Dodaj do ulubionych

Niedobór testosteronu

05.08.07, 00:58
Czy to się leczy? Ktoś to miał i się uporał?
Gwoli jasności, nie wiem, czy mój mąż to ma, bo nie chce się zbadać. Ale z
opisu - sto procent zgodności wszystkich objawów - niskie libido, łatwo się
męczy, mała masa mięśniowa, silne skłonności do depresji, słaby apetyt, brak
inicjatywy w pracy.
Gdyby to się dało leczyć, zaświtałoby mi światełko w tunelu...
Obserwuj wątek
    • barracuda7 Re: Niedobór testosteronu 05.08.07, 14:16
      Opisane objawy występują przy setce chorób. A Ty już postawiłaś diagnozę !!!
      Nie chcę być niegrzeczny - ale muszę: Ty jesteś... mądra inaczej, no i jedno
      Ci w głowie. Zejdż z tematu penisa, za to okaż meżowi troskę o jego zdrowie.
      Np. zaprowadż go choćby do lekarza rodzinnego, niech zrobi rutynowe badania.
      Penis to nie jest mała maszynka do mielenia mięsa. Jest połączony z całym
      organizmem !!!
      • lilyrush Re: Niedobór testosteronu 05.08.07, 15:21
        A Tobie kto dzisiaj na odcisk nadepnął?
        • barracuda7 Re: Niedobór testosteronu 06.08.07, 10:59
          Nadepnęła mi VEROMODA zwłaszcza tym "światełkiem w tunelu" czytaj: "rozpięty
          rozporek". Dla niej jest to syndrom braku testosteronu, a nie ciężkiej choroby
          (czego nie życzę) w - miejmy nadzieję - początkowym stadium. Niezwłocznie trzeba
          faceta zaciągnąć do lekarza i zrobić analizy. Za włosy albo fortelem.

          P.S. Masz rację - chyba za ostro naskoczyłem, za co przepraszam VEROMODĘ.
      • veromoda Re: Niedobór testosteronu 05.08.07, 23:00
        Wiesz, ja bym go chętnie wysłała do lekarza. Gdyby się zgodził na
        jakiegokolwiek :( I nie tylko o libido mi chodzi.
        A depresję sugerowałam wielokrotnie, bo sama ją przechodziłam.
        Ale jest NIE BO NIE (bo jeszcze lekarz coś znajdzie), więc kombinuję sama. To
        smutek i determinacja z mojej strony.
        • veromoda Re: Niedobór testosteronu 05.08.07, 23:12
          Tu jest pies pogrzebany. Testosteron czy nie, problem istnieje, a właściciel
          problemu chowa głowę w piasek. Dopóki sam się nie przełamie, ja sobie mogę
          gdybać. I gdybam, zresztą.

          Taka moja fantazja: on idzie do lekarza, okazuje się, że przyczyna jest prosta,
          leczy się i już wszystko jest dobrze ;)

          No dobrze, w moim wieku powinnam już wiedzieć, że tak prosto nie ma.
        • lilyrush Re: Niedobór testosteronu 06.08.07, 09:36
          veromoda napisała:

          > A depresję sugerowałam wielokrotnie, bo sama ją przechodziłam.
          > Ale jest NIE BO NIE (bo jeszcze lekarz coś znajdzie), więc kombinuję sama. To
          > smutek i determinacja z mojej strony.
          Skąd wiesz,ze to depresja? Poszłaś wreszcie do tego lekarza?
          Najlatwiej wszytko pod depresje podciagnac...
          • veromoda Re: Niedobór testosteronu 06.08.07, 23:10
            JA byłam u lekarza nie raz i JA miałam depresję stwierdzoną. Ale
            teraz się martwię o niego, nie o siebie.
      • gardenersdog Re: Niedobór testosteronu 05.08.07, 23:04
        jak mnie wkurza takie: 'okaż troskę', 'zaprowadz go'
        tak, najlepiej w pampersa i za rączkę, i jeszcze paczkę herbatników kupić, żeby
        go czymś zająć po drodze...Ludzie!
        • druginudziarz Re: Niedobór testosteronu 05.08.07, 23:37
          gardenersdog napisała:

          > jak mnie wkurza takie: 'okaż troskę', 'zaprowadz go'
          > tak, najlepiej w pampersa i za rączkę, i jeszcze paczkę herbatników kupić, żeby
          > go czymś zająć po drodze...Ludzie!

          Może i Cię wkurza, ale czasem właśnie tak trzeba...
        • barracuda7 Re: Niedobór testosteronu 06.08.07, 10:39
          GARDENERSDOGU wkurzony(a?). Być może ten facet nie jest głupi i widzi zagrożenia
          przez co paraliżuje go strach. Boi się pójść do lekarza, bo nie chce się dowiedzieć,
          że ma cukrzycę, nowotwór czy inne świństwo. Zwłaszcza jeśli ma skłonności depresyjne. Konieczne jest "rozbrojenie" go, nawet użycie podstępu.

          A CIEBIE TO WKURZA??? Życzę zdrowia!!!
          • gardenersdog Re: Niedobór testosteronu 06.08.07, 15:06
            >> Być może ten facet nie jest głupi i widzi zagrożenia
            przez co paraliżuje go strach. Boi się pójść do lekarza, bo nie chce się dowiedzieć

            I to jest właśnie głupota dla mnie, albo niedojrzałość. Bo jeśli problem okaże
            się trywialny, załatwi się go od ręki; jeśli poważny, i tak trzeba będzie go
            leczyć, zapewne im szybciej, tym lepiej. A tak, co masz? Partnerkę, która
            wychodzi z siebie, gdybając aż na forum nad wszelkimi możliwymi chorobami (z
            depresją włącznie)i faceta z zerem inicjatywy i współpracy.
            I to ty agresywnie i sarkastycznie ("światełko w tunelu")zaatakowałeś veromodę,
            zarzucając jej instrumentalne traktowanie. A ja uważam, że jeśli mam faceta w
            domu, to po okresie cierpliwego wyczekiwania, prób komunikacji, perswazji i co
            tylko chcesz, mam prawo oczekiwać,że zacznie w końcu działać;-)
            To ma być facet, a nie niemowlę. Kobietom wmawia się, że najpierw mają faceta
            cywilizować ("naucz go pomagać w domu", "sprzątać po sobie", "opuszczać tę
            nieszczęsną deskę"), a potem matkować ("za włosy i do lekarza")
            jak będę chciała mieć dziecko, to je sobie zrobię; skoro mam faceta, oczekuję od
            niego wspólpracy i minimalnej chociaż troski o siebie, jaką jest dbałość o
            własne zdrowie.
    • trzydziestoletnia Re: Niedobór testosteronu 05.08.07, 19:55
      Objawy jakie opisalas pasuja np. do roznych stanow depresyjnych (ktore moga miec mase roznych powodow niezwiazanych z hormonami).
    • alta_rica Re: Niedobór testosteronu 06.08.07, 10:31
      Kolejny post którego nie rozumiem. "Nie pójdzie do lekarza..."... Ludzie, co to
      jest?! XIV wiek? Że znachor czar na Ciebie rzuci?
      Niedobór testosteronu wykrywa się prostym badaniem z krwi, uzupełnia się np.
      tabletkami doustnie podawanymi, poprawa jest widoczna po mniej więcej 2
      miesiącach i po krzyku.
      • yoric Re: Niedobór testosteronu 06.08.07, 15:29
        Ciekawe jest to, co piszesz.

        Bo można brać różne specyfiki stymulujące własną produkcję testosteronu (DHEA,
        saponiny, cynk+magnez), ale o ile mi wiadomo, są to środki o bardzo umiarkowanej
        skuteczności.

        Co innego egzogenny testosteron, ALE - to jest dokłądnie to, co robią niektórzy
        panowie z siłowni, ze wszystkimi tego konsekwencjami (m.in. ciało odzwyczaja się
        od produkowania własnego testosteronu).

        Więc albo jest trzecie wyjście, albo sugerujesz doping ;).

        Pozdrawiam
        • alta_rica Re: yoric 06.08.07, 15:58
          Nieprecyzyjnie się wyraziłam - chodziło mi właśnie o te środki stymulujące
          produkcję (DHEA etc.). Lekarz twierdzi, że ich skuteczność jest wbrew pozorom
          całkiem spora, o ile są właściwie dobrane dawki, po odpowiednich badaniach i o
          ile oczywiście chodzi o okresowe zaburzenia, a nie o permanentny stan chorobowy.
          • yoric Re: yoric 06.08.07, 21:23
            Precyzyjnie, precyzyjnie :)

            Ale ja patrzę z praktycznego punktu widzenia, bo dla osoby ćwiczącej
            testosteronu nigdy za wiele :).
            Zastanawiam się tylko, czy jest jakaś różnica w skuteczności wobec osoby z
            niedoborem testosteronu, a osoby bez niedoboru. O ile wiem, dopalacze
            testosteronowe nie są jakimś wielkim hitem wśród kulturystów i mówi się, że ich
            działanie jest albo słabe, albo niepotwierdzone.

            Pozdrawiam

            Pozdrawiam
            • gomory Re: yoric 07.08.07, 07:23
              Za wiele testosteronu nawet z punktu widzenia osoby cwiczacej to po prostu "za wiele".
              Czytalem opracowanie dowodzace, ze testosteron owszem ma wplyw na libido, ale tylko na obnizone.
              Lopatologicznie: jesli poziom testosteronu jest niski, wtedy m.in. spada zainteresowanie seksem. Hormon podany takiej osobie wzmacnia jej poped. Jednakze zwiekszanie ilosci powyzej "normatywnej" ilosci osobnika juz nie wzmaga jego chuci. Jak ktos ma prawidlowa gospodarke hormonalna, to testosteron bylby dla niego slabym dopalaczem zmyslow. Kulturysci zreszta nie zazywaja testosteronu by miec wieksza chec na bzykanko ;).
              • alta_rica Re: yoric 07.08.07, 10:08
                O to to to ! To właśnie co napisał gomory ja miałam napisać :-)
                • yoric Re: yoric 07.08.07, 13:51
                  Hehehe tylko jedno Wam w głowie :).

                  Może wpływ testosteronu na libido (i np. agresję) nie jest liniowy, ale efekt
                  anaboliczny - owszem, a więc im więcej, tym lepiej. Jak już wspomniałęm
                  możliwości są dwie: podawanie z zewnątrz lub stymulowanie produkcji własnej.
                  Pierwsza skuteczna, ale mająca spore minusy. Druga bezpieczna, ale... no
                  właśnie, ja uważam, że mało skuteczna, Alta Rica pisze, że dająca radę. Pytanie
                  zatem, czy faktycznie daje radę i czy tylko u osób z naturalnym niedoborem.

                  PS: Jeszcze by tego brakowało, żeby mi się libido zwiększyło!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka