Dodaj do ulubionych

rozne temperamenty maz i zona !! help !

21.01.08, 18:46
Ja mam odwrotny problem. Moja zona przestala miec ochote na czesty
sex.Raz w tygodniu to i tak zaduzo dla niej.I tylko ciagle ja mecze
i chce sexu.Ona juz nie moze zemna wytrzymac, a milosc francuska to
zbyt wiele dla niej. A ja mogbym sie kochac codziennie, piescic ja
codziennie itd.Uwielbiem to robic, ale ONA nie ma juz ochoty.
Rozmowy nic nie daja, zmian NIE akceptuje zadnych. Ani romantyczna
kolacja, ani wyjazd na weekend nic nic nie daja.W malzenstwie jest
100% oprocz sexu.
Zaczolem sie zastanawiac nad szukaniem kochanki. Tzn, nie szukam
milosci tylko rozladowania w sexie. Agencja mi niedopowiada.
Napiszcie , czy szukac kochanki, a jak tak to singielki czy mezatki??
Bo mam juz dosc robienia tego sam ze soba.(Ona nie wie bo by sie
namnie obrazila na smierc.).
Obserwuj wątek
    • madzia.7 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 21.01.08, 19:36
      kurde chyba jest jakis powod dlaczego nie chce sie kochac?

      Moze by pogadac z Nia? A nie od razu szukac kogos na boku...

      Pogadac jak z czlowkiekiem, delikatnie..

      Chyba bez powodu jej sie nie odmienilo- skoro kiedys robila to
      czesciej..
      • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 08:23
        Niestety, wlasnie jej sie cos od polroku odmienilo. Nic sie nie
        zmienilo w innych sprawach, nie bylo zadnej "katastrofy". u mnie tez
        nie nastapily jakies zmiany. Nie jestem tzn "brudasem" kt chodzi
        niedomyty lub nieogolony.
    • miedzianakonefka Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 21.01.08, 20:43
      Są w sprzedaży takie specjalne sznurki, należy odciąć odpowiadający
      długością fragment, następnie mocno zacisnąć przy nasadzie penisa i
      zadzieżgnąć, wykonująć wezeł marynarski lub inny. Nawet kokardka
      może być byle trzymała. Następnie trzeba zlokalizować najbliższy
      sklep z piwem i zaopatrzyć się w gazetę z rozkładem sportowych
      spotkań na najbliższe dwa lata. Tak zaopatrzony meżczyzna jest w
      stanie oprzeć się każej chuci i oglądając kolejne piłkarskie
      spotkanie nawet nie pomyśli że jest coś takiego jak kobieta.

      Alleluja i do przodu...
    • lilith.b Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 21.01.08, 21:48
      Kiedys była bardziej chętna? Kiedy to było?
      Wymień no tu jak na spowiedzi wszystkie Twoje/Wasze próby rozwiązania problemu,
      bo nie brzmisz jak osoba, która chce rozwiązać problem za wszelką cenę. Zdaje
      sie idziesz na łatwiznę i jeszcze jesteś wybredny - bo Ci agencje nie pasują.
      Napisz też w jakim tonie rozmawiałeś z żoną?
      • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 08:28
        Spokojne rzeczowe rozmowy na ten temat. Ja zaczolem juz ja prosic o
        to , ale ona uwaza, ze przesadzam. Bo ona moze raz na tydzien (i to
        jest dobry tydzien :-) ) to mnie tez to powinno wystarczyc i juz.
        A ja wariuje juz. Ona wie o tym, bo jej o tym mowie i NIC.
        • lilith.b Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 14:26
          zaniedbywany_maz0 napisał:

          > Spokojne rzeczowe rozmowy na ten temat. Ja zaczolem juz ja prosic o
          > to , ale ona uwaza, ze przesadzam. Bo ona moze raz na tydzien (i to
          > jest dobry tydzien :-) ) to mnie tez to powinno wystarczyc i juz.
          > A ja wariuje juz. Ona wie o tym, bo jej o tym mowie i NIC.

          No więc z tego co piszesz, rozmowy nie pomagają. A rozmawialiście z seksuologiem?
          Może żonie się coś z hormonami poprzestawiało? Była u ginekologa? Mówiła o
          problemie?
          ile lat jesteście po ślubie I jak często współżyliście rok, dwa lata temu?
          Może żona ma jakis uraz do Ciebie, np notorycznie sprząta twoje brudne skarpety
          porozrzucane po mieszkaniu lub inny żal do Ciebie?

          i jeszcze jedno, czy ona czasem żałuje, że nie czuje pociągu seksualnego,
          przeszkadza jej to? Czy robi to raz w tyg. żebyś sie odczepił i ględził już? Czy
          jest jej dobrze, jak się juz kochacie?
          A może każdy jej dotyk, kazdy moment bliskości wykorzystujesz jako okazję do
          namówienia ją na seks?

          Wszystkie powyższe pytania są podyktowane moim osobistym doświadczeniem w tej
          kwestii, nie sa wyssane z palca.
          • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 24.01.08, 16:17
            Zona nie uwaza tego za problem, ona niechce i juz! Urazu nie ma. 1x
            lat po slube. Przynajmniej co 2 3 dni kochalismy sie. Robi to
            czesciej, abym sie odczepil, ale czasami sama ma ochote i wtedy jest
            nam cudownie ! Nie wykorzystuje kazdego momentu do "napastowania"
            seksualnego na nia. Potrafie ja calowac i przytulac bez tego aspektu.
            Rozumien , dlatego szczerze dopowiadam.
            • lilith.b Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 24.01.08, 17:27
              hmmm no to nie wiem co Ci doradzić. Mnie się też odechciało chcieć seksu, tzn
              libido mi spadło do 0 , albo jeszcze niżej. Tylko, że mnie to przeszkadza i
              próbuję szukac rozwiązania i lekarstwa.

              zaniedbywany_maz0 napisał:

              > Zona nie uwaza tego za problem, ona niechce i juz! Urazu nie ma. 1x
              > lat po slube. Przynajmniej co 2 3 dni kochalismy sie. Robi to
              > czesciej, abym sie odczepil, ale czasami sama ma ochote i wtedy jest
              > nam cudownie ! Nie wykorzystuje kazdego momentu do "napastowania"
              > seksualnego na nia. Potrafie ja calowac i przytulac bez tego aspektu.
              > Rozumien , dlatego szczerze dopowiadam.
          • krzysztof-lis Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 19.01.09, 13:06
            > Może żona ma jakis uraz do Ciebie, np notorycznie sprząta twoje
            > brudne skarpety porozrzucane po mieszkaniu lub inny żal do Ciebie?

            Podoba mi się to... Żona ma do niego uraz i za to karze go brakiem seksu.

            Dojrzałe by to było, nie ma co.
            • sobakapawlowa Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 19.01.09, 17:36
              Krzysztofie, jeśli zjawisko wykorzystywania seksu jako broni ofensywno-defensywnej jest dla Ciebie nowością to z Ciebie nie taki znowu lis. Przecież kobitki tak robią od samego początku świata ( jaki by nie był).Mimo wszystko pozdrawiam.
              • krzysztof-lis Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 20.01.09, 12:15
                Nie w tym rzecz, że takie zachowanie mnie dziwi jako coś nowego. Ono mnie dziwi
                jako coś niemądrego.
                • eeela Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 20.01.09, 15:41
                  To nie jest coś niemądrego. Reakcja w formie zniechęcenia do seksu z powodu
                  problemów w życiu codziennym jest naturalna i nad nią się nie panuje. Jakby
                  kobita cały dzień cię wkurzała jojczeniem, jakiś ty niezaradny (na przykład), to
                  miałbyś później wieczorem ochotę na namiętny seks z nią? Coś mi się nie wydaje.
                  Wyluzuj więc, odpuść tej swojej teorii seksu jako metody kija i marchewki, bo to
                  naprawdę nie musi tak koniecznie być. Seks się dzieje w głowie, zwłaszcza u
                  kobiety. Jesli czuje się partnerem zniecierpliwiona, rozczarowana, skrzywdzona,
                  to po prostu nie będzie miała ochoty na seks z nim, i tyle.
    • zipka Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 21.01.08, 22:02
      Im więcej będziesz się domagał od niej sexu, tym mniej będziesz go miał. Spróbuj
      przez jakiś czas ją "olać", a sam zacznij o siebie bardziej dbać (częściej się
      myj, używaj nowych perfum, kup sobie ładną koszulę)O żonę dbaj jak zawsze,
      pomagaj jej, praw komplementy, ale nie domagaj się sexu. Wieczorkiem winko
      świece, buzi buzi, pogłaskanie po główce i do spanka. Zobaczysz, że po kilku
      dniach sama się na ciebie rzuci.
      • miedzianakonefka Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 21.01.08, 22:30
        Albo jakaś inna się rzuci. I o to chodzi w tym sporcie. Bo muskuł
        nie używany zanika a trening czyni mistrza :P

        Alleluja i do przodu...
      • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 08:32
        Juz ja "olalem" raz na pol roku i nie pomoglo :-( <a ja wariowalem>.
        Dobry pomysl, ale to juz stosowalem i nie pomaga. <Wieczorkiem winko
        > świece, buzi buzi, pogłaskanie po główce i do spanka. Zobaczysz,
        że po kilku
        > dniach sama się na ciebie rzuci.> Juz to nie dziala :-<
        • alicja_z Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 08:55
          Proponuję wybór jednej z dwu możliwości: cierpliwość (nawet kilka
          lat, hormony maja to do siebie, że za jakiś czas będzie bardzo
          prawdopodobne, że to żona będzie miała super temerament - a
          Ty ...hmmm słabiutki) albo partner na boku.
          Też wybierałam....
          • ciszaprzedburza Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 09:05
            A czy żona bierze tabletki antykoncepcyjne? Ma jakieś problemy ze zdrowiem
            (wahania poziomu hormonów na przykład)?
          • texas331 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 09:09
            alicja_z napisała:

            > Proponuję wybór jednej z dwu możliwości: cierpliwość (nawet kilka
            > lat, hormony maja to do siebie, że za jakiś czas będzie bardzo
            > prawdopodobne, że to żona będzie miała super temerament - a
            > Ty ...hmmm słabiutki) albo partner na boku.
            > Też wybierałam....
            Alicjo , o czym ty piszesz ???!!! Cierpliwość nawet kilka lat???
            Życie i seks jest zbyt piękne by odmawiać sobie tych niewielu przyjemności.Facet
            potrzebuje dobrego seksu jak ryba wody.
            Proponuje ,poszukaj sobie kochanki.
            Wierze że jest sporo kobiet podobnie jak bohater posta zaniedbanych przez
            partnerów.
            • alicja_z Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 09:13
              Po pierwsze zaproponowałam DWIE możliwości. Po drugie mylisz związek
              parnerski ze związkiem bzykalskim
              • glamourous Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 12:06
                alicja_z napisała:

                > Po drugie mylisz związek
                > parnerski ze związkiem bzykalskim


                Tia... Na problem autora watku w jego partnerskim zwiazku z
                pewnoscia pomoze cierpliwosc i modlitwa :-/
                • alicja_z Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 12:32
                  Na wszelki wypadek warto mieć niebiosa po swojej stronie ;-).
                  Sczególnie jak przestajesz być cierpliwa. Większość zdrad jest
                  demaskowana przypadkiem..
                • sobakapawlowa Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 19.01.09, 17:39
                  jeszcze lepsza będzie modlitwa o cierpliwość.
          • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 09:27
            I co wybralas?
            • alicja_z Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 09:33
              Niestety to drugie....po paru latach wysiłków
    • zlosnica100 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 09:17
      Mam swietny pomysł.Ty sie obraź na nią na śmierć.
    • zelm71 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 22.01.08, 17:03
      1. ma problemy hormonalne - często tabletki antykoncepcyjne
      hormonalne mogą powodować obniżenie libido
      Trzeba zmienić tabletki albo zastosować iiny sposób zabezpieczenia
      2. denerwujesz ją w łóżku. Może tobie wydaje się że pieścisz ją
      wspaniale etc. a tak nie jest. Może robisz coś w łóżku co ją
      cholernie drażni.
      Musisz z nią pogadać a dodatkowo popatrzeć w łóżku co jest OK a co
      ją denerwuje i rozprasza itp.
      3. już cię nie kocha i działasz jej na nerwy. Może poznała jakiegoś
      kolesia w pracy i tylko o nim marzy a na myśl o seksie z tobą
      dostaje odruchów wymiotnych i wcale to nie oznacza że cię zdradza
      choć to możliwe - tak było w przypadku mojego kolegi.
      A dlaczego w innych przypadkach jest super oprócz łóżka? - bo co
      prawda już cię nie kocha ale że się przyzwyczaiła do tego co ma i
      nie chce zmian czyli rozwodu.
      4. Może uważa ża bardzo włazisz jej w d... i może jesteś "pierdoła"
      a ona chce typowego samca który nie pyta tylko bierze
      5. Może chce cię totalnie kontrolować, mieć nad tobą władzę. A sex
      to jest ten pilot którym może cię kontrolować.
      • krzysiekkce Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 23.01.08, 11:08
        Twój problem jest także moim problemem. Widać mamy żony o podobnym
        temperamencie. Również w seksie robię żonie wszytko na co ma ochotę i jesli już
        seks jest to żona najczęściej szczytuje. Tyle że uważa że seks nie jest
        najważniejszy w życiu zatem zawsze jest inicjowany przeze mnie i rzadko więcej
        razy niż raz na tydzień. Oczywiście jako ze ja potrzebuję seksu codziennie
        dochodzi często do tego że "się nie odzywam". Oczywiście żonie mówię o tym że
        mi taki stan rzeczy nie odpowiada lecz twierdzi że przesadzam że większość też
        tak ma jak ja:] Niepokojące jest też to że ona w sumie to się brzydzi seksem.
        Ostatnio stwierdziła żebym może używał condona albo spuszczał się poza nią bo
        potem jej wszystko kapie. Oczywiście jak członek już był w niej to już go
        oralnie nie pieści bo przecież jest brudny, sama także się w czasie seksu nie
        dotyka. Zatem wygląda to tak ze seks jest żebym ja się nie gniewał ale w sumie
        to mogło by go nie być... Wszytko to powoduje coraz częstsze ciche dni z mojej
        strony, nie będe jej przecież zmuszał do seksu a każdy kolejny kontakt po którym
        mam wrażenie że był na odczepnego powoduje że przestaję w ogóle mieć ochotę na
        seks z żoną. Generalnie bardzo się już oddalam mimo że żona twierdzi że mnie
        kocha. Myślę sobie że z powodu seksu raczej bym już odszedł od żony gdyby nie
        córki które bardzo kocham. Także kochanka nie załatwia sprawy bo takie kwestie
        zawsze wychodzą na jaw a dzieci by cierpiały wówczas najbardziej. Poza tym w
        życiu generalnie się z żoną dogadujemy i szanujemy lecz brak jest tego ciepła
        kobiecego i namiętności. Masakra - człowiek zawsze marzył o szczęśliwym
        małżeństwie a potem okazuje się że nie ma wpływu na to jak się ono kształtuje bo
        cokolwiek zrobi to będzie źle...Żona bierze cilest - tabletki antykoncpcyjne
        ale już sugerowałem jej żeby zrobiła badania na poziom hormonów. Na razie nie
        widze wyjścia i będę cierpiał chyba...
        • zlosnica100 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 23.01.08, 11:42
          Ależ z was cipki/bez obrazy.
          No ja tym waszym paniom powoli przestaje sie dziwić.
          • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 24.01.08, 09:02
            zlosnica100 napisała:

            > Ależ z was cipki/bez obrazy.
            > No ja tym waszym paniom powoli przestaje sie dziwić.
            Tak? A to ciekawe, to my jestesmy Cipki? a co mamy je zgw... ?Jak
            to sobie wyobrazasz?
            • zlosnica100 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 24.01.08, 10:06
              Jezeli zadne z was nie chce lub nie moze sie zmienic-odejść.
        • gomory Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 23.01.08, 11:50
          Jakie badania hormonalne? Daj spokoj, przeciez jak zacznie lykac hormony to nie zmieni nastawienia do Twojego ciala.
          Wg mnie troche kiepsko na poczatku poukladales swoj zwiazek. Gdy dziewczyna plynela na fali pozadania mogles "wydeptac" seksualna sciezke ktora pozniej bys czlapal.
          Zawsze podpowiadam, zeby te bardziej hardcorowe pomysly zostawic na pozniej. Jednakze pewien podstawowy i satysfakcjonujacy zakres zachowan trzeba miec od razu odbebniony. Jesli jakies pieszczoty lubisz to je od poczatku lansujesz ;). Inaczej utrwalasz kiepskie dla Ciebie nawyki, i masz to co masz.
          Wiesz co jest najgorsze? Jakby miala kochanka, to on moze by ja przekonal, ze podniecajace moze byc gdy sie dotyka sama, a smak po penetracji nie jest taki zly jesli mozna JEMU sprawic rozkosz. Ty juz miales swoja szanse zrobic oszalamiajace pierwsze wrazenie ;).
          Jedyne co mi przychodzi do glowy, to zebys od poczatku sprobowal zostac jej kochankiem. Zapomnial wszystko co zrobiles do tej pory i zaczal jeszcze raz. No tak calkiem od zera to sie nie da, ale moze jakbys sprobowal byc inny toby cos dalo? Chociaz w sumie nie wiem czy takby sie dalo, i w ogole czy chcialoby Ci sie...
          • lilith.b Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 26.01.08, 17:39
            gomory napisał:

            > Jakie badania hormonalne? Daj spokoj, przeciez jak zacznie lykac hormony to nie
            > zmieni nastawienia do Twojego ciala.

            Oj mylisz się. Hormony mają duże znaczenie, dlatego wielu kobietom spada libido
            po tabletkach hormonalnych a także przy niektórych infekcjach. Może jego zona ma
            rozregulowaną gospodarkę hormonalną w ogóle? Mnie mój chłopak się bardzo podoba,
            ma cudowne ciało ale... seksu mi się nie chce i już. chciało mi się kiedyś, ale
            teraz nie za bardzo (raz na tydzień mniej więcej) Jak to wytłumaczysz?
            widzę fajnego faceta na ulicy i co? Nawet już sobie nie fantazjuję, jak kiedyś.
            nie jest to wina mojego chłopaka, to cos ze mną sie porabało.
        • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 24.01.08, 08:57
          Widze, ze nie tylko Ja mam taki problem. Jak czytam co piszesz to
          jakbym slyszal i widzial siebie i moja zona w lustrze.
          Z kochanka masz racje ! Pozdrawiam i 3M sie !!
        • szalonywiatr Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 20.03.08, 09:57
          Ech, chciałbym tak "rzadko częściej niż raz na tydzień" :-))
    • szklany_klosz Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 23.01.08, 12:45
      Hmmm... dlaczego tak trudno sie dobrać... A ja bym tak chciała, żeby
      mój facet chciał wiecej seksu .
      • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 24.01.08, 08:59
        No wiedzisz, nie woadomo dlaczego tak jest. Ja go mam za malo a
        tobie brakuje ! ehh !!
        • szklany_klosz Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 24.01.08, 20:28
          Ano. Wolałabym jednak, żeby łaczyło nas zadowolenie z jakości i
          ilości pozycia niz brak takowego.
    • a.d.1966 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 24.01.08, 19:23
      Niestety w moim związku jest tak samo jak u Ciebie. (Początek znajomości i
      pierwsze lata do 2 dziecka były normalne - bez fajerwerków ale było dość).
      Ja mogę codziennie moja ukochana nie i koniec. To ja inicjuje wszystkie
      kontakty. Wielokrotne rozmowy niestety tylko pogarszały sytuację. Co gorsza
      wiem, że robi to tylko dla mnie.
      Próbowałem już różnych sposobów ale 0 (zero).
      Kocham moją żonę od najwyższego włosa na jej głowie do paznokcia na małym palcu
      (a jeszcze do tego diabelnie mnie podnieca) i jakoś na razie nie wyobrażam sobie
      skoku w bok. Ale jak długo. Do tej pory unikałem takich sytuacji z innymi
      kobietami jak ognia, ale może czas najwyższy zastanowić się nad tym głębiej Hmmm..
      Poza tą jedną sferą w naszym związku dogadujemy się i uzupełniamy wspaniale.
      Odchodzić od niej nie mam zamiaru są dzieci i jednak wiele nas łączy (dzieli
      tylko sex - albo aż).
      Może faktycznie mnie nie kocha, może jej nie pociągam jako mężczyzna, może i tak
      w nieskończoność.
      Najgorsze jest to, że ona w ogóle nie widzi problemu i nic z tym nie robi. Mało
      tego uważa, że powinienem pójść do seksuologa i coś z tym zrobić. Sama twierdzi,
      że sex jest stratą czasu.
      Na razie odradzam kochankę - jednak zbyt duże komplikacje, ale jeżeli zjawi sie
      na twoich horyzontach jakaś babeczka to czemu nie. Jedyne w czym mam wątpliwości
      to, czy może istnieć związek (z inną kobietą) tylko seksualny, czy nie przerodzi
      się w więź emocjonalną, a potem w miłość (żona przestanie być dla ciebie
      atrakcyjna, interesująca, aż wyleci z twoich uczuć i przestanie być obiektem
      twoich zainteresowań). A potem z tą drugą nie będziecie wyobrażali sobie życia
      bez siebie. Może czarno widzę ale może się tak stać.
      póki co to próbuj np. zaciągnij ją do psychologa. Sam pójdź do gina do którego
      ona chodzi i spróbuj porozmawiać z nim. Chwytaj się różnych metod, ale nie
      naciskaj jej.
      Czemu tak dużej ilości par to dotyczy, aż odechciewa się wszystkiego sam jestem
      na skraju przepaści ale jeszcze walczę ostatkiem sił. Jak mnie nic z tego nie
      wyjdzie to hmmmmmmm - ale jeszcze mam nadzieję (malutką).
      Życzę powodzenia.
    • dortis Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 26.01.08, 03:09
      Proponuję jeszcze raz wnikliwie porozmawiać z żoną,szczerze ,głównie
      od swojej strony,przeanalizować przyczyny i swój udział w takim
      stanie rzeczy.Jeżeli naprawdę żadne starania nie pomogą,uwazam,ze "z
      dwojga złego" lepszym wyjściem będzie znajomość o określonym
      układzie z mężatką w podobnym kłopocie ze względu na większe
      porozumienie,poza tym takiej osobie takze powinno zalezeć na
      dyskrecji i braku powiązań emocjonalnych,co w przypadku singielki
      mogłoby okazać się nieco trudniejsze.
      • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 26.01.08, 08:14
        Wlasnie zaczynam sie nad tym powoli zastanawiac, bo rozmowy szczere
        jakos nie pomagaja.
        • woman-in-love Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 26.01.08, 09:31
          ma kochanka na 99 %, normalna młoda kobieta nie unika seksu, ale coraz bardziej
          rozbudza się.Albo ma skłonność do kobiet. Lub czegoś nie lubi u Ciebie, np.
          zapachu lub innego szczegółu. A na pewno nie kocha. Olej i nie kombinuj z
          kochankami, bo po co ten stres. Życie płynie, nie wraca. Ot, w loterii zycia
          dostałeś pusty los.
    • krissdevalnor100 Oto post... 26.01.08, 17:13
      ... który powinny sobie wydrukować i powiesić nad łóżkiem wszystkie
      mężatki, co to "nie czują potrzeby, więc mąz sie dostosował i teraz
      są bardzo zgodnym małżeństwem".
      :P
      • lilith.b Re: Oto post... 26.01.08, 17:29
        krissdevalnor100 napisała:

        > ... który powinny sobie wydrukować i powiesić nad łóżkiem wszystkie
        > mężatki, co to "nie czują potrzeby, więc mąz sie dostosował i teraz
        > są bardzo zgodnym małżeństwem".
        > :P
        Bardzo niesprawiedliwy post. A jak niby ma się dostosować żona której pociąg
        seksualny mężowi nie wystarcza, bo jest za rzadki. Ma się położyć na
        łóżku,rozłożyć nogi i niech mąż sobie robi co chce? Niezaspokojony mąż sobie
        pójdzie do kochanki- najłatwiejsze wyjście, a jakie ona ma wyjście, skoro nie
        chce seksu tak często jak on? Z takim mężem jest na przegranej pozycji,
        zakładając że zdrada jest jej przegraną (bo może jej tez nie przeszkadzać).
        Małżeństwo to chyba na dobre i na złe jest, nie? Przyrzekali sobie wierność, czy
        nie? Może trzeba było się nie pobierać?
        • krissdevalnor100 Re: Oto post... 26.01.08, 17:38
          Tak, trzeba było, niestety. Ale co to ma do rzeczy? Obawiam sie, ze
          czytasz przez pryzmat konkretnego problemu, a ja podkreślę:
          "... i teraz są bardzo zgodnym małżeństwem".
          Uporczywe zamiatanie problemu pod dywan i mydlenie sobie samemu oczu
          też nei rozwiązuje problemu. Zakładam dobre chęci OBOJGA, bo również
          mężowie chętnych żon, bywa, zdradzają te żony.

          • lilith.b Re: Oto post... 26.01.08, 17:47
            krissdevalnor100 napisała:

            > Tak, trzeba było, niestety. Ale co to ma do rzeczy?
            No jak to co ma do rzeczy, skoro małżeństwo jest na dobre i na złe, przysięgali
            sobie wiernośc to chyba na zdradę nie powinno byc miejsca, nie?

            Obawiam sie, ze czytasz przez pryzmat konkretnego problemu,

            Jakiego konkretnego przypadku? czytam to co piszesz, po zaznajomieniu się z
            treścią wątku.

            a ja podkreślę:
            > "... i teraz są bardzo zgodnym małżeństwem".

            No to fajnie że się rozumieją i zgadzają, poza seksem ... Jak mąż jest fleja to
            się zatrudni sprzątaczkę, jak nie umie prowadzić to można mieć szofera, tylko
            czy jak żona ma mniejsze libido to czy można sobie załatwić kochankę na boku?
            Czy to jest w porządku? Jest jakies wytyczne co do seksu w małżeństwie, moze on
            chce za dużo?

            Chodzi mi o to, że żony takich mężów są na pozycji straconej, bo mąż sobie
            znajdzie kochankę bez problemu... bo mu (nie piszę to konkretnie o autorze
            wątku, lecz ogólnie) się nie chce czekać tydzień, dwa na seks. A co ma zrobić
            żona? nadstawiac się jak mąż czuje potrzebę?

            > Uporczywe zamiatanie problemu pod dywan i mydlenie sobie samemu oczu też nei
            rozwiązuje problemu. Zakładam dobre chęci OBOJGA, bo również mężowie chętnych
            żon, bywa, zdradzają te żony.
            >

            Ale on nie zamiata problemu, mówił żonie wiele razy, że chce więcej seksu a ona
            jemu, że więcej seksu nie potrzebuje i tutaj koło się zamyka. Nie wiem czy
            wyjście z kochanka to dobre wyjście...i tyle
            • sagittka Re: Oto post... 26.01.08, 19:43
              > Czy to jest w porządku? Jest jakies wytyczne co do seksu w
              małżeństwie, moze on chce za dużo?


              Otóż w seksie nie ma żadnych wytycznych!

              W zakresie ilości, formy, perwersji nie ma norm, można mówić jedynie
              o średnich statystycznych. A życie erotyczne partnerów zalezy
              wyłącznie od akceptowanych przez nich granic, nie ma sensu
              porównywanie się z innymi.

              Jeśli okazałoby się, ze większośc kobiet w twoim wieku uwielbia SM,
              to tez byś zaczęła to lubić, bo uznałabyś to za wytyczną? Czy jeśli
              np. większość mężczyzn po 40-stce uprawia seks raz w tygodniu, to
              czy facet, który lubi codziennie ma się uważać za nienormalnego?

              Można sobie jakieś normy ustalić jedynie wewnątrz związku, a i to
              wcale nie jest najlepsze, bo to może ograniczać wyobraźnię i
              utrudnić próby urozmaicenia pożycia, zwłaszcza że preferencje mogą
              się zmieniać wraz z wiekiem (np. kobieta, która uważała, ze nigdy
              nie zaakceptuje seksu analnego, po czasie moze uznać go za
              atrakcyjny.)
              • lilith.b Re: Oto post... 26.01.08, 21:59
                sagittka napisała:

                > > Czy to jest w porządku? Jest jakies wytyczne co do seksu w
                > małżeństwie, moze on chce za dużo?
                >
                >
                > Otóż w seksie nie ma żadnych wytycznych!
                >
                > W zakresie ilości, formy, perwersji nie ma norm, można mówić jedynie
                > o średnich statystycznych. A życie erotyczne partnerów zalezy
                > wyłącznie od akceptowanych przez nich granic, nie ma sensu
                > porównywanie się z innymi.
                >
                > Jeśli okazałoby się, ze większośc kobiet w twoim wieku uwielbia SM,
                > to tez byś zaczęła to lubić, bo uznałabyś to za wytyczną? Czy jeśli
                > np. większość mężczyzn po 40-stce uprawia seks raz w tygodniu, to
                > czy facet, który lubi codziennie ma się uważać za nienormalnego?
                >
                > Można sobie jakieś normy ustalić jedynie wewnątrz związku, a i to
                > wcale nie jest najlepsze, bo to może ograniczać wyobraźnię i
                > utrudnić próby urozmaicenia pożycia, zwłaszcza że preferencje mogą
                > się zmieniać wraz z wiekiem (np. kobieta, która uważała, ze nigdy
                > nie zaakceptuje seksu analnego, po czasie moze uznać go za
                > atrakcyjny.)

                Nie zrozumiałaś mnie.
                Ja tylko pytam i gdybam. całkowicie sie zgadzam z Tobą, że nie ma wytycznych i w
                cale tak nie sądzę.
                Facet się pyta czy zdradzić żonę, więc tylko piszę to co mi przychodzi do głowy,
                by mu dać do myślenia zanim się na taki krok zdecyduje.
                Ja szczerze mówiąc nie mam zdania na ten temat, nie wiem co bym zrobiła w takiej
                sytuacji. Jest to sytuacja patowa. Jemu za mało seks, zonie za dużo... Choć
                wydaje mi się (i tylko się wydaje), że kochanka to pójście na łatwiznę. I czemu
                tak jest że to żona zostaje oszukana, kiedy nie zaspakaja męża, a nie jest tak
                że mąż się dostosuje do pragnień i potrzeb żony (albo na odwrót, jeśli syt. w
                małżeństwie jest odwrotna)???

                Namawiam, by żona się przebadała pod względem hormonów, jeśli jej zależy na
                dobru małżeństwa i dobrym samopoczuciu męża.
              • lilith.b Re: Oto post... 26.01.08, 22:01
                sagittka napisała:

                > > Czy to jest w porządku? Jest jakies wytyczne co do seksu w
                > małżeństwie, moze on chce za dużo?
                >

                Tu mój błąd. Moje zdanie powinno było brzmieć: Czy jest jakieś wytyczne co do
                seksu? Może on chce za dużo?
                Mam nadzieję, że teraz jestem bardziej zrozumiała:)
            • krzysztof-lis Re: Oto post... 19.01.09, 13:16
              > > Uporczywe zamiatanie problemu pod dywan i mydlenie sobie samemu
              > > oczu też nei rozwiązuje problemu. Zakładam dobre chęci OBOJGA,
              > > bo również mężowie chętnych żon, bywa, zdradzają te żony.
              > >
              >
              > Ale on nie zamiata problemu, mówił żonie wiele razy, że chce
              > więcej seksu a ona jemu, że więcej seksu nie potrzebuje i tutaj
              > koło się zamyka. Nie wiem czy wyjście z kochanka to dobre
              > wyjście...i tyle

              Nie rozumiesz... ON nie zamiata problemu pod dywan, bo to robi ONA.
    • ewkka72 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 27.01.08, 02:33
      no to szybko szukaj kochanki! i sie rozladuj!
      skoro te 100% dziala ok poza seksem, to reszte zostaw swojej zonie!
      :-)
      • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 28.01.08, 09:01
        :)
        • misiaczek72 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 28.01.08, 09:53
          Nie tylko ty masz takie problemy, nie jesteś sam, mi niestety też brakuje seksu
          ale nie jestem w takiej sytuacji jak tym moja jest zupełnie inna. Jestem sam i
          nie mam z kim nawet tego robić :( bo jakoś nie mam brania u kobiet
          • gomory Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 28.01.08, 10:31
            Faktycznie Twoj brak seksu ma nieco inny wymiar :P.
            Probowales randkowych portali w necie?
            Zawsze mi sie wydawalo, ze to super forma zawierania znajomosci dla faceta. Kobiety narzekaja, ze w necie same daremne typy urzeduja wiec chyba latwiej z takimi rywalizowac ;).
          • sagittka Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 28.01.08, 12:31
            misiaczek72 napisał:

            > nie mam z kim nawet tego robić :( bo jakoś nie mam brania u kobiet

            to na początek zmień nicka, bo ten "misiaczek" mówi sam za siebie, a
            jeśli jeszcze 72 to rok twojego urodzenia, to tym bardziej musisz
            wyrosnąć z misiowania
            • alicja_z Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 28.01.08, 13:00
              sagittka napisała:

              >
              > to na początek zmień nicka, bo ten "misiaczek" mówi sam za siebie,

              Z ust mi no wyjęłaś ;-)
    • ma-lwina Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 07.03.08, 22:31
      No widzisz? A ja jestem właśnie taką żoną jak Twoja... I piszesz na dodatek, że
      on się nie odzywa do mnie właśnie przez SEX?
      Ale za to mój małżonek nie ma pojęcia o tym co to jest gra wstępna... Nigdy nie
      zaprosił mnie na kolację przy świecach, nigdy nie kupił kwiatów bez okazji,
      nigdy bez pytania nie powiedział KOCHAM CIĘ... Czyja to wina, że nie ma sexu od
      2 tygodni? Mi się nie włącza opcja "SEX" jak wchodzę do łóżka - potrzebuję
      delikatności i miłości, a jemu delikatność się po ślubie wyłączyła.
      • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 13.03.08, 09:31
        Coz, ja mojej Zone na kazdy kropku mowie, ze ja kocham !! Dzwonie do
        niej do Pracy i mowie, ze ja kocham, wysylam sms , ze ja kocham.
        W lozku, staram sie, aby to jej bylo cudownie, bo ja zawsze mam
        cudownie na koniec :-))
        Wiec mysle, ze ma truche inaczej niz ty.
        Pozdrawiam
    • szymucia Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 09.03.08, 14:10
      Seks wcale nie kończy się o poranku, on się powinien zaczynac od rana. Czułe
      gesty i słowa które pozwolą chętniej zacząc dzień mimo różnych czekających
      problemów i stresów. Miły telefon w ciągu dnia choćby tylko sms z serduszkiem.
      Nie jest potzebna wyrafinowana kolacja w drogiej restauracji wystarczy lampka
      wina w półmroku sypialni.Od razu mówisz o agencji. Ty nie szukasz czułości i
      zrozumienia ty szukasz gimnastyki seksualnej. Sory ale żona napewno pragnie
      pomocy w domu , czułości na codzień a reszta sama jakoś się ułoży.Próbowałeś
      wyczuć co sprawi jej przyjemnośc w łóżku czy narzucasz swoją wole? Z
      przyjemności tej prawdziwej łatwo się nie rezygnuje. Pozdrawaim.
      • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 13.03.08, 09:35
        Wlasnie i tak jest u nas sex zaczyna sie o poranku, kiedy muwimy
        sobie, ze sie kochamy, przed praca, po pracy, sms i telefony zawsze
        koncza sie slowem kocham cie.
        Ma pomoc w domu, czulosci sa codzienie ja przytulam, caluje, glaskam
        i to jej sprawia wielka przyjemnosc, bo mi to mowi sama.
        Nie narzucam swojej woli, robimy to na co obydwoje sie zgadamy.
        Staram sie zawsze zeby to jej bylo przyjemie, wspaniale w sexie, bo
        mnie i tak zawsze jakt super.
        Pozdrawiam
      • bi_chetny Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 19.01.09, 16:08
        szymucia: to są bzdury. oczywiście czułość jest potrzebna, ale często nie o to
        chodzi. kobieta potrzebuje prawdziwego pociągającego samca, który wie kiedy ma
        delikatnie się z nią kochać a kiedy ją zerżnąć. i to jest podstawa. Panowie, nie
        bądźcie miękcy [a to bije z waszych postów na milę]
    • pyskata.live Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 15.03.08, 07:29
      Cos mi sie wydaje,ze jestem taka wlasnie zona jak twoja.Zaniedbuje meza w sferze
      seksu...ma seks rzadko czyli w naszym przyoadku 2razy dziennie i codziennie z
      przerwa na babska miesieczna przypadlosc.Uwielbiam kochac sie z mezem ale
      uwielbiam tez jak mnie dotyka,przytula i caluje i niekoniecznie musi to sie
      zakonczyc w lozku.Jestesmy 22lata po slubie i bojac sie rutyny i tego,ze maz
      poszuka sobie kochanki lub co gorsza nowej zony dbam o siebie na maxa i zgadzam
      sie na rozne eksperymenty.Nie powiem podoba mi sie to ale...wciaz slysze od meza
      ,ze ma seks rzadko i malo i nie wiem juz co robic.A ja potrzebuje bliskosci ale
      niekoniecznie od razu ma to byc seks 10razy dziennie.Kiedy po sprzeczce nie mam
      ochoty na czulosci to maz od razu wykorzystuje sytuacje i chce sie godzic w
      wiadomy sposob ,ja oczekuje dobrego slowa i przeprosin i znowu wybucha nowa
      klotnia.Czasami mam tego dosyc.Uwazam,ze po tylu latach kochamy sie
      czesto,piescimy i urozmaicamy seks.Co dla ciebie znaczy rzadko i malo a co
      czesto w seksie?Moze oboje macie inny poglad na te sprawe?Porozmawiaj z zona
      szczerze i jej zapytaj czy masz wobec tego poszukac sobie seksu gdzie indziej?Ja
      czekam dzisiaj na meza i tez bedziemy rozmawiac a potem napewno ...hi ih hi.A
      swoja droga ciesze sie,ze jestem dla meza nadal atrakcyjna i pociagajaca i ,ze
      mnie pragnie pomimo takiego stazu malzenskiego.Nie odpuszczaj ,zona jest
      najwazniejsza.Moze ma jakies problemy o ktorych wstydzi badz boi ci sie
      powiedziec?Stan na wysokosci zadania i dowiedz sie o co jej tak naprawde
      chodzi.Kochanke zdazysz sobie znalezc,teraz zadbaj o zone.Powodzenia ci
      zycze,pozdrawiam.
      • zaniedbywany_maz0 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 19.03.08, 09:02
        Dzieki. Ale zazdroszcze Twojemu Mezowi TAKIEJ CUDOWNEJ ZONY :-)
        Nie moge powiedziec , ze poszukam sobie sexu gdzie inndziej , bo
        WOGOLE nie bede go poznie mial :-).
        Dbam o zone, o jej potrzeby itd. Rozmawiamy ze soba szczerze o
        wszystkim.Z molo to raz na tydzien, w szam raz codziennie lub co dwa
        dni :-).
        Powiedz Swojemu Mezowi, ze inni maja jeszcze "gorzej" jak ON.
        A w sexie z Toba ma super a nie za malo !!
        Mysle, ze o kochanke sie nie musisz martwic !! Z kochanka nie bedzie
        sie kochal czesciej jak 2 razy dziennie :-)/niby kiedy??/.
        Pozdrawiam i rowniez zycze Ci powodzienia i /ZAZDROSZCZE TWOJEMU
        MEZOWI TAKIEJ SUPER ZONY !!/
        • avide Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 19.03.08, 13:29
          Wiesz co... przeczytałem właśnie przed chwilą cały ten wątek.
          Nie powiem żebym nie odniósł wrażenia jakby ktoś opisał mój związek, ale taki
          jeszcze sprzed dwóch lat.
          Te same teksty, pytania i brak odpowiedzi albo odpowiedzi w stylu "sam masz
          problem".
          Czemu to piszę... pozwól że coś zacytuję:

          "> Dzieki. Ale zazdroszcze Twojemu Mezowi TAKIEJ CUDOWNEJ ZONY :-)
          > Nie moge powiedziec , ze poszukam sobie sexu gdzie inndziej , bo
          > WOGOLE nie bede go poznie mial :-). "

          I tutaj mylisz się (prawdopodobnie). Co prawda nie znam Twojej żony dlatego nie
          wiem jak ona zareaguje jednak ja dokładnie tak samo myślałem o swojej żonie. Do
          czasu aż miałem tak wszystko w d...e, że z kamienna twarzą powiedziałem jej, że
          jest najwspanialsza kobietą na świecie, ale ja mam swoje potrzeby czysto
          fizjologiczne jak. np. seks i skoro ona nie chce cóż.. pójdę poszukać na mieście.

          Później doszło jeszcze do tego kompletne olanie jej, ale nie takie z
          wyczekiwaniem kiedy jej się zachce to ja lecę jak pies.
          Olałem ja tak, że ona na każdym dosłownie kroku czuła, że kawałek po kawałku
          mnie traci, że sie oddalam. Dopiero jak REALNIE poczuła, że poza nią widzę cały
          ogrom kobiet, jak zauważyła, że inne kobiety się do mnie uśmiechają a ja na ten
          uśmiech odpowiadam, wtedy dopiero "NAGLE" okazało się, że problem nie jest mój
          tylko NASZ. I choć dalej ciągnąłem ją w tym temacie za nos to jednak dopiero
          wtedy zaczęła coś w tym kierunku robić. Książki, artykuły, seksuolog, ćwiczenia
          pobudzania samej siebie, poznawanie własnego ciała, co lubi i jak lubi (bo do
          tej sama nie wiedziała) itp.

          Także wiesz.. czasami terapia szokowa to jedyna metoda. Teraz już się z nią nie
          "pieszczę" jak z dziewicą. Coś mnie boli mówię wprost, a że czasami się przez to
          do mnie później nie odzywa .. cóż... bywa. Wiem jednak, że to w zasadzie jedyna
          metoda by pobudzić ją do jakichś działań w temacie bo jak się okazuje...
          straaaszny z niej leniuch. I jak tylko do czegoś trzeba włożyć odrobinę wysiłku
          żeby później czerpać z tego przyjemność to często woli sobie odpuścić, bo po co
          się męczyć.???

          Wiele ludzi tak ma, dlatego ... czasami trzeba zdzielić przysłowiowym obuchem
          przez głowę bo inaczej całe życie tacy będą. Ja tak zrobiłem nie raz, i powiem
          Ci, że teraz o seks w zasadzie zabiegać nie muszę, a oral kiedyś taki
          niemoralny, grzeszny, brudny i bleee... to w zasadzie klasyka od której się w
          zasadzie wszystko zaczyna i co najdziwniejsze "okazałao się" że jak się człowiek
          przełamie to bywa to naprawdę przyjemne dla obojga. I to w obie strony bo kiedyś
          nie dość, że sama nie chciała to jeszcze mi broniła, czego już w ogóle nie
          mogłem pojąć.

          Odpowiedz sobie sam szczerze, czy jak się kochacie Twojej żonie jest dobrze czy
          tylko Ci się tak wydaje, że jest dobrze ???
          Pamiętaj przyczyna, że jej się nie chce jakaś jest. Możesz o tym nie wiedzieć
          TY, może nawet ona sama jej nie rozumieć i może jej się wydawać, że jest ok ALE
          NIE JEST.

          Widzisz mi się przez 7 lat wydawało, że żona lubi seks tylko jakiś taki popęd ma
          ...... niski. Nie mniej kiedyś zaobserwowałem ją jak jadła kruche ciastka.
          Mówiła, że seks lubi, podobnie jak mówiła że ciastka lubi. Na widok tych
          ciastek, aż jej się oczy świeciły, na widok wizji zbliżającego się seksu jakoś
          już takim entuzjazmem nie pałała.

          I to właśnie dało mi do myślenia. Ciężko było to z niej wydusić, piekielnie
          ciężko, ale przez prawie rok duszenia z niej informacji jednej po drugiej
          okazało się, że ona KOMPLETNIE nie zna, nie rozumie sama własnego ciała. Boi się
          rozkoszy seksualnej i zamiast dążyć do niej gdy jest jej coraz bliżej zwyczajnie
          boi się jej jako czegoś nieznanego, obcego jej do tej pory.

          Obserwując jej rodzinę, stosunki w niej panujące, jej zachowania w różnych
          sytuacjach, jej naturę powoli zacząłem rozgryzać skąd się w niej to bierze.
          Dopiero wtedy zrozumiałem dlaczego na seks nie reaguje jak na np. kruche ciastka
          ;-))). Bo np. dla mnie nie ma takiej rzeczy, która by mnie odwiodła od dobrego
          seksu. Ona ma inaczej. Czemu ??? Bo nie stanowi ów seks dla niej takiego źródła
          rozkoszy jak dla mnie.

          Podobnie może mieć Twoja żona. Może tak mieć i nawet nie zdawać sobie z tego sprawy.

          Zastanów się:
          - czy Twoja żona wie że się onanizujesz a jeśli nie jak by zareagowała na taka
          wiadomość,
          - czy ona sama się masturbuje. Jeśli tak czy o tym wiesz od niej samej czy może
          podejrzewasz ją o to, czy może przyłapałeś ją kiedyś przypadkiem,
          - jaki jest jej w ogóle stosunek do masturbacji ?? Grzech, coś niedozwolonego,
          czy może coś jak najbardziej naturalnego ale ją niepociągającego, lub wręcz
          przeciwnie, woli to zamiast seksu z Tobą,
          - czy osiąga orgazmy masturbując się ?
          - czy osiąga orgazmy kochając się z Tobą ???
          - czy w ogóle osiąga orgazmy jakkolwiek,
          - czy zna swoje ciało, a Ty wiesz jak masz ją dotykać, gdzie jak szybko, jak
          długo, jak mocno by czuła się podniecona ??? Jak to sprawdzić żeby mieć pewność
          ??? Wilgotność pochwy jest odpowiednikiem męskiej erekcji. Jeśli jest bardzo
          wilgotna jest bardzo podniecona, przynajmniej mechanicznie. Mam znajomą, która
          może być wilgotna jak mąż ją pieści a w głowie układać w tym czasie listę
          zakupów, a biedak nawet o tym nie wie, ups.... Nie mniej przynajmniej jej ciało
          samo reaguje, nawet jak mózg ma to "gdzieś", bo owe "ciało" jest rozbudzone i
          otwarte na bodźce,
          - czy fantazjuje erotycznie,
          - czy jej podniecenie (o ile występuje) jest wynikiem chęci w niej samej,
          powstałem w sposób od niej niezależny, czy jest w pełni konktolowale przez nią,
          czy jest wynikiem Twojego świadomego działania,
          - przemyśl jakie były stosunki w jej rodzinie, jaki stosunek do seksu mają jej
          rodzice, rodzeństwo, w rozmowie, w gestach, są otwarci i luźni czy to bardziej
          tabu z kategorii tych największych,
          - jak się zachowuje gdy widzi film o treści erotycznej (niekoniecznie porno choc
          to też cenna wskazówka), przełącza zmieszana, nie zwraca na to kompletnie uwagi,
          czy może wręcz spogląda z zaciekawieniem?

          Wiedziesz to tylko kilka podstawowych pytań, jednak konkretne odpowiedzi na nie
          pozwolą Ci zrozumieć bardziej Twoją żonę i to dlaczego ona unika seksu.
          Określisz przynajmniej jej podejście do seksualności, cielesności. Dowiesz się
          czy jej niechęć wynika z Ciebie, czy jej niechęć jest ma dużo głębsze podłoże, o
          którym nawet sama nie zdaje sobie sprawy co jednak nie znaczy, że nie można tam
          dotrzeć i pokonać kilka demonów przeszłości, demonów zaniechania.

          Na pewno warto w ten sposób spojrzeć na swoją żonę, wiele ciekawostek można sie
          dowiedzieć nawet w dość dokładnie przetrawionym już związku. W końcu podobno
          uczymy się siebie całe życie ;-)))

          Ach... i jeszcze jedno... tak żebyś wiedział...
          Uważaj tylko bo czasami taka wiedza potrafi byc porażająca, powalająca na kolana
          i w zasadzie całkowicie obdzierająca ze złudzeń ;-))))). Czasami jednak warto
          żyć w swoim matrix-ie, czasami lepiej nie wiedzieć, człowiek jest wtedy dużo
          szczęśliwszy.
          Wiem co piszę bo sam przez to przeszedłem i z perspektywy czasu... chyba bym
          jednak wolał paru rzeczy nie wiedzieć.

          Pozdrawiam.
          Avide
          • balbina35_2007 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 19.03.08, 13:42
            Widze tu eksperta, szoda tylko że tak mało mężczyzn pomaga pozbierać
            si e kobiecie. Mój narzeczony kompletnie się odemnie odwrócił, gdyż
            ja mam też problem z sexem - całkowity brak ochoty - i kazał mi coś
            z tym zrobić, jak proponowałm to stwierdził ze teraz nagle chce coś
            naprawiać. Jestem z nim 6 lat i nigdy nie pomyślałabym że tak mnie
            skrzywdzi i nie sprubuje mi pomóc. Wyprowadziłam się od niego i tera
            staram się sama dosiebie dojść, ide do lekarza seksuologa-ginekologa
            dowiedzieć si czy jest coś nie tak z hormonami bo biore tabletki.
            Może twoja żona powinna też się wybrać i wowiedzieć czy tabletki nie
            rozstroiły jej hormonów, a potem zobacze czy powinnam iśc do
            psychologa, tylko ja już nie wiem czy jest sens walczyć o związek
            jak on mnie tak zostawił samej sobie.
            • al9 avide ma rację a założyciel watku musi zmienić nik 19.03.08, 14:00
              Posłuchaj eksperta - avide...
              Niestety:
              Coz, ja mojej Zone na kazdy kropku mowie, ze ja kocham !! Dzwonie do
              niej do Pracy i mowie, ze ja kocham, wysylam sms , ze ja kocham.
              W lozku, staram sie, aby to jej bylo cudownie, bo ja zawsze mam
              cudownie na koniec :-))
              Wiec mysle, ze ma truche inaczej niz ty.
              --------------------------------------------
              Przestań żebrać! Zmień nicj np na TwardyiAtrakcyjny
              Przestań ryczeć i się mazgaić - zmierz się z życiem po męsku!
              Żonę odsuń, kochanki sobie NIE szukaj (mogą być konsekwencje i
              możesz stracić szanse na naprawę związku), alw zachowuj się tak
              jakbys ją miał...
              Wyskocz gdzieś na weekend i wyłącz telefon, idź sam do kina, kup
              sobie nowy rower i garnitur itd...

              Bądź twardy - moze Ci się uda...
              Będziesz się mazał jak cipa - nie uda Ci się na pewno...
              Pozdr
              al


            • wesolaiza Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 20.03.08, 04:43
              Ja chciałabym coś napisać z punktu widzenia kobiety. Całe życie byłam piekielnie nieśmiała i tym sposobem w wieku 21 lat nie miałam żadnego, najniewinniejszego kontaktu z mężczyzną. Potem przez internet poznałam faceta, z którym się związałam. Nie wiedział za bardzo co począć z dziewica. Koniec był taki, ze jakoś to wszystko szybko się zadziało i jakoś po miesiącu kochaliśmy sie ze sobą. Ale ja nie miałam z tego za wiele przyjemności. Potem się trochę poprawiło, ale jak sobie pomyśle, to zachowywałam się strasznie. Nie chciałam w ogóle słyszeć o seksie, na oralny w ogóle reagowałam co najmniej histerycznie:), raz w tygodniu to było moje wielkie poświecenie. W miedzy czasie przeszłam na tabletki, bo mój ginekolog seksuolog podpowiedział mi, ze może obawiam sie ciąży i z tego to wynika. Tabletki przyniosły nam jedynie dramat, bo ja nic nie odczuwałam, zero przyjemności, do tego nie byliśmy w stanie uprawiać stricte seksu, ze względu na towarzyszący mi ból, pierwszy raz przy tym to pestka. Niestety tabletki musiałam brać ze względu na rozwalone hormony i zagrożenie niepłodnością. Uff w końcu można było je odstawić. Nie powiem libido miałam nadal raczej niskie, ale poza tym układało nam się bardzo dobrze. Mieszkaliśmy razem ze sobą. Mu się jakoś zmniejszyły potrzeby, chyba odechciało mu się tego ciągłego tłumaczenia, że ma swoje konkretne potrzeby jako facet i nie chce tylko się przytulać na dobranoc.

              Obecnie nam się role odwróciły i ja chodzę sfrustrowana. Moja przyjaciółka która niedawno rozpoczęła życie seksualne, zachęciła mnie do selfloving:). Ot tak dla eksperymentu. I proszę panów i pań to czego mój facet nie zrobił ja zrobiłam sama. Rozbudziłam się seksualnie, poznałam się troszkę, poobserwowałam te wszystkie swoje zahamowania i chce więcej i chcę próbować. Ale on nie chce:D Mu wystarczy raz w tygodniu i to tylko raz jeden. Więc ja leżę sfrustrowana obok i zostaje sama ze sobą, co nie daje takiej satysfakcji. Świat jest przedziwnie poplątany:)

              Teraz mnie pozostaje czekać, że się coś zmieni:)

              A tak odnośnie mówienia kocham... ja osobiście tego nie lubię, słowa takie nie powinno wypowiadać się tak lekko. Okazać uczucie można w zupełnie inny sposób. Ale to już zapewne kwestia osobowości.

              Życzę powodzenia wszystkim.
              • pyskata.live Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 26.03.08, 06:46
                Hej!
                Coz nie jestem takim idealem jakim mnie namalowales hi hi hi.Mamswoje za kolnierzem ale kocham meza i ...poznalam co to znaczy kiedy maz podoba sie innym kobietom(ten moj...wylysialy i nieco przy kosci mezczyzna naprawde podoba sie kobietom...oczy mi sie otworzyly )poza tym zawsze dbalam o potrzeby meza a tu takie cos...wiecie...wkurza mnie jak mowi malo i malo i za rzadko a mnie czsami juz pochwa boli i piersi oklapuja od uzywania...ups hiihih.Pomyslalam kiedys,ze byc moze moj maz cierpi na jakies kompleksy,ze jak powie ,ze nie ma ochoty dzisiaj to bedzie znaczylo,ze jest niemeski bo jak to mezczyzna nie moze...to impotent kiedy nie ma ochoty.Powiedzialam mu,ze nie musi mi ciagle udowadniac ,ze wciaz jest "na chodzie" bo sama o tym wiem.Ale bardzo kocham tego wariata i coz tu mowic...staram sie sprostac oczekiwaniom.
                Avide...jestes WIELKI!!!Mezczyzni bierzcie z niego przyklad.pozdrawiam!!!
            • arronia Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 19.01.09, 21:07
              Tak z boku patrząc...

              > Mój narzeczony kompletnie się odemnie odwrócił, gdyż
              > ja mam też problem z sexem - całkowity brak ochoty - i kazał mi coś
              > z tym zrobić,
              (...)
              > Wyprowadziłam się od niego i teraz
              > staram się sama dosiebie dojść, ide do lekarza seksuologa-ginekologa
              > dowiedzieć si czy jest coś nie tak z hormonami bo biore tabletki.

              Podstawiona pod ścianą, zaczęłaś działać.

              Czy w małżeństwie Avide było aż tak odmiennie? Nie w sensie efektu końcowego i
              bycia razem/osobno. Ale żoninego działania po przyciśnięciu do muru. Jak
              rozumiem, Avide pomagał żonie - ale to ona musiała zacząć chcieć sobie pomóc.

              > Później doszło jeszcze do tego kompletne olanie jej, ale nie takie z
              wyczekiwaniem kiedy jej się zachce to ja lecę jak pies. Olałem ja tak, że ona na
              każdym dosłownie kroku czuła, że kawałek po kawałku mnie traci, że sie oddalam.
          • stary.kawaler Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 13.03.09, 09:52
            Wątek stary, ale skoro i tak wszystko już było :), więc skomentuję -
            świetne ujęcie tematu ! Jestem pod wrażeniem :-)))

            Istotnie - żadne magiczne zabiegi nie pomogą, jeżeli ktoś nie ma
            wewnętrznej, nieprzymuszonej woli i chęci czynienia starań, żeby jego
            osobisty seks był lepszy niż jest... Znów egoizm, ale cóż poradzić,
            serce to samotny myśliwy :D.

            Czyli jednym ze sposobów jest pomoc dla partnera, który stracił
            zainteresowanie seksem w odkryciu jego/jej własnej seksualności.
            Inspirujące ! :)
    • kasiczek80 Re: rozne temperamenty maz i zona !! help ! 19.01.09, 12:33
      Witam serdecznie-
      Czytajac Pana wypowiedz dochodze do wniosku,ze jest Pan dokladnie
      taka osoba,ktorej potrzebuje do swojego programu.Program poswiecony
      bedzie tamtyce seksu malzenskiego,kiedy to maz ma wiekszy
      temperament i probuje namowic zone na sex badz urozmaicenia w
      sypialni,a ona jest niechetna.Prosze chociaz o mozliwosc krotkiej
      rozmowy tel.
      Kontakt do mnie:kate_1980@interia.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka