eudajmonika
24.07.08, 11:53
Słodkie cytryny
Czytałam niedawno wywiad z Agnieszką Glińską, która przyznała, że jedną z
ważnych dla niej książek jest "Lalka" Prusa. Zapytana dlaczego, odpowiedziała,
że ta książka pokazuje jak poważnym czynnikiem determinującym naszą
świadomość, cele, osobowość jest BRAK. Zastanowiło mnie to.
Czy na tym forum poświęconym BRAKOWI, zmaganiu się z BRAKIEM są osoby, które
jak Wokulski przekuły BRAK w konkret? Na pewno każdy dorzucił się do
beletrystyki kwitnącej na tym forum, ale czy to naprawdę już wszystko?
Może któraś z Pań na fali kolacyjek ze świecami, przygotowywanych w wiadomym
celu, założyła swoją firmę kateringową?
Któryś z zaniedbywanych Panów zdegustowany jakością estetyczną pornozdjęć
zakupił aparat fotograficzny i sprzedaje zdjęcia do renomowanych czasopism dla
dżentelmenów?
Ktoś postanowił zgłębić mroki psychiki płci przeciwnej i podjął studia
odkrywając czysto intelektualne rozkosze?
Ktoś zamiast marzyć o uprawianiu, przystąpił do dzieła - i UPRAWIA piłkę
ręczną w amatorskiej drużynie osiedlowej, albo został dumnym ojcem/matką
rekordowej wielkości kabaczka, championa w dorocznym konkursie pracowniczego
ogrodu działkowego 'Mega Ugór"?
Sama chciałabym umieć docenić takie side-effects barku właśnie.