tym przede wszystkim rodzinnych..i sztuka a
            wtym, aby schowac swoja urazona milosc wlasna i pozwolic dziecku na odrodzenie
            relacji z ojcem

            do ewo - jakikolwiek ojciec jest lepszy niz zaden.
            dziecko, a szczegolnie chlopiec, bardzo potrzebuje ojca i meskiego wzorca
            podczas swojego rozwoju, rozne sa zaniedbania ze strony rodzicow ale zdrada i
            odejscie z domu jeszcze nie zostaly w kodeksie rodzinnym ujete jako przeslanka
            do ograniczenia lub odebrania praw rodzicielskich
            • kici10 Re: do kobiety i ewo 06.10.06, 23:00
              W pełni zgadzam się z miss. Jeśli uniemożliwisz normalne kontakty dziecka z
              ojcem, Twój syn nigdy Ci tego nie wybaczy. Zrobisz z niego półsierotę. To
              Ciebie oszukiwał, a nie dziecko. Dziecko nie może być narzędziem do wymierzania
              Twojej sprawiedliwości. Ty mu nie pokażesz jak być facetem. To może zrobić
              tylko ojciec.
              • ewolwenta Re: do kobiety i ewo 07.10.06, 13:01
                Nie zaprzeczam miss. Faktycznie raczej odcinanie dziecka od ojca nie ma sensu,
                bo doprowadzi do większych szkód niż kontakty z nim.

                Z drugiej strony nie dziwię się obawom kobietki.
                Niewątpliwie trudna sytuacja.
                • ewolwenta Re: do kobiety i ewo 07.10.06, 13:20
                  zgadzam się z tym co niżej napisał yoric

                  moja reakcja wcześniej wynikała trochę z irytacji formą
                  pierwszej wypowiedzi miss
        • gacusia1 Jak nigdy-misssaigon,zgadzam sie z Toba! 06.10.06, 23:14
          Do autorki-nie mieszaj w to dziecka.To nie jego wina,ze ojciec to gnojek,ale
          dziecko i tak kocha tatusia bez wzgledu na wszystko.Niech maly nie bedzie karta
          przetargowa!!!Ja juz to przeszlam i doskonale wiem,co czujesz i takie teksty
          (jak moj) tylko mnie wkurzaly.Po roku zrozumialam...i pomimo,ze corka
          mowila "mamo,ja pamietam,co ci tatus zrobil..." pozwalalam na kontakty z
          ojcem.Pomysl o tym-a nie tylko o sobie!
        • yoric Re: kretynizm 07.10.06, 03:03
          Nawet jeśli ogólnie (np. we wpisie niżej) masz rację, to trochę za ostro pojechałaś.

          Pozdrawiam
          • yoric Re: kretynizm 07.10.06, 03:06
            To było do Misss, ale dziwna struktura wątku 'wrzuciłą' mój wpis w to miejsce.
          • misssaigon Re: kretynizm 07.10.06, 07:28
            dzieki Yoric, milo uslyszec;))

            a co znaczy "nawet jesli miec racje" - troche tak, troche nie, nie, tak, w
            calosci, wcale? -
            czy moze przyznac mi racje w twoim mniemaniu mi nie wypada?...
            • yoric Re: kretynizm 07.10.06, 13:00
              Są to sprawy na któych się nie znam, więc nie chcę się wypowiadać. To co
              napisałaś w tym dłuższym wpisie brzmi sensownie.
              Natomiast - tak mi się wydaje - mogę sobie wyobrazić rozgoryczenie autorki
              wątku, więc IMO nie ma co jej jeszcze dokładać.
              Pozdrawiam
              • misssaigon Re: kretynizm 07.10.06, 14:13
                yoric, jako "matka dzieciom" uwazam, ze nalezalo ostro zareagowac ..i juz..
                ale dlaczego ten wpis na tym forum akurat?
                jesli zas na tym forum to moze nalezy autorce zadac pytanie CO doprowadzilo do
                romansu i zdrady?
                bo znowu mamy czarno-bialy obrazek
    • a.b1 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 09.10.06, 14:15
      Warto wiedzieć co Twój mąż nagadał tej kobiecie o Tobie, przecież ona musi się
      przynajmniej domyślać Twojego istnienia....Błagam pokaż tylko klase kontaktując
      się z nią, chyba nie chcesz dostarczyć im powodu do drwin....masz racje za dużo
      jak na jedną osobe, ale myślę, ze jesteś bardzo twardą i silna osobą, bo nikt
      nie dostaje więcej niż może unieść...powodzenia i głowa do góry, zycze Ci
      sytułacji kiedy on będzie błagał czy może wrócić
      • kobietka2007 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 09.10.06, 15:28
        Dziekuję za dobre słowa.
        Spotkanie jak juz napisałam wczesniej przebiegło bardzo spokojnie.
        Usłyszałam jej historie i opowiedziałam jej swoją.
        Z jednego jestem dumna. Wiem, że w tej całej beznadziejnej sytuacji wygrałam.
        Od roku on prowadził podwójne życie, o którym nie wiedziałam. Od pół roku nie
        miaszkał ze mna twierdząc, że mieszka u kolegi i potrzebuje jeszcze troche
        czasu żeby wrócic, a Ja przez 2 ostatnie tygodnie odkryłam wszystkie jego
        kłamstwa ze szczegółami. I oczywieście już wie , że Ja sie dowiedziałam, że się
        widziałyśmy. Jesli chodzi o pytanie dlaczego tak się stało. Niewiem. Kiedy
        wyprowadził sie w maju, myślałam, że to przeze mnie, że byłam zła, troche
        nerwowa, ale kiedy dowiedziałam się, że prowadził podwójne zycie przez 9
        poprzednich miesiecy zanim się wyprowadził to nic tego nie tłumaczy (w tamtym
        czasie byłam z nim bardzo szczęśliwa - przynajmniej tak myślałam). Ja byłam rok
        po urodzeniu naszego synka. To straszna perfidia!!! Teraz czuję się już lżej,
        mimo bólu, poniżenia, wiem, że w całej tej sytuacji trójki ludzi jestem
        wygrana. I tak będę myśleć już zawsze. On nie mając rozwodu chciał się z nią
        zaręczyć. Brzydzę sie nim. A uwieżcie nikt w życiu nie pomógł mu tak jak JA.
        Teraz zaczynam w miare mozliwości mysleć o sobie. Nie ograniczę mu spotkan z
        synem. Macie rację. Ten mały skarb nie jest niczemu winny.
        • ewolwenta Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 09.10.06, 16:55
          Kobietko, Prawdziwa z Ciebie Babka z klasą tak trzymaj i życzę spotkania na
          Twojej drodze wartego Cię faceta!
        • hatszept Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 09.10.06, 22:13
          Hej,
          Naprawdę gratuluję postawy :))) powinnaś być baaardzo dumna z siebie! Ciekawa
          jestem, co teraz zrobi ta dziewczyna...po rozmowie z Tobą powinna czuć się
          fatalnie = przecież ją też okłamywał. Jak związek zaczyna się od
          nieszczerości/kłamstwa to nie ma szansy na przetrwanie. Biedny ten Twój mąż ;)
          na moje oko za najdalej 1-2 lata będzie samotnym facetem :( ojej - jaki mi
          przykro...;)
          • yvona73pol Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 09.10.06, 22:59
            nie bedzie (tamta zakochana)
            • ewolwenta Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 09.10.06, 23:28
              znajdzie następną i okłamie
    • anna795 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 11.10.06, 20:39
      powiem szczerze tez bym sie z nia spotkała ale w jednym celu zeby jej walnąc
      prosto w kły(wtedy juz bylabym pewna ze nie bedzie chętna "suszyc' zęby do
      mojego męza zanim nie zainwestuje w protetyka),pisze to całkiem powaznie ale
      Ciebie nie namawiam,a tak wogole to taka laska co sie porywa na zonatego dla
      mnie jest szmatą(przepraszam za słowo)
      • anula36 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 11.10.06, 20:51
        a ten zonaty biedny i ucisniony:)
    • 3monthsinkorea Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 11.10.06, 22:36
      Witaj,
      Przeczytałam cały wątek jednym tchem - ja też na Twoim miejscu chciałabym
      poznać tą drugą. I jak dotąd uważam, że zachowujesz klasę.

      Ułatwiaj swojemu dziecku kontakty z ojcem tak często, jak to możliwe. Moja
      sytuacja była trochę podobna, choć to ja byłam dzieckiem, któremu utrudniano
      kontakty. Chociaż to były głównie próby manipulacji psychicznej ze strony ojca,
      macochy i babki. Skutek był oczywiście absolutnie przeciwny, a ja jeszcze
      bardziej ciągnęłam do matki (choć dziś jako dorosła kobieta przyznaję, że to
      ona była tą "bardziej winną" rozpadu małżeństwa). I wiesz, co jest
      najśmieszniejsze? Im trudniej było, tym bardziej ją kochałam... I im bardziej
      mnie olewała, tym bardziej do niej garnęłam i pragnęłam jej miłości... :(

      Ale tak naprawdę nie o tym chciałam pisać.
      A więc jesteś po spotkaniu z tą wstrętną lafiryndą, która nie zerwała
      natychmiast kontaktów z kochankiem, kiedy dowiedziała się, że ma on żonę i
      dziecko (zakochanie to kiepska wymówka).
      Jaka ona jest w Twoim odczuciu? Ładna? Ładniejsza niż ty? Młodsza? Ma klasę?
      Jest wykształcona? Mądra?

      Z moich obserwacji wynika, że mężczyźni na ogół wybierają sobie straszne
      wieśniary na kochanki. Zresztą, może to nic dziwnego - w końcu kobieta, która
      ma jakieś zasady moralne i szanuje samą siebie NIGDY nie dałaby się wciągnąć w
      trójkącik a la telenowela brazylijska...
      Jeśli czujesz się na siłach - napisz, jaka ona Ci się wydała.
      A jeśli nie czujesz się na siłach - to obsmaruj ją tu na forum, może zrobi Ci
      się lepiej. ;)

      Pozdrawiam,
      3kim
    • aha175 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 12.10.06, 15:30
      Ja mam inny problem też chcę się spotkać z kochanką męża ale nie wiem jak ma na
      nazwisko mam jej zdjęcie, numer komórki jak dzwonię to się rozłącza, numer gg
      nie odpisuje zablokowuje mnie pomóżcie mi co mogę zrobić jak się dowiedzieć
      gdzie mieszka np.adres, nazwisko on nic nie chce mówić twierdzi że do niczego to
      mi niepotrzebne.
      • sagittka Re: aha175 12.10.06, 15:38
        Jeśli ona nie chce mieć z tobą kontaktu, to się z nią nie spotkasz. Chyba, że
        zdobędziesz jej adres i będziesz ją nachodzić, ale moze cię nie wpuścić i
        wezwać policję.
        Chciałabyś aby ktoś nieznajomy wydzwaniał do ciebie, nachodził w domu?
        Kochance męża tez należy się prywatność, tymbardziej, że to nie ona cię zdradza.
        • kobietka2007 Re: do sagittka 12.10.06, 18:57
          Radziłabym dokładnie przeczytać watek i wszystkie odpowiedzi zanim coś
          napiszesz.
          • sagittka Re: do sagittka 12.10.06, 19:55
            Przeczytałam cały wątek. Nigdy się nie wypowiadam bez czytania:)

            Uważam, że dobrze zrobiłaś spotykając się z tą kobietą, ale rozumiem, że nie
            napadłaś jej w domu i nie zmusiłaś przemocą do rozmowy?

            Natomiast aha175 pisała, że jej kochanka unika kontaktu. Napisałam że nawet
            jeśli kochanka jest złą kobietą, to nie mamy prawa łamać pewnych zasad
            prywatności, typu podstępne zdobycie adresu i zmuszanie do rozmowy, bo to może
            skończyć się wezwaniem policji.

            Tak samo, jak mogę sobie nie życzyć, żeby wielbiciel zapychał mi skrzynkę
            mailową, dzwonił co godzinę i przychodził do domu podając się za pana z gazowni.

            Reasumując, jesli ktoś nie chce sie spotkać, rozmawiać, unika wszelkiej formy
            kontaktu, to nic nie zrobimy. I trzeba to uszanować.
            • anula36 Re: do sagittka 12.10.06, 20:16
              a w zasadzie od kiedy to kochanka jest zobowiazana spotykac sie i rozmawiac z
              zona kiedy tylko zona zapragnie?
              • kobietka2007 Re: do anula36 13.10.06, 09:48
                Np. wtedy kiedy kochanka tez się chce spotkać z zoną.
                A dla tych, którzy chcą stawac po stronie kobiet akceptujących zdradę i osoby,
                które w nich uczestniczą jest chyba inne forum, dlatego nie rozumiem takich
                uwag. To chyba jasne, że nie zaciągnęłam jej na spotkanie. Sama chciała się ze
                mną spotkać, miała nawet mój numer telefonu.
                Pozdrawiam
                • anula36 Re: do anula36 13.10.06, 10:32
                  no nie przepraszam to jest forum liberalne inie takie rzeczy sie tu omawia (
                  kwestia kaceptacji to inne buty).
                  Chodzilo mi o ta dziewczyne ktora na sile chce sie spotkac z kochanka choc
                  tamta jej unika. Dla mnie to w ogole przedziwna sytuacja gdzie scigaja sie 2
                  kobiety, a gdzie w tym wszystkim jest facet? Ja on jeden jest na plusie.
                  • kobietka2007 Re: do anula36 13.10.06, 10:50
                    Pisałam już, że radziłabym dokładnie przeczytać wątek zanim cos odpowiesz.
                    Wszystko już zostało napisane. Przede wszystkim obie chciałyśmy się poznać. Po
                    co? To tez juz napisałam wczesniej, ale powtórzę. Chciałyśmy poznac prawdę, nie
                    zyć dalej złudzeniami. A co do ścigania kogokolwiek to masz jakies dziwne
                    spojrzenie na sytuację, której tak naprawde wogóle nie znasz. Nikt nikogo nie
                    scigał tylko w cywilizowany sposób chciał porozmawiać. Dlaczego nie włączyłyśmy
                    w to tego faceta bo obydwie zostałysmy przez niego oszukane.
                    A moja rada dla tych liberalnych, zanim coś napiszecie to dokładnie
                    przeczytajcie poprzednie posty bo późniejsze wypowiedzi takie jak Twoja są
                    żenujące.
                    • niezapominajka333 Re: do anula36 13.10.06, 11:12
                      Kobietko, nie bierz do siebie wypowiedzi skierowanych do kogoś innego. Tak
                      jakoś działa forum, ze odpowiedzi nie zawsze podpinaja sie pod postem , na
                      który odpowiadamy, ale z treści mozna wywnioskowac do kogo były skierowane.
                      • sagittka Re: do anula36 13.10.06, 13:48
                        > Kobietko, nie bierz do siebie wypowiedzi skierowanych do kogoś innego

                        Otóż to.
                        Twoje oburzenie zaczęło się od mojej wypowiedzi, ale to raczej tobie można
                        zarzucić nieuważne czytanie. Bo mój post był odpowiedzią na post aha175 i na
                        dodatek w tytule wpisałam jej nick, żeby nie było wątpliwości. To nie była
                        wypowiedź do ciebie.

                        PS. Wcale nie jestem liberalna jesli chodzi o zdradę.
                    • anula36 Re: do anula36 13.10.06, 11:14
                      naprawde nei wszyastkie wypowiedzi w TWOIM watku sa na twoj temat- pisaley tu
                      tez inne osoby.
                      Proponuje nie brac wszystkiego do siebie.
                      Dla mnie zenujace jest omawianie swojego zycia malzenskiego z ta druga, podczas
                      gdy mezus sie zgrabnie ewakuowal od wszelkiej odpowiedzialanosci za swoje czyny.
    • aha175 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 13.10.06, 12:59
      kochane ta dziewczyna ma 19lat zaczyna studia mieszka z rodzicami którzy pewnie
      nic o tym nie wiedzą jest młodsza od mojego męza o 11 lat i ja mam to tolerować
      chyba nie! pomóżcie mi jak byście zdobyły jej adres i nazwisko pomocy!!!!!
    • kobietka2007 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 13.10.06, 17:59
      Dziewczyny przepraszam, faktycznie nie doczytałam wszystkich wypowiedzi i źle
      zrozumiałam. Dzięki za zrozumienie. Niestety ostatnie dni sa dla mnie bardzo
      trudne. Wydawało mi się, że już jak to wszystko odkryję to będzie mi lżej i
      pewnie tak trochę jest, ale ból jest okrutny. Miotam się i nie wierzę, że ktoś
      może być tak perfidny. Na dodatek nie powiedział ani słowa. Zwykłe przepraszam
      nie załatwiłoby sprawy, ale poczułabym, że jest mu chociaż przykro.
      A jeśli chodzi o ciebie aha to jeśli ona tego nie chce to na siłę nie próbuj
      się z nią skontaktować i spotykać. U mnie to było zupełnie inaczej, spotkałyśmy
      się i spokojnie porozmawiałyśmy. Ja pół roku wierzyłam mojemu mężowi i kiedy
      dowiedziałam się o niej następnego dnia postanowiłam się z nią zobaczyć.
      Zadzwoniłam i usłyszałm w słuchawce dziewczynę, która również chcę pogadać na
      ten temat.
      • aha175 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 13.10.06, 20:17
        No i wyszło na moje jak narazie po moim smsie że spotkam się z jej rodzicami
        odebrała telefon rzeczywiście jej rodzice o niczym nie wiedza zaczęła
        przepraszać powiedziała że skończy ten układ tylko żebym nie mówiła rodzicom bo
        oni nie wiedzą że on czyli mój mąż ma żonę NIE WIE Z KIM ZADARłA i tak rodzice
        się dowiedzą żeby inna kobieta nie cierpiał jak ja przez 19 letnią młodą
        szukającą wrażeń dziewczynę i mojego durnego i niedojrzałego emocjonalnie i w
        ogóle mężusia rzyczę wam wszystkim wytrwałośći DAMY RADę!!!!!
        • hatszept Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 14.10.06, 08:37
          Ile Twój mąż na lat? Macie dzieci? Zostaniesz z nim?
    • anna795 Re:myśli... 14.10.06, 20:59
      "Szmatą" wytarłabym rozlane mleko ale nie płakałabym,gówno poruszysz to
      śmierdzi i pamiętajcie tego kwiatu jest pół światu!!!Trzymajcie sie ciepło!
    • maja343 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 15.10.06, 22:01
      zanim zdecydujesz sie na tak powazny krok jak rozwod to sprobuj najpierw
      szczerj rozmowy z mezem a z kochanka meza daj sobie spokoj kobieta ktora idzie
      z zonatym facetem do lozka nie ma skrupulow tylko moze cie skrzywdzic
      • yvona73pol Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 16.10.06, 07:00
        dzizas, czy wy swieto....liwe nie widzicie, ze czasami ta szmata nie ma pojecia
        o zonie? panowie umieja niezle zonglowac... a w dzisiejszych zabieganych
        czasach nie tak latwo od razu wyczaic; szczegolnie gdy aktor sprawny :(
        inna sprawa, kiedy juz wie, tu jest tylko jedno rozwiazanie, tym bolesniejsze,
        im wieksze zaangazowanie, ale nieuniknione - koniec
        • anna795 Re: yvona73pol 17.10.06, 15:40
          Oczywistym jest,że miałam na mysli sytuacje kiedy kochanka wie że facet jest
          żonaty,przypadki takiej błogiej nieświadomosci owszem zdarzają się ale
          najczęściej jest tak ,ze "ta druga" doskonale wie ze gość ma rodzine i ma to
          głęboko gdzieś(zeby nie powiedziec brzydko)!Jasne ze niełatwo wyczaic jak sie
          idzie z dopiero co poznanym bo chyba nie z kolegą z pracy lub znajomym,tak wiec
          trzeba wiedziec z kim sie łazi do łóżka a nie jęczeć i stękac potem ze "nie
          wiedziałam"!Pozdrawiam! - Świętojebliwa (bo chyba to chciała Pani napisac)
          • yvona73pol Re: yvona73pol 17.10.06, 16:22
            ponioslo mnie, fakt, ja jestem spokojny czlowiek, ale najbardziej nie znosze
            czarno-bialosci, byc moze, ze kiedys mialam takie ciagoty do kategorycznosci,
            ale szybko mi przeszlo, popatrzylam tu, tam, bylam w roznych sytuacjach....
            z tym chodzeniem z "dopiero co poznanym" to nie do konca tak jest,
            niekoniecznie jest on "dopiero co poznany" a czasami sploto okolicznosci taki,
            ze nie da sie dowiedziec wielu rzeczy, polega sie poczatkowo na tym, co dana
            osoba mowi, naiwnie sadzac, ze jest ona rownie szczera jak i ja, a jesli nie
            wszystko od razu jak na spowiedz, to wiadomo, sa ku temu powody, ludzie sa
            skryci, dlugo sie otwieraja, sama nie mam czasami ochoty sie wywnetrzac...
            wiem, ze sa ludzie, ktorzy lubia idee kodeksu hammurabiego, ja do nich nie
            naleze.... i staram sie nie osadzac (choc czasami ciezko mi to przychodzi;)
    • kobietka2007 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 17.10.06, 19:34
      Witajcie,
      Po kilku dniach wiem, że ona wiedziała o mnie dużo wcześniej. Ale cóż, była z
      nim i chciała mu wierzyć. To nawet jestem w stanie zrozumieć.
      Wiem już, że nadal są razem. I mimo żalu i chwil słabości w pewnym sensie się
      cieszę. Przez ten rok oboje w pewien sposób zdobywali zakazany owoc, On
      ponieważ miał żonę, Ona przez pierwszych osiem miesięcy ich związku też była z
      kimś innym. Ciekawa jestem czy jak przyjdzie rutyna dnia codziennego to też
      będzie tak fascynująco. Wiecie przemawia przeze mnie trochę złości, ale
      chciałabym żeby On kiedys zrozumiał co stracił. To chyba normalne. Nie będe z
      tym człowiekiem, ale chciałabym kiedyś usłyszeć, że był idiotą, że to zrobił.
      Natomiast wiem, że są sytuacje, ze faceci tak potrafia manipulować, że kobieta
      bardzo długo nie wie, że on ma rodzinę.

      Pozdrawiam
      • marcinle1 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 17.10.06, 21:35
        Wiesz...jest bardzo wysoce prawdopodobne, że kiedyś zrozumie co stracił. Jednak
        Ty wtedy tzn "kiedyś" będziesz uśmiechniętym człowiekiem, który dzisiejsze
        wydarzenia będzie traktował jak historię i trochę wspomnień. I jeszcze jedno:
        na pewno im się kiedyś też zacznie proza życia.
        Nosek do góry,m
        • kobietka2007 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 17.10.06, 21:40
          Dziękuję M...
          Takie słowa są mi teraz potrzebne.
          • marcinle1 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 17.10.06, 21:49
            Włącz sobie teraz "Magdę M"- ten serial naprawdę nastraja optymistycznie. Nawet
            mnie jako faceta:)
            ..uśmiechu na smutnej zapewne twarzy. m.
            • kobietka2007 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 18.10.06, 23:50
              Dzięki M...
              Obejrzałam i faktycznie buźka uśmiechnięta.
              Ale nie jest mi łatwo.
              Każdy dzien to walka o życie, nowe, nieznane.
              Boję się strasznie czy sobie poradzę, mam małego, słodkiego synka, który cały
              czas chodzi po domu i mówi Mama i Tata i wtedy jest mi jeszcze trudniej...
              Ale czas podobno leczy rany...
              Dzisiaj jeszcze w to nie wierze, ale może przyjdzie taki dzień...
              Mam na szczęście przy sobie przyjaciół, tych prawdziwych, którzy są własnie
              teraz w trudnych dla mnie chwilach.
              Pozdrawiam i dziękuję
              • anula36 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 18.10.06, 23:55
                jesli ktos potrafi zamknac za soba drzwi i znow odnalezc szczescie to tylko
                takie twarde kobiety ktore potrafia kopnac zdradzajacego mezusia, zamiast po
                nocach ryczec w poduszke i pytac sama siebie " czy nie bylam wystarczajaco
                dobra zona".
                • kobietka2007 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 19.10.06, 00:00
                  Wiesz Anula to nie kwestia pytania czy byłam wystarczającą żoną.
                  To poprostu ból zranionej osoby.
                  Zamknęłam drzwi (a właściwie wystawiłam mu rzeczy przed drzwi:))) i wierzę, że
                  przyjdzie dzień, że będę znowu szczęsliwa...
                  • ewolwenta Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 19.10.06, 00:12
                    kobietka2007 będziesz - jestem pewna.
                    • marcinle1 Re: Chcę się dzisiaj spotkać z kochanką mojego mę 19.10.06, 08:23
                      Też jestem pewien, że będziesz. Będziesz uśmiechnięta, będziesz szczęśliwa.
                      Świat się nie zawalił...to tylko tak się wydaje..
                      m
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka