fiona-only
09.05.08, 13:21
Lubie do was zagladąć , bo jak w zwierciadle widzę odbicie włsnych
problemów, które minęły bezpowrotnie mam nadzieję.
Przeszłam przez poczucie odrzucenia, brak poczucia własnej wartości,
ciche dni tygodnie, nawet miesiace. Przytyłam , popijałam w
samotności alkohol,a w końcu popijałam nim prochy. Miałam
fantastyczne odloty. Zdarzały mi się wekendy przeleżane samotnie w
łóżku w zasadzie bez przytomności. Powód , dokładnie ten sam co
większości z was.
I wiecie co, dzisiaj z perspektywy czasu powiem wam że jesteśmy
twórcami własnych porażek i sukcesów.
Fajny sex i udany związek ,tworzy sie w każdej minucie dnia.
Pogodnym usposobieniem, drobnym czułym gestem, brakiem wyrzutów i
pretensji o cieknący kran czy brak pomocy w sprzataniu.
Generalnie zasada jest prosta. Ile dajesz od siebie tyle
otrzymujesz w zamian.
Za zupełny absurd uważam rozmowy z mężczyznami na temat nieudanego
seksu. Wiecej psują niż naprawiają. Uśmiech i przyjazne nastawienie
do drugiej strony sa gwarancją sukcesu. Narzekanie, zgłaszanie
roszczeń, niezadowolenie, że za żadko, że za czesto , że nie tak to
równia pochyła. Ddlatego zycze Wam duzzo podody ducha i banalnej
radości z zycia , a problemy same znikną.
Pozdrawiam bardzo serdecznie. Czasem najprostsze rozwiązania sa
najlepsze.