presio5
05.12.07, 21:25
witam! miałem nie pisac ale muszę sie gdzies
wygadać. kilka mieięcy bez seksu to dużo czy mało?? miałem okazję
skoku w bok ale pomyślałem chcę byc fer. stwierdziłem że nie warto.
argumenty sa banalne, seks jest mi nie potrzebny, kto to wymyślił,
masz rękę, itp. w małżeństwie jesteśmy ponad 10lat mamy dwójke
dzieci, dość dobrze stoimy finansowo, ja dużo podróżuję po polsce i
świecie. próbowałem wielu rzeczy, samotnych wyjazdów,
niespodziewanych seksików smsów itp, kolacja, przygotowanie
całodzienne itp. nic. po prostu nic.wszystko ok ale nie i już.
stwierdza ż jej seks jest nie potrzebny i koniec a ja sie powinienem
leczyć. jestem 37latkiem, szczupłym wysportowanym, (wydaje się) ze
przystojnym. mojej zonie tez nic nie brakuje, fajna znije laska i
bardzo często jej to mówię, wie doskonale że jak zobaczę kawałek
gołgo cycka albo tyłka to...
pisze bo mam juz dość. kiedyś korespondowałem ze znajomą poznaną na
necie ale wyjechała i na tym się skończyło. stwierdziłem że wygadam
się tutaj i może poznam kogos aby pogadać?? a jak nie to
przynajmniej lżej się zrobi na sercu.