Dodaj do ulubionych

ciągle tak samo...

18.11.06, 12:09
ten ostatni rok utwierdza mnie w przekonaniu że trzeba szukać innej kobiety .
moja żona nie chce uprawiać seksu ze mną bo jużmnie nie kocha.
tak bywa. seks może nie jest tak bardzo ważny ale choć trochę potrzebny ,bo
zbliża troszeczkę do siebie.mój staż małżeński 16 lat. na razie wstrzymywałem
się ze zdradą w naszym zwiazku ,bo ją kocham ,ale ta sytuacja mnie już
zmęczyła bardzo.
Mam ochotę na zmianę no ale mamy dziecko ,a to już obowiązek .zostawić te
dwie osoby i co,nie mogę tego zrobić ,trzeba dalej brnąć w tym związku
rozmowy z moją żoną nie przynoszą efektów , kłócić też mi się już nie chce .
pozdrawiam piter
Obserwuj wątek
    • petra68 Re: ciągle tak samo... 18.11.06, 12:22
      Piter,

      czyś Ty nie mój zaginiony dziś rano mąż? Odezwij się, kochanie, nie zmieniłam
      zamków w drzwiach, czekamy.....
      • mreck Re: ciągle tak samo... 18.11.06, 14:22
        trochę późno na dylematy. zdrade zdecydowanie odradzam. byliscie ze soba bardzo
        długo. poszukajcie wspólnej pasji. moze to was zblizy takze łóżkowo?
        • piter1966 Re: ciągle tak samo... 18.11.06, 16:10
          na pewne rzeczy już jest nie czas
      • piter1966 Re: ciągle tak samo... 18.11.06, 16:09
        to niestety nie on
        • petra68 Re: ciągle tak samo... 18.11.06, 17:55
          No i całe szczęście,że to nie Ty, może coś się da jeszcze uratować. U Ciebie.
          Well, zebym ja tylko wiedziała, jak to zrobić. Sama zastanawiam się,co się u
          mnie popieprzyło. A ponieważ Twoja wersja trąciła moim mężem, pomyślałam, że
          może to on..... (wystawiłam mu dziś rano walizki przed drzwi). Jak widzisz,
          Twoja połówka jeszcze nie jest taka najgorsza. Doceń to!!!!
          • piter1966 Re: ciągle tak samo... 18.11.06, 20:32
            na ratunek już jest nie czas ,żyjemy obok siebie , śpimy razem ale tylko śpimy.
            muszę szukać ...
    • krysia-47 Re: ciągle tak samo... 18.11.06, 18:03
      W pewnych sytuacjach zdrada nie jest pożądana.Jednak życie mamy tylko jedno i
      nikt je za nas nie przeżyje.W związku gdzie nie ma bliskości, atmosfera będzie
      coraz gorętsza,która napewno zaszkodzi całej rodzinie.Seks ,to doskonały lek na
      wiele problemów.Dzięki niemu jest sie nie tylko szczęśliwym,ale i
      zdrowszym.Porozmawiaj z żona jeszcze raz.Jeżeli będzie zdecydowana odmowa.(czy
      seks z łaski może być satysfakcjonujący?)Pomyśl o sobie.Nie musisz rezygnować z
      bycia ojcem czy mężem.Powodzenia.
      • piter1966 Re: ciągle tak samo... 18.11.06, 20:36
        na pewno być ze sobą tylko aby być bez uczuć to nie ma sensu ,trzeba to
        zmienić, bo życie jest tylko jedno i nie ma co się umartwiać...
        ojcem to i tak będę ,a mężem już nie ,bo kobieta z którą jestem powiedziała że
        mnie nie kocha tylko po co to jeszcze ciągnie.
        podejmę ten krok i wyprowadzę się ,zawsze gdzieś znajdę miejsce .
        • petra68 Re: ciągle tak samo... 18.11.06, 22:47
          To nie do końca tak, że człowiek nie próbuje. Ja robię to cały czas, mój mąż
          pewnie też się stara na swój sposób..... Qurcze, tylko ta głupia duma i upór.
          Nie wiem, jak inni sobie z tym radzą, bo przecież niejedna zdradzona kobieta i
          zdradzony mężczyzna chodzą po tym świecie. Może nie werbalizują swych myśli, po
          prostu!! Sęk w tym, że w pewnym momencie już wolisz ranić, niż być zranionym. A
          najgorszy jest wzrok dziecka, które pyta, gdzie jest tata. I co wtedy,
          powiedzieć prawdę czy kłamać? No i jaka jest ta prawda? Niezła cholera ze
          mnie, istna skorpionica!!Al bujać nauczyłam się rewelacyjnie, nawet teściowie
          ucieszyli się, że między nami tak dobrze:))Piter, (tak ma na imię mój synek,
          stąd sentyment) nie poddawaj się. Może właśnie przez to umartwianie się jeszcze
          coś czujesz. Wiesz, ilu ludzi nie czuje już NIC??
          • piter1966 Re: ciągle tak samo... 20.11.06, 18:55
            nie poddaję się wszystko mi wisi, a ja takze jestem skorpion
            ,bo skorpion jak kocha to tylko pięknie i na całego pozdrawiam
    • prosty_facet Zacznij sklejać modele 19.11.06, 22:10
      Albo zacznij sie udzielać w komitecie rodzicielskim. Wtedy będziesz myślał o
      czym innym.
      • piter1966 Re: Zacznij sklejać modele 20.11.06, 18:56
        może i mógłbym, ale jak tak mi radzisz to co sam tak zrobiłeś ,masz to
        przerobione
        • prosty_facet Re: Zacznij sklejać modele 20.11.06, 21:15
          akurat nie lubię sklejać modeli, ale zlutowałem sobie wzmacniacz do kompa :-) A
          na komitet rodzicielski moje dziecko jeszcze za małe :-) Ale za pare lat - kto
          wie :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka