Dodaj do ulubionych

Dziś zdradziłam męża i...

11.06.08, 21:13
... czuję się wspaniale!!!
i to nawet nie dlatego, że sex był wspaniały, tak szczerze, to nie podobało mi
się, może dlatego, że to pierwszy raz?

ale dlatego, że to zrobiłam, przypieczętowałam sobie tym samym (w głowie), że
odchodze od swojego męża. właśnie szukam mieszkania, żeby sie wyprowadzić.

moj 4-letni związek z mężem przepłaciłam zdrowiem, miałam depresje, cierpiałam
na bezsenność, pojawiły mi się guzy w piersi:(, napady migren itd.
mąż mnie bił, zdradzał, szantażował, wyzywał, dużo by opowiadać. nawet już
nie chce o tym myśleć:(((

i dziś po 4 latach koszmaru, to ja umówiłam się kimś innym, zdradziłam i
jestem z tego powodu zadowolona!
i mam kochanka, hi hi! Tak, mogę to powiedzieć: mam kochanka, przystojnego,
wysokiego, miłego. nie kocham go, nie zamierzam się wiązać na stałe. nic z
tych rzeczy.
czysty sex z kimś, komu na mnie zależy. tajemnica. jak już się rozwiodę, nie
omieszkam opowiedzieć o tym swojemu mężowi.

i jestem z siebie dumna. głupio brzmi co? pewnie niektóre z was zlinczują mnie
za moje zachowanie, ale ja się cieszę, że to zrobiłam, i to bardzo!!!
może będzie mi łatwiej uciec od męża mając kogoś, kto mi pomoże psychicznie, a
i doda mojej kobiecości i seksualnośći uroku:)
Zrobiłam to dla siebie. było mi to potrzebne - psychicznie.
cieszę się baaardzo!! :))

Obserwuj wątek
    • kleofas26 Re: Dziś zdradziłam męża i... 11.06.08, 21:40
      Witam,
      Bardzo dobrze zrobiłaś, popieram.
    • viles Re: Dziś zdradziłam męża i... 11.06.08, 21:52
      Tchnie twoja wypowiedz szczerością i optymizmem...powodzenia ci życzę :)
    • songo3000 Re: Dziś zdradziłam męża i... 11.06.08, 21:59
      Nikt Cię tu nie zlinczuje. Mam nadzieję, że jest to kroczek w 'wychodzeniu na prostą' :)
      Aha, z kochnkiem się nie afiszuj jeśli chcesz uzyskać rozwód z winy męża, bo to nie pomoże.
    • malgoszac Re: Dziś zdradziłam męża i... 11.06.08, 22:01
      Powodzenia!
    • gardenersdog Re: Dziś zdradziłam męża i... 11.06.08, 23:03
      Proponuję utworzenie osobnego wątku pt. "Wyznaję, że...".

      Nie wiem, czy masz dzidzię czy dzidę, ale nick masz idiotyczny.
    • dor-ti Re: Dziś zdradziłam męża i... 11.06.08, 23:22
      Powodzenia :-))
    • lunatic_ann Re: Dziś zdradziłam męża i... 11.06.08, 23:36
      Ja tez zycze Ci wszystkiego najlepszego !!! Staram sie zrozumiec osoby, ktore poswiecaja sie dla tzw dobra rodziny i dalej grzezna w blocie po pachy - podziwiam je takze w pewien sposob.
      Jednak ja zrobilabym tak samo jak Ty!!!
      Moim zdaniem nie warto marnowac sobie zycia na takie zwiazki, ktore sa niepelne, a w Twoim przypadku - hardcore istny
      Wszystkiego najlepszego
    • krissdevalnor100 Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 00:32
      Lincz to na innym forum, typu e-mamcia, że tak sobie nazwą rzucić
      pozwolę, tam zresztą pasuje Twój nick.

      Co do głównego tematu, to gratuluję, miło czytać, ze ktoś się odbija
      od dna.
    • maki434 Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 03:11
      Gratuluję.Ale równie dobrze mogłaś zdradzić męża z wibratorem.Piszesz że nic nie
      czujesz do tego drugiego.Wydaje mi się że powinnaś zmienić swoje życie,ale w
      odwrotnej kolejności.Najpierw się oderwać od tego co Cię bije i znieważa a potem
      zacząć szukać nowej miłości.Sex jest dopełnieniem miłości a nie formą zemsty
      albo budulcem dla zrujnowanego ego.Potrzebujesz przyjaciela a dopiero potem
      kochanka.Najlepiej i jednego i drugiego,tyle że w jednym.Powodzenia.
    • yoric Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 04:07
      Czytaj: "zdradziłam męża i czuję się z tym paskudnie. Powiedzcie mi proszę, że
      nie muszę mieć wyrzutów sumienia".
      Pozdrawiam
      • heterosapiens Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 13:45

        yoric napisał:
        > Czytaj: "zdradziłam męża i czuję się z tym paskudnie. Powiedzcie
        mi proszę, że
        > nie muszę mieć wyrzutów sumienia".

