Dodaj do ulubionych

brak podniecenia, brak ochoty na seks

02.01.08, 13:38
Witam,
mam taki problem łóżkowy: od dłuższego już czasu przestałam odczuwać ochotę na
seks, zupełnie o tym nie myślę, nie potrzebuję, po prostu nie chce mi się. Mój
chłopak natomiast uwielbia seks -mógły go uprawiać zawsze, o każdej porzednia
i nocy. I tutaj zaczyna się problem...wiem że sprawiam mu przykrość. On
twierdzi, że nie czuje się pożądany, nie czuje że mnie podnieca.
Ja czuję sie w tej sytuacji bardzo nie komfortowo, tymbardziej, że go kocham.
Właściwie ochotę na seks mam może raz na tydzień, czasem żadziej, ale nie
podniecam sie, nie robię sie wilgotna. Mam ochotę mentalnie, ale moje ciało
odmawia.
Co robić? Jakie badania zrobić?Kto mi pomoże?

Mam 25 lat od 3,5 roku w stałym związku, mieszkamy razem, tabletek
antykoncepcyjnych nie biorę.
Obserwuj wątek
    • druginudziarz Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.01.08, 13:44
      agatita1982 napisała:

      > Witam,
      > mam taki problem łóżkowy: od dłuższego już czasu przestałam odczuwać ochotę na
      > seks, zupełnie o tym nie myślę, nie potrzebuję, po prostu nie chce mi się. Mój
      > chłopak natomiast uwielbia seks -mógły go uprawiać zawsze, o każdej porzednia
      > i nocy. I tutaj zaczyna się problem...wiem że sprawiam mu przykrość. On
      > twierdzi, że nie czuje się pożądany, nie czuje że mnie podnieca.
      > Ja czuję sie w tej sytuacji bardzo nie komfortowo, tymbardziej, że go kocham.
      > Właściwie ochotę na seks mam może raz na tydzień, czasem żadziej, ale nie
      > podniecam sie, nie robię sie wilgotna. Mam ochotę mentalnie, ale moje ciało
      > odmawia.
      > Co robić? Jakie badania zrobić?Kto mi pomoże?
      >
      > Mam 25 lat od 3,5 roku w stałym związku, mieszkamy razem, tabletek
      > antykoncepcyjnych nie biorę.

      W Twoim ostatnim zdaniu jest przyczyna.
      Żadne badanie Ci nie pomogą, bo wszystko jest w normie (w każdym razie w
      zakresie który opisałaś).
      • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.01.08, 13:45
        druginudziarz napisał:

        W Twoim ostatnim zdaniu jest przyczyna.
        > Żadne badanie Ci nie pomogą, bo wszystko jest w normie (w każdym razie w
        > zakresie który opisałaś).

        hmm nie rozumiem za bardzo.
    • czarcica1 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.01.08, 15:05
      Mam bardzo podobny problem. Dodam tylko, że wcześniej nie miałam żadnych problemów ze współżyciem, a mój stan niestety się pogarsza - trwa to już prawie rok jak nie dłużej. Często mam problemy hormonalne - nie mogę brać antykoncepcji bo mam tendencje do włókniaków piersi (już mi 3 wycieli) a przy słabych pigułkach mam depresję. Ostatnio poszłam z tym do ginekologa - niestety nie otrzymałam żadnej pomocy - tylko się zmieszał kiedy o tym wspomniałam (!!!) i poszłam do innego, też nie lepszego :(. Robiłam sobie badania hormonalne i wyszło mi, że mam zbyt wysoki progesteron i prolaktynę i że to może być przyczyną obniżenia mojego libido. Brałam duphaston i jeszcze jeden lek, którego nazwy nie pamiętam, ale spałam po nim prawie non stop :) Niestety nie było przy tym większej poprawy. Już nie wiem co mam robić :(
      • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.01.08, 15:38
        hmmm Przykro mi, ja ci niestety nie pomogę; nie wiem jak mam sobie pomóc.
        Rozmawiałam kiedys z ginekologiem o testach hormonalnych - powiedziała mi że
        objawem problemów hormonalnych jest zmiana cyklu miesiączkowego. Mój sie nie
        zmienił, to jej zdaniem nie było potrzeby robić badań na poziom hormonów.

        Czy to są badania,które mogę sobie sama zrobić w laboratorium analitycznym?Czy
        też wykonuje sie je tylko na polecenie lekarza?
        i jaki jest prawidłowy poziom tych hormonów?

        Dzięki za odpowiedź.
        • czarcica1 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.01.08, 16:37
          Może ktoś pomocny jeszcze się znajdzie :)

          Jeśli chodzi o badania hormonalne (immunochemiczne) to można je zrobić prywatnie, bez skierowania tyle tylko, że warto się skonsultować z lekarzem, które z nich zbadać. ja ostatnio robiłam na mój problem prolaktynę, progesteron i estriadol, ale wcześniej też miałam jeszcze badany testosteron. Prawidłowy zakres hormonów jest podany na wydruku z wynikami więc łatwo można sobie samemu sprawdzić, czy są w normie. Zazwyczaj robię tak, że przed wizytą u ginekologa robię sobie hormony i już z wynikami do niego idę, żeby nie latać kilka razy :)
          • czarcica1 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.01.08, 16:41
            PS. Jeśli będziesz się zapisywać na badania to warto spytać w którym tygodniu
            cyklu je najlepiej robić.
            • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.01.08, 17:35
              eh czyli wizyta u gina raczej nieunikniona. A znaleźć dobrego ginekologa to jak
              szukać igły w stogu siana. Mieszkam teraz w innym mieście, więc nie jestem
              rozeznana.
              Dzięki za rady!! ;-)
        • sagittka Re: agatita 03.01.08, 11:41
          > Rozmawiałam kiedys z ginekologiem o testach hormonalnych -
          powiedziała mi że
          > objawem problemów hormonalnych jest zmiana cyklu miesiączkowego.
          Mój sie nie
          > zmienił, to jej zdaniem nie było potrzeby robić badań na poziom
          hormonów.

          Nie zmienił się, ale może od początku hormony nie działają
          prawidłowo. Poza tym są jeszcze hormony tarczycy np, które także
          mogą mieć wpływ na libido.

          Myślę jednak, że nie powinnaś ograniczać się do szukania medycznych
          problemów, bo jeśli jesteś młodą zdrową kobietą, to
          prawdopodobieństwo że coś ci dolega nie jest duże.
          Bardziej prawdopodobne jest to, że pojawiła się już w twoim związku
          rutyna, spadek pożądania, znudzenie i to z tym trzeba sobie
          poradzić. I nie ma na to łatwych sposobów, ani tabletek.
          Utrzymywanie atrakcyjności wpsólnego życia i seksu to orka na
          ugorze. Dla życiowego partnera warto ją podjąć, a nawet jest to
          niezbędne by utrzymać związek w dobrej kondycji przez wiele lat.
          Tylko jest jeden warunek - obie strony muszą się starać.
    • patryk.kremek Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.01.08, 22:29
      agatita1982 napisała:



      > Właściwie ochotę na seks mam może raz na tydzień, czasem żadziej, ale nie
      > podniecam sie, nie robię sie wilgotna. Mam ochotę mentalnie, ale moje ciało
      > odmawia.
      > Co robić? Jakie badania zrobić?Kto mi pomoże?

      włosy mi dęba stanęły - On tego nie widzi? Kochacie się "na sucho"? Nie przeszkadza mu to?
      Jeśli to nie hormony, to partner do wymiany...


      >
      > Mam 25 lat od 3,5 roku w stałym związku, mieszkamy razem, tabletek
      > antykoncepcyjnych nie biorę.
      • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.01.08, 22:53
        hehe a to się da na sucho?
        Są na przykład żele nawilżające.

        Chodziło mi o to, że jeśli mnie partner podnieci grą wstępną to jest OK, ale
        sama z siebie bardzo rzadko jestem tak podniecona żeby na niego wskoczyć i od
        razu, bez gry wstępnej, uprawiać seks. A wcześniej miały takie zdarzenia miejsce.
        • your_and Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.01.08, 23:27
          > sama z siebie bardzo rzadko jestem tak podniecona żeby na niego wskoczyć i od
          > razu, bez gry wstępnej, uprawiać seks. A wcześniej miały takie zdarzenia miejsc
          > e.

          Z czasem będzie jeszcze gorzej...
          Trzeba ruszyć głową a nie liczyć że będzie "tak podniecona jak kiedyś"
          Tak już jest fizjologia seksu i wszystkich doznań. Nawet bólu.
          • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 03.01.08, 00:09
            A co rozumiesz przez "ruszenie głową"? i chodzi mi o to żeby z czasem nie było
            jeszcze gorzej, dlatego ten wątek i dlatego chce rozwiązać problem.

            Poza tym czemu piszesz do mnie w osobie trzeciej?
            • your_and Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 03.01.08, 00:15
              > jeszcze gorzej, dlatego ten wątek i dlatego chce rozwiązać problem.

              Żaden wątek i porady forum nie rozwiąże twojego problemu który jest zawsze
              indywidualny, ale rozmawiając o nim, próbując go opisać i zrozumiesz łatwiej
              zdefiniujesz sam problem.

              > Poza tym czemu piszesz do mnie w osobie trzeciej?

              Żeby podkreślić że sam Twój problem dotyczy w sumie wszystkich, natomiast
              sposobów na jego rozwiązanie jest tyle ile czytających to forum.
              • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 03.01.08, 10:46
                your_and napisał:

                > Żaden wątek i porady forum nie rozwiąże twojego problemu który jest zawsze
                > indywidualny, ale rozmawiając o nim, próbując go opisać i zrozumiesz łatwiej
                > zdefiniujesz sam problem.

                No otóż to. Wątek ten jest po to powstał. Przeciez nie jestem na tyle
                infantylna, by sądzić, że mi rozwiążecie problem mojej seksuaności. To ja sama
                chcę go rozwiązać a nie oczekuję tego od Was. Chodziło mi najnormalniejszą
                rozmowę, rady, wymianę doświadczeń.
            • your_and Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 03.01.08, 00:41
              > Poza tym czemu piszesz do mnie w osobie trzeciej?

              W sumie przepraszam Cię za pewien dystans. Ale obracając się wokół podobnych
              wątków w temacie katastrofizmu zanikania namiętności w zwiazku z tym samym
              partnerem z czasem i szukania winnych tego naturalnego stanu dystans robi się
              czymś nieuniknionym.
              Lekarz może go szukać w poziomie hormonów, psycholog w monotonii, dominacji
              któregoś z Was, psychoterapeuta w waszym dzieciństwie i zakodowanym wzorcu
              partnera...
              • psychopatka.0 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 03.01.08, 11:58
                >Lekarz może go szukać w poziomie hormonów, psycholog w monotonii,
                dominacji któregoś z Was, psychoterapeuta w waszym dzieciństwie i
                zakodowanym wzorcu partnera...<

                ...i każdy będzie miał rację, zarówno lekarz, psychoterapeuta czy
                psycholog...

                A może to jest tak, że nasze hormony kobiece odmawiają nam
                posłuszeństwa, kiedy jesteśmy z partnerem źle dobrani?
                Ja np z mężem jestem czuję się niedobrana seksualnie i pomimo, że na
                początkach naszej znajomości potrafiłam się podniecić i nawet bywało
                ok, to sęk w tym, że on mnie nie kręci, nie podnieca no i po prostu
                nadajemy jakby na innych falach, ciągle pomimo tych kilku lat bycia
                razem niedostrojeni. A trudno się nam dostroić być może przez mój
                zakodowany wzorzec partnera, moją dominację w związku, hormony itd...
                • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 04.01.08, 16:40
                  psychopatka.0 napisała:
                  > A może to jest tak, że nasze hormony kobiece odmawiają nam
                  > posłuszeństwa, kiedy jesteśmy z partnerem źle dobrani?
                  > Ja np z mężem jestem czuję się niedobrana seksualnie i pomimo, że na
                  > początkach naszej znajomości potrafiłam się podniecić i nawet bywało
                  > ok, to sęk w tym, że on mnie nie kręci, nie podnieca no i po prostu
                  > nadajemy jakby na innych falach, ciągle pomimo tych kilku lat bycia
                  > razem niedostrojeni. A trudno się nam dostroić być może przez mój
                  > zakodowany wzorzec partnera, moją dominację w związku, hormony itd...

                  Hmmm musze przyznać, że nie podoba mi się to co napisałaś, pewnie dlatego, że
                  obawiam sie, iż może być prawdziwe :(

                  A jak sobie radzicie z tym niedopasowaniem? Jakieś poważne problemy z tego wynikły?
                • le.petit.chagrin Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 08.01.08, 01:46
                  u mnie jest tak samo... :(((
                  mój facet już mnie nie podnieca, jego zachowania w łożku irytują,
                  teksty drażnią...
                  od zawsze podobali mi się określony typ faceta: ciemne włosy,
                  brązowe oczy, trochę tłuszczyku tu i tam... a kogo mam? szczupłego
                  blondyna z zielonymi oczami... dlaczego? nie wiem... tak wyszło :( i
                  pozostało...
                  • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 09.01.08, 20:55
                    oj to nie dobrze Le.petit.chargin - wygląd twojego mężczyzny raczej się nie zmieni.
                    U mnie jest inaczej.Mój mężczyzna to taki typ, który zawsze mnie podniecał. Ale
                    ostatnio nikt mnie nie podnieca. Seksu mi się nie chce, mam swoje zajęcia, swój
                    rozkład dnia i nie ma w nim miejsca na długi seks - bo mój partner raczej do
                    "długodystansowców" należy. Myśle, że u mnie, to tak jak ktoś wspomniał
                    wcześniej, - w grę może niedopasowanie erotyczne. Chociażby to, że on lubi długo
                    a mnie długie stosunki nudzą. Ja chcę już i od razu.
                    • kruz7 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 09.01.08, 21:45
                      Mam inny trochę problem. Podniecam się w szkole, na ulicy. Mam ochotę na
                      pieszczoty, jak dochodzi do zbliżenia to opadam z chęci. Robię się miękki.
                      Dziwne w tym wieku, ale ostatnio mnie dopadło.
                  • markos28mr Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 03.02.08, 16:59
                    Winny jest ślub , jakby go nie było to byłoby całkiem inaczej,a już
                    ślub kościelny jest zabójcą miłości i pożądania.
        • szczery43 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 10.01.08, 01:47
          Powiedz mi - przyjmowałaś może w dużej ilości antybiotyki? Czy często zaziębiasz
          się, łapiesz grypy, anginy?

          • agatita1982 Re: brak podniecenia...do szczery43 10.01.08, 11:32
            A to może mieć znaczenie przy permanentnym braku ochoty na seks?

            Nie brałam żadnych antybiotyków od paru dobrych lat, nie przeźiębam się, jem
            witaminy i echinaceę na odporoność. Tu juz chyba 3cia zima bez większych
            problemów zdrowotnych.
            • andrzejzb Re: brak podniecenia...do szczery43 11.01.08, 09:36
              Może.

              Poszukaj w necie informacji na temat grzybicy Candida Albicans.
              • mamba1234 Re: brak podniecenia...do szczery43 15.01.08, 18:39
                andrzejzb napisał:

                > Może.
                >
                > Poszukaj w necie informacji na temat grzybicy Candida Albicans.

                Nie miałam pojęcia o tym! Ale rzeczywiście, po wyleczeniu Candidy pojawiły się fajerwerki w łóżku. Ciągle myślę o seksie :)
                Leczenie tego jest trochę upierdliwe, bo długie, przede wszystkim ważna jest tu odpowiednia dieta. U mnie 3 tyg. bardzo restrykcyjna.
                • agatita1982 Re: brak podniecenia...do szczery43 16.01.08, 20:55
                  A jakie miałaś objawy Candidy? Bo przeciez przy braku objawów, żaden lekarz mnie
                  nie skieruje na badania.
                  Szukałam info na ten temat i tym co by mogło wskazywać że mam Candidę to brak
                  ochoty na sex, reszta objawów nie za bardzo pasuje.
                  • mamba1234 Re: brak podniecenia...do szczery43 17.01.08, 09:46
                    Przede wszystkim zaczęło się od mojego dziecka, dużo przeczytałam o tym i wiem, że też miałam. Miałam np. obłożony język, po diecie nalot zniknął zupełnie. Objawów może być wiele. Poczytaj: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155
                    Nie wiedziałam, że może to wpływać na sex, ale coś w tym może być. Bo nagle odeszła mi ochota, ale pracowałam nad tym, bo mi to nie pasowało - nagle mi się odechciało chcieć?! Na szczęście już jest po problemie.
    • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 31.01.08, 22:57
      Badania zrobiłam - hormony w normie, grzyba nie mam.
      Co ja mam zrobić?!?
      Paradoksalnie chciałam by wyniki badań były złe:/
      • gomory Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 01.02.08, 04:49
        Dopuszczalas mysli: mam naprawde swietnego faceta, ale moje cialo nie podziela tego pogladu? Nie wzbudza on zafascynowania i pozadania. To nie jest jego, ani moja wina. Ciala oszukac sie nie da. Slowa "kocham go" wypowiadane z najwiekszym nawet zarem go nie zwioda. Bo to ono o tym decyduje ;).
        Zastanow sie moze nad tym czego oczekujesz od partnera? Czy spelnia fizycznie i psychicznie model Twojego wymarzonego? Bo jesli nie to sama rozumiesz... Tego zmienic sie nie da.
        Kobieta wchodzac w zwiazek zawsze usiluje przejac czesc wladztwa nad mezczyzna. Jesli tak sie wlasnie stalo u was to taki poskromiony, zdobyty i ulegly nie jest juz ciekawym obiektem?
        Moze wchodzac w zwiazek urzeklo Cie, ze masz powaznego faceta, dbajacego o "dorosle" sprawy. Takiego jakim byl albo powinien byc ojciec. Ale w takich relacjach z czasem pojawia sie ozieblosc. Opiekunczy partner odtwarzajacy archetyp ojca przestaje podniecac - z rodzicem najczesciej sie wszak nie sypia ;).
        Z Twojego punktu widzenia ten brak pozadania nawet nie jest w tej chwili najwieksza tragedia. Bardziej klopotliwa sytuacja bylaby gdyby pojawil sie inny ktorego samo spojrzenie sprawialoby, ze robisz sie wilgotna.
        • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 01.02.08, 11:02
          gomory napisał:

          > Dopuszczalas mysli: mam naprawde swietnego faceta, ale moje cialo nie podziela
          tego pogladu? Nie wzbudza on zafascynowania i pozadania. To nie jest jego, ani
          moja wina. Ciala oszukac sie nie da. Slowa "kocham go" wypowiadane z najwiekszym
          nawet zarem go nie zwioda. Bo to ono o tym decyduje ;).

          Hmmm powiedzmy, że moje ciało sie znudziło fizycznie partnerem, a co ma zrobic
          jego ciało, które domaga się więcej i więcej i tylko ze mną?
          Mnie mój brak ochoty na seks nie przeszkadza, to chłopakowi go brakuje i to ze
          względu na niego jest ten wątek i inne moje wysiłku rozwiązania problemu.

          > Zastanow sie moze nad tym czego oczekujesz od partnera? Czy spelnia fizycznie
          i psychicznie model Twojego wymarzonego? Bo jesli nie to sama rozumiesz... Tego
          zmienic sie nie da.

          Tak fizycznie mi sie podaoba, psychicznie też. Zdecydowanie nie jest typem ojca,
          doskonale mnie rozumie, jest mądrym, dobrym człowiekiem, nie uległym pantoflem,
          natomiast umie iść na kompromis.
          Wada główna - fleja (też leń) jakiej jeszcze nie widziałam, ale przyczyną tego
          jest jego rodzina i brak wychowania w tej kwestii.

          > Kobieta wchodzac w zwiazek zawsze usiluje przejac czesc wladztwa nad
          mezczyzna. Jesli tak sie wlasnie stalo u was to taki poskromiony, zdobyty i
          ulegly nie jest juz ciekawym obiektem?

          Ja jestem władcza, co nie znaczy, że mnie chłopak nie temperuje.

          > Moze wchodzac w zwiazek urzeklo Cie, ze masz powaznego faceta, dbajacego o "dor
          > osle" sprawy. Takiego jakim byl albo powinien byc ojciec. Ale w takich relacjac
          > h z czasem pojawia sie ozieblosc. Opiekunczy partner odtwarzajacy archetyp ojca
          > przestaje podniecac - z rodzicem najczesciej sie wszak nie sypia ;).

          Racja;) ale jak napisałam wyżej on typem ojca nie jest.

          > Z Twojego punktu widzenia ten brak pozadania nawet nie jest w tej chwili najwie
          > ksza tragedia. Bardziej klopotliwa sytuacja bylaby gdyby pojawil sie inny ktore
          > go samo spojrzenie sprawialoby, ze robisz sie wilgotna.

          I tu jest problem. Od paru miesięcy od kiedy zaczęłam obserwować siebie, nikt
          mnie nie podnieca, z nikim nie chce mi się poflirtowac ani o nikim
          pofantazjować, oj a mokra to ja już dawno nie byłam.
          eh jadę do Hiszpanii za dwa tyg, Hiszpanie raczej w moim typie są, poobserwuję
          siebie i zobaczę.
      • wild_orchid Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 01.02.08, 09:53
        Agatito, oprocz tego wszystkiego co napisali poprzednicy-poczekaj do
        30-tki. Role sie odmienia, Ty bedziesz chciala caly czas i bedziesz
        demonem seksu a partner...bedzie mial inne zajecie w tym czasie.
        • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 01.02.08, 11:03
          Mam nadzieję, ze się to wszystko odwróci, jak i mam nadzieję, że moja oziębłość
          nie schrzani związku;/
    • alicja_z Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 01.02.08, 08:36
      Najpierw napisałaś że nie masz ochoty na seks z Twoim partnerem;
      potem - ze nie masz na seks w ogóle.. To są diametralnie różne
      sytuacje. W pierwszej sytuacji przyczyn upatrywałabym raczej po
      psychicznej stronie - w drugiej stawiam na fizjologię. Czy żaden
      inny facet też Cię nie podnieca ?
      Jeśli problem dotyczy tylko męża - to czy brałaś pod uwagę że
      zapadłaś na syndrom bezpiecznego posiadania (określenie moje) ?
      Rzecz niedostępna zawsze wydaje się bardziej atrakcyjna niż ta,
      która już posiadasz. Jeśli psychicznie traktujesz partnera jako
      swoja własność, którą po prostu masz - nic dziwnego, że
      instynktownie i psychicznie nie starasz się żeby o niego
      powalczyć. Za psychiką i mózgiem nadąża - albo raczej nie nadąża –
      ciało i biologia. Inną ewentualnością jest Wasze niedopasowanie – Ty
      lubisz szybkie numerki on raczej długie. To akurat najmniejszy
      problem - wystarczy mu po prostu o tym powiedzieć. W tą stronę
      facetowi łatwiej...
      Jeśli ogólnie seks spadł na liście Twoich priorytetów poszukaj
      najpierw blisko - może jesteś po prostu zarobiona i upieprzona
      codziennością. Może nadmiar pracy, obowiązków ? Czy w czasie
      urlopu, wakacji też nie masz ochoty... ?
      • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 01.02.08, 11:21
        alicja_z napisała:

        > Najpierw napisałaś że nie masz ochoty na seks z Twoim partnerem;
        > potem - ze nie masz na seks w ogóle.. To są diametralnie różne
        > sytuacje. W pierwszej sytuacji przyczyn upatrywałabym raczej po
        > psychicznej stronie - w drugiej stawiam na fizjologię. Czy żaden
        > inny facet też Cię nie podnieca ?

        Z tego co ostatnio obserwuję to nie podnieca mnie żaden facet. Ale za niedługo
        będe mieć dobrą okazję, by się przekonać;)

        > Jeśli problem dotyczy tylko męża

        To nie jest mój mąż tylko chłopak.

        >to czy brałaś pod uwagę że zapadłaś na syndrom bezpiecznego >posiadania
        (określenie moje) ? Rzecz niedostępna zawsze wydaje się >bardziej atrakcyjna
        niż ta, która już posiadasz. Jeśli psychicznie >traktujesz partnera jako swoja
        własność, którą po prostu masz - nic >dziwnego, że instynktownie i psychicznie
        nie starasz się żeby o >niego powalczyć.

        Może być i to. Ale może też i to, że właśnie się chłopak nie oświadcza, że ja
        czekam i czekam i nic. Mówi, że chce, że planuje przyszłość ze mną, ale o ślubie
        jeszcze nie myśli i nie jest na to gotowy, bo nie ma stabilizacji życiowej (nie
        wnikając w szczegóły to rozumiem czemu czuje się jakby jej nie miał).
        Aha i dla mnie oświadczyny nie znaczą, że musimy sie w pół roku pobrać, możemy
        to zrobić za 5 lat, tylko ja psychicznie bym się lepiej czuła.

        Za psychiką i mózgiem nadąża - albo raczej nie nadąża –
        > ciało i biologia. Inną ewentualnością jest Wasze niedopasowanie – Ty
        > lubisz szybkie numerki on raczej długie. To akurat najmniejszy
        > problem - wystarczy mu po prostu o tym powiedzieć. W tą stronę
        > facetowi łatwiej...

        Niestety nie jest to najmniejszy problem. Przecież mu mówiłam milion razy, że za
        długo a on mi odpowiada, że on inaczej nie umie i musi popracować za nim
        dojdzie, uwielbia rozkoszowanie się czasem dochodzenia i narastaniem
        podniecenia... a ja zwykle w połowie jego czasu jestem już "po" i najchętniej
        bym skończyła.
        W tym zakresie wypróbowaliśmy wszystkiego i jak on nie zrobi tego w swoim czasie
        to nie dojdzie i już. Może ewentualnie zrobić to tak szybko i mocno, że ja wtedy
        wyję z bólu i też jest do du.py. (moje stosunki sa często bolesne)

        > Jeśli ogólnie seks spadł na liście Twoich priorytetów poszukaj
        > najpierw blisko - może jesteś po prostu zarobiona i upieprzona
        > codziennością. Może nadmiar pracy, obowiązków ? Czy w czasie
        > urlopu, wakacji też nie masz ochoty... ?

        Ostatnio byliśmy na wakacjach i seks był codziennie. Czy jestem zarobiona?
        Sądzę,że tak. Nie pracą, a szkołą, treningiem, wieloma rzeczami w domu (bo on
        nie ma podstawowych dla mnie nawyków związanych z czystością pomieszczenia.
        pomaga, ale jak ja zacznę, zrobi, ale jak ja powiem więc ja i tak muszę o tym
        wszystkim myśleć) i kupą innych spraw, których on nie załatwi, bo jego polski
        jest bardzo słaby.
        • wild_orchid Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 01.02.08, 16:19
          agatita1982 napisała:

          > Niestety nie jest to najmniejszy problem. Przecież mu mówiłam
          milion razy, że z
          > a
          > długo a on mi odpowiada, że on inaczej nie umie i musi popracować
          za nim
          > dojdzie, uwielbia rozkoszowanie się czasem dochodzenia i
          narastaniem
          > podniecenia... a ja zwykle w połowie jego czasu jestem już "po" i
          najchętniej
          > bym skończyła.
          > W tym zakresie wypróbowaliśmy wszystkiego i jak on nie zrobi tego
          w swoim czasi
          > e
          > to nie dojdzie i już. Może ewentualnie zrobić to tak szybko i
          mocno, że ja wted
          > y
          > wyję z bólu i też jest do du.py. (moje stosunki sa często bolesne)

          A od kiedy czujesz bol? Tzn od jakiego okresu czasu? Bo moze to byc
          objawem jakiejs choroby w narzadzie rodnym-tylozgieta macica, stan
          zapalny, endometrioza- konieczna jest wizyta u ginekologa!

          > Ostatnio byliśmy na wakacjach i seks był codziennie.

          Czy wszystko wtedy bylo ok?


          Czy jestem zarobiona?
          > Sądzę,że tak. Nie pracą, a szkołą, treningiem, wieloma rzeczami w
          domu (bo on
          > nie ma podstawowych dla mnie nawyków związanych z czystością
          pomieszczenia.
          > pomaga, ale jak ja zacznę, zrobi, ale jak ja powiem więc ja i tak
          muszę o tym
          > wszystkim myśleć) i kupą innych spraw, których on nie załatwi, bo
          jego polski
          > jest bardzo słaby.

          A skad on jest? Jesli moge spytac oczywiscie?
          Wydaje mi sie, ze jestes glowa w tym calym zwiazku i problem jest o
          wiele bardziej zlozony.
          Brak checi do seksu moze wynikac z tego,ze odczuwasz bol podczas
          stosunku, a z drugiej strony wszystko jest na Twojej glowie.
          Ja na Twoim miejscu zastanowilabym sie, czy warto podejmowac powazne
          kroki typu-zamazpojcie...
          Kochana,jeszcze jedno pytanie-czy jestescie dopasowani fizycznie?
          • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 01.02.08, 17:10
            wild_orchid napisała:

            > A od kiedy czujesz bol? Tzn od jakiego okresu czasu? Bo moze to byc
            > objawem jakiejs choroby w narzadzie rodnym-tylozgieta macica, stan
            > zapalny, endometrioza- konieczna jest wizyta u ginekologa!

            U ginekologów byłam kilku już. tyłozgięcia nie mam, ból odczuwam zwykle jeżeli nie jestem bardzo podniecona, zmiana pozycji nie niweluje bólu. pojawił się jakoś 2 lata temu (jeśli dobrze pamiętam). Raz miałam cystę kilka razy stan zapalny (rozpoznawany po dotyku, nie wiem czy to się tak da rozpoznać?) a teraz nic. Ale idę w pon na wizytę. Jeśli chodzi o ból to na moje oko, chłopak może mieć za długiego członka, choć rozmiarowo jest on standardowej długości.
            Poprzednim moim facetom nie mierzyłam, więc nie wiem jak się ma jego długość do długości innych:)

            >> Ostatnio byliśmy na wakacjach i seks był codziennie.

            > Czy wszystko wtedy bylo ok?

            Z chęcią tak, co do bólu to nie pamiętam. Przyzwyczaiłam się do tego już chyba i po prostu nie pamiętam bolało czy nie.


            > A skad on jest? Jesli moge spytac oczywiscie?

            Możesz zapytac, tylko mi powiedz najpierw jakie to ma znaczenie?

            > Wydaje mi sie, ze jestes glowa w tym calym zwiazku i problem jest o
            > wiele bardziej zlozony.
            > Brak checi do seksu moze wynikac z tego,ze odczuwasz bol podczas
            > stosunku, a z drugiej strony wszystko jest na Twojej glowie.
            > Ja na Twoim miejscu zastanowilabym sie, czy warto podejmowac powazne
            > kroki typu-zamazpojcie...

            Nie wiem jak mam to skomentować :/ A co proponujesz? rozejść się?

            > Kochana,jeszcze jedno pytanie-czy jestescie dopasowani fizycznie?

            Czyli? konkretniej proszę:)
            • wild_orchid Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.02.08, 14:51
              agatita1982 napisała:

              > U ginekologów byłam kilku już. tyłozgięcia nie mam, ból odczuwam
              zwykle jeżeli
              > nie jestem bardzo podniecona, zmiana pozycji nie niweluje bólu.
              pojawił się jak
              > oś 2 lata temu (jeśli dobrze pamiętam). Raz miałam cystę kilka
              razy stan zapaln
              > y (rozpoznawany po dotyku, nie wiem czy to się tak da rozpoznać?)
              a teraz nic.

              Tak, mozna to stwierdzic badaniem. Bo jak inaczej? w USG nie jest
              widoczny zawsze stan zapalny, chyba, ze wiaze sie z powiekszeniem
              przydatkow, lub istnieniem cyst.
              Moze to byc problem po stanach zapalnych. Albo masz np Chlamydie i
              stan zapalny nadal sie toczy.

              >
              >
              > > A skad on jest? Jesli moge spytac oczywiscie?
              >
              > Możesz zapytac, tylko mi powiedz najpierw jakie to ma znaczenie?

              Bo jesli facet jest obrzezany, to faktycznie z dochodzeniem do
              orgazmu bedzie klopot, stad ta dlugodystansowosc :) Lub jesli jest z
              Afryki-moze jego czlonek jest zdecydowanie dluzszy niz statystyczy
              Polak :)
              >
              > > Wydaje mi sie, ze jestes glowa w tym calym zwiazku i problem
              jest o
              > > wiele bardziej zlozony.
              > > Brak checi do seksu moze wynikac z tego,ze odczuwasz bol podczas
              > > stosunku, a z drugiej strony wszystko jest na Twojej glowie.
              > > Ja na Twoim miejscu zastanowilabym sie, czy warto podejmowac
              powazne
              > > kroki typu-zamazpojcie...
              >
              > Nie wiem jak mam to skomentować :/ A co proponujesz? rozejść się?

              Nie chce Ci podsuwac gotowej recepty-rozwaz to sama-jesli facet ma
              problem z higiena otoczenia, Ty jestes mozgiem calego zwiazku, zycie
              seksualne nie daje ci satysfakcji a tylko bol...pomysl co bedzie,
              gdy przyjdzie na swiat dziecko, bedziesz skonana nieprzespanymi
              nocami, zajeciami z dzieckiem itd-wtedy MUSISZ liczyc na faceta w
              wielu sprawach, nawet, by ci podpaski w sklepie kupil.
              >
              > > Kochana,jeszcze jedno pytanie-czy jestescie dopasowani
              fizycznie?
              >
              > Czyli? konkretniej proszę:)

              Sa kobiety z krotkimi pochwami, srednimi i dlugimi.I faceci z
              czlonkami malymi, srednimi i dlugimi.
              Najwiekszy problem, gdy spotka sie para-ona z mala krotka pochawa i
              on z poteznym penisem....Po kazdym stosunku gwarantowana operacja
              szycia pochwy u ginekologa :)
              Inny problem, nie twoj, gdy ona dluga a on malutki-wtedy zero
              satysfakcji ze stosunkow...
              Dlatego o to zapytalam.
              • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.02.08, 16:53
                wild_orchid napisała:

                > Tak, mozna to stwierdzic badaniem. Bo jak inaczej? w USG nie jest
                > widoczny zawsze stan zapalny, chyba, ze wiaze sie z powiekszeniem
                > przydatkow, lub istnieniem cyst.
                > Moze to byc problem po stanach zapalnych. Albo masz np Chlamydie i
                > stan zapalny nadal sie toczy.

                No ale nie mogę mieć stanu zapalnego przez ponad rok, o którym by mnie lekarze
                nie informowali. Idę w pon do gina, to się wypytam o wszystko.


                > A skad on jest? Jesli moge spytac oczywiscie?
                > Bo jesli facet jest obrzezany, to faktycznie z dochodzeniem do
                > orgazmu bedzie klopot, stad ta dlugodystansowosc :) Lub jesli jest z
                Afryki-moze jego czlonek jest zdecydowanie dluzszy niz statystyczy
                Polak :)

                Chłopak jest Amerykaninem. No i jeśli chodzi o długość to pisałam, że jest
                standardowa:) między 14cm a 17cm chyba taki jest przecietny przedział
                europejski? Co do obrzezania to jest to chyba indywidualne, bo byłam wcześniej z
                facetem, który był obrzezany i tamten szybko osiągał orgazmy.

                > Nie chce Ci podsuwac gotowej recepty-rozwaz to sama-jesli facet ma
                > problem z higiena otoczenia, Ty jestes mozgiem calego zwiazku, >zycie
                seksualne nie daje ci satysfakcji a tylko bol...pomysl co >bedzie, gdy przyjdzie
                na swiat dziecko, bedziesz skonana >nieprzespanymi nocami, zajeciami z dzieckiem
                itd-wtedy MUSISZ liczyc >na faceta w wielu sprawach, nawet, by ci podpaski w
                sklepie kupil.

                Moje życie seksualne to nie sam ból, czasem jest też super, ale często musimy to
                robić dość ostrożnie. Natomiast jak jestem podniecona i mam ochotę na seks to
                jest rewelacyjnie. Niestety ta opcja jest coraz rzadsza.
                Jeśli chodzi o dzieci - tego jestem na 1000% pewna że mój chłop będzie umiał się
                nimi zająć, zaopiekować itp Natomiast nie wiem jak będzie z praniem ubranek np,
                bo połączenie faktów: wstawienie prania, rozwieszenie, sprzątnięcie jak wyschnie
                daleko wykracza poza jego możliwości.
                Nie jest też tak, że chłopak sie nie zmienił w ogóle od czasu kiedy jesteśmy
                razem. Kiedyś nie robił NIC. Teraz umyje naczynia (SAM Z SIEBIE) i odkurzy jak
                poproszę, chyba nawet sam z siebie parę razy sprzątnął łazienkę, zawsze robi
                zakupy, czasem ugotuje. To gotowanie to jest bardzo duży sukces, bo on uwielbia
                półprodukty, lub nawet ćwierćprodukty, więc uważam jego sporadyczne gotowanie za
                duże osiągnięcie.

                Sama nie wiem, myślę często jak to będzie jak będzie brzdąc i nie wiem, czasem
                jestem pełna optymizmu, czasem opadają mi ręce.

                Zadam pytanie na forum mężczyzna, zobaczę jak to wygląda z męskiego punktu
                widzenia.

                >
                > Sa kobiety z krotkimi pochwami, srednimi i dlugimi.I faceci z
                > czlonkami malymi, srednimi i dlugimi.
                > Najwiekszy problem, gdy spotka sie para-ona z mala krotka pochawa i
                > on z poteznym penisem....Po kazdym stosunku gwarantowana operacja
                > szycia pochwy u ginekologa :)
                > Inny problem, nie twoj, gdy ona dluga a on malutki-wtedy zero
                > satysfakcji ze stosunkow...
                > Dlatego o to zapytalam.

                Ja jestem niska, może jest to powód by wnioskować, że mam też dość krótka
                pochwę, szczególnie, że jego członek wydaje mi się długi (mimo , że jest w
                normie) Z tego co kojarzę, to przedni moi mężczyźni mieli mniejsze penisy.
                Aaa i chyba jakaś ginekolog, lata temu powiedziała mi, że jestem mała i mogę
                mieć problemy z porodem. To była pierwsza moja wizyta u ginekologa i do tej pory
                czuje strach na samą myśl o porodzie...
                • renebenay Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.02.08, 20:55
                  Mnie sie wydaje ze,powinnas porozmawiac z psychologiem bo prawdopodobnie masz
                  cos zarejestrowane w podswiadomosci.Nie bardzo wierze w przepracowanie czy
                  nadmiar obowiazkow bo w koncu to jest codzienna rutyna miliardow ludzi,takze
                  problemy anatomiczne nie maja miejsca i w rezultacie chyba pozostala jeszcze
                  tylko glowa.Tu moga byc okresowe depresje,podswiadomy strach czy jakas agresja z
                  przeszlosci ktora jest juz dawno zapomniana a mimo wszystko nie wyeliminowna z
                  podswiadomosci.W takich wypadkach hipnoza pod kontrola lekarska potrafi dokonac
                  cudow,niestety kazdy z nas ma cos nie tak w glowie i na nasze szczescie istnieja
                  lekarze psycholodzy.Inna rzecz ze,w Twoim zwiazku trzeba by bylo troche
                  poswiecic czasu na edukacje seksualna,to nie jest normalne aby w tak dlugim
                  zwiazku dochodzilo jeszcze do nieporozumien na tle roznicy czasu osiagniecia
                  orgazmow czy ejakulacji.Poprostu partner w tym wypadku by potrzebowal dluzszej
                  gry wstepnej aby byl jak najbardziej podniecony,wszystkie metody sa prawidlowe
                  gdy partnerzy osiagna w mniej wiecej w tym samym czasie obopulnie swoje
                  orgazmy.Zamiast kochac sie codziennie to moze lepiej co drugi czy co trzeci
                  dzien a te dnie bez seksu przeznaczyc tylko na pieszczoty,to pozwoli na lepsze
                  poznanie cial i odkrycia wielu tajnych miejsc czekajacych na wyrafinowanych
                  kochankow.
                  • agatita1982 Re: brak podniecenia, brak ochoty na seks 02.02.08, 21:30
                    Mądre słowa. Dzięki.
                    Jeżeli chodzi o edukację seksualna w moim związku to...opcję z dłuższą grą
                    wstępna też próbowałam, efekt średni. On po prostu długo dochodzi. Długie
                    stosunki owszem są fajne, ale nie na co dzień.

                    Drażni mnie to, że np o 11 w nocy on coś inicjuje, potem sie robi 12, ja jeszcze
                    muszę się czegos pouczyć, idę spać o 1.30 czy 2 w nocy, a czasem następnego dnia
                    muszę wstać po 7, a on śpi do 12, 13. Ja mam swoje obowiązki, a on nie. Nie
                    musi byc nigdzie na czas, nie ma żadnych terminów na wykonanie pewnych zadań.

                    Co do pieszczot to ehhh... dla niego wszystko kończy się seksem. Nie pamiętam
                    kiedy poprzestaliśmy na grze wstępnej, zawsze musi być seks, co oczywiście mnie
                    się nie podoba. On twierdzi, że go tak bardzo podniecam, że samo przytulanie się
                    i same pieszczoty, go nie satysfakcjonują:/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka