krissdevalnor100
13.12.07, 00:49
Przybiera różne formy.
Co jakiś czas wściekłe panie piszą, jak to on oglada i ściąga porno-stronki (to chyba typowe),
Znajomosci z czatów- niektórym się zdarzają, o tyj piszą obie płcie,
Zazdrość o udzielanie się na forum
oraz wszelkie inne formy.
Co o tym myślicie? Na ile sieć wkracza w życie związku, na ile stanowi ispirację lub realne zagrożenie?
Czy Wasi partnerzy są zazdrośni/źli/zaniepokojeni że pisujecie na forum o seksie?;)
Mnie drażni najbardziej podwójna moralność: np. osoba, która wybiera to, na co ma ochotę, serfujac po, dajmy na to serwisach randkowych a zż(rz?)yma się na widok współmałżonka/i klikającego/j na forum zamkniętym. Zresztą nie tylko w tym przypadku nie uznaję "innych zasad dla mnie innych dla ciebie".