diamondy
22.02.07, 15:46
Po 20 latach małżeństwa -dzisiaj eureka
Mój ukochany stosuje w najwyzszym i najlepszym wydaniu-wobec mnie
szantaż emocjonalny.
Dzisiaj gdy w łzach i z drgającym sercem postanowiłam zrozumiec "o co tu
k...chodzi?"
Pobuszowałam w sieci i zgadza sie .
Dokładnie tak robi wobec mnie i mamił mnie/tez/ tzw.miodowymi dniami gdy juz
mu uległam i był miły ,dobry, opiekuńczy.
Ja juz wiem ,że to szantaż emocjonalny.
Ale jak teraz zaradzic?
mozliwości pójścia do specjalisty nie ma
On nawet -mimo powaznej choroby nie idzie do lekarza.
Każe sobie lekarstwa podawać wg.moich wiadomości i nie odzywa sie gdy
ostatnimi czasy słyszy stwierdzenie
"nie jestem lekarzem ,nie znam sie,nie pomoge Ci,idź do lekarza"
Zatem wizyta u specjalisty odpada.
Można próbowac rozmowy .
Prawie niemożliwe gdyz kończy sie:
Chcecie mnie wykończyc , wszystko na mnie i daj mi w końcu spokój"
Moje próby porad lub wyrażania własnych opini w sprawie firmy ,
rodziny,samochodu,dzieci itp itd.były torpedowane najgłupszym
zakończeniem:idź sobie zapalić
Lub zrobie to np.pójde z toba do kina, pójde na spacer, zrobie inna małą rzecz
gdy Ty rzucisz palenie.
Ja rzucam ,dośc mi to idzie i argument ostatni wypadł mu z reki.
Czym teraz może mnie zaszczuc? Juz nie ma czym .Zatem mści sie w taki oto sposób
Godzinami siedzi z pilotem , ogladając Tv .
W sobote i niedziele po ponad 12 godzin. Nie robi w domu nic poza jedzeniem i
spaniem.
Nie rozmawia ze mna ,ani słowa- poza komunikatami.
Hi hi myslałam ,że to wytrzymam
nie, nie wytrzymam
Dzisiaj jeszcze jedna próbe rozmowy i musimy sie rozstać.
Wszytkim, którzy maja problemy w związku radze sprawdzic
Czy czasem nie są przykładem szantazu emocjonalnego?
Ja byłam nieuświadomiona może gdybym wiedziała o tym wczesniej to byłoby
inaczej.
a tak bryndza. Moze tak się stac ,ze nic juz nie uratuje.
Powyższe pisanie jest tylko zlepkiem mysli i nie ukazuje całego przekroju tego
jak jest w naszym długoletnim związku.Mysle ,że będe teraz roztropniejsza i
wiem czego moge sie spodziewać.
Zadaje sobie tylko pytanie:dleczego wczesniej nie uświadomiłam sobie ,ze
chodzi o szantaz emocjonalny? i cierpiałam i postepowałam wbrew sobie .
Nie warto .
Jeżeli ktos zetknął się z takim postepowaniem ,prosze o wypowiedzi.
Sorry ,że nie dotyczy seksu /no posrednio tez hi/