Dodaj do ulubionych

Dobry człowiek

01.09.07, 15:25
Czytając to forum,nie raz spotkałam się z takim okresleniem.
Mój mąz też był dobrym człowiekiem,nie pił,nie przewalał kasy na
prawo i lewo,tylko..no własnie.Na wszelkie rozmowy i pytania
trafiałam o ścianę,albo stwierdzenie ze jest ok.
Na wieść o naszym rozstaniu,wszyscy byli wsziku i padło to
sakramentalne stwierdzenie: przecież to taki dobry człowiek.
No dobra,dobry,tylko że nam nie wyszło.
Czy dobry człowiek to taki dobry na wszystko według wszystkich?
Bo mnie to określenie zaczyna w końcu drażnić.
Obserwuj wątek
    • glosatorr Dobry - to dobry dla Ciebie we wszystkim... 01.09.07, 16:41
      Dobry człowiek - dla innych może być cacy, wzór cnót wszelakich, przystojny,
      grzeczny i taki z cicha pęk.
      Ale kiedy zapada kurtyna - może być totalną niemotą, może być agresywnym,
      tłumiącym w sobie emocje niezrównoważonym psycholem.
      Dla jednej dobry to taki, co zrobi jej dobrze, dla innej dobry, to taki, co
      potrafi każdemu, kto chce kobietę zaatakować, dołożyć.

      Najważniejsze, by mężczyzna był dobry dla swojej kobiety - by ona miała
      poczucie, że nie tylko potrafi być dobry w łóżku, na spacerze, podczas oglądania
      TV - ale by dobrze jej słuchał, dobrze mówił, dobrze rozumiał i dobrze kontaktował.

      Twój facet był czasami dobry... Jeśli więc przypisujemy człowiekowi słowo DOBRY
      - oznacza, że jest on DOBRY we wszystkim albo prawie we wszystkim a nie czasami
      - jak mu przyjdzie ochota. Może więc być niedobry w sprawach drugorzędnych - np.
      nie umie szyć, albo gotować, albo czasami miotnie przekleństwem, albo lutnie w
      kły cieciowi, za to, że obraził Ciebie... :-)

      Najgorsi są tacy dobrzy, co to nie mają w sobie cienia mroczności...
      Wszystko w nich jest jasne promieniste i samo ę i ą...

      Nawet dobry facet, czasami zmruży oczy gdy poczuje zagrożenie, potrafi zakląć
      siarczyście, gdy przywali sobie młotkiem w palec u nogi a i potrafi kolegę,
      który zachowuje się brzydko w towarzystwie wziąść za fraki i wywalić z piwnego
      ogródka.

      Bo dobry mężczyzna to też taki, który potrafi we właściwym momencie być dobrym
      obrońcą, dobrym stróżem, dobrym wojownikiem...
      I czasami musi umieć pokierować kobietą - dobrze... Gdy ona straci np. w
      sytuacji kryzysowej głowę...

      Wtedy daje poczucie bezpieczeństwa...

      Dobroć na zewnątrz to poza - zwykle w środku kryć się może naiwność,
      niedojrzałość, lęki i głębokie schorzenia duszy i psyche...

      Prawdziwa dobroć, ma smaczek ;)))
      Dobry... to mężczyzna musi być przede wszystkim dla kobiety, dobrym ojcem dla
      dzieci.
      A to nie znaczy, że ma być milczącym świrem grzecznym tak samo jak
      niekontaktowym... dobrym dla innych.

      Dla innych facet może być psychiczny - dla Ciebie może być dobrym misiem.
      • sylwiamich Re: wzór cnót wszelakich 04.09.07, 13:23
        Słowa moich znajomych:
        -A czemu się z nim rozwiodłaś? Nie bił Cię, nie zdradzał, nie pił,
        dawał kasę, siedział w domu, z kolegami nie łaził..
        • lilyrush Re: wzór cnót wszelakich 04.09.07, 13:32
          "Nie pije, nie bije, nie roib awantur. Co on ci właściwie zrobił" -
          cytat z mojej mamy...

          No właśne o to chodzi, ze on NIC NIE ROBIŁ!!!
        • glosatorr Re: wzór cnót wszelakich 04.09.07, 13:43
          sylwiamich napisała:

          > Słowa moich znajomych:
          > -A czemu się z nim rozwiodłaś? Nie bił Cię, nie zdradzał, nie pił,
          > dawał kasę, siedział w domu, z kolegami nie łaził..

          Na to zawse można odpowiedzieć? Chcecie go? To go bierzcie!
          Może złodzieja nie pogryzie, z innymi nie będzie się puszczał, nie
          pije ale żre za 10-ciu, kasa w domu Wam się przyda, w domu posiedzi i
          telewizora przypilnuje, a i koledzy mu niepotrzebni - bierzta i się
          cieszta :-)
    • yoric Re: Dobry człowiek 04.09.07, 15:35
      Jednym słowem dobry człowiek tylko dupa :). Typowy (może nie wymarzony, ale
      typowy) partner długoterminowy, który nie przejawia żadnych cech partnera
      krótkoterminowego, przez co nie wzbudza grama pożadania. Temat powraca tu na
      forum co jakiś czas.
      A odwrotnością jest parner krótkoterminowy. Pije, bije, zdradza - ale ma 'to
      coś'...
      "To dlaczego nadal z nim jesteś???!!!! - Bo ja go kooocham! Obiecał nawet, że
      zabierze mnie na wycieczkę nad morzem. Będziemy oglądać wschód słońca - jak
      tylko mi zejdzie opuchlizna z oczu". Itd.

      Żeby było ciekawiej dodam, że ja mam spore zadatki na "dobrego czlowieka", ale
      opamiętałem się i walczę z tym :).

      Pozdrawiam
    • aandzia43 Re: Dobry człowiek 04.09.07, 15:53
      Mój nie dość, że tzw. "dobry człowiek", to jeszcze ma trochę
      wdzięku. I niektóre panie koronki sobie na mnie tępią, bo ni cholery
      nie wiedzą, o co mi chodzi, gdy niezadowolona bywam z przebiegu
      pożycia małżeńskiego.