        No niestety ja to czytam tak jak i yoric.
        Życzę ci żeby to co piszesz było szczere bo to wtedy wazny krok w
        twoim życiu. Nie życzę ci żebyś za pół roku "przemyślałą to",
        zmieniła decyzję i na kolanach wróciła do wstrętnego ale znajomego
        piekiełka.

        -----
        "Będę czekał, nie zasnę, paluchy w drzwiach przytrzasnę, własne!"
        • yoric Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 16:17
          Ja się przyłączam do życzeń, a w szczerość wypowiedzi nie wątpię. Wskazuję tylko
          jaki moim zdaniem był mechanizm psychologiczny, tj. co motywowało wpis.
      • maadita Re: Dziś zdradziłam męża i... 25.08.08, 15:04
        dla mnie to też tak brzmi...
    • mamdzidzie Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 10:24
      Dzięki kochane za te wypowiedzi. Naprawdę fajnie się czuję. Mój mąż jak wczoraj
      przyszedł z pracy, jak zwykle zaczął się drzeć, a ja z uśmiechem na twarzy
      spytałam: "może ci kochanie herbatki zrobic??" :)))) dostał szału, przeciez
      powinnam zacząć płakać, hi hi:)))

      ps. mamdzidzie to rzeczywiście nick z e-mamci:) dobre jesteście:))))))

      dzięki jeszcze raz kochane za niezlinczowanie mnie i zyczenia powodzenie.

      ppppsss. z wibratorem to ja już go dawno zdradzałam:))) sam zresztą kupił mi
      wibrator!
      • maki434 Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 10:43
        Fajnie że nie tracisz poczucia humoru.Chciałem zażartować z tym wibratorem ale
        dobrze wyszło.Potrzebujesz Przyjaciela przez duże "P".Naprawdę,wiem że o takich
        ciężko ale są.Nie ma recepty na życie bo wtedy nie było by tego forum.Szukaj
        faceta który cię zrozumie zaopiekuje się tobą,zapewni poczucie
        bezpieczeństwa.Gdy go znajdziesz to będziesz sama wiedziała że to on.Potem sex
        będzie dla ciebie częścią waszego życia.Pozdrowienia i powodzenia.
    • juzniekochanka Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 10:44
      Nie boisz się, że stracisz kochanka?
      Chodzi mi o to, że to będzie potwornie trudny okres w Twoim życiu.
      Będziesz potrzebowała naprawdę duzego wsparcia, bo nie wierzę, że
      Twój mąż przyjmie Twoją decyzję spokojnie.
      A kochankowie - no cóż - cą cudowni, ale niekoniecznie chcą brać na
      siebie takiej odpowiedzialności, bo nie o to chodzi w romansach. A
      przynajmniej, gdy - jak mówisz nie kochacie się w sensie uczuć.
      Od razu założyłaś, że kochanek da Ci to wsparcie - boję się, że
      hmmm, ale to nie moja sprawa, i nie piszę tego złośliwie.
      Rozumiesz...
      • ktoj-akto Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 12:29
        Jak przeraźliwie głęboko zakorzenione są pewne stereotypy!!! On Cię bił, maltretował, zdradzał. A Ty fakt, że pozwoliłaś innemu pogmerać
        między nogami (wybacz brutalność ale sama piszesz, że nie miałaś satysfakcji), nazywasz ZDRADĄ? To może nawet dobrze, że ten nowy nabytek Cię nie "rozpalił" przesadnie. Pomoże to w chłodnym myśleniu
        Na pewno dobrze, że zdecydowałaś się porzucić chamskiego brutala. Lecz zachowaj umiar w ocenie pozytywnej roli kochanka. Jeśli masz taką potrzebę - uprawiaj z nim seks unikając rozgłosu i pamiętając,
        ze nie jest on narzędziem do rozwiązania Twoich dylematów, a raczej
        tylko... narządem.

        Szczerze życzę powodzenia!
    • matrans Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 14:13
      dobrze zrobiłas nie potepiam cie zyć krótko a pieknie
      • kaachna1 Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 15:03
        Jesteś przykładem na to,że trzeba mieć odwagę aby zawalczyć o własne szczęście
        czego ci gratuluję,bo niewielu na tym forum zdecydowało się aby odejść z
        nieudanego związku,wolą prowadzić podwójne życie,a według mnie nie o to w życiu
        chodzi,kiedy nie ma szans to trzeba zakończyć związek,a dopiero potem szukać
        nowego partnera i tobie polecam tę właśnie kolejność.Teraz to mnie pewnie za to
        zlinczują hi,hi
    • effcia85 Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 16:41
      nie potępiam...mój mąż mnie nie bije, nie szantażuje, nie wyzywa...ale odkąd jestem jego żoną przestaje się czuć jak kobieta...no bo skoro jestem "jego na zawsze" to poco ma się starać?...kocham go... ale już od pewnego czasu po głowie chodzi mi myśl o znalezieniu sobie kochanka i pewnie jeśli nic się nie zmieni to pójdę w Twoje ślady... powodzenia na nowej drodze w życiu :)
      • 4kamusze Re: Dziś zdradziłam męża i... 22.06.08, 15:39
        effcia85

        "mam tak samo, jak Ty"...
    • pejter13 Re: Dziś zdradziłam męża i... 12.06.08, 21:43
      OK!
    • mamdzidzie Re: Dziś zdradziłam męża i... 15.06.08, 01:46
      powiem Wam, że na kochanku wogóle mi nie zalezy (może powinnam znaleźć kogoś
      innego??), ale poniewaz tak bardzo nienawidze swojego męża i jego znęcania się
      nade mną, że z kochankiem spotkam się ponownie!!

      ..
      a jak odejdę od męża i skończę terapię i będę miała świadomość, że nie wpadnę w
      kolejny związke z przemocowcem:( będę szukać jakiegoś faceta, z którym się
      zwiążę. wcześniej nie ma mowy. niestety:(((((
      • out23 Re: Dziś zdradziłam męża i...to jest prosta re- 15.06.08, 10:28
        kompensata
        Przeczytałem chyba wszystkie wątki aby nie powtarzać...
        Seks to proste odreagowanie, nie mogłaś inaczej go walnąc , to to mu
        tak..
        Niewątpliwie, to przełom..
        Żyłaś, z jakimś zwierzakiem,który sie nad Tobą znęcał..
        > ale poniewaz tak bardzo nienawidze swojego męża i jego znęcania się
        > nade mną, że z kochankiem spotkam się ponownie!!
        Jest tak,ze wszystko czego dotychczas nie miałaś, jest tym, czego
        najbardziej Ci brak.
        Tzw seks..jest najłatwiejszy..
        Się nie wiąż z facetem...., pokochaj kogoś ze wzajemnością :)
        Ciekawe, w jaki sposób się dobieraliście, bo zdarza sie, że przy
        kolejnych wyborach popełnia sie te same błędy..
        A z czasem moze pojawic sie tzw. głód miłości i sporo nadziei
        lokowanej w każdym kolejnym..
    • lookbill Gratuluję odwagi kochana :)))) 15.06.08, 01:57
      i teraz jak najszybciej kopnij w dupę gnoja.
      Acha i koniecznie mu opowiedz jak sie już wyprowadzisz jakim jest
      naiwnym frajerem ;D
      Musi wiedzieć co stracił będąc skurwielem :)
      Od siebie życzę Ci powodzenia i szczęścia cokolwiek to znaczy
      • mamdzidzie Re: Gratuluję odwagi kochana :)))) 15.06.08, 02:12
        Dziękuję Ci kochana! Pozdrawiam Cię gorąco!!
        Musze się z tego wydostać w końcu. K... cierpiałam na depresje ponad 2 lata,
        była bita do krwi... :((( i zemszcze sie. Wiem, że zdrada nie jest powodem do
        dumy, ale mi daje siłę... bo chociaż w myslach i w sercu jest mi trochę lżej...
        wiem., że to nie rozwiąze syt, wiem, że będę musiała zaaokceptować to wszystko
        co się stało w moim życiu...
        ale ten miły akcent będę wspominać pewnie wiele razy...
        a i może po rozwodzie opowiem kiedyś to swojeumu obecnemu mężowi:))

        szkoda, ze tak się czasem dzieje. niestety - łatwiej jest niepopełniac błędów
        niż je naprawiać, no ale trudno:(
        \najważniejsze, że się wkrótce z tego wydostanę. i będę mogła spokojnie się
        wykąpać i w spokoju zjeść... :((((


        Kobitki kochane, jeśli któraś z Was to czyta: jeśli wasz facet uderzy was
        uciekajcie, nie czekajcie na następne ciosy... UCIEKAJCIE JAK NAJSZYBCIEJ!!! bo
        skończycie u psychiatry, u internisty, dermatogoa, ginekologa, i innych
        lekarzy... :( bo to będzie początek waszego końca. Facet nigdy się nie zmieni.
        NIGDY!!!!!!!!!!!
        • lookbill Re: Gratuluję odwagi kochana :)))) 15.06.08, 02:49
          Raczej uważam, że w Twoim przypadku owa zemsta jednak jest powodem
          do dumy, bo dodaje Ci sił i odwagi do działania, do zakończenia
          toksycznego związku.
          I nieważne jak się potoczy dalej Twój romans, najistotniejsze jest
          to, że przerwiesz ten ciąg upokorzeń ze strony męża, który po prostu
          nie zasługuje na Ciebie :)
          • lookbill Re: Gratuluję odwagi kochana :)))) 15.06.08, 02:50
            Acha i nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi...
    • rarely razem z mezem jestescie 15.06.08, 18:06
      bardzo fajna para jedno warte drugiego teraz on powinien obic ci morde ty go
      zdradzic z dwoma on polamac ci nogi i rece a ty stanac na pigalaku i robic lada
      za 10 pln

      obydwoje jestescie zdrowo porypani
      • heterosapiens Re: razem z mezem jestescie 15.06.08, 18:53

        rarely napisał:
        > bardzo fajna para jedno warte drugiego teraz on powinien obic ci
        morde ty go
        > zdradzic z dwoma on polamac ci nogi i rece a ty stanac na
        pigalaku i robic lada
        > za 10 pln
        > obydwoje jestescie zdrowo porypani

        Za to ty jesteś normalny i bardzo poprawny.
        Nigdy nawet nie przekraczasz 50 w terenie zabudowanym.
        Szkoda że świat nie jest pełny takich wspaniałych facetów jak ty.
        Życie by było piękne i proste...
        • t_o_ja do autorki wątku 15.06.08, 20:19
          Ja trochę nie na temat, ale po prostu muszę to napisać. Dlaczego
          jeszcze z nim jesteś??? Boże!!! Brak seksu to nic w porównaniu z
          tym, co Ty musisz przechodzić! Ratuj się, dziewczyno! Dlaczego nie
          uciekasz od tyrana? Dlaczego jeszcze jesteś z człowiekiem, który Cię
          bije, poniża, rani??? Kochana, życzę Ci dużo siły i jak najszybszego
          podjęcia decyzji o odejściu! To najlepsze i jedyne wyjście -
          wyjście, które pozwoli Ci normalnie żyć!
          P.S. Trzymam za Ciebie kciuki i za podejmowanie trafnych decyzji.
      • songo3000 Re: razem z mezem jestescie 15.06.08, 23:48
        Komu z zepsutych zębów kapie nienawieść to widać...
      • termsandconditions Re: razem z mezem jestescie 16.06.08, 04:11
        jestes chyba z innego swiata. tss:(( Kobieta jest ponizana i MALTRETOWANA - dla
        Ciebie to para godna siebie.. coz..
        troche wyobrazni, nie napisze, ze jestes zdrowo porypany, bo jest to forum, w
        ktorym kazdy wypowiada swoje uwagi, glownie aby pomoc-wesprzec innych. A takze,
        nie chce sie przyrownac do Twojego poziomu,
        MAMDZIDZIE - go for it! tak przymaj! badz szczesliwa!
        HOMO/HETERO - sorry - nie zapamietalam, moja ignorancja - jestem tu nowa - mysle
        tak samo - acz dostalam mandat za 31.5m (moj pierwszy w zyciu) - nie w Polsce
        takze inne przepisy.
        Dobrze, ze na forum jeszcze porzadni faceci... - he he :):)

    • pmwk Re: Dziś zdradziłam męża i... 17.06.08, 23:05
      i jutro zrobię to ponownie:)
      może będzie przyjemniej:)
    • okulista1300 Re: Dziś zdradziłam męża i... 18.06.08, 15:47
      I słusznie nie toleruje przemocy szczególnie na kobietach. Miałem takiego
      damskiego boksera w bloku żona dwójka dzieci, i tatuś czasem podchmielony
      ćwiczył boks na żonie. Pogadałem z nią i powiedziałem, że może to zgłosić na
      policje itd. Bała się coś zrobić. Któregoś dnia nie mogłem słuchać co się tam
      dzieje. Może nie powinienem się mieszać w nie swoje sprawy ale troszeczkę mu
      wytłumaczyłem pod pozorem ciszy w bloku itd. Skończyło się leczeniem u
      psychologa i teraz są przykładnym małżeństwem. Ja oczywiście jestem ten zły co
      pobił męża ale jestem zadowolony że jak zeszła opuchlizna z oczu to przejrzał.
      Nie zawsze rozwiązaniem jest zdradzić i odejść ale to już zależy tylko i
      wyłącznie od nas samych.

      Pozdrawiam
      • alpepe do okulista1300 20.06.08, 18:11
        świetnie, o ile facet się nie wyrobił bardziej i nie bije np. po piętach i nerach.
      • kaachna1 Re: Dziś zdradziłam męża i... 20.06.08, 18:19
        > Nie zawsze rozwiązaniem jest zdradzić i odejść ale to już zależy tylko i
        > wyłącznie od nas samych. Z tym
        się nie zgodzę,zawsze wszystko zależy od dwóch osób nie tylko od nas,jeśli
        drugiej osobie nie będzie zależało sami nic nie zrobimy,oboje muszą chcieć!
    • alpepe Re: Dziś zdradziłam męża i... 20.06.08, 18:12
      wszystko super, tylko po jakiego uprawiać seks, jeśli się nie odczuwa satysfakcji?
      • n.i.p.69 Re: Dziś zdradziłam męża i... 20.06.08, 19:28
        Psychopaci mają badzo ograniczony dostęp do emocji i odczuwania, wiec chyba
        tylko dla rozladowania napiecia. (..to coś w rodzaju masturbacji.)
    • jimmy.cash Re: Dziś zdradziłam męża i... 22.06.08, 21:42
      Bardzo dobrze zrobiłaś. I oby tak dalej - ale tego pewnie nie trzeba Ci mówić. ;)
    • xenia123 Re: Dziś zdradziłam męża i... 29.06.08, 12:13
      witam, jesli sie czujesz z tym dobrze to popieram Cie... nie ma co
      zalowac sie facetów, a oni traktowac nas maja jak ksiezniczki...
      pamietaj tego kwiatu to pol swiatu, a wierze ze trafisz na
      fantastycznego mezczyzne (choc ja nie trafilam) to wierze ze tacy
      istnieja. jaKBYS CHCIALA POKLIKAC TO MOJ MAIL
      xenia123@nospam.gazeta.pl
    • el_kommendante Re: Dziś zdradziłam męża i... 08.07.08, 10:39
      mamdzidzie napisała:

      > ... czuję się wspaniale!!!
      > i to nawet nie dlatego, że sex był wspaniały, tak szczerze, to nie
      podobało mi
      > się, może dlatego, że to pierwszy raz?
      >
      > ale dlatego, że to zrobiłam, przypieczętowałam sobie tym samym (w
      głowie), że
      > odchodze od swojego męża. właśnie szukam mieszkania, żeby sie
      wyprowadzić.
      >
      > moj 4-letni związek z mężem przepłaciłam zdrowiem, miałam
      depresje, cierpiałam
      > na bezsenność, pojawiły mi się guzy w piersi:(, napady migren itd.
      > mąż mnie bił, zdradzał, szantażował, wyzywał, dużo by opowiadać.
      nawet już
      > nie chce o tym myśleć:(((
      >
      > i dziś po 4 latach koszmaru, to ja umówiłam się kimś innym,
      zdradziłam i
      > jestem z tego powodu zadowolona!
      > i mam kochanka, hi hi! Tak, mogę to powiedzieć: mam kochanka,
      przystojnego,
      > wysokiego, miłego. nie kocham go, nie zamierzam się wiązać na
      stałe. nic z
      > tych rzeczy.
      > czysty sex z kimś, komu na mnie zależy. tajemnica. jak już się
      rozwiodę, nie
      > omieszkam opowiedzieć o tym swojemu mężowi.
      >
      > i jestem z siebie dumna. głupio brzmi co? pewnie niektóre z was
      zlinczują mnie
      > za moje zachowanie, ale ja się cieszę, że to zrobiłam, i to
      bardzo!!!
      > może będzie mi łatwiej uciec od męża mając kogoś, kto mi pomoże
      psychicznie, a
      > i doda mojej kobiecości i seksualnośći uroku:)
      > Zrobiłam to dla siebie. było mi to potrzebne - psychicznie.
      > cieszę się baaardzo!! :))
      >
      JUŻ WSPÓŁCZUJĘ TEMU KOCHANKOWI _ NIE WIE BIEDAK W CO SIE WPAKOWAŁ
      • n.i.p.69 Re: Dziś zdradziłam męża i... 09.07.08, 16:43

        > JUŻ WSPÓŁCZUJĘ TEMU KOCHANKOWI _ NIE WIE BIEDAK W CO SIE WPAKOWAŁ
        ..hmmm..... myślę, że ma to co mu sie należy (?)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka