avide
23.11.07, 10:03
Jakby się zapytał czy seks dla was jest ważny wszyscy gromkim chórem, powiecie
że bardzo. No właśnie ale czy jest coś ważniejszego, jakaś osobista
przyjemność, którą jednak postawilibyście ponad seks ???
Czy jesteście w stanie zrezygnować z czegoś dla was szczególnie ważnego (czego
??? - to ważne) tylko po to być pokochać się z ukochana osobą ??
W środę zostałem postawiony przed wyborem i przyznam się, że chwilę się
wahałem. Musiałem wybrać między dwoma przyjemnościami.
Od zawsze sport był ważnym elementem mojego życia. Powiedział bym że równie
ważnym jak życie seksualne, to tak żebyście mieli porównanie jaka to skala.
Sport (ale ten uprawiany) to ponad połowa mojego życia. Dlatego również żyłka
kibica jest we mnie ogromna. Każde duże widowisko sportowe z udziałem kadry
narodowej to dla mnie wydarzenie. Czy grają dobrze czy nie, czy osiągają
sukcesy czy nie jestem kibicem barw narodowych na dobre i na złe. Zatem jest
to coś ważnego w moim życiu. O tym jak ważna to sfera dla mężczyzny zapewne
nie jedna z was przekonała się na własnej skórze :)).
W środę jak wiadomo był mecz. Serbia-Polska. Mecz zaczął się o 20.45. Do domu
wraz z żona przyjechaliśmy o 21. Grzałem autem ile koni mechanicznych pod
maską fabryka dała po to by stracić jak najmniej minut ze spotkania. Jak
przyjechaliśmy spotkanie już trwało. Wpadłem do domu i pierwsze co zrobiłem to
złapałem za pilota i włączyłem TV. Jak stałem, w kurtce, w butach. Było 0:0
więc zadowolony byłem że
A) nie przegrywamy
B) nie straciłem żadnej ew. bramki jak mogła paść.
Stojąc tak w pokoju i patrząc się w TV zdjąłem kurtkę i wtedy ... wtedy
poczułem uścisk dłoni na moim pośladku. :)). Po chwili druga dłoń była już na
mym rozporku a na karku poczułem wilgotne wargi. Odwróciłem sie nagle i
spojrzałem na żonę... Ten uśmiech, to spojrzenie ... Ten dotyk ... Miała
ochotę, ogromną. Tyle razy narzekałem że mało i mało tego seksu. Mówiłem jej,
że jak tylko ma ochotę ma sie nigdy nie hamować i ma dać mi o tym znać. Więc
dała mi wyraźnie do zrozumienia, że ma ochotę (tylko dlaczego akurat wtedy
:))) !!!! ).
Wtedy poczułem ogromy dylemat w duszy. Naprawdę.
Seks czy mecz ??? Co byście wybrali ???
Seks to w końcu czynność powtarzalna, teoretycznie można zaraz po meczu się
ponakręcać i kochać. Poza tym kochaliśmy sie już setki razy i pewnie jeszcze
wiele przed nami.
Mecz zaś ... mecz jest jeden jedyny i jak się skończy to się już nie powtórzy
a oglądanie powtórek to jak jedzenie nie do końca odgrzanego kotleta... bleee.
Nie mniej wiecie najlepiej, że kochać się na takiej pierwszej nagłej
namiętności, na takim pożądaniu samoistnym, zaraz po przyjściu do domu wpaść
sobie w ramiona, zwłaszcza jak nie jest to codzienność, to przyjemność sama w
sobie jedna z największych. Takie czyste pożądanie, namiętność czyli to czego
tak wiele razy mi brakowało.
Jak żonie przejdzie to szansa na przeżycie czegoś podobnie fajnego umknie
bezpowrotnie, taka jest moja żona. Jak poczuje ochotę sama w sobie wtedy seks
jest zawsze najlepszy.
Stojąc tak musiałem w ciągu sekundy podjąć decyzję... dla mnie osobiście
trudną decyzję. Spojrzałem jej w oczy i przeleciały mi wtedy te wszystkie
myśli, zerknąłem kątem oka na mecz i ... rzuciłem pilota i zaciągnąłem żonę
do sypialni bo tam nie ma TV a pokusa by kochać sie i zerkać na TV była by
zbyt wielka, a sami wiecie jakby się to skończyło. Seks nie może być dzielony
z niczym innym.
Wybrałem ją, choć dylemat był. Było ekstra. Nie mniej pierwsza połowa meczu
przepadła bezpowrotnie. Złośliwość losu sprawiła, że w trakcie rozkręcania się
padła bramka i mimo, iż byliśmy w innym pokoju słyszałem jak się ekscytuje
Szpakowski zdobyta bramka na 1:0 dla naszych :))). Może się śmiejecie teraz
ale łatwe to nie było skupić się tylko na niej i na tym co robiliśmy. Jak już
wspomniałem było ekstra, obojgu. Ona była nakręcona, a uwielbiam jak jest taka
nakręcona, ja się szybko rozkręciłem. Nie mniej był również mały "kac".
Dlatego tez zaciekawiło mnie, czy jest dla was coś ważnego w życiu, czego
poświęcenie, mimo problemu braku seksu było by dla was jednak ogromna stratą i
mielibyście duży dylemat co wybrać. Może nawet byście zrezygnowali ze seksu
dla właśnie tego czegoś ???
To "coś" mimo braku seksu czy jednak seks zamiast "tego czegoś" - czego??? :)))
Pozdrawiam
Avide.