      A tak na marginesie: Autentyczne zasłyszane w kolejce po mięso w
      stanie wojennym:
      "Paaaniii, przed wojną jak nie bił, to był dobry chłop. A teraz?!
      Miłości im się zachciewa! W głowach się poprzewracało!"
      • wiktoriada111 Re: Dobry człowiek 06.09.07, 12:42
        Mój ostatni partner był właśnie DOBRYM CZŁOWIEKIEM, ciepłym,
        życzliwym, pomocnym, spokojnym i opanowanym ( nie ciepłe kluchy, o
        nie!! nie mylic pojęć proszę) nie agresywny w stosunku do mnie, nie
        krzyczał na mnie na jak go wkurwiałam, lubiany w towarzystwie,
        kochany dla rodziny.... i BEZ ŻADNYCH WYŻSZYCH POTRZEB ŻYCIOWYCH!!!
        Fajnie wygladaliśmy razem, wyglądaliśmy i koniec....
        • sylwiamich Re: Dobry człowiek 06.09.07, 13:37
          Mój obecny też jest dobrym cżłowiekiem.Bardzo dobrym.Dba o
          mnie.Rozpieszcza, dba żeby było mi dobrze i ciepło.Znosi moje
          głupawki, zawieszenia.Wielbi.Dzieci moje go uwielbiają, mama
          zaprasza do domu.Nie przegina z piciem, dla mnie rzucił
          papierosy.Świetnie gotuje, pomaga w domu, robotny jak cholera.Cudne
          nalewki robi i winka.Wszyscy go kochają.No..prawie...
          • sylwiamich Re: Dobry człowiek 06.09.07, 13:38
            Ja też bym bardzo chciała....bardzo
            • laurijka Re: Dobry maz 06.09.07, 14:14
              • laurijka Re: Dobry maz 06.09.07, 14:17
                sorry, cos sie zle wyslalo :)
                Chcialam tylko rzec, ze moja mama operowala kiedys czesto takimi
                zdaniami typu "ona ma takiego dobrego meza". A to przeciez o lata
                swietlne oddalone od stwierdenia ze "ona jest z nim szczesliwa".
                "Taki z niego dobry maz" drzwi w samochodzie otworzy, smieci
                wyniesie, tesciowa na zagraniczna wycieczke zaprosi, plaszcz poda.
                Czemu ja wybieram zlych (kandydatow na)mezow?? Tak mi sie zadumalo...
            • kawitator Re: Dobry człowiek 06.09.07, 17:16
              Chciałabyś Nie ma sprawy Przyślij go na szkolenie praktyczne;-))))
              Zaszczepię w nim kilka złych nawyków i przekonam ze Sylwia to nie jedyna dziewczyna na świecie Nie lubię nadużywać ale czego sie nie robi dla dobra bliźnich Zawalimy się jak meserszmity co jakiś czas Pójdziemy w morze z damy znać, że żyjemy po trzech tygodniach jak wrócimy do portu. Co będziemy sobie głowę zawracać tymi co na lądzie. Co wtorek na czysto męskie spotkanie w klubie Go Go coby do koniaczku widok też był miły. Może pokochasz i zaczniesz się strać bo ci muchy z nosa wylecą jak zobaczysz ze misio nie taki wyleniały i Może bryknąć jak nie to go to wcale nie przejmie specjalnie.
              • misssaigon dobry czyli normalny 06.09.07, 18:12
                a czasami nawet dobrze wychowany - wszystko co powyzej to juz cymes i kapcie
                trzeba mu podawac i piwo do lodówki wkladac i kanaly na sportowe przelaczac -
                bron boze jakimkolwiek slowem krytyki urazic...a jak przyjaciolki beda
                zazdroscic...a tego dobrego holubic bo gdzie teraz baba sobie chlopa znajdzie,
                sama , wiadomo rady w zyciu sobie nie da, bedzie musiala obierki od ziemniakow jesc
              • yoric Re: Dobry człowiek 06.09.07, 19:17
                Widziesz Kawi,

                w tym cały problem. Kiedyś też myślałem podobnie. Ale sęk w tym, że to nie są
                muchy w nosie i czarna niewdzięczność. Kobiety nie wybierają siadomie, do kogo
                czują attraction. Jeśli pociąga je sk..syn, który pije i bije, to one nic nie
                mogą na to poradzić (zupełnie jak my nie poradzimy, że nas pociąga pusta laska z
                ładnymi cyckami). Mogą co najwyżej oprzeć się pokusie wejścia z nim w związek.
                Nie mogą też na życzenie poczuć przyciągania/pożadania do
                dobrego-człoweika-ale-dupy. W sumie wstąpić z nim w związek to i tak najlepsze,
                co mogą zrobić. Zawsze mogą się zaspokoić na boku.
                Chyba lepiej, niż związać się z takim, co pije i bije.

                Pozdrawiam
                • kawitator Re: Dobry człowiek miss i yoric 06.09.07, 22:10
                  Tak jak gdzieś słyszałem ;-))) po pewnym czasie przebywania na tym forum
                  wszystkie tematy wydają się już takie zmęczone przeżute i omówione na dziesiątą
                  stronę Jak ktoś potrzebuje to wyszukiwarka słowa w teksie lub prościej linki
                  podawane z godna podziwu systematycznością przez Your_and'a
                  Dobry człowiek przecież to znaczy wszystko i nic jedno z takich pojęć pod które
                  każdy podkłada coś innego.
                  W znaczeniu w którym został rozpoczęty wątek to taki facio co spełniał warunki
                  dobrego męża w pierwszej połowie zeszłego wieku. Inne były zwyczaje inne
                  możliwości i inne otoczenie społeczne Wtedy gdy głód i bezdomności nie były to
                  pojęcia z lektur szkolnych a stanowiły rzeczywiste zagrożenie dla bytu
                  większości rodzin Mąż "dobry człowiek" co to był zaradny zarobił przyniósł do
                  domu i nie przepił a do tego nie bił żony był wystarczającym powodem do
                  zadowolenia W takiej sytuacji kobitka obarczona dziećmi mniej sie patrzy na
                  satysfakcję z seksu a bardziej na to czy facet potrafi zapewnić bezpieczeństwo
                  ekonomiczne ich dzieciom Wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenie Gdy obecnie
                  zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych nie stanowi problemu Gdy kobiety w
                  swojej większości są samodzielne zarówno ekonomicznie jak i mentalnie inne cechy
                  staja sie wyróżnikiem dobrego męża To już same sobie powiedzcie co dla której
                  jest naprawę ważne
                  Z drugiej strony kiedyś kobitka musiała być gospodarna i zapobiegliwa Musiała
                  mieć szerokie biodra czyli mówiąc kolokwialnie dużą dupę bo to dawało szansę na
                  łatwe rodzenie dzieci Uroda w dzisiejszym znaczeniu mniej sie liczyła bowiem w
                  tamtych warunkach przy ciężkiej pracy ludzie sie starzeli i brzydli bardzo szybko
                  • yoric Re: Dobry człowiek miss i yoric 07.09.07, 03:08
                    Wiesz,

                    to jest tak, że niektóre rzeczy się zmieniają, a niektóre nie. Tych drugich jest
                    w zasadzie większość. Jesli chodzi o babki, to kiedyś może ideałem była gruba,
                    teraz chuda. Ale WHR (współczynnik talii do bioder) ideał zawsze miał ten sam.
                    Podobnie jak kilka innych rzeczy, typu gładka cera, symetria twarzy, duże oczy,
                    białe zęby, itd.
                    I z facetami jest podobnie - pewne cechy, które kręcą kobiety są uniwersalne
                    kulturowo i "czasowo".

                    > Z drugiej strony kiedyś kobitka... [m]usiała
                    > mieć szerokie biodra czyli mówiąc kolokwialnie dużą dupę

                    Jak dla mnie nadal musi!

                    :P
                  • misssaigon Re: Dobry człowiek miss i yoric 07.09.07, 11:54
                    jest to okreslenie anachroniczne w obecnych czasach ale uzywane nadal kiedy
                    ludziom nie chce sie sie za bardzo wglebiac w istote problemu - wiec kwituja to
                    wlasnie mowiac "dobry czlowiek"

                    a "dobry czlowiek" zawsze wystepuje z "ale"
    • oczydiabla Re: Dobry człowiek 07.09.07, 07:27
      Mam wrażenie, że większość kobiet nie chce grzecznego, ułożonago
      pana. Owszem, ogólnie niech będzie dobry, przynosi pieniążki, bawi
      się z dziećmi, ale niech ma iskrę łobuza. Kobieta chce czuć w
      facecie przejawy skur...syna, który potrafi dostarczyć jej emocji,
      zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Stąd pewnie częściej
      panie odcodzą od poczciwych facetów, niż od tych z diabelską nutą.
      Wolą zazwyczaj niepokój niż codzienne ślędczenie przed telewizorem.
      Oczywiście to bardzo subiektywne zdanie,
      • kici10 Re: Dobry człowiek 07.09.07, 10:19
        To zależy jakie miały wcześniejsze doświadczenia. Czy to z
        dzieciństwa, czy z poprzednich związków. Jeśli poprzednio miały
        łobuza za partnera, szukają "dobrego człowieka". I na odwrót.
        Chociaż są i takie, które znowu pakują się w łobuza i takie, które
        przyciągają tylko "dobrych człowieków". Jedni uczą się na błędach,
        inni za cholerę.
        Odwracając sytuację, mam wrażenie, że większość facetów chce
        partnerki tzw."dobrej kobiety", ale z odrobiną zołzowatości. Takiej,
        która potrafi dostarczyć emocji zarówno pozytywnych, jak i
        negatywnych. Takiej, przy której coś się dzieje w związku. Bo
        inaczej to nuda i flaki z olejem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka